Dodaj do ulubionych

MARZEC 2004 część III

    • majjolla Re: MARZEC 2004 część III 27.12.04, 22:30
      Cześć mamuśki
      Witam poświątecznie i przednoworocznie.
      Mam mały problem i chciałabym sie Was poradzić; 8 listopada dostałam pierwszy
      @@@ po porodzie i do tej pory nie mam kolejnego! Zaczynam się trochę martwićsad
      Czy możecie napisać jak to było u Was? Czy taka nieregularność jest normalna?
      Nadal karmię piersią - może tu tkwi przyczyna? Jak myślicie?
      pozdrawiam
      Ola i Maja
      • kali_jj do kasi kj74 27.12.04, 22:42
        stoi tylko pzy meblach albo przy czyjes nodze
        a z foczka spotyka sie rano po spaniu i przed kapielą...
        • aagnieszka12 Dobry Wieczór ;) 27.12.04, 23:04
          Witam wszystkie po świętach smile

          Mam nadzieję, że odpoczęte, u nas wigilia u teściów sad ale za to cały weekend u
          mojej babci jakieś 150km od domku. Oliwka była bardzo grzeczna, a rano spała
          do...9:40!!!!! ale nam zrobiła niespodziankę.

          Trzymam kciuki za Martynkę smile i za wsyzstkie chorowitki!!!!!!

          A ja to nawet się cieszę z takiej zimy jaką mamy w tym roku, można normalnie
          wyjść na spacer, nic nie leci w oczy i cieplej jest. Jedyny minus tego
          wszystkiego, to taki, że lato będzie gorące sad
    • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część III 28.12.04, 00:07
      Znowu mi zeżarło post :[ Jeszcze raz...
      Poświątecznie witam
      Święta to obżarstwo... i to jakie. Nie narobiłam się za dużo (w domciu zjedliśmy tylko barszcz z uszkami i rybę, bo potem wigilia u teściowej, 1-szy dzień u mojego taty, 2-gi w domu i u teściowej), miałam jeszcze kutię, piernik królewski i 2 sałatki (jarzynowa i z czerwonej fasolki), pierogów nie zrobiłam (ani nie kupiłamwink), ale na 2 dni to kto by to zjadł (no tak, zapomniałam – MĄŻ). W każdym razie było, minęło. Za chwilę mamy sylwestra (spędzamy go na 99% u przyjaciół).
      Zazulka jak kilkoro marcowych maluszków też chora (katar, kaszel i zapalenie gardła - antybiotyk), we czwartek do kontroli i pewnie jeszcze coś dostanie, bo niespecjalnie jej przechodzi (chrypka), choć od wczoraj już jest lepiej – je jak zdrowa. Poza tym ćwiczy już namiętnie pozycję do raczkowania czyli pupa do góry i ruszanie nogami, ale jeszcze nie wie co z rękami zrobić, więc idzie do tyłu. Łóżeczko obniżone już całkiem, bo próbuje przy pomocy szczebelków stawać (2 razy jej wyszło), a siadać nie potrafi sama... Ślini się okrutnie, ale ma lekko tylko rozpulchnione dziąsła górne. W tym temacie jest jedną z ostatnich wink Najchętniej bawi się kubeczkami od aani (a widziszsmile), klockami sensorycznymi (dźwiękowymi) bawi się ... Sara, młotkiem zresztą też smile Choinkę jak dorwała (na fotelu jak klęczy sobie to ma dostęp) to pół godziny zachwytu i spokoju. Nie gada jeszcze, ale dużo się śmieje i w ogóle jak nie wyje to uśmiechnięta jest wink od dłuższego czasu w nocy często się budzi i cyckotranie się odbywa. Przez zęby? Dzisiejsza noc to już praktycznie całą była ze mną w wyrku – ciamkała sobie. Dzisiaj spróbuję dać butlę w nocy – zobaczę czy zadziała. Jak nie to na zęby zwalam winę (nie znam tego bo u Sary to nawet nie wiem dokładnie kiedy jej zęby wyszły wink)
      Przeczytałam wszystko, ale nie zanotowałam, a jest późno więc tylko tyle:
      Witam Olę i Maję, bo jeszcze się nie witałam. A listę to pewnie już na nowym IV wątku zrobię wink
      Chorującym zdrowia (szczególnie zaospionej Agatce i oby Martynka nie miała tego) i żeby się uodporniły na te cholerstwa.
      Renia – a z jakiej okazji ty na to krio chodzisz? I ile minut tam spędziłaś? Bo to niezła temperaturka (aż mi zimno na samą myśl, choć należę do kochających zimę)
      Agnieszka (aga12) – gratuluję i .. zazdroszczę takich prezentów od Oliwki
      Co do @ to ja już 2 zaliczyłam, teraz powinna być 3, ale coś nie ma. Ale to normalne, zanim się to ureguluje może kilka miesięcy minąć.
      Dobrej nocki dziewczyny, wyspanej
      • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 28.12.04, 11:16
        Witam poświątecznie!
        Święta były po prostu cudowne!!! Hania siedziała z nami przy wigilijnym stole,
        była bardzo grzeczna, to był naprawdę wzruszający moment...
        Później na hankę spadła lawina prezentów, więc była przeszczęśliwa i bawiła się
        nowymi zabawkami - hitem okazał się telefon komórkowy, taki z grajacymi
        przyciskami, sygnałami, światełkami, i misiem który mówi hello, itd.
        Całą wigilię i pierwsze święto spędziliśmy u rodziców, do teściów zajrzeliśmy w
        drugi dzień po południu, a wieczór we trójkę w domkusmileTeraz mąż urlop
        tygodniowy więc jest leniwie i rodzinniesmile
        Sylwester w domku, raczej we trójkę, w tym jedna osoba na śpiącosmile
        cloudac, gosiaa_p, agagacek, kj74, ankubek - dużo zdrówka dla maluszków - niech
        katarki, ospy i wszelkie dolegliwości szybko przechodzą! Przesyłamy moc
        pozytywnych fluidów!
        magdawe - gratuluję ząbków Jagódki! U nas nadal dwa dolnesmile
        aagnieszka12 - ja też sobie chwalę taką zimę! Cieszę się z niej za każdym razem
        na spacerku!
        kj74 - Hanutka tak samo reaguje na muzyczkę jak Ingusia - od razu się kołysze,
        klaszcze, podskakuje jak tylko usłyszy muzykę, albo jej się zaśpiewa.
        Nadal mówi tylko kotek - bardzo juz wyraźnie, kojarząc ją z zabawką, a mama
        dalej nie. W wigilijny poranek trzy razy powiedziała mama, lecz niestety nie
        było dalszego ciągusmile)
        Lecę jeść śniadanko, potem na spacereksmile
        Jeszcze raz zdrowia dla chorowitków, pa!
        Olga
        • asiadeb Re: MARZEC 2004 część III 28.12.04, 15:59
          U nas świeta minęły bardzo rodzinnie. Wigilia u moich rodziców, przyjechał brat z rodzinką i było naprawdę miło(nawet bratowa nie palnęła żadnego głupstwa). Olcia była bardzo grzeczna, ale gdy widziała jak jemy kolację musiałam jej wcisnąć coś do „dziobka” bo bardzo domagała się jedzenia , więc skosztowała kawałek rybki i oczywiście opłatek. A później poszłam na pasterkę (małżowina została z dziećmi), wiecie taki klimat małej miejscowości ma swój niepowtarzalny urok: mały kościółek, wszyscy się znają a po pasterce wszyscy nawzajem składają sobie życzenia…
          Pierwszy dzień u teściów, a drugi w domku cała rodzinka.
          Asik współczuję Ci tej rozłąki, mam nadzieję, że coś wymyślicie, bo naprawdę to przykre jak musi małżowina wyjechać na tak długo.
          Przypomniało mi się, że któraś z Was (Anetka?) pytała kiedyś jak obcinamy paznokcie. Ja obcinam jak Olcia śpi, a i tak przy obcinaniu u nóżek potrzeba dużo cierpliwości, bo ma niemiłosierne łaskotki i ciągle zabiera nóżkę.
          Co do osiągnięć Olci to udało jej się 1 raz stanąć w łóżeczku, szykuje się pomału do raczkowania bo podnosi już pupę ale długo w tej pozycji nie wytrzymuje. A najbardziej lubi jak ktoś prowadza ją za rączki – jest wtedy wniebowzięta. Papla jak najęta ale tylko baba, babo czasami mama-najczęściej jak jest śpiąca i nie wiem czy kojarzy czy tylko tak sobie…
          A dziś dorwała się do bałwanka z ciasta solnego (pomalowanego na biało i czarno) i wyglądała przekomicznie, szkoda, że już kliszy nie miałam smile
          Pozdrawiam. Asia
          • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 28.12.04, 16:29
            Witam po swiętach! Króciutko dzisiaj, bo u nas żadnych nowości, chyba 6-sty
            ząbek mamy, ale to jeszcze nie potwierdzone. Czytam regularnie. pa

            AAA na Zobaczcie zdjęcie stojącego Bartka
            • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 28.12.04, 17:57
              hej,

              Cloud - poszlam do kriokomory z ciekawosci namawiana pzrez rodzine, ktorej
              cellulit zniknalsmile Pan dr pozwolil na 1 minute bo mam za malo tluszczu (serio!)
              no i ochranialam glownie biust - bylo zimno, ale do wytrzymania nawet dluzej
              niz 1 minute ale mąż mnie wypchnal po 1 minucie. Na glowie czapka, na nogach 2
              pary skarpet i chodaki, rekawiczki podwojne, maseczka na buzi. Wdycha sie
              nosem, wydycha ustami - w ten sposob lykasz rozgrzane powietrze z ust. Po
              wyjsciu trzeba pocwiczyc z 10 minut i mnie sie chce pic - jak zwykle po mrozie.
              Dzis nie poszlam bo zaliczylam sesje u kosmetyczki i wygladam jak biedronkasmile

              Poza tym chcialm sobie cos kupic na sylwka, ale ani nie wiem gdzie i czy wyjde
              ani nie wiem czy warto wydawac kase skoro mam przytyc?

              Maly robi po 2 kupy, ale zwalam to na moja diete oraz olsztynska wode (ze za
              czysta )smile Podalm dzis smekte i oby pomoglo.
              Mam tez wrazenie ze tak zle spal bvo zwyczajnie jest glodny - wqiec zwieksze
              racje zywieniowesmile

              Renia
              • kali_jj a nas dopadło przeziębienie.. 28.12.04, 19:20
                wczoraj nic się nie działo a dziś od rana kaszel mokry, chrypka i zapchany
                nosek i Igorka.wysłaąłm więc moich mężczyzn do lekarza.. (ja też z gardłem
                walczę nie chciałąm mieć możliwosci dołożenia jeszcze)
                no i płuca i oskrzela czysta,gardło w sumie tez.. zwykłe przeziębienie ale
                kilka dni w domu i leki na kaszelek(wykrztuśne syropki) do noska cosik a dla
                mnie do ssania tablety..

                no i tak to wygląda.

                z małżowinką atmosfera napięta...za długa chyba razem jesteśmy.. kończę.. prace
                piszę. mam wenę magisterską..
      • majjolla Re: MARZEC 2004 część III 28.12.04, 21:51
        dzięki Aga, że chociaż Ty mnie nie olałaś i odpowiedziałaś na mój post
        już kolejny raz czuję sie olana, no cóż widocznie mnie tu nie chcą
        pozdrawiam
      • majjolla Re: MARZEC 2004 część III 28.12.04, 21:54
        dzięki Aga, że chociaż Ty odpowiedziałaś na mój post
        juz po raz kolejny czuję się "olana", no cóż widać mnie tu nie chcą
        pozdrawiam
        • ola2004 Śpi:) 28.12.04, 22:56
          Haneczka usnęła, więc lecę z wami poforumować.
          asik_6 - kurczę, współczuję ci że siedzisz sama, ale nie bucz już, głowa do
          góry, przecież masz w domku o każdej porze dnia (a czasem nocy)prężną i
          życzliwą, niepowtarzalną grupę wsparcia pt. MARZEC 2004 smile)) hmm, może to nie
          to samo co mąż, ale może wkrótce coś na to poradzicie żeby być razem, póki co
          przesyłam moc pozdrowień, nie jesteś samawink
          majjolla - o ile się nie mylę, to niedawno ten temat był poruszany, zdaje się
          że przez kali_jj i było trochę wypowiedzi na ten temat?
          kabr4 - i jak, to ząbek???
          kj74, Inga ma taki sam talerzyk jak Hania (nasz z Dziecka), i na razie służy do
          zabawysmileZdjęcia świąteczne śliczne, Ingusia wyglądała super! Mama teżwink
          kali-jj - kurujcie się oboje szybciutko, niech przeziębienie idzie precz!!!!
          Kończę, bo mężulo zrobił herbatkę wieczornąsmile
          Pa - spokojnej nocki
          Olga i Śpiący Miś Hania
        • asik_6 Re: MARZEC 2004 część III 28.12.04, 23:15
          Majjola, ja dostałam @@ 6 tyg.po porodzie, potem długo długo nic i nagle w
          zeszłym tygodniu. Cały czas karmię piersią. Pozdrawiam
          • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 29.12.04, 09:59
            Hej, u nas nocka ok, Hania zasnęła o 22.00, i wstała o 9.30, z przerwami
            licznymi, ale tylko na (.) i dalej spankosmile
            Pogoda ładna, więc wybierzemy się dziś do babci na obiadeksmile)
            majjola, mam nadzieję, że juz nie myślisz że Cię nie chcemysmile))U mnie dalej
            brak@smile)
            Ostatnio jak usypiam Hanię, to ona wyciąga sobie smoka i rzuca nim na odległość
            po pokoju, i krzyczy na mnie ee! żeby jej dać, spryciula mała, zabawę sobie
            wymyśliła!
            Miłego dnia
            Olga
            • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 29.12.04, 10:24
              Cześć dziewczyny
              U nas ospa na całego. Agatka jest bardzo biedna, wysypało ją dokładnie
              wszędzie, najgorzej jest z tymi krostami w ustach i na wargach sromowych.
              Modlę się żeby Martyna nie zachorowała. Dziewczyny, które o nas myślą i
              wspierają - DZIĘKUJĘ, to naprawdę bardzo podnosi na duchu.
              Majjola rozumiem Twoje poczucie "bycia niechcianą" ale myślę, że każda z nas
              czasami też tego doświadcza. Zadane przez nas pytanie albo poruszony temat
              pozostaje czasami bez "odzewu", ale jestem pewna, że nie z powodu ignorowania
              jakiejś konkretnej osoby.Na marginesie - Asiadeb jako jedyna odpowiedziałaś mi
              na pytanie o obcinanie paznokci naszym maleństwom, dzięki. Czasami inne,
              ważniejsze (oczywiście subiektywnie)tematy wezmą górę, albo skleroza, albo
              niestety zbyt szybkie, pobieżne czytanie postów. Liczę, że będziemy się starać
              aby to wsparcie, którego sobie tutaj udzielamy trafiało do każdej dziewczyny.

              Chciałam jeszcze popisać, ale Agatka mnie woła żeby jej dmuchać plecki, taka
              jest biedna, że płakać mi się chce jak na nią patrzę. Pozdrawiam.
              • edyta76 Re: MARZEC 2004 część III 29.12.04, 11:15
                Cześć dziwczyny !! Na początek życzę duuuużo zdrówka dla synka kali_jj i Agatki
                ankubek . Mam nadzieję że wasze maluchy szybko wyzdrowieją . Majjola ja od
                porodu @ nie miałam wcale . Jak spędzacie sylwestra ? W domu czy może gdzieś
                wychodzicie ? My w tym roku niestety w domu bo mamy żałobę ,w sierpniu zmarła
                mama mojego męża. Mam do was ogromną prośbę . Czy możecie mi pomóc ? Muszę
                kupić fotelik samochodowy dla synka, najlepiej taki 9-36kg. Jaki polecacie ? Z
                góry dziękuję za odpowiedż . Pozdrawiam
                Edyta i Michałek (21.03.2004)
              • kj74 Re: MARZEC 2004 część III 29.12.04, 11:16
                Majjolla ja dostałam @ 1 list i dalej nic. Jeszcze karmię piersią. I tak jak Ci
                napisałam na gg nie przejmuj się brakiem odpowiedzi tylko ponów pytania.
                Wypróbowane i działa smile))

                Anetko trzymamy kciuki za Twoje dziewczyny.

                Ola2004 dzięki dzięki, a talerzyk też z Dziecka smile)

                Już prawie przebiła się górna jedynka, Inga dzielnie to znosi. Jeszce trochę
                kaszle i katarek, daję jej syropki, kropeli i tabletki przepisane przez p. dr.

                Mała robi postępy, stojąc puszcza się i stoi tak ze 3-5 sekund, ale jak nas to
                cieszy! Conajmniej jakby juz sama biegała.
                Poza tym potrafi szczekac smile)) Jak się ja pyta jak robi piesek to ona "AŁ, AŁ" .
                Jak chce pić to mlaska ustami, wiadomo o co chodzismile
                wiecie co, Ingusia dostała taki drogi nocnik na gwiazdkę i nie chce na nim
                siedzieć smile)))

                Asiu nie zazdroszczę rostania z mężem, no ale popatrz na to z innej strony, że
                zostałyście we dwie.

                Kali i reszcie chorowitków życzymy zdrówka.

                No i zapraszam na Zobaczcie, są nowe fotki!
                • kali_jj Re: MARZEC 2004 część III 29.12.04, 11:56
                  witam..ja juz prawie ok-jeszcze czuję ze w gardle coś tam sie działo.. ale z
                  igo..ech.. niefajnie.
                  byłam juz z nim u lekarza..jakis wirus jutro mamy przyjsc znów.. w nocy 39
                  stopni była teraz 37,5. igo całą noc przespał, przesapał, przemarudził u mnie
                  na brzuchu-co wiąże się z tym, ze ja tej nocy tylko podsypiałam..
                  w łózeczku nawet siedzieć nie chciał.a na brzuchu nawet troche pospał..

                  majjolla..ja pytąłam niedawno czy wszsytkie dziewczyny miały juz @@@@..bo ja
                  jeszcze nie..tez karmie piersia.raz miałam krwawienia ale to od tego, że
                  zaczęłam brac cerazette-tak powiedział lekarz.


                  nie wiem co jeszcze chciałam..

                  wyganiam choroby
                  chyba jakis taniec magiczny odprawię..
                  ooo, haha, kuku chorobo siu!!!
                  • kali_jj przypowiastka na temat chrzcin 29.12.04, 12:21
                    w czasie świąt od babci-pra Igora usłyszałam historię.. zapytana najpierw kiedy
                    chrzicny powiedziałam, że gdy moja trzydziestoletnia sisotra załatwi
                    bierzmowanie.. babcia -pra igora powiedziała-nie bierz tego do siebie a ja
                    opowiem ci prawdziwą historię:
                    nasi znajmoi lat ileś tam temu.. mieli malutkie dziecko;na chrzestnego miał być
                    brat taty dzieciątka..
                    czekali na brata-bo on za granicą mieszkał a dawniej ciężko było przyjechać tu
                    do Polski..czekali. dziecko miało rok z przechodem, brat mówi poczekajcie za
                    miesiąc -półtora przyjadę.
                    dziecko się rozchorowało i w ciągu miesiąca zmarło..
                    no i chrzcin nie było...

                    no i jak tu nie słuchac pierdół i nie brać do siebie?
                    to kogo mam wziąc na chcrzestną?obcą babę z ulicy? czy siostre adama- młodą
                    mamę oszołomkę?? a może kogoś z jego rodziny z kim widujemy sie na pogrzebach,
                    lub raz do roku w święta-o ile spędzamy je we wrocławiu u rodziców adama????

                    ech.. przebimbane..maja co poniektórzy..

                    tyle z opowiastak chrzcinowych
                    • kabr4 Sylwester 29.12.04, 14:34
                      my spędzamy w domu, z moimi rodzicami i moim chrześniakiem, bo jego rodzice
                      (moja siostra i szwagier) bawia się w kasynie wojskowym smile))
                    • aania79 marzec 2004 29.12.04, 15:54
                      Witajcie po świetach!Bylismy w Szczyrku, było wspaniale- niestety nie było
                      śniegu sad nie pojedżiłam na nartach (a dostałam nowiutkie od mężą- tak mnie
                      zaskoczył- a ja mu tylko krawat dałam smile.No nic, może pozniej pojeżdzę.Bylismy
                      również na weselu.Zuzanka została z moja mała pierwszy raz na tak długo- ale
                      nie robiła żadnych problemów.Mój mąż tak szalał na weselu, że złamał rękę w
                      dwóch miejscach sad Nie myślcie ,że był pijany- nie pił ani kropli bo wracalismy
                      samochodem.Po prostu niefortunnie upadła na nadgarstek, a żę jest dosyc ciężki
                      to...Ja nie posiadam prawa jazdy więc jechał biedak do domu 200 km sam
                      prowadząc.NO a na drugi dzien ze Szczyrku do Warszawy (350km).Jest bardzo
                      dzielny!
                      • kali_jj Re: marzec 2004 29.12.04, 16:22
                        dopisuję sie w temacie o sylwestrze
                        my idziemy do tzw.notu (nocne oglądanie tv)..cos dają ciekawego w programie?????
                        • kali_jj Re: marzec 2004 29.12.04, 16:22
                          pozytywne fluidy dla małżownki ani79!!!!!!!!!!!!!
                          • kabr4 Re: marzec 2004 30.12.04, 11:32
                            aania na prawde Zuzanka sama śpi w pokoju??? Super!!! Tez takbym chciała,a le
                            póki co Bartek sie przebudza1-2 w nocy, co by mamuska go pogłskała po
                            główce smile))
                            Jesli dobrze pamietam Piotruś Reni też sam spi, tak Renia????

                            Wieice, co??? Od kilku dni mam pewne życzenie, pragnienei, marzenie....
                            mianowicie, CHCE CÓRECZKĘ!!! Naoglądałam się zdjęć na Zobaczcie i
                            jestem "chora" na dziewczynkę. Ale następne dziecko planowaliśmy za 2-3 lataka,
                            chyba ze zmiana planów.....

                            Pozdrawiam Słonecznie smile))
                            • aania79 Re: marzec 2004 30.12.04, 12:33

                              naprawde sama spi
                              ale drzwi ma otwarte
              • kabr4 Re: MARZEC 2004 część III 29.12.04, 14:26
                Podpisuje się pod pstem ankubek, to nei tak że nie chcemy odpowiedziec
                czyzignorowa cczyjeś pytania. ja sama czesto czytam, odpowiadam na pytania sama
                sobie ale nie piszetego na formum, bo alboc zas nei pozwala. albo... coś innego.
                Co do @ to ja mam eegularnie, bo od razu po odstawieniu od piersi zaczęłam
                łykać tabletki, ale wiem ze "słyszenia" ze to nieregularne miesiaczki są normą
                po ciąży.
                Pozdrawiam
                • ankubek Sylwester, @ i inne.... 29.12.04, 15:03
                  hej
                  Ja znowu z doskoku
                  Sylwester spędzamy w domu, w czwórkę, bo....powodów całe mnóstwo.Ale cieszę
                  się, bo może będziemy mogli podarować sobie z mężem trochę czasu dla siebie.
                  Tak trudno wygospodarować trochę intymności przy dzieciaczkach.
                  @ dostałam w lipcu i mam bardzo regularnie, ale po pierwszej ciąży też tak
                  było, więc chyba taka moja "uroda".

                  Co do fotelika to raczej nie podpowiem, bo nie jestem na bieżąco z nowościami.
                  Mam Renoluksa po Agacie i Martynia już go przetestowała na drodze do Będzina.
                  Było ok więc nie szukam innego. Wszystko zależy od kasy jaką zamierzasz wydać
                  na fotelik, ale pewnie dziewczyny coś podpowiedzą.

                  Martynka świetnie sobie radzi z raczkowaniem, potrafi usiąść z każdej pozycji,
                  tj z plecków, brzuszka.Gdy stoi to ładnie kuca trzymając się jedną rączką,
                  sięga coś z podłogi i pięknie wstaje z powrotem.Chodzi wokół łóżeczka trzymając
                  się szczebli, ale sama jeszcze nie stoi. Nie prowadzam jej choć bardzo to lubi,
                  akurat tego unikam z dwóch powodów.Po pierwsze chcę żeby sama to tego doszła, a
                  po drugie kręgosłup mi na to nie pozwala. Moja niania czasami ją prowadza, ale
                  ja proszę żeby tego nie robiła.

                  Dziewczyny pooglądałam Wasze dzieciaczki na Świątecznych fotografiach, są
                  cudne. Ja niestety znowu muszę czekać na wywołanie kliszy, oj przydałaby się
                  jakaś cyfrówka sad

                  Agatce dzisiaj trochę lepiej, dużo śpi, ale to dlatego, że ma gorączkę. Nie
                  wysypało jej nowymi krostami, z wyjątkie tych w ustach. Mam nadzieję, że już
                  będzie poprawa, bo wczoraj i dzisiaj rano właściwie cały czas płakała.
                  muszę lecieć
                  • kabr4 Re: Sylwester, @ i inne.... 29.12.04, 16:37
                    Miałam jeszcze napisać, ze 6-sty ząbek nie wyszedł, to była pomyłka, ale idzie,
                    idzie....
                    • aagnieszka12 Re: Sylwester, @ i inne.... 29.12.04, 19:29
                      Na początku daję linka z nowymi zdjęciami Oliweczki smile zapraszam gorąco.
                      share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNn4w¬ag=1&x=1&sm=1&sl=1

                      Do Asi (chyba) wiem co przeżywasz beż męża, mój był dwa lata temu trzy miesiące
                      w Angli i mi to wystarczyło, było strasznie, wiem że jak by musiał to by dalej
                      pojechał, rozważa to na wakacje sad ale było by nam baaaaaardzo ciężko. Dlatego
                      trzymaj się dzielnie big_grin

                      Wiecie co ,pierwszy raz coś wygrałam, w Quizie bobovity ro werek dla Olci smile
                      myślałam ,że to będzie jakieś badziewie, a tu miła niespodzianka, bo jest
                      całkiem , całkiem. Zobaczyłąm na ich stronie, że było tylko 5 rowerków, reszta
                      tj. 50 plecaczków. Ale mi się udało, może teraz się wezmę za totlotka big_grin

                      U nas sylwester gdzie indziej jak nie w domku, ale pocieszam się tym, że za rok
                      będziemy mogli poszaleć. A pod koniec stycznia mój mąż ma BAL w firmie i pewnie
                      pójdzie sam sad bo Oliwka jak na razie nie przesypia całej nocki i nawet tatuś
                      nie może jej uspokoić jak się przebudzi, tylko ja.

                      I racja zdjęcia "naszych" dzieciaczków śiąteczne super wyszły smile

                      Aha w mininiebo duże obniżki są teraz mininiebo.pl znalazłam
                      koszulkę ,ale przesyłka jest 10,50zł ale chyba i tak ją wezmę smile
                      • zuziowa_mama Re: Sylwester, @ i inne.... 29.12.04, 19:43
                        Hej dziewczyny!
                        Ja tak na chwilkę. Przeczytałam zaległe posty no i wypada coś napisać smile)).
                        kali_jj - ja mam dwóch chrześniaków a bierzmowana nie byłam!!! Nikt tego
                        odemnie niewymagał. Zresztą ojciec chrzestny mojej Zuzi też bierzmowania nie
                        ma. Może siostra wcale nie potrzebuje tego w Twojej parafii żeby zostać matką
                        chrzestną? Pogadać z księdzem zawsze można smile.
                        ankubek - życzę zdrówka dla Twoich dziewczynek, ospa sio! jak to mówią smile
                        Ja @@@ dostałam we wrześniu, potem następną po 45 dniach, następną po 27
                        dniach, next 26 dni..hmmmmmm.
                        Sylwester spędze prawdopodobnie w domku lub u kumpeli w domu. Nie mam ochoty,
                        nastroju, pieniędzy itp.itd. żeby gdzieś wychodzić. Nabalowałam się już w swoim
                        życiu smile.
                        Ok, kończę bo muszę trochę popracować jeszcze.
                        papa
                        odezwę się jeszcze w starym roku smile
                        Ania i Zuzia
                        • aagnieszka12 Re: Sylwester, @ i inne.... 29.12.04, 19:53
                          A co myślicie o foteliku z Deltima "mały podróżnik"?? Bo też szukamy nowego smile
                          • gosiaa_p Re: Sylwester, @ i inne.... 29.12.04, 20:18
                            Agnieszka polecam smile) Mam go i jestem bardzo zadowolona smile) latwy w montazu , 3
                            pozycje, fajna kolorystyka ( my mamy ten ciemny w lekkie ciapki) i cena
                            przyzwoita smile)
                            My tez na "białej sali radia i telewizji". Moze w koncu obejrze jakies zalegle
                            filmy.
                            Lece bo ktosik domaga sie kolacji smile)
                    • nicole369 Re: Sylwester, @ i inne.... 29.12.04, 19:48
                      Dobry wieczór! Odpowiadam: @@@ jeszcze nie mam i dziwie sie, bo karmie (chyba
                      za duzo powiedziane) raz na dobe. Z wieczornego cyca Nicole zrezygnowala na
                      rzecz 150 ml butelkowego mleczka. Tez szukam piersi, jak sie rozbieram,
                      najbardziej zrozpaczona jest moja malzowina. Sylwestra spedzamy we trójke,
                      ewentualnie z nasza kumpela, ktora jest sama. Za to 7 stycznia ide na imprezke
                      zakladowa i zamierzam poszalec, oczywiscie bez mezulka. Co do fotelikow
                      samochodowych, to nic nie poradze, wydaje mnie sie, ze te do 36kg nie sa takie
                      fajne jak te do 18kg. Najbardziej podoba mi sie maxi cosi priori, ale nie mam i
                      nie bede miala ze wzgledu na cene. Chyba ze uda sie cos znalezc na allegro.

                      Swieta byly i sie skonczyly, dla nas niezbyt udane, ale nie bede sie rozpisywac
                      o sprawach rodzinnych. Jedynie nicole sie podobalo, bo dostala nowe zabawki, a
                      jej ulubiona jest "wanka wstanka", ktora goni po calym pokoju. W ogóle jej
                      ulubiona zabawa polega na wyrzucaniu wszelkich przedmiotów daleko przed siebie
                      i bieganie do nich na czworaka.

                      Nicole tez intensywnie cwiczy samodzielne stanie, robi to non stop, jak ma przy
                      czym stanac, najlepiej przy mamie. Przy okazji nabila sobie pare guzów.

                      Zaraz po drugiej gornej jedynce, wyskoczyla dwójka, jestem w szoku. Nocki miala
                      fatalne kilka razy z rzedu, a wczoraj cud - spala jak zabita od 21.30 do 4.30,
                      poglaskana zasnela i pobudka o 9.00. Cudownie sie wyspalam.

                      Zycze chorowitkom duzo zdrowka, zeby Nowy Rok przywitaly w dobrym humorze,
                      szczególnie Agatka, bidulka...no i reszta zasmarkancow kochanych.
                      Szybkiego zlozenia sie w calosc dla meza Ani.

                      Cudowne zdjecia dzieciaczków, zaraz dolacze swoje, jak sie uporam, ale niestety
                      nie swiateczne.

                      Pozdrawiam, pa.
        • gosiaa_p do majjolla 29.12.04, 20:06
          Tu nikt nikogo nieolewa smile) i napewno niepowinnaś czuś sie "olana" smile)
          większość czyta a pisze jak ma czas ( jak ja) i niestety zapomina się co by się
          chciało powiedziec na posty ( ah ten nadmiar masławink) Pisz, pisz i nieobrazaj
          sie jak odpowiedzi nie bedzie zaraz smile) My tu jestesmy "grupa wsparcia" smile)
          Ja jeszce od porodu @@@ niemiałam a taz karmie (.)(.) ale biore tabletki smile)
          Mattiemu ciut lepiej, jutro kolejna wizyta u doktorki
          Gosia
          • nicole369 Re: do majjolla 29.12.04, 20:21
            Nowe foty Nicoli.
            share.shutterfly.com/action/share/welcome?
            i=EeAtmbRs2Zt3JQ¬ag=1&x=1&sm=1&sl=1

            moja Nicole
            • nicole369 Re: do majjolla 29.12.04, 20:23
              share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeAtmbRs2Zt3JQ¬ag=1&x=1&sm=1&sl=1
      • cloud-ac sylwester=przeprowadzka :D 30.12.04, 23:44
        Już czuję sylwestra, niuch niuch wink
        Kutia zrobiona, bigos (prawie) zrobiony, sałatka jarzynowa jutro (mrożonki kupione, hehe), wędlina jest, % są, a idziemy na sylwestra do przyjaciół i tak: ja, mąż, Sara, Zuzia i ... musimy wziąć przyczepkę do samochodu, bo z tyłu dwa foteliki, a wózek wyjcowi trzeba wziąć... i masę meneli (butla, mleko, jedzenie, pieluchy, itd.) normalnie przeprowadzka big_grin
        O mały włos kroił mi się sylwester, nowy rok i 2 styczeń w pracy,ale (chyba) niebezpieczeństwo zażegnane wink
        Dziewczyny - powtórzę się -> wystrzałowej imprezy do białego rana, chorobom mówimy NIE! zdrowiu TAK! i ... róbmy swoje... do zobaczenia/usłyszenia/przeczytania w Nowym 2005 Roku. Normalnie za rok!
        Dobrej nocki, a jutroooo...big_grinDDDD
        • kj74 ząbek trzeci 31.12.04, 00:35
          w końcu się przebił. DZiecko moje kochane zniosło to bardzo dzielnie, nawet w
          nocy budzi się tylko raz.

          Wszystkie maile przeczytane, ale nie mam siły już nic pisać.

          Na Sylwka mieliśmy kilka zaproszeń, ale w końcu rodzinne w domu moich rodziców
          spędzimy.

          Kochane życzę Wam i maluszkom, żebyście byli bardzo szczęśliwi w 2005
          roku!!!!!!!!
    • majjolla Re: MARZEC 2004 część III 29.12.04, 23:31
      No tak. Teraz mi głupio, trochę się zagalopowałam. Wybaczcie mi, ale tak jakoś
      te moje 2 posty bez odpowiedzi zbiegły się w czasie i wczoraj miałam gorszy
      dzień. I jakoś tak głupio mi się zrobiło...
      Ja wiem, że nie wszystko dokładnie się czyta, bo czas goni; sama czasem tylko
      przelatuję wzrokiem, ale zależało mi na odpowiedziach, bo autentycznie się
      przestraszyłam i wybieram się na USG (moja mama jest lekarzem i tak się
      nakręcamy czasem nawzajem), ale teraz przynajmniej wiem, że z tym @ to raczej
      normalne. Na drugi raz będę się powtarzać najwyżej z pytaniamismile
      Kasiu (kj74) bardzo Ci dziękuję.
      A odbiegając od tematu to Majka ma drugi ząb, ale zaraz będą następne, bo teraz
      z kolei cała góra rozpulchniona.
      Sylwester przed telewizorkiem, a mój mąż obiecał mi nawet, że "podensimy"
      troszkęsmile
      Asik, musi być Ci bardzo ciężko. Życzę Ci żebyś w 2005 i już nigdy nie musiała
      rozstawać się z mężem na tak długo.
      Kali_jj, pomyśl może o jakiejś dobrej koleżance jako o matce chrzestnej, chyba
      że musi być ktoś z rodziny.
      pozdrawiam
      ola
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 30.12.04, 00:41
        Hej!

        Ja tez naleze do tych co czytaja prawie wszystkie psoty ale potem juz nie maja
        sil pisac najczesciejsmile
        Kali - olej te pra-costam-babcie - glupia jest i tyle ze takei rzeczy Ci mowi smile
        aha - a glupota jest nieuleczalnawink
        Widze, ze bardzo duzo dzieci choruje - mysle, z eto wina byt wysokiej
        temperatury jak na taka pore roku - mroz nie wybil zarazkow i stad efekty po
        gromadnych (najczesciej) spotkaniach swiatecznych.
        Jestem nadalw Olsztynie i jutro jedziemy szukac gzdie by poszalec - zdaje sobei
        sprawe, ze na dzien pzred to albo trafimy na super okazje albo... na fige z
        makiemwink ale jak widze nie ja jedna pierwszy raz od 15tego roku zycia spedze
        Sylwestra z rodzicamismile
        Odbije sobie w karnawale- tez mam impreze firmowa smile
        Szafa szwagierki - a dokladniej jej zawartosc- mnie poratuje na jakiekolwiek
        wyjscie, co mnie cieszy i moja kieszensmile

        Musze konczyc bo mnie tu juz molestuja...
        pa
        Renia
        • myfmyf Re: MARZEC 2004 część III 30.12.04, 01:52
          Witajcie po Swietach smile Dopiero dopadłam do forum . U nas wiele sie dzialo,
          jak to zwykle przy wysokim stezeniu dzieci na metr kwadratowy . Bylismy na
          Wigilii u moich rodziców , byla jeszcze dwójka maluchów mojej siostry , wiec
          razem piateczka . Mój brat przyszedl jako Sw Mikolaj z workiem . Dzieciaki byly
          mega przejete , dotykaly go , spiewaly co potrafily i nurkowaly w worku , byly
          takie szczesliwe ze az ja sie wzruszylam

          Dziekujemy wszystkim za pozdrowienia dla na naszego rozbitego pysia Mikolaja
          Zdjecie szwów nie bylo przyjemne , bo bardzo protestowal zeby wogóle wejsc
          tam , ale pani byla bardzo sprawna i zalatwila to w moment
          Dzieki za rade dotyczaca strupka , choc nie przydała się . To byl nie byle jaki
          strupek ,jeszcze świeży i mocno wrosniety , namaczanie nic nie dalo , nie
          zdecydowalbym sie mu go zeskrobywac , szwy dalo sie zdjac i tak , a strupek
          pozostał i odpadł po kolejnych paru dniach . Zawsze ładniejsza blizna jak
          strupek dłużej posiedzi
          Teraz zabieramy się za Contratubex

          Dowiedziałam się tez od znajomego chirurga ze to nieprawda że na izbę przyjęć
          w szpitalu trzeba mieć skierowanie z pogotowia, choć oni tak mówią ! Okazuje
          się że to ułatwoa im uzyskanie pieniędzy z Nar. Funduszu Zdrowia , ale to jest
          im na rękę a nie nasz obowiązek . Dobrze wiedziec na przyszłość .

          Ankubek , współczuję ospy w domu ! Oby malutka nie chwyciła. Po tym jak Mateusz
          Gosi przyniósł Agatce ospę , zaszczepiłam moja Marysię. Najczęściej to te
          strasze dzieci przynoszą maluchom choroby zakaźne . Może uda się to nieco
          odroczyć

          Asiu, szkoda że Twój mąż pracuje tak daleko ,że spotykacie się parę razy do
          roku . Mogę się tylko domyślać jak Ci ciężko . Podziwiam jak sobie radzisz z
          tym

          Majjola , ja nie miałam póki co ani jednej miesiączki od porodu. Po pierwszej
          ciąży też tak długo nie miałam. w drugiej trochę wcześniej dostałam , bo jak
          Mikuś miał 12 miesięcy zaszłam w zaplanowaną trzecią ciążę , pamiętam że już
          było od dłuższego czasu regularnie i można było spokojnie planować . Mnie ten
          długi czas nie niepokoi, wciąż dużo karmię .

          Moje dzieciaczki w sumie prawie zdrowe , Tymonek tylko jeszcze bierze
          antybiotyk , ale czuje się już lepiej . Niestety musimy zrezygnować z
          Sylwestera, bo Malutki będzie zaraz po infekcji , mieliśmy jechać wszyscy sad
          Znajomi maja swój pensjonacik koło Dębęk nad morzem ( turnusy odchudzające i
          regenerujące ) Teraz nie ma klientów i robią imprezkę sylwestrową dla
          znajomych z maluchami ( pokoje na górze , sala na dole ) .
          Nie zaryzykuję jednak . To samo było przed wigilią - był juz prawie zdrowy ,
          ale tyle przeżyć , trochę niewyspania , rozregulowania , przejazdy samochodem ,
          kontkat z dziecmi no i już w drugi dzień Świąt choroba wróciła sad
          Teraz zrobię mu rekonwalescencję w domku . Może za parę lat się uda nam wyjść
          na Sylwestra wink

          Tymuś jeszcze nie raczkuje, ale już się przymierza , czasem uda się parę
          kroczków . Przyzwyczaił sie do pełzania i opanował je w takim doskonałym
          stopniu , ze w sumie chyba nie czuje potzreby zmiany na raczkowanie . Staram
          sie go jednak zachęcać , bo wiem ze warto . Sam jeszcz nie potrafi usiąść , ale
          tez już niewiele mu brakuje . Teraz głównie czołga się do róznych celów i przy
          nich wstaje najpierw na kolnka , a potem próbuje na nóżki . Bardzo go to
          cieszy
          Wczoraj zostawiłam go na chwile na dywanie , wyszłam z pokoju z Mikusiem na
          nocnik , a Tymek w tym czasie wdrapał się na Marysi niskie łózko . Ale był z
          siebie dumny jak wróciłam i to zobaczyłam !

          Pogoda faktycznie jest super wirusowa , niech się szybko kuruja wszystkie Wasze
          chore maluszki !

          pa
          myfmyf
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12115736
        • myfmyf Re: MARZEC 2004 część III 30.12.04, 01:59
          Witajcie po Swietach smile Dopiero dopadłam do forum . U nas wiele sie dzialo,
          jak to zwykle przy wysokim stezeniu dzieci na metr kwadratowy . Bylismy na
          Wigilii u moich rodziców , byla jeszcze dwójka maluchów mojej siostry , wiec
          razem piateczka . Mój brat przyszedl jako Sw Mikolaj z workiem . Dzieciaki byly
          mega przejete , dotykaly go , spiewaly co potrafily i nurkowaly w worku , byly
          takie szczesliwe ze az ja sie wzruszylam

          Dziekujemy wszystkim za pozdrowienia dla na naszego rozbitego pysia Mikolaja
          Zdjecie szwów nie bylo przyjemne , bo bardzo protestowal zeby wogóle wejsc
          tam , ale pani byla bardzo sprawna i zalatwila to w moment
          Dzieki za rade dotyczaca strupka , choc nie przydała się . To byl nie byle jaki
          strupek ,jeszcze świeży i mocno wrosniety , namaczanie nic nie dalo , nie
          zdecydowalbym sie mu go zeskrobywac , szwy dalo sie zdjac i tak , a strupek
          pozostał i odpadł po kolejnych paru dniach . Zawsze ładniejsza blizna jak
          strupek dłużej posiedzi
          Teraz zabieramy się za Contratubex

          Dowiedziałam się tez od znajomego chirurga ze to nieprawda że na izbę przyjęć
          w szpitalu trzeba mieć skierowanie z pogotowia, choć oni tak mówią ! Okazuje
          się że to ułatwoa im uzyskanie pieniędzy z Nar. Funduszu Zdrowia , ale to jest
          im na rękę a nie nasz obowiązek . Dobrze wiedziec na przyszłość .

          Ankubek , współczuję ospy w domu ! Oby malutka nie chwyciła. Po tym jak Mateusz
          Gosi przyniósł Agatce ospę , zaszczepiłam moja Marysię. Najczęściej to te
          strasze dzieci przynoszą maluchom choroby zakaźne . Może uda się to nieco
          odroczyć

          Asiu, szkoda że Twój mąż pracuje tak daleko ,że spotykacie się parę razy do
          roku . Mogę się tylko domyślać jak Ci ciężko . Podziwiam jak sobie radzisz z
          tym

          Majjola , ja nie miałam póki co ani jednej miesiączki od porodu. Po pierwszej
          ciąży też tak długo nie miałam. w drugiej trochę wcześniej dostałam , bo jak
          Mikuś miał 12 miesięcy zaszłam w zaplanowaną trzecią ciążę , pamiętam że już
          było od dłuższego czasu regularnie i można było spokojnie planować . Mnie ten
          długi czas nie niepokoi, wciąż dużo karmię .

          Moje dzieciaczki w sumie prawie zdrowe , Tymonek tylko jeszcze bierze
          antybiotyk , ale czuje się już lepiej . Niestety musimy zrezygnować z
          Sylwestera, bo Malutki będzie zaraz po infekcji , mieliśmy jechać wszyscy sad
          Znajomi maja swój pensjonacik koło Dębęk nad morzem ( turnusy odchudzające i
          regenerujące ) Teraz nie ma klientów i robią imprezkę sylwestrową dla
          znajomych z maluchami ( pokoje na górze , sala na dole ) .
          Nie zaryzykuję jednak . To samo było przed wigilią - był juz prawie zdrowy ,
          ale tyle przeżyć , trochę niewyspania , rozregulowania , przejazdy samochodem ,
          kontkat z dziecmi no i już w drugi dzień Świąt choroba wróciła sad
          Teraz zrobię mu rekonwalescencję w domku . Może za parę lat się uda nam wyjść
          na Sylwestra wink

          Tymuś jeszcze nie raczkuje, ale już się przymierza , czasem uda się parę
          kroczków . Przyzwyczaił sie do pełzania i opanował je w takim doskonałym
          stopniu , ze w sumie chyba nie czuje potzreby zmiany na raczkowanie . Staram
          sie go jednak zachęcać , bo wiem ze warto . Sam jeszcz nie potrafi usiąść , ale
          tez już niewiele mu brakuje . Teraz głównie czołga się do róznych celów i przy
          nich wstaje najpierw na kolnka , a potem próbuje na nóżki . Bardzo go to
          cieszy
          Wczoraj zostawiłam go na chwile na dywanie , wyszłam z pokoju z Mikusiem na
          nocnik , a Tymek w tym czasie wdrapał się na Marysi niskie łózko . Ale był z
          siebie dumny jak wróciłam i to zobaczyłam !

          Pogoda faktycznie jest super wirusowa , niech się szybko kuruja wszystkie Wasze
          chore maluszki !

          pa
          myfmyf
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12115736
          • myfmyf Re: przepraszam za podwójnego posta 30.12.04, 02:00
            przepraszam za podwójnego posta
            • ankubek w skrócie 30.12.04, 10:24
              Cześć

              Kolejny dzień z dziewczynkami, ale trochę odmiany będzie, bo ma zajrzeć moja
              siostra. Przyznam Wam się, że po całym dniu z moim chorowitkiem i Martynią mam
              dość. Jeśli Agatce będzie lepiej to od poniedziałku wrazam do pracy, a do
              dziewczynek przyjdzie niania.

              Aniu ale Wam się impreza skomplikowała, współczuję mężowi i podziwiam, że ze
              złamaną ręką prowadził samochód.

              Ainer oby łowy okazały się skuteczne, bo skoro szafa stoi otworem to szkoda
              zmarnować taką okazję smile
              A tak na marginesie to ja czytam WSZYSTKIE posty a nie prawie wszystkie smile

              Dziewczyny wasze fluidy chyba są bardzo skuteczne bo ospa najprawdopodobniej
              już Agatce daje spokój, nie ma nowego wysypu a stare bąble pięknie wysychają.
              DZIĘKUJEMY!!!!

              Asiu często sobie o Tobie myślę, że musi Ci być ciężko bez męża i podziwiam, że
              dobrze sobie radzisz. Z tego co pamiętam to nawet nie jesteś skłonna do
              narzekań, trzymaj się nadal tak dzielnie i oby wszystko ułożyło się po Waszej
              myśli.

              Majjola ale dostałaś odzew co? smileOkazał się to skuteczny sposób na omijanie
              odpowiedzi na zadane pytania. No i dobrze, przynajmniej jest to dla nas
              wskazówka jak ważne jest nie zostawiać innych " z niczym".

              A taraz idę "malować" moją kochaną "ospiarkę".
              Gochagocha DZIĘKUJĘ!
              • asiadeb Re: w skrócie 30.12.04, 11:06
                My Sylwestra spędzamy w domu z przyjaciółmi. Trochę stała impreza pod znakiem zapytania, bo oni chorowali, ale już są zdrowi. Więc jutro dużo jemy i się fantastycznie bawimy. Na pewno każda z Was ma takich przyjaciół, na których zawsze można liczyć (choćby w osobie męża lub rodziców), daje to wspaniałe poczucie bezpieczeństwa.

                Fotelik mam po synku, żadnej renomowanej firmy (nie pamiętam nazwy, a fotelik w samochodzie) ale jest dobry więc został. Olcia już w nim jeździła ale coś średnio zadowolona. Chyba nie zabardzo lubi jeździć samochodem, ale Kamil jak był mały też marudził w samochodzie. Te moje dzieci jakieś „inne” bo z tego co słyszę to każde dziecko uspokaja się w samochodzie. Mam nawet znajomą która SPECJALNIE wieczorem jeździła by uspać w ten sposób dziecko.

                Aniu pozdrowienia dla dzielnego mężą.

                Pozdrowienia dla wszystkich chorujących smile
                Asia
            • aania79 Re: marzec 2004 30.12.04, 10:32
              Wczoraj nie dokończyłam posta, a chciałam sie pochwalic , że Zuzanka przez
              święta zrobiła ogromne postępy.No więc: robi papa- jak sie jej powie, bądź jak
              tata przychodzi z pracy smile.Pokazuje gdzie jest lampa (jak jest kilka w pokoju
              to pokazuje po kolei smile, pokazuje gdzie jest obraz (uwielbia obrazy), ale
              najlepszą rzecz robi od 3 dni: bawi się w a-ku-ku, np gdy stoi przy kanapie-
              kuca, chowa się za nią-ja mówię :"nie ma Zuzi, gdzie jest Zuzia?", a ona wtedy
              się podnosi uradowana (ja mówie:"o a-kuku,jest Zuzia"-śmieje się wtedy
              szczęśliwa ), gdy leżymy na łóżku chowa się w poduszki, a gdy ma jakąś szmatkę
              to nakrywa sobie główkę i czeka aż zapytam gdzie jest.Mówię wam -jest cudowna
              gdy to robi.Ostatnio chciała się nakryć małym klockiem heheh.Uwielbia chodzić
              przy meblach, a szczególnie przypadły jej do gustu różne kombinacje typu z
              kanapy na krzesło itd.Jej ulubiona zabawa to stanie przy kanapie spuszczanie na
              podłogę jakiejś rzeczy, podnoszenie jej i znów zrzucanie-i tak w kółko.Polubiła
              w końcu książeczki takie z dużymi obrazkami-pokazuje paluszkiem i czeka aż jej
              powiem co obrazek przedstawia.Mówię wam , bardzo się zmieniła-nie do pozania,
              zaskakuje mnie na każdym kroku (szczególnie z tym chowaniem się-muszę dodać ze
              od urodzenia bawiałam się z nią w akuku-przykrywałam ja pieluszką pytałam gdzie
              jest po czym podnosiłam pieluszkę i wołałam ze Zuzia się znalazła !)W końcu po
              chorobie nabrała apetytu- po prostu zjada wszystko, aż się martwię o jej linię
              (waży 9,500kg).
              Pozdrawiam wszystkie chore dzieciaczki!
              Sylwestra też spedzamy we trójkę.Mąż robi moje ulubione pieczarki na piwie,
              kupujemy białae wino i....smile
              @@@@ też nie miałam, mimo że juz nie karmię
              Acha Zuzanka juz nie je w nocy i śpi od 20 do 6!!!Bez zajęknięcia.Po czym o tej
              6-tej zjada butlę i śpi do 8:30.Doczekałam się w końcu! Acha i śpi w swoim
              pokoiku!
    • kj74 do nicole, majjolli i agnieszki 30.12.04, 10:41
      aga - gratulacje rowerka. Moja znajoma też wygrała jakiś rok temu w takim samym
      konkursie.

      Nicole foteliki widziałam wczoraj dwa po 330 i 350 na allegro. Jeden czarny a
      drugi chyba kremowo granatowy.

      majjolla - nie ma za co smile)
      • gosiaa_p Nowy Roczek 30.12.04, 11:08
        Kasy Kulczyka,
        Fury Rydzyka,
        Mocy Pudziana,
        Chaty Beckhama,
        Humoru od rana,
        Cholesterolu w normie,
        Świętowania Nowego Roku w dobrej formie tego życzymy Wam
        3M

        Dzieki za pozytywne fluidy Matti ma sie "na zycie" a wrecz energia go
        wieczorami rozpiera taka, ze hej smile)
        No i dolaczylam do "wylecianych z lozka dzieci" Wczoraj wieczoram po karmieniu
        jak zwylke zasnal na naszym lozku i sobie smacznie spal ( przenosilismy go
        zwylke jak my sie kladlismy) ale w pewnym momencie zaczal cos kwekac - czasmi
        tak sobie kweka ale zaraz zasypia, wiec czekalismy ale cos to trwalo zbyt dlugo
        no wiec małżowinka dziwgnęla tylek z fotela i powlokla sie do sypialni i naraz
        wylaltuje z wrzaskiem " dziecko na podlodze" ale sie zdenerwowalismy okazalo
        sie, ze Matti sie obudzil i jakos sie przeturlal do brzegu i spadl. Dobrze, że
        z tej strony lezy gruby dywanik ufffff lezal sobie na nim i kwekal nawet
        zbytnio nie plakal jak go wzielismy na rece to sie ciut poplaka pozalil ale
        zaraz dostal takiego "pałera", ze jeszce dobre 40 min sie bawil,smial, wstawal
        i takie rozne akrobacje. Likwidujemy przewijak i teraz juz za kazdym razem
        bedzie spal w swoim wyrku.
        Gosia
        • asiadeb Re: Nowy Roczek 30.12.04, 11:14
          Aniu gratuluję przespanych nocek. U nas wciąż i ciągle i nadal kilkakrotne budzenie...
          I oczywiście nowych zdolności córeczki też gratuluję smile
    • edyta76 Re: MARZEC 2004 część III 30.12.04, 11:17
      Cześć dziewczyny !! jak ja wam zazdroszczę ,że wasze maluchy już raczkują lub
      same zaczynają chodzić . Mój Michałek jest strasznym leniem i zamiast raczkować
      woli się turlać tam gdzie chce , a chodzić to może jedynie przytrzymywany za
      rączki . Dobrze ,że chociaż nocki przesypia prawie w całości . Budzi się tylko
      na jedzenie , przeważnie 2 razy ok. 12 i 4 , a chodzi spać ok godż. 19.30.
      Bardzo bym chciała pochwalić się moim skarbem i niedługo już zamieszczę jego
      zdjęcia . Życzymy dużo zdrówka wszystkim chorowitkom .
      Pozdrawiam Edyta i Michałek (21.03.2004)
      • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 30.12.04, 15:33
        Hej!
        My po fatalnej nocce, Hania budziła się kilkanaście razy, ledwie żyję!
        Jak już pisałam Sylwester w domku, w trójeczkę z lampką szampana, dobrą
        kolacyjką, (też uzyskałam obietnicę tańcówsmile)
        ankubek - co do paznokietków, to kiedyś "na spaniu", a teraz to tatuś zabawia
        Hanię dziwnymi minami, zabawkami i innymi atrakcjami, a ja szybko obcinam.
        Acha, czasem wykorzystuję dwa programy tv, które ogląda moja córcia: pogodę i
        losowanie totka, nie sposób jej wtedy oderwać, więc szybko ciachamsmile
        Oczywiście, poza tym tv zabroniona, przynajmniej się bardzo staram, żeby nie
        patrzyłasmile Cieszę się, że ospa ustępuje!
        Igo - zdrowiej! Ty też Karolasmile
        Co do chrzcin, to u mnie chrzestna - moja kochana siostra, to było pewne, ale z
        chrzestnym miałam problem - brak osobników płci męskiej w stosownym wieku w
        rodzinie, i został kuzyn męża, z którym widzimy się raz na roksad Ale ja nie
        miałam wyboru zbyt wielkiego, na szczęście ciotka to rekompensuje.
        Fotelik mam stary, po dwójce dzieci z rodziny, Maxi Cosi, ale stary typ, chyba
        już takich nie robiąsmile
        aania79 - współczucia dla męża, gratulacje dla Zuziaczka odnośnie postępów i te
        nocki...ssuper!
        majjola - gratuluję 2 ząbka! oczywiście nie twojego tylko Majeczkismile
        balbina16 - zaległe dzięki za poradę śliwkową, na razie nie skorzystałam, ale
        mam na przyszłość, póki co "samo przeszło".
        Dziewczyny, trochę mi żal tego roczku 2004...w końcu to rok Naszych
        Dzieciaczków, już się nie powtórzy! Ale pocieszam się myślą ile przeżyć
        przyniesie następny!!!
        Pozdrawiam!
        Olga i Haneczka - moje szczęściesmile

      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część III 30.12.04, 15:48
        hej!

        taka mam dzis pozytywna energie ze sie podzielesmile
        Aniu(79) - masz bardzo twardego faceta, nonono, mam nadzieje, ze mu sie szybko
        pozrasta. Moja mama kiedys tez upadla calym ciezarem ciala na reke i w dwoch
        miejscach zlamala z pzremieszczeniem, wiec wiem ze mozna sie tak niezle
        zalatwic. Wazne zeby go dobzre poskladali pozniej, zeby sie dobrze zrosl. A
        swoja droga prowadzil z gipsem???
        Strasznie zazdroszcze Ci calych nocek przespanych - super sie masz! Nie wiem czy
        jestem ponizej czy powyzej sredniej ale zwykle moj maly pada o polnocy (tak tak
        niestety sad )pozniej spi do 3:30 (z odchyleniem do 5ciu minut tylko) i potem do
        8/9 czy 10tej. Zaleznie od fantazji. Gdy obudzi sie o 8mej i zje to spi dalej do
        11 nawet. W sumie wiec spi dosc dlugo i spokojnie, tylko pozno zasypia i pozno
        wstaje (jak i Tatus z Mamusia egh...)
        Ankubek - podwojne posty (jak np Myfmyf) tez czytsz dwa razy? hihihihi bo ja
        tylko razsmile stad to "prawie"
        Myfmyf - jak pisalas o synku to az mi sie plakac chcialo - mnie fizycznie az
        boli jak dziecko placze, a jak mu np pobierali krew (chyba najbolesniejsze co mu
        ktos robil) to prawie zemdlalamsad Contratubex o ile wiem jest bardzo skuteczny -
        trzymam kciuki zeby nie bylo blizny!!!
        Widze, ze ta ospa sie panoszy - mzoe warto zaszczepic? Co sadzicie? Takie malenstwo?
        mąż ostatnio wspominal cos o kolkuszu czy krztusccu ze jest epidemia
        -slyszalyscie? Wiadomosc z jakiegos serwisu informacyjnego.
        A propos jeszcze zdrowia - zrobilam sobie morfologie - ale nie mam tu norm wiec
        musze dopiero poszukac - mzoe znacie jakas www z normami? Mma za malo wapnia
        (rzadna niespodzianka w sumie0 i zelazo... powyzje normy hehhehehe
        Moze dlatego ze osatnio je rzuje, za to idealnie w normie mam wchlanianie
        zelaza. Ciekawe bo cala ciaze mimo lykania tabletek mialam go ponizej normy...
        Ale jak mowi moj gino" czy pani jest maszyna do rodzenia dzieci zeby sie w
        normach miescic?"

        Dzis po swietach (heheh) zrealizowalismy bon swiateczny i maly ma traktorek -
        jak sie naciska kierowce w łepek to jedzie, gra i sie krecismile Czy powinnam
        kupowac lalki zbey macho nie wychowac? wink
        A tak serio: to jak dzis sie napatrzylam na zabawki dla chlopcow to mi szczeka
        opadla: zestaw: karabin plus noz!!! Co z tego ze plastikowy! normalnie zgroza..

        I jeszcze postanowilam skorzysac z ciuchow i ide jutro na impreze do klubu
        jazzowego - mam andzieje, z ebedzie fajnie. Dla mnie teraz zreszta kazda
        mozliwosc wyjscia, ubrania normalnego stanika i ciuchow to swietosmile
      • sikorka23 Re: MARZEC 2004 część III 30.12.04, 15:51
        witamy po swietach!
        swieta minely ok.inwazja gosci ciutke meczaca ale bylo wesolo i rodzinnie!moja
        mama pojechala dopiero wczoraj wiec mialam pomoc przy gabi-moglam spokojnie
        pojechac na zakupy(achsmile),zalatwic pare spraw na uczelni i brac dluugasne
        prysznice!!!
        gabi juz prawie wyzdrowiala ale ten katarek cos wogle nie chce nas opuscic!
        chorobka nie przeszkodzila jej w maltretowaniu mikolaja meza brat sie przebral
        i ubaw byl po pachy!
        po kilku wspanialych przespanych nocach znow nawal pobudek co 1-2 godziny i to
        z ogromnym placzem ale widac juz namiastke dwoch dolnych dwojeczek wiec mam
        nadzieje ze too sie szybko skonczy! a z innych osiagniec to gabi probuje stac
        sie preriowym pieskie ale w komiczny sposob-prostuje nozki pupe wystawia wysoko
        i tak probuje sie przesunac klapiac raczkami do przodu!mamy ubaw!
        tak sobie mysle czy tej ostrej infekcji nie spotegowalo to ze odstawilam
        gabrysie od piersi, i troche sie za to obwiniam !ale do karmienia nie moglam
        juz wrocic bo sama pozarlam stos lekow przeciw_grypowych!
        dzis byla pielegniarka srodowiskowa-natknelam sie na nia w drzwiach gdy
        wychodzilysmy na spacer wiec skonczylao sie na krotkiej pogawedce!
        sylwek u nas w trojeczke w domku,moze nie bedzie zle!
        pozdrowionka i dla wszystkich dzieciaczkow duzo duzo zdrowka!
        ania i gabu
        • jollyg Chorobaaaa 30.12.04, 20:46
          Czesc, jestem chora sad mam angine i dostalam antybiotyk duomox. Niestety
          wszystko bylo OK, wczoraj wieczorem zaczelo bolec mnie gardlo, w nocy myslalam,
          ze zwariuje, a rano nie moglam wydusic z siebie slowa. Jak Mama zadzwonila to
          spytala: "Jola? Czy ty mowisz basem?" - wiec ogolnie smiesznie. Hania jeszcze
          zdrowa - nadal karmie, ale w maseczce.
          @@@ dostalam w pazdzierniku i pozniej mialam po 29, 24 i 27 dniach. U giny
          bylam na sciagnieciu szwow i po pierwszej miesiaczce - za jakis czas musze isc
          na wypalanie nadzerki.
          Sylwestra spedze w akademiku. Moze K. przyjedzie. Jesli przyjedzie, to moze
          gdzies pojedziemy na miasto...
          Hania od 3.01.2005 idzie do zlobka - jesli mialaby chodzic codziennie to oplata
          wyniesie 200zl +/- kilkanascie zl. Beda podawali jej moje mleczko, ktore bede
          odciagala, bo po co dawac modyfikowane? jak mozna moje smile
          Aania - masz dzielnego meza. Pamietam jak mialam wypadek rowerowy i chcialam
          jechac dalej, ale mi nie pozwolili i dobrze hihihi, bo w szpitalu zalozyli mi 7
          szwow na glowe smile
          Aha, no i chcialam powiedziec, ze jak ktos chce baaaardzo mozno szybkiej
          odpowiedzi na nurtujacy problem, to proponuje napisac w temacie, ze wazne, albo
          zadac to pytanie smile Oczywiscie czytam wszystkie posty, ale czesto po chwili
          nie wiem co bylo napisane - taki brak czytania ze zrozumieniem sad przypadlosc
          coraz wiekszej ilosci spoleczenstwa polskiego.
          No to chyba na tyle.
          Oczywiscie gratuluje wszystkich nowych osiagniec dzieciaczkow, jak rowniez
          zabkow!!! Hania dalej stan uzebienia = 0!
          No i chorym dzieciaczkom i "doroslym" duuuuzo zdrowka!

          Jolka
    • mamusia_oliwki Dosiego roku!!! 30.12.04, 21:37
      Wszystkim rodzicom i ich pociechom przede wszystkim duuuuuuuuużo zdrówka, niech
      wszystkie wasze problemy znikną, jak najwięcej uśmiechu na buziach samych
      pogodnych chwil, mnóstwo słoneczka nad waszymi głowami i wszystkiego co
      najlepsze w tym nadchodzącym nowym roku życzy Ania z Oliwką.
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 30.12.04, 22:03
        To jeszcze raz ja

        Kasiu (kabr)a jeśli to będzie chłopiec? Super zamówienie musisz złożyć smile

        Edyta ja Cię proszę, tylko nie mów, że nie masz się czym chwalić!Michałek z
        całą pewnością robi mnóstwo fantasycznych rzeczy i koniecznie się nimi chwal, a
        szczególnie mocno chwal syneczka, bo tego nasze dzieciaki baaaardzo potrzebują.
        Zobaczysz jak za chwilę zacznie Cię zaskakiwać czymś nowym - co ja piszę? tak
        pewnie jest na codzień.

        Ainer ale mnie "zażyłaś" smileA z Twojego posta(u)? faktycznie tryska energią,
        przyznaj się co to za specyfik tak działa? Co do zabawek militarnych to można
        długo dyskutować. Szkoły na ten temat są różne. Zdecydowanie na nie jestem w
        przypadku zabawek tzw.agresywnych, ale są przecież pistolety, szpady itp.
        wykorzystywane np. w sporcie. A dodatkowym problemem jest fakt, że coś
        niedostępnego, zabranianego staje się bardziej atrakcyjne. Jest nawet
        takie "prawo" w psychologii i w związku z tym sprawa staje się skompplikowana.
        Sama miałam podobny problem - czy kupować lalki barbi? Uznaliśmy z mężem, że
        jednak nie ma co robić z tej lalki właśnie takiej super atrakcji, o której
        będzie marzyć nasze dziecko. Teraz ma ich kilka ale bawi się tak samo jak każdą
        inną zabawką, bez istotnej fascynacji.

        Jola wracaj szybko do zdrowia! A co do "wypalanki", to może jednak lepsze
        zamrażanie? Ja korzystałam kiedyś z tej drugiej metody i z tego co wiem jest
        ona lepsza. Spytaj swojego gina.

        Ale ja tu dzisiaj często zaglądam, wszystko przez to, że nie chodzę do pracy,
        ale mi dobrze, mówię Wam!Śpiącej nocy.
    • cloud-ac MARZEC 2004 część IV... 31.12.04, 00:52
      ...kto zakłada dziś/jutro?
    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część III 31.12.04, 08:38
      Cześć dziewczyny ! Myślę że może część IV założymy jutro już od nowego roku .
      Uwaga będę się chwalić !! Dzisiaj po raz pierwszy Michałek przespał całą noc
      bez jedzenia . Jak padł wczoraj o godz. 20,30 to obudził się dopiero o 6
      rano !! Trochę zjadł i zasnął jeszcze z nam i łóżku i obudził się na dobre o
      7.15 . Jestem super wyspana chociaż on zawsze dobrze śpi w nocy . Dla misia
      wychodzą cztery zęby naraz nie wiem jak on to robi że tak dobrze śpi . Na razie
      mamy górne i dolne jedynki a teraz idą wszystkie dwójki .
      Jolu życzę ci duuużo zdrówka i żeby ta twoja angina poszła precz , Hani miłego
      pobytu w żłobku . Pozdrawiam
      Edyta i Michałek (21.03.2004)
    • mamamisiaczka Życzenia noworoczne !!! 31.12.04, 10:50
      Wszystkim mamaom i ich dzieciom w nowym roku życzę duuużo szczęścia , pociechy
      z dzieci , żadnych chorób ,miłości , i spełnienia wszystkich (nawet tych
      njskrytszych)marzeń . Żeby ten Nowy Rok był lepszy od właśnie mijającego .
      WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam

      Edyta i Michałek (21.03.2004)
    • majjolla Re: MARZEC 2004 część III 31.12.04, 11:14
      Jeeeeeeest! Przybył wczoraj, niespodziewanie, bez zapowiedzi upragniony @@@.
      Uff, chyba więc nie jestem ciężko chorasmile))
      Ankubek, z jednej strony to się umęczycie z Agatką z tą ospą, ale z drugiej -
      będziecie ją miały z głowy raz na zawsze. To pocieszające, co?
      Asiu (asiadeb) Maja też nie lubi jeździć samochodem. Jak jedziemy to jeszcze
      jest ok, ale jak stajemy na światłach to już gorzej.
      Aniu (aania79) gratulacje dla Zuzy. Moja Maja też właśnie nauczyła się papa i
      jakiś czas temu brawo i wszędzie włącza i wyłącza światła. A poza tym waży już
      ponad 11 kg, więc Twoja córcia i tak do najgrubszych nie należy. Już się
      zastanawiałam nad jakąś kuracją odchudzającą dla Mai (np.dieta ŻPsmile, ale
      ostatnio coraz mniej przybywa, więc pewnie niedługo wszystko samo się unormuje.
      Gosiaa, współczuję Ci tego przeżycia z upadkiem, ale na szczęście nic się nie
      stało.
      Edyta, moja Majka też budzi się 2 razy o 12 i 4-5. Dzisiaj po raz pierwszy
      dostała piciu o 5 zamiast cyca i zasnęła bez problemu. Musiało się biedactwu
      pić, bo wydoiła ze 150 ml. To chyba przez te suche powietrze (kaloryfery).
      Ola, Majka z kolei z zapartym tchem ogląda "Pszczółkę Maję" (żadnej innej bajki
      nie chce, serio) i pogodę na TVN Pogoda- b.lubi jak wyświelają temperatury w
      poszczególnych miastach i zmieniając się te tabliczki, a w tle muzyczka. Cała
      skacze z radości.
      Ainer, ja co prawda nie wiem gdzie sa normy na www, ale jak chcesz jakieś to Ci
      podam, bo sama robiłam morfologię i na wydrukach obok wyników są te normy.
      Jola, szybkiego powrotu do zdrowia! Apropos nadżerki to ja też miałam zamrażaną
      i po tym jedym zabiegu zniknęła raz na zawsze.
      pozdrawiam i jeszcze raz życzę SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2005!!!
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część III 31.12.04, 11:46
        "Dzień dobrowo sylwestrowo"
        Martynia wreszcie zasnęła, Agatka ogląda bajki w TV, w mieszkaniu rozgardiasz,
        ale co tam....nie będę się przecież przemęczać, bo na imprezę muszę być ok smile.
        Tata niestety jeszcze dzisiaj w pracy, ale może dotrze trochę wcześniej.

        Ja nic nowego nie piekłam ponieważ sprytnie zamroziłam sobie trochę ciast ze
        świąt i dzisiaj mam wolne.

        Z tą ospą to prawda, jeden raz i spokój, moja Agatka bardzo się z tego cieszy.
        Mam nadzieję, że już jej nie wysypie, bo te stare bable pięknie wysychają i
        dziecko wraca do zdrowia. Wczoraj już bawiła się w ganianego - na czworaka z
        Martynką i było jak zwykle dużo śmiechu. W takich momentach serce mi rośnie ze
        szczęścia.
        Oglądam teraz z niepokojem małą czy coś jej nie wychodzi, no ale jeszcze kilka
        dni stresu przed nami.

        U nas nocki nadal fatalne. Kilka pobudek i jedno jedzonko (tatuś robi butlę)a
        dzisiaj od 5 była godzinna przerwa, po czym od 6 do 8 spanko - dobrze, że
        chociaż tyle udało się pospać.

        Edyta zmieniłaś nagle nick i już się przeraziłam, że mam taką ogromniastą
        sklerozę.

        Drogie mamy i kochane dzieciaczki:
        Radości, miłości i bliskości,
        Wzruszeń i dumy,
        Poczucia bezpieczeństwa i odrobiny szaleństwa,
        Pieniędzy....dużo,
        Pracy.......mało,
        Tego wszystkiego co Wam w duszy miło gra,
        Cały rok 2005 niech Wam sprzyja i przynosi to wszystko co sobie wymarzycie.

        A dzisiaj super zabawy, pyszności na stole, tańców wywijańców i czego tylko
        chcecie.......
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część III 31.12.04, 13:15
          ankubek: oby ospa poszła precz. Dobrze, że Agatka taka dzielna!

          majjolla: cieszymy się że jesteś zdrowa. Ja dostałąm @@@ też dopiero co a
          rodziłam pod koniec lutego.

          cloud-ac: życzymi miłej przeprowadzki wink i sylwestra. Oby się udała impreza!!!

          jolka: a ty nie masz kiedy chorować tylko na sylwestra???? Zdrowiej szybciutko!

          aania79: sorki za wczorajszego sms'a nie wiem jak to się stało że poszedł do
          ciebie. Na szczęście do mojego męża też dotarł, zastanawiam się czy jeszcze
          gdzieś go wysłąłam. Nie obawiaj się samochodu ci nie zabiorę wink)))
          Pozdrowienia dla dzielnego męża!!! Musicie być z Zuzią z niego dumne!!!

          A teraz troszkę na smutno: dzisiaj zostaję sama ;-((((, bo męża ze starszą
          córcią wysłałam w góry na narty i Sylwester spędzę w towarzystwie małej
          pijawki. Miałam pojechać z nimi ale jak pomyślałam, że oni na nartkach i na
          basenie by szaleli a ja sama w domku bym siedziała to postanowałam zostać w
          Warszawie. Troszkę mi smutno, ale nie ma tego złego... może pójdę sobie spać o
          22 i się wyśpię - jeśli pijawka pozwoli.

          CO do nowego wątku to myślę, ze jutro to dobra data, żeby zacząć nowy!!! Może
          jak będę siedzeć sama w domku i mi się będzie chciało to o północy dzisiaj
          założę!!!
          • ola2004 Re: MARZEC 2004 część III 31.12.04, 15:00
            Hej, witam sylwestrowo!!!
            Joluś - zdrowiej nam szybciutko!!!!
            mamamisiaczka - gratuluję nocek!!!
            majjola - chyba "wykrakałaś" sobie tą @, ha, hasmile)Dobrze, że juz jesteś
            spokojniejsza i się nie martwisz.
            iwo_72, będziemy z tobą myslami w sylwestrową noc, nie smuć się!

            *******************************************************************************
            Wszystkiego naj, naj, naj najepszego w tym Nowym Roczku 2005!!!
            Całej naszej forumowej społeczności z Rodzinamismile)
            ********************************************************************************

            Olga i Haneczka i jej Tatuśsmile
            • nicole369 Re: MARZEC 2004 część III 31.12.04, 16:39
              Fryzura zrobiona, zarelko gotowe, kreacje wyprasowane...jestesmy gotowi do
              naszego rodzinnego Sylwestra. Nicole dosypia przed nocnymi szalenstwami, a my
              odpoczywamy.

              Ostatni raz w tym roku pisze - najpieknieszym roku w moim zyciu, kiedy to
              doczekalam sie mojego wymarzonego dzidziusia. Jak ja kocham to moje szczescie!!!

              Zyczymy Wam wszystkim cudownych chwil, spelnienia marzen, zdrowia dla
              maluszków, wszechogarniajacej milosci i radosci kazdego dnia w Nowym Roku
              2005!!!

              Do zobaczenia w przyszlym roku. Marzena.
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część III 31.12.04, 16:34
      Kochane!
      Udanego Sylwestra, wspaniałej, szampańskiej zabawy
      A na Nowy Rok przede wszystkim dużo miłości
      i żeby nasze najdrosze Dzieciaczki były z każdym dniem wspanialsze i rosły
      sobie zdrowo

      Magda, Olusia i Romek
      • monjar6 Szczęśliwego Nowego Roku !!!!!! 31.12.04, 20:18
        Udanych domowych imprezek,pa,pa!!!
    • jollyg Założyłam już MARZEC 2004 część IV poniżej link 01.01.05, 07:42
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=19033071&wv.x=2&s_action=w_add
      Sorry iwo, ale chcialam cosik juz napisac w ramach niespania wink

      Zapraszamy do 4tej czesci sagi smile

      Jolka i Hania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka