studia dziecko i praca

21.01.07, 19:37
Witam wszystkie mamy
Mój synek ma 13 miesięcy. Od trzech miesięcy pracuję od poniedziałku do piatku.Od pażdziernika chciałabym rozpocząć studia, więc nie widziałabym synka też w soboty. Czy któraś z was też ma takie problemy.Jak sobie radzicie
czy można pogodzic to wszystko.Pozdrawiam i dziękuję za rady.
    • agamamaani Re: studia dziecko i praca 21.01.07, 19:38
      dałam radę.. młoda miała 3,5 mca jak wróciłam na pełny etat do tego studia co
      drugi weekend (cała sobota i niedziela).. było cieżko przez 1,5 roku potem sie
      skończyło..
      teraz mam drugiego malucha ale już o studiach nie myślę.. (póki co )
    • ewa_mama_jasia Re: studia dziecko i praca 21.01.07, 20:56
      Żaden problem, jeśi masz kogoś,kto zajmie się dzieckiem w weekendy. Jedyny
      kiepski moment to ten, kiedy musisz rano w sobotę czy niedzielę wstać i wyjść a
      chciałoby się jeszcze poleżeć smile.
      Problemy zaczynają się przed sesją, kiedy trzeba się uczyć, a tu: praca ciężka,
      dziecko domaga się Twojego czasu, a Ty się musisz uczyć smile.
      Studia uzupełniające zaczęłam tuż przed porodem, wróciłam na zajęcia kiedy mały
      miał trzy tygodnie, a do pracy - kiedy miał 6 miesięcy, tuż przed początkiem
      drugiej sesji. Fakt, ze było ciężko. Ale myslę, że warto.
      Teraz właśnie zaczęła sie trzecia i fakt, ciężko czasami pogodzić i pracę i
      dziecko i naukę. Ale mi isę udaje i wielu innym osobom , więc czemu Tobie
      miałoby się nie udać?
      • oda100 Re: studia dziecko i praca 21.01.07, 22:26
        nie ty pierwsza i nie ostatnia znalazlas sie w takiej sytuacji. Praca i studia
        sa do zrealizowania oczywiscie kosztem dziecka; niemowle powinno spedzac z mama
        jak najwiecej czasu, ale roznie sie w zyciu uklada i dlatego gratuluje ci
        odwagi.
        • ewa_mama_jasia Re: studia dziecko i praca 22.01.07, 13:13
          Nie zgodzę się, że studia czy praca odbywają się kosztem dziecka. Tata czy
          dziadkowie mogą być takimi samymi dobrymi opiekunami jak mama. A przynajmniej
          nie mają potem argumentu, że "boją się", "nie umieją" itd. Mój mąż musiał (i
          musi) się regularnie opiekować małym w co drugi weekend od momentu, kiedy synek
          skończył trzy tygodnie. I świetnie mu to wychodzi, a więzi jaka między nimi
          jest nie może się nachwalić cała rodzina.
    • iza.piecinska Re: studia dziecko i praca 22.01.07, 13:23
      ja mam studia za sobą, ale chcę iśc "dalej"...
      Mam 11 m-czną córcię i narazie jak pomyślę, że mam gdzieś iść bez niej lub
      zostawić ją z kimś innym na dłużej to mi się płakać chce - wiem gupia, gupia
      ja wink)
      Na szczęście mam własną firmę i pracuję w domu smile więc przynajmniej ten kłopot
      mam z głowy smile
      • baton_de_colle czyżby polonistyka 23.01.07, 08:45
        "....wiem gupia, gupia..." a jakież to studia?
        • iza.piecinska Re: czyżby polonistyka 23.01.07, 12:31
          baton_de_colle napisała:

          > "....wiem gupia, gupia..." a jakież to studia?


          Dla jasności Pani baton... napisałam tak CELOWO - to był żart ...


          Naprawdę aż tak się na żartach nie znasz czy pozazdrościłaś?? [sic!]
    • spa746 Re: studia dziecko i praca 23.01.07, 13:19
      Przerabiałam to przy pierwszym dziecku i teraz uważam, że nie było to dobre
      rowiązanie ani dla mnie ani dla dziecka, ale nie miałam innego wyjścia. To był
      jedyny sposób aby skończyć studia, ale zmieniłam pracę i pracowałam na 3/4
      etatu. Przyznam się jednak, że miałam ciągłe wyrzuty sumienia bo wiecznie coś
      zaniedbywałam.
      Pozdrawiam
      Acha, córka miała wtedy też tyle miesięcy co Twoje dziecko.
    • sandrinah777 Re: studia dziecko i praca 23.01.07, 13:23
      Witam!Uwazam,ze mozna wszystko pogodzic jak sie tylko tego chce.I jestem
      pewna,ze jak juz sie to wsyztsko skonczy to bedziesz z siebie bardzo dumna,ze
      dalas rade.Tak wlasnie jest ze mna.4 lata temu tez to przechodzilam i teraz
      jestes z siebie bardzo dumna.Zaczelam studia jak bylam w 4-tym miesiacu ciazy i
      do tego rodzilam podczas sesji.Hehe straszylam na egzaminach profesorow,ze za
      chwile urodze,bo na egzaminy chodzilam juz z duzym rozwarciem,ale powiedzialam
      sobie,ze dopiero jak pozdaje to pojde rodzic.No i tak zrobilam.I nawet
      spokojnie godzilam studia z dzieckiem,ale zaczely sie schody gdy ojciec mojej
      coreczki zginal gdy miala 4 miesiace i zostalam sama.Musialam isc do pracy,zeby
      ja utrzymac,wiec mialam na glowie studia,prace,dziecko i wszystko sama...Ale
      dalam rade!Pozniej poznalam swietnego faceta,ktory pokochal moja coreczke i
      pobralismy sie.Teraz mam juz nastepna 9-miesieczna corke i jestem bardzo
      szczesliwa.teraz siedze co prawda na wychowawczym,ale od pazdziernika chce isc
      znowu na studia.Bedzie trudno,bo moj maz wlasnie teraz tez rozpoczal nauke,ale
      wierze ,ze i tym razem damy rade.Nie poddawaj sie!Ja wierze,ze dasz rade.Musisz
      byc twarda.Zobaczysz,ze sie oplaci smile
Pełna wersja