ona10001
28.06.07, 07:55
pytam,bo mój niespełna 4 miesięczny synek zaczął się dziwnie zachowywac.karmię
sztucznie.w nocy śpi od mniej więcej 20-22-do 6-7 rano,oczywiście budzi się
1,2 razy na jedzonko,po czym odrazu zasypia.Rano budzi się uśmiechnięty,bawi
się karuzelą ok.10 minutek po czym zaczyna się nudzic i biorę go do siebie do
łóżeczka karmię i bawimy się kilka minut po czym On zaczyna płakac/chyba się
nudzi/biorę go na kolanka,chwilę jest spokój,po czym znów marudzi.ziewa,więc
go usypiam na rączkach/metoda usypiania w łóżeczku samemu-"wedłóg Trracy" nie
wypaliła/po małych oporach usypia.budzi się po 30 minutach-maksymalnie po
godzince-i znów jest wesoły 10 minut,a póżniej nie chce nic prócz siedzenia na
moich kolanach,choc i to się szybko nudzi,znów ziewa,więc próbuję go znów
uśpic.czy tam ma teraz to wyglądac jego dzień??max-godzinkę śpi,poczym max
godzinkę jest aktywny,ale bardzo ziewający i marudny.pozatym nie wiem co się
stało,o nagle przestał lubic spacery w wózku.Gdy go tam wkładam to tak krzyczy
jakbym nie wiem co mu zrobiła.nawet gdy mu troszkę podnoszę oparcie/może jest
już ciekawy świata/to też nie pomaga.muszę go praktycznie prawie uśpic,abym
mogła go tam włóżyc.pozatym od ponad miesiąca bardzo się ślini i wkłada całe
piąstki tak głęboko do bużki,że czasem ,aż się zaksztusi.myślimy z mężem
dlaczego nasz w miarę pogodny synuś stał się naglę "NERWUSKIEM",bo tak się
zachowuje.może ząbki mu idą,ale dziąsełka nie są ani czerwone,ani
spuchnięte.czy to taki wiek?już sami nie wiemy.pomóżcie