Witam wszystkich

Od piątku jestem w domu z pierworodnym synkiem. Byłam pewna, że jestem na
wszystko przygotowana i teorię mam wykutą, a teraz wszystko mi się wali i
jest dokumentny chaos

(( Młody śpi mało, je b krótko i nerwowo, ja po
cesarce zdycham i nosić nie bardzo, nie mam chwili żeby zrobić cokolwiek nie
w\mówiąc n\już o spaniu

(( jezu już nie daję rady, dupa ze mnie nie matka :
((( A miało być tak pięknie ("Język niemowląt")
Pytanie takie: Jaki powinien być mniej więcej plan dnia tygodniowego
noworodka? Wiem, że lubią rytuały i przewidywalność ale zupełnie sobie nie
radzę, napiszcie błagam jak Wy się zorganizowałyście w tych pierwszych
chwilach...
i jeszcze: w szpitalu bardzo ciasno zawijali dzieci w rożki, "pętali"
pieluchą rączki, żeby nie wyłaziły luźno - ja teraz robię tak samo, ale może
już trzeba przestać??? Nie chcę męczyć dziecka

Mam śpiworki dla niego, ale
nie wiem czy to nie za wcześnie z kolei...
Lecę bo już lament jest znowu

Pzdr