Dodaj do ulubionych

marzy mi się....

29.10.08, 09:39
Hej dziewczyny czy miewacie doła w związanego z nadmiarem obowiązków
przy swoim maluszku??? Ja ostatnio miałam lekkiego doła. Czasami
brak mi sił ale za każdym razem biorę się w garść. Cały czas jestem
z córką w domu, mąż pomaga jak wraca z pracy bawi się z małą ale
ogólnie córka woli przebywać ze mną. Mała tylko chwilę potrafi się
zająć sobą (ma 4 m-ce)reszte czasu musze z nią przebywać. Trudno
jest mi się wyrwać do Wc a już nie wspomnę o zrobieniu obiadu i
umyciu głowy. Ze spaniem też mamy problem (córka nie spi w łóżeczki)
i najlepiej żeby była ciągle noszona.Mój kręgosłup już powoli
wysiada.
Marzy mi się żeby córka zrobiła mi niespodziankę i:
- sama usnęła bez płaczu i noszeniu na rękach,
- pozwoliła mi na zrobienie czegoś w domku,
- była grzeczna i bez przerwy nie marudziła,
- zajęła się sobą choć przez dłuższy czas niż 10 min,
- no i żebym nie musiała leżeć koło niej jak śpi.
Nie wspomnę o tym że marzy mi się:
- długa kąpiel bez szybkiego wychodzenia z wanny,
- żeby się wyspać,
- obejrzenie fajnego filmu etc..

Miałam teraz chwilkę wolnego to sobie pomarzyłam smile. Bardzo kocham
córkę i wolę takie życie z nią niż bez niej ale czasami można sobie
pomarzyć. A wy o czym marzycie dziewczyny jak macie chwilę
zwątpienia?
Obserwuj wątek
    • matysiaczek.0 Re: marzy mi się.... 29.10.08, 10:36
      Czy mam doła? No co Ty! Ja teraz odpoczywam i będę ciągnąć to jak najdłużej. Wszystko co robię, robię z Młodym. Nigdy nie zostawiam go samego, chyba, że robię siusiu. Gotuję z nim (on w bujaczku), odkurzam z nim, sprzątam..itd itp. Sąsiadka raz wracała ze spaceru ze swoim kawalerem i mówi "ooo zasnął, biegnę do domu coś ugotować". Jak mój kawaler śpi to i ja śpię, albo oglądam fajny film albo biorę kąpiel smile A jak dzieć się budzi, to wtedy wszystko razem robimy i rozmawiamy. No jak wraca tatuś z pracy to już całkiem laba! Biorę Starszą i długa na zakupy albo na rower, albo gdzieś tam...gdzie nie można z młodym.
      Zanim synek pojawił się na świecie to ciężko pracowałam, na nic nie miałam czasu, nawet dla rodziny. Teraz nadrabiam zaległości serialowe, filmowe, zaczęłam regularnie ćwiczyć, chodzę na spacery do lasu (kocham to!), jestem wypoczęta, wysprzątana, zrobiona i spełniona, i w końcu mam czas i siły na wieczorne przytulanki z M tongue_out No i wychodzi, że mam cudowne dziecko, które jeszcze do tego zaczyna interesować się bajkami dla małych dzieci smile
      no czasami płacze i marudzi i nic tylko na rączki i do cyca, ale tylko czasami..
      A marzy mi się wyjazd do jakiegoś cudownego pensjonatu latem ze wszystkimi i czerwony porszak smile
    • hanah.vic Re: marzy mi się.... 29.10.08, 10:42
      U nas generalnie nie jest najgorzej.Młoda ( 9 m-cy) potrafi się sama
      bawić (ostatnio nawet przez godzinę !), więc ja wtedy albo robię coś
      w domu, albo przy sobie.Jak wraca tata, to ja buch po zakupy w
      ramach relaksu,hehe. Wszystko inne też jakoś się układa w związku z
      czym nie planuje w najbliższym czasie powrotu do pracy ( choć z
      jednej pensji czasem trudno, na szczęście teściowa mnie wspomaga
      obiadami). A jak o czymś marze to tylko o jednym- przespać jednym
      ciągem całą noc i spać do bólusmile))
    • gatsien Re: marzy mi się.... 29.10.08, 15:27
      Zazdroszczę mamie, która ma tak grzeczne dziecko, że aż się rozpływa ze
      szczęścia. Niestety dzieci są różne i nie każdy ma taką sielankę. Mój synek jest
      cudowny, ale nie idealny. Np. po 20 min spaceru zaczyna się drzeć jakby go ze
      skóry obdzierali, więc nieczęsto wychodzę z domu. Mało śpi w dzień, więc jak
      tylko już zaśnie, to sprzątam albo gotuję. Posiedzieć przytulona z mężem, żeby
      pobyć razem mogę jedynie jak mały zaśnie w nocy, a potem co 3 godziny wstaję na
      karmienie, więc nawet dobrze usnąć nie mam szansy. Mnie marzy się samotny dzień
      w ciszy, całodniowe wychodne i oczywiście przespana noc smile
    • dare-czka Re: marzy mi się.... 29.10.08, 15:44
      moj 4,5 mis synek tez nie potrafi jeszcze zajac sie soba na dluzej
      niz 10 mi n.malo spi w dzien,a jak spi to i tak bardzo czujnie wiec
      nie ma mowy o odkurzaniu czy gotowaniu w tym czasiesadGeneralnie jest
      pogodny ale lubi pomarudzic..arzy mi sie kapiel dlugggaa, bez
      pospiechu,i przespana noc....
    • buszynska Re: marzy mi się.... 29.10.08, 16:32
      Mnie sie tez to wszystko marzy..........
      Ale wiecie co jak tak obserwuje dorosly swiat to widze, ze moze byc
      i tak , ze potem bedac juz babciami bedziemy marzyc, zeby odwiedzily
      nas wnuczeta a dzieci nie zapominaly o dniu matki jak najczesciej i
      najdluzej absorbowaly soba i swoimi sprawami........eh
      zycie!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka