Dodaj do ulubionych

I to sie nazywa pielęgnacja ???!!!

28.04.06, 12:35
Albo mam pecha do palących kobiet w ciąży, albo jest ich tak duzosad. W ciagu
2 dni widzialam ich 4 czy 5 i to na tym samym osiedlusad. To jest juz
chyba "prenatalna opieka i pielegnacja" dziecka poczetego. dla mnie to
masakryczne spostrzezenie. Zanim zaszlam w ciaze palilam 10 lat (od I kl Lo),
ale jak sie tylko dowiedzialam,rzucilam palenie w 3 dni (lekarz mi tak
radzil). Te matki swietnie swiadcza o naszym spoleczenstwie; nie chcee mi sie
pisac moralow, chcialam sie tylko podzielic moim spostrzezeniem z Wami,
that's it.
Dodam, ze ja palilam bardzo duzo i ciezko mi bylo na poczatku, ale jak mozna
byc tak slabym glupim dajac nowe zycie?!
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bonnie75 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 12:52
      Widocznie mozna byc tak glupim!
      Mnie na rowni z palacymi ciezarnymi przerazaja matki noworodkow pochylajace sie
      nad wozkami i chuchajace niemal w buzie swoich dzieci cuchnacym oddechem sad
      Bleeee.... Glupota ludzka nie zna granic. Bo dla mnie to niestety przejaw
      glupoty w krystalicznej postaci!!!
    • pati775 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 13:27
      mnie tez to brzydzi i razi
      ale wiem ze nie zrozumiem palaczy tak do konca bo sama nigdy problemow z tym
      nalogiem nie mialam wiec powstrzymuje sie od krytyki tych ludzi

      ale podobno niektorzy lekarze zalecaja matkom w ciazy ktore pala nie rzucanie
      palenia bo to podobno jeszcze wiekszy sozk dla organizmu niz popalanie w
      mniejszych ilosciach - juz nie raz to slyszalam wiec nie wiem tak do konca jak
      to jest - jak wszystko kazdy kij ma dwa konce

      najbardziej jednak wkurza mnie jak ide w parku i przede mna ktos pali i mimo
      wszystko dostaje mi sie w nos resztkami wydychanego dymu - po prostu mnie szlag
      jasny trafia na maxa
      • anka1 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 13:31
        znam przypadek kiedy dziecko palaczki urodzilo sie z wada serca, rozszczepem
        kregoslupa i podniebienia. nie przezylo. zmarlo majac niespelna miesiac. kazdy
        ma wybor, ale w tym przypadku nie maja go dzieci...
      • mooh Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 13:59
        pati775 napisała:

        >
        > najbardziej jednak wkurza mnie jak ide w parku i przede mna ktos pali i mimo
        > wszystko dostaje mi sie w nos resztkami wydychanego dymu - po prostu mnie
        szlag jasny trafia na maxa


        Też mnie to bardzo irytuje, zwłaszcza że w ciąży węch bardzo mi się wyostrzył.
        Ale przelotny dymek to jeszcze nic. Ciążę miałam trochę kłopotliwą i 4 razy
        leżałam w szpitalu. Znalezienie jednej łazienki na całym oddziale patologii
        ciąży, w której dałoby się swobodnie oddychć graniczyło z cudem. Szłam pod
        prysznic zawsze po porannym mierzeniu temperatury, czyli bardzo wcześnie, a i
        tak czasem można było powietrze kroić w plastry od zagęszczenia dymu. Personel
        szpitala, mimo próśb nie reagował. Może dlatego, że pokoje położnych oraz
        lekarzy też bywały siwe od dymu. Nigdy wcześniej nie byłam tak wyeksponowana na
        bierne palenie jak właśnie podczas pobytu na patologii ciąży. Pozostawiam to
        bez komentarza
        • come_back Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 22:14
          Widze, ze normalnych matek jest sporo smile. To dobrze- dobrze rokuje; szkoda, ze
          rokowania w przypadku dzieci palaczek nie sa takie pomyslnesad. Moze
          niekonieczmie zaraz rozszczep kregoslupa, czy iina wada, ale np. niska masa
          urodzniowa i alergie- slowem- swietny posag w dorosle zyciesad.
          Poprzedniczka napisala o jaraniu, a raczej jej biernym wdychaniu na patologii
          ciazy i niesterty mnie spotakalo to samo!!! Znam z autopsji te poranki (i nie
          tylko) w cuchnacej dymem toalecie czy lazience; ze mna na sali lezalo wstretne,
          opryskliwe dziewuszysko, ktore non stop jaralo i ten smrod wnosila na 2 os.
          sale; oczywiscie byla ciagle zadyma o to. Moj maz sie strasznie wk... i poszedl
          zalatwic jej przeniesienie i w 5 minut jej nie bylo na sali! Dodam tylko, aby
          pograzyc ta laske, ze lezala na patologii juz 2 miesiac i grozilo jej wlasciwie
          od poczatku poronienie!! Normalnie cgce sie watpic, ze homo sapienssmile
          Pozdrawiam
      • jakw Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 05.05.06, 18:32
        pati775 napisała:


        >
        > ale podobno niektorzy lekarze zalecaja matkom w ciazy ktore pala nie rzucanie
        > palenia bo to podobno jeszcze wiekszy sozk dla organizmu niz popalanie w
        > mniejszych ilosciach -
        ciekawe o który organizm chodzi - o dziecko czy o mamę
        • come_back Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 05.05.06, 19:09
          Hej! Mysle, ze Ci lekarze to jakies (sorry) konowaly- serio ! Znam ich troche i
          kazdy mowi, ze palenie w ciazy jest do d... i definitywnie nalezy rzucic; moj
          kolega, ktory jest co prawda internista twierdzi, ze takie teksty chyba
          produkuja same matki palace, bo latwiej im powiedziec, ze robia to z aprobata
          lekarza sad(. Ale to, powtarzam, tylko uslyszana opinia lekarza, nie moja.
          Jakw, zebys ty widziala co ja tu w Ustce ogladam- dzisiaj na plazy- mama, tata
          i dwoje Maluchow tak do 3 latek za parawanem w ... klebach dymu; do tego tatus
          na maksa na bani sad. Az zal jakn sie patrzy- nie zebym p/piciu piwa byla, ale
          po co zalewac sie w trupa przy dzieciakach? "biedny" tatulek nie mogl wstac z
          kocyka, a synek chcial pograc w pileczke- z.e.n.a.d.a!!
          Pozdrawiam
    • astrid22 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 13:37
      Wlasnie tez szlak mnie trafia jak to widze a jeszcze bardziej obrzydliwe
      wygladaja mamuski popychajace wozki i trzymajace papierochy albo bawiace sie z
      dzieciakami z papierosem w reku !!!!
      Moja znajoma palila w ciazy i dziecko urodzilo sie z porazeniem mozgowym,
      a .... teraz to placz i zgrzytanie zebow !!!
      NIE PALCIE W CIAZY
      • mama_kotula Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 13:45
        astrid22 napisała:

        > Moja znajoma palila w ciazy i dziecko urodzilo sie z porazeniem mozgowym,
        > a .... teraz to placz i zgrzytanie zebow !!!

        Jaka jest pewność, że porażenie mózgowe jest wynikiem akurat palenia w ciąży, a
        nie np. niedotlenienia przy przedłużającym się porodzie ? Nie chcę absolutnie
        bronić palących ciężarnych, ale nie ferujmy wyroków, skoro nie mamy pewności.
        • karolinka123 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 13:55
          dokladnie! fakt faktem ze od papierochow dziecko moze miec klopoty z
          serduszkiem,pluckami..w przyszlosci moze miec astme..ale porazenie mozgowe
          watpie ze przez papierosy,daj spokoj! a co do mamusiek chodzacymi z wozkami z
          papierosem w reku- sama jestem 1 z nich,ale gdy wypale papierosa to zawsze mam
          gume,czy zagryzam zeby tego sfatu nie bylo,a pale..no i coz?nie jestem juz w
          ciazy wiec nie truje dziecka,pale na dworzu,wiec nie bezposrednio przy dziecku
          (jak np.palilabym w tym samym pokoju,bez przesady).
          • mmala6 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 13:59
            jezeli palisz pchajac wozek, to dziecko jest nie dalej jak metr od Ciebie.To
            niemal tak jakbys mu dmuchala prosto w twarz.Daj mu szanse na zdrowe zycie.
            • karolinka123 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 16:53
              zaraz zaraz,nie dmucham dziecku prosto w twarz...zastanow sie: dochodzi do tego
              wiatr i pozatym dmucham do gory a nie w dol na wozek,poza tym nie stoje z
              wozkiem w miejscu tylko spaceruje! a na dodatek mam spacerowke i dziecko jest
              odwrocone ode mnie,wiec mnie nie pouczaj,nie pali razem ze mna!
            • come_back Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 22:27
              hey smile! Zgadzam sie w 100% ; powiem wam, ze ja tez czasem zapale, ale u mnie
              jest to paczka papierosow na 2 tyg.( jak obliczyl moj mazsmile i nigdy, nigdy,
              nigdy nie zapalilam i nie zapale przy dziecku, malo tego- nie wyobrazam sobie
              zebym miala zapalic na spacerze i nie chodzi o to, ze ktos mnie zobaczy (choc
              wyglada to fatalnie!),ale o to, ze moje spacery z corka sa swiete i wolne od
              takich rzeczy;nigdy mi sie nie zdarzylo zebym nawet w parku czy w lesie wyjela
              papierosa- po prostu nie ! Jesli juz mam ochote na ta jedna fajke dziennie-
              schodze przed klatke, w nocy jak Kasia spi.A tak w ogole to rzucam, jak tylko
              schudnesmile). Aha! Jesli nawet wpadnie do nas ktos kto pali, nie ma zmiluj sie-
              wszyscy na dwor; ostatnio w trakcie jej imprezki urodzinowej osoby palace
              grzecznie szly sobie na dwor i nikomu nawet nie przyszlo na mysl, aby mnie
              spytac o zdanie, bo wiedza, ze u nas nie ma takiej opcji.
              Uwazam, ze dziecko nie musi ponosic kosekwencji glupoty rodzicow.

              Mimo wszytsko, choc jestem przeciwko temu, aby palic przy dzieicach
          • jakw Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 05.05.06, 18:31
            Siebie trujesz - nie wystarczy żeby próbować rzucić?
        • come_back Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 22:18
          Tak, to zbyt daleko posuniety wniosek, ale nie mamy pewnosci,ze mniejsza
          wydolnosc ukladu zylnego (naczyn wlosowatych) w jakis sposob nie przyczynily
          sie do niedotlenienia; niedotlenienie czesto zdarza sie juz w trakcie ciazy, a
          nie tylko jest zjaewiskiem okoloporodwym; wiem od pewnego lekarza, ze palenie,
          szcegolnie w duzych ilosciach wplywa destrukcyjnie na stan lozyska.
          Pozdr
        • jakw Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 05.05.06, 18:22
          A jaką masz pewność, że nie ma? Może mama podczas porodu była w kiepskiej
          formie przez te papierosy?
      • blesa1 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 13:51
        Udzielę się.
        Palę 10 lat. 31 maja 2005 zrobiłam test ciążowy przekonana, że nie jestem w
        ciąży. Idąc do łazienki z tym testem miałam sobie zapalić, ale mówię "a zapalę
        jak wyjdę z łazienki"... Test wyszedł pozytywnie. Teraz różowa kreska z testu ma
        prawie 3 miesiące, leży w łóżeczku, guga do karuzeli i kocham ją tak strasznie
        że aż mi łzy stoją w oczach jak na nią patrzę. Oczywiście wychodząc wtedy z
        łazienki już nie zapaliłam... Bo nie mogłam... Bo wiedziałam że różowa kreska na
        teście to człowiek... Teraz karmię piersią i też nie palę... A kocham papierosy
        wiecie? Tak mi cholernie smakują, że sama się sobie dziwię... Są pycha... Ale
        bardziej kocham swoją Córkę. Da się nie palić. Ale papierosy nadal mi pachną. I
        nie robię nic żeby skrócić okres karmienia. A wiecie dlaczego? Bo bardziej niż
        papierosy kocham rytuał dawania cyca, bo przyjemne ciary mnie przechodzą jak Emi
        patrzy na mnie, uśmiecha się i cały niepołknięty łyk mleka wylewa się z jej
        buzi. Tak tylko chciałam się z Wami podzielić, jak strasznie kocham swoją
        Córeczkę... Te papierosy to pryszcz... Pozdrawiam.
        • mooh blesa1 28.04.06, 14:59
          Fajnie to opisałaś. Gratuluję silnej woli.
          • blesa1 Re: blesa1 28.04.06, 16:57
            To dziwne, ale nie dyskutowałam ze sobą... Po prostu nie palę... Nie szłam ze
            sobą na żadne kompromisy... Najbardziej dziwne jest to dla mnie...
        • come_back Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 22:33
          fajnie cos takiego przeczytacsmile. Wlasnie- to jest czlowiek, nasze dziecko;
          szkoda, ze takiego Malucha w brzuchu nikt nie moze spytac: czy sie na to
          zgadzasz? Te kretynki mysla, ze (nie, wcale nie mysla) to ich cialo i wszystko
          im wolno!
    • danuskad1 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 13:57
      Ja też paliłam długo i dużo przed pierwszą ciążą. Tuż przed zajściem w nią
      rzuciłam palenie. to było moje postanowienie na Wielki Tydzień przed
      Wielkanocą. Tydzień po zaszłam w ciążę i choć jeszcze tego nie potwierdziłam
      testem, to czułam instynktownie.Od tej chwili papierosy przestały dla mnie
      istnieć. Ten stan utrzymywał się przez całą ciąże i laktację (karmiłam 9 m-cy),
      a później zaczęlo mnie znów ciągnąć, ale jak sobie pomyślałam, że mój synek
      będzie się odwracał ode mnie gdy mu chuchnę w nosek, to znów mi się odechciało.
      Teraz znów jestem w ciąży i mamuśki palaczki są be be
      • come_back Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 22:39
        Uwazaj na ta pokusesmile. ja niestety sie zlamalamsad(. Co prawda, jak juz
        pisalam mnie czasem zdarza sie zapalic i pisalam w jakich okolicznosciach to
        robie, ale wolalabym wcale do tego nie wrocic. U mnie bylo tak, ze maz
        strasznie mnie wk... jakos 2 miesiace po zaprzestaniu karmienia i szlag mnie
        trafil (bo bylam znerwicowana min. tym, ze karmic nie moge) i poszlam w nocy do
        tesco, ktore bylo pare m. obok i kupilam pierwsz cholerna paczkesad(! Bardzo
        tego zalujesad. Bo z mezem pogodzilam sie jeszce tego samego dnia a papierosa
        czasem zdarza mi sie zapalic, niestetysad. Mimo, ze wtedy zapalilam tego 1 i
        dlugo, dlugo nie.
        nie badzcie slabe, jak ja na przykladsmile
    • oczy_czarne Przed zrobieniem testu 28.04.06, 14:08
      Sama nie palę, nigdy nie paliłam i pewnie palić nie będę. Ale mam takie pytanie
      do mam, które rzuciły papierosy przynajmniej na czas ciąży i laktacji:
      piszecie "jak tylko się dowiedziałam o ciąży, to rzuciłam palenie". Super,
      tylko że zanim "dowiedziałyście się" o ciąży, już w niej byłyście od ok. 3 tyg.
      i ten maluteńki człowieczek w brzuchu musiał palić razem z wami..........
      • mama_kotula Re: Przed zrobieniem testu 28.04.06, 14:12
        oczy_czarne napisała:

        > Super,
        > tylko że zanim "dowiedziałyście się" o ciąży, już w niej byłyście od ok. 3
        tyg. i ten maluteńki człowieczek w brzuchu musiał palić razem z wami..........

        Trzy tygodnie w porównaniu do 9 miesięcy to niewiele, nieprawdaż?
        Nie umniejszaj sukcesu dziewcząt, które rzuciły palenie w ciąży, dla nich to i
        tak sporo, wyrzec się nałogu. Ale jak kopiemy, to po całości, co?
        • blesa1 Re: Przed zrobieniem testu 28.04.06, 14:21
          dzięki mama_kotula...
        • mooh Re: Przed zrobieniem testu 28.04.06, 14:35
          Poza tym, zarodek na tak wczesnym etapie ciąży czerpie z zasobów ciałka
          żółtego, jeśli dobrze pamiętam. Dopiero po kilku dobrych tygodniach funkcję
          odżywczą przejmuje łożysko, płód podłącza się do krwioobiegu matki. Co nie
          znaczy, że wolno w tym czasie palić. W ogóle to paskudny nałóg, ale nie ma
          sensu wpędzać niektórych dziewczyn w poczucie winy, bo zapaliły przed
          zrobieniem testu. Zwłaszcz, jeśli dziecko ma problemy zdrowotne. Nie muszą one
          wynikać z faktu, że mama paliła, a wątpliwości, czy nie zaszkodziła swojemu
          dziecku mogą być dobijające.
        • top123 Palenie w samochodzie 28.04.06, 15:01
          Ostatnio jade sobie z moja corcia samochodem a obok mnie na swiatlach inna
          mama. Patrze w rece papieros, szyby pozamykane a z tylu taki maly bobasek w
          nosidelku(moze maial 2 miesiace) sobie siedzi i wdycha dymki. Potworne.
          Pozdrowienia.
        • come_back Re: Przed zrobieniem testu 28.04.06, 22:43
          No. Troche przesadzone.To sa dwie skrajnosci: osoby, ktore rzucily zaraz jak
          sie dowiedzialy, do tych co jaraja bez opamietania noszac w sobie czlowieka.
      • danuskad1 Re: Przed zrobieniem testu 28.04.06, 14:31
        Moja droga, czasami nasza natura jest taka, że pozwala wyczuc pewne stany zanim
        potwierdzimy to empirycznie. Masz szczęście, że nigdy nie paliłaś, ja niestety
        popełniłam taki błąd i nie jestem z tedo dumna, ale cieszę się, że udało mi
        się, rzucić w odpowiednim momencie. Wszystkie mamy, które tego dokonały wiedza
        ile to je kosztowały i powinny być z siebie DUMNE.
      • pati775 Re: Przed zrobieniem testu 28.04.06, 22:18
        oczy_czarne napisała:

        > Sama nie palę, nigdy nie paliłam i pewnie palić nie będę. Ale mam takie
        pytanie
        >
        > do mam, które rzuciły papierosy przynajmniej na czas ciąży i laktacji:
        > piszecie "jak tylko się dowiedziałam o ciąży, to rzuciłam palenie". Super,
        > tylko że zanim "dowiedziałyście się" o ciąży, już w niej byłyście od ok. 3
        tyg.
        >
        > i ten maluteńki człowieczek w brzuchu musiał palić razem z wami..........


        Boze co za durnota ...
        Gdybym ja Ci napisala co robilam jak bylam w ciazy i o tym nie wiedzialam to
        bys padla ...
        Ale czasami sie jest i sie o tym nie wie przynajmniej przez pierwsze tygodnie -
        nie wzielas tego pod uwage ???
    • be-ko Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 14:52
      No cóż, ja równiez przed ciążą popalałam (choć na początku, za głupich
      szczenięcych, lat nieźle kopciłam uncertain). Do tej pory czasami mam wielką ochotę
      na papierosa. Ale potrafiłam wybrać, zresztą - chyba moje ciało wybrało za
      mnie. Od samego początku ciąży przeszła mi ochota na palenie. Po porodzie (przy
      karmieniu piersią) również. I choć od paru dni juz nie karmię (a, jak pisałam,
      ochota na papierosa czasem mnie dopadnie) nie palę - dla zdrowia swojego i
      dziecka.
      Szczytem głupoty? nieodpowiedzialności? itp. jest oprócz palenia w ciąży
      palenie podczas karmienia piersią. zaraz przypomina mi się taka jedna panna z
      porodówki, która to prosiła o przypilnowanie swojego noworodka i gnała do
      kibelka na fajkę. Grrrrr...
      • piekielna24 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 14:56
        Dużo jest palących matek, choc nie ma się czym szczycić. Ja też paliłam przed
        ciążą i to nawet sporo a dziecko mam zdrowe. Teraz nie pale, bo zdrowiej i mam
        dla kogo sie starać żeby mnie ten nałóg nie ciągnął.
        • inia33 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 22:11
          paliłam i przed pierwszą i przed drugą ciążą, jak zrobiłam test to z dnia na dzień rzuciłam i żadnego z tym problemu nie miałam, przez okres karmienia nie paliłam i teraz też mam taki zamiar, a potem... to się zobaczy, na imprezkach przy piwku pewnie sobie nie odmówięsmile
          co do szkodliwości dla płodu, to słyszałam, że najgorzej palenie wpływa w ostatnich miesiącach
          nie wyobrażam sobie palenia w ciąży a moja znajoma całą ciążę paliła ok. 10 dziennie, mimo że sobie niby zdawała sprawę z tego co robi dziecku, twierdziła, że nie jest w stanie rzucić, dla mnie to niepojęte
          na razie dziecko ma zdrowe (6 tyg.), ale co będzie później, nie wiadomo...
          • karolinka123 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 22:13
            jeju! dla Ciebie nie pojete,no ale niestety sa i takie co NIESTETY nie daja
            rady! to przykre ale prawdziwe i nic na to nie poradzisz!
            • inia33 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 22:24
              wiem, wiem, niestety sad((
              na dodatek dowiedziałam się, że moja szwagierka, która była da mnie guru, bo nie paliła w ciąży, a przed i owszem i to baaardzo dużo - niestety jednak paliła, niedużo, ale jednak
              głupio jej było się przyznać, a teraz się wygadała (jej córeczka ma 7 mies.)
              szkodasad
              • karolinka123 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 22:27
                heh,no ladnie pozory chciala stworzyc tongue_out ja palilam przed i w ciazy(nie chwale
                sie tym ale przyznaje). wiem ze to zle itd.ale wiesz,przysieglam sobieze jak
                kiedys bede w ciazy,bo narazie nie planuje,no moze za jakies 5 lat, to na bank
                rzuce to cholerstwo!chocby mnie skrecalo!!! pozdrawiam palace i niepalace
                mamuskismile
      • kaskazuza Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 28.04.06, 22:06
        Ciekawe, czy to ta sama, ktora mnie prosiła wink
        • come_back Do Kaskazuza :-)) 28.04.06, 22:51
          To Ty jestes Kas czy Twoja coreczka? Pytam, bo ja mam coreczke Kasie i tze
          mowimy na nia Kas, bo ona Kas jest i juz smile)
    • kamea78 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 05.05.06, 13:47
      Dla mnie wogóle palenie na ulicy jest obleśne, z dzieckiem czy bez. Sama
      popalałam, ale gdy widzę kogos palacego i pchającego wózek rece opadają.
      Ostatnio mi opadły jak jak mój tatuś pchając wózek z wnusią musiał zakurzyć...
      • guderianka Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 05.05.06, 13:49
        ja teraz też mądra jestem.nie lubie bab z petami na ulicy-nie podoba mi sie
        kobieta z petem w ogóle...ale jak ja paliłam i przeglądalam sie w lustrze z
        fajką w reku..kurcze jak to mi pasowalo....generalnie zauwazam po sobie ze
        punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia-i jestem teraz większa przeciwniczką
        papierosów niż byłam palaczką. a paliłam ponad 10lat -nawet do 2paczek
        dziennie.uwielbiałam to...jeszcze teraz sni mi sie ze palę i...jest to
        przyjemne .ale niech ktos koło mnie zapali..wrrr
    • gaba36 Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 05.05.06, 22:10
      Ja też paliłam, może lepsze słowo to popalałam przed ciążą. Natura jest jednak
      baaaaardzooooo mądra. Kilka dni po zapłodnieniu (tak wg moich obliczeń 5-6)
      nagle zaczęło mnie odrzucac od papierosów, Jezu, normalnie nie mogłam znieść
      ani smaku ani zapachu. Dopiero 2 tygodnie później dowiedziałam się, że jestem w
      ciąży. Nie wyobrażam sobie jarania ani w ciąży, ani w trakcie karmienia.
      Owszem, jak w lato siedzieliśmy ze znajomymi to tęskniłam za dymkiem, ale czym
      to było w porównaniu do mojego dzidziusia. Teraz już nie karmię i czasem
      zapalę, bo lubię. I nie rozumiem tego, że ktoś nie potrafi uznać wyższości
      dobra maleństwa nad swoim nałogiem.
      • come_back Re: I to sie nazywa pielęgnacja ???!!! 05.05.06, 22:18
        pozdrawiam smile. mam podobnie smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka