Dodaj do ulubionych

kolczyk u niemowlaka

23.04.06, 02:42
Witam,
moja córka w wakacje skończy 10 miesięcy i mniej więcej wtedy chciałabym jej przekłuć uszka. Mam pytanie: czy słyszłyście o jakiś przeciwwskazaniach? Czy może jednak lepiej zrobić taki zabieg dużo poźniej (jak np. skończy roczek)?
A kiedy Wy przekłułyście swoim córkom uszka? I jak one to zniosły?

Bardzo dziękuje za wszystkie uwagi i jednocześnie proszę o oszczędzenie komentarzy te mamy, które tego nie podzielają.
Obserwuj wątek
    • gacusia1 Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 03:10
      Mojej corci przekluwalam,gdy miala 2 latka.Pierwsze uszko bez problemow,ale
      drugie...o bosze...bo juz wiedziala,ze boli i sie wyrywala.Moja kolezanka
      przeklula coreczce uszka gdy ta miala 2 m-ce.Nie slyszalam o przeciwwskazaniach.
    • julia246 Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 07:36
      Przeciwwskazania są takie że może np. dojść do zakażenia, z resztą takie małe
      dziecko może nieświadomie pociągnąć za kolczyk lub zachaczyć sweterkiem.
      Ból to raczej żaden jeśli robi się to u kosmetyczki, ale dziecko może się
      nieźle wystraszyć bo pistolet jest dość głośny.
    • peresia Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 08:50
      Według mnie jest to ozdoba, która cieszy tylko oczy mamusi, dla dziecka jest
      bez znaczenia, można je narazić na zakażenie i związany z tym ból.
      Moja córeczka dostała w prezencie kolczyki, ale zamierzam przebić jej uszy
      tylko na jej wyraźną prośbę.
      • izabela.bs Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 09:32
        peresia napisała:

        > Według mnie jest to ozdoba, która cieszy tylko oczy mamusi, dla dziecka jest
        > bez znaczenia, można je narazić na zakażenie i związany z tym ból.
        > Moja córeczka dostała w prezencie kolczyki, ale zamierzam przebić jej uszy
        > tylko na jej wyraźną prośbę.

        ok, to jest Twoja sprawa...
        "Kolczykowanie" (żeby nie nazwać piercing - ku uciesze niektórych mam) to kwestia gustu. A nie o tym chciałam to dyskutować...
        • peresia Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 10:05
          Ok, moja sprawa i moje zdanie...
          Tylko zawsze wtedy, gdy widzę kolczyki w uszach malutkich dziewczynek zadaję
          sobie pytanie: po co, lub w jakim celu je założono, co mama przez to chciala
          osiągnąć? Do czego jej (mamie, bo przecież nie dziecku) było to ptrzebne?
          Może odpowiesz?
          • maretina Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 10:07
            peresia napisała:

            > Ok, moja sprawa i moje zdanie...
            > Tylko zawsze wtedy, gdy widzę kolczyki w uszach malutkich dziewczynek zadaję
            > sobie pytanie: po co, lub w jakim celu je założono, co mama przez to chciala
            > osiągnąć? Do czego jej (mamie, bo przecież nie dziecku) było to ptrzebne?
            > Może odpowiesz?
            a musi? po co nam taka wiadomosc?smile
            nie zalozylabym takiemu malemu dziecku kolczykow,ale nie sadze zeby ktos na
            forum musial sie nam spowiadacsmile
            • peresia Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 10:54
              Nie napisałam, że musi odpowiedzieć. Zadałam to pytanie, bo mnie to intryguje i
              ciekawi.smile
              Jej sprawa, czy odpowie, czy też nie.


    • bomba001 Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 09:07
      niestety, popieram, że może sie wywiazac zakażeniesad((. ja miałam prebijanie
      uszy wwieku nastu lat (i tak powinno być, to powinna byc decyzja córeczki, tak
      jak tatuaż, a nie twoja) i mimo zachowania wszelkich zasad higieny niestety
      miałam zakażenie. i to bardzo bardzo bolało, a jak poszłam w końcu do chirurga,
      to mnie nieźle opieoprzył, że tak późno. może sie przenieść z okolic twarzy na
      mózg, bardzi niebezpieczne. inna sprawa to bezpieczeństwo: mała może pociagnąć
      za kolczyk, brrr. nie bądź egoistką, nasza kultura tego nie wymaga
    • moofka Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 09:10
      10 miesiecy to zdecydowanie za wczesnie na przebijanie uszek
      dziecko jest ruchliwe raczkuje, niebawem zacznie tarmosic sie z rowiesnikami,
      latwo o zachaczenie, urwanie, zakazenie brudnymi łapkami
      uszka lepiej przekluwac troszke starszym dziewczynkom, kiedy juz beda rozumialy
      ze trzeba na kolczyki uwazac no i beda sie cieszyly z ozdoby
      teraz, jesli juz koniecznie chcesz cos dziecku przebijac, to moze łechtaczkę?
      lato idzie, czesciej mozna biegac bez pampersa, szybciutko sie zagoi przy
      wietrzeniu, no i ładnie wygląda
      • izabela.bs Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 09:17
        moofka napisała:


        > ze trzeba na kolczyki uwazac no i beda sie cieszyly z ozdoby
        > teraz, jesli juz koniecznie chcesz cos dziecku przebijac, to moze łechtaczkę?
        > lato idzie, czesciej mozna biegac bez pampersa, szybciutko sie zagoi przy
        > wietrzeniu, no i ładnie wygląda
        >

        chmmmm... pewnie sama wiesz o czym mowisz....
        A gdybyś uwaznie przeczytała mojego posta wiedziałabyś, że wcale NIe CHCE dziecku KONICZNIE czegoś przebijać, a po drugie nie prosiłam o opinie czy to się komuś podoba czy nie - bo to zwyczajnie kwestia gustu.
        A kultury - nie masz za grosz, jedynie jakaś kiepska ironia.
        Bez odbioru.
        • moofka Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 09:35
          chcesz mi powiedziec, ze bylam niegrzeczna?
          • maretina [...] 23.04.06, 09:55
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • moofka Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 10:18
              maretina napisała:

              > moofka napisała:
              >
              > > chcesz mi powiedziec, ze bylam niegrzeczna?
              >
              > glupia i prymitywna jak baba z pornola.
              ______________
              u, no rzadko to pisze
              ale ty serio jestes zenująca
              rozumiem, ze to ty chcesz mnie pouczac w temacie kultury osobistej?
              hłeh hłeh tongue_out
              • maretina Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 10:56
                nie mam sklonnosci pedagogicznych. napisalam co pomyslalam. p r y mi t y w.
                jezeli nie zauwazylas, to przypomne,ze piszac te brednie o kolczyku wyrazilas
                sie o cudzym dziecku. trzymaj sie swojego. zostaw cudze ich mamom.
                • moofka Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 11:03
                  to przypomne,ze piszac te brednie o kolczyku wyrazilas
                  > sie o cudzym dziecku. trzymaj sie swojego. zostaw cudze ich mamom.--

                  ??
                  mowimy o tym samym forum caly czas?
                  czy masz juz świat rownolegly? bo widze ze my sie nie porozumiemy raczej
                  moja sugestia, wygas mnie i badz uprzejma więcej się nie ustosunkowywac do
                  moich postow, bo nie po raz pierwszy widze, ze cie nosi niewspółmiernie tongue_out
                  • purple_haze moofka 23.04.06, 11:30
                    mówiłam, że ona z lustrem gada
                    albo z głosami...

                    ps: no i ucz się kultury, kochana, bo maretinka jest w sevres jej wzorcem wink
                    • saskiaplus1 Re: moofka 23.04.06, 11:34
                      Chwilunia - przekłucie uszek jest ok, a łechtaczki już nie ok? Gdzie słynna
                      forumowa tolerancja dla odmiennych poglądów?
                      • maretina Re: moofka 23.04.06, 11:42
                        saskiaplus1 napisała:

                        > Chwilunia - przekłucie uszek jest ok, a łechtaczki już nie ok? Gdzie słynna
                        > forumowa tolerancja dla odmiennych poglądów?

                        poglady to nie synonim glupoty.
                        • moofka Re: moofka 23.04.06, 11:46
                          ale tak szczerze maretinka, lubisz sie poawanturowac, co?
                          kazda okazja dobra zeby sie czepic i troche popyszczyc z ciekawosci - rzucilam
                          cie w wyszukiwarke i mam juz pewnie obraz
                          znam i takich, tyle ze raczej unikam ch towarzystwa,
                          moja rada
                          znajdz tez takich co lubią, my się nie pokolegujemy - szkoda twojego czasu big_grin
                          • maretina Re: moofka 23.04.06, 11:47
                            z Toba normalna rozmowa nie ma racji bytu. nie sadze tez zebym to ja zaczela
                            awanture. to nie pisalam rady dla dziecka godne panienki z pornola.zainstaluj
                            swojemu dziecku takie cos a od cudzych odczep sie okazie kultury i elegancji.
                            • moofka Re: moofka 23.04.06, 11:49
                              maretina napisała:

                              > z Toba normalna rozmowa nie ma racji bytu. nie sadze tez zebym to ja zaczela
                              > awanture.

                              zdziwilabym sie, gdybys uwazala inaczej
                              ale to typowe
                              • peresia Re: do moofki i maretiny 23.04.06, 11:54
                                Obie macie dostać okres, czy juz go macie? Progesteron w Was nieźle buzuje! wink
                                • maretina Re: do moofki i maretiny 23.04.06, 11:57
                                  peresia napisała:

                                  > Obie macie dostać okres, czy juz go macie? Progesteron w Was nieźle buzuje! ;-
                                  )

                                  jesli chodzi o mnie to pudlosmile
                                • moofka Re: do moofki i maretiny 23.04.06, 11:58
                                  a nie, jsli chodzi o nia to ona ma tak zawsze tongue_out
                                  a ja musze sprawdzic to trudne slowo na p, moze monsz ma i to zarazliwe, hmh, wink
                                • peresia Re: do moofki i maretiny 23.04.06, 12:15
                                  To by wiele wyjasniło, bo menopauza raczej nie wchodzi w rachubę. wink
                        • batman1 Re: moofka 23.04.06, 12:18
                          No, martina, chyba cie pogięło. Dlaczego niby twoje obraxliwe wypowiedzi to
                          przejaw kultury i wlasnych poglądów, a wypowiedx innej kobierty to głupota?!?!
                          No bo czym, kurde, czym się różni przebijanie niemowlęcych uszu od przebijania
                          łechtaczki? Czyżby tym, że uszy są dwa a łechtaczka jedna? A może tym, że uszy
                          są tuż przy twarzy a łechtaczka jednak leży nieco niżej? Bo barbarzyństwo w obu
                          przypadkach jednakowe (a może nawet przy łechtaczce mniejsze, bo jest tylko
                          jedna, a uszy dwa!). Wex się dziewczynko zastanów, poczytaj jeszcze raz, bo jak
                          widac (cha, nie tylko dzisiaj) czytanie ze zrozumieniem i tobie nieznane.
                          • moofka Re: moofka 23.04.06, 12:19
                            batman1 napisała:

                            > No, martina, chyba cie pogięło. Dlaczego niby twoje obraxliwe wypowiedzi to
                            > przejaw kultury i wlasnych poglądów, a wypowiedx innej kobierty to głupota?!?!

                            smile
                            bo tak i juz
                            nie wiesz? tongue_out
                          • maretina Re: moofka 23.04.06, 12:22
                            a gdzie pisalam, ze popieram przekluwanie uszu?
                            jesli nie widzisz nic zlego w poscie moofki o lechtaczce to super. gratuluje.
                          • dusia_mamusia Re: moofka 23.04.06, 23:20

                            > No bo czym, kurde, czym się różni przebijanie niemowlęcych uszu od
                            przebijania
                            > łechtaczki? Czyżby tym, że uszy są dwa a łechtaczka jedna? A może tym, że
                            uszy
                            > są tuż przy twarzy a łechtaczka jednak leży nieco niżej? Bo barbarzyństwo w
                            obu
                            >
                            > przypadkach jednakowe (a może nawet przy łechtaczce mniejsze, bo jest tylko
                            > jedna, a uszy dwa!).

                            Kolczyki w uszach są ozdobą, natomiast kolczyki w łechtaczce raczej wątpliwą
                            (chociażby dlatego, że raczej nie chodzi się z łechtaczką na wierzchu). Poza
                            tym łechtaczka jest dużo bardziej unerwiona i przekłucie jej jest z pewnością
                            dużo boleśniejsze niż przekłucie uszu.
                    • maretina Re: moofka 23.04.06, 11:41
                      purple_haze napisała:

                      > mówiłam, że ona z lustrem gada
                      > albo z głosami...
                      >
                      > ps: no i ucz się kultury, kochana, bo maretinka jest w sevres jej wzorcem wink
                      >
                      uczylam sie od ciebiesmile
                      • purple_haze maretina, dlaczego zaglądasz do cudzej 23.04.06, 17:29
                        korespondencji? bo w tytule stoi 'moofka', nie 'maretina'. Ty wiesz, że to
                        *niekulturalne* jest?
                        a może Ci się pomyliło i pomyślałaś, że jesteś moofka? ojojojojoj... [biedna
                        moofka]

                        maretina napisała:

                        > purple_haze napisała:
                        >
                        [...]
                        > >
                        > > ps: no i ucz się kultury, kochana, bo maretinka jest w sevres jej wzorcem
                        > wink
                        > >
                        > uczylam sie od ciebiesmile

                        no i nauka poszła w las... ale nie zniechęcaj się.
                    • moofka Re: moofka 23.04.06, 12:00
                      purple_haze napisała:

                      > mówiłam, że ona z lustrem gada
                      > albo z głosami...
                      >


                      smile
                      niezbadane sa tajniki ludzkiej duszy

                      > ps: no i ucz się kultury, kochana, bo maretinka jest w sevres jej wzorcem wink
                      >
                  • kira_koslin Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 12:14
                    no ale o co Wy znowu sie klocicie - moze ja mam problem ze zrozumieniem tekstu
                    pisanego ( btw ostatnio strsznie modny zwrot) ale odczytałam te wypowiedź
                    moofki z lechtaczka jako ironię.....
                    • maretina Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 12:15
                      kira_koslin napisała:

                      > no ale o co Wy znowu sie klocicie - moze ja mam problem ze zrozumieniem
                      tekstu
                      > pisanego ( btw ostatnio strsznie modny zwrot) ale odczytałam te wypowiedź
                      > moofki z lechtaczka jako ironię.....
                      a bylabys zadowlona gdyby ta ironia byla o twoim dziecku? wiem co too ironia,
                      ale trzeba byc wyjatkowa szuja, zeby wytoczyc ja wobec dziecka.
                      • batman1 Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 12:20
                        Trzba być w takim razie wyjątkową szują, aby w ogóle pomyśleć o przebijaniu
                        dziecku uszu. No a jaką trzeba być szują, żeby tego faktycznie dokonać? Oj,
                        niunia, niunia smile
                      • kira_koslin Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 12:21
                        nie trzymajac niczyjej strony powiem tak: moze z ta lechtaczką nie było zbyt
                        miłe ale tutaj tak często jedzie się po całosci - ze przywykłam do tego rodzaju
                        postów. Poza tym sprawa dotyczyła dziecka oczywiscie ale personalnie było to
                        skierowane do matki dziecka....i nie sadzę aby moofka miała zamiar obrazać
                        dziecko.....
                        Luz dziewczyny, piękna wiosna idzie.....
      • agnieszkas72 Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 09:26
        Nie będę się rozpisywać na temat wygladu malutkiej dziewczynki z taką watpliwą
        ozdobą bo o gustach rzeczywiscie nie ma co dyskutowac.
        Córeczka sasiadki miała malutkie kolczyki mocowane na sztyft,które znikły w
        płatku usznym(wrosły! w srodek).Od razu utworzył się stan zapalny,konieczna byla
        interwencja chirurga.Nieszczęsna mama napatrzyła się na cierpienie dziecka i
        usłyszała mnóstwo nieprzyjemnych słów od lekarza.
        Jeśli bedziesz chciała posłać córkę do żłobka lub przedszkola,tam,gdzie dbają o
        bezpieczeństwo dzieci,zażądają wyjęcia kolczyków.
      • shady27 moofka hihih dobre ;) 23.04.06, 09:41
      • maretina Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 09:55
        moofka napisała:

        > 10 miesiecy to zdecydowanie za wczesnie na przebijanie uszek
        > dziecko jest ruchliwe raczkuje, niebawem zacznie tarmosic sie z rowiesnikami,
        > latwo o zachaczenie, urwanie, zakazenie brudnymi łapkami
        > uszka lepiej przekluwac troszke starszym dziewczynkom, kiedy juz beda
        rozumialy
        >
        > ze trzeba na kolczyki uwazac no i beda sie cieszyly z ozdoby
        > teraz, jesli juz koniecznie chcesz cos dziecku przebijac, to moze łechtaczkę?
        > lato idzie, czesciej mozna biegac bez pampersa, szybciutko sie zagoi przy
        > wietrzeniu, no i ładnie wygląda
        to sie nazywa blysk inteligencji!smile
        wiesz, to, ze ty nosisz kolczyk w lechtaczce nie znaczy, ze kazda kobieta,
        dziewczynka musi to miec. niektorym do kolczykow starczaja uszy, wiesz?smile
    • smoczek5 Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 09:44
      powstrzymam się od komentarza tylko na Twoją wyraźną prośbę. Ja przekłułam
      sobie uszy 2 lata temu, świadoma swojego czynu. I wiesz ja bym tego zabiegu
      bezbolesnym nie nazwała. Pomijam sam moment przekłucia, ale później? Uczucie
      gorąca i rozpierania było nieznośne, a goiło się ok i żadnego zakażenia nie
      miałam.
      po co chcesz fundować coś takiego córeczce? Czeka ją pewnie dalsza część
      ząbkowania i z tym powinna w tej chwili się zmagać.
      ****************
      Moja Lenka

    • gosiik Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 09:54
      dla dzieci są inne kolczyki niż dla dorosłych, więc małe ryzyko, że sobie go
      wyrwie z ucha
      • mama-in-spe Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 11:48
        A dlaczego chcesz bez wiedzy i zgody dziecka narzucać mu taką wątpliwą ozdobę?
        wygląda to koszmarnie, jest niebezpieczne (nawet jeśli sobie sama nie zerwie, to
        może się to stać niechcący przy zabawie plus ryzyko zakażenie). IMHO pomysl od
        czapy.
    • batman1 Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 12:11
      Może od razu za jednym zamachem zrób dziecku tatuaż, raczej też nie ma
      przeciwwskazań. Jakiś ładny kwiatuszek albo motylek na tej maleńkiej łopateczce
      czy łydce. Jak już oszpecać i kaleczyć to na całej linii, a co!
      Wiele jestem w stanie zrozumieć, ale żeby specjalnie, z premedytacją i uporem
      maniaka okaleczać i dożywotnio oszpecać własne dziecko - tego nie.
      Pzdr.
      • maretina Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 12:13
        przeklucie uszu oszpeca? to 95% kobiet jest oszpecona. Mój Kajtuś
        --
        Kajtek ma siedem miesięcy!smile
        • batman1 Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 12:23
          Niemowlę z kolczykami wygląda szpetnie. Wiesz co to niemowlę?
          • maretina Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 12:25
            batman1 napisała:

            > Niemowlę z kolczykami wygląda szpetnie. Wiesz co to niemowlę?

            szpetnie, zgadzam sie w stu procentach. mozna tez to bylo tak napisac, a nie
            leciec z tymi tatuazami. cudz i wylewa swoje frustracie. nie masz na kim sie
            wyzyc?
            • batman1 Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 12:34
              Martinka, no prosze cie. Poczytaj no moje (skoroś się ich uczepiła) posty jesze
              raz, albo i dwa, postaraj się je zrozumieć a nie tylko odszyfrować wyrazy, ok?
              No bo widzisz, myszko, nie ma żadnej różnicy pomiędzy kolczykowaniem a
              tatuowaniem, niezależnie od przedmiotu tego postępku. Dlatego, choć nie
              musialam, jak sugerujesz, lecieć z tatuażami, jednak wypadało, by uniknąć
              dysproporcji.
              I wiesz, maleńka, ja nie wylewam frustracji, ja wyrażam własne zdanie. Jestem
              spełnioną, szczęśliwą kobietą po trzydziestce. Co więcej, jestem też ładna i
              mądra (nie na temat, ale skoro zaczęłaś mówić o mnie, to miej jasność)

              A nie zastanawiało cie nigdy, dlaczego wszyscy naokoło gadają głupioty rodem z
              pornola, a tylko ty jedna jedyna na ziemi gadasz do rzeczy..?
              • batman1 Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 12:36
                batman1 napisała:
                >ma żadnej różnicy pomiędzy kolczykowaniem a
                > tatuowaniem

                Oczywiście chodzi mi wylacznie o wymiar wyrządzonej krzywdy. Bo jeszcze się
                uczepisz i powiesz, żem taka głupia, że dla mnie kolczyki i tatuaże to
                synonimy. Nie, nie o to chodziło.
                Pzdr.
                • betka100 Re: kolczyk u niemowlaka 24.04.06, 10:36
                  czytanie tych słownych przepychanek zazwyczaj mi i mężowi dostarcza wiele
                  radości, uwielbiam jak niektóre tu panie wiją się z wściekłości i miotają w
                  bezsilności; zazwyczaj nie chce mi sie w tym uczestniczyć, ale pod Twoim i
                  moofki postem po prostu chce się podpisać.Jesteście bezbłedne.Uważam że trzeba
                  byc taką samą kretynką żeby przekłuć niemowlakowi uszy jak i łechtaczke. Biedne
                  mamy chłopców,one nie mają jak ozdobić swych dzieci...
                  • weronikarb Betka100 24.04.06, 12:02
                    Jak to mamy chłopców niemogą - wiesz jak ekstra wygąda kolczyk w nosie wink
                    Mały byczek
                    • moofka Re: Betka100 24.04.06, 12:05
                      albo webrwi tongue_out
                      takie oko ostrzegawczo uniesione kolczykiem do góry daje ciekawy efekt u
                      dwulatka
                      oko cieszy w kazdym razie
                      • peresia Re: Betka100 24.04.06, 12:09
                        Pozostaje jeszcze język i nauka pokazywania języka zawsze i wszędzie.
                        A co! Niech mamusia ma się czym pochwalić...
                    • karolinka123 Re: Betka100 24.04.06, 12:12
                      no wlasniesmile jak dziewczynki w lechtaczce to proponuje naszym chlopczykom na
                      napletkusmile
                  • shady27 Re: kolczyk u niemowlaka 24.04.06, 12:42
                    jak nie??? mozna od razu walnac pare tatuazy, kolczyk w brwi....tez sa mozliwosci wink
              • dusia_mamusia Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 23:33
                > No bo widzisz, myszko, nie ma żadnej różnicy pomiędzy kolczykowaniem a
                > tatuowaniem, niezależnie od przedmiotu tego postępku. Dlatego, choć nie
                > musialam, jak sugerujesz, lecieć z tatuażami, jednak wypadało, by uniknąć
                > dysproporcji.

                Ja bym nigdy w życiu nie przebiła uszu małemu dziecku. Widzę jednak zasadniczą
                różnicę między kolczykowaniem a tatuowaniem. A autorka wątku prosiła jedynie o
                wymienienie przeciwwskazań. Nie można było po prostu napisać, że ból dziecka
                może być takim przeciwwskazaniem? Po co ta cała awantura?
    • kira_koslin Re: kolczyk u niemowlaka 23.04.06, 12:12
      nie wiem jak z przeciwskzaniami typu zakażenie itp ale wiesz głownym problemem
      dla mnie byłoby chyba to ze takie małe dziecko moze sobie cos zrobić z uszkiem,
      pociągnąć, rozszarpać wiem sa rózne kolczyki ale sama moze zahaczyć lub inne
      dziecko w czasie zabawy. Dlatego ja bym sie wstrzymała, mi rodzice przekuli
      uszy jak miałam chyba 10 lat ( tak kojarzę ) ale mama tez na mnie uwazala zebym
      sobie z tym nic zlego nie zrobiła....takiego malucha jak twoja mała to trudno
      bedzie upilnować....
    • asia06 Re: kolczyk u niemowlaka 24.04.06, 05:00
      Wg mnie przecwiwskazania to:
      - możliwość wdarcia się zakażenia (dziecko pewnie będzie się za uszko ciągnąć,
      dotykać, a rączki nie zawsze będzie miało idealnie czyste; mi przekłuto uszy
      jak miałam 8 lat, a ile mi się to paprało to nie wspomnę)
      - możliwość rozerwania uszka przez dziecko teraz czy nawet trochę później;

      Poza tym uważam, że jest to ingerencja w cudze ciało (wszak dziecko to osobna
      istota), uważam, że o takich rzeczach, jak przekłuwanie uszu może zdecydować
      jedynie osoba, której mają być uszka przekłute, a 10 - miesięczne dziecko nie
      potrafi jeszcze decydować.
      • athenka Re: kolczyk u niemowlaka 24.04.06, 08:21
        Moofka, moj mąż(mądry człowiek) mówi, ze takim jak maretina sie potakuje.po co
        z chamem i prymitywem dyskutowac?
    • weronikarb Re: kolczyk u niemowlaka 24.04.06, 08:13
      Szwagierka córce przebiła ja ta miała 4 m-ce. Żadnego zkażenia niemiała.
      Obecnie mała ma 2l. i nosi kółka o średnicy ok 1,5cm. Czasami zastanawiam sie
      czy zdrowa psychicznie jest ta kobieta.
      Syna staram sie pilnować jak razem się bawią, bo to chwila moment jak pociągnie
      za ucho i nieszczęście gotowe. Po drugie gdy chodziłam ze synkiem na
      szczepienie, to mnie chyba bardziej bolało jak jego to ukłucie, a fundować mu
      ból dla mojego widzimisię, a nie z zalecenia lekarza ? Nie tego sobie nie
      wyobrażam
    • melka_x Re: kolczyk u niemowlaka 24.04.06, 10:45
      > Witam,
      > moja córka w wakacje skończy 10 miesięcy i mniej więcej wtedy chciałabym jej
      pr
      > zekłuć uszka. Mam pytanie: czy słyszłyście o jakiś przeciwwskazaniach?

      A co będzie gdy Twoja córka w przyszłości nie będzie chciała nosić kolczyków?
      Dlaczego za nią decydujesz? Uprzedzając krzyki na forum - nie widzę powodu,
      żeby w imię dziwnie pojętej tolerancji nie móc powiedzieć, że dziecko nie jest
      własnością rodzica, zabawką czy małpką, którą można tylko i wyłącznie ku
      własnej uciesze obwieszać biżuterią.
      I naprawdę nie rozumiem jaka jest różnica między kolczykiem w uchu a pępku,
      pępek też byś jej przekłuła? A może mały tautażyk do kompletu?

      A z przeciwskazań medycznych - dzieci w tym wieku często jeszcze wracają do
      nawyku pociągania się za uszy.
    • maja234 Re: kolczyk u niemowlaka 24.04.06, 11:52
      Witaj,
      mam córeczkę która niedługo kończy roczek i też chcę jej przekłuć uszka.
      Co do przeciwskazań, to kiedyś pytałam się kosmetyczki i ta mówiła, że ogólnie
      takim małym dzieciom nie powinno się przekłuwać ucha ze względu na to że
      małżowina rośnie i później może być krzywo dziurka. Ale ja i tak się skuszę, -
      żeby cieszyć swoje oko.
      • karolinka123 Re: kolczyk u niemowlaka 24.04.06, 12:21
        to zanczy co? ze niby niewazne ze jest ryzyko,ze Twoja corka bedzie miala
        oszpecone ucho krzywa dziurka,zebys Ty mogla nacieszyc swoje oko? fajnie...
        • melka_x Re: kolczyk u niemowlaka 24.04.06, 12:43
          A jeśli ranka zacznie się babrać (a nikt Ci nie zagwarantuje, że będzie goić
          się szybko, nawet przy rygorystycznym przestrzeganiu zasad higieny)i córka
          zacznie majstrować przy uszku ręką (bo będzie ją pobolewać lub swędzieć)?
          Kolczyki wiszące i kółeczka są niebezpieczne ze względu na możliwość
          pociągnięcia przez dziecko, z kolei przy wkrętach dziecko manipulując przy uchu
          może w końcu wyjąć zatyczkę. Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć dlaczego
          dzieciom w tym wieku nie daje się do rąk tak małych przedmiotów.
    • izabela.bs Odnośnie Waszych wypowiedzi 24.04.06, 12:39
      Witam,
      jestem bardzo zaskoczona całym tym zamieszaniem, który się tu wywiązał. Wczoraj niemal cały dzień mnie w domu nie było i nie miałam okazji czytać, ale to co dziś me oczy tu zobaczyły no to szok...
      Forum odwiedzam od kiedy urodziłam dziecko i do tej pory nie uczestniczyłam prawie w ogóle w dyskusjach (czytałam jedynie interesujące mnie wątki). Więc naprawdę jestem zdziwiona, i to nie tylko dlatego, że tyle osób skierowało słowa krytyki pod moim (no i nie tylko zresztą, patrz wyżej) adresem.
      Ja się naprawdę nie upieram ozdabiać dziecka na siłę. A tym bardziej nie pozwoliłabym jej zrobić krzywdy. Faktycznie, strasznie mi się podobają kolczyki u małych dziewczynek i chciałabym jej przekłuć uszka - ale wypowiedzi niektórych mam (które udzieliły konkretnej dla mnie odpowiedzi, bez zbędnych aluzji i ataków) trochę zahamowały moje chęci... Faktycznie, czeka ją ząbkowanie + małe, ale jednak ryzyko zakażenia - no, to studzi moje zapędy. Po krótkim namyśle raczej dam "se" na wstrzymanie. Tym bardziej, ze mój mąż jest nieprzychylny temusad
      Dziękuję za wypowiedzi: gacusi1, juli246, dusi-mamusi, kirze koslin, asi06 i chyba jeszcze komuś...
      Bardzo współczuję maretinie, bo oberwało jej się tu ogromnie, a stanęła w mojej obronie (chociaż jest przeciwna przebijanie uszu u niemowląt).
      Nie rozumiem takiej "jazdy po całej linii", że już hurtem zrobić tatuaż, albo może lepiej przebić łechtaczkę.... Na litośc boską - już totalne przegięcie (moofka, saskiaplus, batman1, melka_x i ktoś tam jeszcze - sorry, jak coś komuś dodałam).
      Ja sama mam jedynie kolczyki w uszach i obrączkę na palcu - to cała moja biżuteria. Jestem niemal przciwniczką tatuaży i kolczykowanie ciała gdzie indziej niż uszy, więc takie komentarze naprawdę mnie "ruszają". Przykro mi się zrobiło, ale to nieważne.
      Najbardziej dziwi mnie to, że niektóre mamy, zdaje się, nie umieją czytać. Prosiłam jedynie o wymienienie przeciwwskazań lub podzielenie się swoimi doświadczeniemi, a nie wyrażanie swojego zdania na ten temat. Tym bardziej, ze to temat kontrowersyjny, bardziej nawet niż myślałam...
      Dzięki za wypowiedzi.
      Pozdrawiam wszystkie mamy.
      • melka_x Re: Odnośnie Waszych wypowiedzi 24.04.06, 12:50
        > Nie rozumiem takiej "jazdy po całej linii", że już hurtem zrobić tatuaż, albo
        > może lepiej przebić łechtaczkę....

        Wyraziłam swoje zdanie, a porównanie z przekłuciem pępka naprawdę nie jest
        złośliwością. To było/jest poważne pytanie, nic personalnego. Jaka jest różnica
        między przekłuciem dziecku uszu a pępka, poza tym, że to pierwsze jest
        powszechniejsze? Dlaczego myśl o przekłuciu pępka budzi Twój sprzeciw, a
        kolczyki uznajesz za coś normalnego? Czy jest jakikolwiek - choćby jeden
        argument - przeciw przekłuwaniu pępka, który nie tyczyłby się uszu? Piszę to
        bez złośliwości.
        • moofka Re: Odnośnie Waszych wypowiedzi 24.04.06, 12:52
          melka_x napisała:

          Czy jest jakikolwiek - choćby jeden
          > argument - przeciw przekłuwaniu pępka, który nie tyczyłby się uszu? Piszę to
          > bez złośliwości.
          ____________

          to proste smile
          bo uszkach ładniej jest ...
      • zona_mi Re: Odnośnie Waszych wypowiedzi 24.04.06, 13:32
        Zadając pytanie na forum musisz liczyć się z tym, że odpowiedzi nie koniecznie
        będą udzielone według Twoich wskazówek wink
        Poczytasz jeszcze trochę i się przekonasz jak krótka droga jest od niewinnego
        pytania do najbardziej zaskakujących odpowiedzi, gęsto okraszonych inwektywami.
        O maretinę się nie martw - ona sobie świetnie sama radzi wink
    • titta Przeciwskazania 24.04.06, 13:21
      Pewnie ktos juz wczesniej napisal:
      Czy nie lepiej zostawic ja w spokoju i pozwolic zeby sama decydowala o WLASNYM
      ciele?
      (Ja uszy przekulam sbie jak mialam 14 lat).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka