mam spore opory przed umieszczaniem mojej córci w foteliku samochodowym (co
prawda na razie ma za sobą tylko podróż ze szpitala, ale szykuje się nam teraz
wyjazd, no i wiadomo, że będziemy jeździć coraz więcej). Pozycja wydaje mi się
niezbyt szczęśliwa dla takiego maleństwa - dziecko tam praktycznie jest
POSADZONE, co przecież nie jest dla niego odpowiednią pozycją. Argument, że w
brzuchu było o wiele bardzoej pokurczone mnie kompletnie nie przekonuje, wszak
było tam otoczone wodami płodowymi i nie opierało się na żadnej części ciała.
A tu...
Przekonajcie mnie jakoś, że w tym foteliku nic się jej nie dzieje

)
Dzięki