Dodaj do ulubionych

Bobomiganie we Wrocławiu

02.09.09, 14:21
Witam,

Będą w ciąży szukałam we Wrocławiu kursów bobomigania i nie znalazłam. Po
urodzeniu miałam głowę zajętą innymi rzeczami, ale bobomiganie gdzieś tam się
kołatało. Teraz wróciłam do pracy.
Informuje wszystkie zainteresowane mamy, że bobomiganie zamierzam zorganizować
na jesień - myślę o październiku. Ponieważ pracuję w fundacji to współpracuję
z wieloma specjalistami.
Mam już świetnego lektora i tłumacza j. migowego, z którym będziemy robić
kursy dla dorosłych.

Więcej info mogę podesłać w najbliższym czasie już indywidualnie na emaila. Na
razie jestem w trakcie ustalania szczegółów. Teraz podam że nauka będzie się
odbywać we Wrocławiu w siedzibie naszej fundacji.

Kurs będzie płatny ale myślę, że będzie warto.
Na razie zbieram chętnych!

Będę też wdzięczna za kontakt, wasze rady i uwagi , tak by dostosować ofertę
kursu bobomigania do potrzeb, szczególnie jeśli chodzi o godziny prowadzenia
zajęć.

Oczywiście tatusiów też zapraszam!

Mój e-mail: hanna@fep.edu.pl
Obserwuj wątek
    • anulla1 Re: Bobomiganie we Wrocławiu 02.09.09, 14:29
      Dla mnie jako logopedy to całe bobomiganie to wymyslanie i
      zawracanie głowy.
      Po co uczyc dzieci sztuczego kodu, skoro dzieci doskonale sie
      komunikuja same- wystarczy je obserwowac. Czy czas poswiecony na
      naukebobomigania nie lepiej poswiecic na stymulowanie umiejetnosi
      praktyczych?
      • slonko1335 Re: Bobomiganie we Wrocławiu 02.09.09, 14:42
        A co tutaj ma wspólnego to, że jesteś logopedą? pochwalić się chciałaś? czy
        logopedzi wiedzą więcej o wychowywaniu dziecka niż inni ludzie?
        Bobomigi to fantastyczna sprawa, dla mnie bez sensu jest chodzenie na miganie do
        szkoły czy na kursy i płacenie za to, bo to bardzo prosta metoda, nie wymagająca
        żadnych rekwizytów ani specjalnych środków i każda mama która ma ochotę może
        sobie migać ze swoim dzieckiem sama.
        • anulla1 Re: Bobomiganie we Wrocławiu 02.09.09, 17:00
          Kochana widać mało wiesz o zawodzie logopedy, domyslam sie, że wg
          ciebie logopeda uczy tylko mówić dzieci R i Sz ewentualnie jak ktoś
          się jąka prowadzi terapię.
          Uświadomie cię, że logopeda, uczy też komunikowania się. Pracujemy z
          ludźmi, którzy utracili zdolność mówienia, z ludźmi- dziećmi które z
          różnych powodów nie posiadły, w sposób naturalny tej umiejętności,
          oraz z głuchymi. I tu nawiązuje do migania samego w sobie, szkoła z
          której się wywodze- tak to górnolotnie ujmę, odchodzi od nauki
          migania, na rzecz nauki słuchania, rozuminia dźwięków mowy i
          otoczenia, i mówienia- dotyczy to osób niesłysząych. Terapia
          logopedyczna wcześnie rozpoczeta u osób które mają nawet strzępki
          nerwów słuchowcy umożliwia osiągniecie poziomu komunikatywności
          wystarczającego do samodzilnego funkcjonowania w społeczeństwaie. W
          związku z tym, korzystniejszym wyjściem dla osoby niesłyszącej jest
          nauka mówienia niz migania ( zwłaszcza w naszym fleksyjnym języku).
          Migająca osoba nawet jak w skelpie zamiga ze chce pól kilo cukru, na
          nic jej sie to zda bo nie zostanie zrozumiana.
          Spodziewam się, że sie pojawią głosy krytki- profesorowie róznych
          uczelni od lat sie spierają w tej kwesii, ja reprezentuje jedno ze
          stanowisk.
          To był wstęp dotyczący migania, a teraz o bobomiganiu, to też jest
          nauka innego alternatywnego kodu niż język mówiony, uważam że
          zamiast wprowadzać sztuczne umiejtności, które nie bedą
          wykorzystywane za pół roku, czy rok lepiej postawić na stymuylowanie
          rozwoju w celu pozyskania umiejtności wykorzystywanych w kolejnych
          etapach życia.
          • slonko1335 Re: Bobomiganie we Wrocławiu 02.09.09, 19:56
            Akurat logopędę mam na co dzień pod ręką, w rodzinie i nic przeciw bobomigom nie
            ma. Psycholog i neurolog prowadzące moje dziecko w OWI bardzo zalecały bobomigi
            i generalnie wszelkie inne metody aktywizacji niemowląt, nie stosowałam, bo mam
            do wielu rzeczy słomiany zapał niestety....ale widziałam migające niemowlęta i
            prawdę mówiąc nie mogłam wyjść z podziwu. Piszesz o sztucznych umiejętnościach,
            dlaczego sztuczne, czemu nie można korzystać z migania dłużej niż pól roku?
            dlaczego dziecko je z butelki ze smokiem na początku, to też przeciez bez sensu,
            toć potem uczy się jedzenia łyżeczką, dlaczego zakładamy mu pieluchę, po co mu
            raczkowanie? każda z tych umiejętności nie będzie wykorzystywana w kolejnych
            etapach życia a mimo wszystko niemowlęta przez nią przechodzą.
      • hanjan76 Re: Bobomiganie we Wrocławiu 02.09.09, 14:48
        anulla1 napisała:

        > Dla mnie jako logopedy to całe bobomiganie to wymyslanie i
        > zawracanie głowy.
        > Po co uczyc dzieci sztuczego kodu, skoro dzieci doskonale sie
        > komunikuja same- wystarczy je obserwowac. Czy czas poswiecony na
        > naukebobomigania nie lepiej poswiecic na stymulowanie umiejetnosi
        > praktyczych?

        trochę czytałam o miganiu , prosze zajrzeć na np|:

        www.pozytywy.com/artykuly/1907-bobomigi-czyli-mowienie-raczkami

        , jestem mamą 10 miesięcznego szkraba i zawsze wydawało mi się to fajną formą
        rozwoju, widziałam jak migają dzieci które jeszcze nie mówią. Wydaje mi się że
        ta umiejętność jest całkiem praktyczna bo dot. porozumiewania się z dzieckiem. A
        żadna forma dot. pogłębienia komunikowania z mim szkrabem nie jest dla mnie
        wymyśleniem sztucznego kodu, gdyż tym językiem posługują się też głusi!

        Dodam, że pomimo obserwacji swojego dziecka - nie zawsze wiem o co mu chodzi. Na
        pewno też nie będę wiedzieć wszytskiego jak nauczymy się migać ale myślę, że
        będzie nam prościej.

        Powiem pani, że zrobiliśmy zajęcia w przedszkolu, i dzieciaki łąpały w mig
        świetnie się przy tym bawiąc.

        NIe przekonuję bo wydaje mi się że to kwestia wyłącznie tego czy ktoś chce czy
        nie. Ja chciałam, szukałam a nie było nigdzie dlatego postanowiłam zorganizować.
        i tyle.
        Dzięki za uwagismile
        pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka