Dodaj do ulubionych

MARZEC 2004 część III

    • jollyg Re: MARZEC 2004 część III 05.10.04, 20:54
      Dzis bylam z Hania na szczepieniu. Niestety lekarka sie spoznila i Hania
      zdazyla zasnac. Taka na pol przytomna byla badana i lekko marudzila, zas przy
      szczepieniu... spiela miesien i pielegniarka musiala sie na chama wbijac - byl
      troche wrzask... ale ululalam i ok smile O dziwo kosztowalo 100 zl a nie 130
      (powiedzieli, ze teraz nie ma polio) wiec dostala infanrix DTPa i Hib - w
      jednym. Pozniej zasnela w wozeczku.
      Lekarka powiedziala, ze mam juz dawac wszystko do zarcia stosownie do "wieku" -
      nawet miesko (w ksiazeczce wpisala: piers+zupy+deserki+sok). Jak nie bedzie
      mieska, to 2 razy w tygodniu mam dawac pol zoltka i zagotowac w obiadku. Jak
      spytalam czy sloiczki, czy sama gotowac, to odpowiedz byla
      jednoznaczna: "SLOICZKI! chyba, ze z serca Kaszub warzywa hodowane na
      oborniku wink a nie warzywka z geant'a" hihihi.
      Co do witaminek... dostawala 2 kropelki vigantolu i 5 cebionu, teraz pani dr.
      powiedziala 2 vigantol 5 cebion multi. Ozywiscie poinformowalam ja ze w multi
      jest przeciez d3 wiec po h... tyle tej witaminy... wiec powiedziala, ze zima
      idzie, ale ok, 1 vigantol 5 cebion multi i czasem 2 vigantol smile Powiedziala,
      ze Hania szybko rosnie dlatego tyle tej D3.
      Haneczka wazy 7600g i mierzy 65 cm (ale ciuszki nosi na 74), obw. glowki i
      klaty, nie mierzyli.

      Pozdrawiam!

      Czy jeszcze ktos nie widzial mojej new fryz?

      Jolka
      • kali_jj Re: MARZEC 2004 część III 05.10.04, 21:07
        ja widzialam choc nie mam porowniania do tego co wczensiej-ale teraz super.

        co do wymiarow i wazenia to my abo jutro albo w czwartek sie idziemy wazyc i
        mierzyc
        bo jak adam szczepil w poprzedni czwartek to nie zmierzyl ani nie zważył..
        też sie pochwalimy

        ide spac
      • monjar6 ŁAŻIENKI !!!!!!! 05.10.04, 21:08
        Ja tylko na chwilkę chciałam zameldować ,że przybędę do Łażienek odwołałam
        wizytę dziadka ,żeby się z Wami spotkać smile)Będę nieco wcześniej bo mam tak
        autobus niskopodłogowy może Wam też się uda być wcześniej??Jak coś to będę
        czekała tam gdzie poprzednim razem się spotkałyśmy ,pa,pa,pa!!!!Jutro ma być
        piękna pogoda smile)Pozdrawiam wszystke mamusiesmile)
        • kali_jj Dobranoc.. 05.10.04, 21:16
          Dobrej nocki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • aagnieszka12 Re: Dobranoc.. 05.10.04, 21:49



            Dobry wieczór
            najpierw ogłoszenia parafialne smile)
            oto lista czatowa :
            -ankubek
            -cloud_ac
            -iga_gd
            -inga03
            -jollyg
            -kali_jj
            -kj74
            -nicole369
            -zuziowa_mama
            i tyle narazie, czekam na resztę

            Piszecie o wyczynach waszych pociech, ale nigdy nie uwierzycie, co ta moja
            Oliwka wyprawia. teraz to już nie ważne, czy leży na brzuszku, czy na pleckach
            w łóżeczku, to i tak wystarczy pół minuty i wstaje. I mało tego chodzi już
            dookoła łóżeczka w nim(ale wytłumaczyłam, ale chyba wiecie o co mi chodzi)
            No i co my mamy z nią zrobić??? Przecież nie da się jej tego zabronić, bo nie
            mogłąby w ogóle przebywać w łóżeczku!!!

            To tyle, więcej nie pamiętam smile

            Miłych snów i długiej,przespanej nocki smile)
            • agagacek2 Re: Dobranoc.. 05.10.04, 22:50
              Ja tez zmykam spac, ale najpierw sie chce dopisac do listy czatowej. Tylko
              podajcie mi namiary na tego czata bo juz sie pogubiłamsmile
              Pa, aga.
              • ainer1 czat 05.10.04, 22:57
                dziewczyny,

                mi ten na wp odpowiada, tylko nie z kim czatowac.
                moze wybierzmy ten i juz?
                czy woli ktos inny czat?
                czekam na konkrety!
                Renia
            • romiszcze Re: Dobranoc.. 05.10.04, 23:16
              Cześć Mamuśki
              nie mam ostatnio nistety czasu ani na czytanie ani na pisanie, ale to dlatego,
              że w pracy mam taki zapieprz. Teraz nagle pojawiły się rewelacyjne szanse
              mojego rozwoju. I co tu zrobić? Serce się rwie do ukochanej córeczki, ale
              jednocześnie wiem, że muszę zarobić aby zapewnić jej dobrą przyszłość sad
              Muszę być silna, więc ide spać.
              Jednak nie zapominam o Was i czytam Wasze posty.
              Pozdrawiam Mamuśki i marcowe Dzieciaczki
              a w szczególności nowe ząbki, nowe rocznice i urodzinki i nowe wspaniałe
              osiągnięcia naszych dzieci.
              Trzymajcie się cieplutko
              Magda i Ola

              PS. Coś co mnie martwi - moja Ola przebudza się w nocy z płaczem, miałam
              nadzieje, że wyjdą górne ząbki i to minie, ale nie mija, ząbków górnych nie ma,
              a ja się martwie sad
      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 06.10.04, 00:02
        Jolu, ja jeszcze nie widziałam Twojej nowej fryzury!?
        Trochę się zdenerwowałam, po Twojej wizycie u lekarza, bo my szczepiliśmy tylko
        żółtaczkę, a poza tym zapomniałam spytać o witaminę D3, jakaś byłam zakręcona,
        a nasza pani doktor chyba też miała chyba niskie ciśnienie wink. Muszę pójść
        jeszcze raz w przyszłym tygodniu i się dopytać. Poza tym Bartuś ma na pupci
        lekko siną skórkę, dopytuję się za każdym razem lekarzy o to i mówią, że taka
        jego uroda. Natomiast w poniedziałek p.doktor powiedziała, że to jakieś znamię
        mongolskie i próbowała wmówić w nas wschodnie pochodzenie ??? Nie mam pojęcia o
        co chodzi, może słyszałyście coś takiego. dziwne...
        Niestety nie mogę jutro przyjść do Łazienek sad((, imieniny męża i jeszcze
        kurier ma przyjechać z zamówieniem.. Żałuję sad(, bo fajnie byłoby pogadać w
        realu.
        Jeszcze chciałam napisać, że podziwiam sukcesy waszych pociech, są naprawdę
        zdumiewające - gratuluję!! jak opowiadam o tym mężowi, to nie może się
        nadziwić. A ja tylko strzelam mu Waszymy zdjęciami z Zobaczcie wink. Widzę też,
        że ojcowska ambicja w nim bierze górę, kiedy próbuje uczyć synka nowych rzeczy,
        ale ja uspokajam, że przecież najmłodszy na forum jest nasz Bączek smile i na
        wszystko przyjdzie czas. Ale cieszy nas to bardzo, bo ma przetarte już szlaki i
        może brać dobry przykład ze swoich koleżanek i kolegów.smile))
        Których serecznie pozdrawiamy, a mamom życzymy miłego dnia!
        Agnieszka & Bartosz
        PS: jeszcze podam swój nr GG: 5570956, bo wcześniej nie podawałam wink
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 06.10.04, 08:33
      Kali, ja fito mix parze w calej szklance wody i pije 3-4 razy dziennie.

      Jolka, ja jeszcze nie widzialam Twojej nowej fryzury. Gdzie mozna zobaczyc?

      Znalazlam dzisiaj sposob na Jago w nocy. Jak sie budzila do dostawala cycusia,
      a potem butelke i tak jedynie.....2 razy!!! Hurrrra. Jestem nawet w miare
      wyspana bo pobudka byla tylko o 24.00, potem ok. 4.00 i dopiero 5.40 juz
      calkowite przebudzenie, ale to jest normalnie ja i tak o 6.00 wstaje.

      Jakos juz wpadlam w ten rytm pracowy. Z niani jestem zadowolona, mleczko ciagle
      odciagam (juz troszke mniej niz na poczatku. Teraz jakies 300), po poludniu
      duzo sie tulimy i bawimy z Jagodka i jest OK.

      Buzka, milego dzionka.
      • kali_jj Środowa ładna pogoda.. 06.10.04, 13:15
        widzę ze łądna pogoda was wygnała.
        dziewczyna w Łazienkach pewnie świketnie się bawią.. a co.. nalezy się im..

        moi panowie zaraz ze spacerku wrócą.. na obiadek.. młody ma gotowy a starszy..
        niech zrobi.. nie?ma wolne to niech się wykaże w kuchni, hehe..

        ja moja chwilę wolną wykorzystałam na wizytę u ... pani w elektrowni-w sprwie
        rachunku, ta sama sytyacja z panią w gazowni, poszłam zrobić opłaty za
        mieszkanie... zakupy i moja chwilawolnego właśnie mija..
        ech..takie życie..
        słucham sobie robbiego z koncertu w 2003 roku.. chyba jego najlepsze cztery
        koncerty!

        no lecę przyprawić mięsko..
        • ola2004 Re: Środowa ładna pogoda.. 06.10.04, 14:56
          Cześć!
          Ja też się piszę na czatysmile Poproszę o namiary na olga.mk@wp.pl , może w końcu
          uda mi się tam wpaść.
          mmaga, z okazji rocznicy - doczekania w miłości brylantowych godów, a dla
          Jagódki zdrówka i radosci z okazji 7 miesięcy!
          Inga, ale nas zrobiłaś z tym nickiem! 100 lat dla Martusi z okazji 7 miesiąca!
          Dziewczyny, Wasze dzieciaczki już stają czy raczkują - gratuluję wyczynów!
          Hanusia na razie chętnie siedzi i podciąga się sama do siadania, ale o ruszeniu
          naprzód jeszcze nie myśli.
          kali - pewnie niech się wykaże!
          moje chwile wolnego czasu też jakoś zwykle szczelnie wypełnione zajęciami
          niezbyt relaksującymi jak porządki czy inne podobne. Głupia jestem, zamiast jak
          moje miłości na spacerze, to poleżeć sobie, zrobić herbatki i posłuchać muzy to
          ja do roboty - tylko poodkurzam, jeszcze tylko umyję wannę, jeszcze to, tamto,
          a tu już koniec spacerku, muszę popracować nad sobą!!!...
          Pozdrawiam warszawskie mamy jak wrócą po spacerku, faknie było? A może będą
          fotki? Pa!
          • mama_bartusia Re: Środowa ładna pogoda.. 06.10.04, 15:48
            Dzień dobry!
            Rzeczywiście pogoda była fantastyczna a Łazienki złotą polską jesienią
            przepiękne smile Fotki będą oczywiście, bo wszystkie robiłyśmy zdjęcia.
            A propos - dziewczyny Reniu, Gosiu i Moniko prześlijcie mi jeżeli możecie
            dzisiejsze zdjęcia na adres
            a.lepianka@neostrada.pl
            albo na gazetowy, też wam wyślę tylko podajcie gdzie. A kto chętny tworzy wątek
            z naszego spotkania?
            Dzięki za super spacer w ośmioro smile
            Pozdrowienia dla wszystkich mam
            Agnieszka z Barteuszkiem wink
            • balbina16 Re: Środowa ładna pogoda.. 06.10.04, 16:52
              Witam!
              Po kilku dniach przerwy melduję się z powrotem!
              Wizytę u teściowej jakoś przeżyłam, choć momentami nie było lekko... Ale to juz
              za nami!
              Wczoraj byliśmy na basenie i Matik "na dzień dobry" przestraszył się prysznica,
              ale potem było całkiem ok. Najbardziej interesowała go kratka ściekowa i
              wpływająca do niej wodasmile Hydraulik jeden małysmile
              Dziś byliśmy na szczepieniu wzw b i oto wyniki ostatnich pomarów: 8420g i 72cm!
              Długaśne mi się to miję chłopię robi, za tatusiemsmile Po szczepieniu
              wykorzystaliśmy ładną pogodę i powędrowaliśmy na spacer do Parku Oliwskiego, no
              a tam full atrakcji: kaczki, listki, fontanna i dziecismile Matik mało mi nie
              wyskoczył z wozu.
              Tyle na razie, pewnie zajrzę jeszcze wieczorkiem
              Pa, pa
              Gosia
              P.S.
              Jolu ja jeszcze nie widziałam Twojego nowego niepodlotkowego wcieleniasmileProszę o
              fotkę na balbina@moritius.neostrada.pl
              Kasiu, z tego co widzę to mamy bardzo podobny gust: podobne wózki, takie same
              koszulki z żyrafką i kocyki z kaczuszkami, no i teraz ta sukienusia Ingi z
              żyrafką. Gdyby Matik był dziewczynką, też by taką miał, a tak kupiłam ją
              córeczce znajomych. Jest fajowa, a Ingusia wygląda w niej super!
    • ainer1 UMIESCILAM PIERWSZE FOTKI NA ZOBACZCIE Z DZIS 06.10.04, 18:03
      Pewie ukaza sie jutro smile

      Renia
      • kj74 takie tam 06.10.04, 19:00
        Gosiu (balbina) rzeczywiście dużo tych zbierzności smile))))))

        Wczoraj byłam u lekarki, mam skierowanie na zrobienie poziomu wapnia i fosforu,
        morf. i mocz.
        Ingusia wazy 7140g.

        Postaram się wpaść dziś po 21-wszej na czata to może poprawicie mi humor. Ale w
        końcu na którego???
        • kj74 upssssssssssss cóż za byk :)) 06.10.04, 19:02
          oczywiścoe "zbieżności" smile))))))

          kj74 napisała:

          > Gosiu (balbina) rzeczywiście dużo tych zbierzności smile))))))
          >
          > Wczoraj byłam u lekarki, mam skierowanie na zrobienie poziomu wapnia i
          fosforu,
          >
          > morf. i mocz.
          > Ingusia wazy 7140g.
          >
          > Postaram się wpaść dziś po 21-wszej na czata to może poprawicie mi humor. Ale
          w
          >
          > końcu na którego???
          >
          • monjar6 Udane spotkanko-dziękujemy :)) 06.10.04, 20:03
            Było fajnie na spotkanku w Łażienkach,słoneczko spadające listki,pażdziernik i
            ponad 20 stopni-suppersmile)Zdjęcia dołączę do wątku tego co Renia tylko najpierw
            muszę się dowiedzieć na który wkleiła smile)byłyśmy we cztery ja,Renia,Agnieszka i
            Gosia wszystkie miałyśmy panów do towarzystwa -Adrianka,Piotrusia,Bartusia i
            Albercikasmile)Małych panienek niestety zabrakło może następnym
            razem?,pozdrawiamy!!!
            • kali_jj Dobranoc.. 06.10.04, 20:19
              dziewczyny..
              dobranoc...

              spijcie spokojnie..
              wasze dzieciaczki też..
              • zuziowa_mama Re: Dobranoc.. 06.10.04, 20:46
                Melduję się że żyje smile, czytam ale czasu na pisanie nie mam sad.
                W nowej pracy jest ok, czas mi błyskawicznie leci, dzisiaj nawet zostałam
                godzinę dłużej żeby skończyć jedno zadanie - zato jutro idę tylko na 3
                godzinki smile.
                Jutro też idę z mała na szczepienie i ważenie, ciekawa jestem bardzo ile teraz
                ma moja Zuzia. Jutro się pochwalę smile.
                Na czata to ja siły już nie mam niestety, niewyspana chodzę od paru dni, idę
                teraz na spotkanie z laktatorem wink i spaććććć.
                dobranoc
                Ania
              • gochagocha Nowosci 06.10.04, 20:48
                Hej Dziewczyny !!!
                Nadrabiam zaleglosci

                - Jolu ! Ja tez nie widzialam Twojej nowej fryzury. Jesli rozsylasz na priva to
                poprosze na telesfor30111999@poczta.onet.pl. Co do K. na udry mozna isc zawsze
                ale proponuje tryb ugodowy. Co do zabierania na weekendy - dopoki karmisz nie
                do przeforsowania ale potem K. sie prawdopodobnie uda. Wiec lepiej ugodowo. Tym
                bardziej, ze nie masz pracy i mieszkania o czym pisala juz Magda. Dla sadu
                bedzie to bardzo istotne, gwarantuje Ci to.

                - aania79 !! Czy w dzien tez stosujesz taka metode usypiania Malutkiej? I
                dolaczam do pytania Reni: jaka roznica wieku jest dla Ciebie duza? U nas jest
                lat 10 a u Was?

                - zdjecia Piotrusia i Albercika, tudziez pawia z lazienek super

                - kj74 !! zdjecia z basenu tez super

                - co do dentysty nie biore nigdy znieczulenia bo ... sie boje znieczulenia hehe

                - Marzena !!! Bedzie lepiej, zobaczysz

                - kali_jj !!! tak jak na opakowaniu stosuje

                - gratuluje raczkujacym i stawiajacym pierwsze kroki maluchom, u nas ledwo
                siedzimy

                uffff to by bylo na tyle z notatek

                no i pozniej moze reszte sie uda napisac, to wysylam zeby nie zezarlo
        • balbina16 Re: takie tam-do kj74 06.10.04, 21:22
          Ha!Jest jeszcze jedna zbieżność-plany na kwiecień 2005smile))
          • kj74 Re: takie tam-do kj74 06.10.04, 21:32
            na serio?
            • balbina16 Re: takie tam-do kj74 06.10.04, 21:39
              Nooooo!!!!smile
              • nicole369 Re: takie tam 06.10.04, 21:55
                No, dziewczyny, co to za tajemnice??? Niesmialo sie domyslam, co to za plany,
                ale ....
                Moja Nicole spi od pewnego czasu, ale chyba zapowiada sie kolejna ciezka nocka.
                Tak samo jak u romiszcze i kj74, zaczela sie budzic dosc czesto i z placzem,
                przez co ostatnio spi ze mna w lózku, bo nie mam sily wstawac do niej co
                chwile. Tez zwalam to na górne zeby, bo dziasla czerwone od kilku tygodni,
                szkoda ze jeszcze nic nie widac. Poza tym od 3 dni czestsze i luzne kupy i
                straszne marudzenie w dzien. Nawet na spacerku ciagle poplakuje, nic ja nie
                interesuje wokolo, az juz mi sie nie chce wychodzic. A taka ladna pogoda...
                I do tego wszystkiego mój powrót do pracy w najgorszym momencie. Licze po
                cichu, ze zabki wyjda do niedzieli, bo inaczej cienko to widze.

                Poza tym cos nie mam humora, dni ciagna mi sie strasznie, czekam z
                niecierpliwoscia na piatek, zeby poprzytulac sie do meza.
                Chcialam pogadac, ale nikogo na zadnym czacie, a gg pokazuje, ze jestescie
                I na forum nic nie piszecie...
                Chyba pójde spac za chwile. Dobrej nocki.
                • balbina16 Re: takie tam 06.10.04, 22:05
                  To żadne tajemnice! Kilkaset(albo i kilka tysięcy-sama nie wiemsmile) postów wstecz
                  pisałyśmy z Kasią o tych planach. A Twoje nieśmiałe domysły są jak najbardziej
                  trafnesmile
                • gochagocha A u nas OSPA !!!! 06.10.04, 22:23
                  Ja pisze przeciez ... Musze dokonczyc co zaczelam

                  Na poczatek chce przedstawic kolege mojej Agatki - Maciusia.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=16443008
                  Macius i Agatka spotykaja sie prawie codziennie na spacerach w lesie. Niezle
                  poczatki, prawda ? tacy mali i juz do lasu no no ...
                  Macius urodzil sie 9 lutego, super raczkuje i staje na nozkach. Lubi spac na
                  spacerkach tak jak moja Agatka. No a jego mama jest przesympatyczna.
                  Opowiadalam jej o naszym forum, niestety nie ma internetu.

                  Taaa, jeszcze sie pochwale, ze dzis dostalam przesylke z zabaweczkami tiny
                  love. Zakupilam 3 nowki na allegro i wynegocjowalam troche nizsze ceny
                  (wczesniej, droga e-mailowa) + transport gratis. Cale popoludnie i wieczor
                  Agatka miala co robic, Mateo tez no i my - starzy tez.

                  No a teraz mniej mile rzeczy:

                  1. Agatka wazy 6900g. Dzis bylismy sie wazyc. Przybrala 220g za 15 dni. Nawet
                  niezle (chyba na tym miesie, hehe) ale strat niestety nie nadrobila. Czy ktorys
                  dzieciaczek wazy mniej ????

                  2. Ma zla morfologie, za malo hemoglobiny (11), za malo hematokrytu. Lekarz
                  przychodniany kazal dawac zelazo, lekarz prywatny zakazal - nie bede jej dawac
                  bo wyniki nie sa tragiczne a boje sie o zeby i zatwardzenia.

                  3. Nie dostalam skierowania na badanie wapnia i fosforu bo ... nie ma takiej
                  potrzeby, dawka 2 kropli na dobe jest tak mala, ze praktycznie nie ma ryzyka
                  przedawkowania, tak uslyszalam hmmmm, wierzyc ? nie wierzyc ?

                  4. Teraz hit !!! Zachodze po Mateo do przedszkola a tam dyzurna mowi "U
                  Mateusza znalezli ospe". Scielo mnie z nog, musialam sie szafki zlapac. Mateusz
                  przybiegl a zaraz za nim Pani - no i pokaz brzucha no i ospa JEST !!!!!!!!!!
                  Tak wiec mam w domu ospe. Ja przechorowalam gdy mialam 28 lat. Zachorowalam gdy
                  bylam w 1 miesiacu ciazy i ... stracilam te ciaze.
                  Andrzej nie pamieta czy byl chory. Ale co z nasza Agatka ???? Izolacja nie ma
                  juz sensu bo jeszcze wczoraj mateo calowal ja po raczkach a wiadomo jak sie
                  ospa zaraza. Zanim wyjdzie wysypka. Tak wiec 21 dni czekania i obserwacji
                  malutkiej. Ale nastawilismy sie z Andrzejem, ze ospa u malej bedzie. Chyba cud
                  by sie musial zdarzyc, zeby nie zachorowala. A moj kochany synek, gdy przyszedl
                  do domu z przedszkola zalozyl sobie maske do nurkowania zeby ... nie zarazic
                  Agatki, nie chcial wogole wyjsc z pokoju .. Jeju musialam mu lagodnie
                  tlumaczyc, ze to juz nic nie zmieni. Ale strasznie sie przejal ta swoja
                  siostrzyczka, ze ja moze zarazic. Az mnie serce sciskalo

                  Taaa, fajnie, prawda ?

                  Z innych ciekawostek to od dwoch dni ucze Agatke samodzielnego zasypiania
                  (metoda 2,4,6 minut przy kazdym zasypianiu - czyli 3 razy w ciagu dnia, nie
                  liczac spaceru oraz na noc). Sama bo Andrzej powiedzial, ze reki do tego nie
                  przylozy bo ma miekkie serce. No i jestem zaskoczona efektami. Najgorzej ale
                  nie tragicznie bylo wczoraj przy zasypianiu na noc - doszlam do 4 i dosc
                  plakala. A dzis ? Bylam ja glaskac tylko raz. I sama zasnela !!!! Za kazdym
                  razem zanosze ja do sypialni, caluje, klade do lozeczka, daje pieluszke tetrowa
                  kolo buzi i wychodze.
                  Zarzekalam sie, ze nie bede tego probowac ale Agatka niejako sama mnie do tego
                  zmusila. Wczoraj rano gdy byla spiaca plakala i w wozku i na rekach wiec
                  pomyslalam sobie, ze skoro placze i tu i tu to moze sprobuje w lozeczku. NO i
                  sprobowalam.

                  O jeju, koncze bo chyba Was uspilam ...
              • kj74 zapomniałam 06.10.04, 22:19
                wiecie co, zagniotłabym dziś w nocy dziecko!!! Położyłam ją do nas na karmienie
                i miałam ją odłożyć do łóżeczka, ale zasnęłam. Śniło mi się, że ją odłożyłam i
                odwróciłam się w nocy do męża a tam Ingulka smile Dobrze, że jest wagi lekkiej to
                dziecko nic nie poczuło.
                • ainer1 a ja jestem na wp i na snajperze i czekam... 06.10.04, 22:46

                  • asiadeb a u nas przeziębienie... 07.10.04, 09:37
                    Dziewczyny chorych kiedyś dzieciaczków, dawałyście dzieciom Eurespal? Moja Olcia chora, najpierw był katarek a teraz kaszel i dziś rano chrypa, mam podawać właśnie m.in. Eurespal. Ale to takie gorzkie, mała wszystko wypluła.
                    Później zajrzę, bo teraz mała marudna.
                    Pozdrawiam. Asia
                    • mama_bartusia Re: a u nas przeziębienie... 07.10.04, 10:00
                      do asiadeb
                      Ja próbowałam podawać Eurespal ale Bartek wszystko wypluwał, po sprytnym wink
                      podaniu strzykawką podczas ssania piersi nie chiał mi potem jeść nawet cycusia :
                      (( na szczęście potem mu przeszło, ale na łyżeczkę reagował zaciskaniem ustek
                      długo. Tata też próbował sam pić Eurespal i syczał mi przez 2 godziny!
                      Rozgniatałam nawet tabletkę Euresp., żeby podać z soczkiem, niestety smak ten
                      sam. Poszłam do lekarza, żeby polecił coś innego - zamiennika podobno nie ma :-
                      (, ale powiedział, że jest to tylko lek wspomagający i nie trzeba koniecznie go
                      podawać, bo nie ma co męczyć dziecka. Ale ja na Twoim miejscu upewniłabym się
                      jeszcze u swojego lekarza. Zdrówka życzę.
                      Agnieszka
    • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 09:42
      Hej!!!

      załozylam watek na "zobaczcie" wczoraj wraz ze zdjeciami (nowy watek) ale dzis
      nadal go nei widze - albo zrobilam cos nie tak, ale jest opoznienie...
      Odnalazlam wiec swoj watek o spotkaniach mam marzec 2004 i dopisalam post - moze
      bedzie bardziej "uporzadkowanie" jak bedziemy nasze fotosy spotkaniowe w jeden
      watek pakowac?
      A poza tym porozsylalam pozmniejszane fotki do Moniki (na laki...), i Gosi
      (lepianka) i Gosi (na domowy).
      Jezeli nie podochodzily - prosze dajcie znac, w sumie ok 20 zdjec.

      Wczoraj po naszym spacerze jeszcze musialam zalatwic cos w banku (plus wnoszenie
      wozka na 1 pietro no bo po co szyny i podjazdy...), potem zajecia z
      francuskiego, zakupy nowego soczku i zupki i... bylam w domu po 22.

      Dzis wiec plany cwiczeniowe jak dla mnie odpadaja sad
      bo do tego zmeczenia dochodzi pzrygnebienie pogoda i nie tylko.

      papapa
      Renia
      Renia
      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 10:04
        Łazienki - zdjęcia
        Ja wciąż walczę z umieszczeniem zdjęć na Shutterfly Express, bo pomyślałam, że
        będzie szybciej. Niestety nie mogę <share>, bo mi pokazują, że <we will be back
        shortly>. Pierwszy raz to robię, więc nie mam doświadczenia i nie wiem, czy coś
        mi wyjdzie. Spróbuję później, bo muszę karmić, Bartek wali nogami w szczebelki.
        Aga
      • jollyg Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 10:11
        Czesc,
        wczoraj nie pisalam, bo mialam wszystkiego dosc!
        Skonczyly sie "wolne" czasy i przyszla, tak nie wyczekiwana, @@@@@@@. Niestety
        juz od tygodnia sie spodziewalam, a od kilku dni wyraznie... niestety sie nie
        pomylilam. Teraz do zakupowej listy dopisuje "korki" (tak moj tata mowi).
        Hania strasznie byla marudna wczoraj i w nocy musialam godzine usypiac.
        Oczywiscie wszystkie pozycje byly beee, ale ostatecznie sziedziala u mnie na
        kolanach, przodem do mnie, przytulalam ja, nucilam, kolysalam i zmulona
        polozylam do lozeczka i zasnela. Nocka byla juz spokojna. Rano podralowalam na
        PG na 1 wyklad no i jak wocilam, to kolezanka oznajmila, ze wlasnie dala Hani
        flaszke (powiedziala ze wypila polowe, a ja widze ze 20-30 ml). Oczywiscie jak
        Hania juz byla u mamy, to chciala cyca - dostala. Chwile sie pobawila i
        zasnela - spi juz rowno godzinke.

        -gochagocha - linka z fotkami wkleilam na gg. Co do ospy... to im mniejsze
        dziecko, tym lepiej przechodzi - lagodniej i w ogole mniej krost. Zycze zeby
        sie szybko skonczylo i zeby lagodnie przeszla choroba smile

        Pozdrawiam

        Jolka
      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 12:40
        Zdjęcia z Łazienek.
        Mam już zdjęcia zrobione przeze mnie wczoraj na spacerze w Łazienkach.
        Kiedy pojawi się już wątek Reni dokleję do niego swoje zdjęcia i będzie
        wszystko w komplecie.
        Pozdrawiam
        Mama Bartusia
        • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 12:41

        • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 12:45
          Teraz już musi działać:
          zdjęcia z Łazienek
          • kali_jj Deszczowy czwartek 07.10.04, 13:49
            witamy..cóz pogoda dziś trochę nir dopisała..mielismy isc do przychodni zeby
            sie zwazyc i zmierzyc,ale Igo rano był tali marudny..w poniedziałek pójdziemy..

            byłam w Leroy Merlin i kupiłam sobie woal na firanki i żakart na zasłony..
            promocja..cenowa.. teraz tylko do krawca no obróbke trzeba zaniesc..
            poza tym.. całkiem niezłe kilka ostatnich nocy(tfu,tfu)
            u mnie srtaszliwy niehumor.. masakra, dół.. ech

            poza tym ma przyjsc do nas dzis moja kolezanka ze studiów...moze uradzimy co z
            ta naszą promotorką..

            wszystkiego naj dla 7miesięczniaków dzisiejszych..
            wiecia jestesmy w domu od 27ego wrzesnia a rodzice a.jeszcze nie byli sie z
            wnukiem zobaczyć.. chyba przemilczę..

            do potem..
            • aania79 Re: Deszczowy czwartek 07.10.04, 14:27
              Pozwoliłam sobie wyslac wam filmiki z Zuzia na adresy gazetowe.Nie wszystkim
              wyslalam, kto nie dostal a chce niech poda maila.Filmiki sa bez glosu (mam
              stary model aparatu).Całuski
              • kali_jj Re: Deszczowy czwartek 07.10.04, 14:42
                ania jeśli masz gg przeslij mi numer na poczte..
                • aania79 Re: Deszczowy czwartek 07.10.04, 14:50
                  1633294

                  MOJA ZUZANKA
                • iwo_72 Kiedy do lekarza????? 07.10.04, 14:52
                  A u nas jakies przeziębiebie się przypałętało. Katar do pasa, od czasu do czasu
                  pokasływanie i kichanie. Temperatury brak. Jak myślicie pędzić do lekarza czy
                  kurować samodzielnie????

                  Jak narazie podaję Cebion, calcium + do noska Nasivin soft dla niemowalków +
                  maść majerankowa. Właściwie jest OK tylko troszkę marudzi, no i ten
                  katar!!!!!!!!!!!!!


                  A tak poza tym to już się przyzwyczaiła do Niani i chyba sie polubiły. Zostaje
                  bez problemu, ale lepiej jak mnie nie ma w domu, bo jak mnie widzi to chce do
                  mamy.....
                  • kali_jj Re: Kiedy do lekarza????? 07.10.04, 15:05
                    koahcan... nie wiem bo jeszce nie mielismy potrzeby ale moja mama zawsze mówi
                    żeby trochę posmarować maleństwu stópki vic vaporum.
                    co do pokasływania.. to mimo teo, ze dziewczyny mówia że gorzkie i nie dobe..
                    próbowałam kiedys dać igo..nie prostestował.. spróbuj z eurespalem..na kaszelek.
                  • kabr4 Zdjęcia Zuzi....i do Joli 07.10.04, 15:07
                    Aniu dziękuję z afilmiki, za wyjątkiem jednego wszystkie udało mi się otworzyć.
                    Zuzka słodka, tak pogodna i uśmiechnieta, i Ty jka łądnie na plaży wyglądaszsmile))

                    Jola, chce Twoje zdjęcie w nowej fryzurze na kabr4@gazeta.pl albo
                    kasiabryl@gazeta.pl
                    Z góry dziękuje
                    Kasia
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 10:03
      Cześć!
      Dziś mam 1 dzień urlopu, więc korzystam!!!
      Kuba teraz śpi, wiec mogłam poczytać Wasze posty.

      U nas nic ciekawego sie nie dzieje, zębów brak, Kuba jeszcze całkiem sam nie
      siedzi (przewraca sie na boczki po chwili), ale jest coraz ukochańszy, gada jak
      najęty i jest niesamowicie ciekawski.

      Wczoraj (jak Gochagocha) dostałam przesyłkę z:
      - pomarańczą z Tiny Love (nie mieli niestety w tanimmarkecie słynnego banana :
      (), ale pomarańcza też jest super! Kuba zachwycony! Aha, dziewczyny mające
      banana- jak go czyścicie? na pomarańczy pisze żeby jej nie wsadzać do wody...
      - 6 funkcyjną butelką z Nuby (jest smoczek masujący dziąsła, uchwyty do
      trzymania butelki przez dzidzia, ustnik, niekapek, słomka silikonowa, i
      nakładka tworząca normalny kubek)uff...
      Gocha, pochwal się, co kupiłaś? smile))

      Na czaty jeszcze nie mogę wejść, bo mężuś mi jeszcze Javy nie zainstalował po
      ostatnim sprzątaniu twardego dysku- muszę go dziś przygwałcić smileAle zapiszcie
      mnie gdzie trzeba!

      Uciekam robić obiadek, jeszcze wpadnę!
      Pa! Basia
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 10:44
        czesc
        ja szybko i jedna reka, bo Martynia na kolanach.
        Wczoraj padł mi net i nic nie mogłam podziałac, a dzisiaj do pracy i robię
        kilka rzeczy równocześnie.

        Gochagocha współczuje z tą ospą, ja tak nie znoszę chorób u dzieciaczków, zaraz
        hipochondria mi sie "włącza".A synka pozazdrościć, powiedz mu że internetowa
        ciocia jest z Niego baaaaaardzo dumna, że jest wspaniałym małym mężczyzną.

        Asiu zdrówka Oleńce i jeśli uda Ci się przemycić ten eurespal to chyba bedzie
        ok. bo jest skuteczny, u mnie naprawde pomagał i często udawało sie wychorować
        bez antybiotyku.

        Planującym dziewczynom - powodzenia, a nie planującym (do których i ja się
        zaliczam) też powodzenia, tylko aby efekt był przeciwnysmile,smile,smile,smile

        Zapomniałam - Gochagocha - Martynka chyba waży podobnie jak Twoja Agatka, ale
        tym to ja zupełnie się nie przejmuję, bo moja Agata tez długo była odrobinką, a
        teraz jest małą kobietką jak sie patrzy (podobno aż miło popatrzeć, tak mówią
        te mamy, których dzieci nie chcą jeść), więc naprawdę nie ma o czym
        mówić,oczywiście jeśli dziecko prawidłowo się rozwija i jest zdrowe.

        Wczoraj na pięknym, długim spacerku zgubiłyśmy jednego buta, a taki był
        ładniutki, no i muszę iść kupić inne, bo w czym moja dziewczyna
        będzie "chodzić".

        Martynka zaczyna się czołgać po podłodze, ale szybko się męczy i kończy się to
        płaczem, siedzi jeszcze trochę niepewnie, a staniu, czy chodzeniu nie ma
        jeszcze bladeg pojęcia. Zębów też jeszcze nie widać.A tak w ogóle to jest
        śliczna, kochana, pocieszna, rozbrajajaca, marudna, "nieśpioch", stękacz i .....

        Noce nadal koszmarne, zaczyna mi się znowu kręcić w głowie, w pracy zupełnie
        nie daję rady, a jak jadę samochodem to ciągle muszę sobie powtarzać -
        skoncentruj się.Wiozłam niedawno koleżankę i była nieco przerażona...
        Może już niedługo będzie lepiej...mam taką nadzieję.

        Dużo chciałam wam napisać, ale oczywiście nie pamiętam co.Może uda mi się
        zajrzeć w pracy, ale kto to wie...

        Pozdrawiam i dużo słonka na cały dzisiejszy dzień Aneta
      • marzenawl Re: kosmici oddali mi dziecko 07.10.04, 11:08
        uff, dziewczyny, mam swoje dziecko w końcu;
        zuzia przeszła trzydniówkę (gorączka powyzej 39 st.) i przez 5 dni koszmar w
        domu-bo jeszcze po gorączce 2 dni marudziła, wszystklo ustąpiło ze zniknięciem
        wysypki, dzisiaj; była tak marudna, że zastepstwo nie wchodziło w grę i
        musiałam wziąć zwolnienie;
        nie chciała jeść, nie chciała sie bawić, tylko spała albo płakała, w dodatku
        przyplątało sie pleśniawki, wyszedł w międzyczasie drugi ząb, miałą zapalenie
        oskrzeli-wszystkie nieszczęścia na raz;
        a dzisiaj-znowu moja zuia, pokrzykuje, śmieje się w głos, apetyt wrócił ze
        zdwojoną siła, jeszcze jej się za bardzo podoba na rekach,
        mówimy z zmężem że kosmici zabrali nasze dziecko na badania i podrzucili nam
        inne na kilka dni i myśleli że się nie zorientujemy...

        ale się cieszę że już po wszystkim
    • ainer1 wp.pl 07.10.04, 11:23
      Kochane!

      wybrany zostal czat na wp.pl - prosty, pzrejrzysty i dziala.
      Serdecznie zpraszamy!!!!

      Renia
      PS: link podawala juz Ania 79 nie chce pisac go tu zeby nei wchodzili "obcy" smile
      • kabr4 Kilka ważnych rzeczy 07.10.04, 11:33
        Witam mamcie!

        zacznę od tego co najbardzoej mnie interesuje, a mainowicie, jakieś kilkaset
        postów wyżej pisałyscie coś o witaminie D3. Mam pytanie jakie wpływ ma ona na
        zrastanie sie ciemiączka, jeśli wogóle ma. Czy pomaga w zrastaniu, czy wręcz
        przeciwnie. I co z tym poceniem, jak sie główka poci do dawać więcej czy mniej
        wit. D3. I wogóle jakie ciemiączka mają wasze dzieci, mój ma 1 na 1, to dużo
        czy mało? czy w sam raz???

        Balbino i kasiu, zapytam wprost. te wasze plany na kwiecień 2005 to plany
        ciążowe??? rozumeim ze chcecie wtedy rozpocząc starania, tak??? Ja chyba do was
        nie dołącze, ale za 2, 3 lata jak najbardziej. Moze znajda się inne chętne????

        dzisiaj mają mi przywieź mebelki z Black Red white, nie moge się doczekać smile)))
        Mam nadieję, ze dowiozą.

        Bartek nadal bezzębny, za to wcina wszytsko co mu dam. Teraz zaczęłam
        ograniczać słoiczki a więcej je tego co my czyli: wczoraj rosołek, dałam mu już
        paróweczkę cielęcą, ziemniaczki z marchewką i masełkiem. Jeszcze nie
        prónbowałam żółtka, ale chyba dam mu w sobotę z ziemniaczkim. mam nadzieję ze
        za bardzo nie eksperymentuję, póki co mały je wszystko chętnie, żadne uczulenie
        mu nie wychodzi.... no i waga adekwatna do apetytu 8400 i 76 cm. Duż chłop.

        Do zcatu się nie dopiszą, a żaluję bardzo, bo netu w domu nie mam i piszę tylko
        z pracy.
        No, to na razie tyle, teraz jeszcze obejrzę zdjęcia mam warszawianek, jeśli juz
        się ukazały.

        Miłego dnia, i odpiszcie w sprawie tej D3, to dla mnie ważne.
        Pa!!
        • ankubek Re: Kilka ważnych rzeczy 07.10.04, 19:30
          Cześć wieczorem smile
          Pisałam do Was z pracy, ale koleżanka wyłączyła mi neta w drugim pokoju i
          niestety nie zdążyłam wysłać sad

          Wróciłam z pracy, opiekunka mówi, że Martynka już śpiąca, ale jej nie kładła,
          bo jak wrócę to pewnie będę chciała kąpać, karmić i do spanka nocnego.Wszystko
          właśnie tak, więc się ucieszyłam ,że taka mądra kobitka.Ale mama okazała się
          mniej mądra.....dałam cycusia, bo zarówno dziecko stęsknione jak i moje obolałe
          piersi.Co się stało? Ano jak nietrudno zgadnąć, mysiunia słodko zasnęła przy
          piersi.Niemyta, nieprzebrana, za wcześnie jak na noc.....oj, mądra
          matka.Ciekawe kiedy się obudzi?Bo wątpię żeby to już było nocne spanie.

          Marzenko współczuję tej trzydniówki, my już jesteśmy po i wiem że utrapienie
          okropne.

          Iwona, ja nie biegnę tak szybko do lekarza, zwykle staram się sama podziałać, a
          jak widzę, że nie ma poprawy albo jest gorzej to wówczas pędzę.Jednak wiem, że
          trudno tutaj o doskonałą radę.

          A wiecie, że dzisiaj nasza mała sąsiadka przyniosła nam zgubionego bucika.To
          sprytna dziewuszka, domyśliła się, że bucik może być Martyni.

          Dobrze, że zdecydowałyście o tym czacie, bo już można było się zupełnie
          pogubić.Nie wiem dlaczego, ale tego na onecie nie mogłam otworzyć, w pracy też
          się zawiesił przy ładowaniu, może coś źle wpisywałam?

          Kabr do Ciebie jadą mebelki?Ja też mam takie, ciekawe który model sobie
          wybraliście?Są fajne, ale jak dla nas trochę za mało pakowne.U dziewczynek w
          pokoju będę musiała pomyśleć o czymś bardziej przestronnym....
          Wit.d3 ma pomagać w zarastaniu ciemiączka i jeszcze w kilku ważnych sprawach,
          ale jej nadmiar niestety też jest bardzo niebezpieczny.Dziecko poci się gdy ma
          niedobór tej witaminy, szczególnie głowa i podczas karmienia.

          Pozdrawiam i spokojnej nocy wszystkim zmęczonym rodzicom Aneta
          • nicole369 Re: Do Ani... 07.10.04, 20:00
            Prosze o filmiki na adres gazetowy.

            Milego wieczorku, moze czacik-zobaczymy...
            • romiszcze Re: Do Ani... 07.10.04, 21:49
              cześć Mamuśki
              współczuję nicole369 i innym nie śpiącym po nocach
              Moja Olusia czasami przechodzi samą siebie. Np dzisiaj stwierdzila że nie
              będzie spała o 4 rano (pomijając, że wcześniej się kilka razy budzila z płaczem
              lub płakała przez sen). Jak się z nią bawiłam, rozmawiałam to było dobrze, ale
              jak chciałam położyć i przytulić do cykolka, żeby pospała, to się prężyła i
              wrzeszczała sad
              Ola ma już od kilku tygodni opuchnięte górne dziąsła, bo na dole dwa ząbki już
              są, ale nic więcej z tego nie wynika, a mączymy się wszyscy.
              Nawet nie wiecie jak chciałabym przespać spokojnie noc ...
              teraz już ide spać, bo padam
              Trzymajcie się cieplutko
              pozdrowionka
              Magda i Ola
    • jollyg Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 20:28
      Ktora chciala fotke K.? Bo zapomnialam - prosze o odzew na gg smile

      Hania spi!

      Jolka
      • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 21:15
        Jeje dziewczyny, ledwo zyje, dzis Andrzej wzial sobie wolne i caly dzien
        zalatwialismy zalegle sprawy - banki, serwisy samochodowe, ubezpieczenia, mateo
        z ospa do lekarza, apteka, zakupy itp. itd. Czesc spraw zalatwialismy razem
        (np. do serwisu ja jechalam jednym autem andrzej drugim no bo trzeba bylo jakos
        do domu wrocic) a czescia sie podzielilismy i tak caly dzien bieganie. Ale
        ufff ... duzo rzeczy popchniete. Z agatka w domu siedziala mama, nawet poszla
        z nia na spacer i chodzily 3 godzinki !!!

        Teraz do dziewczyn:

        Ankubek: przekazalam Mateo Twoje slowa, dopytywal sie kto to Ciotka Anetka i
        musialam mu tlumaczyc, ze tez masz dzidziusia Martynke taka jak Agatka i ten
        dzidzius tez ma starsza siostrzyczke - wlasnie Agatke tak jak on jest starszym
        braciszkiem Agatki. Dziekuje Ci Anetko za slowa otuchy i co do ospy i co do
        wagi. Ta waga to ja sie niespecjalnie przejmuje bo tez wlasnie z mateo mialam
        to samo. Z tym ze mateo kiepsko jadl a Agata wcina zupy, przecierki i nic. No i
        mateo dalej najchudszy w przedszkolu.

        Zdjecia chlopakow z lazienek pyszne !!!

        Jolu: podaj mi Jolu Twoje gg bo nie mam !!!!!! No i jak mam Cie zobaczyc w
        nowej fryzurze skoro nie wiem jaki masz ten numer !!! A jesli chodzi o zdjecie
        K. to ja poprosze, jesli oczywiscie mozesz na telesfor30111999@poczta.onet.pl.
        Chce K. obejrzec sobie hihi

        Asiadeb: u nas eurespal stosowalam u Mateo ale juz w gorszych stanach.
        Natomiast kaszelek u agatki (ale byl to kaszelek bez zmian osluchowych i przy
        bladym gardelku - po prostu kaszelek spowodowany splywajaca do gardla flegma z
        nosa) leczylam juz 2 razy lekiem o nazwie DEFLEGMIN. Jest niestety na recepte
        ale jest swietny. Jego skladnikiem jest ambrosol a ten z kolei powoduje
        rozrzedzenie wydzieliny, ulatwia odkrztuszanie, przyspiesza ruch rzesek w
        drogach oddechowych i przez to wszystko zapobiega splywaniu flegmy do oskrzeli
        i nizej. Po deflegminie dziecko kaszle paskudnie - mokro ale o to chodzi. Tak
        kaszlac zdrowieje. Ambrosol doprowadzil rowniez u mateusza do tego, ze
        skonczyly sie u niego kuracje antybiotykowe zalecane non stop przez lekarza
        przychodnianego. Ambrosol zlecil mu prywatny lekarz tak samo jak i Agatce. U
        Agatki bylo tak, ze lekarz z poradni zalecil antybiotyk a ja ja wyleczylam
        deflegminem i cebionem. Troche sie rozpisalam ale naprawde polecam ten lek.
        Sprawdzilam na mojej parce i dziala.

        Baszaj: swiat odkryc, interaktywna pilka i interaktywna ksiazeczka. Mielismy
        jej to dawac w "czesciach" tzn. jedna zabawke teraz, druga na mikolaja, trzecia
        pod choinke ale ... bawi sie juz wszystkimi. Ale najwieksza frajde z tych
        zabawek to mial chyba jednak Mateo.

        Dziewczyny, dobrej, spokojnej nocki zycze Wam. Sama tez ide spac bo jutro
        Andrzej na imprezke a ja z moimi sama do poznej nocki - musze miec zapas sil.
        • gochagocha Do Reni: 07.10.04, 21:19
          Reniu !!!

          Tylko kolory maja podobne. Macius jezdzi Mutsy a Agatka, jak wiesz, trojkolowym
          quinny.
          • kali_jj Do jutra (TGiF) dobranoc 07.10.04, 21:45
            papapapa
        • zuziowa_mama Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 21:57
          Hej!
          No a my już po szczepieniu. Następne za 6 tyg. - sam HIB. Waga Zuzi 6900 gr.
          Więc chyba tak samo jak Agatka Gosi. Szczerze mówiąc myślałam że będzie ponad 7
          kg sad. Wzrost nie wiem ale podejrzewam około 70 cm, bo już dawno temu miała 64
          cm.
          Co do zabawek to ja też się przymierzam do tej książeczki interaktywnej smile.
          Może na święta się szarpnę smile.
          Zdjęcia z spotkania obejrzałam - superanckie.
          Jolka - ładnie Ci w nowej fryzurze smile
          Chorym życzę szybkiego powrotu do zdrowia....no i już nie wiem co chciałam
          więcej napisać....
          Kończę, idę spać
          spokojnej nocki
          Ania
          • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część III 07.10.04, 22:11
            Hej, ja szybciutko!
            U nas w domu dwie anginy. Weronika przyniosał z przedszkola i rozebrało ja w
            niedziele a Ola załapała w środe. Obydwie na antybiotyku. Zaczynam sie
            przyzwyczajac ze bedą chorowac w parachsmile
            Dajcie mi naiary na tego naszego czata. Aga (agnieszka12) - naprawde nie moge
            wejsc do tego pokoju, nie iwem czemu ale pisze ze taki nie istnieje (???).
            Któras pisała ze przy nadmiarze wit.D dzieci sie poca - boje sie ze to moze
            dotyczyc mojej Oli. Okropnie jej sie poci głowka, zwłaszcza przy karmieniu.
            Zapomniałam zapytac lekarki jak byłam w środe w przychodni, musze to zrobic w
            poniedziałek. Ola dostaje od poczatki po 3 krople, bo była z tych "szybko
            rosnacych".
            Jolu - jesli mozesz to ja tez prosze o zdjecie K. , moze byc na adres gazetowy.
            Zdjecia z Łazienek super. Kurcze tez bym sie chetnie spotkała z jakimis
            marcowmi mamami.
            Zbliza sie mój powrót do pracy, a Ola jak na złosc nie chce nic jesc. Teraz tym
            bardziej przez chorobe i ząbki - tylko cycus. A ja kapituluje i...coraz
            bardziej sie przejmuje jak to bedzie...
            Koncze, bo maz woła na kolejszyn (kolacje) smile)
            PA, pa.
            • lemona1 W Gdańsku ładnie!!! 07.10.04, 22:49
              Cześć Dziewczyny i małe Ludziki,
              Rzadko bywam ostatnio, pewnie nas już zapomniałyście, ale jak powstanie 2-
              tygodniowa zaległość, to później można zaczytać się na śmiercsmile, człowiek ledwo
              żywy po takiej lekturze, że na pisanie nie ma siłysmile

              Arek pozdrawia team marcowy!
              Chłopak dorobił się trzech zębów (czwarty w drodze),
              już staje w łóżeczku i na naszych kolankach,
              raczkować specjalnie nie lubi, chociaż potrafi trochę, ale ciągnie do pionu -
              nawet siedzenie go nie interesuje -
              kąpie się zwykle w wanience na stojaco i ogląda w tym czasie swój ulubiony
              program "kolor 60 stopni w Candy - najlepsze jest wirowanie"smile
              Jadał by też chętnie na stojąco. Nie udało się też usnąć na stojąco i bardzo
              się wkurzał.
              Z pionizowania rezygnuje gdy ma usąść na nocniczek i robi to chętnie
              (naprawdę!!!) i uwaga... woła ee! Jak go nie posadzę wtedy, to robi kupkę w
              pieluchę - taka inteligenta bestyjka, po spacerkach siusia na nocniczek, dzięki
              temu zużywamy połowę pieluch mniej.

              Jutro - w piątek przed nami urografia w szpitalu wojewódzkim o 10.30, jesteśmy
              po wielu badaniach, mały nie ma refluxu, torbielek na miedniczce nerkowej się
              wchłonął, ale CUM wykazał przewężenie moczowodów w dalszym ciągu i urografia ma
              dać jakąś odpowiedź - operować czy nie.
              Jestem tym strasznie zestresowana, bo od tygodnia pracuję, - mamcie
              niepracujące cieszczie się swoim szczęściem!!!
              Mamy kochaną nianię, gdyby nie ona zapłakałabym się chyba. Moje dziecko jest
              prawie całe dnie na dworku (ja bym tak nie dała rady) i jest szczęśliwe, za
              mamą wcale nie tęsknisad(((
              Mleczko ściągam i przywożę do domku.

              Wspominałyście o tym programie o zasypianiu, moja Niania go ogladała i
              próbowalismy tak zrobić, ale zabrakło nam konsekwencji, złożyło się to z
              powrotem do pracy i spróbujemy jeszcze raz za jakis czas.

              Oglądałam fajny film "Pod słoncem Toskanii", jezeli któraś nie widziała to
              polecam! Tak fajnie się po nim robi...smile
              Jaki jest adres na chat??? Podajcie proszę.
              Pozdrawiam serdecznie,
              lemona1 i Aruś 03.03.2004(słodki i całowany 200 razy dziennie, ... biedaczek)


              • yasmin24 marzec 2004 07.10.04, 22:58
                Pozdrawiamy Areczka, i zyczymy duzo zdrowia!!
                Ja jzu robilam 3 podejscia do usupiania synka, ale coz, skonczylo sie fiaskiem,
                maly dostaje takiej histerii, ze trudno go potem uspokoic, wiec chyba na razie
                odpuscimy. Ale az sie boje pomyslec, co to bedzie dalej sad(

                Wrzucilam na shutterfly wszystkie (chyba) zdjecia z naszego spacerku, wiec
                zapraszam do obejrzenia share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeIOG7hs5ctnxQ
    • kj74 aga!!!!! http://www.czat.wp.pl/chat.html?i=120418 07.10.04, 22:44

      • myfmyf Re: aga!!!!! http://www.czat.wp.pl/chat.html?i=12 08.10.04, 02:29
        Cześć Dziewczyny
        Udało mi się nadrobic zaległości w czytaniu z ostatnich 2-3 dni i znów jestm na
        bieżąco co u którego dzidziunia słychać smile

        Gochagocha , co do ospy : wiem że sa jakieś szczepionki które podane na
        początku choroby moga znacznie osłabic jej przebieg , nie wiem czy dotyczy to
        równiez ospy , ale może warto żebyś spytała pediatrę . Choc pewnie juz by Ci
        powiedział ... A z maską do nurkowania - rewelacja smile !!!
        A co do zabawek , ja też kupuję Malutkiemu nowe zabaweczki na Allegro , a potem
        sprzedaję używane i kupuję inne nowe smile W ten saposób przerobilismy juz parę
        fajnych rzeczy m.in. muzyczny ocean little tikes , fajną matę z Mothercare i
        rózne inne . W ten sposób nikt przed nami nie oblizuje zabaweczek, a używanie
        ich kosztuje niewiele . Tak samo jak u Ciebie , również moje starszaki mają z
        nich radochę smile
        Od którego sprzedawcy kupowałaś ze nawet transport gratis ?

        Kasiu ( kj74 ) i Gosiu ( balbina ) plnujecie zaciązyć w kwietniu ? Ja mam też
        taka róznicę wieku między dziećmi. Poczęcie Tymusia zaplanowaliśmy sobie na
        pierwsze urodziny Mikusia i tak się udało smile
        Fajna jest nieduża róznica wieku, choć to spore wyzwanie smile

        Dziewczyny wedle polskiego "prawa żywieniowego " wink popełniłam dzis
        przestępstwo . Dałam Tymusiowi banana . Skubaniec nic mi nie chce jesć , nic .
        Więc jak widzę że ma coś ochotę z tego co my jemy , daję mu liznąć , może się
        zachęci do jedzenia w ten sposób. A na banana się rzucił , myśłałam że go
        wessie ( totalny brak uzębienia) - z trudem utrzymałam go w ręku wink . Dostał
        tak z 1 cm , zobaczę jak zareaguje . Piszę " wedle polskiego " prawa " ,
        poniewaz w Niemczech np banan jest pierwszym wprowadzanym owocem , na
        oryginalnych słoiczkach z Hippa nieraz widac ze na ich naklejce jest chyba od 5
        mies. , na polskiej od 10. czy 11. Kiedys zajmował się tym Janusz Weiss w Radiu
        Zet, po prostu żywieniowcy w każdym kraju sami ustalają te zasady i tu jest
        akurat duża rozbieżność

        Chciałam sie jeszcze z Wami podzielić tym,że mój Mikołaj (2l. 3.m ) nareszcie
        zaczął mówić. Ale się naczkeliśmy , ale się doczekaliśmy! Od kilku dni tym cały
        czas żyję . Jest to dla mnie absolutnie niesamowite-jeszcze tydzień temu mówił
        tak niewiele , pojedyńcze słowa , a od kilku dni składa juz ładnie całe
        zdania . Byłam zachwycona jak wczoraj powiedział w wannie " myje nogę " ja juz
        zaczynam bić brawo , a on dodał " moją "smile)) A jak sam się cieszy że mu
        wychodzi !
        myfmyf
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 08:47
      Dziewczyny, uwazajcie z tym Eurespalem. Nie dawajcie go same bez lekarza. To
      nie jest syrop na kaszel. To jest sulfamid, cos jak kiedys Biseptol
      (pamietacie?). To jest preparat przeciwzapalny i przeciwbakteryjny. Owszem,
      pomaga, bo hamuje rozwoj choroby, ale ja bym sama tego nie dawala tak doraznie.
      Dla Niny lekarz mi to przepisywal i brala to w cyklach po 5 do 7 dni. Moj
      kolega pracuje w tej firmie farmaceutycznej, ktora to dystrybuluje, wiec wiem
      co mowie.

      Jolka - ja prosze o fotke na magdawe@gazeta.pl

      Wczoraj mielismy pierwsze prawdziwe wychodne. Bylismy na imprezce w Sadyba
      Best: "Tajemnice nawiedzonego zamku" w 3D, zarelko, picie i..... koncert Reni
      Jusissmile))) Wypilam 2 piwka, lekko sie wstawilam i bylo super. Niania zostala z
      dziewczynami, nie bylo zadnych problemow. Uch, ale fajowo!smile)

      Caluje Was, zycze Milego Piatku (WEEKENDsmile)))
      M.
      • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 09:11
        Ja szybciutko:

        Na poczatek pozdrowienia dla Areczka od lemony. Zdrowka, zdrowka DUZOOOOO !!!

        Myfmyf - specjalne gratulacje dla Mikolaja !!! A jesli chodzi o ten transport
        gratis to eboro byl taki uprzejmy.

        Co do usypiania to trzeba byc naprawde odpornym i czasami wrecz nieczulym ale
        dzis rano nie bylam u Agatki ani razu - krociutko plakala i zasnela. A wczoraj
        wieczorem zasnela sama - na dywanie bo na dywanie ale sama.

        Koncze bo mama przyjechala do pomocy przy ospie. Paaaaaaaaa
        • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 09:28
          myfmyf i inne dziewczyny zainteresowane planami-ja plauję zacząć tak w czerwcu,
          ale generalnie na wiosnę 2005.

          Ingusia znów zasnęła po kaszce. Zasypia wieczorami ładnie, wczoraj to na
          siedząco u moich rodziców, nie obudziła się ani w drodze do domu, ani jak ją
          przewijałam czy rozbierałam smile Nocki jak dawniej, raz-dwa biudzenia na picie i
          zasypai sama.

          Jutro idę zbadać krew i mocz (poziom wapnia i fosforu).

          U nas dzieś pochmurno, rano lało.

          Zapomniałam co jeszcze...... sad
          • kabr4 Re: chorujemy :((( 08.10.04, 10:28
            Oj ciężka nocka za nami, Bartek był już niespokojny popołudniu, zasnął ładnie
            ale jakoś jęczal pzrez sen, około północy dalam mu czopek , chyba miał
            gorączkę . Budził się alebo jęczał co chwilę i tak do rana. No i ma katarek, to
            pierwsza nasza choroba. Ale gorączki rano nie miał, więc do lekarza nie
            poszłam. Kupiłam maść majerankową, kropelki do noska mam, mam też syrop, bo
            trochę kaszle, katar mu zalega w gardełku. jak ja sie o niego martwię sad((

            Ktoś pisał o pzrestępstwie bo podał banana... gdybyscie wiedziały co ja daję
            Bartkowi to za kratki byście mnie wsadziły. ale cicho... nie powiem nic więcej.
            najważniejsze że Bartuś zadowolony.

            Kasia
          • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 10:29
            Aha myf myf wierze że w domu radość jak syn zaczłą mówić, ale często dzieci
            zaczynają koło 3 lat. Pa!!
            Kasia
            • myfmyf Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 11:34

    • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 10:48
      Aneta, co do mebli mam juz z brw sypialnie- system retro, a teraz zamóiłam
      tylko 3 elementy z systemu Syriusz. Oczywiście wczorj ich nie dowieźli, mają
      być dzisija.
      Pozdrawiam
      Kasia
      • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 10:50
        A ja daję winogrona, prawdziwe nie starte jabłko, bułkę, chlebuś, bananki,
        ostatnio próbowała Danio i smakije-ale tylko troszke ze wzgledu na białko
        krowie smile.Załuski,
        Acha wczoraj zabrala mi z talerza marchewke posypana wegetą smile.Bardzooo jej
        smakowało.
        Ech....
        • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 12:06
          czyli widze że nie tylko ja eksperymentuję z jedzeniem, to dorzucam jeszcze
          Danonkismile)) i nagminnie daję jabłko tarte z 2 biszkoptami rozdrobnionymi, ale
          tochyba można juz w tym wiekusmile..a o cielecych parówkach już chyba pisałam.
          Kasia
          • marzenawl Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 13:07
            dziewczyny jak łapiecie siku na badania?
            wczoraj zmarnowałam 2 woreczki, dzisiaj czatowłąm 40 min. z pojemniczkiem, 20
            min. nosiłam czatująć z kubeczkiem, pusczałam jej wodę z kranu żeby moczyła
            sobie rączki wołałam sisi i jak na chwilę odstawiłam kubeczek zeby jej odkręcić
            sok to mnie całą obsikała, poddaje sie dzisiaj, bo przecież to dziecko musi
            kiedyś spać , jeść a nie ja będę cały czas z tym kubkiem...
            • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 13:33
              Pozdrawiamy wszystkie mamy i życzymy miłego dnia! Mało czasu na pisanie, tylko
              czytam...
    • kj74 Marzenawl 08.10.04, 14:04
      Ja dwa razy do woreczka, ale wyszły bakterie ze drugim razem i lekarka kazała
      powtórzyć, ale do pojemniczka. Mocz wyszedł ok. Też czekałam ze 20 min.
      • kabr4 Re: Marzenawl 08.10.04, 15:30
        marzena a jak kąpiesz to nie robi??? ja jak tylko Bartka włożę do wanny to
        fontannę puszcza smile)
        Kasia
    • kabr4 buuuu mebelki nie przyjadą :((((( 08.10.04, 15:49
      Hlip, hlip hlip mebelki nie przyjada, bo..... a dziwne zasady konkurencji, nie
      przywieźli, musiałam zamówić w innym sklepie i będa dopiero w środe. jestem
      zła.....
      Do domu dzwoniłam, Bartek dobrze sie czuje, gorączki nie ma, moja słodka
      kruszynka smile))
      Kasia
      • kabr4 Co jest???? 08.10.04, 15:59
        Tak jak w tytule! Gdzie wy dzisiaj jesteście, śpicie czy co???
        kasia
        • kali_jj Re: Co jest???? 08.10.04, 16:20
          ja miałam gości...
          moja najlepsiejsza psiapsióła z koleżanką.. własnie wyszły (z mężem tej
          pierwszej)

          później napisze..
          buziaczki
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 16:29


      • myfmyf Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 16:36
        a my dziś mamy " bajki na szafie"
        kupiłam na Allegro PRL-owski rzutnik ANIA , miałyście e dzieciństwie ? i bajki
        na kliszach
        dzieciaki zachwycone , tylko Tymuś liże nam obraz wink
        ola
      • cloud-ac LISTA - MARZEC 2004 część III 10.10.04, 11:02
        No to uzupełniamy smile)
        1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
        2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
        3) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
        4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
        5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
        6) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
        7) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
        8) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
        9) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
        10) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
        11) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
        12) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
        13) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
        14) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
        15) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
        16) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
        17) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
        18) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
        19) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
        20) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
        21) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
        22) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
        23) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
        24) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
        25) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
        26) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia
        27) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
        28) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
        29) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
        30) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
        31) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
        32) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
        33) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
        34) jollyg [Jola] + Hania (26.03) - zam. Gdańsk
        35) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
        36) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 16:51
      o jasna pelargonia!! tyle się spisałam i tak zamuliło że poszedł pusty post! a teraz jeszcze mi się wszystko 15 min otwiera, wrrrrr!!!!!!

      jolka - ja chcę fotę K!
      myfmyf - teraz to się nasłuchasz różnośći i będziesz miała ubaw po pachy, a normami żywieniowymi się nie mart w - to jak z siatką centylową wagi wzrostu - nie każdy musi się w nich mieścić
      agagacek2 - współczuję z tymi choróbskami, najgorzej jak wszystkie dzieci chorują naraz, nie wiadomo które najpierw utulić w bólu
      lemona - mam nadzieję że dzisiejsze badanie rozwiało wątpliwośći i Arek nie będzie musiał przechodzić operacji (choć podobno lepiej jeśli teraz przejdzie bo nie będzie pamiętać)

      A u nas ślinotok zaczyna się na dobre. No i od 2 dni Zazulka ma mokrą główkę z tyłu - mąż był dziś z Sarą u lekarza to miał zapytać ile Vigantolu dawać - 2 kropelki na pewno będą (jeszcze się z nim nie widziałam).
      A co do czatu to na wp wpuszcza mnie tylko z tymczasowym nickiem (a mam tam konto!) ale nic to. Dziś sobie poszaleję, bo weekedn w pełni!
      Ąha. Dziś zrobiłąm sobie kolejne badanie moich płytek krwi - lecą w dół i jest ich 59 tys. (norma to 150 tys.) Muszę coś z tym zrobić - zdiagnozować skąd to i dlaczego. W ciąży z Zuzią mi to przypadkiem znaleźli i miałam sterydoterapię. Żeby rodzić trzeba mieć minimum 50 tys. a ja miałam 20 tys. Małopłytkowość powoduje m.in. niedonoszenie ciąży - jak u mnie było.
      Do wieczorka - mam nadzieję!
      • kali_jj Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 16:58
        miałam taki projektor..ale zabawa.. liże ściany? hmhm..

        ja dzis Igo dałam powąchać banana a ten jak na niego nie rzuci się swoim
        imponującym uzębieniem.. no i zeżarł kawałek.
        zachwycony był. kprzyjaciólka dała mu w łapke chrupka kukurydzianego-zdziwiony
        zeżarł całego.

        a przy snaidaniu-o ile jemy je w trójkę Igo dostaje swoją bułe do memlenia..
        domaga sie głośno..
        papapapa

        do wieczorka (chyba)
        • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część III 08.10.04, 19:05
          Ufffffff i w końcu 2.5 dnia przytulania, kołysania, całowania itp smile))
          Pierwszy ty6dzień pracy poza mną hnnnnnn, szczerze mówiąc to wolałabym byc z
          Mattim w domku. Coby sie kurownikami ( podkurownik miał urlop) niedenerwowac
          codziennie rano herbatka na uspokojenie Hippa i pomoga smile)
          Czytam ( staram sie na bieżąca) ale odpowiadać ciężko bom wieczorm juz padnięta
          i sił do walki brak.
          Dzieciom chorutkimpowrotu do zdrowia a mamusiom siły. Myśmy to w zeszłym
          tygodniu przerabiali katarm i gorączka.
          Jak wracam z roboty ( te 7 godz. jakoś przeleci) to rzucamy sie z Mattim na
          siebie i pomagamy sobie smile) on włącza ssanie a ja mam ulgę wink)
          W tym tygodniu dyżur miała moja mama - więc byłam spokojna- a w przyszłym kolej
          tesciówki i tu się schody zaczynają. Mało co do niej dociera co jej mówię o
          Mattim. Ojjjjjj duzo nerwów kosztować ten tydzień mnie będzie sad

          0-ijlokp.k7khw6U sa pozdrowienia dla kolezenstwa od Mattiego.

          Chłop dzisiaj na imprezie scalającej firmowej wrrrr ja też dzisiaj miałam iść
          na zebranie i co??? Matka musi zrezugnować z wielu rzeczy dla dziecka a ojciec
          ehhhhh to tłumaczenie. Szkoda słów.
          Czyli jak Kali gada niehumor straszny.
          Stwierdziłam, iż pracuję na 4 etatach mianowicie:
          -matka
          -żona
          -Marycha czyli gosposia
          -mleczarnia
          aaaa no i pracownica prześwietnej firmy ( wg kierownictwa ) to w sumie 5 etatów.
          Kurna a płacą za JEDEN i gdzie sprawiedliwość wrrrrrrr
          Jak ja se wyjdę i pójdę na imprez integracyjny vel scalający to dopiero będzie
          jazda smile)

          ......... no dobra pomarzyć nie można ????

          Matti juz zaczyna "ćwiczyć" psa tj szarpie go za uszyska, wkłada łapki do mordy
          i to głeboko i do oczków piesa. A pies ani drgnie, nawet zabawki mu swoje
          przynosi smile))
          ....hmmmmmmm czyli dzień wspólnego jedzenia z jednej miski przybliża sie
          wielkimi krokami........
          ....... roladki mięsne Chappi nawet apetycznie wygladają a jak smakują? .......
          poczekam aż Matti mi to powie wink))

          AHa w pracy wrażenie zapracowanej to robię że hej smile)) Grunt to pozory wink)

          Matti siedzi coraz pewniej ale do raczkowania to sie niezabiera. Deserki
          chętnie pożera, banana ani jabłuszka niechciał ale pifko tak smile)
          W przyszłym tygodniu kolej chłopka na ranne robienie kanapek smile) Ja tam se rade
          dam, bar mam 2 piętra niżej wink)
          Idziemy z Mattim kipisz w kapieli robić ( w ogóle to bardzo lubi kipisz robić
          jak tylko mu sie pozwoli) i lulu bo dzisiaj Jems Błąd i prasowanie a jeszce
          pranie Mateuszkowe nastawic trza.

          Buziaczki dla Dzieciaczków i Mamusiek

          Gosia i Matti






          • ankubek a ja zła jestem i już 08.10.04, 20:17
            bo same znowu jutro będziemy, Jacek do stolicy w delegacyję jedzie, a
            w niedzielę na 6 rano do pracy idzie bo coś tam....
            a miało byc tak fajnie....

            U mnie w pracy też jakaś kołomyja totalna, dobrze że chociaż dziewczynki zdrowe
            i oby tak dalej.

            Myfmyf znowu się wzruszyłam(co ja ostatnio taki miętus jestem)jak czytałam o
            postępach w mówieniu Twojego synka.Moja Agata tak naprawdę dobrze zaczęła mówić
            dopiero jak poszła do przedszkola (miała 3 lata bez 2 miesięcy), a wcześniej
            bardzo mało i niezbyt wyraźnie.Dlatego doskonale Cię rozumiem jak bardzo czeka
            się na "gadanie"swojego dziecka.

            Lemona - trzymam kciuki żeby wszystko było ok., a tymi postępami nocnikowymi
            baaaaardzo mnie Aruś zadziwia, mały czyścioch nam rośnie czy co?

            A Ty Agata koniecznie zrób te badania, bo jakoś nieciekawie to wszystko
            wygląda, a wiesz że ja z tych martwiących się jestem, to pewnie będę Cię teraz
            dopytywać.

            Znowu nie wiem co miałam napisać, skleroza koszmarna.
            Gochagocha trzymajcie się z tą ospą!

            Gosiaa-p nie nastawiaj się tak źle w związku z teściową, bo Ci się zrobi
            samospełniające proroctwosmileA może w teściowej ukryte zdolności przy wnuku się
            objawią.
            Co do tych etatów to ja chyba jeszcze więcej mogłabym wypisać, szczera prawda,
            że my jak te woły....

            Z Martynią nie robię eksperymentów kulinarnych bo obawiam się reakcji
            alergicznych, ale jabłuszko i śliwka były już szczególnie dokładnie wylizane i
            wycmokane.
            Trzymajcie się ciepło i zdrowo, spokojnej, przespanej nocki (czego i sobie
            życzę)Aneta.
            • gochagocha Re: a ja zła jestem i już 08.10.04, 21:05
              No ja tez Wam sie pozalic musze
              Moj Andrzej dzis na imprezie - oblewaja ktoras tam z kolei szkole skonczona
              przez kolege.
              A moja Agata jest tak uzalezniona od tatusia ze mialam tu przed chwila cyrk
              nieziemski. Mateo moj kochany caly w biale kropki juz spi a ta sie darla 45
              minut !!! A dlaczego sie darla ? No bo usilowalam ja przystawic do
              piersi !!! No i co ? Przestala sie drzec jak jej cycek zszedl z oczu i
              przestalam jej go wciskac do buzi. Polozylam ja do lozka i po 2 minutach
              zasnela tylko co z tego jak glodna !!! Piers jadla o 17.00 potem o 18.00
              deserek i to wszystko a codziennie zjada o 20.00 mleczko z dwoch piersi.

              No i co mam teraz zrobic ? Pozwolic jej spac na glodniaka czy np. obudzic za
              godzinke i sprobowac przystawic ? Sama nie wiem. ZAWSZE jak nie ma tatusia to
              cos sie dzieje !!! A bylo tak idealnie ... do kapieli.

              Kasiu (kabr4) - na kaszel z kataru tylko deflegmin (pisalam o tym kilka postow
              nizej) - rewelacyjnie leczy.

              Olu (myfmyf) - jesli chodzi o swiat odkryc to nie wiem co Ci napisac. Gdy
              pojechalam z mama kupic Agatce mate tiny love (mate akurat kupilam w sklepie)
              mama zapytala dlaczego to jest takie drogie, co w tym jest takiego, ze trzeba
              na to wydac tyle pieniedzy i tak wlasciwie to po co to Agatce skoro ma tyle
              innych zabawek. Ale ja chcialam, zeby to miala bo to podobno najlepsza zabawka
              edukacyjna, rozwojowa. I tak samo ze swiatem odkryc. Nie wiem czy jest wart tej
              kasy - jest kolorowy, starannie wykonany jak zreszta wszystkie zabawki tiny
              love, ladnie gra przy czym nie jest to przerazliwy dzwiek ale lagodny,
              przyjemny dla uszu dziecka, jest dwustronny (pierwsza strona od 3 do 9
              miesiecy, druga niby od 9 do 24). Dosc duzy, plastik jest na nim jakis
              taki "aksamitny". Agatce sprawia duzo radosci. Ale i Mateusza bardzo
              zainteresowal choc ma prawie 6 lat. Moze odpowiem Ci w ten sposob: nie zaluje,
              ze go kupilam.

              Dziewczyny, ide przykryc te moja bidulke albo moze jednak sprobuje ja
              przystawic, moze na spiaco cos pociagnie ehhh ... nawet to, ze tak pieknie sama
              zasnela mnie nie cieszy bo wiem, ze nie najdla sie jak zwykle. A moze to moja
              wina bo po co godzine po piersi pchalam jej deserek ???

              Aha, nie boicie sie dawac maluszkom bulki, biszkopty itp., tam jest gluten a
              czytalam, ze nasze dzieci sa jeszcze za male na gluten, ze zbyt wczesne podanie
              glutenu moze spowodowac uczulenie i diete do konca zycia. Moze trzeba jakiegos
              lekarza jednak zapytac czy co. Dopiero zdajsie od 10 miesiaca mozna podawac o
              ile dobrze zapamietalam. To jak to jest z tym glutenem tak naprawde ???

              Dobrej nocki, spokojnej, przespanej
              ...
              • kali_jj Re: a ja zła jestem i już 08.10.04, 21:25
                co do glutenu Gosiu.. to wiesz.. my Igo dajemy wydaje mi się tak znikomą ilośc
                takiego biszkopcika (jeden dziennie) czy bułki (więcej ciamka sobie niz na
                pawdę pożre..), że nie sądzę by miało to wpływ.. ale w poniedziałek wybieram
                się w końcu na to ważenie i mierzenie to może faktycznie się zapytam

                buziołek
                • kj74 a na czacie nikogo:((( 08.10.04, 21:41
                  Pewnie Bonda oglądacie?
                  Szkoda.
                  U nas nic nowego.
                  Myfmyf mam jeszcze u mamy taki porjektor i pełno bajek, będzie dla Ingulki.
                  Inga tez czasem bułke ciamka, jutro kupię chrupki kukurydziane. Poza tym to
                  tylko słoiczki, ale chyba (oprócz szpinaku) wszystko do 7 m-ca było.
                  Zdrówka wszystkim zasmarkanym i zaospionym!!!
                  • kj74 monjar!!! 08.10.04, 21:42
                    byłam! jestem nadal!
            • kali_jj a ja mam nadal niehumora. 08.10.04, 21:19
              Adam dopiero z a10 minut ma autobus do domu-pewnie koło 21,40 będzie w domu..
              byłą dzis koleżanka moja najlepsiejsza z inna któa przyjechała ja odwieszić z
              naszego rodzinnego miasta..i niby miło było.. a moja najlepsiejsza podobnie jak
              ja od roku mężatka.. niedawno ciążę straciła.. ale nie o tym chciałam..i tak
              raze m z tamtą i mężem tej mojej jakieś sobie wyjscia planuja.. ech. marzy mi
              się wyjsie z domu.
              bez dziecka,z koleżanką nie do lekarza,czy parku.
              jestem dziewczyny chyba zaj..ście zmęczona. nie wiem czy o tym pisałam...ale
              adamwczoraj szedła na rano do pracy (07,45 czyli wstac musiał o 5,30) i
              PIERWSZY raz (odkąd pamiętam w naszej znajomości) zdarzyło mi się nie obudzić
              kiedy on wstawał.nawet budzika nie słyszałam.obudziłam się dopiero jak
              przyszedł mi i Igo buziaka na dowidzenia dać.
              niesamowite.
              mam jeszcze jedną oznakę zmęczenia-czy wy też tak macie?- nie pamiętam z któej
              piersi dawałam Igo ostatnio jeść. nie mam już efektu pełnych piersi więc nie
              zawsze na dodytk moge rozwiązać tą zagadkę... zupełnie jak w szptalu zaraz po
              porodzie-wtedy miałam metodę "przestawiania rolki papieru toalet." na szafce
              przy łózku.

              ciągle sama. nie mam tu ani mamy, ani taty, ani tesciwowej ani teścia. tylko
              koleżanki(nieliczne) pracujące.
              a propos dziewczyny teściowej i teścia przy okazji-to wróciliśmy do domu dwa
              tygodnie temu a rodzice a.jeszce u nas nie byli-u nas jak u nas ale zobaczyć
              Igo..
              teraz są podobno przeziębieni..ok.ale wcześniej. mają auto ale problemem jest
              podjechanie choćby an godzinkę wieczorem do kapieli i papa.. ale jakbym ja
              miałą się tachac autobusem sama.. to "super-przyjedź".
              w ciązy tez tak było.teściowej sprawia kłopot wzięcie teścia w auto i
              przyjechanie,albo sama autobusem ale ja w ciązy z brzuchem jak czołg.. no
              przyjedź.

              niech to!!!!!!!!!!!!!!

              chyba się wyłąćzam dziś mimo najszczerszych chęci pgadania z Wami. poza tym na
              czacie gada mi że jest przeładowany...

              acha i dzis jadłąm coś extra na obiad. Warzywa na patelnie z hortexu na
              opakowaniu był rpzeps na danie z rybką.
              maiałam fileciki z minataja w kosteczkę do tego te warzywa (brokulak,
              fasolka,marchewka, ziemniaczek, kukurydza-znikoma ilość, podobnie jak
              papryczka..), 1/4 szklanki bulioniku i jogurt naturalny (cały)zmieszany z łyżką
              curry..
              mniam.. mniam.
              ciekawe co na to A.?

              dobranocki chyba że jeszcze mi się cos starym zwyczajem przypomni

              acha.. zdrówka chorującym... odporności niechorującym
              przespanej nocki nieśpiącym i śpiącym
              kolorowych senków(jak A.mówi)

              papapa
            • zuziowa_mama Mamy pierwszego ząbka!!! 08.10.04, 21:22
              Witajcie,
              dzisiaj zauważyłam u Zuzi długo wyczekiwanego pierwszego ząbka - dolną
              jedyneczkę! smile))) No i chyba już sie powstrzymam od dawania żelaza żeby tego
              jedynego ząbka czarnego nie miała. Od trzech dni wprowadziłam mięsko do diety
              Zuzi. Za tydzień żółtko, więc będzie miała naturalne dostawy żelaza.
              Ostrożnie jej wprowadzam nowości do diety, daleko nam do bułeczek, paróweczek,
              danonków smile)).
              Chciałam trochę dłużej popisać, ale niestety robię kilka rzeczy naraz na kompie
              i tak mi czas zleciał a już muszę iść ściągać mleczko.
              papa do jutra i spokojnej nocki życzę
              Ania
              • baszaj Re: Mamy pierwszego ząbka!!! 08.10.04, 21:43
                Gratulacje dla Zuzi z okazji I ząbka!
                My nadal bezzębni...ale moje cycusie się tylko z tego cieszą.

                Co do jedzonka- oprócz jedzonka legalnego, Kuba dostał na razie 2 razy chrupka
                kukurydzianego - więcej nie zdążył, bo mama mu resztę zeżarła...
                Danonków na razie nie chcę podawać, bo jest tam cukier w składzie i jeszcze coś
                tam co mi się nie podobało, poza tym mały miał objawy skazy białkowej, wiec
                boję sie eksperymentować (na razie próbuję po troszku sobie nabiał podawać).

                Dziewczyny, czy też zaczynacie odczuwać ciężar Waszych pociech w kręgosłupie?
                Do tej pory dzielnie się trzymałam, ale te prawie 9 kg, to już chyba dla mnie
                za wiele, a noszę Kube jakby więcej, bo mały za mamą stęskniony po całodziennej
                rozłące słodko się wtula w mamusine ramiona.

                Aha, uważajcie na to co jecie- już drugi raz coś zjadłam takiego że miałam
                rewolucję w jelitach z wiadomym efektem końcowym wink i zauważyłam, ze wtedy
                spada mi znacznie produkcja mleczka sad Mam nadzieję, że jutro już będzie ok.

                Trzymam kciuki za chore dzieciaczki, życzę szybkiego wykurowania się!!!

                Uciekam spać!

                Basia
              • romiszcze Re: Mamy pierwszego ząbka!!! 08.10.04, 21:44
                Gratulację !!!

                Nie mam dzisiaj na nic siły po długim, pracowitym tygodniu
                Życzę Wszytkim Mamusiom miłego weekendu ze swoimi Dzieciaczkami

                Magda i Ola
              • lemona1 Re: Mamy pierwszego ząbka!!! 08.10.04, 21:50
                Ten pierwszy ząbek to coś pięknego! Ja kupiłam taką silikonową szczoteczkę na
                palec i jak Arkowi wychodzą kolejne ząbki to mu masuję, on to uwielbia.
                Uśmiałam sie dziewczyny strasznie z lizania ściany przez Tymusia myfmyf i
                przyjaźni pieskowo-dziecięcej z roladkami Chappi gosiaa_p, nie mówiąc już o
                strasznym przekleństwie cloud-ac "jasna pelargonia" - pozwól że też będę
                stosowałasmile
                ankubek, faktycznie mój Arek jakoś tak za szybko woła tą kupkę (dzisiaj rano
                przed urografią też zrobił na nocnik- ale robi co 3 dni- a było to ważne aby
                wypełnione jelitka nie przesłaniały obrazu), nawet dziś pytałąm moją siostrę
                czy jej 8-miesięczny Michcio woła- a nie woła i czy to normalne że by
                7miesięczniak wołał. Cieszę się, ale nie wiem co o tym myśleć.

                Dziś w szpitalu Aruś był dzielny - badanie trwało 3 godziny - kontrast i 4
                zdjęcia rentgenowskie w tym czasie, no i niestety mamy tę przeszkodę i chyba
                synek do naprawy...
                Ale wiecie co mały na szpitalnym korytarzu zaczepiał przechodzących ludzi i był
                zdziwiony, że niektórzy nie chcą z nim gadać. Nawet nasza niania sama
                przyjechała na badanie, żeby miśka przytulić.
                Marzenawl pytałaś o pobieranie moczu, my mamy sporo takich akcji za sobą -
                nigdy nie woreczki, bo często mają bakterie. Do normalnego badania moze być
                umycie przegotowaną wodą i plasikowy pojemniczek albo wygotowana szklana
                buteleczka a do posiewu - mycie przegotowaną wodą i przyłożenie na koniec
                jałowej gazy, siusianie najlepiej do szklanej albo plasikowej probówki kupionej
                w szpitalu 1 zł - może być bardzo malutko moczu do posiewu, dosłownie kilka
                kropelek.
                Co do sposobu, to z tym zawsze jest jazda- my łapiemy w locie, czasem jesteśmy
                zasikani wszyscysmile
                Jestem mamą intensywnie pracujacą - plany, cele ,stres - chyba tego bardzo nie
                lubię, tęsknię za tym rokiem przerwy, kiedy byłam na zwolnieniu...ach..
                Myfmyf- pytasz o świat odkryć, według mnie to bardzo dobra zabawka, u nas teraz
                no1, tak jak dziewczyny wspominały mozna później sprzedać na Allegro, ona jest
                zrobiona z takich fajnych plastików, że nie ma śladów używania.
                Pozdrawiam i całuję,
                lemna1 i Aruś mały i dzielny (blondyn jeden...)

                • mama_bartusia Re: Mamy pierwszego ząbka!!! 08.10.04, 22:56
                  Uwaga! Megadługi post!

                  Lemona dzielny jest Twój Aruś bardzo, trzymam kciuki! Podziwiamy z mężem bardzo
                  jego postępy nocniczkowe. Nie przejmuj się, że za szybkie, to tylko powód do
                  radości, że ma się takie mądre dziecko.

                  Gratulacje dla Zuzi z okazji pojawienia się pierwszego ząbka smile. Zuziowej_mamie
                  życzę niepogryzionych cycusiów. My jeszcze nie mamy nic na zewnątrz dziąsełek,
                  ale już niedługo… Właśnie dzisiaj, kiedy Bartuś gryzł mi dłoń poczułam coś
                  ostrego, nie widać jeszcze ale już czuć. Bardzo ciężko jest mi otworzyć mu
                  buziaka, zapiera się i zaciska szczęki. sad. Lemona, ta silikonowa szczoteczka
                  to dobry pomysł.

                  Ja też nie eksperymentuję z jedzeniem, nawet nie muszę za bardzo się
                  powstrzymywać, bo mój Bartuś nie chce jeść prawie niczego innego niż mleczko.
                  Dlatego dzisiaj dałam mu do ręki banana, ssał jak opętany, był cały upaćkany i
                  szczęśliwy. Potem spróbowałam podać mu łyżeczką deserek z morelek – pyszny
                  próbowałam, pierwszą łyżeczkę z ochotą wpuścił do buzi i sad(( oraz zdziwko i
                  szczękościsk. Trudno, nie od razu Kraków zbudowano.
                  A czy nie boicie się, że wasze dzieciaczki zakrztuszą się takimi chrupkimi
                  pokarmami, ja przy bananie umierałam ze strachu i nie spuszczałam matczynego
                  wzroku z mojego dziecięcia.

                  Baszaj ja też miałam wczoraj taką sensację sad, ale nie mam pojęcia po czym,
                  wciąż wszystko gotowane i pieczone i chude, może sezamki, bo chyba nie 3 łyżki
                  zupy pomidorowej???
                  Piłam dużo (wody oczywiście, bo to tak zabrzmiało!) i może dlatego nie odczułam
                  różnicy w laktacji.

                  Gochagocha życzymy spokojnego chorowania, to chyba lepiej, że ospa będzie już
                  za wami, ale niedobrze żeby była za bardzo męcząca.

                  Aga, koniecznie przypilnuj tę swoją morfologię, bo tak już jest, że my matki
                  polki często przestajemy o sobie myśleć.
                  No bo w końcu tyle etatów wink.

                  Świat odkryć jest super, skusiłam się na tę zabawkę, po długich namysłach. A
                  męża postawiłam przed faktem dokonanym, o dziwo był zadowolony z wydatku. (!)
                  Można ją powiesić, można położyć, postawić na nóżkach. Bawią się nią razem mój
                  syn i kot, zrobiłam nawet zdjęcie. W sumie fajna zabawka, ale jak jej nie
                  będzie, to prawdę mówiąc też tragedia się nie stanie, bo to w końcu bardzo
                  droga impreza.
                  Pisałyście tyle o lampce z "Dziecka" aż dzisiaj kupiłam, Bartuś bawił się całą
                  drogę do domu lampką, a później leżał na brzuszku, a głową gasił i zapalał
                  światełko. smile

                  Jolu pokaż się mi też w nowej fryzurze. Nie znam dobrze całej Twojej historii,
                  bo dołączyłam późno, ale bardzo Ci kibicuję z K.!

                  Jeszcze sobie przypomniałam o soczkach. Nie ma tragedii, jak dzieci ssące nie
                  piją nic innego, bo do skończenia roczku nie trzeba dopajać.

                  Długo było niestety, ale chciałam o wszystkim napisać, a wszyscy mężczyźni w
                  moim domu już śpią i mam czas. I tak pewnie o czymś zapomniałam.

                  Życzę długiego, głębokiego snu i spokojnego, rozleniwiającego weekendu
                  wszystkim mamusiom i dzidziusiom. smile

                  Agnieszka

                  Bartuś ma pół roczku
              • balbina16 Re: Mamy pierwszego ząbka!!! 08.10.04, 21:50
                Co do planów kwietniowych, to za tym jest bardziej mój Hubert, bo chciałby
                bobasa w styczniu rodzonego (on i ja jesteśmy ze stycznia), a mnie to w zasadzie
                wsio rawno (choć przyznam, że wolałabym rodzić wiosną-fajowe te wiosenne
                dzieciaczki sąsmile) W każdym razie najprawdobodobniej w przyszłym roku wiosną
                zaczynamy kolejne staraniasmile

                A co do ząbków, to u nas druga dolna jedyneczka wychodzi i juz widać, że górne
                też się czają. Nocki w miarę spokojne, Matik zwykle raz się budzi na jedzonko i
                dalej kima do rana. Z jedzeniem też nie ma żadnych problemów, wręcz pochłania
                wszystko. Dziś dostał po raz pirwszy jabłuszka z jagodami i Hubi dał mu 2
                łyżeczki i jak mu tak dawał, to stwierdził, że może mu te 2 wystarczą. No i po
                zjedzeniu tych 2 łyżeczek jak mu Mati nie urządzi koncertu piszczenia, wycia i
                mlaskania, ubaw miałam po pachy i tatuś jak niepyszny poleciał po jabłuszkosmile
                martwi mnie tylko to, że Matik pić prawie nie chce. Próbowaliśmy niekapki,
                butelkę (bardzo chętnie memla wbuzi smoczek tocząc przy tym hektolitry śliny) i
                nic.Jedyne co toleruje, to picie z łyżeczki, ale to i tak znikome ilości. Co
                robic z takim "niepijakiem"?
                Tyle od nas, trochę duzo tego wyszło, mam nadzieje, że się nie zanudziłyście
                przy czytaniu.
                Dobrej nocki życzę i sama uciekam do Sapkowskiego (nareszcie są "Boży
                wojownicy"), chyba dziś dużo nie pośpięsmile
                Gosia
                P.S. Chłopaki ( z dziewczynami) w Łazienkach wyglądaja superanckosmile
                • yasmin24 Re: Mamy pierwszego ząbka!!! 08.10.04, 22:44
                  Witam
                  a ja dzis mialam DZIEN DZIECKA, maz mial wolny dzien (odbior za nadgodziny, bo
                  nie chca placic m....) No i tesciowe zabrali wnusia na kilka godzin.
                  Odpoczelam, nie powiem, chociaz teskno mi bylo za moim bobo, jednak ciezko mi
                  by bylo wrocic do pracy i zpstawic mojego synusia na tyle godzin.

                  A co do jedzenia to jestem troszke w szoku, ze dajecie takie smakolyki swoim
                  pociechom, Szczegolnie te buleczki i biszkopciki, tak jak Gosia pisala, jest to
                  bardzo niebezpieczne ze wzgledu na nietolerancje glutenu u takich maluszkow.
                  Moja przyjaciolka lekarka ochrzanila moja mamuske, gsy ta powiedzial, ze
                  Albercik nied;lugo tez dostanie kawalek ciasta upieczonego przez mamusie, lub
                  babcie. Jej opinia na temat chtupek kukurydzianych jest tez bardzo na NIE, bo
                  podobno rozpychaja te male zoladeczki. Postanowalam wiec nie dawac chrupek, a z
                  wprowadzaniem wszelkich nowosci musze bardzo uwazac, bo jednak organizm Alberta
                  brzydko reaguje na nowosci (zielone, sluzowate kupki).

                  Dziewczyny zaniepokoila mnie sparawa kaszek mleczno-ryzowych bobovity i
                  zawartosci w nich cukru 68% !!! Az cukier chrupie miedzy zebami... Kupilam
                  malemu kaszke hippa, ale jakos nie bardzo dzis jadl, moze sie jeszczeprzekona.
                  Danonkow nie mam zamiaru dawac z powodu nadmiaru w nich cukru...
                  • gochagocha Re: Mamy pierwszego ząbka!!! 08.10.04, 23:04
                    Gratuluje zabka !!! U nas nie ma ale za to wreszcie sie zdecydowalam i od dwoch
                    dni podaje Agatce zymafluor.

                    Obudzilam myszke, przytulalam do piersi, przekonywalam, lagodnie przekrecalam
                    glowke i w koncu zlapala i sie napchala z dwoch !!! Po czym zasnela slodko w
                    lozeczku nie odbita. Jeje ale sie ciesze !!! Mam nadzieje, ze z powodu tego nie
                    odbicia nie obudzi mi sie w nocy.

                    Jesli chodzi o picie to Agatka tez nie chce pic. Gdy wypije 20-30 ml to sie
                    ciesze. Podaje jej soczki rozcienczane aby nie miala zbyt slodko. A ten cukier
                    w kaszkach to faktycznie jakies zboczenie producentow. PO CO sie pytam ???

                    Slodzone produkty omijam z daleka. Serwuje malej jablko + marchewke + brokuly -
                    wcina. Tak samo bedzie wcinac jak sprobuje slodziutkiej kaszki ? Na pewno nie.
                    A potem sie dziwia wszyscy, ze dzieci nie lubia warzyw, surowek itp. Ehhh ...
                    Polecam sinlac. Tam cukier nie chrupie. Choc tez ma slodkawy posmak.

                    Ide Dziewczyny spac, nie czekam na Andrzeja. Milego weekendu.

                    Aha, gdzies czytalam ze nic tak nie zaspokaja pragnienia dziecka jak mleko z
                    piersi. Nie nalezy sie przejmowac gdy dziecko nie chce soczkow, herbatek itp.
                    Podaje sie je bardziej dla "smaku" niz dla zaspokajania pragnienia,
                    przynajmniej w tym wieku.

                    Teraz to juz naprawde ide spac.
                    • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 09.10.04, 10:06
                      Cześć
                      Pocieszyłyście mnie z tym piciem , bo też już się zastanawiałam ci robić żeby
                      Martyna chociaż trochę piła.Myślę że to faktycznie tak jest, że karmienie
                      piersią zaspakaja pragnienie i nie ma co panikować.Co do glutenu to ja też
                      radziłabym uważać, można go włączyć do diety od 10 miesiąca.A słodkości jak
                      najbardziej niepotrzebne i nie ma się z czym spieszyć.Ja robię najzwyklejszą
                      kaszkę ryżową i dodaję owoce ze słoiczka, jest to na tyle smaczne że żaden
                      cukier nie jest już potrzebny.

                      Martwię się, bo mam już bardzo mało mleka i mojej córci już niestety nie
                      wystarcza, a chciałam jeszcze trochę pokarmić.Ten stres w pracy, ciągłe
                      bieganie i zmęczenie zrobiły spustoszenie w dostawie mleczka, szkoda.

                      Jakoś mi dzisiaj smutnawo i pogoda beeee......może później coś weselszego
                      napiszę, hej Aneta
                      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część II 09.10.04, 11:26
                        Ankubek nie poddawaj się z mleczkiem. Ja mam w nocy 10 - 11-godzinną przerwę w
                        karmieniu i daję radę z produkcją. Najważniejsze to być dobrej myśli, pij sobie
                        herbatki Hippa i nie przejmuj się bzdurami (piszę bzdury, bo chociaż ważne, to
                        nie są przecież sensem życia), pamiętaj co jest najważniejsze dla każdej z nas -
                        nasze dzieciaki. smile)).
                        A co do nastroju, to rozumiem w pełni, bo pogoda nie nastraja optymistycznie,
                        ale jeszcze dwa dni weekendu!
                        Miłego dnia wszystkim mamom życzy Agnieszka - mama Bartusia
                        Bartuś
                        Łazienki
                        • ola2004 Re: MARZEC 2004 część II 09.10.04, 13:32
                          hej, u nas katarek, i ząbkowanie.
                          zuziowa mamo - gratulacje - 1 ząbek to jest dopiero radocha, nie?
                          ja dziś mega krótko, bo lecę do Haneczki, mojej marudy słodkiej, pa
                          • gochagocha Ratunkuuuuu .............. 09.10.04, 15:35
                            Moja Agatka nie chce ssac !

                            Rano zassala o 7.00, potem o 11.00 kaplica. Musialam dac zupke. O 14.00
                            kaplica. Sciagnelam mleko i dalam z kaszka lyzeczka. Zjadla. Kazde
                            przystawienie do piersi konczy sie histeria, odwraca glowe, drze sie
                            wnieboglosy, NIE DA SIE PRZYSTAWIC !!!

                            Dziewczyny co ja mam robic ??? Z butelki nie chce nic pic a przeciez nie moge
                            jej mleka dawac lyzeczka a zreszta nie uciagne na tyle, zeby starczalo na kazde
                            karmienie.

                            I w tej sytuacji nasz pierwszy zabek (dostrzeglam go dzis rano w buzience)
                            wcale mnie nie cieszy bo mysle, ze to jego zasluga, ze Agatka gardzi piersia.
                            Tylko dlaczego, skoro juz wyszedl ?????? Idzie nastepny od razu czy co ???

                            Myslicie, ze to juz koniec mojego karmienia piersia ? Ze mala sama
                            zadecydowala, ze juz jest na tyle duza, ze koniec ??? Ehhh ... ide robic obiad
                            bo przez te cuda z odciaganiem i przekonywaniem Agatki obiad opozniony.

                            Napiszcie cos prosze co mam robic. Jak ja teraz karmic i czym ????
                            (przeglodzenie tez nie skutkuje, ani wielokrotne proby, ani pomoc tatusia)
                            • ankubek Re: Ratunkuuuuu .............. 09.10.04, 16:15
                              Gosia WSPÓŁCZUJĘ!!!Nie bardzo wiem co Ci doradzić, ale myślę że skoro udało Ci
                              się wczoraj "na spaniu", to może dzisiaj będzie podobnie.W ciągu dnia wybrnełaś
                              znakomicie, było Twoje mleczko, była zupka, więc wszystko ok.A na siłę wiadomo,
                              że się nie uda.Mam nadzieję, że Agatka jeszcze nie rezygnuje z piersi tylko ma
                              dzisiaj taki kaprys.Trzymajcie się dzielnie!!!!

                              Biorę się za prasowanie, bo Martynka zasnęła, a Agata chce posiedzieć przy
                              komputerze, pa, pa ankubek
                              • kali_jj Re: Ratunkuuuuu .............. 09.10.04, 16:58
                                kocjana nie wiem co poradzić.
                                myslę, zę zaczęłaś dobrze podając kaszkę ze swoim mleczkiem. myślę, ze to
                                chwilowe. trzymamy z Igo za Ciebie i małą mocno kciuki i kciuczki ..

                                pozdrawiamy gorąco, z Wrocłąwia z niewiadomo jaką pogodą..
                                Igo z nie-humorzastą mamą
                                • ingga Muszę się pochwalić!!! 09.10.04, 17:47
                                  Najpierw sprawa najważniejsza: od dwóch dni Martusia trzymając się barierek w
                                  łóżeczku staje!!!!! A wyczyn jest szczególnie trudny, bo córcia nie ma takiego
                                  zwykłego łóżeczka z okrągłymi szczebelkami, tylko ma takie nietypowe szerokie i
                                  płaskie szczebelki (łóżeczko włoskie po koleżance), więc trudniej jej się
                                  złapać i podciągnąć niż innym dzieciom.
                                  Do dziś pilnie ją asekurowałam, bo jeszcze nie robi tego stabilnie tylko
                                  potrafi lecieć główką na szczebelki, ale dziś mój mąż odważył się ją puścić,
                                  nie podtrzymywał i stała sama!!!!!

                                  Patent jest taki. Z plecków myk na brzuch, potem raczkuje do brzegu łóżeczka,
                                  łapie się za szczebelki, podciąga do klęku, a nastepnie łapie za głórną krawędź
                                  łóżka i wstaje na nóżki, a potem jak widzi, że ją trzymam lezie do karuzelki i
                                  łapie misie i odrywa, bo sa przymocowane na rzepach.
                                  Muszę ściągnąć chyba karuzelę, bo boję się, że jak za mocno pociągnie, to
                                  plastik nie wytrzyma i pałąk z pozytywką spadnie jej na głowę.

                                  Tyle rzeczy dobrych.

                                  Zębów nadal zero.

                                  Ostatnio było w nocy wyjątkowo strasznie, Martusia budziła się co chwilę z
                                  krzykiem, nawet po karmieniu krzyczała i płakała, miałam nadzieję, że te
                                  nieprzespane noce chociaż dadzą efekt w postaci zębów, ale nic nie widać...
                                  Dziś była już normalna noc, uff, na szczęście.

                                  Humor dziś okropny, dołączam do smutnych i zdołowanych Mam.
                                  Pomijając aspekty niehumoru przez męża od kilku dni strasznie boli mnie głowa,
                                  kręci mi się w głowie i słabo mi. Anemia, czy co?

                                  Pozdrawiam serdecznie.

                                  P.S. Proszę, kochane pomóżcie!
                                  Jak się to robi, żeby odsyłacz do zdjęć nie był normalny tzn. ".." tylko
                                  w postaci: "zdjęcia Martusi"????

                                  P.S. U nas też wszystkie soczki są beee, kaszki beee.. wchodzi tylko cycuś i
                                  bez problemów zupka ze słoiczka.
                            • romiszcze Re: Ratunkuuuuu .............. 09.10.04, 18:54
                              Cześć Dziewczyny
                              gochagocha, bardzo Ci współczuje.
                              Moja koleżanka ma podobną sytuację, która trwa już od kilku tygodni, a została
                              wywołana powrotem do pracy. Musiała nauczyć swoją córeczkę pić mleczko z
                              butelki i teraz nie chce już ssać piersi. Radzi sobie w ten sposób, że sciąga
                              całość do butli i podaje jej zawsze z butelki, tylko że moja koleżanka po nocy
                              ściąga 300 ml !!! A wiecie jak? wyciska ręcznie.
                              Kiedyć jej pożyczyłam moją MEDELE elektryczną, to tyle nie uciągneła.
                              Próbowałam się też tak nauczuć jak ona, ale mi nie wychodzi. Nie wiem jak ona
                              to robi.
                              Jeżeli chodzi o kaszki, to ja też podaje Olusi zwykłą kaszkę ryżową - tylko
                              sypię jej więcej niż jest napisane na opakowaniu, żeby wyszła gęsta i dodaje
                              tak jak ankubek owocków ze słoiczka (to chyba takie Częstochowskie
                              zywczaje wink ). W ten sposób mam kolację, ale jakieś pół godziny po naprawdę
                              dużej ilości kaszki, Ola na spanie dostaje jeszcze butle jakies 120 ml mleczka.
                              Co do spania, to moja Olka Fasolka smile dalej nie śpi, tzn budzi się w nocy i
                              musi być przyniesiona ze swojego łóżeczka do nas i musi się przytulić do
                              cykolka. Już zapomniałam jak to jest przespać noc. Może dlatego jak jest sobota
                              albo niedziela to siedzimy w łóżku do południa.
                              Dzisiaj nawet udało mi się trochę posprzątać, upieć ciasto ze śliwkami (bardzo
                              proste, ale jeszcze go nie próbowalam, mam nadzizeje, że będzie dobre), trochę
                              posprzątać, pójść na spacer i odpocząć
                              Bo nie ma jak weekend smile !!!!!!!!!!
                              Pozdrowionka
                              Magda i Ola
                              • kali_jj do romiszcze 09.10.04, 19:54
                                jeśli ten przepis na ciasto..jest łatwy.. przeslij mi proszę na bazetowego
                                maila...
                                • kali_jj Re: do romiszcze!!!!!!!!!!!!!!!1 09.10.04, 20:22
                                  masz full skrzynke...
                                  • romiszcze Re: do romiszcze!!!!!!!!!!!!!!!1 09.10.04, 20:46
                                    no już zrobiłam porządki, ale doszedł przepis ?
                              • nicole369 Re: Ratunkuuuuu .............. 09.10.04, 19:59
                                ....jutro ide do pracy, buuuuuuu....

                                Oby noc byla spokojna i jutrzejszy dzien troche lepszy niz ostatnio. Mój maz
                                juz obgryza paznokcie z nerwów-biedaczek. Trzymajcie kciuki. Pa.Marzena.
                                • romiszcze Re: Ratunkuuuuu .............. 09.10.04, 20:04
                                  Trzymam kciuki
                                  Musisz się też pozytywnie nastawić, mąż również, żeby Dzidzia nie wyczuła
                                  waszego zdenerwowania.
                                  Powodzenia !!!
                                  Magda i Ola
                                  • kali_jj Nicole369 09.10.04, 20:09
                                    ja z Igo też trzymamy mocno kciuki za dzien jutrzejszy!!!
                                • jollyg Re: Ratunkuuuuu .............. 09.10.04, 20:18
                                  Czesc
                                  Wczoraj nie pisalam, ale dzis juz to czynie... Hania spi grzecznie, budzi sie
                                  co 2-3 h na cycusia, a czasem tylko zatyka sie smoczkiem. Wczoraj po kapieli
                                  Hani przyszla kolezanka, pozniej druga i tak siedzialysmy sobie i gadalysmy smile
                                  w sumie prawie do 23ciej. Pozniej z K. gadalam do 2giej z minutami na gg.
                                  Oczywiscie nic sie nie wyjasnilo... Powiedzial nowosc! Ze jak nie chce sie
                                  zajmowac Hania, to tylko slowo, a on sie nia zajmie :o - to tak mnie wiecej. Bo
                                  jak to wszystkie doskonale znacie - on pracuje i sie uczy, a ja nie mam nic do
                                  roboty, poza studiami i przyjemnoscia z codziennego bycia z Hania.
                                  Chyba nie zna powiedzenia: "kto ma pszczoly - ten ma miod; kto ma dzieci - ten
                                  ma ..." wink wiadomo co hiehie - no co? kupki ladnie nie pachna tongue_out
                                  Chyba zaczynam tyc sad musze zaczac cos ze soba robic... cos innego od opychania
                                  sie. Koniec stresow, teraz trzeba dbac o figure smile moze na basen bede
                                  chodzila... smile
                                  Hanusia dzis jadla nastepujaco: 3:00 cycus, 5:24 - cycus, 7:00 - cycus, 8
                                  cycus, 9:30 cycus... ok 11 zasnela i spala do 12 z minutami, o 12:50 zupka-krem
                                  marchwiowa z ryzem (zjadla wszystko procz poltorej lyzeczki) zapila odrobina
                                  soczku jablkowo-winogronowego, zasnela kolo 15tej i spala do 16:30, o 1 caly
                                  sloiczek deserku (jabluszko) gerbera... pozniej zabawy i marudzenie --> kapiel,
                                  pozniej cycus --> i od 19:30 spi big_grin

                                  Wczoraj upieklam babke piaskowa z kakaem i chlebek watykanski (tata dostal
                                  zaczyn).

                                  Net caly czas mi sie sypie, a jedyne co bardziej dziala niz nie dziala, to gg,
                                  wiec jak ktos cos chce i nie ma mojego nr, to podaje: 4977203.

                                  Pozdrawiam!

                                  Gratuluje zabkow... ja nadal czekam - Hania pewnie tez.
                                  Marzeno trzymam kciuki, zeby nie bylo jak ostatnio wink

                                  papapa

                                  Ciekawe czy sie wysle, czy znow zawiesi hahahaha
                                  • asiadeb Re: Ratunkuuuuu .............. 09.10.04, 20:53
                                    Właśnie czytam zaległe posty, ale w międzyczasie napiszę...
                                    Katarek i kaszelek pomału mijają , Eurespalu nie podałam i samo przeszło, a na katar krople nasivin i sól fizjologiczna.
                                    Mama barusia takie znamie mongolskie ma też mój synek starszy (wygląda jak mały siniaczek) i ma go w okolicy nerek. Pewnego razu przy kontroli lekarskiej jakaś mało doświadczona doktorka zdziwiona zapytała , co to jest, więc my na to, że znamię. A ona zdziwiona : znamię?! Sugerowała chyba ,że my synka po pleckach bijemy. Co za baba!
                                    Myfmyf ja też zgrzeszyłam nie raz i dawałam bananka, a dziś trochę danonka. I to prawda, że na zachodzie wcześniej się daje różne produkty, które u nas wprowadzane są nieco później. No cóż , co kraj to obyczaj.
                                    Któraś z Was pytała parę set postów wcześniej czy pierzemy ubranka w proszku nie dla dzieci. Ja już od jakiegoś czasu ciuszki Olci przepieram razem z naszymi, uczulenia nie ma , więc czemu nie.

                                    Jak doczytam resztę postów to dopiszę.
                                    Pozdrawiam wszystkie mamuśki i dzieczaczki. Asia

                                    Ps.Kalii - byłam na bielanach wrocławskich, bo mieszkam 50km od Wrocka i czasami tam zagladamy.
                                    • kali_jj do Asideb 09.10.04, 21:05
                                      ech.. na prawde.. nie skojarzyłam, że to Wołów koło Wrocławia..
                                      fajnie, ze choć jedna osoba z dolnegosląska..
                                      bo już zaczynało mi być smutno...
                                      • yasmin24 do Gochagocha 09.10.04, 22:31
                                        Gosiu, moj Albert juz od jakeigos czasu odmawia cycusia, jedynie przed spanie
                                        sie potuli i troszke possie, ale mleka mam niestety coraz mniej. Lekarz
                                        powiedzial, zeby dawac wiecej jedzonka stalego i kaszke mleczno-ryzowa. Ja
                                        niestety nie dam rady odciagnac dla mojego zarloczka ( nawet wczensiej niewiele
                                        sie udawalo UDOIC), wiec daje mu kaszke mleczna - kupilismy hippa, ma troche
                                        mniej cukru. ALe jak tak dalej pojdzie to przejde na bebiko omneo i tyle. Mam
                                        to w nosie, jak nie chce, to zmusic sie nie da, i tak maluszek pil ladnie przez
                                        7 miesiecy. A znam dziewczyny, co nie mialy zadnych oporow, aby w drugim
                                        miesiacu przejsc na modyfikowane mleko.
                                        Tyle tylko, ze moj Albert ladnie pije z buteleczki i mleczko i herbatke.

                                        I chcialam sie Wam pochwalic, ze moj synus wlasnie usnal sam. Przystawialm go
                                        do piersi, possl ociupinke, absolutnie nie spaicy, po czy odwrocil sie do mnie
                                        tylkiem i po chwili juz spal. Dla mnie osobiscie to byl SZOK, bo nigdy mu sie
                                        to nie zdarzylo. No coz, widac mleczko mamy juz nie jest dobre sad(
                                        • yasmin24 do Jollyg 09.10.04, 22:39
                                          Jolciu, poprosze tez o fotos K., moze byc na gazetowy
                                        • kali_jj Dobranoc.. 09.10.04, 22:40
                                          dziewczyny a ja Wam mówię już na dziś dobranoc..

                                          śpijcie spokojnie..
                                          ja mam taki zamiar..
                                          do jutra..
                                          miłej niedzielki z samego rana..
                                          • kali_jj Dobranoc.. 09.10.04, 22:42
                                            Poza tym na czacie pustki.. a myslałam że choć dziś sobie pogadamy..
                                            ale padam na ząbki.. i nosek..
                                    • ingga ;-)))) 09.10.04, 21:05
                                      Zapomniałam napisać, że my też się staramy na wiosnę 2005, pamiętajcie o mnie
                                      kj74 i balbinka!!! Zresztą Kasia chyba rozmawiałyśmy kiedyś na chacie o tym.
                                      Ostatnio oglądając noworodka w TV o mało żeśmy się z mężem nie poryczeli, jaki
                                      super i wogóle, nawet mężuś wymyślił wtedy, może zaczniemy juuż (!)
                                      próbować!!!! No ale rozsądek górą, najpierw trzeba Martusię wykarmić cycusiem,
                                      aż skończy roczek.

                                      Przed chwilą zrobiłam zdjęcie Martusi stojącej w łóżeczku, jak Mała uśnie
                                      puszczę na forum "zobaczcie", ale moderatorka pewnie dopiero w poniedziałek
                                      puści w eter, więc zapraszam do oglądania.

                                      Jestem dumna jak paw!!!!!!

                                      Marzenka, trzymaj się!!!!!!

                                      Gocha!!!! Synka masz suuper!!!! Ta maska do nurkowania bardzo mnie rozczuliła.
                                      To zuch chłopak!!!!!!!! Dużo zdrówka życzę i mam nadzieję, że Agatka się nie
                                      rozchoruje.

                                      Pozdrówka dla wszystkich.
                                    • asiadeb Re: Ratunkuuuuu .............. 09.10.04, 21:23
                                      Marzenko bardzo Ci współczuję... Mam nadzieję, ze tym razem pójdzie nieco lepiej, bo jak czytałam o ostanim Twoim pobycie w pracy to jakoś smutno mi się zrobiło. A tak prywatnie to Ci powiem, ze ja na wychowawczym tracę "tylko" 200zł. Ale ja do pracy dojeżdzałam i może Ty trochę więcej zarabiasz ( ach ta polska służba zdrowia).

                                      Aga kobieto Ty się bierz za siebie! smile

                                      Po wielu zmaganiach moja Olcia w końcu pomału załapuje o co chodzi z wieczorną butlą. Wczoraj byłam nastawiona pesymistycznie, bo pokarmu coraz mniej a ona butli nadal nie chce i mieliśmy z mężem całkowicie przestawić ją na butlę, ale dziś jakoś wieczorną dawkę mleczka nawet wypiła. Uffff......

                                      Gochagocha nie wiem co Ci poradzić może to na kolejne ząbki, czytałam, że przy ząbkowaniu tak właśnie się dzieciaczki zachowują.

                                      Wiecie co, a ja lubię jak pada deszcz, jak krople stukają o parapet. Najlepiej wtedy zaszyć się w kącie z jakąś dobrą książką, tylko, że tak było zanim pojawiła się maleńka królewna.
                                      Pozdrawiam sobotnio. Asia

                                      Ps Dziś na allegro kupiłam niezłą spacerówkę, zobaczymy jak przyjdzie w jakim faktycznie jest stanie.
    • jollyg proba... ciekawe czy udana? 09.10.04, 21:43
      ciekawe co sie pojawi... link, czy juz gotowy paseczek smile

      dobranoc, bo padam i glupoty pisze

      Jolka
    • jollyg proba 2 09.10.04, 21:49

    • jollyg proba 3 - do 3 razy sztuka 09.10.04, 21:52

      • jollyg Re: proba 3 - do 3 razy sztuka 09.10.04, 21:53
        qpq, juz sie nie bawie... ide sie kapac smile papa
        • aania79 Jak sie robi link 09.10.04, 22:12
          Zamieszam instrukcję
          trza napisać:

          < a href="h t t p:://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12215483
          ">MOJA ZUZANKA</a>

          w cudzysłow wstawiamy adres strony oczywiscie h t t p piszemy łącznie, a
          zamiast MOJA ZUZANKA swoja wymyslona nazwę
          i gotowe!
          • kali_jj Re: Jak sie robi link 09.10.04, 22:28
            ?
            • mama_bartusia Re: Jak sie robi link 09.10.04, 23:21
              Kali, wpisz przed forum.gazeta. i tak dalej

              i już powinno działać, czyli taki tekst:

              <a href="http*://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15549305"> Igo-marcowy
              chłopak!!!</a>

              Tylko wykasuj z niego gwiazdkę.

              Ainer, dziękuję za poradę z zupką marchewkową z ryżem. Bartuś zajadał się nią
              wspaniale, musiałam robić 3 dokładki, ale daliśmy mu tylko pół słoiczka, bo to
              była pierwsza prawdziwa potrawa przez niego zjedzona. smile.

              Marzenko, szybkiego dyżuru jutro życzę i trzymajcie się na pewno będzie dobrze.

              Jeszcze o „świecie odkryć”. Byłam dzisiaj w sklepie i zobaczyłam cenę: 289
              zł ?!!! Ja w ubiegłym tygodniu kupiłam w Smyku i zapłaciłam 179,- , specjalnie
              sprawdziłam paragon. Czyżby taka różnica cen?

              Inga – czekam na zdjęcia Martusi.

              Romiszcze, proszę prześlij do mnie też ten przepis na ciasto jeśli możesz
              (gazetowy albo a.lepianka@neostrada.pl) Dawno nic nie piekłam, oprócz schabu –
              co drugi dzień.
              Coś prostego na początek bym spróbowała.

              Yasmin, no widzisz jaki z Albercika grzeczny chłopiec, daje rodzicom cieszyć
              się z sobotniego wieczoru smile

              Dobrej nocy, przespanej wszystkim mamusiom. Jutro pewnie pochwalimy się
              ząbkiem, bo dzisiaj już była szpileczka. smile

              Agnieszka - mama Bartusia
              Bartuś 31.03.2004
              • mama_bartusia Re: Jak sie robi link 09.10.04, 23:25
                Sorry Kali, nie dokończyłam pierwszego zdania:

                Kali, wpisz przed forum.gazeta. i tak dalej

                i już powinno działać, czyli taki tekst:

                <a href="http*://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15549305"> Igo-marcowy
                chłopak!!!</a>

                Tylko wykasuj z niego gwiazdkę.
                • mama_bartusia Re: Jak sie robi link 09.10.04, 23:30
                  Nie to, że nie dokończyłam, ale znika przy wysyłaniu, przespeluję więc to co
                  trzeba wpisać przed forum.gazeta.pl:

                  hatetepe://

                  ale to w sumie nie jest istotne, bo i tak ten link przepisałam później w
                  całości.

                  Niestety taka dzisiaj roztargniona sobota była.wink
                  • rrenata Re: Jak sie robi link 10.10.04, 04:19
                    Cześć dziewczyny,
                    Więcej czytam forum niż piszę,ale byłam i chcę być na liście!!Moja niunia
                    chodzi do żłobka i, póki co jest świetnie-pięknie zjada posiłki,bawi się
                    grzecznie i nie choruje. Stan gębuni:dwa maleńkie ząbki smile) Mój patent na małe
                    ubranka: oddaję do "wpólnej puli na przyszłość" koleżance, która ma miejsce,by
                    je przechowywać. Usiłuję właśnie robić linka, ciekawe, czy wyjdzie?
                    Pozdrawiam Was wszystkie
                    rrenata i Helena 8.03.2004.

                    < a href="h t t p:://forum.gazeta.pl/forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                    f=621&w=15086598">Mój skarb Helenka</a>

                    • rrenata Re: Jak sie robi link 10.10.04, 04:26
                      Jak widać,nie wyszło,więc wkleję adres.
                      Jeszcze raz pozdrawiam!


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15086598
                      • kali_jj Dzień Doberek!!! 10.10.04, 09:02
                        mam meeeeeeeega nie humora.. rycze od rana
                        co się dzieje???????
                        • marzenawl Re: Dzień Doberek!!! 10.10.04, 10:54
                          hej, nie rycz... może słońce jeszcze wyjdzie...

                          dziewczyny, babcia dała na kombinezon dla niuni i się właśnie wybieram, jaki
                          kupujecie?
                          upatrzyłam sobie juz jeden w kappahlu taki bez stópek (bo przecież styczeń-luty
                          może juz zacząć chodzić, ale nie ma dopinanych stópek i muszę pomyśleć o
                          jakichś ciepłych botkach-takich jeszcze "nie do chodzenia"...
                          hmmm nie wiem
                          jutro wracamy do żłobka, mała jest po antybiotyku i boje się że za kilka dni
                          znowu może być chora
                          a dzisiaj jest taka słodka--sama wstała!! --tzn. usiadła dzisiaj jak sie
                          obudziła--oczywiście tez się podciąga w łóżeczku-ale w ogóle jej wystarczy np.
                          moja bluzka, żeby złapać i wstać, ale wcale się nie cieszę, wolę żeby
                          raczkowała a jakoś się nie zapowiada...
    • cloud-ac w niedzielę przed południem 10.10.04, 11:40
      Wczoraj zaczęłam pisać post i mi go wcięło - wnerwiłam się i wszystko wyłączyłam (nie będę pisać 100 razy tego samego!).
      Rwie mi net co chwilę i wczoraj sobie pogadałam z przerwami z jollyg, inngą i ainer - tylko nie myślcie, że ja się sama wyłączam!

      gochagocha - a proszę bardzo, powiedzonko jest i tak zapożyczone od mojej śp. cioteczki; w jej ustach to brzmiało jak muzyka...
      gosiaa_p - i co z tego, że na tylu etatach jak nikt tego nie docenia
      ankubek - weź się w garść, niejedna niedziela przed wami razem; i dzięki za troskę, ale to nie jest takie proste - trzeba położyć się gdzieś w Polsce do łóżka i poleżeć kilka albo i więcej dni, póki nic się nie dzieje poczekam, aż Zuzka będzie większa
      kali - ta rolka papieru mnie ubawiła, ja teżczasami nie wiem z której podawać, a niewiele karmień mi zostało; podaj swoje gg, bo się zszukałam i nie znalazłam; no i nie maż się, nie rycz, bo szkoda twoich pięknych oczątek, a nos też będzie czerwony... uszy do góry!
      zuziowa_mama - gratuluję ząbka! teraz tylko żeby nie gryzła
      lemona - trzymamy kciuki za Arusia! będzie dobrze
      nicole - mam nadzieję, że trzymasz się w pracy a nicole bardzo nie tęskni
      starające_się na wiosnę2005 - gratuluję postanowienia i trzymam kciuki! dużo zdrowia i cierpliwości przy dzieciach (mi czasem brakuje)
      asiadeb - ja też lubię jak pada deszcz, jak byłam mała to siadałam w oknie z kocem na głowie (hihi) i patrzyłam ... rozczuliłam się, mój rodzinny dom, mama, tata, moja siostra...
      jollyg - ja testowałam z tym paskiem, ale nie wychodzi tak jak ja chcę
      yasmin - mleczko mamy zawsze jest naj! a Albercik może po prostu dorośleje...
      rrenata - dobrze, że Helenka dobrze się ma w żłobku, ja swojej nie oddam, najwyżej do przedszkola smile
      marzenawl - na raczkowanie przyjdzie czas, a wtedy będziesz tęksnić za leżeniem w miejscu małej Zuzi, wszędzie będzie jej pełno

      A u mnie ciekawa sytuacja. Nie będzie o Zuzi ani Sarze tylko o .. mężu. Otóż wczoraj złapał go postrzał (przebierał się w garażu jak były drzwi otwarte i długo nie trzeba było czekać), pojechał na pogotwoie i jak wracał wstąił do apteki, tyle, że .. już z auta nie wysiadł. Dzwonił po kupmla, ten mu pomógł i jakoś dojechał do domu, ze schodami też poradził sobie. A potem poległ i to dosłownie, na podłodze. Nie mógł się ruszyć. Hihi, nawet do wc nie mógł iść (ale i z tym sobie poradziliśmy, i to jak!). Dziś już lepiej, ale leży. Mogłam się na nim trochę popastwić, ale... żal mi go i kolację dostał pod nos, ciacho, ubrałam go i zachcianki (a nie ma ich wiele) spełniłam. Dobra żonka (czasami) jestem. Haha, właśnie pyta co ja całymi nocami na tym kompie robię? Udanego mam męża, co? A bolało go wczoraj okropnie, zwijał sie z bólu, a mi nie wierzył jak mi się to przydarzyło 21 marca, no i 23 Zuzia się urodziła (a miałam być w ciąży jeszcze 6 tygodni).
      Dobra, popastwiłam się nad nim.

      U mnie burawo, ale słoneczko coś prześwituje, choć ma u mnie lać jak wczoraj.
      Dziś ma być u mnie moja siostra i już się cieszę, bo często to się nie widujemy.
      Ciekawe czy będę musiała wziąć opiekę na męża jutro? wink
      • kali_jj Re: w niedzielę przed południem 10.10.04, 13:09
        wrócilismy ze spaceru.. chmury takie jakies praowie że śniegowe się zebrały nad
        wrocławiem..

        humor nadal jest nie-humorem.
        masakra..

        może zrobię ciasto wg przepisu Magdy tyle , ze z jabłkami.

        ech

        buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

        (nr gg 4404179)

        chyba obejrzxe na polsacie Męzowie i żona..
        a teraz ide bo "osiołek "ściaga milion rzeczy i komp strasznie muli..
        • aania79 Re: w niedzielę przed południem 10.10.04, 14:02
          Zamieszam instrukcję jeszcze raz-ona jest poprawna tylko pisalam że h t t p
          piszcie bez spacji!!!
          kali ty wogole zapomnialas napisac http`
          trza napisać:

          < a href="h t t p:://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12215483
          ">MOJA ZUZANKA</a>

          w cudzysłow wstawiamy adres strony oczywiscie h t t p piszemy łącznie, a
          zamiast MOJA ZUZANKA swoja wymyslona nazwę
          i gotowe!
          • kali_jj Re: w niedzielę przed południem 10.10.04, 14:21

            • ingga Re: w niedzielę przed południem 10.10.04, 15:00
              Kali!!!!

              Masz dwa dwukropki po http i może dlatego Ci nie wchodzi link.
              • kali_jj Re: w niedzielę przed południem 10.10.04, 15:15
                ciapka jestem
                dlatego mi nie wychodzi nic...

                robie ciast
                ciekawe kto bedzie jadł...
                • kali_jj Re: w niedzielę przed południem 10.10.04, 15:17
                  ooooooooo
                  wyszło
                  dzieki dziewczyny
                  • kali_jj Re: w niedzielę przed południem 10.10.04, 15:22
                    to jeszcze ja
                    chciałam powedzieć,że za trzy i pół godziny wróci Adam..chyba zejdę do tej
                    pory.. tak w ogóle to Igo ida chyba dwa kolejne zębole na dole...a góra ni
                    chuchu (hu hu)..

                    eeeeeeeeeechhhhhhhhhhhh
                    • romiszcze Re: w niedzielę przed południem 10.10.04, 16:25
                      cześć Dziewczyny
                      Mam nadzieje, że te które wzieły przepis upiekły pyszne ciasto, bo moje wyszło
                      naprawde dobre, a do tego proste i mało roboty.
                      My dzisiaj z moją córeczką i mężusiem byliśmy w lesie na grzybach. Romek miał
                      Olę na szelkach i szukali razem grzybków. Wychodziło im to lepiej niż mnie, bo
                      znaleźli całe 3, a ja nic smile
                      Potem pojechaliśmy w jedno miejsce w środku lasu i zjedliśmy pyszne wędzone
                      rybki, jeszcze ciepłe.
                      Są takie fajne miejsca pod Częstochową.
                      Teraz moja córcia walczy z poduczkami na dywanie. Przed chwilą się do niej
                      przytulałam i dawałam cykolka i prawie sama usnełam.
                      A jutro do pracu buuuuuuuuuu jaka szkoda, że weekend taki krótki.
                      Jeżli chodzi o kombinezon na zimę to kupiłam jednoczęściowy bez stópek na 86 i
                      myślę, że bedzie świetny na całą zimę. W TESCO była promocja i kupiłam go za 48
                      zł.
                      pozdrowionka na koniec weekendu
                      Magda i Ola
                  • gochagocha Agatka znowu ssie !!! 10.10.04, 15:41
                    Nie chcialam pisac wczesniej bo nie chcialam zapeszyc ale Agatka znowu ssie !!!

                    To chyba jednak zabek ja tak wybil z codziennego rytmu. Posmarowalam jej
                    wczoraj dziaselka dentinox-gelem i zassala !!! Wieczorem jadla juz normalnie i
                    dzis tez juz bez ekscesow. Jeju jak sie strasznie ciesze !!!

                    Jak nie chciala jesc to tak strasznie mi brakowalo tego cudownego uczucia
                    towarzyszacego karmieniu. Dziewczyny karmiace - korzystajcie z tej przyjemnosci
                    ile mozecie. Ja karmie juz ostatni raz w zyciu i wczoraj sie zalamalam bo nie
                    tak to chcialam zakonczyc. Na szczescie to jeszcze nie koniec !!!

                    Czy zabki wychodza parami ? U Mateusza tego nie bylo ale u malej dziaselko z
                    lewej strony jest bardzo podejrzane.

                    Pozdrawiam Was serdecznie i dziekuje za cieple slowa otuchy w tej trudnej
                    cycusiowej sytuacji. Dobrze, ze jestescie
                    • gochagocha ? 10.10.04, 15:45
                      Robie probe wedlug wskazowek
                      • gochagocha Re: ? 10.10.04, 15:48
                        Moze teraz ?
                        • gochagocha Re: ? 10.10.04, 15:49
                          Super, udalo sie !!! Od razu to ladniej wyglada ...
                          • ingga Kali!!!!!! 10.10.04, 15:55

                          • ingga Kali!!!!!! 10.10.04, 15:57
                            Nie zastanwiaj się, kto będzie jadł ciasto, tylko szybko dawaj!!!!!!
                            Aż mi ślina kapie, dziś wyjątkowo ciągnie mnie na coś dobrego po obiadku.

                            Pozdrówka.

                            Inga i Martusia (5 marca 2004) - Kraków
                            zdjęcia Martusi
                    • kali_jj Re: Agatka znowu ssie !!! 10.10.04, 15:57
                      Huuuuuuuuuuurrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!

                      strasznie się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • kali_jj Ciasto 10.10.04, 16:14
                        co do ciasta..
                        hmm.. piecze sie juz godzne i dziesiec minut..
                        a jeszcze surowe...
                        nie wiem czy w ogóle wyjdzie..

                        ciekawe czy jakbym jutro wsadziła w paczke to czy do Ciebie do Krakowa,Inga
                        dotarłoby w stanie nadającym sie do spożycia..???
                        • romiszcze Re: Ciasto 10.10.04, 16:30
                          to rzeczywiście strasznie długo, ale wyrosło chociaż trochę i śliwki się
                          zatopily w cieście?
                          może po prostu masz taki piekarnik, że się piecze dużo dłużej?
                          no nic, trzymam kcuki
                          • romiszcze Re: Ciasto 10.10.04, 16:38
                            src="lilypie.com/baby1/050303/2/16/0/+1" alt="Lilypie Baby
                            Birthday" border="0" />
                            </a>
                            • romiszcze Re: Ciasto 10.10.04, 16:39
                              test

                              src="lilypie.com/baby1/050303/2/16/0/+1" alt="Lilypie Baby Birthday"
                              border="0" /></a>
                              • romiszcze Re: Ciasto 10.10.04, 16:41
                                ostatni próba

                                <img src="lilypie.com/baby1/050303/2/16/0/+1" alt="Lilypie Baby
                                Birthday" border="0" />
                          • kali_jj Re: Ciasto 10.10.04, 16:42
                            własnie wyłączyłam piekarnik
                            dokładnie godzine czterdzieści
                            zrobiłam z jabłkami i kawałkami winogrona..
                            ciekawe czy dobre..
                            nich stygnie szyciej..
                            tak poza tym to ciasto piekłąm ostatnio przed ciążą.. czyli rok z hakiem..


                            a fakt faktem piekarnik mamy.. do nie powiem czego.. drzwiczki się nie
                            domykają..cała kuchenka stara..
                            • kali_jj Kombinezonik 10.10.04, 16:49
                              Magda co do kombinezonu ja na allegro kupiłam taki:
                              www.allegro.pl/show_item.php?item=32225037
                              cenę widać...mam nadzieję, ze mój pierwszy tam zakup nie okaże się "kupą"
                              • zuziowa_mama Ciasto 10.10.04, 17:03
                                Oj jak ja bym zjadła kawałek tego ciasta kali_jj smile. A w domu pustki sad.
                                Ale ponura niedziela, też dołączam do mam które mają nie humor sad.
                                Dziękuje wszystkim dziewczynom za gratulacje (na forum i GG) dot. pierwszego
                                ząbka smile.
                                Jola - ja też bym chciała zdjęcie K.
                                Kurcze mam pustke w głowie i nie wiem co chciałam jeszcze napisać sad.
                                Aaaaa, Zuzia dzisiaj w łóżeczku przy szczebelkach na kolankach stanęła - czas
                                wielki chyba obniżyć poziom. W wózku jej utrzymać nie mogę a nie mam jeszcze
                                spacerówki sad((. Spacerówka w Warszawie i póki co nie ma kto przywieźć.
                                Oki, kończe i odezwę się później
                                pa
                                Ania
                                ps. moje GG 1237672 - jakby ktoś jeszcze nie miał
                                • kali_jj Re: Ciasto 10.10.04, 17:18
                                  Aniu Zuziowa_Mamusiu..
                                  nie masz w domciu nic?myslę, ze to ciasto wg przepisu MAgdy będzie dobre rniez
                                  bez owocków..a np.z łyżeczką miodu, kakao czy jakiegoś sobrego dżemiku czy
                                  konfitury..

                                  co do nie-humoru..
                                  staram się być usmiechnięta,bo przecież nie mogę przy Igo ryczeć.. a nikt inny
                                  nie zajmie sie nim...
                                  ale tak mi cięzko..rano zaczęłam dzien od płączu..
                                  i mam nadzieję,ze nie zakończę tak samo.. ale w tej chwili nie widzę .. innego
                                  końca.

                                  ja chyba chcę do ludzi..nie wiem
                                  i do rodziców i siostrzyczki bardzo mi tęsnko a przyjadą penie dopiero (jak
                                  dobrze pójdzie) na moje urodzinki-na koniec października..
                                  • mama_bartusia Re: Ciasto 10.10.04, 17:58
                                    Gosiu, bardzo się cieszę z powodu Agatki, mleczko przecież takie dobre, a
                                    karmienie rzeczywiście to niesamowita przyjemność (no na razie, póki nie ma
                                    gryzoniów wink.
                                    Kali, nosek do góry! Myślę, że doły to nasz chleb powszedni. Dobrze, że masz
                                    ciasto smile na pociechę. Mi też słodycze poprawiają niehumor. Jak się tak
                                    człowiek czasem wypłacze to też chyba lżej. Trzymaj się! Ja też mam urodziny
                                    pod koniec października, 22. dokładnie, ale moja mama była w ten weekend i na
                                    moje urodziny niestety już nie przyjedzie sad(, niestety. Ważne, że mamy naszych
                                    chłopaków cały czas przy sobie.
                                    Rzeczywiście od tego siedzienia w domu można oszaleć, ale w pracy też nie jest
                                    łatwo, jak wiedzą na pewno wszystkie pracujące mamusie. No cóż !
                                    Agnieszka- mama Bartusia
                                    • kali_jj Re: Ciasto 10.10.04, 18:25
                                      masz urodzinki tego samego dnia co moja najukochańsza siostra...ja sześć dni
                                      później..
                                      • kali_jj Dobranoc.. 10.10.04, 21:05
                                        dziewczyny..oglądam do końca mamy cie i lecę do wyrka...
                                        dobrej nocki
                                        do jutra
                                      • ankubek Re: MARZEC 2004 część II 10.10.04, 21:07
                                        aaaaaAle szybko wieczór!
                                        Ciasto też chętnie bym zjadła, choć jak patrzę w lustro to może i lepiej że nic
                                        słodkiego w domu dzisiaj nie było.

                                        Pojeździłam sobie dzisiaj samochodem "w te i wewte", bo moje starsze dziecko
                                        znowu na imprezie urodzinowej szalało.Nas też to czeka już niedługo bo Agatka
                                        jest z 1.11(tak tak, nie pomyliłam się)i musimy wyprawić równie szaleńcze
                                        urodziny.

                                        Gocha - super że Agatka przeprosiła się z cycusiowym przysmakiem! Ja jutro
                                        pędzę za radą Joli do apteki po zioła, bo kiepsko z tą dostawą mleczka u
                                        mnie.Już się nawet pogodziłam z dokarmianiem bebiko, ale chciałabym jeszcze
                                        utrzymać laktację a czarno to widzę.

                                        Kombinezon na zimę kupiłam wczoraj na Allegro z Minemotion za 75 zł, mam
                                        nadzieję że będę zadowolona bo to też mój pierwszy zakup.Zaszalałam jeszcze i
                                        wylicytowałam wczoraj dwie bluzy, no zobaczymy jak się zacznie moja przygoda z
                                        allegro.
                                        Kombinezon jest bez stóp, bo z doświadczenia wiem że taki lepiej się sprawdza,
                                        teraz nogawki i rękawki można wywinąć, a jak maleństwo podrośnie to będzie z
                                        czego "powiększyć".

                                        Martynia dzisiaj tak szalała z Agatką na dywanie, że naprawdę dawno tak się nie
                                        uśmiałam.Teraz dopiero widzę jak wielkie szczęście mają dzieci posiadające
                                        starsze rodzeństwo.Martynka jest dosłownie zapatrzona w siostrę i jest to
                                        wspaniałe.

                                        Piszecie o tęsknocie za rodziną, rodzeństwem , bliskimi.....wiem coś o tym sad
                                        Ale tu nie miejsce więc chyba sobie daruję choć nie obiecuję że na zawsze...

                                        Zębów nadal Martynka nie ma, włosy rosną jej jak szalone, podciąga się w
                                        łózeczku więc koniecznie trzeba obniżyć ale Jacek nie miał czasu - koniecznie
                                        jutro.
                                        Pozdrawiam baaardzo serdecznie Aneta
    • jollyg AWARIA!!! 10.10.04, 23:03
      Dziewczyny, niestety mam awarie kompa... jak wiadomo od jakiegos czasu
      strasznie mi mulil... Teraz zainstalowalam sobie na nowo system, ale
      zainstalowalam tez cos czego nie moge odinstalowac, bo myszka nie dziala. Duzo
      potrafie zrobic bez niej, ale niestety to chlerstwo nie chce sie wylaczyc. W
      takim razie postanowilam sie wytlumaczyc. Dzis juz nie bede sie bawila w
      instalowanie gg, bo bez myszki... duzo zabawy (chyba ze nie wytrzymam wink).
      Hania dzis grzeczniutka i sama zasypia w lozeczku i 2 razy w wozeczku. Musze
      sie tez pochwalic, ze dzis z jednej piersi udalo mi sie odciagnac 150 ml za
      jednym zamachem smile
      Powoli zaczyna mnie irytowc lokatorka zza sciany... ale moze dam sobie rade...
      kurde zajela prawie cala lodowke, nie mowiac juz o zamrazarce, gdzie mroze
      mleczko - fuck, co mnie obchodza jej pierogi uncertain niech sama lepi a nie prozi
      domowe uncertain jak jutro ich nie wywali to bedzie spiecie i ja to zrobie. Lodowka
      na 2 to po polowie, a nie, ze ona calosc, a ja mam tam tylko 5 butelek mleczka
      (mam nadzieje, ze nie uszkodzila torebek). Dobra koniec narzekania.
      Jeszcze troche poscwicze z kompem, a jak juz postawie na "nogi" to pozytam
      posty. Jednakze dzis juz raczej dam z tym wszystkim spokoj. Jesli cos ktos
      chcialby mi powiedziec wink do zapraszam do smsowania: 502972149
      Buziaki

      Jolka & Hania
    • aldonka28 Re: MARZEC 2004 część III 11.10.04, 06:38
      Cześć jestem nowa i jak na razie to sie ledwo oriętuje o co tutaj chodzi.
      jestem mamą marcowego Karolka. Mieszkamy w Opolu. Jak na razie jest dobrze.
      Tylko czasami dopada mie nuda i monotonia. Przed ciążą miałam dużo znajomych a
      teraz sie wykruszyli (może to nie byli prawdziwi znajomi). Wszyscy twierdzą ze
      je potrafie tylko o dziecku gadać. Bardzo chętnie poznam mamy z Opola.
      Pozdrawim!
      Fajnie tu macie!
      Aldona
      • kali_jj Re: MARZEC 2004 część III 11.10.04, 10:37
        Witam nową mamę..
        kochana nie przejmuj się że nie wiesz za bardzo o co tu vhodzi.. poprostu pisz..

        ja jestem z wrocławia.w sumie nie daleko..
        nasze dizeci jak pewnie się zorientowałaś i dlatego tu weszłąs sa z marca
        2004.rozmawiamy o ich osiągnięciach,chorobach, naszych radościach. nie tylko
        związnych z dziecmi

        pozdrawiam.mamy goscia.
      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 11.10.04, 10:54
        Witam mamę Aldonę z Karolkiem! Jeśli potrafisz "gadać tylko o dziecku" to tutaj
        doskonałe mamy do tego miejscesmile
        A tak a'propos Twoich refleksji, to właśnie w sobotę dopadły mnie takie same.
        Trzymaj się i pisz do nas często!
        • aldonka28 Re: MARZEC 2004 część III 11.10.04, 11:05
          Dziękuje kochane za miłe przyjęcie. Pozdrawiam was serdecznie i wasze malutkie
          pociechy. Pa
          • aldonka28 Re: MARZEC 2004 część III 11.10.04, 11:11
            Jak tak sobie tutaj czytam, to troche sie wystraszyłam. Bo Karolek nie siedzi,
            nie czworakuje, nie ma ząbków, mało mówi za to namiętnie piszczy, dopiero 2 dni
            temu zaczął sie "turlac". Moze on nie ma siły bo od paru dni podaje mu butle i
            mało zjada.
            • kali_jj Do Aldonki 11.10.04, 11:25
              Aldonko..
              nie przejmuj sie.. każdy Szkrab przecież ma swoje tempo..soje zdanie na temat
              tego co dla niego jesst dobre i jaki mament jest najlepszy by zacząc gaworzyć,
              ząbkowac raczkować..
              Igo też .. ma co prawda dwa ząbki i idą kolejne(stąd nieprzespane nocki)
              ale o raczkowaniu czy próbach wstawania absolutnie nie ma mowy..
              więc nie przejmuj się..
              każde dzieciątko.. ma swoje włąsne tempo.. a Twój Karolek jest na pewno
              cudownym dzieciaczkiem, który ma kochającą mamusię...
              wszystko w swoim czasie!!!
              • kaka73 Re: osiągnięcia 11.10.04, 11:43
                Witam
                Ja tylko na chwilkę, bo jestem w pracy
                Moja Karolcia po moim powrocie z pracy nie odczepia się ode mnie ani na chwile -
                musze ją cały czas nosic......., ale gdy nmnie nie widzi jest bardzo spokojna.
                A poza tym to ząbków brak, malutka już ładnie robi mi pa pa gdy wychodzę do
                pracy, no i zaczeła klaskać kosi kosi łapki - trochę niezdarnie, ale coś jej
                już wychodzi.
                Kj -74 - musimy sie w końcu spotkać. W piątek byli u nas Ala I Tomek - za
                tydzień będe miała drugi samochód, to będę dyspozycyjna to możemy się spotkać
                co ty na to?
                Pa Karina
                • kali_jj Ciasto 11.10.04, 11:55
                  Magda.. zapomniałam napisać o cieście..
                  wyszło.. całkiem niezłe..choć góra trochę zaklacowata..troche długo sie
                  piekło.. ale CAŁKOWICIE zaspokoaja moja potrzebe słodkości. Rośnij tyłeczku
                  rośnij...nawet A.powiedizał, zę dobre a on nie jada słodyczy choc na ciastach
                  sie zna(???) jego mama wiecznie piecze(nie powiem-rewelacyjnie) i adam wie co
                  dlaczego nie wychodzi i czego w ciescie brakuje..o zakalcu powiedział,że to
                  przez jabłuszka a ja myslę, ze to od tego , ze taki piekarnik magoczny mamy, co
                  się w nim ciasto zamiast 50 minut piekło, piecze się godzinę czterdzieści..

                  pozdrawiam wszystkie mamusie-pracujące i niepracujące tym pierwszym wytrwałości
                  życzę, i ich dzieciaczki małe i duże i te planowane..

                  ach.. humor jest dziś mniejszym niehumorem.. ale i tak..
                  nocka ciężka.. z A.nieprzyjemnie ..
                  ech
                  poszedł z Igo na spacerek
                  • jollyg Re: Ciasto 11.10.04, 12:38
                    Ja poprosze przepis smile na gazetowy smile bo chyba jeszcze nie mam? jesoo ale ja
                    dzis zawinieta. Postawilam kompa na "nogi" i wszystko gra tralala, jestem
                    suuuper, sama sobie z kompem radze big_grin hihihi (musze sie pocieszac wink).
                    Niedlugo przyjdzie kolezanka, a ja pozniej na PG. Najsmieszniejsze jest to, ze
                    Hania mi zasnela, a normalnie o 13 dostawala zarelko sloiczkowe i co teraz?
                    ciocia bedzie sie muslala bawic z karmienim hihihihi - chcialabym to
                    zobaczyc... ale na uczelni bede.

                    Buziaki

                    J&H
              • balbina16 Re: Marzec 2004 częśc III 11.10.04, 11:52
                Witam!
                Po weekendzie mężulek do pracy, a ja do komputerka nadrobić zaległości. Obydwa
                weekendowe wieczorki Hubi okupował kompa, coś mi tam instaluje i podejrzewam, że
                przez jeszcze kilka najbliższych wieczorków mu to zajmiesad Ale do południa mogę
                szalećsmile

                Przede wszystkim witam mamę Aldonkę z Karolkiemsmile
                U nas weekend minął spacerowo, choć pogoda była bardzo zmienna i nieraz nas
                deszczyk wyganiał do domku lub do samochodu. No a poza tym Matik zaczął pić,
                zmieniliśmy mu soczek na Bobo fruta jabłkowo-jagodowego i ciągnie z niekapka jak
                stary!smile W sobotę obniżyliśmy łóżeczko, choć Matik jeszcze nie wstaje, ale już
                powoli zaczyna się podciągać i nie chciałabym zbierać go z podłogi (wystarczy mi
                ta jedna niedziela w szpitalu).
                Wczoraj jeszcze odwiedziliśmy Matikowego kuzyna Wiktorka(15 m.), chłopaki bawili
                się niesamowicie i podczas chwili nieuwagi Wiktor usiłował nakarmić Matika
                cytryną. Całe szczęście nie wcisnął mu jej jeszcze do buzi, tylko przejechał po
                policzkach, ale dziś plamy są jak ta lala.
                Do czwartku żyjemy sobie turystycznie, zabrali nam nasze jedyne łoże do na[rawy
                i wylegujemy się na materacu. Najbardziej podoba się to Matikowi_ ma dostęp do
                najniższych półek regału, a tam tyle skarbów... Właśnie wyrwałam mu z łapek
                "Zastosowanie analogowych układów scalonych" i " Unix user`s manual"smile)
                Tyle od nas, z pochmurnego i wietrznego Gdańska.
                Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dzionka
                Gosia
                • ankubek Re: Marzec 2004 częśc III 11.10.04, 13:36
                  A ja już po pracy!!!SUPER
                  Witam Cię Aldona i Ciebie Karolku!Faktycznie o dzieciakach można tu gadać ile
                  wlezie i nikt ci nie powie że robi się nudno, czyli dobrze trafiłaś.

                  Martynia właśnie wałkuje sie po podłodze i sięga po różne zabaweczki, śmieje
                  się do mnie, patrzy co robię - jest fantastyczna (wiecie coś na ten temat,
                  prawda?)

                  A na dworze straszliwe zimno, rano gdy szłam do pracy(niestety dzisiaj
                  komunikacja miejska musiała mi wystarczyć, bo losowanie na jazdę samochodem
                  wygrał Jacek)było tylko 4 st.

                  Teraz popijam ziólka mlekopędne i czekam na efektsmile, może tak jak Jola ściągnę
                  150 (he, he, to byłby czad).

                  A Wy Kochane piszcie, piszcie bo coś cienko.....
                  Hej Aneta z Martynką (nadal bezzębną)
                • ainer1 5,5 11.10.04, 13:40
                  hej!

                  tyle wlasnie mamy juz zebow: 5 i pol, idzie jeszcze jedna gorna dwojka. No ida
                  te zeby jak gzryby po deszczu! Kupilam dzis apap w kropelkach i uzbrajam sie w
                  cierpliwosc, myslac "nie mzoe byc gorzej niz z gornymi jedynkami" (dla
                  niewtajemniczonych - nie spalam ponad 2 tygodnie smile.
                  Oprocz tego powiedizal dzis "mama" najpierw do butelki "mamama" a potem do
                  mniewink"mama" a wiec jak pisza w ksiazkach - raczej nie zna sensu tego slowasmile
                  Bylam juz "lala" "buba" "baba" wiec czas na bycie "mamą" smile

                  Renia
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 11.10.04, 13:33
      Dziewczyny, na jakiej wodzie przygotowywujecie Dzieciaczkom kaszke i mleko
      modyfikowane? Gotujecie kranowke, czy mineralke? Jaka?

      Ogladalyscie w sobote rano dokumentalny folm o "zaklinaczce dzieci"? Pokazywala
      sposoby na odstawianie od piersi i nauczenie dzidziusia samodzielnego
      zasypiania. Na poczatku bylo tez o zakupach, ale tego nie widzialam, moze
      ktoras z Was widziala i moze napisac o tej metodzie? Bylo cos o sadzaniu
      dziecka na podlodze?Hmmmm.....

      Jolka - nie wchodzi mi ten link ze zdjeciem K. Otwiera sie home page i nie da
      sie przejsc na konkret. A poza tym ciagle czekam na mozliwosc zobaczenia Ciebie
      w nowym image!

      Znalazlam na prywatnych forum mamus z marca. Jest ich tam chyba..... ze 4smile
      Zaprosilam je do nas, ale jeszcze sie nie pojawily. Mam nadzieje, ze nie macie
      nic przeciwko temu. Tak sie sama porzadzilam smile

      Buziaki,
      • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 11.10.04, 13:38

      • xyz24 Re: MARZEC 2004 część III 11.10.04, 13:46
        Cześć,
        mam pytanie: moja Karolcia waży 8500, kupiłam jej kombinezon na 86-nogi widac
        jak sie podwinie nogawki, ale wyglada w nim jak Pi i Sigma smile))Myslicie, że
        nie przesadziłam z rozmiarem???
        Jak wygladają zupki domowe waszych maluchów-mojej wczoraj zaserwowałam
        rozgnieciona widelcem i zjadła bardzo ładnie. Miksujecie wszystko na jednolita
        aksamitna papke??? A jakie kaszki mleczno-ryżowe polecacie?

        Agnieszka i Karolinka (21.03..2004)
        • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 11.10.04, 16:19
          Cześć Dziewczyny
          Kali, cieszę się że ciasto smakowało. Ja planuje w tym tyg zrobić jeszcze
          jedno, bo bardzo szybko mi poszło, a zawsze jest czym sobie osłodzić
          popołudnie wink chociaż mój brzuszek wskazuje na to, że raczej powinnam się wziąć
          za ćwiczenia, a nie za ciasta.
          Mój szef nawet kiedyś rzucił tekst "czy mi brzuszek został, czy rośnie
          następny", ale odkąd mu powiedziałam, że nie ładnie tak zwracać uwagę, to mnie
          karmi ciastkami i mówi, żebym się brzuszkiem nie przejmowała.
          Witam Aldonkę z Karolkiem. To doskonałe miejsce na gadaniu o swoim ślicznym
          Dzieciątku. Mam nadzieje, że będziesz często zaglądała. Napisz kiedy się
          Karolek urodził.
          Magdawe ja przygotowuję mleczko i kaszkę na kranówie, ale gotuję ją 5 min i
          mojej Olusi nic na szczęście nie jest.
          Agniszka moja Olusia waży ok 7500 i też jej kupiłam kombinezon 86 bez stópek,
          tylko, że rozmiar rozmiarowy nie równy (niestety), ale myślę że będzie w sam
          raz aż do wiosny. Jeżeli chodzi o zupki, to ja przygotowuję sama w domu, tzn
          cały tydzień gotuje Niania. Daje małą marchekę, kawałek piertuszki, pół
          ziemniaczka i 2-3 różyczki brokuła, to wszystko rozgniata, dodaje wody z
          gotowania i trochę masła. Ja w weekend dałam Oli jeszcze do tego ugotowane na
          twardo żółtko i będę jej teraz co kilka dni dawała z żółtkiem. Nic jej na
          szczęście nie jest, tylko kupolki są "jadowite". A, no i ta zupka nie jest taką
          zupełną papką jak w słoiczku, ale gdzieś czytałam, że im dziecko starsze, tym
          nie ma co przesadzać z rozgniataniem.
          pozdrowionka
          Magda i Ola

          lusia</b></a>






    • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 11.10.04, 16:42
      Witajcie!!
      Przeczytałam moje zaległości weekendowe, oj zajęło mi to trochę.
      Witam nową mame z Karolem.
      w sobote po raz pierwszy robiłam lasanie, wyszła super i upiekłam ciasto z
      przepisu Gosi (od Albercika) to z gruszkami, palce lizać.
      Żadnych nowości nie ma, a w adresie z zobaczcie nie umiem wkleić imienia Bartka
      hlip, hlip, hlip sad((
      Kasia
      • ingga Nowe zdjęcia 11.10.04, 17:32
        Witam Aldonę28 z Karolkiem!!! Zaglądaj do nas często i pisz dużo!

        Byłam dziś u tej koleżanki, do której miałam iść w piątek, ale coś jej wypadło.
        Iwonka ma Filipka trzy dni młodszego od mojej Martusi. Fajny chłopak, taki
        grzeczny i spokojny. Dużo większy i spokojniejszy niż mój rozbójnik. Filipek
        dostojnie siedzi wśród zabawek i bawi się spokojnie. Martusia zaś raczkuje,
        wstaje chwytając się wszystkiego i wogóle rąbie grzechotkami aż wióry lecą.
        Na Filipka rzuciła się z łapkami, chciała sobie pomacać chłopaka, ale ponieważ
        szła akurat łapką do oka to Mama uratowała Filipka przed jej atakiem.
        Wypróbowała panna jego łóżeczko, hi hi, sprawdzała, czy fajniejsze niż jej. Nie
        spała, tylko sobie leżała i wstawała w nim.
        Wogóle fajnie było.

        Agagacek2!!!! Kiedy to nasze spotkanko?????

        Zobaczcie koniecznie nowe zdjęcia Martusi: link w sygnaturce plus specjalnie
        osobny link do tego najważniejszego zdjątka - stojącej w łóżeczku córeczki.
        • mama_bartusia Re: Nowe zdjęcia 11.10.04, 18:38
          Martusia - gratulacje !! smile

          Dziewczyny, wyślijcie mi proszę namiar na czata, bo nie mogę znaleźć, a już mi
          działać powinien.
          Proszę też o dopisanie do listy gości.

          Już widać pierwszy ząbek, więc dzisiaj masakra sad((
          • gosiaa_p Nowy tydzień 11.10.04, 19:50
            • gosiaa_p Re: Nowy tydzień 11.10.04, 20:17
              hłe hłe no i poszło NIC bo wcisnęłam enter smile)
              Witam nowa Mamuśkę smile) Czytałam namietnie wszystko i juz mnie sie pokreciło co
              miałam napisać wink
              Matti robi straszny kipisz w domu - każdym smile) Właśnie ciągnie moje świąteczne
              dzwoneczki ( a ktoby zdejmował je po świetach skoro za rok znowu wink) i takie
              coś wiszące bambusowe a jak zobaczył czosnek też wiszący to juz zwrot i do
              niego smile)
              Teściowa dzisiaj była pierwszy raz z Małym i dała sobie rade ( sasiadka mi
              powiedziała bo w sumie Matti to ma 3 babcie - 2 normalne i przyszywaną czyli
              sąsiadkę zza ściany). Odwiedza nas prawie codziennie i nie ma problema jak trza
              z piesem wyjść to z Dzidunem posiedzi.
              Hmmmm co do ciasta Gosi to ambitny zamiar upiec w sobotę miałam tylko......
              gruszki kupiłam, migdały też ..........i ..... wszystko zostawiłam na stoisku
              na hali targowej wink)) po uszach dostał mój tragarz, że niezabrał. No nic zrobie
              drugie podejście.
              Bomba, że dzieciaczki mimo chwilowej niechęci ( mówię o Agatce) wracają do tego
              co najlepsze. Też uwielbiam te chwile tulenia do cycusia smile)
              W pracy chcieliby, żebym robiła nadgodziny a ja im na to,że pracuję 7 godzin.
              Już sie do tego przyzwyczaili momo,że na początku były jakieś anse. A ja mam
              to ........ no właśnie smile) Nie siedzę tylko uczciwie pracuję przez ten czas.
              Powodzenia dla Starających_się_na_wiosnę smile)
              Matti jeszce w łóżeczku niestaje z tego powodu, że w nim bywa tylko w nocy ale
              jak go trzymam na łapkach ( czyli w czasie przytulania po powrocie z pracy) to
              juz stoi a tyłeczek chwieje mu się tak jakby conajmniej flachę wypił smile)
              Siedzi sobie ładnie na kocyku na dywanie i bawi się grzecznie. Jeszcze ciut
              ciut i przywieziemy kojec. Raczkowanie to go raczej nieinteresuje.
              Ogólnie jest grzeczny ale jak wracam z pracy to już nikt inny nie istnieje
              tylko u mnie. W sobotę jak mnie zobaczył ( jak wrócilismy z zakupów) to omało
              teściowej z nosidełka nie wypadła tak sie do mnie rwał smile)
              Właśnie Matti urwał mi jeden dzwoneczek a tatus zwalił to na niego!!! Ale kto
              kogo trzymała na barana Matti tatę czy tata Mattiego?
              Aniu gratuluję Zuźce zabeczka smile) Jak się miewa narzeczona synka smile)
              Karolcia pamiętam i mam obiecane wypalenie smile)
              Szukam i szukam i znaleść nie moge takich najwzwylkekdszych klocków dla takich
              maluszków. Ponoc są ale w sklepach ich brak. Zreszta polekwidowali te zabawkowe
              sklepy a fajne były ( pamietam z wczesnej młodośći).
              Matti wczoraj zjadł trochę rozgniecionego ziemniaczka z sosem koperkowy i
              smakowało mu. Zupki je chętnie chociaż po Warzywach z indykiem z Bobovity
              sensację były - Jolka i Balbina podobne jak podczas naszego spaceru-rajdusmile))
              gość przyszedł.
              Dziewczyny całuski dla Was i Maluszków
              Gosia
              • zuziowa_mama Re: Nowy tydzień 11.10.04, 20:44
                No i poniedziałek już prawie za nami....
                W tym tygodniu chodzę do pracy na 5 godzin dzienie - żeby piątek mieć wolny smile.
                Dzisiaj dużo do zrobienia było i czas w pracy minął mi ekspresem. Wogóle to
                jestem bardzo zadowolona z mojej nowej pracy smile, tylko tęsknie bardzo za moją
                Zuzią, no ale taka jest kolej rzeczy - mama musi iść do pracy i zarabiać na
                pieluchy smile))).
                Witam serdecznie nową mamę Aldonę z Karolkiem!
                Moja Zuzia od paru dni mówi ma ma smile i ba ba. Oczywiście jeszcze znaczenia tych
                słów nie kojarzy smile. Raczkuje już całkiem nieźle, tyle że po kanapach i
                materacach, na podłogę jej jeszcze nie puszczam bo jak się obraca na plecki z
                pozycji do raczkowania to niestety główką wali w materac (na podłodze to by
                sobie ten łepek rozbiła). Dzisiaj podałam pierwszy raz żółtko, ale coś
                wieczorkiem przed spaniem nieciekawą kupkę zrobila sad. Może to tak na nowość
                zareagowała, zobaczę jak będzie następnym razem.
                Oki kończe i pozdrawiam wszystkie mamusie.
                Aaaa jutro wieczorkiem mam małe wychodne - jak położę spać Zuzie idę z
                koleżankami na ploty i małe piwko smile.
                pa pa
                Ania
                • zuziowa_mama próba 11.10.04, 21:00
                  próba podpisu...
                  • zuziowa_mama Re: próba 11.10.04, 21:14
                    hmmmm, nie wiem czemu nie wyszło...może ktoś poradzi?
                    • asiadeb Re: próba 11.10.04, 21:46
                      Zobaczymy czy się uda....
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16357031
                • kali_jj Re: Nowy tydzień 11.10.04, 21:23
                  dziewczyny
                  1.umarła mi java..brak czatu zatem
                  2.coś sie pokopsało i nie widac w ogóle zdjęc na stronach ze zdjęciami
                  dzieciaczków.. toteż nie widzę nowych sukcesów ruchowych Waszych pociech...
                  buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                  3.zimno...
                  4.ciasto ok, ale pewnie tydzien bedzie jedzone.. dzis poszłam do koleżanki(w
                  ramach wyrwania się z domu-45 minut) po ksiązki dla Adama..i jej kawałek
                  zaniosłam-do kawy
                  5.odebrałam dzis firanki i zasłony.. załozyłam,prawie.. bo okazało się że musze
                  mocno marszczyc i brakło mi z 7 żabek. jutro muszę dokupić, ale juz widać że
                  zakup był rewelecyjny..bosko to wygląda..mimo brakujących żabek=wisząca luzem
                  końcówka firany..
                  6.niehumorek jest..ale przecież nie moge ciągle ryczeć.. i przez to, ze staram
                  się nie płakac jestem jeszcze bardziej zmęczona-i bardziej.. smutna(?)
                  7.górne zębole u Igo sie zatrzymały.. za to już widać dwójki dolne.. obie..
                  wiem juz dlaczego Igo chyba trzecią noc robi nam pobudkę po czwartej do
                  karmienia o 7.30 (nie liczę pobudki koło pierwszej na cycusie bo nawet jak
                  wtedy marudzi to zaraz zasypia..)
                  8.mam pytanie czy zupę tylko marchewkową dla Igo moge zrobić?bo mam jeszce
                  wsiowe marchewki(o ile jeszce w lodówce nie umarły-choć sprawdzałam ja
                  przedwczoraj i były jeszcze na chodzie.) to co?marchewka i co jeszcze?
                  9.idę zrobic herbatkę-fito mix..
                  10.kończą mi sie pomysły na obiady..a Adam tylu rzeczy nie lubi...
                  11. Gosiaa_p dziekuje bardzo..nie mogę się doczekać.. może ja mogłabym cos
                  wypalic?mam hanię stach....może coś tam..
                  12.Igo coś się szykuje chyba do raczkowania.. jak siedzi, to robi
                  takie "hopsia "do przodu i juz się podpiera na łapkach.. tylko cos mu się nóżki
                  nie chcę odpowiednio ustawić...i takie jakieś poplątane ma.. (sfrunął Adamowi
                  rano z kanapki...)
                  13.miałam iśc wczoraj z psiapsióła na pifko tak jak Ania jutro idzie. ale
                  psiapsiła miała gościa.. i tak wyszło.. że nic nie wyszło.. a tak sie
                  nastawiałam..muszę z kims kurcze pogadac.. ale wiecie dziewczyny-bez urazy...
                  tak na żywca..posmiać się.. powiedziec co mnie boli i w ogóle..
                  14.przepraszam, ze ostatnio tak Wam strasznie smęcę..przepraszam..
                  15.chyba będę kończyc..bo chyb a lista trochę przydługa..
                  16.co z tym obiadem kurcze.. jakaś zapiekanka.. ale na dwa razy robiona.. to
                  buuu..
                  17.oby nocka spokojna była..
                  18.do ważenia idziemy dopiero w czwartek...
                  19.spokojnej nocki dziewczęta kochane..miłego forumowana i czatowania. do
                  nastepnych postów..
                  20.aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa i zaległe naj naj najlepszego
                  dla siedmiomiesięczniaków

                  (śpicie już?????czy jeszce Was nie uśpiłam...)
                  • gochagocha Mam w domu lenia !!! 11.10.04, 21:51
                    Witam nowa mame - czesc Aldona !!! Nic sie nie martw, ja tez mam w domu lenia.
                    Nie raczkuje, nie wstaje, w ogole zachowuje sie jak 5-miesieczny dzidzius a nie
                    jak pannica z 8 miechem na karku.
                    Siedziec, siedzi ale tylko wtedy jak sie ja posadzi. A jak z pozycji siedzacej
                    sie przewroci na bok to zostaje w takiej pozycji na jaka upadla i ryczy zeby ja
                    podniesc. Wyobrazacie sobie ? Zamiast samej sie podniesc to ona wola starych !!!

                    Rosnie nam len !!!

                    Matiego ospa dogorywa. Robia sie strupki, nic nowego sie nie pojawia. Mati
                    dostaje w domu malpiego rozumu i wcale mu sie nie dziwie. I to co Ankubek
                    pisalas to swieta prawda z tym rodzenstwem. Dzis wieczorem Mateusz szalal dla
                    Agaty, ona byla na rekach u Andrzeja i az kwikala z radosci a my ze soba slowa
                    nie moglismy zamienic bo byl taki rumor jeje - ale fajnie bylo !!!

                    Dlugo nie pisalam (jak na mnie) bo buszowalam na allegro. Upolowalam malej
                    kurtke z czapka i rekawiczkami na zime. A dzis polowalam na kombinezon i kurcze
                    sprzed nosa mi sprzatneli. Tez szukam 86 rozmiaru choc sie zastanawiam czy 80
                    nie bylby wystarczajacy. I wlasciwie to nie wiem czy kupowac czy nie kupowac bo
                    mam taki jednoczesciowy po Mateo. Fakt, ze uzywany i w chlopiecych kolorach
                    (granat, zielen, zolty) ale skoro jest to czy warto wydawac kase na drugi ??? I
                    tak juz jej kurtke zakupilam wiec na jakies wyjscia bedzie miala a na spacerach
                    jak dziecko jest w spiworku to ten kombinezon jest praktycznie niewidoczny.
                    Ehhh no i wlasnie przez moje niezdecydowanie sprzatneli mi fajna rzecz sprzed
                    nosa. Ale chyba jednak daruje sobie ten zakup. No chyba, ze trafie na cos
                    ekstra.

                    Karolcia - czemu ten notoryczny niehumor u Ciebie ? I przestan przepraszac - to
                    forum do tego sluzy. Ja tez smecilam, choc nie lubie tego robic, jak mi Agata
                    sie odstawila.

                    Musze konczyc, obiecalam Andrzejowi, ze go wpuszcze ... hihi ... do topa
                    oczywista, do topa hihi

                    Dobrej nocki Kobitki paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

                    PS. Agatka zasypia sama. Dzieki aani79, ktora opisala tutaj metode. Skonczyly
                    sie noszenia na rekach, wozenia w wozku. Teraz mamy takie dlugie wieczory dla
                    siebie. A dzis rano nie zauwazylam (przez net hehe), ze ziewa i trze oczka -
                    nie wlozylam jej do lozeczka - i zasnela mi na kolanach z centymetrem
                    krawieckim w buzi hihi

                    Puszczam Andrzeja ...
                    • kali_jj Kombinezonik 11.10.04, 22:05
                      dziewczyny tak piszeczie o kombinezonikach i kurcze tak sie zastanwaiam że
                      chyba kupiłam za mały na allegro
                      która popatrzy? i przeczyta..?
                      www.allegro.pl/show_item.php?item=32225037
                      juz się boję, ze to gówniany zakup

                      ale uczymy sie na błędach-my siapki karolcie..
                      • kali_jj Dobranoc.. 11.10.04, 22:20
                        nie mówiłam juz dziś dobranoc?
                        nie?
                        no to spokojnych snów, kolorowych poscieli
                        i spiących dzieciaczków....
                        i delikatnie rosnących ząbków
                        iii
                        jutro spokonej pracki, spokojego wtorku
                        i do jutra
                        papapaapapa
                        [kwiat]<śpioch><przytul>
                    • ainer1 do Gochygochy 12.10.04, 02:20
                      Gosiu!

                      wiem od swojej rehabilitantki, ze nie wolno dzieci sadzac gdy same tego nie
                      potrafia! Nie nalezy tez ich obkladac poduszkami itp. Jest to szkodliwe dla
                      kregoslupa (sztuczne sadzanie) a dodatkowo grawitacja obciaza mlody organizm.
                      Moj maly tez nie siada i sie nie martwie tym wink

                      Renia
                • baszaj Re: Nowy tydzień 11.10.04, 21:40
                  Cześć!
                  U nas chyba pooowoli wyłazi pierwsza dolna lewa jedyneczka! Jeszcze jej nie
                  widać, ale dziąsełko już mocno rozpulchnione, a Kuba od 3 nocy budzi się o
                  różnych porach z wrzaskiem i po ululaniu ze smoczkiem na szczęście zasypia.
                  Aha, dziś kończymy 7 miesięcy! Na dodatek dziś rano moja kuzynka urodziła
                  maleńkiego Dawidka! Będą się chłopaki mogły za niedługo razem bawić...

                  Co do wody- ja od początku podaję Kubie kranówę, przegotowaną a wcześniej
                  przepuszczoną przez filtr Brita. Zresztą warzywka na zupki moja mama kupuje na
                  zwykłym targowisku, żadne tam eko....niech się chłopak hartuje...

                  Też mam tak, że jak wracam z pracy i w weekendy Kubuś strasznie się we mnie
                  wtula, pieszczoszek się z niego zrobił ale chce się słoneczko moje mamą
                  nacieszyć i vice versa. To jest takie słodkie...Zresztą trzeba się teraz
                  nacieszyć, bo nam dzieciaki urosną i juz nie będą chciały tak chętnie do mamy
                  na przytulanko.

                  Pozdrawiam nową mamę z Karolkiem!

                  Chyba mam już Jave, musze poeksperymentować z czatem. Pa!
                  Basia
                  • kali_jj Re: Nowy tydzień 11.10.04, 21:46
                    aaaaaaaaaaaaa java-reaktywacja
                    • asiadeb Re: Nowy tydzień 11.10.04, 22:04
                      Witam nową mamusię marcóweczkę.
                      Ja gotuję obiadki tak: mięsko i do wywaru wrzucam ziemniaczka, marcheweczkę, pietruszeczkę i (w zależności jaką zupkę robię) to: kalarepkę lub porę lub brokuły lub buraczka czerwonego lub kalafior ( ale Olcia za kalafiorową nie przepada) i czasami natki z pietruszki wrzucę. 2x w tygodniu zamiast mięska daję żółtko. Wszystko to miksuję i obiadek jak się patrzy!

                      Właśnie a co do kaszek mleczno ryżowych to może macie jakieś sprawdzone pyszności? Próbowałam mleczno-ryżową z Bobovity ale wogóle nie wchodzi. Dziś robiłam ryżową o smaku owoców leśnych na swoim mleku i też marnie wchodziło. A jak u Was z kaszkami?

                      Słomiana wdowa ze mnie - mąż wyjechał na 4 dni do Karpacza na szkolenie i jakoś mi tak pusto w tym domu...

                      Można już oglądać moją Oleńkę
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16357031
                      Jak się źle wklei to nic - ja z tych początkujących. Aha dziewczyny, gdzie trzeba pozmieniać aby te zdjęcia nie były tak małe?
                      Pozdrawiam mamuśki. Asia
    • cloud-ac no i stało się... 11.10.04, 22:16
      ...Zuzka dziś wyleciała z wózka. A ja poszłam tylko zaprowadzić Sarę do niani, Zuzia była w małym pokoju i spała, mąż nie może się ruszać - dobrze, że jego kolega był to szybko ją wziął. Ona na nóżkach i główce mostek hyc, hyc i wyłazi przez otwór, który zrobiła Sara (klapa się nie zamyka). Z dużej wysokości nie spadła ale jednak. Na szczęście nic jej nie jest, poobserwowałam, rozrabia, bawi się, śmieje, je jak przedtem to chyba nic jej się nie stało.
      A z moim mężulkiem coraz gorzej a nie lepiej. Byliśmy dziś na zastrzyk i po zwolnienie u jego lekarki i opiekę na niego dla mnie (lekarka jest nieciekawa - przepiszę go do swojej). Nawet nie dała skierowania na rtg, bo to kurcze nienormalne żeby 3 dni i nic się nie poprawiało. Zastrzyki, leki przeciwbólowe, maści a on na czworaka do wc i leży, bo jak dłużej posiedzi to też go potem boli przy wstawaniu. Jutro już będzie pielęgniarka do zastrzyku. A ja jak zaniosłam opiekę do pracy to mówię, że nie wiem co się z dzieje, a pani kadrowa do mnie "tu też się dzieje" i wylicza ile to drukarek nie działa (potem okazało się, że to wcale nie taki problem, okienka im wyskakują które jak zamkną to jest dalej ok i drukuję sobie dalej), a mnie szlag mało nie trafił. To ja mam opiekę na 3 dni nad nim i co mam iść do pracy, bo tu sąd się kurde wali! Oni sobie poradzą a mój mężulo to nawet herbaty nie może sobie zrobić. Durny babsztyl! Ależ ja jej nie lubię.

      aldonka28 - witam ciebie i Karolka (podaj datę urodzin (jego) to cię "wciągniemy" na naszą listę)! no a o dzieciach to my też (nie)tylko potrafimy gadać, szczególnie tutaj wink
      zuziowa_mama - skopiuj i wklej tylko zamień HTTP na http <a href="HTTP://lilypie.com/baby1/050316/2/16/3/+1/.png">Zuzia </a>
      kabr4 - podobnie z zamianą <a href="HTTP:https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14471441">Bartuś </a>
      na końcu MUSI być enter albo spacja
      A mi też nie wychodzi sygnaturka tak jak ja chcę - w jednej linijce, tylko tak musi być. Testowałam na Forum Testowe chyba z milion razy i nic. Tak tylko wychodzi. A może któraś wie jak to do jasnej pelargonii zrobić?

      A ja od soboty to zakrętu nie wyrabiam - każdy coś chce. I to w jednym momencie. Ale sobie radzę, bo nie mam wyjśćia! I jeszcze do was zaglądam - nałóg to nałóg...
      • balbina16 Re: no i stało się... 11.10.04, 22:34
        Aga, trzymaj się dzielnie! I pozdrów Męża, niech szybko wraca do zdrowiasmile
        • ainer1 Re: no i stało się... 12.10.04, 02:17
          hej, jak widac z godizny pisania zabkujemysmile
          asiadeb - rozumiem Cie, ja tez sama do srody sad i bardzo mi ciezko.
          baszaj - nie cackalabym sie tak jak Ty, ale gdybys widziala cale swoje dziecko w
          czerwonych luszczacych sie plamach tez bys pzrestala kupowac gdziekowliek
          cokolwiek, bez urazy ale ciesz sie, ze nie masz alergika
          cloud - wspolczuje Twemu mezowi, ja mialam zastrzal w posladku po zastrzykach
          spitalnych na zatamowanie krwotoku i 3 tygodnie kustykalam, a potem 10
          zastrzykow robilam sobie w brzuch i przeszlo

          na oslode powiem, ze jutro wychodze (mam nadzieje) sie odprezyc i przetestowac
          nianie tez. Oczywiscie autem i z komorka na wszelki wypadek. Mam nadzieje, z
          ebedzie lepiej.
          Dzis podalam mu 3x apap, i chyba zadzialal. Zyczcie mi dobrej rezty nocy.

          pa,
          Renia
          • mama_bartusia Re: no i stało się... 12.10.04, 08:51
            Dzień dobry Mamusie!
            Chciałam dopisać się do posta Ainer o sadzaniu.
            To prawda z tym siadaniem, wystarczy sobie wyobrazić, jak musi się męczyć
            dziecko, kiedy chwieje się na boki i co dzieje się też w tym czasie z jego
            kręgosłupem. Najlepiej, aby samo do tego dorosło, widać to po pracy kręgosłupa,
            który utrzymuje je w pionie. Powtarzają to do nie tylko rehabilitanci, ale już
            także i pediatrzy przy każdej wizycie. Trzeba w tych sprawach przekazać
            inicjatywę dzieciom.
            Zasada jest taka: samo dziecko sobie nigdy krzywdy nie zrobi.
            Uważajcie też z chodzikami. W chodziku dzieciaki wyrabiają sobie zły nawyk
            chodzenia - źle układają stopy i może się to utrwalić. Jeżeli już to dużo
            lepsze dla nich jest pchanie przed sobą czegoś na kółkach. Z chodzeniem i
            stawaniem jest zresztą tak samo jak z siadaniem - tylko jeśli dziecko samo
            potrafi, patrz: samo się podniesie. (nie stanie się wprawdzie straszna krzywda,
            tylko może powstać wada postawy, a po co?).
    • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 08:46
      No i wtorek ruszył pełną parą. My już an nogach od 6......
      Jak tak dalej pójdzie to ja będę wyglądała jak wampir.... bedę zyła w nocy i
      będę bladziudka. Młoda wstaje w nocy co 2 godzinki i nie potrafię z tym
      walczyć. Fakt zasypia ładnie w łóżeczku, ale mamusia musi być w pokoju.

      Jeśli chodzi o zakupy to kombinezon tez zakupiłam także na rozmair 86 (tak mi
      pani poradziła w sklepie):
      www.reima.com/en/reima_kids_tuote.html?ryhma=41&tuote=23
      w kolorze: Green/beige.

      My już po przeziębieniu jesiennym. Katarek minąłą w 2 dni i jest OK. Mam
      nadzieję że nie będzie więcej.

      Czy szczepiłyście swoje pociechy na grypę. Mój lekarzz CZD powiedział, że
      powyżej pół roczku powinno się szczepić. Uwierzyłam. Zadnych komplikacji nie
      było. zobaczymy czy i grypy nie będzie.
      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 09:01
        Iwo, bardzo ładny kombinezon. Kali Twój też - napisz czy fajny, jak Ci przyślą.

        Reniu, paracetamol dajesz Piotrusiowi w czopkach czy syropie? Czy można śmiało
        dawać ząbkującym?
        Pytam, bo mój Bartuś, super grzeczny śpioch, niestety zaczął się bardzo męczyć
        i z płaczem budzić w nocy. Wczorajsze zasypianie na przykład trwało od 9. do
        24:30 !!! I nie dało rady niestety zastosować wiadomej metody do nauki
        zasypiania, bo Bartek odłożony do łóżeczka nie płakał, tylko sobie leżał,
        gmerał w buźce i gadał, za każdym razem tak przez 30-40 minut. Bardzo go
        musiało boleć, czasem popłakiwał. Zasnął dopiero przy cycusiu po północy,jak
        już strasznie się wymęczył. Potem jeszcze w nocy pokrzykiwał przez sen, ale go
        głaskałam po buziaku i przechodziło. Smaruję mu dziąsełka żelem, ale można
        tylko 3 x w ciągu dnia, a tak mi go szkoda.
        Tak to właśnie w bólach powstaje nasza prawa dolna jedynka. Już ją widać!

        Miłego dnia Mamusie.
        • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 10:30
          Witajcie!
          Ale dziś słoneczny dzień pod Warszawką, mogło by byc troche cieplej.Jak moj Tom
          wychodził do pracy to było -2.Uhahaha idzie zima zła! Przed chwilą był u mnie
          listonosz z paczkami.Zuzia ostatnio namiętnie uderza we wszystko (w podłogę, w
          dywan,w stół i słucha jakie to dzwieki wydaje).Postanowiłam kupic jej jakąs
          zabawkę z przyciskami, ktore wydaj dzwięki.Spodobała mi się taka ciuchcia
          Chicco, ale chicco jak to chicco zażądało sobie 250 zł za 8 melodyjek!!!
          Poszukałam na allegro i proszę, mam taką sama za 60 zł smile (190 zł w kieszeni smile)
          www.allegro.pl/show_item.php?item=32446872
          Zuzia jeszcze spi, wiec nie wiem jaka bedzie reakcja (w sklepie nie chciala
          odejsc od niej).
          Zabawka jest jak nowa.Tak sie własnie zastanawiałam, ze jakby tak kupowac
          uzywane to miałaby wiecej zabawek albo ciuszków lub czegos innego ....
          Od paru dni raczkuje do tyłu.Do przodu jakoś nie chce.Raczek nieboraczek na nia
          teraz mówimy.Fajnie to wygląda.Aha i jeszcze buja się w rytm muzyki (tzn tak
          nam sie wydaje)
          Jesli chcecie wysle wam filmik, tylko podajcie adresy, na te gazetowe mi odsyła
          (moze macie zapchane skrzynki albo coś) Filmy nie sa duzych rozmiarów.
          Kali-wczoraj tez mialam chetke na kombinezon z allegro (ten sam)-no sprzątnelas
          mi sprzed nosa smile-zastanawaialm sie czy tylko nie za maly na moją kluske śląską.
          Iwo-Twoj bardzo mi sie podoba, gdzie sprzedają?Bo strona jest nie z Polski.
          Miłego dnia!

          MOJA ZUZANKA
          • kali_jj Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 10:46
            ania
            ale ja mój kombinezon kupiłam w zeszłym tygodniu w czwartek...
            poprsze filmik na gazetowy

            MIŁEGO DNIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 11:28
              Ja też proszę o filmik na gazetowy albo a.lepianka@neostrada.pl.
              Właśnie przyjechało do mnie krzesełko do karmienia. Nie było takich na Allegro.
              Dziewczyny dziękuję za adres: www.swiatdziecka.pl, super cena, nigdzie takiej
              nie było i dostałam jeszcze rabat za towar z wystawy a w prezencie miseczkę do
              jedzenia z łyżeczką. Bardzo miło. Polecam. Zresztą z www.baby.com też jestem
              zadowolona, ale akurat nie mieli tych krzesełek, resztę mi wysłali szybko i bez
              kosztów kuriera. Bardzo dzisiaj mam humor dobry, czego i wam życzę serdecznie.
              • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 11:40
                a jakie krzesełko kupiłaś?
          • ainer1 do Ani79 12.10.04, 21:55
            filmik super!
            u mnie tez to tak wyglada!
        • ainer1 do mamy Bartusia 12.10.04, 21:52
          4 zeby bez apapu przezylam, ale juz nie mialam sil tym bardziej ze maz w
          delegacji a to wyglada u mnie tak:
          caly dzien poplakuje i marudzi, pada ok 1wszej w nocy i budzi sie co 2 h z
          placzem do rana, w dzien oczywiscie nie spi
          Tak wiec dalam wczoraj apap w kroplach, po 0.8, 3x
          Renia
          ps:dzis juz 6 zebow chyba bo lepszy humorek wink
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 11:39
      Ufffffm, ale czytania smile
      U nas wróciły dobre czasy, mała mi jeszcze śpi smile Bawiła się z godzinkę miedzy
      6.30-7.30 i zasnęła.

      Kaka73 napisz do mnie na kir@rybnet.pl

      Jola jak sprawa z lodówką? smile


      Witam Aldonę z Karolkiem.

      Ja daję Ingusi kaszki na kranówce. Wcina malinową, gruszkową, gruszk-jabłk,
      jabłk. Podałam jej przez weekend Mus owocowy z mlekiem Nestle (banan-jabłko).
      Pychaaaaaa (od 5 m-ca). Średnio brzoskiwnia z Hippa wchodzi. Poza tym spoko,
      pić poza cycusiem nie umie. Je chrupki kukur, ale tak ze 3 szt, nic jej po tym
      nie będzie. Żołądek tą ilością na pewno się nie rozepcha smile

      Zaklinaczy dzieci oglądałam. Już boję się braku bliskości z małą i depresji po
      odstawieniu sad

      Inga mówi mamamama, bababa, dadada (na 100-wę nie wie co to znaczy smilei ostatnio
      wydaje dźwięki jakby tu opisać. Wystawiua język przez wpół otwarte usta i
      tak "pryta" smile Śmieszne to smile

      Zębów nadal nie ma, hop do przodu z pozycji siedzącej robi, ale kładzie się,
      nie potrafi jeszce raczkować.

      Odebrałam wyniki fosfru, wapnia, aktywności fosfatazy alkaicznej w surowicy,
      morf i moczu. Wszystko w normie. Norma wapnia to 8,6-10,3, Inga na 10,1, więc
      to pocenie to nie od tego. Zastanawiam sie ile kropli Vigantyolu będę musiała
      dawać, skoro przez całe lato dawałam 1, potem przez dwa tyg 2, a przed badaniem
      przez 4 dni znów jedną i wyszedł taki wysoki wynik. Boję się, że jak będę dawał
      cały czas 2 krople to wapń może pójść w górę. Z drugiej strony to słońca już
      nie będzie.
      Na badaniu myślałam, że mój mąż wpi........... tym pielęgniarkom. Nie pobrały
      krwi ani z paluszka ani z żyły w łokciu strzykawką, żeby było prędzej tylko
      wkuły igłę w zewnętrzną stonę dłoni i czekały aż krew sama bedzie spływała.
      Matko jak Inga płakała, aż się zanosiła, jak się spinała to krew przestawała
      lecieć (oznaczaliśmy jeszcze grupę krwi i potrzebna była większa jej ilość).
      Masakra! Były trzy starsze babki, ślepe pewnie i zamiast z łokcia to z dłoni (a
      z łokcia już miała kiedyś pobieraną, ale żyłka mn iejsza niż na dłoni)

      Lecę zobaczyć, bo ktoś sie w końcu obudził smile
      • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 12:17
        Witam w ten słoneczny (choć zimny) dzionek!

        Matik śpi, zbiera siły przd basenemsmile Mam nadzieję, że dziś obędzie się bez
        żadnych kłopotów. Od piątku trenowaliśmy kąpiele pod prysznicem z tatą i Matik
        aż piał z radości, nie wiem co mu przeszkadzało ostatnio pod tym basenowym
        prysznicem.

        Dziś już mamy "przeczytane" następujące pozycje (z najniższej półki regału):
        "Analiza technczna rynków finfnsowych" i "C++ Księga eksperta". Jeszcze trochę
        ciekawostek nam zostało i myślę, że do czwartku się z tym uporamywink

        Poza tym plamy na policzkach przekształciły się w liszajki i chyba to nie z
        powodu cytryny, ale przyczyną jest zupka z poremsad Trudno, odstawiamy i
        spróbujemy za czas jakiś. A szkoda, bo tak Matikowi smakowała, zresztą jak chyba
        wszystkosmile Oj, żarty bobas mi się trafiłsmile))

        Aniu, ja poproszę filmiki z Zuzią na balbina@moritius.neostrada.pl

        Tyle na razie, postaram się jeszcze zajrzeć później, miłego dnia
        Gosia
      • matmika przedstawiam Mateuszka 09.03.2004 12.10.04, 12:32
        Witam wszystkich serdecznie,

        Miło mi dołączyć do wątku mam marcowych tegorocznych dzieciaczków.

        Jako że jestem tu nowa to na początku przedstawimy się : mama Mika i synek
        Mateuszek (09.03.2004) już 7 miesięczny smyk.

        Mateusz urodził się 52 cm i 3170 g teraz ma ok. 70 cm i waży ok. 8,5 kg. 2
        tygodnie temu zaczął ząbkować i do dziś widac już malutkie 2 dolne jedynki.
        Jest bardzo pogodnym i radosnym dzieckiem. Do płaczu musi mieć bardzo konkretny
        powód tj. albo jest bardzo zmęczony albo bardzo głodny.
        Lubi jeść i kto miał okazję go karmić nazywa go małym żarłoczkiem.
        Poza tym to dziecko ma tyle energii i jest tak ruchliwe że już martwię się ,co
        to będzie gdy zacznie chodzić.

        Na dzień dzisiejszy raczkuje i przemieszcza się po całym mieszkaniu.
        Najbardziej interesuje go wszystko, co wygląda i jest czym innym niż zabawka.
        Niestety mało mówi , rzadko kiedy zdarza mu się gaworzyć (ciągu sylab typu –
        ma ,ma, ma czy da,da,da nie było mi dane jeszcze usłyszeć).Lubi mruczeć sobie
        piosenki pod nosem i wyglądać przez okno w trakcie podróży samochodem (próbuje
        patrzeć w przednią szybę siedząc tyłem do kierunku jazdy).
        Muszę przyznać ,że martwi mnie jego milczenie...
        Czy Wasze dzieciaczki też nie gaworzą??? A jeżeli gaworza to
        kiedy zaczęły???

        A propos jedzenia: jemy już zupki z mięskiem, kaszki, pijemy soczki i herbatki,
        czasami jeszcze pierś ..

        To tyle na początku..
        Niestety teraz nie mogę załączyć aktualnego zdjęcia - przeslę nastęnym razem
        kiedy się tu pojawię
        Pozdrawiam,

        Mika
        • cloud-ac LISTA - MARZEC 2004 część III 12.10.04, 13:11
          Witam Mikę z Mateuszem - no to coraz więcej nas... i coraz przytulniej. Mamy mały internetowy żłobek tutaj wink))
          1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
          2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
          3) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
          4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
          5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
          6) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
          7) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
          8) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
          9) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
          10) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
          11) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
          12) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
          13) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
          14) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
          15) matmika [Mika] + Mateusz (09.03) Warszawa
          16) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
          17) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
          18) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
          19) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
          20) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
          21) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
          22) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
          23) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
          24) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
          25) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
          26) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
          27) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia
          28) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
          29) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
          30) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03)Kobyłka k.Warszawy
          31) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
          32) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
          33) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
          34) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
          35) aldonka28 [Aldona] + Karol (24.03) Opole
          36) jollyg [Jola] + Hania (26.03) - zam. Gdańsk
          37) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
          38) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa
        • balbina16 Re: przedstawiam Mateuszka 09.03.2004 12.10.04, 13:13
          Witaj kolejna Mamo Mateuszkasmile)
          • kabr4 Re: przedstawiam Mateuszka 09.03.2004 12.10.04, 13:29
            Witam nowa Mamusie smile))
            Kasia
            • mama_bartusia Re: przedstawiam Mateuszka 09.03.2004 12.10.04, 13:41
              Witam mamusię Mateuszka. Dzielny ten Twój chłopiec, tak sobie biega smile. Nie
              przejmuj się brakiem gaworzenia. Jak pewnie zdążysz się zorientować, każde
              dziecko jest indywidualistą i robi to co mu akurat pasuje. A jak dzidzie
              koncentują się na poznawaniu świata zewnętrznego to trudno im skupić uwagę na
              artykułowaniu konkretnych dźwięków. (pewnie sobie przemyśliwują wszystko co
              poznały smile. U swojego Bartka też zaobserwowałam zdecydowane przerwy w
              gaworzeniu.

              do Kabr4
              Kasiu krzesełko Bebe confort oczywiście. I to o 150 zł taniej niż w
              warszawskich sklepach smile.

              Pozdrówka
              • gosiaa_p Re: przedstawiam Mateuszka 09.03.2004 12.10.04, 18:06
                witam kolejnego M&M'sa smile) czyli mamusię z Mateuszkiem.
                Aha ja poprosze przepis na ciasto śliwkowe na gosiaa_p@poczta.onet.pl
                Chyba tym razem niczego na straganie nie zostawię smile) Matti siedzi bardzo
                ładnie sam i nawet sie podnosi jak sie pochyli ale nic poza tym. No jeszce
                gaworzy i robi takie prrrrryt buzia czyli pluje smile) Dolne ząbki są super
                dzisiaj nawet mamie je pokazał smile)
                Gosia
            • aania79 Re: przedstawiam Mateuszka 09.03.2004 12.10.04, 13:46
              witamy, witamy
              balbino16, kali, mamo bartusia wysłałam wam pare filmików smile
              Zuzia zasnęła a ja piję kawkę z pianką hmmm pycha, dzis wieczorem przeprowadzam
              sie do siostry na 2 dni (mąż w delegacje wyrusza).No ale siostra ma net, wiec
              nic straconego smile
              • mama_bartusia Re: przedstawiam Mateuszka 09.03.2004 12.10.04, 14:26
                ania79
                Brawo Zuzanka - dla mnie to niesamowite, jaka Zuzia jest zdolna, a tańczy
                świetnie. Piszę dzisiaj dużo, bo piorę dywany i w przerwach na odpoczynek
                relaksuję się na naszym forum. smile
                • mama_bartusia adres do chatowania 12.10.04, 14:29
                  Dziewczyny, proszę wyślijcie do mnie namiary na czata i wpiszcie mnie do listy
                  gości.
                  • kali_jj Re: adres do chatowania 12.10.04, 14:37
                    czat.wp.pl/chat.html?i=120418
            • kali_jj Re: przedstawiam Mateuszka 09.03.2004 12.10.04, 13:53
              Witamy Mikę i Mateuszka
              Kali i Igo
              • kali_jj Mam pytanie 12.10.04, 13:55
                dziewczyny czym smarujecie buziazki dzieciom przed wyjsciem na chłodny spacrek?
                • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 14:53
                  Witam w słoneczny wtorkowy dzień
                  Cześć Mamo z Mateuszkiem!

                  Ja też robię kaszkę i mleko na kranówie, sensacji nie widzę, więc jest ok.
                  Kali - na te niehumorki to tylko terapia słoneczna smileTrzymaj się dzielnie, bo
                  się biduśko sama zamęczysz, zdecydowanie więcej optymizmu!!!!Pomyśl ile masz
                  powodów do tego żeby czuć się szczęśliwą - czasami to pomaga (nawet listę sobie
                  możesz zrobić), a jak nie potrafisz znaleźć tych powodów to my Ci pomożemy -
                  prawda dziewczyny?

                  Byłam obejrzeć kombinezony w sklepach i teraz tym bardziej niecierpliwie czekam
                  na ten zamówiony, bo z tej właśnie firmy były znacznie droższe w sklepie,
                  ciekawe?www.allegro.pl/show_item.php?item=32459927 Chciałam żebyście
                  zobaczyły ale niestety chyba nie umiem wstawić aktywnego linka, oj gapa
                  kwadratowa ze mniesad

                  A Martynia coś dzisiaj marudna, może zęcby.......?
                  Pozdrawiam Aneta
                  • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 15:00
                    ooo jednak się udało!
                    zapomniałam napisać że u nas ostatnio przysmakiem jest "skrobane"jabłko
                    łyżeczką a nie takie ze słoiczka.
                    Dziewczyny, w tych czatach to ja się zupełnie pogubiłam, na którym się
                    spotykamy?A
                    Kasiu cieszę się, że Ingusia ma prawidłowe wyniki!
                    Kurcze a ja nie mam kiedy iść na szczepienie z dzieckiem, a jak mówię Jackowi
                    żeby poszedł(może pójść do pracy na późniejszą godzinę)to ma takie argumenty na
                    nie, że nawet dyskutować mi się nie chce.A.
                    • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 15:09
                      balbina16: adres ktory podalas jest jakis chyba nieprawidłowy, podaj jeszcze raz
          • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 21:56
            Ja nie nadążam!!!!! Produkcja jak na fermie kurzej!!!
            A mój net muli jak ... jasna pelargonia!!!
            aagnieszko12 - ile za taką kurteczkę? bo ja to się zapiszę chyba , jest po prostu prześliczna! zdolna z ciebie kobitka
            aania79 – ja chcę filmik na gazetowy albo wp.pl (pisałam na gg ale w skrzynce nic)
            romiszcze – ja też chcę przepis na gazetowy albo wp.pl, może też upiekę coś innego niż ten mój „wieczny” murzynek
            kabr4 – Bartuś to chłop na schwał i siłę musi na czymś ćwiczyć wink)
            ainer – gratulacje dla Piotrusia (samodzielne siadanie)! A dla mamy też, bo jest bardzo wytrwała w stosowaniu diety smile
            gochagocha – trzymam kciuki za udaną operację i bez konsekwencji dla Agatki!; dzięki za wykład, ale powiem, że mój mąż wkurzył mnie, bo ja mu tłukę, że nie wolno OBKŁADAĆ PODUCHAMI, a dziś jak przyjechałam z pracy (na chwilę tak skoczyłam) to Zuzka wcinała gryzaka siedząc w rogu łóżeczka przyłożona poduchą, wydarłam się na niego i ... zero reakcji, bo ja jestem głupia, bo sama jak ją trzymam na kolanach to ona przecież tak samo siedzi, itd., moja argumentacja nie trafia do tego móżdżka
            aldonka28 – trzymaj się dzielnie, wytrwasz i poradzisz sobie, a czas szybko mija
            xyz24 – Karolinka jest pyszna! I wygląda na bardzo spokojne i grzeczne dziecko – przynajmniej jak robiłaś zdjęcia to taka była wink
            iwo – współczuję z tą pracą, ale takie są uroki własnego interesu
            ingga – jestem ciekawa jak ci to wpiszą w dokumentach, pierwsze słyszę żeby na urlopie (obojętne jakim) uczestniczyć w kursach, szkoleniach, to jakieś chore
            ankubek – nie przejmuj się gadaniem męża, bo to nie jest żadna norma – jedne dzieci śpią całą noc bez karmienia a inne co godzinę potrafią wstawać; moja Sara też często wstawała (2-3 razy do jakoś 1,5 roku), a Zuza śpi mi od 21 do 5-6 rano; dlatego karm jak długo chcesz – i Tobie i Martynce wyjdzie to na zdrowie

            ale litania mi wyszła, hihi wink)

            No a mój mężulo już lepiej, jutro idę do pracy a on zostaje z Sarą (Zuzia do niani wędruje) – sam chciał. Chodzi, ale ze zginaniem dalej źle – boli. Może do końca tygodnia puści, bo już powinno.
            A Zuzi tak jak większość z was robię mleko na przegotowanej kranówie. Zupki miałam gotować, ale jakoś lenia mam tak jak ty kali. Ale wezmę się za to, no i jarzynki też nie żadne eko tylko normalnie ze sklepu czy rynku. Niech się dziecko przyzwyczaja wink Zuzia namiętnie trzyma się teraz za stópki – a raczej za śpiochy. Kołyska jej czasem wychodzi.
            Miałam coś napisać ale po tej litanii to zapomniałam.
            Zobaczę jeszcze na czat – jak mnie wpuści i do wyrka spać, bo jutro niestety do pracy (ale to już czwarteksmile).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka