Dodaj do ulubionych

niemowlę w foteliku samochodowym

18.01.07, 12:51
mam spore opory przed umieszczaniem mojej córci w foteliku samochodowym (co
prawda na razie ma za sobą tylko podróż ze szpitala, ale szykuje się nam teraz
wyjazd, no i wiadomo, że będziemy jeździć coraz więcej). Pozycja wydaje mi się
niezbyt szczęśliwa dla takiego maleństwa - dziecko tam praktycznie jest
POSADZONE, co przecież nie jest dla niego odpowiednią pozycją. Argument, że w
brzuchu było o wiele bardzoej pokurczone mnie kompletnie nie przekonuje, wszak
było tam otoczone wodami płodowymi i nie opierało się na żadnej części ciała.
A tu...
Przekonajcie mnie jakoś, że w tym foteliku nic się jej nie dzieje smile)
Dzięki
Obserwuj wątek
    • mamucha27 Re: niemowlę w foteliku samochodowym 18.01.07, 12:57
      Foteliki samochodowe dla tak malutkich dzieci są specjalnie wyprofilowane aby
      nie obciążały kręgosłupa. Jeżeli twoje dziecko ma "dziurę" pod pupa to podłóż
      tam złożona pieluszke tetrową. Byliśmy na wakacjach i młody całą drogę spędził w
      foteliku (nie licząc przymusowych postojów)i nie protestował. Nie będę pisać o
      kwestii bezpieczeństwa bo tu nie ma o czym dyskutować gdyż to jest najważniejsze.
    • dorianne.gray Re: niemowlę w foteliku samochodowym 18.01.07, 13:01
      A jak ją sadzasz w foteliku to płacze? Nie? No to widocznie jej wygodnie.

      Foteliki wymyślili mądrzy ludzie po to, żeby dzieci były bezpieczne i żeby
      żadna krzywda im się nie działa. Tyle.
    • mika_p Re: niemowlę w foteliku samochodowym 18.01.07, 16:30
      Poszukaj w necie testów zderzeniowych samochodów z udziałem fotelika i bez i
      zastanów się, czy twojej córce nie stanie się nic złego, jak poleci na przednią
      szybę w chwili gwałtownego hamowania.
      A może wolisz linki do autentycznych historii, w których zginęły niemowlęta, bo
      mamusiom szkoda było włożyć do fotelika?
    • jana111 Re: niemowlę w foteliku samochodowym 18.01.07, 16:45
      Masz, zobacz sobie
      www.pasybezpieczenstwa.pl/
      A jesli masz wyobraźnię (a nie jestem tego taka pewna), to wyobraź sobie
      dziecko super komfortowo leżące w gondolce po zderzeniu czołowym. Jeśli nie
      potrafisz sobie wyobrazić co stanie się z główką twojej córeczki, to ci
      podpowiem. Urwie się.
      Albo mam inny pomysł: usiądź sobie, najlepiej bez pasów (choć pewnie w trosce o
      zdrowie i życie SOBIE pasy zapinasz)i weź na kolana worek z 5 kg mąki. A mąż
      niech się rozpędzi do 50 km/h i gwałtownie zahamuje. A potem opisz swoje
      przeżycia na forum...
      • jana111 aha 18.01.07, 16:49
        A teksty "ale my ostrożnie jeździmy", "a dawniej nie było fotelików i żyjemy"
        oraz "jeździmy tylko do sklepu, to niedaleko" etc. proszę sobie darować.
        Dlaczego? Same pomyślcie a jak nie pomoże, zaglądnijcie do wyszukiwarki.
        • inia33 jana-brawo!!! 18.01.07, 17:09

        • pikolakszpak do mika_p i jana 18.01.07, 17:14
          dziewczyny,
          zanim odpowiecie na czyjś post, radzę go najpierw przeczytać.
          Czy napisałam w nim, że waham się czy wozić córkę w foteliku? Nie widzę.
          Napisałam natomiast, że ze szpitala właśnie w tym foteliku przyjechała.
          No cóż.
          czywiście że baardzo chętnie obejrzę wypadki z udziałem niemowląt, właśnie o to
          mi chodziło, bo miałam zamiar wozic dziecko na bagażniku na dachu i bardzo
          ostrożnie jeżdzić, wszak dawniej nie było fotelików i żyjemy, a jedziemy niedaleko.
          No naprawdę, darujcie sobie, wasze odpowiedzi, nieudolnie złośliwe, po prostu
          nie są na temat.
          Jeżeli macie kłopot ze zrozumieniem tego co napisałam, a koniecznie chcecie
          jednak odpowiedziec, to powiem to prościej: czy pozycja dziecka w foteliku
          samochodowym nie naraża go na uraz kręgosłupa. Teraz jasne?
          Pozdrawiam mamy, które zrozumiały o co pytam i odpowiedziały w sympatyczny i
          wyrozumiały sposób
          • beti_1975 Re: do mika_p i jana 18.01.07, 17:31
            Witaj!
            Niewątpliwie dla malutkiego dziecka (noworodek), a zwłaszcza jego kręgosłupa
            pozycja w foteliku nie jest najzdrowsza i rehabilitanci podkreślaja, że należy
            unikac dłuższego casu niż zdaje sie 2 godz na dobę. Unikać - tzn np. nie kłasć
            dziecko do snu w foteliku (znam takie przypadki, "no bo tu można pobujac
            wygodnie"), ale to nie znaczy, że to robi jakąś niesamowita krzywde. W sytuacji
            koniecznej i tak lepiej by dziecko było w foteliku 24 godz na dobę jeślito jest
            w czais epodróży niż podróżowało bez fotelika.
            Po prostu - fotelik samochodowy służy do przewożenia dzieck asamochodem. I
            tyle. a po to sa atesty i sztaby specjalistów, którzy nad nimi pracują by nie
            było to krzywdzące dla dziecka.
            (a patent z podkładnaiem pieluchy pod tyłek nie jest zły, sama stosowałam)
            Pozdrawiam
            Beata
            Beata banasiak
          • mika_p Re: do mika_p i jana 18.01.07, 17:37
            Tak, to, co napisałas, ja interpretuję jako wahanie, czy wozic w foteliku,
            cytuję: "mam spore opory przed umieszczaniem mojej córci w foteliku
            samochodowym"
          • jana111 Re: do mika_p i jana 18.01.07, 17:41
            Tak, TERAZ jasne, pierwszy post sugerował jednak co innego-stąd wszystkie
            odpowiedzi mniej lub bardziej delikatne w tonie, ale jednoznaczne.
            Więc teraz przepraszam.

            Jeśli chcesz poznać powód, to wrzuć sobie w wyszukiwarkę mój nick (i miki_p
            też) wraz z hasłem "fotelik" i poczytaj wcześniejsze dyskusje i policz mamuśki
            uważające fotelik za zbytek, bzdurę i tak dalej (do nich adresowałam swoje PS).
            Jak widzę kolejną zastanawiającą się nad sensownością przewożenia dziecka w
            foteliku to ciemno mi się przed oczami robi i nie wnikam w sens wypowiedzi-jak
            w tym przypadku.

            Co do linku-obejrzyj, nie zaszkodzi. Ja wyeliminowałam te 5 % jazdy bez pasów z
            tyłu, bo pasy niewygodnie się zakłada a za 5 minut wysiadamy.
            Co do kręgosłupa-są mniej i bardziej leżące foteliki, może zmień na inny model
            jeśli masz wątpliwości-to raz. Dwa-gdyby był szkodliwy, nie byłby dopuszczony i
            obowiązkowy. Trzy-najstarsze "fotelikowe" dzieci mają już po kilkanaście lat
            (moja siostrzenica lat 10)i problemów z kręgosłupem brak.
    • olimpia_b81 Re: niemowlę w foteliku samochodowym 18.01.07, 17:23
      nie chce Cie obrazac,ale pierdoly wypisujesz.Foteliki maja atest-tak?Skoro ktos zezwolil aby przewozic w nim niemowleta,to chyba sie znal na tym.
      A jezeli uwazasz,ze Twojemu dziecku kregoslup sie wykrzywi od siedzenia w foteliku-jezdzij autobusem.
      • d.ziarkowska Re: niemowlę w foteliku samochodowym 18.01.07, 17:32
        nie ufam fotelikom.. maly ma 2 miesiace i tylko jak mus
        • d.ziarkowska Re: niemowlę w foteliku samochodowym 18.01.07, 17:37
          cd. jak musze to go tam wsadzam a na dluzsze wycieczki nie ma szans .. nas
          chowano w becikach i przewozono tez.. na plasko.. kregoslup mam OK.. fotelik
          moze pozniej ... wiem bezpieczeno.. ale wiem tez kalectwo.. wiadomo-
          kilkanascie minut nie zaszkodzi ale wyjazd z krakowa nad morze, moze a napewno
          zaszkodzi
          • phantomka Re: niemowlę w foteliku samochodowym 18.01.07, 17:42
            D. ziarkowska przedstawia wlasnie poglady niestety wielu rodzicow, ktorych
            widuje - jezeli juz uzywaja fotelika, to byle jakiego, najtanszego, kupionego
            pod policje, a nie dla bezpieczenstwa.
            Foteliki sa NIEZBEDNE koniec kropka.
            Do autorki watku: jezeli mialyby powodowac wady postawy, to ktos mundry
            wymyslilby foteliku o innym kacie nachylenia. My zrobilismy z nasza corka 2000
            km w wakacje, czasem jechalismy naraz 600 km i dziecku nic sie nie stalo.
          • jana111 masz niunia, poczytaj sobie 18.01.07, 17:45
            Gość: Aneta_ 14.08.02, 11:55 zarchiwizowany

            Chcialam przestrzec wszystkich, ktorzy woza swoje dzieci w samochodzie nie w
            foteliku. Niestety w piatek zginelo dziecko mojej kolezanki w wypadku.
            Wielka tragedia.
            Jechali z dwojka dzieci, jedno bylo w foteliku a drugie wyjela "tylko"na 5
            minut z fotelika, poniewaz bardzo plakalo (mialo tylko 5 miesiecy).
            Jechali z predkoscia 50km/h, zaczeli hamowac przed swiatlami i samochod za nimi
            poprostu nie zdazyl wyhamowac i wjechal w nich. Dziecko matce wypadlo z rak i
            uderzylo w deske rozdzielcza (umarlo w drodze do szpitala). Nikomu innemu nic
            sie nie stalo, oczywiscie drugiemu dziecku przypietemu w foteliku "nawet wlos z
            glowy nie spadl". Niestety jak stwierdzili policjanci byla to tylko wina
            rodzicow, ze nie przewozili dziecka w foteliku.
            Teraz ja chyle nisko glowe przed mezem, ktory nigdy nie pozwolil mi wyjac Oli z
            fotelika w czasie jazdy.
            Drodzy rodzice miejscie to rowniez na uwadze. Przeciez tak nie wiele trzeba....


            • pikolakszpak Re: masz niunia, poczytaj sobie 18.01.07, 17:53
              Jana, dzieki za Twój post. Po porstu trichę się zdziwiłam widząc że mój post
              został zinterpretowany jako pytanie, czy w ogóle wozic dziecko w foteliku, bo
              nie takie miałam intencje. Cieszę się że się teraz porozumiałyśmy smile pozdrawiam
            • tuberosa77 Re: masz niunia, poczytaj sobie 18.01.07, 17:56
              Po tym co przeczytałam już nigdy nie przewiozę dziecka bez fotelika.Dotychczas
              mi się to zdarzyło kilka razy - bo tAK WYGODNIEJ, BO SIĘ ULAŁO, BO PŁACZE. Ja
              chyba nie miałam wyobraźni przecież właśnie wtedy mogło się coś zdarzyć, brrr.
              Już nigdy tak nie zrobię.
              • jana111 :)) 18.01.07, 19:32
                i właśnie dlatego ile razy natknę się na temat fotelikowy, tyle razy chce mi
                się powtarzać setki razy wałkowane linki i argumenty.
                Bo jeśli choćby co dziesiąty raz dotrze się do choćby jednej osoby, to może
                oznaczać uratowanie jednego dziecka. A to znaczy, że warto.
    • cathy1976 Re: niemowlę w foteliku samochodowym 18.01.07, 19:43
      ja dobrze zrozumialam Twoj post;

      po pierwsze oczywistym jest, ze jesli wiezie sie dziecko autem, to fotelik jest
      obowiazkowy;
      po drugie- to jest fakt- dla malutkiego dziecka przebywanie w nim zbyt dlugo
      jest niewskazane dla kregoslupa; pytalam ortopedy i powiedzial mi, ze ze dwie
      godziny dziennie tak do 3go miesiaca (nie wiem jak dalej);
      wniosek- poki dziecko male nie wypuszczac sie autem zbyt daleko sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka