Dodaj do ulubionych

odstajace uszka

24.07.08, 08:55
co robic aby nie odstawaly, mala jak sobie lezy to ciagle podgina
uszka i juz troche odstaja, zakladam opaske, ktora ciagle spada na
oczki bo sie tak wierci
Obserwuj wątek
    • orvokki Re: odstajace uszka 24.07.08, 09:56
      Pokochać.
      • onlypas Re: odstajace uszka 24.07.08, 10:19
        orvokki napisała:

        > Pokochać.

        Dokładniesmile
        • monisienek Re: odstajace uszka 24.07.08, 17:19
          My pokochamy, a za 15 lat będzie: Tata, taj 5000 zł na operację plastyczną. ;OP

          Ja też ponoć miałam odstające uszko, to mnie kładli ciągle na tym samym
          "odstającym boku" w czapeczce.
          Teraz już nie mam odstającego.

          Moje dziecko trochę ma, ale mówią, że się wyprostuje...
    • metmet Re: odstajace uszka 24.07.08, 11:25
      zaakceptować. W końcu po kimś to musi mieć.
    • lalkaewa Re: odstajace uszka 24.07.08, 13:09
      Ani ja ani maz nie mamy odstajacych uszu, a corci tez sie podginaja jak
      przekreca glowe lezac na plackach. W nocy spi na boku i zawsze uszko jest
      zagiete i zaczynaja odstawc. Ja przyklejam plasterkami, takimi z apteki
      najdelikatniejszymi do wrazliwej skory. W wieczornej kapieli odklejam zeby sie
      odparzenia nie zrobily, a czasem w ciagu dnia odklejam natluszczajc plasterk
      oliwka i powolutku odchodzi.
      Moze ktos powie ze nie wolno przyklejac, ale ja przyklejam i uszka wtedy sie nie
      podginaja.
    • kto7 Re: odstajace uszka 24.07.08, 20:45
      My też próbowaliśmy przyklejać ale zaraz się odklejaja i dalej się
      zaginająsad Jak je przyklejasz??
      • malgosiek2 Re: odstajace uszka 24.07.08, 21:27
        kto7 napisała:

        > My też próbowaliśmy przyklejać ale zaraz się odklejaja i dalej się
        > zaginająsad Jak je przyklejasz??

        A nie lepiej było przybić gwoździkiem i młoteczkiemwink?
        Ech.....
    • mamulabartula Re: odstajace uszka 24.07.08, 21:12
      Uwaga będę się wymądrzać. Czytałam kiedyś, że jeśli ktoś ma tak
      skontruowaną małżowinę uszną, że odstaje, to zawsze będzie odstawać,
      bo coś tam jest w tym uszku, jakaś chrząstka. Ludzie, którzy mają
      przyległe uszy, nie mają tej chrząstki, stąd ich uszy nie odstają.
      Nic zatem się nie da zrobić. Mój synek również miał jedno ucho cały
      czas odwinięte na zewnątrz, bo tylko na tym jednym boku leżał. Nic
      sobie nie dał na ten łepek założyć, ucho niestety było makabryczne.
      Odkąd zaczął siadać, przekładać się na różne strony, przestał to
      ucho tak maltretować i okazało się po kilku miesiącach, że wróciło
      do normy. Teraz jest ładne. Zatem troszkę poczekaj.
      • gapciolina Re: odstajace uszka 24.07.08, 22:38
        Synek urodził się z pieknie przylegającymi uszkami. Podczas lezenia
        zaginał sobie tylko prawe uszko. Obecnie mały ma 11m lewe uszko jest
        super, prawe troche odstaje. Zapytałam o to pediatrę, niestety juz
        po fakcie, który oznajmił,że w pierwszych 3m zycia małzowiny uszne
        są miękkie i bardzo podatne na kształtowanie. stąd zalecenie by
        dziecku zakładac czapeczkę, wówczas uszy będą przylegać.Mozna
        znaleźć czapeczkę bardzo przewiewną z dziurami, tak by maleństwo sie
        nie pociło.
        Pozdrawiam
        Gapciolina
        • genova51 Re: odstajace uszka 25.07.08, 00:14
          Nam położna poradziła w cienkiej, płóciennej czapeczce wykroić nożyczkami kilka
          dziur, aby była przewiewna, ale jednocześnie zawiązana pod bródkę i tym samym
          "przytrzymująca" uszka, aby się nie zaginały.
          Śmieszna to była czapeczka, ale skuteczna, zakładana tylko w domu.
          • dorcia225 Re: odstajace uszka 25.07.08, 10:46
            Jestem za tym, zeby probowac, zakładac czapeczki, opaski, itd...jesli nie pomoze
            - nie zaszkodzi. Sama urodziłam sie z duzymi, i odstajacymi uszami - i mimo
            zakladania czapeczek niestety nie przyklapnełysad, i jak ktoś słusznie zauwazył -
            jako nastolatka miałam kompleksy i marudziłam rodzicom o operacji
            platycznej...niestety nigdy do niej nie doszlo, kompleksy juz jakos pokonałam,
            ale całe zycie musze nosic fryzure zasłaniajaca uszy ( włosy krótkie, bo w
            długich wygladam paskudnie, wiec pole manewru jet małe ) - dziewczynce mozna
            jakos zasłonic uszka włoskami, ale z chłopcami gorzej...na szczescie moj synek
            ma sliczne uszka po tatusiusmile
            • peresia Re: odstajace uszka 25.07.08, 12:24
              A ja mam odstające uszy i do tego niski wzrost - 1,50.
              I co? I nic, nie mam z tego powodu kompleksów i nigdy ich nie
              miałam. Ludzie sami sobie stwarzają problemy, bo chyba życie ich za
              bardzo pieści...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka