Chyba wszystkie mamy wiedza ze zupki dla niemowlat sa jakies dziwne bo
marchewka z nich strasznie farbuje.Ciuchy namaczam itp i w koncu jakos
schodzi ale...mam problem z nosem synka.Zawsze jak go karmie to on tak macha
łapkami że rozmazuje sobie ta zupke po twarzy.A potem nie daje sie umyc!!
Twarz jeszcze dam rade ale nosa zupelnie nie.W efekcie moj synek ma
koszmarnie żółty nos

Moze któras mama ma jakis pomysł jak to mu zetrzec?czy jakims tonikiem
spróbowac?no ale nie wiem czy u 8 miesiecznego dziecka to nie wywoła jakiejs
alergii.Próbowałam sie na niego zaczaic kiedy śpi ale gdzie tam,zaraz sie
budzi.No i co mi poradzicie?Bo wyglada śmiesznie z tym nochalem