Dodaj do ulubionych

Najpierw miłość

16.03.08, 18:35
Wszystko pięknie, ale czemu autor artykułu jako karę rozumie tylko bicie? Nie
wyobrażam sobie wychowania zupełnie bez karania dziecka- to piękny wstęp do
braku wychowania. Dobry przykład- pięknie, ale przecież my też nie jesteśmy
idealni, przecież dziecko obserwuje i inne wzorce, a czasem ma swoje
pomysły(np. kłamstwo często popłaca, niestety, jeśli się na nie nie
zareaguje...). Czasem każdy z nas postępuje wbrew ustalonym regułom i musi
liczyć się z tym, ze poniesie konsekwencje- czemu z dziećmi miałoby być inaczej?
Obserwuj wątek
    • sevilay Re: Najpierw miłość 18.03.08, 16:52
      Zaraz,zaraz bo ja tu czegoś nie rozumiem-najpierw jest napisane,że dziecko dwuletnie nie ma myślenia przyczynowo-skutkowego a dalej,że jak się zostawi NIEMOWLĘ do wypłakania ( to już niemodne twierdzenie,że dziecko należy zostawić jak płacze) to ono wyciągnie wniosek (niemowlę wyciągnie wniosek?!),że to i tamto.

      Ja podobnie jak Memphis uważam,ze widać tu raczej pochwałę braku wychowania.

      Własny przykład-hi,hi,hi-dobre.

      Czy autor tego artykułu ma własne dzieci?

      Zgadzam się z Memphis-dziecko musi się uczyć ponoszenia konsekwencji swoich czynów.Oczywiście nie noworodek ale starsze już tak.
    • ptasuawa a mój maluch... 19.03.08, 16:30
      najpierw trochę kaszlał, teraz dużo pali. Ale nadal zaparkować go
      łatwo...
    • oldzinka Najpierw miłość 05.04.08, 17:46
      Bardzo fajny artykuł. Szkoda, że musi minąć jeszcze kilka pokoleń,
      zanim takie postawy w wychowaniu dzieci staną się naturalne.
      Uważam, że ponoszenie konsekwencji własnego zachowania to zupełnie
      co innego niż kara. Kara jest oderwana od przyczyny i ma na celu
      wywołanie złego samopoczucia w karanym, czasem poniżenie lub
      sprawienie bólu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka