Dodaj do ulubionych

Z dzieckiem w Tatry!

18.06.06, 11:06
witajcie! mam 15 miesięcznego synka . Jestem też zapaleńcem jeśli chodzi o
wędrówki po Tatrach. Od ok. 10 lat co roku wyjeżdzaliśmy z chłopakiem i potem
mężem w tatry na kilka dni intensywnie odpoczywając. W zeszłym roku urodziłam
dziecko no i nie byliśmy, ale bardzo mnie tam ciągnie. Czy któras mama była z
takim brzdącem w górach? nie chodzi mi o wędrówki z nim w wysokie tatry, ale
np. w doliny czy nad Morskie Oko. Co zabrać na drogę? w czym go zabrać? czy
wózek (nad Morskie Oko jeszcze dojedziemy, ale gdzie indziej wózek się chyba
nie sprawdzi). Prosze o odpowiedzi doświadczone mamy.


pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • id.kulka Re: Z dzieckiem w Tatry! 18.06.06, 13:44
      Byliśmy ostatnio parę dni w Tatrach i powiem jedno - bez nosidła ani rusz! Co
      prawda Twój synek pewnie już drepcze, ale pewnie nie za daleko jeszcze dotupta.
      Nam zostały spacery po wsi, bo wszędzie po prostu zbyt kamieniste drogi na
      wózek.
      Kupiliśmy takie:
      www.f7.pl/sklep/index.php?cPath=31_42
      Na razie przetestowane na weekendowym wyjeździe - dla mnie oksmile
      • sloneczko_02 Re: Z dzieckiem w Tatry! 18.06.06, 15:08
        hej! My tez planujemy-ale chemy zaproponowć naszym znajmym(maja tez dzieci)
        wspólny wyjazd... a tam na zmiane pilnowac dzieci. ci co akurat pilnuja
        maluchów zostana w nizszych partiach gor... ci bez- moga pojsc wyzej... i tak
        na zmiane.... ewentualnie wziaść ze soba kogos do opieki, ale to dodatkowe
        koszty...samemu z dzieckiem daleko nie zajdzie sie-no i tam tak czesto, nagle
        zmienia sie pogoda...pozdr.
        • ola07 Re: A co z 4 tyg. bobasem? 18.06.06, 18:18
          Kiedyś już tu poruszałam ten temat,ale wtedy byłam w 5tc,więc było to dość
          dawno,obecnie jestem w 34tc i coraz bardziej sie obawiam czy można z takim
          maleństwem pojechać w góry,oczywiście nie w celach turystycznych(wysokie
          partie),tylko na wesele brata.Brat jest mi bardzo bliski i z jednej strony nie
          wobrażam sobie nie być na jego slubie,a z drugiej boję się o dziecko,czy nie
          zaszkodzi mu tak ostre powietrze.Jestem z Krakowa.
          • mika_p Re: A co z 4 tyg. bobasem? 18.06.06, 19:01
            Olu, wiesz, w Tatrach też ludzie mają dzieci...
            • ola07 Re: Do miki_p 18.06.06, 22:23
              No tak wiem to chyba logicznesmile,ale jest coś takiego jak zmiana klimatu,a w
              górach jest ostre powietrze, więc dziecko przyjeżdżajace z Krakowa,napewno
              odczuwa tę zmianę,a szczególnie jego płucka nie sądzisz?
              • id.kulka Re: Do miki_p 19.06.06, 14:56
                ola07 napisała:

                > No tak wiem to chyba logicznesmile,ale jest coś takiego jak zmiana klimatu,a w
                > górach jest ostre powietrze, więc dziecko przyjeżdżajace z Krakowa,napewno
                > odczuwa tę zmianę,a szczególnie jego płucka nie sądzisz?

                Czy to naprawdę tak drastyczna zmiana klimatu? Gdy Mateusz miał 4 tygodnie,
                przeprowadzaliśmy się z Łodzi do Sosnowca i od tamtej pory sporo jeździmy - na
                razie tylko po Polsce. Szczerze mówiąc, nie przyszło mi do głowy, że mogłoby mu
                to zaszkodzić wink
              • jakw Re: Do miki_p 19.06.06, 19:19
                ola07 napisała:

                > No tak wiem to chyba logicznesmile,ale jest coś takiego jak zmiana klimatu,a w
                > górach jest ostre powietrze, więc dziecko przyjeżdżajace z Krakowa,napewno
                > odczuwa tę zmianę,a szczególnie jego płucka nie sądzisz?
                Hm, smog w Zakopanem jest chyba dość podobny do tego krakowskiego? ;-/Ja bym
                chyba nie dramatyzowała. Pojedź na to wesele i już.
      • moops1 Re: Z dzieckiem w Tatry! 19.06.06, 13:40
        a mam 2 takie "techniczne" pytania:
        1) Czy jak maleństwo uśnie w takim nosidle to jest mu wygodnie? I jak długo
        można chodzić z dzidzią na plecach?
        2) I jak sobie radzić z "dietą" na trasie wędrówek, dziecka które dopiero
        zaczyna poznawać nowe smaki...
        Też myślę o wyjeździe w góry, a mam tyle wątpliwości - chciałabym, a boję
        sięsmile
        • id.kulka Re: Z dzieckiem w Tatry! 19.06.06, 14:51
          moops1 napisała:

          > a mam 2 takie "techniczne" pytania:
          > 1) Czy jak maleństwo uśnie w takim nosidle to jest mu wygodnie? I jak długo
          > można chodzić z dzidzią na plecach?
          > 2) I jak sobie radzić z "dietą" na trasie wędrówek, dziecka które dopiero
          > zaczyna poznawać nowe smaki...
          > Też myślę o wyjeździe w góry, a mam tyle wątpliwości - chciałabym, a boję
          > sięsmile

          Mateusz ma prawie 10 miesięcy, nosidło przetestowaliśmy ostatnio na wyjeździe
          weekendowym, choć na razie w bardziej równinnych pejzażach.
          Zasnął bez problemu, nosidło, jakie mamy, można za pomocą pasków lekko odchylić
          do tyłu - tak minimalnie, aby główka nie przechylała się do przodu. Do tego z
          boku są takie zabezpieczenia, o które może oprzeć łepek i mu się nie chybocze
          na boki. Ile czasu?... Myślę, że jeśli dziecko ma już silne plecy i stabilnie
          siedzi, to tyle... ile wytrzyma, ile się nie znudzismile Komfort podróży jest
          chyba niezły, Mateusz nie narzekałwink
          Dopiero poznaje nowe smaki? A ile ma miesięcy? Może na takie nosidło jeszcze za
          małe?
          • moops1 Re: Z dzieckiem w Tatry! 19.06.06, 15:16
            id.kulka napisała:

            > Dopiero poznaje nowe smaki? A ile ma miesięcy? Może na takie nosidło jeszcze
            za
            >
            > małe?

            Jaś skończył 9 miesięcy, więc nie sądzę żeby był za małysmile Pomysł ze słoiczkiem
            podgrzewanym w knajpce czy schronisku wydaje się być dobrym. Dzięki!!
            • id.kulka Re: Z dzieckiem w Tatry! 19.06.06, 20:31
              moops1 napisała:

              > id.kulka napisała:
              >
              > > Dopiero poznaje nowe smaki? A ile ma miesięcy? Może na takie nosidło jesz
              > cze
              > za
              > >
              > > małe?
              >
              > Jaś skończył 9 miesięcy, więc nie sądzę żeby był za małysmile Pomysł ze
              słoiczkiem
              >
              > podgrzewanym w knajpce czy schronisku wydaje się być dobrym. Dzięki!!

              No fakt, toż to już poważny wiek smile To w takim razie rzeczywiście słoiczek do
              podgrzania, butla z piciem, ewentualnie jakiś flips do przegryzienia.
    • pampeliszka Re: Z dzieckiem w Tatry! 19.06.06, 14:58
      My z naszą corką ciagle gdzies jezdzimy, w Jesenikach tez bylismy (czeskie
      góry). Mamy nosidło z Fischer Price, co prawda jeszcze w nim nie spała, bo wozek
      tez zabieramy i kiedy jest zmeczona, to wracamy do samochodu i idziemy na spacer
      po "rownym", a kiedy zasnie, do knajpy na obiad. Dla malej mamy słoik z jej
      obiadkiem, zawsze w knajpie podgrzeja bez problemu. Jak Was ciagnie w Tatry z 15
      miesieczniakiem, to ja bym go wczesniej przyzwyczaila do wycieczek weekendowych,
      zeby taki tryb spedzania czasu go nie zaskoczyl...
    • koralik12 Re: Z dzieckiem w Tatry! 19.06.06, 16:07
      Byłam w Słowackim Raju z synkiem 18 miesięcznym. Cały czas był w nosidle na
      stelażu, chodziliśmy całymi dniami a jemu było super wygodnie i wcale nie
      marudził (co do niego niepodobne) Marudził tylko jak robiliśmy przystanki,
      szczególnie przy ostrych podejściach. Poganiał tatę jak konika smile Jak sie robił
      śpiący bo przychodził czas na drzemkę to zasypiał i spał 2 godziny w nosidle.
      -Ala
      • dorotamoron Re: Z dzieckiem w Tatry! 20.06.06, 00:17
        Nasz maluch zwiedził już wiele zakątków w górach, nie tylko polskich zresztą,
        łącznie z Tatrami Wysokimi. Zwiedzał je zreszą już w moim brzuchu smile Pierwszy
        raz był w górach mając 6 miesięcy - w Karkonoszach. Teraz ma ponad 1,5 roku i
        już nawet na własnych nogach zdobywa szczyty. Śpimy w górskich schroniskach i
        nigdy nie mieliśmy żadnych problemów. Zresztą mam przyjaciółkę, której - teraz
        już dużo starsze dziecko też nosiłam po górach. Nasz synek ma nosidło z Salewy -
        nosidło górskiej firmy (z dobrą uprzężą) to podstawa, żeby noszący przeżył a
        dzidzi było wygodnie. Te górskie są nieporównywalnie lepsze od firmówek
        produkowanych przez firmy dziecięce. Nasz mały spał w nosidle bez problemów -
        wtedy robiliśmy najdłuższe trasy, bo gdy nie spał to robiliśmy dłuższe przerwy.
        Nosidło górskie ma duże możliwości regulacji, można tak odciągnąć paski że
        dzidzia jest w pozycji półleżącej i dobrze jej się śpi - gorzej ma wtedy
        noszący, bo ciężar daleko od pleców daje się we znaki.
        Co do jedzenia - u nas mleko w proszku, kaszki, herbatki i słoiczki oraz woda
        mineralna i termos z wrzątkiem to podstawa. Słoiczek dla dziecka wszędzie
        chętnie ci podgrzeją, a na trasie można zrobić mleko czy herbatkę lub zjeść coś
        chłodnego.
        Tak więc zabrać dziecko w góry to naprawdę żaden problem!
    • 0eko [...] 07.09.14, 02:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lidek0 Ale to wątek sprze 8 lat!!!!!!!!!!!!! 07.09.14, 10:03
        lubisz takie wyciągać? I nie sądzisz, że maluch autorki już sam spokojnie chodzi po łatwiejszych trasach
      • murwa.kac 0eko 07.09.14, 11:39

        proszę przestać spamować.
    • kopiko-lol Re: Z dzieckiem w Tatry! 07.09.14, 21:17
      tez kochamy z mezem Tatry smile jednak od chwili zajscia w ciaze nie bylismy tam (3 lata). Teraz corka ma 19 msc i tez bardzo mnie ciagnie na wyjazd w gory, ale z uwagi na dluuuga podroz odkladay to na nastepne wakacje.
      Wracajac do meritum, wiele razy widzialam takie maluszki w nosidlach, na plechac. Ty pewnie tez widzialas smile Pytanie czy dziecko tyle wytrzyma. Zawsze pozostaja mniej ekscytujace dolinki smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka