Dodaj do ulubionych

pozycja do spania

06.04.03, 14:23
cześć! męczy mnie od jakiegoś czasu problem - jak należy układać nowo
narodzonego dzidziusia do spania? Szukałam w tzw. literaturze, ale odpowiedzi
bywaja sprzeczne. Jedni mówią/piszą, że powinno się kłaść dziecko na plecach
(ale znowu problem płaskiej główki!), inni, że na brzuszku (ale tylko, gdy
rodzic jest obok - uduszenie!!!), a na boku nie polecaja, bo żle to wpływa na
bioderka... No więc JAK? Mam jeszcze chwilkę, żeby to rozwikłać, bo nasze
Maleństwo zjawi się (zgodnie z terminem) w Wielkanocną niedzielę, chyba że
zechce być Zajączkiem nieco wcześniejszym. Z góry dzieki Wam za odpowiedzi!
Pozdrawiam cieplutko z Bydgoszczy zasypanej śniegiem.
Obserwuj wątek
    • asior7 Re: pozycja do spania 06.04.03, 15:09
      coz, ja klade dzidizusia na pleckach, ale na poczatku
      kladlam leciutko na boczku, podpierajac podusia, raz na
      jednym, raz na drugim, a teraz po prostu klade go roznie
      w lozeczku, zeby sie glowka nie splaszczylasmile
      a w dzien klade jak najwiecej na brzuszkusmile
      poza tym, pod nogi lozka, z jednej strony podlozylam
      ksiazki, zeby lozeczko stalo pod pewnym kontem, wtedy
      dzidzius nie zakrztusi sie, jak mu sie ewentualnie uleje,
      zreszta i tak glowke kladzie sobie na boczek, polecila mi
      to lekarka- neurolog, poza tym w szpitalu mowili mi, ze
      najbezpieczniejsza jest pozycja na boczkusmile
      Ale sama juz zobaczysz, jak twojej dzidzi bedzie odpowiadacsmile
      Nie martw sie na zapas, nic sie onemu nie stanie, jak sie
      juz urodzi, to przyjdzie ci to wszystko z wieksza
      latwoscia, a i nie czytaj za duzo poradnikow, bo jak
      widzisz potrafia zrobic niezla kolomyje w glowie wink
      Dla mnie najbardziej kosmicznie sprzeczne uwagi byly o
      karmieniu piersia, kazdy mowil co innego- ten zimne
      oklady, tamten cieple, a ksiazki, ze w ogole...
      Polecam ksiazke "Warto karmic piersia", nawet nie wiesz,
      jak bardzo ci sie przyda!
      A no i jeszcze dobre biustonosze. Ja tego nie mialam i
      mezus ganial po sklepach...
      Jak masz jakies pytania, to pisz, chetnie odpowiem smile
      trzymaj sie!
      Asia+7tyg. Franek
      • zuzia_i_werka Re: pozycja do spania 06.04.03, 20:31
        Witaj! Zgadzam się z Asią,że dzidziuś sam Ci pokaże jak mu jest
        najwygodniej.Moja córcia śpi i na pleckach i na boczkach.Na brzuszku tylko w
        dzień.A jak się boisz że główka sie spłaszczy to możesz zrobić kółeczko z waty-
        brzmi śmiesznie ale się sprawdza.Pozdrawiam!
    • skrzynka3 Re: pozycja do spania 07.04.03, 12:52
      Zosia ma teraz trzy i pół miesiaca pierwszy miesiąc spała na boczkach podparta
      pod plecki poduszką (jak ulewała to jej wyciekało z pysia i nie bałam się że
      się zchłyśnie). Potem zaczęła się bardziej wiercić i i tak lądowała na pleckach
      tylko z głóką na bok. Od miesiąca sypia tylko na brzuchu i nie ma na nią siły -
      w każdej innej pozycji budzi się po kilku minutach a na brzuchu śpi po kilka
      godzin. Nasz lekarz pozwolił nam przestać z nią walczyć (cały czas bałam sie o
      bezdech) tylko żeby żadnej poduszki nie było i materacyk twardy -no i teraz to
      ona już sama głókę podnosi i przekręca sobie w czasie snu. Nie martw się maluch
      szybko sam pokaże Ci jak lubi -swojądrogą to fascynujące jak taki okruszek ma
      już dokładnie swoje upodobania. To moje trzecie dziecko i każde miało inne
      preferencje dotyczące pozycji spania, zawijania w rożek lub nie itp. Pozdrawiam
      serdecznie Kasia
      • gewaina Re: pozycja do spania 07.04.03, 21:13
        Dzięki bardzo za wszystkie Wasze porady, które naprawdę były bardziej
        profesjonalne niz te poradnikowe - co jedna książka to inna opcja!Macie
        wszystkie Dziewczyny rację, że Dzidziuś, który ponoc jest Dziewczynką, sam
        pokaże co lubi najbardziej. Pewnie ogarnia mnie po prostu jakieś przedporodowe
        panikarstwo i z tego myślenia JAK TO BĘDZIE? mam te pseudo-problemysmile Dziękuję
        Wam za uspokajające wizje ślicznie śpiącego Bobaska bez spłaszczonej główki,
        bez bezdechu i krzywych bioderek!!! Od razu mam lepszy humor, także za sprawą
        Szkoły Rodzenia, w której dziś ubawiłam się z Mężem świetnie za sprawą pana
        doktora neonatologa. Jego opis pielęgnacji noworodka był wyjątkowo anegdotyczny
        i podziałał kojąco... Tak mi dobrze (psychicznie),że chyba sobie teatr
        telewizji obejrzę. Muszę korzystać z tzw. nocnego oglądania póki czas... Czy Wy
        przychylacie się do stwierdzenia, że na początku życia Dzidziusia (powiedzmy
        pierwszy miesiąc) NAPRAWDĘ nie ma si e na nic czasu? Pewnie te historie są
        nieco przesadzone... A może jestem naiwną optymistką? PA, pa, pozdrawiam z
        Bydgoszczy juz zaciemnionej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka