Dodaj do ulubionych

czy to prawda?

26.01.05, 16:42
ze drugie i kolejne dziecko rodzi sie szybciej?
Wiem, ze to indywidualna sprawa, ale tak sie pocieszam.
Zona kolegi z pracy drugie dziecko urodzila w 30 minut!
Ja z pierwszym dzieckiem pojechalam oczywiscie spanikowana za wczesnie
i niepotrzebnie spedzilam w szpitalu 7 godzin.
Obserwuj wątek
    • koleandra Re: czy to prawda? 26.01.05, 16:52
      Ja za pierwszym razem spedziłam w szpitalu niepotrzebnie ok. 40 godzin.
      Drugie dziecko rodzi się szybciej z tymże są i wyjątki.... Tak mówi mój mąż z
      zawodu ratownik medyczny.
    • kamila785 Re: czy to prawda? 26.01.05, 17:48
      to chyba bardzo indywidualna sprawa.Moja mama mnie rodziła jaka pierwszą i mówi
      że trwało to chwile że po prostu z niej wyskoczyłam a drugie dziecko rodziła w
      bólach cały dzień,wpływ na to miała waga mojej siostry a także waga mojej mamy
      która bardzo przytyła w drugiej ciąży,z kolei moja koleżanka wszystkie troje
      dzieci urodziła srednio szybko jak mówi ale to samo czuła za kazdym razem ,ten
      sam ból ale ona zawsze trzymała linie ,w ciąży utyła tylko tyle ile trzeba nic
      ponad i zdrowo się odżywiała no a poza tym cwiczyła więc miała sprawne mięsnie
      i dobra kondycję(ćwiczyła przed ciązą w trakcie duzo spacerowała)
      tak więc myslę że to jest kwestia organizmu i jego kondycji,warunków fizycznych
      i budowy ciała no i chyba troche szczęscia smile))
      pozdrawiam
    • rene41 Re: czy to prawda? 26.01.05, 18:47
      Jezeli to prawda ze kazde kolejne dziecko rodzi sie szybciej to moge Cieszyc sie i zaczac martwic. Mateusza urodzilam po 4godzinach. Obawiam sie ze jezeli teraz tez bedzie szybko a nawet jeszcze szybciej niebede miala komu zostawic synka i chyba zabiore go na porodowke albo urodze w domku hihi to bedzie nawet dobre wyjscie.
      POZDRAWIAM RENATA MATEUSZEK BOBASEK
    • mamagocha Re: czy to prawda? 26.01.05, 19:48
      Bardzo różnie bywa. Moja siostra brzydko mówiąć jedno i drugie dziecko po prostu
      "wypluła". Rodziła ok. 30 min. Niestety nie da się tego przewidziećsmile

      Małgosia
      • lolo09 Re: czy to prawda? 26.01.05, 22:52
        mam nadzieje ze szybciej, choc narzekac nie moge. damian pojawil sie po
        niespelna 4 godzinach. moja kumplela z 2 nie zdazyla doo szpitala i urodzila w
        domu (czekala na babvie ktora sie miala zajac michalem). na szczescie
        zadzwonila po znajoma plozna i wzystko skonczylo sie ok.
        a z kolei inna kumpela 3 dziecko rodzila 3 dni i 3 noce!!! mimo iz 2 synkow
        wczesniej po kilka godzin.
        trzeba sie nastawic ze bedzie szybko i ok a tak bedzie smile)))))))
        • rosanna Re: czy to prawda? 27.01.05, 11:28
          Boze jak ja bym tak chciala!
          W 30 minut, w domu i w swojej wannie, albo na swoim lozku!
          A propo, czy wsrod Waszych znajomych jest ktos kto urodzil w domu?
          • lolo09 do rosanna 27.01.05, 12:08
            ta moja kumplea wlasnie, ale i tak za 3 dni wyladowali w szpitalu bo maly
            dostal zoltaczki i musial miec lampy.
            ja chyba bym sie bala rodzic w domu, bo jesli cos byloby nie tak to co????? do
            szpitala mam kawalek
            smile
    • agablues Re: czy to prawda? 28.01.05, 13:28
      Moja pierwsza dziewczynka była "donoszonym wcześniakiem" ( 34 tydz). Poród może
      nie był wywoływany ( od tygodnia sączyły mi się wody płodowe i było ich już na
      tyle mało, że trzeba było rodzić), ile wspomagany oxytocyną i..dolarganem (
      narkotyczny lek p.bólowy - "ulitowali" się nad studentką AM smile. Byłam
      przekonana, ze to dlatego w miarę szybko urodziłam - pierwsze skurcze o
      pietnastej, leciutkie zresztą, na porodówce byłam o 22, a Marta na świecie o
      1.30 ( ten czas między jedenastą a pierwszą przespałam smile. Nie bolało tez długo
      i mocno.
      Z Igą mogło byc inaczej, ale ... nie było. Pierwsze delikatne skurcze po 13, na
      izbie przyjęć byliśmy o 15, Iga na świecie o 15.50 smile "Bóle" jak przy bolesnej
      miesiączce.
      Inna sprawa, że moje obie dziewczynki były małe - obie ok 2,5 kg. Jak teraz
      bedzie? Nie mam zielonego pojęcia. Z jednej strony mam nadzieję, ze tym razem
      urodzę o czasie i większe dziecko i dlatego sie boję, że tak gładko nie
      pójdzie, z drugiej strony ... - to trzeci poród, więc może być znowu szybko.
      Straszę męża, że tym razem możemy nie dojechać smile A że bedę wreszcie miała w
      domu wannę ( po 8 latach tylko prysznica), więc może uda się rodzinny, domowy
      poród w wodzie, o którym po cichu sobie marzę smile)

      Pozdrawiam, Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka