Witam Kochane, po raz kolejny proszę Was o radę. Nie raz już mi pomogłyście.
Otóż moja córa (3,5 m-ca) zawsze nad ranek ok 5 robi kupkę, nie zależnie
kiedy wcześniej robiła. Konsystencja jest w porządku, bo przyjmuje syrop (
Lactulosum), ale jak śpi w nocy w łóżeczku to tak poprostu na leżąco nie
zrobi.W ciągu dnia też robi jak np jest na kolanach albo w nosidełku. Zwykle
czekam, myśląc może jedank zrobi, ale nie. To biorę ją na ręce delikatnie, po
chwili się rozbudza i zamim zrobi tą kupke(zwykle jej to zajmuje z 8 min)
rozbudza sie, potem zanim zmienie pieluche(staram się szybko to zrobić)już
sie rozbudza i zaczyna płakać. No bo chce spać. Po godzinie dwóch wija się w
łóżeczku, przekładania z boku na bok
usypia najczęściej z butlą, bo po takim czasie to juz jest głodna. Potem śpi
dalej jak zabita. I tu jest PIES POGRZEBANY. Nie umiem inaczej uśpić córki
jak przy butli, lulając i z pozytywką. Jest antysmokowa. Samo lulanie w rózny
sposób nic nie daje. Rytmiczne delikatne pukanie w plecki (jak zaleca Tracy
Hogg) też nic. Szum też nie, no może czasami. Czy wasze dzieci też tak mają,
tzn wybudzają się nad ranem na kupke i to je rozbudza? Jak usypiacie
maluchy ? Czuje się okropnie zawsze czekam do karmienia, bo wiem , że potem
dziecko zaśnie. W ciągu dnia mam ten sam problem. tylko na spacerach śpi.
Przepraszam,że taki dłudi jest mó wywód, ale od dawna ten problem spędza mi
sen z powiek. dosłownie i w przenośni.

Pomożcie