monikadk zaczyna brakowac pokarmu 14.04.05, 21:36 Jeszcze wczoraj nie wiedziaałam co mam robić z piersiami bo taki miałąm nawał. Trwał on przez 4 dni. Teraz niestety sytuacja sie chyba odwróciła i pokarm zbiera mi sie bardzo powoli. Mój 14-dniowy synek budzi sie na jedzenie już co 1.5h bo jest taki głodny a ja ledwo co mam w piersiach. Co zrobić żeby pobudzić laktację? Pomózcie proszę bo już mnie to do rozpaczy doprowadza. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zaczyna brakowac pokarmu 14.04.05, 21:46 no to mam podobny problem i musze dokarmiac butelka. tylko mi sie wydaje, ze mam duzo pokarmu, ale moj maly byl wiecznie glodny i budzil sie na jedzonko co godzine. lekarka kazala po karmieniu z piersi podac butelke i teraz spi troszke dluzej a ja mam spokoj. lekarka mi powiedziala, ze im bardziej kobieta chce karmic tym mniej ma pokarmu, ze trzeba przestac o tym myslec, to pokarm sam sie pojawi. Licho wie ile w tym prawdy. Aj, gdzie te problemy z ciazy??? herbatki z lisci malin i inne glupotki???ach...Milej nocy. twoj synus tez budzi sie w nocy czesto jak moj??? Moj ma 15 dni i budzi sie co 2 godziny. Nie daje sie nam wyspac LOBUZ. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: zaczyna brakowac pokarmu 15.04.05, 11:36 ja tez dokarmiam butelką i czasem mam wrażenie, ze przekarmiam małego - on cały czas chce ssac.. Między karmieniami podaje mu herbatke z kopru.. smam nie wiem, czy dobrze robię.. Może coś poradzicie? Aga i Krzyś (aktualnie zaczyna wrzeszczec, wiec biegnę) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: zaczyna brakowac pokarmu 18.04.05, 08:12 W nocy jest spokojniej bo przesypia po 3 h. Natomiast nie wiem co mu się dzieje rano. Od 6 do 10 marudzi i tak jest codziennie. Wtedy je co 1h i właśnie wtedy zaczyna mi brakować pokarmu. Natomiast potem jak piersi uruchamiają produkcję to zaczyna sie noc i mały śpi w najlepsze a ja w półśnie latam do łazienki odciągać. Oszaleć można. grochalcia napisała: > no to mam podobny problem i musze dokarmiac butelka. tylko mi sie wydaje, ze ma > m > duzo pokarmu, ale moj maly byl wiecznie glodny i budzil sie na jedzonko co > godzine. lekarka kazala po karmieniu z piersi podac butelke i teraz spi troszke > dluzej a ja mam spokoj. lekarka mi powiedziala, ze im bardziej kobieta chce > karmic tym mniej ma pokarmu, ze trzeba przestac o tym myslec, to pokarm sam sie > pojawi. Licho wie ile w tym prawdy. Aj, gdzie te problemy z ciazy??? herbatki z > lisci malin i inne glupotki???ach...Milej nocy. twoj synus tez budzi sie w nocy > czesto jak moj??? Moj ma 15 dni i budzi sie co 2 godziny. Nie daje sie nam > wyspac LOBUZ. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: zaczyna brakowac pokarmu 15.04.05, 01:45 moze twoj synek przechodzi faze intesnywnego wzrostu kiedy to dziecko chce wciaz niemal byc przy cycu a mamie sie wydaje ze jej piersi sa puste. Ta ciagla potrzeba karmienia powoduje ze pokarmu przybywa wiecej. dziecko ssie czesto, aby dac do "zrozumienia" piersiom zaby produkowaly wiecej pokarmu. dziecko jest wieksze i potrzeby pokarmu sa wieksze. To wlasciwy sposob aby pobudzic laktacje. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: zaczyna brakowac pokarmu 15.04.05, 03:02 zapomnialam dodac ze ta faza wzrostu intensywnego przypada wlasnie na okolo 3 tydzien zycia potem na 6 tydz zycia i na poczatek 3 m-ca. moja mala przechodzila ja w 2 dni, malo spala, duzo jadla - niemal caly czas przy cycu, potem odsypiala to sobie. nTez mialam watpliwosci czy mam pokarm i czy tak nagle sie nie skonczyl - byl i juz go niema. Okazalo sie ze jest i nawet wiecej niz poprzednio. Badz dobrej mysli i obserwuj malca i swoje cialo. Powodzenia! _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
kamea18 Re: zaczyna brakowac pokarmu 15.04.05, 09:30 > zapomnialam dodac ze ta faza wzrostu intensywnego przypada wlasnie na okolo 3 > tydzien zycia potem na 6 tydz zycia i na poczatek 3 m-ca. moja mala przechodzil > a > ja w 2 dni, malo spala, duzo jadla - niemal caly czas przy cycu, potem odsypial > a > to sobie. No to u nas jak najbardziej się sprawdza. Synek - 6 tydzień - po dniach intensywnego ssania, wczoraj jadł co 3 godz. i poza tym wyłacznie spał. Juz byłam zaniepokojaona tym że tyle śpi. A on sobie po prostu odsypiał. A i pokarmu chyba nieco więcej, bo mi się taki mały zastój po nocy zrobił. Zobaczymy jak dalej sie sytuacja rozwinie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: zaczyna brakowac pokarmu 18.04.05, 08:14 My dopiero mamy 2 i pół tyg ale moż ezaczęło się wcześniej. To pewnie to. Mały cały dzień szaleje, marudzi, i je co 1h - 1.5h. No nic, trzeba to jakoś przetrwać. Co ja bym dała za 4 h snu tak ciurkiem)) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: zaczyna brakowac pokarmu 18.04.05, 22:34 Moja Olka tez jadła co godzinę. Teraz jest juz coraz lepiej W dzień je co 2 - 2,5h. W nocy przerwy jeszcze dłuższe 4-5h. Mam nadzieje, że wszystko jest juz na dobrej drodze Odpowiedz Link Zgłoś
gonja Do Grochalci 15.04.05, 11:37 Grochalciu, ja mam ten sam problem z karmieniem co Ty. Nasz Mikolaj caly czas by jadl. Od ok 10 rano do 17 po poludniu wciaz wola do cycka, po kapieli spi ladnie-ok 4 godz. ale potem w nocy budzi nas co 2 godziny i nie daje pospac. Zastanawialam sie czy nie podac mu butli miedzy karmienmai, ale nie mam pojecia jak to robic. Przeczytalam ze Ty swojemu podajesz. Powiedz-podajesz mu swoj odciagniety pokarm czy sztuczny? W jakiej ilosci i ile razy dziennie? Ja boje sie troche ze maly zatraci odruch ssania po podaniu butelki ale wiem ze ulatwiloby mi to troche funkcjonowanie w ciagu dnia, bo tak caly czas maly wola jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 karmienie 15.04.05, 13:01 ja jeszcze wczoraj rozmawiałam o tym dokarmianiu z pediatrą bo mam trzy razy po 120 ml na dobe i wiecej nie jestem w stanie wyciagnąć pomimo wielkich chęci, dokarmiam teraz bebiko omneo bo po tym cholernym nan mała miała kolki i obłęd był po karmieniu, moja tez ciagle chciałaby jeszcze, pomimo tego kataru jest wciąż głodna, konczy butelke i woła dalej, ja od razu daję smoka uspokajacza bo pokarm jej sie aż ulew i zjada swoja normę, jak dostanie smoka to sobie ssie i zasypia, teraz jest na spacerku z babcią, nawiasem mówiąc wciaz muszę toczyc boje z moja mama o ubieranie małej, ma tendencje do przykrywania jej dziesiatkami kocyków bo rączki ma zimne, koszmar, dzisiaj tez oprócz pajaca z polaru jeszcze położyła dwa bawełaniane kocyki i oburzyła się jak jeden ściagnęłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 ps kamienie 15.04.05, 13:03 a ja podaje w odstepach 3 - 3,5 godziny mleko modyfikowane na zmaine z moim pokarmem, i raczej teraz ściagam bo mała ssie koszmarnie długo z tym katarem, i zjda w pół godziny a tak jadła 2 godziny... także trzy karmienia gotowcem i trzy karmienia moim pokarmem Odpowiedz Link Zgłoś
sylka77 Re:Ja też dokarmiam od 2 dni 15.04.05, 13:14 I w końcu mam spokój, podaje butelke mniej więcej 1 raz dziennie w momencie kiedy mały opróżni obie piersi, jest niespokojny i głodny, synek i ja czujemy się z tym dużp lepiej, dłużej śpi, jest spokojny pomijając wieczory ponieważ ma kolki, ale to da się wytrzymać (dzięki babci, która go nosi 3 godziny wieczorem). Odpowiedz Link Zgłoś
sylka77 Re:Ja też dokarmiam od 2 dni 15.04.05, 13:16 A zapomniałam dodać że dokarmiam NAN 1, w ilości około 40-100 ml, zawsze robię 100ml a mały doje sobie ile chce i natychmaist zasypia. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re:Ja też dokarmiam od 2 dni 15.04.05, 13:22 Ja tez sie zastanawiam,ale jeszcze przetrzymam go. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re:Ja też dokarmiam od 2 dni 15.04.05, 13:24 Udalo mi sie wkleic link,dzieki za podpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re:HEJ GONJA 16.04.05, 08:58 a wiec tak...poszlam do lekarza, bo mnie moj Szymek niepokoil, czemu on caly czas przy piersi i placze jakby byl glodny...okazalo sie, ze nie przybiera na wadze i lekarka kazala go po kazdym karmieniu piersia dokarmiac mlekiem sztucznym. Nie dokarmiam po kazdym karmieniu, bo czasem on zasypia przy piersi i nie widze takiej potrzeby. A tak to on je roznie, albo tylko pociagnie 20 ml, albo nawet 80..zalezy od jego apetytu)))). Tylko niestety sa tego minusy- poowoli denerwuje sie przy piersi, bo z butelki latwiej leci, a tu trzeba sie napracowac...jesli nie bede miala wiecej pokarmu bede musiala nastawic sie tylko na butelke..tylko wiesz, co??? Bylo to dla mnie zaskoczenie jak dowiedzialam sie, ze ma malo pokarmu, bo czesto sam mi pokarm wycieka z piersi jak maly dluzej spi i nie je....dziwne. Ale ze nie najadal sie to wiem. Teraz nadal w nocy budzi sie co 2.5-3 godziny, ale za to w dzien mam wiecej czasu dla siebie...i na Internet)). Pozdrawiam goraco. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 15.04.05, 16:10 Przestrzegacie jakoś specjalnie diety? Bo są różne szkoły, ja już momentami się gubię w tym co wolno, czego nie. Ostanio położna powiedziała mi, że jeśli dziecko ma kolkę to należy odstawić nabiał. napiszcie co jecie na śniadania i obiadki ja np z zup jadam rosół na kurczaku, barszcz czerwony, krupnik. Z mięs wieprzowinę i drób. Unikam cytrusów, kapusty i innych wydymających, owoców z małą pestką, no i ograniczam jedcnak ten nabiał. Podobno najgorsze mleko w czystej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 15.04.05, 16:40 Ja jem doslownie wszystko tylko ograniczam ostre zarcie,mleka pije tez duzo.Louie znosi to dobrze,zaczynam bardziej sie martwic o siebie,bo chce schudnac. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 15.04.05, 16:49 a ja na drób juz nie mogę patrzeć, też krupnik.. i kleik ryżowy. Nabiał tak, ale boję sie, że bedę musiała ograniczyć lub przestać jeść - mały ma krostki na buzi i mleko może byc ich przyczyną.. a co do owoców to mnie położna i lekarz "pozwolili" tylko na banany i jabłka - ale tylko przetarte.... zwariować mozna, każdy mówi co innego. Aga i Krzys Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 15.04.05, 17:12 Ja odstawiam coraz wiecej ulubionych rzeczy,np.do przed wczoraj pochlanialam ogromne ilosci wody gazowanej(bez ktorej nie umialam zyc),ale mala dostala chyba skretu kiszek,bo caly dzien sie zwijala i plakala,odstawilam kawe(od chyba 13 lat tez nie umialam bez niej zyc),bo nie wiem,czy to nie bylo po kawie,odstawilam ulubiony sok pomaranczowy(tez ciezko bez niego,ale mala dostala koszmarnej pokrzywki),oprocz tego rzeczy typu krewetki,kraby(nie wiem czy pokrzywka nie byla po tym),kawior,zostal mi jeszcze ulubiony nabial,codziennie serki,mleko(choc juz u malej pojawily sie krostki na buzi) wiec jesli jeszcze z tego przyjdzie mi zrezygnowac,to chyba zamowie kucharke do domu,aby mi wymyslala zdrowe obiadki. Ale wczoraj po rozmowie z mama postanowilam,ze bede jadla wszystko tylko w minimalnych ilosciach,no i nie moge skonczyc,bo zaczyna plakac,a dodam,ze od nocy nie przestaje prawie jesc(trzeci tydzien),pozdrawiam i biegne,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 15.04.05, 18:17 Anna7777 zajadałaś głównie rzeczy powszechnie zakazane mamom karmiącym . Dieta to jest sprawa bardzo indywidualna, na pewno w pierwszych tygodniach na wszelki wypadek należy zapomnieć o cytrusach (banany to też częste alergeny), czekoladzie, orzechach, gazowanych napojach, smażonych potrawach. Potem trzeba testować stopniowo. Ja mam awersję do drobiu od poprzedniego karmienia (pół roku na kurczaku i indyku); teraz jem głównie wieprzowinę duszoną; ser żółty, szynkę; jabłka; piję wodę niegazowaną, sok jabłkowy i małą kawę. 2 dni temu odstawiłam mleko, bo mały miał wzdęcia - stwierdziła to lekarka, ja nie zorientowałam się. Mały jest znacznie spokojniejszy. Spróbuję za jakiś czas znowu wprowadzić mleko. Mgg, ja przytyłam 20 kg. Zostało mi jeszcze 6, a brzuch zszedł mi niemal od razu. Jeszcze został tylko nadmiar skóry (widoczny, kiedy siadam). Ale wielu mamom zostaje po porodzie spory brzuszek. Myślę, że tydzień po porodzie to bardzo mało i brzuch ma prawo jeszcze wystawać . Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 proszę o pomoc 15.04.05, 19:42 Cześć dziewczyny Pisałam wczesniej na Marcu2005 i troszke podczytywałam inne wątki. 19 marca urodziłam Oleńkę (3180g,55cm)i odtąd moje zycie wywróciło się do góry nogami Na nic nie mam czasu. Byc może już o tym pisałyscie, ale niestety nie moge przeczytać wszystkich postow, dlatego prosze o odpowiedź na kilka pytań. Jak nauczyc Małą pić z butelki? Chciałabym jej podawać herbatkę koperkową, a nie chce ssać smoczka Jak postepować przy zbyt dużej ilości pokarmu? Moje piersi między kolejnymi karmieniami robia sie nabrzmiałe, a karmie średnio co 2 godziny. Połozna radziła troszke odciagać przed karmieniem, żeby dziecku łatwiej było uchwycić piers i tak robię, ale jak długo można?! Boje sie, że przez odciaganie pobudzam laktację. Z drugiej strony obawiam się, że jak nie odciagnę to porobią mi sie zastoje (juz to przerabiałam, po porodzie) (( Olka od wczoraj ma drobne krostki na buźce. Wydaje mi się, że to tradzik niemowlęcy. Wiecie o tym cos więcej? W poniedziałek skonsultuje to z pediatrą. Jak długo krwawicie/ krwawiłyście? Kiedy kapiel w wannie? U mnie już 4 tygodnie po porodzie, a ciagle sie boję Mgg, ja przytyłam 16kg - wszystko poszło w brzuch. Jak zobaczyłam się po porodzie, to chciałam usiąśc i ryczeć... Jutro miną 4 tygodnie, a brzuszek juz prawie płaski)) Samo zeszło Przyznam sie, że ćwiczyłam tylko 3 dni, po prostu brak czasu. Wydaje mi się, że wszystko zalezy jak szybko obkurcza się macica. Mam nadzieję, że któras z mam znajdzie troszke czasu, aby mi odpowiedzieć. Z góry dziekuję. Pozdrawiam Was i Wasze maluchy, którym życze duzo zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re:agusik25 15.04.05, 22:16 Hej,ja tez urodzilam 19.03.Juz nie krwawie i nawet w tym tyg kapalam sie dwa razy bez obawy juz mozesz.Co do dokarmiania butla sprobuj innego smoczka moze ten mu nie odpowiada.Jak masz za duzo pokarmu napij sie szalwi ale tylko po szklance 2 lub3 dni pod rzad.Te krostki to potowki pisalysmy o tym pod tytulem pryszcze.Aha moj nie chcial herbatki z butli ale moje mleko pociagnal od razu,trzeba tez im to butle wepchac do mordki.pozdrawiam Ksenia. Odpowiedz Link Zgłoś
agatha61 Re: proszę o pomoc 15.04.05, 22:17 jesli karmisz piersia to nie ma potrzby podawania herbatki, jesli chcesz podac koperek to sama pij aka herbatke, ale z dosw powiem ze dziala to bardzo przecietnie.jak mam piersi jak kamienie to mala tylko na poczatku ma problem z zalapaniem po kilku lykach wszystko jest ok - ja nie odciagam w ogole chce zeby Maja sobie sama wyregulowala. tez myslalam ze Majka ma tradzik ale podobno to byla alergia nie wiadomo na co wyleczylam cutivate krem i potem mascia nagietkowa (SUPER RZECZ) w wannie sie nie kapie bo nie lubie a krwawilam do 4 tyg po ok ide spac bo padam z nog jutro cos opisze bo mam tez pytanie apropo bioderek i szerokiego pieluchowania Agata i Maja Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 dziękuję:) 15.04.05, 22:52 Agata i Xenna, dziekuję za szybkie odpowiedzi Troszke sobie poczytałam Wasze posty. Muszę tu częściej zagladać, bo widzę duzo odpowiedzi na moje wątpliwości U nas nocki nie są najgorsze (odpukać). Olka zasypia długo, koło 22 i budzi się ok.1, 4 a później 7-8, i potrafi spać nawet do 10 Za to w dzien spi bardzo mało, ratują nas tylko spacerki. Na dworze śpi jak suseł Ja chciałam zastosować Łtwy plan zaklinaczki, ale jakos nie mogłam znieśc, że Mała płacze z głodu, a ja mam ją przetrzymywać. Domagała się jedzenia co godzinę. Teraz sama sobie wyregulowała, pije co 2, 2,5 godziny, w nocy przerwy są troche dłuższe. Mam nadzieję, że wszystko jest na dobrej drodze Ja jeszcze krwawię, a to już 4 tygodnie po Idę spać. DOBRANOC Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: proszę o pomoc 18.04.05, 08:32 agusik25 napisała: > Na nic nie mam czasu. To tak jak ja. Mężowi kończy się z wolnienie we wtorek i nie wyobrażam sobie jak my sobie poradzimy dopiero teraz. Ale z czasem napewno wszstko się powoli unormuje. > Jak nauczyc Małą pić z butelki? Chciałabym jej podawać herbatkę koperkową, a ni > e > chce ssać smoczka Mnie mówili żeby broń Boże nie podawać nic małemu do picia. Wszstkie cherbatki pije ja a on to dostaje w pokarmie i chyba dziaała bo już nie mamy takich kolek. > Jak postepować przy zbyt dużej ilości pokarmu? > Ja odciągałam ale tylko trochę, zeby zlikwidować wszstkie grudki w piersi. Jeśli nie odciągniesz dużo to nie pobudzisz piersi tak bardzo. Mnie przy odciaganiu bardzo pomagały ciepłe kompresy. Mleko leciało jka z wodospadu. > Olka od wczoraj ma drobne krostki na buźce. Wydaje mi się, że to tradzik > niemowlęcy. Wiecie o tym cos więcej? W poniedziałek skonsultuje to z pediatrą. Te krostkik to moga tez być potówki. Jeśli są takie czerwone na około a czasami też małe ropne białe dziubki w środku to może być właśnie to. Ja swojego okazałoo sie przegrzałam i całą buźkę miał tym wysypaną. Ale jka zaczęlam ubierać go lżej to szybko zeszły. > Jak długo krwawicie/ krwawiłyście? Ja 2 tyg. Teraz to juz tylko takie upławy o lekkim czerwonym zabarwieniu. > Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 16.04.05, 11:46 mi np polozna mowila, ze to co jadalam w ciazy powinnam jesc i teraz bo teoretycznie nie powinno dziecku zaszkodzic. w szpitalu zabronili jesc jablek, potem pediastra kazala jesc jablka...kto tam dojdzie za nimi???? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 18.04.05, 08:22 Ja jadam rosołki, krupniczki i robię sobie takiie małe kuleczki miesne do tego, żeby było bardziej treściwe. Potem zjadam kurczaczka z zupy, duszę drób z jabłkami, rybe na parze, do tego buraczki (bez zazsmażki)albo te małe karotki gotuję i robie z masełkiem i koperkiem. Piję dużo kompotu z szarej renety a ugotowane jabłka z tego kompotu zjadam w nocy jak się budzę na karmienie bo wtedy strasznie mi się chce jeść. Śniadani i kolacje mam mało urozmaicone: bułeczka z wędlina lub chudym serem żółym, czasami jajko na twardo. A i jem dużo kaszy gryczanej, czasami do tego jeden jogurcik. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 jestem tydzien po porodzie 15.04.05, 17:03 jak to jest z brzuchem? mam jeszcze spory...tak na oko 4/5 miesiac ciazy...wszyscy mowia, ze duzy...jak to bylo u Was???jestem troche starsza mamuska, wiec chyba to u mnie troche potrwa, ale tak czy tak zaczynam sie marwtic....ze juz tak zostanie...Bosze....horror!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mialam ciezki porod i dziecko 4.200, glowka 37 cm, w ciazy przytylam 13 kg, ale wszystko poszlo w brzuch....ktory wisi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pomozcie pozdrawiam Was M. i 8 dniowy Tuptus - Oskar Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 jak to jest ze spaniem 15.04.05, 20:54 Mój mały sobie zje i zamiast spać, to leży , oczy szeroko otwarte, w ogóle nie chce spać. Kiedy jestem przy nim leży i patrzy , gdy tylko wychodzę z pokoju zaczyna krzyczeć. Nic nie mogę zrobić, bo muszę leżeć koło niego. Lulam go, kołyszę, śpiewam a on dalej sobie leży. Cieszę się, że nie płacze, ale myślałam że takie maleństwo potrzebuje więcej snu. Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Re: jak to jest ze spaniem 15.04.05, 23:18 Tak to podobno już jest, że Maleństwa z czasem mają tak zwane okresy czuwania. Kiedy dziecko jest najedzone, nic mu nie dolega, to nie śpi, tylko lezy sobie i patrzy. Poznaje świat. Chyba przyzwyczaiłaś synka do tego, że jesteś przy Nim. Wypróbuj np. karuzelę dla dzieci, która gra i porusza się lub inną zabawkę tego typu, albo np, pozytywkę. Spróbuj postawić kolorowe rzeczy na widoku Malucha, powinno Go to zainteresować. Nasza Córeczka lubi patrzeć na światło, w dzień kiedyy ma takie okresy czuwania, kładziemy ją w stronę okna. Patrzy sobie wtedy i często zasypia po jakimś czasie. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re:Jeszcze do agusik25 16.04.05, 10:40 Tak sobie mysle o tym krwawieniu,i czy one jest nadal czerwone czy takie juz brazowawe.Bo jesli brazowe to niedlugo zniknie, ale jesli nadal krew,to albo musisz zwolnic tempo i odpoczywac albo sprawdzic to u lekarza,moja siostra tak miala i okazalo sie ze zostalo troszke lozyska.Lepiej to sprawdz i moze sie okazac ze to normalka u ciebie bo kazdy jest inny. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Jeszcze krwawienie i inne 16.04.05, 10:58 Hej Mamy, ujarzmiłam mojego smoka i mam chwilę ) wracając do tematu krwawienia - z góry przepraszam za opis - moje ma od 1,5 tygodnia kolor żołty i nie ma zamiaru zniknąć - Czy Wy też tak macie? Czy to bedzie długo trwało? Ja już się kąpię (miesiąc poporodzie - cesarka). a z innych moich wątpliwości - nakarmiłam wczoraj małego o 23 i przespał dzisiaj aż do 4.30 - nie wybudzałam go, bo tak smacznie spał, że było mi szkoda, ale nie wiem, czy dobrze zrobiłam, czy nie miał za długiej przerwy.. Co sądzicie? Położna kazała mi wybudzac max co 4 godziny, ale to było zaraz po urodzeniu - moze miesięczne dzieci mogą juz dłużej spac? napiszcie prosze, Aga i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Jeszcze krwawienie i inne 16.04.05, 11:53 aga, zazdroszcze....bo moj w nocy budzi sie co 2.5 godziny...nie wybudzaj go, niech spi i ciesz sie tym)))Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Jeszcze krwawienie i inne 16.04.05, 12:04 Agaluba, ja bym na Twoim miejscu nie wybudzała. Wydaje mi się, że w nocy może mieć dłuzsze przerwy. Zazdroszczę)) Moje krwawienie też jest takie żółtawe. Myslę, że to juz końcówka. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 ulewanie 16.04.05, 18:58 Dziewczyny, czy Wasze pociechy często ulewają pokarm? Moja Olka ostatnio coraz częściej Dzisiaj prawie po kazdym karmieniu... Boję się żeby nie było to cos poważniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x maly spioch 16.04.05, 19:42 dziewczyny moja paulinka to straszny spioch ma 16 dni i nie spi tylko w godzinnach rannych ale nie placze tylko sobie patrzy na wszystko. potem jak zasnie to jak susel. budze ja na jedzenie co 3 godz. nie wiem czy dobrze robie ale boje sie ze jak bym jej nie obudzila to w ogole by nie jadla co o tym myslice/ Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: maly spioch 16.04.05, 20:18 Nam w takiej samej sytuacji położna zaleciła dzień obserwacji. Dać jej pospać i notowac godziny karmień. Ale to wszystko pod warunkiem, ze dziecko przybiera na wadze. To bardzo ważne, bo może się okazać, ze jest za słabe, zeby się budzić. W naszym przypadku pkazało się, ze coreczka po prostu ma cykl 3,5 godz. Budzi się jak w zegarku... No, teraz się troszkę rozregulowała. Aha, ma 17 dni. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: maly spioch 18.04.05, 08:34 Nasz pediatra powiedział żeby maleństwa nie budzic tylko próbować karmić na śpiąco. Podobno pięknie tak potrafia jeść, a jeśli się wybudza to robią się nerwowe i gotowe potem następne kłopoty. Bedziemy też tego próbować. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: ulewanie 16.04.05, 20:46 jesli dlugo karmisz to dobra rada jest co 5 min "odpowietrzyc" dziecko tak aby powietrze polkniete ulecialo. Jesli mala je i napolyka sie powietrza to przewodzie pokarmowym tworza sie takie banieczki powietrza i jesli jest duzo pokarmu nagromadzone to musi sie ulac aby powietrze ulecialo. poza tym jesli malej ulewa sie do 2 lyzek pokarmu ( sprawdz ile jest 2 lyzeczki jesli rozlejesz na szmatke - wydaje sie byc calkiem sporo) to jest to normalne. Niepokojace jest jesli dziecko wymiotuje tak z sila na odleglosc. trzymaj sie_hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: ulewanie 16.04.05, 22:13 Mój tez ulewa bardzo czesto, ale lekarz mówił, żeby sie nie przejmować - mały organizm tak sobie tez reguluje ilość zjedzonego pokarmu - sporo o ulewaniu w majowym numerze dziecka. (stalam sie nałogowym czytelnikiem prasy poswieconej dzieciom, oczywiscie im wiecej czytam tym bardziej sie denerwuje, ze moze cos robie nie tak..) moje dziecko wlasnie przesypia kolejne karmienie... w poludnie sie darł, był u dziadków (podobno cały czas spał), musiał sie zmeczyc, bo ani myśli o jedzeniu - próbowałam obudzić, ale ma mnie gdzies.. poczekam jeszcze chwilę - zobaczymy. Tyle spi, że - jak widzicie - sama nie wiem co mam zrobic z czasem, który nagle sie znalazł..) no i dzisiaj jeszcze robiłam doswiadczenie z laktatorem - sprawdzałam ile mam pokarmu - z dwoch piersi sciagnęłam ok 30 ml... nic dziwnego, ze synek nie dojadał. Macie jakies sposoby na wzmożenie laktacji? - Przystawiam małego regularnie (jak nie chrapie tak jak teraz! )) i wcale od tego mleka nie przybywa.. pić piwo karmelowe i bawarkę?? aga i krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: ulewanie 16.04.05, 22:22 daj sobie czasu z laktatorem. jak bedziesz sie czula wygodnie odciagajac pokarm to i wiecej jego odciagniesz. ja w pierwszy dzien mialam podobnie, w 3 odciaglam odciaglam 125ml z jednej piersi po 7 min. a najlepszym sposobem jest czeste i dlugie przystawianie dziecka do piersi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: ulewanie 17.04.05, 12:11 Witaj Nigdy nie miałam czegoś takiego jak nawał pokarmu. Mam ciągle miękkie piersi. Wydawało mi się, że mam mało pokarmu. Mąż mi kupił herbatkę Hippa dla mam karmiących, ale jest dość droga (18 PLN(. Położna doradziła mi herabtkę z Herbapolu : Fito-Mix. Zioła mlekopędne. Koszt opakowania to 6,60 PLN. Zawiera zioła kopru, anyzu i melisy. Spróbuj może pomoże Ci w "nabieraniu pokarmu". Moja maleńka przybrała w ciągu 2 tygodni 500 gram, ale nie wiem czy za sprawą owej herbatki. Pozdrawiam Iwona W Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Jeszcze krwawienie i inne 18.04.05, 09:38 Jak jest żółte to się już kończy Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re:Jeszcze do agusik25 16.04.05, 12:02 xsenna napisała: > Tak sobie mysle o tym krwawieniu,i czy one jest nadal czerwone czy takie juz > brazowawe.Bo jesli brazowe to niedlugo zniknie, ale jesli nadal krew,to albo > musisz zwolnic tempo i odpoczywac albo sprawdzic to u lekarza,moja siostra tak > miala i okazalo sie ze zostalo troszke lozyska.Lepiej to sprawdz i moze sie > okazac ze to normalka u ciebie bo kazdy jest inny. To moje krwawienie nie jest już czerwone, tylko raczej żółtawe i w małych ilościach. Mam nadzieję, że niedlugo zniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: jak to jest ze spaniem 16.04.05, 11:50 uff, wypisz wymaluj mnoj syn, z ta roznica, ze jak wyjde to on nie krzyczy tylko sobie lezy i patrzy. Jak sie obudzi o 5-6 rano to do poludnia, pierwszej wogole nie spi... Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: jak to jest ze spaniem 17.04.05, 05:32 a ja nie wiedzialam,ze bedzie tak trudno.Mam bardzo malo wolnego czasu,mala jak nie spi(tak do poludnia okolo 4h),to placze marudzi wierci sie, co chwile je,boli ja brzuszek pewnie,wieczorem to samo.Tak od trzech dni w ciagu 4h jak nie spi potrafi 4-5 razy jesc,a ja nie mam tyle pokarmu,martwie sie,ze nie dojada.Czy ktoras ma podobnie,ja mam nadzieje ze wkrotce to minie,te jej bole i czeste jedzenie.Ale jak spi to potrafi 4h nie jesc,a tu jeszcze ksiazki stresuja,ze co 2-3h,ciekawe jak to zrobic,jak mala sie wydziera z glodu,to mam jej nie dac? Teraz ona spi(i modle sie,aby tak jeszcze z godz.),ja czekam na meza,bo nawet nie moge sie wykapac,nie uslysze pod prysznicem jak sie obudzi,dodam,ze u mnie jest 23.30.Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: jak to jest ze spaniem 17.04.05, 12:04 Ja tez kupilam sobie madre ksiazki i odstawilam je na polke bo wiecej przy tym stresu.Moja Emi tez karmilam czesto i mi to nieprzeszkadzalo,potem jak miala z 3mce to sama sobie wyregulowala ze jadla co 4godz a ja sie denerwowalam ze za rzadko.Ja na wzmozenie laktacji pije herbatke anyzowa i duzo wody zawsze szklanke przed i po karmieniu(wode).Wczoraj natomiast dalam malemu pierwszy raz mieszanke zjadl 50ml iposzedl spac mialam wrazenie ze moje piersi nic nie mialy bo strasznie marudzil.I tak jak czytam o sciaganiu to ja ponakarmieniu go moge sciagnac z tej samej piersi okolo 60ml,to moze on sie najada a ja poprostu przezywam,moze taka jego uroda i lubi pomarudzic.Od dzisiaj bede go przystawiac caly czas i niedokarmiac,zobaczymy.I wiecie co ja bardziej przezywam z drugim dzieckiem niz z pierwszym. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a smarujecie czymś buziaki przed spacerem ? 17.04.05, 13:06 no właśnie, bo niby w cieniu spaceruje ale zawsze ... słoneczko już przygrzewa Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Re: a smarujecie czymś buziaki przed spacerem ? 18.04.05, 10:51 cześć Magdek, ja kupiłam krem Nivea na każdą pogodę, jest fajny, bo tłusty. Polecam. Wystarczy odrobina, żeby nasmarować malutkie pućki. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: nic mi z tą sygnaturką nie wychodzi :((((( 17.04.05, 13:16 robię tak jak pisłayście, i jednym i drugim sposobem próbuje i nic... Odpowiedz Link Zgłoś
pchliczek WIELKA PROŚBA 17.04.05, 15:44 Dziewczyny kochane przejdźcie proszę już na nowy wątek bo bardzo ciężko się tu odnaleźć, jeśłi nie chcecie pisać w moim "marzec 2005 - odezwijcie się" to załóżcie Marcepany cd. albo coś w tym stylu - bardzo chętnie bym do Was dołączyła ale nie jestem w stanie przebić się przez ten gąszcz postów (( p. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: WIELKA PROŚBA 17.04.05, 17:41 Mimo prosby pchliczek pisze tutaj, najwyzej jeszcze raz napisze. Mam na imie Ania, mam coreczke Paule i meza Rosario. Mieszkam od slubu we Wloszech, tj. ok 3 lat. Bylam na forum starajacych sie, marzec 2005 i teraz dolaczam do marcepanow, no i marcepanien tez. Franio urodzil sie 9 marca (17 dni przed terminem) 2005 o godz. 11.12 po bardzo szybkim i wcale nie lzejszym niz pierwszy, porodem. Wazyl 3530 gr i mial 49 cm dlugosci, 10 pkt apgar. Dostaje witaminki lacznie z wit. D, je duzo, tak, ze ulewa po kazdym jedzeniu, nie przesypia nocy, a budzi sie na jedzenie co 2-3 godz (te, ktorym dzieci przesypiaja nocki - nie budzcie!!!). Po dwoch tyg. Franek przybral 650 gr, a po kolejnych dwoch 550 gr i urosl ok. 6- 8 cm przez miesiac. Mecza go straszne kolki dostawal koperek, ale nie pomagalo. A karmie go swoim mlekiem, przezylam juz zapalenie piersi -synek dzielnie pomagal mamie. Porod byl naturalny, zalozono mi tylko 2-3 szwy, bo mialam zylaka. Krwawienie bardzo rzadkie, ale jeszcze jest. Schudlam bardzo szybko i teraz musze duzo jesc, zeby nie zejsc ponizej wagi sprzed ciazy. Mam nadzieje, ze przyjmiecie mnie na forum. Pozdrawiamy Ania Paula i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x ile noworodek powinien jesc 17.04.05, 18:04 karmie piersia i odciagnelam pokarm bo mam wrazenie ze mala je za malo go i postanowilam podac moje mleko przez butelke tylko nie wiem jaka jest norma dla 2 tyg noworodka. wiecie cos na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 do socka 17.04.05, 22:26 czy koperek podajesz dziecku,czy tylko sama pijesz?Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: do socka 18.04.05, 09:00 Sama pije i podaje synkowi, ale nieduzo, ok. 20 ml, bo nie wiem ile mozna/trzeba podawac, zeby zadzialalo. Wczoraj nie dalam i obylo sie bez kolki! poszla tez duza kupka az na plecy, wiec moze cos sie normuje? pozdrawiam Ania Paula i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 krostki na buzi Ali to 18.04.05, 09:20 łojotokowe zapalenie skóry... robi to się samo, bo skóra jest niedojrzała... I mamy szczęście, że ma to na buzi a nie na np. pupie. Smarujemy to białą maścią i Ala wygląda jak potworek Jakby któras w Was nie wiedziała jak to wygląda to opiszę.Te krostki są czerwone drobne i na całej buzi z wyjatkiem noska. Zlewają się w większe "placki". Na końcu każdej krostki jest biała ropka (jak przy zwykłych syfkach) albo jakby woda. Smarowanie jest koszmarne, bo mała się wierci i ciagle to wyciera w pieluchę albo w mojego cyca Krostki zejdą i będzie spokój. Bałam się, że ona ma alergie na coś co jem. A skoro nie ma to dalej zajadam się wszystkim, piję wodę gazowaną (bez gazu się nie napiję). Wczoraj jadłam bigosik mojej mamy i wygląda na to, że Ali po nim tez nic nie jest! Niektórzy to mają dobrze z tym jedzonkiem, co? Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: krostki na buzi Ali to 18.04.05, 09:45 Nam lekarz powiedzial, ze te krostki, to hormony mamy, ktore dziecko otrzymuje z mlekiem- do lekarz to opinia. Mamy to przemywac przegotowana woda i niczym nie smarowac. A Franio ma te krostki na buzce, szyi i piersi. Paula tez tak miala i przeszlo po ok 2 tyg. W domu widac je bardziej, na dworze prawie w ogole.pozdrawiam ania Paula i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
jagasz to my!!! 20.04.05, 11:27 A u Marcina katar, zatkany nosek, kaszel. Niby nic groźnego ale biedak sie meczy i to bardzo. A w piatek czeka nas szczepionka, i nie wiem czy bede Marcina szczepic czy też nie. Zobaczymy, bo jak ten katar mu nie przejdzie to nie szczepię i już poczekam aż bedzie lepiej. Marta chyba cos z przedszkola pryzniosla, albo cos złapał na spacerze. Ulewamy ostatnio bardzo, ale po Marcie jestem przyzwyczajona. Ale dzisiaj zimno brrrrrrrrrrrrrrrrrr aga Odpowiedz Link Zgłoś
pchliczek CZYLI NIE BĘDZIE DRUGIEJ CZĘŚCI WĄTKU :((( 18.04.05, 10:17 Szkoda, że nie chcecie zacząć pisać w drugiej części, teraz każde dopisanie czegoś to wylądowanie na początku wątku i kliknięcie na końcowe strony. O ileż byłoby łatwiej pisać od nowa jako kontytuację... ale widać tylko dla mnie jest to trudność p. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: CZYLI NIE BĘDZIE DRUGIEJ CZĘŚCI WĄTKU :((( 18.04.05, 10:42 Pchliczku, tu chodzi o tempo produkcji nowych postów. Zwróć uwagę, że ostatnie 100 postów powstało w 5 dni! A więc co 5 dni trzeba by zakładac nowy wątek . Rodziłysmy na przestrzeni całego miesiąca i pewnie wiele świeższych mam wraca do problemów z początku wątku. Tak mi się wydaje . Ale jak będa przenosiny, to sie przeniosę . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: CZYLI NIE BĘDZIE DRUGIEJ CZĘŚCI WĄTKU :((( 18.04.05, 22:31 Ja mam ustawione posty "od najnowszego". Tak czyta sie bardzo łatwo. Nie wiem w czym problem... Odpowiedz Link Zgłoś
pchliczek Re: CZYLI NIE BĘDZIE DRUGIEJ CZĘŚCI WĄTKU :((( 18.04.05, 22:33 właśnie w tym, że nie wpadłam na pomysł, że da się sortować teraz jest o wiele lepiej wielkie dzieki za pomoc p. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 18.04.05, 10:52 Ja krwawiłam 5 tyg. nie miałam "żółtej fazy", jedynie mocno rozrzedzone na końcu - miałam czyszczoną macicę, ale to nie miało znaczenia, bo krwawiłam tak samo, jak po I porodzie. Mały na początku zdjadał jakieś 60 ml mleka, a teraz koło 100 ml (ma 6,5 tyg). Ulewa prawie zawsze, tak bedzie do czasu, kiedy nie wzmocnią się mięsnie brzuszka. Nie smaruje jeszcze buźki, ale bedę używała Nivea na każdą pogodę. Teraz natomiast niepokoją mnie wymioty, wczoraj 3 razy. Podejrzewam, ze ma to zwiazek z podawanym od kilku dni Ferrum. Czy któraś z Was też podaje żelazo? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 to moja jest zarłok ... 18.04.05, 10:57 zjada 100 ml spokojnie i jeszcze by zjadła, ale jej ograniczam ze wzgledu na to ulewanie, za 3 dni skończy 4 tygodnie, właściwie to ciagle coś mogłaby jeść... Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba a pokarmu coraz mniej.. 18.04.05, 11:21 zdaje się, że mój żarłok bedzie karmiony tylko sztucznie.. wczoraj nie udało mi się nic odciągnąć, wiec jakim cudem on ma sie najadać... spróbuje jeszcze ziółek, o których piszecie, no i bede go przystawiać. Może sie jeszcze uda.. aga i krzys Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a pokarmu coraz mniej.. 18.04.05, 11:39 wiesz Agusia, mysle, ze to nerwy, stresy, niewyspanie powoduja, ze mamy problemy z karmieniem. ja tez dokarmiam butelka. niby pokarm mam, leci z piersi jak tylko sie przepelnia, ale Szymek ciagle glodny. jak sciagalam laktatorem, bylo ledwo ledwo, niby juz nie lecialo. Jak zaczelam recznie sciagac lecialo nadal. A`teraz mam nerwy bo od 4 rano Szymek nie spi i juz naprawde nie wiem o co mu chodzi...i chyba znow musze mu butelke zrobic, bo widocznie z piersi sie nie najada skoro taki marudny. Padam na pysk i moze dlatego pokarmu niewiele. Przydalby na sie tydzien na Karaibach, nie??? albo zabierzmy sie na wakcje z mama wojtusia...zostawimy dzieci rodzicom i pojedziemy odpoczac...nie martw sie, nie jestes sama. Buziaki z ostrowca!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: a pokarmu coraz mniej.. 18.04.05, 11:43 a może jest pokarm, tylko nie daje sie ściągnąć laktatorem? Ja miałam problem ze ściąganiem - powodem był laktator. Teraz mam inny i leci, jak nalezy. Recznie też nic nie uciągnę - nie potrafie i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: jaki laktator anfi??? 18.04.05, 11:55 jaki laktator mialas, ze nie sciagal???Bo ja mam canpola i za nic nie sciagne nim wiecej jak 30 ml...a mam mleko...chyba najlepszy laktator to moj synek...w koncu zasnal...co ja mam zrobic z dzieckiem???Codziennie budzi sie o 4 rano i zasypia dopiero kolo poludnia???jak pospi godzine to bedzie sukces....tak jakby byl glodny, czy co??? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a moja wiercipieta... 18.04.05, 13:10 budzi sie w nocy raz o 4 na jedzonko, karmie ja wtedy moim pokarmem ale odciagniętym, ja sie nie irytuje i ona tez nie, ale potem o 7 to już butelkowe i nie spi do 11 tylko rozrabia, a najgorsze sa wieczory bo jest koszmarnie zmeczona a nie potrafi zasnąć, ja tez jestem zmeczona potwornie i wszystko mi sie miesza, jak juz widziałam przy karmieniu wszystko podwójnie to maz przejął obowiązki bo bałam się ze małą upuszczę ale przeszło, taki krysys jakiś, a tak w ogóle to wszyscy mnie pocieszaja że z dnia na dzień bedzie lepiej i zyje mówiąc szczerze tą myśla i czekam, za dwa dni skończy 4 tygodnie, nawet zrobiłam sobie taką rozpiske z tygodniami i skreslam dni, bo chciałabym zeby juz trzymała glowe na przykład prosto bo drżę przy podnoszeniu, a poza tym jest bardzo ruchliwa, przekreca sie sama z boku na bok, więc trzeba bardzo uważać, i głową wymachuje we wszystkie strony jak jest na reku, po łózeczku przemieszca sie tu i tam, drżę o szczebelki bo ochraniacz okazał sie za krótki... Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: jaki laktator anfi??? 18.04.05, 23:43 grochalcia: moze synek zbyt nakreca sie otoczeniem - moze jest zbyt wrazliwy na swoje srodowisko? ja na twoim miejscu - postaralaybym sie ograniczyc wszelkei bodzce na ktore malec reaguje - mowic cicho, zachowywac sie spokojnie, spiewac kolysanki i w chwili kiedy malec jest najedzony i zaczyna pocierac oczka lub ziewa, wowczaas polozylabym sie obok dziecka, swoim ramieniem otulila malca ( odcinajac w ten sposob wszelkei inne bodzce zewnetrzne- mozesz nakryc sie wraz z dzieckiem cieniutkim kocykiem) i szeptalabym szyyy .. szyyy .. lub gleboko, spokojnie oddychala w strone czola dziecka. To zapewni mu komfort ze mama jest obok, cieplo i bezpieczenstwo. Byc moze udaloby sie mu zasnac. Wiesz, musisz obserwowac sygnaly kiedy dziecko ma ochote na sen - ziewanie, pocieranie oczek, minimalne ruchy i dopomoc dziecku zasnac. jesli maluszek nei bedzie spac wystarczajaco to i nie bedzie mial ochoty na jedzenie- zbyt zmeczony i nakrecony przez wszystko wokolo, a to takze odbije sie na ilosci Twojego pokarmu i ostatecznei na wadze dziecka. przespanej nocy i dobrego dnia Ci zycze serdecznie! _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a pokarmu coraz mniej.. 18.04.05, 11:48 to przynajmniej tyle.. nie jestem sama.. dzieki, to fakt stres nie sprzyja.. a im mniej mleka tym wiekszy stres - i kolo sie zamyka.. tez padam.. nop ale - grunt to pozytywne myslenie.. aga i krzys Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: a pokarmu coraz mniej.. 18.04.05, 23:31 aga: musisz przestac myslec o pokarmie a sam przyjdzie. Kobietom odciagajacym pokarm proponuje sie aby zrelaksowaly sie przed, wypily szklanke wody i patrzyly na dziecko( lub zdjecie dziecka) a przynajmnie w myslach mialy dzieciatko Woiwczas umysl odbiera sygnal i przesyla do gruczoly tworzacego pokarm. To naprawde dziala! poza tym musisz poczyc sie wygodnie z urzadzeniem. Badz dobrej mysli a napewno sie uda! Mowi sie ze neima kobiet ktore karmic nei moga, sa tylko te ktore sobie to wmowily. glowa do gory! Mysl pozytywnie, ze masz pokarm i maly Krzysiu wyrosnie na nim na silnego mezczyzne! pozdrawiam _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hannamay 19.04.05, 10:44 moj laktator to moj wrog!!! jak mysle o dziecku to mi pokarm leci z piersi od razu i nawet teraz mam koszulke mokra. a jak mysle przy laktatorze to ani kropelki!!!! dzis przez cala noc sciagnelam 70 ml!!!! kapalo a nie lecialo, a czulam , ze mam piersi nabrzmiale jak licho!!!Wyrzuce dziada przez okno!!!Laktator, nie dziecko oczywiscie)))Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a pokarmu coraz mniej.. 19.04.05, 11:16 dzięki, poki co postanhowiłam dac sobie spokój z tym cholernym laktatorem (założe się, że wynalazł to mężczyzna )) przystawiam małego - ciągnie i mam nadzieję, że choc trochę wyciąga.. do tego herbatka na poprawę latacji i żadnych stresów. dziś rano miałam już całkiem obrzmiałe piersi - moze to skuteczna metoda ) Mój mały znowu sie hipnotyzował przy karuzeli..... strasznie wrzeszczy, jak mu sie tego nie właczy.. aga i krzys Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re:karuzela 19.04.05, 12:58 aja mojemu wlaczylam wczoraj karuzele ale skubaniec ma to jeszcze gdzies...chyba za malutki.na razie to mnie ona sprawia najwiecej przyjemnosci... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do magdek 18.04.05, 11:39 kasiu, a Ty karmisz butelka ze wiesz ile zjada joasia??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 jeszcze o karmieniu 18.04.05, 12:55 Jak Wojtek - wielki miłośnik cycusiania a nie jedzenia - miał 3 miesiące postanowiłam odciągnąć mleko i pójść do kina. ściągałam dwa dni... ręcznie, bo inaczej nie poszło do jednej butelki 30 ml a do drugiej 40 ml. Poszłam sobie do kina i już. Jak wróciłam to okazało się, że nie wypił nic. Przystawiłam go do cyca i też nie pił... On chciał tylko trzymać cyca w buzi. Ala robi się taka sama. Teraz też zasnęła przy cycu. A jak ją odłożę to wrzask. Tak sobie myślę, że karmienie tylko butelką musi być łatwiejsze. Tylko, że jak mam mleczko w cycusiach to mi szkoda przestać karmić tak wcześnie z własnej wygody. Ech, coś czuję że początek urlopu bez dzieci będzie końcem karmienia cycem - 2 października... i tak będę siedziała na plaży i odciągała mleczko (ze sporą pewnie zawartością alkoholu Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 jeszcze o laktatorze 18.04.05, 13:14 ja mam avent i nie narzekam, trzeba tylko sie z nim aprzyjaźnić, dosć szybko się ściąga te 120, około 20 minut Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: jeszcze o laktatorze 18.04.05, 13:43 no popatrz, a ja moim canpol najwiecej sciagnelam 50 ml....chyba nie mam do tego cierpliwosci... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: jeszcze o laktatorze 18.04.05, 14:00 Grochalcia, teraz mam canpol i mi pasuje, a poprzednio miałam zwykły tłokowy i tym za chiny nic nie mogłam udrzeć (nie przygotowałam się wówczas w temacie laktatorów, bo myslałam, że nie bedę karmiła piersią). Chyba avent ma najlepsze notowania. Gdybym miała często odciągać, to pewnie zainwestowałabym w elektryczny, a tak odciągam "rekreacyjnie", żeby mały umiał pić z butli. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: jeszcze o laktatorze 18.04.05, 17:34 Czy trzeba ściągac pokarm po każdym karmieniu? Jedni mi mówią że tak, żeby dziecko zawsze maiło duzo mleka, inni żeby broń Boże tego nie robić. Jak to jest u Was? Ja walczyłam z laktatorem Aventu (tłokowy) ale za nic nie chciał mi zassać. Może nie mozna gotować wszstkich cześci? No i pozostało mi odciąganie ręczne. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Do monikadk 18.04.05, 22:09 Sluchaj yciagnij ta gume ja tak zrobilam i sciagam super troszke na poczatku boli ale mozna sie przyzwyczaic.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Do monikadk 18.04.05, 22:29 Ja mam laktator Aventu i nie narzekam. Ściaganie idzie mi bardzo łatwo, ale pamietam, że na początku nie chciało lecieć... okazało się, że jak mój M. skladał laktator, to nie wytarl wszystkiego dokladnie. Teraz jest dobrze. Niestety ciagle muszę ściągać w nocy przed karmieniem Zwłaszcza, że Olka zasypia teraz koło 22 i budzi się ok.2, a później dopiero ok.6:30 Dla moich piersi to sanowczo za długie przerwy... Za to w dzien mało śpi, ratują nas spacery Bylismy dzisiaj u pediatry. Wysypka to jednak potówki... a wszyscy mi mówili, że przegrzewam Małą... obiecuję poprawę Dostałam jakis żel do smarowania buzi, ale pani w aptece troche mnie wystraszyła i boje się go używać. Jest ponoc dość silny i trzeba uważać, żeby nie przeniosła sobie go raczkami do oczu. Na razie przemyłam spirytusem. Zapisalismy się juz na szczepienie - 17.05 Zdecydowalismy się na szczepionkę skojarzoną. Moje krwawienie juz prawie ustało. Teraz wystarczy, że uzywam wkładek Ale odmiana po tych grubych podpaskach Zwłaszcza, że ja tamponowa Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: do monikadk 19.04.05, 12:05 Ja nigdy nie ściągałam po karmieniu. Słyszałam jednak opinie o opróżnianiu piersi do końca. Tylko, że pokarm robi sie na bieżąco i odciąganie po karmieniu tylko pobudza laktację. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: jeszcze o karmieniu 18.04.05, 17:37 no to promyk nadziej dla mnie ) ja sciagam, a raczej usiłuję sciągnąć laktatorem aventu.. ale nic nie leci. a recznie owszem da sie cos wycisnąc, znaczy, ze coś tam jest. mały tez mi zasypia przy cycu, a potem jak odstawię to głodny... kupiłam herbatke hippa dla matek karmiących.. Mój mały właśnie od godziny gapi sie na karuzele w łożeczku, jak sie konczy melodyjka to jest straszny płacz.. ze tez to stworzonko tyle może, mnie sie juz kreći w głowie od tego... aga i krzys Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: do magdek 18.04.05, 13:12 tak karmie butlą i gotowcem i swoim, 3 razy tak i 3 razy tak, na ssanie pozwalamy sobie wieczorami a le to trwa i trwa i mała poirytowana zawsze jest, z piersi ściagam jednorazowo 100-120 i tyle zjada, oczywiscie zawsze woła jeszcze, tylko w nocy zasypia po zjedzeniu Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 14:07 Moja starsza to był wróg spania - w 2 m-cu już tylko 3 drzemki po 20 min., potem dwie i jedna nadal 20 min. Teraz (3,5 roku) nadrabia stracony czas . Bartus to przeciwieństwo... głównie śpi. Czasem ma dzień, że pośpi niewiele, ale rzadko. Dzisiaj w nocy "kolędował" prawie do 3 nad ranem i teraz odsypia. Jadł o 7:30... spanie... pobudka na jedzonko dopiero o 13:00... i znowu śpi. Juz drżę na myśl o nocy . Ale naprawdę cieszę się, że tym razem mam "śpiący egzemplarz" . Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 15:39 Po 1 to gdzie mama wojtusia jedzie na wakacje???bo ja tez chce..chociaz na 2 dni...moze to nawet gdzies pisze ale nie doczytałam bo ogolnie to padam na pysk...trafiło mi sie znowu wyjątkowo rozdarte dziecię...Słuchajcie czy wy sie też tak pocicie?Ja jestem stale mokra jak po zniwach albo wykopkach a jestem "normalnie' typem suchym jak pieprz. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 do luxfera 19.04.05, 09:40 na Rodos i tylko jeszcze ten wyjazd trzyma mnie przy życiu! znajomi mówią, że powinnam odłożyć wyjazd jak mała podrośnie, bo szkoda jej zostawiać... a ja mam to wszystko gdzieś i chcę wreszcie po raz pierwszy od kilku lat zrobić to na co mam ochotę a nie to co muszę... chyba mnie rozumiesz Ja też się niestety pocę i po dworze chodzę prawie goła. a masz może jakiś sposób, żeby te małe smoki odczepiły się od cyca? ona ciągle mi wisi na cycu i traktuje go jak smoczek (jak wojtek) ((( Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 15:50 Z moim to roznie ale glownie to spi tylko wieczorem troche sobie szaleje lezymy sobie wtedy i ciagnie cyca na zmiane ze smoczkiem.A w nocy juz go nie przewijam tylko nad ranem i nawet klade go odrazu na bok bo po co go rozbudzac.Zaczelam sciagac pokarm ale u nas to nie ma konca leci i leci.Wczoraj dalam mu mieszanke troche zjadl a pod wieczur plakal i kupka byla zielona.Teraz chocby nie wiem co niedostanie a gruby jest wiec poprostu lubi byc ze mna.Najgorzej to podczas kapieli normalnie chce plywac.Juz podnosi glowe o 90stopni to po co dawac mu mieszanke i psuc nereczki przemecze sie z Emma to porostu zostalam dwa dni w lozku i caly czas ja karmilam i potem wiecie ile bylo pokarmu, morze.Jezeli nie dajecie rady mnie sie wydaje ze to stres ,nic na sile.Na dokladke dodam ze przy drugim juz bedzie lepiej hi hi. Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 16:37 O rany, dziewczyny! To ja mam Superdziecko! Budzi się na jedzenie podręcznikowo co 3, a w nocy 4 godziny. Je i później sama zasypia w lózeczku. Bogu dzięki. Co prawda od początku starałam się jej nie przyzwyczajać do zasypiania przy cycu i zawsze do snu odkładałam do łózeczka. Ale to też chyba dlatego, ze była super spokojna i nie płakała, tylko po jedzeniu chciało jej się spać i już. Teraz już potrafi troszkę pomarudzić przed snem, wieczorami nawet konkretnie, ale ma to się nijak do Waszych "przygód" Co do karmienia, to ja w czwartej dobie życia wylądowałam w poradni laktacyjnej, bo Lenka ssała minutę i zasypiała. I dobrze, ze poszłam, bo okazało się, ze mała zaczyna tracić na wadze, ja mam nawał pokarmu, a ona ma złe nawyki ssania. Przez jeden dzień mój mąż karmił ją strzykawką i palcem (żeby nie straciła właściwego odruchu ssania), ja odciągałam (Avent - szybko i bezproblemowo), korygowaliśmy ułożenie warg (tak, tak - u 5 dniowego dziecka!), żeby był "kaczorek" i właściwie wysunięty języczek i od tamtej pory przybrała 700 g. Dlatego jeżeli macie gdzieś w pobliżu Poradnie Laktacyjną to koniecznie idźcie, bo potrafią pomóc. Ja w razie czego służę namiarami w Wawce. Grochalcia, a wiesz, ze nasze dzieci urodziły się w końcu tego samego dnia )) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 16:51 no widzisz Aniu, skoro sie urodzily tego samego dnia to dobrze by bylo, gdyby moj Szymek wzial jeszcze przyklad z Twojej coreczki i spal tak pieknie jak ona!!!! a on lobuz budzi sie co godzinke w dzien i co 2-3 w nocy!!! troche possie-ok. 10-15 minut i zasypia!!!! a sprobuj go dobudzic!!!jak na snie narkotycznym, hi, hi. Dokarmiam go butelka, ale tylko w nocy, w dzien chce aby ssal tylko moj pokarm. ale co tam i tak jest dla mnie najwazniejszym(obok jego taty) facetem na swiecie)))Buziaki aniulka. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 17:10 Oj na pewno się jeszcze wyreguluje ))) A sny narkotyczne to znam Nawet drapanie w stópki nie pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: i jeszcze o spaniu 19.04.05, 09:35 ja mam znowu spiący egzemplarz przy cycu Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: i jeszcze o spaniu 19.04.05, 09:53 ALe ja Wam zazdroszczę,że macie takie śpiochy. Mój Filipek oczka cały czas otwarte, i ciagle by chciał być na rączkach. A przy cycu potrafi spędzić godzinę, i niestety nie zasnie przy nim nawet na minute. Nie traci czasu, jest jedzonko to trzeba jeśc. Jestem padnięta. Jedyne pocieszenie to to że w nocy śpi, budzi się tylko na karmienie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: i jeszcze o spaniu 19.04.05, 11:29 A u nas jak brzuszek jest pełny a jedzonko samo leci to można wypluć cyca i poczekać aż jedzonko wykapie obok a potem znowu sobie pomemłać. Ciekawe co jeszcze mały ssak wymyśli Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 od kiedy grzechotki ? 19.04.05, 11:56 maja sens ? bo rodzina wybiera sie z wizyta i wszystkim kazałam kupic gryzaki lub grzechotki a terazaczęłam sie zastanawiać od kiedy tak naprawdę mała będzie miała z nich pozytek.... a co do spania, to spie z mała i oczywiście juz zostałam skarcona że dziecko rozpuszczam, przyzwyczajam a potem nie dam rady... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: od kiedy grzechotki ? 19.04.05, 12:11 "maja sens ? bo rodzina wybiera sie z wizyta i wszystkim kazałam kupic gryzaki lub grzechotki a terazaczęłam sie zastanawiać od kiedy tak naprawdę mała będzie miała z nich pozytek...." - za jakieś 2-3 miesiące i to te najmniejsze, bo parę razy sobie w głowę nimi strzeli Nasze dzidzie nie maja pojęcia, że posiadają rączki, więc trzeba jeszcze poczekać. "a co do spania, to spie z mała i oczywiście juz zostałam skarcona że dziecko rozpuszczam, przyzwyczajam a potem nie dam rady..." - Wojtek spał ze mną i Ala też śpi. Jak Wojtuś miał 1,5 roku to wylądował w swoim pokoju i jakoś do nas nie przychodził i nie przychodzi. Na to nie ma reguły a ja nie jestem w stanie po karmieniu odkładać dziecka do łóżeczka, bo zasypiam tak mi jest wygodniej i się wysypiam. Ciekawe dlaczego nie słyszy się, że coś się dobrze zrobiło tylko wszystko źle. Mam koleżankę, która nie ma dzieci, ale stwierdziła że ze wszystkich dzieciatych znajomych mamy najbardziej luzackie podejście do dzieci i że pewnie gdyby ona miała swoje to też by chciała tak je wychowywać. To się nazywa docenienie tej cięzkiej harówy Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: o pewnym TERRORYŚCIE! 19.04.05, 12:00 O tak, w dzień aniołek, za to w nocy jak w tytule . Dzisiaj zrobiłam test na terrorystę i wyszedł pozytywnie! Gdzieś od 5 nad ranem zaczęły sie wrzaski... dobra, brałam go na ręce, czasem mu sie odbiło, a czsem nie, ale uspokajał się. Kiedy go odkładałam znowu ryk. No to mu cyca - on chętnie , ale zaraz złość, bo mu mleko leci a on chce tylko pomemlać. W końcu za którymś razem, po odbiciu i odłożeniu podałam cyca, a on nawet nie zassał, wystarczył sam cyc w buzi i zaraz zasnął!!! Niestety smoczek nie sprawdza się - od trzech dni nie ma szans, na ulokowanie go w buźce. Teraz terrorysta odsypia nockę . Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: o pewnym TERRORYŚCIE! 19.04.05, 12:16 Taki był Wojtuś i taka jest Ala.... buuu i co tu zrobić?... Ona jak nie chce jeść to nawet wypłuwa mleko albo go wypuszcza żeby sobie wykapało obok... Jeżeli będzie taka jak Wojtek o już sobie współczuję Ona nawet na spacerach urządza mi afery o cyca już jest pare ławek w parku gdzie ją karmiłam tzn. zatkałam cyckiem. a podobno drugie dzieci są lepsze... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: o pewnym TERRORYŚCIE! 19.04.05, 12:57 to moj malutki przesypia spacerki i podroze samochodem....za to teraz ssie smoka i lbo spi albo udaje, grunt, ze jest cicho a ja moge pobuszowac po Internecie. Milego dnia dziewczynki. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 RODOS...hmmm...mniam mniam 19.04.05, 13:22 masz rację Marzenko dzieci potrzebuja zdrowych i wypoczętych rodziców!!a co do cycania non-stop...staram sie oszukac dajac mu zgiety najmniejszy palec/jaki jest..bez mycia/albo głaszcze po buzce,po usteczkach i bez litosci wpycham smoczek..nie lubi,rzadko zasysa ale po takiej walce zwykle juz nic nie chce. ja mam natomiast inny problem i wcale nie mniejszy...wieczorami go nosze bo ma kolke..jestem cala mokra,łapy mam po kostki...samo noszenie to pikuś,tylko ten płacz.w nocy spi cudnie...tak do 10 z małymi przerwami na jedzenie i przewijanie.Natomiast od 10 do 17 czyli do poczatku kolki spi tylko na rekach ..odkładany budzi sie natychmiast,czasem pospi 15-20 minut w hustawce.Poza tym czesto sie pręży,a wtedy ulewa i dławi się,nikt nie chce z nim zostac,jestem totalnie uziemiona.A kolki trwają od 17 do 22...Ostatnio miał kolkę wyjątkowo silną i ryczał a w łazience ryczał starszy synek po zabiegu odklejania napletka..stał w wodzie i bał sie sikania....byłam sama z nimi...po raz pierwszy płakaliśmy wszyscy razem....czy ostatni?? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: RODOS...hmmm...mniam mniam 19.04.05, 13:46 ile latek mają Twoje synki? A ja jestem dzisiaj w szoku, bo mała śpi w koszyku i już dała się tam dwa razy odłożyć bez awantury o cyca! no i dalej trzymamy się bez kolek i oby tak dalej. Zaraz będziemy się szykowały na spacerek i trzeba małego awanturnika odebrać z przedszkola Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a woda koperkowa... 19.04.05, 14:02 nie pomaga ? ja zamierzam wkrótce spróbować bo mała kończy w czwartek 4 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: a woda koperkowa... 19.04.05, 14:17 jak moj maly ma problem z jelitkami serwuje mu plantex lub zwykly rumianek...herbatke koperkowa pije sama..swinstwo jakich malo. Ostatnio znajomy pediatra powiedzial, ze herbatki koperkowe bardziej szkodza niz pomagaja..i badz tu madry!!!Podobno wedlug niego tradycyjny rumianek jest najlepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
flara1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.04.05, 14:28 Po długim czasie mam szanse coś napisać, ponieważ korzystam z dobrodziejstwa istnienia Babci. Jak tak sobie czytam wasze posty to podpisuje sie pod wszystkimi rękoma i nogami!!! Zasypianie przy cycku!!!! Ulubiona rozrywka mojej Oleńki, brodawke w pewnym momencie wypluwa i wtula się w nią okiem, nie mam pojęcia dlaczego, ale uwielbia tę pozycję do spania. Próbowałam czytac w czasie karmienia, bo juz mi sie nudzi takie patrzenie na moją córcie wtuloną w cycucha, ale ona zawsze wie kiedy zaczynam czytac i sie wybudza (nie czytam na głos!!). Na buźce równiez ma krostki, pediatra kazal nie ruszac, co najwyzej punktowo sudocremem. Kupki robi co 3 dni, ale za to jak traktorzysta!!! skonczyla juz 5 tyg, ale caly czas troche zolta. Pediatra nie kazal sie martwic, bo karmione piersią moga byc zolte nawet do 8 tyg, a jak wasze dzieciaczki, macie juz po zoltaczce??. Małą przy Babciach spi jak aniolek, 3 godz snu, godzina karmienia, jak babcie wyjezdzają, to mi caly dzien nie chce usnąć, albo budzi sie o 3 i nie zasnąć do 11. Karmię tylko piersią, nic nie odciągam, jak sie robią zastoje to Mała tak dlugo przystawiam az wszystko odciągnie. Ogólnie z dnia na dzien coraz lepiej. Herbatek malej nie podaje, ale jak sama zjem cos nowego to pije herbate hippa na trawienie. Oghólnie dramat, bo Olenka nie trawi mleka i jego przetworów, ogólnie ma bardzo wrazliwy brzuszek, wiec na okrągło kurczak, wedlina drobiowa, powidla jablkowe, ryz i flipsy, koszmar!!! zjadlabym juz chociaz plaster sera!!!! Ale jak Mala ma cierpiuec Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.04.05, 15:24 moje synki to mają różnie....16 ,13,5i pół i 6 tygodni...w sumie 4 sztuki.Jestem matka niby doswiadczona ale to guzik prawda .Mielismy zaplanowana na te wakacje Chorwację..ale nie zaplanowanego dziziusia...nie wiem czy odwazymy sie pojechac z malutkim...pewnie do Zakopanego na chwilke sie uda.W tej chwili mały zatkany smokiem śpi na rączkach...a ja piję 2 kawke bo mi głowa pęka.Wczoraj wypiłam 3...i kolka była duzo mniejsza niż zwykle i spał cudownie..zobaczymy co bedzie dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.04.05, 15:29 Grochalcia powiem ci szczerze że wody koperkowej nie próbowałam,na razie zmieniłam dawkowanie espumisanu i podaje leki homeo...te 2 dni ostatnie były lepsze.Byliśmy ostatnio bardzo zdenerwowani zabiegiem starszego synusia może malenstwo to wyczuwało?to znaczy wyczuwało na pewno ,ale żeby aż tak? Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Z rodzenstwem w domu 19.04.05, 15:40 zauwazylam ze moj Louis jest bardziej markotny kiedy Emma jest w domu czyli w weekendy,moze dlatego ze ja jestem bardziej zestresowana bo oczywiscie pomimo ze druga polowa jest w domu niestety niczego nie zrobi przy Emi (kapiel,kolacja itp).On twierdzi ze ona jest juz duza mhm 5lat.No a dzisiaj moj synus cos nie chce spac nawet na spacerku,zaczelam mu podawac vit D i C czy to moze byc od tego?No i w domu jest maz on chyba tego nie lubi dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Z rodzenstwem w domu 20.04.05, 09:15 za to Ala najlepij śpi jak jest wojtek w domu. Ona chyba lubi spać w wojtusiowym hałasie MOj mąż jak zdąży wrócić z pracy to daje kolacje wojtkowi i kąpie go. Ale jakoś do tej pory nie wpadł na to, żeby posprzątać w domu. Jak mu się nie da śmieci w łapę to sam ich nie weźmie. No cóż tak go mamusia wychowała a mi i tak się już udało parę poprawek wprowadzić. I jak teściowa mówi, że Wojtek jest za mały żeby np. sprzątać pokój to mam ochotę jej przywalić w zęby Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.04.05, 15:41 Ide tez zrobic sobie druga kawke a wogole to jakies dobre winko bym wypila. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.04.05, 17:09 a ja piwko...nawet mam w lodowce, ale chyba karmiacej mamie nie wypada... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 20.04.05, 09:16 Wypada, wypada Ja już pijam jedno i drugie, ale ilość mnie nie zadowoliła Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk do Xenny 20.04.05, 08:40 O ile dobrze pamiętam to piszesz z Irlandii. My się z mężem i z małym wybieramy tam pod koniec maja. W zeszłe wakacje zrobiliśmy wino z przepysznych winogron. Może więc się kiedyś umówimy a ja zazbiorę z Polski jedną butelkę??? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej luxfera 19.04.05, 17:08 czterech chlopcow w domu!!!! ja juz z dwoma wytrzymac nie moge(w tym juz licze meza). ja tylko odpowiadalam magdek z ta woda koperkowa. Moj maly nie ma kolki, tylko jakczasem sie za duzo naje to ma problem z gazami i wtedy podaje mu plantex lub rumianek...a koperkowa herbatke pije sama tak zapobiegawczo))za to synus dzis spi jak smok, caly dzien z krotkimi przerwami na cycusia...jak super.pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 odnosnie koperku 19.04.05, 17:27 moja pediatra zakazałarumianku a koperek i plantex po ukonczeniu 1 misiaca, mozna zgłupieć naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: odnosnie koperku i co lekarz to opinia 19.04.05, 17:46 ta.. a mój lekarz kategorycznie zabronił rumianku, bo alergen.. a kazał koperek.. zglupiec mozna.. mój mały nie daje mi dojsc do komputera, maly szantazysta.. teraz chce zeby go nosic, wiec wspolnie piszemy tego posta.. sprawia mu przyjemnosc obserwowanie i chyba stukanie na klawiaturze. piwa z sokiem - jezu.. tez mi sie marzy i kawyy i wina! no, to ide zrobic sobie herbatke na laktacje.. aga i krzys Odpowiedz Link Zgłoś
anusiaa3 Re: o kolkach 19.04.05, 20:52 wreszcie sie zebralam zeby coś napisać na wątku o marcepanach. Poprostu mój maly mi na to pozwolił. Odnośnie koperków,rumianków,masowania brzuszków,robienia ciepłych okładów itp wiem chyba wszystko.Moje pierwsze dziecię (dziś ma 4 lata ) miało kolkę giganta do 8 miesięcy!?Stosowałam wtedy chyba wszystko co było dostępne na rynku, o diecie już nie wspomnę i powiedzieć mogę tyle- nic nie pomagało-mała musiała się poprostu wydrzeć i tyle! A darła się okropnie-mniej więcej od godz.17 do 21.Zresztą cały dzień byla bardzo niespokojna-od pierwszego miesiąca spała w ciągu dnia kilka razy po 10 min,a potem po 25(z zegarkiem w ręku).A w połowie 8 miesiąca nagle wszystko ustąpiłoi z małego terrorysty zamieniła się w najspokojniejsze dziecko pod słońcem. Stąd wiem że wszystko trzeba cierpliwie przeczkać. A mój mały marcepanek dziś ma za sobą skończone 5 tygodni i jak narazie kolka jest nie w porównaniu mniej intensywna niż ta z przed 4 lat. Daję mu infacol i gripe water. co jeszcze moge dodać-Igor jest małym nocnym markiem;o ile w dzien śpi jak suseł,tak w nocy potrafi przespać 3 godziny a potem usypia jakieś 1,5 godz. A na dodatek nie chce sie do mnie uśmiechać,choć nawijam do niego ciągłe litanie słów.Gadam do niego na okrągło a on nic. A moze jego poprostu nie interesują moje nudne wywody? A wasze pocieszki posyłają do was cudowne bezzębne uśmiechy? Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: odnosnie koperku 20.04.05, 09:19 za to Ala sadzi takie bąki, że się od nich budzi i wszyscy się pytają co jej daję a ja nic jej nie daję. Wojtek też walił takie bączki I brzuszek ją nie boli na 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 karmienie w miejscach publicznych ? 19.04.05, 23:05 a no wlasnie , na karmieniu piersia rozgorzala dyskusja ,przeczytalam watek i wiekszosc wypowiedzi jest na nie .Zdziwilam sie bo dla mnie karmienie piersia na zadanie to znaczy wtedy kiedy dzidzius jest glodny .Nigdy nie zastanawialam sie czy to niestosowne.A co wy o tym sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: karmienie w miejscach publicznych ? 20.04.05, 09:26 mam gdzieś co sądzą inni. Jak się dziecko "wydziera do cyca" to daję i już. Starszy synek chciał go ciągle i gdybym nie mogła dać cycusia wszędzie to musiałbym siedzieć w domu. Ala ma 4 tygodnie i niestety tez parę razy musiałam dać jej cycusia na dworze, bo darła się w wózku. Jeżeli karmienie dziecka w miejscu publicznym nie krępuje mamusi to dlaczego ma tego nie robić? To jest moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: karmienie w miejscach publicznych ? 20.04.05, 09:45 Ja też mam to gdzieś. Ostatnio kariłam w parku leżąc na trawie na kocyku. O co w końcu chodzi? Najważniejsze, zeby dziecko się najadło. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk chyba już tak poprostu ma 20.04.05, 08:49 Jak już wcześniej pisałam mały każe się przystawiać od 6 rano do 11 co godzinę i wtedy nie śpi i marudzi lub płacze. Myślalam że to może ten okres zwiększonego zapotrzebowania na jedzenie, o którym mi pisałyście, ale on tak chyba poprostu ma. Ja zawsze jestem najbardziej aktywna od 6 do 12 więc moze zaapamiętał to z brzucha i teraz tez się tak zazchowuje. Poorostu jak z zegarkiem w ręku od rana zaczyna marudzenie. potem dzień jest w miare znośny. Na szczęście noc ładnie przesypia i po karmieniu zaraz idzie w kimonko. Czy wy od narodzin chociaż raz poczułyście się wyspane? Od dzisiaj mój mąż wraca do pracy i nie wiem jak my to zniesiemy. On tak dobrze radził sobie z noszeniem małego podczas tych feralnych godzin. Mnie juz odpadaja ręce. Pozaztym małemu jest niewygodnie na moich kościstych ramionach. Nie ma to jak misiowaty tato. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jagasz to my 20.04.05, 11:29 A u Marcina katar, zatkany nosek, kaszel. Niby nic groźnego ale biedak sie meczy i to bardzo. A w piatek czeka nas szczepionka, i nie wiem czy bede Marcina szczepic czy też nie. Zobaczymy, bo jak ten katar mu nie przejdzie to nie szczepię i już poczekam aż bedzie lepiej. Marta chyba cos z przedszkola pryzniosla, albo cos złapał na spacerze. Ulewamy ostatnio bardzo, ale po Marcie jestem przyzwyczajona. Ale dzisiaj zimno brrrrrrrrrrrrrrrrrr aga Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: to my 20.04.05, 11:54 u nas podobnie jak u jagasz - katar, kaszel i ulewanie. Jagasz, podajesz cos Marcinkowi?na ten kaszel? pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jagasz Re: to my 20.04.05, 12:24 Nic, zwłaszcza, że za bardzo nie ma co. Do noska Sterimar, czopki Viburcol i tyle.. Calpol 80mg dopiero od 3 m-ca. aga Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 hmmmm....... 20.04.05, 12:47 z 5 chłopami w domu wcale nie jest źle zwłaszcza jak sie stosuje "wychowanie przez pracę".Zapowiedziałam juz moim starszym synkom że nie dopuszcze żeby synowe na mnie fiksiły.Już teraz robią wszystko łącznie z prasowaniem ...kawkę mi robią..taka jak lubię.a co do rumianku to prawda ze jest silnym alergenem i do przemywania ślipek lepiej używać świetlika.Mój Remiś jutro ko nczy 6 tygodni i wybieramy sie szczepic.Mam zamiar kupić ową new szczepionkę ale mam obawy może wiecie coś na temat tej 6-składnikowej?....................Właśnie sie dowiedziałam że moja przyjaciołka jest w szpitalu /14tc/2 ciąże juz straciła nie ma dzieci a ma 36 lat....ech życie Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: hmmmm....... 20.04.05, 12:57 a piszecie o katarku...próbowałyście ściągać katarek takim urzadzonkiem o nazwie Frida?ja kupiłam na allegro cos takiego tylko czeskie czy slowackie,podobno dobre ,mam nadzieje długo nie musiec tego uzywac. a co do ulewania lekarz mnie pytał czy ulewa jak sie pręży czy wogóle,podobno to wazne. Jest też stara dobra masc majerankowa pod nosek tylko nie wiem od którego miesiąca.Na pewno mozna leki homeo....3 kuleczki rozpuscic w kilku kroplach wody i dac do wypicia,np.na katar i kaszel z Dagomedu.Biedne te Wasze dzidziulki zwlaszcza przy jedzeniu.... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: hmmmm....... 20.04.05, 13:16 Poniewaz mieszkam we Wloszech nie moge uzyc nawet masci majerankowej bo tutaj takowej nie ma (( stosuje spray do nosa w stylu sterimar, odciagam gruszka, oklepuje plecki. Na wloskich lekach homeopatycznych nie znam sie za chiny, wiec nawet gdyby, to bym nie uzywala. Mam jakis syrop z PL "drosetux",ale podawalam go Pauli jak miala rok - nie wiem, czy maluszkowi mozna, wiec nie probuje. Paula, ktora tez ma kaszel gigant, dostaje wloski syrop przeciwkaszlowy, ale dla mnie dziwne, ze stosuje sie go zarowno w suchym, jak i mokrym kaszlu... A o urzadzonku nie slyszalam. Franek ulewa nawet jak sie nie prezy, a jak sie prezy, to znaczy, ze bardzo chce zrobic kupke ale nie moze dobry sposob u nas to sadzanie w foteliku - zawsze wtedy kupka pojdzie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: hmmmm....... 20.04.05, 13:30 U nas najlepszy sposób na kupke to zdjąć pieluchę Tyle razy mnie zafajdała, że starciłam rachubę. Rekord pobiła jak podczas jednego przewijania zrobiła na mnie kupkę i dwa razy obsiusiała. I jak tu się złościc na małą pokraczkę ) Ale "piękna" pogoda... a ja muszę zrobić zakupki tzn. łazić po sklepach do których można wjechać z wózkiem... no i zastanawiam się czy nie zabrać dla Wojtka kurtki zimowej. Z tej pogody chyba cieszę się tylko ja, bo wreszcie nie będzie mi gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw pręzenie a ulewanie do Luxfera 20.04.05, 13:27 A dlaczego to jest ważne? Jest jakaś różnica? Napisz, pls. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re:do monikadk 20.04.05, 14:27 Zapraszam,a wiesz gdzie jedziecie ja mieszkam w Roscommon,tylko wez raczej cieple rzeczy bo jest zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re:co do koperku jeszcze 20.04.05, 14:32 Zauwazylam ze od trzech dni moj Louie tez strasznie pierdzi i moja mama powiedziala ze niby boli go od tego brzuszek i mam nie pic.No a jak nie pije to wogole malo co pierdzi.Do tego jakos rano nieprzepada za spacerkami i jak wstaje o 7.00 to meczy sie do 12.00 teraz spi od 12.00 w wozku i w domu musialam wrocic ze spacerku bo mam syf a oczywiscie siedze na kompie. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 do ainaw 20.04.05, 15:27 kurcze nie wiem dlaczego to wazne jutro wybieram sie do niego to zapytam i zaraz napiszę Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Marzec 2005 20.04.05, 16:31 Cześć Jezu komputer mi się zepsuł kilka dni temu i teraz nie mogę za wami nadążyć,nie mam czasu przeczytać wszystkiego U mnie ciągle taki trochę mniejszy nawał pokarmu trwa,a mały w piątek kończy 6 tygodni więc chyba to się nie skończy Dzisiaj w nocy spał pierwszy raz 5,5godz bez przerwy,a jak się w końcu obudził to mi mleko sikało po ścianach.Kolek na szczęście nie mamy,a Michaś od kilku dni coraz bardziej interesuje się jak mu pokazuję grzechotki(karuzelkę nie wiem dlaczego ciągle ignoruje).Mam pytanie do mam które stosują Sterimar czy psikacie normalnie prosto do noska z taką siła jak u dorosłego czy staracie się żeby wpadło tylko kilka kropel,ja się boję czy to nie leci za mocno. Aga i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: katar 20.04.05, 18:01 Kuki, tytuł "Marzec 2005" dajesz chyba z przyzwyczajenia, jak na naszym "ciążowym" wątku . Nasza starsza córeczka używała podczas kataru spray "Tetrisal" - ma mniejszy "rozprysk" od Sterimar. Przyznam, ze ja używałam tego Sterimar i czułam bardzo mocne ciśnienie... Jagasz, nie ryzykuj z tym szczepieniem, z resztą lekarka sama pewnie zdecyduje o przesunieciu szczepień, jeśli Marcinek bedzie nadal chory. Nam lekarka zaleciła na katar (który w końcu katarem nie był ) 3 x Tetrisal i 2 x 8 kropli Cebionu (wit.C). Zamiast tetrisalu (obawiałam się tego ciśnienia właśnie) zakraplałam mu zwykłą sól fizjologiczną. Życze wszystkim chorowitkom szybkiego powrotu do zdrowia. Bartuś kończy dzisiaj 7 tygodni! Wygląda jak Ryszard Kalisz . I zaobserwowałam, że to chęć odbeknięcia jest przyczyna wymiotów, a nie żelazo. Teraz, kiedy tylko zaczyna się krzywić podnoszę go i prawie zawsze beknie. I tak, jak przewidywałam moje lenistwo spowodowało, że łóżeczko stanowi zbędny mebel. Nie mam nic przeciwko spaniu z dzieckiem, tylko nie wiem ile powinno mieć szerokości łóżko 4 osobowe... bo kiedyś chcę znowu spać z mężem . Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: katar 20.04.05, 19:30 Piszecie, że Sterimar za mocno psika... Kurcze, a ja mojej Oleńce aplikuje prosto do noska. Powinnam to zmienić? Życzę duzo zdrówka Waszym Maleństwom, oby te katarki szybko minęły My dzisiaj zrezygnowalismy ze spaceru, straszny wiatr. Olka teraz śpi. Czekam z kąpaniem aż sie obudzi. Miała dzisiaj senny dzien, juz sie boję nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re:kolki 20.04.05, 19:40 Moja Malutka kolek nie ma (odpukać), ale za to dzisiaj bardzo się prężyła i brzuszek miala troszke twardy Dopiero jak poszła kupka, to jej ulżyło. Czasami jej sie tak zdarza. Czy to przez moje jedzenie? czy cos innego? jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re:kolki 21.04.05, 12:21 moja tez na szczescie jeszcze nie ma kolki, ale dwa razy odstawila placzliwe popoludnia i myslelismy, ze to kolka. Prezyla sie i plakala, okazalo sie ze to bol brzuszka. Tez sie zastanawialam co zjadlam albo wypilam ? No i ulzylo tez jej po zrobieniu kupki dzisiaj byla u nas polozna i mowila ze przyczyna tegp bylo to ze ja cos zjadlam, ale co? dobrze ze to nie kolka pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re:kolki 21.04.05, 22:26 Wyglada na to, że musze przejrzeć moją dietę... Grochalcia, bardzo mądrze piszesz o tym karmieniu. Wazne, żeby dziecko było najedzone, bo wtedy jest spokojne, zadowolone i mama mniej zestresowana. Pisałaś chyba, że pijesz/piłaś herbatke koperkową. Jaką? Taką dla dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 frida jest rewelacyjna 20.04.05, 21:02 tez kupiłam bo mała miała katar a gruszka to mogłam jej co najwyej nastepna dziure w nosie zrobić, ja zamówiłam w aptece bo oczywiscie nie było a w pozostałych nawet nie wiedzieli co to jest Odpowiedz Link Zgłoś
agatha61 Re: frida jest rewelacyjna 21.04.05, 09:19 a ja dzisiaj mam egz tez nie nadazam z czytaniem od kilku dni w kazdej wolnej chwili a bylo ich malo uczylam sie a raczej staralam bo nic nie umiem i licze na litosc prof. a to juz ostatni egz i tylko obrona hurra ale chyba tez niepredko. a dzisiaj ide z Maja nie mam jej z kim zostawic musi prof zrozumiec - moze szybciej da wpis i juz. mala ma rano problemy z robieniem kupy jak juz zrobi pierwsza to nastepne 2 czy 3 ida gladko w ciagu dnia ale gdzies od 17 do rana znowu nie ma kup na temat rumianku - podono uczula a koperek ja juz sama nie wiem bo co lekarz to inna opinia pozdrowienia Agata i Maja Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: 21.04.05, 10:21 A moj chyba bedzie chory albo mu ten katar przeszkadza w nocy i w dzien spac.Cos niespokojny jest,Emma do tego przeziebiona wiec moze go lapie oby nie.No a ja chyba cycki przeziebilam bo mam taki bol i promieniuje od brodawki w glab piersi,a jak maly ssie to mocno boli,czy kapusta bylaby na to dobra?W ogole przestaje normalnie funkcjonowac zreszta chyba my wszystkie potrzebujemy snu. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re:Smieszne odglosy 21.04.05, 10:24 Czy wasze maluchy nadal wydaja rozne chrapliwe odglosy typu stekanie i chrzakanie czy raczej juz nie moj skonczyl miesiac.I nawet jak go karmie to tak dziwnie wzdycha,gdzies czytalam ze to niby krtan niedorozwinieta. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re:Smieszne odglosy 21.04.05, 10:33 Jak najbardziej, mój też czasami tak głośnie sapie, czasami chrząka, a czasami pieje jak kogucik. A jak śpi to potrafi jeszcze oprócz piania i chrząkania, podnieść gwałtownie dwie ręce do góry, aż mame straszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re:Smieszne odglosy 21.04.05, 12:30 mi sie najbardziej podoba jak malutka sie przebudza, robi takie minki i wydaje takie odglosy ze nie mozemy z mezem czasem wytrzymac ze smiechu Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re:Smieszne odglosy 21.04.05, 22:12 mbuk napisała: > mi sie najbardziej podoba jak malutka sie przebudza, robi takie minki i wydaje > takie odglosy ze nie mozemy z mezem czasem wytrzymac ze smiechu > > Marzena U nas tak samo)) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: spanie, jedzenie i kupki 21.04.05, 10:30 Mój mały też śpi ze mną, bo tak jest nam wygodnie. Rano go przenosze do łóżeczka o ile śpi. A kupki zawsze robi o tych samych godzinach( czasami sa małe odchylenia), w nocy zawsze dwie, póxniej o 7,30(tatuś przed wyjściem do pracy jeszcze przewija synka), a potem o 10,13,19. Ktos pisał o herbatce Fito-Mix, kupiłam i pije ją od dwóch dni. I dzisiaj byłam zaskoczona, bo po raz pierwszy zobaczyłam jak z mojej piersi wycieka mleczko. Jak widac herbatka działa, wiec polecam dziewczynom które cierpia na brak pokarmu. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: spanie, jedzenie i kupki 21.04.05, 11:26 Hej, mój mały po tej cholernej herbatce na laktację miał kopoty z brzuszkiem.. (oczywiście to ja ją piłam, nie on!!). Puszczał bączki i się pręzył, a jak przestałm to pic, to kłopoty się skonczyły od razu.. tyle ze mleka ma jak na lekarstwo.. przy każdym karmieniu juz jest butla - prawie całą wypija (no i jeszcze z piersi).. ale twardo ssie cyca - pewnie nie chce mi robic przykrości już powoli sie godze z tym, ze z karmienia piersia nic mi nie wyjdzie.. Aga i Krzys Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba powrót do pracy 21.04.05, 11:31 i jeszcze tak mi dzis przyszło do głowy, ze będzie mi bardzo ciężko wrócic do pracy i zostawić małego.. mam obie babcie pracujące, wiec w grę wchodzi opiekunka.. - juz zaczełam poszukiwania.. Fajnie by było nie pracowac, ale co zrobic.... (( Czy inne marcowe Mamy też mają takie dylematy? Kiedy planujecie powrót do pracy? Mój Krzyś ma już 5 tygodni (dziś równo), ale te pozostałe tygodnie urlopu macierzyńskiego pewnie tez miną jak z bicza strzelił.. strasznie mi szybko czas ucieka, ledwo wstanę, nakarmie, przewinę, spacerek.... i już wieczór - czy Wam też tak ucieka czas? Aga i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm Re: powrót do pracy 21.04.05, 11:58 Oj cięzko mi będzie oj ciężko wrócić do roboty...Planuję siedzieć na macierzyńskim przepisowe 16 tyg i ani dnia krócej żeby jak najdłużej być z maluszkiem. I czas rzeczywiście ucieka strasznie szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: powrót do pracy 21.04.05, 12:35 za szybko ten czas leci ja mam macierzynski do 8 lipca, potem jeszcze wykorzystam urlop zalegly i z tego roku - 40 dni, wiec troche dluzej z nią posiedze, ale to tez pewnie zleci nie wiadomo kiedy. a potem chyba nianie jakąś trzeba bedzie znalesc, babcie pracuja, oj ciezko bedzie z tym powrotem do pracy, juz to czuje Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x brak mleka w piersia z dnia na dzien 21.04.05, 12:47 jesten 3 tyg po porodzie cc. od poczatku mialam klopoty z karmieniem bo mala nie umiala ssac bo przez dwa pierwsze dni zycia pila mleko z butli bo ja mialam komplikacje po cc. ja mialam natomiast pokarm i to bardzo duzo i mala w koncu nauczyla sie ssac.a teraz zdnia na dzien mam go coraz mniej odciagam laktatorem jedynie 40 ml z obu piersi (chcialam sprawdzic ile mala zjada ) dlaczego tak sie stalo. jeszcze przedwczoraj mleko lecialo ciurkiem. moze macie na to jakas rade?chyba wykoncze sie nerwowo czuje ogromna presje ze strony tesciowej kolezanek itd. ze musze karmic mala cyckiem ale niestety juz dokarmiam ja bo nie chce zeby z glodu umarla Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: brak mleka w piersia z dnia na dzien 21.04.05, 15:00 Witaj, o ile pamiętam nasze dzieci urodziły sie tego samego dnia) I ja też miałam cc ) Moja Mała ssać potrafiła, tylko ja miałam mało pokarmu. Przystawiałam ją często do piersi, piłam hektolitry wody i inych napojów itp, zresztą co będę tutaj opowiadać. Sama o tym wiesz. Myślę, że za bardzo się stresujesz. Nie ulegaj żadnym presjom. Nie słuchaj teściowej czy koleżanki. Sama wiesz czego potrzebuje Twoje dziecko. Mama karmiąca musi byc spokojna, zrelaksowana. Może to takie głupie gadanie, ale sie sprawdza. Zeby być pewną idź z Malutką do lekarza, sprawdź czy przybiera na wadze. Może te 40 ml jej wystarcza. Nie piszesz czy Malutka jest niespokojna, płaczliwa, czy ssie piątki. Ja piję herbatki mlekopędne z Herbapolu. I wydaje mi się, że trochę wspomagają laktację. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: brak mleka w piersia z dnia na dzien 21.04.05, 15:55 mi lekarka kazala dokarmiac 2 tygodniowego synka, bo mialam malo pokarmu. minal tydzien a maly nie potrafi juz ssac piersi. albo sie denerwuje albo przy niej zasypia. Swoje przeplakalam, tym bardziej, ze wszyscy wokolo mowili, zeby jak najczesciej przystawiac i karmic tylko piersia. Plakalam i chodzilam zestresowana. a wczoraj cos we mnie peklo..jesli bede musiala karmic tylko butelka to zrobie to, wazne, zeby synek byl najedzony. jesli sie uda, to bede sciagac tez swoj pokarm(tez mam niewiele- z obu piersi 50 dzis sciagnelam, a z butelki maly lobuziak potrafi i 120 zjesc, czyli moje mleko mu nie wystarczalo!!!).a najgorsze sa te opinie, ze trzeba piersia i juz. Czasem nie mozna choc bardzo sie chce. Ja tez chce, pije herbatki, przystawiam, ale kiedy mly wrzeszczy mi nad piersia, bo jest glodny, mam w nosie mode na karmienie piersia, tylko daje mu mleko modyfikowane. I juz nie placze z tego powodu, tylko sie ciesze, ze w koncu zasypia pogodny, bo NAJEDZONY!!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: brak mleka w piersia z dnia na dzien 21.04.05, 17:03 Nie martw sie, karmienie piersia nie zawsze jest mozliwe.Ja tez mialam podobne problemy z synkiem 5 lat temu,nie najadal sie przy piersi sciagalam pokarm i dawalam bylo ciut lepiej, ale jak dostal butle sztucznego wtedy bylo mozna zobaczyc szczescie na buzi.Ja przed podaniem butli plakalam,tak bardzo chcialam karmic piersia.Dzisiaj z perspektywy czasu wiem,ze zrobilam dobrze, a maly nigdy nie chorowal,ma do dzis super odpornosc.Teraz karmie mala Julke piersia chociaz przed porodem kupilam butle i mleko.Butle wykorzystuje do podawania sciagnietego mleczka,kiedy mnie nie ma.Ja sciagam recznie bo laktatory sie nie sprawdzily,w 15 min. 100ml i to starczy na jedna porcje,przynajmniej narazie, a mala konczy dzis 5 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiaa3 Re: brak mleka w piersia z dnia na dzien 22.04.05, 11:53 O braku mleka w piersiach mogę napisać tak; Z moją pierwsza córeczką to przechodziłam- Otóż gdzieś koło pierwszego tygodnia jej życia zaczelo mi się wydawac że mala sie nie najada.Dzień za dniem wisiała mi przy cycu non stop! Po jakichkolwiek próbach odstawienia jej od piersi był taki ryk ze hej! a ja naprawde wtedy miałam malo pokarmu i jak zaczelam sobie ściągać to sie okazalo ze z jednej piersi ledwo ściągam 10 ml?! Ale strasznie chcialam karmić moje male dziecie tylko piersią. Taki ''brak pokarmu''trał gdzies kolo dwóch tygodni- nadmieniam ze w tym czasie każdego dnia słuchałam słów typu; chcesz zagłodzić swoje dziecko? Nie wiem jak to sie stało ale mi cos wewnętrznie podpowiadało że musze to przeczekać-zaparłam się że ją wykarmie i koniec! Po tych 2 tygodniach męk moich i małej pojawił się prawdziwy pokarm-pewnego dnia poprostu mleko mnie zalało!!! Potem jak wszystko się unormowało tez niewiele ściągałam sobie pokarmu- najwięcej jakieś 40 - 50 ml.z jednej piersi a czasem to nawet z obu tyle nie miałam... Wszystko wyjasniło się jak po 5 tygodniach zważyłam małą- przybrała na wadze półtora kilograma! Ona poprostu jadła w ten sposób,że na jedno karmienie potrzebowała nie 120 ml tylko 30-40ml. Jadła tez nie co 2-3 godziny ,tylko co 15,30 min. czy co godzinę.Było to dość uciążliwe,ale ja byłam szcześliwa ze ja karmie swoią piersia- dawało mi to ogromna radość. Wiem też że gdybym jej dała butlę to napewno zjadłaby 100 , a może i więcej na raz ,ale ja za bardzo chciałam ją karmic piersia żeby tak zrobić. I takim sposobem mała jechała tylko na cycu do pełnych 6 miesięcy- przybywając na wadze jakieś 1 do 1,5 kg na miesiąc. Ogólnie karmiłam ją piersią do 2 lat i tak jak powiedziałam dawało mi to ogromna satysfakcję. Dodam że z moim 6-cio tygodniowym synkiem nie mam takich problemów,bo wiem,,ze jak chce to potrafię. Jednak karmienie piersia to naprawde bardzo indywidualna sprawa- najważniejsze żeby dzidzia była zdrowa,dobrze przybierała na wadze a mama żeby była radosna i szczęśliwa.Nie ważne jak się karmi-butelka czy piersią .Ważne byście oboje z maluchem byli zadowoleni i pogodni i abyś Ty mamusiu wiedziała czego tak naprawde potrzebujesz Ty i twój maluch. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: brak mleka w piersia z dnia na dzien 21.04.05, 18:57 też mi się to przydażyło... z dnia na dzien pokarmu brak.. i mimo ze czesto przystawiam synka - nic sie nie poprawia... no cóz.. Aga i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: powrót do pracy 21.04.05, 22:17 Marzena, nasze córeczki sa z tego samego dnia Tez mam macierzyński do 08.07, ale niestety dłużej nie mogę Mój szef chciałby żebym najlepiej juz wróciła... Mam w planach iść do pracy, a w sierpniu znowu na urlop Nie wyobrażam sobie zostawienia Małej z opiekunką. Na szczęscie mieszkam nad firma, w której pracy (teraz to na nieszczęście), to nam troszkę ułatwi zycie. Mój M. ma zmiany popołudniowe, więc do 15 może byc z Olka, a ja może będe mogła troszke w domuy popracowac. Babcie pracują, dziadek wolny, ale nie mieszkamy blisko siebie. Zobaczymy... mbuk napisała: > za szybko ten czas leci > ja mam macierzynski do 8 lipca, potem jeszcze wykorzystam urlop zalegly i z > tego roku - 40 dni, wiec troche dluzej z nią posiedze, ale to tez pewnie zleci > nie wiadomo kiedy. > a potem chyba nianie jakąś trzeba bedzie znalesc, babcie pracuja, oj ciezko > bedzie z tym powrotem do pracy, juz to czuje > Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 moja też z 22 marca 22.04.05, 11:13 i dzisiaj kończy miesiąc Ja siedzę w domu ile wytrzymam a jak już będę miała dosyć to pójdę do pracy. Przy Wojtku poszłam do pracy po macierzyńskim (opiekunka), ale niestety nie wyrabiałam z niczym i zrezygnowałam z pracy. Nie żałuję, bo byłam wtedy koszmarnie zmęczona a po odliczeniu pieniędzy dla opiekunki, kosztów dojazdów do pracy, kosmetyków i ciuchów "pracowych" oraz obiadków niewiele zostawało. Finansowo na początku było ciężko, ale się udało. I w sumie dobrze wyszło, bo przestałam brzęczeć na męża, że mamy się dzielić obowiązkami po równo. Mąż mógł zostawac dłużej w pracy i to przynosi teraz efekty, bo zarabia tyle, że spokojnie wystarcza na zachcianki W każdym razie rok zostanę w domu a potem chyba będę chciała do ludzi Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 okrooooopny dzień :((((( 21.04.05, 16:51 mała nie spi od 12, wciaż zasypia na 10-15 minut i budzi sę z krzykiem, cos ja męczy znowu w brzuszku, ja chyba zbzikuję, jestem już u kresu, wczoraj podobnie tylko zaczęło się o 14, czy ktos jeszcze tak ma ?????????? co robić ???????? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: okrooooopny dzień :((((( 21.04.05, 17:23 Kasiu, moj szymek budzi sie codziennie ok 4-5 rano i zasypia dopiero ok 12-14!!!i tez nie wiem co mu jest, drzemie 10 min i budzi sie z krzykiem. Czyli podobnie. Baranki kochana mamy, baranki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: okrooooopny dzień :((((( 21.04.05, 17:46 Moja mala tez nie spi juz ktoras godz.(ale przynajmniej nie placze!!!),a co przeszlysmy przez ostatni tydzien,to tylko my obie wiemy,czasami to razem plakalysmy,Julcia z bolu,a ja z bezradnosci.Teraz wiem,ze sama zawinilam,bo wogole nie zwracalam uwagi na diete.Teraz jest coraz lepiej,mam nadzieje ze to minelo i mala juz tak nie cierpi. Jak mala plakala,to szukala piersi i ja jej podawalam czasami tak co 0,5-1godz,a to powodowalo jeszcze wieksze bole.Ja sie martwilam,ze mala nie dojada nawet chcialam meza wyslac po sztuczne odzywki w koncu we wtorek wybralysmy sie do pediatry-okazalo sie ze w ciagu 11 dni mala przytyla 300g,a powinna 200!!! Kasia,jesli jeszcze karmisz piersia,to po kazdym karmieniu sciagaj pokarm:najpierw laktatorm,a pozniej jeszcze recznie "do ostatniej kropelki",ja tak robie od kilku dni i rzeczywiscie pokarmu przybywa(zawsze zostaje,mala nie zjada tyle nawet) jesli zrezygnowalas,to sie nie przejmuj i nie czuj winna,odzywki tez nie sa zle!Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 WROCIŁAM 21.04.05, 17:57 właśnie ze szczepienia.Mały dostał skojarzoną szczepionkę 6-składnikową.Droga jest to fakt/191zł/+wizyta oczywiście ale mam nadzieje że warto.dzieciątko darło sie nieludzko aż z płaczu zasnęło ale wczesniej patrzył na mnie takimi wielkimi oczami ,jakby chciał powiedzieć że własna matka go trzymała i bolało.Pytałam o ulewanie kiedy dziecko spokojne i odpowiedział że jeśli jest to nagminnie ,w dużych ilosciach i np. przez sen to należy skonsultować w kierunku refluksu.Mały płacze będę resztę klepac lewą ręka.W ciagu 6 tygodni mój maly urosl 3,5cm. i przybrał 1700g.a tez mam wrazenie ze je mało i rzadko.Jutro mam dostac sab simplex na kolki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: WROCIŁAM 22.04.05, 11:17 "dzieciątko darło sie nieludzko aż z płaczu zasnęło ale wczesniej patrzył na mnie takimi wielkimi oczami ,jakby chciał powiedzieć że własna matka go trzymała i bolało" - prawie się popłakałam znam ten wzrok... a jak Wojtek był w szpitalu (1,5 r) to jeszcze krzyczał mama, mama! a ja go trzymałam i chyba płakałam bardziej od niego (((( A ta szczepionka to droga jak cholera! ale chyba też będziemy chcieli... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: do Ani 21.04.05, 20:15 karmie tylko troszke..juz w wiekszosci jedziemy na mleku sztucznym....tak sie tylko teraz zastanawiam nad tym co napisalas....bo moj synek w ciagu 8 dni przybral 300 g i kazali mi go dokarmiac....sluchaj, a moze ja tez zle jem??? Bo jem wszystko...co takiego jadlas, ze szkodzilo dziecku???? Tylko, ze ja nie wiem jak to jest z moim pokarmem...bo laktatorem niewiele sciagne..jednorazowo ok 50 ml, czyli jak maly sie naje to juz w piersiach nic nie zostaje...tylko czaem laktatorem nic nie idzie a mi z piersi mleko leci....aj, badz tu madry!!!!Pozdrawiam Ciebie i coreczke. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 do Kasi 22.04.05, 05:30 Jadlam wszystko czego nie moze kobieta w ciazy,ale najbardziej to chyba zaszkodzila woda gazowana,pozniej cytrusy i sok z pomaranczy i mleko.Lista jest b.dluga z czego zrezygnowala,wlasciwie to malo rzeczy juz zostalo,ktore spozywam,ale moja mala chyba wyleczona!Teraz ma jeszcze pyszczek caly opryszczony,bo jadlam sery(z bialych zrezygnowalam dawno,inne)i jogurty,chcialam byc taka bohaterka i powiedziec,ze jem wszystko i malej nic nie jest i tak ja skatowalam. Dziwne jest dla mnie,ze w Kandzie w ciagu 11 dni 300g-i dziecko przejedzone,a w Polsce 8 dni i niedozywione,nie wiem,gdzie racja,ale na wlasnym przykladzie moge powiedziec,ze jak tak czesto dawalam malej jesc(ona chciala zreszta) i nawet jak nie plakala to sie wiercila i nie chciala spac(chyba z przejedzenia wlasnie) .I naprawde bardzo latwo jest dzieci przekarmic,bo one nie znaja miary!A od 3 dni mala je co 3 godz,prawie caly czas spi,czasami sie zdarza,z rana przewaznie,ze sie powierci ze 3 godz i to wszystko,az mi sie wierzyc nie chce,ze taka odmiana,ja mam duzo czasu a dziecko zdrowe,mam nadzieje,ze juz tak zostanie. Jeszcze jedna rzecz Kasiu,mam b.dobry laktator i wierz mi,zaden nie jest doskonaly,idz po karmieniu do lazienki(najpierw sprobuj laktatorem)i tam sciagnij reszte recznie,ja tak robie po kazdym karmieniu i mleczka przybywa. Ale sie rozpisalam,ale jak mam okazje to moglabym tak w kolko dyskutowac o sprawach zwiazanych z moim Aniolkiem malym.Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: do iwonaw1970 22.04.05, 09:01 fajnie ze rodzilysmy w tym samym czasie moze podzielimy sie naszymi spostrzezeniami odnosnie dzieciaczkow. moj numer gg4342509 mail oliwia.x@poczta.fm pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x re 22.04.05, 09:17 dziewczyny mam ciotke lekarza neonatologa. zajmuje sie noworodkami zaraz po urodzeniu. poniewaz nie moglam sobie dac rady z mala we wtorek pojechalismy do niej na instruktaz i tam pokazala mi jak ma sie paulinka zajmowac. bylam w szoku myslam ze ja polamie nosila ja jak worek ziemniaczkow ale o dziwo dziecku sie to podobalo.u nas zaczely sie problemy z kolka jej rada na to to kladzenie dziecka po jedzeniu na brzuszku, poklepanie po pleckach tak zeby sobie troszke pospalo. wtedy jej sie odbija i mala zasypia natychmiast. gdy tak sobie slodko spi puszcza okropne baczki ktore czesniej ja strasznie meczyly jak lezalam wznak. przekladam jej tylko glowke co pol godziny na inna strone a po godzince ukladam do lozeczka z materacykiem podniesionym na glowce o 30 stopni. wiecie jak to dziala od wtorku mam aniolka w domu prawie caly czas spi.w przypadku mocnej kolki kazala mi uginac nozki do brzuszka. dodatkowo noszenie jej tak jakby na siedzaca mala ma ugiete nozki jakby siedziala aglowke i plecy opieram o mmnietak ja sobie nosze ona sie rozglada i dodatkowo podnosze te nozki lekko do gory a mala jest w siodmym niebie. podaje jej jeszcze plantex ale bardziej rozcienczony niz w instrukcji. doadam jeszcze ze na poczatku bylam bardzo przeciwna tym metodom by dziecko wydalo mi sie za male zeby tak nosic a kladzenie jej na brzuszku po jedzeniu to juz w ogole dziwadztwo (przygniatac wypelniony brzuszek)ale maz psotawil na swoim i jak zobaczylam efekty jestem w szoku. acha jeszcze jedno mala na pocztaku jak ja kladlismy na tym przuchu strasznie plakala jak na ciotka wyjasnila nie umiala tak lezec ale dwa razy zaplakala i w koncu sie przyzwyczaila i spi jak borsuk zaraz jak ja tak poloze (rzadnego kolysania) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: do oliwia.x 22.04.05, 14:31 witaj, oto moj numer na gg:2808749. Odezwi się Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Dziewczyny, spróbujcie suszarek 21.04.05, 22:21 Jeśli dzieciątka Wam płaczą, a Wy nie wiecie już co zrobić, spróbujcie metody suszarkowej. Suszarkę do włosów trzeba ustwić na ciepłe powietrze i dmuchać nim na brzuszek dziecka przynajmniej z metra odległości. My przy okazji odkryliśmy, że Nikolka usypia przy szumie... i teraz jak czasem marudzi, wystarczy zeby włączyć suszarkę i położyc gdzieś, skąd będzie ją słychać. Aha, usypia też przy odkurzaczu. A na coś w stylu kolek pomogły u nas herbatka Plantex dla dzieci, ja jem sporo jabłek (rozrzedzają kupki dziecka) i kropelki Espumisan - polecam, my mamy spokojne dni i noce (odpukać). Ostatnio Malutka spi po 6-7 godzin w nocy!!! pzdr, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: okrooooopny dzień :((((( - do Magdek 21.04.05, 18:41 Spróbuj małą wziąć na ręcę, kiedy tak zaczyna marudzić, może to powietrze. Juz pisałam o tym, że Bartus też tak ma i prawie zawsze (90 %) chodzi o beknięcie. Potem zasypia bez marudzenia. Mój też dzisiaj prawie nie śpi, na szczęście nie marudzi i nawet po raz pierwszy do mnie się uśmiechnął (wcześniej tylko do taty i babci). Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: okrooooopny dzień :((((( - do Magdek 21.04.05, 20:54 robie tak i odbija jej sie wielokrotnie, a potem i tak ja coś meczy, dzisiaj nie piłam tej herbatki mlekopednej - efekt mała i tak ma gazy a ja miałam pokarmu tyle co kot napłakał, nie wiem czemu ona tyle tego powoetrza łyka, ma butelke antykolkową i nawet je mniej łapczywie, wszystko jest gotowe zanim sie obudzi żeby nie płakała i nie łykała tych bąbli, teraz nosilismy ją ponad godzinę po jedzeniu w pionie i nic, zasnęła, wiec czuwamay na zmaine czy sie nie zaleje znowu, obłęd, trzymam sie mysli że z każdym dniem jest coraz wieksza i że wyrosnie z tego Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna do grochalcia 21.04.05, 21:27 Tak wlasnie czytalam o tym ze twoj maly sobie nie spi i tak mysle a moze to mleko ktore mu dajesz nie pasuje moze byc za ciezkie dla niego.Czasem trzeba dlugo kombinowac zeby dobrac dobre.Co do diety to ja jem wszystko,dzisiaj nawet wypilam lampke winka maly jakis spokojny caly dzien a wczoraj uwazalam to co jem a on i tak koncertowal,i udawal ze jest nienajedzony.Moja Emme karmilam 7mcy i od samego poczatku wszystko jadlam a butle zaczelam na noc dawac jej od 2mca nie miala kolek,wiec to naprawde zalezy od dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa odciągać pokarm czy nie? 21.04.05, 22:28 Dziewczyny, co robić? OStatnio słyszałam teorię, że nie powinno się odciągać pokarmu, bo piersi wtedy wariują i nie wiedzą ile produkować mleka. Ja karmię Malutką około 6-7 razy dziennie, je co 3-5 godzin, ściąga idealnie. Zawsze jednak na pewno coś w piersi zostanie. Czy mam to odciągnąć? Bo do tej pory tego nie robiłam. Nie przeszłam fazy "nawalu", ale jak Malutka pośpi w nocy tak około 6-7 godzin ostatnio (!!!) to mnie piersi pobolewają. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: odciągać pokarm czy nie? 22.04.05, 10:04 W takim przypadku absolutnie nie odciągaj! Piersi dostaną sygnał, ze mają produkować więcej i dopiero będą Cię bolały. Mam taka samą sytuację, mała je regularnie, nie ma potrzeby interweniować. Mnie też czasem pobolewają piersi w nocy, ale to dlatego, że w nocy jest mniej karmień. Nie przejmuj sie i ciesz, ze wszystko u Ciebie dobrze działa )) Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: odciągać pokarm czy nie? 22.04.05, 10:40 Nie odciągaj...cierpliwie poczekaj...to sie unormuje..jesli bardzo cię bolą ściągnij tyle żeby przestały..im więcej mleka zosstaje wyssane czy ściągnięte tym jest go więcej...mam za sobą już 5,5 roku karmienia przeszłam wszystkie historie z tym związane i wiem że najlepsza jest cierpliwośćA co do szczepionki skojarzonej...jestem w szoku bo zawsze łapcie bolały dziecko było niespokojne miało temperature i nie spało w nocy..po tej szczepionce zero problemów!Bałam sie nocy a malutki spał od 23 do 8.30 z jedną przerwą na karmienie /na 2 obudziłam go delikatnie/po krótkiej przerwie śpi nadal.U nas dzisiaj cieplutko idziemy zaraz na spacerek,pozdrawiam Was mamusie /zwłaszcza te biedne nieśpiące nocami/ Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: u nas tatuś nie śpi ;)))) 22.04.05, 11:23 ups, samo się wysłało tatuś nie śpi, bo córcia wydaje z siebie dziwne dźwięki i go budzi, kiedy ja śpię jak suseł No i tatuś ląduje na kanapie, hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 ulewanie 22.04.05, 11:51 Przed chwilą była u mnie położna i poradziła mi, że jezeli maly tak strasznie ulewa to żeby spróbowac ściagac pokarm i zageszczac go NUTRITONEM, a jeżeli karmić sztucznym mlekirm to BEBILON PEPTI AR. Odpowiedz Link Zgłoś
jagasz ;) 22.04.05, 12:19 Nam tez polecono Cebion. Marcin jest strasznie "napakowany" i ta druga broda))) aga Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: i dalej nici z sygnaturki :(((((( 22.04.05, 16:01 cebion to wit.c jagasz, ile wazy Twoj Marcin? Franek tez druga broda, pulchne udka i buzia jak ksiezyc w pelni. W ciagu mies. przybral 1200 gr i urosl 7 cm. Nam pediatra nic na ulewanie nie dal, smial sie, ze jedynie prania wiecej,a to z wiekiem przejdzie - fakt, Pauli przeszlo jak miala 7 mies. Niezla perspektywa pozdrawiamy Ania Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re:do socka2 22.04.05, 17:08 Witaj Aniu, jak widzisz jeszcze załapałam sie ma marzec. Urodziłam w końcu.. 31 marca. Nelli miała 3450 i mierzyła 52 cm. Miałam nieplanowane cc. Pozdrawiam Iwona W Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re:do socka2 22.04.05, 18:31 hej Iwonko, gratuluje coreczki!!! No i fajnie, ze tez marcowka )) Franek ur. sie 9 marca (17 dni przed terminem),wazyl 3530 gr i mial 49 cm, teraz goni rowiesnikow ze wzrostem i waga pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
est3 Re: ulewanie 24.04.05, 12:57 A moja ulewała, czasem wręcz hlustała pokarmem i do tego strasznie marudziła, do czasu gdy przeczytałam książkę Tracy Hoog i stwierdziłam, że po prostu przystawiając ją przy karzdym wrzasku po prostu ją przekarmiam. Od tej pory spokój. Skończyło się ulewanie, Ada śpi pięknie i nie krztusi się przy jedzeniu bo przy okazji nie mam już "nadprodukcji", która pewnie była wynikiem ciągłego ssania małej. No i "kolki" się skończyły. Polecam wszystkim tę książkę. Est. Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 22.04.05, 16:32 Od kilku dni nasza Nikola uśmiecha się jak się do niej mówi - niesamowite uczucie. Wcześniej też buźka Jej się smiała, ale to był chyba taki odruch przy usypianiu, byla najedzona i szczęśliwa. dziś jesteśmy po szczepionce na żółtaczkę, Córcia była dzielna, zapłakała tylko przez moment. Aha, waży 4,5 kg, a ma w tej chwili miesiąc i 13 dni. Kolejne szczepienie w czerwcu. Lekarz wąchał Jej buźkę czy pachnie mlekiem, podobno to dobry objaw, świadczący o niepojawieniu się uczulenia na bialko krowie. Zobaczymy. a Wasze pociechy jak tam> uśmiechają się do Was? Ile ważą? Robią im się puććki na policzkach i udkach? Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 22.04.05, 16:39 Super Nasza Oleńka uśmiecha się, ale raczej do aniołków niż do nas To jeszcze takie nieświadome usmieszki. Policzki ma okraglutkie od urodzenia, przez to już w szpitalu mówiłam do niej Pulcia)) Wazylismy ją jak miała niecale 4 tygodnie - 4100g. Dziewczyny, jak to jest z tą szczepionką skojarzoną? Czytam, że Wy już szczepicie, a nam kazali przyjechać 17.05 - Olka będzie miała wtedy już 2 miesiace. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 22.04.05, 17:17 pisałam juz o tej szczepionce a wczoraj sie zaszczepilismy 6 składnikowa..dokładnie po skonczonych 6 tygodniach...wada-jest droga a reszta to chyba same zalety.Nie bolała nozka potem nie było temp. noc przespana super no i 1 wkłucie tylko Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 22.04.05, 17:25 U nas ta szczepionka kosztuje 115 PLN. Są to trzy serie skojarzone, czwarta dawka po roku, przypominająca. Czy myslimy o tej samej szczepionce? (DTaP- IPV/HIB).? Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 22.04.05, 18:34 a we Wloszech dopiero pierwsze szczepienia w 3mies, zycia - na szczescie za zadne szczepionki nie placi sie, sa chyba 4 w 1,powtarza sie je w 5 i chyba 10 miesiacu zycia. Moj Franio tez juz odwzajemnia usmiechy i czasem cos "gruchnie" - jak pieknie widziec takie momenty ) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 SZCZEPIONKA 22.04.05, 21:06 nazywa się infanrix hexa jest 6-składnikowa przeciwko: -błonica -tężec -krztusiec -wzw typu B -poliomyelitis -haemophilius influenzae typ b /Hib/ Tym razem zaszczepiłam dzieciątko tak wcześnie skoro mozna już po 6 tyg. pomna na kłopoty ze starszymi dziecmi kiedy 1 choroba potrafiła rozwalić kalendarz szczepień.Pomyślałam sobie że skoro dziecko i tak jest po kilu szczepieniach w szpitalu po urodzeniu to nie ma na co czekać .Koszt u nas 191 zł plus wizyta ale warto.wystarczy że męczą go kolki przynajmniej oszczędzę mu wkłuć Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: SZCZEPIONKA 22.04.05, 21:58 Ja też szczepiłam skojarzoną - "Infanrix IPV, Hib". Od szczczepionki "infanrix hexa" (tej, co szczepiła luxfera różni się brakiem WZW typu B. Dlatego mieliśmy dwa wkłucia. Następnym razem bedzie juz tylko jedno . Koszt tej naszej to ok. 140 zł. Tez polecam, mały po szczepieniu był taki, jak zwykle, czyli żadnej goraczki itp. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 23.04.05, 02:49 Nasza coreczka Olenka tez od paru dni cudnie i swiadomie sie usmiecha zazwyczaj po dlugim snie i tak cudnie zaczyna gawedzic ze mna -uuuu .. uuuu w drugim dniu zycia przechodzila pierwsza szczepionke przeciw zoltaczce, w 4 tygodniu nastepna dawke, teraz w 2 mcu tez czeka ja jakas szczepionka. szczerze mowiwac to jakos do konca nie jestem przekonana do tych szczepien.. Olenka rosnie bardzo szybko, w 5 tygodniu wazyla 5.40 kg. w jeden tydzien przybrala na wazde prawie 0.5 kg Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 23.04.05, 09:50 Hannamay, myslalam , ze tylko moj Franio taki grubcio i zarlok ))) on w ciagu tygodnia przybral 350 gr A Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 23.04.05, 20:31 ach .. niech nam malenstwa rosna zdrowo i szczesliwie! Twoja coreczka Paula jest przesliczna, wydaje sie byc bardzo pogodna i szczesliwa dziewczynka i jakie piekne ma wlosy. czy franio tez ma tyle wloskow co Paula kiedy byla malenka? wiesz, Franio jest tylko 6 dni mlodszy od mojej Olenki pozdrawiam cie bardzo serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 24.04.05, 09:17 Dzieki za mile slowa o Pauli )) faktycznie jest bardzo pogodnym dzieckiem, spokojnym i radosnym. A wloski ma juz duzo dluzsze )) Franek jak sie urodzil, to myslalam, ze to druga Paula - taki podobny do niej, no i ta czupryna na glowie )) Jak pokazalam szwagrowi zdjecia Pauli i Franka ze szpitala, to sie pomylil )) Tez serdecznie pozdrwiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 24.04.05, 09:18 A Twoja Ole obserwuje od kiedy zamiescilas zdjecia na zobaczcie - sliczne malenstwo ))) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 23.04.05, 11:13 Nasz Grześ już tez od paru dni posyła nam słodkie uśmiechy. Najfajniejsze sa te z cycem w buzi)) Dwa ostatnie dni spędziłam u Mamy więc mam zaległości w czytaniu postów. Ale odpoczęłam. Mama dawał mi Grzesia tylko na karmienie a potem nie miałam do brzdąca dostępu. To jednak prawda ze dziadkowie mają anielską cierpliwość do wnuków a to co brałam za płacz było poprostu marudzeniem dziecka, które potrzebuje żeby z nim trrochę pogadać. Grześ leży już coraz dłuzej na brzuszku co pomaga nam puszczać niezłe bąki no i brzuszek tak nie boli. Kiedy się wkońcu zacznie robić cieplo bo ja zamarzam. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: do Xsenny 23.04.05, 11:19 Właśnie wczoraj nam napisali że mamy szukać mieszkania koło Dublin 18 na południu Dublina. Przejrzazłam trroche ogłoszeń ale tam są chyba trtochę drogie mieszkania bo nie znalazłam żadnego 1 bed w cenie około 1000EUR. Nie mogłam też znaleźć nazwy miejsca, które mi podałaś gdzie wy mieszkacie. Mniej więcej która to część Dublina? Nie moge się już doczekać wyjazdu. Ale z Grzesiem musimy poczekać aż Krzysiek się tam wybierze i wynajmie jakieś mieszkanie i dopiero wtedy przylecimy. Znasz może jakieś hotele w przyzwoitej cenie gdzie mógłby się zatrzymać zanim czegoś nie wynajmie? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 15:59 nasze Marcepaniatka ? bo moja urodziła się 3400, troszke straciła a teraz wazy 3700 to chyba za mało ? ma już 4 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 16:06 magdek a może waga nie była dokładna?znalazłam taką stronke z której wynika że po miesiącu powinno być bejbi wieksze o około 800g ale to chyba sprawa indywidualna zapytaj może na fotum "karmienie piersią" albo "pielęgnacja skory" tam moderator nieźle wyjasnia problemy.www.wszystkodladziecka.pl/rozwoj2.htm Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 17:42 dzięki już zapytałam myslę, że waga jest ok.. niestety Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 18:49 Ala wczoraj skończyła miesiąc i poszłyśmy się zważyć. Urodziła się z wagą 3300 a wczoraj ważyła 3880. rewelacyjnie to nie jest, ale może być. Wojtek urodził się 3690 a jak miał 4 tygodnie to ważył 3900. To było mało i kazali mi go lepiej pilnowac przy jedzeniu, bo nie jadł tylko spał. Pilnowanie pomogło, ale on nigdy rewelacyjnie nie tył. Teraz ma 3 lata i 8 miesięcy i waży 14.6 kg (nie szczególnie dużo). Ja jestem chuda, mąż też szczupły. Jak byliśmy dziećmi to byliśmy straszliwie chudzi, więc nasze dzieci chyba też tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 20:22 hmmmm, ja trochę jestem zmartwiona bo mała je mieszankę i mój pokarm więc nie ma raczej mozliwości przysypiania podczas zjedzenia bo zjada jednorazowo 100- 120 ml 6 razy dziennie czy to mieszanka czy moje... to czemu tak mało przybrała ? w chwili wypisania wazyła 3340... zobaczymy co powie lekarz.. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 20:43 tutaj jest strona informujaca ile dzieciaczkow (karmionych piersia) srednio przybywa na wadze w poszczegolnych miesiacach. niestety strona po angielsku. dla wszystkich mam znajacych angielski, bardzo polecam ta strone dr. Sears - jeden z najwybitniejszych pediatrow w usa. www.askdrsears.com/html/2/T023600.asp w pierwszych 4 tygodniach srednio 112-200 gr na tydzien w nastepnych az do 6 mca okolo 1/2-1kg na miesiac pozdrawiam cie bardzo serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 20:45 dzięki wielkie )) czyli jesteśmy tak w dolnej granicy, zobaczymy, Aśka i tak ciągle by jadła, zawsze jej mało Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 21:00 Moj Louis ostatnio dziwnie je czasem co godzine ale przewaznie co dwie,nie wiem ile wazy to dopiero za tydzien ale niezle juz wyglada taki grubiutki jest ostatnio panikowalam ze moze mu nie starcza mojego kupilam kilka kartonikow mieszanki tak na zapas,ale on wcale nie chce zje z 20ml i szuka cycka.No i juz przewaznie zasypia i budzi sie o tej samej porze,co jest dobre.A moja starsza ma grype i strasznie sie boje o malego napewno zalapie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 21:05 niekoniecznie, mój mąż przywlókł okropną grypę jelitową do domu, jakieś dwa tygodnie temu i leżał z goraczką 39, drżałam o małą, że się zarazi, bo wyjątkowe jakieś pasukdztwo to było skoro jego dorwało, ale mała miała tylko katar, bałam się strasznie bo nie jest wyłącznie na moim pkarmie, ale pediatra mówiła mi że nawet 100 ml pokarmu matki dziennie ochrania w pewien sposób dziecko przed choróbskami, także jeśli karmisz to nie musi byc źle, ale uważać trzeba i tak Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 21:06 wiesz to zalezy duzo od budowy ciala od temperamentu. aktywne dzieci spalaja szybko kalorie i mniej przybieraja na wadze, ciche i spokojne dzieciatka sa grubsze i chyba cos w tym jest. tak wiec glowa do gory, mala moze pozniej podwojnie nadrobic! Odpowiedz Link Zgłoś
est3 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 24.04.05, 13:05 To moja dwulatka nie waży teraz tyle ile, wg tych norm, powinna ważyć mając pół roku. A jest zdrowa i rozwija się świetnie. Nie przejmujcie się tak tą wagą. Nie warto. Est. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: do monikadk 23.04.05, 18:50 Kochana ja nie mieszkam w Dublinie tylko w samym srodku Irlandii.Nie mam pojecia co gdzie w Dubline sie znajduje.Bylo o tym specjalne forum Maja92 wie wszystko tez jest z 6lat ale ja raczej sie niczym nie interesuje od tego jest moj maz. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 XENNA i MAGDEK2 23.04.05, 23:11 Xenna my z mężem mieliśmy paskudną grypę ze wszystkimi objawami,bałam sie o karmienie piersią a nie zaraziło sie żadne z naszych dzieci ani te starsze ani maleństwo,nie mieli nawet kataru.Magdek nie daje mi spokoju waga Twojej córeczki ale kurcze nie znalazłam uczciwej stronki z wytycznymi co do wagi.Patrzyłam na siatke centylowa i albo jestem slepa albo mieścicie sie w dolnej granicy.Znalazłam natomiast wypowiedzi że przyczyną słabego przybierania może być bezobjawowe zakażenie dróg moczowych i nalezy wykonac badania.Jesli cie wystraszyłam możesz mnie zbluzgać albo kopnac w d..ale pomyslałam sobie że jestresmy tu m.in.po to żeby sobie pomagac.Wazne że dziecko wogole przybiera a temat jest mi szczególnie bliski bo sama przeszłam piekło z niedowaga moich synów. Ciągle robiłam badania ..a te były świetne a chłopaki patyczaki od urodzenia szczurowate..żebyś ich teraz zobaczyła ...pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: XENNA i MAGDEK2 24.04.05, 12:47 dzieki za radę, skonsultuję to z lekarzem, jeszcze bralismy pod uwagę to że w szpitalu waga mogła być bardzo dokładna a ta mniej, zważymy ja jeszcze raz jak bedzie spała bo wiercipięta straszna z niej, i zważymy za tydzień znów na tej, bo może ta inaczej pokazuje ? nie wiem, ale jutro zadzwonię do peditry i popytam, lepiej dmuchać na zimne, apetyt ma straszny wprost, ael ostatnio jak była lekarka to powoedziała że absolutnie nie wyglada na nieszczęśliwego noworodka i chorego, ale może gołym okiem sie tego nie zobaczy, a czy wystarczy taki zwyłky posiew moczu jej zrobić ? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: do xsenna 24.04.05, 11:36 A to nieporozumienie. Myślalam że jestes w Dublinie. A czy możesz mi polecić jakieś ubezpieczenie (VHI czy BUPA, czy może wykupić jeszcze jakieś dodatkowe dla małego?). Czy tam jest tak jak u nas, że zapisujesz sie w przychodni do pediatry czy działa to jakoś inaczej? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk wysypka 24.04.05, 11:41 Dziś rano zobaczyłam u małego wysypkę na całym ciele. Takie małe czerwone kropeczki. Czy to może byc uczulenie? Mały jest spokojny i raczej go to nie swędzi. Byliśmy w szpitalu ale lekarz powiedizał żeby tylko obserwować. Robi ise ładnie więc chyba za 1-2 wybierzemy się z małym na Pola Mokotowskie na spacerek a przy okazji zobaczymy co zorganizowali na Dzień Ziemi. Miłej niedzieli. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
est3 Re: wysypka 24.04.05, 13:10 Moja pierwsza miała dwa razy takie uczulenia po parę tygodni trwające. Przeszły same i do tej pory nie wiem, od czego były. A katowałam się niejedzeniem mlaka itp. I nic to nie dawało. Bądź więc dobrej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: wysypka 24.04.05, 15:25 a moja ma uczulenie na rzeczy z wełny jak się okazało, dzisiaj znów wróciła cała w pryszczach a ja dopiero teraz sie zorientowałam że to od sweterka zrobionego przez babcie z czystej wełny.... Odpowiedz Link Zgłoś
sylka77 Re: wysypka 24.04.05, 17:23 Mój synek też ma wysypkę od dwóch dni, pojawiła się na policzku po jednej stronie, we włosach z tyłu główki, na uszku i w okolicach noska, wygląda koszmarnie, czerwone plamy z łuszczącą się suchą żółta skórą. Nie mam pojęcia od czego. Symek ma w tej chwili 5 tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: wysypka 24.04.05, 18:06 moja Olenka miala podobna wysypke wlasnei w 4-5 tygodniu, udalam sie do lekarza i powiedzial ze to seborrhea ktora ma zrodlo w skorze glowy dziecka. Lekarka polecila myc glowke malej w zwyklym szmponie Head and Shoulders przez 3 dni. Sama niedowierzalam ze to moze pomoc, ale jak sie okazalo juz nastepnego dnai wysypka zbladla i zniknela po kolejnym myciu. Teraz zapobiegawczo myjemy raz na tydzien w tym samym szamponie. jesli chcesz sama mozesz wyprobowac, nie zaszkodzi a pomoc moze. Uwazan na oczka, aby szampon sie nie dostal. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: wysypka 24.04.05, 21:44 Moj tez ma te plamy.A wogole to jestem zla na meza!!Nie wiem jak wy ale ja zauwazylam ze jak moje dzieciatko ma duzo wrazen w ciagu dnia to wieczorem strasznie sie meczy sam nie wie czego chce i placze.Oczywiscie ja mama niepozwalam mu plakac a moj maz odrazu (przestan nic mu sie nie stanie jak poplacze 5minut)niecierpie takiego gadania,bo wtedy to ja musze z malym siedziec i uspokajac go.Juz mam go tak wyczutego ze wieczory jak wszystko dopilnuje i nie ma za duzo bodzcow to zasypia kolo 7.00 bez placzu a dzisiaj przez to wszystko meczylismy sie 1.5 godz,biedactwo moje. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba do sylka77 24.04.05, 23:51 Hej, mój też ma teraz 5 tygodni - urodził się 17 marca, a Twój? Aga i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 z waga sie wyjasniło 24.04.05, 15:23 aż wstyd sie przyznać, ale kupiona na allegro waga po prostu jest zepsuta i niedoważa, zaczęlismy prowadzić dochodzenie w domu i mąż pożyczył elektroniczną wagę od znajomych i od mamy zwykłą, okazało się najpierw, że tamta niedoważa a potem,że mała waży 4 kg, więc nie jest źle, a zamieszania narobiłam co nie miara i juz się denerwowałam bo je i je.... przepraszam dziewczyny za zamieszanie, ale dziekuję za wszystkie odpowiedzi, a do baby z allegro zaraz napiszę wrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: z waga sie wyjasniło 24.04.05, 18:04 Cały czas miałam nadzieje że ta waga to lipa600g to całkiem nieźle na 4 tygodnie.Fajnie,ciesze sie Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Poniedziałek 25.04.05, 07:17 Wysypka nadal jest. Próbuje się zapisac do pediatry. Hannamay, spróbuje dziś z tym szazmponem. Wczoraj małego kąpałam w krochmalu ale nic nie dało. Ale dziś marudzi!!! I tak już od piątej. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Poniedziałek-do monikadk 25.04.05, 09:48 Monikadk ja mam VHI dla calej rodzinki placisz 1200euro na rok i niestety z pokryciem kosztow to jakos tak oni pokrywaja tylko 80%.U kazdego lekarza za wizyte placisz srednio40 euro.No i tutaj tylko GP moze dac ci skierowanie do pediatry tak to chodzisz do GP.Trzeba placic za kazda wizyte ja z VHI place 20 ale tylko 5 wizyt w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwoja1 Do mam dzieciaczkow z wyypka 25.04.05, 11:44 czy stosowalyscie lub stosujecie balneum albo oilatum kremy albo plyny do kapieli? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: Do mam dzieciaczkow z wyypka 25.04.05, 11:51 mój co prawda nie mamwysypek oprócz potówki na mordce ale może to dlatego że używam filtrowanej wody bez chloru i kostki sebamed ,znam jednak te środki o których mówisz bo mam starsze dziecko z AZS ale u niego najlepiej sprawdzałą sie oliwka do mycia sebamed tylko że był juz wtedy starszy Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Mi dermatolog powiedział 25.04.05, 11:59 że im mniej mazideł dla dziecka tym lepiej. Buzie mam myć tylko przegotowaną wodą, niczym nie zmarować ani buzi ani ciałka. Kąpać mogę w Oilatuma, ale na zmianę z mydłem dla dzieci (Nivea baby). Ala mam łojotokowe zapalenie skóry i mam dla niej maści na zainfekowane miejsca i nie moge sie doczekać kiedy to świństwo zejdzie... Jak schodzi z jednego miejsca to pojawia się w drugim... O tym, żeby używać jak najmniej kosmetyków słyszałam też z innych żródeł, więc musi cos w tym być. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Do mam dzieciaczkow z wyypka 25.04.05, 18:59 Ja daję do kąpieli oliatum. Mogą uczulać? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 12:06 My pampersów new b.,tylko że pojawił sie ostatnio taki problem, że małej po nocy przeciekają na pleckach... Nie chcę budzić jej w nocy na przewijanie. Wydaje mi się, że gdyby była gumka na pleckach to może by nie przeciekały... jak jest u Was? Chce kupic jakieś inne pieluchy i dlatego pytam zanim zgarnę z półki wszystkie PS. kupiłam sobie wczoraj nowe spodnie i kurtkę wiosenna i strasznie mi jest dobrze z tego powodu )))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 12:24 MamoWojtusia, gratuluje zakupów Potrafią sprawić przyjemność Ja się wybieram w piatek My też używamy Pampersów, teraz przeszlismy na 2, bo tamte juz byly za ciasne. Ostatnio przez nieuwage kupilismy jakies stare a zawsze byly takie ładne kolorowe... Przebieramy Olkę w nocy, więc nie wiem co z tym przeciekaniem. Może spróbuj wiekszych? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 13:00 Większe odpadają, bo rzepy będą zachodzić jeden na drugi. Alka jest długa i chuda... PS. A te spodnie co kupiłam to takie zbyt dopasowane, żeby mieć motywacje do zrzucenia jeszcze paru kilo. I działa, bo dzisiaj juz nie podjadam czekoladek a na spacerku bedę piła tylko soczki warzywne Ciekawe jak długo wytrwam w postanowieniu Teraz chcę jeszcze schudnąć a potem będę znowu się głowiła jak tu przytyć ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sylka77 Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 13:03 Ja już przeszłam na trójki, bo również przeciekały na pleckach i czasami z boku, tróki są o wiele większe niż 1 i 2. Mój synek ma 5 tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 13:10 Ja tez na noc trojki bo tamte przeciekaly,a ja sie glowilam ze moze zle zpinam czy co. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 13:26 akurat mam trójki po starszaku, więc zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 14:01 O rany! A ja myślałam, że mi przeciekają, bo są za duze... Kurka! I wczoraj kupiłam wielka pakę - 80 sztuk A zapinam za maksa, prawie nie widać pieska, misia, czy co to tam jest... A może słonika? Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 14:43 ja też pampers new b. dziewczyny! przeciekają bo każda pielucha ma swoją chłonność i kiedyś to się kończy mi też przeciekały po nocy, dodałam jedno przewinięcie w nocy właśnie i skończył się problem przeciekania Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re:Chudniecie jeszcze? 25.04.05, 17:35 Ja tez raz przewijam bo cos dupke ma leciutko zaczerwieniona a nie chce zeby mu sie odparzyla.Musze tylko uwazac zeby go nie wybudzic bo wtedy noc z glowy.Dzisiaj jakos dobrze spi zasnal o 13.00 i jeszcze spi tu jest dopiero 16.00.No ostatnio zauwazylam ze takze dluzej czuwa i trzeba go zabawiac jak odejde to normalnie mnie wola,ma temperamencik.Z Emi bylo inaczej jej to postawilam jakas zabawke i mogla gapic sie na nia w nieskonczonosc,wogole nie protestujac.No a od dzisiaj koniec ze slodyczami bo moja waga stoi.Mam wiecej 3kg po ciazy,a i przed ciaza przytylo mi sie i musze jakos to zgubic.Chodze z malym na szybkie spacerki po godzince ale to chyba niewystarczy.A jak u was z waga?Czy ktos stosuje jakies dietki,chyba za bardzo nie mozna w gre wchodzi tylko zdrowe odzywianie. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re:Chudniecie jeszcze? 25.04.05, 18:02 och Xenna ...owszem zauważyłam że jestem gruba ale wydawało mi sie ze nie tak bardzo bo wogóle tej wagi nie czułam,fakt wchodze tylko w 2 pary spodni ale wczoraj weszłam na wage u mamy i mam..10 kg do przodu...od dzisiaj dieta Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re:Chudniecie jeszcze? 25.04.05, 19:12 My jeszcze uzywamy Pampersów 2, ale już ostatnia paczka i przechodzimy na 3 bo ostatnio małemu zdażają się niespodzianki na plecach.Ja ważę już tylko 1 kg więcej niż przed ciążą i wiem gdzie ten kilogram się ulokował(brzuch i piersi) więc nie jest źle.Wybieram się też na wiosenne zakupy dla siebie ,ale nie bardzo mam z kim zostawić Michasia, a jak mąż wróci z pracy to już wszystko zamknięte. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re:Chudniecie jeszcze? 25.04.05, 21:42 A moj znowu spi caly dzien spi,ale jak niespi to trzeba go zabawiac,nie jest zle.Monika ty lepiej kochana obzeraj sie tymi wedlinami bo tu jest samo dziadostwo,wiec lepiej sobie pojedz na zapas.Ja w sumie waze tylko 2kg wiecej ale ta moja figura smiesznie wyglada,a wlasnie najzabawniejsze jest to ze ja sobie siebie wyobrazam calkiem niezle dopiero na zdieciach to widac.No ide pocwiczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re:Chudniecie jeszcze? 26.04.05, 12:01 hej, wreszcie mi sie udalo dosiasc do komputera ) ja też mam z czego chudnąć.. 8 kilo zostało.. dziś ide się zapisać na ćwiczenia! a ja mojego pięciotygodniowego szkraba zawijam cały czas w pampersy 1 new born.. nie przeciekają odkąd porządnie odwijam falbanki... słuchajcie, czy rodzice chrzestni muszą mieć bierzmowanie? bo mam taki mały problem z mamą chrzestą.... aga i krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re:Chudniecie jeszcze? 25.04.05, 19:11 A nasz mały dał mi dziś popalić. Tylko dwa razy spał po godzinie a tak to od piątej rano spi góra pół godziny i każe się karmic co godiznę. Chyba dzisiaj pójdę spać o ósmej. Chyba że noc też ma ochotę przebalować. Co do wagi to jestem w szoku bo ważę o kilogram mniej niz przed ciążą a brzuch jakoś sam się schował bo nie miałąm jeszcze czasu zrobić jednego ćwiczenia. Teraz próbuję trtochę złapać żeby mały nie musiał się opierać o mamuśkę szkieletora ( o wiele lepiej zasypia na tatusia pulchnym ramieniu). Byliśmy dizś znów u lekarza z tą wysypką i dała małemu wapno w syropie i Fenistil w kroplach. Zobaczymy czy zadziała. A ja dostałam zakaz jedzenia serków. Co mogę jeść na śniadanie bo tych nafaszerowanych chemią wędlin mam już dosyć? Xsenna - dziękik za dane o ubezpieczeniu. Mniej więcecej się tego spodziewałam. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 19:02 Już sporo czytałam wcześniej o przecieckających pampersach. My kupiliśmy Rossmana i tez przeciekały i jak się wkońcu wkurzxyłam i kupiłam inne to przestały przeciekać. Przestraszyły się czy co))) Teraz będę testować pieluch CIEN. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaandrzej Re: jakiech pieluch używacie? 26.04.05, 08:40 Witam, mam wreszcie czas żeby coś napisać my używamy pieluch z Biedronki DADA (polecone przez kuzynkę która 3 synów na nich wychowała= od 1 dnia - Antek nie ma żadnych odparzeń, 3-4 razy miał mokre ciuszki ale to tylko wtedy jak leżał na boczku, teraz nie chce tego robić co do Pampersów to zdarzyła się nam kilkakrotnie występująca z brzegów kupka. Ostatnio mojemu małemu stabilizuje się noc – zasypia przy cycuszku ok. 21, potem budzi się ok. 1-2 i 5-6, super tyle że po tym karmieniu rannym mógłby jeszcze pospać ale lepiej niech nie śpi niż mam wstawać 6 razy Bardzo zmniejszyła się też liczba kupek – 2,3 przy produkcji których czasem bardzo płacze – stosuję więc masaże, infacol ,rumianek i herbatkę hipp na trawienie dla dzieci. Nie udało mi się niestety nauczyć go samodzielnego zasypiania w łóżeczku – zasypia po jedzeniu albo na spacerze Jako, że 1 V chrzcimy nasze szczęście, przesunęłam o kilka dni szczepionkę – nie wiem jak mały na nią zareaguje a chciałabym, żeby w ten dzień nie był szczególnie marudny. Dziewczyny, jakiej reakcji mogę się spodziewać? Gorączka? Płacz? Brak snu? Brak apetytu? Pozdrawiam Iwona i Antek (5,5 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 moja waga.... 26.04.05, 11:20 mieszczę się tylko w jedną spódniczkę... brzuszek przeszkadza..... muszę się zważyć chyba.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Kasiu, a moja waga.... 26.04.05, 11:24 a ja na razie mam o numer wiecej niz przed ciaza...ale co sie dziwic, jak slodycze stanowia moj glowny posilek??? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 a moja waga.... 26.04.05, 12:01 Witajcie, muszę zgubić jeszcze 4 kilo i dojdę do mojej wagi przed...Przytyłam tylko 15 kilo, piszę tylko bo w pierwszej ciąży przybrałam aż 25 kilo i zrzucałam przez 4 lata (do nastepnej ciązy).Niestety brzuch mi został .. Nie wiem jaka jest zależność pomiędzy karmieniem i chudnięciem.. U mnie, przy pierwszej ciąży przyjamniej nie było tego zjawiska. Nie schudłam tak szybciutko... Ale moja młodsza córeczka duzo więcej domaga się cycuszka niż jej siostra więc może pozbędę się tych kilogramów szybciej. Czy zakładacie figi poporodowe aby zmniejszył się Wam obwód w pasie? Moja Nelli teraz smacznie śpi. Tak jak radziła oliwia.x kładę ją na brzuszku i w tej pozycji ładnie śpi. Zaglądam tylko od czasu do czasu, aby mi się nie przydusiła. Niedługo kończy miesiąc a już ładnie potrafi trzymać główkę gdy leży na brzuchu. Kolek narazie nie ma. Piję cały czas Fito-mixt. Zbankrutuję z powodu pieluch bo za każdym razem pielucha jest brudna. Kupuję pieluchy ekologiczne, które wyprodukowane są z celulozy niebielonej i wygladają jakby były zrobione z papieru toaletowego. Paczka (22 sztuki) kosztuje 7 PLN. Kończę bo Maleńka juz smacznie nie śpi ) Pozdrawiam Iwona W Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: a moja waga.... 26.04.05, 17:29 Moja grzecznie leży w leżaczku, to mogę popisać Mi został jeszcze kilogram i to nawet wiem gdzie . Cyc mam w rozmiarze E Grochalciu, pospieszyłaś sie - 4 tygodnie dopiero jutro . Też się nie mogę doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a moja waga.... 26.04.05, 17:36 Bylam sie dzisiaj zwazyc i ubyl mi kilogram przez 2 tyg,wiec nie jest zle. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re:u mnie to samo 26.04.05, 11:23 i tez latam z rumiankiem i herbatka hipp na trawienie))) a tatus masuje brzuszek maluszkowi...a biedak sie meczy i meczy az mi sie serduszko kraje((( a chrzest mamy 2 maja)))pozdrawiamy. Kasia i Szymek-4 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: ;) 26.04.05, 13:10 Niezły grubasek z Marcinka Agaluba, chrzestni muszą być bierzmowani - nie da się tego obejść. Co do wagi, chudnę cały czas, choć już nie w zawrotnym tempie. Zauważyłam, że wiele z nas ma duży apetyt na słodkości... ja nie gorsza - ciągle piekę babki i wsuwam z wielką przyjemnością. No cóż, wzięłam się za ćwiczenia... te przyjemne z mężem . A po poprzedniej ciąży, karmiąc, zgubiłam 19 kg (4,5 kg przy porodzie) po 3,5 m-cach. Teraz nadmiaru było 20 kg, ale za to przy porodzie poszło prawie 10 kg... zostało mi jeszcze 5 kg. Używamy już długi czas pampersy 3, bez przecieków . Kupki u nas też pojawiają się rzadziej 2, 3 razy (w nocy spokój). Bartuś uśmiecha się już bardzo często, kiedy zaczyna cała rodzinka się nad nim gromadzi i zachwyca. Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: ;) 26.04.05, 22:08 No to ładny pulpecik jagasz napisała: > Marcin wazy 6.200 > Kawał klocuszka)))))))))) > > aga Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Blizna po szczepionce 26.04.05, 22:43 Dziewczyny, jak wyglądają u Waszych dzieciaczków blizny po szczepionce (na lewym ramionku)? Ja mam wrażenie, ze u Lenki się powiększa... Nie wiem czy już panikować, czy to normalne? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Blizna po szczepionce 27.04.05, 10:50 Nie panikuj to normalne . Robi się duża i czerwona z wielką ropką. To dobrze. Jak dzieci mają rok to ta blizna jest mierzona. Jeżeli jest za mała to szczepienie się powtarza. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: głównie o kupkach :) 27.04.05, 13:53 Wg. bardzo dobrego pediatry (najlepszego) z Rzeszowa nie wolno uznawać za normalne brak kupki przez kilka dni. Chodzi o toksyny, które przenikają do organizmu, zamiast być wydalone. Zalecił mojej przyjaciółce wprowadzić synkowi, który ledwie zaczął 3 m-c życia utarte jabłko (najpierw łyżeczkę). Już po pierwszej porcji zadziałało. Tłumaczył to brakiem błonnika w wystarczajacej ilości w pokarmie matki. Chłopczyk był duży - może to też miało wpływ na taką decyzję. Nikogo nie namawiam do podawania teraz jabłka, ale tak mi się przypomniało, bo wszędzie słyszymy i czytamy, że przy piersi normalką może być kupka raz na tydzień... i bądź tu mądry . Bartuś właśnie zaczął miewać problemy z kupkami - winowajcą na pewno jest mleko i niestety jego przetwory i ... cholera wie co. Wczoraj podałam rumianek; zrobił kupkę, ale wieczorem zaczął marudzić i marudził z niewielką przerwą na sen do dzisiejszego południa. Rumianku juz dzisiaj nie zechciał wypić. Muszę uważać bardziej na dietę . Iwona, dobrze, że już lepiej się czujesz, obyś szybko całkiem zapomniała o tych dolegliwościach. U lekarza byłam właśnie dwa dni temu - wszystko ok! Uczulił tylko na problem antykoncepcji w okresie laktacji. Aaaa, Bartuś kończy dziś 8 tygodni!!! Jak ten czas ucieka Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: głównie o kupkach :) 27.04.05, 16:13 Moj robi duzo kupek,ale dzisiaj rano byla taka lekko zielona taka jasna.Moze dlatego ze ma katar w piatek ide na bilans.A ja sie czuje juz dobrze a nawet juz raz sprobowalismy,nie bolalo nic teraz trzeba pomyslec co robic zeby po dwoch planowanych nie wpasc z trzecia ciaza.Ja mam problem pigul nie moge spirale mi wypadaja(tak bylo po cesarce)skazana jestem na gumki do konca zycia ha ha . Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: głównie o kupkach :) 27.04.05, 17:15 Dziewczyny, dziekuję bardzo za instrukcje w sprawie masażu. Moja Olka robi duzo kupek, ale czasami przed zrobieniem widac, że sie męczy Jak to jest z zielonymi kupkami? Bylismy u pediatry, przepisała Lakcid, ale wzieliśmy już wszystko i nic. Postanowiłam zmieic dietę, wyeliminowałam mleko i jego przetwory. Zaczęły sie pojawiać żólte kupki, na zmianę z zielonymi... a teraz znowu same zielone Znowu będziemy musiały pójść do lekarza Co to może być? Ja jeszcze nie byłam u gina. W sobotę bedzie 6 tygodni od porodu. Może umówie się na przyszły tydzień. Chcialabym iść przed rozpoczęciem współżycia na nowo... troche sie boję... pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: do Iwony 26.04.05, 13:13 Iwona doszłaś już do siebie? Bartuś nie miał żadnych "poszczepiennych" objawów - szczepiliśmy Infanrixem. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 piąty dzień bez kupy... 26.04.05, 14:34 nie wygląda, żeby coś jej było z tego powodu, ale chyba już powinna coś zrobić. Wojtek robił raz na 5 dni, ale wtedy miał 2-3 miesiące. Myślicie, że trzeba coś zrobić?... a jakby ją coś bolało to chyba bym zauważyła, co? Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: piąty dzień bez kupy... 26.04.05, 19:59 a mój robi ich mnóstwo i co z tego jak brzucholek ciagle boli....gdzieś czytałam że dzieci karmione piersią mogą robić raz na kilka dni i to jest ok,sama jednak nie mam takich doświadczeń Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: piąty dzień bez kupy... 26.04.05, 20:20 a ja czytałam, ze maluchy tak mogą.. i po kilku dniach zadziwjają świat rozmiarami tych kupek.. mój zaczął robić kupki rzadziej.. i strasznie sie przy nich napręża - moze boli go brzuszek?? no to mam problem z tą mamą chrzestną...( słuchajcie -moje dziecko w ciągu dnia prawie w ogóle nie śpi! przysypia tylko na chwilę i jak tylko jestem w pobliżu to otwiera oczki, cały czas chce się bawić.. a wieczorem po prostu pada... nie wiem, czy to dobrze.. Aga i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: piąty dzień bez kupy... 27.04.05, 10:41 no cóż, chyba moje dzieci tak mają, że robią kupy co piąty dzień, bo wczoraj mała zrobiła gigakupkę Zobaczymy jak będzie teraz. Ala teraz też więcej czuwa, ale jak padnie to długo śpi. Wojtek nie spał... tylko tyle co przy cycu. Ratunkiem były spacerki, bo ładnie wtedy spał. Ala potrafi niestety na dworze koncertować i trzeba ją uciszać cycem. A my wyjeżdżamy na długi weekend nad jezioro koło Łodzi )))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 do Iwonaandrzej 26.04.05, 22:06 Moja Olka też czasem bardzo płacze przy robieniu kupek. Napisz mi prosze więcej szczegółów o tym czego stosujesz. Masaż - jak? Infacol - kiedy, ile? Rumianek, herbatka - podajesz dziecku, czy Ty też pijesz? Bardzo dziekuję i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 do agusik 27.04.05, 10:47 Wczoraj małej zrobiłam masaż, żeby zrobiła kupkę. Nie wiem czy on pomógł, ale zrobiła. Robi się to tak, że dwa palce kładzie się nad pępkiem rosunięte w ten sposób, aby pępek był między nimi. Robi się palcami małe kółeczka: 5 razy ze wskazówkami zegara i 5 razy odwrotnie. Potem kilka razy nóżki dziecka dociska się do brzuszka tak żeby podniosła się pupa. Powtarzać czynności. Palce można sobie posmarować np. linomagiem i dziecko musi być bez pieluchy, więc fartuch ochronny może się przydać Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaandrzej Re: do Iwonaandrzej 27.04.05, 12:53 witam Anfi - od jakiegoś tygodnia już siedzę prosto, najgorzej jeste jak długo (kilka minut) stoję bez ruchu, wszytsko mnie wtedy ciągnie w dół, rana zmniejszyla się do 1/5 swojej pierwotnej postaci i łądnie się więc jestem jak najlepszej myśli, na wizyte kontrolną wybieram się jak już całkiem się zagoi - myślę ,że w 8 tyg po porodzie. A Wy już byłyście? agusik25 - masaż wykonuję wokół pępka zgodnie z ruchem wskazówek zegra ( tak wszędzie piszą) oraz kciukiem i wskazującym po bokach, zaraz nad bioderkami, czasem też palcem masuję odbyt - na zew oczywiście Infacol podaje się przed kazdym jedzeniem ale że podaję też na zmianę rumianek i herbatke stosuję ten specyfik co 2, 3 karmienie. Przymierzam się też wypróbować krople Espumisan Rumianku raczej nie piję czyba, ze zostanie mi w termosiku to czego Antek nie wypił (przez noc kiśnie) lecę się pakować póki mały śpi, dziś wojował od 5 do 12 i wreszcie usnął, spi teraz przy balkonie bo na spacer nie mam dzis czasu, aż mi wstyd za to ale co poradzę, moze pojdziemy późnym popołudniem pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 waga 26.04.05, 22:07 Ja nie wiem ile ważę, bo nie wchodze na wagę Schudłam jednak dość sporo... niestety Zawsze byłam chudzielcem i miałam nadzieję, że niektóre cześci ciala mi sie zaokragla Zostały tylko wieksze piersi i troche tłuszczyku na brzuchu Ściagacie się czymś? Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: waga 27.04.05, 09:47 Agusik, u mnie identycznie - chudzielec, wszystko juz mi prawie zeszlo (tak przypuszczam, bo na wage nie weszlam jeszcze), troszeczke brzucha, ale niczym nie sciagam - w poprzedniej ciazy dluzej sie "wchlanial" i po 3-4 mies, bylo jak przed porodem. Moj synus tez ma problemy ze zrobieniem kupki, steka wtedy, prezy sie, marudzi, ale jak juz zrobi, to cala noc mi przesypia z 1-2 pobudkami na jedzonko. Dzisiaj np. zrobil dopiero rano kupke (wyladowala mi na rece, bo akurat Go masowalam ) i wlasnie spi. Co do masazy, to albo reka masuje brzuszek zgodnie ze wskazowkami zegara, albo nozki zginam w kolanach, przygniatam do brzuszka i krece kola albo podnosze pupe do gory i przyciskam w strone brzuszka (wtedy najczesciej laca baczki). Moj maluch nadal kaszle, mam nadzieje, ze szybko mu przejdzie, bo biedaczek meczy sie niesamowicie pozdrawiamy Ania Paula i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: do socka2 27.04.05, 10:08 Przeczytalam ze maly Twoj kaszle i pytam czy dajesz mu cos na to .Moj ostatnio co noc pokasluje ale tak po razie i ma katar ale nie wiem czy isc z tym do lekarza,no a my wszyscy przeziebieni.W piatek ide na bilans i zastanawiam sie czy poczekac.A Twoj maly dlugo kaszle? Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: do socka2 27.04.05, 10:30 Franek kaszle od tygodnia (( osluchowo czysty, kaszel z tych mokrych i pewnie mu sie odkleja, bo czasem wypluwa sluz. Dostaje spray do nosa (sterimar, merimar czy cos w tym stylu), 2x dziennie robie mu inhalacje i oklepuje Go kilka razy dziennie. pozdrawiam ania Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk Re: waga, kupki 28.04.05, 08:53 hej waga spoko spada, przytyłam 9 kg w ciąży, ważę teraz tyle co przed, ale pewnie jeszcze mała ze mnie trochę wyciągnie co do kupek, to mała jedną dziennie zawsze zalicza. Przy każdej zmianie pieluszki robimi masaże brzuszka, zginamy nóżki, bawimy się tak zawsze z 10 min i myślę, że to jej pomaga i bardzo jej się to podoba. Teraz jeszcze daję jej - do 10 łyżeczek dziennie - rumianek. Sama zamiast pić zwykłą herbatę piję rumianek, koperek i melisę. Mała jest spokojniutka, płacze tylko czasami rano jak "walczymy" z gruszką do noska, bardzo tego nie lubi. Szkoda, że teraz taka paskudna pogoda, jestem teraz u swoich rodziców i myślałam, że nasiedzę się z Natalią na ogródku na zapas, dotlenimy się a tu ciągle zachmurzone i pada ale mam nadzieję, że długi weekend będzie cieplejszy Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: waga, kupki 28.04.05, 10:26 Ja nie wiem moze z moim cos nie tak bo on robi z szesc dziennie i czasem jedna w nocy,a czy wasze maja taka luzna konstytencje czy bardziej zwarta,moje nadal zolte. Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: waga, kupki 28.04.05, 11:33 Xsenna, i bardzo dobrze! Niemowlę może robić od 6 do nawet 12 kupek dziennie. Właśnie w kolorze żółtym i konsystencji pólpłynnej. Chyba jakoś w drugim miesiącu się to dopiero zmienia i kupki są coraz rzadziej, a zdarzają się i parodniowe przestoje, tak jak u Ali Mamy Wojtusia. I to wszystko jest ok. U dzieci karmionych sztucznym mlekiem kupki są rzadziej i o innej konsystencji. Podobno... Odpowiedz Link Zgłoś
anusiaa3 Re: waga, kupki 28.04.05, 14:55 czołem! A mój mały kończy 7 tydzień i od jakiegoś tygodnia robi jedną wielgachną kupkę dziennie.Cieszę się niezmiernie bo to baaardzo wygodne! Do tego przeszły mu chyba koleczki(odpukać tfu!,tfu!)-czasami pobolewa go tylko brzuszek.Ma jednak troszkę katarku i boimy się go zaszczepić choć żadnych zmian osłuchowo nie ma.Dajemy mu Dalber do noska. Aha! od jakiegoś tygodnia zaczął się do nas cudownie uśmiechać!!!! Choć niekiedy trzeba go o to bardzo długo prosić. Uwielbiam te jego bezzębne uśmiechy!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re: waga, kupki 28.04.05, 19:47 My jesteśmy dzisiaj po szczepieniu,Michaś waży 5,500 a teraz trochę marudzi.Mam nadzieję że w nocy nam nie da za bardzo popalić.Mój malutki człowieczek robi z 6 kup dziennie i w nocy też czasem nawet dwie.Za to zdaża mu się coraz częściej przespać w nocy 4,5 godziny co jest dla mnie rewelacją.Ja dzisiaj wbiłam się w moje ulubione dość dopasowane spodnie sprzed ciąży więc jestem bardzo happy. Pozdrawiam Aga i 7-tygodniowy Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: waga, kupki 28.04.05, 21:19 Hej, my też byliśmy dzisiaj na szczepieniu.. bardziej to przeżyłam niż mały. Był potem marudny, ale też mam nadzieję, że tylko na takim marudzeniu się skończy. dużo śpi po tej całej dzisiejszej przygodzie. a kupki cały czas prawie przy każdym przewijaniu ( Krzys waży już 4 kilo (3960 ) i ma dziś dokładnie 6 tygodni. Wczoraj lekarz po obejrzeniu brzuszka, który był bardzo pękaty - ostrzegł mnie przed przekarmianiem - jełśi mały dopomina sie jedzenia co godzinę, tzn że się przejada i ssie bo go boli brzuszek, a nie bo jest głodny. Rzeczywiście maluchy nie wiedzą, kiedy trzeba przestać. Ha, a ja jutro idę na siłownie, czs się zabrać za to przyduże ciałko! zostały 4 kilogramy, ale mam zamiar schudnąć bardziej - myślałam, że 8, ale mam zepsutą wagę i zważyłam się u lekarza - wyszło mniej ) Byłam juz na kontroli - wszytsko ok. pozdrawiam, Aga i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 do agaluba 28.04.05, 21:45 moja mała albo sie przejada albo nie dojada.... nie wiem, a czym grozi to przejadanie ? ja karmię systemem mieszanym i dylematów mam co niemiara, pilnuje raczej odstepów pomiedzy karmieniami ale czasami nie jestem w stanie bo krzyczystrasznie i pokazuje że jest glodna, co robic w takim wypadku, lekarz cos ci doradził ???? Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: do agaluba 29.04.05, 16:35 hej, dopiero teraz mi się udało dojśc do komputera. a owszem, lekarz doradził, żeby w przerwach, jak się drze to dać herbatki z kopru - po prostu przepajać.. tak robię i właściwie między karmieniami jest spokój. Spróbuj, hernatka nie zaszkodzi, a jak karmisz butelką, to musi pić dodatkowo. Mleko modyfikowane musi być tak rozcieńczane - tak tlumaczyl lekarz. Słuchajcie, a jak karmie piersią choć trochę i nie chce brac pigułek dla karmiących, i niue mam pojęcia, kiedy będę miała okres - to jakie jest ryzyko? aga i krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: do agaluba 29.04.05, 16:45 i oczywiście za szybko wcisnęłam enter... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do agaluba 30.04.05, 17:21 Moja koleżanka karmiła tylko piersią na każde żądanie i dostała po dwóch miesiącach okres. Lekarze uważają, że bezpiecznych jest tylko 6 tygodni. Więc przy niefarcie można znowu być w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: do agaluba 30.04.05, 18:13 No co ty,ja Emme karmilam 7mcy a okres dostalam dopiero po 5 dzieki bogu ze moj byl juz w Irlandii.A moj Loui chyba przechodzi 6tygodniowy okres potrzeby jedzenia od wczoraj wisi na cycu a w nocy to jak w zegarku co 2 godzny wstawalam.Jestem zdesperowana,kupilam kartonik mleka jutro rano mu dam.za bardzo nie chce rezygnowac tak szybko.a wogole to wkurza mnie moja starsza corka wole jak jest w szkole to maly chociaz wiecej spi ,a tak to ona go rozbudza. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: socka2-o termometrze 30.04.05, 18:22 Sluchaj ten sposob z termometrem,jest bezpieczny i bardzo szybkie sa efekty.Wkladasz tylko ta srebna koncoweczke termometra a nawet pol,i tak delikatnie ruszasz nia w przod i w tyl albo robisz koleczka.Trzeba uwazac,i najlepiej stanac z boku bo maluch moze cie poprostu osrac i to pod cisnieniem,mnie sie to zdarzylo.robilam to tez louisowi.Tylko nie wolno robic tego za czesto bo dzieci sie przyzwyczajaja i nie chca potem same robic. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 do agaluba 01.05.05, 23:38 odnosnie dopajania, pediatra nie kazał mi dopajać, ponieważ karmie ją też moim pokarmem pół a pół, tzn. 3 razy moim i 3 razy modyfikowanym, i badź tu mądry .... czyli musi pić dodatkowo ? Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: do magdek2 02.05.05, 16:47 Ja bym dopajała - na pewno nie zaszkodzi, a dziecko spokojniejsze i trawienie ma lepsze - przynajmniej na moim Krzysiu to sie sprawdza. pozdrawiam, aga i krzys Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: waga, kupki 29.04.05, 14:04 Mój mały robi dwie kupki w nocy i w dzien chyba 6 czasami nawet 7, a zacząl już drugi miesiąc. Myślałam,że ta ilość kupek w drugim miesiącu się zmniejszy, ale niestety u mnie tak się nie stało. Może to przez to że ja ciągle piję herbatkę koperkową, a ona ułatwia trawienie. Nie wiem. Do lekarza wybieram sie w nastepnym tygodniu to zapytam jak to jest z tymi kupami. A teraz przeżywam chrzest, myslę ze w niedziele bedzie ładana pogoda, a Filipek będzie w dobrym nastroju i ze nie bedzie płakac. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna W Irlandii inaczej. 29.04.05, 15:51 No i juz jestem po wizycie maly wazy 5230gr,to calkiem niezle na cycu,wszystko z nim ok.A co mnie zdziwilo to mnie wogole nieprzebadali nic tylko zasugerowala mi spirale i mini piguly no i jeszcze plastry na ramie(slyszalam o nich ze nie sa dobre)Zdziwilo mnie ze wogole nie beda mnie badali dopiero po 4mcach mam zrobic sobie wymaz jesli chce?Niby dobrze sie czuje ale czasem chcesz wiedziec od lekarza ze z toba wszystko ok.Podejrzewam ze dopiero sie przebadam w Polsce.Loui wogole nie plakal tylko obserwowal.Za dwa tyg szczepienie i juz sie boje. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: We Wloszech inaczej i kupki 29.04.05, 16:08 Z kolei tutaj przebadano mnie tak jak podczas kazdej wizyty ginekologicznej. Dostalam witaminy na wzmocnienie i ani slowa o antykoncepcji. Cytologie mam zrobic zaraz po pierwszej miesiaczce. A co do kupek - Franek niestety nie robi ich za czesto a jak juz ma na nie ochote, to bardzo steka, prezy sie, placze,wybudza ze snu nie pomogly herbatki koperkowe, nie pomoglo odstawienie przeze mnie nabialu, ani picie herbatek koperkowych przeze mnie. Juz nie wiem, co robic, jak On tak placze i sie meczy. Masuje mu brzuszek takze wg Waszych wskazowek ale to nic nie daje. Dopiero jak pojdzie kupka, to maly sie uspokaja i zasypia. Do tego kolki.....Jedyne dobry sposob na szybkie i bezbolesne uspienie Franka,to jazda samochodem - po minucie spi spokojnie. Znacie jeszcze jakies inne sposoby na ulatwienie zrobienia kupki przez maluszka??? uffff...bo juz nie wyrabiam, szczegolnie w nocy. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re:do socka2 29.04.05, 16:14 A probowalas termometr,albo samemu robi sie z mydla czopek taki malutki robilam tak Emmie i zawsze skutkowalo.Mydlo lepisz musi, byc zmiekczone. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re:do socka2 29.04.05, 17:34 Ani jednego ani drugiego nie probowalam. Z termometrem jakos sie boje, bo nie bardzo wiem jak to sie robi, no i zeby malemu krzywdy nie zrobic.a ten czopek jaki ma byc? A Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re:do socka2 29.04.05, 18:50 podobno (sama nie mialam okazji wyprobowac) kilkakrotne przykladanie wacika nasaczonego ciepla woda w okolice pupci dziecka pomaga w zrobieniu kupki. bezpieczne to, moze i warto wyprobowac. pozdrawiam cie sredecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re:do socka2 01.05.05, 11:25 dzieki dziewczyny za rady.sprobuje z tym wacikiem, bo juz nie mam sily. maly tak sie meczy, a pampers ciagle tylko zabrudzony i kupki brak. pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Moj pierwszy raz.... 28.04.05, 23:46 ..po porodzie? Wiem,ze jestescie zajete teraz wszystkie bardzo,ale jesli mozecie,to podzielcie sie swoimi doswiadczeniami-te co maja juz za soba i obawami-te co jeszcze nie. U mnie za tydzien konczy sie polog i ide na kontrole i tak strasznie sie boje sama nie wiem czego,moze rozczarowania? Maz nie moze sie juz doczekac,ja w sumie troche tez,ale sie boje9i tak wogole to chyba moglabym to zostawic,az dziecko podrosnie:=)) I powiedzcie,czy rozmawiacie z mezami o tych obawach(jesli je macie wogole) Porozmawiajmy o tym,bo to chyba wazne,a moze nic wielkiego i nie warto tylko ja sie tak nasluchalam i naczytalam niepotrzebnie? Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Moj pierwszy raz.... 29.04.05, 03:09 anna -- moge ci powiedziec ze tez bylam pelna obaw ( ze bedzie bolec, z enic nie bede czula, ze bedzie to tak jak gdyby wrzucic hot dog'a przez korytarz) ale ochota byla ogromna i zaraz po kontroli u lekarza stalo sie ) duzo rozmawialismy przedtem na ten temat, bylismy szcerzy wobec siebie i jakze milo bylam zaskoczona kiedy sie to stalo i bylo jakze cudnie - duzo lepiej niz przed porodem ( a przeciez mialam tyle szwow wewnetrznych i zewnetrznych bo popekalam tu i tam). Naprawde duzo rozmawiaj z mezem o swoich obawac, a poczujesz sie bezpieczniej i bardziej swobodnie. I jesli karmisz piersia to byc moze potrzebny bedzie zel nawilzajacy. trzymaj sie cieplutko i powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
ensueno jam nowa - przyjmijcie :-) 29.04.05, 09:12 witam, nie za pozno na dolaczenie do marcowek? dopiero dzis mam czas, zeby cos poczytac i tak trafilam na wasz watek... moj synek (Szymonek) urodzil sie kilka dni przed terminem 27 marca, wazyl 4150 , 57 cm, jestem mama debiutantka, mieszkam w Warszawie mielismy kilka przygod, bo mial sporo podwyzszona bilurubine, wiec bylismy w szpitalu az 8 dni, do tej pory ma podwyzszone proby watrobowe i bilurubine, wiec za kilka dni kontrolnie znow robimy badania krwi tak naprawde tych kilka tygodni zeszlo na ciaglych wizytach u lekarzy a to jeden pediatra dostrzegl wzmozone napiecie miesniowe, wiec wizyta u rehabilitantki, a to ilosc e. coli w moczu na granicy normy, a dwa dni temu kolejny nasz nastraszyl, ze malenstwo ma powiekszona watrobe - jak sie naczytalam, co to moze oznaczac, to nie wiedzialam, jak sie nazywam. W koncu wczoraj bylismy na usg jamy brzusznej, lekarz wykonujacy usg powiedzial, ze po pierwsze watroba u takiego malenstwa ma prawo byc powiekszona, a po drugie, ze wszystko jest jak najbardziej ok. I wiecie co? Jak jechalam na to usg, to sobie postanowilam: na usg bedzie ok, wyjde od lekarza i w koncu zaczne sie cieszyc macierzynstwem, bo do tej pory to oczywiscie milosc do Szymonka byla ogromna, ale najwiecej czasu to zajmowalo mi martwienie sie co wyjdzie na kolejnej wizycie u lekarza., gdzie pojsc do lakarza i jak nie trafic na partacza... I sie wlasnie ciesze: mimo tego powyzszego, mimo tego ze mam problemy z karmieniem (mam duzo pokarmu, ale Szymona czasem nie da sie nakarmic, jest glodny, ale sie prezy, krzyczy, wygina przy piersi, ratunkiem jest odciaganie pokarmu i podanie w butelce, ale wczoraj nawet tym gardzil), mimo tego ze znow sie pojawily a to zielone kupy, a to jakies krostki przy siusiaku, ciesze sie macierzynstwem gdzies przeczytalam bardzo ladny post, w ktorym mama dwojki dzieci pisala, ze te wszystkie kolki (Szymon ma, a jakze...), nieprzespane noce sa tak krotko, ze nie ma co sie na tym skupiac, choc mamom debiutantkom trudno w to uwierzyc podpisuje sie pod nim, sciskam i pozdrawiam, prosze o przyjecie do grona Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Do Anna777 29.04.05, 10:08 Kochana ja dzis ide na kontrol,jutro mija 6 tyg a my juz 2 razy to zrobilismy,i wlasnieku mojemu zaskoczeniu bylo milutko,lekki dyskomfort ale super.fakt ze duzo rozmawialismy przed bo ja lekka panikara zapowiedzialam sobie ze ma sie ze mna obchodzic jak z jajkiem,ha ha .Teraz trzeba tylko cos dobrac zeby z trzecim nie wpasc.Nie denerwuj sie bo wszystko zalezy tez od nastawienia.Mozesz sie mile rozczarowac. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiaa3 Re: mój pierwszy , drugi raz,anykoncepcja 29.04.05, 11:39 A u mnie poszło wspaniale .Troszkę się bałam,bo przy pierwszej dzidzi bardzo bolało i to za każdym razem kiedy to robiliśmy( trwało to gdzieś około 2 miesięcy!?) A tym razem było cudownie! Aż się zdziwiłam,że nie czuję żadnego dyskomfortu,a szwów miałam sporawo bo mój Igor urodził się z lekka wielgachny- 4100 i 58 cm,co jak na moje gabaryty ( przed ciążą ważyłam 50 kg)to trochę dużo. Także nie martw się Anno napewno będzie ok! I potwierdzam ; bardzo dużo daje rozmowa z partnerem. p.s a jak u Was z antykoncepcją mamy karmiące cycusiem? Ja zamierzam brac cerazette. Jeśli któraś z Was też to napiszcie mi o tych tabletkach bo ja będę je brała pierwszy raz. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: mój pierwszy , drugi raz,anykoncepcja 02.05.05, 13:37 Mój pierwszy trzeci raz też był fajny wbrew najgorszym oczekiwaniom. Po pierwszym porodzie gorzej było. Mąż tym razem miał już doświadczenie i nie musiałam go uczulać na delikatność i wyrozumiałość... z resztą zgodziłby się na wszystko po takiej przerwie . Mój lekarz nie pochwala cerazette, twierdząc, że niby dozwolone, ale to jednak hormony. Ja nigdy nie brałam pigułek - teraz też nie będę. Przy karmieniu różnie jest z tą płodnością, najgorsze, że miesiączke poprzedza owulacja i to może różnie się zakończyć. Niby poprzednio dostałam okres po roku, ale teraz tak być nie musi - zatem ostrożność nie zaszkodzi. Na naturalne metody nie będę liczyć, poprzestaniemy na gumkach. My więcej dzieci nie planujemy, ale po pierwszym to jeszcze można trochę ryzykować . Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: mój pierwszy , drugi raz,anykoncepcja 02.05.05, 14:57 To ile ty masz dzieci 3,ja to sie boje dwojka mi starczy i chyba niedlugo spirale zaloze.Pigulek nie moge chociaz i spirali sie boje bo po Emmie mialam przeboje,pani doktor zalozyla mi jedna i ona sie obsunela wiec wyjela i druga odrazu(a bolalo ze hej)po miesiacu sie okazalo ze i ta sie obsunela,wiec zmienilam lekarza on zalozyl 3,i pojechalam do Irlandii tu sprawdzali wszystko niby bylo ok ale po roku w Polsce okazalo sie ze ta juz byla na wylocie cud ze nie zaszlam.Wiec nie wiem czy to bylo dlatego ze mialam cci szyjka byla w ogole nie rozcagnieta.Tym razem jestem po porodzie i chce sprobowac zobaczymy a jak nie to skazana jestem na gumki i kalendarzyk ha ha. Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 ja w sprawie karmienia 29.04.05, 18:19 pomozcie, bo moj maly wisi mi na piersi 24 g. musze dokarmiac go butelka...ciagle chce jesc chlopaczysko... urodzil sie po terminie 9 dni i 4.200 g waga i teraz nie daje mi wytchnienia... od kilku dni dostaje butelke w nocy, ze by przespal kilka godzin..myslalam, ze w ten sposob nauczymy go "sypiania". tymczasem okazuje soie, ze po "dwoch piersiach" moze jeszcze wypic 150 g z butelki???to znaczy , ze ja nie mam w ogole pokarmu????czy tez moj 3 tygodniowy synus wyrosnie na olbrzyma???? poradzcie cos, bo Wasze dzieciaki pewnie wieksze troche, to macie wiecej doswiadczenia... p.s. dla tych co mnie kojarza...porod 32 godz., koszmar i powolne konanie... w skrocie...4 kroplowki na wywolanie, 2 dni wczesniej odejscie wod, w miedzyczasie chodzenie 48 godzin i czekanie na akcje.. 5 godzin boli porodowych - przy braku rozwarcia...potem kroplowka 4 razy...na wywolanie... wreszcie po wielu...wielu godzinach ZZO i czekanie na pelne rozwarcie...32 godzina - 9 cm i decyzja lekarzy o parciu...wspieranie porodu poprzecznie ustawionej glowki ( z raczka na czole!! obwod 36,5 cm) poprzez gniecenie zeber przez dwoch lekarzy na zmiane... maly owiniety byl pepowina, szyja tez... urodzil sie z nota 8 - po 1 min., 9 - po 3 i 10 w skali Agpar po 5 min. posiniaczony i siny ...ale na szczescie zdrowy!!!! a jego pierwszy niesmialy usmiech powoli pozwala mi zapominac o tych strasznych chwilach... pozdrawiam mame Wojtusia, Jagasza, Grochalcie i wiele innych z forum "Ciaza i porod" brak rozwarcia...po Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: ja w sprawie karmienia 29.04.05, 19:13 wiesz, twoj synek moze albo: -przechodzic faze intensywnego wzrostu w okolicach 3t, 6t,3 mca zycia wowczas dzieciaczki jedza strasznie duzo i w ten sposob " skladaja zamowienie" mna wieksza produkcje pokarmu bo im wiecej ssie tym wiecej pokarmu powstaje- najbardziej prawdopodobne! -synek traktuje piersi jako smoczek i stad tak wisi na cycu -maly byc moze jest zle przyssany do piersi (czy on ssie z pod brodawki czy z samej brodawki?)i nie najada sie ze swojego niewielkiego doswiadczenia wiem, ze mala Olenka potrafi jesc godzinami kiedy wlasnie faza intensywnego wzrostu przypada i w kolejnych dniach jest duzo wiecej pokarmu. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 a ja mam anginę :-( 30.04.05, 17:12 czuję się podle i mnie boli migdał jak jasna cholera ((( Mieliśmy dzisiaj jechać nad jeziorko. Chłopaki pojechali a ja z Alą zostałam w domu. Jak mi się poprawi to może w poniedziałek do nich dojedziemy. Jestem bardzo niepocieszona (((( Najgorsze jest to, że nie bardzo teraz potrafię zająć się małą i za każdym razem jak zaczyna marudzić to daję jej cyca. Efekt jest taki, że teraz ona tego cyca chce cały czas. Ciekawe jak ja ją potem tego oduczę. Mała się już świadomie uśmiecha tylko te jej uśmieszki to jeszcze takie "wstydliwe". Marzena Odpowiedz Link Zgłoś