• aprze Re: 1998 26.05.04, 11:31
      Witajcie
      dziś DZIEŃ MATKI, od Bartusia w przedszkolu dostałam filiżankę z spodeczkiem wszystko sam pomalował. Specjalnie dla mnie namalował kropki. Lubię dostawać prezenty robione przez moje dzieci
      pozdrawiam, Agnieszka
      • dora31 Re: 1998 26.05.04, 13:57
        Jak sie dzisiaj obudziłam to Przemek stał już obok z różyczką, a od Kamilka
        dostałam słodkiego buziaczka....jak to super byc mama!

        Wszystkim mamuśką wszystkiego naj naj naj
        • selin77 Re: 1998 26.05.04, 18:20
          ja od danielka dostalam kwiatka z papieru i laurke, i piekny bukiet dostarczony
          przez poslana od danielka i krzysia - 6 lat, a drugi 5 miesiecy. ale to juz za
          sprawa meza...
          przepraszam ale pisze jedna reka bo na drugiej moje malenstwo smile))
          a w przedszkolu bylo przedstawienie dla mam i tatusiow, ale tatus niestety nie
          dotarl.... bolo super.
          pozdrawiam grazyna
        • dora31 Re: 1998 28.05.04, 17:54
          Nareszcie pogoda sie poprawia......
          Przemek jutro jedzie z babcią na wczasy nad jeziorko. Będzie tam razem ze swoją
          kuzynką Dominiką (moją chrześnicą) i już nie może się doczekać wyjazdu.
          Tylko mi tak dziwnie, bo raczej nie zostawiałam nigdy dzieci, a tym
          bardziej "same" nie jechały.
          Pocieszam się,że to nie jest daleko i codziennie możemy go z Kamilkiem
          odwiedzać.
    • aprze Re: 1998 31.05.04, 09:41
      Witajcie
      Drogie mamy poradźcie co mam zrobić aby mój synek zaczął odpowiadać na pytania pani z przedszkola. Składa roboty Lego , ładnie rysuje, układa puzzle. Jedyny problem to taki, że podczas zajęć nie chce rozmawiać z panią ona się go pyta a on udaje, że nie słyszy
      pozdrawiam, agnieszka
      ps. od X-IX zmieni zerówkę i boję się, że nie da rady, nowa pani będzie miała do niego tyle cierpliwości co obecne
      • kopytko1 Re: 1998 01.06.04, 14:30
        Nie wiem co Ci poradzić,ale mam ten sam problem,Tomek wogóle nie słucha co się
        do niego mówi,już mi pani w przedszklu naskarżyła na synka,a ja nie wiem co robićsad(
        Tłumacznie i tłumaczenie nie wiem czy pomożę?Może to przejściowe?Może to efekt
        młodszego brata,mama ma mniej czasu dla starszego?Nie wiem,może wszystko
        razem....I tak jak Twój z klocków Lego składa cuda cudeńka jakich ja bym nigdy
        nie stworzyła.
        dziewczyny czy macie też takie problemy?
        Ewa
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
        • aprze Re: 1998 01.06.04, 14:41
          Rozmawiałam z pania z przedszkola, Bartuś jest zdolny, wszystkie prace starannie robi jedyny jego minus nie chce brać udziau w zajęciach gdzie musi odpowiadać na pytania. Zapisałam Go do psychologa, chcę zrozumieć swoje dziecko.
          agnieszka
          • monika_wroclaw Re: 1998 01.06.04, 17:30
            A czy z wszustkimi Paniami nie chce rozmawiać??

            Mój syn przez dwa lata nie chciał rozmawiać z jedną z moich koleżanek, którą
            widywał prawie codziennie, bo razem z jej synem chodzą do przedszkola. Ona
            zawsze do niego zagadywała a on nic, jakby jej nie słuchał. I nagle jednego
            dnia zaczął sam z siebie opowiadać jej o czymś, ona była w szoku, że w końcu
            się do niej odezwałsmile

            Więc może jak Twój syn we wrześniu będzie miał już inną Panią w zerówce to
            zacznie z nią rozmawiaćsmile

            pozdrawiam
            • aprze Re: 1998 01.06.04, 21:34
              Bartuś nie lubi odpowiadać na zadane mu pytania i jest mu wszystko jedno czy to pani z przedszkola, sąsiadka itp. Boję się, że jak zmieni mu się pani czy też będzie tolerowała to, że dziecko nie będzie jej odpowiadało
              pozdrawiam, agnieszka
              • dora31 Re: 1998 02.06.04, 14:59
                Agnieszko to pani będzie po to żeby tolerować cechy Twojego synka ......
                wiadomo że każde dziecko jest inne, inaczej się rozwija, jedno woli biegać,
                inne malować , są dzieci spokojne i "wygadane" i ona na pewno to wie....
                Na początku porozmawiać z nią na temat synka może ona cos na to zaradzi.
                Mi też przedszkolanka mówiła, że Przemek nie odpowiada na zadane mu pytania
                ale jest bardzo ruchliwy i szybko się uczy....
                pozdrawiam
                dorota mama dwóch smyków
                • selin77 Re: 1998 02.06.04, 23:49
                  Mam podobny problem. Mój Daniel nie lubi uczyć sie np. wierszyków tzn. nie lubi
                  siedzieć "nieruchomo".. zawsze ucieka do zabawek i że tak powiem olewa wtedy
                  panią crying( Nic na niego nie działa. Nieweim jak to bedzie w zerówce jak będzie
                  trzeba usiąść i się uczyć. Lubi np. uczyć sie cyferek jakieś rebusy
                  rozwiązywać, Mam nadzieje że mu przejdzie ta jego upartość smile)
                  Pozdrawiam Grazyna
    • aprze Re: 1998 07.06.04, 09:49
      Witam

      mój bartuś okazał się dzielnym chłopcem, w czwartek był u dentysty troszeczkę płakał przy borowaniu lecz przy zakładaniu pląby był bardzo grzeczny. I o dziwo bez szarpania dał sobie wyrwać dwie górne jedynki. Jestem z niego dumna. Nasze dzieci tak szybko dorastają. Jutro idzie na szczepienie.
      pozdrawiam, agnieszka
    • aprze Re: 1998 08.06.04, 18:49
      Witajcie
      Bartuś dziś miał mieć szczepienie ale okazało się, że ma ospe wieczną. Przed wyjściem do lekarza zobaczy kroski. Ciekawa jestem czy siostra też będzie chora? Musimy 10 dni siedzieć w domu. Rozniesie Go energia
      pozdrawiam, agnieszka
      • selin77 Re: 1998 08.06.04, 23:22
        Witam, czy wasze dzieci też tak chorują jak mój Daniel??
        Brał antybiotyk dwa tygodnie temu, a dziś płacz że ucho go boli !! Teraz
        pojechał z tatusiem i babcią na dyżur laryngologiczny... az do Dziekanowa
        Leśnego... żeby w Warszawie nie było w nocy lekarza.. paranoja !!!
        Ja musiałam zostac w domku niestety bo mam jeszcze małego brzdąca na cycu smile)
        Tak sie denerwuje... tak biedulek płakał sad(
        Czy on kiedyś wyrośnie z tych chorób??
        Pozdrawiam Grazyna
        • monika_lwo Re: 1998 09.06.04, 07:28
          Ja też z Kamilem oststnio mam rewelacje zdrowotne. Miał 40 stopni, kaszlał tak
          strasznie, że aż wymiotował. Jeden antybiotyk nie pomógł. Dopiero na ostym
          dużurze na Niekłańskiej mu pomogli.
          U mnie na ostrym dyżurze lekarka kazała czekać. Tylko na co? Jak on już płakał
          z bólu?
          Jak ich uodpornić? Już chyba wszystkie możliwe szczepionki brał.
          • ms78 Re: 1998 18.06.04, 09:23
            czesc mamy 6 latków.
            czytalam wszytskie posty i postanowilam takze napisac. moj synus pare dni temu
            skonczyl lat 6. wazy 25 kilogramow przy 120 cm. zeby ma wszytskie, zdrowe i
            narazie sie nie zapowiada zeby mu wypadaly. jestesmy z krakowa. od wrzesnia
            idzie do zerowki w przedszkolu bo u nas w okolicy w szkole nie ma. do szkoly
            jeszcze nie zapisany bo u nas mala spolecznosc i dzieci i tak nie ma wiecej niz
            15 w klasie ( tylko jedna klasa). z przedszkolem juz zaznajomiony. chodzi do
            niego od dwoch lat. no i wlasnie dzisiaj pojawia sie problem bo ma zakonczenie
            roku i do wrzesnia wakacje a dla niego to tragedia. weekend ciezko mu przezyc.
            moze dlatego ze jedynak!!! ( mam nadzieje, ze juz niedlugowink)))
            pozdrawiam wszystkich.
            • aprze Re: 1998 18.06.04, 17:05
              Witajcie
              Bartuś jest zdrowy, już po ospie. Miał sporo krostek ale były małe i prawie go nie swędziały (smarowałam go pudrem i on mu pomagał).
              Bartuś jest bardzo drobniutki ma około 105 cm i 17 kg , czy urośnie? Ma siostrę 4-ro letnią 102 cm i 17 kg.
              pozdrawiam, agnieszka
              • dora31 Re: 1998 02.07.04, 20:45
                Podciagam wątek!!!!!
                Przemek waży ok 21kg przy wzroście 120 cm, ale przy zapisach do szkoły był
                jednym z najwyższych dzieci.....zresztą każde dziecko inaczej się rozwija....
                Od środy Przemek chodził do dentysty, miał 3 ząbki do naprawy.....dentystka
                pochwaliła go że b. dzielny.Okazało się też ,że rosną mu już nowe ząbki a stare
                nawet się nie ruszają więc być może będzie je trzeba wyrwać.

                pozdr Dorota
                • aprze Re: 1998 03.07.04, 16:34
                  Bartek ma około 105 cm i strasznie chce być wysoki.
                  agnieszka
    • aprze Re: 1998 17.07.04, 15:57
      Witajcie
      nic nie piszecie, czy wszyscy już wyjechali na wakacje
      agnieszka
      • monika_lwo Jak ubrać dziecko na rozpoczęcie roku? 24.07.04, 11:20
        Dziewczyny, może to dziewne pytanie, ale naprawdę mnie to zastanawia. Czy w
        szkole są jakieś zwyczaje inne na strój niż w przedszkolu? Czy konieczna jest
        biała bluzeczka i ciemne spodnie (koleżanka mówi, że tak)? Pomóżcie proszę,
        żeby moje dziecko jakoś sensownie wygladało na tym ważnym początku zerówki w
        szkole.
        • aprze Re: Jak ubrać dziecko na rozpoczęcie roku? 30.07.04, 16:54
          Cześć
          sądzę, że najlepiej będzie jak spytasz się w sekretariacie, tam będą wiedzieć
          jak dzieci przychodzą ubrane
          podczas wakacji sekretariat jest otwarty do 14 lub 15
          pozdrawiam
          Agnieszka
          • selin77 Re: Jak ubrać dziecko na rozpoczęcie roku? 30.07.04, 23:24
            Myśle że w szkolnej zerówce to chyba na galowo, ale najlepiej spytać się w
            sekretariacie tak jak napisała Agnieszka. Dziś Danielkowi kupilismy jego własne
            biurko żeby w zerówce już mógł uczyć sie na swoim, Ale te nasze dzieci robią
            się dorosłe smile)
            Grazyna
            • aprze Re: Jak ubrać dziecko na rozpoczęcie roku? 31.07.04, 17:25
              Cześć
              mam pytanko, czy dzieci w zerówce uczą się czytać i pisać? W przedszkolu Bartka
              (tam też na początku będzie chodził do zerówki) powiedziały, że nie będą uczyć
              ich pisać bo panie ze szkoły chcą ich uczyć po swojemu
              Agnieszka
      • hanna33 Re: 1998 02.08.04, 23:22
        Cześć wszystkim mamusiom 6 latków.
        Nazywam się Hania i mam dwie córeczki Natalkę ur.03.09.1998 i małą Emilkę
        (20.05.2003).
        Chętnie dołączę do waszego towarzystwa, bo też uważam, że z tymi "starszymi" to
        jakoś więcej jest problemów niż z maluchami.
        Moja Natusia jest z pozoru osóbką bardzo grzeczną i tzw. ułożoną, ale daje mi
        nieźle w kość kiedy nie ma obcych w pobliżu. Jest typowym indywidualistą i
        powsinogą - łazi po wszystkich domach, wszędzie znajdzie sobie towarzystwo
        (wiek nieistotny), ściągam ją siłą z podwórka, na jedzenie czasu brak. Od dawna
        chodzi do przedszkola choć ja nie pracuję (bo mam maluszka).
        Ostatnio mam z nią problem bo boi się dosłownie wszystkiego (moja w tym wina,
        bo tak ją ostrzegam przed obcymi ludźmi, że mogą być źli - tyle tego się słyszy
        o tych rożnych pedofilach i porwaniach, że sama narobiłam sobie i dziecku teraz
        problemu, ale jak ostrzec dziecko?). No więc teraz wszędzie muszę z nią chodzić
        (oczywiście tylko w domu bo na podwórku jakoś strach ulatuje), zasypia tylko
        przy mnie. Ja nie wiem jak ją odstresować? Macie podobne problemy? Byłabym
        wdzięczna za jakieś rady, bo mi już nerwy nieraz puszczają.
        Będę z chęcią zaglądać na ten wątek - jakoś wcześniej go przegapiłam.
        Pozdrawiam.
        Hania mama Natalki i Emilki
        • aprze Re: 1998 03.08.04, 17:29
          Cześć
          mój Bartuś też zasypia przy mnie. Powinnaś z nią porozmawiać, że są rózni ludzie
          dobrzy i źli. Wytłumacz jej, że nie musi się tak bać, bo wystarczy jak nie
          będzie brała od obcych słodyczy i nigdzie z nimi niech nie chodzi.
          pozdrawiam
          Agnieszka
        • pantera.72 Re: 1998 05.08.04, 20:38
          Witam po długiej nie tylko wakacyjnej przerwie!

          Haniu! Czytam o Natalce i mam wrażenie, że czytam o moim Kacperku! Każdy mówi,
          że grzeczny chłopczyk, a ja nie daję sobie z nim rady. Tak jak Natalka
          indywidualista i wszędzie znajdzie sobie towarzystwo bez względu na wiek do tego
          uparty i pyskaty. A boi się tylko pająków, komarów, os, much i większych psów smile).

          Co do Twojego problemu to może nie chodzi tu o strach przed obcymi ludźmi, bo
          chyba gdyby o to chodziło, to bałaby sie własnie na podwórku chodzić, czy zostać
          sama.
          Podejrzewałabym bardziej, że tu może chodzić o młodszą siostrzyczkę, może to
          taki rodzaj zazdrości.
          Kacper też ma młodszego braciszka (taka sama różnica wieku co u Twoich dzieci) i
          u niego zazdrość objawia się tym, że zrobił się strasznym beksą co mnie
          doprowadza do szału! Tłumaczę mu, że jest duży i nie powinien z byle powodu
          płakać a on na to, że Rafałlek też płacze. Albo Kacper mówi i zachowuje się tak
          jak jego młodszy braciszek co też jest czasem denerwujące.

          Może Natalka w ten właśnie sposób chce zwrócić uwagę na siebie, chce oderwać
          Ciebie od Emilki. Ale jak temu zaradzic sama nie wiem smile)
          Każdy mówi, że trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać. Tylko gdzie można
          kupić tą cierpliwość!
          No i święta prawda, że większe dzieci większy problem.

          Pozdrawiam serdecznie!
          • hanna33 Re: 1998 09.08.04, 00:23
            Dzięki za odpowiedzi. Ja też myślę, że jej dziwne zachowania mogą być przejawem
            zazdrości, ale ile ja się nagadam, że nie ma o co, że ona jest pierwsza itp.
            (po prostu nieraz jej "podświecam"). Wogóle strasznie dużo rozmawiam z moimi
            dziećmi i one ogólnie chyba biorą mnie za kumpelkę a nie za mamę i w tym jest
            chyba problem. Chciałam aby miały dobry kontakt z mamą a chyba sobie narobiłam
            sobie "bigosu".
            Teraz mam okres względnego spokoju, bo jest super pogoda (a mieszkam w
            Trójmieście) i jeżdżę z moimi bąblami nad jeziorko (do asysty zabieram babcię i
            dziadka) i dzieciaki cały czas w wodzie siedzą - także jest OK.
            Pozdrawiam wszystkich.
            Hania mama Natalki i Emilki.
            Nr gg podam niedługo, bo widzę, że na mój stary władował się mój mąż
            (antytalent techniczny).
            Pa.
    • lanza2 Re: 1998 09.08.04, 15:59
      Witajcie

      mam córeczkę Martę (28.12.1998) i zastanawiam się nad tym jak spędzacie wolny
      czas ze swoimi pociechami, czy chodzicie na basen itp.
      • pantera.72 Re: 1998 11.08.04, 14:19
        Hejka!

        Wolny czas, a co to takiego? wink
        A tak serio to na basen nie chodzimy, ale za to stałymi bywalcami placu zabaw
        jesteśmy. A w domu to tak zwyczajnie spędzamy wolne chwile, czytamy bajeczki,
        malujemy, wygłupiamy się. Z dwójką dzieci i to w tak róznym wieku ciężko jest
        jakoś wyjątkowo organizować czas zwłaszcza jak tata całymi dniami pracuje.
        • aprze Re: 1998 11.08.04, 14:44
          Cześć
          u nas jest to samo, tata cały czas w pracy więc ja z 2-ką dzieci chodzę na plac
          zabaw. Na basen bym chodziła ale obecnie jestem w ciąży (29 tydzień) i trochę
          mnie krępije ogromny brzuch.
          pozdrawiam
          Agnieszka
          • dora31 Re: 1998 15.08.04, 12:10
            no faktycznie z dwójką ciężko o wolny czas hihi
            My na basen nie chodzimy, bo mieszkam w małym mieście gdzie jest tylko jednek i
            to taki "nieapetyczny" basen.
            Ale od czsu do czasu jeździmy do Akwawitu w Lesznie.
            Natomiast jesteśmy częstymi bywalcami placów zabaw.

            Macie juz zakupiona wyprawkę do zerówki?
            Tak sie zastanawiam czy już kupować......później pewnie będą kolejki.
            • pantera.72 Re: 1998 17.08.04, 20:01
              Witam

              Ja na szczęście nie muszę się martwić o wyprawkę, bo Kacper będzie chodził do
              zerówki w przedszkolu. W czerwcu były zbierane pieniądze na książki i przybory
              także jestem zwolniona z zakupów. Jeszcze w tym roku mi się udało smile)))

              Ale u nas od pierwszego września będzie się działo! Ja wracam do pracy po
              urlopie wychowawczym, Kacper idzie do zerówki, Rafał do żłobka, a u męża w pracy
              zmiany i będzie pracował do 22.00 Już mi się włos jeż na głowie jak sobie o tym
              wszystkim pomyśle brrrrr.

              Pozdrawiam!
              • hanna33 Re: 1998 21.08.04, 00:07
                U mnie całkiem podobnie. Też jesienią zaczynam pracę, Natalka została w zerówce
                w przedszkolu a Emilka trafi do babci. Jak wygląda mój mąż to jeszcze trochę i
                zapomnę - w sierpniu pracuje na okrągło - co 2 dni nawet nie nocuje w domu, no
                ale sierpień się kończy.

                Na basen to z Natusią często chodzimy ale raczej nie w lecie, bo wtedy mamy
                morze i jeziora (i dzieci sine z zimna). Natalka wcale nie chce mi z wody
                wyłazić a ta mała też już umie zaprotestować. Jak nie jadę gdzieś nad wodę
                (oczywiście w asyście dziadków, bo sama z dwójką bym nie ryzykowała), to
                Natalka od rana do wieczora lata po podwórku - na obiad ściągam ją siłą i to
                najczęściej w towarzystwie jakiejś koleżanki, gdyż mam bardzo "gościnną" córkę,
                która wszystkich na obiad zapraszasmile

                Czy wasze pociechy zadają wam już pytania o sex??? U mnie jest to w ostatnim
                czasie nagminne. Natalka coś zasłyszy od starszych dzieci i gnębi mnie w domu
                pytaniami. Staram się jej jakoś to tłumaczyć, ale ona jest miom zdaniem za mała
                na tzw. szczerą rozmowę a okłamywać bym jej nie chciała. Na razie jakoś udaje
                mi się zaspokajać jej chęć wiedzy w tym temacie, ale co jakiś czas padają co
                raz to śmielsze i trudniejsze pytania. Napiszcie mi czy macie też już takie
                problemy, czy to tylko u mnie tak wyszło?

                Pozdrawiam wszystkich Hania mama Natalki (03.09.1998) i Emilki (20.05.2003)
                • pantera.72 Re: 1998 21.08.04, 14:28
                  Witam
                  Haniu, mamy dzieci w podobnym wieku smile))))
                  Jeśli chodzi o sexowne pytania to jeszcze mój syn mi ich nie zadaje, może
                  dlatego, że to chłopak i inne rzeczy ma w głowie (piłka, rower, komputer,...)
                  Ale gdyby mnie to spotkało to szybko wybrałabym się do księgarni po jakąś
                  książeczkę odpowiednią do wieku. Wiem, że można takie kupić tytułu czy autora
                  nie znam ale pani w księgarni na pewno coś poleci.

                  Pozdrawiam!
                  • aprze Re: 1998 21.08.04, 18:50
                    Witam
                    mój synek o sex nie pyta, jestem w ciąży więc interesuje go jak urodzę i jak
                    urodziłam jego oraz Ewelinka. Kto urodził mnie i tatę itd. Ale na te pytanie
                    jest łatwiej odpowiedzieć niż o sex.
                    Pomysł z kupieniem książki jest bardzo dobry


                    pozdrawiam
                    Agnieszka
                    • selin77 Re: 1998 21.08.04, 22:52
                      U nas o sam sex sie nie pyta, natomiat ostatnio w sklepie na cały głos Daniel
                      wypalił... "mamo co to jest obok gum do żucia", były to prezerwatywy. Tak mnie
                      zamurowało że nie wiedziałam co odpowiedzieć.. Potem w domku próbowalismy mu to
                      jakoś wytłumaczyc, ale masz rację my tez uważamy że jeszcze troszkę za wcześnie
                      rozmawiać o tym tak wprost a kłamać nie chcemy.
                      A przy okazji to mogli by w sklepie gdzieś indzej kłaść takie rzeczy..
                      Grazyna
                      • aprze Re: 1998 22.08.04, 14:47
                        Cześć
                        moje dzieci też się pytały o prezerwatywy ponieważ leżały przy słodyczach.
                        Powiedziałam im, że jest ona potrzebna jak rodzice nie chcą mieć dzidziusia i na
                        moje szczęście dzieci nie pytały się dalej ta odpowiedź im wystarczyła.
                        Mi też się wydaje, że prezerwatywy mogą leżeć w innym miejscu
                        Agnieszka
    • basia027 Re: 1998 27.08.04, 13:02
      syn adrian{09.10.1998r}
      córka-justynka{24.10.2003r}Pozdrawiam.
      • aprze Re: 1998 28.08.04, 12:20
        Cześć
        i już za pare dni nasze dzieci będą chodziły do zerówki, wakacje mineły
        Agnieszka
        • monika_wroclaw Re: 1998 30.08.04, 12:47
          Cześć dziewczyny

          Dawno mnie tu nie było... Tydzień temu wróciliśmy dopiero z wakacji.
          U nas wszystko dobrze, Alek czyta już tak świetnie, że na wakacjach zdołał już
          sam przeczytać kilka książek, głównie komiksy... ( Tomek, Romek i Atomek ),
          urósł trochę, ale do wysokich nadal nie należy, ma 118cm. Jutro wybieramy się
          do przedszkola aby dowiedzieć się co i jak...
          Dla mojego syna to nie jest specjalne przeżycie, że idzie do zerówki, ponieważ
          już w tamtym roku był w grupie zerówkowej ( dlatego, że było mało dzieci z
          rocznika 1997, to czwórka najstarszych dzieci z 1998 również była w tej grupie,
          ale mieli książki dla pięciolatków ).

          do Agnieszki ( aprze )

          Przeczytałam, że jesteś w ciąży, napisz w którym tygodniu? Ja w 23, mam termin
          na wigilię smile Zauważyłam, że nasze córeczki też są w podobnym wieku, bo moja
          jest z lipca 2002roku smile
          • aprze Re: 1998 01.09.04, 12:28
            Cześć
            ja jestem w 31 tygodniu a termin mam na 2.XI. Maja Ewelinka jest starsza bo z
            marca 2000 roku.
            A wiesz co urodzisz, mi na usg wyszło dziewczynka, jestem ciekawa czy tak będzie
            Agnieszka
            • monika_wroclaw do aprze 02.09.04, 09:11
              Hej

              Jak już napisałam post to zauważyłam, że Twoja Ewelinka ma 4 latka, pomyliło mi
              się z córeczką lujzi ( która jest z czerwca 2002 ).

              My jeszcze nie wiemy co będzie, za 2 tygodnie idę na USG 3D, mam nadzieję że
              się dowiemy smile

              W zasadzie jest nam wszystko jedno, ale ze względu na małą różnicę wieku z Mają
              to wolałabym aby była dziewczynka...

              pozdrawiam bardzo słonecznie
              • monika_lwo Re: do aprze 02.09.04, 14:28
                U nas po pierwszym dniu zerówki w szkole Kamil bardzo zadowolony wrócił.
                Strasznie sie bałam, ale jak widać nie potrzebnie. Zajęcia zaczynają się od
                7:30 do 12:30 i od 12:30 do 17:30, a nawet raz do 18 więc dosyć późno.
                Ma bardzo fajną panią, jak narazie. Mnóstwo książek, cwiczeń itd. Ogólnie jest
                fajniesmile))
    • selin77 Re: 1998 30.08.04, 21:56
      Daniel był w piatek na szczepieniu. MMR chyba ? hih świnka różyczka odra. Było
      troszkę histerii sad( za 6 tygodni gruźlica.
      Wazy 23 kilo, wzrost 119.
      oj za dzien do zerówki, już nie możemy się doczekać, zobaczymy jak potem jak
      będzie trzeba więcej pracowac i uczyć sie.
      Pozdrawiam Grazyna
      • monika_lwo jejku to już jutro... 31.08.04, 18:57
        Niewiem czemu, ale strasznie się denerwuje. Kamil nie chodził ostatni rok do
        przedszkola, bo miałam w domu małe dziecko. Ciekawe jak on to zniesie? Moze
        wreszcie trochę go tam "ułożą", bo ostatnio zrobił się nie do wytrzymaniasmile
        No i zaczyna się nauka, punktualność, ranne wstawanie. Tym bardziej, ze zerówkę
        mamy w szkole. Piszcie dziewczyny jak Waszym dzieciom minął pierwszy
        dzien "dorosłego przedszkola".
        • aprze Re: jejku to już jutro... 01.09.04, 12:24
          Bartuż zerówkę ma w przedszkolu więc jedynie zmienił sale. Przez dwa miesiące
          spał do 9-10 wię dziś był mały problem.
          Agnieszka
          • selin77 Re: jejku to już jutro... 01.09.04, 18:29
            Daniel tez ma zerówkę w prtzedszkolu, zmieniła mu sie sala i jedna pani.
            wrócił bardzo zadowolony. Została ich mała grupa, bo troszkę dzieci poszło
            jednak do szkoły do zerówki.
            Grazyna
            • aprze Re: jejku to już jutro... 02.09.04, 15:51
              Bartuś zmienił tylko sale
              Wczoraj był pierwszy dzień i marudził, że go 2 chłopców gania i biją. Dzię
              rozmawiałam z paniami, stwierdziły, że Bartek też się bije uświadomiłam jej, że
              się broni. Jestem ciekawa jak minie dzisiejszy dzień, miały bardziej Go pilnować
              i wrazie czego ukarać tych 2
              Agnieszka
              • dora31 Re: jejku to już jutro... 03.09.04, 17:51
                Jak tam wrażenia po pierwszych dniach?

                Mój Przemek jest baaardzooo zadowolony, wczoraj powiedział "mamo, jak w tej
                zerówce jest super".
                Chyba wcześniej juz wspomniałam że to zerówka u sióstr salezjanek, dopiero
                pierwszy raz otwarta w tym roku........wszystko jest nowe i tak piękne że aż
                głowa boli, a do tego siostry bardzo miłe.
                Nikt obcy tam nie wejdzie (jak w poprzednim przedszkolu) w dyżurce zawsze jest
                jakaś siostra i żeby wejść ona musi nacisnąć przycisk, po dziecko na górę nie
                trzeba wchodzić tylko wywołac domofonem.............eeeeee ale dnia się nie
                chwali przed zachodem słońca.

                • renkras Re: też mam 6-latka 03.09.04, 22:03
                  Witam
                  Mój synek Kubuś chodzi do przedszkola więc też tylko zmienił salę i jedną
                  panią.Bardzo lubi swoje przedszkole , od razu się uspokoił i wygrzeczniał , bo
                  ostatnio nie mogłam juz dać sobie z nim rady-jest dzieckiem nadpobudliwym.Kubus
                  w przedszkolu a ja w domu z drugim synkiem-Jasiem - 6m-cy.Obaj to marcowi
                  przybysze Kuba 28.03.1998 , Jaś 02.03.04.Pozdrawiam
    • aprze Zerówka 06.09.04, 20:13
      Witam
      Bartek będzie uczył się pisać i czytać. ćwiczymy w domu ale jest bardzo oporny.
      Co mam zrobić aby chciał się uczyć?
      Agnieszka
      • dora31 Re: Zerówka 08.09.04, 18:01
        Nie zmuszaj go na siłę do nauki w domu, bo może to przynieść odwrotny skutek.
        Może lepsza będzie nauka w formie zabawy......?
        Może lepiej zostawić to przedszkolankom....?
        Sama nie wiem..............

        A czy Wasze dzieci lubią zerówkę?

        Mój bardzo i to mnie ogromnie cieszy. Miał rok przerwy przedszkolnej i sie
        troszkę obawiałam ale juz po pierwszym dniu powiedział "mamo jak w tej zerówce
        super".
        • aprze Re: Zerówka 09.09.04, 17:30
          Czy wszystkie nasze dzieci są zadowolone z zerówki?
          Agnieszka
          • selin77 Re: Zerówka 09.09.04, 18:14
            Mój jak narazie to tak, ale ma tą sama panią, i wszystkie dzieci się znają smile
            Zobaczymy jak będzie trzeba zacząć się uczyc smile) hihi.
            Grażyna
            • dora31 Re: Zerówka 09.09.04, 19:45
              Mój mimo że miał ponad rok przerwy i chodzi do innego przedszkola lubi tam
              chodzić......a i na naukę nie narzeka. Oby tak dalej!
    • inka281 Re: 1998 10.09.04, 17:34
      Witam.
      Jestem mamą 6 letniego Dawidka (27,08,1998)Mieszkamy w Kielcach.
      Dawidek jest taką drobinka ,waży 19,5 kg i ma 115 cm wzrostu, nie choruje...
      Mamy nadzieję, że urośnie taki duży jak tata 180).
      Chętnie chodzi do zerówki w przedszkolu, próbuje czytać, ale na razie tak sobie.
      Pozdrawiam mamy zerówkowiczów
    • barbara15 Re: 1998 10.09.04, 19:33
      Ja mam córeczkę Bognę. Urodziła się w czerwcu i jest zawziętym bliźniakiem.
      Jest jedynaczką i nią pozostanie. Pozdrawiam
    • barbara15 Re: 1998 10.09.04, 19:50
      My mieszkamy w beskidach w małej miejscowości. Bogna zaczęła chodzić do
      szkolnej zerówki i jak dotąd podoba jej się to całe zamieszanie wokół jej
      osoby. Jest to jej pierwszy kontakt z większą społecznośćią. A zerówka jest w
      przedszkolu. Jest najwyższą dziewczynką w grupie, która liczy 15 osób z czego
      na zajęcia przychodzi 10ro.
      • dora31 wzrost i waga 12.09.04, 11:09
        W piątek w przedszkolu był tzw przesiew czyli ważenie,ważenie dziecka,
        sprawdzenie wzroku, postawy.
        Przemek ma 121 cm i waży 20 kg.
        A ile ważą i mierzą Wasze pociechy?
        • monika_lwo co na odporność-już chory, ratujcie........ 13.09.04, 14:59
          No i pięknie. Kamil zawsze był chorowity jak chodził do przedszkola i z tego
          powodu ostatni rok przesiedział w domu ze mną i młodsza siostrzyczką. Miałam
          nadzieję, ze się uodporni przez ten czas. Jednak już we wtorek moje dziecko
          wróciło zakatarzone i kaszlące. Zaraziło mnie i moją małą córeczkę. Jak temu
          zaradzić? Jak tak dalej pójdzie to nie wyjdziemy w tym roku z chorób. Moze
          znacie jakis sposób, zeby dziecko nie chorowało albo na skrócenie
          choroby.Plisss...
          • mamaluna Re: co na odporność-już chory, ratujcie........ 13.09.04, 22:50
            wlasnie przed chwila odkrylam, ze 6-latkom mozna juz dawac gripex. Moja tez ma
            wlasnie katar i kaszelek, dzisiaj na noc dostala 1 ampulke tabcinu (wczesniej
            juz wiedzialam, ze mozna dawac 6-latkom), natomiast od jutra bede dawac gripex.
            Na ulotce napisano, ze max 4 na dobe, mysle, ze 2-3 razy dostanie.
            Mi bardzo pomaga, to mam nadzieje, ze jej tez pomoze
            • monika_lwo Re: co na odporność-już chory, ratujcie........ 14.09.04, 10:56
              Nam pomaga Fervex junior, szczególnie na noc jest mu łatwiej oddychać i lepiej
              śpi. Kupiłam Multi Sanostol, moze się trochę dzieciaki wzmocnią. Już sama nie
              wiem co robić, żeby nie chorowały.
          • jonam Re: co na odporność-już chory, ratujcie........ 17.09.04, 18:15
            Hej
            moja Młoda po dwóch dniach już załapała katar. Podleczyłam ją tydzień w domu,
            ale ten tydzień chodziła już do zerówki.
            Zrobiłam jej nalewkę czosnkową, przepis znalazłam na forum o zdrowiu. Daję jej
            to trzy razy dziennie po łyżeczce. Dostaje też Bioaron C.
            Nie wiem jak to będzie dalej,bo Młoda też jest bardzo chorowita i pewnie wiele
            infekcji zaliczy w zerówce, tym bardziej, że nie chodziła do przedszkola.

            Pozdrawiam Aśka.
            • mayrin30 Re: co na odporność-już chory, ratujcie........ 17.09.04, 20:11
              Hej! Mój Paweł tez rocznik 98. Jak poszedł do przedszkola to chorował raz na
              miesiąc - byłam załamana, niby takie drobne przeziębienia ale w domku trza
              odpękać. Latem jego chrzestna przywiozła mi miąższ aloesowy taki do picia - po
              łyżce na wieczór przed spaniem, podziało jak licho. W ciągu następnego roku
              tylko 2 choroby angina przy makabrycznej (nad morzem) zmianie pogody i potem
              jeszcze zimą się przypętało jakieś zapalenie. Jak zaczyna prychać to mu robię
              syrop z cebuli, czosnku i miodu i tak przez 3 dni, no i ten aloesik
              wieczorkiem, za wyjątkiem wakacji i choroby poszły precz.
              • jonam Re: co na odporność-już chory, ratujcie........ 17.09.04, 20:35
                mayrin , a masz może przepis jak ten aloes przygotować do spożycia?
                Pozdrowienia Aśka.
                • mayrin30 Re: co na odporność-już chory, ratujcie........ 17.09.04, 21:17
                  Hej! to nie przpis niestety tylko gotowiec, rozprowadza go firma Forever Living
                  Products Poland chyba dobrze wpisałam smile) sprowadzają ze Stanów takie różności
                  w formie tego miąższu, wtaminek i kosmetyków. Mój ojciec jest fanem aloesu i
                  hodował różne takie kaktusiki (też mnie tym leczył - nalewki brrr i na
                  stłuczenia różniaste) dlatego się dałam namówić. Mają stronkę ww.flpp.com.pl
                  poczytaj napoje aloesowe, mój pija brzoskwiniowy. To jest dostępne w butlach
                  litrowych starcza na jakieś 4 miesiące. U mojego zadziałało a testowałam już
                  Bioaron C, esberitox i jakąś szczepionę w aerozolu do nosa.
                • mayrin30 Re: co na odporność-już chory, ratujcie........ 17.09.04, 21:36
                  Asia jakbyś chciała więcej informacji o tym aloesie to pisz. Mój lekarz
                  nawciskał w Pawła tyle środów uodparniających i nic nie zadziałało. Poprzednia
                  lekarka była zwolenniczką metod naturalnych gł. homeopatii ale po przeprowadzce
                  nie znalazłam takiego lekarza więc pozostał zwykły pediatra. Dziś jesteśmy po
                  kolejnej przeprowadzce i zrobiłam Młodemu tak kontorlnie badanie krwi - nowa
                  lekarka była zdziwiona mocno że nie bierze żadnych witamin. Nie wiem czy to
                  akurat też zasługa tego aloesu ale faktem jest wzrost odporności.
                  • jonam Re: co na odporność-już chory, ratujcie........ 18.09.04, 08:58
                    Mayrin serdecznie dziękuję za informacje.
                    Paulina wzięła już takie mnóstwo specyfików na podniesienie odporności i też
                    nic. Chodzi do zerówki i bardzo chciałabym uniknąć częstego i poważnego
                    chorowania. Jej start przedszkolny kończył się zapaleniami krtani, oskrzeli,
                    ucha itd oraz pobytem w szpitalu.
                    Teraz daję jej Biomarin 570 i zrobioną w domu nalewkę czosnkowo-cytrynowo-
                    miodową. Muszę się tylko dowiedzieć czy te naturalne specyfiki podane razem nie
                    będą sobie wzajemnie przeszkadzać albo co gorsza szkodzić Paulinie.
                    Jeszcze raz dziękuję, życzę zdrowia i pozdrawiam Aśka.
                    • mayrin30 Re: co na odporność-już chory, ratujcie........ 18.09.04, 09:31
                      Nie ma za co. Ale nie podawaj wszystkiego na raz bo sama nie będziesz wiedziała
                      co zadziałało smile
                      Też życzę zdrówka!!!!
        • selin77 Re: wzrost i waga 13.09.04, 16:35
          119 cm, 23 kilo
          Pozdrawiam Grazyna
        • jonam Re: wzrost i waga 17.09.04, 19:04
          Paulina waży 20,00 kg i ma 120 cm wzrostu.
          Jest długa jak miesiąc, a chuda jak wypłata.
    • mamaluna Re: 1998 13.09.04, 22:57
      a moja Ania chodzi do przedszkola juz 4 rok, teraz zerowka, ale wlasciwie nic
      dla corki sie nie zmienilo. Wychowawczyni ta sama od poczatku, jedynie sale
      zmieniaja co roku. Wie, ze to juz szkola klasa zerowa, hehe, ale chyba tego nie
      czuje tak do konca.
      Natomiast zaczela chodzic do szkoly (tam, gdzie za rok rozpocznie nauke), na
      gimnastyke artystyczna.
      Ja to traktuje wylacznie jako dodatkowe zajecia, miejsce gdzie moze sie troche
      wyzyc, cos innego niz chodzenie na hustawki i do piaskownicy po przedszkolu.
      Za rok, jesli bedzie chciala kontynuowac, bedzie utworzona dla tych dziewczynek
      specjalna klasa. Bedzie sie roznila od innych pierwszych klas wylacznie kilkoma
      dodatkowymi zajeciami z wf-wlasnie o profilu gimnastycznym.
      Ja osobiscie bym nie chciala, zeby do takiej klasy chodzila, bo to bedzie cala
      klasa samych dziewczynek, prowadzona az do 6 klasy.
      No ale zobaczymy, moze jej sie znudzi. Jesli zdecyduje, ze chce dalej to
      ciagnac, to oczywiscie zapisze ja.
      • aprze Re: 1998 14.09.04, 11:31
        Witam
        jak narazie Bartek jest zdrowy, daję mu witaminki i czasami witaminę c (15
        kropli) może to go obroni przed chorobami.
        za pare dni będzie uczył się pisać, w domu jak chce to bardzo ładnie ćwiczy.
        gimnastyka artystyczna to ładny sport, bez przemocy. Ewelinka ma 4 latka i jak
        na razie w przedszkolu chodzi na tańce już drugi rok.
        Agnieszka
        • dora31 Re: 1998 14.09.04, 13:29
          Ja Przemkowi podaję witaminę C,no i bierze leki przeciwalergiczne, być może ze
          względu na swoje oskrzela będzie musiał dostać szczepionke uodparniajacą.
          Poza tym od paru dni ma katar i trochę kaszle, ale to pewnie alergia bo mnie
          okropnie swędzą oczy.
          • hanna33 Re: 1998 15.09.04, 23:05
            Witam mamuśki zerówkowiczów.
            Dawno się nie odzywałam, bo mam jakiś kryzys - ciągle zasypiam przed
            telewizorem (chyba podziałało na mnie ranne wstawanie do przedszkola).
            Moja Natusia choć chodzi od 4 lat do tego samego przedszkola, bardzo przejęła
            się rolą ucznia - panie ją chwalą, że jest ambitna, spokojna itp. a mi wydaje
            się, że słucham opowieści o innym dziecku ??? W domu nic nie mogę z nią
            zdziałać - rzuca książeczkami, płacze, że coś jej nie wychodzi - normalnie
            nerwus z niej straszny a do tego gaduła wprost nieziemska!!!

            Waga u Natalki waha się 23-25 kg a wzrost nie wiem jaki, ale raczej zaliczam ją
            do wyższych w swojej grupie.

            Oczywiście katar załapała już po 3 dniach pobytu w przedszkolu (mała Emilka też
            już jest zakatarzona) - daję wapno, kropelki i smaruję maścią rozgrzewającą.
            Niedługo włączę jej znowu BIOARON C - cudnie mi ją uodparnia i działa też na
            poprawę apetytu (bo choć wagowo Natalka jest spora, to mam z nią straszne
            kłopoty z jedzeniem - bywa, że nic nie chce jeść kilka dni - po prostu zero,
            ale ma to od urodzenia, już jako noworodek potrafiła robić sobie dzień diety i
            dokładnie nic nie jadła).

            Ostatnio pytania o sexie ucichły (chyba wie już to co chciała - tłumaczyłam jak
            umiałam i chyba nieźle mi poszło).

            Pozdrawiam wszystkich - Hania mama Natalki(03.09.98) i Emilki (20.05.03)
    • jonam Re: 1998 17.09.04, 17:37
      Witajcie.
      Melduję się w klubie roku 1998 z moją córcią Pauliną 10.01.1998.
      Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla wszystkich
      Aśka.
    • jonam Re: 1998 21.09.04, 17:25
      Hurrrrrrra !!!!!!!!!
      Moja córcia zaakceptowała zerówkę.
      Początek był trudny, bo po pierwszych dwóch dniach była przez tydzień chora.
      Kolejny tydzień było popłakiwanie i strach, a od wczoraj "strachajło nie
      dziubie w pupę".
      Dzisiaj dała mi buzi i pognała na salę do dzieci.
      Jestem strasznie z tego powodu szczęśliwa, bo przedszkola niestety nie
      zaakceptowała.
      Pozdrawienia Aśka.
      • aprze Re: 1998 23.09.04, 11:51
        Moj Bartus tez lubi chodzic do zerówki
        oakaza sie ze ma slaba wymowe i musi spotykac sie z logopeda ale na moje
        szczescie przyjmuje w przedszkolu.
        Agnieszka
      • mayrin30 Re: 1998 23.09.04, 18:40
        To gratulacje Asia - teraz już będzie "z górki".
        Mój mały też zadowolony z zerówki, chodzi do szkoły i żal było mu się rozstać z
        przedszkolem ale zerówka okazała się równie fajnie i to od pierwszego dnia smile
        Pozdrawiam
        • selin77 Re: 1998 23.09.04, 18:52
          Mój Daniel tez bedzie miał spotkania z logopedą. Naszczęście jest bezpłatny w
          przedszkolu. A zerówkę bardzo lubi !!!
          Nieststy jest bardzo .... łobuziakowaty. Zdaża mu sie "bić" dzieci. tzn. nie
          jest taki najgorszy, ale czasem skargi się zdażają.
          Grażyna
          • mayrin30 Stałe zęby 23.09.04, 20:54
            No właśnie - ile Wasze sześciolatki ich mają? Mój ma 2 dolne jedynki, rosną
            górne jedynki i wypadły górne dwójki ale jeszcze nic nie widać, szóstek zero.
            I co dalej??? Lakujecie/lakierujecie swoim pociechom, dajecie fluor czy
            tylko "porządne" mycie???
            • ms78 Re: Stałe zęby 24.09.04, 21:57
              mój Adaś ma narazie tylko jedna jedynke na dole, druga mu wypadła a nowa jeszze
              sie nie przebila.
              mam tylko problem bo ta jedna rosnie mu strasznie krzywo- isc do dentysty czy
              poczekac az sie wyprostuje moze sama??
              • selin77 Re: Stałe zęby 25.09.04, 09:06
                Myśle że powinnas iśc do ortodąty i pokazać tego ząbka.
                Mój Daniel ma jeszcze mleczne ząbki. Zęby ma mocne i zdrowe. i nic z nimi nie
                robiłam oprócz mycia. tylko jak był mały jadł dużo nabiału.
                Jak ostatnio byliśmy u stomatooga bo go bolało dziąsło to powiedzieli nam że
                rosnął mu 6 i ma spuchnięte dziąsła i dlatego sobie przygryza i go boli.
                Jestem ciekawa kiedy wypadnie mu pierwsza jedynka??
                A wy dawałyście coś swoim pociechą za pierwszy ząbek?? Bo do nas to przyjdzie
                pewnie zębowa wróżka smile)
                Grażyna
                • monika_lwo Re: Stałe zęby 25.09.04, 13:17
                  Kamil brał zymafluor i nie ma ani jednego ubytkusmile Od dawna mu jednak nie daje.
                  U nas rusza się dolna jedyneczka i na pewno przyjdzie zębowa wróżka. Kamil nie
                  moze się na nią doczekać. Dzięki niej trochę mniej boi się bycia szczerbatkiem:-
                  )))
                  • dora31 Re: Stałe zęby 26.09.04, 18:59
                    Przemkowi wyszły dwie dolne jedynki za mleczakami. Mleczaki musiał mieć
                    wyrywane nieruszajace. Pani dentystka stwierdziła ,że takie wychodzenie zębów
                    może byc dziedziczne (ja tak niestety miałam) i musimy uważać bo nastepne też
                    mogą tak wychodzić.......do tego okazało się że ma za wąską szczekę i korzenie
                    mlecznych zębów nie rozpuszczaja mu się. Czeka nas teraz ortodonta i pewnie
                    aparat rozszerzający szczękę.......boję się czy te zęby wejdą na swoje miejsce.

                    Przemek też brał przez jakis czas zymofluor, mleczne miał zdrowe i prościutkie.
            • jonam Re: Stałe zęby 27.09.04, 12:22
              Witajcie!!!
              Paulina ma 2,5 szóstki, 2 dolne jedynki - mleczne sobie wybiła , taka zdolna
              kobieta z niej jest smile))), a ja mało zawału nie dostałam.
              Jedynki trochę zachodzą na siebie, dentystka zaplanowała jej konsultację
              ortodontyczną i namawiała Paulinę do jedzenia twardych warzyw i owoców.
              Zaczynają się chwiać górne jedynki.
              Udało mi się trafić z Pauliną do wspaniałej dentystki. Ma podejście do dziecka,
              Młoda nie boi się, nie ma żadnych złych skojarzeń (ja bałam się dentysty
              histerycznie). Szóstki mają być zalakowane jak wyjdą do końca.
              Pozdrowienia Aśka.

              Mam do Was wszystkich małe pytanie.
              Czy możemy zacząć wątek sześciolatków od nowa, bo już stasznie długaśnie się
              zrobiło i długo się otwiera? smile))
              Żyje się raz,
              potem się tylko straszy.
              • selin77 Re: Stałe zęby 01.10.04, 21:47
                Tak jak już pisałam Daniel nie ma jeszcze stałych zębów. nawet mu się jedynki
                nie ruszają.
                A co do nowego wątku to sama nie wiem jest mi to obojętne. Tylko że tu wszystko
                łatwo znaleść, a tak to znowu się wszystko pomiesza. jedni będą tu drudzy tam.
                A co inni na ten temat myślą??
                Grażyna
                • dora31 Re: Stałe zęby 02.10.04, 16:51
                  Byłam z Przemkiem u ortodonty, który stwierdził, że jest nadzieja na samoistne
                  wyprostowanie się zębów, a jak nie to na przyszłe wakacje będzie miał aparat.
                  No i zaczęły mu się ruszać górne jedynki.......ale będzie szczerbatkiem hehe.

                  Czy Wasze dzieci muszą chodzić do logopedy?
                  My jesteśmy zapisani na 14 października, bo Przemek nie wymawia niektórych
                  spółgłosek np.k.

                  Nie wiem czy jest sens otwierać drugi taki wątek, aż tak źle z otwieraniem nie
                  jest, a jak ten nastepny się "wydłuży" to znowu przejdziemy do nowego?
                  Zreszta się dostosuję ......
                  • barbara15 Re:u logopedy 05.10.04, 12:59
                    Tak my chodzimy już od 2 miesięcy. Literka k jest ważna, gdyż wszyscy zwracają
                    na to uwagę. Ja sama poradziłam sobie z prawidłową wymową tej literki. Z innymi
                    było już gorzej. Świetną pomocą w nauczeniu k jest książka pt " Hocki klocki
                    dla każdego i małego i dużego" Wierszyki są tak napisane, że czytając je
                    dziecko świetnie się bawi. Ja z córeczką uporczywie ćwiczymy l i j. To już jest
                    trudniejsze. Mała ma specjalny smoczek do trzymania języka. Do logopedy
                    chodzimy 2 razy w miesiącu, czego ona nie lubi no ale to są ważne sprawy małych
                    ludzi.
                    Co do ząbków to ma już 2 dolne jedynki i wszystkie pozostałe mleczaki. Górne
                    jedynki mocno się trzymają. Sama podawałam zymafluor i efekty widać. Ma bardzo
                    ładne i zdrowe zęby.
                    Pozdrawiam mamy 6 latków.
                    • dora31 Re:u logopedy 09.10.04, 16:55
                      Witam
                      U nas różnica jest prawie 5 lat.
                      Też myślę ,że róznica wieku nie ma tu znaczenia. Mam koleżanke u której między
                      jednym a drugim dzieckiem jest 8 lat i bardzo sobie to chwali.

                      Wiola masz duuuużą pannicę, mój Przemek jest najwyższym dzieckiem w zerówce a
                      ma "tylko" 121 cm......o wadzę to nawet nie wspomnę.....

                      Barbaro15 a jak wygląda wizyta u logopedy, czy możesz być z córeczką w środku?
                      Nam przełożyli wizytę z 14 października na później.
                      • barbara15 Re:u logopedy 11.10.04, 11:41

              • pantera.72 Re: Stałe zęby 02.10.04, 23:21
                Witam po dłuższej przerwie !!!

                Nowy wątek = zbędne zamieszanie. Jestem za kontynuowaniem tego.

                Kacperkowi zerówka się podoba bardzo, zwłaszcza tablica i książka z literkami
                ABC na okładce smile) Zerówkę ma w przedszkolu, więc innych zmian poza wymienionymi
                nie ma.

                Na choroby nie narzekamy, bo nie chorujemy praktycznie wcale. Chyba swoje
                wychorował w żłobku i "wyrobił" sobie odporność, albo pomógł limphozyl albo
                echinacea albo citrosept. Nie wiem co bo praktycznie te preparaty były podawane
                jeden za drugim, albo i nawet razem. Tak zdesperowana byłam smile))
                Aaaa ta szczepionka do nosa IRS 19 też była!

                Co do stałych zębów to Kacperek dorobił sie tylko dolnej jedynki. Na reszte
                czekamy cierpliwie. Jak będzie ich wiecej to wtedy razem z dentystką się
                zastanowimy jak je zabezpieczyć. Fluoru nie podawałam, chociaż miałam taki
                zamiar, bo różne opinie na jego temat słyszałam.

                Pozdrawiam serdecznie !!!
    • jonam Re: 1998 06.10.04, 12:54
      Hej,
      przepraszam wygłupiłam się z przenoszeniem wątku.

      Paulina jest po szczepieniu przeciw gruźlicy i nic się na razie nie paprze.
      Nie jest łatwe unikanie moczenia przy kąpieli, ale trudno muszę jakoś wytrzymać.
      Wczoraj poszła się przebrać po powrocie z zerówki, zachodzę do sypialni za
      jakiś czas, a tam ciuch leżą walnięte na łóżko. Pytam Młodą co to jest.
      " Bo nie wiedziałam co z tym zrobić "
      " Najlepiej wyrzucić do śmietnika " odpowiedziałam wywołując u mojej córki
      dziki atak śmiechu smile)))))))
      • syla33 Re: 1998 06.10.04, 13:06
        > " Najlepiej wyrzucić do śmietnika " odpowiedziałam wywołując u mojej córki
        > dziki atak śmiechu smile)))))))

        Hej, u nas juz ten tekst nie dziala, nawet juz zaczal sie wkurzac jak tak mowie
        do niego.
        Pozdrawiam
        Sylwia i Mikolaj
      • wiola101 Re: Witam 06.10.04, 15:28
        Postanowiłam przyłaczyć się do WAs ponieważ również jestem mamą 6 latki
        urodzoną 03.04.1998. Moja pannica jest typowym upartym Baranem ale bardzo
        uczuciowym. Mierzy 128cm i wazy 30kg. ze wszystkimi ząbkami szóstkami od roku.
        jest bardzo rozwinietym dzieckiem pod wieloma względami a do tego strasznie
        pyskata!! ale uwielbiam ja ponad wszystko. Zauwazyłam że większość waszych
        sześcioletnich pociech ma rodzeństwo. Przyznam że Lenka również często pyta o
        siostre kiedy będzie miała ale czy nie uważacie że to już jest za duża różnica
        wieku. jak to było u WAS?
        • barbara15 Re: Witam 06.10.04, 19:09
          Moja mała jest jedynaczką. Kiedyś pytała dlaczego, ale teraz już jej przeszło.
          Do zerówki chodzi z siostrą mojej koleżanki z którą razem studiowałyśmy -
          kiedyś.
          Czyli tam różnica jest kolosalna. Myślę, że jeśli chcesz mieć kolejne dziecko
          to ta róznica nie stanowi wielkiego problemu.
          Ja postanowiłam mieć tylko jedno.
        • selin77 Re: Witam 06.10.04, 19:12
          hej u nas jest różnicy prawie 6 lat. Daniel ma braciszka który ma 9 miesięcy.
          Ale znam przypadki że różnica jest nawet 10 lat smile) Sama mam brata 10 lat
          młodszego. Więc nic straconego, wieczorkiem miła kąpiel i "do roboty" smile)))
          Serdecznie pozdrawiam Grażyna
    • mayrin30 Stałe zęby 15.10.04, 09:17
      Hej!
      Wczoraj byłam z moim wyrwać mleczka, no i przy okazji była kontrola ząbków.
      Na szczęście są ładne i zdrowe. Ale doktor tak obrazowo opowiadał o próchnicy i
      zgniłych zębach aż mi się niedobrze zrobiło sad(
      Dziewczyny myjcie dzieciaczkom same ząbki chociaż na noc, unikajcie słodyczy i
      lakowanie stałych zabków ponoć działa cuda - to rady doktora, o których
      wszystkie wiemy ale jak koś od czasami przypomni nie zaszkodzi smile))
      Pozdrawiamy
      • selin77 Re: Stałe zęby 15.10.04, 10:57
        Mój Daniel cały czas wszystkie ząbki na swoim miejscu.
        Żaden się nawet nie rusza.
        No i oczywiscie zęby myje sam !! Nie ma mowy żeby mu pomóc.
        GRazyna
    • dora31 Proszę przeczytajcie! 16.10.04, 16:55
      www.lachman.pl/michalina/#Dzieci
      • selin77 Re: Proszę przeczytajcie! 16.10.04, 21:57
        Brak mi słów. Czy znasz tą rodzinę osobiscie?
        Ja niestety mam taką sytuację w dalekiej rodzinie sad(
        Grażyna
        • dora31 Re: Proszę przeczytajcie! 17.10.04, 17:10
          Osobiście nie znam , ale byłyśmy razem na prywatnym forum (tam są linki ).
          Ona jest tylko kilka dni starsza od mojego Kamilka.....
          Proszę prześlijcie tą stronę www.lachman.pl/michalina/#Dzieci znajomym,
          bo tu każdy grosz jest ważny.
          Niedługo będzie artykuł w Super Expressie.

          Selin trzymam kciuki żeby u Ciebie w rodzinie wszystko dobrze się skończyło.
          Dokładnie wiem co ta choroba może zrobić...parę dni temu minęła rocznica
          śmierci mojego taty..............
          • jonam Re: Proszę przeczytajcie! 19.10.04, 13:15
            Na pewno wpłacimy.
            Linka wyślę znajomym.
            Zdrowia życzę Wszystkim, bo to najważniejsze.
            • agaaga77 witam:) 19.10.04, 13:37
              rowniez jestem mama 6-latki, Karolinka ur. sie 27/02, ale chodzi juz do 1
              klasy, zerowke zaczela w szkole rok wczesniej i tak zostalo - poszla dalej z
              grupa
              mierzy 128cm i wazy 24kg
              co do zabkow - szostki sa wszystkie, poza tym dolne jedynki, gorne jedynki lada
              dzien wypadna; poza tym nie ma jednej dolnej dwojki, ale ona nie chce jakos
              rosnac juz od 3 m-cy...
              niestety mimo wszelkich staran ma dziedzicznie slabe zeby stad i ubytki - dwa
              wypelnione a dwa zostawione otwarte po czyszczeniu

              co do Michalinki - link rozeslany

              pozdr.
              agnieszka
              • syla33 Re: witam:) 19.10.04, 22:02
                Witam,
                dawno nic tu nie pisalam, ale juz nadrabiam. Miki od miesiaca walczy z
                zapchanym nosem i przerazliwym kaszlem. Zadne syropy ani tabletki mu nie
                pomagaja, (caly zeszly rok tez taki byl), podejrzewamy ze to zatoki. W sobote
                odezwalo sie ucho, pozyczylam od znajomej lampe do naswietlania (firmy zepter)
                i w koncu widze jakies efekty. Kaszel z mokrego przeszedl w suchy i juz nie
                jest tak bardzo meczacy, nos zaczal sie oczyszczac i w koncu cos mozna z niego
                wydmuchac. Czy ktos z was uzywal takiej lampy? A jesli tak to jakie macie an
                ten temat zdanie?
                W sobote zauwazylam u niego, ze dolna jedynka stala wyrosla mu za zebem
                mlecznym, no i wczoraj wyladowal na fotelu u dentysty. Wyrwal mu dwa zeby
                (jedynke i dwojke)i wiecie co przez godzine byla cisza bo nie mogl nic mowic
                (chociaz i tak probowal z gazikiem w buzi). Jest strasznym panikarzem i jeszcze
                nc nie mial robione a juz plakal i sie bal *tak samo bylo z ta lampa- bolalo go
                to naswietlanie), ale bedzie sie musial do tego przyzwyczaic bo chyab bedzie
                kolejne rwanie zebow.
                Pozdrawiam
                Sylwia
                • monika_lwo Re: witam:) 20.10.04, 13:08
                  Cześć dziewczynysmile
                  A mój kamil już 2 raz na zwolnieniu. Juz sie martwię, bo będzie miał
                  zaległosci, strasznie dużo się uczą. To już w zasadzie 3 choroba i ja już mam
                  dosć. Kamil zaraża wszystkich i mamy w domy szpital, najgorzej, ze Natalka też
                  choruje;-(
                  Co do logopedy, to chyba mówi poprawnie, jak się nie pieści, zeby upodobnić się
                  do siostrysmile
                  Zeby jeszcze nie wypadły, ruszają się 2 dolne. chyba przejdę się do dentysty,
                  bo zaczełam się bać jak moga wyrosnac obok drugiesmile Coś mu długo się ruszają i
                  nic. A już na zębową wróżkę i pieniążki pod poduszką doczekać się nie mozesmile))
                  Ubranka kupuje mu na 134cm, ogromniasty jest!!! A wazy 26kg.
                  A co dajecie na uodpornienie dzieciaczków, moze coś ktoś poleci, chodzi mi
                  głownie o wirusówki???
                  • monika_wroclaw Re: witam:) 20.10.04, 13:33
                    Witam

                    Mój Alek waży 19kg i ma 118cm, ma wszystkie ząbki mleczne, jeszcze żaden się
                    nawet nie rusza, wszystkie są zdrowe, jak był mniejszy brał regularnie
                    Zymafluor, teraz jak nam się przypomni to też bierze po wieczornym myciu.

                    Alek w zasadzie nie odczuł żadnej różnicy, bo chodzi do przedszkola już czwarty
                    rok, zmieniła mu się tylko jedna pani. Nie mógł się tylko doczekać kiedy
                    wszystkie dzieci będą miały już książki, żeby móc zacząć pracować z nimi. Tak
                    jak pisałam Alek potrafi czytać już prawie od roku, sam się nauczył. Teraz to
                    już sam czyta książki, zwłaszcza komiksy. Ale ponoć jest bardzo pilny na
                    zajęciach, mimo że większość dzieci dopiero poznaje literki.
                    I ma bardzo rozwiniętą wyobraźnię ( czasami nawet za bardzo ).

                    W domu mam z nim problem bo zrobił się niegrzeczny, pyskuje i wszystko mu nie
                    pasuje, mam nadzieję, że wkrótce mu to przejdzie....

                    Jeżeli chodzi o odporność to ogólnie jest OK, ale jak Alek był mały to bardzo
                    często się zarażał i wtedy lekarka przepisała mu biostyminę ( to jest taki lek
                    uodparniający z aloesu ), brał to przez 3 miesiące, codziennie rano przed
                    śniadaniem i bardzo pomogło. Teraz co roku ja wyjeżdżam z dziećmi na całe
                    wakacje nad morze i pewnie dzięki temu nie chorują, a jeśli już to tylko się
                    przeziębiają i szybko im przechodzi.

                    Dowiedzieliśmy się już, że bedziemy mieli drugą córeczkę, czyli tak jak
                    chciałam smile

                    pozdrawiam serdecznie
                    • monika_lwo do monika_wrocław 20.10.04, 16:42
                      Gratuluję drugiej córeczki, ja też zawsze chciałam mieć dziewczynkę i udało się
                      za drugom razemsmile
                      U nas biostymina odpada, bo Kamil jest alergikiem, więc aloes być nie moze.
                      A co do grzecznosci, to odkąd poszedł do zerówki to jakby mu wyrosły rogi i
                      ogonek. Zrobił się pyskaty, złosliwy i też nic mu nie pasuje. Być moze taki
                      wiek, wpływ przedszkola albo ząbkowaniesmile))
                      • barbara-stan Szczepionka przeciw gruźlicy. 20.10.04, 17:21
                        U mojej córki nie wygląda to ładnie, a poza tym ciągle boli ją to miejsce.
                        A Wasze dzieci?
                        • dora31 dziękuję za rozesłanie... 20.10.04, 18:07
                          ....wiadomości o Michalince. Tak na marginesie czuję się już troszkę lepiej i
                          być może na jakiś czas wyjdzie do domu.
                          A wczoraj był artukuł w Super Expressie.
                          Przemek zrobił śliczną laurkę dla Michasi i nie może się doczekać kiedy ją
                          wyślemy.

                          Jak juz wcześniej pisałam Przemek też miał podwójne zęby, ale muszę powiedzieć
                          że prostuja się. Lepszy efekt będzie jak wypadną dolne dwójki.

                          no gratuluję drugiej córeczki!!!!!!!

                          Na uodpornienie moje dzieci brały Bioaron C, elocom, a także lymphozil
                          (homeopatyczne).
                          My na szczepienie jedziemy jutro, ale nie wiem jak z tym będzie bo okropnie
                          kaszle (zresztą tak jak i jego braciszek)....chodź niby alergia nie jest
                          przeciwskazaniem do szczepienia.....zobaczymy!!!!!!!!!

                          pozdrawiam
                        • jonam Re: Szczepionka przeciw gruźlicy. 21.10.04, 11:43
                          Paulina ma dość sporego czerwonego bąbla, ale jest on suchy, nic się nie sączy.
                          Nawet złuszcza się z niego naskórek. Boli ją tylko gdy naciśnie niechcący to
                          miejsce.
                          Teraz już nie zwracam takiej uwagi aby tego nie moczyć, ale przez 2 tygodnie
                          przestrzegałam tego bardzo rygorystycznie.
                        • jonam Re: Szczepionka przeciw gruźlicy. 22.10.04, 09:58
                          Ha ha ha
                          wczoraj pochwaliłam jak to ładnie wygląda, a wieczorem okazało się, że podeszło
                          ropą i już nie jest tak ślicznie. Znajoma pielęgniarka, która szczepiła Paulinę
                          mówiła, że goi się długo i paskudnie. Może tak ma być ?
                          • monika_lwo Co wymagacie od swoich dzieci? 22.10.04, 10:19
                            Jestem ciekawa czego można wymagać od 6 latka. Czy np. ścielą po sobie łóżka,
                            czy odkurzają? Mój ścieli łóżko, ale strasznie tego nie lubisad Co do
                            odkurzania to dzisiaj strasznie nakruszył ciastkami i miał po sobie odkurzyć.
                            Ja wchodzę do pokoju a on leży na podłodze, odkurzacz włączony i wsadza
                            okruszki do odkurzacza rękami, myślałam, ze skonam ze śmiechu. Czy chodzą już
                            Wasze dzieci same do sklepu po jakieś drobne rzeczy. My mamy sklepik pod domem,
                            więc Kamil pieknie robi zakupy (oczywiscie drobne). A Wy czego wymagacie od
                            Waszych dzieci?

                            A u nas szczepionka na gruźlice była skontuzjowana przez siostrę i strasznie
                            sie babrała. Już jest dawno zagojona, ale ładna nie jest i chyba już nie będzie.
                            • jonam Re: Co wymagacie od swoich dzieci? 22.10.04, 15:20
                              W wymaganiu chyba nie jestem najlepsza. Paulina nie ma jakiś stałych obowiązków.
                              Bezwzględnie sprząta zrobiony przez siebie bałagan i sprząta swój pokój z
                              bałaganu.Reszta należy do nas.
                              Lubi mi pomagać i często robi coś ze mną, szczególnie w kuchni.
                              Po zakupy nie wysyłam, bo daleko i bałabym się jej szalonych pomysłów.
                              • selin77 Re: Co wymagacie od swoich dzieci? 22.10.04, 17:46
                                Szczepionki jeszcze nie mielismy, ale juz pora iść. Tylko że ja pracuje i muszę
                                specjalnie brać na ten dzień urlop.
                                Co do sklepu to sam nie chodzi. Mieszkamy na 9 piętrze i sklep mamy za uliczką.
                                Ale ja nieraz czekam przed sklepem i Daniel sobie jakies słodycze sam wybiera i
                                potem płaci.
                                A co do obowiązków, to Daniel sam ścielił łóżko ale jakoś mu teraz popusciliśmy
                                ( nie ma rano tyle czasu) i już go nie ścieli. No i staramy się żeby sprzatał
                                po sobie zabawki.
                                Grazyna
                                • mayrin30 Re: Co wymagacie od swoich dzieci? 22.10.04, 18:11
                                  My na szczepienia za tydzień idziemy.
                                  Co do wymagań to Pawciu sprzata swój pokój (bez ścielenia bo to zmemłanie a nie
                                  ścielenie a i tak rano grzebie się potwornie), pomaga przytargać zakupy, wynosi
                                  po sobie naczynia po jedzeniu i to by chyba było na tyle.
                                  A powiedzcie mi czy Wasze pociechy wiążą same buty? Mój nauczył się w zeszłym
                                  roku w przedszkolu, no nie obyło się też bez dodatkowych ćwiczeń w domu. Teraz
                                  chodzi do zerówki do szkoły i jest strasznie dumny bo wiąże buty kolegom,
                                  którzy nie potrafią smile Większość dzieci chodzi w butach na rzepy i mamy też
                                  patrzyły zdziwione - mówiły że u w ich przedszkolach były problemy z wiązanymi
                                  butami. A tak z ciekawości jak jest u Was?
                                  Pozdrawiamy
                                  • selin77 Re: Co wymagacie od swoich dzieci? 22.10.04, 21:08
                                    Daniel tez nie potrafi niestety wiązać sznurowadeł sad( Chyba czas go nauczyć.
                                    I ma buty na rzepy smile)
                                    Grażyna
                                    • dora31 Re: Co wymagacie od swoich dzieci? 23.10.04, 16:37
                                      Moje dziecią ma sprzatać po sobie bałagan-szczególnie porozrzucane zabawki w
                                      swoim pokaju (choć różnie mu to wychodzi),nieraz rozkłada swoje łóżko.
                                      Sznurowadła umie wiążać, chodź oczywiście woli rzepy.
                                  • jonam Re:Do mayrin30 - ważne 23.10.04, 20:55
                                    Mayrin bardzo proszę, zajrzyj do poczty.
                                    Wysłałam do Ciebie pytanko i bardzo mi zależy na odpowiedzi od Ciebie.
                                    • mayrin30 Re:Do mayrin30 - ważne 25.10.04, 08:39
                                      Masz odp. na @
                                      Pozdrawiam
                                      • mayrin30 ALERGIE 25.10.04, 12:53
                                        Cześć dziewczyny!
                                        Mój mały nie jest alergikiem ale dziecko koleżanki było faszerowane
                                        antybiotykami prawie przez 3 lata bo lekarz rodzinny też leczył na zapalenie
                                        oskrzeli. Okazało się że mały jest uczulony na kurz i roztocza. Jeździli z nim
                                        na odczulanie raz w miesiącu i efekty są super. Zapytałam ją o nazwę
                                        szczepionki, która wybrała ich alergolog - nazywa się NOVOHELISEN DEPOT - może
                                        którejś się przyda.
    • jonam Re: 1998 21.10.04, 11:55
      Cześć
      moja Młoda też na chrobowym, zapalenie zatok. Dobrze, że nie ma gorączki i
      całej reszty efektów specjalnych. Ale niestety jedzie na antybiotyku.
      Na domiar szczęścia rodzinę trawi rotawirus i boję się, że Paulina też go
      złapie i kolejny tydzień spędzi w domu.
      Ostatnio wyrwała sobie górną jedynkę. Kiwała się już bardzo mocno, ale wypaść
      nie chciała. Młoda jej pomogła, a potem ze łzami w oczach wpadła do łazienki,
      bo krew leciała z dziąsła.

      Zerówka nie wpłynęła na jej zachowanie, bo ona od zawsze była
      dzieckiem "charakternym" ( koziorożec ). Wiem tylko, że w przedszkolu jest
      cicha i spokojna smile))
      Zdrówka wszystkim życzę
      • dora31 Re: 1998 21.10.04, 12:20
        Przemek był dzisiaj zaszczepiony....kaszel jest jednak na podłożu alergicznym.
        Lekarz rodzinny jednak albo nie chce albo nie potrafi pomóc moim dzieciom ,
        które kaszlą już od kilku tygodni....ani syropy ani antybiotyki nie pomagają.
        Leki alergiczne , które biorą juz od bardzo dawna też mało pomagają, a
        alergolog dopiero za tydzień............

        Czy jest tu tez jakieś dziecko alergiczne?
        • monika_lwo Re: 1998 21.10.04, 14:41
          Kamil właśnie jest strasznym alergikiem. Wydaje mi się, ze z roku na rok jest
          coraz gorzej. Od września ciagle choruje, kaszel to normalka. Jednak oststnio
          nawet antybiotyk nie pomógł i w nocy tak kaszle, ze az się dusi. Ja już nie ma
          pojecia co robić. Podobno syrop homeopatyczny Malia jest dobry, próbowaliście?
          Ja chyba zaraz polece do apteki, bo juz jestem w stanie rozpaczy.
          Tym razem ani Eurespal, ani ACC, ani Ventolin, nic nie pomaga... Ręce opadają.
          i jeszcze mam pytanie, czy ktoś z Was podawał dzieciom Rhinallergy
          homeopatyczny lub szczepionkę Broncho Vaxin (albo jakos tak)? Muszę coś
          znalesc, co go trochę uodporni, bo same witaminy nic nie dają niestety a
          ziołowych nie moze.
          • jonam Re: 1998 21.10.04, 19:46
            Ja dawałam Paulinie Broncho Vaxom, ale trudno mi powiedzić czy to coś dało.
            Choruje, ale z drugiej strony może chorowałaby bardziej?
            Teraz przerzuciłam się na naturalne środki, ale pewnie Twój mały alergik nie za
            wiele może brać ziółek?
            • monika_lwo Re: 1998 21.10.04, 20:06
              No właśnie, nie moze nic ziołowego. Próbowałam z echineceą i bioaron c brałsmile
              Po Hedeliksie wymiotował, aż sie lekarka zdziwiła. Niestety już sobie darowałam
              dalsze próby z ziołami, bo się boję. Tylko w takim razie co powinnam robić,
              powiem szczerze, ze nie bardzo wierzę w sama homeopatię. Moze jako pomoc przy
              innych lekach jest ok, ale sama u nas nie bardzo skutkowała. Zobaczymy, moze w
              koncu nam sie jakos uda z tego wyjśćsmile
              • kopytko1 Re: 1998 22.10.04, 14:38
                Ja tak na szybko,mój Tomi tez jest alergikiem.Dawałam rok temu broncho vaxom
                który guzik z pętelką dał,może tylko nieco uszczuplił mój portfel.Bo za każdym
                razem (3 razy przez 10dni) jego rekacja na to była taka że chorował i oczywiście
                kasa szła na leki Eurespale i wszystkie inne świństwa.Już miałam dość
                serdecznie,ciągle kaszel,nocy również i wogóle,makabrasad Aż w końcu kiedy 3
                migdał został "wylecozny" bo też mieliśmy z tym problem(dawałam Lyphomyosot N)
                pokusiłam się na zioła.I cud! Chłopakowi jak ręką odjął.Sa to ziola na gorne
                drogi oddechowe ojca grzegorza sroki.Polecam szczerze.
                Co do obowiazkow...hmyyy ma zachowac wzgledny lad na swoim biurku,w zabawkach no
                i czasem idzie do sklepu.Sorki ze bez polskich znakow ale mam tu maego ssaka
                ktory nie daje pisac...
                Pozdrawiam,Ewa

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
    • selin77 Na co uczulone są wasze dzieci??? 22.10.04, 18:09
      Hej mój Daniel bardzo mi chorował do 4 roku życia. Potem wylądowalismy u
      Immunologa i on dopiero zlecił kompleksowe badania które wykazały że Daniel
      jest uczulony ma mleko krowie. Bylismy wcześniej u Alergologa ale on zrobił
      tylko testy skórne wziewne a pokarmowych nie, i powiedział ze Daniel jest
      zdrowym dzieckiem !!!!!! chorował wtedy co 3 tygodnie antybiotyk. Nie miał
      zadnej wysypki tylko nie miał odporności i ciągle chorował. dlatego żaden
      lekarz nie wpadł na to że to jest uczulenie na mleko. A Daniel uwielbiał mleko
      i serki waniliowe. Teraz pija mleko sojowe (naszczęście mu smakuje)
      Dostaje w zimę tran, na wzmocnienie. i codziennie Aleric pół tabletki.
      I od roku wogóle nie choruje, czasem malutkie przeziębienie. smile))
      Grażyna
      • aprze Re: Na co uczulone są wasze dzieci??? 22.10.04, 18:25
        To okropne, że tyle dzieci jest uczulanych.
        Bartek też jest alergikiem na pióra i czekolade a bardzo ją lubi. Kiedyś też
        strasznie kasłał w nacy i okazało się, że poduszka jest puchowa.Badania wyszły
        dobrze a on ma krostki na pupie takie szorstkie i nie wiem od czego.
        Agnieszka
      • dora31 Re: Na co uczulone są wasze dzieci??? 22.10.04, 18:31
        Przemek od niemowlęctwa ciągle chorował, przeważnie oskrzela. Doszło do tego,
        że zapalenie oskrzeli miał kilka razy w tygodniu....lekarz rodzinny oczywiście
        nie wiedział co jest i tylko faszerował dziecko antybiotykami. Na własną rękę
        zrobiłam mu badania i poszłam prywatnie do alergologa.....okazało się że
        Przemek ma dość silną alergię na pyłki traw, pleśnie (a jesienia jest ich
        najwięcej), rotocza itd...no i niestety początek astmy. Przez 2 lata ciągle
        brał sterydy i inne leki.
        Niestety okazało się że i Kamilek jest alergikiem. Z nim przeszliśmy koszmar,
        bo miał nietypowe objawy alergii m.in. wymioty, gorączka, biegunki, przestał
        siedzieć, chodzić, zanik napięcia mięśniowego....nie zliczę ile razy był w
        szpitalu..............
        Okazało się ,że nietolerował żadnego pokarmu, a objawy potęgowała zatrważająca
        niska odporność.........wziewnych testów nie miał , ale kaszle w tym samym
        czasie co Przemek.

        We wtorek pędzimy do lekarza, bo noce są okropne.
        Z leków na odporność Kamil tolerował lymphozil- homeopatyczny.

        pozdrawiam
        • dora31 Re: Na co uczulone są wasze dzieci??? 22.10.04, 18:33
          aprze a spróbuj nawilżać mu skórę kremem
          • aprze Re: Na co uczulone są wasze dzieci??? 24.10.04, 15:29
            Bartuś ma specjalną mać i po tym mu przechodzi, pare dni spokoju potem znowu coś
            zje i na wieczur pupa znówch sucha i szorstka. A może mu smarować przez cały czas?
            Aga
        • aprze dora31 24.10.04, 15:35
          Nawet nie sądziłam, że alergia może się w ten sposób objawiać. Szkoda dziecka,
          że łykał tyle antybiotyków. Moja Ewelinka co roku w IX-X dostaje zapalenia płuc.
          Jakoś w tym roku nie. Przeczytałam co ty napisałaś i zastanawiam się czy może
          Ewelinka nie jest uczulona.
          Życzę twoim dziecią dużo zrówka
          Aga
          • dora31 do aprze 24.10.04, 17:33
            A jakie masz kremy? Sterydowe?
            Przemek i Kamil mieli taką szorstką skórę- Przemek na poślaskach, Kamilek na
            ramionach- z poczatku smarowaliśmy kremami sterydowymi....fakt szybko
            schodziło, ciągle jednak nie można było stosować (mogą zostawiać plamy itd),
            lepsze efekty są przy ciągłym (codziennym) natłuszczaniu skóry kremami
            niesterydowymi.

            Alergia może mieć duuuuużo objawów, nieraz sami lekarze od razu nie potrafią
            stwierdzić od razu czy to alergia......jak w przypadku Kamilka.
            U nas wrzesień i październik to ciągłe kaszle ( mnie to tego swędzą oczy
            brrrr), bo rozpoczyna się sezon grzewczy (roztopcza),a poza tym większa jest
            wtedy wilgoć a co z tym idzie więcej jest pleśni.
            A czy Ewelinka ma jakieś inne objawy, bo ogólnie są to "m-ce chorób".....

            serdecznie pozdrawiam
            • aprze Re: do aprze 28.10.04, 11:09
              Witam
              czy kremy niesterydowe można kupić w sklepie czy aptece?
              Jak włączą kaloryfery to u nas w mieszkaniu z samego początku jest wilgoc a
              Ewelinka po 2-3 dniach dostaje zapalenia płuc. W tym roku ogrzewanie jest
              włączone ale u nas nie działa bo są zapowietrzone grzejniki i niunia nie
              chorowała. Zostało pare dni do końca października a w tym okresie to ona już
              była chorowała lub po.
              zyczę zdrówka
              Aga
    • jonam Re: 1998 26.10.04, 12:34
      Cześć dziewczyny,
      mój mąż jest alergikiem, Paulina też wykazywała na testach skłonności, ale na
      razie typowych objawów nie ma. Mam ją obserwować.

      Koszmarnie paprze się jej szczepienie gruźlicy. Cieknie z niego ropa i bez
      plastra ani rusz. A z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że pod plastrem gorzej
      się goi. Nie wiem co powinnam z tym zrobić.

      Młoda po chorobie poszła wczoraj do zerówki i od nowa mam poranne płacze przed
      wyjściem. Odzwyczaiła się przez tydzień siedzenia w domu. Obawiam się, że z
      takim negatywnym nastawieniem psychicznym znów wpadnie w spiralę chorób.
      Już nie wiem jak mam jej tłumaczyć, że to tylko 4,5 godziny, że dziecko musi
      się w końcu oddzielić od mamy, że nie wolno jej tak płakać, bo ja nie wyjeżdżam
      na rok, że ma w zerówce bardzo fajne koleżanki, które lubi i one ją lubią, że
      jest wesoło i nie nudzi się ........
      To zdaje się nie mieć końca. Chodzi już prawie dwa miesiące, a rozstanie się ze
      mną to ciągle problem.
      Trzymajcie się ciepło i zdrowo.
      • kopytko1 Re: 1998 26.10.04, 13:31
        Hej,moj Tomi jest uczulony na mleko krowie,orzechy i cytrusy i nie wiem co tam
        jeszczesad W sumie 2 razy miał robione testy skórne które nie wykazały
        niczego,buuu U nas objawia się wysypką okropnie swedzącą,takie suche
        palcki,czasem nawet są to krosteczki np na udach wewn.,ma tego pełno na
        łydkach,udach,pupie i na boczkach i nawet na rękach,w sumie chyba tylko na buzi
        mu nic nie wychodzi.Do tego walczyliśmy z 3 migadałem,nos wiecznie jest
        przytkany,kicha dość często,codziennie.Ogólnie mam dość wszystkiegoi alergologów
        i alergii.
        Bardzo często zapada na infekcje gardła,oskrzeli.Mieliśmy ostatnio anginę
        ropną.Do zerówki natmiast chodzie bardzo chętnie,nie może nigdy się doczekać
        kolejnego dnia.
        Szczepienia jeszcze nie było.
        Mam natomiast inny problem,młody nie może wieczorem zasnąć.Tato czyta mu książę
        potem ja i Adaś(17m) idziemy do łóżka i usypiam Adasia.Ten zasypia,przekładam go
        do łóżeczka i wychodzę.A Tomi potrafi leżeć nawet 1,5 h i nie zasypia.Martwi
        mnie że się nie wysypia.O ktorej Wasze dzieci chodza spac?

        Ewa
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
        • selin77 Re: 1998 26.10.04, 22:18
          Daniel jest przyzwyczajony po dobranocce sie wykapać, potem kolacja, ścielenie
          łóżka i tak po 20,00 około 20,30 kładzie się. Zazwyczaj ja muszę się do niego
          przytulić smile)) i po tym usypia juz ładnie. Sam zasypiał ale jak pojawił się
          młodszy brat Danielka - Krzys ma teraz 10 miesięcy, to Daniel zaczał się
          domagac więcej uwagi smile)
          musimy jak najszybciej iść na to szczepienie, póki jest zdrowy smile)
          Grażyna
        • jonam Re: 1998 27.10.04, 09:12
          Zasypianie Pauliny to koszmar.
          Od urodzenia zasypia około godziny 22 - 23. Teraz jak chodzi do zerówki to
          robię cuda aby zasnęła wcześniej, ale nie zawsze się udaje. Nawet jak zgaszę
          wcześniej światło i zarządzę spanie, to Młoda i tak leży i patrzy w sufit.
          Pomijam już kwestię tego, że trzeba się przy niej położyć aby zasnęła. Sama
          zasypia tylko w wyjątkowych sytuacjach.
          • kopytko1 Re: 1998 27.10.04, 09:30
            No to trochę mnie pocieszyłyście z tym spaniem.Ale wiecie zastanawia mnie
            coś,jak młody był chory i tydzień siedział w domu(zaznaczam że w dzień był
            nadaktywny,nie miał temperatury itp) to zasypiał szybko,razem z młodszym
            bratem.A jak tylko poszedł do zerówki to historia powraca.Nie kumam czy w domu
            się nudził i z nudów zasypiał czy co?
            Ja kolację podaję przed wieczorynką albo na wieczorynce,po bajce idzie się
            kąpać(szaleństwo wannowe),potem tatuś mu czyta książkę no i potem lulu,jest
            wtedy godz. 20:30...
            My też musimy iść na szczepieniesad Już się boję...

            Pozdrawiam,Ewa

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
            • dora31 Re: 1998 27.10.04, 17:08
              Przemek od urodzenia potrzebował mało snu (wrrrrr w przeciwieństwie do swojej
              mamy)....i tak mu zostało.

              Dorota mama Przemka (9 luty 98) i Kamilka (2 wrzesień 2002)
              • aprze Re: 1998 28.10.04, 11:23
                Mój Batuś też ma problem z zasypianiem, leż 1-2 godz. światła pogaszone.
                Ewelinka zasypia szybko, zamyka oczy i prawie od razu śpi.
                Aga
      • selin77 Testy psychologiczne 27.10.04, 19:07
        Czy wasze dzieci miały testy psychologiczne sześciolatków czy coś takiego ??

        U nas w przedszkolu były takie tesy, dla wszystkich których rodzicie się
        zgodzili. No i niestety Daniel nie wypadł zbyt dobrze... Musimy troszkę
        popracować nad jego koncentracją i posłuszeństwem. Okazało się że w przedszkolu
        jak wszytkie dzieci uczyły sie np. jakiegos wiersza Daniel uciekał do zabawek
        albo pod stół aby się schować i za żadne skarby nie chciał przyjść do dzieci.
        Straszne co???
        I pani psycholog dała mi pare wskazówek, jak z nim postępować. Musi się zmienić
        bo inaczej nie przyjmą go do pierwszej klasy sad(( Na szczęście mamy jeszcze
        troszkę czasu na poprawe zachowania...
        Grażyna
        • jonam Re: Testy psychologiczne 28.10.04, 19:47
          Jeszcze nic takiego nie było, ale u Pauliny w zerówce co trochę zjawiają się a
          to pedagog, a to pielęgniarka, a to logopeda, więc może wszystko przed nami.
          Prawdę powiedziawszy chciałabym , aby Młoda przeszła takie testy.
          • selin77 Re: Testy psychologiczne 29.10.04, 22:10
            Po pierwszej wizycie u psychologa widze bardzo dużą poprawę u Danielka. W
            przedszkolu zaczął naprawdę się uczyć i codziennie miałam pochwałe od pań. Aby
            tak dalej smile) Tylko co chwilka jakies nagrody trzeba wymyslac... smile)
            Grazyna
            • barbara15 Re: Testy psychologiczne 04.11.04, 18:48
              W naszej zerówce nie było testów, pielęgniarki także nie było. Z relacji mojej
              córki dowiedziałam się, że był pan policjant i pani Danonek.
              Na tablicy ogłoszeń wisi informacja o badaniach mowy u 6 latków.
              Może później będzie coś takiego. Zauważyłam też, że do psychologa kieruje
              nauczyciel.
              Osobiście jestem bardzo zadowolona z rytmiki. Dzieci znają już prawie 8
              piosenek z układem tanecznym. Super tak sobie popatrzec co one potrafią.
              • dora31 Re: Testy psychologiczne 05.11.04, 19:31
                U nas nie było takich testów.
                A czy Wasze dzieci maja w zerówce języki obce,Przemek ma niemiecki, bo w szkole
                też jest niemiecki. Poza tym ma rytmikę.
                Ogólnie jestem zadowolona że wybralismy to przedszkole, bo w porównaniu do
                innych w naszym mieście jest naprawde super!!!!!!!

                W poniedziałek mamy wizytę u logopedy.
                • kopytko1 Re: Testy psychologiczne 05.11.04, 21:23
                  U nas też testów nie było(wrocław) Tomi ma angielski(dodatkowe zajęcia odpłatnie
                  25zł 8 zajęć/mies) Rytmika też jest,są też inne
                  zajęcia(teatralne,muzyczne,plastyczne) Jest logopeda,i był pan Danonek.
                  Był też policjant,co roku chyba przyjeżdża straż pożarna,są wycieczki do
                  teatru,muzeum.Mają spotkania z muzyką,teatrzyki i dużo innych rozrywek.
                  A co wasze dzieci przerabiają w zerówce aktualnie,jakie mają książki?U nas jest
                  Wesoła Szkoła,rok temu było ABC...
                  Pozdrawiam,Ewa
                • jonam Re: Testy psychologiczne 07.11.04, 12:30
                  U nas w zerówce jest angielski i rytmika jako zajęcia dodatkowe, a co za tym
                  idzie płatne, ale cena całkiem przyzwoita. Rytmika za 9,00 zł, angielski
                  20,00zł.
                  Paulina ma książkę MAC Edukacja Sześciolatek. Jest tego kilka części.
                  Przeglądałam ją, jest całkiem sensowna.
                  Poza tym Paulina ma wspaniałą Panią.
                  • selin77 Re: Testy psychologiczne 07.11.04, 19:00
                    U nas rytmika kosztuje 22 zł, a dziewczynki maja jeszcze tańce i inne takie...
                    GRazyna
    • selin77 Re: 1998 06.11.04, 15:29
      U nas jest angielski, niestety Daniel chodzi bardzo niechętnie sad( koszt 25 zł.

      U nas są książki Redakcja MAC "Moje 6 lat"
      Przerabiają juz 2 część.

      Grazyna
      • dora31 Re: 1998 07.11.04, 18:59
        U na jest Wesoła szkoła, a zajęcia dodatkowe są (na razie) za darmo!!!!!
        • barbara15 Re: 1998 07.11.04, 19:49
          W naszej zerówce dzieci mają 5 książek + wycinanki. Ponieważ miałam je tylko 1
          dzień nie pamiętam tytułu, ale ich zawartość zaciekawiła nas obie.
          Dzieci mają angielski do którego także będą książki ( składaliśmy się po 28zł )
          Język angielski jest lubiany przez dzieci, cały czas słyszę o pieczątkach,
          które każdy może sobie wybrać. Cieszy mnie, że mała chce się go uczyć.

          Nadal jednak są w pierwszej książce, czy aby zdążą je przerobić?
          • agnieszka33 Re: 1998 08.11.04, 10:57
            czesc, jestem tu nowa, ale chętnie pogadam z wami, mam Kubusia urodzonego
            18.05.1998 i tez robi teraz zerówkę w przedszkolu. Dajcie mi czas to spróbuje
            przegryźć się przez te wszystkie posty. Jestem z Krakowa, a moją trójeczkę
            (niestety) możecie obejrzeć na zdjęciach. Szczerze powiedziawszy z Kubusiem mam
            najmniej problemów. Właśnie skończył 1 książeczkę(też maja 5) ale nie Wesołą
            szkołę. Na razie pa.
            • dora31 Re: 1998 09.11.04, 19:23
              Witaj agnieszko33. A ile mają Twoje pozostałe pociechy?

              U Przemka w przedszkolu już jakiś czas temu skończyli pierwszą książkę.
              Wczoraj bylismy u logopedy, wizyta trwała ponad godzine, no i do domu mamy
              mnóstwo ćwiczeń......oj duuuużoooo ćwiczeń i czaaaaasuuuu będzie wymagała nauka
              prawidłowej wymowy.
              Ostatnio moje dzieci cos nie moga się ze sobą zgodzić, o wszystko się kłócą, w
              jednej chwili muszą się bawic ta samą zabawką, wyzywają sie i biją!!!!!!!!!!!
              Koszmar!!!
              • selin77 Re: 1998 09.11.04, 22:09
                Mój Daniel tez ma zajecia z Logopedą. Narazie ćwiczymy "ż" i "sz". I juz widać
                efekty, tylko 5 minut dziennie smile)
                Grazyna
                • dora31 Re: 1998 10.11.04, 12:37
                  My jestesmy na etapie "k" i "g", a potem będzie "sz".U logopedy bylismy dopiero
                  pierwszy raz. W trakcie ćwiczeń dobrze wymawia te literki, a potem znowu mówi
                  po swojemu.
    • mayrin30 szczepienia i inne 10.11.04, 15:55
      Cześć!
      Pawciu jest już 2 tyg. po szczepieniu p/gruźlicy. Pielęgniarka kazała smarować
      od razu rękę żelem o nazwie Altacet i jak na razie po szczepieniu nie ma śladu.
      Co do zerówki jest w trakcie przerabiania 2 cz. z Wesołej szkoły.
      Mówi ładnie więc do logopedy nie musimy chodzić.
      Pozdrawiamy
      • monika_lwo Re: szczepienia i inne 10.11.04, 18:04
        Cześc, dawno mnie tu nie było. U nas też jest Wesoła Szkoła 5 części, karty
        pracy, wycinanki, kolorowanki (tez wesołej szkoły) i ksiązeczka LIterki.
        Strasznie tego dużo i pedzą z materiałem strasznie. Są już prawie w połowie 2
        wesołej szkoły.
        My oczywiście chorowalismy. Kamil 2 tydzien siedzi w domu na ospę. Młoda sie
        narazie nie zaraziła, ale okres inkubacji jest do 3 tygodni to mamy jeszcze
        czas na chorobę i u niej. Okropna choroba!!!
        Muszę konczyć, bo mała postanowiła mi przeszkodzić i ryczeć. Jak ją położę to
        moze napiszę coś wiecej.
        • jonam Re: szczepienia i inne 11.11.04, 11:32
          Monika, a jak u Was ta ospa przebiegała?
          Moja Młoda jeszcze nie chorowała, ale ja ze swojego dzieciństwa pamiętam, że
          oprócz uciążliwych krostek nic mi nie było.
          Siedziałyśmy ostatnio u pediatry na poczekalni i przyszła dziewczynka z ospą.
          Jest to bardzo zaraźliwa choroba, więc całkiem możliwe, że młoda zachoruje.
          Zobaczymy.
    • jonam Re: 1998 11.11.04, 11:36
      Paulina z zerówkowiczami była wczoraj w Teatrze Lalek.
      Wróciła absolutnie zachwycona. Będziemy chyba częściej tam zaglądać.
      Chodzicie z Waszymi ludzikami do kina, teatru czy muzeum?
      Paulina bardzo to lubi.
      • monika_lwo Re: 1998 11.11.04, 14:28
        Kamil miał 30stopni, kaszel i wymioty (od kaszlu). Dlatego nie ciekawie u nas
        było. Lekarka mówi, ze to pozostałości po poprzedniej chorobie, więc u Was w
        razie czego nie powinno być tak strasznie. Najgorsze to temperatura i
        osłabienie, ból mięśni przez 3 dni. Krostek mielismy ze 150, więc okropnie
        dużo, ale bardzo chyba nie sw ędziało, wiec nie tragicznie. Wyglądał jak siedem
        nieszczęść, ale każde dziecko przechodzi inaczej, u niektórych są 3 krostki i
        spokój. Moze nie zachoruje Twoja córciasmile
    • jonam Re: 1998 16.11.04, 19:33
      Hej, gdzie się podziałyście wszystkie???
      Nic się u Was nie dzieje?
      Ja jestem zawalona pracą, jak się wygrzebię to napiszę więcej.
      • selin77 Re: 1998 16.11.04, 21:16
        a ja od jutra na zwolnieniu, Daniel załapał niestety grypę żołądkową. Dzis
        dzwonili z przedszkola do mnie do pracy. Wczoraj wieczorkiem tez wymiotował ale
        myślałam że to po czipsach. A tu niestety choróbsko crying((
        Mały Krzys tez ma troszkę katarku, więc pare dni wolnego się przyda....
        Grazyna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka