neptunka
14.11.06, 10:47
Kiedy zaczynałam rozszerzać synowi dietę (po 6 m-cach) podawałam mu kaszkę
ryżowa, po której miał potworne zaparcia (po 4-5 dni), tak samo reagował na
wszystko, co zawierało ryż (np. kaszka kukurydziano-ryżowa nestle). W związku
z tym dostaje kleik kukurydziany, który je chętnie i który w kwestii kupek
bardzo mu służy. Do tej pory nie jadł nic ryżowego, teraz ma 8,5 m-ca, dostał
kilka dni temu słoiczkowy rosół z ryżem (22% ryżu w całości) i nic mu nie
było, tzn. zaparcia nie pojawiły sie. Teraz zastanawiam się, czy tamte
zaparcia mogły mu "przejść", tzn. czy jeśli podam mu teraz co jakiś czas
ryżową kaszkę, to czy poradzi sobie z jej strawieniem. Pytam, bo nie
chciałabym znów narażać go na bóle brzucha, testować na nim. Może wasze
dzieci też tak początkowo reagowały na ryż, a potem taka reakcja przeszła??