emitomi
16.06.09, 15:44
jestem matka dwóch chłopców: 4letni Kacper i 7 tygodniowy Mikołaj. Mikołaj w szpitalu spał jak suseł, nic mu nie przeszkodziło do momentu przyjazdu do domu. No ale spał chociaż do południa od miesiąca koniec ze spaniemw godzinach dopołudniowych, wstaje o 7 przwaznie a potem idzie spac koło 13 i spi jak trusia, śpi około godziny max 2-chpotem idzie spac kolo 17-18 lub dopiero kolo 21. potem w nocy o 1-szej lub trzeciej wtaje i nie chce spać. Żeby chociaz jak nie spi chciał leżeć ale nie-jak miał około 2-tygodni miał silne bolęsci brzuszka wiec nosiłam go na rekach, wozilam i kołysalam no i teraz mam za swoje bo trzeba go ciagle nosic (chodzić z nim i mówieć ciagle do niego lub śpiewać) o leżeniu możemy zapomnieć zapomnieć. Co zrobić żeby poleżał sam troszkę w łóżeczku czy wózku, i żeby w dzien wiecej spał. Nie mam pieniędzy na grające zabawki choć marzy mi sie karuzela do lóżeczka z projektorem ale może za jakis czas uda mi sie odłożyć grosz na nią. Jakie macie sposoby na takiego terroryste w domu ( a płaczu nie moge zniesć). Przez to ja chodzę rozdrażniona i niestety odbija sie to na starszym synku choć on jest cicho i raczej nie przeszkadza, amnie wnerwia wszystko jak przyjdzie o cos poprosić a potem serce mi sie kraje jak krzykne na niego a on nie płacze tylko idzie smutny do swojego pokoju. ja już sił nie mam. cały dzien jestem prawie sama w domu, mąż wraca późno a moja mama ma gospodarstwo małe i jest już w podeszłym wieku i sie boi z małym zostać. Pomóżcie , co robic bo oszaleje.