carolix
09.10.03, 09:09
Czy ktokolwiek z Was miał taki problem i sobie z nim poradził, bo ja już nie
wiem co robić.
Bartuś ma 8 m-cy i budzi sie regularnie około 1-wszej w nocy i nic nie jest w
stanie go uspokoic. Płacze przez 1 godzine a nawet 1,5 i potem idzie spać. Co
ja mam robić, nie pomaga smoczek, picie, zabranie do naszego łóżka,
przewinięcie, troche pomaga mocne kołysanie a w zasadzie prawie podrzucanie
na rękach lub klepanie w pupe, ale to też tylko chwilowo. Dzisiaj płakał
półtorej godziny, mimo że próbowałam po kolei wszystkiego wyzej wymienionego.
Wczoraj było krótko ale ostro, zostawiłam go na 5-10 minut w łóżku, histeria
była tragiczna i jak przyszłam po tych paru minutach i włożyłam mu smoka to
zasnął. Dzisiaj to nie podziałało.
To już trwa kilka tygodni i jestem załamana. Co robić i co to jest?!?!?!?
Rano budzi się zadowolony. Wykluczam choroby, bóle, ząbkowanie.
Jeśli mieliście coś takiego to poradzcie coś.
Monika