czy tez macie dosc??

04.10.07, 10:56
Nie ulega watpliwosci ze bardzo kocham maja prawie 5 miesieczna corcie,jednak
niekiedy mama juz poprostu dosyc! Np.wczoraj wstala 0 7 rano (niekiedy pospi
do 7.73uncertain ale ze wzgledu na to ze w nocy byla marudna ja bylam padnieta
(mala caly dzien zajmuje sie sama bo maz pracuje) byla ladna pogoda wiec
zabralam ja na spacer lazilam 2 godziny a ona caly czas sie darla(jak lezala w
wozku jak ja noislam bylo ok) no ale 7300 to troche wazy wiec sie zmeczylamsad
o 12stej poszlysmy na masaz wiec sie troche uspokoila ale jak wyszlysmy to
powtorka z rozrywki!!zasnela mi dopiero o 14stej ja bylam padnieta a do domu
jeszcze godzina spacerku pod gore!!!Generalnie mala nie lubi zasypiac jak jest
spiaca to placze potem krzyczy i strasznie sie namecze zeby zasnela. W takie
dni chce mi sie plakac i mam jej dosyc!!wiem ze to okropne ale czy wy tez
czasem tak macie??
    • mala80.net Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 11:09
      nie martw sie ja tez tak mam,ale wlasnie kupilam,,kazde dziecko moze
      nauczyc sie spac,,i wrowadzem niekture zeczy.naprawde polecam.to cie
      troche odciazy,powodzenia,i nie martw sie nie jestes samasmile))))
    • mk271 Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 11:09
      Witam!! ja mam prawie 5 mies blizniaki. na co dzień zajmuje sie nimi w sama bo
      maz w pracy od rana do poznego wieczora. czasem z doskoku przyjada tesciowie -
      ale moze raz, 2 razy na tydzien i to na godz. czy dwie. wyjatkwo w ten weekend
      siedzieli 2 dni z rzedu popoludniami po ok 5 godz. tez daja mi czasem niezle
      popalic i mam wszystkiego dosc. a wyjscie z nimi na spacer wymaga na prawde
      duzej organizacji bo napierw musze znesc wozek (ok24 kg) a potem najedzone
      dzieci ( każde ponad 7 kg) - mieszkam w bloku( jak sie zdarzy ze jedza o tej
      samej porze to jest ok - mozna pospacerowac).a wczoraj jeszcze od tescia
      uslyszalam ze w zasadzie to ja powinnam sama sobie radzic z wyjsciem na spacer -
      a ma do mnie jakies 2 km i nie pracuje. taki juz jest nasz los. po to jestesmy.
    • donna28 Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 11:17
      Moja też ma teraz alergię na spacery, wychodzę z nią na ręku, częściej ale
      krócej, inaczej się nie da.
      Nie śpi w dzień, płacze, w nocy się budzi co chwilę... czasem mam dość, ale
      częściej to mi jest jej po prostu strasznie żal, że się tak męczy i sama nie
      umie zasnąć i spać.
      A przedwczoraj musiałam wyjść na pół dnia i został z nią mąż. Przez 2 godziny
      bite płakała i krzyczała (ząbki), jak wróciłam, był wycieńczony. Wieczorem
      szybko poszedł spać i ja ją usypiałam, zabawiałam w nocy itd itp. Rano byłam
      padnięta, za to on się wyspał i miał siły na ujarzmianie bestii.
      I tak sobie pomyślałam, że niesamowicie podziwiam mamy, które są tak zupełnie
      całkiem same, na nikogo nie mogą liczyć, żłobek czy niania to przecież tylko
      parę godzin dziennie, a resztę czasu trzeba być sama, nie ma opcji że jedno
      odsypia, a drugie lata z dzieckiem. Naprawdę - szacunek.
      • izasiemce Re: czy tez macie dosc?? 05.10.07, 12:59
        Mój syn ma skończone 5 miesięcy i waży 9 kg. Noszenie go przez większośc dnia to
        męka. w nocy też daje popalic. Jestem z tobą!!!
    • karina_b81 Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 11:30
      Witam

      Jestem mama 6 i pol miesiecznego brzdaca i mysle ze kazda z nas
      niekiedy ma dosc. Ja do niedawna nie umialm sobie dac rady z malym i
      ciagle chodzilam zla i zmeczona poprostu mialam dosc pieluch
      karmienia usypiania poprostu wszystkiego. Maks caly czas plakal i
      nie chcial lezec sam a tu trzeba bylo jeszcze poprac posprzatac
      ugotowac obiad i poprasowac. Maz widzac co sie dzieje poprostu oddal
      malego do rodzicow a mnie zabral na weekend zebym odpoczela. I
      wiecie co to sie sprawdzilo po powrocie mialm wiecej cierpliwosci
      sily i chcialo mi sie z nim byc. Teraz Maks chodzi regularnie spac
      trzy razy w dzien po godzince poltorej ja w tym czasie sprzatm i
      szykuje obiad. weekendy prawie kazdy w jeden dzien Maks jedzie do
      dziadkow a ja odpoczywam wychodzimy do kina czy do znajomych
      wszystko sie ulozylo i jest super a Maksiu juz tak nie meczy : )
      Pozdrawiam wszystkie zmeczone mamy.
    • rozanamama Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 11:34
      mam. wlasnie dzisiaj mam jej dosyc. od prawie 11 miesiecy wstaje w
      nocy po 4-8 razy do karmienia.
      rozumiem cie, tez mamy klopty z zasypianiem.
      • ata-26 Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 13:41
        u mnie jest podobnie.mały ma 5mies. w dzień chce być cały czas
        noszony na rękach śpi 2 razy po ok40 min a w nocy budzi się co
        godzinę lub dwie.jestem zmęczona i też mam dość.mąż mi nie pomaga
        całe dnie nie ma go w domu-ostatnio zaczęłam myśleć o
        rozwodzie...jestem i tak całe dnie sama.gdy w nocy po raz kolejny
        wsaje żeby utulić synka mój mąż smacznie śpi i nawet płacz małego
        nie jest w stanie zakłócic jego snu.staram się być silna zaciskam
        zęby i staram sie nie narzekac bo 3lata staraliśmy się o dziecko i
        dlatego teraz nie powinnam narzekać.ale wierzcie mi że ja po prostu
        nie mam już sił.i w nikim nie mam oparcia.dobrze że chociaż tu mogę
        popisać nie czuję się taka samotna. pozdrawiam
        • madabiel Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 17:28
          no a najgorsze ze kazdy mysli ze calodzienna opieka nad maluchem to niemeczace
          zajecie!!! teraz maz poszedl z mala na spacer a ja pownnam posprzatac pozmywac
          cos do jedzenia zrobic itd.ale poprostu nie mam silysad dobija mnie ta sterta
          garow ciasna wynajmowana kawalerka sterta ciuszkow do wyprasowania...moj maz w
          weekendy chcialby spacerowac z mala i ze mna bo tak to lubi!!ja wolalabym
          polozyc sie i wyspac!!
          • alkara Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 17:40
            Doskonale cię rozumiem.moja mała ma 10 miesięcy i praktycznie ciągle
            jestem z nią.mąż powoli się oswaja z małą smile)) i czasami zabierze ją
            na spacerek a ja wtedy najczęściej nic nie robię, tylko herbatka i
            przed tv albo do gazetki lub książki.wiem, żę nieugotowany obiad czy
            niewyprasowane rzeczy potrafią człowieka drażnić, ale jak będziesz
            chociaż chwilkę zrelaksowana to będziesz miała inne spojrzenie na to
            wszystko.ja mam to szczęście żę o 20 mała już sobie śpi i wtedy
            zawsze prasuję i sprzątam.
            jak madzia miała 5 miesięcy też płakała na spacerkach i nie chciał
            już jeździć w gongoli i wtedy spradziła się fotelik samochodowy bo
            jeździłam z nim na spacery a mała więcej widziała, albo siadałm z
            niż na ławcei ona sobie patrzyła.może jak masz już spacerówkę i
            można ją położć na płasko spróbuj w niej smile)))
            pozdrawiam
            i pamiętaj że każdy ma kiedyś dość a cały dzień z dzieckiem to nie
            lada wysiłek !!!!!
    • zebra12 Też mam dosć! 04.10.07, 17:52
      Tylko, że ja sama wychowuję dzieci i to trójkę. Ty marzysz o tym, by
      przespała do 7:30??? A ja wstaję codziennie do pracy o 5:30! A w
      nocy mam tak jak Ty. Mała budzi się, marudzi. A potem do pracy jadę
      sobie zapchanym autobusem, dalej busem - tak 25 km. A wiesz co robie
      w pracy? Zajmuje się 30 dzieci.... Zamienisz się????
      • mama.leny Re: Też mam dosć! 04.10.07, 20:53
        Nie zazdroszczę...
        Serdecznie pozdrawiam i życze sił smile
      • madabiel Re: Też mam dosć! 04.10.07, 21:36
        niwstety trojki dzieci to bym nie zmiescila na moich 32 m2 smile a tak serio to nie
        chodzilo mi o to ze sie nad soba uzalam czy twierdze ze mam najgorzej poprostu
        mialam nadzieje ze nie tylko ja mam niekiedy dosc swego bobasa i chcialam sie
        troche :rozgrzeszyc"ze nie jestem okropna matka
    • mama.leny Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 20:51
      Witam,
      ja tez miałam dziś rano dość, bo poszłam spać późno a córunia o 7.00 już się
      chciała bawić. Jak marudziła, zawisłam nad jej łóżeczkiem i tak samo marudzącym
      głosem powiedziałam: "ja chce spać, czy to tak trudno zrozumieć, ze mama
      potrzebuje trochę snu?" I córka zaczęła się śmiać na cały głos smile To mnie
      rozbawiło i wzięłam tą maliznę do zabawy smile

      Przyglądaj się dziecku i wyczuj odpowiedni moment do usypiania, bo dziecko,
      które jest za bardzo śpiące właśnie nie może zasnąć, bo jest rozdrażnione. A na
      spacerach tez miałam taki problem, ale rozwiązał się sam po przejściu do
      spacerówki (w połowie 5 mies.) Teraz córeczka obserwuje świat i nie płacze.
    • niuch84 Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 21:14
      oj ze spacerami jest kolorowo!!!generalnie dramat sama nie wie czy
      chce siedzieć w tym wózku czy też leżeć.Jak już siedzi i sie znudzi
      po jakimś czasie to kłade ją i wtedy mi się zaczyna krzyk
      niemiłosierny dławienie się własną ślina mam wtedy ochote żeby na
      chwilkę zniknęła. często mnie dopadają takie chwile i jestem
      generalnie zmęczona.Cały dzień w domu z mała nikt mi nie
      pomaga.czasami mama, na teściów nie mam co liczyc.Wtedy zawsze sobie
      powtarzam oby czas szybko minął i mała była większa duuużo większasmile
      • madabiel Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 21:40
        ja mam nadzieje ze jak nauczy sie siedziec to sie troche wiecej soba zajmiesmile
    • magda1237 Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 23:08
      Moja mała za parę dni kończy 4 miesiące. W nocy śpi ładnie ( budzi
      się tylko kilka razy na karmienie ) ale za to w dzień nie śpi wcale
      lub bardzo krótko ( około 30-40 minut ). Na spacerach nie chce spać,
      nawet takich kilkugodzinnych. Każde zasypianie poprzedza
      przynajmniej godzinne marudzenie ze zmęczenia i przynajmniej 15
      minutowy płacz, po kórym zazwyczaj zasypia. Nawet jeżeli spanie
      wypada na spacerze to jest ten sam scenariusz a ja wtedy mam mega
      nerwy, bo jak się rozryczy to wszyscy się za nami oglądają. Z niczym
      się nie wyrabiam. Przez to mam nerwy i naprawdę muszę się strać,
      żeby je przy dziecku trzymać na wodzy. Sprzątam, piorę, prasuję,
      gotuję i pracuję w domu na 1/2 etatu. To dla mnie za dużo. Dużo za
      dużo. A jak wrócę za miesiąc do drugiej pracy ( codzienne dojazdy do
      miejscowości oddalonej o 30 km )to w sumie będzie tego 1,5 etatu w
      dwóch firmach, w tym te pół etatu w domu, ale wtedy to chyba nie
      będę spała wogóle ( teraz pracuję jak mała wieczorem zasypia ). Mąż
      na tym cierpi, bo zamiast przytulić się wieczorem do niego to
      wyciągam stos papierów i siedzę do północy. Gdyby mała zasnęła w
      ciągu dnia chociaż na 2 - 3 godziny, miałabym czas na zrobienie
      czegokolwiek, a tak ciągam ją w leżaczku po całym mieszkaniu, żeby
      się umyć, zjeść, czy ubrać a ona najczęściej w tym czasie marudzi.
      Mam wyrzuy sumienia, że za mało czasu poświęcam na zabawę z nią i że
      dużą część dnia leży sama obstawiona zabawkami. Czasami strasznie mi
      ciężko. Nie mam nikogo do pomocy, nie mogę nikogo poprosić, żeby
      przyszedł choć na godzinkę i zajął się małą. Zresztą cały czas
      karmię piersią i tu też nie ma żadnej reguły kiedy mała będzie
      jadła, bo po godzienie od jedzenia potrafi znowu domagać się cyca,
      więc nigdzie nie ruszam się bez niej i mąż nie odważy się zostać z
      nią sam na dłużej niż 15 minut a i to spordaczynie. Kocham swoje
      dziecko ogromnie i na pewno nie cofnęłabym decyzji o macierzyństwie,
      ale czasami to naprawdę "wysiadam". Pozdrawiam wszytskie mamy. Głowy
      do góry. A propos miałam popracowć
    • kaixa Re: czy tez macie dosc?? 04.10.07, 23:46
      Ja nie mam dosc, ale moze to dzieki temu, ze staram sie sluchac potrzeb swojego
      dziecka i jak mala nie ma ochoty na spacer, to po prostu z nia nie ide, jak chce
      cyca, to daje, jak chce byc noszona, to biore na rece lub do nosidla (ma juz
      prawie 9 kg i chocby dzis 2 godzinki paradowala sobie w nosidle jak maly
      kapitan). Mysle, ze nie powinno sie nic robic na sile, dzieki czemu zycie staje
      sie przyjemniejsze zarowno dla mamy, jak i dla dziecka!
      Pozdrawiam!
      Kasia
      • kasiapfk Re: czy tez macie dosc?? 05.10.07, 07:35
        tak, tak tak, A inne mamy to nie słuchają potrzeb dziecka.
        A nawet trójki dzieci.
        MAM dosyć. Długoterminowo. Zwłaszcza, że trzy-i-pół-latek piąty
        tydzień chory, dziesięciolatek notorycznie marudny, a
        trzymiesięczniak marudny i chory jednocześnie. Do tego ja chora.
        No mam dosyć. Nie mam wyjścia i muszę matkować, choć nie lubię tego
        w takich okolicznościach.
        Przyznam, że częściej mam dosyć dzieci niż mi radośnie. Pocieszam
        się, że to musi minąć. Pewnie na wiosnę smile))))))))))))))))
        • madabiel Re: czy tez macie dosc?? 05.10.07, 11:17
          no wlasnie.my nie sluchamy swoich dzieci sila ciagne ja w deszczu (ona pod folia
          a ja tylko kaptur) na spacernie karmie jej jak jest glodna itd sad staram sie
          jak pewnie cala reszta wypowiadajacych sie tu mam ale coz dzieci sa rozne i
          niekiedy noszenie bawienie i inne nie pomagaja dziecko marudzi placze bo tak
          .moja w nocy budzila sie co godzine a ja od 7.15 sie z nia bawie i nosze bo
          chce!szkoda ze z dzieckiem na reku nie umiem chleba ukroicsad
    • gosto2 Re: czy tez macie dosc?? 05.10.07, 11:37
      hej rozumię cię bardzo ja tez mam męża co całe dnie pracuje i 9 miesięcznego
      synka i czasem to aż mi się chce wyć co ci mągę poradzić może babcie ci pomogą
      np ja poprosiłam tesciową coby przyszła na jedno popołudnie a sama wybrałam sie
      do miasta i wiesz co było super naprawdę tak odpoczęłam mimo że zdarłam nogi
      chodząc po sklapach.A czułam się jakby nie z klatki wypuścili. Nic sie nie martw
      tak to z dziećmi jest uszy do góry i do przodu czasem śą złe dni a czesem
      dobre.Pozdrawiam
    • anneczka78 Re: czy tez macie dosc?? 05.10.07, 12:44
      Doskonale Cię rozumiem - jeśli nawet jesteś wyrodna matką, to w
      takim razie ja też smile

      Od 5 miesięcy mam w domu większy lub mniejszy krzyk. Najpierw były
      kolki, potem ząbki. Teraz byłoby już dobrze, ale odzwyczajam synka
      od noszenia i mamy znowu dramat! Nie jestem przeciwniczką noszenia,
      broń Boże. Tylko, że synek wymusza, drze się jak opętany na mój
      widok, chce być na rękach cały czas. Tak się nie da, więc muszę go
      oduczyć. Ile mi to zajmie czasu - nie wiem. Czy później znajdzie się
      następny powód do płaczu - nie wiem.
    • alex189 Re: czy tez macie dosc?? 05.10.07, 14:14
      Boze...Moj Mały ma 5 m a ja juz steki razy miałam go dość! CZasem
      ryczałam, czasem wygadywałam takie rzeczy ze szok! (ze złosci) Ile
      razy sobie myslałam: "Jakie to miałam piekne zycie, a on mi
      tutaj ...teraz..."
      Jak wychodze na spacer i widze mamy z grzecznymi maluchami, które
      sobie na relaksie spacerują-a ja ciagle biegiem, bo sie drze, albo
      na rekach-umordowana! Od poczatku było "Coś"! Brzuszek...mleko (nie
      mogłam karmić wiec dodatkowo poczucie winy, ze przeze mnie ma kolki)
      a to katarek, a to gardełko, a to teraz ząbki....CZasem to mam
      ochotę wyjść z domu i isc przed siebie! I nie myśleć.....
      Ale są chwile kiedy moj mały rozrabiaka usmiecha sie uroczo
      (cwaniaczek) i ciuchutko wyduka "aguuu" i wymiękam! Cała złość
      odchodzi...żeby wrócić za chwile kiedy mały znowu zaczyna
      wrzeszcześćwink))
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja