7 tydzień nam idzie. Rany, jak on się męczy, napina, pręży, cały
czerwieniu na twarzy. Przez sen też raz na jakiś czas. U Was też tak
jest/było?
Czy to po 3-cim miesiący przechodzi jak ręką odjął (moje marzenie

)
czy problemy zanikają systematycznie?
Czasami jestem wykończona.