Z jednych zrodel slyszalam, ze tak,z innych ze nie. Moj synek sie ich nabawil
(w sensie doslownym

) jakies dwa dni temu i jest troszke marudny tzn bardziej
niz zwykle.Aha, i ma zachrypniety glos,doslownie skrzeczy.Czy to ma zwiazek z
plesniawkami???Musze powiedziec, ze od kilku tygodni "spiewa" wysokim glosem,
wiec moja pierwsza mysl byla, ze sobie gradlo zdral przez te piski i wrzaski

Ale moze to plesniawki?
Jakie sa Wasze doswiadczenia??o sposoby leczenia nie pytam bo czytalam juz w
archiwum na ten temat i wiem o wszystkich sposobach od genjcjany, przez
nystatyne, cytryne,mocz...Narazie leczymy sie cytryna