Dodaj do ulubionych

Co z tą laktacją? :(((

25.07.09, 00:03
Help! sad

Moja mała ma niecałe dwa tygodnie. Karmię ją swoim pokarmem, ale przez butelkę (moje brodawki nie wytrzymują siły jej ssania...). Do tej pory nie miałam problemu z laktacją - mała jadła bardzo chętnie i jednorazowo mogła wypić ok. 60-90 ml. Po takiej dawce moje piersi szybko się napełniały i po 2-3 godzinach mała mogła znów sobie siorbać mleko. Do dzisiaj... Coś mi się rozregulowało, bo jednorazowo z trudem ściągam z obydwu piersi 50 ml... uncertain Mała jest głodna a ja nie wiem co robić. Mój mąż kupił już nawet mleko dla niemowląt [awaryjnie], ale nie chcę jej go dawać, gdyż nie chcę jej do niego przyzwyczajać...

Powiedzcie mi - miałyście taki zastój? Co wówczas robiłyście? [ja na razie piję herbatkę Hipp Natal i ściągam pokarm kiedy tylko mogę, ale z miernym skutkiem...]
Obserwuj wątek
    • habibeti Re: Co z tą laktacją? :((( 25.07.09, 07:23
      moze sprobuj karmin przez kapturki, ni bedzie bolalo a corka sciagnie lepiej niz
      maszyna, tyle ile bedzie chciala.
    • reteczu Re: Co z tą laktacją? :((( 25.07.09, 09:19
      moje brodawki nie wytrzymują siły jej ssania...).

      źle przystawiasz dziecko. Gdy dziecko jest dobrze przystawione
      (brodawka+prawie cała otoczka brodawki w buzi dziecka), to nie boli.
      Radzi Ci to osoba, która pierwsze dziecko karmiła do ukończenia
      przez nie 2 lat, a drugie - do roku.

      Coś mi się rozregulowało, bo jedno
      > razowo z trudem ściągam z obydwu piersi 50 ml...

      Normalna sytuacja. Tylko dziecko potrafi tak stymulować piersi, że
      będą one produkowały właściwą ilość pokarmu. Laktator nigdy nie
      dorówna dziecku. Tracisz pokarm. Twój mąż postąpił słusznie, kupując
      mleko dla niemowląt. Dziecko jest głodne.


      Powiedzcie mi - miałyście taki zastój?


      Zastój to masz wtedy, gdy piersi są jak kamienie, masz nadmiar
      pokarmu, a z bólu najchętniej chodziłabyś po ścianach i gryzła
      mur.Ty tracisz pokarm, bo zdecydowałaś się na mechaniczne
      opróżnianie piersi. Możesz łykać homeopatię (chyba CH 5 i CH 9), pić
      herbatki, które wymieniłam, podłączać się do laktatora, ale nie
      osiągniesz efektu takiego, jaki byś chciała, jeśli nie zaczniesz
      właściwie przystawiać dziecka do piersi.
    • asik.33 Re: Co z tą laktacją? :((( 25.07.09, 11:02
      Laktatorem nie ściągniesz tyle pokarmu ile zrobi to dziecko. Ja
      marudziłam swojej pediatrze, że nie mam pokarmu, bo przecież mało
      ściągam, a ona właśnie to mi powiedziała. Laktator tylko jak chcę
      przechować mleko, a tak jak najcześciej pierś. Przy pierwszym
      dziecku gdy przeszłam tylko na laktator, bo wrociłam do pracy, ilość
      pokarmu zaczęła radyalnie maleć. W końcu nie było już prawie co
      odciągać, ale to był już 7 m-c. Obecnie u mojej 7 tygodniowej też
      przez 2 tyg. był koszmar z brodawkami (smarowałam bepanthenem po
      każdym karmieniu), obecnie bez problemu.
      • mamma.80 Re: Co z tą laktacją? :((( 25.07.09, 11:13
        Nie mart się. Ja miałam dokładnie to samo. I nie zmuszaj sie do
        karmienia piersią jeśli cie boli. Mój mały zaczął dzisaj 3 miesiąc i
        od poczatku karmię go butlą z moim mlekiem. Ściągam laktatorem
        systemem 7 minut z jednej i drugiej ,potem 5 minut z jednej i
        drugiej i na końcu 3 minuty z jednej i drugiej. W sumie pół godziny.
        Ściągam w sumie 250 ml za taką jedną sesją.
        Na początku nie było kolorowo i też niejednokrotnie miałam dni że
        nie leciało. Na mnie dobrze działa piwo Karmi ale zwykłe nie
        malinowe ani kawowe. Dziennie wypijam jedno, najczesciej wieczorek i
        w nocy potem ściągam ponad 300 ml. Pije też herbatke Hipp Natal ale
        nie tą granulowaną tylko w saszetkach do zaparzania. jest w
        rossmanie do kupienia. Myśl pozytywnie a będzie dobrze. U mnie też
        od miesiąca stoi mleko zastępcze na półce ale nigdy nie musiałam
        stosować. I nie słuchaj durnych komentarzy że laktator to nie
        dziecko itp.
        Najważniejsze że chcesz karmić swoim mlekiem. Nic innego sie nie
        liczy.
        Pozdrawiam
        • carolina01 Re: Co z tą laktacją? :((( 25.07.09, 13:30
          mamma.80 napisała:
          I nie słuchaj durnych komentarzy że laktator to nie
          > dziecko itp.
          To nie są durne komentarze tylko stwierdzenie faktów, bo chyba nie zaprzeczysz,
          że laktator to nie dziecko. Niestety sztucznie laktacji nie można utrzymać w
          nieskończoność.
    • mika_p Re: Co z tą laktacją? :((( 25.07.09, 13:43
      Czekanie, aż piersi się napełnią, to prosta droga do wyhamowania laktacji nawet
      przy przystawianiu dziecka - mleko tworzy się głównie podczas ssania, piersi
      uczą się rytmu dziecka i jeśli przerwa wynosi 3 godziny, to przestają się
      napełniać i wzbierają mlekiem bliżej 4. godziny. Jak rozszerzysz przerwę do 4
      godzin, to piersi zaczną wzbierać później. I odwrotnie.

      Normą są miękkie piersi - nabrzmiałe mlekiem to stan przejściowy, krótko po
      porodzie, kiedy potrzeby dziecka się zmieniają gwałtownie a piersi się uczą.

      Spróbuj przystawiać do piersi, a szczegóły, jak to zrobić prawidłowo, znajdziesz
      na forum Karmienie piersią.
      • martekle Re: Co z tą laktacją? :((( 25.07.09, 16:04
        Moim zdaniem bardzo trudno bedzie ci teraz przystawic dziecko do piersi,
        poniewaz prawdopodobnie mała jest juz za bardzo przyzwyczajona do butli i smoka!
        A co robilas by karmic piersia? porady u specjalisty od laktacji zaliczone? meki
        bolacych popekanych brodawek zaliczone?
        Ja uczylam sie z malym jedzenie dobre 2 tygodnie, byly placze, jeki, moje i jego
        bo bol byl straszny ale sie zawzielam choc brodawek nie mialam za dobrych.
        Przed kazdym karmieniem uzywalam laktatora - zeby mi troche wyciagnał brodawke i
        wtedy przystawialam malego, bylo mu latwiej zlapac.
        Teraz po miesiacu, bol minal, laktator nie potrzebny, karmienie idzie dobrze.
        MOim zdaniem laktacja zaniknie i ciezko ci bedzie ja utrzymac, bo dziecko
        inaczej pobudza piers do dzialania niz sztuczna przyssawka, nie ciagnaca ze
        wszystkich kanalikow
    • mikroesde Re: Co z tą laktacją? :((( 25.07.09, 16:20
      Wejdź na forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,46749,Karmiace_Piersia_Inaczej.html i poczytaj
      stare wątki na tematy Cię interesujące.
      I przede wszystkim myśl pozytywnie.
      Jeśli masz w mieście doradcę laktacyjnego to zaproś go do siebie, może nauczy
      Was dobrze się przystawiać i nie będzie trzeba bawić się laktatorem. Jeśli nie
      masz takiej możliwości to spróbuj walczyć, ja tak zrobiłam i jest dobrze. Już 2
      miesiące odciągam i daję radę. Zdarzyło mi się, że nagle ilość się zmniejszyła,
      wzięłam się wtedy ostro za siebie: piłam dużo wody, ściągałam regularnie co 3
      godziny, ciągnęłam nawet gdy już mleko nie leciało i po 2 dniach mleka było dużo
      więcej.
      Mleko dla niemowląt niech będzie, dla mnie było takim uspokojeniem, gdyby mojego
      zabrakło to dziecko z głodu nie będzie wrzeszczeć.
      Nie wiem czemu mają służyć te wszystkie uwagi typu: laktacja zaniknie, nie da
      się tak długo i tak dalej. Dziewczyna wybrała taką drogę karmienia a nie inną i
      szuka porady a nie demotywacji, przecież laktacja to też sprawa umysłu.
      Niedobrze się czasami robi od tych uwag, fanatyzm jakiś. Można karmić
      mieszankami, butelkami, ściąganym i też jest się dobrą mamą, i wcale nie gorszą
      od tych karmiących piersią.
      • reteczu Re: Co z tą laktacją? :((( 25.07.09, 20:51
        mikroesde napisała:
        Nie wiem czemu mają służyć te wszystkie uwagi typu: laktacja
        zaniknie, nie da
        > się tak długo i tak dalej. Dziewczyna wybrała taką drogę karmienia
        a nie inną i
        > szuka porady a nie demotywacji, przecież laktacja to też sprawa
        umysłu.


        Uważasz, że fakty są demotywujące? Niech sobie wybiera drogę
        karmienia, jaką chce. Fakty są jednak takie, że jeżeli będzie
        chciała karmić dziecko wyłącznie swoim pokarmem, nie przystawiając
        dziecka do piersi, to jej się to nie uda, będzie musiała włączyć do
        diety dziecka mleko sztuczne, bo naturalnego będzie za mało.

        Niedobrze się czasami robi od tych uwag, fanatyzm jakiś. Można karmić
        > mieszankami, butelkami, ściąganym i też jest się dobrą mamą, i
        wcale nie gorszą
        > od tych karmiących piersią.


        No gdzie masz w tym wątku jakikolwiek fanatyzm?
        Gdzie tu ktokolwiek napisał, że dziewczyna jest gorszą matką?!
        Zapędziłaś się w interpretacji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka