MOj mały ma 6 miesiecy i mamy problemy z uspianiem, jedynie po pełnej bulti
200ml portafi zasnąć ale wybudza się w nocy i czasem po kołysaniu na
rękach , smoczku, herbatce uspokajającej -nie zasypia.
Właśnie skończyłam go karmić piersią......może to to.
Dziś się przełamałam i dałąm mu cyca do ssania-z którego de fakt juz raczej
nic nie leci...ale on coś ciągnął....

Do zasy[piania puszczamy mu myzyczkę bo w ciszy nie uśnie-i to głośno !
JUż sama nie wiem czy się nie zapędziłam w tym usypianiu..
ale jak go nie uśpie po obiadku to jest straszny kryzys-wycie na całego!
i jest coraz bardziej zmęczony
Jak probuje go położyć w łóżeczku i trzymam za rączkę i śpiewam , ma smoka
też, to nic nie daje- WYJE na całego aż nie puszcze radia na głos, albo wezmę
na ręce....
Najgorzej w nocy jednak jak sie wybudza...
A Wy?