Dylematy mamy cycoholika

22.10.08, 09:26
Witajcie,

Mam nadzieję, że nie jestem odosobniona z moimi problemami a mamy,
które przez nie przeszły poradzą mi jak się z nimi uporać.
Mój synek za 1,5 m-ca skończy roczek. Do pół roku zasypiał i spał we
własnym łóżeczku. Nie zasypiał sam lecz z moją i smoczka pomocą,
jednak we własnym łóżeczku. Odkąd zaczął ząbkować, właśnie jak
skończył pół roku, odrzucił smoczka a zaczął domagać się cycusia
przed drzemkami dziennymi (przed spaniem nocnym cycuś był od
zawsze). Początkowo myślałam, że jest faktycznie głodny, że to skok
rozwojowy i dawałam, potem tak mu się spodobało, że bez cycusia
zasnąć już nie potrafił i tak to trwa do dziś. Jeśli drzemka jest
krótka (poranna), to budzi się i jest OK, ale przy popołudniowej
wybudza się po 40-45 min, chce dalej spać i oczywiście do zaśnięcia
potrzebuje znów cycusia. W nocy również wybudza się bardzo często i
jedynym sposobem na ponowne uśnięcie jest possanie piersi mamy. Od
tych kilku miesięcy, z racji tak częstego ssania mały zasypia i śpi
w naszym łóżku. Kiedyś po zaśnięciu próbowałam go przenosić do jego
łóżeczka, ale zawsze mi się wybudzał i przestałam. Noce mam
koszmarne, bo oczywiście w ogóle się nie wysypiam przez te ciągłe
pobudki. Po skończeniu przez synka roku zamierzam go odstawić od
piersi, ale skóra mi cierpnie już na samą myśl. Kompletnie nie wiem
jak się do tego zabrać. Czy najpierw nauczyć go zasypiać bez cycusia
w swoim łóżeczku (co oznacza odmówienie podania piersi przy
zasypianiu, ale podawanie w innych momentach dnia), czy też za
jednym zamachem uczyć samodzielnego zasypiania i nie podawać piersi
w ogóle? A jeśli przestanę podawać pierś, to czy podawać w zamian
mleko modyfikowane (synek nie umie pić z butli), czy roczne dziecko
mleka pić już nie musi?
Podzielcie się proszę ze mną swoimi doświadczeniami, bo naprawdę
jestem całkowicie zagubiona (oczywiście to moje pierwsze dziecko).
Z góry dziękuję za wszystkie porady.
    • mruwa9 Re: Dylematy mamy cycoholika 22.10.08, 09:32
      nagle odstawienie od piersi jest mocno brutalnym rozwiazaniem,
      zarowno dla dziecka (co sie stalo? wczoraj byla piers i bylo ok, a
      teraz nagle mi zabraniaja?), jak i dla Ciebie (organizm nie zdazy
      wyhamowac laktacji, groza ci zastoje lub zapalenie piersi, a co
      najmniej bromokryptyna). IMHO roczniak to w grubncie rzeczy
      niemowle i ma prawo domagac sie bliskosci mamy. Moje dzieci
      zasypialy przy piersi i spaly ze mna do konca karmienia (sposob na
      zaradzenie neiwysypianiu sie, karmilam przez sen), a nocne karmienie
      odstawialam na koncu. Jednoczesne zabranie piersi i zabranie mamy (=
      zostawienie dziecka w lozeczku) jest IMHO okrutne.
      • snog Re: Dylematy mamy cycoholika 22.10.08, 16:30
        A w jaki sposób odzwyczajałaś od piersi w dzień i kiedy i jak
        przyzwyczaiłaś dziecko do zasypiania bez piersi we własnym łóżeczku?
    • moofka Re: Dylematy mamy cycoholika 22.10.08, 09:32
      ile razy synek spi w dzien? i co mu dajesz do jedzenia oprocz piersi?
      • snog Re: Dylematy mamy cycoholika 22.10.08, 09:41
        W dzień synek śpi dwa razy. Oprócz piersi daję mu rano kaszkę (z ok.
        100 ml mleka), potem ze mną je śniadanko (trochę bułeczki z
        masełkiem i szyneczką), obiadek (ok. pół dużego słoiczka) i
        wieczorem od niedawna znów kaszka w podobnej ilości co rano.
        Generalnie na jedzenie się nie rzuca, żeby więcej zjadł muszę mu
        opowiadać bajeczki w trakcie jedzenia smile) W międzyczasie podjada
        owoce (winogrona, malinki, banana).
        • moofka Re: Dylematy mamy cycoholika 22.10.08, 10:04
          moze tu jest problem, ze synek ciagle je, a skubie ja ptaszek i jest
          przyzwyczajony, ze noca tez
          dwie krotkie drzemki sa ok - nie powinny wplywac na zle spanie w nocy
          z drugiej strony to male dziecko , zaledwie dziesieciomiesieczne, takie dzieci
          karmione piersia jedza w nnocy - bo nocne karmienie jest dla nich korzystne
          sprobuj stopniowo - mruwa dobrze radzi
          odciecie na raz od wszystkiego moze byc za duzym stresem
          wyeliminuj przegryzajki miedzy posilkami - owoce dla niemowlecia to tez posilek
          - wiadomo, ze jak zje banana, to niedlugo potem nie zje obiadu
          dawaj mu kolacje i raczej porzadniejsza niz chemiczna blyskawiczna kaszka a
          pozniej sprobuj usypiac synka nie podajac piersi
          budzil sie bedzie jeszcze jakis czas i na to najpewniej nic nie poradzisz
          • snog Re: Dylematy mamy cycoholika 22.10.08, 16:36
            Te owoce staram się dawać zaraz po głównym jedzeniu, żeby, tak jak
            piszesz nie napełniały mu brzucha między posiłkami. Głównym jednak
            napełniaczem jest moje mleczko, które dostaje miedzy głownymi
            posiłkami, bo tak właśnie wypadają jego drzemki a cycuś potrzebny mu
            jest do zaśnięcia. Kompletnie nie wiem jak to zmienić... A co
            powinnam wg Ciebie dawać mu na kolację, żeby się bardziej najadł?
    • mniamumniamu Re: Dylematy mamy cycoholika 22.10.08, 11:29
      Moja mała ma co prawda 8,5 miesiąca, ale noce wyglądaja podobnie,
      śpi z nami i karmie ja na połśpiąco. Jak na razie nie mam zamiaru
      tego zmieniać, bo widac tego potrzebuje. Jeśłi chodzi o spanie w
      dzień, to śpi dwa razy. Zasypia na cycusiu i jak tylko próbuję ją
      odłożyć do łóżeczka, budzi się. Mam na to taki sposób, że nie
      odkładam jej do łóżeczka, ale do wózka i przez chwilkę w pokoju
      wożę. Zasypia po minucie dosłownie i śpi przez godzinę - półtorej.
    • mufik Re: Dylematy mamy cycoholika 22.10.08, 16:59
      Witaj,
      Mam synusia odrobinę starszego(zaraz skończy 11 miesięcy)i ten
      sam "problem". Od czasu, gdy zaczęły wychodzić ząbki, maluchowi
      wszystko się poprzestawiało i ma wieeeele pobudek w nocy. Też do
      zaśnięcia potrzebuje cycusia, szczególnie nocnego (w dzień, w
      tygodniu jest z nianią i zasypia przy butli, w weekendy jak calutki
      dzień jesteśmy razem to albo na spacerku, albo właśnie cycuś). O ile
      synuś wczesniej spał ładnie (ok 3 pobudek) to od 2 miesięcy w nocy
      tych pobudek jest 5, 6 i więcej.. Je ładnie, śniadanko - kaszka z
      owocami, potem słoiczek, coś ugotowanego, od popołudnia cyc i
      wieczorem kaszka + cyc. Mimo to budzi sie z płaczem. Próbuję
      odczekać chwilę myśląc, że zaśnie, ale nie - płacz narasta a ja nie
      mam sumienia udawać że nie słyszę. Biorę go do siebie i przy cycusiu
      się uspokaja. Czasem, jak jestem padnięta to na 4 odłożenia do
      łóżeczka jeden raz zostawiam przy sobie, ale to prawie to samo,
      tylko mi łatwiej - mały budzi się tak jak i w łóżeczku. Tłumaczę
      sobie, że tego potrzebuje i już (zresztą ja też, dzieciaczki tak
      szybko rosną, że kiedyś będziemy tęsknić za tym okresem, jak nam za
      kilka lat powie, jak będziemy chciały go przytulić: "weź mamo, co ty
      robisz!"). Tak więc widzę, że nie tylko ja tak mam.. Łudzę się, że
      to albo ostatni skok rozwojowy w tym wieku, albo jeszcze ząb..
    • melani5 Re: Dylematy mamy cycoholika 22.10.08, 17:27
      Ja tak sie tylko zastanawiam(poradzic nie moge,bo jestem butlowa).
      Moj synek spi od poczatku w swoim lozeczku u siebie w pokoiku.Nie
      wyobrazam sobie innego spania.Do tulenia mamy caly dzien.I tu moje
      pylanie do tych co spia z maluszkami,jak wy sypiacie ze swoimi
      mezusiami? Chyba nierazem z dzieckiem w lozku,bo to mi sie wydaje
      troszke zboczone.Moja kolezankatak robi,sie ostatnio przyznala. Ja
      szczeze bym niemogla.
Pełna wersja