Help!
Moja mała ma niecałe dwa tygodnie. Karmię ją swoim pokarmem, ale przez butelkę (moje brodawki nie wytrzymują siły jej ssania...). Do tej pory nie miałam problemu z laktacją - mała jadła bardzo chętnie i jednorazowo mogła wypić ok. 60-90 ml. Po takiej dawce moje piersi szybko się napełniały i po 2-3 godzinach mała mogła znów sobie siorbać mleko. Do dzisiaj... Coś mi się rozregulowało, bo jednorazowo z trudem ściągam z obydwu piersi 50 ml...

Mała jest głodna a ja nie wiem co robić. Mój mąż kupił już nawet mleko dla niemowląt [awaryjnie], ale nie chcę jej go dawać, gdyż nie chcę jej do niego przyzwyczajać...
Powiedzcie mi - miałyście taki zastój? Co wówczas robiłyście? [ja na razie piję herbatkę Hipp Natal i ściągam pokarm kiedy tylko mogę, ale z miernym skutkiem...]