Dodaj do ulubionych

problem z kupkami a termometr...

07.06.03, 01:24
Mój synek ma zawsze problem ze zrobieniem kupki.Do tej pory pomagałam mu
robiąc masaż brzuszka ale ze zmiennym szczęściem.Aż dzisiaj nie wytrzymałam i
widząc jak się męczy machnęłam ręką na zakaz dany mi w szpitalu i pomogłam mu
stosując termometr.Efekt był szybki i fantastyczny.Ucieszyłam się,ale później
miałam wyrzuty sumienia.Mam ochotę już zawsze pomagać mu tak szybko i 100
procentowo ale nie wiem czy powinnam.Czy są wśród Was mamy, które stosowały
tą metodę i nie mają do niej zastrzeżeń.Jeśli jednak są po tym jakieś niemiłe
konsekwencje to tym bardziej prosze o opinie.To dla nas palący
problem.Będziemy wdzięczni. Ania i słodki Dominiś
Obserwuj wątek
    • sowa_hu_hu Re: problem z kupkami a termometr... 07.06.03, 08:51
      u mnie jest to samo sad to po prostu kolki... ja dostałam od lekarza lekarstwo
      ale nie wiele pomogło.... tez próbowałam termometr - lekarz powiedział ze jak
      mały będzie sie bardzo męczył to zeby mu załozyć! chyba nie wolno tego za
      często robić zeby mały sie nie przyzwyczaił bo póxniej nie będzie potrafił sam
      zrobic kupki sad ja też miałam ogromne wyrzutu sumienia!!! mimo że małemu
      przynosiło to ogromną ulge.... ostatnii raz stosowałam termometr jakies 3 dni
      temu - ale poszłam do apteki i kupiłam "gripe water" (na uwalnianie gazów/bez
      recepty) mały pije to 2 dni i jest poprawa smile nadal sie pręży zanim sie
      wypruka czyz robi kupke ale robi je sam - bez pomocy termometru smile
      acha i pani doktor powiedziała mi zeby prezd kazdym jedzeniem kłaśc malucha na
      brzuszku przy takich problemach....

      powodzenia!!!
    • miniutka Re: problem z kupkami a termometr... 12.06.03, 21:19
      Faktycznie - termometr uzależnia i należy go stosować rzadko bo 'rozleniwia'
      jelitko grube (cóż za eufemizm smile)
      Ale ja 2 razy go zastosowałam i nie mam wyrzutów sumienia. Jeśli pomożesz
      bobasowi raz na 2-3 tyg myślę, że nic się nie stanie. U nas wprost
      rewelacyjnie podziałało podanie jabłuszka - soczku, przecieru. No i jeszcze
      rumianek. Termometr jako ostateczność.
      Acha, ja jakoś czułam opory aby małej gmerać termometrem i za trzecim razem
      włożyłam jej kawalątek czopka glicerynowego. Efekt boski smile)

      Pozdrowienia
      Miniutka
      • mrufkaa Re: problem z kupkami a termometr... 12.06.03, 23:35
        Hej Aniu!
        Ja tez odradzam termometr (z przyczyn juz wyzej opisanych). Ja podawalam Julce
        czopek glicerynowy, tylko koniecznie w dawce dla niemowlaka. A co na to
        pediatra? (na te zaparcia znaczy sie)
        odpisalam Ci na mila
        buziaczki
    • magdymama Re: problem z kupkami a termometr... 14.06.03, 13:07
      Ja stosowałam termometr prawie od początku, pod hasłem co się dzidziul ma
      męczyć.Ale przyznaje że to był ostatni sposób, radykalny i skuteczny. Wcześniej
      stosowałam suszarkę do rozgrzania brzuszka, masaże,i nieoceniona wodę
      koperkową. Jak Madzia miała 3ipół miesiąca problemy zniknęły, teraz kupy robi
      niezauważalnie (ja zgaduję po zapachu wink) Dużo pomogły jabłuszka dawane od
      początku 4 miesiąca. Pozdrawiam i zapewniam że to mija.

      P.S A teraz jak sa upały to dzidzior może byc lekko odwodniony, warto go
      częściej przystawiać do cyca lub dopajac rumiankiem (ma lekkie właściwości
      antyzaparciowe)
    • aniahrabi Re: problem z kupkami a termometr... 16.06.03, 00:12
      O rany! prejęłam się tym co napisałyście i ponownie ustawiam prawidłową
      kolejność metod w walce z kupkowymi problemami. Po prostu zaczęłam podawać
      planteks i jakoś Dominisiowi łatwiaj sie załatwić.Przynajmniej narazie.Ale ten
      termometr jest kuszący...Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka