Dodaj do ulubionych

spadło z łóżka....czy coś mogło się stać??

18.03.08, 10:30
Moja 7 mies.córeczka dziś rano spadła mi z wersalki to ok.42
cm.wys.Co prawda na dywan.Do tej pory nic jej nie jest.Nie ma nawet
żadnego guza.Spadła na plecki i główką uderzyła o dywan.Czy
miałyście takie zdarzenia?Jak reagować teraz?Jechać z nią do lekarza?
Czy coś może stać się dziecku z tego upadku?Napiszcie prosze.
Obserwuj wątek
    • limmar Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 18.03.08, 10:32
      Obserwuj, jeśli normalnie się zachowuje, nie wymiotuje to raczej wszystko ok.
    • hellious Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 18.03.08, 10:33
      Mojh maluch spadl mi z kanapy jak mial 5 miesiecy, z wysokosci ok 30cm i nie na dywan. Nic mu nie jest smile Obserwuj mala, czy nie wystepuja wymioty, czy nie jest senna i czy nie ma innych niepokojacych objawow, a jesli bardzo sie martwisz, pojedz na pogotowie. W wiekszosci przypadkow dzieci jednak calo wychodza z takich wypadkow smile
      • aniulka_ba Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 18.03.08, 13:00
        Jaś też poleciał (miał guza jak jednorożec, ale tylko przez 1 dzień, bo od razu
        przyłożyliśmy zimnym gryzakiem). Obserwowałam i nic mu nie było - bawił się jak
        co dzień. Mam nadzieję, że Twojemu dziecięciu też nic nie będzie. Jakby pojawiły
        się wymioty, osłabienie, senność - gnaj do lekarza.
    • blanka.g1 nie ma dziecka które........ 18.03.08, 13:02
      by nie spadło albo się nie uderzyło a jaj jakaś mama tak twierdzi to
      kit smile
      • noalle Re: nie ma dziecka które........ 19.05.18, 22:29
        Moje jeszcze nie spadło smile ma 9 mc, więc jeszcze trochę czasu ma wink
    • betty842 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 18.03.08, 13:22
      Mój mały spadł ze stołu(!),strasznie sie bałam ale na szczęscie nic
      mu nie było.Ale są dzieci ktore spadaja z malych wysokości i mają
      wstrząs mózgu.Obserwuj czy nie wymiotuje i czy czasem źrenice nie są
      róznej wielkości.
    • roneczka Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 18.03.08, 22:10
      Kurczę, moj spadł mi dwa razy pod rząd z łóżkasad(((
      Jak leżał już na podłodze to płakał, jak go szybko wziełam na ręce
      to śmiał sie w głos. Nie wiem o co chodzi? Chyba więcej było strachu
      niż bólu, bo wykluczam możliwość, że spadł, żeby zobaczyć naszą
      reakcję, ma 7 miesiecy
      • joxanna Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 18.03.08, 22:23
        Moje spadło jak miało 4 miesiące i poszłam do lekarki. Generalnie powiedziała to
        co powyżej - jeśli płacze, albo bardzo długo śpi to możę być wstrząs. Ale
        jeszcze dodała, że trzeba sprawdzić obojczyki bo są dość kruche.
        • arioso1 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 14:56
          moja owszem uderzyła sie ale NIGDY nie spadła z niczego- poprostu
          trzeba nie mieć wyobrażni zeby jeszcze dopuscić do tego że by
          dziecko spadło .ZE STOŁU.
          JEZUSIE LICYTUJECIE SIE CZYJE DZIECKO Z CZEGO SPADŁO ...
          usprawiedliwiacie sie jedna przed drugą ze to nic ze kazdemu moze
          sie zdarzyc , ze to tylko lekki upadek ale na szczescie nic sie nie
          stało.jak sie nie umiecie zając jedna z drugą bo macie inne zajęcia
          niz pilnowanie własnego dziecka ,to pooddawajcie je,jest tyle
          bezdzietnych rodzin które napewno nie pozwola spadac malutkim
          dzieciom z kanapy ani ze stołu , ani z niczego. Rozumiem ze
          dzieciątko bedzie szło przewróci sie i nabije guza , uderzy sie
          nie raz, ale sama swiadomosc ze matka czy wogóle osoba dorosła moze
          dopuścic swoją nieuwaga ze dziecko spadło???
          moja 10 letnia córka zajmowała sie przez 45 minut swoją
          kilkumiesięczną siostrą ja byłam zajęta-i jej 10 latce dziecko nie
          spadło co ma fiu bżdzi w głowie.dlatego niepojęte jest jak to
          mozliwe przy dorosłej kobiecie.
          • ja-goda1 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 15:15
            Hmm, moi obaj zaliczyli upadki z łóżka. Starszy w ciągu zabawy, młodszy w czasie
            karmienia w nocy jak nieodpowiedzialnej matce się przysnęło. Myślę, że to co
            dziewczyny piszą to nie żadna licytacja, raczej forma pomocy dla zakładającej
            wątek - że nie jest złą matką, że jest wystarczająco dobrą, a takim wypadki się
            zdarzają. NIGDY nie zdarzają się matkom idealnym do których Ty Arioso1
            niewątpliwie należysz.
            Po przeczytaniu Twoich słów faktycznie muszę się zastanowić czy nie oddać
            chłopców do adopcji, jest tyle rodzin które nie dopuściłyby do upadku moich
            dzieci z łóżka...A to przecież wyznacznik główny dla szczęścia i przyszłości
            moich dzieci. Bo moja miłość to sprawa drugorzędna..
            Pozdrawiam mamy wystarczająco dobre i te idealne równie ciepło
            Wesołych świąt życzęsmile
            Aga
            • arioso1 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 21:31
              > Po przeczytaniu Twoich słów faktycznie muszę się zastanowić czy
              nie oddać
              > chłopców do adopcji, jest tyle rodzin które nie dopuściłyby do
              upadku moich
              > dzieci z łóżka...A to przecież wyznacznik główny dla szczęścia i
              przyszłości
              > moich dzieci. Bo moja miłość to sprawa drugorzędna..
              > Pozdrawiam mamy wystarczająco dobre i te idealne równie ciepło
              > Wesołych świąt życzęsmile
              -NO TAK- WYSTARCZY ŻE KOCHASZ-UWAŻAĆ JUZ NIE MUSISZ NIE???
              • smolkowicz_a Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 15.06.08, 14:58
                Czy ty się dobrze czujesz????
          • justbe86 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 15:17
            Kobieto, nie ekscytuj się tak. taka sytuacja może się zdarzyć
            każdemu, ale żeby zaraz oddawać dziecko?
            A teraz wszystkie mamy, którym dziecko z czegoś spadło powiedzą: nie
            jesteśmy mądrzejsze od 10-latkiwink
            --
            Amelka
            • gruszki0 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 15:19
              ie rozumie jak mozna zostawić 7 msc dziecko samo bez zabezpieczenia szok!jeszcze na wersalce. Obserwuj małą tylko tyle zostało.A mówienie jeszcze nie raz spadnie to głupota
              • babcia47 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 15.06.08, 13:21
                moje kiedy miało 7 miesiecy juz raczkowało..wystarczyło, że
                odwróciłam się po ciuszki czy pieluche i juz było metr dalej niz tam
                gdzie je zostawiłam, mimo, że przewijałam na rozłozonej
                kanapie..zdarzyły nam sie tez zsuniecia bardziej niz upadki z
                kanapy, ale o tyle niegroźne ze była niska. Z dzickiem wszystko sie
                moze przydarzyć, szczególnie kiedy nowych umiejetności nabywa szybko
                a niespodziewanie.. i tak emocjonalne reakcje są conajmniej nie na
                miejscu!! Wszystkiego nie da się przewidziec i przed wszystkim
                dziecko uchronić..i życze Wam żebyście się o tym "idealne mamusie"
                nie dowiedziały boleśnie na własnym i Waszego dziecka przykładzie..
                • babcia47 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 15.06.08, 13:34
                  ps. drugi syn zanim nauczył sie chodzić nauczył sie wspinać!! o czym
                  sie dowiedziałam będąc z wizytą u babci zostawiając raczkujacego
                  Młodego na dywanie..a znalazłam go ponad metr nad ziemią na półce
                  meblościanki..na szczęście nie spadł, za to uległ poważnemu
                  poparzeniu będąc pod opieka dwóch babć stały nad nim a wystarczył
                  jeden ruch..z doniesień koleżeńskich dowiedziałam się, ze jedna z
                  koleżanek mocno była tym oburzona i "ciężko" krytykowała jak to
                  mozliwe itd...a po tygodniu przyleciała do mnie po porade co robic w
                  takim przypadku bo córka poparzyła sie kiedy była w jej obecności!!
                  praktycznie w jej ramionach!!..mój syn z poparzenia wyszedł
                  praktycznie bez szwanku..u jej córki skonczyło sie na kilku
                  operacjach plastycznych dla przywrócenia ruchliwości reki, usuniecia
                  bliznowców i przykurczów..nie kuście losu!!
          • kolorowa78 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 16:43
            o rany, ależ się ekscytujesz... dziewczyna się denerwuje, a ty jej - żeby
            dziecko oddała;/aż głupio coś takiego czytać.
            > moja 10 letnia córka zajmowała sie przez 45 minut swoją
            > kilkumiesięczną siostrą ja byłam zajęta >- no rzeczywiście, porównywanie
            zajmowania się dzieckiem przez 45 min (nawet przez 10-latkę) z zajmowaniem się
            maluszkiem całą dobę, no sukces po prostu!
            widać, że piszesz tylko po to, żeby dogryźć i dodatkowo pochwalić się, jaki to z
            ciebie ideał. Ale wyobraźni ci brak - >ZE STOŁU<- ja bujałam moją córeczkę w
            gondoli właśnie na stole - najbardziej śliska powierzchnia.
            A do autorki - lepiej przejść się do lekarza, niż denerwować się i wymyślać
            najgorsze scenariusze.
            • ola1192 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 18:51
              żeby sprostować : córeczka spadła mi z wersalki nad ranem bo
              przysnełam podczas karmenia ona obudziła się i po prostu spadła.Wiem
              że to moja nieodpowiedzialność i nigdy sobie tego nie wybaczę.Bardzo
              ją kocham i dbam o nią jeszcze do wczoraj pilnowałam jej jak oka w
              głowie bo wiem że dziecko jest bardzo ruchliwe w tym wieku.Wiem o
              tym bo mam już drugie.Ale po prostu przysnełam i przydażyło mi się
              dlatego zdrnerwowałam się bardzo na siebie jak mogłam do tego
              dopuścić .Teraz napewno już nie popełnie tego błędu.Mała czuje się
              dobrze nie wymiotowała,żrenice są ok,nie ma guza ani nic.Po prostu
              martwię się o nią i napisałam do was by się poradzić.Niektóre mamy
              są nie w porządku oceniając z góry jak można do tego dopuścić
              zostawiając dziecko samo.Ja jej nie zostawiam ani na chwilę.Pech
              chciał że stało się to w całkiem inny sposób.
              Pozdrawiam wszystkie mamy.
            • arioso1 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 21:30
              > o rany, ależ się ekscytujesz... dziewczyna się denerwuje, a ty
              jej - żeby
              > dziecko oddała;/aż głupio coś takiego czytać.
              > > moja 10 letnia córka zajmowała sie przez 45 minut swoją
              > > kilkumiesięczną siostrą ja byłam zajęta >- no rzeczywiście,
              porównywa
              > nie
              > zajmowania się dzieckiem przez 45 min (nawet przez 10-latkę) z
              zajmowaniem się
              > maluszkiem całą dobę, no sukces po prostu!
              > widać, że piszesz tylko po to, żeby dogryźć i dodatkowo pochwalić
              się, jaki to
              > z
              > ciebie ideał. Ale wyobraźni ci brak - >ZE STOŁU<- ja bujałam moją
              córec
              > zkę w
              > gondoli właśnie na stole - najbardziej śliska powierzchnia.
              > A do autorki - lepiej przejść się do lekarza, niż denerwować się i
              wymyślać
              > najgorsze scenariusze.

              0-CZYLI TO JEST USPRAWIEDLIWIENIE??
              TY ZAJMUJESZ SIE 24/24 I W ZWIĄZKU Z TYM MASZ PRAWO BYC BEZMYŚLNA I
              NARAZAC DZIECKO-FAJNIE!!!
              TRZEBA BYC DEBILEM ZEBY HUSTACDZIECKO NA SLISKIM STOLE I ZEBY TO
              DZIECKO JESZCZE SPADŁO- REWELACJA.
              mam mnóstwo kolezanek i jakoś im dzieci z łożek nie spadają -i nie
              tylko mnie
              • grimma Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 21:43
                Arioso - gratuluje prowokujacego posta
                Twoje swiete oburzenie jest imponujace.

                jesli chodzi o upadki to pediatra mowil mi ze trzeba obserwowac ale najczesciej
                dzieciom nic sie nie dzieje...
              • kolorowa78 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 20.03.08, 18:44
                > 0-CZYLI TO JEST USPRAWIEDLIWIENIE??
                > TY ZAJMUJESZ SIE 24/24 I W ZWIĄZKU Z TYM MASZ PRAWO BYC BEZMYŚLNA I
                > NARAZAC DZIECKO-FAJNIE!!!
                > TRZEBA BYC DEBILEM ZEBY HUSTACDZIECKO NA SLISKIM STOLE I ZEBY TO
                > DZIECKO JESZCZE SPADŁO- REWELACJA.
                > mam mnóstwo kolezanek i jakoś im dzieci z łożek nie spadają -i nie
                > tylko mnie

                dziewczyno, widzę, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, współczuję.
                Jeśli pilnuje się dziecka cały czas - jest się nieco bardziej zmęczonym niż
                podczas zabawy przez 45 min. Poza tym ja nie napisałam, że mi dziecko spadło ze
                stołu - bo nie spadło. Najpierw przeczytaj dokładnie, potem odpisuj. Ja po
                prostu nie potępiam i nie ganię od razu, wątek rozpoczęła osoba, która miała
                problem i szukała porady, nie wymądrzania i wymyślania. A wymyślanie od
                debili... to świadczy tylko o twoim poziomie. Jedno tylko mnie zastanawia - ty
                masz jakieś koleżanki?!
          • ewuncia.a Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 15.06.08, 12:51
            Wypadki chodzą po ludziach. Krytykujesz innych, a sama zostawiasz malucha pod
            opieką 10-letniej córki, która - jak sama piszesz - ma fiu bździu w głowie. Może
            to, że Twój maluch nie spadł wtedy z łóżka to było tylko szczęście?
          • wirginia-1 Re: do arioso! 15.06.08, 14:23
            Przeszło tydzien temu miałam dokładnie ten sam problem. Tyle, że
            stało się to 0 3 w nocy, kiedy przysnełam ze zmęczenia po karmieniu.
            Spie śr. po trzy godziny na dobę, od miesiąca. Oczywiście, ze miałam
            sobie za złe to, że zasnełam i ... stało się. Ale bez przesady, nie
            czuje się po tym, nieodpoiedzialną, wyrodną matką!!!!! Dlatego , jak
            czytam podobne wypowiedzi śmiać mi się chce i zastanawiam się ile
            jest takich Arioso, idealnych matek bez skazy??
    • sabciass Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 15:46
      To mi dzisiaj też przydażył się upadek małej z łóżka, ale zupełnie
      niegroźny. Zostawiłam dziecko na łóżku zabezpieczyłam poduszkami,
      żeby nie spadła i poszłam do łazienki, wracam a małej nie ma na
      łóżku. Sczołgała się w dziurę między kaloryferem a łóżkiem i tam
      sobie spokojnie siedziałabig_grin Ale się uśmiałam.
      • roneczka Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 22:03
        smile)))
        Ja też z tych debilek którym dzieci spadająsad((
    • musam Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 19.03.08, 22:31
      Mysle ze twojej malej nic sie nie stalo.
      Ja wprawdzie nie zostawiam nawet na minute malego bez kontroli,
      jezeli juz cos musze zrobic a maly nie spi, to albo jest w kojcu lub
      poprostu wkladam go do lozeczka, i ide np. do ubikacji . Malemu
      napewno nic sie nie stanie, jeszcze nie potrafi sam wstawac itd. Ale
      od kiedy zaczal siadac to nie zostawiam go samego nawet w siodelku
      bo tak sie rwie do przodu ze sie moglby wypasc lub sie przewrocic.
      To chyba jaks nawyk u mnie , mam 3 -ke i tez mi zadne (odpokac) nie
      spadlo.
      Poniekad rozumiem oburzenie niektorych mam, upadek niemowlecia ze
      stolu, no nie, moglo by sie zakonczyc bardzo tragicznie.
      • wirginia-1 Re: do Ola 15.06.08, 14:30
        Ja poszłam z małą do neurologa. Tak na wszelki wypadek, aby mieć
        pewność. Mała, została przebadana neurologicznie i wzsystko było ok.
        Mineło juz kilka dni od upadku, a ja nadal ją obserwuje i w dalszym
        ciągu jest ok. ....Choć miałam chwile załamania....smile Mała trzy dni
        po upadku zaczeła strasznie płakac. Wziełam ja zaraz do lekarza i
        okazało sie, ze pierwszy ząbek jej rośniesmile)
    • gata19 praktycznie: niepokojące objawy po upadku 15.06.08, 16:23
      Jak dla mnie to nie jest normalne że dzieci kogokolwiek spadają z
      czegokolwiek! Ale nie chcę się kłócić i osądzać.
      Na przyszłość, żeby uniknąć spadania z łóżka można położyć dziecia
      od strony ściany, a nie ze skraja łóżka, obłożyć poduszkami, a
      najlepiej nie zasypiać z nim i odkładać do łóżeczka.
      Nie wiem jak dziecko może pod opieką na rękach matki/babci poparzyć
      się czymkolwiek, nie wyobrażam sobie spadania ze stołu i hustania w
      gondoli na stole. Aż mi się same przekleństwa cisną na usta.

      A teraz z praktycznej strony:
      Objawy niepokojące:
      -gorączka
      -rozszerzenie źrenic
      -sztywność karku
      -nadmierne napięcie mieśniowe/wiotkość
      -letarg/utrata przytomności
      -zbytnia senność
      -wymioty
      -drgawki
      -niechęć do jedzenia
      -zbytnia płaczliwość bez ustalonego powodu

      Jeśli powyższych nie ma jest duża szansa że jest ok,
      małe dzieci są jak koty, naprawdę trzeba się postarać żeby coś im
      się stało... co nie znaczy że można pozwalać żeby sobie spadały ze
      wszystkiego 'bo i tak się im nic nie stanie'
      • figamarta Re: praktycznie: niepokojące objawy po upadku 15.06.08, 23:17
        Moje dziecko TEZ NIGDY z niczego nie spadlo.
        Po prostu nie zostawiam dziecka na kanapch, stolach, krzeslach itd.,
        a karmiac w nocy mala nigdy nie byla z brzegu lozka.

        Wiem ze jak zacznie chodzic sama, to nabije sobie niejednego guza,
        bo biegajacego dziecka czasami zatrzymac sie po prostu nie da.

        Ale niedopilnowanie dziecka, które jeszcze nie raczkuje, badz tez
        nawet raczkujacego - uwazam za nieodpowiedzialnosc i brak wyobrazni.
    • asieksza Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 16.06.08, 09:35
      Moim dzieciom zdarzało się spadać z czego nie jestem duna . Staram
      sie przed tym zabezpieczać ale nie zawsze się daje - ostatnio w nocy
      młoda tak się oparła o swoje turystyczne łóżeczko, że je przesuneła
      i wsunęła się między tapczan a łóżeczko. Wydaje mi się że dzieci
      tych mam co to im dzieci nigdy nie spadają to dzieci kojcowo
      łóżeczkowe, moje wolą tapczan bo więcej świata widać. Zdarza mi się
      zostawiać śpiącego maluchana tapczanie gdy dzwoni telefon, czy
      zadzwoni ktoś do drzwi choć tapczan mam zabezpieczony łóżeczkami z 2
      stron łóżeczkami córek z jednej ścianą. Często mamy nie
      podejrzewają, iż maluszek potrafi tak wędrować i zdarza się bum.
      bywają takie sytuacje, że musimy zostawić malucha na moment ( ja mam
      1,5 roczną łobuzicę i czasem muszę uwolnić ją z jakiejś opresji
      zostawiając na chwilę młodszą. Młodsza jest na etapie prób siadania
      i jak jest na podłodze to uderza głową więc nie często ją tam kładę,
      w łóżeczku poleży chwilę ale nie zawsze ma na to ochotę. Tak więc
      kochane mamy dzieci tylko w łóżeczkach albo na podłodze, jak zaczną
      raczkować, to nie zostawiajcie na sekunde bo mogą sobie krzywdę
      zrobić ( najlepiej żeby nie było tam żadnych mebli bo mogą się
      uderzyć ) potem do 18 -naski do szkoly za rączkę bo mogą wpaść pod
      samochód smile. Trochę zdrowego rozsądku, oczywiście uważajmy na
      dzieciaczki jak się da ale nie osądzajmy innych. Mamie sie zdarzyło
      niedopilnować i się martwi a tu ktoś jej wytyka, ze jest
      nieodpowiedzialna, nierozsądna...
    • kasiale73 Re: spadło z łóżka....czy coś mogło się stać?? 07.07.08, 23:49
      moja maleńka (8,5 m-ca) też nigdy z niczego nie spadła... aż do dziśsad(( jeszcze nie raczkuje, pełza w kółko i zostawiłam ją na chwilkę na łóżku obłóżoną poduszkami i nie wiem jak jej się udało pokonać te poduszki (wielkie!), naprawdę nie wiem!!! spadłasad płakała chwilę, ale nie ma żadnych niepokojących objawów, oczywiście obserwuję ją i już nigdy nie zostawię jej samej na łóżku. tak, mam do siebie żal i pretensje, że nie przewidziałam upadku, ale nie czuję się przez to wyrodną matką, nie będę jej oddawać do adopcji i nie podoba mi się że niektóre z nas tak naskakują na siebie nawzajem! myślałam, że jesteśmy na forum aby się wspierać a nie po to by poczuć się lepiej, czytając o kłopotach innych.
      "mnie to nie dotyczy - ach, jaka jestem idealna"
      kochamy nasze dzieciaczki i dbamy o nie, prawda Dziewczyny?
      pozdrawiam wszystkie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka