Dodaj do ulubionych

Jak przetrwaliscie kolki?

17.12.07, 10:14
Jak przetrwaliscie kolki u waszych maluszkow?? bo ja juz opadam z
silsad mojemu 3 miesiecznemu synkowi nic nie pomaga a jak sie zacznie
to zaczynam sie tak stresowac i dolowac ze wkoncu mam ochote go
wyrzucic przez okno. wiem ze biedny sie meczy i mam wyrzuty sumienia
ze mam takie glupie mysli. ale ze zmeczenia nie daje rady.czasem ma
tak co wieczor przez kilka godzin a czasem caly dzien ale napewno
codziennie i nic nie pomaga nawet moja dietasad jakie wy mieliscie
odczucia wtedy?
Obserwuj wątek
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Jak przetrwaliscie kolki? 17.12.07, 10:21
      Polecam ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=54494244&v=2&s=0
      Mojemu synkowi płacze wieczorne przeszły jak ręką odjął smilea
      wcześniej nawet pojenie sab simplexem nie pomagało.
    • sabciass Re: Jak przetrwaliscie kolki? 17.12.07, 10:22
      Po pierwsze to już napewno nie potrfa długo skoro twój mały ma 3
      miesiące, zazwyjak kolki kończa się w tym czasie. U mojej córeczki
      nigdy nie twały więcej nż ze dwie godziny, nosiłam ją wtedy na
      rękach aż zasypiała. No i należę raczej do spokojnych osób, nigdy
      nie stresował mnie płacz dziecka, co najwyżej mi go szkodza. Wiem,
      że syty głodnego nie zrozumie, ale może weź głęboki oddech i
      niedenerwuj się tak, w końcu nie dzieje się nic strasznego, dzieci
      mają kolki, płaczą i tyle.
    • lupobianco Re: Jak przetrwaliscie kolki? 17.12.07, 11:39
      kochana ; ) ja swoją chciałam opchnąć na allegro - bez ceny
      minimalnej+gartisy : )ale tak poważnie, nie tylko ty masz takie
      odczucia, zdarzało sie ,że "wyłam" razem z nią - ja z bezsilności i
      wściekłości i chciałam swoje dawne życie z powrotem : ) u mnie też
      krzyczała całymi dniami, do kolek dołączyła mega alergia na białko i
      po prostu straszenie ją bolało, wiedziałam o tym i było mi jej
      strasznie żal, co nie zmienia faktu, że po kilku godzinach wycia
      miałam jej dość, nie pomagało absulotnie nic. Wiem ,że to
      najbardziej denerwująca rada, ale nietety jedyna sprawdzona - musisz
      to przetrwać. Ja miałam monitor oddechu z niania, jak już miałam
      dość, kładłam ja na kilka minut do łóżeczka, włączałam minitor a
      sama szłam do łazienki i puszczałam wodę w wannie (może głupie, ale
      uspokajałam się i z nowymi siłami wracałam do małej) także nie
      jestes sama, nam pomógł Sab Simplex - dawałam jej tylko 5 kropelek
      do butli i pomagało. Powodzenia.
      • madziuchna_23 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 21.01.08, 16:29
        mam pytanko czy ten specyfik Sab Simplex daje się codziennie zapobiegawczo?
        Pozdrawiam
    • erichdaniken Re: Jak przetrwaliscie kolki? 17.12.07, 11:45
      niestety też to przechodziłamsad Natalka przez pierwszy 3dni w szpitlu była aniołkiem, nie płakala, musiałam budzić ją na karmienia. Myślałam, że urodziłam cudasmile) zaczęło się już pierwszego dnia po powrocie ze szpitala i trwało 3,5miesiąca. Mała zaczynała płakać zazwyczaj ok21 i "darła" się 4godz. Gdybym prez ten pierwszy tydzień nie miała koło siebie mojej Mamy to chybabym wyskoczyła z 8 pietrasmile to byla tragedia, wiedziałam że ona cierpi ale jednoczesnie mialam jej serdecznie dosyć. Byłam zmeczona, nie miałam na nic siły. do tego mąż mi nie pomagal bo się bał ją brać na rece bo taka mała(2700)jak skońzyła miesiąc dostała smoczek i sab simplex. Obie te rzeczy pomogły choc kolki nie wyeliminowały. Bardzo jej też pomagało jak włączalismy suszarkę, jej szum ją uspokajał. Kladłam ją na brzuszek na łózku włączałam suszarkę i tak leżałysmy. Do tego masaż plecków i brzuszka na zmianę. Było trudno, ale w końcu przeszło. Potem była chwila spokoju i okoo 7 miesiaca zaczęły się zębysmile) znowu marudzenia , płacz...myslę, ze wiele czeka nas jescze takich atrakcjismile Głowa do góry. Bądź cierpliwa i pamietaj, że ona nie robi tego złośliwie, poprostu strasznie cierpi i potrzebuje Twojej miłości i ciepła
      • choclairs Re: Jak przetrwaliscie kolki? 17.12.07, 21:50
        Witam,
        moja córcia ma 2,5 miesiąca, nam pomógł DEBRIDAT musisz porozmawiać
        z lekarzem bo to lek na receptę, podaje go córce już drugi miesiąc i
        mamy spokój - Josia jest uśmiechnięta i radosna, skończyły się płacz
        i krzyk
        • elicha Re: Jak przetrwaliscie kolki? 06.01.08, 11:15
          czy jest istotne kiedy go sie podaje? przed jedzniem po czy w ogole
          kiedykolwiek? Bo my podajemy po jedzeniu, a krzyki sa, mniej ale sa szczegolnie
          po jedzeniu kolo 23 i rano po nocy
    • ziemiagn Re: Jak przetrwaliscie kolki? 17.12.07, 22:16
      My stosowałyśmy Esputicon po 5 kropli jak mała zaczynała płakać. Po
      najdalej 20 min. był już spokój smile))W ulotce piszą, żeby dawać 1-2
      krople, ale mój pediatra powiedział, że to bujda i żeby dać 5.
      POmogło rewelacyjnie !
      • ma15 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 17.12.07, 22:39
        ja juz wyprobowalam wiekszosc srodkow na kolke ( procz debridatu ) i
        nic, do tego zielone kupy doszly, mysle ze od koperkowych srodkow
        ale nie wiem. narazie proboje infacol zobaczymy. ale najbardziej
        dobija mnie zmeczenie bo wtedy mam te straszne mysli i sasiad debil
        ktory wlancza wiertarke po 22 do polnocy oraz moj maz ktory nie wiem
        czy nie umie czy nie chce mnie wspierac a nikogo innego nie mam wiec
        mam dola na maxasad czemu faceci sa takimi egoistamisad .. bo on jest
        zmeczonyuncertain a ja to nie?
        • akusia77 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 17.12.07, 23:09
          My stosujemy kropelki sab simplex i pomagają w 100%. Niestety można
          je dostać w Niemczech lub na Słowacji. U nas jest ich odpowiednik
          Bobotic, ale nam nie pomagał
          • michal_74 po esputiconie 18.12.07, 11:29
            kolki tak jakby u mojej córy się nasiliły (ma miesiąc). Czy to jest
            możliwe, żeby ten lek wywoływał skutek odwrotny? Czy być może gazy
            zaczęły się szybciej usuwać i potem (jak odejdą) będzie lepiej? Żona
            jest na diecie i sami nie wiemy, co moze nam pomóc - stosujemy tez
            masaże, ciepłe pieluszki na brzuszek (przy starszym synku
            pomagały)...
          • asiulek1978 Re: jak to możliwe 20.12.07, 10:34
            bobotic ma identyczny skład co niemiecki produkt, jak więc to
            możliwe że jeden działa a drugi nie
            • monikaa13 placebo! 20.12.07, 10:43

        • daga_j Re: Jak przetrwaliscie kolki? 18.12.07, 12:23
          Moja córka miała kolki i nam właśnie pomógł debridat, a wcześniej podawany
          Esputikon nie, także wypróbujcie debridat może.
    • anieta81 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 18.12.07, 12:27
      Moj maly tez mial straszne kolki i jest taki lek homeopatyczny. Chcesz to
      napisze ci nazwe. On jest na alkoholu i moj maly bardzo sie krztusi jak go
      dostaje ale mu duzą ulge przyniosl wiec polecam. Sprobuj, tylko pamietaj ze lek
      trzeba stosowac systematycznie i tylko wtedy pomoze. Oto nazwa nux
      vomica-homaccord. Zycze powodzenia
    • gabrysia29 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 18.12.07, 14:55
      Współczuję! jeszcze świeże wspomnienia mam z darcia sie mojego syna.
      ale uwierz mi - jesteś o minimalny kroczek od dnia kiedy wszystko
      się uspokoi. Lupobianco ma rację - trzeba przeczekać. Ja stosowałam
      Gripe WATER, bobotic, espumisan, infacol, sab simplex i NIC, WIELKIE
      NIC. No, może infacol minimalnie ulżył małemu. Nie pomagały masaże
      brzuszka, naświetlanie lampą Zeptera, ćwiczenia, ciepłe kąpiele
      kilka razy dziennie, okłady żelowe ogrzewane w mikrofali... wierz mi
      lub nie, mały skończył 2 tygodnie temu 3 miesiace i za nami kilka
      dni spokoju... nie mam dziecka! zje, bawi się, wypije, śpi, śmieje
      się, wyciąga rączki do zabawek, ssie piąstki... i najważniejsze -
      pruja jak stary i wcale nie sprawia mu to bólu jak do tej pory tylko
      radość bo wciąż sięśmieje!! jakby mi je ktoś podmienił. Coś więc
      jest w tych magicznych trzech miesiącach.... po prostu myślę że jego
      jelitka dojrzały i jest oki. Nawet jużzupki spróbował z gerbera i
      jabłuszek i jest super. Jak się naje o 21 to śpi do 5 a jeszcze 2
      tygodnie temu mieliśmy jazdy od północy do samego rana z brzuszkiem.
      jeszcze troszkę cierpliwości!!! cudowny czas przed wami jak tylko
      brzuszek ustąpi a to lada dzień smile))
      • michal_74 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 19.12.07, 11:23
        I oby tak każdemu lepiej było!!!!!!!!!!!
    • sylwia.ax Re: Jak przetrwaliscie kolki? 20.12.07, 11:52
      debridat - na receptę od pediatry + zmiana diety (u nas najbardziej
      szkodziły jabłka!!!)
      pozdrawiam
    • pengua Re: Jak przetrwaliscie kolki? 20.12.07, 22:11
      Moj synek ma 2 miechy. Wlasnie jestesmy po 7 godzinach wrzasku
      ciurkiem. Byly juz herbatki, koperki, espumisan, esputikon, gripe
      water, debritat i to niewiele pomagalo. Podobno chinczycy nazywaja
      to "placzem 100 dni" sad Moj wujek pediatra prof. z IMiD mowi, ze na
      PRAWDZIWE kolki nie ma lekarstwa tylko ze trzeba przetrwac, regula
      trzech trojek: "od 3 tygodnia, 3 godziny dziennie przez 3 miechy" :-
      ( Sama padam na pysk a wujek mi mowi, ze w takich przypadkach to
      jedyne co pomaga to leranium dla rodzicow sad Zagryzam zeby bedac
      bardzo ciekawa czy jak wreszcie synek skonczy 3 miechy to czy to
      wszystko minie... Z jednej strony serce mi sie kraja a z drugiej
      czasami laduje korki w uszy zeby nie oszalec.
      • phantomka Re: Jak przetrwaliscie kolki? 20.12.07, 22:58
        Czy to aby na pewno kolki? Czy bylas z tym u lekarza? Czy robiliscie
        podstawowe badania? Kolki trwajace cale dnie i to 3 m-ca, to
        niezwykla rzadkosc.
        U mojej corki kolki trwaly ok. 2 tyg. ja nie jadlam niczego
        podejrzanego, po 2 tyg. wkurzylam sie i zjadlam pol pizzy, kolki
        ustapily nastepnego dnia. Okazalo sie (to dopiero po jakims czasie
        na to wpadlam), ze corka jest uczulona na augmentin (byla chora i
        dostawala antybiotyk jako noworodek) Na bole stosowalam debridat i
        wode koperkowa - dawala czasem rezultat, ale jak juz bylo ciezko, to
        byla odgazowywana przez pielegniarke i wtedy spala jak aniol.
    • ewa39-pl Re: Jak przetrwaliscie kolki? 21.12.07, 12:48
      Jesli karmisz piersia to jedyna rada na pewno Twoja dieta
      ale przy pojeniu wodą dolej malcowi dzienna dawka max 20
      kropli Espumisanu Ja dodawalam do mleka gdyz karmilam
      sztucznie ale kolki u mojego synka pamietam dwie i na tym
      poprzestało ..jak skonczył rowno 6 miesiecy odstawilam
      Espumisan bez zadnych hecy smile
    • anetkakra Re: Jak przetrwaliscie kolki? 21.12.07, 13:42
      Przede wszystkim musisz rozróżniac kolke niemowlecą która objawia
      sie przerazajacym wyciem od bólu brzuszka. To pierwsze u nas trwalo
      jakies 2 miesiace, placz w ciagu dnia kilka razy i zawsze jakos 50
      minutek po kapieli wył przez 2-3 godziny. Bralam na raczki i tulilam
      przez 15 minutek a potem odkladalam do lozeczka na 5 i wychodzilam
      z pokoju i tak w kolko, dopuki nie przeszlo, jak zaczelam stosowac
      ta technike to przeszlo po kilku dniach, nie wiem czy samo czy to ja
      pomoglam, najwazniejsze zeby dziecko wyciszac, nie bujac tylko
      trzymac i mowic do niego spokojne, i w ciagu dnia zero nowosci,
      gości, emocji, musi miec jak najmniej wrazen, on potem je tym
      placzem najprawdopodobniej odreagowuje. Potem sie zaczely kolki typu
      wzdecia i bóle brzuszka, płacz przy jedzeniu, robieniu kupki i te
      wstretne gazy - na to pomagaja roze chemiczne specyfiki, u nas
      swietnie sie sprawdzil sab simplex ale infacol tez jest niezly w
      naszym przypadku i bebilon pepti bo mamy tez skaze białkową.
      Powodzenia, i pamietaj ze to sie w koncu skonczy.
    • feenkind Re: Jak przetrwaliscie kolki? 21.12.07, 14:16
      smile ile razy to ja juz chcialam go przez okno wyrzucicsmile.Ciekawe dlaczego zawsze
      ten scenariusz sie pojawia u matek, bo moje prawie wszystkie kolezanki maja
      takie same mysli, jak juz nie moga podołaćsmile
    • mamusia100 juz niedlugo!! 21.12.07, 21:07
      bardzo wspolczuje! Moj synek mial kolki calodobowe. Teraz ma 8 miesiecy ale jak
      sobie przypominam tamten okres to nie mam pojecia jak go przetrwalismy.. Trzymaj
      sie mysli ze kolki (zazwyczaj) mijaja w okolicy 3. miesiaca. U nas 3,5. Trzymam
      kciuki, na pewno dasz rade.
      Niestety teraz wiem ze jedno sie konczy drugie zaczyna... Potem u nas nastal
      okres bezsennosci nocnej i nastepnie zabkowanie...
      Pozdrawiam
    • kasia27a Re: Jak przetrwaliscie kolki? 04.01.08, 12:58
      polecam bobotic a moje dziecko o mialo kolki!!!!!!!!miało a bobotic pomógł
    • babcia47 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 04.01.08, 17:46
      co prawda było to prawie 26 lat temu..ale jak dziś pamiętam! Synek
      miał kolki do 5 miesiąca!!! codziennie ok.16-17-tej sie zaczynało i
      trwało po kilka godzin. Mały bardzo cierpiał a ja miałam policzki
      wytrawione przez sól z jego łez i myśli samobójcze..W tamtych
      czasach nie było żadnych specyfików medycznych, jedyne co sie
      stosowało to herbatki z rumianku i koperku włoskiego. Ten ostatni w
      czasie kryzysu praktycznie był nieosiągalny a jak mi sie juz
      udało..okazało się, że wzmaga dolegliwości u mojego synka zamiast
      likwidować! Czasem pomagały ciepłe kompiele, ale też nie zawsze! W
      koncu trafiłam na mądra lekarkę, która poradziła mi sposób "babci".
      Przede wszystkim gimnastyke malucha tzn robienie jego
      nóżkami "rowerka", prostowanie nóżek a potem dociskanie ich
      delikatnie do brzuszka oraz delikatny masaż brzuszka zgodnie z
      ruchami wskazówek zegara, poradziła też jak najczęściej wykładać go
      na brzuszku ..miało to wzmocnic mięśnie brzuszka i poprawic
      perystaltyke jelit. Kiedy mały zaczynał gwałtownie wierzgac nóżkami
      a brzuszek robił się napiety..lekarka poradziła mi ułozyc małego na
      pleckach, jedna ręką podnieść nóżki do góry, wziąść zwykły termometr
      (umyty,odkażony watka umoczona w spirytusie i umoczony w oliwce)
      delikatnie wprowadzic do odbytnicy i wykonywać delikatne ruchy
      okrężne, które powodowały rozluźnienie zwieracza, uwolnienie gazów a
      czasem zrobienie kupki..I to pomogło!!!! Przy następnym dziecku
      stosowałam tą metodę juz od początku, kiedy tylko zauwazyłam, że
      dziecko się "pręży"..i nie wiedziałam ja ani mój drugi synek co to
      jest kolka i wielogodzinne płacze z jej powodu!! Gimnastyke
      stosowałam po kompieli ..i w ramach zabawy a termometra uzywałam w
      sytuacjach "zagrożenia" i działało! Zresztą o ile pamiętam to
      zastosowałam tą metode tylko kilka razy, bo wiecej nie trzeba
      było..Metoda moze prymitywna ale była skuteczna w sytuacji naprawdę
      ekstremalnej i polecona przez lekarza
      • yadrall Re: Jak przetrwaliscie kolki? 04.01.08, 18:31
        Moja mama jak mlodsza siostra miala koki dawala jej za rada lekarki
        Lakcid. I dzialal rewelacyjnie-moze warto sprobowac?
    • juleczka1980 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 05.01.08, 16:00
      Sab - Simplex!!! 15 kropelek przed każdym karmieniem, lub przed tymi wieczornymi
      karmieniami. U nas była rewelka.
    • mamaleksa Re: Jak przetrwaliscie kolki? 05.01.08, 18:03
      U nas było ciężko ale znaleźliśmy "złoty środek" w postaci wyprasowanej, ciepłej pieluszki na brzuszek. Pocieszające jest to, że kolki nie trwają wiecznie i w końcu kiedyś się skończą. Pozdrawiam.
    • ma15 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 06.01.08, 13:41
      Ja dodam jeszcze tyle ze wyprobowalam wszystkie srodki lacznie z
      debridatem i nic. masaze , cieple oklady itp tez nie pomagaja a po
      oddaniu gazow i zrobieniu kupy wydaje sie ze mu gorzej. do tego za
      pare dni skonczy 3 miesiace a ja mam wrazenie ze jemu te kolki sie
      nasilaja zamiast ustepowac. w smie to juz sie przyzwyczailam do tego
      ciaglego krzyku i marudzenia ale szkoda mi go ze sie biedny tak
      meczy. inne choroby tez sa wykluczone wiec czekamy az samo minie,
      mam nadzieje ze wczesniej niz po 6 miesiacach.
    • anuarita3 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 06.01.08, 20:44
      Pisałam już na kolki tzw. kanka doodbytnicza- cewnik niemowlęcy.
      Wkłada się w pupkę i jak ręką odjął. do kupienia w sklepach
      medycznych.
    • madalenka222 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 08.01.08, 15:29
      Moj synek ma 7 tygodni kolki pojawiły sie po pierwszym tygodniu
      płakał dzien i noc jest na sztucznym pokarmie i podaje mu bebilon
      niskolaktozowy specjalnie na kolki dodatkowo znajoma poleciła mi
      gotowac 20 minut na litr wody dwie łyżki owsianki potem odcedzic
      owsienke a na tej wodzie zrobic mleko ja odpukac od 8 dni ma spokoj
      z kolką a była naprawde bardzo mocna , wiem co to znaczy kolka nawet
      moj lekarz mowił ze z jego dzieckiem było to samao i sama chciała za
      okno je wywalic po konsultacji z lekarzem mozna sprobowac mojego
      sposobu
    • werona.2 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 10.01.08, 16:55
      Podobno suszarka pomaga, masaż brzuszka na golaska i zapytaj lekarza
      o specjalny środek na kolki, który robi się w aptekach. U nas to
      pomaga. Pozdr,m
      • paskuda22 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 13.01.08, 19:08
        ja próbowałam chyba wszystkiego co już zostało tu opisane i w naszym przypadku najlepsze rezultaty dawało energiczne robienie rowerka nóżkamui dziecka,poz tym to bardzo dobrze działa na wykształcenie ładnych stawów biodrowych.Aha,i jeśli nie lubi leżeć na brzuchu to nie kładź,moja córka wogóle nie leżała a główkę podnosiła super.
    • agiczek85 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 14.01.08, 14:45
      Wiatj, ja miałam w sumie spokojne noce ale dlatego iż moja teściowa
      pracuje w energii (jest mistrzem reiki czyli bioenergoterapeuta) i
      co noc przekazywała swojej wnusi energie by ta w nocy spokojnie
      spała i rezulatat był taki że o północy szła spać a wstawała o
      jedenastej w południe smile Ale jeśłi Twoje dziecko cały czas płacze
      wybierz się może do lekarza? na kolki według mnie najlepszy jest
      spokój (przede wszystkim Twoj bo dziecko wszystko wyczuwa) herbatka
      z kopru włoskiego i dobrze by było żebys i Ty tez ją piła! No i
      możesz pomóc maluszkowi w taki sposób że termometrem bedziesz
      deliktanie pomgała odprowadzić nagromadzone gazy. Tylko wpierw
      nasamruj końcówkę termometru linomagiem żeby niezrobić dziecku
      krzywdy. Pozdrawiam
      • hogi3 Re: Jak przetrwaliscie kolki? 22.01.08, 12:55
        U nas atak pomagały przetrwać okłady z bardzo ciepłej pieluchy i
        masaże brzuszka. Ale odkąd podaję"Gripe water" problem po prostu
        zniknął i mam nadzieję że już nie wróci smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka