myszka2810
15.12.05, 21:07
Witam Wszystkie Panie. Chcialam sie z Wami podzielic swoimi watpliwosciami na
temat lekarzy pediatrow i ich podejscia do naszych dzieci...Od poczatku
istnienia synka na tym swiecie mialam z nimi do czynienia. W szpitalu po
porodzie bylam 7 dni bo maly mial opuchlizne i dostal mocna zoltaczke. Byl
naswietlany w inkubatorze. Co nowa zmiana nowe mialam informacje o stanie
jego zdrowia. W koncu zapytalam orydnatora co mojemy chlopcu dolega bo kazdy
lekarz mowi co innego. I co dziwne dopiero po tej rozmowie synek mial
wykonane dodatkowe badania i jak sie okazalo juz moglismy wyjsc do domu -
tego samego dnia rano dowiedzialam sie ze conajmniej jeszcze dwa dni bedzie
naswietlany w inkubatorze a dopiero potem sie okaze co dalej...
Potem chodzilismy ( i nadal chodzimy) do pani pediatry. Juz 6 tygodni temu
mowilam jej ze malemu poca sie nozki - zebrzydko pachna. Ale ona ze to
normalne i nie mam sie przejmowac - pewnie "genetyczne". No coz - od tego
czasu maly pocil sie coraz mocniej i to juz nie tylko nozki. Dzisiaj bylam na
kolejnym badaniu i Pani doktor zapytala mnie tylko o dwie rzeczy:
1. Dziecko na piersi?
2. Czy czyms jeszcze dokarmiane oprocz nana?
Nic wiecej. Ani czy sie poci, ani czy sie rozwija psychoruchowo. Nic. Jakby
to nie bylo wazne. POwiedzialam ze synek sie poci i to juz caly. Wiec
spojrzala na niego pomacala glowke i kazala zwiekszyc dawke witaminy d3 z
dwoch kropli na osiem. To zalecana dawka dzienna. Czy to nie za duzo? Boje
sie bo prawde powiedziawszy nie ufam juz tej Pani doktor i nie bardzo wiem
czemu taka glupia bylam ze przez te ostatnie 6 tygodni nie szukalam innego
pediatry. Ale coz - czlowiek uczy sie na bledach. Dzisiaj postanowilam ze
zmienie lekarza i z synem udam sie na kontrole do kogos innego. Jestem z
Pily - czy wie ktos kto tam jest dobrym specjalista - pediatra? Fajnie by
bylo gdyby mi ktoras z Was tez odpowiedziala czy ta dawka nie jest za duza i
czy do czasu wizyty u "nowego" pediatry nie zwiekszac dawki d3?
Poza tym jakich Wy macie pediatrow? Bo nie wierze ze wszyscy sa tacy zli. Ja
mialam chyba pecha i slepo zaufalam. Niepotrzebnie. . .