Dodaj do ulubionych

nie raczkuje - a już probuje chodzić

07.11.06, 12:32
Dziewczyny czy słyszałyscie o tym, że dzieci które nie raczkują, mają potem
problemy w szkole, częściej mają dysleksję itp. Moja siostra miała ostatnio
wykład na psychologii i tak im Pani Doktor tłumaczyła. Niby dlatego, że
dziecko nie raczkujące, przeskakuje kolejny etap rozwoju i dlatedo sobie
potem nie radzi w szkole. Coś w tym stylu.
Ja starałam sie jakmogłam pokazywać córeczce ja sie to robi ale ona od razu
wstaje na nogi. No nie dało radysmile)
Macie może jakieś doswiadczenia w tej dziedziniesmile może znacie jakieś
nieraczkujące dzieci i wiecie czy rzeczywiście miały jakieś większe problemy
w nauce ?
Obserwuj wątek
    • jolantusia1 Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 12:36
      ciekawe co napisałaś, ale chyba nie do końca tak jaest. Mój 13-latek nie
      raczkował, dziś gimnazjalista radzi sobie w szkole bardzo dobrze. Może nie ma
      samych celujących ale 5 i 4 to i tak super.
    • triada1301 Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 12:40
      Ja ostatnio oglądałam pewien program i też tak mówili. Ale zaznaczali,
      że "częściej" to nie znaczy zawsze.Tamtej Pani redaktor też dziecko nie
      raczkowało, i nie ma zadnych problemów z nauką itp. Ja też jestem tego
      przykładem- chodziłam już od 9m-ca życia (nie raczkowałam)i nie mam zadnych
      problemów z dyslekcją ani nauką-własnie kończe studiasmile
      Więc nic się nie martw, każde dziecko jest odrębną i niepowtarzalną istotką i
      rozwija się zgodnie ze swoim zegarem.Do niczego jej nie zmuszaj.A moze jeszcze
      zacznie raczkować?!Moja córcia też juz w 8m-cu stawała itp. myślałam ze szybko
      będzie chodzić a teraz ma 11m-cy i nadal raczkuje jak szalona.
      Trzymajcie się zdowo i radonie i nie zaprzątaj sobie głowy takimi wywodami.
      Pozdawiam
      • falasarna Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 15:44
        tamtej pani redaktor dziecko nie chodzi jeszcze do przedszkola
    • am25 Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 14:50
      Ja raczej w te przestrogi nie wierzę.
      Mój Konradek najpierw pełzał,w 7 m-cu wstał na nogi i chodzi do teraz-koło
      mebli (ma dopiero 9 m-cy)a raczkuje może 3 tygodnie.Więc się nie martw.
      Może sie poprzestawiać.
      • aga25101 Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 15:38
        Nie wszystkie dzieci raczkuja niektore odrazu zaczynaja chodzic a co do tego
        rozwoju to tez tak slyszalam ze dzieci ktore raczkuja to lepiej im sie mozg
        rozwija ale to nie powiedziane duzo dzieci nie raczkowalo i swietnie sobie radza
        w szkole wiec nie przejmuj sie.
        • agnes783 Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 15:47
          co za bzdury...
    • gosika78 Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 16:04
      Ja nie raczkowałam, problemów w szkole nie było (poza wychowawczymi wink)
    • gulnara1 Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 16:10
      Chyba jest to za duze uproszczenie "nie raczkowal=bedzie mial problemy w szkole
      albo dysleksje": ja nie raczkowalam i nie jestem dyslektykiem, moj brat tez nie
      raczkowal, dysleksja mu sie przytrafila - i co z tego - jest swiezo upieczonym
      magistrem prawasmile)). Natomiast czytalam kiedys artykul o kinezoterapii (chyba
      tak to sie zwalo i bylo stosowane min. przy dysleksji) i jedna z metod terapii
      bylo wlasnie raczkowanie, podskakiwanie "prawy lokiec-lewe kolano" i na zmiane
      itp. bo sa to cwiczenia, ktore aktywizuja w rownym stopniu obie polkule
      mozgowe. I tam wlasnie wyczytalam, ze sa badania, iz spora grupa dzieci z
      dysleksja nie raczkowala. Ale nie bylo tam tezy, iz powodem dysleksji jest brak
      raczkowania.
      Ja ze swoja corka chodzilam na nauke raczkowania (ona w 8 miesiacu jednoczesnie
      zaczela siadac i wstawac i bylo widac, ze chetnie raczkowanie ominie) Zalapala
      po 3 wizytach u rehabilitantki, ktora rowniez mnie nauczyla prostych rzeczy,
      ktore nalezy robic, aby dziecko zaczelo "wchodzic" w pozycje do raczkowania.
      • mammaiza Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 08.11.06, 10:22

        >"Zalapala po 3 wizytach u rehabilitantki, ktora rowniez mnie nauczyla prostych
        rzeczy,
        > ktore nalezy robic, aby dziecko zaczelo "wchodzic" w pozycje do raczkowania."

        Jakie to proste rzeczy? Napiszesz??? Dzięki.
        • gulnara1 Do mammaiza 08.11.06, 14:35
          Po pierwsze - kiedy dziecko siedzi nalezy klasc zabawke z lewej lub prawej
          strony, tak, zeby siegajac po nia skrecilo cialko i oparlo sie na obu raczkach
          i kolankach (nie wiem czy dosc obrazowo to tlumacze) a ja zawsze kladlam
          zabawke przed corka, zanim mi rehabilitantka o tym powiedziala. Kolejna rzecz
          to bralam duza sztywna poduche (taki zaglowek z kanapy) i za te poduche kladlam
          zabawke, a mala wspinala sie po niej, kladla sie na niej i siegala po te
          zabawke. Wyglada to tak, ze jakbys wyciagnela poduche spod dziecka to juz
          byloby w tej pozycji do raczkowania. No i stawialam ja w pozycji do raczkowania
          i pomagalam skoordynowac raczki i nozki: po prostu sama klekalam nad nia jak do
          czworakowania i przesuwalam: "prawa raczka - lewa nozka, lewa raczka - prawa
          nozka" i tak robic pare kroczkow-raczkow (duzo na raz Ci sie nie uda, ale kilka
          zawsze). I tylko to robilam, a najbardziej pilnowalam tych zabawek, bo
          instynktownie kladzie sie zabawki przed dzieckiem a nie obok.
          pozdrawiam,
          • mammaiza Re: Do mammaiza 08.11.06, 16:31
            Dzięki, będę próbowaćsmile
    • shady27 Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 16:26
      ja nie raczkowalam, i nigdy nie mialam problemow z dysleksja czy innymi wymyslami wspolczesnych psychologow. Malo tego, nie znam osoby, ktora nie raczkujac w dziecinstwie, mialaby jakies klopoty w zyciu doroslym
    • mamanati1 Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 16:43
      ja słyszałam że dzieci które nie raczkują mogą mieć dysleksję jest to jeden z
      pierwszych obiwów a chodzi o wykonywanie ruchów naprzemiennych ale ja bym się
      tym nie martwiła
      • antosiczek Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 22:35
        Związek pomiędzy desleksją i raczkowaniem istnieje i nie są to bzdury.
        Oczywiście zbyt dużym uproszczeniem jest stawianie znaku równości pomiędzy
        trudnościami w nauce a pominięciem etapu raczkowania. Jednak wśród dzieci
        zdiagnozowanych jako dyslektyczne przeważaja te, które nie raczkowały.
        Konkretnych badań nie przytoczę, lecz trochę jestem w temacie.
        Cała sprawa polega po prostu na tym, że kiedy dziecko raczkuje wykonuje ruchy
        naprzemienne rąk i nóg co usprawnia połączenia i komunikację pomiędzy lewą i
        prawą półkulą mózgu. Nie należy jednak popadać w paranoję i zamartwiać się, że
        dziecko nie raczkowało. Nic nie jest z góry przesądzone.
        • quami Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 07.11.06, 22:42
          Ztego co mówili mi pediatryz raczkowanie jest bardzo ważne, uruchamia wszystkie
          komórki nerwowe pólkóli mózgowej które biora udział w prawidłowym rozwoju
          dziecka. I fakt w naszej rodzinie dziecko które właśnie ominłeo ten etap jest
          dyslektykiem, Ja w to wierzę.
    • mantosia Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 08.11.06, 09:38
      Ani ja, ani mąż, ani nasze rodzeństwo - nie raczkowaliśmy. Bez problemów z
      nauką skończyliśmy i kończymy studia (humanistyczne, głównie filologiczne).
      Synek też raczej nie zamierza (ma 10,5 msca). Może jest po prostu tak, że
      większość dyslektyków nie raczkuje a nie tak, że większość nieraczkujących to
      dyslektycy. To różnicasmile
      Nie popadajmy w srajności. Rehabilitacja, jak sama nazwa wskazuje, powinna być
      stosowana u dzieci,u których trzeba skorygować nieprawidłowy rozwój. Nie
      rozumiem po co chodzić na rehabilitację profilaktycznie (pomijam wypadki
      podwyższonego ryzyka nieprawidłowego rozwoju, np. wcześniactwo)? Na szczęście
      dzieci są zaprogramowane do rozwoju i nie stają się kalekami, gdy nie miały
      kontaktu z rehabilitantem/-ką. Bo gdby tak było - z naszym pokoleniem byłoby
      kiepsko...
      • loonia1 Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 08.11.06, 12:34
        a moj brat raczkowal baaardzo dlugo i ma straszna dysleksje i dysortografie wink)
    • mathiola Re: nie raczkuje - a już probuje chodzić 08.11.06, 13:41
      To nie są bzdury ale i uogólniac nie można.
      Ruchy naprzemienne wykonywane podczas raczkowania wpływaja na tworzenie si
      nowych połączeń w mózgu i usprawniaja tym samym pracę obu półkul.
      Jeśli tych ruchów naprzemiennych w trakcie rozwoju dziecka zabraknie, czy
      będzie zbyt mało, MOŻE to wpłynąć w późniejszym czasie na problemy z nauką,
      wśród których dysleksja jest wymieniana najczęściej. Ale nie oznacza to, że
      każde dziecko, które nie raczkowało, będzie miało dysleksję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka