lolamama 16.09.09, 20:53 Dziewczyny, Jak dzieciaczki znoszą lot? Jak maluszkowi pomóc, żeby nie miał probnlemów z uszkami? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olensia Re: Do mam latających... 17.09.09, 20:04 Przede wszystkim podczas startu i ladowania podawaj caly czas picie, lub smoczka. Przelykanie pomaga zapobiegac zatykaniu uszu. Moja corcia miala 17 miesiecy gdy leciala pierwszy raz. Zniosla lot bardzo dobrze, a trwal 12h w jedna strone. Wiadomo dziecko roznosi energia, bo musi siedziec, choc przemieszczac sie moze ale wiadomo ze w kazdej chwili samolot moze wpasc w turbulencje. Dzieci sa rozne, w czerwcu lecialam 2h i przez caly lot matka nie mogla uspokoic synka ktory plakal od momentu startu az do ladawania. Niestety nie da sie przewidziec jak zareaguje dziecko podczas takiej podrozy... Odpowiedz Link Zgłoś
bebetko Re: Do mam latających... 18.09.09, 11:39 Ja lecialam z synkiem juz kilka razy (pierwszy raz jak mial 7 tygodni) i znosil kazda podroz bardzo dobrze, nic go nie balalo. Staralam sie dawac mu zawsze cos do picia, ale szczerze mowiac on przewaznie nie byl zainetresowany, a czasem poprostu spal, tak jakby w ogole nie odczuwal zadnego dyskomfortu zwiazanego z lotem. Teraz jak jest wiekszy, jedynym problemem jest to, ze trudno go w jednym miejscu utrzymac, wiec trzeba wziac zabawaki i rozne atrakcje zaplanowac, zeby mu sie nie nudzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
desirnoir Re: Do mam latających... 18.09.09, 14:13 witaj. latam bardzo czesto i mAM KILKA sposobow na 10 miesiecznego synka. zawsze kupuje bilety na loty poranne, by po przylocie maluch mial dzien na przyzwyczajenie sie. jezeli wstajemy wczesniej to odsypia w samolocie. ponadto biore wode do picia (obiad zdazalo mu sie zjadac na lotniskach) i smoka, ulubiona przytulanke i kupuje kilka zabawek-niespodzianek, by mial sie czym zajac podczas lotu. jak martudzil to zwiedzalismy nawet kabine pilota. nie zdarzylo mi sie zeby kiedys plakal. zawsze jest wiele interesujacych rzeczy do odkrycia Odpowiedz Link Zgłoś