Dodaj do ulubionych

myślałam, że przesadzacie.

16.06.06, 21:02
tak sobie parę wypowiedzi poczytałam jak to mamy w taki upał ubierają
nimowlaki i nie wierzyłam. do dzisiaj.
żar się leje z nieba,zero cienia i wiatru i idą rodzice z bliźniakami w
głębokim wózku.dzieciaczki przykryte grubym kocem...brak słów na taką
bezmyślność i brak wyobraźni.czy takie zachowanie nie kwalifikuje się
jako "stwarzanie zagrożenia czyjegoś życia lub zdrowia"???
gdyby nie to,że sytuację zaobserwowałam z okna autobusu, to pewnie bym się
odezwała.
Obserwuj wątek
    • olkaaaa Re: myślałam, że przesadzacie. 16.06.06, 21:05
      tez cos takiego dzis widzialam upal godz 13 i dziecko w gondoli przykryte gR
      ubm kocem
    • aranxa Re: myślałam, że przesadzacie. 16.06.06, 21:07
      ja bardzo często widzę grubo poubierane niemowlęta w upały
      i chociaż bardzo mi ich szkoda, to nie mam zamiaru zwracać ich mamom uwagi
      w końcu każdy troszczy się o własne dzieci po swojemu
      pozdr
      • patyczako to ja na odwót 16.06.06, 22:03
        mieszkam chwilow w irlandii i powiem cos co niektorym polskim matkom nie
        zmiesci sie w glowie - tu w chlodne zimne wietrzne (a wiatr potrafi byc tegi)
        dzieci sa ubierane bardzo`lekko cienka bluzeczka, gole nozki, zero czapeczki o
        prostu szok i nic im nie jest - jak to mowia zimny chów
        • gacusia1 Re: to ja na odwót 17.06.06, 04:59
          Jesli chodzi o "co kraj,to obyczaj",to w Kanadzie dzieci zima tez mozna spotkac
          w wozku bez skarpetek,w body-w sklepie-na dworze...pewnie pod kocykiem winkA
          dorosli od lutego w klapkach bez skarpet,bez rajstop chodza...
    • betulinka Re: myślałam, że przesadzacie. 16.06.06, 22:16
      Hartowac ale z glowa!I w zadnym wypadku nie przegrzewa!
      • wanda731 Re: myślałam, że przesadzacie. 18.06.06, 13:50
        Popieram!!!
        www.tik-tak.pl/forum/img/tickers/tickers6918.gif
        www.tik-tak.pl/forum/img/tickers/tickers6919.gif
      • wanda731 Re: myślałam, że przesadzacie. 18.06.06, 13:51

    • gacusia1 Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 04:56
      Dzis na spacerku z moja kolezanka:moj synek 8 m-cy ubrany w pieluche,krotkie
      spodenki i body bez rekawkow.Jej synek-fakt-dopiero 1 m-c-ubrany w body z
      krotkim rekawkiem(podejrzalam) i WLOZONY w becik(taki jak dzieci do chrztu
      maja).Az mnie sie goraco zrobilo na ten widok,ale nic nie mowilam-to jej
      sprawa...
      • agulkins Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 12:50
        ja mojego miesięcznego Adrianka w takie upalne dni ubieram tylko w body, na
        nóżki zakładam skarpetki i to wszystko, gdybym próbowała założyc jeszcze
        czapoeczkę, tak by kręcił głową aż by ją zdjął smile))))) to chyba daje do
        myslenia smile)
        • elag3 Re: myślałam, że przesadzacie. 19.06.06, 09:47
          Mój Miłek to samo śmiga w samym bodziaku i skarpetkach ale coś mi dzisiaj
          brzydko zakaszlał. Mam nadzieję że nie pochoruje się znowu. Co do postu Gacusi
          to widocznie takie hartowanie w dzieciństwie się sprawdza skoro w lutym w
          sandałerach biegają i pewnie nie są tak obsmarkani jak my.
    • koralik12 Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 07:31
      Ja różnie ubierałam synka jak był malutki. Czasem grubiej niż siebie czasem
      bardziej lekko. Często po prostu sprawdzałam czy nie jest mu za zimno albo za
      gorąco i albo rozbierałam albo ubierałam. Przeciez dziecku może być mniej gorąco
      niz mamie która w słońcu pcha ciężki wózek. Oczywiście koc to gruba przesada,
      ale czasem ktoś się oburza że dziecko ma dłuższy rękawek a mama krótszy.
      -Ala
    • kamea78 Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 10:19
      Może te polary czy koce to gruba przesada, ale Wasze komentarze też osłabiają.
      Nie każdy ma świat ułożony tak jak kazda z nas, moja kolezanka przez całe lato
      zakładała małej skarpetki z grubej frotki, bo małej bez nich usta prawie
      siniały. To sprawa indywidualna.
      • mamusia_chlopczyka Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 10:29
        masz rację, ale co innego jesli zakłada siędziecku skarpetki w upały bo sinieją
        mu usta a co innego ubrać dziecko w polary koce itd, a dzieciak czerwony jak
        burak... to chyba jednak przesada... ten wątek to ma raczej uzmysłowić co
        poniektórym mamom że grubo przesadzają... mi położna poradziła by noworodka
        ubierać jedno ubrano więcej niż sobie, a niemowlaka tak jak siebie... nie
        wyobrażam sobie bym teraz moje prawie 9-miesieczne dziecko ubrała ciepłej niż
        siebie, i dzięki Bogu nie chorował na jakies tam katarki, przeziębienia itd...
        miał tylko wirusa jelitowego ale przed tym się nie uchroni dziecka
        • joa_nnap Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 12:06
          przesadą to jest narazać dziecko na udar cieplny.jeśli dorosła osoba ma ochotę
          nosic latem futro to faktycznie tylko i wyłącznie jej sprawa, ale maleńkie
          dziecko nie jest w stanie upomnieć się o siebie. i ja nie pisałam o
          skarpetkach, tylko o dzieciach zakutanych w koc, gdy nikt przy zdrowych
          zmysłach nie miał nawet na sobie długiego rękawa.
    • amidalalala Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 13:46
      No, odezwały się mamusie idealne. Powołaj komisję ds. wkładania łba do nie
      swojego wózka i mądrzenia się na temat nie swojego dziecka. Jakbym czytała
      wypowiedzi bezdzietnych madralińskich z mojego otoczenia, co to im puste jaja
      płodowe na mózgi uderzają.
      • figrut Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 14:11
        amidalalala napisała:

        > No, odezwały się mamusie idealne. Powołaj komisję ds. wkładania łba do nie
        > swojego wózka i mądrzenia się na temat nie swojego dziecka. Jakbym czytała
        > wypowiedzi bezdzietnych madralińskich z mojego otoczenia, co to im puste jaja
        > płodowe na mózgi uderzają.
        No, a ja się całkowicie zgadzam z autorką wątku. Dziś o trzeciej nad
        ranem zawoziłam sąsiadkę z domu obok z 3 tygodniową córeczką na dziecięcą izbę
        przyjęć do szpitala. Wczoraj malutka była chrzczona i wczoraj też jej mama
        odważyła się na pierwszy spacer, oczywiście w BECIKU !!! Mała dostała w nocy
        bardzo wysokiej gorączki i drgawek, a w szpitalu temperatura ciała bardzo mocno
        spadła. Dziecko zostało w szpitalu, dziś dowiedziałam się przyczyny gorączki -
        udar cieplny skutkiem czego była zapaść. Mama malutkiej jak dziś przyszła do nas
        aby mój niemąż zawiózł ją znowu do szpitala [z ciuszkami i pieluszkami dla
        małej] płakała i mówiła że lekarz na nią nakrzyczał, że doprowadziła dziecko do
        takiego stanu, a ona przecież tak bardzo dba o swoje dzieci [ma jeszcze
        dwuletniego synka który też jest przegrzewany i wciąż choruje]. Stwierdziła, że
        lekarz jest głupi, bo kazał jej dzieck w upały rozbierać a nie ubierać, a jakże
        tak można, przecież to noworodek... . Jak ktoś jest głuchy na autorytet
        medyczny, to pozostanie głuchy na nasze apele. To jak grochem w ścianę.
        A, nie jestem bezdzietną mądralińską, mam szczęśliwie zdrową
        trójeczkę.
        • jezzmam Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 14:46
          Ja mojego Fabcia od urodzenia ubieralam tak jak siebie.W szpitalu pediatra i
          polożne powiedziali i mówily to każdej mamie,że maja traktować dziecko prawie
          jak doroslego (pod kątem ubierania) i ja się do tego zastosowalam i ODPUKAĆ
          Fabciu jest zdrowy i wesoly inic mu nie ma.
          Gdy urodzil się w tamtym roku w czerwcu 9tego i bylo na polku tak jak teraz
          czyli upaly to F byl w bodziku zakardowym i pampku.
          Ja gdy widze na ulicy dziecko wyubierane tak jakby bylo -10stopni to zwracam
          mamom uwagę--co prawda bardzo delikatnie,ale zwracam tę uwagę i muszę
          przyznać,że niektóre mamy widuję często i muszę przyznać,że zpuścily z tonu i
          ubierają dzieci lżej.I chwala im za tosmile
      • lisabette Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 15:37
        amidalalala napisała:

        > Jakbym czytała
        > wypowiedzi bezdzietnych madralińskich z mojego otoczenia, co to im puste jaja
        > płodowe na mózgi uderzają.
        Rzadko "podnoszę głos" na forum, ale ta wypowiedź to szczyt chamstwa i
        bezczelności !!!!! Jak można być takim gburem, jak można napisać takie zdanie o
        bezdzietnych ludziach ?? Czy zdajesz sobie sprawę, że bezdzietność często jest
        ogromnym problemem, że nie każdy może mieć dziecko nie ze swojej winy ?
        ****************************

        A wracając do tematu wątku, dziś moja córcia (2,5 m-ca) miała na sobie tylko
        body z krótkim rękawem i jestem pewna, że było jej i tak za gorąco. Niczym jej
        nie przykrywam, dbam tylko, żeby słońce bezpośrednio na nią nie świeciło. I też
        widziałam kobietę z maleństwem pod kołdrą sad(
    • kamea78 Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 15:07
      Kobiety, skończmy już, bo się zaraz pożremy.
      • anulaaa Re: myślałam, że przesadzacie. 17.06.06, 15:58
        hohoho ale tu się dziejewink)

        moją ubieram leciutko i czasami mam dosyć głupich spojrzeń starszych pań kiedy
        mała leży w body bez skarpet przy +30stopniachuncertain
        ostatni tydzień były takie upały,że nawet w body mała była spocona i ciepła więc
        jak widzę dzieci w polarach i kocach(a widzę często) to aż mnie trzęsieuncertain
    • eli1979 Re: myślałam, że przesadzacie. 18.06.06, 07:50
      Ja też ubu=ieram małego lekko. Teraz przy tych upałach to body lub blezaczka
      z krótkim rekawem albo na ramiączka i krotki cienkie podenki- jako osłona przed
      słoncem bardziej. A w domu w samym body. Stópki obowiązkowo gołe. Ale jak
      patrzę na spacerach to dzieci wszystkie w skarpetach... I tez strasznie mi
      szkoda tych maluchów poubieranych jak na lepienie bałwanów. Niektóre matki nie
      mają za grosz wyobraźni. Za grosz!
    • kotka.szrotka Re: myślałam, że przesadzacie. 18.06.06, 10:51
      Właśnie. Takie przegrzewane maleństwa mogą dostać udaru. Straszna jest
      bezmyślność ludzi. Ja małego ubieram wg siebie, czasem ciut cieplej bo widzę
      jak spokojnie zasypia pod kocykiem, dłużej śpi, ale to w wietrzne, chmurne dni.
      W upały mały wyglądał jak z Marsa, jako jedyne dziecko w jego wieku nie miał
      żadnej czapki czy chustki, bez skarpet. I też był gorący.
      Swoją droga przydałby się czasem kocyk, ale bawełniany, tylko gdzie taki kupić?
      Same polarowe są, cieńsze i grubsze, ale nigdzie nie widziałam bawełnianego,
      jedynie w Ikei ale okropnie brzydki.
      • wiola_wd Re: myślałam, że przesadzacie. 18.06.06, 14:03
        moja córcia ma 3 miesiące i teraz też tylko w bodziaku, czasem skarpetki bo
        zimne nóżki ma po mamusi smile
        odnośnie bawełnianych kocyków to naprawdę problem żeby go kupić. Ja taki
        cieniutki mam ale mam go od 30 lat czyli od swojego urodzenia, i cały czas jest
        w świetnym stanie. Fajne kocyki bawełniane ma firma Drewex - jeden mam (Kolekcja
        Słodki Patchwork) ale są strasznie drogie (45-70 zł, zależnie od wielkości i
        grubości)
        • mmala6 kocyk bawelniany 18.06.06, 15:32
          kupilam rok temu w H&M w dalmatynczykismileCale lato Mateusz byl tylko nim
          przykrywany.W zimie wyjelam kocyk 'kocowaty' a teraz znowu wrocily dalamtynczyki
          (przykrywam Mlodego do spania, nie na dworze).
          Mysle ze w tym sezonie na pewno sa jakies inne w H&M.
    • gosiula81 a co wy na to? 18.06.06, 23:04
      W tamtym roku w czerwcu urodzilam corcie. Byly takie upaly, ze nie dalo sie
      wytrzymac. Cieszylam sie, ze bede mala ubierala tylko w body albo nawet w
      pieluszce. I co? Ide sobie, mala w body - ryczy. Zakladam jej rajstopki, ryczy.
      Przykrywam kocem, spokój - spi jak suseł. A inne dzieci (w tym samym wieku)
      porozbierane do pieluszki. Czulam na sobie wzroki ich mam, ale co ja poradze ze
      moje dziecko odkryte sie darlo? I to nie byl jedyny przypadek. Praktycznie do
      dzis tak ma. Upal, a ona na dlugi rekaw, bo inaczej sie drze.
      • mmala6 Re: a co wy na to? 18.06.06, 23:14
        od kazdej reguly sa wyjatki.Moze ma niskie cisnienie, takim osobom jest czesto
        zimnowink
    • mamamikolaja7 Re: myślałam, że przesadzacie. 19.06.06, 14:14
      w pełni cie popieram, zupełnie nie rozmumiem dlaczego rodzice którzy sami idą w
      krótkich spodniach i podkoszulku oraz w butach typu sandałki-BO GORĄCO myślą że
      ich dziecku jest strasznie zimno i nakrywają je kocami, że w ogóle tych
      dzieciaków nie widać. LUDZIE DZIECKO TO TEŻ CZŁOWIEK I TEŻ MU JEST
      GORĄCO!!!!!!!!ONO CZUJE TAK SAMO. Ja urodziłam synka w czerwcu i tylko przez
      pierwsze dwa tygodnie zakładałam mu jedną warstwę wiecej niż miałam na sobie
      czyli np. ja bluzka na krótki rekaw synek na długi -bez koców. Potem uznałam że
      zaklimatyzował sie i jest mu na pewno tak samo gorąco ja mi i ubierałam
      miesięczne dziecko w krótkie spodenki i krótki rękawek oczywiście bez koców, co
      wiązało się z ciągłym tłumaczeniem rodzinie i innym, że dziecku nie jest zimno,
      a jak mają problem to niech sami sie ubiorą grubiej!!!!!!!!
    • bonnie75 Re: myślałam, że przesadzacie. 19.06.06, 18:16
      No coz, jedne kole w oczy dziecko ubrane w body z dlugim rekawkiem, spodnie i
      skarpetki przy mocno slonecznych dniach, a mnie przeraza bezmyslne ubieranie
      dzieciakow w samo body na ramiaczka, odkrywanie ramionekk i nozek. udaru
      dziecko moze tez dostac kiedy sie nadmiernie odkrywa! Wezcie to pod uwage,
      kiedy nastepnym razem objedziecie bogu ducha winna matke na ulicy.

      P.S. I tez jestem przeciwna moralizowaniu innych bab!!!
      • figrut Re: myślałam, że przesadzacie. 19.06.06, 18:39
        Bonnie, od osłony przed słońcem w wózku są parasolki, naprawdę niedrogie i
        ustawiać je można w każdej pozycji. Jak widzę tak opakowane w czasie upałów na
        ulicy dzieciaczki, to ich matki mam ochotę poddać równie zmyślnej torturze -
        zapakować w ciuchy i wsadzić do namiotu wystawionego na słońcu. Udar słoneczny
        dziecku osłoniętemu parasolką raczej nie grozi, dziecku zapakowanemu w nadmiar
        ciuchów w czasie upałów grozi udar cieplny - bardzo niebezpieczny.
      • jakw Re: myślałam, że przesadzacie. 19.06.06, 19:15
        Bonnie, ale dziecko ubrane w rajstopki i sweterek (a takowe dziś widziałam)
        może nie poparzy się od słońca, ale na udar cieplny ma duże szanse
      • joa_nnap Re: myślałam, że przesadzacie. 19.06.06, 20:30
        wiesz , między niereagowniem, a "objechaniem" matki jest jeszcze całe morze
        środków przekazu. nie mówiłam o robieniu dzikiej awantrury, tylko o ZWRÓCENIU
        UWAGI.
    • terry30 Re: myślałam, że przesadzacie. 19.06.06, 22:04
      ja w sprawie kocyków - są bardzo fajne bawełniane z Sofiji ok 50 zł. pozdrawiam
    • m_oments Re: myślałam, że przesadzacie. 20.06.06, 14:39
      w sprawie kocyków.. my mamy taki, i jest super, ale tylko do przykrywania w domu
      jak śpi..
      www.allegro.pl/item109442944_sliczny_bawelniany_kocyk_rozne_wzory.html
    • melka_x Re: myślałam, że przesadzacie. 20.06.06, 15:47
      Che che jednak nie da się o ubieraniu bez awantury. I po co to komu?
      A teraz powiem co powiemwink. Można się nie zgadzać, ale po co się irytować, hę?wink

      Po pierwsze - niemowlęta nie tylko szybciej niż dorośli się wychładzają, ale
      też SZYBCIEJ SIĘ PRZEGRZEWAJĄ.

      Po drugie - skutki przegrzania u niemowlęcia są poważniejsze niż u dorosłego.

      Po trzecie - dzieci częściej chorują z powodu przegrzania niż chłodu.

      Po czwarte - (z powodu, który jest w 'po pierwsze') w upały nie obowiązuje
      zasada, że niemowlę ubiera się w to samo co dorosły plus jedna warstwa. W upały
      wyłącznie to samo co dorosły.

      Po piąte - przed słońcem dziecko należy chronić tetrą, parasolką, lekkim,
      przewiewnym, typowo letnim ubrankiem (może mieć długie rękawy i nogawki, ale ma
      być bardzo przewiewne i bardzo cienkie), a nie kocem, polarem czy skarpetkami.

      Acha - mój pediatra mówi, że upalnymi latami powodem dużej części jego wizyt
      domowych stanowią udary cieplne.

      I dlaczego niby mówienie o czymś to umaralnianie? Sama przegrzewałam syna i
      jestem b.wdzięczna koleżance, ze mi zwróciła na to uwagę. Macierzyński ambit od
      tego mnie nie boli.
      • aczka Re: myślałam, że przesadzacie. 20.06.06, 19:33
        A propos kocyków- można je z powodzeniem zastąpić flanelową pieluchąsmile ja nią
        Małego okrywam jak jest silny wiatr, albo jak mi świeci prosto do wózka- nie mam
        parasolkisad a pod flanelką Staś fika w body z krótkim rękawkiem i bez czapkiwink
        Pozdrawiam.
        • ap_30 Re: myślałam, że przesadzacie. 20.06.06, 21:16
          odnośnie przykrywania: jak mój syn był mały też nie chciał spokojnie zasnąc w
          wózku bez przykrycia (ma to po mnie - ja nawet w największe upały przykrywam
          się prześcieradłem po same uszy smile). Problem rozwiązała właśnie pieluszka. Na
          chłodniejsze dni flanelowa a na gorące po prostu tetrowa. Mały potrafił drzeć
          się straszliwie a po przykryciu tetrą zasypiał w kilka minut. No i taka cienka
          pieluszka chroniła go też przed słońcem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka