Przepraszam, że zaczynam wątek, który już się pojawiał, ale nie znalazłam
niestety odpowiedniej porady

Mój mały ma 8 m-cy, po 6 m-cu zaczęłam podawać
mu stopniowo zupki i deserki ze słoiczków. Nasz problem polega na tym, że w
tej chwili nie chce jeść nic co zawiera choćby najmniejsze grudki i nie ma
mowy o kaszkach czy zupkach domowych, bo choć zmiksuję zupkę na papkę bez
grudek, to i tak ta konsystencja jest trochę inna od słoiczkowej i wszystko
wypluwa. Je tylko ze słoiczków dla 4, 5, 6-miesięczniaków i tylko gładkie
papy...

Próbowałam mu zmieszac zupkę domową ze słoiczkową, dać na zmianę
trochę takiej i trochę takiej, przetrzymać go trochę dłużej do obiadu, żeby
był bardziej głodny... nic nie skutkowało, wszystko wypluwał i albo wymiękałam
i podawałam mu ulubiony słoiczek, albo na obiad dostał pierś

CO jeszcze
mogłabym zrobić, żeby przyzwyczaił się do nowej konsystencji i docelowo do
zupek domowych? Poradźcie, proszę. Dodam, że nie ma jeszcze ząbków, ale odruch
gryzienia, przygryzania ma opanowany do perfekcji bo wszystko co znajdzie pod
ręką bierze do buzi i próbuje przeżuwać