taka mała maruda ;/

23.07.08, 15:00
ja nie wiem co jest grane, moj synek ma juz 3 miesiace a poplakuje
jakby sie dopiero urodzil, w ciagu dnia nie chce spac, jak Go
usypiam to robi wszystko zeby nie zasnac, ciagnie mnie za
wlosy,wklada sobie palce do oczu itp, przy tym poplakuje i steka ..
w ciagu dnia jak polezy sam 5 min to ryczy, ciagle jest
niezadowolony .. a ja juz nie mam sił
jak jest u Was? myslicie ze to minie ? ja mam juz tak 3 miechy jak
jeszcze dostane depresji wink
    • poprostu_normalna Re: taka mała maruda ;/ 23.07.08, 15:30
      Moja Perła też tak miała. Prawdopodobnie masz bardzo energiczne
      dziecko i nie chce leżeć -taka nuda? Pobaw się z nim w jakieś
      szalone (umiarkowanie) zabawy, pobujaj go wysoko na rękach,potańcz z
      nim, pokaż mu światło -jak gaśnie i się zapala, pokaż mu
      mieszkanie... Po kilku minutach intensywnej zabawy pewnie się zmęczy
      i pobawi się przez chwilę sam grzechotką wink
    • eedzia4880 Re: taka mała maruda ;/ 23.07.08, 16:39
      mój ma 2,5 ms i jest to samo. ryczy -próbuję wszystkiego noszenia,
      kołysania itp...na spcary nie chodzę bo każde wyjście to przeogromna
      awatura, w ciągu dnia sypia od 1 godz do max 2,5 i to
      wszystko...ciągle marudzi...miejmy nadzieję, żt to przejdzie-to
      chyba taki typ
      • piwonia01 Re: taka mała maruda ;/ 23.07.08, 20:15
        A często go przystawiasz do piersi? Pozwól mu ssać do woli i
        pamiętaj, że taki maluszek ma prawo do Twojej bliskosci non-stop.
        Też miałam tak jak Ty przez pierwsze 2 - 2,5 m-ca. I przeszło.
        Maluch zaczął coraz bardziej interesować się światem, jest radosnym,
        spokojnym bobasem.
    • betty842 Re: taka mała maruda ;/ 23.07.08, 20:03
      Tak,tak,to juz taki typ dziecka.W moim przypadku zadne zabawy nawet
      nie pomagały (no moze na chwilę).To taki typ "małośpiący i
      dużopłaczący"jak to zawsze okreslam.Nie pocieszę cie:moj mały ma
      12,5m i nadal jest małym marudą.Z taką różnicą ze nie płacze tylko
      marudzi.Czasem potrafi dłuzej sie zabawic.Najlepiej jest na
      podwórku,wtedy prawie wogole nie marudzi ale np dzisiaj(leje prawie
      cały czas)jest koszmar.Ciągle jęczy i ciągnie mnie w stronę
      drzwi.Zadne zabawianie nie pomaga.Kiedy jestem juz wyczerpana (treaz
      juz nie tak często jak kiedys) zawsze sobie powtarzam ze
      najwazniejsze ze mały jest zdrowy!Kit z tym ze marudzi,wazne ze
      zdrowy!
Pełna wersja