Dodaj do ulubionych

płacz dziecka pomóżcie

22.07.05, 10:59
Mam poważny dylemat.Mam 10 -cio miesięcznego synka i jak dziecko w tym wieku
jest cudowny zaczyna chodzić raczkuje bawi się ze mną niestety do południa
jest z babcią bo ja pracuję. Jak wracam to się bardzo cieszy noszę go ale nie
za dużo raczej chodzimy i sie bawimy. wszystko było ok. Od jakiegoś czasu mam
wrażenie że Piotruś zaczyn mną rzadzić jak czegoś nie dostanie to płacze albo
się złości wymachując rączkami. Wieczorem po kąpieli i po nakarmieniu zawsze
kładłam go do łóżeczka ale ostatnio jak tak roię to strasznie wrzeszczy. On
chce abym go nosiła ale wtedy nic nie zrobię. Wczoraj z mężem trochę
zignorowaliśmy płacz i tak siedział i wrzeszczał było mi ciężko ale chciałam
zobaczyć co zrobi dalej. Okazało się że Piotrek przekonał się że płaczem nic
nie wskóra i się uspokoił, wtedy mąż wziął go na ręce przeczytali baje
zasnął. Mam poprostu wyrzuty że jak on płacze wręcz histryzuje ja powinnam go
przytulić czy poczekać aż sie uspokoi. Moja tęsciow twierdzi ze to jest nie
ludzkie i ze dziecko nie powinno wogóle płakć a jeżeli płacze to tylko moja
wina. On ma wkońcu ponad 10 mies. i uważam ze powinien pomału poznawać pewne
reguły a dziecka w tym wieku można odróżnić płacz kiedy jest zmęczony a kiedy
poprostu wsciekły. Jestem trochę zdezorientowana. W
Obserwuj wątek
    • abiedrzycka Re: płacz dziecka pomóżcie 22.07.05, 12:48
      No, skąd ja to znam... Kiedyś przeczytałam w jakiejś gazecie, że dzieci, którym
      rodzice nie pozwalają płakać wyrastają na bardziej inteligentne, niż dzieci,
      które płakały jako niemowlęta. I zastosowałam się do tego. Nosiłam na rękach,
      usypiałam kołysząc, trzęsłam się jak nad jajkiem. Efekt: moja trzyletnia dziś
      córka jest faktycznie inteligentna nad wyraz: najcwańsze dziecko w przedszkolu,
      pani przedszkolanka mówi, że jest najbardziej samodzielna (choć młodsza o pół
      roku od pozostałych dzieci), potrafi bez mrugnięcia okiem wyczuć nastrój
      każdego, ale... "urabia" sobie wszystkich wokół, nie wiem, jak to robi, ale ma
      wszystko, czego chce - tak potrafi człowieka podejść.
      Teraz mam drugie dziecko (Hubert ma 5 m-cy). Mały usypia sam, jest sto razy
      spokojniejszy, nie płacze bez powodu - chyba, że jest głodny (albo starsza
      siostra zrobi mu krzywdę z zazdrości). Ja mam mnóstwo czasu dla siebie i nie
      jestem zestresowana. Myślę, że to kwestia nastawienia. Od początku wiedziałam,
      że Huberta będę wychowywała inaczej. Dziecko chyba to wyczuło i mnie nie
      terroryzuje. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka