Dodaj do ulubionych

MARZEC 2004 część III

    • kabr4 Wandal!!!! 12.10.04, 15:57
      dzisaj rano Bartek rozszarpał ochraniacz w łóżeczku. Tasiemki zostały
      przywiązane do łóżeczka a ochraniacz brutalnie od nich oderwany, a jaką radość
      miał przy tym. tak więć mój syn nie ma zębów, nie raczkuje ale za to rozrabia.
      Huligan mi rośnie sad(((.
      Teraz zerknę na stronki dziecięce w poszukiwaniu krzesełka. pozdrawiam
      kasia

      aaa no i sygnaturka mi wreszcie wyszła jak trzaaaa.
    • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 15:59
      Agnieszka dziekuję za instrukcję smile)))
      Kasia
      • kali_jj Kombinezonik-do mamy_bartusia 12.10.04, 16:19
        kombinezonik przyniósł kurier..
        jest śliczniutki
        i wcale nie za mały będzie na pewno..bo trochę się tego bałąm..
        faktycznie minimalnie widac że używany-na rzepach takie paproszki sa..ale fajny
        fajny
        zaraz go do pralki wrzuce
        • mama_bartusia Re: Kombinezonik-do Kali 12.10.04, 17:11
          Super, cieszę się!
          Chyba też odważę się policytować na Allegro, już się zarejestrowałam.
          Dobrego humorku na wieczór i dzięki za chata.
          • kali_jj re.mama_bartusia 12.10.04, 17:16
            to był mój pierwszy zakup na allergo.. na szczęscie mnie nie zniechęcił
            kupiliśmy ejszce knigi dla Adama..
            a dziś (chiooooooooooooooooooooolerkaaaaaaaaaaa!0
            przegapiłam finał aukcji o toaletkę dla mojej siostry(kończy 30!!!!)
            dopiero koło 13ej sobie przypomniałam i było już po aukcji....
            szlag mnie trafił a taka ładna była..
            kuuuuuuuuuuuurcze..
            gapa ze mnie.. ale to już nie nowość..
            pa dziewczyny
            • kali_jj Re: re.mama_bartusia 12.10.04, 17:18
              oto ta toaletka
              buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
              www.allegro.pl/show_item.php?item=32306944
              • marzenawl Re:kombinezon 12.10.04, 18:21
                takie fajne te kombinezony pokupowałyście aj ajak zaglądam to nic tam ciekawego
                nie znajduję, nie mówiąc, Aniu o tym fortepianiku.
                ja kupiłam kombinezon w kappahlu-cudny _rozmiar 80 i jest za duży na razie, ale
                119 zł.... i bez rękawiczek i butów.
                drogi, ale sliczny-jakos się rozgrzeszam
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 20:11
      Ach Dziewczyny
      Miałam dziś tak ciężki wieczór z moją Olusią, że nie mam na nic siły. Nie wiem
      co jej się stało. Na szczęście już śpi. Ja też ide spać.
      pozrowionka
      Magda i Ola

      ps. witamy nową Mamę
      • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 21:03
        Witam nowa mamusie z Mateuszkiem. Bardzo ladne imie !!!

        Magda (romiszcze) pozdrawiam Cie serdecznie i zycze Ci spokojnej nocki.

        Aldonko - u nas jest taki rozklad ( z tym, ze ja karmie piersia ale mysle ze
        zamiast karmienia jak wlaczysz butelke to bedzie ok, przy czym na noc mozesz
        dac np. mleczko z kaszka albo kleikiem):
        - ok. 6.00 - mleko,
        - ok. 9.30 - mleko,
        - 10.00 - 12.00 spacer,
        - 12.30 - zupa z miesem (caly sloik bobovity 140g),
        - 15.30 - mleko,
        - 18.00 - deser z 2 lyzeczkami sinlaca,
        - ok. 19.30-20.00 piers na noc.

        Czyli wychodzi 4 x mleko, 1 x zupa, 1 x deser. Czytalam, ze do 9 miesiaca jest
        to najlepszy schemat karmienia.
        Aha, daje jeszcze Agatce soczek (lubi gruszkowy gerbera) rozcienczany woda: po
        zupie - ile zechce i czasem w ciagu dnia ale to rzadko. Z tym, ze moja Agatka
        nie przybiera zbyt rewelacyjnie, ma takie skoki ale mysle, ze to "zasluga"
        karmienia piersia - po prostu nie wiem ile zjada.

        Dziewczyny, smiac mi sie chcialo jak czytalam o zakupach na allegro. Okazuje
        sie bowiem, ze to najlepsze "zrodlo" kombinezonow. Wyobrazcie sobie, ze ja tez
        zakupilam dla Agatki kombinezon na allegro i to dzis z rana choc jeszcze
        wczoraj sie wahalam. Skusil mnie wyglad, firma i fakt, ze jest nowy - z metka.
        Skoro sie chwalicie to ja tez www.allegro.pl/show_item.php?item=32880822

        A sprzed nosa sprzatneli mi taki
        www.allegro.pl/show_item.php?item=32482339
        A troszke wczesniej kupilam jej kurtke z rekawiczkami i czapeczka. Tym razem
        jednak uzywane. Oto link do niej
        www.allegro.pl/show_item.php?item=32382177
        Zadna z tych rzeczy jeszcze do mnie nie dotarla wiec nie wiem czy zrobilam
        dobry interes. Wiem jedno - allegro wciaga.

        A ta toaletka sprzatnieta sprzed nosa swietna, cudna, rewelacyjna. Tez byloby
        mi szkoda.

        A co do krzeselek to kusi nas Julia Polaka
        www.allegro.pl/show_item.php?item=31991800 Co o tym sadzicie ?

        No i tym "allegrowym" akcentem koncze i pozdrawiam wszystkie allegrowiczki i
        nieallegrowiczki. Dobrej nocki dziewczyny, paaaaaaaaaaa
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 12.10.04, 21:30
          Gochagocha daj juz spokój z tymi zakupami bo będziesz musiała ciągle Agatkę
          przebierać żeby zdążyć ją ubrać w te wszystkie kombinezonysmile.A od tej
          dziewczyny od rózowej kurteczki ja kupiłam 2 bluzy dla Martynki, też czekam,
          może jutro przyjdą.
          Zaszalałyśmy na allegro że ho, ho.Marquitę bardzo sobie chwalę, mam z tej firmy
          kurtkę dla Agaty, ale niestety kupioną w sklepie za znacznie większą kwotę niż
          na allegro, no trudno gapowe się płaci.

          Martynia zasnęła dzisiaj sama wieczorem w łóżeczku - sukces!
          Zmęczona jestem jak pies więc zaraz idę spać, chciałam zajrzeć na czata ale mi
          się komp zawiesił to już chyba nie będę drugi raz próbować.Spokojnej nocki, pa,
          pa Aneta.
          • ainer1 dobry dzien dzis byl ;) 12.10.04, 23:06
            hej wink

            dzis byl dobry dzien: i spacer, i zakupy, i wychodne...
            Piotrus powiedzial "mama" ze 100x, a potem chyba zaczal gaworzyc "babłabła" wink
            buzia mu sie nie zamyka wink
            byl tak radosny, ze musze stwierdzic, ze mamy 6 zebow i do tego zaczal raczkowac
            w przod wink
            drzyjcie ksiazki, kable itp wink
            Zrobilam sobie morfologie: tylko czerwonych cialek kwi mam za malo, a wapn - o
            dziwo - w normie...
            zaczne jesc czerwone miesowink
            po zlym dniu nasteny zawsze musi byc lepszy, prawda?
            pozdrawiam,
            Renia
            • aldonka28 Witam! 13.10.04, 09:54
              Cześć kochane!
              W takim razie nie odsteje od normy (jeśli chodzi o plan dnia).
              Dzieki za odpowiedzi, jednak cały czas nie moge oprzeć sie wrażeniu, że Karolek
              mało zajada.
              Dzisiejsza nocka masakra. Budził sie co chwila, więc musiałam nosić (niestety
              cycuś się skończył). Troche mi ciężko, bo jestem sama. Mój ślubny wyjechał na
              szkolenie dzień po urodzinach małego. Wraca dopiero na święta. Może w końcu
              zęby. Wkłada do buzi całe piąstki i czasami potrafi zwrócić. Bidulka.
              Gryzaki, żele idą w ruch, ale to mało daje. Trzeba przecierpieć!
              Pozdrwiam serdecznie. Trzymajcie sie. Pa!
    • jollyg Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 00:59
      ja tak szybciutko ponarzekac... K chce mi zabrac dziecko! Zagadal mnie na ggi
      ciagle zadawal pytania: z kim Hania zostaje, kiedy mam zajecia od do i z kim
      wtedy jest Hania... a ze nie chcialam odpowiadac (bo on nie chail mi powiedziec
      po co mu to), to powiedzial, ze w takim razie on bedzie przyjezdzal i "zabieral
      Hanie na tyle i tyle" jak spytalam ile to jest "tyle" to powiedzial, ze "ze dwa
      dni, bo w tygodniu pracuje". Wiec ja jemu, ze karmie piersia i chya na 2 h a
      nie 2 dni, wiec on na to ze "jak sie usamodzielni - czyli juz nie bedzie na
      cycu". uncertain Kurde z jednej strony sie go boje... ale z drugiej... wiem ze musi
      miec kase na sad zeby o to podac... po drugie sad nie pozwoli aby dziecko bylo
      w domu alkoholika, po trzecie K. pali a ja nie i u mnie w rodzinienikt nie
      pali, wiec moze to tez bedzie przeciw niemu? bo przeciez nie mozna truc dzieci,
      a to jest swiadome narazanie na zniszczenie ukladu oddechowego (i nie tylko
      tego). Pisze do Was o tym... bo mi ciezko samej sad kurde... tak sie
      zastanawiam... czy moze po swietach pojsc jednak mieszkac do rodzicow... no nie
      wiem... ehhh ale lipa buuu. Nie chce zeby zabieral mi Hanie, on nawet nie umie
      jej przewinac. a jesli chodzi o karmienie, to tez watpie, wszystko zaswini.
      Jezeli jednak bedzie zamierzal ja do siebie zabierac, to niech kupi lozeczko i
      zabawki i ubranka...
      Mam dola... ide spac, jutro poczytam co napocilyscie. ehhhhhhhhh

      Jolka
      • gochagocha Sadzanie, tarczyca i zakupy 13.10.04, 06:57
        Anetko !!! TO SAMO POWIEDZIALA MOJA MAMA !!! I macie chyba racje. Po Mateuszu
        mam i kombinezon (ale na 92) i kurtke + spodnie ocieplane. Ale fakt faktem jest
        to przyniszczone i chlopiece. No i nie moglam sie powstrzymac, zeby mojemu
        dziewczeciu nie kupic czegos dziewczecego hihi. Ale to znowu szlo z
        kasy "zarobionej" na allegro a na kurteczke dala babcia Agatki - kochana babcia
        zreszta. Mam nadzieje Anetko, ze nie zawiedziemy sie na tej sprzedajacej. Daj
        znac jak przyjdzie paczuszka, ja tez napisze co przyszlo i w jakim stanie.

        Reniu !!! Gratuluje 6 zabka !!! Jeje - faktycznie jak grzybki po deszczu to u
        Was rosnie !!!

        Jolu !!! Papierosy i alkohol to moga byc argumenty ale ... znajac nasze sady a
        cos wiem o tych sprawach K. dostanie zielone swiatlo na zabieranie Hani do
        siebie. Bedziesz musiala wyjasniac z kim Hania zostaje jak idziesz na zajecia i
        co powiesz, ze z kolezanka za kazdym razem inna ? Gdyby juz bylo tak daleko to
        faktycznie pomysl z przeprowadzka do rodzicow jest dobry - inaczej to wtedy
        wyglada. Ale jesli K. tak Ci "proponuje" to Ty mu zaproponuj, ze wystapisz o
        alimenty na Hanie a juz teraz zacznij gromadzic wszyskie rachunki na zakupy dla
        Hani (jedzenie, pieluchy, ewentualne leki, ubranka, szczepionki itp. itd.
        wszystko).

        Teraz o tym co w temacie:
        Reniu kto jak kto ale Ty powinnas wiedziec, ze dziecku krzywdy bym nie zrobila
        i ze jestem az nazbyt ostrozna. Ale mowa jest o sadzaniu dzieci juz 7-
        miesiecznych a nie 4 czy 5 miesiecznych. Mam taka ksiazke (pierwszy rok zycia
        dziecka), w ktorej sa rozroznione 2 rzeczy: siedzenie bez podparcia i siadanie
        z pozycji lezacej.

        Siedziec bez podparcia dziecko POWINNO UMIEC po ukonczeniu 8 miesiaca zycia a
        siadac z pozycji lezacej powinno umiec po ukonczeniu 11 miesiaca zycia.
        Jest to zatem roznica 3 miesiecy dla 2 roznych umiejetnosci. Przy czym te
        pierwsza umiejetnosc dziecko nabywa o wiele wczesniej niz te druga. No a jak ma
        siedziec skoro siadac jeszcze nie umie? Trzeba je posadzic.

        I jeszcze cytuje za ksiazka: "Rodzice niewiele moga zrobic aby przyspieszyc
        rozwoj ale moga sprawic aby sie nie opoznial. Dziecko, ktore jest sadzane na
        lezaczku, w spacerowce czy wysokim krzeselku ma okazje cwiczyc te umiejetnosci
        i mozliwe, ze zacznie siedziec troche wczesniej. Maluch, ktory wiekszosc dnia
        spedza w pozycji lezacej albo przypiety w nosidelku i nie probuje siadac
        opanuje te umiejetnosc znacznie pozniej".
        Tak wiec cwiczymy z Agatka siadanie tym bardziej, ze siedzenie bez podparcia
        wychodzi jej bardzo dobrze. Nie chwieje sie na boki, siedzi pewnie i potrafi
        wyciagac sie w kierunku czegos co chce zlapac a gdy straci rownowage potrafi
        sie podeprzec raczka aby sie nie przewrocic. Fakt faktem gdy sie zmeczy kladzie
        sie na boku lub na pleckach. ZAWSZE ma z tylu zabezpieczenie w postaci 2 poduch
        z naszego lozka ale one jej nie podpieraja, one tam sa po to, zeby w razie
        przewrotki, ktora moze sie zdarzyc, nie walnela glowa w podloge.

        Rozpisalam sie ale chcialam rozjasnic sytuacje i podniesc na duchu te mamy,
        ktore tak jak ja sadzaja maluchy.

        A z innych problemow to Agata sie nie przewraca z brzucha na plecy i odwrotnie
        (mam wrazenie, ze jej sie nie chce), NIE ZNOSI lezec na brzuchu, nie raczkuje
        zatem ani nawet sie do tego nie przymierza. Generalnie to siedzenie to jedyna
        umiejetnosc, ktora jej wychodzi bardzo dobrze. Za tydzien we wtorek idziemy na
        usg bioderek (ostatnie - kontrolne) to sie jeszcze wywiem o to sadzanie. Zeby
        juz miec 100 %.

        Pozdrawiam z samego rana, jeszcze w nocnej koszuli i MILEGO DNIA !!!

        PS. Aha zeby nie bylo tak rozowo, wczoraj na wizycie kontrolnej dowiedzialam
        sie, ze operacja usuniecia guza tarczycy mnie nie minie, jest tylko czasowo
        odlozona ze wzgledu na to, ze karmie Agatke. Wczoraj uslyszalam, ze moze w
        styczniu ... Nic dodac nic ujac. Ale wyciac mozna zawsze prawda ? A jak sie
        wytnie to juz nie odrosnie, tez prawda, prawda ? Pa
        • gochagocha Specjalne pozdrowienia 13.10.04, 07:37
          No i specjalne pozdrowienia dla MARTUSI od Inggi !!!
          • aania79 Re:do gochagocha 13.10.04, 08:50
            Mapisz koniecznie jak przyjdzie kombinezon interesuje mnie podobny tej samej
            firmy u tego samego sprzedajacego.NApisz jaka jakosc i wogole.Z gory dziekuje.
            • iwo_72 Czesc Dziewczyny!!!!! 13.10.04, 09:35
              U nas z ząbków to tylko 1 - dolna jedyneczka a i tak potrafi ugryżć boleśnie,
              już się boję co będzie jak będzie ich więcej.

              Jeśli chodzi o rytm dnia to u nas tak:

              - ok. 6.00 - pobudka,
              - ok. 8:00- kaszka ,
              - 9:30 - cycuś
              - 10.30 - 12.00 spacer,
              - 12.30 - zupa około 120 - 130 gr bez mięsa bo z mięśem plucie na całego,
              czasami z żółteczkiem;
              - 14:30 - cycuś,
              - 18.00 - kaszka lub deser owocowy,
              - ok. 19.30-20.00 piers na noc
              - karmienia nocne to: 22, 24, 2, 4 (czasami któreś karmienie nocne wypada)

              No i tak sobie radzimy. Marzę o przespanej nocy!!!!!!!!!!!!!

              Lecę dzisiaj odebrać fotelik samochodowy dla Małgosi - już taki normalny (9-18
              kg). Polecono mi Maxi Cosi Priori:

              www.bobomarket.pl/x_C_I__P_27513280-27510001.html
              podobno jeden z najbezpieczniejszych w chwili obecnej na rynku.

              Zobaczymy.

              Dziewczyny z WARSZAWY!!! Zapisuję się do Gimnasionu - tego na Ursynowie. Może
              któraś dołączy. Ja akurat mogę zostawić młodą z nianią, ale tam
              do "przedszkola" przyjmują już półroczne!!!!!!!!!!!!!!!!! Może któraś się
              skusi!!!
              • kali_jj Ratuuuuuuuuuuuunkuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!! 13.10.04, 09:57
                mam dośśśśśśśśśśśśćććććććććććććććccc

                szlag mnie trafia..
                idę..
                się załamać..
              • magdawe Re: Czesc Dziewczyny!!!!! 13.10.04, 10:00
                Iwo - ja do Gymnasionu i owszem, ale wieczorem i na zajecia typu TBS, Body cos
                tam itp. czyli takie aerobiki. A Ty na silownie? Moze jednak kiedys sie
                spotkamysmile)

                Hihi, na tym allegro to my sie same podkupujemysmile) Bo przeciez poszukujemy tych
                samych rozmiarow i tego samego sprzetu. Ja tez intensywnie poszukuje:
                kombinezonu, spiworka do wozka i krzeselka do karmienia. Jakos ciagle mam
                pecha. Te fajne mi uciekaja, a ostatnio mi sie nic nie podoba. Gosia - ten
                zieloniutki, ktory Ci uciekl - sliczny, taki by mi pasowalsmile)) Ale ta kurtka,
                ktora kupilas to HIT - naprawde SLICZNA. Kombinezon tez ladny.

                Zobaczcie sobie jakie fajne jest swiatowe "allegro". Ja buszowalam na
                niemieckim: wwww.ebay.de - tez mozna kupowac, tylko trzeba opracowac system
                platnosci, bo przelew tylko ze swiftem (troche to kosztuje).

                Kali - a Ty jaki rozmiar w koncu kupilas? Ja juz nie wiem sama. 80 czy 86?

                Witam nova Mamusie z Mateuszkiem! smile)

                BUZIAKI DLA PIOTRUSIA I ADRIANKA!!! 7 MIESIECY - PIEKNY WIEKsmile)))


                Milego dzionka.
    • magdawe Kali - co sie dzieje?! 13.10.04, 10:04
      Kali - Ty sie dziewczyno nie zalamuj! Badz dzielna i nie poddawaj sie!! Pozal
      sie, moze Ci pomoze. My cierpliwie wysluchamy/wyczytamy.
      • kali_jj Re: Kali - co sie dzieje?! 13.10.04, 10:13
        ten kombinezonik to taki jest:
        www.allegro.pl/show_item.php?item=32225037
        rozmiar:na 12 M
        74

        co sie dzieje napisze potem.. teraz nie mam weny,nerwów i czasu..
    • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 10:06
      dzien dobrysmile

      Iwo - no, jestem pelna podziwu, ze jeszcze zyjesz i sie nie zalamalas z takimi
      nocami. Przespalas jakas cala? Ja dzis mialam nocke w ten desen, ale to na
      wlasne poniekad zyczenie (test dietywink. Nie mam pojecia jak to wytrzymujesz.
      Jestes pewna, ze mala nie jest na cos uczulona/chora? Mze nie lubi swego lozeczka?
      Gosia(gochagocha) wiem wiem - ze jestes bardzo troskliwa i nadopiekuncza wrecz
      (tych kombinezonow to mam nadzieje, nie zalozysz wszystkich na Agatke na raz smile
      ale mowie tylko, co powiedziala rehabilitantka - prywatnie moja niania. Jelsi
      pozwolisz pokaze jej Twoj opis, ok?
      Kali - co Cie gryzie dziewczyno? napisz, moze cos zaradzimy. Tylko napisz JEDEN
      mailsmile bo sie gubie, nie wiem jak inni smile
      Pytanie dietowe: podpowiedzcie mi gdzie jest duzo zelaza? musze namierzyc cos co
      nie uczula malego i ma zelazo jednoczesnie. Licze na Wasza wiedzesmile

      Renia
      • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 10:29
        Wedlug mojej wiedzy zelazo to przede wszystkim: watrobka, salata i szpinak.
        • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 12:38
          Ainer, żelazo jeszcze mają buraczki. Myślisz, że nie uczuliłyby Piotrusia?
      • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 10:29
        Witam mamusie!

        Na początku sto uścisków, buziaków i mnóstwo pozytywnej energii dla kalii. mam
        nadzieję ze choć trochę pomoże fakt, iż wiesz że o Tobie myslimy i martwimy się
        o Ciebie. Będziedobrze, no nie????

        AAA narobiłyście mi takiej ochoty na zakupy na allegro, ze zaraz zaglądam na
        stronkę. Pa!!!

        Kasia
        • myfmyf Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 11:09
          Cześć !!!
          Ja jestem maniaczką - allegrowiczką , kupiłam i sprzedałam już kilkaset
          rzeczy , moim zdaniem na prawdę warto zaglądać na allegro, ja wpadłam 2 lata
          temu i zapuściłam korzonki

          Gochagocha i Lemnoa dzięki za opis zabawki
          Ja sie zdecydowałam jednak na Twirlin'wirlin'garden fisher price , dostałam
          właśnie ,wygląda bomba , zaraz lecimy po baterie smile Na allegro 165 ( nowa) , w
          smyku 299 -bez komentarza

          Mój Młody wciąż bezzębny , niesiedzący , czołgający się i radosny smile
          jedzenie baardzo kiepsko , chyba ze coś " prawdziwego ' to lepiej , bo do
          słoiczków nie mogę go przekonać . Daje mu skrobaną łyżeczką gruszkę , to lubi :-
          )

          unas dziś ziiimno - 1 st , zastanawiam się czy nie włożyć śpiworka do wózka .
          Na razie nie wyiągamy zimowych ciuchów , jak słonka wyjdzie to zaraz cieplej

          pozdrówka
          ola
        • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 11:13
          Witam mamcie smile
          teraz nie mam za bardzo czas, ale chciałąm się wam pochwalić misiową kurteczką,
          którą uszyłam mojej Oliwce smilezdjęcia są na "zobaczcie" zapraszam smile
          Postaram się później do was zaglądnąć,
          • myfmyf Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 11:27
            Agnieszko prześliczna !!!!
            Oliwka jak cukiereczek !
            Ale zdolna mamusia !
            Jestem pod wielkim wrażeniem
            ola
          • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 11:36
            Dzień dobry w słoneczną środę.
            Aga, piękna piękna kurteczka. Podziwiam i zazdroszczę cierpliowści do szycia i
            talentu.
            Stwierdzam, że jestem beznadziejna. sad((
            Kali, proszę Cię nie bądź smutna.
            Gochagocha trochę mi rozjaśniłaś z tym siadaniem i sadzaniem, ale i tak jestem
            jeszcze głupia w tej kwestii. Mój dziubek wprawdzie trochę młodszy, no bagatela
            miesiąc i jeszcze się wcześniej 3 tygodnie urodził, to może dlatego takie
            instrukcje od lekarzy ??
            Ainer, napisz o opinii swojej niani. Swoją drogą to super, że trafiłaś na
            rehabilitantkę.
            Dziewczyny, a co o sadzaniu i siedzeniu mówią wasi specjaliści. Jestem ciekawa.
            U nas ząbkowanie i nieustanne marudzenie, dlatego kończę, bo sąsiedzi pomyślą,
            że zamęczam dziecko wink.

            Nic mi się nie chce, mam jakąś apatię. Ratunku.
            • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 12:23
              Trochę jestem przewrażliwiona na tle kręgosłupa, bo ja siedziałam już jak
              miałam 5 miesięcy, a teraz mam krzywy kręgosłup i się wciąż męczę. sad((.
              • xyz24 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 12:38
                Witajcie,
                ja dzisiaj chciałam przedstawić moja córeczke i siebie przy okazji. ciekawe czy
                mi sie udało. zobaczcie:

                Agnieszka i Karolinka
                • xyz24 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 13:13

                  jeszcze jedna próba, wybaczciesmile))

                  Agnieszka
                  • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 13:24
                    Renia, z tego co wiem to moja Małgoś zdrowa tylko chyba rozpieszczona wink))). Z
                    tymi nockami było tak od zawsze i od jej urodzenia jeszcze całej nocki nigdy
                    nie przespałam.... chyba się powoli przyzwyczajam.
                    Na szczęście teraz mam nianię na 4 godziny na dzień i mogę gdzieś wyskoczyć
                    albo czasami się przespać, ale to drugie jakoś mi nie wychodzi!!!! Nie potrafie
                    spać w ciągu dnia.

                    Fotelik dla Małgosi odebrałąm i już zamontowałąm w samochodzie a po południu
                    przetestujemy jak się jej będzie jeździło. Zdam relację wieczorem.

                    Przypomnijcie prosze na którym czacie się teraz spotykacie , bo ostatnio nie
                    miałam czasu, ale może dzisiaj mi się uda!!!!!!!! Przślijcie mi linka na adres
                    gazetowy albo yamaha@op.pl.

                    Dziewczyny jak sobie radzicie z nie pracowaniem. Ja do tej pory byłam
                    zadowolona, ale teraz zaczynam głupio się czuc bez "swoich" pieniędzy. Zawsze
                    miałam na siebie i nie musiałam się prosić, a teraz...... Tą swoją firmę to
                    dopiero rozkręcem i jak na razie to więcej pewnie będzie dokładania do niej niż
                    zysków. Zyski pewnie pojawią sie dopiero za 1,5 do 2 lat.... Cholerka, nie wiem
                    jak sobie z tym radzić....
                    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 13:40
                      Iwona, ja sie z Toba solidaryzuje w niespaniusmile Moja Jagodka budzi sie 4 do 5
                      razy w ciagu nocy. Czasem miedzy 2 a 5 rano potrafi co 1/2 godziny mekolic. I
                      tez nic nie pomaga. Te typy tak majasmile) Ja juz tez chyba przywyklam i nawet
                      udaje mi sie w pracy jakos funkcjonowac. Najwiekszy kryzys mam jak wracam
                      samochodem do domu z biura. Wtedy zamykaja mi sie oczy. Ale jakos to
                      bedzie.....byle do..... no wlasnie, do kiedy? Podobno im to przechodzi, jak
                      koncza..... 2 lata smile)))))))
                  • xyz24 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 14:03
                    do trzech razy sztuka
                    • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 14:27
                      Witam
                      na poczatku szczegolne powitanie dla nowych mamus i ich pocieszek Mateuszka i
                      Karolka - rosna nam chlopaki w sile.

                      Aga, co do Twoich pytan odnosnie apapu/paracetamolu to nam tak doradzil
                      pediatra, zeby dziecku ulzyc w zabkowaniu. U nas na szczescie wystarczyly
                      czopki viburcol i duuuuzo cierpliwosci.
                      Aco do sadania/wstawania naszych pociech to u nas rehabilitant tez absolutnie
                      odradzil sadzac i obkladac poduchami. Albert dopoki pewnie nie siedzial nie byl
                      sadzany, tylko czasami posiedzial na kolankach, z oparciem na plecki. Nasza
                      pani neurolog tez to potwierdzila nam i powiedziala, zeby maluch przebywal jak
                      najwiecej w swoim lozeczku i mial okazje podciagac sie do siadania.
                      Ha tylko co z tego, jak on od razu siup na nozki, a siadanie mu lepiej idzie na
                      twardej podlodze.

                      Jolu, co do K. to rece mi opadaja jak czytam. Jaki jest taki jest, ale to w
                      koncu ojciec Hani. Uzbroj sie w silny orez do walki, najlepiej niech to bedzie
                      wsparcie Twojej rodziny.

                      Reniu zelaza najwiecej jest w watrobce, salacie, zoltku jaja, orzechach i
                      otrebach, oraz brokulach, a co do szpinaku i burakow to bym sie klocila (
                      mimo, ze pycha).

                      Ja na allegro poluje wlasnie na kojec, bo juz nie radze sobie z Albertem,
                      wszedzie go pelno i szybki jest jak ... nie nadazam za nim.

                      U nas znowu alergia, juz nie wiem na co, moze to krolik, a moze kalarepka,
                      echhh mam juz dosc...

                      Kupilam dzs ogrodniczki polarkowe bellvit, bardzo mi sie juz od dawna podobaly,
                      ale wsklepie kosztowaly prawie 40 zl, a ja kupilam dzis za 24. Szkoda tylko, ze
                      nie bylo w naszym rozmiarze niebieskich, tylko bezowe i oliwkowe. Ale sa
                      naprawde slodkie, no i cieplutkie
                      www.bellvit.com.pl/osc/catalog/product_info.php?products_id=279&osCsid=0c99c01679c49b2972abfdbfc4889227

                      Iwo i Magda, ja tez mam pobudek kilka w nocy, ale czesci juz nie rejesrtuje, bo
                      karmie malego na spiaco, spimy razem i w sumie to sie wysypiam. No chyba, ze sa
                      koncerty nocne....
                    • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 14:41
                      Agatka spi, Mateo sie bawi, ziemniaki nastawione a ja do Was

                      Kali_jj - Ty napisz co sie dzieje zanim zwariujesz !!!

                      Agnieszka (Mama_bartusia) - moja Agatka tez jest podobno wczesniakiem a raczej
                      miala cechy wczesniacze gdy sie urodzila a urodzila sie 10 dni przed terminem.
                      Moim zdaniem to zadne wczesniactwo ale gdy czekalam na jej poszczegolne
                      osiagniecia to zawsze dawalam jej te 10 dni wiecej a u takiego maluszka to
                      bardzo duzo a co dopiero 3 tygodnie. Ale nie o tym chcialam tylko o
                      kregoslupach naszych tym razem. Ja jak bylam malutka to zanim zaczelam siadac
                      to stalam i kregoslup mam taki jak Ty. Czyli krzywy + szewska klatka piersiowa -
                      odpadaja u mnie gorsety i bluzki z duzym dekoltem a w kostiumach dwuczesciowych
                      kapielowych wygladam naprawde fatalnie. Ale to czy to "wina" wczesnego
                      stawania ? czy dzwigania toreb do szkoly na jednym ramieniu ? czy zlej postawy
                      przy siedzeniu ? Nie wiem.

                      Agnieszko (aagnieszka12) - kurteczka naprawde super, alez masz zdolnosci
                      dziewczyno !!!

                      Olu (myfmyf) - podaj namiary na ta zabawke fisher price'a. Chetnie poogladam co
                      to zakupilas

                      Reniu !!! pokaz jej to prosze. Sama jestem ciekawa jakie sa teraz trendy w
                      nauczaniu hihi. A z tym ubieraniem Agaty to faktycznie bedzie problem: to czy
                      to czy to ? No ale widzisz, jak sie ma na stare lata (hehe, juz slysze Wasze
                      oburzenie) dziecko to potem tak jest. Ale na serio to widzisz wytlumaczylam
                      sobie, ze ten kombinezon co teraz kupilam to za rok sprzedam na allegro zas i
                      troche sie zwroci, a te ubranka po mateo to troche przyniszczone ... no i
                      widzisz, kazde wytlumaczenie jest dobre, no nie ?

                      Do wszystkich - musze tu Renie pochwalic bo moja dzialalnosc na allegro to
                      tylko i wylacznie Jej zasluga. Renia mnie tam wciagnela, nauczyla co i jak,
                      zarazila !!! I byla w tym swietna nauczycielka . Dziekuje.

                      Aniu (aania79) - jak tylko dostane ten kombinezon zaraz Ci wszystko napisze.
                      Wyslac miala kobieta dzis priorytetem, moze jutro bedzie. Mam taka nadzieje bo
                      sama jestem ciekawa jaki kot w tym worku bedzie.

                      Magda (magdawe) - Dzieki, dzieki, dzieki. A ten kombinezon co mi uciekl to
                      faktycznie super: sciagany kaptur, oslonka przed zamkami na szyjke, wygodne
                      suwaki i super kolorystycznie wygladal. No niestety, tez go nie moglam
                      odzalowac. Byl na allegro chyba ze 4 godziny i poszedl w kup teraz za 70 zl.
                      Dlatego jak sie pojawil ten niebieski to go prawie zaraz kupilam bo zas sie
                      balam, ze mi go ktos sprzatnie. Ehhh, ale sni mi sie ten zielonkawy choc nowy
                      to on nie byl. No ale przepadlo.

                      Ktoras pytala o rozmiary. Poczatkowo chcialam na 86 ale w koncu stanelo na 80.
                      Choc ten rozmiar - sadzac po szczegolowych wymiarach - wlasciwie wypadal na 86
                      bo rozmiar rozmiarowi nierowny. Przy czym Agatka jest raczej drobna choc nie
                      nalezy do krotkich. Drobna ale dluga. Mam nadzieje, ze ten na 80 bedzie pasowal.

                      Koncze bo musze dac duzemu dziecku obiad. A czy Wasze maluszki tez tak duzo
                      spia na spacerkach ? Agatka jak dzis zamknela oczy po wyjsciu na dwor to
                      otworzyla po 2 godzinach. A w lesie bylo CUDOWNIE !!! Prawdziwa zlota polska
                      jesien. Ale jutro juz ponoc ma padac buuuuuuuuuuu

                      Pa
                      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 15:38
                        hej!!!

                        tyle myslalam o tym sadzaniu, ze moj maly wzial sprawy w swoje rece i pzred
                        chwilka sam usiadlsmile
                        tzn najpierw dal mamie z banki siedzac na kolanach, wiec wyladowal na czworakach
                        na dywanie, ogladam sobie film a ten maly usmiecha sie do mnie z dywanu. Mysle
                        sobie: no oki i co? Patrze a on... nie z pozycji "sfinksa" tylko siedzi!!!
                        Ale czad! Siedzi i sie na mnie patrzy "no mama! pochwal mnei! siedze!"
                        No to byla pochwala, brawo i buziakismile

                        Iwo - ja doskonale Cie rozumiem z ta kasa - wlasnie odebralam ostatnia wyplate i
                        marze o polowie etatu. Na wlasna firme nie mam pomyslu/zaciecia, zawodu wolnego
                        nie mam ale pol etatu to czemu nie? tym bardziej, ze duzo lepiej sie czuje jak
                        moge na kilka godizn pobyc bez malucha i odsapnac. I zatesknicsmile
                        Wczorja jak wychodizlam na 3h, z mozliwoscia powrotu doslownie w 15 minut to tak
                        dlugo pokazywlam niani co i jak, gdzie ma: ubranka, smoczek, leki, pieluszki,
                        butelki, jedzonko, jak podgrzewac ze w koncu zapytala czy ja na rok wychodzewink

                        Gochagocha - tylko mi nie pzrysylaj rachunku jak sie bedziesz leczyc z
                        uzaleznienia od allegrowink

                        Apropos ubran: chyba mnie zimna jesien zaskoczyla, bo nie mam kombinezonu a
                        obecne ubranko za chlodne. Zadzwonilam wiec od Starych Babic dzis, a nad ranem
                        o(zabkowanie!!!) buszowalam po allegro za kombinezonem. I jakie wnioski? W
                        Starych Babicach bywaja nowe rzeczy tansze niz na allegro! Nie wszystkie, ale
                        czesc. Chyba sie jutro wybiore (oby bylo cieplej bo z malym musze jechac!!!)

                        a dzis francuski, mzoe sie czegos naucze wreszcie bo ostatnie zajecia niestety
                        pzrepadlysad
                        Renia
                        • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 15:43
                          Reniu - tos mi dobry pomysl podsunela hihi

                          I gratulacje dla Piotrusia !!! Dzielny chlopczyk !!! Moj Mateo tez sam usiadl w
                          tym wieku. Agatce daleko do tego, oj daleko. A o pozycji na czworakach moge
                          zapomniec i to spokojnie.

                          Ide do niej bo wstala
                          • kali_jj Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 16:13
                            to ja..
                            chciałam cos napisac.. ale juz zapomniałam..
                            ide może to nasze rozbrykane.. zje i usnie
                            dzis pobudka o 3,30 do 7,30 na pól godziny snu
                            od rana spał może 40 minut
                            marudny niesamowicie..
                            szkoda ze tak piekna pogoda. a ja wyjśc nie daję rady
                            niedobra mamusia..
                            ide
                            może wieczorem będę.. ale na ten moment się nie piszę.

                            chcę do Mamy!!!
                          • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 16:15
                            Witamy nową mame i maluszka!

                            Kali ja Ingusi smaruje buzie kremem dla dzieci Nivea "Na każdą pogodę", ale
                            póki co nie każdego dnia, jak jest zimno albo bardzo wieje.

                            Ankubek - oglądałam ten kombinezonik, super jest. Inga ma po starszej koleżance
                            używany i super nową kurtkę, muszę dokupić tylko spodenki.

                            Koleżanka z basenu kupiła swojemu synkowi SUPER!!!! kozaczki za.... 24 zł. Są
                            na grubej podeszwie (ale miękkiej, tylko dla dzieci, które nie chodzą),
                            ocieplane futerkie, z takiej niby irchy. Musze pojechać zobaczyć do tego
                            sklepu. Wyglądają jak normalne kozaki, a cena jest bardzo niska. Byle jakie
                            papućki ocieplane kosztują 20 zł.

                            Jola współczuję tej sytuacji z K. Nie wiem co mogę Ci doradzić, póki co to
                            karmić piersią i próbować negocjować.


                            Iwona napisz jak fotelik bo ja też o tym myślę (nawet o tym kolorzesmile

                            Karina (kaka73) widziałam zdjęcia ze spotkania z Palami, jestem wszoku, że
                            Karolinka już taka duża smile

                            Buziaki dla wszystkich mam. Ostatnio jakoś nie bywam na czacie. Muszę sie
                            poprawić smile
                            • ingga Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 17:34
                              Gochagocha!!!!
                              Dzięki za specjalne pozdrowienia.

                              Kali!!!!!
                              Trzymaj się, nie poddawaj się, walcz ze słynnym na całe forum "niehumorem" i
                              bądź dobrej myśli. A jeśli jakoś możemy Ci pomóc, to pisz na forum lub na GG.

                              Wiecie jakie jaja dziś u mnie?
                              Rano, akurat w trakcie karmienia (super wyczucie hi hi) zadzwoniła do mnie pani
                              z kadr ode mnie z pracy (jestem na wychowawczym). Mam się stawić na dwudniowe
                              szkolenie BHP - w przyszły czwartek i piątek po 4 godziny. Pytam po co? Pani na
                              to, że marcowe szkolenie mi przepadło, więc musze iść, na to, bo jak wrócę do
                              pracy to muszę być po szkoleniu. Fajnie!!!! Szkoda, że mnie w marcu nie
                              zaprosili. Wyskoczyłabym na chwilkę ze szpitala, a co. wink)))
                              Pozdrówka dla wszystkich.
                              • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 18:21
                                Aaaaaaaa - Stare Babice!! Racja!! Dobrze Renia, ze mi przypomnialas. Zaraz sie
                                tam wybioresmile))
                                • kali_jj Idę spac 13.10.04, 20:07
                                  wrzucam Igo do łóżeczka, idę pod pysznic, i idę spac. Adam będzie dopiero koło
                                  22ej..
                                  nie piszę więcej.. oprócz tego, ze dzis zarejestrowałam Adama do chirurga
                                  naczyniowego-żylaki do usunięcia na nogach.. termin jest ambitny..
                                  21 styczeń 2004..
                                  przemilczę.
                                  może tusz mnie poprawi nastrój to wejdę..
                                  Igo śpi już od pół godziny.. ja sama się sobie dziwię, że jeszcze na pyska nie
                                  padłam..
                                  pozdrawiam..
                                  • kali_jj Idę spac 13.10.04, 20:21
                                    21 styczeń 2005 oczywiście.. przepraszam
                                  • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 20:43
                                    ufff po ciężkim dniu

                                    Jak żyjecie drogie mamuśki?Ja ledwo, mam wrażenie, że zaraz padnę przy tej
                                    klawiaturze....ale zanim to sie stanie, postaram się "cusik"napisać.

                                    Reniu całusy dla dzielnego Piotrusia!
                                    Agnieszka gdybym miała taki talent jak Ty to moja samoocena zdecydowanie
                                    poszłaby w góre, kurteczka super!Jeśli chodzi o zdolności manualne to u mnie
                                    wręcz na minusie.

                                    Aniu - ja też kupowałam u tej allegrowiczki co Gocha, więc będziesz miała
                                    podwójną informację o tej dziewczynie.

                                    Asia a jak Twój wózek?Dawno sie nie odzywałaś!

                                    Iwo możemy sobie podać ręce, bo moje noce wyglądają bardzo podobnie jak u
                                    Ciebie, dzisiaj było:23.00,24.00, 01.30, 3.15, 4.45,6.00 - to już na dobre po
                                    spaniu.I też jak u Ciebie, jest tak właściwie cały czas, bywają 3 karmienia i
                                    wówczas uznaję, że jestem wyspana.
                                    No i tu muszę się Wam poskarżyć, mój mąż zamias wspierać mnie w karmieniu
                                    to "sugeruje", że to wszystko przez to że ona chce do cycusia i może powinnam
                                    już zakończyc ze ssakiem.Od kilku dni dochodzi do krótkich ale ostych spięć, bo
                                    przecież Wy wiecie, że nie ma to jak mały ssaczek przy piersi, ale on(szanowny
                                    małżonek)coś niekumaty w tym względzie.No i mi smutno,że on tego nie rozumie, a
                                    zdrugiej strony może ma rację.....eh sama już nie wiem.

                                    Martynia nie raczkuje, ale wspaniale się czołga.Podciąga jedna rączkę pod
                                    brzuszek i odpycha się nóżkami.Wyobraźcie sobie, że Agata robiła identycznie,
                                    ale pracowała lewą ręką(jest leworęczna) a Martynia zdecydowanie preferuje
                                    prawą.

                                    Z tym sadzaniem to ja też mam wiele wątpliwości, ale zawsze wyznaje zasadę
                                    grunt to zdrowy rozsądek.Gdybym to bidne dzieciątko sadzała cały dzień i
                                    podpierała poduchami a ona kiwałaby się na wszystkie strony to faktycznie
                                    zgroza.Jednak gdy ona sama siedzi trzymając się burt od wózka i po chwili opada
                                    na poduszkę gdy się zmęczy, to krzywda jej się nie dzieje.Dlatego Twoje Gosiu
                                    (Gochagocha) racjonalne wytłumaczenie, bardzo było dla mnie przekonywujące.

                                    Rozpisałam się, a i tak mampoczucie, że o poówie spraw zapomniałam.Może jeszcze
                                    coś dopiszę ale muszępomyśleć.Hej Aneta
                                    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 20:54
                                      Ach Ci mężczyźni. Nic czasami nie rozumieją ...
                                      A to takie wspaniałe uczucie mieć najdroższego wampirka przy sobie ...

                                      Pozdrawiam wszystkie małe wampirki

                                      (moja Mama mówi na moją Ole wampirek, bo powiedziała: "ja wiem, że to jest
                                      twoja kochana córeka, ale Ty jesteś moja kochana córeczka, a ona z Ciebie
                                      wszystko wysysa" - Ach te Mamy smile
                                    • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 20:58
                                      Pomyślałam, sprawdziłam i już wiem

                                      Aldona współczuję takiej długiej samotności,my kobitki to mamy czasami
                                      przekichane...

                                      Jola nie znam się na prawie i nie wiem jakie K. ma prawa, ale wiem na pewno, że
                                      będę za Ciebie trzymać kciuki i wierzę, że wszystko ułoży się po Twojej myśli,
                                      tylko walcz rozsądnie, doradz się kogoś "mądrego" żebyś wiedziała jak z nim
                                      postępować.

                                      Kasiu - Kj74 obejrzyj w sklepie te buty i powiedz co to za firma, może u mnie
                                      też będą gdzieś dostępne, z Twojego opisu wydają się fajne.

                                      Gochagocha Ty chyba jesteś optymistką(tak mi się wydaje)więc o Ciebie się nie
                                      boję smile, wiem że z tą tarczycą dasz sobie radę!!!!!!

                                      Jeszcze pochwalę znowu Martynę - usnęła sama w łózeczku, tylko jeden raz
                                      cwaniaczek, kwiliła sobie troszkę to poszłam ją pogłaskać a ona cap mnie
                                      łapeczkami za rękę i trzyma.Tak mi było szkoda odejść, że chwilę pozginałam się
                                      przy łóżeczku(wreszcie obniżonym).Teraz to już chyba wszystko, pozdrawiam Was
                                      BARDZO SERDECZNIE i do jutra Aneta z dziewczynkami malinkami smile
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 20:48
      Cześć Dziewczyny
      Gosia, dzięki za życzenia spokojnej nocy, chyba poskutkowało, bo Ola zbudziła
      się tylko raz i wtedy tata ją przyniósł do nas, a o 6.20 jak już zbudziła się
      na dobre to nie płakała, tylko przytulała się do mamusi i tatusia i aż
      piszczała z radości jak ją całowałam. Tam mi było przykro wychodzić od nich z
      łóżka sad

      Jolka bardzo mi przykro, że masz takie problemy. Tak naprawdę nie wiem co Ci
      doradzić, ale napisz jak się do takiej sytuacji ustosunkowało prawo. Tzn jakie
      masz szanse, a jakie on? Wiesz uważam, że pomysł gromadzenia rachunków jest
      bardzo dobry, mogą się okazać kiedyś bardzo przydatne.

      Moja Olusia też siedzi bez podparcia i się nie przewraca, ale muszę ją posadzić
      i ją sadzam. Ślicznie się też ćwiczy: podnosi się na wyprostowanych rękach,
      podnosi dupkę do góry na ugiętych w kolanach nóżkach, czyli przyjmuje pozycję
      na czwroaka i kołysze się przó-tył, przód-tył. Wygląda to naprawde świetnie.

      Jeżeli chodzi o literaturę to też korzystam z tej samej książki "pierwszy rok
      życia dziecka", ale czym Ola jest starsza, tym mniej do niej zaglądam smile

      Trzymam kciuki za wycinanie/nie wycinanie guza. Będzie dobrze! Ja przeżyłam
      cesarkę, bo było dla mnie traumatycznym przeżyciem smile chociaż rodzić bym nie
      chciała, więc napewno przeżyjesz guza. (napisałam, że traumatycznym, bo
      niewiele mam tego typu przeżyć, generalnie trzymam się z dala od szpitali i
      lekarzy)

      Renia jeżeli chodzi o żelazo, to może brokułek? Tam jest chyba dużo żelaza, a
      do tego jaki pyszny! Nie wiem czy dokarmiasz mleczkiem modyfikowanym, bo np w
      Nanie jest dodane żelazo.

      Aga niestety podany przez Ciebie link mi się nie otwiera i nie mogę zobaczyć
      tej cudownej kurteczki, a szkoda.

      Iwona, Magda i Gosia widzę, że nie tylko ja mam problem ze spaniem mojej
      córeczki. Trzymam w takim razie kciuki za dzisiejszą noc.

      Gratulacje dla Reni i Piotrusia za samodzielne siedzienie! Co za wyczyn!

      pozdrowionka dla Wszystkich
      Magda i
      Olusia

      ps. nie wiem czy przesłałam wszystkim chętnym przepis na ciasto śliwkowe.
      Proste dobre i niedrogie smile
      • ankubek Re: do Romiszcze 13.10.04, 21:07
        Magda, w którym szpitalu rodziłaś Olę? Ja dwie cesarki miałam na Parkitce i też
        traumatyczne przeżycie.....
        I jeszcze w jakiej dzielnicy mieszkasz? Nasza Częstochowa nie jest duża to może
        uda nam się kiedyś spotkać?Ja mieszkam na Tysiącleciu to na spacerki często
        chodzę na promenadę.Pozdrawiam Aneta.
        • romiszcze Re: do Romiszcze 13.10.04, 21:44
          Rodziłam Ole też na Parkitce, bo miałam ułożenie pośladkowe i nie było innego
          wyjścia, z czego się w sumie cieszę. Nie wiem, czy mnie dobrze zrzumiałaś, ale
          było to trumatyczne przeżycie nie ze wzg na szpital, tylko na sam fakt cięcia,
          igieł, dochodzenia do siebie i tych innych okropności z tym związanych.
          Szczerze mówiąc, ze szpitala i opieki jestem bardzo zadowolona. Gdybym miała
          jeszcze raz wybierać, napewno poszłabym do tego samego szpitala. A nie dałam
          nikomu "w łapę" ani lekarzom ani pielęgniarkom.
          Bardzo fajnie by się było spotkać. Ja mieszkam na Północy pod samym lasem i też
          często bywałam na Promenadzie jak była pogoda. Musimy się tylko jakoś umówić i
          spotkać smile Pewnie nie raz się mijałyśmy wózkami smile
          pozdrowionka i spokojnej nocy
      • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 21:09
        Jeszcze ja poprosze ten przepis: magdawe@gazeta.pl Moze w sobotke cos upieke.
        Dobranoc kochane, moze ta noc bedzie lepsza...........
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 21:37
          Fotelik odebrany - ja wybrałam kolor czarny (potter) i jest śliczny, chociaz
          mam wątpliwości co do jego praktyczności. Montuje się łatwo i można ustawić w
          pozycji pół leżącej. Małgoś jeszcze nie jechałą, ale jak przetestujemy w
          praktyce to napisze.

          Dzięki za słowa wsparcia i zrozumienia co do spanie mojego Potworka. Cieszę się
          że nie jestem sama z tym problemem. Mój ślubny niestey także uważa że to
          wszystko przez karmienie piersią, ale jak mu proponuję żeby w takim razie
          pomógł mi ją odzwyczajać i zaczął ją usypiać sam to się nawraca i twierdzi że
          karmienie piersię jest THE BEST!!!!

          Jolu tak sobie czytam o K. i się denerwuję. Jesteś dzielną kobitką i się nie
          daj, a jak by co to będziemy cie wspierać. W końcu wszystkei jesteśmy
          świadkami jaka jesteś dzielna!!!!!!!!!!!!

          Pozdrawiam was na dobranoc i lecę spać bo małą zasnęła już jakiś czas temu i
          niedługo znowu karmionko!!!!!!!!!!
          • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 22:04
            Kochane, bardzo długo nic nie pisałam, ale to wszystko przez moje dwie anginy,
            które nie dawały mi zyc przez ostatni tydzien. Teraz sytuacja jest juz
            opanowana, Nika chodzi do przedszkola, Ola chodzi dzieki naszej asekuracji wink
            A tak powaznie, to Ola raczkuje po całym mieszkaniu i chyba nie ma nic gorszego
            jak uganaianie sie za raczkującym brzdącem. W jednej chwili jest w duzym pokoju
            a za chwile juz pedzi do kuchni - a ja za nia. Dzisiaj polazła pod biurko z
            kompem i dorwała sie do kabli... Uff, w dzien nie mam szans zeby spokojnie
            posiedziec i poczytac posty, a jak zasnie to nadrabiam zaległe "prace domowe".
            Poza tym przez chorobe Ola zupełnie straciła apetyt - cały zeszły tydzien, do
            poniedziałku nie tkneła ani zupy, ani tym bardziej kaszki czy deserku. Tylko
            cyc. Mówie wam przechlapane. Na dodatek antybiotyk ja uczulił - miała straszna
            swedząca wywypke i nie spała całe noce, tylko rzucała sie z płaczem po łózku.
            Na szczescie od 2 dni jest juz lepiej. Dzisiaj zjadła prawie cały słoik zupki,
            a nawet po 2x50 ml kaszki - u niej to sukcessmile
            Oprócz tego podobnie jak niektóre z was jestem na etapie kupna kombinezonu na
            zime i nic nie moge znaleźć. Przepatrzyłam allegro, kilka komisów a takze nowe
            w sklepach i nic nie ma. Żadnego naprawde fajnego kombinezonu, niedrogiego nie
            znalazłamsad Pewnie znajde jak sie zima skonczy- na wyprzedazach, bo ja mam
            takie szczescie ze zawsze najfajniejsze rzeczy znajduje po sezonie...
            W przyszłym tygodniu mam nadzieje pójdziemy w koncu na szczepienie i zważe tego
            mojego bąka - bardzo jestem ciekawa jak stoi z wagą, bo wydaje mi sie ze przez
            angine troche schudła.
            Ząbków mamy dwa.
            I jeszcze do Joli - moja rada - nie okazuj ze sie boisz K. Jak mu pokazesz ze
            cie przestraszył, ze sie obawiasz, to on bedzie górą i bedzie cie tak
            psychicznie dreczył. Postaw sprawe twardo - prawa do Hani, ok kochany: wnies
            sobie sprawe do sądu, udowodnij sądowi jaki z ciebie troskliwy tatus, załatw
            sobie prawo do odwiedzin itd. Zobaczysz - szybko mu mina zrzedniewink A ty Jolu
            masz napradwe niezłe atuty w rekawie tzn. jego status, rodzina, warunki do
            przebywania dziecka, poza tym to ze nie łozy na jej utrzymanie tez jest dobrym
            asem przeciwko. Twardo z nim. Nie becz - jestesmy z tobą!!!
            Lece, bo mi sie woda leje do wanny, moze odezwe sie potem na czacie. Pa, Aga.
            • zuziowa_mama Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 22:58
              Hej dziewczyny!
              Czytałam zaległe posty 1,5 godziny...ufffff. Nie rozpisuję się bo ledwo na oczy
              widzę. Tak w skrócie:
              - witam nową mamę matmikę z Mateuszkiem
              - Jola - współczuję sytuacji z K., agagacek2 dobrze pisze! Niestety ja też
              powinnam się zabrać za uporządkowanie swoich spraw i złożyć wkońcu pozew o
              alimenty....ale też mam wątpliwości...no i teraz czasu nie mam żeby przysiąść
              spokojnie.... w nowej pracy mnóstwo do zrobienia, czasami w domu jeszcze coś
              kończę....
              - wczorajsze wyjście wieczorne się udało smile, nie ma to jak sie wyrwać czasem z
              domku, zgrzeszyłam wypijając dwa piwa wink
              - też gotuję kranówkę 5 minut smile))
              Oki więcej już nie pamiętam, bo nie sposób skomentować 100 postów naraz smile.
              pozdrawiam Was serdecznie i myśle żęw weekend będę miała wiecej czasu
              dobranoc
              Ania
              • zuziowa_mama Re: MARZEC 2004 część III 13.10.04, 23:00
                ...dzięki Agatko za podpowiedź co do linka....teraz wszystko gra smile
    • magdawe Dzien doberek w czwartek 14.10.04, 08:31
      Czesc Dziewczynkismile
      Wczoraj sie szczepilysmy na WZWB. Waga 8 330 !! Powyzej 75 centyla. Pani dok
      powiedziala, zebysmy uwazali z tym karmieniem, ale na co tu kurna uwazac,
      przeciez Jej nie futrujemy. Pytalam o wode. Powiedziala, ze absolutnie
      kranowka, tylko Zywiec. No coz, chyba sie zastosuje, przynajmniej do roku.
      Pytalam tez, kiedy najlepiej odstawic Dzidzie od piersi, bo czytalam, ze po 10
      mies pokarm nie ma juz takich wartosci itp. A ona mi na to, ze 1,5 roku to
      minimum, hmmmmmmm.....Nie wiem, czy ja chce tak dlugo karmic. Powiedziala, ze
      na 100% pokarm zabezpiecza przed infekcjami jelitowymi. Ponadto niebagatelne
      znaczenie ma psychika. No coz.......sama nie wiem. Na razie sie nie martwie,
      moze to sie jakos samo ulozy, jakos naturalnie. A Wy? Do kiedy chcecie karmic?
      Juz chyba o tym bylo, ale nie pamietam.
      Pozdrawiam Was cieplutko,
      • gochagocha Re: Dzien doberek w czwartek 14.10.04, 08:56
        Magda !!! Mysle ze 10 miesiecy bedzie dla Agatki w sam raz.
        Mama kolegi Mateusza z przedszkola ma takiego synka (braciszek kolegi), ktory
        juz biega i w autobusie zasunal jej haslo na caly glos: "Mama daj cyca". No i
        musiala mu dac tego cyca w autobusie.

        Wydaje mi sie, ze potem (po jakims roku, czy 14 miesiacach) to juz bardziej
        wartosciowe od tego pokarmu jest faktycznie oddzialywanie na psychike ale
        wydaje mi sie tez, ze im dziecko wieksze tym trudniej je odstawic. A wtedy jego
        psychika cierpi, prawda ? Wiec troche tutaj brak logiki z tym 1,5 rocznym
        karmieniem.
        Ale sama nie wiem. Wymyslilam sobie te 10 miesiecy bo w 11-tym miesiacu chce
        wrocic do pracy. Jednak tak saobie mysle, ze gdyby udalo mi sie zachowac dwa
        karmienia na dobe pracujac to ok ale jesli sie nie da to tragedii nie bedzie.

        Czytalam, ze do 9 miesiaca karmienie mlekiem (matki czy to z butli) jest
        podstawa a pozniej juz dziecko zaczyna poszerzac diete i dieta mleczna juz nie
        jest priorytetowa.

        Dobra, nawymadrzalam sie znowu i koncze bo mnie w koncu wywalicie z tego forum.

        Nie wiecie, gdzie mozna kupic fajne, ocieplane (na zime) ogrodniczki ?
        • magdawe Re: Dzien doberek w czwartek - do Gosi 14.10.04, 09:16
          Dzieki Gosia za te "wymadrzanie sie". Utwierdzasz mnie w moim przekonaniu - 10
          miesiecy to chyba wystarczy.
          Ocieplane ogrodniczki? Na Allegro - hihihismile)))
          Ale podobno fajne rzeczy mozna tez trafic na stadionie 10 lecia......., acha Ty
          jestes z Bytomia - to zobacz na Zaleskiej Haldzie. Moja kolezanka widziala tam
          ostatnio takie czapeczki, jak ja kupilam Jagodce w mininiebo za 46 zl,
          na "szaberku" byly rownie sliczne po 20 zl. A wiec sa fajne rzeczy i niedrogie.
          • yasmin24 Re: Dzien doberek w czwartek 14.10.04, 10:18
            Magda, ale ta Twoja peditara przywalila z tym minimum 1,5 roku. ja wymiekam i
            nie mam zamiaru tak dlugo karmic ssaka. Zreszta on chyba sam juz ma dosc
            mleczka od mamy, zajada sie zupkami, deserkami i kaszka, a z cycem to sobie
            robi zabawe sad(
            Nie dosc, ze nie chce ssac, jedynie przed spaniem troche posiorpie, to wczoraj
            go przyuwazyzlam, ze jak mu poleci mleczko, tojakos uchyla kaciki i mleko
            wylewa sie na przescieradlo, na ktorym lecymy sad( Troche sie martwie, ze moj
            maly nie dostaje wystarczajace ilosci mleka.

            Gociu, ja widzialam super ocieplane spodnie, na allegro.
            Chcialam kupic, ale doszlam do wniosku, ze 2 kombinezony malemu wystarcza.
            Kurcze, musze sie brac za szparowanie zdjeci i wystawienie aukcji na allegro z
            ciuszkami po Alberciku. Bo ja nie zbieram, nie ma gdzie tego skladowac, ani dla
            kogo, a jeslizdecydujemy sie na rodzenstwo dla Alberta to coz, po prostu kupimy
            nowe, bo ubranka i tak sa bardzo chlopiece ( a marzy nam sie mala Jagodka )



            Gosia i Albert (03.03.2004)
            Albercik
            Lazienki
            • magdawe Re: Dzien doberek w czwartek - do Gosi (yasmin) 14.10.04, 10:47
              smile)))) zycze Ci Malej Jagodki smile))))) Jagodki sa slodziutkie smile))))
              -
              Magda - mama Niny (1993) i Jagodki (30.03.2004)
              Oto moje dziewczynki
              • kali_jj Re: Dzien doberek w czwartek 14.10.04, 11:41
                witamy
                bylismy dzis u lekarza, bo tak jak Wam pisałam tydzien temu Admamjak był na
                szczepieniu to nie zwałzył ani nie zmierzył małego..
                no i okazało sie, ze moje obawy co do ważenia były słuszne..
                ostatnio ważony był 02/09 (!!!) i ważył 8,200 teraz mamy 14/10 sześć tygodni
                później i Igo waży 8,400 czyli przez te 6 tygodni przytył tylko 200gram..
                na morfologię iść trzeba..(na czczo?!?!)

                dobra konczę bo mimo pogody takiej sobie na spacerek idziemy.
                mój niehumor.. cóż.. jest.. buziaczki
                dziękuje za słowa wsparcia..
            • kabr4 Re: Dzien doberek w czwartek 14.10.04, 11:46
              dzień Doberek!!!
              poczytałami zapomniałam co miałam napisać...
              Ja kupiłam kurtezkę na zimę z polarkiem i polarkową czapkę, szlaik i
              rękawiczki, mam też polarkowe ogrodniczki, ale nie mam kombinezonu. Nie wiem
              czy to starczy, czy ten kombinezon kupic????
              dzisiaj Bartek zrobił mi niespodziankę, zasnął o 20,00 i obudził się dopiero o
              6.oo. jestem mega wyspana!!! Mógłby to robić częściej. potem do siódmej
              pokulalismy się z Bartusiem na naszym łózku (mąż w pracy).
              Przywieźli mi wczoraj wreszcie mebelki, stoli rtv i witryna juz stoją, dziisja
              złożymy jeszcze komodę. Cieszę sie z tego zakupu jak dziecko smile)))
              Kupiłam wczoraj pierwsza rzecz na allegro, nowa torebka 29,99 + 6 zł koszt
              przesyłki. tanio nie???? Niby w piątek mam ją mieć.
              Noooo to na tyle
              Pozdrawiam wszystkie dzieciaczki, renia słowa uznani dla Piotrusia.
              AAA ja Bartka sadzam na leżaczku i trochę na kocyku, nie raczkuje, ale
              sprężynuje.
              Pa!!
              kasia
              • gochagocha Re: Dzien doberek w czwartek 14.10.04, 13:56
                Kali - te przybory przypominaja mi Agatke. Igo nie musi byc na czczo do
                morfologii.

                Gosia (yasmin24) - tez Ci zycze Jagodki !!!! A co do Albercika to dziecko
                podobno samo wie, kiedy ma juz dosc cycusia i nic na to nie poradzimy. A moze
                ma tylko takie "fanaberie" ?

                Magda (magdawe) - przepatrzylam allegro ale jakos nic mi sie w oczy nie rzuca.
                Szaber plac a i owszem ale to dla mnie dosc daleka wyprawa. Chyba zostane przy
                ogrodniczkach po Mateuszku - sa z takiego grubego sztruksu. Mysle, ze szafir
                bedzie pasowal do tej kurteczki, ktora kupilam na allegro. No chyba, ze na cos
                ekstra trafie ...

                Ide zabawiac Agatke bo jest sama na podlodze i jest nieszczesliwa. Agatka
                uwielbia ostatnio zupy z miesem, hitem sa warzywa z jagniecina i kasza z
                bobovity. Zazera sie tym i to tak, ze dodaje jej jeszcze 2 lyzeczki sinlaca bo
                chyba by zjadla 2 sloiczki. Uwielbiam jak ma taki apetyt !!!!
                • ainer1 Re: Dzien doberek w czwartek 14.10.04, 15:00
                  hej

                  Gochagocha - wymadrzaj sie, ja to lubie czytac!
                  Yasmin - moj tez ma zabawke z moich piersi, co tym bardziej ciekawe ze to facet
                  w koncusmile taka meska fascynacja od najmlodszych lat. Jak mialam problem z
                  przystawieniem go dopiersi w szpiatlu(teraz to mis ie wierzyc w to nie chce
                  takieog mam smoka-wampira!)to pani polozna pocieszala mnie:" prosze sie nie
                  martwic, to facet a oni uwielbiaja piersi, zobaczy pani!" smile sprawdzilo sie az
                  za bardzo
                  Kali- moj maly dokladnie tyle ostatnio pzrybieral i ma 25 centyl i kazano mis ei
                  nie amrtwic, no to sie nie martwie
                  Renia
                  • kali_jj popołudnie w czwartek 14.10.04, 16:22
                    to znów ja..
                    dzionek prawie za mną ..
                    dzis znów pobudkao 3,40 Igo jak się obudził nie spał do 7,30 kiedy to
                    stwierdził, że jadnak jest głodny i chce cycka..(nawet on nie pomagał wcześńiej)
                    po czym usnął leżać mi na brzuchu i cyckając cysia.. usnął.. na 30 minut.potem
                    zasnął dopiero koło 12,50.. i spał kolejne 30. teraz go uspiłam.. bo już
                    widziałam że nieprzytomny..
                    pewnie jeszcze z 10-15 minut pospi..a potem do kąpieli.

                    nie wiem co z tą wagą.. myslę,że to od zębolków.. doktorka powiedziała,ze to
                    przez górne..bo stanęły i wyjsć nie mogą..
                    a może to ja powinnam sobie morfologię zrobić..hmhm..
                    była u mnie koeżanka własnie.. taka zabiegana... tu praca w Operze, tu dzieci
                    uczy tu ma od tego semstru zajęcia w szkole teatralnej z I i II rokiem..
                    kupoiła z facetem mieszkanie.. przygody z nim-mieszkaniem i urządzaniem. cóż
                    trochę mi się smutniej zrobiło, że ja nic tylko dom, pielucha, pranie
                    gotowanie, usypianie.. ale pomyslałam sobie, że M. nie ma za to takiego
                    Skarbu.....
                    dobrze sobie pomyslałam.. nie...
                    i jeszcze jedną koleżankę spotkałąm tez z Opery.. ma synka w grudniu skończy
                    dwa latka.. dałabym mu najwyżej 1,5 roczku chudziutki taki. drobniutki..
                    ale rok temu przechodził ciężkie zapalenie opon mózgowych i jakies tam
                    komplikacje...

                    dziewczyny.. pomocy w sprawie obiadu.. zupełnie nie mam pomysłów.. przez trzy
                    tygodnie mojego pobytu w domu moje propozycje sie wyczerpały.. i mozliwości
                    kulinarne...
                    podrzućcie jakis pomysł.. (bez gotowanej marchewki w daniu..)

                    ech, ech ech
                    gratuluję Renia nowej umiejętności.. i wszytkim mamusiom nowowści u ich
                    dzieciaczków

                    papa
                    • balbina16 Re: popołudnie w czwartek 14.10.04, 17:26
                      Witam!
                      Po pierwsze chciałam pogratulować Agnieszce takiego talentu! Kurteczka super, a
                      Oliwka wygląda w niej cudniesmile

                      Gosiu, ja fajne ogrodniczki kupiłam Matikowi w 5.10.15. Sztruksowe z bawełnianą
                      podszewką, ale nie wiem czy Ci będą pasowały kolory do tej różowej kurteczki, bo
                      były beżowe, granatowe, czerwone (takie bardziej buraczkowe) i soczyście zielone.
                      Matik właśnie miał spać, ale próby położenia go do łóżeczka spełzły na
                      niczym.Czołga się sobie teraz po podłodze i szczerzy do mnie tego swojego
                      jednego zębolasmileNie słucha się mnie skurczibik jeden wcalesmile

                      A co do karmienia piersią, to ja zamierzam tak do 10-12 miesiąca góra.

                      Pozdrawiam z zimnego Gdańska
                      Gosia
                    • mamaweronki Re: popołudnie w czwartek 14.10.04, 17:36
                      Cześć dziewczyny!
                      Nie było mnie na forum 1,5 miesiąca i już chyba nie nadążę z czytaniem
                      poprzednich postów.My już po wszelkich urlopach i wyjazdach. Dziewczyny spisały
                      się wyśmienicie pod namiotem, a i siedzenie w nosidełkach i łażenie po górach
                      zniosly bardzo dzielnie. Teraz tylko szara codzienność.
                      Tośka w końcu nie ma już takich kolek i w końcu mogę nieco odetchnąć.
                      Wprowadziłam jej już zupki z mięskiem, kaszki-pluje na odległość!, soczki- tak
                      samo! i kisielki. nadal ma paskudne zaparcia, ale i tak jest o niebo lepiej niż
                      było. zaczela już sama siadać i to mnie cieszy, bo potrafi się już zająć jakąś
                      zabawą. Jestem w szoku, że niektóre dzieciaczki już raczkują i martwię się czy
                      aby przypadkiem Tosia nie jest jakaś opóźniona. Coraz więcej sobie gaworzy i
                      przepięknie się uśmiecha. Zębów jeszcze nie widać, ale wszystko pcha do buzi,
                      więc wkrótce pewnie się pojawią.
                      Dziewczyny z Wawy, a może jakieś małe spotkanko?
                      • ainer1 co do spotkania 14.10.04, 20:16
                        hej,
                        chetnie sie spotkam z Wami i proponuje - jak bedzie zimno to u mnie w domu.
                        Moze np przyszly tydzien? W pon wieczorem i srode wieczorem mam francuski, a we
                        wtorek rano lekarza - poza tym - ok.
                        Renia
                      • asiadeb Re: wieczór w czwartek 14.10.04, 21:02
                        Była u mnie 2 dni kuzynka, która zjechała z Anglii ech.. pomarzyć o wielkim świecie.
                        Iwo ja też mam identyczne nocki, karmię małą po kilka razy. Cóż mój starszy synek zaczął przesypiać nocki gdy skończył 3 latka, tak więc nawet nie śmim marzyć o przespanej całej nocce.
                        Aga bardzo ładna ta kurteczka, ja też czasami szyję ale aż tak ładnych rzeczy to raczej nie.
                        Romiszcze ja poproszę o przepis na ciasto: szybki to coś dla mnie.

                        I jeszcze do Anetki. Gdy tak piszesz o swoim mężu to jak bym swojego słyszała.Zero wsparcia dla karmienia piersią, gdy Oleńka była mała (normalne, że wtedy dziecko je nawet co pół godz. ) to dopiero kontrolne ważenie go przekonało, że ładnie przybiera na wadze i może to dobrze, że karmię cycem. Ale cały czas gdy mówiłam o zmęczeniu, o tym, że bym się gdzieś wyrwała ciągle słyszałam: przejdź na butelkę to ja z nią zostanę. I teraz gdy tak walczę z tą butlą ( jeszcze!!!) to właściwie pod jego namową bo myślałam, że może faktycznie ma rację. A ja już nie wiem.... Dostałam przez to wszystko tyle pokarmu, że ściągam do butli i ją karmię - ale zjada niewiele... Chyba faktyczie oni z marsa a my z wenus...
                        Pozdrawiam. Jak doczytam resztę postów to coś może napiszę , chyba że padnę na pyzio.

                        Jolu nie wiem co Ci doradzić ale trzymaj się i nie daj się!
    • cloud-ac LISTA - MARZEC 2004 część III 14.10.04, 21:34
      No to uzupełniam szybciutko wink
      1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
      2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
      3) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
      4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
      5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
      6) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
      7) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
      8) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
      9) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
      10) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
      11) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
      12) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
      13) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
      14) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
      15) matmika [Mika] + Mateusz (09.03) Warszawa
      16) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
      17) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
      18) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
      19) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
      20) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
      21) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
      22) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
      23) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
      24) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
      25) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
      26) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
      27) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia
      28) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
      29) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
      30) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03) Kobyłka k.Warszawy
      31) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika (27.08.2002) Warszawa
      32) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
      33) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
      34) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
      35) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
      36) aldonka28 [Aldona] + Karol (24.03) Opole
      37) jollyg [Jola] + Hania (26.03) Gdańsk
      38) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
      39) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa

      Dziś w pracy setnie się wk..., ale napisze jak ochłonę, bo jeszcze mnie trzyma.
      A net mi zaglebiście muli. Do posta podchodzę już 3 raz, o czytaniu nie wspomnę. Muszę nawtulać komuś z tej firmy, która nam serwuje to-to.
      • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 14.10.04, 22:13
        Do Gosi (balbina 16) - tez myslalam o 5-10-15. Moze w sobote uda mi sie
        wyskoczyc. Te kolorki co wymienilas to raczej do rozu nie pasuja ale moze rzuca
        cos nowego ?

        Dobrej nocki Dziewczyny, do jutra
        • myfmyf Re: MARZEC 2004 część III 14.10.04, 23:22
          Reniu i Piotrusiu - gratuluje wyczynu smile
          Gosiu ( gochagocha)zabawka przyszła przedwczoraj
          tu jest jej większe zdjęcie
          www.allegro.pl/show_item.php?item=32521393
          Wczoraj Tymek się do niej nie dopchał wink
          MArysia z Mikołajem się nią zajęli (najpierw miksuje DJ MARIA a Miki tańczy ,
          potem DJ MIKI włącza a Marysia tańczy ).
          Dziś Marysia poszła do przedszkola , Mikołaj łaskawie udostępnił Tymciowi
          pulpicik , a Mały nic , jakby zabawki nie widział - ma ją w nosie , zadowolił
          się rzepem do zapinania zabawki i kartonem smile))))))))))) no to kupiłam
          strszakom zabawkę dla niemowląt wink
          A serio - Tymoniu jeszcze nie siedzi , nie bardzo ma jak się tym bawić , bo
          oprócz tego że się wciska muzyczkę to ustawia się klocuszki które się kręcą na
          platformach . Może jeszcze przyłączy się do zespołu rodzinnego smile... DJ TYMI :-
          )
          Jeśli chodzi o fotel to ja polecam bebeconfort iseos , mocno sie odchyla do
          spania , mozna go poszerzać , jest wygodny i prezstronny , dziecko siedzi
          wysoko , Tymek przesiadł się do niego jakieś 2 miesiące temu , ale przedtem
          jexdziły w nim juz moje większe dzieci. Przy wyborze tapicerki ( to sie tyczy
          wszytkich firm !) zwróćcie uwagę na tkaninę , często rózne kolory wykonane są z
          róznych materiałów - ja niestetty wybrałam najładniejszą ale nie najtrwalszą ,
          zaczyna mi się strzępić na kantach .

          Mój Tymulek zaczął się bać obcych- dziś uśmiechnął się do niego obcy Pan , a on
          w ryk , wczoraj to samo do mojej koleżanki - chyba zaczyna się kryzys ósmego
          miesiąca .

          JA planuję Tymusia karmić około roku . Najstarszą córeczkę karmiłam prawie dwa -
          dziś uważam że przesadziałam - wtedy zdawała mi się taka malutka . Mikołaj sam
          podziękował za cyc kiedy miał roczek , nie musiałam go odstawiać - on mnie
          odstawił wink

          Kasiu sama jestem ciekawa tych kozaczków , daj znać co tam upolowałaś smile

          pa
          Ola
          • iwo_72 Witam w piątek 15.10.04, 08:49
            No i zaczął się kolejny piękny dzień!!!

            Moja Małgoś siedzi sobie sama (jak ją posadzę) i śpewa tetetetete dadadadada
            ajajjajajajaja eejjjjjjjjjjjjj prprprrprp i różne takie. Przeczytajcie swoim
            dzieciaczkom i proszę o przesłąnie tłumaczenia...

            U nas nocka minęła spokojnie - tylko 4 budzenia w tym jedno krótkie-
            poszukiwanie smoczka.

            Jeśli chodzi o umiejętności Małgosi:
            - sama siedzi bardzo stabilnie ale nie umie usiąść!!!
            - położona na brzuszku kręci się wokół własnej osi ale nie potrafi się
            przemieszczać ani do przodu ani do tyłu ;-((((((((((
            - nie podciąga nawet nózek pod brzuszek ;-((((((((((
            - wszystkow zasęgu reki łapie i ogląda z zaciekawieniem, przekłąda z rączki do
            rączki i do buzi;
            - cały czas gada i gada;
            - nie lubi lezec na pleckach i jak tylko ją tak położę to myk na brzuszek
            - nie lubi zadnych zupek z mięskiem!!!!!!!!!!!!
            - pięknie robi papapapa (jak się ją poprosi!!!!)
            - bardzo lubi oglądać książeczki
            - ma jeden ząbek - i potrafi nim ugryźć!!!!!

            Więcej nie pamiętam...jak sobie przypomnę to napiszę.

            Piszcie o wyczynach waszych maluszków!!! Miałam coś jeszcze napisać ale
            zapomniałam a po drugie mała krzyczy!!!!!
            • aagnieszka12 Re: Witam w piątek 15.10.04, 09:39
              Dzień dobry smile mam nadzieję, że u was też ładne słoneczko.
              Na początku do kabr, my też doszliśmy do wniosku, że kupimy tylko kurteczkę na
              zimę ,ale za to taką śliczniutką, może troszke droga bo jakieś 140zł z Quadri
              foglio, chyba że znajdziemy inną smile i spodenki do tego uszyję z podwójnego
              polarku i myślę, że to jej wystarczy.

              Dzięki dziewczynki za pochwały w sprawie kurteczki, ale to naprawdę nic
              trudnego, sama uczyłam się będąc małą dziewczynką, szyłam dla lalek i tak już
              mi zostałosmile bardzo lubię coś sama zrobić!!!

              Co do wyczynów Oliwki, to sama siedzi wspaniale już od daaaawna i nawet zaczyna
              wychodzić wstawanie do tego siadania bez podtrzymywania się czegoś obok,
              turlanko to norma, śmieszne poruszanie się do przodu coraz lepsze i bardzo
              szybkie, no i sama ciągle wstaje i chodzi po łóżeczku trzymając się
              szczebelek!!!! i nawet czasem próbuje się puścić!!! taka małą siłaczka big_grin
              Też lubi oglądać książeczki, kupujemy jej takie z twrdymi karteczkami i
              zaokrąglonymi rogami i bardzo kolorowe. Kąpiel to zaczynamy w dużej wannie, bo
              ze swojej już wychodzi i trudno ją utzrymać, a co dopiero wymyć smile
              Zajadamy kaszki na śniadańko, kleik ryżowy na kolację tak godzinę przed
              kąpielą, oprócz tego zupki z mięskiem, deserki, soczki. Dwa razy próbowałam dać
              zupkę jarzynową z żółtkiem, ale nie chce jej przejść sad więc na razie darujemy
              sobie.
              A ostatnie dwie noce były koszmarne i dla nas i dla małej, wszystko przez to
              suche powietrze!! i nosek był zatkany, kupiłam jej kropelki Nasivin, ale po
              nich było jeszcze gozej,lekarka powiedziała nam,że tego nie wolno stosować, bo
              włąśnie tak się robi sad a te aptekarki to co?? głupie są chyba i nic tylko
              sprzedawać chcą!!! Teraz mamy Euphorbium compositum S (ale nazwa) w atomizerze
              i jest super.
              A co do spania w nocy to nie możemy narzekać, bo Oliwka budzi się do jedzenia
              tylko dwa razy ok.4 i 6,7

              życzę wszystkim miłedo i słonecznego dnia
        • balbina16 Re: Do gochagocha 15.10.04, 08:42
          Tak właściwie to może dla dziewczynek są jakieś inne, bo ja to patrzyłam na
          ciuszki chłopięcesmile
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 14.10.04, 23:08
      moja Olka Fasolka ma kolejnego zęba smile
      dzisiaj się przebiła górna jedynka, poza tym są dwie jedynki na dole
      ... może w końcu zaczenie spać

      pozdrowionka
      Magda i Ola
      • monjar6 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 09:46
        Witajcie kobietki,dziękujemy za filmiki, zdjęcia z Rosji i życzenia
        siedmiomiesięczne!!!Iwonko miło ,że znów piszesz smile)Adrianek ma takie sobie
        osiągnięcia tzn.przekręca się na brzuszek i chodzi a raczej suwa się do tyłu do
        przodu nie potrafi i wrócić na plecki też nie sad(Sam siedzi, ale trzeba mu
        pomóc usiąść (nie to co Piotruś RenismileNo i ostatnio nauczył się drzeć i jak mu
        się znudzi siedzieć lub bawić to autentycznie wydaje z siebie taki ryk ,że hej!!
        Trzymam kciuki za Ciebie Jolu bądż dzielna!!Ja oczywiście piszę się na
        spotkanie może być np.czwartek (21.10) gdzie to nie wiem ,ale może blisko Reni
        w razie zimna smile) lub opadów smile)Pozdrawiam i życzę miłego dnia !!
        p.s:Jestem pod wrażeniem kurteczki skąd Wy macie takie zdolności chyba wyssane
        z mlekiem matki smile)ja chyba byłam za krótko karmiona piersią!!!!
        • aania79 Re: Osiągnięcia 15.10.04, 10:07

          • aania79 Re: Osiągnięcia 15.10.04, 10:14
            Zuzanka potrafi:
            -siedzi pięknie jak się ją posadzi (no czasem leci na boki , ale bardzo powoli-
            heheh-taka kuleczka z niej)
            -przewraca się z pleckow na brzuszek-na odwrot bardzo zadko, no bo po co?
            -podciaga nozki w lezeniu na brzuszku ustawia sie do pozycji raczkowania i
            unosi pupcie gora-dół-moze tak calymi dniami, czasem stawia te nózki na palcach
            i ćwiczy (tak jak kotki wypręża grzbiet)
            -raczkuje do tyłu jak natrafi na przeszkodę np.jak dojdzie tyłem do sciany to
            ryczy ,że za mały salon mamy (35m kwadratowych)
            -wydaje przerózne dzwieki , ale nie mówi sylab typu dada, tata itp.
            -od dwoch dni piszczy, ze uszy pękają
            -zjada dosłownie wszystko: bułki, danio, smakije, mój obiad-oczywisci daje jej
            tylko do sprobowania-nie karmie ją jeszcze glutenem
            -udeża we wszystko łapką-dlatego kupiłam jej dwa różne pianinko organki, by się
            miała gdzie wyżyć-mamy teraz małego wirtuoza w domu-pięknie komponuje smile))hehehe
            -mozna ją bardzo łatwo rozśmieszyć potrząsając włosami-godzinami się chichra
            własnie z włosów (bardzo dziwne)
            -umie pływać w rękawkach
            No i tyle wink
            • aania79 Re: Marzec 2004 15.10.04, 10:16
              Ja juz tez woże Zuzankę w większym foteliku-w tamtym poprzednim sie nie
              miesciła.Tez mam bebeconfort Iseos-super.
              • aania79 Re: Marzec 2004 15.10.04, 10:50
                Nowe zdjecia Zuzi i jej kuzynki (10m) Hani.
                share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzDag
        • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 10:07
          Właśnie oglądam pytanie na śniadanie i było o szczepieniu przeciw grypie.
          Zalecają szczególnie szczepić maluszki do 2 lat. Co Wy na to? Ja sama nie wiem.
          Nie chce mi się iść dziś z tymi wynikami do lekarki, ale w pon. na 100% pójdę
          to się poradzę.
          Kto jeszcze wozi oprócz myfmyf i Iwony maluchy w większych fotelikach? Moja
          mała już ledwo się mieści w kurteczce, jutro jedziemy porozglądać się.
          Dziś był mój debiut na allegor smile Kupiłam bluze Ingusi smile
          • godiva Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 10:52
            Witam Was marcowe mamusie!

            Na początku się wytłumaczę - jestem tu nowa, ale nie nowa, tzn. czytam Was od
            zawsze, ale udzielam się na kwiecień 2004, a to dlatego, że moja córcia miała
            być kwietniowa, z kwietniówkami spędziłam oczekiwanie, ale mała zrobiła mi
            psikusa i przyszła na świat już 11. marca. Dlatego Wy mnie nie znacie, a ja Was
            i owszemsmile No i tak się trochę czuję jak szpieg, ale nie jestem, uwieżcie mismile
            A piszę do Was, bo mam problem. Ogólnie moja mała chyba dobrze się rozwija,
            jest pogodna i bardzo ruchliwa, raczkuje, siada, wstaje przy czym się da, ale
            NIE MÓWI. Pokrzykuje sobie czasami i piszczey, różnie intonuje te swoje piski,
            westchnienia i szepty, co najwyżej mówi ajajaj i ejejej, nie wychodzi jej
            natomiast ma-ma, ta-ta i inne tego typu. Chyba w tym wieku powinna już coś
            poopowiadać, jak sądzicie, chyba aania79 pisała coś podobnego...
            Poza tym ciekawa jestem jak u Waszych dzieci jest z gestami typu pa-pa, kosi-
            kosi?
            Bardzo tu u Was sympatycznie, ale to nie żadna nowość, bo wszyscy Wam to mówiąsmile
            Pozdrawiam
            Godiva
            • godiva UPSSSSS 15.10.04, 10:56
              ŁO matko i córko - 'uwierzcie' oczywiście miało być - chyba się za bardzo
              przejęłam tym pierwszym postem do Was:_ Wybaczcie wrażliwe na ortografię
              kobietysmile
              • kj74 do godivy 15.10.04, 11:58
                Witaj w naszym gronie.
                Godiva nie martw się tym, że mała nie mówi. Twoja Ewunia urodziła się przed
                terminem a raczkuje i staje a moja Inga nic z tych rzeczy nie robi, ale gada.
                Każde dziecko rozwija się w swoim tempie. MOże po prostu bardziej się mała
                skoncentrowała na wyczynach fizycznych a nie na mowie smile
                Słodziutka jest, oglądałam fotki.
              • jollyg Re: UPSSSSS 15.10.04, 12:14
                Witam, po kilkudniowej nieobecnosci.
                Fajnie ze nasze grono sie powieksza - stad usciski dla nowych mamusiek (3
                naliczylam?) i oczywicie Maluchow.

                Wczoraj znow stawialam system, bo przez przewspaniale programy od brata i
                office'a od kolegi... komp znow mi sie schrzanil. Tym razem poradzialm sobie
                jeeeeszcze lepiej big_grin i wszystko poki co gra.

                Hania od 4 dni marszczy nosek i dmucha przez niego hihihi, smieszny widok.
                Nadal raczkuje do tylu, buja sie i czolga. Mowic, nie mowi sylab, chyba ze
                niechcacy cos sie uda wink ale nic konkretnego. Karmie co 2-3 h nawet w nocy, no
                sorry teraz wypadlo karmienie i 13 (obiadek - czasem z cycem) i ok 17 deserek
                (owocki sloiczkowe).

                Co do kwestii prawnej. Jest tak... oczywiscie nalezy mu sie widywanie Hani, i
                wszystko to samo co mi, prawa do opieki itp. Ale jezeli cos mi sie nie podoba,
                to przez sad. Z tego co sie dowiedzialam, teraz sad nie pozwolilby zabrac Malej
                do niego, bo karmie piersia no i wzialby pod uwage tamtejsze warunki. Minusem
                na moja niekorzysc/korzysc (hehe dziwnie to brzmi, ale tak powiedziala prawie
                sedzina wink) jest to, ze mieszkam w akademiku, ale z drugiej strony, wlasciwie
                zawsze moge wrocic do domu. Nalezala mi sie kasa od niego w czasie pologu (3
                miesiace od porodu powinien lozyc na moje utrzymanie) jesli wtedy nie wnioslam
                pozwu, to mam na to 3 lata - czasem mozna przedluzyc (wiec jak np. skoncze
                studia, to moge podac, ze nie mam z czego dokladac sie np. rodzicom, wiec niech
                im placi) takie to troche hamskie, ale takie mamy prawo.

                K chce przyjechac w poniedzialek i zajac sie Hania jak bede na uczelni, ale
                napisal mi, ze nie bedzie sam, wiec sie wkurzylam i powiedzialam, albo sam,
                albo wcale. Na pewno zadna jego siostra nie zna hani lepiej ode mnei, lub tez
                nawet od niego. napisal, ze nie zna praktycznej czesci typu przewijanie, wiec
                powiedzialam, ze jak przyjedzie na przeszkolenie, to pzeciez mu pokaze.

                Postanowilam juz na niego nie narzekac, bo szkoda moich i Waszych nerwow.
                Dzieki, ze mnie wspieracie smile (pewnie i tak czasem cos o nim napisze hehe -
                taki brak konsekwencji wink).

                Dobra, jeszcze co do wyczynow Hani, nadal probuje wstawac w lozeczku. Jesli
                chodzi o kupki... dzis byla brokulowa (zjadla prawie pol sloiczka 2dni temu i
                bylo fuuu juz pozniej, wczoraj dostala pol obiadku warzywa z kurczakiem, a dzis
                ma jakiegos liszaja na buzce uncertain na policzkach... teraz nie wiem czy to kurczak
                czy brokuly... e nie wazne... brokulow juz nie bedzie, posmaruje bepanthenem i
                zobaczymy. Zauwazylam, ze obiadkow zjada polowe, a zupki prawie cale - chyba sa
                mniej zapychajace.

                Niedlugo do akademika przyjedzie maly dzidzius big_grin Cezary - ciekwa jestem jak
                duzy jest (urodzony we wrzesniu, ale nie wiem ktorego).

                dobra i tak pisze kawalkami, wiec juz koncze.

                Pozdrawiam!

                J&H
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 12:03
      Witam w ten słoneczny piątek!
      A my dzisiejszy dzień zaczęliśmy od wizyty u pani doktorsad Katar, kaszel i takie
      tam, ale na szczęście skończyło się na wapienku, wit.C i Drosetux. Kontrola w
      środę, całe szczęście możemy wychodzić na spacery, bo inaczej byśmy chyba
      uświerkli w domku.
      A teraz lista osiągnięć Matika:
      - posadzony siedzi, ale jeszcze się chwieje
      - pełza jak szalony w przód, czasem zdarzy mu się do tyłu
      - je wszystko (jaszcze nie próbowaliśmy mięska) i wreszcie przekonał się do picia
      - mówi "mama", "amam", "baba", "abla,abla"( Hiszpan jakiś, czy cosmile), "eja,eja",
      no i dziś rano przy przewijaniu powiedział "tata"- tata jest wniebowzięty
      - piszczy, pieje, a jak się zdenerwuje to wrzeszczy
      - wczoraj rozegrał ze mną swój pierwszy mecz piłki turlanejsmile, zakończony remisemsmile
      Tyle na razie, jak mi się jeszcze coś przypomni, to napiszę.
      Miłego dnia,
      Gosia
      • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 12:04
        Powinnam od tego zacząć swój poprzedni post: witam nową Mamę z Ewcią!
      • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 12:47
        Witam!!!
        Na początek uściski dla nowej mamy i Ewuni,, no i kochana , nie jest tak jak
        myślisz, ze Ciebie nie znamy, bo ja też zaglądałam na wasz wątek i Ciebie
        troszke znam. Co do getsów typu papapa Bartek tez nic takeigo nie robi, jakiś
        czas temu ładnie powtarzał bababa, amamamama a teraz już nie, coś tam gaworzy
        po swojemu. Nie raczkuje, jak siedzi to się chwieje, ale na razie się tym nie
        martwie. I Kasia (kj74) ma rację, twója córcia jest wcześniaczkiem, więc też
        pewnie ma prawo robić to trochę później, zresztą każde dziiecko ma prawo
        rozwijać się we własnym tempie. Moja rada, obserwuj co będzie dalej, przy
        okazji zapytaj lekarki.

        Ania 79 oglądałam zdjęcia, super wyglądają dzieci w podobnym wieku w jednym
        łóżeczkusmile))

        Kasia, gratuluję debiutu na allegro, ja wczoraj dostałam do domu swój pierwszy
        zakup, torebkę, nowa za 29.99, a dzisija kupiłam golf bez rękawów czarny za 30
        zł, też nowy z metką smile)) Allegro wciąga.

        Bartek znów mnie zaskoczył w nocy, dziisja tylko jedna pobudka 0 4.00 na
        herbatkę i dalj spał do 6.30. jestem znów mega wyspana.

        Pozdrawiam cieplutko.
        Kasia
        • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 14:28
          Cześć dziewczyny!
          Nie było mnie tydzień, i odgodziny czyttam Wasze posty, potop postów!Ale fajnie
          bo Hanulek śpi!
          Co do osiągnięć Hani, to:
          - siedzi pewnie,
          - podciąga się sama do siadania
          - ma dwa ząbki, dolne jedyneczki
          - przewraca sięna brzuch i odwrotnie
          - najbardziej spektakularne robi kosi kosi!!!!!!!mam czym się chwalić gościom,
          he he! a nauczyli ją tego babcia i dziadek. Wyobrażacie sobie taką scenę -
          babcia i dziadek siedzą na pododzę z Hanią i pokazują kosi kosi, wydając
          okrzyki ślicznie, jaka mądra dziewczynka, itp? Ja z siostrą pękałam ze śmechu,
          ale rezultat jest - i Hana na każde kosi kosi klaszcze łapkamismile)
          Byłam dziś umówić się na szczepienie, idziemy w środę, ciekawam ile waży to
          moje szczęście.
          Wczoraj była u nas koleżanka ze studiów, i dałą Hani śliczne ogrodniczki
          sztruksowe 5 10 15, są bordowe i śliczne, podszyte w środku bawełną, a z przodu
          takie gumowe aplikacje zwierzaki.
          Hanulek nosi rozmiar 74.
          Kasia - kabr4, gratuluję przespanej nocki, od razu świat wygląda inaczej,
          prawda?
          Hania ostatnio nocki ma bardzo zróżnicowane, od 2 karmień, do marudy zupełnej,
          ale to chyba przez ząbki, ale generalnie to śpi od 22.00 do ok 8.00, zmienia
          się tylo ilość pobudek.
          Witam Aldonę z Karolkiem i Mikę z Mateuszkiem i Godivę z Ewunią (śliczne imięsmile
          Agnieszko - kurteczka przesłodka, masz talent!
          romiszcze- gratuluję gónego zębolka, dzielna Olunia!
          Jola - pewnie, jak się K. chce zajmować Hanuśką, to sam musi wszystko potrafić
          przy niej zrobić, masz rację , trzymaj sięsmile
          ainer - to super że Piotuś sam usiadł - pewnie zapaiętasz tę chwilę na długo,
          nie?
          Jadłospis Hani to mniej więcej:
          w nocy mleczko mamine
          rano kaszka owoc. na wodzie (kran. przegotowana), lub sinlac
          koło południa owocki
          ok. 16- 17 zupka z mięskiem lub żółtkiem
          wieczorem kaszka lub snlac.
          Pomiędzy tym cycuś do woli. Tak poleciłą nam pdiatara, bo Hanna bardzo mało
          przybierała 6 tyg temu bylo 6 kg, ciekawe ile będzie w srodę. Hanuś wszystko
          pięknie zjada i lubi wszystko!
          Co do kombinezonu (moja siostra mówi: KOMBIZENONsmile,

          Oto Haneczka-moje szczęście
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15736045
        • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 14:31
          Cześć dziewczyny!
          Nie było mnie tydzień, i odgodziny czyttam Wasze posty, potop postów!Ale fajnie
          bo Hanulek śpi!
          Co do osiągnięć Hani, to:
          - siedzi pewnie,
          - podciąga się sama do siadania
          - ma dwa ząbki, dolne jedyneczki
          - przewraca sięna brzuch i odwrotnie
          - najbardziej spektakularne robi kosi kosi!!!!!!!mam czym się chwalić gościom,
          he he! a nauczyli ją tego babcia i dziadek. Wyobrażacie sobie taką scenę -
          babcia i dziadek siedzą na pododzę z Hanią i pokazują kosi kosi, wydając
          okrzyki ślicznie, jaka mądra dziewczynka, itp? Ja z siostrą pękałam ze śmechu,
          ale rezultat jest - i Hana na każde kosi kosi klaszcze łapkamismile)
          Byłam dziś umówić się na szczepienie, idziemy w środę, ciekawam ile waży to
          moje szczęście.
          Wczoraj była u nas koleżanka ze studiów, i dałą Hani śliczne ogrodniczki
          sztruksowe 5 10 15, są bordowe i śliczne, podszyte w środku bawełną, a z przodu
          takie gumowe aplikacje zwierzaki.
          Hanulek nosi rozmiar 74.
          Kasia - kabr4, gratuluję przespanej nocki, od razu świat wygląda inaczej,
          prawda?
          Hania ostatnio nocki ma bardzo zróżnicowane, od 2 karmień, do marudy zupełnej,
          ale to chyba przez ząbki, ale generalnie to śpi od 22.00 do ok 8.00, zmienia
          się tylo ilość pobudek.
          Witam Aldonę z Karolkiem i Mikę z Mateuszkiem i Godivę z Ewunią (śliczne imięsmile
          Agnieszko - kurteczka przesłodka, masz talent!
          romiszcze- gratuluję gónego zębolka, dzielna Olunia!
          Jola - pewnie, jak się K. chce zajmować Hanuśką, to sam musi wszystko potrafić
          przy niej zrobić, masz rację , trzymaj sięsmile
          ainer - to super że Piotuś sam usiadł - pewnie zapaiętasz tę chwilę na długo,
          nie?
          Jadłospis Hani to mniej więcej:
          w nocy mleczko mamine
          rano kaszka owoc. na wodzie (kran. przegotowana), lub sinlac
          koło południa owocki
          ok. 16- 17 zupka z mięskiem lub żółtkiem
          wieczorem kaszka lub snlac.
          Pomiędzy tym cycuś do woli. Tak poleciłą nam pdiatara, bo Hanna bardzo mało
          przybierała 6 tyg temu bylo 6 kg, ciekawe ile będzie w srodę. Hanuś wszystko
          pięknie zjada i lubi wszystko!
          Co do kombinezonu (moja siostra mówi: KOMBIZENONsmile,to babcia powiedziała że
          sprezentuje.Na razie mam tylko taki jesienny, cieńszy i kurteczkę.
          Ale się rozpisałam!
          Pozdraiawm i całuję Was i dzieciaczki.
          Ale Haneczka jest słodka - kocham ją jak wariatka!!!!

          Oto Haneczka-moje szczęście
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15736045
          • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 14:32
            Nie dość że się tak rozpisałam to jeszcze za wcześnie mi się enterek wcisnął ,
            sorry
            Pa!
            • kaka73 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 14:48
              Cześć, witam nowe mamuśki
              Czytając o wyczynach waszych maleństw można zauważyć duże różnice w rozwoju,
              ale nie ma się co martwić ja porównując moje dzieci powinnam się już
              zaniepokoić - moja Karola jeszcze nie raczkuje, nie umie się sama podnieść do
              siedzenia, ale za to mówi tata, baba, cały czas się smieje, jest bardzo
              ruchliwa, ciągle się turla po podłodze - mój Szymek był na takim etapie mając
              miesiąca - mając 5 mieisęcy sam umiał sobie usiąść, mając sześć miesięcy
              raczkował, wstawał, chodził i wokół stołu, mając osiem umiał sam już chodzić -
              my w niczym mu nie pomagaliśmy, tak więc Karoli daleko pod tym względem do
              braciszka.Moja mała najbardziej teraz lubi robić kosi - kosi i pa,pa - to jej
              nowe osiągnięcia.
              Ja tylko daję wodę mineralną Żywiec - żadnej kranówy - zalecenia doktor z CZD,
              a poza tym dwa razy dziennie zupkę - żeby zbić wapń z organizmu.
              Kj - 74 - sprawdź sobie jaki masz w tych badaniach stosyunek wapnia do
              kreatyniny - bo właśnie ten stosunek się bada - a nie poziom wapnia w moczu.
              Moja Karola we krwi też ma dobry poziom wapnia - tzn. w normie - 7.

              My jeszcze jeździmy w starym fotelkiu, najpierw muszę kupić Szymkowi nowy
              fotelik - chyba Graco Junior, a Karola odziedziczy po bracie Deltima -
              rozkładany i całkiem jestem z niego zadowolona.

              No to Pa buziaki

          • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 15:06
            Hej!

            witam nowe Mamusie wink
            skoro sie chwlaimy to ja tezsmile

            - sam czasem siedzi, ale caly czas probuje usiascsmile
            - na brzuszku kręci się wokół własnej osi i pzrewraca brzuch-plecy-brzuch-plecy
            - wczolguje sie pod lozko i stolik
            - ssie sobie palce u nog
            - co sie da to bierze do reki i do buzismile
            - gada glownie bababab blablabla czasme mama
            - raczkuje w tyl, czasme w przod
            - wykonuje rzuty jak zajaczek, czasem na buzke smile
            - jak nie spi to nie miesci sie w lozeczku tylko probuje wyraczkowac na zewnatrz
            smile pzrez szczebelki
            - jak lubi cos jesc to nienadazam machac lyzka, a jka nie to sie musze
            nagimnastykowac wink
            - jest bardzo szybki i rozwazam zakup dmuchanego basenikasmile
            - rano jelsi spie wchpodiz mi na glowe, lub wkalda palec do nosasmile
            - strasznie sie cieszy z dziwnych rzeczy: oprocz gryzienia go po brzuchu,
            palcach itp jak mzoe mnie zlapac za wlosy, albo jak robimy mu "samolot"
            - lubi stac podtrzymywany pod ramionami
            - lubi tez skakac jak zabka tak samo podtrzymywany
            - jak jest wiecej osob to nic nie mowi tlyko obserwujesmile
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 14:35
          Kasu jak ja ci zazdroszczę przespanych nocy!!!!!!! I zresztą wam
          wszystkim!!!!!!! Jestem straszna bo nie powinnam zazdrościć ale nie potrafię
          się opanować. Mam nadzieję że nie zapeszę przez to i wasze maluszki nadal będą
          dobrze spały!!!!

          A tak naprawdę powinnam zacząć od powitania nowej mamusi z Ewcią!!! Nie
          przejmuj się moja Małgoś jest z końca lutego i ani troszkę nie raczkuje!!!!
          Każdy dzidziuś dorośnie do odpowiednich wyczynów w odpowiednim DLA SIEBIE
          czasie!!! Cieszę się że do nas zaglądasz, a ortografią się nie martw - ja
          biedny dyslektyk nawet nie zauważyłam błędu wink)))))))))))

          Jeśli chodzi o szczepienia przeciw grypie to my już pierwsza dawkę mamy za sobą
          czekamy na drugą - niemowlaki szczepi się 2 razy po pół dawki!!!! Nasz lekarz
          zdecydowanie poleca szczepienie więc my się zastosowaliśmy!!!!

          Lecę bo musze dać cycusia Małgosi i za chwilę jadę do szkoły po Ankę!!!
          • aldonka28 mam dołki 15.10.04, 15:04
            Witam!
            Karol śpi więc korzystam.
            Mam dosyć, przez cały dzień biegam do okoła małego. A on dalej nie zadowolony,
            płaczliwy, marudny. Tak już od trzech dni. Ja wykończona, niewyspana itd...
            znacie to prawda?
            Wczoraj juz tak sie cieszyłam, że zjadł 200ml mleczka, wziełam żeby odbić i
            wszystko wylądowało na mnie. Potem dałam mu herbatki z rumianku i znowu to samo.
            Dzisiaj oddał mi zupke. Poza tym kupy zielone- znowu. Musze iść do lekarza.
            A jeszcze wczoraj zdołowałam sie jak sie naczytałam jaki zabawki i ciuchy
            kupujeci swoim pociechom. Mnie na to nie stać.
            Siedze w domu, nie pracuje, moim zadaniem jest wychować małego a i to mi nie
            wychodzi... Wczoraj przeryczałam cały dzień.
            Też chce być dzielna, jak wy, ale mi nie wychdzi.
            Przepraszam jak komuś popsułam humor, ale musiałm sie wygadać.

            Aha najpierw zadzwoniłam do mamy, to mnie pocieszyła: "jesteś zmęczona?
            przecież nic nie robisz..." oraz "z dziećmi tak jest"
            No to PA!
            • balbina16 Re: mam dołki 15.10.04, 15:29
              aldonka28!
              Nie przejmuj się dołkami, każdy je ma zwłaszcza jesienią. Grunt to twardym być
              jak Roman Bratny! (nie wiem czemu właśnie ten Bratny, ale mój Hubi tak mi
              powtarza, jak mam niehumor. A zabawkami i ciuchami suię nie przejmuj,
              najważniejsze jest, żeby Karolek czuł, że go kochasz i już będzie szczęśliwy.
              Jasne, fajnie jest mieć i zabawki, i ciuchy firmowe, ale przecież nie
              najważniejsze.
              Ale sie nawymądrzałam, a dwa dni temu to sama buczałam jakta syrena portowa.
              I jeszcze powrócę do osiągnięć mojego Matika:
              - turla się też jak szlony
              - prowadzi długie dyskusje z kotami na ochraniaczu łóżeczka i glusiami na kołderce
              - ma lewą dolną jedynkę, prawa w drodze (marudny dziś jak nie wiem co)
              -jak śpi u nas, to jak chce nas obudzić to albo ciągnie za piżamy, albo wsadza
              palce do nosa, oka, uchasmile
              Pozdrawiam ciepło,
              Gosia
              • kali_jj Re: mam dołki 15.10.04, 15:51
                witam dziewczyny..
                na początku do Aldonki.. kochana poczytaj sobie moje posty sprzed dni kilku
                kochan.. ja od kilku dni ryczeniem zaczynam dzień.. nie mogę się zebrac..
                ale musze być silna, prawda..tak samo ty masz przecudownego synka..
                wiesz mnie tez nie stac na większośc rzeczy, które dziewczyny kupuja..
                kupilismy teraz małemu kombinezon ale sprzedałam moją nienoszoną kurtke zimowa..

                co do umiejętności Igo..
                -przede wszystkim:jest moim najwspanialszym synkiem!!
                -siedzi pewnie tylko czasem przewraca sie do tyłu..
                -zaczyna wychodzić z nosidełka samochodowego, któe w domu uzywamy jako jego
                siedzisko..kiedy nie siedzi na podłodze
                -przewraca się z brzucha na plecy, rzadziej na odwrót
                -sprawnie sięga różne przedmioty będące bliżej lub dalej niego
                -ma dwa dolne zęby idą góne jedynki i dwójki dolne
                -gada..w zależności od humoru.. czasem tylko "prrrrrrrryka"usteczkami czasem
                gada 'mama,ama,baba'abbbbba'" i tym podobne
                -już domyslił się do czego służą szczebelki i rama łóżka-do ostrzenia ząbków..
                -czasem pełza do przodu
                -na brzuszku robi hopsia.. kica do przodu ale się nie przemieszcza...
                -no i pewnie.. milion innych rzeczy..któe dla mnie są najzwyklejsze ale i
                najwspanialsze..

                koncze
                poczytam gazetę póki spi..
                później napisze..
                po kąpieli?może jestem na gg.

                a dziewczyny z humorkiem coraz lepiej.. jest już prawie humorem.. bez
                niehumoru..dzięki za słowa wsparcia i otuchy..
              • matmika też NIE GAWORZY!!! 15.10.04, 15:57
                Witam,

                obiecałam,ż eprzedstawię Wam Matiego nastepnym razem kiedy się pojawie tutaj
                ale niestety z pracy jest to troche problematyczne więc szybko napisze co
                potrafi Mati a czego nie robio;
                - raczkuje po całym mieszkaniu
                - w łóżeczku podciąga się i prawie stoi (tj. klęczy na zgietych kolanach)
                - przekręcas się na wszystkie strony ( lewo - rawo, brzuszek, plecki)
                - głośno się smieje
                - wiecznie ma słodkie dołeczki na buzi
                - ruchliwy jest generalnie ale MILCZACY TJ. NIE GAWORZY tj. tylko
                uuuu,aaa,ee,żadnych sylab ( raz na tydzieńcoś mu się wyriowe...)

                Pozdrawiam,

                Mika
                • mamaweronki marzec III 15.10.04, 16:47
                  Dziewczyny, ale szybkie jesteście z tym pisaniem -nie nadążam za Wami!
                  Moja Tośka nie raczkuje, nie staje, nie gada sylabami tylko gaworzy po
                  swojemu,nie umie robić kosi łapki i papa ale za to przekręca się z brzuszka na
                  plecy, udało jej się samej usiąść,i cieszy się gdy podgryzam ją w piętki i
                  przesypia chyba całe nocki)śpi ze mną więc nie wiem kiedy je)


                  Dziewczyny, może już wiecie, a może nie. Na forum Maluchy rówieśnica mojej
                  Weroniki- Michalinka jest bardzo ciężko chora i trzeba zebrać ok 20tys dolarów.
                  Dobijamy się wszędzie gdzie tylko da, szukamy sponsorów przez internet i w
                  naszych firmach.Jeśli macie jakieś znajomości to zainteresujcie innych tą
                  sprawą. A rzecz jest naprawdę ważna, bo może (odpukać)spotkać nasze dzieci.
                  Jeszcze 1.10.04 Michalinka na bilansie 2latka była zdrowa i pełna życia. Teraz
                  raczysko powoli ją zabijasad
                  Podaje link do strony o Michalince. Tam jest wszystko o chorobie, o leczeniu,
                  tam są też numery konta. Jak możecie to pomóżcie, plissss
                  www.lachman.pl/michalina
                • kj74 Re: też NIE GAWORZY!!! 15.10.04, 16:51
                  kaka ja nie miałam tego badania o którym mówisz (w moczu wcale nie badali
                  wapnia tylko w krwi).
                  Aldonka no co Ty opowiadasz, że ni nadajesz się do wychowywania dziecka!!!
                  Ciekawe kogo mały kocha najmocniej?
                  Z osiągnięć Ingusi to:
                  - siedzi bardzo pewnie sama i długo
                  - turla się jak poętana
                  - gada, piszczy, stęka
                  - praiwe robi kosi kosi i pa pa, ale to jeszcze nie to
                  - staje twardo na nóżkach podtrzymywana pod paszkami
                  - wyciaga rączki jak chce na ręce
                  - łapie mnie za szyję, otiera buzię i dotyka moich ust (to na znak, że albo
                  chce się przytulić albo chce jeść)
                  no to na tyle smile
                  • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 17:13
                    ach te dołki.....ciekawe dlaczego tak często nas dopadają?
                    Ja też się dopiszę do mam, które często mają niehumor, ale z drugiej strony z
                    pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że jestem osobą bardzo szczęśliwą!

                    Właśnie usłyszałam od Agatki: mamo a ja cię kocham, czy mogę być nieszczęśliwa?

                    Co do tych ubranek i zabawek, mnie też nie stać na większość tych rzeczy o
                    których piszecie dziewczyny, ale zdecydowanie zgadzam się z tym, że
                    najważniejsza jest nasza miłość jaką dajemy dzieciaczkom a nie te drogie
                    przedmioty.Tak naprawdę naszym milusińskim jest wszystko jedno czy chodzą w
                    ciuszkach firmowych czy takich z bazaru albo z ciucholandu.Te zakupy robimy
                    przede wszystkim dla zaspokojenia własnych potrzeb, a że teraz żyje się bardzo
                    konsumpcyjnie to widać chociażby po tych zakupach o jakich piszemy.
                    A Myfmyf pisała przed chwilą czym bawił się Tymuś - opakowaniem, pozostawiam
                    już bez komentarza......

                    Osiągnięcia Martynki
                    -czołganie się popodłodze
                    -głaskanie nas po twarzach, a jak nie wyjdzie to drapanie i szczypanie
                    -super gadanie:mamamama, babababa,legolegolegolego(uwielbiam to)agagagagaga
                    -brak zębówsmile
                    -siedzenie bez podpierania(sama się nie podnosi, ale kobitki, na to jeszcze
                    raczej za wcześnie)
                    -przytulanie do mojej szyi
                    -super uśmiechy na powitanie, trzepanie nogami i rękami jak wracamy do domu
                    -głośne śmianie, którym nas zawsze zaraża
                    -wie gdzie jest zegar - taki duży na ścianie
                    -zaczyna kumać o co chodzi z papa, ale to jeszcze nie to czego byśmy chcieli
                    -więcej nie pamiętam........
                    Moje zakupy na allegro udane, pewnie będę stałą klientką.
                    Usłyszałam dzisiaj od koleżanek w pracy kilka miłych słów pod swoim adresem i
                    mam dobry humor, fajnie, że ktos widzi w nas coś dobrego, cieszę się.
                    Kj74 - dzięki za Ingulę w kapeluszu, ależ ona ma energii!!!!
                    Aldonko - trzymaj się, a jak Ci źle to pisz, pisz, pisz....
                    Witam mamę ze śliczną Ewunią smile
                    Hej Aneta.
                    • gochagocha Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 17:40
                      Hmmm ... osiagniecia Agatki

                      1. Przesypia cale nocki (bez budzenia sie), spi sama w lozeczku,
                      2. Pieknie sie do nas usmiecha - cala buzia badz takimi sciagnietymi w ciup
                      usteczkami (ale to raczej nie osiagniecie tylko jeden z powodow dla ktorych ja
                      wielbimy),
                      3. Siedzi ale nie siada,
                      4. Sama zasypia,
                      5. Pogaduje: ostatnio na topie jest blablablablabla,
                      6. Pieknie wyraza radosc na widok Mateusza, mamy, taty - rece trzepoca a nozki
                      poruszaja sie jak wahadelka,
                      7. Uwielbia tarmosic ucho taty (ale to kolejny powod do kochania),
                      8. Jest bardzo grzeczna na spacerach
                      9. Pieknie sie bawi zabawkami, sama; porusza grzechotka jakby rozumiala, ze
                      musi to robic aby ja uslyszec, puka nia rytmicznie w inna zabawke itp. itd.
                      10. Fantastycznie zjada wszystko co sie jej podaje - pozera wprost (ale na
                      poczatku bylo z tym bardzo, bardzo zle)

                      No i to bylo na tyle. Natomiast nie siada sama o czym juz bylo, nie raczkuje,
                      nie wstaje, NIE ZNOSI LEZEC NA BRZUCHU !!! Jednym slowem sprawdzilo sie u niej,
                      ze jak dzidzius w brzuszku u mamy spokojny to i wolniej fizycznie sie bedzie
                      rozwijal. Mam nadzieje, ze tylko fizycznie.

                      Koncze bo Andrzej wrocil z zakupami, milego wieczorku
                      • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 18:08
                        Czytając wasze posty jeszcze mi się przypomniało, że Oliwka też stuka wszystkim
                        czym się da, zabawką o zabawkę, rączką o stół, o mamusię i tatusia smile ostatnio
                        obczaiła, że można klaskać swoją rączką o moją.
                        Od paru dni ciągle daje główkę do tyłu i ogląda świat do góry nogami i nie
                        ważne czy stoi, czy siedzi,czy ktoś ma ją na rękach. Zauważyłam,też że teraz
                        bardziej wszystkiemu sie przygląda i zaczęła spowrotem obserwowaś rączki,
                        pięknie przekłada zabawki z rączki do rączki i gaduła jest niesamowita, chyba
                        po mamusi smile)
                        Aha nauczyłą się mrugać oczkami i robi przy tym taką śmieszną minę, że
                        tylkozdjęcia trzaskać.
                        Wie już o co chodzi w "tu sroczka kaszkę ważyła" i i"idzie rak nieborak" bardzo
                        to lubi smile

                        Dziewczyny mam materiały odnośnie wit. D3, jak chcecie mogę wam przesłać.
                        • gochagocha do agnieszka12 15.10.04, 18:22
                          Ja poprosze na telesfor30111999@poczta.onet.pl

                          Z gory dzieki
                          • ankubek Re: do agnieszka12 15.10.04, 18:30
                            Ja też poproszę na a.j.kubiak@neostrada.pl
                        • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 18:33
                          ja poproszę na gazetowy materialy o D3.
                          Chciałam coś napisać, ale jak poszłam karmic moją Olusię to z nią usnełam i
                          słodziutko pospałyśmy godzinkę. Teraz idę robić moje pyszcze ciasto śliwkowe
                          pozdrowionka
                          może będę później
                          Magda i Ola
                          • zuziowa_mama Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 19:08
                            Hej dziewczyny!
                            Znowu się naczytałam smile)). Ok, piszę szybko bo strasznie źle się czuje,
                            wszystko mnie boli, zimno mi i mam stan podgorączkowy - chyba coś mnie łapie
                            buuu - oby nie. Zuzia już śpi smile i ja też zaraz idę (a co!).
                            Dzisiaj dzień pełen wrażeń bo byłam z Zuzią na pobraniu krwi z dłoni
                            (przegłubu) i był straszny płacz przy tym. Popołudniu już miałam wyniki i
                            zamówiłam moją prywatną lekarkę do domu. Wyniki lepiej, ale dalej żelazo mam
                            podawać. No i mam skierowania na badania: usg ciemiączka, usg jamy brzusznej i
                            ECHO serca. Echo dlatego że Zuzia ma utrzymujące się od narodzin szmery na
                            serduszku sad, mam nadzieję że to nic poważnego i że to fizjologiczne szmery
                            spotykane u niemowlaczków. Pozostałe usg dlatego że są duże odchylenia w siatce
                            centylowej - główka, waga, klatka piersiowa, wzrost.
                            Aaaaa, Zuzia jutro kończy 7 miesięcy i na tę okazję waży 7 kilo smile i mierzy 69
                            cm.
                            To ja też pochwalę się osiągnieciami Zuzi smile :
                            - dzisiaj pierwszy raz trzymając się za szczebelki w łóżeczku stanęła na nóżki
                            i była przy tym bardzo zadowolona, i jak już raz stanęła to do wieczora non
                            ćwiczyła
                            - przekręca się non stop - brzuszek-plecy i odwrotnie, ubrać spokojnie jej nie
                            mogę smile
                            - siada sama i podpiera się rączkami, ciut się chwiejąc smile
                            - ostatnio nauczyłam ją robić kosi, kosi łapki
                            - cmoka (takie superanckie buziaczki przesyła) smile))
                            - mówi mamamama, babababa, ada, dada, eme, ene
                            - drapie mnie po twarzy jak tylko ma okazję i ciągnie za włosy
                            - no i zaczęła już raczkować w przód, i nabiera z każdym dniem większej
                            szybkości - strach się bać wink - ale narazie krótkie dystanse, po łóżeczku, po
                            kanapie
                            - na słowa iiii raz, iiiii dwa (itd) leżąc na brzuszku podnosi obie nogi i wali
                            nimi po materacu smile
                            - uśmiecha się cudnie smile
                            - grzechoce sobie grzechotka i przekłada z rączki do rączki....
                            ufff ale się rozpisałam smile
                            no i najważniejsze - Kocham ją najbardziej, najmocniej na świecie!

                            Witam też nowe mamusie!

                            Poproszę materiały o wit D na : costadorada@interia.pl

                            oki, ściskam Was mocno i życzę spokojnej nocki
                            Ania

                            ps. mnie też nie stać na drogie zabaweczki i ubranka (prawdę mówiąc na te
                            nawet "normalne" cenowo też), ale potrafię sobie nic nie kupić a małej zato coś
                            zakupić - tym sposobem chodze jak łachman wink...moja garderoba to porażka!!!!
                            Mam tyle wydatków..no ale ja z moimi poczekam - najważniejsza jest Zuzia.

                            paaaaaaaa
                            • jollyg Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 19:25
                              U mnie dzis humorek mieszany. Zapomnialam w poprzednim swoim poscie napisac, ze
                              kurteczka czadowa smile Agnieszka, masz moze jakies wykroje na ciuszki dzieciece?
                              Bo ja tez lubie szyc i chyba sie wreszcie zabiore, bo nie ma tego co chce, a
                              jak jest, to drogie sad

                              Chcialabym info o D3 na adresik gazetowy smile

                              coz tu jeszcze napisac... Hania dzis troche marudna, gdzie te zeby? dziaselka
                              nawet nie sa opuchniete uncertain ale wszystko pcha do buzi, a rece to prawie caly
                              czas tam ma. Dzis nie smakowal jej obiadek (warzywa z kurczakiem - tak jak
                              wczoraj) zjadla nie cale pol sloiczka, za to pochlonela cale jabluszko
                              (sloiczkowe). Po kapieli dostala mleczko z obu ( . )( . ) i teraz spi smile

                              Pozdrawiam!

                              Jolka
                          • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 19:23
                            Aga ja tez poprosze o wit D3 na gazetowysmile)
                            Witam nowa mamusie z malenstwem - sliczna corcia smile)

                            U nas dzis wspanialy dzien, tatus mial wolne, synek sprzedany dziadkom na cale
                            popoludnie. Pojechalismy szukac dzis jakiejs kurteczki, no ale wymieklam jakie
                            ceny, wiec nadal poluje na allegro na cos uzywanego. Odebralismy dzis kojec
                            (tez kupiony na allegro) firmy CAM, kurcze ale mi sie podoba.

                            A co do osiagniec Albercika:
                            - siedzi bardzo stabilnie, siada sam
                            - wstaje w lozeczku, co sprawia mu ogromna radosc
                            - turla sie
                            - pelza do przodu i tylu jak szalony
                            - nie raczkuje, nie chce mu sie tylka do gory unosic ( sporadycznie sie zdarza)
                            - gada tatatata i blebleble
                            - wali zabawkami o stol i siebie nawzajem
                            - wyciaga raczki, gdy chce wstac, albo gdy chce zeby go wziasc na rece
                            - otwiera buzie i mlaska, jak widzi lyzeczke lub widelec
                            - pieknie zjada wszytsko, co mu dam
                            - smieje sie ze wszystkiego i zaczepia ludzi na ulicy i w autobusie, ale
                            niestety zdarza mu sie coraz czesciej plakac, gdy ktos obcy zaczyna do niego
                            cos mowic.

                            wiecej grzechow nie pamietam smile)

                            A co do spotkania, to jesli chodzi o mnie to tez sie pisze, czwartek jak dla
                            mnie super. No i obiecalam juz Reni ciasto smile)
                            • marzenawl Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 19:36
                              dzewczyny gdzie w w-wie kupujeie foteliki?
                              może jutro bym pobuszowała...
                              • godiva Re: MARZEC 2004 część III 15.10.04, 20:08
                                Ojej, ojej!!!

                                Dziękuję za tak miłe przyjęcie, ale się zdziwiłam. Myślałam, że potraktujecie
                                mnie jak intruza, bo u Was już taka rodzinna prawie atmosferka się wytworzyła,
                                a tu się pcha taki pchacz nie wiadomo skąd i po cosmile
                                Ale skoro tak to może ja też powypisuję, co moja Ewunia już potrafi:
                                - siedzi sama pewnie i siada sama, co prawda nie z leżenia a z raczkowania,
                                bądź stania,
                                - raczkuje, ale nie za wiele, bo woli stać - więc jej raczkowanie polega na
                                osiągnięciu celu, tzn. tapczana, nogi od stołu, nogi mamy lub taty, nocniczka i
                                czego się da,
                                - stoi w łóżeczku, w wanience, próbuje w wózku, ale się nie da, bo bujasmile
                                - zaczęła dziś robić pa-pa, ale jeszcze bez przekonania
                                - tak samo bez przekonania pokazuje, gdzie mama ma oczko (a raczej próbuje je
                                wydłubać)
                                - na hasło cyk-cyk potrafi wyłączyć światło,
                                - uwielbia tańczyć z mamą (ale tylko do odpowiedniej muzyki - słucha MTV
                                Classicsmile; kiedy stoi i trzyma się oparcia z kanapy tańczy sama, majtając pupąsmile
                                - ma dwie dolne jedynki
                                - ma niesamowite łaskotki i zaśmiewa się do rozpuku, kiedy ją łaskocze tu i
                                ówdziesmile
                                To chyba wszystko, co mi przychodzi do głowy.
                                Czekam z uporem maniaka na konkretne sylaby w wykonaniu mojego dziecka.

                                Widzę, że na tym wątku namiętnie piecze się ciastasmile Hmmm mi zostało jeszcze 4
                                kilo na plusie i za choinkę nie mogę ich zrzucić. Jest mi z tym źle...
                                Ale idzie weekend i to mnie cieszy, zwłaszcza, że tylko co drugi weekend mam
                                wolny. Będę się cieszyć czasem z moją małą.
                                Jeszcze raz Wam dziękuję za ciepłe przyjęcie i pozdrawiam serdecznie.
                                Godiva

                                PS - kj - mieszkasz w Rybniku? Może się widujemy czasemsmile
                                • kali_jj kanapka z dżemem z jeżyn.. 15.10.04, 21:10
                                  cześć dziewczyny
                                  witam (możliwe , ze jush któryś raz) nowe mamuśki z dzieciaczkami...
                                  już wieczór, jutro sobota pewnie wiele z Was cieszy się na weekend.. cóż..ja i
                                  tak jak w każdy innny dzień tygodnia będę tylko z Igo..
                                  ale nie o tym chciałam..
                                  własnie oglądałam na Polsacie "bar" bo była Mandaryna, czyli żona
                                  Wiśniewskiego..a z tego powodu, ze koniecznie chciałam zobaczyc moją koleznkę z
                                  klasy, która tańczy teraz u niej a wcześńiej u niego w Ich troje..
                                  ona urodziłą córeczkę 26.03 czyli kilka dni po mnie.. i byłam ciekawa jak
                                  wygląda..niestety tak jak podejrzewałam-szcuplutka bardzo.Ślicznie wygląda!ąz
                                  mi się trochę smutno zrobiło, że ja taka nie w formie..a onai ruchowo do formy
                                  wróciła widzę doskonale..
                                  a ja?totalny zastój..w zwiąku z tym, ze zrobiło mi się przykro poleciałam do
                                  kuchni zrobic sobie pół bułki pełnoziarnistej z dźemem-galaretką z jeżyn
                                  Modrzewkowych..
                                  z drugiej strony..jakim kosztem tak wygląda..córka cały czas daleko od niej..to
                                  zbyt wielki koszt, który musiała przejść dla takiego wyglądu..
                                  ale jakbym miała się z nią spotkac w ten weekend we Wrocławiu (a było to
                                  prawdopodobne)to chyba bym stchórzyła..ech..

                                  poza tym..wracając do umiejętności Igo:
                                  -dzis pierwszy raz zrobił brawo..
                                  -moja mama stojąc przed nim cmokała i spryciula nauczył się też tak robić-choć
                                  bardziej przypomina to mlaskanie..

                                  dobra..
                                  jesteście na czacie????
                                  chyba jeszcze zrobię prasowanie..
                                  albo paznokcie..albo kotlety mielone..

                                  aaaaaaaaaa zapomniałabym..prawdopodobnie jutro Igo odwiedzą dziadkowie..w
                                  końcu..(może ciasto jakies przywiozą oprócz warzyw i innego pożywienia..)
            • gosiaa_p Re: mam dołki 16.10.04, 10:35
              Aldonka twoja mama nie ma racji ty wykonukesz bardzo ciężka pracę!!!
              Wychowujesz małego smile) Może idą mu ząbki i pociesz się jest to przejściowe smile)
              Tu możesz się wyżalić i my cie wysłuchamy smile) A tak na marginesie moje teściowa
              od 7.5 miesiąca powtarza mi "kto ma dzieciątko ten ma świątko" więc ostanio po
              powrocie z pracy "opierdzieliłam" ją i co sie okazało?? że to 0ona tak miała bo
              dziećmi zajmowałay się siostry, mama i ciotki z całej wsi a ona tylko z nimi na
              spacerki( ugotowane i podane pod nos, posprzatane , poprane a i jeszce u mocy
              babcia męża czyli jej mama brała wnuka do siebie by mamusia mogła si e wyspac-
              ale to powiedziala mi jej siostra-) i co?? Bez komentarza smile)
              Trzymaj się dziewczyno smile)
              SPoko mnie tez na wiele rzeczy niestać i wolałabym byc z małym w domu ale ehhhh
              zycie

              Gosia
    • cloud-ac LISTA - MARZEC 2004 część III 15.10.04, 22:46
      No to witamy całuśnie kolejną mamę z maleństwem
      1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
      2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
      3) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
      4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
      5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
      6) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
      7) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
      8) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
      9) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
      10) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
      11) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
      12) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
      13) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
      14) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
      15) matmika [Mika] + Mateusz (09.03) Warszawa
      16) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
      17) godiva + Ewa (11.03) Rybnik
      18) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
      19) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
      20) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
      21) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
      22) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
      23) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
      24) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
      25) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
      26) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
      27) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
      28) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia
      29) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
      30) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
      31) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03) Kobyłka k.Warszawy
      32) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika (27.08.2002) Warszawa
      33) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
      34) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
      35) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
      36) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
      37) aldonka28 [Aldona] + Karol (24.03) Opole
      38) jollyg [Jola] + Hania (26.03) Gdańsk
      39) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
      40) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa
    • cloud-ac takie tam dyrdymały 15.10.04, 23:08
      Wzięłam się na sposób i piszę w Wordzie, potem czary mary i powinno szybko pójść, a nie godzinami wlecze się po drutach do was winkI to w ilu podejściach smile
      Witam jeszcze raz marcowo-kwietniową (hihi) mamę (a jak ci na imię?) z Ewą. Nie przejmuj się, że Ewunia nie robi czy tamtego – nikt nie pasuje do książkowych norm. Moja Zazulka też jest wcześniak (6 tyg. przed terminem) i rozwija się w swoim tempie.
      Póki co:
      - gada tak: uuuuueeeeeee czy łeeeeee (nie wiem) do smoka albo tego co akurat trzyma w ręce,
      - przewraca się z plecków na brzuch i .. dziś jej się udało na odwrót (oczywiście nie widziałam jak)
      - trzymana pod pachami sprężynuje (nowy Gumiś – Zazulwink)
      poza tym nic nowego. Wali rękami gdzie natrafi, łapie za włosy albo uszy trzymającego i przyciąga głowę (jego) i próbuje zjeść co tam się znajdzie – nos, policzek, uwielbia swoją siostrę (chichra się na sam jej widok) i je właściwie bez grymasów. Zębów brak, chociaż... posłuchajcie:
      Mąż dziś mówi mi tak: jej się chyba wyrzyna ząb.
      Ja: taaaak? Gdzie?
      Mąż: trzonowy.
      bez komentarza. Zabrakło mi słów w gębie. Stary a ... szkoda gadać.
      No i jeszcze jedno – Zazulka idzie spać ok. 21 a kolejne karmienie jest ok. 6 rano (choć dziś było o 3.30 i 5).
      No a co do mojej wczorajszej małej chandry to w pracusi moja kadrowa, która zajmuje się nie tylko tym rzekła mi, że dochodzą ją słuchy, że ja się wymądrzam, że pozjadałam wszystkie rozumy i nie moją rolą jest ocenianie tego co ktoś umie w kwestii obsługi komputera. Ja się w tym kierunku kształciłam (to mnie najbardziej ubawiło) i mam innym pomagać (czytaj: za innych robić), bo informatyk od tego jest - a nie mówić że to czy tamto powinni robić sami. Niestety nie dowiedziałam, o co chodzi konkretnie. Owszem , tłumaczyłam jednej babce co ma zrobić na sali z kompem, ale krok po kroku (pisała sobie elegancko na kartce) i na pewno nie mądrzyłam się. Powiedziałam to, ale pani Ela (nie cierpię tego babsztyla!) swoje i nic się więcej nie dowiedziałam. Jednym słowem sto razy mam tłumaczyć a potem i tak robić za kogoś. Bo pisanie w Wordzie to cholernie skomplikowana sprawa, nie mówiąc o zapisywaniu i innych zaawansowanych wink sprawach. Protokołowanie do tego się sprowadza. A potem i tak – „zniknął mi protokół”. A ty kombinuj jak ona to zapisała („klikałam co chwilę na zapisz”wink. Mniejsza z tym.
      Dziękuję za życzenia dla mojego ślubnego. Dziś już się dobrze czuje, chodzi od wczoraj, a jutro z rana jedzie na roboty (?!?!). Mam nadzieję, że nic mu tam się nie stanie. Dzisiaj był u jednego lekarza (m.in. jest kręgarzem) i ten mu to wymasował, ponastawiał i pozwolił jutro jechać do tej roboty. Zobaczymy.
      Wy o trzymaniu linii, a ja przed chwilą zeżarłam (inaczej tego nie nazwiecie) tabliczkę (!?!!!) czekolady. Pyszna była, mniam smile)
      I bardzo cieszy mnie weekend, wreszcie!
      Miłej przespanej nocki dziewczynki!
    • gochagocha Do Oli (myfmyf) 16.10.04, 07:50
      Super ta zabawka. Powiem Ci szczerze, ze tez ja mialam na oku.
      Mam nadzieje, ze Tymus w koncu sie do niej dopcha !!!

      Pozdrowionka w ten sloneczny dzien. Andrzej dzis do pracy (wyjatkowo) a my -
      jak Agatka sie wyspi - jedziemy do mamy na zielona trawke hehe (juz za zimno
      niestety na zielona trawke ale przynajmniej zjemy dobry obiadek).
      Do przeczytania
      • kali_jj sobota.. 16.10.04, 10:17
        witam..
        dziewczyny wstaliśmy o 09,21!!!!!!!!!!!!!!!!(o 7,20 nakarmiłam porannym
        mleczkiem i potem położyłam Igo przyssanego do cycusia na brzuchu i tak nam sie
        usnęło od gdzieś 8ej do 9,20) no trochę odespałam te ostatnie nocki.. ale
        jeszcze raz taki numer poproszę!
        Adam w nocy wstawał ze cztery razy, ja raz karmiłam.Adamowi idzie rewleacyjnie
        z usypianiem Igo.. myśle sobie, że to dlatego, że Igo wyczuwa Tatę i nie ma się
        co awanturować bo i tak cycka od Taty nie dostanę..
        tak sobie to wymysliłam..
        teściowe podobno jednak nie przyjade.. zaczyna mi się robić ztego powowdu
        przykro.. i żal mi Igo.. (Adam mówił, ze wczoraj dzwonił do nich i ze jakby
        mieli przyjechac do na s to mieli wczoraj dzwonić..)a potem płączą ze tak
        rzadko widują IGo..z pretensją, zę nie było nas tak długo we Wrocławiu..a sami
        to jak często go odwiedzają...
        no ale.. nie pora na żale..
        ide przygotowac spóźnione śniadanie..
        Adam po rewelacyjne bułęczki poleciał świeże.. i na 14,40 do pracki dopiero
        leci..
        do szkoły nie poszedł..się nam zaspało..

        życzę Wszystkim miłej niedzielki
        Jola nie wysłałam.. dziś może w ramach spacerku na pocztę pójde..
        • gosiaa_p Re: sobota.. 16.10.04, 11:28
          Witam nową Mamusię z Ewcia smile)
          Aha upieklam wczoraj ciasto z gruszkami REWELACJA smile) Jeszcze cieple z
          lakomstwa żarłąm wink) W przyszlym tygodniu ciasto ze sliwkami smile)
          Osiagnieca Mattiego:
          - siedzi bardzo pewnie i sam sobie z kosz wybiera zabawki, które go interesuja
          - robi kosi-kosi łapki
          - pokazuje jęzor i pluje/prycha
          - smieje sie w głos i wyciąga łapska coby go wziąć na ręcę
          - gada po swojemu głównie oooooooo
          - jakiś nieraczkuje i nieprzewraca sie chyba to wina "cięzkiego dupska"
          - jak się go podnosi z lezenia to od razu do stania z pominięciem siadania
          - podskakuje tak śmisznie jak sie go trzyma pod pachami
          - jak zobaczy mame to wyciaga lapki a jak ktoś idzie z nim dalej to jest
          awanturka
          - też drapie, ciągni za uszy i włosy
          - lubi bębnić wszystkim i wszedzie
          - bardzo lubi robić kipisz zwłaszcza pojemnikiem na chleb i metelowa puszką
          aaaaa dzisiaj rano jak sie przytulalismy w wyrku to PIERWSZY RAZ przewrócił się
          z brzuszka na plecki - a był oparty o mój brzuch i z powrotem smile)
          - juz zaczyna kombinować z zabawkami tzn , jak cos jest do pokrecenia czy w
          srodku
          - zaczyna wkładać psu palce do oka, ucha i tarmosi go na maksa ale psisko
          spokojne i jeszce od niego niezwiewa smile)
          Jak wracam z pracy to mam w domu wampirka tak sie we mnie wpija, że hej smile) dla
          (.)(.) to ulga ale potem juz to tez tylko mama i mama
          Jolka cóż co powiedzieć ? hmmm 3mam kciuki za Ciebie i Hańcię smile)
          Wiecie co ? Podbudowałam sie ostatnio. Babki w innym dziele w pracy podczas
          rozmowy o dzieciach hihihih ( zaczyna się smile) spytałay o mój wiek , a ja jak
          zwylke zgadnijcie i wiecie co???? dały mi 25-28 lat smile)) Jak tak dalej pójdzie
          to okaże się nietyle nawet żem młodsza od Jolki a nawet żem matka
          nieletnia wink))) Alem dumna od nich wyszłam smile)) Ale mini za tyłek takiej ciut
          ciut nosić do pracy niebędę smile) Wiecie cio by się działo w męskim gronie wink))
          Piszę teraz rzadziej ale czytam Was na bieżąco smile)

          Duże buziaczki dla Was i Dziatek ( podoba mi się to okresleniesmile) i przyjemnego
          weekendu

          Gosia

          Ps Od niedzieli wieczora do wtorku jestem słomiana wdowa ( znowu podnoszenie
          kwalifikacji mężusia w stolicy)i chyba wieczorkiem zajrzę na czata smile)

        • ankubek Re: sobota.. 16.10.04, 11:43
          Witam
          Agnieszko dziękuję za materiały o tej nieszczęsnej D3, tylko kurcze wcale sie
          nie uspokoiłam.Na dodatek jak pójde w czwartek na szczepienie to nie będzie
          mojej pediatry, no a w inny dzień niestety nie mogę iść bo pracuję.

          Cloud - z trzonowego uśmiałam się do łez, pogratulować małżonkowi!

          Dziewczyny jak Wy to robicie, że wasze pociechy śpią w nocy?Nie będę bardzo
          narzekać, ale troszkę muszę.U nas jak zwykle 4 karmienia w nocy i postękiwanie
          przez sen.Kiedy to się skończy??????

          Zdolniachy z tych Naszych dzieciaczków, jak tak czytam to chyba sami geniusze
          nam rosnąsmilesmile i dobrze, wszystkim musimy doradzać żeby planowali marcowe
          dzieci, co?

          Martyna śpi od godziny to pewnie już niedługo "wolne" mi się skończy.Ziemniaki
          na placki obrane, gulasz po węgiersku w trakcie roboty, pranie przygotowane do
          włączenia tylko czekam aż odplamiacz zadziała, ale bałagan w mieszkaniu
          totalny.Może mężulo jak wróci z prcy to coś zadziała w tej sprawie....oby.

          A ja z dziewczynkami chciałam jeszcze wyskoczyć na naszą Promenadę, bo tam w
          pawilonach handlowych są świetne czapki dla dzieci z Broela i taniej niż w
          sklepach w centrum.Agacie już kupiłam a teraz Martynce chcę coś fajnego dobrać
          do tego nowego kombinezonu (ma jeden feler - wyłażą kudełki z futerka, którym
          obszyty jest kaptur, ale allegrowiczka, od której kupowałam twierdzi, że jej
          córka też taki miała i szybko to ustąpiło, zobaczymy, bo jak nie to bardzo zła
          będę).

          I bardzo przymierzam się do tego ciasta z gruszkami od Yasmin, oby mi czasu
          starczyło na to wszystko co sobie zaplanowałam.O pozostałych kilogramach nic
          nie wiem, bo się nie ważę smile, (niestety lustro nie kłamie, ale co tam..)

          Wiecie jaki cwaniak z Martyny, od opiekunki pięknie je z butelki i zasypia jej
          w dzień bez problemu, a mamusi to dzisiaj taki koncert urządziła przed spaniem,
          że musiało się skończyć przy cycusiu, bo chyba sąsiedzi pomyśleliby że dziecko
          katuje.Pa,pa Aneta
          • aagnieszka12 Re: sobota.. 16.10.04, 14:56
            Anetko, my tak godzinkę przed kąpielą dajemy Oliwci kleik ryżowy na wodzie,
            (czasem poprawka cycusiem, ale rzadko) potem kąpiel i cycuś i spańko. Spańko do
            jakiejś 4 i później o 6 lub 7. Może poprostu twój maluszek nie jest dość
            najedzony przez cały dzień, my mamy kaszkę owocową, obiadek, deserek i
            kleiczek, no i cycuś smile

            Jolu nie mam wykrojów na ubranka, patrzę na obecne i robię takie same, albo
            większe.
            • mamaweronki Re: sobota.. 16.10.04, 15:57
              ooooo, dziewczyny, ale mi smaka tym ciastem gruszkowym narobiłyście. Dajcie
              przepis, to może uda mi się zrobić. Ja dziś piekę na razie tylko pizzę, więc
              może i za jednym zamachem z tym ciastem się uwinę?
              • kali_jj Re: sobota.. 16.10.04, 16:46
                no i co????
                mieli przyjechać rodzice A.ale nawet nie zadzwonili.. zaczynam mieś to
                w ......poważaniu. nie chcą niech nie przyjeżdżają.. ale jak jeszce raz
                powiedzą, zę przez ponad miesięc wnuka nie widzieli to sory.. trzy tygodnie
                jesteśmy już w domu!!!!!!!!!!!
                ale..
                leeeeeeeeeeeeeeeje tu u mnie we Wrocławiu.u Was też?
                słuchajcei pierwszy raz mam wszsytko zrobione -od długiego czasu...cały tydzien
                pracowałam na to, żeby mieś spokój w weekend.obiadu na jutro nie robie bo
                zostało warzyw zapiekanych z dziś i kotlety zrobiłam.. tez mogą byc..miałam
                rosól robic.. ale nie będę nadgorliwa.. kto to będzie jadł????

                Mówiłam jush ze Igo wczoraj pierwszy raz zrobił brawo?jak ja tesh robiłam?
                mówiłam?
                a no i dzis obniżyliśmy do połowy łóżeczko, bo jak siedzi mały w nim ostatnio
                to:
                1.obgryza szczebelki i barierkę i zostają ślady po zębolach
                2.przysuwa się do barierki trzymając się szczebelków i troche jakby pupe do
                góry podnosi.. wolę więc nie ryzykować, że kiedyś obudzi się rano po cichu
                (niedoczekanie nasze...)i będzie się sam bawił i wpadnie na pomysł zobaczenia
                co jest za łóżeczkiem..dziekuję za możliwośc takich doznań.
                aaaaaaa
                i mimo pogody bleeeeeeeee humor już prawie ok.do humoru extra jeszcze daleko.
                ale dziś nie obudziłam się płacząc, że zaczynam nowy dzień.(może to z powodu
                tej naszej drzemki do 9,20 w trójkę po porannym karmieniu o 7,30..)
                pozdrawiam
                miłego popołudnia i wieczorku sobotniego i do przeczytania
                chciała Wam dziewoje wysłać na pocztę plik filmowy o tym jak sie robi bąbelki w
                czekoladzie..ale plik nie chce stać się załącznikiem w poczcie.. zbuntował się..
                nie dobry plik!!!!!!!!!!!
                • zuziowa_mama Re: sobota.. 16.10.04, 19:16
                  No i mamy sobotę wieczór...znowu w domu... smile
                  Zuzia już śpi smile, a ja chyba zaraz też do łóżka książkę pójdę czytać.
                  Wczoraj czułam się fatalnie, telepało mną takie zimno, że zębami zgrzytałam -
                  leżałam pod kołdrą, kocem akrylowym plus dwoma kocami wełnianymi - i dalej mi
                  było zimno!!!! Gorączki dostałam do 39 stopni, potem w nocy na przemian robiło
                  mi się gorąco i zimno. No i jak się dzisiaj obudziłam to już po gorączce. Tylko
                  osłabiona jestem. Nie wiem co to mogło być, bo przeziębiona nie jestem i nic
                  mnie nie boli.
                  Kali - wyczytałam na GG że Pascala oglądasz, ja też bardzo go lubię. No a
                  dzisiaj to tak mi smaku narobił tym kurczaczkiem i goframi że ślinotoku
                  dostałam....a w mojej lodówce ser...i ser ..nooo i ser wink.
                  Oki, życzę miłego wieczorku wszystkim
                  paaaa
                  Ania
                  • aania79 Re: sobota.. 16.10.04, 20:07
                    "ale dziś nie obudziłam się płacząc, że zaczynam nowy dzień"- Kali!!!!!!!!! Jak
                    ja czytam Twoje wypowiedzi to...kurcze sama nie wiem, czasami zdaje mi sie ze
                    ogarnia Cie jakaś depresja, a może ...hmm.No nie wiem.Kazda z nas ma gorsze dni
                    to pewne, ale Ty chyba od dłuzszego czasu przygnębiona nam chodzisz? Why???? Ja
                    jako niepoprawna optymistka nawołuje cię również do takiej postawy.I to
                    już!!!!!!Zycie jest zbyt krótkie by się zamartwiać.Powiedz, po co?Jkai to ma
                    cel? Zaden.Wiem ze moze mi się łatwo pisze, bo może nie mam takich problemów
                    jak ty (moze ty nie masz żadnych-nie wiem), ale chyba nie warto, co? Prawda
                    dziewczyny? J ady mi jest smutno przypominam sobie powód dla którego jestem tu
                    na Ziemi.Choćby taki , ze Zuzia mnie potrzebuje.Uśmiechniętej i pogodnej!
                    Ale post....
          • romiszcze Re: sobota.. 16.10.04, 15:46
            Cześć Dziewczyny
            Aneta, zdradź mi w którym miejscu na Promenadzie są takie fajne i tanie czapki,
            bo ja kiedyś patrzyłam, ale nic ciekawego nie znalazłam.
            Też myślałam o spacerku dzisiaj na Promenadzie, ale niestety się tak paskudnie
            rozpadało.
            Moja Olsuia właśnie sprawdza czy tata dokładnie odkurzył dywan i chociaż ma
            rozścielony na podlodze kocyk (nawet dwa, żeby jej było miękko) to schodzi na
            dywan i zawsze się musi doczołgać pod stół, gdzie tylko patrzeć aż się uderzy w
            głowkę moją śliczną.
            Poza tym moje drogie Mamy odpoczywam, bo dzisiaj sobota. Wam też życzę
            odpoczynku i grzecznych Dieciaczków
            pozdrowionka
            Magda i
            Olusia
            • marzenawl Re: sobota.. 16.10.04, 20:37
              no to kupiłam ten foteli maxi cosi priori, rewelacyjny, Zuźka siedzi w nim jak
              królowa.
              • kali_jj zdjęcia 16.10.04, 20:55
                dziewczyny, która zna sie na kompie.. od jakiegos czasu nie otwierają mi się
                zdjęcia, na zobaczcie..czy to może od firewalla?
                • kali_jj do aani79 16.10.04, 21:32
                  kochan
                  dzieki za kopa.. ale widzisz powoli wracam do formy.. może nie jet ona jeszcze
                  najlepsza..ale jak widzisz wstaje rano bardziej optymistycznie nastawiona do
                  rozpoczętego dnia..
                  co do problemów..cóż są..przynajmniej wg mnie.ale dobrze wiem, zę nie ja
                  pierwsza i nie ostatnia mam takie.. i sa osoby, którym życie kładło większe
                  kłody pod nogi..(zawsze jak wchodzę na to nasze poddasze-4 piętro-to sobie
                  mówię, że w tej kamienicy ludzie mieszkają od 1850 roku i niejedna mamuska
                  tachała swojego szkraba na górę..)że i tak nie jest tak źle..
                  i przede wszystkim stworzyłam-moje ciało wykarmia najwsapnialsza istote jaką
                  kiedykolwiek poznałam.. mojego Igo,za którego dziękuje przeznaczeniu..
                  mam męża, wspaniałego synka,pracę (do końca miesiąca..)i w porządku prezesa..
                  będę mogła wrócic do pracy kiedy podejme taką decyzję..,adam ma pracę, mam
                  mieszkanie, kochających rodziców, siostrę, kochających teściów-którzy nas nie
                  odwiedzili jednak,wspaniałą przyjaźń w dwóch osobach-jadna tu we Wrocłaiu a
                  druga w mojej rodzinnej Łodzi..więc milion powodów by od rana sie usmiechac..
                  a czasem.. dołuje..czasewm bez powodu czasem..z powodów i problemów różnych
                  małych i dużych..

                  kończę bo się rozpisałam..aniu dziękuję
                  i wszystkim Wam że jesteście.. że udało mi się Was znaleźć na forum..

                  przypomniała mi się jeszce jedna umiejętność Igo..kiedy go rozbieram to sam
                  podnosi rączki do góry kiedy ściągamy jaką bluzkę,body, bluzę przez główke..
                  i wyciąga rączki jak chce się przytulić.

                  dobrej nocy
                  spokojnej
                  i miłej niedeszczowej niedzieli
                  • ankubek Re: do kalii_jj 16.10.04, 21:49
                    I o taką właśnie listę mi chodziło Karolinko.Dzielna jesteś bo musisz taka być
                    i cieszę się, że to dzisiaj napisałaś!!!!ankubek
                    • aania79 Re: do kalii_jj 16.10.04, 21:57
                      Mnie się też jakos lżej na duszy zrobiło.Życie jest piękne!
                • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 16.10.04, 21:41
                  sobotni wieczór - ale szybko ten czas leci

                  Właśnie napisałam maila do kuzynki z Australii, z którą nie kontaktowałyśmy sie
                  od .....ok.20 lat.Wiecie co spowodowało ponowny kontakt z rodziną(dodam, że
                  bardzo bliską)?Niestety nic sympatycznego, bo spowodowane to było śmiercią
                  mojej mamy.Pomimo wszystko sprawili mi ogromną radość, bo telefon zza oceanu
                  dzwonił przez całą noc, pomyślałam sobie, że mam kolejny przykład na to jak
                  wspaniałą kobietą była moja mama skoro po tylu latach milczenia(nie wszyscy
                  przez 20 lat milczeli ale kilka to napewno)poruszyło się serce moich ciotek,
                  wujków i kuzynów.Mam nadzieję, że nie macie mi za złe tej dygresji, ale tak
                  mnie jakoś wzięło.......

                  Agnieszka z tym jedzeniem u Martyni to chyba nie tędy droga.Ona wieczorem
                  wypija ok 120ml bebiko i porawia cycuchem, a stęka właściwie nawet po godzinie
                  od zaśnięcia.W ciągu dnia pierś bez ograniczeń, obiadek, deserek z kaszką bo
                  samego nie lubi, no i oczywiście jak mnie nie ma to bebiko.Sama nie wiem, ale
                  jak już kiedyś pisałam, Agata też kiepsko spała więc może taka uroda tych moich
                  dziewczynek.Za to teraz Aga śpi pięknie, zasypia ok 20.00 - 20.30 i do rana
                  pięknie śpi.Jeśli tylko Martynia też się tak nauczy to wybaczę smilejej te
                  aktualne nieśpiochy.

                  Magda(romiszcze)te czapki są u sprzedawcy w narożnym stoisku, ma tam ubrania
                  dla starszych dzieci to może nie zwróciłaś uwagi.A czapki wiszą na takiej dużej
                  kratce przy przejściu i w środku, u niego również.Kupiłam dzisiaj fajną Martyni
                  i ta Agaty też jest super.Ma tam głównie z Broela i Pupila.Ja lubię obydwie
                  firmy, już sporo tych czapek "przerobiłam".

                  Dziewczyny ciasto dobre, tylko pytanie do Yasmin - wyrabiasz je mikserem? Te
                  orzechy i migdały zypełnie mi się rozdrobniły w cieście.A dajesz coś na wierzch?
                  Mnie się już dzisiaj nie chciało, ale chyba jakaś polewa czekoladowa byłaby ok.?

                  Spokojnej nocki(sobie też)Aneta.
                  • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 16.10.04, 22:02
                    A w Gdańsku lejesad, ale cieplutki murzynek już pachnie i niech no on tylko
                    trochę przestygnie...
                    Sobota zleciała nam (a dokładnie mi-panowie moi spacerowali) na pracach
                    porządkowo-kuchennych, tak że nawet nie miałam wcześniej czasu siąść choć na
                    momoent przy komputerku. Ale teraz Matik juz kima, mężulo też sie szykuje w
                    objęcia Morfeusza, a ja hulamsmile No i jeszcze ten murzyneksmile (chciałabym
                    spróbować te ciasto Yasmin, ale coś mi mój robocik odmówił posłuszeństwasad)
                    A, Matikowi wyszła dziś druga dolna jedyneczkasmile, uważam, że casłkiem
                    bezboleśnie, bo marudził tylko wczoraj popołudniu.
                    Jak tak Was czytam, to mi się przypomniało jeszcze, że Matik też udzerza zabawką
                    o zabawkę, potrafi przekładać zabawki z rączki do rączki, też wyciąga do mnie
                    swe rączęta i jak się do mnie przytula, to tak fajnie mnie smera po karkusmile
                    I jeszcze dzis próbował siadać w wanience (na sucho) i rawie mu się to udałosmile
                    Tyle z zapłakanego deszczem Gdańska, dobrej nocki Wam życzę
                    Gosia
                    P.S. Agnieszko, ja też poproszę te materiały o wit. D na
                    balbina@moritius.neostrada.pl
                  • nicole369 Re: MARZEC 2004 część III 16.10.04, 22:44
                    Czesc dziewczynki!
                    Witam nowe mamusie i dzieciaczki. Bardzo dlugo czytalam wasze posty, bo prawie
                    nie otwieralam kompa od wtorku. Dzisiaj jestem po pierwszej nocce spedzonej w
                    pracy , jutro znowu dzien. Malutka jest coraz lepsza, jak mama jest w pracy,
                    zeszla niedziela super- tylko raz byli u mnie na cycu. Wczorajsza nocka tez
                    niezla, Nika zasnela tatusiowi o 21.30 i spala z krótkimi przerwami do 5.30,
                    lyknela troche mleka z butli i spala do 7.30,az ja wrócilam do domu. Naprawde
                    niezle. Tatus tylko narzekal, ze nie wyspany, bo musial czuwac, bo mala cala
                    noc z nim w lózku - wiadomo, jak spi sie z mala wiercipieta. W kazdym razie
                    zastalam ich rano w pozycji "do góry nogami".

                    Naczytalam sie o osiagnieciach waszych maluchów, a oto mojej Nicole:
                    -siedzi ale nie siada choc bardzo chce
                    -nie raczkuje, ale swietnie pelza i turla sie, wiec zawsze dotrze tam gdzie chce
                    -piszczy, spiewa, ale malo gaworzy
                    -klaszcze pietami
                    -gryzie do krwi swoimi 2 zebolami
                    -pomaga przu ubieraniu
                    -na haslo"gdzie jest piesek" patrzy na podloge
                    -nahaslo "gdzie jest tata" patrzy na psa-hahaha
                    -rechocze jak ja gilam i jak uda mi sie glosno beknac- troche brzydko, nie?

                    To by bylo na tyle. Musze isc spac bo rano do roboty. Zazdroszce wam wolnego
                    weekendu. Pa. Marzena.
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 16.10.04, 22:13
      Dobrej i spokojnej nocki dla Wszystkich
      trzymajcie się cieplutko w każdej złej chwili, dla naujkochańszych istotek
      pozdrowionka
      Magda i Ola
      • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część III 16.10.04, 22:27
        Witam w ten spokojny wieczor smile)
        Dzien zlecial nam dzisiaj nie wiadomo kiedy, znowu sie wzielam za pieczenie
        ciasta - jakis wynalazek, chyba nie do konca cos mi wyszlo, nie wiem, na efekty
        musze czekac do jutra, az krem sterzeje.
        Anetko, ja ciasto gruszkowe robie robotem i to dobrze, ze orzeszki sie tak
        rozkruszaja - tak ma bycsmile)

        Kupilismy kojec, maluszek dzis go testowal. Musze Wam powiedziec, ze jest ok,
        nie buntuje sie, siedzi w nim ladnie i sie bawi, wstaje w nim sobie, pelza na
        brzuszku. Miejsca ma full, wiec sie na razie nie buntuje, ze widzi rodzicow zza
        kratek smile) Tylko strasznie sie zmusza do placzu, kiedy probuje gryzc kant kojca
        a maz mu groznie mowi "nie wolno!"

        Ja staram sie byc pozytywnych mysli, jak jest mi bardzo zle i tesknie za moim
        malym braciszkiem i lezki naplywaja do oczu ( jak teraz, chlip chlip) to biore
        Albercika na raczki i tule go tak mocno do siebie. Bo tak naprawde moj synek
        jest naszym DAREM, naszym malutkim CUDEM!! I Kazda jego smieszna minka i
        usmiech wynagradzaja mi smutki i ten ogromny zal. A coz, zle humorki sa chyba
        wliczone w nasz tryb zycia sad(( Glowa do gory, bedzie lepiej!!!
        • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 17.10.04, 01:25
          Pewnie juz spicie, ja też zaraz zmykam.

          Moja mała skończyła dziś, własciwie to wczoraj 7 m-cy i zaczęła pełzać,
          wczołgała się pod łóżko smile

          Jutro odpust u nas, może kupie sobie jakiś pierścionek smile)))

          Kupiliśmy Ingusi Maxi-Cosi Priori.

          Śpijcie słodko!
          • kali_jj niedzielka 17.10.04, 09:40
            witam..
            początek dnia juz za nami.. hmhm..milutko było z A.jesli wiecie hmm o czym
            pisze..w końcu bo częstotliwość takiej milutkości spadła nam do zera..
            niedługo Adam do pracy wychodzi.. a myu korzystając z ładnej pogody na spacer
            idziemy.
            Jola na pocztę skoczę to i koperte bąblową zakupię..i dzis wyslę..
            obiad zrobiony,oprócz mizerii.teraz jeszcze wstawię mięsko dla Igo do zupki wg
            przepisu Gosi.
            nocka całkiem, całkiem jedno karmienie chyba było koło drugiej..i wstał Igus o
            7,03.więc w suimie to rewelacja..choć jak wspomnę pierwsze prawie całe sześć
            miesięcy kiedy spał od dwudziestej do ósmej.. dopiero gdzies od miesiąca z
            hakiem skończyły się takie miłe przespane nocki..
            wczoraj dzwoniłam do cioci w Piasecznie..tzn.drugiej żony brata mojej babci ze
            strony taty..Wujek ma z 67 lat ,jego żona ze 34 a Wiktoria ma 3 lata w
            listopadzie skończy..wujek ma jeszce dwójke dzieci oboje dobrze po
            dwudziestce..ale nie o tym chciałam..
            załatwiłam, że pożyczą na krzesełko do kamarmienia..(wcześiej kupilismy od nich
            wóżek,nosidełko,łożeczko, podgrzewaćz,pośiel i masę innych rzeczy..)żebyśmy nie
            kupowali,bo w sumie może okazac się że Igo wcale nie lubi tego mebelka. poza
            tym na kilka miesięcy i potem się im odda..
            nie wiem co to za krzesełko..podobno kosztowało około 170PLN więc ani o firmie
            ani o jakości nic mi to nie mówi..
            dobra kończę.. ide bawarki sie napic i kawałek wianka z buduniem zjeść..a co
            tam. niedziela jest, nie???
            miłego dnia..
            • cloud-ac Re: niedzielka 17.10.04, 10:57
              powiem wam, że jestem niewyspana. I wcale nie przez Zazulkę. O 5-tej przyszła do nas Sara, wgramoliła się i zasnęła, a ja śpię po stronie gdzie w wersalce są góry i doliny (taka wersalka, a nie ze starości – ma takie ozdobniki, ładnie wyglądają tylko fatalnie się na tym śpi). Do rana nie mogłam się ruszyć (szerokość 160 chyba) i wstałam jak połamana. Bo mój mężulo jeszcze całkiem nie wykurowany, choć wczoraj był w Polsce w robocie (no, dziś w nocy też jedzie na 2 dni) i śpi po tej bardziej „prostej” stronie.
              mamaweronki – tu masz link do ciasta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=16284952&wv.x=1&a=16315857
              ankubek – pocieszę cię, że moja Sara też długo mi budziła się 2-3 w nocy jeszcze chyba do 1,5 roku, dopiero teraz od może pół roku przesypia całą noc, tak, że ja jestem mile zaskoczona przez Zazulkę (nie znałam tego uczucia - przesypianie nocki), no i nie zgadzam się z agą12, że nie jest najedzona – po prostu taki jej urok
              kali – a fotki na shutterfly? może obsługa ActiveX wyłączona? nie wiem zbytnio co to może być
              zuziowa_mama – dobrze, że ci tak szybko przeszło, może dzięki lekom, bo wyglądało jak grypa

              A Zazulka wczoraj miała spoconą główkę z tyłu i z przodu przy karmieniu i pewnie mało D3 dalej. Ale zobaczę czy dziś też tak będzie, bo zauważyłam, że tylko tak ma wieczorem jak ją karmię, w dzień nie. Dziwne to trochę, ale fakt.
              Dziś idziemy odwiedzić babcię. Bo już zapomni jak wyglądają wnuczki. Niestety, babcia chorowita i tu nie dojdzie (jak by chciała to...).
              Miłego dnia!
            • iwo_72 Re: niedzielka 17.10.04, 11:14
              No to męża wywaliłam z Małgosią na spacer i zamiast odpoczywać to siedzę przy
              kompie i czytam i czytam.... to sie chyba uzależnienie nazywa!!!!!!!

              U nas w W-wie piękna pogoda, a miało lać!!!!

              Małgosia dzisiaj znowu 4 razy w nocy się budziła ale spała od 7:30 do 6:45 więc
              OK. Niestety nad ranem to potrafi spać prawie tylko z Cycusiem w buziaku a jak
              smoczkiem chcę ją oszukać to się buntuje! Dzisiaj tak spałyśmy od 5tej rano....
              Cały czas nie wiem dlaczego tak się budzi bo o 18tej dostaje ostatnio kaszkę
              (120 ml) potem doprawia piersią około 19:30 więc chyba nie głodna......

              No nic postanowiłam nie marudzić tylko przetrwać. Wazniejsze ze zdrowa i
              wesoła!!!!

              Cieszmy się że mamy taki kochane brzdące, że aż chce się je zjeść. Potem
              będziemy żałować że tego nie zrobiłyśmy wink)))) Tak zawsze mówi mój tata i
              teraz jak mam nastoletnią Anię to go zaczynam rozumieć!!!!!!!!!!!
              • balbina16 Re: niedzielka 17.10.04, 11:31
                Mimo okropecznej pogody, witam słonecznie w tę niedzielkę!
                U nas nocka spokojna, Mati obudził się ok. 4, pocycusiał i dalej w kimę. Spał
                chyba do 6,ale nie wiem dokładnie, bo nas zawołał dopiero o 7:20, kochany bąbeleksmile
                Dziś wybieramy się z wizytą do znjomych, z którymi namówiliśmy się na spotkanie
                w pażdzierniku, tyle tylko, że ubiegłego roku, hehehesmile Lepiej późno, niz wcalesmile
                Dziewczęta, czy widziałyście lub słyszałyście coś o fotelikach firmy ROMER
                (konkretnie model Lord)? Słyszałam, że są dobre, tylko nie mogę nigdzie znaleźć.
                Pewnie zdecydujemy się na Maxi Cosi lub Bebe Conforta, jak tego Romera nie
                znajdziemy.
                Pozdrawiam i życzę udanej niedzielki,
                Gosia
                • asiadeb Re: niedzielka 17.10.04, 15:06
                  Więc i ja się pochwalę osiągnięciami Olci:
                  - siedzi ale czasami trochę się jeszcze kiwa, podciagana za rączki pieknie "ciągnie" główkę, przewraca sie z plecków na brzuszek i odwrotnie, na widok rodziców i brata macha rączkami i nóżkami, uderza zabawką o zabawkę, potrząsa grzechotką i potrafi wybrac wśród zabawek tę która ją interesuje.
                  - nie pełza, nie raczkuje, nie wstaje
                  - jest przekochana i przesłodka

                  A o tym optymiźmie to macie rację. Życie jest zbyt krótkie... ale każdego czasami dopadają doły. Ja jak mam niehumor ( Kali super nazwa) to idę wieczorem pod prysznic wyryczę się, wyryczę a później patrzę na moje kochane dzieciaczki i już mi lżej.

                  Udało mi się przekonać w końcu moją Olcię do butli. Wypija z butli soczek i wieczorem trochę mleka NAN (60 ml) - bo wydawało mi sie że jest niedojedzona. Dzięki Anetko za radę, udało mi się utrzymać i karmienie cycem i wprowadziłam butlę. Ale ciężko było.

                  Olcia właśnie śpi na brzuchu z ręka podłożoną pod główkę i twarz ma na rączce. Wygląda jakby była mocno styrana i padła.
                  Pozdrawiam i życzę miłej niedzielki ( nie takiej jak u mnie, bo rano pokłóciliśmy się troche z mężem i szanowny pan i władca jest obrażony na swoją służącą ) Asia
                  • ankubek Re: niedzielka 17.10.04, 15:20
                    To i ja witam

                    U nas dzisiaj względnie spokojnie, choć mogło być tak jak u ciebie Asiu, bo na
                    moją spacerowa propozycję mąż odpowiedział "wielkim optymizmem".Zwykle jest to
                    powód do złości z mojej strony, ale właśnie pomyślałam sobie, że szkoda tej
                    niedzieli na smutki i dąsy, no i darowałam łaskawie.

                    Może posiedzimy w domu, a może pójdę sama na cmentarz, jeszcze nie wiem....
                    Pogoda ładna, choć troszkę chłodno.

                    Asia jak ten wózek?Jesteś zadowolona z zakupu?Gratuluję wytrwałości w karmieniu!



                    Chciałam dzisiaj troche więcej podtuczyć Martynkę, żeby mieć test czy nie jest
                    głodna, ale okazałam się naiwna.Moje dziecko je tyle ile chce a nie tyle ile
                    mama zaplanowała.

                    Spokojnej, radosnej, może przytulanej niedzieli.....Aneta
                    • kali_jj Re: niedzielka 17.10.04, 15:46
                      ach dziewczyny..
                      nie wiem co chciałam..zjadłam obiad.. byłby dobry gdyby ktos jeszcze jadł ze
                      mną przy jednym stole..
                      na spacerku byhlismy.. dwie godziny a Igo przespał półtorej.. niesamowite..
                      Igo teraz siedzi i sam nie wi czego chce.. (.) nie, zabawa nie,zleżenie
                      nie ,noszenie też..cholerka..
                      dziś dałam mu pierwszy raz zupkę wg przepisu Gosi..z piersią kurczaczkową..
                      trochę za gęste mi się zrobiło,i Malutki stawiał opór..ale go przełamałam bo
                      przeciez bruzuszek pusty..
                      teściów jak nie było tak nie ma..zaczyna mnie to strasznie drażnić..
                      dobra kończę.
                      muszę do Łodzi zadzwonić do rodziców jak im idzie pakowanie bibelotów.. po
                      10latach zdecydowali sie na malowanie. w czwartek tato rozwalił na kawałki
                      stary komplet wypoczuynkowy-jak sie nie rozleci to sie go nigy nie wyrzuci..no
                      i proszę..
                      została tylko góra z kanapy.taki a la materac..siedzą na nim i oglądają tv..a
                      tata wieczorami z zamkniętymi oczyma i przytulonym psem "oglądają" tv..
                      no i obiecałam przyjaciółce że maila do niej skrobne..
                      a jeszcze Igo trzeba uśpić
                      i siedze sobie i karmi sączę bo juz wielgachna ochote miałam..
                      • kali_jj zeżarł mi bakusia.. 17.10.04, 17:12
                        nakarmiłam Małego i stwierdziłam,że też sobie coś zjem..usiadłam z Igo i
                        bakusiem na kanapie..
                        Igo otwierał buzie i ciągnął mnie za rękaw, żeby mu dać..no to dałam odrobinkę
                        na łyżecze..małe zdziwienie..i pyszczek znów otwarty!
                        no i pożarł mi pół bakusia...
                        buuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!
                        smacznego kochanie!!!
                        • iwo_72 Re: zeżarł mi bakusia.. 17.10.04, 19:43
                          No to jeszce na dobry wieczor tu sobie wpadłam. M. już śpi a reszta rodzinki
                          film ogląda. Ja chyba tez do nich dołącze.
                          Dzisiaj zastrajkowałąm i na obiad było KFC nawet z dowozem do domu....

                          Pogoda mimo że straszyli była ładna więc Małgoś 2 razy na spacerku spałą.

                          Jutro przylatyje moja przyjaciółka z Włoch, ta z malutką marcową Olą -
                          Pamiętacie??? Jej tata nadal baaaaaaaaaaardzo chory i ostatnio znowu
                          pogorszenie więc przylatuje do niego. Mam nadzieję że troche czasu będziemy też
                          miały dla siebie.

                          Pozdrawaiam i dobraej nocy!
                          • kali_jj Re: zeżarł mi bakusia.. 17.10.04, 20:26
                            ja nie znam histori Tatusia Małej Oli..
                            przkre że jej tatuś choruje,choroba zawsze jest.. przykrą sprawą..

                            wacam do bakusia..chyba dał Igo jakąs magiczną moc! NIE CHCE SPAĆ!
                            gada do pieluchy tetrowej i puszcza cienie na ścianie..jak widac świetnie się
                            bawi..
                            gotuję rosołek na jutro u nas jutro "prawie" niedziela..Adam ma wolne..
                            pozdrawiam miłego wieczorku..
                            • ingga Martusiowe wieści 17.10.04, 22:27
                              Jakoś nie mogłam się ostatnio zebrać do pisania, tylko czytałam, więc dziś
                              nadrabiam zaległości.

                              W piątek byłyśmy u lekarki na "przeglądzie". Za miesiąc Martusia przytyła 390
                              gr, a norma powyżej 6 miesiąca jest 500 gr/miesiąc.
                              Nie wyrobiłyśmy 100% normy, ale lekarka mówi, że jest OK, a je też się nie
                              martwię, bo czytałam w postach, że niektóre Wasze dzieciaczki są od Martusi
                              lżejsze, a miały większą wagę urodzeniową.
                              Dostałyśmy skierowanie na badanie moczu, tak żeby sprawdzić, czy wszystko OK.
                              Kiedy panią spytałam o badanie poziomu wapnia i fosforu(?), to o czym kaka73
                              pisała, to pani postukała się po głowie z politowaniem popatrzyła na mnie i
                              powiedziała, że to są bardzo rzadkie schorzenia, że 2 kropelki witaminy D3
                              nikomu nie zaszkodzą i żebym takich rzeczy nie czytała.
                              Mamy nie wprowadzać żadnych chrupek, kaszek itp itd.
                              Tylko zupki i soczki nadal kontynuować + nieśmiertelny cycuś.

                              Z rzeczy śmiesznych.
                              Pisałam Wam już kiedyś, że Martusia wogóle nie chciała soczków, ani Bobofrut,
                              ani Bobovita, ani Gerber nie wchodziły. Obojętnie, czy przez smoczek czy z
                              niekapka, krzywiła się strasznie.
                              Wczoraj piłam przy niej soczek "Pysio" prosto z butelki. Mała patrzy z
                              ciekawością i też chce. Ja jestem przewrażliwiona i dziecku nic zabronionego
                              nie daję (sławych skórek od chleba itp...), uważam jak jasna cholera.
                              No, cóż; czytam skład: jabłko, banan, gruszka. Wszystko, co jeść może -
                              strarte lub w soczkach. W składzie nie ma cukru, zresztą soczki Bobofruta
                              cukier zawierają, więc nawet jakby był, to nie dramat.
                              Zaryzykowałam, a ponieważ moje dziecię zebów nadal nie ma, dałam prosto z
                              butelki.
                              I wiecie co? Od wczoraj ciągnie Pysie i Kubusie jak stara z flachy.
                              Dziś podczas kapieli dozowali sobie z Tatą po Kubusiu, tym razem soczek z
                              marchewką.
                              Uśmiałam się do łez, jak ciągnęli z gwinta.
                              wink))

                              Co do osiągnięć, to najbardziej jestem dumna, że moja od dawna już raczkuje,
                              wstaje, jak tylko jest się czego chwytać. Siedzieć nie lubi, ale od trzech dni
                              umie sama usiąść i nawet odkąd umie sama siadać to chwilę posiedzi z zabawką, a
                              potem pochyla się do przodu, opiera na łapkach, wyciąga nogi spod siebie i
                              raczkuje w siną dal; a najczęściej do pokoju dziadków w w odwiedziny.

                              Tyle na dziś.

                              Pozdrawiam.
                              • ingga Zapomniałam 17.10.04, 22:38
                                Ostatnio wszyscy o fotelikach, więc i ja wtrącę swoje "5 groszy".
                                Zamierzałam kupić wychwalanego Iseosa, ale po oglądnięciu go w sklepie wybrałam
                                Maxi Cosi Priori. Priori XP 2 stówy od zwykłego Priori droższy, a niewiele
                                więcej w nim dodano, tylko sposób mocowania pasami w samochodzie się zmienił.

                                Priori bardziej stabilny i trwalszy mi się wydawał niż Iseos, a te rozsuwane
                                boczki w Iseosie wcale nie są jakieś rewelacyjne a dodatkowo kąt oparcia
                                nachylany prze pokrętło to jakaś porażka.
                                Dziś była jazda próbna, wydawało mi się, że mało się do spania fotelik nachyla,
                                ale Martusia usnęła po 10 minutach jazdy i wydawała się zadowolona, że jedzie
                                przodem, światła samochodów ją nie raziły, a i z boku przez szybę dało się coś
                                podglądnąć, zanim zasnęła.
                                W sumie fotelik jest OK, a Martusia tak "dorośle" w nim wygląda.

                                Kupilismy tez huśtawkę, ale nie taką rozkładną "na nogach" (krócej służy,
                                łatwiej z niej spaść, więcej miejsca zajmuje) tylko taką bardziej dla starszego
                                dziecka, drewnianą, wieszaną na framudze. Przy okazji wpsominam dawne czasy,
                                miałam bardzo podobną.
                                wink))
                                Martusia nie przejawia większego zainteresowania huśtawką, wytrzymuje chwilkę i
                                już jej się nudzi.
                                To bardzo żywiołowa kobietka, trudno jej usiedzieć w jednym miejscu.

                                To tyle miało być, skleroza nie pozwoliła na napisanie w poście, który
                                napisałam 5 minut temu.
                                wink)))))
                            • iwo_72 Re: zeżarł mi bakusia.. 18.10.04, 07:24
                              Kalli,

                              Chory jest tata mojej przyjaciółki a nie tata Oli, ale i tak się martwimy.

                              Dzisiaj mam kiepski nastroj wiec nie zanudzam ..

                              papa
                              • gochagocha Jest drugi ząbek !!! 18.10.04, 08:25
                                No własnie - jest !!!

                                Tatus go wczoraj "wymacal".
                                W zeszla sobote pojawil sie pierwszy a wczoraj drugi. Tak wiec dwie dolne
                                jedyneczki sie zameldowaly.
                                Oczywiscie mamusia tak sie "ucieszyla" (po jakiego grzyba jej teraz zeby ????),
                                ze od razu pojechalismy z Mateo do carrefoura i zakupilismy silikonowa
                                szczoteczke (taka nakladana na palec wskazujacy)i wieczorem przed kapiela bylo
                                pierwsze mycie zabkow. Nie powiem - nawet sie Agatce podobalo !!!

                                To tyle u nas z nowosci.

                                Aaniu79 - Aniu, kombinezon jeszcze do mnie nie dotarl !!! Troche mnie to dziwi
                                bo ja wysylam oplacony towar szybciutko, no a tutaj no coz - czekam juz
                                tydzien. Mam nadzieje, ze dotrze przed zima.

                                Dzis pogoda paskudna. Chyba sobie darujemy spacer.

                                Co do fotelikow to mamy po Mateo taka "kolyske" i chyba przy nim zostaniemy.
                                Jesli chodzi o maxi cosi to uwazajcie na tapicerki. Wybralismy dla Agatki
                                cabrio z super lux tapicerka (taka mechata, nazywala sie celeste i byla hitem
                                reklamowym) i ta lux tapicerka nie dosc, ze sie jakby wytarla to jeszcze na
                                brzegach wyblakla od slonca !!! I jak to teraz sprzedac ?
                                A w niemieckich testach ADAC - w przedziale wiekowym dla naszych maluszkow -
                                faktycznie kroluje fotelik Romer !!! Wczoraj sprawdzalam.

                                Pozdrawiam Mamusie i Maluszki
                                • jollyg Re: Jest drugi ząbek !!! 18.10.04, 10:06
                                  Gratulujemy zabka! smile U Hani nadal pustki w uzebieniu... oby nie miala takich
                                  brakow jak mamusia hahahaha (nie posiadam wielu zawiazkow stalych zebow, ale o
                                  tym juz pisalam). Umowilam sie do giny... Slucham M. Bolton'a - takie smety,
                                  ale od wczoraj mam dziwny humor. W sobote ide do Teatru Muzycznego
                                  na "Drakujle" smile Kolega gra... ide tylnym wejsciem, wiec nie place hehehe,
                                  czemu ukulturalnianie sie kosztuje minimum 48 zl? Przeciez to ponad paczka
                                  pampersow uncertain czyli pol miesiaca zabezpieczone...
                                  Hania juz po swojej pierwszej drzemce - spala od 8:50 do 9:40 i teraz lezy na
                                  macie smile Zaraz tylko ja ubieram i niech sie bawi. Z samiusienkiego rana
                                  probowala sie przemiescic do przodu - tak mocno wymachiwala nogami, ze na
                                  brzuszku jechala kawaleczek, ale to nie bylo to i dalej wrocila do czolgania
                                  sie i turlania.
                                  No i napisalam kilka linijek o K, ze ma przyjechac, ale mialam nie pisac, wiec
                                  wywalilam hahaha.
                                  Ide wymienic baterie w pozytywce maty, bo sie wyczerpaly, a Hania puka i chce
                                  sluchac.

                                  Leceee, milego dnia!

                                  Jolka
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 17.10.04, 14:31
      Cześć Dziewczyny
      Na początek serdeczne życzonka dla Igusi i Kasi na następny miesiąc.
      Niedziela mija bardzo spokojnie i domowo, z wyjąztkiem małego wyskoku do TESCO
      po niezbędne rzeczy na najbliższy tydzień, bo te popołudnia jakieś takie
      krótkie, że nie zawsze jest kiedy.
      Przy okazji zakupów kupiłam nowy numer "Dziecko", chociaż generalnie kupiuję
      takie gazety bardzo rzadko, to jednaj skusiła mnie płytka "Kołysanki-Utulanki"
      w wykonaniu Grzegorza Turnaua i Magdy Umer, które Wam bardzo serdecznie
      polecam, bo są po prostu prześliczne.
      pozdrowionka
      Magda i
      Olusia
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część III 17.10.04, 14:44
      Cześć!
      Ufff...w końcu Was przeczytałam...
      Od jakiegoś czasu jestem jakaś taka zmęczona i wieczorem po prostu padam...w
      poniedziałek mam mieć badania okresowe w pracy i wyniki krwi i moczu- zobaczymy
      w jakim jestem stanie po 7 miesięcznym karmieniu.
      Też sie zbieram do kupna fotelika nr 2 dla Kuby, ale jeszce nie zdecydowałam
      jakiej firmy, choć widzę, że przeważają Maxi Cosi na naszym forum. No nic,
      poczekam do końca miesiąca na wypłatę a do tego czasu pewnie się zdecyduję.

      Jola- co do K. i jego zapędów do zabierania Hani - na razie śpij spokojnie, a
      jak skończysz karmić to jeszcze jakiś czas też, bo z tego co słyszałam i
      czytałam w polskich sądach dominują kobiety sędziny i stają najczęściej po
      stronie matki, poza tym takich 2-3 letnich maluszków (nie mówiąc o młodszych)
      raczej nie pozwala się zabierać ojcu np. na weekend, dlatego że w tym okresie
      życia matka jest jeszcze niezbędna (dla rozwoju psychicznego i poczucia
      bezpieczeństwa)a poza tym raczej mało który weekendowy tata poradzi sobie z 2
      dniową 24 godzinną opieką. Jeśli już to może on odwiedzać dziecko u Ciebie.

      Co do osiągnięć Kuby:
      - zębów szt. 1- dolna lewa jedynka, prawa chyba w drodze, bo marudny od wczoraj
      strasznie,
      - posadzony siedzi, choć zdarza mu się zrobić bach!,
      - nie raczkuje (tylko troche do tyłu) i obraca się wokół własnej osi,
      - dużo gada: dada, tata, ge, eje, dze itp. i robi prrrr...plując sobie buzię,
      - jak się nim nie interesujemy to nas woła: hm, hm, hm,
      - uwielbia trzaskać zabawkami- najlepiej o podłogę, bo najlepsze efekty
      dźwiękowe,
      - zaczyna bawić go zrzucanie zabawek, coby mama podnosiła po kilka razy,
      - uwielbia czytać gazety,
      - pychaśne są tasiemki z ochraniacza i drewniane brzegi i szczebelki łóżeczka
      (przysięgam- nie głodzę dziecka!),
      - nie mamy w domu TV, więc lubi oglądać pracującą pralkę smile,
      - z upodobaniem szczypie straszliwie mamę w dekolt podczas karmienia.

      Nocki u nas przyzwoite- budzi się 1-2 razy na karmienie.

      Zmniejszyłam od wczoraj ilość cycusiowań- do 4 na dobę, bo robię się
      niebezpiecznie chuda i zaniedługo nic ze mnie nie zostanie (ważę 4 kg mniej niż
      przed ciążą!!!).

      OOO, panowie wrócili ze spacerku! Uciekam!

      Pozdrawiam! Basia
      • monjar6 Re: MARZEC 2004 część III 18.10.04, 09:55
        Witam dziś kiepski dzionek się zapowiada ,przeczytałam o Michalince tej o
        której pisała mamaweronki trzy dni temu sad(Jak możecie to pomóżcie jej:
        www.lachman.pl/michalina/,do póżniej!!
        • monjar6 Re: MARZEC 2004 część III 18.10.04, 09:58
          Jeszcze raz link bo się "do"przyczepiło:
          www.lachman.pl/michalina/#Dzieci
          • aagnieszka12 Przepisy 18.10.04, 10:13
            Kochane mamusie smile znalazłąm jedną stronkę z różnymi przepisami, są również dla
            dzieci puszkkka.spinacz.pl/dzieci.php3 zobaczcie sobie jak będziecia
            miały troszkę czasu.

            A my dziś papierową rocznicę mamy big_grin
            I ząbka od wczoraj, a drugi już go goni. Śmieszne jest to, że ten którego cały
            czas było widać nie jest pierwszy.

            A o Michalince już czytałąm,przyszedł mi mail z mininieba o niej, bazdzo mi się
            robi smutno jak czytam takie rzeczy sad Kupiłam sobie "Twój styl" i tam
            przeczytałąm o jednej kobiecie, która pod koniec trzeciego miesiąca ciąży
            dowiedziała się, że jej dzieciątko nie żyje już od miesiąca!! Aż mój mąż się
            zasmucił.
            I mam nadzieję, że twojej Zuzi Aniu nic nie jest, a te szmery w serduszku to
            coś przejściowego !!!!!
            • kabr4 Po weekendzie 18.10.04, 10:43
              Cześć mamcie!
              Zanim zacznę czytać zaległe weekendowe posty obwieszczę smutną wiadomość. Mój
              bartulek ma anginę, byliśmy dzisiaj u lekarza. W zeszłym tygodniu miała
              katarek, który w sumie się już skończył, a dzisiejszej nocy niewielka gorączka,
              marudzenie od 2.00 do rana, płacz, jęki itd. Dla spokoju własnego i pewności
              poszłam więc rano z nim do pediatry, no i mamy anginę sad(((
              teraz poczytam co kochane nadrukowałyście w sobotę i neidzielę.
              pa
              • aania79 Re: Po weekendzie 18.10.04, 11:35
                Próba i nowe zdjecia na zobaczcie!
                • aania79 Re: Po weekendzie 18.10.04, 11:40

                  • aania79 Re: Po weekendzie 18.10.04, 11:41
                    juz lepiej ale to nie to
                    • aania79 Re: Po weekendzie 18.10.04, 11:41
                      Nie teraz mi sie nie chce
              • kali_jj Poniedziałek.. 18.10.04, 11:43
                ech.. poniedziałek się zaczął
                jednak my pojedziemy do rodziców Adama..(jak zadzwonilismy , ze chcemy
                przyjechać okazało się, ze jutro oni chcieli przyjechać..no ale jak sie
                powiedziało A trzeba..)
                okazało się że niepotrzebnie gotowałam wczoraj na dziś rosól. nie będzxiemy go
                jeść..ech
                poza tym.ok. nocka całkiem całkiem..
                pozdrawiam gorąco!!!!!!!!!!
                kasiu współczuję anginy!
                • balbina16 Re: gochagocha w Gdańsku?!?!? 18.10.04, 11:54
                  Wczoraj w kościele widziałam parę tak podobną do Ciebie i Twojego Andrzeja, że
                  aż mi się wierzyć nie chciało. A może faktycznie cichaczem wybraliście się do
                  3-City, tylko czemu nie zabraliście Mateuszka i Agatki?wink))

                  Dużoooo zdrówka dla Bartusia!

                  U nas dziś pogoda kiepska, wieje jak sam niedobry, więc siedzimy w domkusad

                  A jeszcze małe pytanko: czy Waszym maluchom też się zdarzyło mieć pogryziony
                  język nowymi ząbkami? Bo mój Matik sobie go pokąsał i chyba go szczypie przy
                  jedzeniu (innym niż cyc), bo strasznie mi buczysad Widać, że jeść chce, aż się
                  rwie, ale jak dostanie, to jest płaczsad
                  Czym można posmarować taki pogryziony języczek albo jak inaczej mu przynieść ulgę?

                  Pozdrawiam,
                  Gosia
                  • mamaweronki Re: gochagocha w Gdańsku?!?!? 18.10.04, 15:35
                    ania dzięki za podanie linku do przepisu na ciasto
                    monjar6- dzięki za podanie aktywnego linku do strony Michasi. Dzięki dziewczyny
                    za zainteresowanie tym tematem.
                    kabr4- bardzo mi przykro, że macie w domu anginę, mam nadzieję, że szybko minie.
                    Dziewczyny, o co chodzi z tą wit.d3?
              • kabr4 Re: Po weekendzie 18.10.04, 15:15
                Agnieszka też prosze o materiały na temat D3 kasiabryl@gazeta.pl

                Godiva- normalnie mnie rozwaliłaś tym stwierdzeniem "majta pupą" smile)))
                chciałabym to zobaczyć hi hi hi

                No i coś jeszcze miałam napisać...hmmmmmmmmmmmmm...hmmmmmm a już wiem bartulek
                cały czas woła Adę: ada ada ada ada, czy któraś z was ma córcię na wydaniu o
                takim imieniu???
                Kasia
                • ankubek Re: Po weekendzie 18.10.04, 16:19
                  Cześć
                  Kasiu zdrówka dla Bartusia, jak on biedaczek je?

                  Ja w czwartek idę z Martynką na szczepienie to też będę pytać o D3, ale znając
                  moją ponią doktor też pewnie stwierdzi, że nie ma co panikować.Chodzę do niej
                  już 6 lat i nigdy nic złego nie zrobiła, ale nie zawsze możemy się dogadać, no
                  cóż przekonam się....

                  Moja mała taka dzisiaj marudna, że już zdążyłam jej dziąsła posmarować żelem,
                  choć o zębach nawet wróble jeszcze nie ćwierkają, no ale szukam ratunku gdzie
                  się da.Dziadek był, myślałam, że trochę pomoże....ale był całe....30
                  minut.Zdążyłam coś zjeść i sobie poszedł, podobno ma mieć gości.

                  A w domu wielkie przygotowania do pasowania na starszaka, które z wielką pompą
                  odbędzie się w czwartek, ale przeżywamy ogromniasto, właśnie mamy robić czapkę,
                  a ja kurdelka zszywacza w domu nie mam.Oj do sąsiadki trza będzie biec!

                  Dziewczyny czy Wy też robicie taką "nieprzyzwoitą" rzecz jak oblizywanie
                  dziecku łyżeczki z jedzonkiem?Wstyd oj wstyd, ale ciągle mi się to zdarza
                  (oblałam się rumieńcem).Boję się czy nie gorące, a później to już chyba brzydki
                  nawyk.A podobno w ten sposób dziecko można zarazić próchnicą, nie wiem czy to
                  prawda, wiecie coś na ten temat?

                  Okropaśna pogoda w Częstochowie, ze spacerku nici, popołudnie samotne, dobrze
                  że dziecina zasnęła.Pozdrawiam Aneta.
                  • ankubek Re: Po weekendzie 18.10.04, 16:26
                    No i niestety już się wyspała!Czy to dziecko musi tak krótko spać?Ratunku!!!!
                    Zero dopoczynku, znowu mi sie dzisiaj w głowie kręci, na alkoholu można
                    zaoszczędzić bo objawy jak po spożyciu smile.A.
                    • ingga Nowe zdjęcia 18.10.04, 16:41
                      Jak zwykle dumna jak paw zaprazsam do obejrzenia nowych zdjęć Martuśki.
                      Na niektórych z narzeczonym, i to jakim!!!!!!

                      A dla Bartusia życzonka powrotu do zdrówka!
                    • romiszcze Re: Po weekendzie 18.10.04, 17:28
                      Cześć Dziewczyny
                      Gratulacje wszystkich nowych ząbków.
                      Za nami baaaardzo ciężka nocka, jak na złość przed poniedzialkiem w pracy.
                      Olusia dostała katarku i nie mogła spać ani jeść. Pomagał tylko cykolek, ale
                      raczej jako uspokajacz i przytulanka.
                      Nasza pediatra zaleciła nam kropelki do noska Nasivin, syropek Bronchicum i
                      jeszcze maść Majerankowa pod nosek. Syropek to raczej po to, żeby odksztuszała,
                      żeby sie nie przeniosło dalej.
                      Na chwilę obecną jest bardzo dobrze, ale spodziewam się problemów wieczorem,
                      jak to przy każdym przeziębieniu. Mam jednak nadzieje, że dzisiajesza nocka
                      będzie trochę lepsza.
                      Inga kupiję Bobofruty dla mojej Olusi, ale wybiaram te bez cukru. Na butelce
                      jest zazwyczaj znaczek, że nie zawierają cukru. Słyszałam już wiele opinii, że
                      dziecko przynajmniej do roku nie powinno dostawać cukru, a to ze względu na te
                      pierwsze ząbki, żeby się nie popsuły.
                      Aga ta strona z przepisami dla Dzieciaczków super smile
                      ankubek, chciałam jeszcze zapytać dlaczego tak było strasznie na Parkitce i u
                      jakiego lekarza rodziłaś?
                      pozdrowionka
                      Magda i
                      Olusia

                      wstawiłam nowe zdjęcia Olusi
                      • aania79 Re: Po weekendzie 18.10.04, 17:33
                        NIC MI SIE DZIS NIE CHCE sad
                        • mama_bartusia Re: Po weekendzie 18.10.04, 18:02
                          Dzień dobry Mamusiom.

                          Zuziowa_mamo mam nadzieję, że badania Zuzi będą dobre. Zawsze lepiej upewnić
                          się, że wszystko jest w porządku, niż coś zaniedbać. Napisz koniecznie, jakie
                          wyniki. I nie dawaj się grypsku.

                          Kasiu zdrówka życzymy Bartusiowi.

                          Agnieszko12 bardzo proszę prześlij mi materiały o witaminie D3 na gazetowy lub
                          a.lepianka@neostrada.pl

                          Dziękuję bardzo Magdzie [romiszcze] za fantastyczny przepis na ciasto ze
                          śliwkami, super szybkie i pyszne. smile, katarek niech szybko przechodzi!

                          Bardzo zasmuciłam się zdrowiem Michalinki. Wspaniałe jest to, że tyle osób
                          obchodzi los tej słodkiej dziewczynki i jej rodziców i każdy pomaga jak może.
                          To bardzo dobrze, że przekazujemy informacje o takich problemach, bo im więcej
                          osób będzie o nich wiedziało, tym więcej osób pomoże. Mnie np. „olśniło”, że
                          zamiast kupować Bartkowi kolejną super zabawkę, z której i tak najfajniejsza
                          będzie jak zwykle metka, to mogę po prostu pomóc innym.
                          Tata Misi pisał, że powinno się robić wszystkim dzieciom profilaktycznie USG
                          wątroby i nerek. Co o tym myślicie? Ja chyba poproszę lekarza o skierowanie.

                          Godiva i Ewuniu, witam Was serdecznie. Śmiesznie, ja poznałam Cię już na forum
                          kwietniowym, które odwiedziłam, bo Bartek miał urodzić się 20.04, ale też się
                          pospieszył - 3 tygodnie.

                          Aaniu79, to po prostu nic nie rób – pomoże, gwarantowane smile)).

                          Na spotkanie w Warszawie chętnie się piszemy, jeżeli nadal aktualne. Miło
                          będzie się zobaczyć. smile

                          Pozdrawiam
                          Agnieszka - mama Bartusia
                          Bartuś 31.03.2004
                          Łazienki
                          • godiva Re: Po weekendzie 18.10.04, 18:49
                            Witam!!!

                            Pozwolisz kali, że wyrażę się Twoim "slangiem" i stwierdze, że mam bardzo
                            wielki niehumorsad Ale po kolei.
                            Kabr4 - naprawde moja mała tak właśnie tańczy - tylko muzyka musi być w
                            porządku, a do tego trzeba jej klaskać i powtarzać "tańcu-tańcu".
                            Mała ciągle nie wypowiada sylab.
                            Mamo_bartusia - śmiesznie się układa, a świat taki mały, ot i spotkałyśmy się
                            znowusmile
                            Poza tym weekend się skończył, miałam w pracy paskudny dzień, a kolejne
                            paskudne czekają w kolejce. Następny weekend będzie jeszcze paskudniejszy niż
                            wszystkie paskudne dni w pracy, bo spędze go znowu bez mojej malutkiejsad Ale
                            cóż podjęłam taką decyzję i teraz będę ponosić tego koncekwencje, tzw. coś za
                            cośsad
                            A żeby tego było mało, Ewuni wyskoczyło na policzku jakieś wstrętne COŚ.
                            Myślałam do wczoraj, że to po prostu ukąszenie komara, czy innego stwora, ale
                            wychodzi na to, że nie, bo pojawiła się kolejna krostka. Wygląda to tak - 3
                            krostki na policzu, po posmarowaniu robi się czerwone i jakby zapalonesad Macie
                            doświadczenie??? Nie wiem już co robić, daję małej calcium w syropie i czekam,
                            ale jak długo można - to dziś 3 dzień. Może powinnam iść do lekarza, czy to nie
                            jakaś wredna bakteria? Albo alergia jakaś? Dodam, że moja mała od urodzenia
                            jest karmiona mieszanie i piję zwykły Nan2, więc chyba dziewna byłaby teraz
                            alergia na krowę... Ech, znowu się rozpisałam...Przepraszamsad
                            • gochagocha Agatka ma ospę !!! 18.10.04, 20:39
                              Podczas kapieli zauwazylam na klatusi piersiowej u Agatki pecherzyk z jasnym
                              surowiczym plynem w srodku. Nie moze byc to nic innego. Narazie jest jeden. Nie
                              ma temperatury no ale wszystko przed nia. Mateo mial temperature na 3 dzien po
                              obsypaniu. Ehhh ... Jak myslicie wychodzic z nia na spacer, jesli jej do jutra
                              bardziej nie obsypie ?

                              Balbina16 - Gosiu !!! Ale sie usmialam. Nie bylismy tam, przysiegam ale ...
                              bardzo zaluje !!!

                              Milego wieczorka
                              • kali_jj do nicole369 18.10.04, 21:10
                                zapomniałam się ciebie zapytać o to "klaskanie piętami"???
                                usmialiśmy się z Adamem bardzo..
                                słuchajcie zdjęcia nie chodzą..nic nie widze tych Waszych
                                skarbeczków..buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                                uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!
                                bylismy dziś u teściów..miło było.ale tak czy tak słyszałam parę razy "jak
                                długo babcia cie nie widziała."
                                dostalismy jarzynki, domowej roboty sok malinowy i przecier pomidorowy..do tego
                                dla Igo troche zabawek.a siostrzenica Adama (11.11 skończy rok) podzieliła sie
                                z nim klockami..pół na pól.dostalismy też trochę innych zabawek.np. srebrnego
                                psiaka, który szczeka, kłądzie się,siada,mruczy i inne rzeczy-któego na razie
                                Igo się boi..
                                Gosia.. po zupce wg przepisu twpjego Igo takie smrodki nam
                                puszczaaaaaaaa..zatruwa powietrza..jakąś oczyszczalnię musimy urochomić,hihi..
                                idę się kąpnąć..
                                Gochagocha..Agatce życzę lekkiego przejścia choróbska..
                                na razie tyle..
                                na razie dobranoc..
                                • jollyg rere qmqm 18.10.04, 21:44
                                  Oby to nie byla ospa... a jesli jeto, to niech szybko ucieka! Nie mozna meczyc
                                  dzieci, a sio!
                                  Byl Krzysiek od 13:00 do 19:45 no i teraz mam mega dola... wyjasnilismy sobie
                                  pewne sprawy, no i teraz wiem, ze on mnie nie kocha... no i uswiadomilam sobie,
                                  ze mimo wszystko neistety ja kocham... ale moze teraz bedzie latwiej sie pozbyc
                                  tego uczucia?
                                  Nie umial zbytnio karmic, ze wszystko uswinione, jak rowniez obiadek w nosku :-
                                  / musialam dokanczac karmienie. Za to pojechalismy na zakupki i zaplacil za
                                  moje hehehe, poza tamponami, bateriami i wkladkami hihihi, ale i tak milo wink
                                  Moze przejal sie tym, ze w lodowce mam obecnie rybki, ktore dzis przywiozl, a
                                  poza tym pustki... i od rana nic nie jadlam (nic=chleb z cwikla).
                                  Hania sppppi od godziny. Ktos do mnie dzwonil i nie wiem kto uncertain
                                  Ide sobie dalej ryczec kiedys przejdzie hehe.

                                  Jolka
                                  • kali_jj jolaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 18.10.04, 21:53
                                    wiesz, trzymam za CIebie kciuki..
                                    musisz być silna i podjąć mocne postanowienia i się ich trzymać..
                                    na facetó trzeba uważać..bo niestety 95% z nich to świnie i są niebezpieczni
                                    dla kobiet..szczególnie tych które nadal ich kochają..
                                    a że zapłącił.. cóż..dobre i to..
                                    nie wie co jeszcze CI napiac.. ale wiedz, ze jestem z Tobą i Haneczką!!!!
                                    nie dajcie się!!!!
                                    i odżywiaj się porządnie!!!
                                    • mama_bartusia Re: jolaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 18.10.04, 23:46
                                      Jolu, słuchaj Kali! Trzymaj się i dbaj o siebie.
                                      Spokojnej nocy
                                      • cloud-ac halny czy co... 19.10.04, 00:58
                                        .... że dziś mam tak szybki net, że ... wrrrrr. Żółw przy nim to jaguar. GG nie działa, ale wpkontakt i owszem (kto ma?)
                                        Poczytałam o Michalince – serce mi się ściska. Moja Sara jest w jej wieku! Jutro zrobię to co trzeba. Może choć odrobinkę pomożemy....
                                        Jutro mam wyjazd do Rzeszowa na seminarium (taka pogadanka, ble, ble – może się co nauczę, albo co wyniosę , hehe – kazali mi wynieść .. komputerwink)) i nie idę do roboty. Wrócę późno, a dziś miałam problem przedszkolny, bo Sara nie chciała zostać w przedszkolu. Rozryczała się i koniec. „mamo, lubie cie” i rozdzierała mi serce. Zostałam chwilę, pobawiłam się z nią, jak cichaczem się wymykałam (już byłam prawie spóźniona, bo do pracy jeszcze 5 min., dojazdu) to zauważyłą i ryk „maaaaaamooooooo, luuubieeeeeeeee cieeeeeeeee!”, a mnie serce krwawiło. Nieludzkie to, ale ją zostawiła i poszłam do pracy z ciężkim serduchem. Cały dzień myślałam. Jak ją odbierałam to pani mi rzekła, że popłakiwała przed leżakowaniem, a poza tym było dobrze. Co to będzie jutro. Już się boję.

                                        Jola – skoro on tak to postaraj się nie myśleć o nim jak ... dotychczas, choć wiem, że to trudne. Czas leczy rany, nawet takie, a skoro mu nagle miłość do dziecka przyszła to niech wreszcie ją okaże i zacznie uczyć się swojego dziecka, zajmować się nim, po prostu być tatą. A co o nim myślę to wiesz.
                                        Gochagocha – dużo zdrówka dla Agatki! Na pewno szybko to przejdzie i lepiej zniesie to choróbsko.
                                        Godiva – to wygląda na alergię, ale na co to nie wiem (co prócz mleka dajesz Ewie?). Najbardziej dziwi mnie reakcja na maść – właśnie czym smarujesz? No i ja poszłabym do lekarza.
                                        Ankubek – nie przejmuj się co mówią. Rób po swojemu, krzywdy dziecku nie zrobisz. (A co – masz podkłady kolejowe czy jak?)
                                        Kali – ty jakąś kucharką jesteś i jeszcze to lubisz. Ja nie mogę się zebrać żeby na drugi dzień coś upitrasić.
                                        Aania79 – skopiuj tylko zamień HTTP na http <a href="HTTP://lilypie.com/cache2/25/m1525001.png ">licznik </a>

                                        A Zazulka ma od 3 dni takie coś dziwnego jak mają wcześniaki – nie jest to katar ale tak pocharkuje jakby miała. I nie wiem co to jest. Daję cebion, Atecortin i sterimar, ale nie jestem przekonana. Do lekarza pójdę dopiero w środę.
                                        No a wczoraj wnerwiłam się na wizycie u teściowej. Dlaczego? Bo ja poprosiłam żeby przetłumaczyła mojemu mężowi żeby Zuzki nie sadzał w poduchach, bo to źle na kręgosłup i tak nie wolno, a ona, że ... można, na chwilę, żeby nie spadła na nosek. Po prostu jasna pelargonia! mnie trafiła. A potem jeszcze „daj jej czekoladkę, poliże sobie”. Miałam ochotę wyjść stamtąd. Nienawidzę tych metod wychowania i chowania dzieci sprzed 30 lat!!!!!!!!

                                        I jeszcze mam takie pytanko (już było nie raz) – co kupić mężowi na imieniny? Jakoś wena mnie opuściła. On z tych praktycznych, więc przyszły mi do głowy spodnie, slipy (choć chciałbym kupić bokserki - ale i tak ich nie włoży) i tyle. Aha, im. 24.10.

                                        Dobrej nocki.

                                        PS. Post wysyłam od ponad godziny, ale nie zmieniam tekstu.
                                        • jollyg Re: halny czy co... 19.10.04, 01:39
                                          gg sie wali od kiiilku dni tongue_out
                                          Tak tak... wiem co o nim myslisz tongue_out
                                          Wlasnie godiva, czym smarujesz, ze pozniej zaognione? :o
                                          Agata, o Twojej tesciowce nic nie powiem hehe, Trzeba brac sprawy w swoje rece.
                                          Mam nadzieje, ze Sara jutro (dzis) nie bedzie plakala i grzecznie zostanie.
                                          Ciocia trzyma kciuki big_grin
                                          Ja sie wyryczalam za wsze czasy... no moze nie wsze, ale troche... i juz mi
                                          lepiej. Ide spac!
                                          papapa
                                          • kali_jj Wtorek.... 19.10.04, 08:40
                                            zdążyłam???
                                            600 y POST!!!!!!!!!!!!
                                            dziweczyny produkcja na skale masową..
                                            właśnie wstalismy.. Igo nie spał juz dobre40-50 minut ale dał mamusi pospać..
                                            dobre dzieckosmile

                                            miłego dzionka!!!
                                            • kali_jj Wtorek.... 19.10.04, 08:54
                                              czy aj Wam juz mówiłam, że Igo bawi się klockami?
                                              co prawda nie w tradycyjne sposób..gada do nich.. konferencję jakąś klockową
                                              urządza, czy co? a klocka z kółami-samochodzik, ciągle przytula..czyżby znalazł
                                              sobie w końcu przytulankę????

                                              Jola, jak masz potrzebę-płącz.. to faktycznie oczyszcza.. ze złej energii i
                                              potem człowiekowi lepiej..ale i tak mimo to:TRZYMAJ SIĘ! NIE DAJ SIĘ!

                                              ide na sniadanko..
                                              papa
                              • iwo_72 Re: Agatka ma ospę !!! 18.10.04, 21:44
                                Gosia,

                                Mam nadzieje ze Agatka przejdzei to łagodnie. Podobno u małych dzieci
                                przechodzi to łagodnie i bez większego swędzenia!!!!!!!! Trzymamy kciuki.

                                U nas dzisiaj dzień jak co dzień...

                                Przujaciółka przyleciała ale zobaczymy się dopiero jutro.

                                Lecę spać!!!
          • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część III 18.10.04, 23:42
            Cześć,
            cały czas myślę o chorej Michalince. Dostała już chemię i trochę wymiotuje, nie
            chce nic jeść oprócz mleka mamusi, jak ona musi cierpieć biedulka!!! Nie
            potrafię sobie wyobrazić tego bólu jej rodziców. Świat jest na prawdę okrutny.
            Wpadło mi do głowy, żeby jeszcze raz podać link:
            www.neco.freshsite.pl/michalina/index.php
            • monjar6 Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 08:58
              Dzień dobry!!Już nie wiem co z tą pogodą ??przedwczoraj na tvn oglądałam
              prognozę i miało być w czwartek ładnie bez opadów tymczasem wczoraj na tvp
              pokazywali opady w czwartek a w środę słoneczko sad(Nie wiem jak nam w końcu
              wyjdzie to spotkanie sad(Napiszcie proszę o której i gdzie może coś zmienimy
              np.możemy się spotkać na polach mokotowskich ??Jak chcecie mi obojętnesmile)
              Pozdrawiam gorrąco i dużo zdrówka dla obecnie chorych dzidziusiów !!!!
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 09:19
      Witam!
      W Gdańsku znów leje, wieje i w ogóle pogoda niehumorowasad Ale się nie damy.

      Gosiu, duuuużo zdrówka dla Agatki, no i zapraszamy do Gdańskasmile

      Jola, trzymaj sie dziewczyno! A z K. się wyleczysz, prędzej czy później, ale się
      wyleczysz. Teraz musisz być dzielna, bo masz dla kogo.

      Tyle na razie, idę na śniadanko...
      Gosia
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 09:46
        Ale pogoda!!!!!!!!!!!! A ja taka nie wyspana!!!!!!!!!!! Dzisiaj Małgoś uznałą
        że godzina 4:30 to dobra pora na pobudkę ;-((

        Na szczęście później jeszcze troszkę posapłą od 6 do 7 ale i tak jestem
        nieprzytomna.
        Jesi chodzi o zabawy małgosi to:
        - bardzo lubi grać na pianinku - ma takie Fischer Price. Potrafi przy nim
        siedzieć czasami i godzinkę
        - bardzo lubi wrzucać i wyciągać coś z pudełek, wiaderek;
        - bardzo lubi gadac przez telefon koórkowy, mam nadzieje że mój telefon jest
        wodoszczelny, bo po każdej rozmowie Małgosi jest całkowicie mokry wink
        - lubi siedzieć i czasami lazec na brzuszku i wtedy się kręci do okoła swojej
        osi - na pleckach nie za bardzo;
        - lubi "idzie rak nieborak.." i czytanie książeczek przez mamę.

        I to chyba większość.

        Lecę bo marudzi....
        • kali_jj Wtorek....cz.III 19.10.04, 09:58
          u nas we Wrocłaiu-pogoda wprost idealna-mam andzieję, zę do końca dnia taka
          będzie..
          wcześnmiej oczywiście zapomniałam napisac.. wczoraj u teśció siostra
          Adama ,mama 11 miesiącznej Agnieszki postanowiła dac Igo świeżo wyciśnięty
          soczek z marczewki i jabłuszka.. w kubku niekapku..
          fakt..troche wypił.. ale większośc znalazła sie an body i rajstopkach (taki tan
          kubek "niekapek-kapek")ale chyuba najbardziej chodziło o to, ze kubek wypasiony
          kolorystycznie.. a ustnik twordy więc malemu zeby się ślizgały. tak czy tak
          postanowiłam kupic mu w czwartek kubka-niekapka ale na prawdę niekapka..
          aaa no i wczoraj pewrwszy raz ubralismy Igo w kombinezon z Allegro.i cieplutki
          fajniutki on jest-kombinezon , bo Igo jest tysiąc razy fajniejszy i
          sieplejszy!!!!
          trochę za duzy kombinezon..ale jak sie podwinęło rękawki i zgięło nóżki
          kombinezonu to nawet było widac że dzidzia w środku jest..hihih smile
          ide nakarmic i na spacerek lecimy
          papappapa
          • kali_jj Re: Wtorek....cz.III 19.10.04, 10:07
            przepraszam za błędy i braki literowe w poprzednim poście!
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 10:24
          A ja do was z pracy

          okropne smutki mnie naszły, bo o Michalince myślę (postaram sie też dzisiaj
          zadziałać), wczoraj wieczorem Pasję obejrzałam - chyba jednak niepotrzebnie, bo
          twarz Maryi mam cały czas przed oczami.Oglądałyście ten film? Dla mnie ta rola
          najbardziej przejmująca!I tak mnie to wszystko rozwaliło,że nie mogę się
          pozbierać.

          Gosiu całuski dla AGATKI, oby łatwo z tą ospą było, może sprawdzi się, że u
          takich maluszków bez większych problemów zakaźne choróbsko, trzymajcie się!

          Inga - Martusia milusińska, a na zdjęciu z narzeczonym prawdziwa kobieca natura
          się ujawnia.

          Agata współczuję tych przedszkolnych "atrakcji", znam to doskonale i wiem ile
          cię to kosztuje.Jeśli pozwolisz(a nie masz wyjścia)to się wymądrzę, nie uciekaj
          z przedszkola po kryjomu.Dla Sary straszna jest myśl, że wychodzisz i nie
          przyjdziesz,(większość dzieci tak właśnie myśli, bądź odczuwa nieświadomy lęk z
          tego powodu).Po zaprowadzeniu jej do przedszkola mocno ją uściskaj, wycałuj i
          powiedz, że teraz musisz ją zostawić, ale napewno przyjdziesz (chyba że mąż ja
          odbiera to powiedz jej o tym).Nie przedłużaj rozstania.dobra jest taka bajka
          (sama wymyśl szczegóły), o tym jak pewna mama miała drogocenny skarb, którego
          nie mogła zabierac ze sobą do pracy i musiała go zostawiać w bardzo bezpiecznym
          i dobrym miejscu.Ten skarb jest dla niej najważniejszy w życiu (tu trzeba
          rozbudować opowieść)i dlatego zaraz po pracy biegnie go odebrać bo za nim
          tęskni.Agata ważna jest podstawa tej bajki a szczegóły dostosuj do Twojego
          dziecka, czyli o czym lubi słuchać, co ją uspakaja.
          Mam nadzieję, że ten trudny okres będzie u was krótki i Sara równie mocno
          polubi przedszkole jak moja Agata(u nas okres adaptacji z ogromnymi płaczami
          trwał ok.2 tygodnie).

          Jola - bardzo Ci współczuję, a z tą pierońską miłościa to trochę za często są
          kłopoty.Wytrwaj i bądź silna, tak jak już dziewczyny pisały masz dla kogo,
          facet nigdy nie będzie mógł zaznać takiego szczęścia jak my, i tu jesteśmy
          ogromniastą górą.

          Martyna też dostała jakiegoś uczulenia, ale przyznam się bez bicia że to chyba
          po sporej ilości orzechów zawartych w cieście, a pojadłam go niemało.Brzydka
          mama, brzydka.

          aaaa zapomniałam, Cloud o co chodzi z tymi podkładami kolejowymi?nie załapałam!

          Magda (romiszcze), jeśli chodzi o te przeżycia związane z cesarką, to nie
          miałam na myśli tego że na Parkitce tak strasznie.Raczej to o czym Ty pisałaś,
          operacja, dochodzenie do siebie.Drugi poród był dla mnie bardzo wyczerpujący,
          bolesny(skurcze parte bez rozwarcia), długi - po 18 godzinach po odejściu wód
          zdecydowano o cięciu.Teraz mam takiego pietra przed bólem że zwlekawm juz dość
          długo przed pójściem do dentysty(nigdy wcześniej się nie bałam).Z Agatą w ciąży
          chodziłam do Magnuszewskiej a teraz do Grześka Płacheckiego.A Ty do kogo?

          Pozdrowionka i miłego dzionka(częstochowskie rymysmileA.
    • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 11:41
      hej!

      Gosiu! bardzo wspolczuje ospy - jak Agatka to znosi?

      u nas choroba: najpierw maz(migdaly), a ja czekam na lekarza (gardlo). Oby
      maluch sie nie zarazil. Nie stosuje maseczki(za pozno), tylko karmie piersia
      wierzac, ze sie naje odpowiednich cial odpornosciowych.Tak wiec ze spaceru
      raczej nici.
      Bylam dizs u gina - dostalam zelazo do zuciasmileniezly patentsmile a poza tym to waze
      "az" 49,9 kg i chyba moja waga domowa zaniza o 2 kg wage (hurra!) Lekarz kazal
      pzrystopowac z dieta bo sie zaglodze: egh, staram sie bardzo jesc nowe rzeczy,
      ale czuje sie jak pijak we mgle: co i poczym wyskakuje? ciezko odgadnac.
      Piotrus wczoraj usiadl sam 2x i coraz bardziej lubi stac i sie rozgladac. Nie
      wiem co bedzie pierwsze: sam ustoi czy sam usiadzie pewnie?

      I jeszcze pytanie odnosnie kupek: od kiedy je stale pokarmy mamy kupe czasem co
      2 czasem co 3 dni, czy to normalne?

      Renia

      PS: pisze mniej bo mam gosci
      • yasmin24 Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 12:06
        Witamy
        Albercik przeziebiony, a raczej zarazony od swojego madrego dziadka. Uhmmm rece
        opadaja, ale jak zwykle to ja jestem zla matka i za cienko synka ubieram. Daje
        malemu kropelki nasivin i dzis mamy juz zdecydowana poprawe smile) Tylko, ze
        dodatkowo 4 zeby ida rowniczesnie - wszystkie cztery dwojeczki. Poplakuje wiec
        bidulek. A ja dzis sie obudzialam z okropnym bolem gardla, wiec mnie w koncu
        tez dopadlo sad(

        Kupilam dla Alberta na zime 2 kombinezony, a wczoraj sie dowiedzialam od mamy,
        ze moj brat cioteczny ma dla mnie po swojej corci 2 kombinezony. Ola jest rowno
        rok starsza od Alberta, wiec powinny byc dobre, takze chyba jestesmy
        rekordzistami - 4 kombinezony na zime, z czego 3 sa na pewno niebieskie smile)

        Dzis mamy rocznice z mezusiem, 2 lata smile) Ale musialam odwolac na dzis gosci,
        ale sie nawet teraz cieszez, bo pobedziemy sobie we troje. Jejku jak ten czas
        leci...


        Jola jestes dzielna, a wiem, ze lzy czasme ulge przynosza, trzymamy kciuki smile)
        A wszystkiem chorym dzieciaczkom duzo zdrowka zyczymy!!
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 14:45
      Uffff, przeczytalam zaleglosci z weekendu....

      Mamy zabka!!smile Jeszcze go nie widac, ale slychacsmile) Slicznmie brzeczy pod
      lyzeczka. Jagodka zbiera sie tez do raczkowania i majta pupa - jak to ktoras z
      Was powiedzialasmile)

      Reniu, z ta odpornoscia po cycusiu to jest tak (podobno) - na 100% zabezpiecza
      przed infekcjami jelitowymi, przed innymi nie wiadomo, ale na pewno lagodzi.
      U nas niestety katarek i nie przespane nockisad

      Gosiu wspolczuje ospy, ale nie ma tego zlego...... bedziesz to miala z glowy, a
      czym wczesniej tym lagodniej.

      Jolka - trzymaj sie dzielnie, placz ile wlezie i przytulaj mocno Hanie - to
      pomoze.

      Zapraszam do obejrzenia nowych zdjec Jagodki. Zobaczcie jak kocha swojego
      misiasmile)))
      • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 14:56
        Nowe zdjęcia Bartulka, zapraszamy smile))
        • aania79 dentysta 19.10.04, 15:17
          Moja siostra jest stomatologiem, dzis rozmawialam z nia na temat zębów.Jeżeli
          juz zaczniemy dbać zęboliki naszych pociech będzie to procentować w
          przyszłości pieknym uzębieniem.Kazała mi kupić szczoteczkę specjalną dla
          maluchów (najlepsza taka na palec) i myć zęby Zuzi po każdym posiłku
          (szczególnie słodkich kaszkach itp).Można wodą lub pastą (bez fluoru!!!!).W
          nocy to chyba sobie odpuszcze szczotkowanie, ale dziś po obiadku bardzo się
          Zuzi podobało szczotkowanie.Aha powiedziała, co bardzo ważne , że zaczynajac
          tak wcześnie mycie zębów wejdzie do krwi naszym dzieciakom i same bedą się
          później do tego rwały!!!
          A więc smirkZuru buru!!!!
          • aania79 Re: dentysta 19.10.04, 15:18
            Oczywiscie zapraszam również do obejzenia fotek.
            • kj74 takie tam 19.10.04, 16:19
              Ankubek - ja też czasem popełniam taki grzech sad

              Gosiu daj znać co z Agatką, trzymamy kciuki!

              Jola- wylecz się dziewczyno z niego! Wiem, że łatwo powiedzieć, ale jak już
              któraś napisała, czas leczy rany.

              Yasmin - gratulacje z okazji rocznicy!

              Magdawe- gratulacje ząbka!

              Wszystkim chorym maluszkom życzymy dużo zdrówka.

              W końcu poszłam dziś z wynikami, mam dawać 1 kroplę Vigantolu. Oprócz tego mam
              w domu małą kobietkę dbającą o linię, waży 7100, w ciągu miesiąca przybrała AŻ
              200g!

              A to dwa linki do zdjęć Ingusi
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=16800261
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=16818299 -
              zapraszam!
              Idę, bo syrena się małej włączyła smile
              • marzenawl Re: maxi cosi priori 19.10.04, 17:34
                dziewczyny kupiłam maxi cosi priori-cudo , sztruksowo-welurowy w sobote
                a dzisiaj dowiedziałam sie ze kuzyn ma na zbyciu uzywany prawie darmo i jeszcze
                pare rzeczy ma. wiec za to cene to bym miała tyle rzeczy ze hej!@
                tyle, ze uzywane

                wiec tak mam fotelik nówke na zbyciu, moze któras warszawianka jest chetna?
                cena ew. do uzgodnienia-nop wiadomo, ze nie za połowe. jest piekny
                jak sie nie pozbede, trudno-zuzia bedzie miała swój piekny fotelik
                • jollyg o co chodzi? 19.10.04, 17:56
                  Kurcze ale Wasze dzieciaczki fajnie wygladaja, w ogole powazniej od Hani...
                  albo tylko mi sie tak wydaje.
                  Poniewaz Hani pocie sie glowka przy karmieniu piersia... juz od dni,
                  postanowilam zadzwonic do pediatry. Powiedziala, ze mam dawac 2x dziennie 2
                  kropelki igantolu i 2 x dziennie po 2,5ml calcium w syropie... i za 10 dni do
                  kontropli na dzieci zdrowe. Kurcze no uncertain a sie cieszylam, ze nic jej nie
                  jest... Dzis strasznie mi marudzi i nie wiem od czego... moze od moich
                  stresow... o ja niedobra mama.
                  Dobra ucoiekam sie z nia bawic.
                  papapa
                • jollyg skleroza 19.10.04, 17:57
                  chcialam spytac o misia raczkujacego - jaka firma i ile kosztuje big_grin hihihi no
                  to juz uciekam, pa.
                  • gosiaa_p Re: skleroza 19.10.04, 18:48
                    Witajcie smile))
                    Chorym maluszkom szybkiego powrotu do zdrówka smile)
                    Poczytałam dużo ale co nieco pozapominałam wink)
                    Nocki mamy do niczego przez ostatnie dwie synek sypiała z mama i co godzine
                    doił cyca ( waga leci w dół a karmienie ograniczone ze wzgl. na pracę) dziesij
                    popołudniu przytulaliśmy sie razem wampirek-ssaczek ssał, ssał to z jednego to
                    z drugiego a na koniec dał mamie buzi i 1/3 zwymiotował na mamuske( a prania
                    dzisiaj w rozkladzie nie było smile)))
                    Tulimy sie tak do siebie jak wracam, ze az miło a teściowa z letka zazdrosna wink
                    Matti lubi rzucać zabawkami, przekładać je sobie z łapki do łapki, tarabanić
                    ogólnie wszystkim i wszędzie no i najlepsza zabawa to gmeranie psu w pysku ( a
                    psisko znosi to z4e stoickim spokojem i nawet pysk rozwiera szeroko tylko od
                    ogona warawink)
                    Potem wiecej
                    syrena włączona i to jak
                    gosia
                  • gosiaa_p Re: skleroza 19.10.04, 20:42
                    Mały położony , chopa jeszce niema czyt. nikt nad głową nie będzie smucić, ze
                    juz dość kompa bo w pracy i jescze tu.

                    Jolka ty sie dziewczyno nie wygłupiaj jakby co to ci jakąś kanapke podrzucę smile)
                    Aniu (zuziowamama) jak badania Zuzki. też bym chciała miec dzien wolny. cos mi
                    tu komp wariuje.
                    Matti bardzo ładnie robi juz kosi-kosi i uwielbia siedziec na naszym duzym
                    wyrku i patrzeć przez dzrwi co mam w kuchni robi a jak sie przy tym radosnie
                    smieje.
                    Zaoszczędzilismy na naprawie auta i kupilismy Mattiemu na to konto ciężarówę
                    Fisher Price z klockami.Świetna jest smile) Gra oi buczy jak nia poruszać a Matti
                    coraz bardziej tymi klosckami zainteresowny.
                    Aha gdzie moge sobie pooglądac tą książeczkę interaktywną i ile ona kosztyje???
                    Wiecie dzisiaj jak wróciłąm z pracy i ten mo kociaczek kochany tak się we mnie
                    wtulił i zaczął mi "opowiadać " swój dzień to to wynagradza mi te wszystkie
                    nocne wstawania i różne inne niewygody smile) Ktoś powiedziała,że uśmiech dziecka
                    może zdziałać cuda i ja sie z tym zgadzam smile) Żeby jescze tylko mozna było byc
                    w domu z Dzidunem ehhhh to by była pełnia szczęścia smile)
                    Ale ale jutro kumulacja w lotku trzeba zagrać wink)

                    Dzisiaj dałam Mattiemu flipsa kukurydzianego - co by sie z nim zapoznał- i juz
                    się zaczeło tj. Matti łapkę w dół i flipsika do spróbowania psu a potem
                    sobie smile)CZyli moja wizja wspólnych posiłków z jedej michy jest jak najbardziej
                    realna smile))
                    Gosia oby ta ospa sobie poszła jak najszybciej ty to masz juz za sobą a my
                    czekać będziemy smile)
                    Miłego wieczorku i duże buziaczki dla Dzieciaczków
                    Gosia
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 19:39
      Cześć Dziewczyny
      Gosia, mam nadzieje, że choroba przejdzie szybko i bezboleśnie.
      Jolka trochę się zmartwiłam jak napisałaś, że masz tak pustą lodówkę. jest
      pusta dlatego, że nie masz kasy, czy nie masz czasu na zakupy? Powinnaś się
      lepiej odżywiać. Mam nadzieje, że się szybko odkochasz i spotkasz kogoś, to na
      Ciebie zasługuje.
      Ankubek bardzo mnie ujeła opowieść o tym jak zostawiać dziecko w przedszkolu i
      co jej mówić, żeby poczuła się lepiej i bezpieczniej. Uważam, że to co napsałaś
      jest bardzo mądre. Postaram się zapamiętać na czas kiedy będę musiała zostawiać
      Olę w przedszkolu.
      Mój lekarz to Oleksik i jestem bardzo zadowolona. Kiedyś napewno zdecyduję się
      na drugie dziecko, ale nie będę chciała po cesarce podejmować próby normalnego
      porodu.
      Magda, gratulacje dla Jagódki ząbka, a Jagódka na zdjęciach jest prześliczna.

      Moja Olusia po bardzo ciężkiej nocy zrobiła mi wczoraj niespodzianke i spała
      prawie całą noc, bo zbudziła się tylko raz na chilkę koło północy i tata ją
      zaniósł do łóżeczka i spała do 6 rano smile Życzę wszystkim takiej nocki!!!

      pozdrowionka
      Magda i
      Olusia

      nowe zdjęcia mojej córci



      • jollyg Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 20:29
        co do lodowki... dzis kupilam 2x serek topiony i 3x puding (w biedronce) wiec
        juz nie jest zle big_grin do tego pomidorek, papryka, no i zjadlam dzis fladerki,
        ktore Krzysiek wczoraj mi przywiozl. Usmazylam sobie piknie i wszamalam. Teraz
        mam paskudna czkawke i glupio sie pisze... ciekawe kto mnie obgaduje. Aha
        chcialam powiedziec, ze Hania dzis bobkuje jak krolik hihihihi
        • gosiaa_p Bogini Kali 19.10.04, 20:49
          no cóż po tych "dorosłych" czyli z mięskiem zupkach juz tak jest wink))

          Jak dostaniesz to daj cynka na gg smile))
          Jolka ale szaleństwo wink)
          Aha czyli to ciasto można spokojnie mikseren do końca bo ja miszalam po dadaniu
          orzechow ręcznie ehhhh. To był przebój i upiekę je na chrzciny smile)Wszystkim
          smakowało i się zażerali, sąsiadka też czyli 3-cia babcia Mattiego.

          Gosia
          • gochagocha Ospa 19.10.04, 21:19
            Gosiu (Balbina 16), Karolciu (kali_jj), Iwonko (iwo72), Jolu (jollyg), Anetko
            (ankubek), Reniu (ainer), Magdusiu (magdawe), Kasiu (kj74), Aga (cloud_ac),
            Magdusiu (romiszcze), Gosiu (gosia_p) - dziekuje Wam dziewczyny serdecznie za
            cieple slowa i trzymanie kciukow za Agatke. Nawet nie wiecie jak milo mi bylo
            czytac to co pisalyscie, ze nie zostalam sama z ta ospa u mojej malenkiej
            kruszynki.

            Agatka narazie czuje sie w miare dobrze, je normalnie, spi tez normalnie, nie
            goraczkuje ale mysle, ze wsystko przed nami bo Mateo mial kryzys w 3 dniu i
            wlasnie ten dzien jutro przed nami. Pecherzy ma coraz wiecej, na pleckach,
            brzuszku, w pachwinach, pod broda, we wlosach, za uszkami. Dzis jak ja karmilam
            probowala sie nieudolnie drapac po brzuszku. Na szczescie nie umie sie jeszcze
            drapac.
            Smaruje jej te pecherze pudrem plynnym. Nic wiecej nie dostaje bo jest jeszcze
            za mala.
            Pozbawiona jest wszystkich swoich radosci malenkiego zycia : nie wolno nam
            wychodzic na spacery i nie wolno jej kapac. A dzis wieczorem jak ja w porze
            kapieli polozylam na przewijaku i zaczelam rozbierac to sie tak bidulka
            cieszyla i zerkala w te strone, gdzie zawsze stoi wanienka i tata nalewa
            wode ... jeje jak mi jej szkoda

            Gosia_p - Gosiu - kupilam NOWA ksiazeczke interaktywna dla Agatki na allegro
            (bylo najtaniej), podaje Ci linka. Promocja jeszcze trwa.

            www.allegro.pl/show_item.php?item=33124494
            Z tym ,ze ja mam te z zielona okladka. Bardzo mi sie ta ksiazeczka podoba,
            Agatce zreszta tez, bardzo lubi ja "czytac". Jest faktycznie 3D, ma
            przestrzennego weza, lusterko zasloniete zabka, wiatraczek do pociagania,
            szeleszczace liscie zaslaniajace obrazki, piszczek itp. Jest kolorowa, ladnie
            zrobiona, bardzo starannie i jest ciekawa. Jedyny minus to fakt, ze nie mozna
            jej prac (dlatego nie polecam uzywanej).

            Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje za cieple slowa
            • gochagocha Re: Ospa 19.10.04, 21:21
              Basiu, dziekuje ...
            • aania79 Re: Ospa 19.10.04, 21:34
              Ja tez trzymam kciuki za Agatke, 2 miesiace temu moj małzowinek tez był chory,
              ale Zuzik sie nie zaraził.Ospa sio!
              • kali_jj od Bogini kali :))))))) 19.10.04, 21:54
                hihihi hihihi hihihi no rozbawiłaś mnie rewelacyjnie..
                dzis zniknęła mi nazwa użytkownika i nie mogłam sie połączyc z netem tak więc
                cały dzionek prawie mnie nie było..
                iiiiiiiiii
                Igo dzis będąc w łóżeczku złapał się za barierkę i wstał!!!!! akurat miałam
                załączona kamerę i się nagrało..
                ale w szoku byłam.nie potrafi jeszcze siadać sam nawet w łóżeczku przy pomocy
                szczebelków a wstał!
                wstał jak siedział!!!!
                ale jestem z niego dumna!!!!!!!!!!!!!!
                wiecie cosik chciałam napisać, po przeczytaniu postów ale niestety
                zapomniałam..u mnie ostatnio to coraz powszechniejsze sad((((

                nadal zdjęcia mi się nie otwierają.normalnie jak sąz djęcia czy poprostu takie
                elementy strony internetowej to ok.ale jak chcę te dzieciaczkowe zdjęcia
                obejrzeć to kupa!!!!!

                i jeszcze jedno: w końcu wróćiłysmy do starego czata?bo już nie wiem...

                Gosiu-jeszce nie dotarło
                Jola-dotarło????
                buziaczki i miłej nocki.
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 21:48
      Marzena podaj jakis link, gdzie mozna zobaczyc ten fotelik, albo trzasnij pare
      fotek i przeslij na priva. Zastanowilabym sie nad nim.

      Misiu jest z Fisher Price, ale nie znam szczegolow, bo Jagodka dostala go w
      prezencie ze Stanow.

      Dziekuje za komplementy dla jagodkismile

      Dobrej nocki, do jutra Dziewczyny, Pa,
    • ania.iga1 Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 22:09
      Hej,ja z checia tez do was dolacze.Jestem calkiem nowa i troche sie tu
      gubie ,ale jeszcze to rozpracuje.Moje dzidzi przyszlo na swiat 24 marca i ma na
      imie Iga.Juz nie dostaje cycusia tylko buteleczke i specjaly ze sloiczka.Z
      jedzeniem nie ma problemow-wcina wszystko co jej zaserwuje,nawet szpinak z
      ziemniaczkami beee.Zabkow tez nie widac,ale chyba juz niedlugo sie
      pojawia...Chcialaby was pokazac moje cudo,ale jeszcze do tego nie doszlam co i
      jak z tymi zdjeciami...Mam nadzieje ze nie potrwa to dlugo.Pozdrawiam wszystkie
      mamuski
      • kali_jj witam!!! 19.10.04, 22:14
        jeszcze przed snem powitam nowa mamusie i jej dzieciątko..
        fajnie,że jesteś bo u nas jest super fajnie..zobaczysz..
        a ze zdjęciami...cóż ja próbowałam metodą prób i błędów..

        a teraz dobrej (przespanejsmile)))) nocki wszystkim mamusiom i
        dzieciaczkom..chorym i zdrowym!! w szcególności tym chorym!!!
        do jutra.
        jush nie moge się doczekać..
      • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 22:17
        Witaj ania.iga1.U nas jest po prostu extra jak wpadniesz to juz ci ciężko
        bedzie nas opuścić.jakbys miala jakies probley z zdjeciami, pytaj, poradzimy!
        • ania.iga1 Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 22:28
          no wlasnie probuje i nawet nie wiem za co sie zabrac!POMOCY
          • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 22:31

            wchodzisz na zobaczcie:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=621
            klikasz na "rozpocznij nowy wątek, pisze temat itd (no to juz chyba wiesz) a
            potem klikasz na przegladaj i dodajesz zdjecia z komutera twego, muszą byc
            tylko zmniejszone.jakby co pytaj dalej.
      • ingga Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 22:27
        Witam nową Mamusię - Anię z Igą!!! Zaglądaj do nas jak najczęściej i pisz
        duuużo!

        Gochagocha! Mam nadzieję, że Agatce szybko i bezboleśnie miną ospowe
        dolegliwości. Biedne Maleństwo! Trzymajcie się. A Mateuszkowi już przeszło?
        Zestresowałaś mnie z tą tapicerką Maxi Cosi. My też miałyśmy kołyskę Maxi ale
        tapicerkę bawełnianą i jest jak nowa. Za to kupilismy w sobotę model Priori z
        welurkiem i trochę się zaniepokoiłam Twoim postem. Napisz, czy próbowałaś
        zareklamować tapicerkę (bo przeciez fotelik jest na pewno na gwarancji) i jaki
        był ewentualny odzew importera i serwisu.
        Ja mam teraz taki niebieskawy welurek, ale dopiero używaliśmy dziś drugi raz
        fotelika, więc jeszcze nie wiem, co będzie dalej. Z tym że jest taka powszechna
        opinia, że tapicerki Maxi Cosi są najtrwalsze i najlepsze.

        Jolka!!!! Wcinaj i wcinaj i zbaraniam Ci "odchudzać" lodówkę!!! A w razie czego
        wpadnij do mnie na obiadek! Do Krakowa "rzut beretem".
        wink)))

        Pozdrówka dla wszystkich.
      • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część III 19.10.04, 22:41
        Anetko - dzięki za podpowiedź i wcale nie uważam tego za mądrzenie się, jutro może zastosuję, bo dziś było to samo. A scenariusz jest taki, że jak widzi panią to w tył zwrot i na mnie. Ale nie dotyczy to jednej pani tylko wszystkich (jest ich 4). Przecież wszystkie jej nie maltretują? Może jej szybko przejdzie.
        a podkłady kolejowe – co drugi ząb jest ... wink
        Ainer– gratuluję wagi, wreszcie jakaś normalna nowina – tyj dziewczyno szybko! A swoją drogą to ile masz (zamiar?) przytyć? tzn. jaka jest twoja waga optymalna?
        Yasmin – dużo cierpliwości tobie i Albertowi, a jemu jak najmniej boleści z tego zębistego powodu; a tych kombinezonów to masz faktycznie zapas na 4 takich Albercików smile)
        Magdawe – no to i ty doczekałaś się zębisków – gratulacje!
        A swoją drogą dziewczyny – czemu my tak na te zęby czekamy i jak już są to pod niebiosa podskakujemy? Same kłopoty z tymi zębami – nas gryzą , nie śpimy bo próchnica może je dopaść i ... nie wiem co jeszcze.
        Gosiaa_p – twój Mattik po prostu KOCHA zwierzęta!
        Kali – ja chcę Igo na priva gazetowego albo wp.pl!!!!!!!

        A dziś się wyseminariowałam, było trochę nudno, trochę ciekawie, ale najfajniejsze było ... tak, tak JEDZENIE – hehe. I coś z tego wyniosłam – wiecie jak podali ziemniaki? Ziemniak obrany i pokrojony w cząstki (wyglądał jak jabłko!!!) usmażony jak frytki. Smak, jak smak, ale wygląd!!!! Muszę to spróbować zaserwować pewnego (uroczystego?) dnia.
        U was zęby, fikanie koziołków, a u mnie tylko ślinotok na potęgę (dziś zaśliniła mi pół kołdry), rechotanie żabki, kręcenie wokół własnej osi jak leży na brzuszku (karuzela) i uśmiech najszerszy na świecie jak zobaczy mamę. Ale co tam. Ma czas.
        Jestem ostatnio niewyspana więc zmykam.
      • cloud-ac LISTA - MARZEC 2004 część III 19.10.04, 22:44
        Witam najnowszą marcówkę z Igą - skąd jesteście i jak ci na imię (czyżby Ania?) u nas na pewno się nie będziesz nudzić i zadomowisz się migiem
        1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
        2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
        3) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
        4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
        5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
        6) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
        7) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
        8) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
        9) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
        10) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
        11) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
        12) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
        13) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
        14) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
        15) matmika [Mika] + Mateusz (09.03) Warszawa
        16) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
        17) godiva + Ewa (11.03) Rybnik
        18) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
        19) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
        20) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
        21) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
        22) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
        23) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
        24) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
        25) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
        26) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
        27) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
        28) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia
        29) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
        30) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
        31) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03) Kobyłka k.Warszawy
        32) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika (27.08.2002) Warszawa
        33) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
        34) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
        35) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
        36) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
        37) aldonka28 [Aldona] + Karol (24.03) Opole
        38) ania.iga1 + Iga (24.03)
        39) jollyg [Jola] + Hania (26.03) Gdańsk
        40) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
        41) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa
        • ania.iga1 Re: LISTA - MARZEC 2004 część III 19.10.04, 22:59
          Jestesmy ,a raczej mieszkamy ,w Niemczech.Pochodzimy z Mazur okolice Ketrzyna-
          Gizycka.Piekna okolica i dlatego taaaak tesknimy.Mam na imie Ania .Jeszcze nie
          jestem rozpisana,ale sie poprawie.Pozdrowionka
          • ainer1 antybiotyk, waga i inne 19.10.04, 23:41
            hej!

            cloud-ac - ja bym chciala tak 55 kg, moze 53 smile tyle bylo przed ciaza i bylo ok
            dzis byl dohtor i dala ntybiotyk na gardlo - bioparox, ciekawa sprawa - boli
            strasznie, a ani goraczki, ani kataru ani kaszlu - mzoe do jutra sie wylecze?
            Mam silna motywacje!
            Renia
            PS: mam jeden kombinezon bezowysmile mzoe kupie wklad i pajaca polarowego - takiego
            jak mialam zaraz po spzitalu. Jakos nie widze potzreby wiekszych zakupow, chyba
            ze estetycznesmile
            • gochagocha Ospa i fotelik 20.10.04, 08:01
              Aaniu79 - Aniu, ja tez mam nadzieje, ze Agatce szybko przejdzie ale dzis rano
              obudzilam sie z katarem i tak sie strasznie o nia martwie. Boje sie, ze gdy na
              ten oslabiony ospa organizm napadnie jeszcze katar, ktory moze ode mnie
              podlapac, to bedzie baaardzo zle ... Juz mam czarne mysli ...

              Inga - Mateo ozdrowial w ciagu 10 dni. Teraz ma jeszcze strupki ale jest juz
              zdrow i chodzi do przedszkola. Tylko, ze Mateo zazywal heviran - lek
              przeciwiwrusowy. Agatka zazywac go nie moze bo jest za malutka. Nawet smarowac
              mi ja trudno bo sie wierci, kreci, rozmazuje ten puder ...

              Co do fotelika to oczywiscie probowalam cos zdzialac no ale "wyblakniecia
              materialu spowodowane wystawianiem na slonce" nie sa objete gwarancja. Tylko ja
              sie pytam kiedy to ja ten fotelik wystawialam na slonce skoro to jest fotelik
              samochodowy a nie lezak plazowy.
              Ale fakt faktem, ze odbarwienia pojawily sie na tych elementach, na ktore
              faktycznie moglo padac slonce, nawet podczas jazdy samochodem.
              Szczerze mowiac wkurza mnie to, bo cabrio kosztowal niezla kase a gdybym go
              teraz chciala sprzedac to ta tapicerka kazdego odstraszy. Kolor tego naszego
              fotelika jest taki lekko fioletowawy - celeste wedlug katalogu, jesli cos Ci to
              mowi.
              A o welurek sie nie martw na zapas i sie nie stresuj bo z kolei Mateo ma taki
              fotelik Concord, tez welurkowy i z ta tapicerka dla odmiany sie nic nie dzieje
              choc jest wlasnie z mieciutkiego weluru. Mam nadzieje, ze tylko ten moj jest
              taki trefny. Jesli tylko nie masz celeste to spij spokojnie.

              Witam nowa Mame z Iga. Faktycznie - Mazury to cudna kraina, gdy bylam w liceum
              i na studiach spedzalam tam kazde wakacje. Wprawdzie na wodzie no ale co nieco
              ladu tez sie ogladalo !!!

              Milego dzionka. Takie piekne slonko a my w domu sie kisimy ...
        • cloud-ac LISTA - MARZEC 2004 część III 20.10.04, 22:30
          No i witam kolejną marcową Anię (ale nam "obrodziły") z Brunonkiem (chyba jesteś miłośniczka "Na dobre i na złe"wink)
          1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
          2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
          3) kamus74 [Kasia] + Bartek (01.03) Gdynia
          4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
          5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
          6) lemona1 [Asia]+ Arek (03.03)
          7) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
          8) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
          9) mascarbone [Ania] + Bruno (03.03) Wrocłąw
          10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
          11) todzio1=ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
          12) mmagaa [Magda] + Jagoda (05.03)
          13) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
          14) rrenata [Renata]+ Helena z (08.03) Warszawa
          15) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001)
          16) matmika [Mika] + Mateusz (09.03) Warszawa
          17) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
          18) godiva + Ewa (11.03) Rybnik
          19) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
          20) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
          21) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
          22) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
          23) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
          24) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
          25) mamazuzanny=zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
          26) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
          27) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata(1998)- Częstochowa
          28) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
          29) malgosiar [Gosia] + Bartek (17.03) - Gdynia
          30) karolina_janiak=kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
          31) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
          32) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03) Kobyłka k.Warszawy
          33) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika (27.08.2002) Warszawa
          34) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
          35) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
          36) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
          37) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
          38) aldonka28 [Aldona] + Karol (24.03) Opole
          39) ania.iga1 [Ania} + Iga (24.03) Niemcy
          40) jollyg [Jola] + Hania (26.03) Gdańsk
          41) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
          42) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa

          A ja dziś byłam u mojej ginki, powiedziałam, że nie chcę wkładki, bo się nasłuchałam i boję się jak jasna pelargonia i przepisała mi cerazette. Zobaczymy jak to się będę z tym czuć. No i na dokładkę (dołączam do ciebie jolu) dziś @ mnie dopadła. Niehumor mam, ale o dziwo! bez dolegliwośći fizycznych.
          anetko - niestety bajka nie poskutkowała, albo ja nie umiem opowiadać, w każdym razie zaczynam się stresować tym przedszkolem równie mocno jak Sara. Ale jedno wiem, że jak wychodzę i zamkną się za mną drzwi to ona przestaje płakać i bawi się z dziećmi. Może jej przejdzie ten niehumorek, byle szybko.

          lecę na czacik (aagnieszko już!) i potem w wyrko z moją Sarą (bo mąż nas opuśćił na całe 3 dni - jutro raniutko wróci)
    • magdawe Re: MARZEC 2004 część III 20.10.04, 08:17
      Czesc Aniu z Iga!! Sliczne imie - bylo trzecie na mojej lisciewink))

      Faktycznie Aga - co my tak na te zeby czekamy?smile))) Ale ja mysle, ze to jest po
      prostu jakby kolejny krok w rozwoju naszych dzieciaczkow, tak jak: odpadniety
      pepek, pierwsze jedzonko poza mleczkiem, pierwszy kroczek, pierwsze gu gu, no
      to i pierwszy zabeksmile)))

      Gosia - zaaplikuj sobie szybko homeopatie - L52 dokladnie wedlug ulotki, w
      ciagu dnia powinno Ci przejsc. Co do fotelika - moze poszukaj jakiegos zakladu
      tapicerskiego, wymien tapicerke i wtedy sprzedaj.

      Jagodka juz wychodzi z katarku, mysle, ze dobrze na Nia podziala ....sterimar -
      tak to sie nazywa? Woda morska w sprayu.

      Milego, slonecznego (w Warszawie) dzionka,
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 20.10.04, 08:38
        Gocha, trzymamy kciki za twoją ospę...oby szybko i bezboleśnie. Zastanawiałam
        się właśnie jak smarujesz agatkę, bo ja już mam kłopoty z samym przewijaniem...

        Jola, ty się nie wygłupiaj tylko wcinaj jedzonko, bo znikniesz i co myz zrobimy
        bez ciebie na tym forum???? wink))))

        U nas dzionek zaczął się dzisiaj troszkę później bo o 7 a nie jak zwykle o 6.
        Jestem tylko troszke bardziej wyspana (ale i tak 4 razy pobudka w nocy) ale co
        tam. Najwazniejsze ze Małgoś szczęśliwa.

        Postanowiłam zakupić książeczkę interaktywną 3D, ale poszukuję jeszcze pałąka
        na fotelik żeby MAłgoś w trakcie jazdy czymś się bawć mogła. Poszukam
        sprzedawcy na allegro który ma te 2 zabawki to na przesyłce zaoszczędze.

        Od jutra mam swoją przyjaciółkę u siebie w domku więc pewnie będę miała troszkę
        mniej czsu żeby tu zaglądać... ale się postaram...
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 20.10.04, 08:39
          Zapomniałam przywitać nową mamusię z Igą!!!!!!!!!

          Witamy serdecznie i czekamy na wszelkie informacje o nowym dzidziusiu i jego
          rodzince!!!!
          • aania79 Re: MARZEC 2004 część III 20.10.04, 08:42
            Iwo: umisciłaś jakies nowe zdjęcia Małagosi? Dawno jej nie widzieliśmy.
            ania.iga: jak ci idzie zamieszczanie?
            • kali_jj Witamy w środę 20.10.04, 09:34

              • balbina16 Re: Witamy w środę 20.10.04, 10:01
                I my też witamy Anię z Igą! To jest już pyszna trójeczka dzieciaczków z
                24.03.-dwie panny i jeden kawaler. No, no ciekawe co z tego będziewink)

                U nas dziś od rana słonecznie, więc chyba szykuje się dłuższy spacerek,
                zwłaszcza, że ostatnie dni kisiliśmy się w domu. Byliśmy już dziś u pani doktor,
                lekarstwa mamy aplikować do niedzieli, no i basen w sobotę mamy z banisad
                Najgorsze to, że mnie chyba coś też bierze i boję się żeby Matik czegoś nowego
                ode mnie nie podłapał.

                Miłego dnia życzymy i choć sami zasmarkani wysyłamy fluidki zdrowia dla Agatki i
                innych chorych bobasów (i nie tylko bobasów),
                Gosia i Matik
              • ankubek Re: Witamy w środę 20.10.04, 10:11
                A ja znowu z pracy, może mnie nie wyleją?

                Witam Cię Aniu i Ingę, wczoraj na czacie szybko nam uciekłas, a mogłyśmy Cię
                już nieźle "prześwietlić smile

                Gosia odpędź szybko te czarne myśli, bo ci Agatke ubrudzą, wiesz że
                optymistyczne myślenie to podstawa (oj żebym ja zawsze tak umiała postępować
                jak Tobie teraz radzę!)

                Agata wytrwałości w zmaganiach przedszkolnych!Jestem z Wami!

                Iwona u mnie pałąk z tiny love zupełnie sie nie sprawdził.Pożyczyła mi go
                koleżanka, której dziecko też nie piało na jego widok.Kiepsko się mocuje i gdy
                Martyna za mocno pociągnie to wszystko spada.Nie wiem, może ja to źle mocuję, a
                może z innych firm sa fajniejsze.Ja osobiście nie polecam, obejrzyj go sobie
                dokładnie.
                Powinnam trochę popracować...ale bardzo mi się nie chce bo znowu kiepska noc,
                Iwona jak czytam o Twoich nocnych zmaganiach to trochę jestem podbudowana.

                Czy wasze dzieciaczki lubią zabawę w "a kuku", u nas jest hitem, bo śmiechy
                przy tym nieziemskie.
                tylko to papa nam jakos średnio wychodzi(leniuszek z mojej Martyni, ale ją
                usprawiedliwiam bo ona też sie pospieszyła na świat - termin miałam na 10
                kwietnia).
                Hej, miłego dnia i ZDRÓWKA wszystkim potrzebującym!Aneta
                • xyz24 sposób na nocne bóle brzuszka ??? 20.10.04, 13:35
                  Witajcie,
                  no własnie, jak w temacie. Macie jakis sposób na nocne bóle brzuszka,gaziki???
                  Herbatka koperkowa jest oczywiscie beee!!!
                  Dzisiaj cała noc buczała, moja mała Karolinka .

                  agnieszka
                  • romiszcze Re: sposób na nocne bóle brzuszka ??? 20.10.04, 16:50
                    Cześć Dziewczyny

                    Agnieszka, na gazy w brzuszku jest taki preparat, który się nazywa INFACOL, ale
                    uważam że powinnaś zasięgnąć porady lekarza. Może także powinnaś przyjżeć się
                    swojej i Karolinki diecie?
                    Witam serdecznie nową Mamusię. U nas napewno znajdziesz nie jedną koleżanke
                    internetową i będziesz się mogła wygadać do woli na temat swojej córeczki.
                    Poza tym: moja Olusia ma już 5 ząbków smile i katarek jej prawie przeszedł
                    Czy myślicie, że jak jutro będzie tak ładna pogoda jak zapowiadają, to mimo
                    małego katarku mogę z nią iść na spacer?

                    pozdrowionka
                    Magda i
                    Olusia
                • kabr4 Re: Witamy w środę 20.10.04, 13:38
                  Na początku witam mamę Anię z Igą. Co ze zdjęciamy, juz opanowałas
                  zamieszczanie. W razie zcego pisz GG:776825

                  Bartkowi chyba przechodzi ta angina, zresztą źle jej nie przeszedł. dzisiejsz
                  noc już była ok, jedna pobudka około 5.00 na mleczko i potem spał do 7.00 smile))

                  Zębolków nadal nie widać. Wczoraj Roman kupił krzesełko do karmienia, takie
                  zwykłe drewniane, ale bardzo ładne (kolorystycznie), i Bartek bardzo
                  zadowolony, ładnie i grzecznie w nim siedzi, przynajmniej na razie smile)) jedeny
                  mankament taki, ze jest ono dość ciężkie , zwłaszcza jak mały w nim siedzi więc
                  z przenoszeniem trudno, ale i tak jestem zadowolona.

                  I w pracy dzisiaj dobrze idzie, uruchomili mi coś na czym bardzo mi
                  zlaeżało smile)))

                  No, to na tyle i również dołanczam sie do życzeń, dużo zdrówka dla wszystkich
                  chorych dzieciaczków i ich rodziców i dla zdrowych żeby sie nie rozchorowały.
                  Kasia
                  • nicole369 Re: Witamy w środę 20.10.04, 14:14
                    Witam.
                    W koncu musze sie zebrac w sobie i cos skrobnac- bo ostatnio ledwo mam czas na
                    czytanie. Mialam urwanie glowy przez caly zeszly tydzien, a i Nicole daje mi
                    popalic, ale nie o tym chcialam...

                    Dzieciaczki choruja, wiec zyczymy wam duzo zdrówka i cierpliwosci w walce z
                    choróbskiem. U nas odpukac jescze nawet katarku nie bylo od urodzenia. Oby tak
                    dalej. No ale pojawily sie inne problemy - mloda buntuje sie na jedzenie, nie
                    wiem czy to brak apetytu czy jakies widzimisie, bo cyca bardzo chetnie, a jak.
                    Poza tym od 3 tygodni mamy dziwne kupanie -tzn. 2-4 razy dziennie, duzo i dosc
                    rzadko i wdodatku róznokolorowo. Za kazdym prawie razem musze ja przebierac bo
                    wszystko wyplywa tylem przez to, ze robi na siedzaco. Myslalam, ze to moze na
                    zeby, ale tych ni widu ni slychu.Dolne wyszly 3 miesiace temu i dalej nic. Juz
                    sama nie wiem, chyba wybiore sie do pediatry.
                    Jeszcze jedna zmiana nastapila u mojej gwiazdy - swierdzila mianowicie, ze
                    teraz to bedzie spac tylko z mama. W lózeczku wytrzymuje góra do 1 w nocy,
                    jesli jej nie wezme do siebie to budzi sie co chwile. a ja jestem cala polamana
                    jak z nia spie, bo ona chce miec cale loze dla siebie.

                    Dobra, koniec marudzenia.

                    Kali- klaskanie pietami, to bylo doslownie, zreszta Nika lubi skladac stópki,
                    jak do modlitwy, od paru mies.tak robi.

                    To na razie, mala dobiera sie do klawiarury, pa.
    • ania.iga1 Re: MARZEC 2004 część III 20.10.04, 15:17
      Dziekujemy wszystkim mamom i dzieciaczkom za mile przyjecie,.Oj czuje ,ze sie
      zacznie...Moze napisze cos na sam poczatek o nas?:Idzka to szalony
      urwisek ,ktoremu nigdy nie wyczerpuja sie bateryjki.Z tego powodu jej mama tez
      musi byc ciagle "na chodzie".Mieszkamy tymczasowo w Niemczech i juz nie mozemy
      doczekac sie nastepnej wizyty w domu.tj.MAZURY.Iga baaardzo lubi jesc,tylko nic
      nie pije oprocz mleczka z butli.Probowalam jej dawac herbatke,wode,soczek i
      nic.Najgorzej jest jak goraczkuje(zeby).Boje sie zeby sie nie odwodnila.Poza
      tym bardzo nam tu smutno i samotnie...Mam kilka kolezanek,ale to nie to samo co
      w Polsce...
      • kali_jj psiapsiółki! 20.10.04, 16:09
        do Ani.Igi1:
        no więc koleżanko droga.. myslę, ze tu znajdziesz koleżanki.. co prawda nie w
        realu tylko w sieci.. ale wiesz..ja tez nie mam tu koleżanek a mieszkam we
        wrocławiu..i dziewczyny z forum..sa nimi .. takimi psiapsiólkami z sieci..
        • kali_jj do cloud_ac 20.10.04, 16:15
          kochana nic nie moge ci wysłac bo mi pisze ze skrzynke ci w kosmos wywaliło i
          nie istnieje takowa@@@@
          • ola2004 Szczepienie 20.10.04, 17:45
            Cześć, Hania była dziś na szczepieniu, i była dzielna baardzo!
            Waży tylko 6.270! Chyba jest najlżejsza z marca????
            Witam również Igusię! Aniu, twoja córeczka jest z tego samego dnia co moja
            Haneczka, (i Mateuszek Balbiny16), o której godzinie się urodził? Hanutka o
            8.40 rano, przez c.c.
            W nocy coś ostatnio koncertuje.Ma dwa ząbki, ostre jak żyletki polsilversmile,
            sama wstaje w łóżeczku, i zjada wszystko pięknie.
            Agatko, zdrowiej nam szybko!
            Gosiu kolejnych rocznic w miłości i szczęściu!
            Pa dziewczyny!
            • kali_jj Re: Szczepienie 20.10.04, 18:06
              dzkiewczyny dzonek minął czekamy na tatusia..
              jutro moja siostra wyjeżdża do Dublina na kilka dni z pracy..ech tesh bym sobie
              pojechała.. a w piątek kończy 30lat.. jejku jaka moja siostra jest.. fajna!!!
              dziś żadnych nowośc opróćz tego, ze na spacerze przespał prawie dwie godziny a
              potem w domku koło 15ej usnął na 17 minut!!!
              i teraz szaleje
              sziedzi przed skrzynką z zabawkami i wybiera: tę lubię, tej nie.
              ta fajna, ta mniej..
              acha i wyrwał mi z ręki jabłko które jadłam przed chwilą i ciamkał je i iamkał
              a kwaśne takie, ze az mi modrkę skrzywiało..a ten.. usmiechnięty i w ogóle..
              cholerka chyba zacznę jesc schowana w kibelku..
              jak pamiętam opowieści mojej siostry,z podstawówki kiedy mama wyjeżdżała do
              różnych dziwnych krajów i przywoziłą óżne dziwne rzeczy i owoce..np .wtedy
              banany.. i Goska musiała je jeśc w kibelku bo drugiego dnia każdy wołał:daj
              spróbować!!!hihi
              • kali_jj do nicole369 20.10.04, 18:43
                taka pozycja nóg zwana fachowo po baletowemu żabką jest
                • kj74 marzec marzec 20.10.04, 20:20
                  Witam nową mamusię z Igą! Fajnie, że nas coraz więcej.

                  Ostatnio wkleiłam fotki Ingi, podawałam juz linki, ale jeszcze raz smile
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=16800261
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=16818299

                  Iwona, też chcę kupić na priori jakąś zabawkę, na allero znalazłam to
                  www.allegro.pl/show_item.php?item=33160457, ale jakoś kolory ciemne.

                  Kochane wrzućcie mi przepis na te ciasta (ze śliwkami i gruszkami) na
                  kir@rybnet.pl. W prawdzie nie lubię piec, ale narobiłyście mi takiego
                  smaka.......

                  Ile wasze maluchy przybrały w ciągu ostatniego miesiąca na wadze? Inga 200
                  gram, to mało chyba. Napiszcie proszę.

                  Moja naj naj przyjaciółka urodziła tydzień temu mi chrześniaka, właśnie
                  przysłała zdjęcie. Jaki on mały, jak ten czas leci. Niedawno nasze m,aluchy
                  takie były.

                  No dobra, bo Romek siedzi mi nad głową i jęczy smile
                  • aania79 Re: Jak to zrobić????????/ 20.10.04, 20:32
                    Chcę przestać karmić piersią wogóle i w nocy i w dzień.Jak ja mam to zrobić?
                    Chce a jednocześnie sie boję.Wiecie coś na ten temat? Poradzcie proszę, szukam
                    w necie ale nic nie moge znależć.
                    • gosiaa_p Chowany 20.10.04, 20:38
                      Kr ótko i za plecami chłopa bo krzyczy ,że za dużo przy kompie ( w robocie i w
                      domu)
                      Witam nową Mausię z Igusia smile))
                      Nicole mój Matti od paru nocy stosyje to samo co Twoja Dziźdźka i rano jestem
                      połamama niczym paragraf wink)
                      Dzisiaj nauczył sie pokrzykiwać i tańczyć hula-gula smile) Świetnie to wygląda jak
                      taki szkrab stoi trzymany pod pachy i rzucza teym gruby dupdkiem pampersowym w
                      rózne strony niczym hawajska tancerka smile)))

                      Gosia
                    • ania.iga1 Re: Jak to zrobić????????/ 20.10.04, 22:32
                      Czesc aania79.Ja zaczelam najpierw zamiast cycuszka w poludnie-buteleczka
                      z "pierwszym"mleczkiem,potem coraz czesciej robilam "podmianke"(na szczescie
                      Iga nie protestowala)W koncu przestalam karmic nawet w nocy(choc samej bylo mi
                      ciezko,ale trzeba konsekwentna byc).Odczekalam 2 tygodnie ,ale nadal mleko sie
                      pojawia,wiec poszlam do lekarza po jakies leki.(pravidel 2,5mg)Niezle hormony
                      bo po pierwszej tabletce zle sie czulam a pare godzin pozniej wrocily"te"
                      dni...Teraz biore 1/2 dawki i chyba pomaga.Powodzenia
                  • zuziowa_mama Re: marzec marzec 20.10.04, 20:51
                    Hej dziewczyny!
                    Wkońcu mam trochę wolnego czasu. Oczywiście czytam Was na bieżąco (nałóg to
                    nałóg) ale przeważnie po przeczytaniu wszystkich zaległych postów nie mam siły
                    ani już czasu żeby i od siebie coś napisać.
                    Na początek witam serdecznie nową mamusię Anię z Igą.
                    Agatce od Gosi życzę dużo zdrówka, oby ospa przeszła bardzo łagodnie.
                    Co do mojej Zuzi badań jej jeszcze nie zrobiłam, czekam na jakiś przypływ kasy,
                    wtedy pozałatwiam wszystko (totek wysłany wink).
                    Pozatym dni mijają błyskawicznie, Zuzia ostatnio budzi się coraz wcześniej, a i
                    w dzień bardzo mało śpi - np dwa razy po pół godzinie. No i też później spać
                    zaczęła chodzić - o 20-tej (a wstaje już o 5-tej). Wychodzi na to że śpi około
                    10 godzin na dobę a powinna z 14 -cie. Ja już nie wiem co mam zrobić żeby
                    więcej spała sad(((. W nocy budzi się ze trzy razy na (.) (.).
                    Z tego wszystkiego i ja powinnam chdzić spać o 20-tej żeby się wyspać, no ale
                    tak się nie da.
                    Patrzyłam na alegro - faktycznie ta książeczka interaktywna taniej niż w
                    sklepie, no ale teraz to ja bez kasy jestem. Za ostatnie grosze w portfelu
                    kupiłam dziś Zuzi różowe rękawiczki z polarka na zimę smile - teraz muszę czekać
                    do końca miesiąca na moją pierwszą wypłatę smile.
                    Oki, kończe i życzę zdrówka wszystkim chorującym, małym i duzym
                    pa pa
                    Ania
                  • kali_jj Re: marzec marzec 20.10.04, 20:55
                    Kj74
                    Igo od 02/09 do 14/10 przybył tyle..a wcześniej 120-140 na tydzien..
                    dostalismy skieowanie na morfologię..

                    miałam jush wczeńsiej wam napisać o niehumorze.to wcale nie jst moje
                    powiedzenie..
                    tylko mojej siostry i mojego niedoszłego jeszce szwagra..i u nas w rodzinie się
                    przyjęło..

                    dobra ide lului a najpierw kapiel pod prysznicem.. musze się oporządzić-jutro
                    do lekarza ide..

                    dobrej nocki

                    papapapapapap
                  • romiszcze Re: marzec marzec 20.10.04, 21:21
                    Kasia(kj74) mam pytanko, gdzie jeździcie na basen z Igusią?
                    Właśnie oglądałam Wasze zdjęcia i jestem po prostu zachwycona jaką masz śliczną
                    dziewczynke, a zajęcia na basenie wyglądają super
                    pozdrowinka
                    Magda i
                    Olusia
                    • mascarbone Witam wszystkie marcowe emamy!:) 20.10.04, 21:58
                      Cześć! Cieszę się, że znalazłam Wasz wątek! Tylko jeszcze nie przeczytałam zbyt
                      wiele( bo jest strasznie dłuugi), ale zamierzam szybko to nadrobić i dołączyć
                      do Waszego sympatycznego gronasmile
                      Teraz krótko o nas: mam na imię Ania, 23lata, studiuję zaocznie i mieszkam we
                      Wrocławiu. Obecnie jestem na urlopie wychowawczym i zajmuję się moim
                      największym skarbem - synkiem o imieniu Bruno (ur.03.03.2004).
                      Bruno jest bardzo grzeczny, choć czasem pokazuje różki: drze gazety, wchodzi
                      wszędzie tam gdzie nie wolno, raczkuje po całym mieszkaniu, uwielbia bawić się
                      kablami, sznureczkami itp( ale mama zawsze mu zabiera największe atrakcje). Ma
                      już 6 zębów, uwielbia jeść i chrupać chrupki kukurydziane, kąpać się i łaskotki
                      od rodziców. Może wkrótce uda mi się pokazać Wam mężczyznę mojego życiasmile Ale
                      póki co nie wiem jak to zrobic bo moje zdjęcia mają duże rozmiary( np 489 Kb)...
                      Witam Was jeszcze raz bardzo serdecznie i mam nadzieję, że się zaprzyjaźnimysmile
                      • romiszcze Re: Witam wszystkie marcowe emamy!:) 20.10.04, 22:07
                        Cześć Ania!
                        Witamy na marcowym forum
                        Moja Olusia jest z tego samego dnia co Bruno. Też uwielba "czytać" gazetki
                        (szczególnie reklamówki z marketów), ale zabieramy jej szybko, gdy zaczyna je
                        jeść. Moja Ola też wyśmienicie się bawi kablami, ale tu już tata wkracza do
                        akcji i zabrania.
                        Ola ma 5 ząbków, właśnie dzisiaj wyszły kolejne 2.
                        Cieszę się, że do nas dołączyłaś
                        pozdrowionka
                        Magda i
                        Olusia

                        PS. poszukaj jakiegoś graficznego programu, np IrfanView jest darmowy i można
                        go ściągnąc z netu
                        • agagacek2 Re: Witam wszystkie marcowe emamy!:) 20.10.04, 22:31
                          Rany, nie było mnie przez kilka dni i nie jestem w stanie nadrobic zaległosci w
                          czytaniu!sad
                          Przede wszystkim witam nowe marcowe mamy z pociechami.
                          Poza tym dziekuje Kasi za filmik z Ingą (kowbojka) - smile))

                          Moja Ola doskonali raczkowanie - teraz nie człapie ale "zapyla" po całym
                          mieszkaniu jak mały raczek - wlezie dosłownie wszedzie, a najbardziej ją
                          rajcuja kable, buty, koła od wózka etc.
                          Oprócz tego zaczęla wstawac w łozeczku trzymjąc sie szczebelków, i stoi kiwając
                          sie jescze na boki lub tak smiesznie ugina raz jedna raz druga noge. Staram sie
                          troche ograniczac to stanie, tzn. sadzam ja lub kłade na podłodze, ale ona
                          zaraz "pełznie" do jakiegos mebla i próbuje znowu. Zaczyna sie chyba nastepny
                          etap.
                          Zębów ma nadal dwa, ale zdaje mi sie ze wyjda jej teraz dolne dwójki, zamiast
                          górnych jedynek. Czy taka kolejnosc jest mozliwa?
                          Poza tym bede musiała przejsc sie z nia do dermatologa bo ma cały czas jakies
                          alergiczne zmiany na skórze - takie plamki w róznych miejscach, szorstkie i
                          czerwone. Kapiemy ja w Oilatum i daje jej syrop przeciwalergiczny ketotifen,
                          ale nie wiem czym ja smarowac po kapieli -tym barzdiej ze te placki chyba ja
                          swedzą bo spi bardzo niespokojnie (zeby pewnie tez tu sie daja we znaki).
                          Nie wiem ile Ola wazy - ostatnio ważyłam ja chyba w połowie sierpnia i miała
                          7200, a teraz ??? Miałam ja zwazyc w tym tygodniu przy okazji szczepienia ale
                          ma okropny katar i znowu szczepienie sie opóźnisad
                          Mój powrót do pracy troche sie opóżni (na szczescie) bo moje panny miały dwa
                          tyg. angine, wiec miałam opieke, a teraz ja mam zwolnienie, a potem moze
                          urlopik? W kazdym razie usilnie ucze Ole jesc cokolwiek innego poza cycem.
                          Zupki zajada juz chetnie, kaszke ryzowa na moim mleku tez w miare, gorzej z
                          deserkami, a o soczkach nie wspomne. No i cycus i tak jest w dzien kilkanasie
                          razy w uzyciu. W nocy róznie - czasem dwa razy czasem dwanasciesmile. Ehhhh....

                          Koncze, ide dalej czytac wasze zaległe postywink
                          Pa, aga.
                        • mama_bartusia Re: Witam wszystkie marcowe emamy!:) 20.10.04, 22:42
                          Ja też witam gorąco nowe mamy dwie Anie. Mamę z Igą i z mamę z Bruno.
                          Super jest tu u nas. Można się żalić, radzić, chwalić, a przede wszystkim
                          pogadać na aktualne dla nas tematy. Piszcie dużo. Lubię czytać. Właśnie
                          ostatnio cały czas tylko czytam i nic nie piszę. sad Szukam kombinezoniku dla
                          Bartulka i nie mogę znaleźć crying
                          • mama_bartusia Spotkanie W-wy odwołane? 20.10.04, 23:09
                            Hej,czy dobrze dedukuję, że spotkanie jutro nieaktualne?
                            U Reni i Gosi choroba w domu, więc nie byłoby dwóch rozkręcających baby-
                            imprezkę? Dziewczyny życzę zdrówka!smile

                            A tak na marginesie pomyślałam sobie, że fajnie byłoby zapisać się wspólnie z
                            jakąś mamą na naukę pływania dla dzieciaczków. My chodzimy na basen, ale
                            indywidualnie, bo nie było już miejsc w grupach. Ale tak pozazdrościłam tego
                            nurkowania smile. Czy są chętni? Który basen, to dla nas bez różnicy, bo i tak
                            podróżujemy autem. Byle w Warszawie wink

                            Gosiu, jeszcze nie miałam okazji życzyć Wam nieswędzącej ospy! Chociaż
                            będziecie to już mieć za sobą.

                            Agnieszka - mama Bartusia
                            Bartuś 31.03.2004
            • ania.iga1 Re: Szczepienie 20.10.04, 22:23
              Czecs.Moja Iga urodzila sie o 19.13h"silami natury",jak juz gdzies pisalam nie
              ma zabkow i jeszcze nie potrafi w lozeczku stac,choc inne wygibasy niezle jej
              wychodza.pozdrawiam was
              • godiva Witam w czwartek:) 21.10.04, 08:21
                Witam mamusie i dzieciaczki!

                Strasznie dziś pochmurno, czy to już prawdziwa jesień???
                Ja też na początek, chę przywitać nowe mamusie, choć sama jestem tu prawie
                nowa, ale co tam - mnie też ciepło tu przywitano, więc chcę to oddaćsmile

                Coś mnie nurtuje od wczoraj - smutny przypadek: opowieść koleżanki z pracy
                mojej mamy: dzidziuś miał 1 miesiąc, kiedy jego mama trafiła do szpitala
                (jakieś powikłania pociążowe, niestety), siłą rzeczy musieli maluszka odstawić
                od piersi (mama leżała nieprzytomna przez jakiś czas), podali butlę oczywiście -
                z Nanem zwykłym - teraz mała ma na buzi cytuję "jakieś straszne coś" czerwone
                strupowate i chyba ją to swędzi. Szlag mnie trafił! Jak można coś takiego
                zignorować - przecież to chyba modelowy przypadek skazy! A oni co? posmarują
                linomagiem i tyle. Przecież to dziecko cierpi, a będzie cierpieć jeszcze
                bardziej. A wystarczyłoby zmienić mleko! Ludzie, dlaczego niektórzy są tacy
                odporni na myślenie... Dodam, że dzieci tej kobiety, która teraz opiekuje się
                małą wszystkie jak leci są alergikami - co jakiś czas podaje się im lek na
                rozszerzanie płuc (! nie wiem, czy nie mieszam, ale tak słyszałam), a ona
                uznaje to za całkowicie normalne - sądząc, że większość dzieci tak ma!!! Nie
                mogę! Po prostu nie mogę! Wiem, zachowałam się trochę jak przekupa, która coś
                tam usłyszała i powtarza, ale nie mogę tak obojętnie nad tym przejść.
                Poprosiłam mamę, żeby tej babie przegadała, ale nie wiem, czy to coś da.
                Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że jest internet i dzięki niemu naprawdę
                można się wiele dowiedzieć, powymieniać doświadczenia, a dzięki temu 'zrobić
                dobrze' naszym dzieciom najukochańszym.

                Kasiu (Kj74) ja bym się nie martwiła tą wagą - Twoja mała widocznie taką ma
                urodę - mamusia też przecież jest szczuplutka (tatusia nie znamsmile

                Pozdrawiam Was serdecznie
                Godiva
                • monjar6 Nie ma spotkania :(( 21.10.04, 08:36
                  Niestety nie ma spotkania chyba,że ktoś inny bo ja też nie! zaraz jadę z małym
                  do laryngologa a i tak ma padać po południu więc wszystko do niczego!!Póżniej
                  napiszę co się dzieje z małym bo teraz musimy się zbierać!!Pa!
                • balbina16 Re: Witam w czwartek:) 21.10.04, 09:45
                  Dzień dobry, dzień dobry!
                  Na początku witam nową Mamusię z Maluchem! Dużo nas, dużo nas, ale fajowosmile))

                  Dziś znowu pochmurno i wietrznie, a Matik śpi-odrabia zaległości z nocy-chyba
                  górne jedynki się przebijają, więc nocka kiepskawa byłasad Ja już po śniadanku,
                  rosołeczek bulka sobie na gazie,a ja odrabiam wczorajsze zaległości (wieczorem
                  mężulo dorwał się do komputra i coś tam instalował, podobno dla mojej wygodysmile)

                  Dziewczyny jak podajecie swoim maluchom lekarstwa, bo mój Matik się zbiesił i
                  nie chce ich już przyjmować. Dajemy mu już strzykawką (łyżeczka już nie wchodzi
                  w grę- buzia w ciup), a i tak jest bardzo ciężko. Nazbiera w ustach tych
                  syropów, nie łyka, a jak mu podam następną partię, to wszystko ląduje na
                  śliniakusad No i jak on ma mi wyzdrowieć, buntownik jeden?

                  No to widzę, że mój Matik z dzieciaczków urodzonych 24.03. jest najstarszy, bo
                  pojawił się na tym świecie o 1:05. A z przybieraniem na wadze jest u niego
                  następująco: od 31.08. do 6.10. przybrał równo 400g i ważył wtedy 8420g.
                  Następne ważenie będziemy mieli prawdopodobnie w przyszły piątek, to się
                  pochwalimy. A pani doktor powiedziała nam, że te niższe przyrosty wagi teraz
                  mogą być przez to, że maluchy zaczęły się intensywnie ruszać, więc nie ma się
                  czym martwić.

                  Kończę na razie, bo mi epistoła wyszła. Postaram się dziś dopchać do komputra
                  wieczorem (chyba jakieś listy społeczne trzeba będzie zakładaćsmile), miłego dnia i
                  wszystkim duuuużo zdrówka,
                  Gosia
                  • iwo_72 Mamy 8 miesięcy!!!!!! 21.10.04, 10:28
                    Cześć dziewczymy,

                    My dzisiaj 8 miesięcy kończymy!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zbieram życzenia i przekaże
                    Małgosi wink))))

                    Lecę ją dzisiaj zważyć i zaszczepić drugą dawkę na grypę - ale jstem niedobra
                    mam tak w "urodzinki" dziecko męczyć!!!!

                    Co do basenu w Warsawie (chyba Agnieszka pisałą) to ja też baardzo chętnie.
                    Preferuję cześć ursynowską Warszawy, ale też jesteśmy zmotoryzowani więc się
                    dostosujemy!!!!!

                    Jak wrócę od lekarza to wam napiszę ile moje maleństwo warzy, ale myśle że
                    przekroczyliśmy 9,5 kg - zobaczymy....

                    Jak czytam o waszych pociechach i ich sportowych wyczynach to się zaczynam
                    martwić o Małgosię, ona siedzi ale nie raczkuje nie podnosi się w łóżeczku....
                    nie jest prawie wcale mobilna (potrafi się jedynie na brzuszku kręcić wkółko)
                    jedynie jak się ją stawia na nóżkach to prawie sama stoi (nie próbuje zbyt
                    często bo sięmartwię o jej stawy i nóżki).
                    Na szczęście dzisiaj kontrola u lekarza to się dopytam!!!!
                    • kj74 Re: Mamy 8 miesięcy!!!!!! 21.10.04, 10:42
                      100 buziaków dla Małgosi!!!!!!

                      U nas też dziś kiepiska pogoda, a wczoraj było tak cudnie.

                      Witam nową mamę z Wrocławia.

                      Na basen chodzimy w Rybniku, jest tu taka specjalna szkoła pływania dla dzieci.
                      Super!!!
                    • balbina16 Re: Najstarsza Marcóweczko... 21.10.04, 10:43
                      życzymy Ci duuużo zdrówka i całej masy radości z nowych odkryćsmile)) Bądź samą
                      radością dla swoich najbliższych!
                      Gosia i Matik
                      A teraz specjalne życzenia-od Matika dlą Małgosi, uwaga zaczynamy przekaz:
                      ?u nbr v nbnhjonvbnyfgno govm io nm p k g jjjjjjfbffj
                      7757575u45yf5yfyjujhhhtbbb d c fec mel0k9jk9n44rnu88bui m,m, cmd ?[] ,
                      • kabr4 Re: Najstarsza Marcóweczko... 21.10.04, 11:24
                        dzisiaj króciutko
                        Witam mamusię z mascarbone z synusiem smile))
                        iwo-72 mój Bartek też nic innego nie umie, ale nie martwię się na razie
                        Kasia
                      • gosiaa_p Re: Najstarsza Marcóweczko... 21.10.04, 18:02
                        I my życzymy dużżżżżżżżżooooooooo zdrówka i samych radosnych dzionków smile))

                        Witamy Anie Z Bruno czy Brunem hmmmmmmmm smile))
                        A to prawda Matti kocha psiaki wyssał to z mlekiem matki. Jest
                        poprostu "zainfekowany choroba kynologiczną" smile)))
                        Gosia i Matti
                        • gosiaa_p Re: Najstarsza Marcóweczko... 21.10.04, 18:24
                          U nas katarek potrwał tylko tydzień smile) ale była gorączka i ogólne
                          osłabienie smile))
                          Dzwoniłam do hurtowni ( akpol) dowiedziec sie o cene tej interaktywnej
                          książeczki 3D i cena jest 72 zł czyli po doliczeniu kosztów przelweu i
                          przesyłki prawie się zrównuję. Mają jeszce jakąś inną za 45 zł ale nie 3D.
                          Musze pojechac i zobaczyc smile))
                          Buziaczki
                          Gosia
                    • mama_bartusia Re: Mamy 8 miesięcy!!!!!! 21.10.04, 15:45
                      Słodkie całusy dla Małgosi od Bartusia. Dużo uśmiechów i zdrówka na ten
                      dziewiąty miesiąc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka