poradzcie mi cos!moj synek nie chce jesc zadnych owocow,ani jabłka,banana ani
nic.W słoiczku jeszcze zje ale tak zeby wziąść banan do reki i zjesc to juz
odpada,startego jabłka nawet nie ruszy!martwi mnie to bo to przeciez same
witaminy!poza tym teraz od paru dni wogole nie chce butelki z mlekiem!pod
zadna postacią nawet budyniu nic co jest z mlekiem!niewiem juz co mam dawac
mu jesc!ma dopiero 11mies to za wczesnie zeby odzucic mleko,lubi jajko ale
tego dziennie jesc nie moze przeciez,zupe raz zje raz nie jeszcze ewentualnie
chlebek.Ma tak ktoras z was?nie wiem co robic juz sama

(