Dodaj do ulubionych

babcie do pilnowania-na zmianę

13.11.06, 18:07
dziewczyny, za tydzień w pon. wracam do pracy. Jagoda zajmą się babcie - moja
mama i teściowa. Mojej mamy się nie obawiam, poradzi sobie, czesto do nas
przyjeżdża, ma dobry kontakt z wnuczką. I przede wszystkim nie boi się
dziecka.
Teściowa...mam wrażenie, że boi się pilnowania Jagody. Nie jeden raz pytała
moją mamę, jak ona wyobraża sobie takie dojazdy (codziennie 50 km, ale z
możliwością noclegu). Poza tym ona ma na głowie jeszcze swoich rodziców,
pracuje 3 dni w tyg.No i sama mi sie pochwaliła kilka dni temu, że ona to
swoich chłopców (mego męża i brata) by nie wychowała, gdyby nie pomoc matki
(jej). Ona nawet nie kąpała dzieci, bo wszystko robiła babcia...Uwierzcie, że
się lekko przestraszyłam. Że niby mi sugeruje coś???
I jej rozmowa z Jagodą wygląda tak: "guguguguguguuuuuuuuuuu, guguuu,
guguguuu". Już jej mówiłam, że sie nie guga tylko rozmawia, opowiada,
pokazuje...
Ten tydzień babcie maja na zapoznanie jak karmić, ubrać na spacer...co lubi
dziecko, czego nie...
Czasem mam wrażenie, że teściowa to tak z musu chce pomóc, że niby ona też
taka dobra, że będzie mogła koleżankom w pracy opowiadać, jaka to ona dobra...
Czas pokaże, tylko dziecko nic nie powie.
Dziewczyny, jak to u Was było albo jest? Czy ja jakaś przwrażliwiona jestem?
Obserwuj wątek
    • bo76 Re: babcie do pilnowania-na zmianę 13.11.06, 21:34
      U nas na zmianę - jest to super, bo nie obciąża jednej osoby. Początkowo też
      byłam baaaardzo krytyczna co do teściowej, ale na początku po prostu ustaliłam
      zasady wspólne dla wszystkich trzech domów _my zawozimy małą gdzie trzeba),
      ponieważ uważam, że pewne zasady muszą ustalić rodzice a babcie przy odrobinie
      tolerancji dla faktu, iż są tylko babciami powinny zaakceptować. No i
      początkowo najeżona obserwowałam, jak obu babciom idzie. Nie obyło się bez
      drobnych trudności, ale dzieki ustawieniu regularnego rytmu dnia, posiłków,
      snu, spacerów Majka funkcjonowała od początku bardzo dobrze. Dzięki temu, że ma
      wokól siebie stale te same kochające osoby ma z nimi baaaaardzo bliski kontakt
      (mija właśnie 15 miesiąc od mojego powrotu do pracy). A trudności weryfikuje
      życie - szybko zauważą, jakie zabawy lubi dziecko, co lubi jeść i co je
      interesuje.
      Jestem zdania, że jeżeli chęć babci jest szczera - to wytrwacie obie i zyska na
      tym Twoja mama, która po prostu nie będzie musiała codziennie dojeżdzać, ale
      też i Ty i Twoja teściowa - bo dziecko będzie miało dwie kochające babcie,
      które będą miały z nim stały kontakt. A Ty będziesz miała konfort psychiczny
      wiedząć, że w czasie, kiedy Ty pracujesz, Twoje dziecko jest szczęśliwe.
      Jeśli babcia się popisuje i nieszczerze chce pomóc - po prostu szybko się
      wycofa, bo będzie jej za duzo roboty i zamieszania.
      Powodzenia!!!! Życzę pomyślnego rozwiązania sytuacji.
      • sikorka.1 Re: babcie do pilnowania-na zmianę 14.11.06, 07:18
        dzięki za wsparcie. Przecież zycie samo zweryfikuje kto może i chce, prawda.
        Tylko muszę jeszcze ten plan dnia babciom rozpisać, żeby było jasne a nie wolna
        amerykanka.
        jeszcze raz dziękismile)
        • jaga241 Re: babcie do pilnowania-na zmianę 14.11.06, 09:26
          A ja wzięłam nianię bo u mnie życie tak zweryfikowało plan dnia że wszystko co
          robiłam było według babci źle, nawet źle ubierałam własne dziecko. Jak się
          odezwałam żeby robić coś tak jak ja sobie życzę to była wielka obraza. Teraz
          córcia jest z nianią i jeśli proszę żeby niania zrobiła tak jak ja sobie życzę
          to po prostu jest to zrobione.
    • koza_w_rajtuzach Re: babcie do pilnowania-na zmianę 14.11.06, 09:38
      Eee tam, przyzwyczai się do wnuczki. Dawno już jej dzieci były małe i teraz ma
      na pewno obawy odnośnie tego jak poradzi sobie z Jagódką. Twoja mama więcej
      czasu spędzała z wnuczką więc jest bardziej do niej przyzwyczajona. Druga
      babcia na pewno szybko nabierze wprawy.
      Swoją drogą to bardzo miłe ze strony babć, że chcą zająć się wnuczką,
      zrezygnować ze swojego życia, poświęcić się dla tej małej istotki. Ja bym tu
      nie podpinała, że Twoja teściowa robi to po to, aby pochwalić się przed
      koleżankami, szczególnie, że pracuje i ma na głowie już dość obowiązków.
      • sikorka.1 babcie... 15.11.06, 20:22
        więc tak: wczoraj była moja mama dziś teściowa. Pobytem teściowej jestem tak
        zmęczona jakbym w polu pracowała...
        Wczoraj zostawiłam dziecko mojej mamie, ta przy mnie uspała dziecko, bo jakoś
        samo nie wiedziało czego chce, czy jeść czy spać. Więc uspał, nakarmiła przez
        sen, ja poszłam do lekarza i załatwiać swoje sprawy. Wróciłam, mama znów
        nakarmiła dziecko, poszłyśmy na spacer. W domu Jagoda pogodna,
        uśmiechnieta,"gadająca". czyli dzień jak codzień.
        Dzisiaj - wstaje Jagoda, jedziemy do szpitala na ćwiczenia z Vojty. Obca Pani
        rehabilitantka, dziecko się uśmiecha, nawet ćwiczenia nie są takie najgorsze.
        Uśmiecha się. W drodze powrotnej zasypia mi w samochodzie. W domu nie budzi sie
        nawet jak rozbieram z kombinezonu itp...śpi. Wchodzi teściowa, dziecko budzi
        sie...i zaraz płacz. Najpierw "spokojny", potem to już katastrofa. Pół godziny
        takiego płaczu, że nie pamietam czy kiedykolwiek tak płakała. Aż potem się
        trzęsła, jak się uspokajała.
        I nie wiem, czy to mogła być reakcja na teściową? Uczuleniowa chyba? i ona ma
        pilnować Jagody od pon. na zmianę z moją mamą? Czy mam ją z nią zostawić???A
        ona aż się pali żeby ją pilnować...
        • agamagafon Re: babcie... 15.11.06, 20:40
          Niedługo będę miała ten sam problem.Wracam do pracy a córka do babć. I podobnie
          jak u Ciebie moja córcia lepiej kojarzy moją mamę z racji tego że częściej ją
          widzi. jak jedziemy do teściów to najpierw jes płacz połączony z krzykiem na
          widok teściowej. Tez nie wiem jak to będzie ale będę musiała zadbać o lepszy
          kontakt z teściową i też ją przyzwyczajać do rytmu dnia mojej córci. Skoro w pon
          wracasz do pracy to może zaproponuj teściowej żeby pilnowała twojego dziecka
          razem z twoją mamą, dziecko się powolutku oswoi a Twoja mama będzie odciążona
    • jufalka Re: babcie do pilnowania-na zmianę 20.11.06, 12:14
      he ja mam chyba gorzej bo nie jestem pewna czy zostawiac corke z moja mama bo co prawda corka czesto sie do babci usmiecha, ale czasem tez babcia nie moze corki uspokoic i dziecko placze na caly glos czasem kilka minut...a jak ja ja wezme od babci wtedy to przestaje prawie od razu albo jak dam cyca... a przeciez babcie widuje codziennie choc pare minbo razem mieszkamy... czemu tak jest i co tu robic...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka