alicez 04.08.05, 15:36 między zaspokojeniem potrzeby bliskosci a rozpieszczaniem dziecka? Ta kwestia nie daje mi spokoju. tyle się człowiek nasłucha, naczyta a w praktyce... Jak radzicie sobie z tą kwestią? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anias29 Re: gdzie leży granica 04.08.05, 15:43 Ponieważ moje dziecko jest "butelkowe", a i wieczorem samo zasypia w łóżeczku - w dzień dużo je noszę i przytulam Odpowiedz Link Zgłoś
mal.go.sia Re: gdzie leży granica 04.08.05, 16:09 jedno nie ma z drugim zbyt wiele wspolnego... rozpieszczanie to pozwalanie na wszystko (bez ustanowienia granic, zasad), zaspokajanie potrzeby bliskosci to podstawowy czynnik rozwoju emocjonalnego dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
alicez Re: gdzie leży granica 04.08.05, 17:23 ja mam na myśli takie zupełne maleństwa. A pod słowem rozpieszczanie rozumiem taką sytuację, że np nosząc dziecko często na rękach przyzwyczajasz je do tej rozrywki i później bez tego ani rusz. Albo wspólne spanie, pozwalanie na spanie przy piersi i temu pokrewne sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: gdzie leży granica 04.08.05, 17:55 W Zwierciadle 7/2005 w art. pt "Kochaj i wymagaj" jest napisane: "(...)Calkowicie rozpieszczac niemowle do szostego m-ca zycia.Ale-uwaga-od okolo siodmego m-ca nadal spleniac jego zyczenia, jednak nie bez ograniczen (ktore sa potrzebne szczegolnie wtedy, gdy dziecko probuje kierowac matka)(..)." Poza tym mysle, ze "to sie wie i czuje"....przynajmniej ja tak mam Odpowiedz Link Zgłoś
kamioda Re: gdzie leży granica 04.08.05, 19:10 Nie odpowiem na to pytanie bo nie wiem,ale ja kieruję się intuicją.To moja trzecia dzidzia i uważam że tak jest najlepiej.Jakiś miesiąc temu zapaliłam się do lektury Języka niemowląti Uśnij wreszcie ale moja intuicja z nimi wygrała.Czasem jest mi ciężko bo mała ma 3 m-ce i potrafi wisiec cały dzień przy cycy(np.dzisiaj),smoczka nie akceptuje ale staram się być dzielna i nie mazgaję się.Jutro pewnie będzie lepiej.Ale jak Kamila na mnie patrzy to widzę jak mówi " kocham cię mamusiu"i o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: gdzie leży granica 04.08.05, 19:22 ja też myślę, że ważna jest intuicja, no i dojrzałość. Uważam, że z miłością nie można przedobrzyć, ale z naszym brakiem dojrzałości owszem poza tym wyznaczanie granic nie zaprzecza wielkiej miłości. ja mojego synka przytulam, caluję, nosze, uspiam na rękach, jak płacze reaguje, ale też nie lecę na każde kwilnięcie, staram się nie wtrącać się, jak się ładnie sam bawi, jak marudzi z nudów, daje mu czas, żeby się wymarudził. (czasem każdy lubi ponarzekać Poza tym granice się zmieniają, zależą od sytuacji, trzeba do nich podchodzić plastycznie. mój Antoś Odpowiedz Link Zgłoś