Dodaj do ulubionych

Pediatrzy pod kontrola - witamina d3...

15.12.05, 21:07
Witam Wszystkie Panie. Chcialam sie z Wami podzielic swoimi watpliwosciami na
temat lekarzy pediatrow i ich podejscia do naszych dzieci...Od poczatku
istnienia synka na tym swiecie mialam z nimi do czynienia. W szpitalu po
porodzie bylam 7 dni bo maly mial opuchlizne i dostal mocna zoltaczke. Byl
naswietlany w inkubatorze. Co nowa zmiana nowe mialam informacje o stanie
jego zdrowia. W koncu zapytalam orydnatora co mojemy chlopcu dolega bo kazdy
lekarz mowi co innego. I co dziwne dopiero po tej rozmowie synek mial
wykonane dodatkowe badania i jak sie okazalo juz moglismy wyjsc do domu -
tego samego dnia rano dowiedzialam sie ze conajmniej jeszcze dwa dni bedzie
naswietlany w inkubatorze a dopiero potem sie okaze co dalej...


Potem chodzilismy ( i nadal chodzimy) do pani pediatry. Juz 6 tygodni temu
mowilam jej ze malemu poca sie nozki - zebrzydko pachna. Ale ona ze to
normalne i nie mam sie przejmowac - pewnie "genetyczne". No coz - od tego
czasu maly pocil sie coraz mocniej i to juz nie tylko nozki. Dzisiaj bylam na
kolejnym badaniu i Pani doktor zapytala mnie tylko o dwie rzeczy:
1. Dziecko na piersi?
2. Czy czyms jeszcze dokarmiane oprocz nana?
Nic wiecej. Ani czy sie poci, ani czy sie rozwija psychoruchowo. Nic. Jakby
to nie bylo wazne. POwiedzialam ze synek sie poci i to juz caly. Wiec
spojrzala na niego pomacala glowke i kazala zwiekszyc dawke witaminy d3 z
dwoch kropli na osiem. To zalecana dawka dzienna. Czy to nie za duzo? Boje
sie bo prawde powiedziawszy nie ufam juz tej Pani doktor i nie bardzo wiem
czemu taka glupia bylam ze przez te ostatnie 6 tygodni nie szukalam innego
pediatry. Ale coz - czlowiek uczy sie na bledach. Dzisiaj postanowilam ze
zmienie lekarza i z synem udam sie na kontrole do kogos innego. Jestem z
Pily - czy wie ktos kto tam jest dobrym specjalista - pediatra? Fajnie by
bylo gdyby mi ktoras z Was tez odpowiedziala czy ta dawka nie jest za duza i
czy do czasu wizyty u "nowego" pediatry nie zwiekszac dawki d3?


Poza tym jakich Wy macie pediatrow? Bo nie wierze ze wszyscy sa tacy zli. Ja
mialam chyba pecha i slepo zaufalam. Niepotrzebnie. . .
Obserwuj wątek
    • agam26 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 15.12.05, 21:21
      8 kroplii to dużo.chyba za duzo.ale to nie ja jestem pediatrą. Podobno spocone
      stópki, główka świadczą o niedoborze wit.D3.Mozna zbadać jej poziom u maluszka i
      wtedy tak naprawde wiadomo. Ja mam super pediatrę, ale nie ufam jej
      bezgraniczne. z reszta jak kazdemu lekarzowi.Skonsultuj się z innym lekarzem.
      • myszka2810 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 15.12.05, 21:29
        bardzo dziekuje za informacje o tym ze mozna wykonac jakies badania na poziom
        witaminy. Tyle ze jakie to sa badania?
    • zona_mi Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 15.12.05, 21:29
      O pediatrę zapytaj na forum Wielkopolskim:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=609
      Zajrzyj też na Zdrowie dziecka:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=577
    • aga55jaga Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 15.12.05, 21:51
      a ja polecam ci to forum

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=33127330
      i poradę u doktora Albrechta, pisuje do m in Dziecka" - stwierdzenie
      dodtatkowego zapotrzebowania na wit d3 wymaga przeprowadzenia badań np na
      zawartośc wapnia w organizmie - ale to Pan doktor myślę że ci dokładnie
      wytłumaczy. Mojej córce też przypisano taką końska dawkę bez odpowiedniej w tym
      kierunku diagnostyki. Myślę że na rezultaty takiej terapii przyjdzie mi jeszcze
      poczekać i nie będa one przyjemne, niestety. A co do pocenia się główki -
      przyszedł moment kiedy przestała być mokra i wcale nie była to zasługa
      podawania wit d3. Od tamtej pory jestem wręcz przeczulona na bezmyślność
      lekarzy ale to inny temat i dłuuuga historia.
      • sunflower Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 15.12.05, 22:04
        Z moją corką chodziłam do:

        Gabinet Pediatryczny H. Wierbiłowicz
        64-920 Piła
        Bogusławskiego 8
        Piła TEL (67) 2134944


        Gorąco polecano mi pediatre mieszkającego gdzies na tej ulicy jak do Ars
        Medicalu sie idzie, niestety, nazwisko mi "ulecialo". Jutro postaram sie
        dopytac o dokladniejsze namiary.
        • myszka2810 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 16.12.05, 09:10
          juz teraz ci dziekuje i czekam na ten adres.
    • mruwa9 czepiasz sie 15.12.05, 21:58
      1. lekarka pytala sie o sposob karmienia, bo od tego zalezy ewentualna dawka
      vit.D3 - w sztucznych mieszankach jest bodajze dodatkowa suplementacja tej
      witaminy. Pytanie jak najbardziej na miejscu.
      2.Pomacanie glowki mialo stwierdzic, czy rozmieka potylica, jako jeden z
      objawow krzywicy, podobnie jak np. nadmierne pocenie sie glowki. Stad
      zwiekszona dawka vit.D, choc zalecona dawka jest rzeczywiscie dosc wysoka.
      3. jesli dziecko cale sie poci, to czy przypadkiem nie jest przegrzewane?
      Zdejmij z dziecka co najmniej jedna warstwe ubrania i wtedy poobserwuj.
      • myszka2810 Re: czepiasz sie 16.12.05, 09:09
        Jesli sciagne z dziecka jedna warstwe to zostanie w samej pieluszce. Nosi dobre
        ciuszki ktore na pewno przepuszczaja powietrze - akurat o to dbam. Dokladnie
        wiem ze w NAN jest witamina D3. Dawka jest zbyt duza - bez wykonania
        dodatkowych badan - jak mozna 4 miesiecznemu dziecku cos takiego zapisac? I na
        pewno nie czepiam sie. Raczej staram sie byc przeczulona na takie zachowanie
        gdzie w taki sposob traktuje sie maluszka.
        • mama_kotula Re: czepiasz sie 16.12.05, 09:31
          myszka2810 napisała:

          > Raczej staram sie byc przeczulona na takie zachowanie
          > gdzie w taki sposob traktuje sie maluszka.

          Ale w jaki sposób? Czy pani doktor w jakiś sposób źle potraktowała twoje
          dziecko? Bo chyba czegoś nie rozumiem.
          Zgadzam się z Mruwą, czepiasz się.
          • myszka2810 Re: czepiasz sie 16.12.05, 09:39
            Przede wszystkim kiedy bylam 6 tygodni temu u lekarza zglosilam juz ze malemu
            poca sie stopki - wtedy Pani doktor skwitowala to tym, ze pewnie jest to
            sprawa "genetyczna". Wczoraj bylam na kolejnej u niej wizycie i powiedzialam ze
            maluszek teraz poci sie juz caly. Ona mi najpierw ze jest pulchniutki wiec
            pewnie dlatego - nawet nie badajac tak stwierdzila - po czym wziela mauszkowi
            objela glowke palcami i stwierdzila ze zwiekszymy dawke z 2 na 8 kropli
            Vigantolu. Powiedziala "jeszcze uda sie wszystko cofnac" - kiedy ja sie
            zapytalam "co cofnac?" powiedziala ze nie mam sie niczym przejmowac i wszystko
            bedzie dobrze. Ale nic nie tlumaczyla. Na tym zakonczyla nasza konsulatcje. Nie
            bylo pytan czy dziecko sie rozwija psychoruchowo - i odnioslam wrazenie ze nie
            mam tez za duzo sie pytac bo jest kolejka i pani sie spieszy. Dzisiaj bardzo
            zaluje ze nie postawilam sie twardo i nie powiedzialam ze mam jeszcze kilka
            pytan - to moj blad. Ide dzisiaj prywatnie do lekarza innego i jesli sie okaze
            ze Pani doktor miala racje to w porzadku - przeprosze sie. Ale jesli nie
            zlecila badan ktore powinien miec wykonane i przegapila cos to osobiscie po
            nowym roku pojde do niej i jej powiem co o niej mysle. To nie jest czepianie.
            • mama_kotula Re: czepiasz sie 16.12.05, 09:53
              Z góry zaznaczam, że nie zamierzam cię w jakikolwiek sposób urazić, czy się
              czepiać (aczkolwiek czepialska jestem z natury, hihi):

              myszka2810 napisała:

              > Ona mi najpierw ze jest pulchniutki wiec
              > pewnie dlatego - nawet nie badajac tak stwierdzila

              Co miała badać w kwestii pocenia się dziecka? Płuca wink)?

              > Nie
              > bylo pytan czy dziecko sie rozwija psychoruchowo - i odnioslam wrazenie ze nie
              > mam tez za duzo sie pytac bo jest kolejka i pani sie spieszy.

              Poszłaś do lekarza z konkretnym problemem - czyli nadmierną potliwością, a nie
              na wizytę kontrolną, popraw mnie, jeśli się mylę. Lekarka nie miała obowiązku
              zapytać o rozwój psychoruchowy.

              > Ale jesli nie
              > zlecila badan ktore powinien miec wykonane i przegapila cos to osobiscie po
              > nowym roku pojde do niej i jej powiem co o niej mysle

              Po co masz jej robić awanturę? Tylko się bardziej zestresujesz, a - jeśli
              faktycznie jest takim, a nie innym człowiekiem, to po niej spłynie jak po
              kaczce, albo wyrzuci cię z hukiem z gabinetu. Po co? Dla chwili satysfakcji? Nie
              warto.
              Dobrze będzie tak, jak zrobisz - skonsultuj z innym pediatrą, niekoniecznie
              prywatnym (prywatny nie równa się lepszy, wbrew powszechnej opinii, prywatny =
              droższy smile))
              Pozdrawiam
              Marta
            • janka1231 Re: czepiasz sie 16.12.05, 10:15
              a ja Cie myszka2810 rozumiem, przechodziałm prawie to samo - zmieniałam
              lekarzy kiedy nie udzieli mi odpwiedzi na moej pytania - nie wnikałam czy im
              sie nie chaciało czy jak.W przychodniach nfz to raczej trudne bo i wybór mały,
              korzystałam z prywatnych na szczęście miałam abonament. znalazłam w końcu panią
              pediatrę która mi odpowiada i udziela wyjaśnień, bo też sie okazało że w
              przychodni zalecili mi 1 kroplę wit d3 co drugi dzień, bo "ciemiączko szybko
              zarasta", była w odpowedziach wymijająca, i stwierdział że się z nią niedogadam
              jak na pytanie moje "jakim mlekiem mod. najlepiej dokarmić małego podczas mojej
              nieobecność, bo ja zupełnie niedoświadczona a karmię piersią, jednak mam dużo
              badań kontrolnych i czeka mnie parę długich nieobecności, nie mam laktatora, ze
              ściągania może nic nie wyjść i co wtedy?" opowiedziała " nie dokramiać bo nie
              będzie chcial piersi potem" Ale mi pomogła...kupiłam mleko sama ale miałam
              stracha czy dobre i odpiwednie a nie musiło tak być...
              Jak już trafiłam do "mojej" pediatry okazało się że sa rózne szkoły na ten
              temat i ona uważa że przez szybko zarastające ciemiączko nie powinno się
              zmniejszać dawki bo to taka uroda, tym bardziej że z małym się juz urodził więc
              zarastało w normalnym tempie tylko miałao "mniej do roboty" a wielkość
              ciemiączka po urodzeniu wpisana była do ksiązeczki.... zauwazyła też żeberka
              małego - lekko odstające i stwierdziła że albo sa to oznaki pokrzywiczne albo
              szybkiego wzrostu i dała skierowanie na badania krwi i oznaczenie jakiego
              enzymu i wapnia (nie pamiętam jakiego)którego duża liczba świadczyc będzie o
              krzywicy). Enzym był lekko podwyższony ale inne wartości nie więc te oznaki są
              od szybkiego wzrostu, ząbkowania - mam juz te pewność. Więc warto sie upierać i
              szukać, dociekać aż do uzyskania pewności że jest tak jak powinno być - nikt
              za nas mamy tego nie zrobi. Trzeba zadawać pytania i nalegać na odpowiedż bo to
              zmusza lekarza (dla którego badania kontrolne to rutyna) do myslenia.Dobrze że
              • bemark76 do janka 1231 30.12.05, 11:02
                gdzie znalazlas takiego lekarza?, w jakiej platnej przychodni?, bede wdzieczna
                za odpowiedz.
          • asia06 Re: czepiasz sie 16.12.05, 14:41
            A co to znaczy zle potraktowac dziecko? Bo brak wiekszego zainteresowania to
            chyba tez nie za dobre potraktowanie. Zgadzam sie - z lekarzami ostroznie.
    • luboanna Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 16.12.05, 12:28
      U nas było jweszcze fajniej - lekarka w przychodni w ogóle nie kazała dawać D3.
      Mówiła, że od nadmiaru D3 dziecku też się może pocic główka, a nie każdy lekarz
      o tym wie. My jednak dawaliśmy, bo prywatnie chodziliśmy do kogoś innego. Z 2
      kropli zmniejszyła nam na 1 dziennie, po tym, jak zbadała ciemiączko.
      Powiedział, żeby dawać 2 krople, gdyby pocił się przy jedzeniu - bo tak się
      dzialo wcześniej.
      Pozdrawiam!
      A
    • mynia0 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 16.12.05, 13:05
      ja mam fajnego pediatrę, ale nie ufam mu bezgranicznie, mimo wszystko.

      i wcale nie uważam, ze się czepiasz - masz prawo do wątpliwości, nie wiesz
      wszystkiego, a lekarz jest po to, żeby Ci wszystko wyjaśnić i skoro do niego
      przychodzisz, ma zbadać dziecko jak należy. w kwestii D3 - trzeba zrobić
      badania, które wykluczą lub potwierdzą niedobór D3. dawka 8 kropel to
      strasznie dużo, i myślę, ze nie można jej tak, sobie dać, bez żadnych badań!!!
    • renata28 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 16.12.05, 14:32
      Trzeba zrobić badanie na gospodarkę wapniowo-fosforową i wszystko będzie jasne.
      Osiem kropli wit. D bez badania to chyba jakiś żart, co to za lekarz.
      • myszka2810 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 16.12.05, 17:12
        Dzisiaj przyszła do mnie na wizytę domową inna pani pediatra. Powiedzialam jej
        jak przebiegla moja wczorajsza wizyta u lekarza i na czym polegalo badanie (lub
        jego brak?). Przyznalam sie ze wezwalam ja aby potwierdzila lub zaprzeczyla
        postawionej diagnozie podawania 8 kropli. Pani zbadala dokladnie dziecko. I
        raczki i nozki. I glowke. Byla bardzo zdziwiona ze wczoraj dowiedzialam sie ze
        maly ma miekka glowke poniewaz wedlug niej wszystko jest w nalezytym porzadku.
        Oczywiscie zwiekszyc kazala dawke d3 ale nie na 8 kropli a na jedyne 3 krople
        dziennie. Powiedziala ze dodatkowo witamina znajduje sie w NAN-ie wiec ona nie
        widzi potrzeby podawania malcowi tak duzej dawki. W dodatku dowiedzialam sie ze
        maluszek ma dobrze juz zrastajace sie ciemiaczko i nawet moznabyloby powiedziec
        ze az ciut za szybko. Przyznala ze gdybym zwiekszyla dawke do 8 kropli mogloby
        sie za szybko zrosnac. I moj synek nie ma nadwagi jak wskazywala wczorajsza
        pani pediatra. Oczywiscie ma ciut za duzo ale jak pani doktor
        powiedziala "miesci sie w normie". Wytlumaczyla co podawac, odpowiedziala na
        kazde moje pytanie. Wszystko spokojnie i bez nerwow...Powiem jeszcze ze pani u
        ktorej bylam wczoraj jest mloda (okolo 30) a ta ktora byla u mnie dzisiaj miala
        okolo 55 lat... Dzisiaj spie spokojnie. Wszystko jest dla mnie jasne i ciesze
        sie ze poprosilam inna pania doktor o pomoc i konsultacje. Gdybym nie
        posluchala swojej intuicji kto wie co by sie stalo...
        • aga55jaga Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 16.12.05, 20:58
          szybko zarastające ciemiączko to jedynie jeden z efektów i wcale nie
          najgrożniejszy przedawkowania wit d3
    • bemark76 problem z witD3... 17.12.05, 00:01
      witajcie
      musze powiedziec ze problem z witD3 pojawil sie u mnie
      tzn u mojej corki
      po wyjsciu ze szpitala polozniczego zlecono mi podawanie d3 od 15go dnia zycia
      jednoczesnie ja karmiac piersia bralam femintal ktory rowniez ma 800jedn. tej
      witaminy (w jednej kropli jest 400 jedn.)
      kiedy corka miala 6tyg. trafilysmy do szpitala z kolka i wtedy zrobiono jej
      badania, gdzie wykryto ze ma za duzy poziom wapnia i kazano odstawic d3 na ok.
      2tygodnie.
      po wizycie w szpitalu pojwilam sie na rejonie u lekarki prowadzacej i spytalam
      kiedy podawac d3 - wtedy ona zlecila zbadanie poziomu wapnia, fosforu i
      fosforazy zasadowej
      poniewaz poziomy tych czynnikow byly podwyzszone kazala nadal nie podawac d3
      bylam u tej lekarki co tydzien i niemalze co tyfdzien pytalam o d3 (nadmiar
      szkodzi ale i niedobor jest niebezpieczny)
      oczywiscie lekarka mowila nie podawac.
      dopiero teraz doprosilam sie ponownych badan a corka nie bierze juz d3 od ponad
      3ch miesiecy....
      jestem wkurzona na te kobiete ale to nie koniec
      przypadkowo z wynikami tych ostatnich badan trafilam do innego lekarza ktory jak
      zobaczyl poziomy wapna, fosforu i fosforazy zasadowej (zarowno w ost. badaniu
      jak i poprzednim) to stwierdzil ze corka juz dawno powinna przyjmowac d3.... BO
      ROZMIEKAJA JEJ KOSCI....

      w koncu spytalam jeszcze innego lekarza ortopede ktory stwierdzil, ze z wit.d3
      jest tak: zarowno nadmiar jej jak i niedobor daja w wynikach poziomu wapna,
      fosforu jak i fosforazy zASADOWEJ TEN SAM OBRAZ.... tn. jesli jest za duzo d3 to
      nadmiar wapnia i forsforu jest wydalany z organizmu w moczu i jest podwyzszony
      poziom we krwi - ale niedobor tej witaminy ktora powoduje ze wapn i fosfor moga
      odpowiednio wchlaniac sie do kosci powoduje ze wlasnie te elementy nie wchlaniaj
      sie do kosci i tez jest ich za duzo w wynikach....
      najlepiej jest zbadac sam poziom d3 w organizmie i wtedy bedzie wiadomo.
      oczywsicie poprosilam lekarke o to ale odmowila wydania skierowania na to
      badanie - zleciala podawac corce d3....
      jestem przerazona - postanowilam sama zbadac corce poziom d3, prywatnie
      i jak tu ufac lekarzom?

      • myszka2810 Re: problem z witD3... 17.12.05, 12:24
        Lepiej sie sprężyć i iść do innego lekarza. Ja tak wczoraj zrobiłam i dopiero
        teraz jestem spokojna. Swoją drogą co to za pediatra i co to wogóle ma znaczyć
        że nie wyda skierowania na badanie poziomu d3 jesli sie o nie prosi i sa ku
        temu wskazania. Medycyny 6 lat nie studiowalam ale wydaje mi sie ze cos jest tu
        nie tak ... Idz zrob badania - pomoc dziecku trzeba i Ty jako matka bedziesz
        spokojniejsza kiedy już bedziesz wiedziala co sie dzieje.
        • clio1979 Re: problem z witD3... 18.12.05, 12:48
          Myszka,
          nie chciało mi się wszystkiego czytać, więc z góry przepraszam jeśli się
          powtarzam.
          wit.d3 - na początku córka dostawała 1 kroplę co 2 dni - na kontroli pediatra
          stwierdziła, że ciemiączko jest za małe (córka ma 4 m) i wogóle zabroniła dawać.
          pocenie się - też to przechodziliśmy, teraz jest ok - ale temperatura w pokoju
          do spania jest koło 20 stopni, mała śpi w body i średnio grubym śpiworze
          (strasznie się rozkopuje), a i tak czasem główka jest odrobinę spocona.
          PZDR!
          • justyna9926 Re: problem z witD3... 20.12.05, 13:23
            Moj syn ( 11 miesiecy) mial przedawkowana witamine d3 . Dostawal 2 krople
            dziennie, a norma to 400 jednostek ( 1 kropelka zawiera 500 jednostek). Teraz
            mamy z tym same problemy- za duza fosfataza alkaliczna, czekamy na wizyte w
            CZD. Znajdz szybko dobrego pediatre, bo podobno ostatnimi czasy pediatrzy
            (zwlaszcza ci starej daty) b. czesto przedawkowuja u dzieci witamine d3. Mozna
            zrobic badanie krwi na : wapn, fosfor, fosfataza alkaliczna i poziom wapnia i
            kreatyniny w moczu i wtedy juz bedzie wiadomop na pewno czt wit. d 3 jest
            przedawkowana czy jest jej niedobor. Najlepiej jednak najpierw udaj sie do
            lekarza.
    • jovanka_lena Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 17.12.05, 23:31
      ja dodam swoje dosiwadczenie - mieszkam w irlandii i tu sie w ogole nie podaje
      wit d ja podaje na wlasna reke 1 krople dziennie maly ma 9 mies od 5 mies nie
      jest napiersi.... nie mam kogo zapytac bo tu sie stukaaj w glowe.... znajoma
      pediatra powiedziala ze do konca 1szego roku podaje ise dziecku 1 krople
      prowizorycznie -nie zgadzam sie z tutejszym systemem opieki zdrowotnej (zadnej
      prewencji) ale to nasze polskie sprawdzanie skladu chemicznego kosci zebrowej
      (sorry) to juz przesada... wiem wiem sama bym tak robila gdybym miala
      sprzeczne info od lekarzy ale umowmy sie ze nie dawanie szkodzi i
      przedawkowanie wiec czemu nie kompromis?
    • uszatkowa Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 18.12.05, 15:01
      tak zanim cos sie poda dziecku to samemu trzeba dobrze sprawdzic a najlepiej to
      mieć zaufanego lekarza albo u jeszcze dwóch sprawdzic co powiedza na ten temat.
      U mojej małej wyszedł podwyzszony wapń co oznacz że wit D3 jest za dużo i
      lekarka powiedziała żebym nie dawała wit D3 natomiast druga i to w szpitalu
      zaleciła podawanie Wit D3. Zapytałam sie a co z podwyższonym wapniem to mi nic
      nie powiedziała.
      Po szpitalu poszlismy na kontrolę do pierwszej lekarki i ta znowu zaleciła nie
      podawać witaminy. powiedziałam o zaleceniach ze szpitala. I wobec tego
      zaleciła podawać raz na dwa dni. Na razie nie podaje wogóle, ale zaczne jedną
      kroplę na 3 dni. Karmie sztucznie i daje duze ilości mleka sztucznego i innych
      produktów gdzie jest wit d3. Tak jak liczyłam to na pewno mam dzienną dawkę wit
      D3. Boje sie przedawkować.
    • gusia210 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 29.12.05, 22:25
      szczerze powiem ze mnie troche wystrzaszylyscie bo moj maly ma wystajace
      zebra,daje mu jedna kropla d3 i co drugi dzien 2 krople,nie poci sie przy
      jedzeniu tylko troche poca mu sie stopki,a pediatra powiedziala ze te zebra to
      taka jego uroda i koniec.No i nie wiem co teraz zrobic?
      • iwona271 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 30.12.05, 11:21
        Dorzuce moje doswiadczenia
        Moj synek ma 10.5 miesiaca, dostaje 1 krople vit D3 dziennie (lub Vigantol,
        ktorego nie trzeba trzymac w lodowce), latem dostawal co drugi dzien a i teraz
        zdarza mi sie czasem zapomniec..

        Zrobilismy ostatnio badania na wapn i fosfor, wiec sie podziele, bo moze warto
        przycisnac pediatre o skierowanie albo samej zlecic:
        -fosfataza alkaliczna:
        wynik w surowicy norma 82-383 IU/L
        wapn calkowity norma 2.02-2.6 mmol/l
        -fosfor nieorganiczny:
        wynik w surowicy norma 1.16-1.91 mmol/l

        Nam wyniki wyszly bardzo dobre... smile

        Aha, slyszalam, ze pediatra jest bardziej lekarzem dla matki niz dla dziecka wink
        Jesli masz cien watpliwosci co do skutecznosci rekomendacji - idz do innego
        lekarza. Matka zawsze wie lepiej, bo zna dziecko lepiej. Ja nigdy wiecej nie
        pojde do alergologa (no chyba ze naprawde bede musiala wink) - doswiadczenia mam
        fatalne - moja intuicja okazala sie lepsza niz drakonska dieta dla mnie
        zalecona przez lekarki (dwie, niezaleznie).. dobry krem i synek skore ma cudna..

        trzymam kciuki!
        pozdrawiam,
        Iwona
    • gosia.23 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 30.12.05, 12:26
      MOj synek ma 8 miesięcy. Od jakiegoś czasu bardzo pociła mu się główka i
      pediatra (zreszta bardzo dobry)kazał odstawić na 7-10 dni wit d3.Synek bierze
      cebion multi 5 kropel codziennie. wit d3 nie bierze kilka dni i główka
      przestaje mu się pocić. Poza tym miał jeszcze inne objawy nadmiaru wit d3
      spadek masy ciała, brak apetytu(teraz wcina jak szalony) opóźnienie rozwoju,
      mocz o brzydkim zapachu.Wit d 3 to poważny problem nie wiadomo co gorsze
      nadmiar czy niedobór, dlatego nalezy mu zrobić badania aby mieć pewność. Ja
      teraz takie też będę wykonywać
    • bolsz Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 30.12.05, 18:01
      Moja córeczka najpierw brała 2 krople vit d3.Na kontroli przy szczepieniu pani
      doktor kazała dawac 4krople,bo małej sie rączki i nóżki pociły.ortopeda na
      badaniu kazał to zamienić na 2 krople vigantolu dziennie.tak bierze do tej
      pory.Jestem przerażona tym,co piszecie.Zaczynam sie zastanawiac,czy to własciwa
      dawka...Ale...chyba zaufam lekarzowi
    • ami34 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 30.12.05, 18:02
      8 kropli wit D3 to duza dawka. Nie wiem czemu ta lekarka az taka Ci zalecila.
      Powinnas jak najszybciej skonsultowac sie z innym pediatra (przykro mi ale nie
      jestem z Pily, ale widze ze dziewczyny juz Ci podaly adresy innych lekarzy)a do
      tego czasu nie rob szkody dziecku i nie podawaj tej duzej dawki witaminy D3.
      Niestety jest wielu "wielkich" lekarzy, ktorym wydaje sie ze wszystko najlepiej
      wiedza, a jak przychodzi co do czego, to tak jak ta Twoja lekarka opowiadaja bzdury.
    • bergosia Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 30.12.05, 18:58
      Ja z witaminą d3 mam problemy od lat. Moja córka - obecnie 5 lat miała
      zalecaną dawkę standardową - 1,2 krople wit d3 dziennie - miała baaaardzo długo
      niezarastające się ciemieniączko i baaardzo wolno rozwijała się ruchowo.
      Pediatrzy kładli to na karb odpowiednio - cech dziedzicznych i dużego wzrostu i
      wagi. Problem zaczeli dostrzegać, kiedy w wieku 12 miesięcy nie stawała na
      nóżki -wtedy odwiedziłam wielu specjalistów - neurologa, ortopedę,
      endokrynologa. Wiem, że powinnam to zrobić wcześniej i że to moja wina, że zbyt
      zaufałam pediatrom.
      Bliźniaki mają teraz 9 miesięcy - początkowo dostawali 2 krople d3, ale po ok 2
      miesiącach jakby cofnęli się w rozwoju ruchowym (przestali trzymać prosto
      główkę) no i pojawiło się rozmiękanie potylicy. Dawkę zwiększyłam ( na zlecenie
      pediatrów sprawdzonych, którym ufam ) do 6 kropli vigantolu, a więc równej 8
      d3. I podawałam wapno. Chłopcy mieli robioną próbę sulkowicza, czy nie dostają
      za dużo. Stopniowo ta dawka była zmniejszana - teraz dostają 3 krople, a mam
      zacząć podawać 2. Rozwijają się trochę wolniej niż rówieśnicy ( są
      wcześniakami), ale zdecydowanie szybciej niż siostra w tym okresie.
      Podsumowując - jednemu dziecku wystarczy 1 kropla d3, innemu niestety nie.
      Jeśli cokolwiek cię niepokoi, lekarz powinien sprawdzić to podczas wizyty i
      zlecić badania. Bo z dziećmi nie ma reguł.
      A jeśli się przychodzi z dzieckiem na wizytę kontrolną, to lekarz powinien
      sprawdzić wszystko. To matka ma pokazywać wszystko palcem i zgłaszać
      problemy??? To po co lekarz w takim razie? Matka może nie wiedzieć, że ma
      sprawdzać czy dziecko ma miękką potylicę, a jest kilka innych oznak krzywicy na
      żebrach, na nadgarstkach... I może nie wiedzieć o jakie badania ma się upominać.
      Czy przypadkiem Matka Wyrodna nie krytykuje zbyt szybko?
    • madzia9916 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 30.12.05, 22:02
      Witam. Moja córka tez od małego sie mocno pociła. Fakt, jak była malenka to
      troche ja przegrzewałam, potem szybko nauczyłam sie, jak mam ja odpowiednio
      ubierac.W lecie pomimo, ze lekko ubrana, zawsze miała mokra poduszkę podczas
      snu (dostawała standardowo 2 krople Vigantolu dziennie). Podczas szczepienia
      opowiedziałam o tym pediatrze, a ta zleciła wykonanie badania krwi z rozmazem.
      Nie pamietam dokładnie, ale było to chyba bad. na poziom wapnia i fosfataze
      alkaiczną. W każdym razie, na szczęscie badanie nic złego nie wykazało,
      wszystko było w normie.Widzisz, gdyby pediatra kazała podawac wieksze ilości
      wit. D to, w tym przypadku było by to błedem...Dodam tylko, ze ta sprawa
      była "genetyczna"mąż sie strasznie poci w nocy, ale nie zaszkodziło zbadac, czy
      tak jest w istocie...
      • uwa5 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 11.03.06, 14:22
        witam
        ja też biję się z myślami czy podaję prawidłową dawkę d3. lekarka stwierdziła u
        niego (4 miesiące) rozmiękanie kości potylicy a ja zauważyłam, że się poci: pod
        paszkami, stopy, główka. Zaleciła 5 kropli d3 przez 3 tygodnie. zrobiliśmy też
        badania: próbę sułkowicza(wyszła ujemna, ale nie wiem co to znaczy), a z krwi
        wyszło, że fosforanu jest za dużo, reszta ok.jeszcze nie byliśmy u lekarki,
        więc nie wiem jak to interpretować. A jak wygląda nadmiar d3?
        • luna333 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 11.03.06, 16:17
          no właśnie - najpierw trzeba zbadać ilość wapnia i fosforu we krwi, wapń i kreatyninę w moczu, ewentualnie wrażliwość na D3 a później zalecać dawkowanie. Ciekawe czemu to nie są rutynowe badania a tą witaminkę przepisuje się od tak - poci się zwiększamy, ciemiączko zarasta zmniejszamy zamiast wniknąć co się dzieje albo wysłać do poradni metabolicznej na konsultację.
          Jak fosforanu za dużo to na pewno będzie odstawienie ryżu, wody zywiec i wszystkiego co fosfor w dużych ilościach zawiera/
          • luna333 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 11.03.06, 16:18
            no i własnie fosfatazę alkaliczną (zasadową) też się bada przy dylematach d3 podobnych smile
            • asfa1 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 11.03.06, 17:40
              Masz rację!!!!!!!!!! Ja zrobiłam badania, o których pisałaś i wszystko się
              wyjaśniło z podawaniem D3. Mimo małego ciemiączka mam podawać 1 kroplę, bo
              badania wykazały niedobór. A pediatra, do której chodzę w przychodni nie
              pozwalała dawać D3 i nie wysłała mnie na badania, chciała chyba doprowadzić nas
              do krzywicy. Całe szczęście,ze z niepokoju w porę zareagowałam. Luna333 odbierz
              jutro maila.
              • luna333 Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 11.03.06, 19:41
                ok - to czekam i pozdrawiam cieplutko smile
    • ursully Re: Pediatrzy pod kontrola - witamina d3... 12.03.06, 01:16
      o wit d3. ja mieszkam za granica, gdzie zasada podawania wit d3 niemowleciu nie
      istnieje, wiec mi zakazano podawac jej dziecku. moj synek ma 5 miesiecy. takze
      mam z tego powodu rozterki ile razy gadam z mamami z polski. strasznie
      frustrujące są te rozbieżności. może nie przejmuj sie tak tą wit d3, tylko
      poszukaj innego lekarza. uważaj, zebyś nie przedawkowała wit d3, ja jej w ogole
      dziecku nie podaje, wiec jak ty nie zwiększysz dawki, to mu sie nic nie stanie
      przez chwilę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka