joa28 Re: kto ma rację? 10.10.06, 19:58 za wcześnie enter. Mój mały skończy jutro 2 m-ce. Przybiera na wadze dobrze dobrze, więc pediatra nie widzi potrzeby dokarmiania. (Wisiał przy cycu cały boży dzień...) Jedyne co nas niepokoi to dzikie wrzaski przy piersi w godzinach popołudiowo-wieczornych. Nie, nie ciągłe - uspokaja się noszony albo przy piersi (na krótko) do tego ssie piąstki - strasznie. Diagnoza lekarza - kolki. Dziś... o 7 spróbowałam odciągnąć pokarm, żeby zobaczyć ile go jest. I wiecie co.... z jednej piersi nic...dosłownie nic, w drugiej kropelki. Otwarłam szafę, wyciągnęłam Bebilon (kupiony na wszelki wypadek, gdyby matkę nagły szlag trafił), wygotowałam antykolkową butelkę, ominęłam w opisie "po konsultacji z lekarzem. Mały dosłownie rzucił się na butlę - wypił 80 ml z przygotowanych 90 i.. najzwyczajniej na świecie spokojnie (po raz pierwszy od długich tygodni zasnął. Boże... mam wyrzuty sumienia, że go głodziłam, a on biedny wisiał przy tej piersi i wisiał, bo chciał się najeść(( Odpowiedz Link Zgłoś
beta73 Re: kto ma rację? 10.10.06, 20:16 nie głodziłaś go...gdyby tak było nie przybierałby na wadze, poszukaj wątku o odciąganiu na forum karmienie piersią, odciąganie laktatorem to nie to samo co ssanie przez dziecko piersi, bardzo często tak jest że pokarm przy oddciąganiu nie wypływa albo wcale albo po kilku minutach a momo to jest go w piersiach wystarczająco, jeżeli mały zna się ze smoczkiem to być może "nerwy " przy piersi spowodaowane były tym, że próbował ssać cyca jak smoczka i wtedy mleko nie płynęło, odstaw smoka i spróbuj kilka dni, a najlepiej powiel swój wątek na forum "karmienie piersią" zoabaczysz co tam dziewczyny poradzą, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ankab29 Re: Laktator nigdy nie dorówna Bobasowi:) 10.10.06, 20:39 Cześć Joa, zgadzam się z poprzednia wypowiedzią. Laktator nie zawsze "zaskoczy" od zaraz przy ściąganiu pokarmu, natomiast Twoje Dziecko na pewno A to całodniowe wiszenie przy cycu ma na celu dodatkowe pobudzenie laktacji.Mój Kuba też tak miał ok 2 miesiąca. Non stop "cycał". To chyba jeden z etapów przy którym Dzidzius będzie potrzebował więcej mleka, więc je sobie przygotowuje dłuższym ssaniem. A laktator nie jest idealnym miernikiem ilości mleka w piersi i rzeczywiście może się zdarzyć, że czasami trzeba się kilkanaście minut napracować, zanim do butelki skapną pierwsze kropelki mleka-nie mówiąc już o jej wypełnieniu Mi z obu piersi udało sie odciągnąć laktatorem max 60 ml!i to czekałam aż będą takie fest pełne(zbierałam zapasy dla Kuby jak chodziłam na weekendowe szkolenia). A Dzidziuś potrafi się prężyć i narzekać przy piersi właśnie wtedy gdy go boli brzuszek, męczą go bąki itp.Bobas tak się żali przy Twoim cycu i tam szuka ukojenia, bo Mu tam jest najbezpieczniejZrobisz jak będziesz uważała że jest najlepiej dla Twojego Maleństwa. Ale chcę Cię uspokoić, że to napewno nie było z głodu. Acha , piszę to nie po to, żeby rozpoczynac dyskusję co lepsze-butla czy pierś- ale lepiej nie słuchaj porad "specjalistek od laktacji"- babć i cioć, które wykarmiły dzieci butlą.Poczytaj sobie na forum o laktacji. Wszystkie mity o niedojadaniu, "chudym" pokarmie, pustych piersiach itp dawno juz obalono.Poczytaj, a będziesz spokojniejszaPozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: kto ma rację? 10.10.06, 20:49 Joa, prawda jest taka, że wieczorne wiszenie dziecka przy piersi jest fizjologiczną normą. Dziecko jest zmęczone, rozdrażnione po całym dniu, udziela mu się zdenerwowanie zmęczonej matki (a ty wyjątkowo niespokojna jestes z powodu swojego zdrowia, prawda?) - a ssanie uspokaja. Żeby dziecko sie nie przeżarło, organizm matki jest ustawiony tak, ze po południu poziom prolaktyny odpowiedzialnej za produkcję mleka jest najniższy, więc żeby dostac własciwa porcję mleka, dziecko musi ssac dłużej. A że własnie tego potrzebuje - układ jest idealny. Nie ma potrzeby wjeżdżania tu z butelka i robienia sobie wyrzutów, ze dziecko chciało jeść non stop bo matka kiepska - matka doskonała, a ilosc pokarmu dostosowana do dziecka, nie tylko do pojemności brzuszka, ale i do stanu psychicznego. Przeciez sama zauwazyłas, że żeby dziecko było wieczorem spokojne, musi byc cały czas przy piersi Nie głodziłaś go. Dwałas mu dwa w jednym - pokarm i uspokojenie. Butelka to tylko żarcie. Krótkie karmienie butla nie zaspokoi potrzeby ssania. Długasne karmienie piersią tak. Pamiętaj, że jak mieszkalismy na drzewach, to nie było smoczków Głowa do góry, Joa, nie musisz dokarmiać. Beblon zużyj do kawy. Odpowiedz Link Zgłoś
gusia210 Re: kto ma rację? 10.10.06, 20:11 zaufaj matczynemu instynktowi dobrze zrobiłaś Odpowiedz Link Zgłoś
moreno500 Re: kto ma rację? 10.10.06, 20:18 niepotrzebnie dokramiałaś, przeczytaj koniecznie wypowiedź położnej Moniki Staszewskiej - ekspert z forum "karmienie piersią". jak zobaczysz, nie jesteś sama))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=6867367&a=6890772 Odpowiedz Link Zgłoś
joa28 Re: kto ma rację? 10.10.06, 20:12 aaa - zapomniałam zapytać jak w temacie - kolki czy głód? Odpowiedz Link Zgłoś
olgaz2 Re: kto ma rację? 10.10.06, 21:35 prawda jest ze laktatorem nie sciagniesz tyle mleka ile jego jest ale dodrze ze nakarmilas malego radzila bym ci jednak dokarmiac z glowa np zawsze najpierw piers a potem butla jezeli czujesz ze trzeba czasami przychodza kryzysy sama mialam dwa okolo 8 tygodnia i 4 miesiaca wydawalo mi sie ze nie mam mleka potem wszystko wracalo do normy Odpowiedz Link Zgłoś
ella53 Re: kto ma rację? 10.10.06, 20:41 Moim zdaniem głód. Mały przybierał na wadze, bo ostatecznie w ciągu dnia, a pewnie i w nocy się najadał. Przecież może się okazać, że po całym dniu karmienia małego głodomora nie masz pokarmu i dziecko wieczorem jest głodne. Nakarmiłaś - mały zasnął spokojnie, to chyba jasne, że chodziło o głód, a nie kolkę. I nie daj sobie robić wyrzutów, że niepotrzebnie nakarmiłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: kto ma rację? 10.10.06, 20:50 Ella, piers nie jest workiem, w którym w magiczny sposób rano pojawia się dobowa porcja mleka, mleko robi się podczas ssania. Im dłuzej dziecko ssie, tym wiecej sie robi mleka. To nie butelka, w której mleka ubywa. Odpowiedz Link Zgłoś
hellusia Re: kto ma rację? 10.10.06, 20:52 U mnie młody też bez przerwy wisial na piersi i ciagle byl głodny, nie mogłam sie nawet isc wykapac bo ciagle plakał. Tak trwało do 3 tyg po czym zapadła decyzja pediarty -dokarmiamy i zaczełąm do dokarmiac, w sumie to nie miałam wyboru bo leciał mi z wagi. Podobno nie ma słabego pokarmu tylko dziecko nie umie ssac, a ja byłam z nim w szpitalu i widziało kilku pediatrow jak go karmie i twierdzili ze jest wszystko OKay. Pozniej zauważyłam ze jak mu raz dziennie dałam piers to wytrzymal mi do 2h, a jak przystawialam non stop to mały wytrzymał mi maksymalnie 15 minut. Ponadto gdy byl tylko na piersi to spal raz dZiennie a gdy zaczelam go dokarmiac to zaczął mi spac do 3 razy dziennie. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
joa28 :)))))) 10.10.06, 20:58 A wiecie co< mały śpi NARESZCIE a ja już zdążyłam wykąpać się, umyć głowę, zjeść kolację ... może mi nie uwierzycie, ale zdarza się , że przez cały dzień nie mam czasu tego zrobić (ciągle przy piersi!!), bo jest ciągły płacz do tego stopnia, że aż chrypnie. Na spacer góra pół godziny , z czego 20 min z dzikim wrzaskiem. Czasem padam tak, że śpię wtym , w czym chodzę. W nocy śpi ładnie a ja padnięta z nim od 22, 23 do 4, 5. W dzień nie ma mowy o wyjściu do sklepu (no chyba że zdarzy się cud średnio co 3 dni czy do lekarza (niektóre wiedzą o czym piszę) nie żałuję tej butli dziś Nareszcie świeża i pachnąca Wasza Joa28 Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Joa 10.10.06, 21:17 W razie kłopotów polecam Ci gorąco rozmowę z panią Moniką Staszewską. Numer do niej jest w czołówce f. Karmienie piersią - to z pewnością może rozwiać wiele Twoich wątpliwości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kathee Re: :)))))) 10.10.06, 22:20 spi bo mleko matki jest dużo szybciej trawione niż modyfikowane Mój syn też wisiał na piersi, doś często w okolicach3-4 m-ca wszystko sie unormowało-jedzenie co 3-4 godziny, dłuższe przerwy w nocy. Mleka Ci nie zabraknie, zapewniam Cie. Nie raz sciągałam mleko i potem karmiłam małego i zawsze było dużo mleka dla niego. Mleko tworzy sie w trakcie ssania. Jak już nie masz siły i chcesz odpocząć..to dawaj modyfikowne. moje dziecko od noworodka ciągnęło z cyca i z butli-jakoś nie oduczył się ssać. Ma ponad 10 m-cy i nadal ciągnie Odpowiedz Link Zgłoś
misia0000 Re: kto ma rację? 10.10.06, 21:17 Nie daj się wpędzić w kompleksy - dobrze zrobiłaś.Nie każda kobieta produkuje mleko w odpowiedniej ilości. Dobrze, że są mamy, które mają mleka pod dostatkiem, ale niech nie krytykuja tych, które muszą wybrac inne rozwiązanie. Najważniejsze, żeby dziecko rosło i dobrze się rozwijało. Na jakim 'dopalaczu' - to już wszystko jedno. Podziwiam mamy, które z pasją karmią piersią dzień i noc, ale na prawdę nie każda fizjologicznie może! A niedowiarki niech spojrzą poniżej na moją sygnaturkę: nie mogłam karmić, bo nie miałam pokarmu (było go stanowczo ZA MAŁO). Mój synek waży dzić ponad sześć kilo i jest zdrowy.Pozdrawiam zadowoloną, czystą i pachnącą Mamę! Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: kto ma rację? 10.10.06, 22:27 Tak naprawde to kwestia Twojego wyboru - jezeli meczy Cie karmienie w takiej postaci, to nie karm. Ja bym oszalala gdyby mi dziecko nie dalo sie spokojnie wymyc - to naprawde nie dziala dobrze na psychike, a biorac dodatkowo Twoje problemy zdrowotne, to musi Ci byc ciezko. Odpowiedz Link Zgłoś
moreno500 Re: kto ma rację? 11.10.06, 20:22 jak pokarmu jest za mało, to można powalczyc, by go było więcej. kwestia tylko tego, czy ma się zapał, czy nie, bo oczywiście jak ktoś chce może dokarmiać. autorka wątku ma WYSTARCZAJĄCO pokarmu (dziecko dobrze przybiera), natomiast po południu jest mniejsze stężenie prolaktyny i dziecko musi się bardziej napracować, niż rano, kiedy mleko samo leci. i się denerwuje Odpowiedz Link Zgłoś