Dodaj do ulubionych

Biednie dziecko

22.02.07, 08:54
Pomóżcie dziewczyny bo nie wiem.nademną mieszka małżeństwo z rocznym chłopcem.od pewnego czasu dziecko zaczęło płakać po nocach myślałam że chore.od jakiegoś czasu doszły awantury w nocy i ten chłopiec też wtedy płacze.policja była dzisiaj bo już nie wytrzymałam ale nie otworzyli im drzwi.wyglądają na porządnych ludzi chociaż matka często się czepia dzieci na podwórku.czy powinnam coś zrobić?jak
Obserwuj wątek
    • modlicha81 Re: Biednie dziecko 22.02.07, 09:14
      ciężko powiedzieć co można zrobić, dziecko na pewno jest niespokojne gdy rodzice
      się kłócą. Niestety nie ma rodzin idealnych i nie wiadomo, czy warto zgłosić
      taką sprawę do opieki społecznej. Niestety szkoda bardzo dziecka, może poszłabyś
      do sąsiadki, powiedziała jej że bardzo słychać gdy dzidzia płacze, czy wszystko
      jest w porządku, bo martwisz się. Nie znasz tych sąsiadów?? Bo może wystarczy
      rozmowa i
      zorientują się że to co oni robią to słyszą inni sąsiedzi i zastanowią się, ale
      to wszystko może....
      • aga330 Re: Biednie dziecko 22.02.07, 09:24
        Próbowałam.nie otworzyła drzwi a na ulicy się nie zatrzymała.dziś w nocy to było tak. Ona- wstań h..u do niego !on- sama sobie szmato wstań to twoje dziecko.on jest bardziej opanowany bo jego prawie nie słychać ale ona to się drze pół nocy.kiedyś wyzywała męża na ulicy za to że nie mają samochodu.mnie za to że mój syn gra w piłkę przed blokiem a maluszek nawet teraz płacze.oni mają jeden pokój.
        • ewa_mama_jasia Re: Biednie dziecko 22.02.07, 09:29
          Trudna sytuacja. Ale na razie z tego co piszesz rozumiem, że podpadają
          ewentualnie pod zakłócanie porządku? Natomiast gdybyś miała podejrzenia, że
          dziecku dzieje się krzywda, głównie fizyczna, nie wahaj się i zawiadamiaj
          policję i opiekę społeczną.
          • aga330 Re: Biednie dziecko 22.02.07, 09:34
            Ale ona go chyba szarpie bo najpierw dziecko płacze potem ona wrzeszczy i nagle dziecko już krzyczy i piszczy potem się kłócą z mężem a dziecko wyje.tak jest prawie codziennie.głównie w nocy.wyzwalam już policję ale nic z tego bo oni nie otwierają drzwi i jak widzą auto policji w dzień to milczą.w mojej klatce tylko my mieszkamy na stałe bo oni wynajmują a reszta to studenci na haju.
        • anka19761 Re: Biednie dziecko 22.02.07, 09:31
          Oj, to ewidnetna sprawa do zgłoszenia. ja wiem ze to pewnie dla Ciebie bardzo
          trudne ale pomyśl jak to trudne dla tego dziecka .... to nic ze malutkie,
          wszystko czuje przecież. Policja, pomoc spoleczna KONIECZNIE
          • anetinus Re: Biednie dziecko 22.02.07, 09:42
            popieram koniecznie zgłaszać trzeba, dzięki że dziecko ma tak normalna sąsiadke
            jak Ty. sama jestem takim dzieckiem i mimo awantur w domu nikt nam nie pomógł.
            dobrze ze mam odwazna mame i to skonczyla ale pamietam jak plakalysmy z siostra
            a wredne baby tylko wspolczuly a nic nie zrobily. zadno dziecko nie zasluguje na
            zycie w strachu szczególnie przed rodzicami. jesli chodzi o dzieci to trzeba
            reagowac nawet jesli potem bedziesz miala nieprzyjemnosci, ty sie obronisz a
            maluszek nie
        • modlicha81 Re: Biednie dziecko 22.02.07, 09:43
          przykra sprawa, szkoda dziecka najbardziej, moze warto poszukać pomocy na innym
          forum?? albo jeżeli znajdziesz chwilke udaj się do opieki i bez podawania
          nazwisk przedstaw sprawe i zapytaj sie co mozna zrobić w tej sytuacji. Mam
          nadzieje ze nie widać po dziecku ze jest zaniedbane??
    • malgonia75 Re: Biednie dziecko 22.02.07, 09:54
      Koniecznie zgłoś! Z tego co piszesz, nie tylko kłócą sie miedzy sobą ale i
      szarpia dziecko, a to jest straszne, aż nie mogę myśleć co przeżywa ten maluch.
      Jest teraz taka kampania stop przemocy wobec dzieci, czy jakos tak, jak jest
      infolinia, telefony pomocy, żeby zgłosić podobne przypadki. Strona była
      reklamowana nawet na stronie e-DZiecko, jak znajde to podeślę.
      • aga330 Re: Biednie dziecko 22.02.07, 10:09
        Policja już była.pukają im do drzwi i nic.w naszym kraju jest reakcja dopiero jak dojdzie do nieszczęścia.napisałam jej kartkę w drzwiach że zajmę się porządkiem w tym bloku.zobaczymy.najgorsze jest to że nikt z sąsiadów nie potwierdza tej sytuacji. Jest 6 mieszkań w 4 są studenci.na nich nie można liczyć.dzielnicowy był i też go nie wpuścili.nikt nic nie robi a dziecko cierpi ku..a mać.
        • malgonia75 Re: Biednie dziecko 22.02.07, 10:16
          Znalazłam te stronę www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/, tam jest nr telefonu
          i e-mail, może cos poradzą.
          Pozdrawiam
    • mamagrubiatka Re: Biednie dziecko 22.02.07, 11:01
      na sasiadow nie licz, ja mam nad sobą parę żuli ktoryz juz raz mieszkanie
      spalili, a do sadu poszlismy dopiera jak ja zrobilam awanturei jeszcze sie
      uparlam jak osiol. Mentalnosc "to nie moja sprawa".
      Mysle ze koniecznie powinnas to zglosic opiece spolecznej. Maly sie nie obroni
      sam jescze bardzo długo. Dobrze, ze sa osoby takie jak ty. Trzymam kciuki, pzdr.
    • elming Re: Biednie dziecko 22.02.07, 11:41
      Witaj!
      Od 8 lat pracuję w sądzie w wydziale rodzinnym. Napatrzyłam się na takie sprawy.
      Moim zdaniem poprostu napisz pismo do sądu rodzinnego( może byc anonim), który
      wyśle w to miejsce kuratora zawodowego. Kurator przyjdzie kilka razy, jeżeli nie
      uda mu się wejśc wtedy wezwie policję. Napewno sobie poradzi. Dodam, że takiej
      sprawy nie można z urzędu zawiesic więc nie ma problemu, że zakończy się bez
      rozpoznania. Pozdrawiam.
      • mmala6 Re: Biednie dziecko 22.02.07, 11:46
        no ale co z tego ze przyjdzie z policja, przeciez policja przyjezdza a oni nie
        otwieraja.Czy mozna nie otworzyc policji? przeciez tam sie moga dziac rozne
        rzeczy i co?policja zapuka i sobie pojdzie? nie rozumiem.Czy to nie jest tak, ze
        oni maja obowiazek otworzenia policji w przeciwnym razie policja powinna
        wywarzyc drzwi? przeciez tam moze byc np libacja alkoholowa z niemowlakiem,
        molestowanie dziecka - mam nadzieje,ze tam tego nie ma ale przeciez policja o
        tym nie wie.
        • elming Re: Biednie dziecko 22.02.07, 11:53
          Oczywiście, że policja przyjdzie i nie wiadomo czy wejdzie, ale wtedy sąd może
          wydac postanowienie o natychmiastowym zabraniu dzieci i wtedy można użyc
          wszystkich środków aby te dzieci odebrac, nawet siłą. Przyjeżdża wtedy kurator,
          policja, karetka i jeżeli to jest uzasadnione to na polecenie sądu mogą wyważyc
          drzwi. Ale to jest ostatecznośc. Wiem co piszę.
        • aga330 Re: Biednie dziecko 22.02.07, 11:54
          Na szczęście nie piją.jak ktoś puka to udają że nie ma ich w domu.już nie wytrzymuje nawet nie wyjde z domu bo śnieg pada, a tam znowu chłopiec płacze i takie dudnienie słyszę po suficie.oni ogólnie ok tylko te ciągle awantury i płacz dziecka.zanim policja przyjedzie znów będzie cisza.nie życzę nikomu by musiał słuchać tego co ja.a oni są tak skryci że nawet nie wiem jak dziecko ma na imię
          • dyzurna Re: Biednie dziecko 24.02.07, 22:49
            witaj Ago

            chcialam tylko zapytac czy zglosilas ta sprawe? lub wyslalas anonim?
            na pewno trzeba cos z tym zrobic, szkoda chlopczyka!
            • aga330 Re: Biednie dziecko 25.02.07, 09:58
              Tak po raz kolejny zgłosiłam.była policja i nie mogli nic zrobić bo jak weszli do bloku to tam już była cisza.nie otwierali drzwi.zawiadomiłam prokuraturę .sama wytocze im proces bo organy ścigania to nic nie zrobią.najgorsze że jestem sama z tym wszystkim.dzielnicowy zostawił im kartkę w drzwiach żeby się stawili i nie poszli.bo nikt im nic nie udowodnił.jestem bezsilna.ale się nie poddam
              • dyzurna Re: Biednie dziecko 25.02.07, 12:10
                zeczywiscie w tym wypadku najlepszym rozwiazaniem jest zglszenie sie do osrodka
                pomocy spolecznej a potem sad rodzinny wysle do nich kuratora, kuratorowi musza
                otworzyc , mjejmy nadzieje ze dziecku nie dzieje sie krzywda.
                nie poddawaj sie smile
    • aguniak82 Re: Biednie dziecko 25.02.07, 12:52
      Witam .
      Jestem policjantką i uważam, że jesteś wspaniałą osobą,że zainteresowałaś się
      tą sprawą. Niestety z praktyki wiem,że ludzie w takich sytuacjach z reguły wolą
      nic nie widzieć i nic nie słyszeć. Proponuję abyś - jeśli tylko usłyszysz
      ponownie awantury wzywała interwencje policji. Możesz to zrobić anonimowo.
      Możesz też udać się do dzielnicowego i powiedzieć o swoich niepokojach. Mam
      tylko nadzieję, że zostaniesz odpowiednio potraktowana, bo niestety są różni
      policjancisad
    • gloria2 Re: Biednie dziecko 25.02.07, 18:53
      Słuchaj, a może ten namiar coś Ci pomoże:
      www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/
      Niezależnie od tego jak będziesz chciała się zaangażować w tę sprawę, proszę
      napisz albo zadzwoń do tej fundacji. Oni napewno Ci odpowiedzą i poradzą jak
      ewentualnie postąpić.
      • sabka22 Re: Biednie dziecko 25.02.07, 20:49
        mysle że możesz bacznie ich obserwowac,i jak tylko cos cie zaniepokoji to
        działaj!ja sama przyznam ze słyszałam jak sąsiadka daje klapsy swojemu
        dziecku,krzyczy,wyzywa,potem widziałam dziecko z siniakami a ona tłumaczyła że
        upadł.Ja wtedy nie zareagowałam i mam żal o to do siebie bo tacy ludzie nie
        powinni miec dzieci!naszczescie w tym przypadku nic złego sie nie stało ale kto
        wie...!jak oglądam te programy o tych maltretowanych dzieciach to włosy mi dęba
        stają!!!!!
        • aga330 Re: Biednie dziecko 09.03.07, 22:43
          I ciąg dalszy nastąpił.był kurator z policja wszyscy w cywilu.Poszłam razem z nimi.kurator pouczył ich o konsekwencjach itd.a oni jak zauważyłam przed chwilą chyba się wyprowadzają bo znoszą rzeczy do ciężarówki.może na innym mieszkaniu ktoś zareaguje w razie czego.Chyba się wystraszyli.ale mają coś na sumieniu bo by się tak nagle nie wynosili potajemnie pod osłoną nocy.
          • jojosto Re: Biednie dziecko 09.03.07, 22:56
            ech sad
            wcale mnie to nie pocieszylo ... biedny chlopczyk

            piszesz, ze to porzadni ludzie
            hm, sadzac po tych inwektywach jakimi sie obrzucaja przy dziecku smiem watpic
            • aga330 Re: Biednie dziecko 09.03.07, 23:01
              Ją się źle wyraziłam'Miałam na myśli wygląd zewnętrzny że niby pożądni.elegancko ubrani zadbani i dziecko też.ale nie szata zdobi człowieka jak na ten przykład
              • phantomka Re: Biednie dziecko 09.03.07, 23:06
                Tylko pogratulowac takiej sasiadki jak Ty - moze gdyby wiecej takich osob bylo
                za sciana, to nie bylibysmy "potega" w kategorii katowanie dziecisad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka