Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY

    • monikadk zaczyna brakowac pokarmu 14.04.05, 21:36
      Jeszcze wczoraj nie wiedziaałam co mam robić z piersiami bo taki miałąm
      nawał. Trwał on przez 4 dni. Teraz niestety sytuacja sie chyba odwróciła i
      pokarm zbiera mi sie bardzo powoli. Mój 14-dniowy synek budzi sie na jedzenie
      już co 1.5h bo jest taki głodny a ja ledwo co mam w piersiach. Co zrobić żeby
      pobudzić laktację? Pomózcie proszę bo już mnie to do rozpaczy doprowadza.
      Monika
      • grochalcia Re: zaczyna brakowac pokarmu 14.04.05, 21:46
        no to mam podobny problem i musze dokarmiac butelka. tylko mi sie wydaje, ze mam
        duzo pokarmu, ale moj maly byl wiecznie glodny i budzil sie na jedzonko co
        godzine. lekarka kazala po karmieniu z piersi podac butelke i teraz spi troszke
        dluzej a ja mam spokoj. lekarka mi powiedziala, ze im bardziej kobieta chce
        karmic tym mniej ma pokarmu, ze trzeba przestac o tym myslec, to pokarm sam sie
        pojawi. Licho wie ile w tym prawdy. Aj, gdzie te problemy z ciazy??? herbatki z
        lisci malin i inne glupotki???ach...Milej nocy. twoj synus tez budzi sie w nocy
        czesto jak moj??? Moj ma 15 dni i budzi sie co 2 godziny. Nie daje sie nam
        wyspac LOBUZ. Kasia
        • agaluba Re: zaczyna brakowac pokarmu 15.04.05, 11:36
          ja tez dokarmiam butelką i czasem mam wrażenie, ze przekarmiam małego - on
          cały czas chce ssac.. Między karmieniami podaje mu herbatke z kopru.. smam nie
          wiem, czy dobrze robię.. Może coś poradzicie?

          Aga i Krzyś (aktualnie zaczyna wrzeszczec, wiec biegnę)
        • monikadk Re: zaczyna brakowac pokarmu 18.04.05, 08:12
          W nocy jest spokojniej bo przesypia po 3 h. Natomiast nie wiem co mu się dzieje
          rano. Od 6 do 10 marudzi i tak jest codziennie. Wtedy je co 1h i właśnie wtedy
          zaczyna mi brakować pokarmu. Natomiast potem jak piersi uruchamiają produkcję
          to zaczyna sie noc i mały śpi w najlepsze a ja w półśnie latam do łazienki
          odciągać. Oszaleć można.
          grochalcia napisała:

          > no to mam podobny problem i musze dokarmiac butelka. tylko mi sie wydaje, ze
          ma
          > m
          > duzo pokarmu, ale moj maly byl wiecznie glodny i budzil sie na jedzonko co
          > godzine. lekarka kazala po karmieniu z piersi podac butelke i teraz spi
          troszke
          > dluzej a ja mam spokoj. lekarka mi powiedziala, ze im bardziej kobieta chce
          > karmic tym mniej ma pokarmu, ze trzeba przestac o tym myslec, to pokarm sam
          sie
          > pojawi. Licho wie ile w tym prawdy. Aj, gdzie te problemy z ciazy??? herbatki
          z
          > lisci malin i inne glupotki???ach...Milej nocy. twoj synus tez budzi sie w
          nocy
          > czesto jak moj??? Moj ma 15 dni i budzi sie co 2 godziny. Nie daje sie nam
          > wyspac LOBUZ. Kasia
      • hannamay Re: zaczyna brakowac pokarmu 15.04.05, 01:45
        moze twoj synek przechodzi faze intesnywnego wzrostu kiedy to dziecko chce wciaz
        niemal byc przy cycu a mamie sie wydaje ze jej piersi sa puste. Ta ciagla
        potrzeba karmienia powoduje ze pokarmu przybywa wiecej. dziecko ssie czesto, aby
        dac do "zrozumienia" piersiom zaby produkowaly wiecej pokarmu. dziecko jest
        wieksze i potrzeby pokarmu sa wieksze. To wlasciwy sposob aby pobudzic laktacje.
        • hannamay Re: zaczyna brakowac pokarmu 15.04.05, 03:02
          zapomnialam dodac ze ta faza wzrostu intensywnego przypada wlasnie na okolo 3
          tydzien zycia potem na 6 tydz zycia i na poczatek 3 m-ca. moja mala przechodzila
          ja w 2 dni, malo spala, duzo jadla - niemal caly czas przy cycu, potem odsypiala
          to sobie. nTez mialam watpliwosci czy mam pokarm i czy tak nagle sie nie
          skonczyl - byl i juz go niema. Okazalo sie ze jest i nawet wiecej niz
          poprzednio. Badz dobrej mysli i obserwuj malca i swoje cialo. Powodzenia!

          _hannamay_
          • kamea18 Re: zaczyna brakowac pokarmu 15.04.05, 09:30
            > zapomnialam dodac ze ta faza wzrostu intensywnego przypada wlasnie na okolo 3
            > tydzien zycia potem na 6 tydz zycia i na poczatek 3 m-ca. moja mala
            przechodzil
            > a
            > ja w 2 dni, malo spala, duzo jadla - niemal caly czas przy cycu, potem
            odsypial
            > a
            > to sobie.

            No to u nas jak najbardziej się sprawdza. Synek - 6 tydzień - po dniach
            intensywnego ssania, wczoraj jadł co 3 godz. i poza tym wyłacznie spał. Juz
            byłam zaniepokojaona tym że tyle śpi. A on sobie po prostu odsypiał. A i
            pokarmu chyba nieco więcej, bo mi się taki mały zastój po nocy zrobił.
            Zobaczymy jak dalej sie sytuacja rozwinie.

            Pozdrawiam
          • monikadk Re: zaczyna brakowac pokarmu 18.04.05, 08:14
            My dopiero mamy 2 i pół tyg ale moż ezaczęło się wcześniej. To pewnie to. Mały
            cały dzień szaleje, marudzi, i je co 1h - 1.5h. No nic, trzeba to jakoś
            przetrwać. Co ja bym dała za 4 h snu tak ciurkiemsmile))
            Monika
            • agusik25 Re: zaczyna brakowac pokarmu 18.04.05, 22:34
              Moja Olka tez jadła co godzinę. Teraz jest juz coraz lepiejsmile W dzień je co 2 -
              2,5h. W nocy przerwy jeszcze dłuższe 4-5h. Mam nadzieje, że wszystko jest juz na
              dobrej drodzesmile
    • gonja Do Grochalci 15.04.05, 11:37
      Grochalciu, ja mam ten sam problem z karmieniem co Ty. Nasz Mikolaj caly czas
      by jadl. Od ok 10 rano do 17 po poludniu wciaz wola do cycka, po kapieli spi
      ladnie-ok 4 godz. ale potem w nocy budzi nas co 2 godziny i nie daje pospac.
      Zastanawialam sie czy nie podac mu butli miedzy karmienmai, ale nie mam pojecia
      jak to robic. Przeczytalam ze Ty swojemu podajesz. Powiedz-podajesz mu swoj
      odciagniety pokarm czy sztuczny? W jakiej ilosci i ile razy dziennie? Ja boje
      sie troche ze maly zatraci odruch ssania po podaniu butelki ale wiem ze
      ulatwiloby mi to troche funkcjonowanie w ciagu dnia, bo tak caly czas maly wola
      jesc.
      • magdek2 karmienie 15.04.05, 13:01

        ja jeszcze wczoraj rozmawiałam o tym dokarmianiu z pediatrą bo mam trzy razy po
        120 ml na dobe i wiecej nie jestem w stanie wyciagnąć pomimo wielkich chęci,
        dokarmiam teraz bebiko omneo bo po tym cholernym nan mała miała kolki i obłęd
        był po karmieniu, moja tez ciagle chciałaby jeszcze, pomimo tego kataru jest
        wciąż głodna, konczy butelke i woła dalej, ja od razu daję smoka uspokajacza bo
        pokarm jej sie aż ulew i zjada swoja normę, jak dostanie smoka to sobie ssie i
        zasypia, teraz jest na spacerku z babcią, nawiasem mówiąc wciaz muszę toczyc
        boje z moja mama o ubieranie małej, ma tendencje do przykrywania jej
        dziesiatkami kocyków bo rączki ma zimne, koszmar, dzisiaj tez oprócz pajaca z
        polaru jeszcze położyła dwa bawełaniane kocyki i oburzyła się jak jeden
        ściagnęłam.... smile
      • magdek2 ps kamienie 15.04.05, 13:03

        a ja podaje w odstepach 3 - 3,5 godziny mleko modyfikowane na zmaine z moim
        pokarmem, i raczej teraz ściagam bo mała ssie koszmarnie długo z tym katarem, i
        zjda w pół godziny a tak jadła 2 godziny... także trzy karmienia gotowcem i
        trzy karmienia moim pokarmem
        • sylka77 Re:Ja też dokarmiam od 2 dni 15.04.05, 13:14
          I w końcu mam spokój, podaje butelke mniej więcej 1 raz dziennie w momencie
          kiedy mały opróżni obie piersi, jest niespokojny i głodny, synek i ja czujemy
          się z tym dużp lepiej, dłużej śpi, jest spokojny pomijając wieczory ponieważ ma
          kolki, ale to da się wytrzymać (dzięki babci, która go nosi 3 godziny
          wieczorem).
          • sylka77 Re:Ja też dokarmiam od 2 dni 15.04.05, 13:16
            A zapomniałam dodać że dokarmiam NAN 1, w ilości około 40-100 ml, zawsze robię
            100ml a mały doje sobie ile chce i natychmaist zasypia.
          • xsenna Re:Ja też dokarmiam od 2 dni 15.04.05, 13:22
            Ja tez sie zastanawiam,ale jeszcze przetrzymam go.
            • xsenna Re:Ja też dokarmiam od 2 dni 15.04.05, 13:24
              Udalo mi sie wkleic link,dzieki za podpowiedz
      • grochalcia Re:HEJ GONJA 16.04.05, 08:58
        a wiec tak...poszlam do lekarza, bo mnie moj Szymek niepokoil, czemu on caly
        czas przy piersi i placze jakby byl glodny...okazalo sie, ze nie przybiera na
        wadze i lekarka kazala go po kazdym karmieniu piersia dokarmiac mlekiem
        sztucznym. Nie dokarmiam po kazdym karmieniu, bo czasem on zasypia przy piersi
        i nie widze takiej potrzeby. A tak to on je roznie, albo tylko pociagnie 20 ml,
        albo nawet 80..zalezy od jego apetytu)))). Tylko niestety sa tego minusy-
        poowoli denerwuje sie przy piersi, bo z butelki latwiej leci, a tu trzeba sie
        napracowac...jesli nie bede miala wiecej pokarmu bede musiala nastawic sie
        tylko na butelke..tylko wiesz, co??? Bylo to dla mnie zaskoczenie jak
        dowiedzialam sie, ze ma malo pokarmu, bo czesto sam mi pokarm wycieka z piersi
        jak maly dluzej spi i nie je....dziwne. Ale ze nie najadal sie to wiem. Teraz
        nadal w nocy budzi sie co 2.5-3 godziny, ale za to w dzien mam wiecej czasu dla
        siebie...i na Internetwink)). Pozdrawiam goraco. Kasia
    • qcharzowa a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 15.04.05, 16:10
      Przestrzegacie jakoś specjalnie diety? Bo są różne szkoły, ja już momentami się
      gubię w tym co wolno, czego nie. Ostanio położna powiedziała mi, że jeśli
      dziecko ma kolkę to należy odstawić nabiał.

      napiszcie co jecie na śniadania i obiadki
      ja np z zup jadam rosół na kurczaku, barszcz czerwony, krupnik. Z mięs
      wieprzowinę i drób. Unikam cytrusów, kapusty i innych wydymających, owoców z
      małą pestką, no i ograniczam jedcnak ten nabiał. Podobno najgorsze mleko w
      czystej postaci.
      • xsenna Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 15.04.05, 16:40
        Ja jem doslownie wszystko tylko ograniczam ostre zarcie,mleka pije tez
        duzo.Louie znosi to dobrze,zaczynam bardziej sie martwic o siebie,bo chce
        schudnac.
        • agaluba Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 15.04.05, 16:49
          a ja na drób juz nie mogę patrzeć, też krupnik.. i kleik ryżowy. Nabiał tak,
          ale boję sie, że bedę musiała ograniczyć lub przestać jeść - mały ma krostki na
          buzi i mleko może byc ich przyczyną..
          a co do owoców to mnie położna i lekarz "pozwolili" tylko na banany i jabłka -
          ale tylko przetarte.... zwariować mozna, każdy mówi co innego.

          Aga i Krzys
          • anna7777 Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 15.04.05, 17:12
            Ja odstawiam coraz wiecej ulubionych rzeczy,np.do przed wczoraj pochlanialam
            ogromne ilosci wody gazowanej(bez ktorej nie umialam zyc),ale mala dostala chyba
            skretu kiszek,bo caly dzien sie zwijala i plakala,odstawilam kawe(od chyba 13
            lat tez nie umialam bez niej zyc),bo nie wiem,czy to nie bylo po
            kawie,odstawilam ulubiony sok pomaranczowy(tez ciezko bez niego,ale mala dostala
            koszmarnej pokrzywki),oprocz tego rzeczy typu krewetki,kraby(nie wiem czy
            pokrzywka nie byla po tym),kawior,zostal mi jeszcze ulubiony nabial,codziennie
            serki,mleko(choc juz u malej pojawily sie krostki na buzi) wiec jesli jeszcze z
            tego przyjdzie mi zrezygnowac,to chyba zamowie kucharke do domu,aby mi wymyslala
            zdrowe obiadki.
            Ale wczoraj po rozmowie z mama postanowilam,ze bede jadla wszystko tylko w
            minimalnych ilosciach,no i nie moge skonczyc,bo zaczyna plakac,a dodam,ze od
            nocy nie przestaje prawie jesc(trzeci tydzien),pozdrawiam i biegne,Ania
            • anfi74 Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 15.04.05, 18:17
              Anna7777 zajadałaś głównie rzeczy powszechnie zakazane mamom karmiącym smile.
              Dieta to jest sprawa bardzo indywidualna, na pewno w pierwszych tygodniach na
              wszelki wypadek należy zapomnieć o cytrusach (banany to też częste alergeny),
              czekoladzie, orzechach, gazowanych napojach, smażonych potrawach. Potem trzeba
              testować stopniowo. Ja mam awersję do drobiu od poprzedniego karmienia (pół
              roku na kurczaku i indyku); teraz jem głównie wieprzowinę duszoną; ser żółty,
              szynkę; jabłka; piję wodę niegazowaną, sok jabłkowy i małą kawę. 2 dni temu
              odstawiłam mleko, bo mały miał wzdęcia - stwierdziła to lekarka, ja nie
              zorientowałam się. Mały jest znacznie spokojniejszy. Spróbuję za jakiś czas
              znowu wprowadzić mleko.

              Mgg, ja przytyłam 20 kg. Zostało mi jeszcze 6, a brzuch zszedł mi niemal od
              razu. Jeszcze został tylko nadmiar skóry (widoczny, kiedy siadam). Ale wielu
              mamom zostaje po porodzie spory brzuszek. Myślę, że tydzień po porodzie to
              bardzo mało i brzuch ma prawo jeszcze wystawać smile.
              • agusik25 proszę o pomoc 15.04.05, 19:42
                Cześć dziewczynysmile

                Pisałam wczesniej na Marcu2005 i troszke podczytywałam inne wątki. 19 marca
                urodziłam Oleńkę (3180g,55cm)i odtąd moje zycie wywróciło się do góry nogamiwink
                Na nic nie mam czasu.

                Byc może już o tym pisałyscie, ale niestety nie moge przeczytać wszystkich
                postow, dlatego prosze o odpowiedź na kilka pytań.

                Jak nauczyc Małą pić z butelki? Chciałabym jej podawać herbatkę koperkową, a nie
                chce ssać smoczkasad

                Jak postepować przy zbyt dużej ilości pokarmu? Moje piersi między kolejnymi
                karmieniami robia sie nabrzmiałe, a karmie średnio co 2 godziny. Połozna radziła
                troszke odciagać przed karmieniem, żeby dziecku łatwiej było uchwycić piers i
                tak robię, ale jak długo można?! Boje sie, że przez odciaganie pobudzam
                laktację. Z drugiej strony obawiam się, że jak nie odciagnę to porobią mi sie
                zastoje (juz to przerabiałam, po porodzie) sad((

                Olka od wczoraj ma drobne krostki na buźce. Wydaje mi się, że to tradzik
                niemowlęcy. Wiecie o tym cos więcej? W poniedziałek skonsultuje to z pediatrą.

                Jak długo krwawicie/ krwawiłyście?

                Kiedy kapiel w wannie? U mnie już 4 tygodnie po porodzie, a ciagle sie bojęwink

                Mgg, ja przytyłam 16kg - wszystko poszło w brzuch. Jak zobaczyłam się po
                porodzie, to chciałam usiąśc i ryczeć... Jutro miną 4 tygodnie, a brzuszek juz
                prawie płaskismile)) Samo zeszłosmile Przyznam sie, że ćwiczyłam tylko 3 dni, po
                prostu brak czasu. Wydaje mi się, że wszystko zalezy jak szybko obkurcza się
                macica.

                Mam nadzieję, że któras z mam znajdzie troszke czasu, aby mi odpowiedzieć.
                Z góry dziekuję.

                Pozdrawiam Was i Wasze maluchy, którym życze duzo zdrówka.

                • xsenna Re:agusik25 15.04.05, 22:16
                  Hej,ja tez urodzilam 19.03.Juz nie krwawie i nawet w tym tyg kapalam sie dwa
                  razy bez obawy juz mozesz.Co do dokarmiania butla sprobuj innego smoczka moze
                  ten mu nie odpowiada.Jak masz za duzo pokarmu napij sie szalwi ale tylko po
                  szklance 2 lub3 dni pod rzad.Te krostki to potowki pisalysmy o tym pod tytulem
                  pryszcze.Aha moj nie chcial herbatki z butli ale moje mleko pociagnal od
                  razu,trzeba tez im to butle wepchac do mordki.pozdrawiam Ksenia.
                • agatha61 Re: proszę o pomoc 15.04.05, 22:17
                  jesli karmisz piersia to nie ma potrzby podawania herbatki, jesli chcesz podac
                  koperek to sama pij aka herbatke, ale z dosw powiem ze dziala to bardzo
                  przecietnie.jak mam piersi jak kamienie to mala tylko na poczatku ma problem z
                  zalapaniem po kilku lykach wszystko jest ok - ja nie odciagam w ogole chce zeby
                  Maja sobie sama wyregulowala.
                  tez myslalam ze Majka ma tradzik ale podobno to byla alergia nie wiadomo na co
                  wyleczylam cutivate krem i potem mascia nagietkowa (SUPER RZECZ)
                  w wannie sie nie kapie bo nie lubie a krwawilam do 4 tyg po
                  ok ide spac bo padam z nog jutro cos opisze bo mam tez pytanie apropo bioderek
                  i szerokiego pieluchowania
                  Agata i Maja
                  • agusik25 dziękuję:) 15.04.05, 22:52
                    Agata i Xenna, dziekuję za szybkie odpowiedzismile

                    Troszke sobie poczytałam Wasze posty. Muszę tu częściej zagladać, bo widzę duzo
                    odpowiedzi na moje wątpliwoścismile

                    U nas nocki nie są najgorsze (odpukać). Olka zasypia długo, koło 22 i budzi się
                    ok.1, 4 a później 7-8, i potrafi spać nawet do 10smile Za to w dzien spi bardzo
                    mało, ratują nas tylko spacerki. Na dworze śpi jak susełsmile

                    Ja chciałam zastosować Łtwy plan zaklinaczki, ale jakos nie mogłam znieśc, że
                    Mała płacze z głodu, a ja mam ją przetrzymywać. Domagała się jedzenia co
                    godzinę. Teraz sama sobie wyregulowała, pije co 2, 2,5 godziny, w nocy przerwy
                    są troche dłuższe. Mam nadzieję, że wszystko jest na dobrej drodzesmile

                    Ja jeszcze krwawię, a to już 4 tygodnie posad

                    Idę spać.
                    DOBRANOC
                • monikadk Re: proszę o pomoc 18.04.05, 08:32
                  agusik25 napisała:


                  > Na nic nie mam czasu.

                  To tak jak ja. Mężowi kończy się z wolnienie we wtorek i nie wyobrażam sobie
                  jak my sobie poradzimy dopiero teraz. Ale z czasem napewno wszstko się powoli
                  unormuje.
                  > Jak nauczyc Małą pić z butelki? Chciałabym jej podawać herbatkę koperkową, a
                  ni
                  > e
                  > chce ssać smoczkasad

                  Mnie mówili żeby broń Boże nie podawać nic małemu do picia. Wszstkie cherbatki
                  pije ja a on to dostaje w pokarmie i chyba dziaała bo już nie mamy takich kolek.

                  > Jak postepować przy zbyt dużej ilości pokarmu? >
                  Ja odciągałam ale tylko trochę, zeby zlikwidować wszstkie grudki w piersi.
                  Jeśli nie odciągniesz dużo to nie pobudzisz piersi tak bardzo. Mnie przy
                  odciaganiu bardzo pomagały ciepłe kompresy. Mleko leciało jka z wodospadu.

                  > Olka od wczoraj ma drobne krostki na buźce. Wydaje mi się, że to tradzik
                  > niemowlęcy. Wiecie o tym cos więcej? W poniedziałek skonsultuje to z pediatrą.

                  Te krostkik to moga tez być potówki. Jeśli są takie czerwone na około a czasami
                  też małe ropne białe dziubki w środku to może być właśnie to. Ja swojego
                  okazałoo sie przegrzałam i całą buźkę miał tym wysypaną. Ale jka zaczęlam
                  ubierać go lżej to szybko zeszły.
                  > Jak długo krwawicie/ krwawiłyście?
                  Ja 2 tyg. Teraz to juz tylko takie upławy o lekkim czerwonym zabarwieniu.

                  >
                  Pozdrawiam
                  Monika
          • grochalcia Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 16.04.05, 11:46
            mi np polozna mowila, ze to co jadalam w ciazy powinnam jesc i teraz bo
            teoretycznie nie powinno dziecku zaszkodzic. w szpitalu zabronili jesc jablek,
            potem pediastra kazala jesc jablka...kto tam dojdzie za nimi????
      • monikadk Re: a jak wygląda Wasz jadłospis, Mamusie? 18.04.05, 08:22
        Ja jadam rosołki, krupniczki i robię sobie takiie małe kuleczki miesne do tego,
        żeby było bardziej treściwe. Potem zjadam kurczaczka z zupy, duszę drób z
        jabłkami, rybe na parze, do tego buraczki (bez zazsmażki)albo te małe karotki
        gotuję i robie z masełkiem i koperkiem. Piję dużo kompotu z szarej renety a
        ugotowane jabłka z tego kompotu zjadam w nocy jak się budzę na karmienie bo
        wtedy strasznie mi się chce jeść. Śniadani i kolacje mam mało urozmaicone:
        bułeczka z wędlina lub chudym serem żółym, czasami jajko na twardo. A i jem
        dużo kaszy gryczanej, czasami do tego jeden jogurcik.
        Monika
    • mgg1 jestem tydzien po porodzie 15.04.05, 17:03
      jak to jest z brzuchem?
      mam jeszcze spory...tak na oko 4/5 miesiac ciazy...wszyscy mowia, ze duzy...jak
      to bylo u Was???jestem troche starsza mamuska, wiec chyba to u mnie troche
      potrwa, ale tak czy tak zaczynam sie marwtic....ze juz tak
      zostanie...Bosze....horror!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      mialam ciezki porod i dziecko 4.200, glowka 37 cm, w ciazy przytylam 13 kg, ale
      wszystko poszlo w brzuch....ktory wisi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      pomozcie
      pozdrawiam Was M. i 8 dniowy Tuptus - Oskar
      • agnieszka190 jak to jest ze spaniem 15.04.05, 20:54
        Mój mały sobie zje i zamiast spać, to leży , oczy szeroko otwarte, w ogóle nie
        chce spać. Kiedy jestem przy nim leży i patrzy , gdy tylko wychodzę z pokoju
        zaczyna krzyczeć. Nic nie mogę zrobić, bo muszę leżeć koło niego. Lulam go,
        kołyszę, śpiewam a on dalej sobie leży.
        Cieszę się, że nie płacze, ale myślałam że takie maleństwo potrzebuje więcej snu.
        • qcharzowa Re: jak to jest ze spaniem 15.04.05, 23:18
          Tak to podobno już jest, że Maleństwa z czasem mają tak zwane okresy czuwania.
          Kiedy dziecko jest najedzone, nic mu nie dolega, to nie śpi, tylko lezy sobie i
          patrzy. Poznaje świat. Chyba przyzwyczaiłaś synka do tego, że jesteś przy Nim.
          Wypróbuj np. karuzelę dla dzieci, która gra i porusza się lub inną zabawkę tego
          typu, albo np, pozytywkę. Spróbuj postawić kolorowe rzeczy na widoku Malucha,
          powinno Go to zainteresować. Nasza Córeczka lubi patrzeć na światło, w dzień
          kiedyy ma takie okresy czuwania, kładziemy ją w stronę okna. Patrzy sobie wtedy
          i często zasypia po jakimś czasie.

          pzdr
          • xsenna Re:Jeszcze do agusik25 16.04.05, 10:40
            Tak sobie mysle o tym krwawieniu,i czy one jest nadal czerwone czy takie juz
            brazowawe.Bo jesli brazowe to niedlugo zniknie, ale jesli nadal krew,to albo
            musisz zwolnic tempo i odpoczywac albo sprawdzic to u lekarza,moja siostra tak
            miala i okazalo sie ze zostalo troszke lozyska.Lepiej to sprawdz i moze sie
            okazac ze to normalka u ciebie bo kazdy jest inny.
            • agaluba Jeszcze krwawienie i inne 16.04.05, 10:58
              Hej Mamy,

              ujarzmiłam mojego smoka i mam chwilę smile)

              wracając do tematu krwawienia - z góry przepraszam za opis - moje ma od 1,5
              tygodnia kolor żołty i nie ma zamiaru zniknąć - Czy Wy też tak macie? Czy to
              bedzie długo trwało?
              Ja już się kąpię (miesiąc poporodzie - cesarka).

              a z innych moich wątpliwości - nakarmiłam wczoraj małego o 23 i przespał
              dzisiaj aż do 4.30 - nie wybudzałam go, bo tak smacznie spał, że było mi
              szkoda, ale nie wiem, czy dobrze zrobiłam, czy nie miał za długiej przerwy.. Co
              sądzicie? Położna kazała mi wybudzac max co 4 godziny, ale to było zaraz po
              urodzeniu - moze miesięczne dzieci mogą juz dłużej spac?
              napiszcie prosze,
              Aga i Krzyś
              • grochalcia Re: Jeszcze krwawienie i inne 16.04.05, 11:53
                aga, zazdroszcze....bo moj w nocy budzi sie co 2.5 godziny...nie wybudzaj go,
                niech spi i ciesz sie tym)))Kasia
              • agusik25 Re: Jeszcze krwawienie i inne 16.04.05, 12:04
                Agaluba, ja bym na Twoim miejscu nie wybudzała. Wydaje mi się, że w nocy może
                mieć dłuzsze przerwy. Zazdroszczęwink))
                Moje krwawienie też jest takie żółtawe. Myslę, że to juz końcówka.
                • agusik25 ulewanie 16.04.05, 18:58
                  Dziewczyny, czy Wasze pociechy często ulewają pokarm? Moja Olka ostatnio coraz
                  częściejsad Dzisiaj prawie po kazdym karmieniu... Boję się żeby nie było to cos
                  poważniejszego.

                  • oliwia.x maly spioch 16.04.05, 19:42
                    dziewczyny moja paulinka to straszny spioch ma 16 dni i nie spi tylko w
                    godzinnach rannych ale nie placze tylko sobie patrzy na wszystko. potem jak
                    zasnie to jak susel. budze ja na jedzenie co 3 godz. nie wiem czy dobrze robie
                    ale boje sie ze jak bym jej nie obudzila to w ogole by nie jadla co o tym
                    myslice/
                    • ainaw Re: maly spioch 16.04.05, 20:18
                      Nam w takiej samej sytuacji położna zaleciła dzień obserwacji. Dać jej pospać i
                      notowac godziny karmień. Ale to wszystko pod warunkiem, ze dziecko przybiera na
                      wadze. To bardzo ważne, bo może się okazać, ze jest za słabe, zeby się budzić.
                      W naszym przypadku pkazało się, ze coreczka po prostu ma cykl 3,5 godz. Budzi
                      się jak w zegarku... No, teraz się troszkę rozregulowała. Aha, ma 17 dni.
                      Ania
                    • monikadk Re: maly spioch 18.04.05, 08:34
                      Nasz pediatra powiedział żeby maleństwa nie budzic tylko próbować karmić na
                      śpiąco. Podobno pięknie tak potrafia jeść, a jeśli się wybudza to robią się
                      nerwowe i gotowe potem następne kłopoty. Bedziemy też tego próbować.
                      Monika
                  • hannamay Re: ulewanie 16.04.05, 20:46

                    jesli dlugo karmisz to dobra rada jest co 5 min "odpowietrzyc" dziecko tak aby
                    powietrze polkniete ulecialo. Jesli mala je i napolyka sie powietrza to
                    przewodzie pokarmowym tworza sie takie banieczki powietrza i jesli jest duzo
                    pokarmu nagromadzone to musi sie ulac aby powietrze ulecialo.

                    poza tym jesli malej ulewa sie do 2 lyzek pokarmu ( sprawdz ile jest 2 lyzeczki
                    jesli rozlejesz na szmatke - wydaje sie byc calkiem sporo) to jest to normalne.
                    Niepokojace jest jesli dziecko wymiotuje tak z sila na odleglosc.

                    trzymaj sie_hannamay_
                    • agaluba Re: ulewanie 16.04.05, 22:13
                      Mój tez ulewa bardzo czesto, ale lekarz mówił, żeby sie nie przejmować - mały
                      organizm tak sobie tez reguluje ilość zjedzonego pokarmu - sporo o ulewaniu w
                      majowym numerze dziecka. (stalam sie nałogowym czytelnikiem prasy poswieconej
                      dzieciom, oczywiscie im wiecej czytam tym bardziej sie denerwuje, ze moze cos
                      robie nie tak..)

                      moje dziecko wlasnie przesypia kolejne karmienie... w poludnie sie darł, był u
                      dziadków (podobno cały czas spał), musiał sie zmeczyc, bo ani myśli o jedzeniu -
                      próbowałam obudzić, ale ma mnie gdzies.. poczekam jeszcze chwilę - zobaczymy.
                      Tyle spi, że - jak widzicie - sama nie wiem co mam zrobic z czasem, który nagle
                      sie znalazł..wink)
                      no i dzisiaj jeszcze robiłam doswiadczenie z laktatorem - sprawdzałam ile mam
                      pokarmu - z dwoch piersi sciagnęłam ok 30 ml... nic dziwnego, ze synek nie
                      dojadał.
                      Macie jakies sposoby na wzmożenie laktacji? - Przystawiam małego regularnie
                      (jak nie chrapie tak jak teraz! wink)) i wcale od tego mleka nie przybywa.. pić
                      piwo karmelowe i bawarkę??

                      aga i krzyś
                      • hannamay Re: ulewanie 16.04.05, 22:22
                        daj sobie czasu z laktatorem. jak bedziesz sie czula wygodnie odciagajac pokarm
                        to i wiecej jego odciagniesz. ja w pierwszy dzien mialam podobnie, w 3 odciaglam
                        odciaglam 125ml z jednej piersi po 7 min. a najlepszym sposobem jest czeste i
                        dlugie przystawianie dziecka do piersi.
                      • iwonaw.1970 Re: ulewanie 17.04.05, 12:11
                        Witaj
                        Nigdy nie miałam czegoś takiego jak nawał pokarmu. Mam ciągle miękkie piersi.
                        Wydawało mi się, że mam mało pokarmu. Mąż mi kupił herbatkę Hippa dla mam
                        karmiących, ale jest dość droga (18 PLN(. Położna doradziła mi herabtkę z
                        Herbapolu : Fito-Mix. Zioła mlekopędne. Koszt opakowania to 6,60 PLN. Zawiera
                        zioła kopru, anyzu i melisy. Spróbuj może pomoże Ci w "nabieraniu pokarmu".
                        Moja maleńka przybrała w ciągu 2 tygodni 500 gram, ale nie wiem czy za sprawą
                        owej herbatki.
                        Pozdrawiam
                        Iwona W
                • mama_wojtusia2 Re: Jeszcze krwawienie i inne 18.04.05, 09:38
                  Jak jest żółte to się już kończy smile
            • agusik25 Re:Jeszcze do agusik25 16.04.05, 12:02
              xsenna napisała:

              > Tak sobie mysle o tym krwawieniu,i czy one jest nadal czerwone czy takie juz
              > brazowawe.Bo jesli brazowe to niedlugo zniknie, ale jesli nadal krew,to albo
              > musisz zwolnic tempo i odpoczywac albo sprawdzic to u lekarza,moja siostra tak
              > miala i okazalo sie ze zostalo troszke lozyska.Lepiej to sprawdz i moze sie
              > okazac ze to normalka u ciebie bo kazdy jest inny.

              To moje krwawienie nie jest już czerwone, tylko raczej żółtawe i w małych
              ilościach. Mam nadzieję, że niedlugo zniknie.
        • grochalcia Re: jak to jest ze spaniem 16.04.05, 11:50
          uff, wypisz wymaluj mnoj syn, z ta roznica, ze jak wyjde to on nie krzyczy
          tylko sobie lezy i patrzy. Jak sie obudzi o 5-6 rano to do poludnia, pierwszej
          wogole nie spi...
          • anna7777 Re: jak to jest ze spaniem 17.04.05, 05:32
            a ja nie wiedzialam,ze bedzie tak trudno.Mam bardzo malo wolnego czasu,mala jak
            nie spi(tak do poludnia okolo 4h),to placze marudzi wierci sie, co chwile
            je,boli ja brzuszek pewnie,wieczorem to samo.Tak od trzech dni w ciagu 4h jak
            nie spi potrafi 4-5 razy jesc,a ja nie mam tyle pokarmu,martwie sie,ze nie
            dojada.Czy ktoras ma podobnie,ja mam nadzieje ze wkrotce to minie,te jej bole i
            czeste jedzenie.Ale jak spi to potrafi 4h nie jesc,a tu jeszcze ksiazki
            stresuja,ze co 2-3h,ciekawe jak to zrobic,jak mala sie wydziera z glodu,to mam
            jej nie dac?
            Teraz ona spi(i modle sie,aby tak jeszcze z godz.),ja czekam na meza,bo nawet
            nie moge sie wykapac,nie uslysze pod prysznicem jak sie obudzi,dodam,ze u mnie
            jest 23.30.Pozdrawiam,Ania
            • xsenna Re: jak to jest ze spaniem 17.04.05, 12:04
              Ja tez kupilam sobie madre ksiazki i odstawilam je na polke bo wiecej przy tym
              stresu.Moja Emi tez karmilam czesto i mi to nieprzeszkadzalo,potem jak miala z
              3mce to sama sobie wyregulowala ze jadla co 4godz a ja sie denerwowalam ze za
              rzadko.Ja na wzmozenie laktacji pije herbatke anyzowa i duzo wody zawsze
              szklanke przed i po karmieniu(wode).Wczoraj natomiast dalam malemu pierwszy raz
              mieszanke zjadl 50ml iposzedl spac mialam wrazenie ze moje piersi nic nie mialy
              bo strasznie marudzil.I tak jak czytam o sciaganiu to ja ponakarmieniu go moge
              sciagnac z tej samej piersi okolo 60ml,to moze on sie najada a ja poprostu
              przezywam,moze taka jego uroda i lubi pomarudzic.Od dzisiaj bede go przystawiac
              caly czas i niedokarmiac,zobaczymy.I wiecie co ja bardziej przezywam z drugim
              dzieckiem niz z pierwszym.
              • magdek2 a smarujecie czymś buziaki przed spacerem ? 17.04.05, 13:06

                no właśnie, bo niby w cieniu spaceruje ale zawsze ... słoneczko już przygrzewa
                • qcharzowa Re: a smarujecie czymś buziaki przed spacerem ? 18.04.05, 10:51
                  cześć Magdek, ja kupiłam krem Nivea na każdą pogodę, jest fajny, bo tłusty.
                  Polecam. Wystarczy odrobina, żeby nasmarować malutkie pućki.

                  Aneta
    • magdek2 nic mi z tą sygnaturką nie wychodzi :((((( 17.04.05, 13:09

      • magdek2 Re: nic mi z tą sygnaturką nie wychodzi :((((( 17.04.05, 13:16

        robię tak jak pisłayście, i jednym i drugim sposobem próbuje i nic...
    • pchliczek WIELKA PROŚBA 17.04.05, 15:44
      Dziewczyny kochane przejdźcie proszę już na nowy wątek bo bardzo ciężko się tu
      odnaleźć, jeśłi nie chcecie pisać w moim "marzec 2005 - odezwijcie się" to
      załóżcie Marcepany cd. albo coś w tym stylu - bardzo chętnie bym do Was
      dołączyła ale nie jestem w stanie przebić się przez ten gąszcz postów sad((
      p.
      • socka2 Re: WIELKA PROŚBA 17.04.05, 17:41
        Mimo prosby pchliczek pisze tutaj, najwyzej jeszcze raz napisze.
        Mam na imie Ania, mam coreczke Paule i meza Rosario. Mieszkam od slubu we
        Wloszech, tj. ok 3 lat.
        Bylam na forum starajacych sie, marzec 2005 i teraz dolaczam do marcepanow, no
        i marcepanien tez. Franio urodzil sie 9 marca (17 dni przed terminem) 2005 o
        godz. 11.12 po bardzo szybkim i wcale nie lzejszym niz pierwszy, porodem. Wazyl
        3530 gr i mial 49 cm dlugosci, 10 pkt apgar. Dostaje witaminki lacznie z wit.
        D, je duzo, tak, ze ulewa po kazdym jedzeniu, nie przesypia nocy, a budzi sie
        na jedzenie co 2-3 godz (te, ktorym dzieci przesypiaja nocki - nie budzcie!!!).
        Po dwoch tyg. Franek przybral 650 gr, a po kolejnych dwoch 550 gr i urosl ok. 6-
        8 cm przez miesiac. Mecza go straszne kolki sad dostawal koperek, ale nie
        pomagalo. A karmie go swoim mlekiem, przezylam juz zapalenie piersi -synek
        dzielnie pomagal mamie.
        Porod byl naturalny, zalozono mi tylko 2-3 szwy, bo mialam zylaka. Krwawienie
        bardzo rzadkie, ale jeszcze jest. Schudlam bardzo szybko i teraz musze duzo
        jesc, zeby nie zejsc ponizej wagi sprzed ciazy.

        Mam nadzieje, ze przyjmiecie mnie na forum. Pozdrawiamy
        Ania Paula i Franio
        • oliwia.x ile noworodek powinien jesc 17.04.05, 18:04
          karmie piersia i odciagnelam pokarm bo mam wrazenie ze mala je za malo go i
          postanowilam podac moje mleko przez butelke tylko nie wiem jaka jest norma dla
          2 tyg noworodka. wiecie cos na ten temat?
        • anna7777 do socka 17.04.05, 22:26
          czy koperek podajesz dziecku,czy tylko sama pijesz?Pozdrawiam,Ania
          • socka2 Re: do socka 18.04.05, 09:00
            Sama pije i podaje synkowi, ale nieduzo, ok. 20 ml, bo nie wiem ile
            mozna/trzeba podawac, zeby zadzialalo. Wczoraj nie dalam i obylo sie bez kolki!
            poszla tez duza kupka az na plecy, wiec moze cos sie normuje?
            pozdrawiam
            Ania Paula i Franio
    • mama_wojtusia2 krostki na buzi Ali to 18.04.05, 09:20
      łojotokowe zapalenie skóry... robi to się samo, bo skóra jest niedojrzała...
      I mamy szczęście, że ma to na buzi a nie na np. pupie. Smarujemy to białą
      maścią i Ala wygląda jak potworek smile
      Jakby któras w Was nie wiedziała jak to wygląda to opiszę.Te krostki są czerwone
      drobne i na całej buzi z wyjatkiem noska. Zlewają się w większe "placki".
      Na końcu każdej krostki jest biała ropka (jak przy zwykłych syfkach) albo
      jakby woda. Smarowanie jest koszmarne, bo mała się wierci i ciagle to wyciera
      w pieluchę albo w mojego cyca smile
      Krostki zejdą i będzie spokój. Bałam się, że ona ma alergie na coś co jem.
      A skoro nie ma to dalej zajadam się wszystkim, piję wodę gazowaną (bez gazu
      się nie napiję). Wczoraj jadłam bigosik mojej mamy i wygląda na to, że Ali
      po nim tez nic nie jest! Niektórzy to mają dobrze z tym jedzonkiem, co? smile
      Marzena
      • socka2 Re: krostki na buzi Ali to 18.04.05, 09:45
        Nam lekarz powiedzial, ze te krostki, to hormony mamy, ktore dziecko otrzymuje
        z mlekiem- do lekarz to opinia. Mamy to przemywac przegotowana woda i niczym
        nie smarowac. A Franio ma te krostki na buzce, szyi i piersi. Paula tez tak
        miala i przeszlo po ok 2 tyg. W domu widac je bardziej, na dworze prawie w
        ogole.pozdrawiam
        ania Paula i Franio
      • jagasz to my!!! 20.04.05, 11:27
        A u Marcina katar, zatkany nosek, kaszel. Niby nic groźnego ale biedak sie
        meczy i to bardzo. A w piatek czeka nas szczepionka, i nie wiem czy bede
        Marcina szczepic czy też nie. Zobaczymy, bo jak ten katar mu nie przejdzie to
        nie szczepię i już poczekam aż bedzie lepiej.
        Marta chyba cos z przedszkola pryzniosla, albo cos złapał na spacerze.
        Ulewamy ostatnio bardzo, ale po Marcie jestem przyzwyczajona.
        Ale dzisiaj zimno brrrrrrrrrrrrrrrrrr

        aga
    • pchliczek CZYLI NIE BĘDZIE DRUGIEJ CZĘŚCI WĄTKU :((( 18.04.05, 10:17
      Szkoda, że nie chcecie zacząć pisać w drugiej części, teraz każde dopisanie
      czegoś to wylądowanie na początku wątku i kliknięcie na końcowe strony.

      O ileż byłoby łatwiej pisać od nowa jako kontytuację...
      ale widać tylko dla mnie jest to trudność
      p.
      • anfi74 Re: CZYLI NIE BĘDZIE DRUGIEJ CZĘŚCI WĄTKU :((( 18.04.05, 10:42
        Pchliczku, tu chodzi o tempo produkcji nowych postów. Zwróć uwagę, że ostatnie
        100 postów powstało w 5 dni! A więc co 5 dni trzeba by zakładac nowy wątek smile.
        Rodziłysmy na przestrzeni całego miesiąca i pewnie wiele świeższych mam wraca
        do problemów z początku wątku. Tak mi się wydaje smile. Ale jak będa przenosiny,
        to sie przeniosę smile.
        Pozdrawiam
      • agusik25 Re: CZYLI NIE BĘDZIE DRUGIEJ CZĘŚCI WĄTKU :((( 18.04.05, 22:31
        Ja mam ustawione posty "od najnowszego". Tak czyta sie bardzo łatwo. Nie wiem w
        czym problem...
        • pchliczek Re: CZYLI NIE BĘDZIE DRUGIEJ CZĘŚCI WĄTKU :((( 18.04.05, 22:33
          właśnie w tym, że nie wpadłam na pomysł, że da się sortować smile
          teraz jest o wiele lepiej wielkie dzieki za pomoc
          p.
    • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 18.04.05, 10:52
      Ja krwawiłam 5 tyg. nie miałam "żółtej fazy", jedynie mocno rozrzedzone na
      końcu - miałam czyszczoną macicę, ale to nie miało znaczenia, bo krwawiłam tak
      samo, jak po I porodzie.

      Mały na początku zdjadał jakieś 60 ml mleka, a teraz koło 100 ml (ma 6,5 tyg).

      Ulewa prawie zawsze, tak bedzie do czasu, kiedy nie wzmocnią się mięsnie
      brzuszka.

      Nie smaruje jeszcze buźki, ale bedę używała Nivea na każdą pogodę.

      Teraz natomiast niepokoją mnie wymioty, wczoraj 3 razy. Podejrzewam, ze ma to
      zwiazek z podawanym od kilku dni Ferrum. Czy któraś z Was też podaje żelazo?
      • magdek2 to moja jest zarłok ... 18.04.05, 10:57
        zjada 100 ml spokojnie i jeszcze by zjadła, ale jej ograniczam ze wzgledu na to
        ulewanie, za 3 dni skończy 4 tygodnie, właściwie to ciagle coś mogłaby jeść...
        • agaluba a pokarmu coraz mniej.. 18.04.05, 11:21
          zdaje się, że mój żarłok bedzie karmiony tylko sztucznie.. wczoraj nie udało mi
          się nic odciągnąć, wiec jakim cudem on ma sie najadać... spróbuje jeszcze
          ziółek, o których piszecie, no i bede go przystawiać. Może sie jeszcze uda..

          aga i krzys
          • grochalcia Re: a pokarmu coraz mniej.. 18.04.05, 11:39
            wiesz Agusia, mysle, ze to nerwy, stresy, niewyspanie powoduja, ze mamy problemy
            z karmieniem. ja tez dokarmiam butelka. niby pokarm mam, leci z piersi jak tylko
            sie przepelnia, ale Szymek ciagle glodny. jak sciagalam laktatorem, bylo ledwo
            ledwo, niby juz nie lecialo. Jak zaczelam recznie sciagac lecialo nadal. A`teraz
            mam nerwy bo od 4 rano Szymek nie spi i juz naprawde nie wiem o co mu chodzi...i
            chyba znow musze mu butelke zrobic, bo widocznie z piersi sie nie najada skoro
            taki marudny. Padam na pysk i moze dlatego pokarmu niewiele. Przydalby na sie
            tydzien na Karaibach, nie??? albo zabierzmy sie na wakcje z mama
            wojtusia...zostawimy dzieci rodzicom i pojedziemy odpoczac...nie martw sie, nie
            jestes sama. Buziaki z ostrowca!!!Kasia
            • anfi74 Re: a pokarmu coraz mniej.. 18.04.05, 11:43
              a może jest pokarm, tylko nie daje sie ściągnąć laktatorem? Ja miałam problem
              ze ściąganiem - powodem był laktator. Teraz mam inny i leci, jak nalezy.
              Recznie też nic nie uciągnę - nie potrafie i juz.

              • grochalcia Re: jaki laktator anfi??? 18.04.05, 11:55
                jaki laktator mialas, ze nie sciagal???Bo ja mam canpola i za nic nie sciagne
                nim wiecej jak 30 ml...a mam mleko...chyba najlepszy laktator to moj synek...w
                koncu zasnal...co ja mam zrobic z dzieckiem???Codziennie budzi sie o 4 rano i
                zasypia dopiero kolo poludnia???jak pospi godzine to bedzie sukces....tak jakby
                byl glodny, czy co???
                • magdek2 a moja wiercipieta... 18.04.05, 13:10

                  budzi sie w nocy raz o 4 na jedzonko, karmie ja wtedy moim pokarmem ale
                  odciagniętym, ja sie nie irytuje i ona tez nie, ale potem o 7 to już butelkowe
                  i nie spi do 11 tylko rozrabia, a najgorsze sa wieczory bo jest koszmarnie
                  zmeczona a nie potrafi zasnąć, ja tez jestem zmeczona potwornie i wszystko mi
                  sie miesza, jak juz widziałam przy karmieniu wszystko podwójnie to maz przejął
                  obowiązki bo bałam się ze małą upuszczę sad ale przeszło, taki krysys jakiś, a
                  tak w ogóle to wszyscy mnie pocieszaja że z dnia na dzień bedzie lepiej i zyje
                  mówiąc szczerze tą myśla i czekam, za dwa dni skończy 4 tygodnie, nawet
                  zrobiłam sobie taką rozpiske z tygodniami i skreslam dni, bo chciałabym zeby
                  juz trzymała glowe na przykład prosto bo drżę przy podnoszeniu, a poza tym jest
                  bardzo ruchliwa, przekreca sie sama z boku na bok, więc trzeba bardzo uważać, i
                  głową wymachuje we wszystkie strony jak jest na reku, po łózeczku przemieszca
                  sie tu i tam, drżę o szczebelki bo ochraniacz okazał sie za krótki...
                • hannamay Re: jaki laktator anfi??? 18.04.05, 23:43

                  grochalcia:

                  moze synek zbyt nakreca sie otoczeniem - moze jest zbyt wrazliwy na swoje
                  srodowisko? ja na twoim miejscu - postaralaybym sie ograniczyc wszelkei bodzce
                  na ktore malec reaguje - mowic cicho, zachowywac sie spokojnie, spiewac
                  kolysanki i w chwili kiedy malec jest najedzony i zaczyna pocierac oczka lub
                  ziewa, wowczaas polozylabym sie obok dziecka, swoim ramieniem otulila malca (
                  odcinajac w ten sposob wszelkei inne bodzce zewnetrzne- mozesz nakryc sie wraz z
                  dzieckiem cieniutkim kocykiem) i szeptalabym szyyy .. szyyy .. lub gleboko,
                  spokojnie oddychala w strone czola dziecka. To zapewni mu komfort ze mama jest
                  obok, cieplo i bezpieczenstwo. Byc moze udaloby sie mu zasnac.

                  Wiesz, musisz obserwowac sygnaly kiedy dziecko ma ochote na sen - ziewanie,
                  pocieranie oczek, minimalne ruchy i dopomoc dziecku zasnac. jesli maluszek nei
                  bedzie spac wystarczajaco to i nie bedzie mial ochoty na jedzenie- zbyt zmeczony
                  i nakrecony przez wszystko wokolo, a to takze odbije sie na ilosci Twojego
                  pokarmu i ostatecznei na wadze dziecka.

                  przespanej nocy i dobrego dnia Ci zycze serdecznie!
                  _hannamay_
            • agaluba Re: a pokarmu coraz mniej.. 18.04.05, 11:48
              to przynajmniej tyle.. nie jestem sama.. dzieki, to fakt stres nie sprzyja.. a
              im mniej mleka tym wiekszy stres - i kolo sie zamyka.. tez padam.. nop ale -
              grunt to pozytywne myslenie..

              aga i krzys
          • hannamay Re: a pokarmu coraz mniej.. 18.04.05, 23:31
            aga:

            musisz przestac myslec o pokarmie a sam przyjdzie. Kobietom odciagajacym pokarm
            proponuje sie aby zrelaksowaly sie przed, wypily szklanke wody i patrzyly na
            dziecko( lub zdjecie dziecka) a przynajmnie w myslach mialy dzieciatko smile
            Woiwczas umysl odbiera sygnal i przesyla do gruczoly tworzacego pokarm. To
            naprawde dziala! poza tym musisz poczyc sie wygodnie z urzadzeniem. Badz dobrej
            mysli a napewno sie uda! Mowi sie ze neima kobiet ktore karmic nei moga, sa
            tylko te ktore sobie to wmowily.

            glowa do gory! Mysl pozytywnie, ze masz pokarm i maly Krzysiu wyrosnie na nim na
            silnego mezczyzne!

            pozdrawiam
            _hannamay_
            • grochalcia Re: hannamay 19.04.05, 10:44
              moj laktator to moj wrog!!! jak mysle o dziecku to mi pokarm leci z piersi od
              razu i nawet teraz mam koszulke mokra. a jak mysle przy laktatorze to ani
              kropelki!!!! dzis przez cala noc sciagnelam 70 ml!!!! kapalo a nie lecialo, a
              czulam , ze mam piersi nabrzmiale jak licho!!!Wyrzuce dziada przez
              okno!!!Laktator, nie dziecko oczywiscie)))Kasia
            • agaluba Re: a pokarmu coraz mniej.. 19.04.05, 11:16
              dzięki, poki co postanhowiłam dac sobie spokój z tym cholernym laktatorem
              (założe się, że wynalazł to mężczyzna wink))
              przystawiam małego - ciągnie i mam nadzieję, że choc trochę wyciąga.. do tego
              herbatka na poprawę latacji i żadnych stresów. dziś rano miałam już całkiem
              obrzmiałe piersi - moze to skuteczna metoda smile)

              Mój mały znowu sie hipnotyzował przy karuzeli..... strasznie wrzeszczy, jak mu
              sie tego nie właczy..

              aga i krzys
              • grochalcia Re:karuzela 19.04.05, 12:58
                aja mojemu wlaczylam wczoraj karuzele ale skubaniec ma to jeszcze
                gdzies...chyba za malutki.na razie to mnie ona sprawia najwiecej przyjemnosci...
        • grochalcia Re: do magdek 18.04.05, 11:39
          kasiu, a Ty karmisz butelka ze wiesz ile zjada joasia???
          • mama_wojtusia2 jeszcze o karmieniu 18.04.05, 12:55
            Jak Wojtek - wielki miłośnik cycusiania a nie jedzenia - miał 3 miesiące
            postanowiłam odciągnąć mleko i pójść do kina. ściągałam dwa dni... ręcznie, bo
            inaczej nie poszło do jednej butelki 30 ml a do drugiej 40 ml. Poszłam sobie
            do kina i już. Jak wróciłam to okazało się, że nie wypił nic. Przystawiłam go
            do cyca i też nie pił... On chciał tylko trzymać cyca w buzi.
            Ala robi się taka sama. Teraz też zasnęła przy cycu. A jak ją odłożę to wrzask.
            Tak sobie myślę, że karmienie tylko butelką musi być łatwiejsze. Tylko, że
            jak mam mleczko w cycusiach to mi szkoda przestać karmić tak wcześnie z własnej
            wygody.
            Ech, coś czuję że początek urlopu bez dzieci będzie końcem karmienia cycem -
            2 października... i tak będę siedziała na plaży i odciągała mleczko (ze sporą
            pewnie zawartością alkoholu smile
            • magdek2 jeszcze o laktatorze 18.04.05, 13:14
              ja mam avent i nie narzekam, trzeba tylko sie z nim aprzyjaźnić, dosć szybko
              się ściąga te 120, około 20 minut
              • grochalcia Re: jeszcze o laktatorze 18.04.05, 13:43
                no popatrz, a ja moim canpol najwiecej sciagnelam 50 ml....chyba nie mam do tego
                cierpliwosci...
                • anfi74 Re: jeszcze o laktatorze 18.04.05, 14:00
                  Grochalcia, teraz mam canpol i mi pasuje, a poprzednio miałam zwykły tłokowy i
                  tym za chiny nic nie mogłam udrzeć (nie przygotowałam się wówczas w temacie
                  laktatorów, bo myslałam, że nie bedę karmiła piersią). Chyba avent ma najlepsze
                  notowania. Gdybym miała często odciągać, to pewnie zainwestowałabym w
                  elektryczny, a tak odciągam "rekreacyjnie", żeby mały umiał pić z butli.
              • monikadk Re: jeszcze o laktatorze 18.04.05, 17:34
                Czy trzeba ściągac pokarm po każdym karmieniu? Jedni mi mówią że tak, żeby
                dziecko zawsze maiło duzo mleka, inni żeby broń Boże tego nie robić. Jak to
                jest u Was?
                Ja walczyłam z laktatorem Aventu (tłokowy) ale za nic nie chciał mi zassać.
                Może nie mozna gotować wszstkich cześci? No i pozostało mi odciąganie ręczne.
                Monika
                • xsenna Do monikadk 18.04.05, 22:09
                  Sluchaj yciagnij ta gume ja tak zrobilam i sciagam super troszke na poczatku
                  boli ale mozna sie przyzwyczaic.Pozdrawiam
                  • agusik25 Re: Do monikadk 18.04.05, 22:29
                    Ja mam laktator Aventu i nie narzekam. Ściaganie idzie mi bardzo łatwo, ale
                    pamietam, że na początku nie chciało lecieć... okazało się, że jak mój M.
                    skladał laktator, to nie wytarl wszystkiego dokladnie. Teraz jest dobrze.
                    Niestety ciagle muszę ściągać w nocy przed karmieniemsad Zwłaszcza, że Olka
                    zasypia teraz koło 22 i budzi się ok.2, a później dopiero ok.6:30 Dla moich
                    piersi to sanowczo za długie przerwy...
                    Za to w dzien mało śpi, ratują nas spacerysmile

                    Bylismy dzisiaj u pediatry. Wysypka to jednak potówki... a wszyscy mi mówili, że
                    przegrzewam Małą... obiecuję poprawęsmile
                    Dostałam jakis żel do smarowania buzi, ale pani w aptece troche mnie wystraszyła
                    i boje się go używać. Jest ponoc dość silny i trzeba uważać, żeby nie przeniosła
                    sobie go raczkami do oczu. Na razie przemyłam spirytusem.

                    Zapisalismy się juz na szczepienie - 17.05 Zdecydowalismy się na szczepionkę
                    skojarzoną.

                    Moje krwawienie juz prawie ustało. Teraz wystarczy, że uzywam wkładeksmile Ale
                    odmiana po tych grubych podpaskachsmile Zwłaszcza, że ja tamponowasmile
                • anfi74 Re: do monikadk 19.04.05, 12:05
                  Ja nigdy nie ściągałam po karmieniu. Słyszałam jednak opinie o opróżnianiu
                  piersi do końca. Tylko, że pokarm robi sie na bieżąco i odciąganie po karmieniu
                  tylko pobudza laktację.
            • agaluba Re: jeszcze o karmieniu 18.04.05, 17:37
              no to promyk nadziej dla mnie smile) ja sciagam, a raczej usiłuję sciągnąć
              laktatorem aventu.. ale nic nie leci. a recznie owszem da sie cos wycisnąc,
              znaczy, ze coś tam jest. mały tez mi zasypia przy cycu, a potem jak odstawię to
              głodny...
              kupiłam herbatke hippa dla matek karmiących..
              Mój mały właśnie od godziny gapi sie na karuzele w łożeczku, jak sie konczy
              melodyjka to jest straszny płacz.. ze tez to stworzonko tyle może, mnie sie juz
              kreći w głowie od tego...

              aga i krzys
          • magdek2 Re: do magdek 18.04.05, 13:12
            tak karmie butlą i gotowcem i swoim, 3 razy tak i 3 razy tak, na ssanie
            pozwalamy sobie wieczorami a le to trwa i trwa i mała poirytowana zawsze jest,
            z piersi ściagam jednorazowo 100-120 i tyle zjada, oczywiscie zawsze woła
            jeszcze, tylko w nocy zasypia po zjedzeniu
    • anfi74 Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 14:07
      Moja starsza to był wróg spania - w 2 m-cu już tylko 3 drzemki po 20 min.,
      potem dwie i jedna nadal 20 min. Teraz (3,5 roku) nadrabia stracony czas smile.
      Bartus to przeciwieństwo... głównie śpi. Czasem ma dzień, że pośpi niewiele,
      ale rzadko. Dzisiaj w nocy "kolędował" prawie do 3 nad ranem i teraz odsypia.
      Jadł o 7:30... spanie... pobudka na jedzonko dopiero o 13:00... i znowu śpi.
      Juz drżę na myśl o nocy smile. Ale naprawdę cieszę się, że tym razem mam "śpiący
      egzemplarz" smile.
      • luxfera1 Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 15:39
        Po 1 to gdzie mama wojtusia jedzie na wakacje???bo ja tez chce..chociaz na 2
        dni...moze to nawet gdzies pisze ale nie doczytałam bo ogolnie to padam na
        pysk...trafiło mi sie znowu wyjątkowo rozdarte dziecię...Słuchajcie czy wy sie
        też tak pocicie?Ja jestem stale mokra jak po zniwach albo wykopkach a
        jestem "normalnie' typem suchym jak pieprz.
        • mama_wojtusia2 do luxfera 19.04.05, 09:40
          na Rodos i tylko jeszcze ten wyjazd trzyma mnie przy życiu! znajomi mówią, że
          powinnam odłożyć wyjazd jak mała podrośnie, bo szkoda jej zostawiać... a ja
          mam to wszystko gdzieś i chcę wreszcie po raz pierwszy od kilku lat zrobić
          to na co mam ochotę a nie to co muszę... chyba mnie rozumiesz wink
          Ja też się niestety pocę i po dworze chodzę prawie goła.
          a masz może jakiś sposób, żeby te małe smoki odczepiły się od cyca? ona ciągle
          mi wisi na cycu i traktuje go jak smoczek (jak wojtek) sad(((
      • xsenna Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 15:50
        Z moim to roznie ale glownie to spi tylko wieczorem troche sobie szaleje lezymy
        sobie wtedy i ciagnie cyca na zmiane ze smoczkiem.A w nocy juz go nie przewijam
        tylko nad ranem i nawet klade go odrazu na bok bo po co go rozbudzac.Zaczelam
        sciagac pokarm ale u nas to nie ma konca leci i leci.Wczoraj dalam mu mieszanke
        troche zjadl a pod wieczur plakal i kupka byla zielona.Teraz chocby nie wiem co
        niedostanie a gruby jest wiec poprostu lubi byc ze mna.Najgorzej to podczas
        kapieli normalnie chce plywac.Juz podnosi glowe o 90stopni to po co dawac mu
        mieszanke i psuc nereczki przemecze sie z Emma to porostu zostalam dwa dni w
        lozku i caly czas ja karmilam i potem wiecie ile bylo pokarmu, morze.Jezeli nie
        dajecie rady mnie sie wydaje ze to stres ,nic na sile.Na dokladke dodam ze przy
        drugim juz bedzie lepiej hi hi.
        • ainaw Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 16:37
          O rany, dziewczyny! To ja mam Superdziecko! Budzi się na jedzenie podręcznikowo
          co 3, a w nocy 4 godziny. Je i później sama zasypia w lózeczku. Bogu dzięki. Co
          prawda od początku starałam się jej nie przyzwyczajać do zasypiania przy cycu i
          zawsze do snu odkładałam do łózeczka. Ale to też chyba dlatego, ze była super
          spokojna i nie płakała, tylko po jedzeniu chciało jej się spać i już. Teraz już
          potrafi troszkę pomarudzić przed snem, wieczorami nawet konkretnie, ale ma to
          się nijak do Waszych "przygód"
          Co do karmienia, to ja w czwartej dobie życia wylądowałam w poradni
          laktacyjnej, bo Lenka ssała minutę i zasypiała. I dobrze, ze poszłam, bo
          okazało się, ze mała zaczyna tracić na wadze, ja mam nawał pokarmu, a ona ma
          złe nawyki ssania. Przez jeden dzień mój mąż karmił ją strzykawką i palcem
          (żeby nie straciła właściwego odruchu ssania), ja odciągałam (Avent - szybko i
          bezproblemowo), korygowaliśmy ułożenie warg (tak, tak - u 5 dniowego dziecka!),
          żeby był "kaczorek" i właściwie wysunięty języczek i od tamtej pory przybrała
          700 g. Dlatego jeżeli macie gdzieś w pobliżu Poradnie Laktacyjną to koniecznie
          idźcie, bo potrafią pomóc. Ja w razie czego służę namiarami w Wawce.
          Grochalcia, a wiesz, ze nasze dzieci urodziły się w końcu tego samego dnia smile))
          Ania
          • grochalcia Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 16:51
            no widzisz Aniu, skoro sie urodzily tego samego dnia to dobrze by bylo, gdyby
            moj Szymek wzial jeszcze przyklad z Twojej coreczki i spal tak pieknie jak
            ona!!!! a on lobuz budzi sie co godzinke w dzien i co 2-3 w nocy!!! troche
            possie-ok. 10-15 minut i zasypia!!!! a sprobuj go dobudzic!!!jak na snie
            narkotycznym, hi, hi. Dokarmiam go butelka, ale tylko w nocy, w dzien chce aby
            ssal tylko moj pokarm. ale co tam i tak jest dla mnie najwazniejszym(obok jego
            taty) facetem na swiecie)))Buziaki aniulka. Kasia
            • ainaw Re: i jeszcze o spaniu 18.04.05, 17:10
              Oj na pewno się jeszcze wyreguluje smile)))

              A sny narkotyczne to znam smile Nawet drapanie w stópki nie pomaga smile
      • mama_wojtusia2 Re: i jeszcze o spaniu 19.04.05, 09:35
        ja mam znowu spiący egzemplarz przy cycu wink
        • agnieszka190 Re: i jeszcze o spaniu 19.04.05, 09:53
          ALe ja Wam zazdroszczę,że macie takie śpiochy. Mój Filipek oczka cały czas
          otwarte, i ciagle by chciał być na rączkach. A przy cycu potrafi spędzić
          godzinę, i niestety nie zasnie przy nim nawet na minute. Nie traci czasu, jest
          jedzonko to trzeba jeśc. Jestem padnięta. Jedyne pocieszenie to to że w nocy
          śpi, budzi się tylko na karmienie.
          • mama_wojtusia2 Re: i jeszcze o spaniu 19.04.05, 11:29
            A u nas jak brzuszek jest pełny a jedzonko samo leci to można wypluć cyca
            i poczekać aż jedzonko wykapie obok a potem znowu sobie pomemłać. Ciekawe
            co jeszcze mały ssak wymyśli smile
    • magdek2 od kiedy grzechotki ? 19.04.05, 11:56
      maja sens ? bo rodzina wybiera sie z wizyta i wszystkim kazałam kupic gryzaki
      lub grzechotki a terazaczęłam sie zastanawiać od kiedy tak naprawdę mała będzie
      miała z nich pozytek....
      a co do spania, to spie z mała i oczywiście juz zostałam skarcona że dziecko
      rozpuszczam, przyzwyczajam a potem nie dam rady...
      • mama_wojtusia2 Re: od kiedy grzechotki ? 19.04.05, 12:11
        "maja sens ? bo rodzina wybiera sie z wizyta i wszystkim kazałam kupic gryzaki
        lub grzechotki a terazaczęłam sie zastanawiać od kiedy tak naprawdę mała będzie
        miała z nich pozytek...."

        - za jakieś 2-3 miesiące i to te najmniejsze, bo parę razy sobie w głowę nimi
        strzeli wink Nasze dzidzie nie maja pojęcia, że posiadają rączki, więc trzeba
        jeszcze poczekać.

        "a co do spania, to spie z mała i oczywiście juz zostałam skarcona że dziecko
        rozpuszczam, przyzwyczajam a potem nie dam rady..."

        - Wojtek spał ze mną i Ala też śpi. Jak Wojtuś miał 1,5 roku to wylądował
        w swoim pokoju i jakoś do nas nie przychodził i nie przychodzi. Na to nie ma
        reguły a ja nie jestem w stanie po karmieniu odkładać dziecka do łóżeczka, bo
        zasypiam smile tak mi jest wygodniej i się wysypiam.
        Ciekawe dlaczego nie słyszy się, że coś się dobrze zrobiło tylko wszystko źle.
        Mam koleżankę, która nie ma dzieci, ale stwierdziła że ze wszystkich dzieciatych
        znajomych mamy najbardziej luzackie podejście do dzieci i że pewnie gdyby ona
        miała swoje to też by chciała tak je wychowywać. To się nazywa docenienie
        tej cięzkiej harówy smile
    • anfi74 Re: o pewnym TERRORYŚCIE! 19.04.05, 12:00
      O tak, w dzień aniołek, za to w nocy jak w tytule sad. Dzisiaj zrobiłam test na
      terrorystę i wyszedł pozytywnie! Gdzieś od 5 nad ranem zaczęły sie wrzaski...
      dobra, brałam go na ręce, czasem mu sie odbiło, a czsem nie, ale uspokajał się.
      Kiedy go odkładałam znowu ryk. No to mu cyca - on chętnie smile, ale zaraz złość,
      bo mu mleko leci a on chce tylko pomemlać. W końcu za którymś razem, po odbiciu
      i odłożeniu podałam cyca, a on nawet nie zassał, wystarczył sam cyc w buzi i
      zaraz zasnął!!! Niestety smoczek nie sprawdza się - od trzech dni nie ma szans,
      na ulokowanie go w buźce.
      Teraz terrorysta odsypia nockę smile.

      • mama_wojtusia2 Re: o pewnym TERRORYŚCIE! 19.04.05, 12:16
        Taki był Wojtuś i taka jest Ala.... buuu i co tu zrobić?... Ona jak nie chce
        jeść to nawet wypłuwa mleko albo go wypuszcza żeby sobie wykapało obok...
        Jeżeli będzie taka jak Wojtek o już sobie współczuję smile Ona nawet na spacerach
        urządza mi afery o cyca sad już jest pare ławek w parku gdzie ją karmiłam tzn.
        zatkałam cyckiem.
        a podobno drugie dzieci są lepsze...
        • grochalcia Re: o pewnym TERRORYŚCIE! 19.04.05, 12:57
          to moj malutki przesypia spacerki i podroze samochodem....za to teraz ssie smoka
          i lbo spi albo udaje, grunt, ze jest cicho a ja moge pobuszowac po Internecie.
          Milego dnia dziewczynki. Kasia
          • luxfera1 RODOS...hmmm...mniam mniam 19.04.05, 13:22
            masz rację Marzenko dzieci potrzebuja zdrowych i wypoczętych rodziców!!a co do
            cycania non-stop...staram sie oszukac dajac mu zgiety najmniejszy palec/jaki
            jest..bez mycia/albo głaszcze po buzce,po usteczkach i bez litosci wpycham
            smoczek..nie lubi,rzadko zasysa ale po takiej walce zwykle juz nic nie chce. ja
            mam natomiast inny problem i wcale nie mniejszy...wieczorami go nosze bo ma
            kolke..jestem cala mokra,łapy mam po kostki...samo noszenie to pikuś,tylko ten
            płacz.w nocy spi cudnie...tak do 10 z małymi przerwami na jedzenie i
            przewijanie.Natomiast od 10 do 17 czyli do poczatku kolki spi tylko na
            rekach ..odkładany budzi sie natychmiast,czasem pospi 15-20 minut w
            hustawce.Poza tym czesto sie pręży,a wtedy ulewa i dławi się,nikt nie chce z
            nim zostac,jestem totalnie uziemiona.A kolki trwają od 17 do 22...Ostatnio miał
            kolkę wyjątkowo silną i ryczał a w łazience ryczał starszy synek po zabiegu
            odklejania napletka..stał w wodzie i bał sie sikania....byłam sama z nimi...po
            raz pierwszy płakaliśmy wszyscy razem....czy ostatni??
            • mama_wojtusia2 Re: RODOS...hmmm...mniam mniam 19.04.05, 13:46
              ile latek mają Twoje synki?
              A ja jestem dzisiaj w szoku, bo mała śpi w koszyku i już dała się tam dwa razy
              odłożyć bez awantury o cyca! no i dalej trzymamy się bez kolek i oby tak
              dalej.
              Zaraz będziemy się szykowały na spacerek i trzeba małego awanturnika odebrać
              z przedszkola smile
              • magdek2 a woda koperkowa... 19.04.05, 14:02
                nie pomaga ? ja zamierzam wkrótce spróbować bo mała kończy w czwartek 4 tygodnie
                • grochalcia Re: a woda koperkowa... 19.04.05, 14:17
                  jak moj maly ma problem z jelitkami serwuje mu plantex lub zwykly
                  rumianek...herbatke koperkowa pije sama..swinstwo jakich malo. Ostatnio znajomy
                  pediatra powiedzial, ze herbatki koperkowe bardziej szkodza niz pomagaja..i badz
                  tu madry!!!Podobno wedlug niego tradycyjny rumianek jest najlepszy.
    • flara1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.04.05, 14:28
      Po długim czasie mam szanse coś napisać, ponieważ korzystam z dobrodziejstwa
      istnienia Babcismilesmilesmile. Jak tak sobie czytam wasze posty to podpisuje sie pod
      wszystkimi rękoma i nogami!!! Zasypianie przy cycku!!!! Ulubiona rozrywka mojej
      Oleńki, brodawke w pewnym momencie wypluwa i wtula się w nią okiem, nie mam
      pojęcia dlaczego, ale uwielbia tę pozycję do spania. Próbowałam czytac w czasie
      karmienia, bo juz mi sie nudzi takie patrzenie na moją córcie wtuloną w
      cycucha, ale ona zawsze wie kiedy zaczynam czytac i sie wybudza (nie czytam na
      głos!!). Na buźce równiez ma krostki, pediatra kazal nie ruszac, co najwyzej
      punktowo sudocremem. Kupki robi co 3 dni, ale za to jak traktorzysta!!!
      skonczyla juz 5 tyg, ale caly czas troche zolta. Pediatra nie kazal sie
      martwic, bo karmione piersią moga byc zolte nawet do 8 tyg, a jak wasze
      dzieciaczki, macie juz po zoltaczce??. Małą przy Babciach spi jak aniolek, 3
      godz snu, godzina karmienia, jak babcie wyjezdzają, to mi caly dzien nie chce
      usnąć, albo budzi sie o 3 i nie zasnąć do 11. Karmię tylko piersią, nic nie
      odciągam, jak sie robią zastoje to Mała tak dlugo przystawiam az wszystko
      odciągnie. Ogólnie z dnia na dzien coraz lepiej. Herbatek malej nie podaje, ale
      jak sama zjem cos nowego to pije herbate hippa na trawienie. Oghólnie dramat,
      bo Olenka nie trawi mleka i jego przetworów, ogólnie ma bardzo wrazliwy
      brzuszek, wiec na okrągło kurczak, wedlina drobiowa, powidla jablkowe, ryz i
      flipsy, koszmar!!! zjadlabym juz chociaz plaster sera!!!! Ale jak Mala ma
      cierpiuec
      • luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.04.05, 15:24
        moje synki to mają różnie....16 ,13,5i pół i 6 tygodni...w sumie 4
        sztuki.Jestem matka niby doswiadczona ale to guzik prawda .Mielismy zaplanowana
        na te wakacje Chorwację..ale nie zaplanowanego dziziusia...nie wiem czy
        odwazymy sie pojechac z malutkim...pewnie do Zakopanego na chwilke sie uda.W
        tej chwili mały zatkany smokiem śpi na rączkach...a ja piję 2 kawke bo mi głowa
        pęka.Wczoraj wypiłam 3...i kolka była duzo mniejsza niż zwykle i spał
        cudownie..zobaczymy co bedzie dzisiaj.
        • luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.04.05, 15:29
          Grochalcia powiem ci szczerze że wody koperkowej nie próbowałam,na razie
          zmieniłam dawkowanie espumisanu i podaje leki homeo...te 2 dni ostatnie były
          lepsze.Byliśmy ostatnio bardzo zdenerwowani zabiegiem starszego synusia może
          malenstwo to wyczuwało?to znaczy wyczuwało na pewno ,ale żeby aż tak?
          • xsenna Z rodzenstwem w domu 19.04.05, 15:40
            zauwazylam ze moj Louis jest bardziej markotny kiedy Emma jest w domu czyli w
            weekendy,moze dlatego ze ja jestem bardziej zestresowana bo oczywiscie pomimo
            ze druga polowa jest w domu niestety niczego nie zrobi przy Emi (kapiel,kolacja
            itp).On twierdzi ze ona jest juz duza mhm 5lat.No a dzisiaj moj synus cos nie
            chce spac nawet na spacerku,zaczelam mu podawac vit D i C czy to moze byc od
            tego?No i w domu jest maz on chyba tego nie lubi dziwne.
            • mama_wojtusia2 Re: Z rodzenstwem w domu 20.04.05, 09:15
              za to Ala najlepij śpi jak jest wojtek w domu. Ona chyba lubi spać w wojtusiowym
              hałasie smile
              MOj mąż jak zdąży wrócić z pracy to daje kolacje wojtkowi i kąpie go. Ale
              jakoś do tej pory nie wpadł na to, żeby posprzątać w domu. Jak mu się nie da
              śmieci w łapę to sam ich nie weźmie. No cóż tak go mamusia wychowała a mi i tak
              się już udało parę poprawek wprowadzić. I jak teściowa mówi, że Wojtek jest
              za mały żeby np. sprzątać pokój to mam ochotę jej przywalić w zęby smile
          • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.04.05, 15:41
            Ide tez zrobic sobie druga kawke a wogole to jakies dobre winko bym wypila.
            • grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.04.05, 17:09
              a ja piwko...nawet mam w lodowce, ale chyba karmiacej mamie nie wypada...
              • mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 20.04.05, 09:16
                Wypada, wypada smile
                Ja już pijam jedno i drugie, ale ilość mnie nie zadowoliła sad
            • monikadk do Xenny 20.04.05, 08:40
              O ile dobrze pamiętam to piszesz z Irlandii. My się z mężem i z małym wybieramy
              tam pod koniec maja. W zeszłe wakacje zrobiliśmy wino z przepysznych winogron.
              Może więc się kiedyś umówimy a ja zazbiorę z Polski jedną butelkę???
              Monika
          • grochalcia Re: hej luxfera 19.04.05, 17:08
            czterech chlopcow w domu!!!! ja juz z dwoma wytrzymac nie moge(w tym juz licze
            meza). ja tylko odpowiadalam magdek z ta woda koperkowa. Moj maly nie ma kolki,
            tylko jakczasem sie za duzo naje to ma problem z gazami i wtedy podaje mu
            plantex lub rumianek...a koperkowa herbatke pije sama tak zapobiegawczowink))za to
            synus dzis spi jak smok, caly dzien z krotkimi przerwami na cycusia...jak
            super.pozdrawiam. Kasia
    • magdek2 odnosnie koperku 19.04.05, 17:27

      moja pediatra zakazałarumianku a koperek i plantex po ukonczeniu 1 misiaca,
      mozna zgłupieć naprawdę
      • agaluba Re: odnosnie koperku i co lekarz to opinia 19.04.05, 17:46
        ta.. a mój lekarz kategorycznie zabronił rumianku, bo alergen.. a kazał
        koperek.. zglupiec mozna..
        mój mały nie daje mi dojsc do komputera, maly szantazysta.. teraz chce zeby go
        nosic, wiec wspolnie piszemy tego posta.. sprawia mu przyjemnosc obserwowanie i
        chyba stukanie na klawiaturze.

        piwa z sokiem - jezu.. tez mi sie marzy i kawyy i wina! no, to ide zrobic sobie
        herbatke na laktacje..

        aga i krzys
        • anusiaa3 Re: o kolkach 19.04.05, 20:52
          wreszcie sie zebralam zeby coś napisać na wątku o marcepanach.
          Poprostu mój maly mi na to pozwolił.
          Odnośnie koperków,rumianków,masowania brzuszków,robienia ciepłych okładów itp
          wiem chyba wszystko.Moje pierwsze dziecię (dziś ma 4 lata ) miało kolkę giganta
          do 8 miesięcy!?Stosowałam wtedy chyba wszystko co było dostępne na rynku, o
          diecie już nie wspomnę i powiedzieć mogę tyle- nic nie pomagało-mała musiała
          się poprostu wydrzeć i tyle!
          A darła się okropnie-mniej więcej od godz.17 do 21.Zresztą cały dzień byla
          bardzo niespokojna-od pierwszego miesiąca spała w ciągu dnia kilka razy po 10
          min,a potem po 25(z zegarkiem w ręku).A w połowie 8 miesiąca nagle wszystko
          ustąpiłoi z małego terrorysty zamieniła się w najspokojniejsze dziecko pod
          słońcem.
          Stąd wiem że wszystko trzeba cierpliwie przeczkać.
          A mój mały marcepanek dziś ma za sobą skończone 5 tygodni i jak narazie kolka
          jest nie w porównaniu mniej intensywna niż ta z przed 4 lat.
          Daję mu infacol i gripe water.
          co jeszcze moge dodać-Igor jest małym nocnym markiem;o ile w dzien śpi jak
          suseł,tak w nocy potrafi przespać 3 godziny a potem usypia jakieś 1,5 godz.
          A na dodatek nie chce sie do mnie uśmiechać,choć nawijam do niego ciągłe
          litanie słów.Gadam do niego na okrągło a on nic.
          A moze jego poprostu nie interesują moje nudne wywody?
          A wasze pocieszki posyłają do was cudowne bezzębne uśmiechy?
          Pozdrawiam Dorota
      • mama_wojtusia2 Re: odnosnie koperku 20.04.05, 09:19
        za to Ala sadzi takie bąki, że się od nich budzi smile i wszyscy się pytają
        co jej daję smile a ja nic jej nie daję. Wojtek też walił takie bączki wink
        I brzuszek ją nie boli na 100%.
    • aga863 karmienie w miejscach publicznych ? 19.04.05, 23:05
      a no wlasnie , na karmieniu piersia rozgorzala dyskusja ,przeczytalam watek i
      wiekszosc wypowiedzi jest na nie .Zdziwilam sie bo dla mnie karmienie piersia
      na zadanie to znaczy wtedy kiedy dzidzius jest glodny .Nigdy nie zastanawialam
      sie czy to niestosowne.A co wy o tym sadzicie?
      • mama_wojtusia2 Re: karmienie w miejscach publicznych ? 20.04.05, 09:26
        mam gdzieś co sądzą inni. Jak się dziecko "wydziera do cyca" to daję i już.
        Starszy synek chciał go ciągle i gdybym nie mogła dać cycusia wszędzie
        to musiałbym siedzieć w domu. Ala ma 4 tygodnie i niestety tez parę razy
        musiałam dać jej cycusia na dworze, bo darła się w wózku. Jeżeli karmienie
        dziecka w miejscu publicznym nie krępuje mamusi to dlaczego ma tego nie
        robić? To jest moje zdanie smile
        • ainaw Re: karmienie w miejscach publicznych ? 20.04.05, 09:45
          Ja też mam to gdzieś. Ostatnio kariłam w parku leżąc na trawie na kocyku. O co
          w końcu chodzi? Najważniejsze, zeby dziecko się najadło.
    • monikadk chyba już tak poprostu ma 20.04.05, 08:49
      Jak już wcześniej pisałam mały każe się przystawiać od 6 rano do 11 co godzinę
      i wtedy nie śpi i marudzi lub płacze. Myślalam że to może ten okres
      zwiększonego zapotrzebowania na jedzenie, o którym mi pisałyście, ale on tak
      chyba poprostu ma. Ja zawsze jestem najbardziej aktywna od 6 do 12 więc moze
      zaapamiętał to z brzucha i teraz tez się tak zazchowuje. Poorostu jak z
      zegarkiem w ręku od rana zaczyna marudzenie. potem dzień jest w miare znośny.
      Na szczęście noc ładnie przesypia i po karmieniu zaraz idzie w kimonko.
      Czy wy od narodzin chociaż raz poczułyście się wyspane?
      Od dzisiaj mój mąż wraca do pracy i nie wiem jak my to zniesiemy. On tak dobrze
      radził sobie z noszeniem małego podczas tych feralnych godzin. Mnie juz
      odpadaja ręce. Pozaztym małemu jest niewygodnie na moich kościstych ramionach.
      Nie ma to jak misiowaty tato.
      Monika
      • jagasz to my 20.04.05, 11:29
        A u Marcina katar, zatkany nosek, kaszel. Niby nic groźnego ale biedak sie
        meczy i to bardzo. A w piatek czeka nas szczepionka, i nie wiem czy bede
        Marcina szczepic czy też nie. Zobaczymy, bo jak ten katar mu nie przejdzie to
        nie szczepię i już poczekam aż bedzie lepiej.
        Marta chyba cos z przedszkola pryzniosla, albo cos złapał na spacerze.
        Ulewamy ostatnio bardzo, ale po Marcie jestem przyzwyczajona.
        Ale dzisiaj zimno brrrrrrrrrrrrrrrrrr

        aga
        • socka2 Re: to my 20.04.05, 11:54
          u nas podobnie jak u jagasz - katar, kaszel i ulewanie. Jagasz, podajesz cos
          Marcinkowi?na ten kaszel?
          pozdrawiam
          Ania
          • jagasz Re: to my 20.04.05, 12:24
            Nic, zwłaszcza, że za bardzo nie ma co.
            Do noska Sterimar, czopki Viburcol i tyle..
            Calpol 80mg dopiero od 3 m-ca.

            aga
      • luxfera1 hmmmm....... 20.04.05, 12:47
        z 5 chłopami w domu wcale nie jest źle zwłaszcza jak sie stosuje "wychowanie
        przez pracę".Zapowiedziałam juz moim starszym synkom że nie dopuszcze żeby
        synowe na mnie fiksiły.Już teraz robią wszystko łącznie z prasowaniem ...kawkę
        mi robią..taka jak lubię.smilea co do rumianku to prawda ze jest silnym alergenem
        i do przemywania ślipek lepiej używać świetlika.Mój Remiś jutro ko nczy 6
        tygodni i wybieramy sie szczepic.Mam zamiar kupić ową new szczepionkę ale mam
        obawy może wiecie coś na temat tej 6-składnikowej?....................Właśnie
        sie dowiedziałam że moja przyjaciołka jest w szpitalu /14tc/2 ciąże juz
        straciła nie ma dzieci a ma 36 lat....ech życie
        • luxfera1 Re: hmmmm....... 20.04.05, 12:57
          a piszecie o katarku...próbowałyście ściągać katarek takim urzadzonkiem o
          nazwie Frida?ja kupiłam na allegro cos takiego tylko czeskie czy
          slowackie,podobno dobre ,mam nadzieje długo nie musiec tego uzywac. a co do
          ulewania lekarz mnie pytał czy ulewa jak sie pręży czy wogóle,podobno to wazne.
          Jest też stara dobra masc majerankowa pod nosek tylko nie wiem od którego
          miesiąca.Na pewno mozna leki homeo....3 kuleczki rozpuscic w kilku kroplach
          wody i dac do wypicia,np.na katar i kaszel z Dagomedu.Biedne te Wasze
          dzidziulki zwlaszcza przy jedzeniu....
          • socka2 Re: hmmmm....... 20.04.05, 13:16
            Poniewaz mieszkam we Wloszech nie moge uzyc nawet masci majerankowej bo tutaj
            takowej nie ma sad(( stosuje spray do nosa w stylu sterimar, odciagam gruszka,
            oklepuje plecki. Na wloskich lekach homeopatycznych nie znam sie za chiny, wiec
            nawet gdyby, to bym nie uzywala. Mam jakis syrop z PL "drosetux",ale podawalam
            go Pauli jak miala rok - nie wiem, czy maluszkowi mozna, wiec nie probuje.
            Paula, ktora tez ma kaszel gigant, dostaje wloski syrop przeciwkaszlowy, ale
            dla mnie dziwne, ze stosuje sie go zarowno w suchym, jak i mokrym kaszlu...
            A o urzadzonku nie slyszalam. Franek ulewa nawet jak sie nie prezy, a jak sie
            prezy, to znaczy, ze bardzo chce zrobic kupke ale nie moze sad dobry sposob u
            nas to sadzanie w foteliku - zawsze wtedy kupka pojdzie smile
            pozdrawiam
            Ania
            • mama_wojtusia2 Re: hmmmm....... 20.04.05, 13:30
              U nas najlepszy sposób na kupke to zdjąć pieluchę smile Tyle razy mnie zafajdała,
              że starciłam rachubę. Rekord pobiła jak podczas jednego przewijania zrobiła
              na mnie kupkę i dwa razy obsiusiała. I jak tu się złościc na małą pokraczkę smile)

              Ale "piękna" pogoda... a ja muszę zrobić zakupki tzn. łazić po sklepach
              do których można wjechać z wózkiem... no i zastanawiam się czy nie zabrać
              dla Wojtka kurtki zimowej. Z tej pogody chyba cieszę się tylko ja, bo wreszcie
              nie będzie mi gorąco wink
          • ainaw pręzenie a ulewanie do Luxfera 20.04.05, 13:27
            A dlaczego to jest ważne? Jest jakaś różnica? Napisz, pls.
            • xsenna Re:do monikadk 20.04.05, 14:27
              Zapraszam,a wiesz gdzie jedziecie ja mieszkam w Roscommon,tylko wez raczej
              cieple rzeczy bo jest zimno.
              • xsenna Re:co do koperku jeszcze 20.04.05, 14:32
                Zauwazylam ze od trzech dni moj Louie tez strasznie pierdzi i moja mama
                powiedziala ze niby boli go od tego brzuszek i mam nie pic.No a jak nie pije to
                wogole malo co pierdzi.Do tego jakos rano nieprzepada za spacerkami i jak
                wstaje o 7.00 to meczy sie do 12.00 teraz spi od 12.00 w wozku i w domu
                musialam wrocic ze spacerku bo mam syf a oczywiscie siedze na kompie.
                • luxfera1 do ainaw 20.04.05, 15:27
                  kurcze nie wiem dlaczego to wazne jutro wybieram sie do niego to zapytam i
                  zaraz napiszę
                  • kuki77 Marzec 2005 20.04.05, 16:31
                    Cześć
                    Jezu komputer mi się zepsuł kilka dni temu i teraz nie mogę za wami nadążyć,nie
                    mam czasu przeczytać wszystkiego smile
                    U mnie ciągle taki trochę mniejszy nawał pokarmu trwa,a mały w piątek kończy 6
                    tygodni więc chyba to się nie skończy sad Dzisiaj w nocy spał pierwszy raz
                    5,5godz bez przerwy,a jak się w końcu obudził to mi mleko sikało po
                    ścianach.Kolek na szczęście nie mamy,a Michaś od kilku dni coraz bardziej
                    interesuje się jak mu pokazuję grzechotki(karuzelkę nie wiem dlaczego ciągle
                    ignoruje).Mam pytanie do mam które stosują Sterimar czy psikacie normalnie
                    prosto do noska z taką siła jak u dorosłego czy staracie się żeby wpadło tylko
                    kilka kropel,ja się boję czy to nie leci za mocno.
                    Aga i Michaś
                    • anfi74 Re: katar 20.04.05, 18:01
                      Kuki, tytuł "Marzec 2005" dajesz chyba z przyzwyczajenia, jak na
                      naszym "ciążowym" wątku smile.

                      Nasza starsza córeczka używała podczas kataru spray "Tetrisal" - ma
                      mniejszy "rozprysk" od Sterimar. Przyznam, ze ja używałam tego Sterimar i
                      czułam bardzo mocne ciśnienie...

                      Jagasz, nie ryzykuj z tym szczepieniem, z resztą lekarka sama pewnie zdecyduje
                      o przesunieciu szczepień, jeśli Marcinek bedzie nadal chory.
                      Nam lekarka zaleciła na katar (który w końcu katarem nie był smile) 3 x Tetrisal i
                      2 x 8 kropli Cebionu (wit.C). Zamiast tetrisalu (obawiałam się tego ciśnienia
                      właśnie) zakraplałam mu zwykłą sól fizjologiczną. Życze wszystkim chorowitkom
                      szybkiego powrotu do zdrowia.

                      Bartuś kończy dzisiaj 7 tygodni! Wygląda jak Ryszard Kalisz smile. I
                      zaobserwowałam, że to chęć odbeknięcia jest przyczyna wymiotów, a nie żelazo.
                      Teraz, kiedy tylko zaczyna się krzywić podnoszę go i prawie zawsze beknie.
                      I tak, jak przewidywałam moje lenistwo spowodowało, że łóżeczko stanowi zbędny
                      mebel. Nie mam nic przeciwko spaniu z dzieckiem, tylko nie wiem ile powinno
                      mieć szerokości łóżko 4 osobowe... bo kiedyś chcę znowu spać z mężem smile.

                      Pozdrawiamy
                      • agusik25 Re: katar 20.04.05, 19:30
                        Piszecie, że Sterimar za mocno psika... Kurcze, a ja mojej Oleńce aplikuje
                        prosto do noska. Powinnam to zmienić?

                        Życzę duzo zdrówka Waszym Maleństwom, oby te katarki szybko minęłysmile

                        My dzisiaj zrezygnowalismy ze spaceru, straszny wiatr.

                        Olka teraz śpi. Czekam z kąpaniem aż sie obudzi. Miała dzisiaj senny dzien, juz
                        sie boję nocki.
                      • agusik25 Re:kolki 20.04.05, 19:40
                        Moja Malutka kolek nie ma (odpukać), ale za to dzisiaj bardzo się prężyła i
                        brzuszek miala troszke twardysad Dopiero jak poszła kupka, to jej ulżyło. Czasami
                        jej sie tak zdarza. Czy to przez moje jedzenie? czy cos innego? jak myslicie?
                        • mbuk Re:kolki 21.04.05, 12:21
                          moja tez na szczescie jeszcze nie ma kolki, ale dwa razy odstawila placzliwe
                          popoludnia i myslelismy, ze to kolka. Prezyla sie i plakala, okazalo sie ze to
                          bol brzuszka. Tez sie zastanawialam co zjadlam albo wypilam ?
                          No i ulzylo tez jej po zrobieniu kupki
                          dzisiaj byla u nas polozna i mowila ze przyczyna tegp bylo to ze ja cos
                          zjadlam, ale co?
                          dobrze ze to nie kolka smile
                          pozdrawiam Marzena
                          • agusik25 Re:kolki 21.04.05, 22:26
                            Wyglada na to, że musze przejrzeć moją dietę...sad

                            Grochalcia, bardzo mądrze piszesz o tym karmieniu. Wazne, żeby dziecko było
                            najedzone, bo wtedy jest spokojne, zadowolone i mama mniej zestresowana.
                            Pisałaś chyba, że pijesz/piłaś herbatke koperkową. Jaką? Taką dla dzieci?
    • magdek2 frida jest rewelacyjna 20.04.05, 21:02
      tez kupiłam bo mała miała katar a gruszka to mogłam jej co najwyej nastepna
      dziure w nosie zrobić, ja zamówiłam w aptece bo oczywiscie nie było a w
      pozostałych nawet nie wiedzieli co to jest smile
      • agatha61 Re: frida jest rewelacyjna 21.04.05, 09:19
        a ja dzisiaj mam egz tez nie nadazam z czytaniem od kilku dni w kazdej wolnej
        chwili a bylo ich malo uczylam sie a raczej staralam bo nic nie umiem i licze
        na litosc prof. a to juz ostatni egz i tylko obrona hurra ale chyba tez
        niepredko. a dzisiaj ide z Maja nie mam jej z kim zostawic musi prof zrozumiec -
        moze szybciej da wpis i juz. mala ma rano problemy z robieniem kupy jak juz
        zrobi pierwsza to nastepne 2 czy 3 ida gladko w ciagu dnia ale gdzies od 17 do
        rana znowu nie ma kup
        na temat rumianku - podono uczula a koperek ja juz sama nie wiem bo co lekarz
        to inna opinia
        pozdrowienia
        Agata i Maja
        • xsenna Re: 21.04.05, 10:21
          A moj chyba bedzie chory albo mu ten katar przeszkadza w nocy i w dzien
          spac.Cos niespokojny jest,Emma do tego przeziebiona wiec moze go lapie oby
          nie.No a ja chyba cycki przeziebilam bo mam taki bol i promieniuje od brodawki
          w glab piersi,a jak maly ssie to mocno boli,czy kapusta bylaby na to dobra?W
          ogole przestaje normalnie funkcjonowac zreszta chyba my wszystkie potrzebujemy
          snu.
          • xsenna Re:Smieszne odglosy 21.04.05, 10:24
            Czy wasze maluchy nadal wydaja rozne chrapliwe odglosy typu stekanie i
            chrzakanie czy raczej juz nie moj skonczyl miesiac.I nawet jak go karmie to tak
            dziwnie wzdycha,gdzies czytalam ze to niby krtan niedorozwinieta.
            • agnieszka190 Re:Smieszne odglosy 21.04.05, 10:33
              Jak najbardziej, mój też czasami tak głośnie sapie, czasami chrząka, a czasami
              pieje jak kogucik. A jak śpi to potrafi jeszcze oprócz piania i chrząkania,
              podnieść gwałtownie dwie ręce do góry, aż mame straszy.
              • mbuk Re:Smieszne odglosy 21.04.05, 12:30
                mi sie najbardziej podoba jak malutka sie przebudza, robi takie minki i wydaje
                takie odglosy ze nie mozemy z mezem czasem wytrzymac ze smiechu smile

                Marzena
                • agusik25 Re:Smieszne odglosy 21.04.05, 22:12
                  mbuk napisała:

                  > mi sie najbardziej podoba jak malutka sie przebudza, robi takie minki i wydaje
                  > takie odglosy ze nie mozemy z mezem czasem wytrzymac ze smiechu smile
                  >
                  > Marzena

                  U nas tak samosmile))
        • agnieszka190 Re: spanie, jedzenie i kupki 21.04.05, 10:30
          Mój mały też śpi ze mną, bo tak jest nam wygodnie. Rano go przenosze do łóżeczka
          o ile śpi. A kupki zawsze robi o tych samych godzinach( czasami sa małe
          odchylenia), w nocy zawsze dwie, póxniej o 7,30(tatuś przed wyjściem do pracy
          jeszcze przewija synka), a potem o 10,13,19.
          Ktos pisał o herbatce Fito-Mix, kupiłam i pije ją od dwóch dni. I dzisiaj byłam
          zaskoczona, bo po raz pierwszy zobaczyłam jak z mojej piersi wycieka mleczko.
          Jak widac herbatka działa, wiec polecam dziewczynom które cierpia na brak pokarmu.
          • agaluba Re: spanie, jedzenie i kupki 21.04.05, 11:26
            Hej,
            mój mały po tej cholernej herbatce na laktację miał kopoty z brzuszkiem..
            (oczywiście to ja ją piłam, nie on!!). Puszczał bączki i się pręzył, a jak
            przestałm to pic, to kłopoty się skonczyły od razu.. tyle ze mleka ma jak na
            lekarstwo.. przy każdym karmieniu juz jest butla - prawie całą wypija (no i
            jeszcze z piersi).. ale twardo ssie cyca - pewnie nie chce mi robic
            przykrości wink
            już powoli sie godze z tym, ze z karmienia piersia nic mi nie wyjdzie..

            Aga i Krzys
            • agaluba powrót do pracy 21.04.05, 11:31
              i jeszcze tak mi dzis przyszło do głowy, ze będzie mi bardzo ciężko wrócic do
              pracy i zostawić małego.. mam obie babcie pracujące, wiec w grę wchodzi
              opiekunka.. - juz zaczełam poszukiwania.. Fajnie by było nie pracowac, ale co
              zrobic.... sad((

              Czy inne marcowe Mamy też mają takie dylematy? Kiedy planujecie powrót do pracy?
              Mój Krzyś ma już 5 tygodni (dziś równo), ale te pozostałe tygodnie urlopu
              macierzyńskiego pewnie tez miną jak z bicza strzelił.. strasznie mi szybko czas
              ucieka, ledwo wstanę, nakarmie, przewinę, spacerek.... i już wieczór - czy Wam
              też tak ucieka czas?

              Aga i Krzyś
              • mikanm Re: powrót do pracy 21.04.05, 11:58
                Oj cięzko mi będzie oj ciężko wrócić do roboty...Planuję siedzieć na
                macierzyńskim przepisowe 16 tyg i ani dnia krócej żeby jak najdłużej być z
                maluszkiem. I czas rzeczywiście ucieka strasznie szybko.
                • mbuk Re: powrót do pracy 21.04.05, 12:35
                  za szybko ten czas leci sad
                  ja mam macierzynski do 8 lipca, potem jeszcze wykorzystam urlop zalegly i z
                  tego roku - 40 dni, wiec troche dluzej z nią posiedze, ale to tez pewnie zleci
                  nie wiadomo kiedy.
                  a potem chyba nianie jakąś trzeba bedzie znalesc, babcie pracuja, oj ciezko
                  bedzie z tym powrotem do pracy, juz to czuje sad
                  Marzena
                  • oliwia.x brak mleka w piersia z dnia na dzien 21.04.05, 12:47
                    jesten 3 tyg po porodzie cc. od poczatku mialam klopoty z karmieniem bo mala
                    nie umiala ssac bo przez dwa pierwsze dni zycia pila mleko z butli bo ja mialam
                    komplikacje po cc. ja mialam natomiast pokarm i to bardzo duzo i mala w koncu
                    nauczyla sie ssac.a teraz zdnia na dzien mam go coraz mniej odciagam
                    laktatorem jedynie 40 ml z obu piersi (chcialam sprawdzic ile mala zjada )
                    dlaczego tak sie stalo. jeszcze przedwczoraj mleko lecialo ciurkiem. moze macie
                    na to jakas rade?chyba wykoncze sie nerwowo czuje ogromna presje ze strony
                    tesciowej kolezanek itd. ze musze karmic mala cyckiem ale niestety juz
                    dokarmiam ja bo nie chce zeby z glodu umarla
                    • iwonaw.1970 Re: brak mleka w piersia z dnia na dzien 21.04.05, 15:00
                      Witaj,
                      o ile pamiętam nasze dzieci urodziły sie tego samego dniasmile) I ja też miałam
                      cc smile)
                      Moja Mała ssać potrafiła, tylko ja miałam mało pokarmu. Przystawiałam ją często
                      do piersi, piłam hektolitry wody i inych napojów itp, zresztą co będę tutaj
                      opowiadać. Sama o tym wiesz. Myślę, że za bardzo się stresujesz. Nie ulegaj
                      żadnym presjom. Nie słuchaj teściowej czy koleżanki. Sama wiesz czego
                      potrzebuje Twoje dziecko. Mama karmiąca musi byc spokojna, zrelaksowana. Może
                      to takie głupie gadanie, ale sie sprawdza. Zeby być pewną idź z Malutką do
                      lekarza, sprawdź czy przybiera na wadze. Może te 40 ml jej wystarcza. Nie
                      piszesz czy Malutka jest niespokojna, płaczliwa, czy ssie piątki. Ja piję
                      herbatki mlekopędne z Herbapolu. I wydaje mi się, że trochę wspomagają
                      laktację.
                      Pozdrawiam
                      Iwona
                      • grochalcia Re: brak mleka w piersia z dnia na dzien 21.04.05, 15:55
                        mi lekarka kazala dokarmiac 2 tygodniowego synka, bo mialam malo pokarmu. minal
                        tydzien a maly nie potrafi juz ssac piersi. albo sie denerwuje albo przy niej
                        zasypia. Swoje przeplakalam, tym bardziej, ze wszyscy wokolo mowili, zeby jak
                        najczesciej przystawiac i karmic tylko piersia. Plakalam i chodzilam
                        zestresowana. a wczoraj cos we mnie peklo..jesli bede musiala karmic tylko
                        butelka to zrobie to, wazne, zeby synek byl najedzony. jesli sie uda, to bede
                        sciagac tez swoj pokarm(tez mam niewiele- z obu piersi 50 dzis sciagnelam, a z
                        butelki maly lobuziak potrafi i 120 zjesc, czyli moje mleko mu nie
                        wystarczalo!!!).a najgorsze sa te opinie, ze trzeba piersia i juz. Czasem nie
                        mozna choc bardzo sie chce. Ja tez chce, pije herbatki, przystawiam, ale kiedy
                        mly wrzeszczy mi nad piersia, bo jest glodny, mam w nosie mode na karmienie
                        piersia, tylko daje mu mleko modyfikowane. I juz nie placze z tego powodu, tylko
                        sie ciesze, ze w koncu zasypia pogodny, bo NAJEDZONY!!!!Kasia
                        • magda9945 Re: brak mleka w piersia z dnia na dzien 21.04.05, 17:03
                          Nie martw sie, karmienie piersia nie zawsze jest mozliwe.Ja tez mialam podobne
                          problemy z synkiem 5 lat temu,nie najadal sie przy piersi sciagalam pokarm i
                          dawalam bylo ciut lepiej, ale jak dostal butle sztucznego wtedy bylo mozna
                          zobaczyc szczescie na buzi.Ja przed podaniem butli plakalam,tak bardzo chcialam
                          karmic piersia.Dzisiaj z perspektywy czasu wiem,ze zrobilam dobrze, a maly
                          nigdy nie chorowal,ma do dzis super odpornosc.Teraz karmie mala Julke piersia
                          chociaz przed porodem kupilam butle i mleko.Butle wykorzystuje do podawania
                          sciagnietego mleczka,kiedy mnie nie ma.Ja sciagam recznie bo laktatory sie nie
                          sprawdzily,w 15 min. 100ml i to starczy na jedna porcje,przynajmniej narazie, a
                          mala konczy dzis 5 tyg.
                          • anusiaa3 Re: brak mleka w piersia z dnia na dzien 22.04.05, 11:53
                            O braku mleka w piersiach mogę napisać tak;
                            Z moją pierwsza córeczką to przechodziłam- Otóż gdzieś koło pierwszego
                            tygodnia jej życia zaczelo mi się wydawac że mala sie nie najada.Dzień za dniem
                            wisiała mi przy cycu non stop! Po jakichkolwiek próbach odstawienia jej od
                            piersi był taki ryk ze hej! a ja naprawde wtedy miałam malo pokarmu i jak
                            zaczelam sobie ściągać to sie okazalo ze z jednej piersi ledwo ściągam 10 ml?!
                            Ale strasznie chcialam karmić moje male dziecie tylko piersią.
                            Taki ''brak pokarmu''trał gdzies kolo dwóch tygodni- nadmieniam ze w tym
                            czasie każdego dnia słuchałam słów typu; chcesz zagłodzić swoje dziecko?
                            Nie wiem jak to sie stało ale mi cos wewnętrznie podpowiadało że musze to
                            przeczekać-zaparłam się że ją wykarmie i koniec!
                            Po tych 2 tygodniach męk moich i małej pojawił się prawdziwy pokarm-pewnego
                            dnia poprostu mleko mnie zalało!!!
                            Potem jak wszystko się unormowało tez niewiele ściągałam sobie pokarmu-
                            najwięcej jakieś 40 - 50 ml.z jednej piersi a czasem to nawet z obu tyle nie
                            miałam...
                            Wszystko wyjasniło się jak po 5 tygodniach zważyłam małą- przybrała na wadze
                            półtora kilograma!
                            Ona poprostu jadła w ten sposób,że na jedno karmienie potrzebowała nie 120 ml
                            tylko 30-40ml. Jadła tez nie co 2-3 godziny ,tylko co 15,30 min. czy co
                            godzinę.Było to dość uciążliwe,ale ja byłam szcześliwa ze ja karmie swoią
                            piersia- dawało mi to ogromna radość.
                            Wiem też że gdybym jej dała butlę to napewno zjadłaby 100 , a może i więcej na
                            raz ,ale ja za bardzo chciałam ją karmic piersia żeby tak zrobić.
                            I takim sposobem mała jechała tylko na cycu do pełnych 6 miesięcy-
                            przybywając na wadze jakieś 1 do 1,5 kg na miesiąc.
                            Ogólnie karmiłam ją piersią do 2 lat i tak jak powiedziałam dawało mi to
                            ogromna satysfakcję.
                            Dodam że z moim 6-cio tygodniowym synkiem nie mam takich problemów,bo
                            wiem,,ze jak chce to potrafię.
                            Jednak karmienie piersia to naprawde bardzo indywidualna sprawa- najważniejsze
                            żeby dzidzia była zdrowa,dobrze przybierała na wadze a mama żeby była radosna i
                            szczęśliwa.Nie ważne jak się karmi-butelka czy piersią .Ważne byście oboje z
                            maluchem byli zadowoleni i pogodni i abyś Ty mamusiu wiedziała czego tak
                            naprawde potrzebujesz Ty i twój maluch.
                    • agaluba Re: brak mleka w piersia z dnia na dzien 21.04.05, 18:57
                      też mi się to przydażyło... z dnia na dzien pokarmu brak.. i mimo ze czesto
                      przystawiam synka - nic sie nie poprawia... no cóz..

                      Aga i Krzyś
                  • agusik25 Re: powrót do pracy 21.04.05, 22:17
                    Marzena, nasze córeczki sa z tego samego dniasmile Tez mam macierzyński do 08.07,
                    ale niestety dłużej nie mogęsad Mój szef chciałby żebym najlepiej juz wróciła...
                    Mam w planach iść do pracy, a w sierpniu znowu na urlopsmile
                    Nie wyobrażam sobie zostawienia Małej z opiekunką. Na szczęscie mieszkam nad
                    firma, w której pracy (teraz to na nieszczęście), to nam troszkę ułatwi zycie.
                    Mój M. ma zmiany popołudniowe, więc do 15 może byc z Olka, a ja może będe mogła
                    troszke w domuy popracowac. Babcie pracują, dziadek wolny, ale nie mieszkamy
                    blisko siebie. Zobaczymy...

                    mbuk napisała:

                    > za szybko ten czas leci sad
                    > ja mam macierzynski do 8 lipca, potem jeszcze wykorzystam urlop zalegly i z
                    > tego roku - 40 dni, wiec troche dluzej z nią posiedze, ale to tez pewnie zleci
                    > nie wiadomo kiedy.
                    > a potem chyba nianie jakąś trzeba bedzie znalesc, babcie pracuja, oj ciezko
                    > bedzie z tym powrotem do pracy, juz to czuje sad
                    > Marzena
                    • mama_wojtusia2 moja też z 22 marca 22.04.05, 11:13
                      i dzisiaj kończy miesiąc smile
                      Ja siedzę w domu ile wytrzymam a jak już będę miała dosyć to pójdę do pracy.
                      Przy Wojtku poszłam do pracy po macierzyńskim (opiekunka), ale niestety nie
                      wyrabiałam z niczym i zrezygnowałam z pracy. Nie żałuję, bo byłam wtedy
                      koszmarnie zmęczona a po odliczeniu pieniędzy dla opiekunki, kosztów dojazdów
                      do pracy, kosmetyków i ciuchów "pracowych" oraz obiadków niewiele zostawało.
                      Finansowo na początku było ciężko, ale się udało. I w sumie dobrze wyszło, bo
                      przestałam brzęczeć na męża, że mamy się dzielić obowiązkami po równo. Mąż
                      mógł zostawac dłużej w pracy i to przynosi teraz efekty, bo zarabia tyle, że
                      spokojnie wystarcza na zachcianki smile
                      W każdym razie rok zostanę w domu a potem chyba będę chciała do ludzi wink
                      Marzena
    • magdek2 okrooooopny dzień :((((( 21.04.05, 16:51
      mała nie spi od 12, wciaż zasypia na 10-15 minut i budzi sę z krzykiem, cos ja
      męczy znowu w brzuszku, ja chyba zbzikuję, jestem już u kresu, wczoraj podobnie
      tylko zaczęło się o 14, czy ktos jeszcze tak ma ?????????? co robić ????????
      • grochalcia Re: okrooooopny dzień :((((( 21.04.05, 17:23
        Kasiu, moj szymek budzi sie codziennie ok 4-5 rano i zasypia dopiero ok
        12-14!!!i tez nie wiem co mu jest, drzemie 10 min i budzi sie z krzykiem. Czyli
        podobnie. Baranki kochana mamy, baranki!!!!
        • anna7777 Re: okrooooopny dzień :((((( 21.04.05, 17:46
          Moja mala tez nie spi juz ktoras godz.(ale przynajmniej nie placze!!!),a co
          przeszlysmy przez ostatni tydzien,to tylko my obie wiemy,czasami to razem
          plakalysmy,Julcia z bolu,a ja z bezradnosci.Teraz wiem,ze sama zawinilam,bo
          wogole nie zwracalam uwagi na diete.Teraz jest coraz lepiej,mam nadzieje ze to
          minelo i mala juz tak nie cierpi.
          Jak mala plakala,to szukala piersi i ja jej podawalam czasami tak co 0,5-1godz,a
          to powodowalo jeszcze wieksze bole.Ja sie martwilam,ze mala nie dojada nawet
          chcialam meza wyslac po sztuczne odzywki w koncu we wtorek wybralysmy sie do
          pediatry-okazalo sie ze w ciagu 11 dni mala przytyla 300g,a powinna 200!!!
          Kasia,jesli jeszcze karmisz piersia,to po kazdym karmieniu sciagaj
          pokarm:najpierw laktatorm,a pozniej jeszcze recznie "do ostatniej kropelki",ja
          tak robie od kilku dni i rzeczywiscie pokarmu przybywa(zawsze zostaje,mala nie
          zjada tyle nawet) jesli zrezygnowalas,to sie nie przejmuj i nie czuj
          winna,odzywki tez nie sa zle!Pozdrawiam,Ania
          • luxfera1 WROCIŁAM 21.04.05, 17:57
            właśnie ze szczepienia.Mały dostał skojarzoną szczepionkę 6-składnikową.Droga
            jest to fakt/191zł/+wizyta oczywiście ale mam nadzieje że warto.dzieciątko
            darło sie nieludzko aż z płaczu zasnęło ale wczesniej patrzył na mnie takimi
            wielkimi oczami ,jakby chciał powiedzieć że własna matka go trzymała i
            bolało.Pytałam o ulewanie kiedy dziecko spokojne i odpowiedział że jeśli jest
            to nagminnie ,w dużych ilosciach i np. przez sen to należy skonsultować w
            kierunku refluksu.Mały płacze będę resztę klepac lewą ręka.W ciagu 6 tygodni
            mój maly urosl 3,5cm. i przybrał 1700g.a tez mam wrazenie ze je mało i
            rzadko.Jutro mam dostac sab simplex na kolki
            • mama_wojtusia2 Re: WROCIŁAM 22.04.05, 11:17
              "dzieciątko
              darło sie nieludzko aż z płaczu zasnęło ale wczesniej patrzył na mnie takimi
              wielkimi oczami ,jakby chciał powiedzieć że własna matka go trzymała i
              bolało"

              - prawie się popłakałam sad znam ten wzrok... a jak Wojtek był w szpitalu
              (1,5 r) to jeszcze krzyczał mama, mama! a ja go trzymałam i chyba płakałam
              bardziej od niego sad((((
              A ta szczepionka to droga jak cholera! ale chyba też będziemy chcieli...
          • grochalcia Re: do Ani 21.04.05, 20:15
            karmie tylko troszke..juz w wiekszosci jedziemy na mleku sztucznym....tak sie
            tylko teraz zastanawiam nad tym co napisalas....bo moj synek w ciagu 8 dni
            przybral 300 g i kazali mi go dokarmiac....sluchaj, a moze ja tez zle jem??? Bo
            jem wszystko...co takiego jadlas, ze szkodzilo dziecku???? Tylko, ze ja nie wiem
            jak to jest z moim pokarmem...bo laktatorem niewiele sciagne..jednorazowo ok 50
            ml, czyli jak maly sie naje to juz w piersiach nic nie zostaje...tylko czaem
            laktatorem nic nie idzie a mi z piersi mleko leci....aj, badz tu
            madry!!!!Pozdrawiam Ciebie i coreczke. Kasia
            • anna7777 do Kasi 22.04.05, 05:30
              Jadlam wszystko czego nie moze kobieta w ciazy,ale najbardziej to chyba
              zaszkodzila woda gazowana,pozniej cytrusy i sok z pomaranczy i mleko.Lista jest
              b.dluga z czego zrezygnowala,wlasciwie to malo rzeczy juz zostalo,ktore
              spozywam,ale moja mala chyba wyleczona!Teraz ma jeszcze pyszczek caly
              opryszczony,bo jadlam sery(z bialych zrezygnowalam dawno,inne)i jogurty,chcialam
              byc taka bohaterka i powiedziec,ze jem wszystko i malej nic nie jest i tak ja
              skatowalam.
              Dziwne jest dla mnie,ze w Kandzie w ciagu 11 dni 300g-i dziecko przejedzone,a w
              Polsce 8 dni i niedozywione,nie wiem,gdzie racja,ale na wlasnym przykladzie moge
              powiedziec,ze jak tak czesto dawalam malej jesc(ona chciala zreszta) i nawet jak
              nie plakala to sie wiercila i nie chciala spac(chyba z przejedzenia wlasnie)
              .I naprawde bardzo latwo jest dzieci przekarmic,bo one nie znaja miary!A od 3
              dni mala je co 3 godz,prawie caly czas spi,czasami sie zdarza,z rana
              przewaznie,ze sie powierci ze 3 godz i to wszystko,az mi sie wierzyc nie chce,ze
              taka odmiana,ja mam duzo czasu a dziecko zdrowe,mam nadzieje,ze juz tak zostanie.
              Jeszcze jedna rzecz Kasiu,mam b.dobry laktator i wierz mi,zaden nie jest
              doskonaly,idz po karmieniu do lazienki(najpierw sprobuj laktatorem)i tam
              sciagnij reszte recznie,ja tak robie po kazdym karmieniu i mleczka przybywa.
              Ale sie rozpisalam,ale jak mam okazje to moglabym tak w kolko dyskutowac o
              sprawach zwiazanych z moim Aniolkiem malym.Pozdrawiam,Ania
              • oliwia.x Re: do iwonaw1970 22.04.05, 09:01
                fajnie ze rodzilysmy w tym samym czasie moze podzielimy sie naszymi
                spostrzezeniami odnosnie dzieciaczkow. moj numer gg4342509 mail
                oliwia.x@poczta.fm
                pozdrawiam
                • oliwia.x re 22.04.05, 09:17
                  dziewczyny mam ciotke lekarza neonatologa. zajmuje sie noworodkami zaraz po
                  urodzeniu. poniewaz nie moglam sobie dac rady z mala we wtorek pojechalismy do
                  niej na instruktaz i tam pokazala mi jak ma sie paulinka zajmowac. bylam w
                  szoku myslam ze ja polamie nosila ja jak worek ziemniaczkow ale o dziwo dziecku
                  sie to podobalo.u nas zaczely sie problemy z kolka jej rada na to to kladzenie
                  dziecka po jedzeniu na brzuszku, poklepanie po pleckach tak zeby sobie troszke
                  pospalo. wtedy jej sie odbija i mala zasypia natychmiast. gdy tak sobie slodko
                  spi puszcza okropne baczki ktore czesniej ja strasznie meczyly jak lezalam
                  wznak. przekladam jej tylko glowke co pol godziny na inna strone a po godzince
                  ukladam do lozeczka z materacykiem podniesionym na glowce o 30 stopni. wiecie
                  jak to dziala od wtorku mam aniolka w domu prawie caly czas spi.w przypadku
                  mocnej kolki kazala mi uginac nozki do brzuszka. dodatkowo noszenie jej tak
                  jakby na siedzaca mala ma ugiete nozki jakby siedziala aglowke i plecy opieram
                  o mmnietak ja sobie nosze ona sie rozglada i dodatkowo podnosze te nozki lekko
                  do gory a mala jest w siodmym niebie. podaje jej jeszcze plantex ale bardziej
                  rozcienczony niz w instrukcji.
                  doadam jeszcze ze na poczatku bylam bardzo przeciwna tym metodom by dziecko
                  wydalo mi sie za male zeby tak nosic a kladzenie jej na brzuszku po jedzeniu to
                  juz w ogole dziwadztwo (przygniatac wypelniony brzuszek)ale maz psotawil na
                  swoim i jak zobaczylam efekty jestem w szoku. acha jeszcze jedno mala na
                  pocztaku jak ja kladlismy na tym przuchu strasznie plakala jak na ciotka
                  wyjasnila nie umiala tak lezec ale dwa razy zaplakala i w koncu sie
                  przyzwyczaila i spi jak borsuk zaraz jak ja tak poloze (rzadnego kolysania)
                  pozdrawiam
                • iwonaw.1970 Re: do oliwia.x 22.04.05, 14:31
                  witaj,
                  oto moj numer na gg:2808749.
                  Odezwi się
                  Pozdrawiam
                  Iwona
          • qcharzowa Dziewczyny, spróbujcie suszarek 21.04.05, 22:21
            Jeśli dzieciątka Wam płaczą, a Wy nie wiecie już co zrobić, spróbujcie metody
            suszarkowej. Suszarkę do włosów trzeba ustwić na ciepłe powietrze i dmuchać nim
            na brzuszek dziecka przynajmniej z metra odległości. My przy okazji odkryliśmy,
            że Nikolka usypia przy szumie... i teraz jak czasem marudzi, wystarczy zeby
            włączyć suszarkę i położyc gdzieś, skąd będzie ją słychać. Aha, usypia też przy
            odkurzaczu.

            A na coś w stylu kolek pomogły u nas herbatka Plantex dla dzieci, ja jem sporo
            jabłek (rozrzedzają kupki dziecka) i kropelki Espumisan - polecam, my mamy
            spokojne dni i noce (odpukać). Ostatnio Malutka spi po 6-7 godzin w nocy!!!
            pzdr,
            Aneta
      • anfi74 Re: okrooooopny dzień :((((( - do Magdek 21.04.05, 18:41
        Spróbuj małą wziąć na ręcę, kiedy tak zaczyna marudzić, może to powietrze. Juz
        pisałam o tym, że Bartus też tak ma i prawie zawsze (90 %) chodzi o beknięcie.
        Potem zasypia bez marudzenia.
        Mój też dzisiaj prawie nie śpi, na szczęście nie marudzi i nawet po raz
        pierwszy do mnie się uśmiechnął smile (wcześniej tylko do taty i babci).
        • magdek2 Re: okrooooopny dzień :((((( - do Magdek 21.04.05, 20:54
          robie tak smile i odbija jej sie wielokrotnie, a potem i tak ja coś meczy, dzisiaj
          nie piłam tej herbatki mlekopednej - efekt mała i tak ma gazy a ja miałam
          pokarmu tyle co kot napłakał, nie wiem czemu ona tyle tego powoetrza łyka, ma
          butelke antykolkową i nawet je mniej łapczywie, wszystko jest gotowe zanim sie
          obudzi żeby nie płakała i nie łykała tych bąbli, teraz nosilismy ją ponad
          godzinę po jedzeniu w pionie i nic, zasnęła, wiec czuwamay na zmaine czy sie
          nie zaleje znowu, obłęd, trzymam sie mysli że z każdym dniem jest coraz wieksza
          i że wyrosnie z tego smile
          • xsenna do grochalcia 21.04.05, 21:27
            Tak wlasnie czytalam o tym ze twoj maly sobie nie spi i tak mysle a moze to
            mleko ktore mu dajesz nie pasuje moze byc za ciezkie dla niego.Czasem trzeba
            dlugo kombinowac zeby dobrac dobre.Co do diety to ja jem wszystko,dzisiaj nawet
            wypilam lampke winka maly jakis spokojny caly dzien a wczoraj uwazalam to co
            jem a on i tak koncertowal,i udawal ze jest nienajedzony.Moja Emme karmilam
            7mcy i od samego poczatku wszystko jadlam a butle zaczelam na noc dawac jej od
            2mca nie miala kolek,wiec to naprawde zalezy od dziecka.
    • qcharzowa odciągać pokarm czy nie? 21.04.05, 22:28
      Dziewczyny, co robić? OStatnio słyszałam teorię, że nie powinno się odciągać
      pokarmu, bo piersi wtedy wariują i nie wiedzą ile produkować mleka. Ja karmię
      Malutką około 6-7 razy dziennie, je co 3-5 godzin, ściąga idealnie. Zawsze
      jednak na pewno coś w piersi zostanie. Czy mam to odciągnąć? Bo do tej pory
      tego nie robiłam. Nie przeszłam fazy "nawalu", ale jak Malutka pośpi w nocy tak
      około 6-7 godzin ostatnio (!!!) to mnie piersi pobolewają.

      Aneta
      • ainaw Re: odciągać pokarm czy nie? 22.04.05, 10:04
        W takim przypadku absolutnie nie odciągaj! Piersi dostaną sygnał, ze mają
        produkować więcej i dopiero będą Cię bolały. Mam taka samą sytuację, mała je
        regularnie, nie ma potrzeby interweniować. Mnie też czasem pobolewają piersi w
        nocy, ale to dlatego, że w nocy jest mniej karmień. Nie przejmuj sie i ciesz,
        ze wszystko u Ciebie dobrze działa smile))
        • luxfera1 Re: odciągać pokarm czy nie? 22.04.05, 10:40
          Nie odciągaj...cierpliwie poczekaj...to sie unormuje..jesli bardzo cię bolą
          ściągnij tyle żeby przestały..im więcej mleka zosstaje wyssane czy ściągnięte
          tym jest go więcej...mam za sobą już 5,5 roku karmienia przeszłam wszystkie
          historie z tym związane i wiem że najlepsza jest cierpliwośćsmileA co do
          szczepionki skojarzonej...jestem w szoku bo zawsze łapcie bolały dziecko było
          niespokojne miało temperature i nie spało w nocy..po tej szczepionce zero
          problemów!Bałam sie nocy a malutki spał od 23 do 8.30 z jedną przerwą na
          karmienie /na 2 obudziłam go delikatnie/po krótkiej przerwie śpi nadal.U nas
          dzisiaj cieplutko idziemy zaraz na spacerek,pozdrawiam Was mamusie /zwłaszcza
          te biedne nieśpiące nocami/
          • mama_wojtusia2 u nas tatuś nie śpi ;)))) 22.04.05, 11:22
            • mama_wojtusia2 Re: u nas tatuś nie śpi ;)))) 22.04.05, 11:23
              ups, samo się wysłało smile
              tatuś nie śpi, bo córcia wydaje z siebie dziwne dźwięki i go budzi, kiedy ja
              śpię jak suseł wink No i tatuś ląduje na kanapie, hi hi
              • agnieszka190 ulewanie 22.04.05, 11:51
                Przed chwilą była u mnie położna i poradziła mi, że jezeli maly tak strasznie
                ulewa to żeby spróbowac ściagac pokarm i zageszczac go NUTRITONEM, a jeżeli
                karmić sztucznym mlekirm to BEBILON PEPTI AR.
                • jagasz ;) 22.04.05, 12:19
                  Nam tez polecono Cebion.
                  Marcin jest strasznie "napakowany" i ta druga brodawink)))
                  aga
                  • magdek2 Re: ;) 22.04.05, 15:05
                    a cebion to nie jest witamina C ?
                    • magdek2 i dalej nici z sygnaturki :(((((( 22.04.05, 15:06

                      • socka2 Re: i dalej nici z sygnaturki :(((((( 22.04.05, 16:01
                        cebion to wit.c

                        jagasz, ile wazy Twoj Marcin? Franek tez druga broda, pulchne udka i buzia jak
                        ksiezyc w pelni. W ciagu mies. przybral 1200 gr i urosl 7 cm.

                        Nam pediatra nic na ulewanie nie dal, smial sie, ze jedynie prania wiecej,a to
                        z wiekiem przejdzie - fakt, Pauli przeszlo jak miala 7 mies. Niezla
                        perspektywa surprised
                        pozdrawiamy
                        Ania
                        • iwonaw.1970 Re:do socka2 22.04.05, 17:08
                          Witaj Aniu,
                          jak widzisz jeszcze załapałam sie ma marzec. Urodziłam w końcu.. 31 marca.
                          Nelli miała 3450 i mierzyła 52 cm. Miałam nieplanowane cc.
                          Pozdrawiam
                          Iwona W
                          • socka2 Re:do socka2 22.04.05, 18:31
                            hej Iwonko, gratuluje coreczki!!! No i fajnie, ze tez marcowka smile)) Franek ur.
                            sie 9 marca (17 dni przed terminem),wazyl 3530 gr i mial 49 cm, teraz goni
                            rowiesnikow ze wzrostem i waga smile pozdrawiam
                            Ania
                • est3 Re: ulewanie 24.04.05, 12:57
                  A moja ulewała, czasem wręcz hlustała pokarmem i do tego strasznie marudziła,
                  do czasu gdy przeczytałam książkę Tracy Hoog i stwierdziłam, że po prostu
                  przystawiając ją przy karzdym wrzasku po prostu ją przekarmiam. Od tej pory
                  spokój. Skończyło się ulewanie, Ada śpi pięknie i nie krztusi się przy jedzeniu
                  bo przy okazji nie mam już "nadprodukcji", która pewnie była wynikiem ciągłego
                  ssania małej. No i "kolki" się skończyły. Polecam wszystkim tę książkę. Est.
    • qcharzowa pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 22.04.05, 16:32
      Od kilku dni nasza Nikola uśmiecha się jak się do niej mówi - niesamowite
      uczucie. Wcześniej też buźka Jej się smiała, ale to był chyba taki odruch przy
      usypianiu, byla najedzona i szczęśliwa.

      dziś jesteśmy po szczepionce na żółtaczkę, Córcia była dzielna, zapłakała tylko
      przez moment. Aha, waży 4,5 kg, a ma w tej chwili miesiąc i 13 dni. Kolejne
      szczepienie w czerwcu. Lekarz wąchał Jej buźkę czy pachnie mlekiem, podobno to
      dobry objaw, świadczący o niepojawieniu się uczulenia na bialko krowie.
      Zobaczymy.

      a Wasze pociechy jak tam> uśmiechają się do Was? Ile ważą? Robią im się puććki
      na policzkach i udkach?
      • agusik25 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 22.04.05, 16:39
        Supersmile
        Nasza Oleńka uśmiecha się, ale raczej do aniołków niż do nassmile To jeszcze takie
        nieświadome usmieszki.
        Policzki ma okraglutkie od urodzenia, przez to już w szpitalu mówiłam do niej
        Pulciasmile))
        Wazylismy ją jak miała niecale 4 tygodnie - 4100g.

        Dziewczyny, jak to jest z tą szczepionką skojarzoną? Czytam, że Wy już
        szczepicie, a nam kazali przyjechać 17.05 - Olka będzie miała wtedy już 2 miesiace.
        • luxfera1 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 22.04.05, 17:17
          pisałam juz o tej szczepionce a wczoraj sie zaszczepilismy 6
          składnikowa..dokładnie po skonczonych 6 tygodniach...wada-jest droga a reszta
          to chyba same zalety.Nie bolała nozka potem nie było temp. noc przespana super
          no i 1 wkłucie tylko
          • iwonaw.1970 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 22.04.05, 17:21
            witaj
          • iwonaw.1970 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 22.04.05, 17:25
            U nas ta szczepionka kosztuje 115 PLN. Są to trzy serie skojarzone, czwarta
            dawka po roku, przypominająca. Czy myslimy o tej samej szczepionce? (DTaP-
            IPV/HIB).?
            Pozdrawiam
            Iwona
            • socka2 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 22.04.05, 18:34
              a we Wloszech dopiero pierwsze szczepienia w 3mies, zycia - na szczescie za
              zadne szczepionki nie placi sie, sa chyba 4 w 1,powtarza sie je w 5 i chyba 10
              miesiacu zycia.

              Moj Franio tez juz odwzajemnia usmiechy i czasem cos "gruchnie" - jak pieknie
              widziec takie momenty smile)
              Ania
              • luxfera1 SZCZEPIONKA 22.04.05, 21:06
                nazywa się infanrix hexa jest 6-składnikowa przeciwko:
                -błonica
                -tężec
                -krztusiec
                -wzw typu B
                -poliomyelitis
                -haemophilius influenzae typ b /Hib/
                Tym razem zaszczepiłam dzieciątko tak wcześnie skoro mozna już po 6 tyg. pomna
                na kłopoty ze starszymi dziecmi kiedy 1 choroba potrafiła rozwalić kalendarz
                szczepień.Pomyślałam sobie że skoro dziecko i tak jest po kilu szczepieniach w
                szpitalu po urodzeniu to nie ma na co czekać .Koszt u nas 191 zł plus wizyta
                ale warto.wystarczy że męczą go kolki przynajmniej oszczędzę mu wkłuć
                • anfi74 Re: SZCZEPIONKA 22.04.05, 21:58
                  Ja też szczepiłam skojarzoną - "Infanrix IPV, Hib".
                  Od szczczepionki "infanrix hexa" (tej, co szczepiła luxfera różni się brakiem
                  WZW typu B. Dlatego mieliśmy dwa wkłucia. Następnym razem bedzie juz tylko
                  jedno smile. Koszt tej naszej to ok. 140 zł. Tez polecam, mały po szczepieniu był
                  taki, jak zwykle, czyli żadnej goraczki itp.
        • hannamay Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 23.04.05, 02:49
          Nasza coreczka Olenka tez od paru dni cudnie i swiadomie sie usmiecha zazwyczaj
          po dlugim snie smile i tak cudnie zaczyna gawedzic ze mna -uuuu .. uuuu smile

          w drugim dniu zycia przechodzila pierwsza szczepionke przeciw zoltaczce, w 4
          tygodniu nastepna dawke, teraz w 2 mcu tez czeka ja jakas szczepionka. szczerze
          mowiwac to jakos do konca nie jestem przekonana do tych szczepien..

          Olenka rosnie bardzo szybko, w 5 tygodniu wazyla 5.40 kg. w jeden tydzien
          przybrala na wazde prawie 0.5 kg smile
          • socka2 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 23.04.05, 09:50
            Hannamay, myslalam , ze tylko moj Franio taki grubcio i zarlok smile))) on w ciagu
            tygodnia przybral 350 gr smile
            A
            • hannamay Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 23.04.05, 20:31

              ach .. niech nam malenstwa rosna zdrowo i szczesliwie! Twoja coreczka Paula jest
              przesliczna, wydaje sie byc bardzo pogodna i szczesliwa dziewczynka i jakie
              piekne ma wlosy. czy franio tez ma tyle wloskow co Paula kiedy byla malenka?
              wiesz, Franio jest tylko 6 dni mlodszy od mojej Olenkismile

              pozdrawiam cie bardzo serdecznie!
              • socka2 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 24.04.05, 09:17
                Dzieki za mile slowa o Pauli smile)) faktycznie jest bardzo pogodnym dzieckiem,
                spokojnym i radosnym. A wloski ma juz duzo dluzsze smile))
                Franek jak sie urodzil, to myslalam, ze to druga Paula - taki podobny do niej,
                no i ta czupryna na glowie smile)) Jak pokazalam szwagrowi zdjecia Pauli i Franka
                ze szpitala, to sie pomylil smile))
                Tez serdecznie pozdrwiam
                Ania
                • socka2 Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 24.04.05, 09:18
                  A Twoja Ole obserwuje od kiedy zamiescilas zdjecia na zobaczcie - sliczne
                  malenstwo smile)))
      • monikadk Re: pierwsze świadome uśmiechy :) jak miło! 23.04.05, 11:13
        Nasz Grześ już tez od paru dni posyła nam słodkie uśmiechy. Najfajniejsze sa te
        z cycem w buzismile))
        Dwa ostatnie dni spędziłam u Mamy więc mam zaległości w czytaniu postów. Ale
        odpoczęłam. Mama dawał mi Grzesia tylko na karmienie a potem nie miałam do
        brzdąca dostępu. To jednak prawda ze dziadkowie mają anielską cierpliwość do
        wnuków a to co brałam za płacz było poprostu marudzeniem dziecka, które
        potrzebuje żeby z nim trrochę pogadać. Grześ leży już coraz dłuzej na brzuszku
        co pomaga nam puszczać niezłe bąki no i brzuszek tak nie boli.
        Kiedy się wkońcu zacznie robić cieplo bo ja zamarzam.
        MOnika
        • monikadk Re: do Xsenny 23.04.05, 11:19
          Właśnie wczoraj nam napisali że mamy szukać mieszkania koło Dublin 18 na
          południu Dublina. Przejrzazłam trroche ogłoszeń ale tam są chyba trtochę drogie
          mieszkania bo nie znalazłam żadnego 1 bed w cenie około 1000EUR. Nie mogłam też
          znaleźć nazwy miejsca, które mi podałaś gdzie wy mieszkacie. Mniej więcej która
          to część Dublina?
          Nie moge się już doczekać wyjazdu. Ale z Grzesiem musimy poczekać aż Krzysiek
          się tam wybierze i wynajmie jakieś mieszkanie i dopiero wtedy przylecimy. Znasz
          może jakieś hotele w przyzwoitej cenie gdzie mógłby się zatrzymać zanim czegoś
          nie wynajmie?
          Monika
          • magdek2 a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 15:59
            nasze Marcepaniatka ? bo moja urodziła się 3400, troszke straciła a teraz wazy
            3700 to chyba za mało ? ma już 4 tygodnie
            • luxfera1 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 16:06
              magdek a może waga nie była dokładna?znalazłam taką stronke z której wynika że
              po miesiącu powinno być bejbi wieksze o około 800g ale to chyba sprawa
              indywidualna zapytaj może na fotum "karmienie piersią" albo "pielęgnacja skory"
              tam moderator nieźle wyjasnia
              problemy.www.wszystkodladziecka.pl/rozwoj2.htm
              • magdek2 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 17:42
                dzięki już zapytałam smile myslę, że waga jest ok.. niestety
                • mama_wojtusia2 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 18:49
                  Ala wczoraj skończyła miesiąc i poszłyśmy się zważyć. Urodziła się z wagą 3300
                  a wczoraj ważyła 3880. rewelacyjnie to nie jest, ale może być.
                  Wojtek urodził się 3690 a jak miał 4 tygodnie to ważył 3900. To było mało
                  i kazali mi go lepiej pilnowac przy jedzeniu, bo nie jadł tylko spał. Pilnowanie
                  pomogło, ale on nigdy rewelacyjnie nie tył. Teraz ma 3 lata i 8 miesięcy i waży
                  14.6 kg (nie szczególnie dużo).
                  Ja jestem chuda, mąż też szczupły. Jak byliśmy dziećmi to byliśmy straszliwie
                  chudzi, więc nasze dzieci chyba też tak mają.
                  • magdek2 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 20:22
                    hmmmm, ja trochę jestem zmartwiona bo mała je mieszankę i mój pokarm więc nie
                    ma raczej mozliwości przysypiania podczas zjedzenia bo zjada jednorazowo 100-
                    120 ml 6 razy dziennie czy to mieszanka czy moje... to czemu tak mało
                    przybrała ? w chwili wypisania wazyła 3340... zobaczymy co powie lekarz..
            • hannamay Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 20:43


              tutaj jest strona informujaca ile dzieciaczkow (karmionych piersia) srednio
              przybywa na wadze w poszczegolnych miesiacach. niestety strona po angielsku. dla
              wszystkich mam znajacych angielski, bardzo polecam ta strone dr. Sears - jeden z
              najwybitniejszych pediatrow w usa.

              www.askdrsears.com/html/2/T023600.asp
              w pierwszych 4 tygodniach srednio 112-200 gr na tydzien
              w nastepnych az do 6 mca okolo 1/2-1kg na miesiac

              pozdrawiam cie bardzo serdecznie!
              • magdek2 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 20:45
                dzięki wielkie smile)) czyli jesteśmy tak w dolnej granicy, zobaczymy, Aśka i tak
                ciągle by jadła, zawsze jej mało smile
                • xsenna Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 21:00
                  Moj Louis ostatnio dziwnie je czasem co godzine ale przewaznie co dwie,nie wiem
                  ile wazy to dopiero za tydzien ale niezle juz wyglada taki grubiutki jest
                  ostatnio panikowalam ze moze mu nie starcza mojego kupilam kilka kartonikow
                  mieszanki tak na zapas,ale on wcale nie chce zje z 20ml i szuka cycka.No i juz
                  przewaznie zasypia i budzi sie o tej samej porze,co jest dobre.A moja starsza
                  ma grype i strasznie sie boje o malego napewno zalapie.
                  • magdek2 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 21:05
                    niekoniecznie, mój mąż przywlókł okropną grypę jelitową do domu, jakieś dwa
                    tygodnie temu i leżał z goraczką 39, drżałam o małą, że się zarazi, bo
                    wyjątkowe jakieś pasukdztwo to było skoro jego dorwało, ale mała miała tylko
                    katar, bałam się strasznie bo nie jest wyłącznie na moim pkarmie, ale pediatra
                    mówiła mi że nawet 100 ml pokarmu matki dziennie ochrania w pewien sposób
                    dziecko przed choróbskami, także jeśli karmisz to nie musi byc źle, ale uważać
                    trzeba i tak smile
                • hannamay Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 23.04.05, 21:06
                  wiesz to zalezy duzo od budowy ciala od temperamentu. aktywne dzieci spalaja
                  szybko kalorie i mniej przybieraja na wadze, ciche i spokojne dzieciatka sa
                  grubsze i chyba cos w tym jest. tak wiec glowa do gory, mala moze pozniej
                  podwojnie nadrobic!
              • est3 Re: a ile miesiecznie powinny przybierac na wadze 24.04.05, 13:05
                To moja dwulatka nie waży teraz tyle ile, wg tych norm, powinna ważyć mając
                pół roku. A jest zdrowa i rozwija się świetnie. Nie przejmujcie się tak tą
                wagą. Nie warto. Est.
          • xsenna Re: do monikadk 23.04.05, 18:50
            Kochana ja nie mieszkam w Dublinie tylko w samym srodku Irlandii.Nie mam
            pojecia co gdzie w Dubline sie znajduje.Bylo o tym specjalne forum Maja92 wie
            wszystko tez jest z 6lat ale ja raczej sie niczym nie interesuje od tego jest
            moj maz.
            • luxfera1 XENNA i MAGDEK2 23.04.05, 23:11
              Xenna my z mężem mieliśmy paskudną grypę ze wszystkimi objawami,bałam sie o
              karmienie piersią a nie zaraziło sie żadne z naszych dzieci ani te starsze ani
              maleństwo,nie mieli nawet kataru.Magdek nie daje mi spokoju waga Twojej
              córeczki ale kurcze nie znalazłam uczciwej stronki z wytycznymi co do
              wagi.Patrzyłam na siatke centylowa i albo jestem slepa albo mieścicie sie w
              dolnej granicy.Znalazłam natomiast wypowiedzi że przyczyną słabego przybierania
              może być bezobjawowe zakażenie dróg moczowych i nalezy wykonac badania.Jesli
              cie wystraszyłam możesz mnie zbluzgać albo kopnac w d..ale pomyslałam sobie że
              jestresmy tu m.in.po to żeby sobie pomagac.Wazne że dziecko wogole przybiera a
              temat jest mi szczególnie bliski bo sama przeszłam piekło z niedowaga moich
              synów. Ciągle robiłam badania ..a te były świetne a chłopaki patyczaki od
              urodzenia szczurowate..żebyś ich teraz zobaczyła ...pozdrawiam serdecznie
              • magdek2 Re: XENNA i MAGDEK2 24.04.05, 12:47
                dzieki za radę, skonsultuję to z lekarzem, jeszcze bralismy pod uwagę to że w
                szpitalu waga mogła być bardzo dokładna a ta mniej, zważymy ja jeszcze raz jak
                bedzie spała bo wiercipięta straszna z niej, i zważymy za tydzień znów na tej,
                bo może ta inaczej pokazuje ? nie wiem, ale jutro zadzwonię do peditry i
                popytam, lepiej dmuchać na zimne, apetyt ma straszny wprost, ael ostatnio jak
                była lekarka to powoedziała że absolutnie nie wyglada na nieszczęśliwego
                noworodka i chorego, ale może gołym okiem sie tego nie zobaczy, a czy wystarczy
                taki zwyłky posiew moczu jej zrobić ?
            • monikadk Re: do xsenna 24.04.05, 11:36
              A to nieporozumienie. Myślalam że jestes w Dublinie.
              A czy możesz mi polecić jakieś ubezpieczenie (VHI czy BUPA, czy może wykupić
              jeszcze jakieś dodatkowe dla małego?). Czy tam jest tak jak u nas, że
              zapisujesz sie w przychodni do pediatry czy działa to jakoś inaczej?
              Monika
      • monikadk wysypka 24.04.05, 11:41
        Dziś rano zobaczyłam u małego wysypkę na całym ciele. Takie małe czerwone
        kropeczki. Czy to może byc uczulenie? Mały jest spokojny i raczej go to nie
        swędzi. Byliśmy w szpitalu ale lekarz powiedizał żeby tylko obserwować.
        Robi ise ładnie więc chyba za 1-2 wybierzemy się z małym na Pola Mokotowskie na
        spacerek a przy okazji zobaczymy co zorganizowali na Dzień Ziemi.
        Miłej niedzieli.
        MOnika
        • est3 Re: wysypka 24.04.05, 13:10
          Moja pierwsza miała dwa razy takie uczulenia po parę tygodni trwające. Przeszły
          same i do tej pory nie wiem, od czego były. A katowałam się niejedzeniem mlaka
          itp. I nic to nie dawało. Bądź więc dobrej myśli.
          • magdek2 Re: wysypka 24.04.05, 15:25
            a moja ma uczulenie na rzeczy z wełny jak się okazało, dzisiaj znów wróciła
            cała w pryszczach a ja dopiero teraz sie zorientowałam że to od sweterka
            zrobionego przez babcie z czystej wełny....
            • sylka77 Re: wysypka 24.04.05, 17:23
              Mój synek też ma wysypkę od dwóch dni, pojawiła się na policzku po jednej
              stronie, we włosach z tyłu główki, na uszku i w okolicach noska, wygląda
              koszmarnie, czerwone plamy z łuszczącą się suchą żółta skórą. Nie mam pojęcia od
              czego. Symek ma w tej chwili 5 tygodni.
              • hannamay Re: wysypka 24.04.05, 18:06
                moja Olenka miala podobna wysypke wlasnei w 4-5 tygodniu, udalam sie do lekarza
                i powiedzial ze to seborrhea ktora ma zrodlo w skorze glowy dziecka. Lekarka
                polecila myc glowke malej w zwyklym szmponie Head and Shoulders przez 3 dni.
                Sama niedowierzalam ze to moze pomoc, ale jak sie okazalo juz nastepnego dnai
                wysypka zbladla i zniknela po kolejnym myciu. Teraz zapobiegawczo myjemy raz na
                tydzien w tym samym szamponie.

                jesli chcesz sama mozesz wyprobowac, nie zaszkodzi a pomoc moze. Uwazan na
                oczka, aby szampon sie nie dostal.
                • xsenna Re: wysypka 24.04.05, 21:44
                  Moj tez ma te plamy.A wogole to jestem zla na meza!!Nie wiem jak wy ale ja
                  zauwazylam ze jak moje dzieciatko ma duzo wrazen w ciagu dnia to wieczorem
                  strasznie sie meczy sam nie wie czego chce i placze.Oczywiscie ja mama
                  niepozwalam mu plakac a moj maz odrazu (przestan nic mu sie nie stanie jak
                  poplacze 5minut)niecierpie takiego gadania,bo wtedy to ja musze z malym
                  siedziec i uspokajac go.Juz mam go tak wyczutego ze wieczory jak wszystko
                  dopilnuje i nie ma za duzo bodzcow to zasypia kolo 7.00 bez placzu a dzisiaj
                  przez to wszystko meczylismy sie 1.5 godz,biedactwo moje.
              • agaluba do sylka77 24.04.05, 23:51
                Hej, mój też ma teraz 5 tygodni - urodził się 17 marca, a Twój?

                Aga i Krzyś
    • magdek2 z waga sie wyjasniło 24.04.05, 15:23
      aż wstyd sie przyznać, ale kupiona na allegro waga po prostu jest zepsuta i
      niedoważa, zaczęlismy prowadzić dochodzenie w domu i mąż pożyczył elektroniczną
      wagę od znajomych i od mamy zwykłą, okazało się najpierw, że tamta niedoważa a
      potem,że mała waży 4 kg, więc nie jest źle, a zamieszania narobiłam co nie
      miara i juz się denerwowałam bo je i je....
      przepraszam dziewczyny za zamieszanie, ale dziekuję za wszystkie odpowiedzi, a
      do baby z allegro zaraz napiszę wrrrrrrrr

      • luxfera1 Re: z waga sie wyjasniło 24.04.05, 18:04
        Cały czas miałam nadzieje że ta waga to lipasmile600g to całkiem nieźle na 4
        tygodnie.Fajnie,ciesze sie
    • monikadk Poniedziałek 25.04.05, 07:17
      Wysypka nadal jest. Próbuje się zapisac do pediatry.
      Hannamay, spróbuje dziś z tym szazmponem. Wczoraj małego kąpałam w krochmalu
      ale nic nie dało.
      Ale dziś marudzi!!! I tak już od piątej.
      Monika
      • xsenna Re: Poniedziałek-do monikadk 25.04.05, 09:48
        Monikadk ja mam VHI dla calej rodzinki placisz 1200euro na rok i niestety z
        pokryciem kosztow to jakos tak oni pokrywaja tylko 80%.U kazdego lekarza za
        wizyte placisz srednio40 euro.No i tutaj tylko GP moze dac ci skierowanie do
        pediatry tak to chodzisz do GP.Trzeba placic za kazda wizyte ja z VHI place 20
        ale tylko 5 wizyt w roku.
        • sekwoja1 Do mam dzieciaczkow z wyypka 25.04.05, 11:44
          czy stosowalyscie lub stosujecie balneum albo oilatum kremy albo plyny do kapieli?
          pozdrawiam
          • luxfera1 Re: Do mam dzieciaczkow z wyypka 25.04.05, 11:51
            mój co prawda nie mamwysypek oprócz potówki na mordce ale może to dlatego że
            używam filtrowanej wody bez chloru i kostki sebamed ,znam jednak te środki o
            których mówisz bo mam starsze dziecko z AZS ale u niego najlepiej sprawdzałą
            sie oliwka do mycia sebamed tylko że był juz wtedy starszy
            • mama_wojtusia2 Mi dermatolog powiedział 25.04.05, 11:59
              że im mniej mazideł dla dziecka tym lepiej. Buzie mam myć tylko przegotowaną
              wodą, niczym nie zmarować ani buzi ani ciałka. Kąpać mogę w Oilatuma, ale
              na zmianę z mydłem dla dzieci (Nivea baby). Ala mam łojotokowe zapalenie skóry
              i mam dla niej maści na zainfekowane miejsca i nie moge sie doczekać kiedy
              to świństwo zejdzie... Jak schodzi z jednego miejsca to pojawia się w drugim...

              O tym, żeby używać jak najmniej kosmetyków słyszałam też z innych żródeł, więc
              musi cos w tym być.
          • monikadk Re: Do mam dzieciaczkow z wyypka 25.04.05, 18:59
            Ja daję do kąpieli oliatum. Mogą uczulać?
            Monika
    • mama_wojtusia2 jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 12:06
      My pampersów new b.,tylko że pojawił sie ostatnio taki problem, że małej po nocy
      przeciekają na pleckach... Nie chcę budzić jej w nocy na przewijanie.
      Wydaje mi się, że gdyby była gumka na pleckach to może by nie przeciekały...
      jak jest u Was? Chce kupic jakieś inne pieluchy i dlatego pytam zanim
      zgarnę z półki wszystkie smile
      PS. kupiłam sobie wczoraj nowe spodnie i kurtkę wiosenna i strasznie mi jest
      dobrze z tego powodu wink))))
      • agusik25 Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 12:24
        MamoWojtusia, gratuluje zakupówsmile Potrafią sprawić przyjemnośćsmile Ja się wybieram
        w piatekwink
        My też używamy Pampersów, teraz przeszlismy na 2, bo tamte juz byly za ciasne.
        Ostatnio przez nieuwage kupilismy jakies staresad a zawsze byly takie ładne
        kolorowe... Przebieramy Olkę w nocy, więc nie wiem co z tym przeciekaniem. Może
        spróbuj wiekszych?
        • mama_wojtusia2 Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 13:00
          Większe odpadają, bo rzepy będą zachodzić jeden na drugi. Alka jest długa
          i chuda...
          PS. A te spodnie co kupiłam to takie zbyt dopasowane, żeby mieć motywacje
          do zrzucenia jeszcze paru kilo. I działa, bo dzisiaj juz nie podjadam
          czekoladek a na spacerku bedę piła tylko soczki warzywne smile
          Ciekawe jak długo wytrwam w postanowieniu wink Teraz chcę jeszcze schudnąć
          a potem będę znowu się głowiła jak tu przytyć wink)))
        • sylka77 Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 13:03
          Ja już przeszłam na trójki, bo również przeciekały na pleckach i czasami z
          boku, tróki są o wiele większe niż 1 i 2. Mój synek ma 5 tygodni.
          • xsenna Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 13:10
            Ja tez na noc trojki bo tamte przeciekaly,a ja sie glowilam ze moze zle zpinam
            czy co.
            • mama_wojtusia2 Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 13:26
              akurat mam trójki po starszaku, więc zobaczymy...
              • ainaw Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 14:01
                O rany!
                A ja myślałam, że mi przeciekają, bo są za duze... Kurka!
                I wczoraj kupiłam wielka pakę - 80 sztuk sad
                A zapinam za maksa, prawie nie widać pieska, misia, czy co to tam jest...
                A może słonika? smile
                • mikanm Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 14:43
                  ja też pampers new b. dziewczyny! przeciekają bo każda pielucha ma swoją
                  chłonność i kiedyś to się kończy smile mi też przeciekały po nocy, dodałam jedno
                  przewinięcie w nocy właśnie i skończył się problem przeciekania smile
                  • xsenna Re:Chudniecie jeszcze? 25.04.05, 17:35
                    Ja tez raz przewijam bo cos dupke ma leciutko zaczerwieniona a nie chce zeby mu
                    sie odparzyla.Musze tylko uwazac zeby go nie wybudzic bo wtedy noc z
                    glowy.Dzisiaj jakos dobrze spi zasnal o 13.00 i jeszcze spi tu jest dopiero
                    16.00.No ostatnio zauwazylam ze takze dluzej czuwa i trzeba go zabawiac jak
                    odejde to normalnie mnie wola,ma temperamencik.Z Emi bylo inaczej jej to
                    postawilam jakas zabawke i mogla gapic sie na nia w nieskonczonosc,wogole nie
                    protestujac.No a od dzisiaj koniec ze slodyczami bo moja waga stoi.Mam wiecej
                    3kg po ciazy,a i przed ciaza przytylo mi sie i musze jakos to zgubic.Chodze z
                    malym na szybkie spacerki po godzince ale to chyba niewystarczy.A jak u was z
                    waga?Czy ktos stosuje jakies dietki,chyba za bardzo nie mozna w gre wchodzi
                    tylko zdrowe odzywianie.
                    • luxfera1 Re:Chudniecie jeszcze? 25.04.05, 18:02
                      och Xenna ...owszem zauważyłam że jestem gruba ale wydawało mi sie ze nie tak
                      bardzo bo wogóle tej wagi nie czułam,fakt wchodze tylko w 2 pary spodni ale
                      wczoraj weszłam na wage u mamy i mam..10 kg do przodu...od dzisiaj dieta
                      • kuki77 Re:Chudniecie jeszcze? 25.04.05, 19:12
                        My jeszcze uzywamy Pampersów 2, ale już ostatnia paczka i przechodzimy na 3 bo
                        ostatnio małemu zdażają się niespodzianki na plecach.Ja ważę już tylko 1 kg
                        więcej niż przed ciążą i wiem gdzie ten kilogram się ulokował(brzuch i piersi)
                        więc nie jest źle.Wybieram się też na wiosenne zakupy dla siebie ,ale nie
                        bardzo mam z kim zostawić Michasia, a jak mąż wróci z pracy to już wszystko
                        zamkniętesad.
                        • xsenna Re:Chudniecie jeszcze? 25.04.05, 21:42
                          A moj znowu spi caly dzien spi,ale jak niespi to trzeba go zabawiac,nie jest
                          zle.Monika ty lepiej kochana obzeraj sie tymi wedlinami bo tu jest samo
                          dziadostwo,wiec lepiej sobie pojedz na zapas.Ja w sumie waze tylko 2kg wiecej
                          ale ta moja figura smiesznie wyglada,a wlasnie najzabawniejsze jest to ze ja
                          sobie siebie wyobrazam calkiem niezle dopiero na zdieciach to widac.No ide
                          pocwiczyc.
                      • agaluba Re:Chudniecie jeszcze? 26.04.05, 12:01
                        hej, wreszcie mi sie udalo dosiasc do komputera smile) ja też mam z czego
                        chudnąć.. 8 kilo zostało.. dziś ide się zapisać na ćwiczenia!
                        a ja mojego pięciotygodniowego szkraba zawijam cały czas w pampersy 1 new
                        born.. nie przeciekają odkąd porządnie odwijam falbanki...

                        słuchajcie, czy rodzice chrzestni muszą mieć bierzmowanie? bo mam taki mały
                        problem z mamą chrzestą....

                        aga i krzyś
                    • monikadk Re:Chudniecie jeszcze? 25.04.05, 19:11
                      A nasz mały dał mi dziś popalić. Tylko dwa razy spał po godzinie a tak to od
                      piątej rano spi góra pół godziny i każe się karmic co godiznę. Chyba dzisiaj
                      pójdę spać o ósmej. Chyba że noc też ma ochotę przebalować.
                      Co do wagi to jestem w szoku bo ważę o kilogram mniej niz przed ciążą a brzuch
                      jakoś sam się schował bo nie miałąm jeszcze czasu zrobić jednego ćwiczenia.
                      Teraz próbuję trtochę złapać żeby mały nie musiał się opierać o mamuśkę
                      szkieletora ( o wiele lepiej zasypia na tatusia pulchnym ramieniu).
                      Byliśmy dizś znów u lekarza z tą wysypką i dała małemu wapno w syropie i
                      Fenistil w kroplach. Zobaczymy czy zadziała. A ja dostałam zakaz jedzenia
                      serków. Co mogę jeść na śniadanie bo tych nafaszerowanych chemią wędlin mam już
                      dosyć?
                      Xsenna - dziękik za dane o ubezpieczeniu. Mniej więcecej się tego spodziewałam.
                      MOnika
      • monikadk Re: jakiech pieluch używacie? 25.04.05, 19:02
        Już sporo czytałam wcześniej o przecieckających pampersach. My kupiliśmy
        Rossmana i tez przeciekały i jak się wkońcu wkurzxyłam i kupiłam inne to
        przestały przeciekać. Przestraszyły się czy cosmile)))
        Teraz będę testować pieluch CIEN.
        Monika
        • iwonaandrzej Re: jakiech pieluch używacie? 26.04.05, 08:40
          Witam,
          mam wreszcie czas żeby coś napisać

          my używamy pieluch z Biedronki DADA (polecone przez kuzynkę która 3 synów na
          nich wychowała= od 1 dnia - Antek nie ma żadnych odparzeń, 3-4 razy miał mokre
          ciuszki ale to tylko wtedy jak leżał na boczku, teraz nie chce tego robić
          co do Pampersów to zdarzyła się nam kilkakrotnie występująca z brzegów kupka.

          Ostatnio mojemu małemu stabilizuje się noc – zasypia przy cycuszku ok. 21,
          potem budzi się ok. 1-2 i 5-6, super tyle że po tym karmieniu rannym mógłby
          jeszcze pospać ale lepiej niech nie śpi niż mam wstawać 6 razy tongue_out

          Bardzo zmniejszyła się też liczba kupek – 2,3 przy produkcji których czasem
          bardzo płacze – stosuję więc masaże, infacol ,rumianek i herbatkę hipp na
          trawienie dla dzieci.

          Nie udało mi się niestety nauczyć go samodzielnego zasypiania w łóżeczku –
          zasypia po jedzeniu albo na spacerze

          Jako, że 1 V chrzcimy nasze szczęście, przesunęłam o kilka dni szczepionkę –
          nie wiem jak mały na nią zareaguje a chciałabym, żeby w ten dzień nie był
          szczególnie marudny.
          Dziewczyny, jakiej reakcji mogę się spodziewać? Gorączka? Płacz? Brak snu? Brak
          apetytu?

          Pozdrawiam
          Iwona i Antek (5,5 tyg)
          • magdek2 moja waga.... 26.04.05, 11:20
            mieszczę się tylko w jedną spódniczkę... brzuszek przeszkadza..... muszę się
            zważyć chyba....
            • grochalcia Re: Kasiu, a moja waga.... 26.04.05, 11:24
              a ja na razie mam o numer wiecej niz przed ciaza...ale co sie dziwic, jak
              slodycze stanowia moj glowny posilek???
              • iwonaw.1970 a moja waga.... 26.04.05, 12:01
                Witajcie,
                muszę zgubić jeszcze 4 kilo i dojdę do mojej wagi przed...Przytyłam tylko 15
                kilo, piszę tylko bo w pierwszej ciąży przybrałam aż 25 kilo i zrzucałam przez
                4 lata (do nastepnej ciązy).Niestety brzuch mi został ..
                Nie wiem jaka jest zależność pomiędzy karmieniem i chudnięciem.. U mnie, przy
                pierwszej ciąży przyjamniej nie było tego zjawiska. Nie schudłam tak
                szybciutko...
                Ale moja młodsza córeczka duzo więcej domaga się cycuszka niż jej siostra więc
                może pozbędę się tych kilogramów szybciej. Czy zakładacie figi poporodowe aby
                zmniejszył się Wam obwód w pasie?

                Moja Nelli teraz smacznie śpi. Tak jak radziła oliwia.x kładę ją na brzuszku i
                w tej pozycji ładnie śpi. Zaglądam tylko od czasu do czasu, aby mi się nie
                przydusiła. Niedługo kończy miesiąc a już ładnie potrafi trzymać główkę gdy
                leży na brzuchu. Kolek narazie nie ma. Piję cały czas Fito-mixt.
                Zbankrutuję z powodu pieluch bo za każdym razem pielucha jest brudna. Kupuję
                pieluchy ekologiczne, które wyprodukowane są z celulozy niebielonej i wygladają
                jakby były zrobione z papieru toaletowego. Paczka (22 sztuki) kosztuje 7 PLN.
                Kończę bo Maleńka juz smacznie nie śpi smile)
                Pozdrawiam
                Iwona W
                • ainaw Re: a moja waga.... 26.04.05, 17:29
                  Moja grzecznie leży w leżaczku, to mogę popisać smile
                  Mi został jeszcze kilogram i to nawet wiem gdzie wink. Cyc mam w rozmiarze E wink

                  Grochalciu, pospieszyłaś sie - 4 tygodnie dopiero jutro wink. Też się nie mogę
                  doczekać smile
                  • xsenna Re: a moja waga.... 26.04.05, 17:36
                    Bylam sie dzisiaj zwazyc i ubyl mi kilogram przez 2 tyg,wiec nie jest zle.
          • grochalcia Re:u mnie to samo 26.04.05, 11:23
            i tez latam z rumiankiem i herbatka hipp na trawienie))) a tatus masuje brzuszek
            maluszkowi...a biedak sie meczy i meczy az mi sie serduszko kraje(((
            a chrzest mamy 2 maja)))pozdrawiamy. Kasia i Szymek-4 tygodnie
          • jagasz ;) 26.04.05, 11:24
            Marcin wazy 6.200
            Kawał klocuszkawink))))))))))

            aga
            • anfi74 Re: ;) 26.04.05, 13:10
              Niezły grubasek z Marcinka smile

              Agaluba, chrzestni muszą być bierzmowani - nie da się tego obejść.

              Co do wagi, chudnę cały czas, choć już nie w zawrotnym tempie. Zauważyłam, że
              wiele z nas ma duży apetyt na słodkości... ja nie gorsza - ciągle piekę babki i
              wsuwam z wielką przyjemnością. No cóż, wzięłam się za ćwiczenia... te przyjemne
              z mężem wink. A po poprzedniej ciąży, karmiąc, zgubiłam 19 kg (4,5 kg przy
              porodzie) po 3,5 m-cach. Teraz nadmiaru było 20 kg, ale za to przy porodzie
              poszło prawie 10 kg... zostało mi jeszcze 5 kg.

              Używamy już długi czas pampersy 3, bez przecieków smile. Kupki u nas też pojawiają
              się rzadziej 2, 3 razy (w nocy spokój).

              Bartuś uśmiecha się już bardzo często, kiedy zaczyna cała rodzinka się nad nim
              gromadzi i zachwyca.


            • agusik25 Re: ;) 26.04.05, 22:08
              No to ładny pulpeciksmile

              jagasz napisała:

              > Marcin wazy 6.200
              > Kawał klocuszkawink))))))))))
              >
              > aga
              • ainaw Blizna po szczepionce 26.04.05, 22:43
                Dziewczyny, jak wyglądają u Waszych dzieciaczków blizny po szczepionce (na
                lewym ramionku)? Ja mam wrażenie, ze u Lenki się powiększa... Nie wiem czy już
                panikować, czy to normalne?
                Ania
                • mama_wojtusia2 Re: Blizna po szczepionce 27.04.05, 10:50
                  Nie panikuj to normalne smile. Robi się duża i czerwona z wielką ropką. To dobrze.
                  Jak dzieci mają rok to ta blizna jest mierzona. Jeżeli jest za mała to
                  szczepienie się powtarza.
                  Marzena
                • anfi74 Re: głównie o kupkach :) 27.04.05, 13:53
                  Wg. bardzo dobrego pediatry (najlepszegosmile) z Rzeszowa nie wolno uznawać za
                  normalne brak kupki przez kilka dni. Chodzi o toksyny, które przenikają do
                  organizmu, zamiast być wydalone. Zalecił mojej przyjaciółce wprowadzić synkowi,
                  który ledwie zaczął 3 m-c życia utarte jabłko (najpierw łyżeczkę). Już po
                  pierwszej porcji zadziałało. Tłumaczył to brakiem błonnika w wystarczajacej
                  ilości w pokarmie matki. Chłopczyk był duży - może to też miało wpływ na taką
                  decyzję.
                  Nikogo nie namawiam do podawania teraz jabłka, ale tak mi się przypomniało, bo
                  wszędzie słyszymy i czytamy, że przy piersi normalką może być kupka raz na
                  tydzień... i bądź tu mądry sad.
                  Bartuś właśnie zaczął miewać problemy z kupkami - winowajcą na pewno jest mleko
                  i niestety jego przetwory i ... cholera wie co. Wczoraj podałam rumianek;
                  zrobił kupkę, ale wieczorem zaczął marudzić i marudził z niewielką przerwą na
                  sen do dzisiejszego południa. Rumianku juz dzisiaj nie zechciał wypić. Muszę
                  uważać bardziej na dietę sad.

                  Iwona, dobrze, że już lepiej się czujesz, obyś szybko całkiem zapomniała o tych
                  dolegliwościach. U lekarza byłam właśnie dwa dni temu - wszystko ok! Uczulił
                  tylko na problem antykoncepcji w okresie laktacji.

                  Aaaa, Bartuś kończy dziś 8 tygodni!!! Jak ten czas ucieka sad
                  • xsenna Re: głównie o kupkach :) 27.04.05, 16:13
                    Moj robi duzo kupek,ale dzisiaj rano byla taka lekko zielona taka jasna.Moze
                    dlatego ze ma katar w piatek ide na bilans.A ja sie czuje juz dobrze a nawet
                    juz raz sprobowalismy,nie bolalo nic teraz trzeba pomyslec co robic zeby po
                    dwoch planowanych nie wpasc z trzecia ciaza.Ja mam problem pigul nie moge
                    spirale mi wypadaja(tak bylo po cesarce)skazana jestem na gumki do konca zycia
                    ha ha .
                  • agusik25 Re: głównie o kupkach :) 27.04.05, 17:15
                    Dziewczyny, dziekuję bardzo za instrukcje w sprawie masażu. Moja Olka robi duzo
                    kupek, ale czasami przed zrobieniem widac, że sie męczysad

                    Jak to jest z zielonymi kupkami? Bylismy u pediatry, przepisała Lakcid, ale
                    wzieliśmy już wszystko i nic. Postanowiłam zmieic dietę, wyeliminowałam mleko i
                    jego przetwory. Zaczęły sie pojawiać żólte kupki, na zmianę z zielonymi... a
                    teraz znowu same zielonesad Znowu będziemy musiały pójść do lekarzasad Co to może być?

                    Ja jeszcze nie byłam u gina. W sobotę bedzie 6 tygodni od porodu. Może umówie
                    się na przyszły tydzień. Chcialabym iść przed rozpoczęciem współżycia na nowo...
                    troche sie boję...

                    pozdrawiam
                    Agnieszka
          • anfi74 Re: do Iwony 26.04.05, 13:13
            Iwona doszłaś już do siebie?
            Bartuś nie miał żadnych "poszczepiennych" objawów - szczepiliśmy Infanrixem.
            • mama_wojtusia2 piąty dzień bez kupy... 26.04.05, 14:34
              nie wygląda, żeby coś jej było z tego powodu, ale chyba już powinna coś
              zrobić. Wojtek robił raz na 5 dni, ale wtedy miał 2-3 miesiące.
              Myślicie, że trzeba coś zrobić?... a jakby ją coś bolało to chyba bym zauważyła,
              co?
              • luxfera1 Re: piąty dzień bez kupy... 26.04.05, 19:59
                a mój robi ich mnóstwo i co z tego jak brzucholek ciagle boli....gdzieś
                czytałam że dzieci karmione piersią mogą robić raz na kilka dni i to jest
                ok,sama jednak nie mam takich doświadczeń
                • agaluba Re: piąty dzień bez kupy... 26.04.05, 20:20
                  a ja czytałam, ze maluchy tak mogą.. i po kilku dniach zadziwjają świat
                  rozmiarami tych kupek..
                  mój zaczął robić kupki rzadziej.. i strasznie sie przy nich napręża - moze boli
                  go brzuszek??
                  no to mam problem z tą mamą chrzestną...sad(

                  słuchajcie -moje dziecko w ciągu dnia prawie w ogóle nie śpi! przysypia tylko
                  na chwilę i jak tylko jestem w pobliżu to otwiera oczki, cały czas chce się
                  bawić.. a wieczorem po prostu pada...
                  nie wiem, czy to dobrze..

                  Aga i Krzyś
                  • mama_wojtusia2 Re: piąty dzień bez kupy... 27.04.05, 10:41
                    no cóż, chyba moje dzieci tak mają, że robią kupy co piąty dzień, bo wczoraj
                    mała zrobiła gigakupkę smile
                    Zobaczymy jak będzie teraz.
                    Ala teraz też więcej czuwa, ale jak padnie to długo śpi. Wojtek nie spał...
                    tylko tyle co przy cycu. Ratunkiem były spacerki, bo ładnie wtedy spał. Ala
                    potrafi niestety na dworze koncertować i trzeba ją uciszać cycem.

                    A my wyjeżdżamy na długi weekend nad jezioro koło Łodzi smile))))))))))
          • agusik25 do Iwonaandrzej 26.04.05, 22:06
            Moja Olka też czasem bardzo płacze przy robieniu kupek. Napisz mi prosze więcej
            szczegółów o tym czego stosujesz.
            Masaż - jak?
            Infacol - kiedy, ile?
            Rumianek, herbatka - podajesz dziecku, czy Ty też pijesz?

            Bardzo dziekuję i pozdrawiam
            • mama_wojtusia2 do agusik 27.04.05, 10:47
              Wczoraj małej zrobiłam masaż, żeby zrobiła kupkę. Nie wiem czy on pomógł, ale
              zrobiła. Robi się to tak, że dwa palce kładzie się nad pępkiem rosunięte w ten
              sposób, aby pępek był między nimi. Robi się palcami małe kółeczka: 5 razy
              ze wskazówkami zegara i 5 razy odwrotnie. Potem kilka razy nóżki dziecka
              dociska się do brzuszka tak żeby podniosła się pupa. Powtarzać czynności.
              Palce można sobie posmarować np. linomagiem i dziecko musi być bez pieluchy,
              więc fartuch ochronny może się przydać smile
            • iwonaandrzej Re: do Iwonaandrzej 27.04.05, 12:53
              witam
              Anfi - od jakiegoś tygodnia już siedzę prosto, najgorzej jeste jak długo (kilka
              minut) stoję bez ruchu, wszytsko mnie wtedy ciągnie w dół, rana zmniejszyla się
              do 1/5 swojej pierwotnej postaci i łądnie się więc jestem jak najlepszej myśli,
              na wizyte kontrolną wybieram się jak już całkiem się zagoi - myślę ,że w 8 tyg
              po porodzie. A Wy już byłyście?

              agusik25 -
              masaż wykonuję wokół pępka zgodnie z ruchem wskazówek zegra ( tak wszędzie
              piszą) oraz kciukiem i wskazującym po bokach, zaraz nad bioderkami, czasem też
              palcem masuję odbyt - na zew oczywiście
              Infacol podaje się przed kazdym jedzeniem ale że podaję też na zmianę rumianek
              i herbatke stosuję ten specyfik co 2, 3 karmienie. Przymierzam się też
              wypróbować krople Espumisan
              Rumianku raczej nie piję czyba, ze zostanie mi w termosiku to czego Antek nie
              wypił (przez noc kiśnie)

              lecę się pakować póki mały śpi, dziś wojował od 5 do 12 i wreszcie usnął, spi
              teraz przy balkonie bo na spacer nie mam dzis czasu, aż mi wstyd za to ale co
              poradzę, moze pojdziemy późnym popołudniem

              pozdrawiam

              Iwona
          • agusik25 waga 26.04.05, 22:07
            Ja nie wiem ile ważę, bo nie wchodze na wagęsmile Schudłam jednak dość sporo...
            niestetysad Zawsze byłam chudzielcem i miałam nadzieję, że niektóre cześci ciala
            mi sie zaokraglasmile Zostały tylko wieksze piersismile i troche tłuszczyku na
            brzuchusad Ściagacie się czymś?
            • socka2 Re: waga 27.04.05, 09:47
              Agusik, u mnie identycznie - chudzielec, wszystko juz mi prawie zeszlo (tak
              przypuszczam, bo na wage nie weszlam jeszcze), troszeczke brzucha, ale niczym
              nie sciagam - w poprzedniej ciazy dluzej sie "wchlanial" i po 3-4 mies, bylo
              jak przed porodem.
              Moj synus tez ma problemy ze zrobieniem kupki, steka wtedy, prezy sie, marudzi,
              ale jak juz zrobi, to cala noc mi przesypia z 1-2 pobudkami na jedzonko.
              Dzisiaj np. zrobil dopiero rano kupke (wyladowala mi na rece, bo akurat Go
              masowalam ) i wlasnie spi. Co do masazy, to albo reka masuje brzuszek zgodnie
              ze wskazowkami zegara, albo nozki zginam w kolanach, przygniatam do brzuszka i
              krece kola albo podnosze pupe do gory i przyciskam w strone brzuszka (wtedy
              najczesciej laca baczki).
              Moj maluch nadal kaszle, mam nadzieje, ze szybko mu przejdzie, bo biedaczek
              meczy sie niesamowicie sad
              pozdrawiamy
              Ania Paula i Franio
              • xsenna Re: do socka2 27.04.05, 10:08
                Przeczytalam ze maly Twoj kaszle i pytam czy dajesz mu cos na to .Moj ostatnio
                co noc pokasluje ale tak po razie i ma katar ale nie wiem czy isc z tym do
                lekarza,no a my wszyscy przeziebieni.W piatek ide na bilans i zastanawiam sie
                czy poczekac.A Twoj maly dlugo kaszle?
                • socka2 Re: do socka2 27.04.05, 10:30
                  Franek kaszle od tygodnia sad(( osluchowo czysty, kaszel z tych mokrych i pewnie
                  mu sie odkleja, bo czasem wypluwa sluz. Dostaje spray do nosa (sterimar,
                  merimar czy cos w tym stylu), 2x dziennie robie mu inhalacje i oklepuje Go
                  kilka razy dziennie.
                  pozdrawiam
                  ania
              • mbuk Re: waga, kupki 28.04.05, 08:53
                hej smile
                waga spoko spada, przytyłam 9 kg w ciąży, ważę teraz tyle co przed, ale pewnie
                jeszcze mała ze mnie trochę wyciągnie smile

                co do kupek, to mała jedną dziennie zawsze zalicza. Przy każdej zmianie
                pieluszki robimi masaże brzuszka, zginamy nóżki, bawimy się tak zawsze z 10 min
                i myślę, że to jej pomaga i bardzo jej się to podoba.
                Teraz jeszcze daję jej - do 10 łyżeczek dziennie - rumianek.
                Sama zamiast pić zwykłą herbatę piję rumianek, koperek i melisę.
                Mała jest spokojniutka, płacze tylko czasami rano jak "walczymy" z gruszką do
                noska, bardzo tego nie lubi.

                Szkoda, że teraz taka paskudna pogoda, jestem teraz u swoich rodziców i
                myślałam, że nasiedzę się z Natalią na ogródku na zapas, dotlenimy się a tu
                ciągle zachmurzone i pada sad ale mam nadzieję, że długi weekend będzie
                cieplejszy
                Pozdrawiam
                Marzena
                • xsenna Re: waga, kupki 28.04.05, 10:26
                  Ja nie wiem moze z moim cos nie tak bo on robi z szesc dziennie i czasem jedna
                  w nocy,a czy wasze maja taka luzna konstytencje czy bardziej zwarta,moje nadal
                  zolte.
                  • ainaw Re: waga, kupki 28.04.05, 11:33
                    Xsenna, i bardzo dobrze! Niemowlę może robić od 6 do nawet 12 kupek dziennie.
                    Właśnie w kolorze żółtym i konsystencji pólpłynnej. Chyba jakoś w drugim
                    miesiącu się to dopiero zmienia i kupki są coraz rzadziej, a zdarzają się i
                    parodniowe przestoje, tak jak u Ali Mamy Wojtusia. I to wszystko jest ok.
                    U dzieci karmionych sztucznym mlekiem kupki są rzadziej i o innej konsystencji.
                    Podobno... smile
                    • anusiaa3 Re: waga, kupki 28.04.05, 14:55
                      czołem!
                      A mój mały kończy 7 tydzień i od jakiegoś tygodnia robi jedną wielgachną kupkę
                      dziennie.Cieszę się niezmiernie bo to baaardzo wygodne!
                      Do tego przeszły mu chyba koleczki(odpukać tfu!,tfu!)-czasami pobolewa go
                      tylko brzuszek.Ma jednak troszkę katarku i boimy się go zaszczepić choć żadnych
                      zmian osłuchowo nie ma.Dajemy mu Dalber do noska.
                      Aha! od jakiegoś tygodnia zaczął się do nas cudownie uśmiechać!!!!
                      Choć niekiedy trzeba go o to bardzo długo prosić.
                      Uwielbiam te jego bezzębne uśmiechy!!!!!!!!!!!!!!!
                      • kuki77 Re: waga, kupki 28.04.05, 19:47
                        My jesteśmy dzisiaj po szczepieniu,Michaś waży 5,500 a teraz trochę marudzi.Mam
                        nadzieję że w nocy nam nie da za bardzo popalić.Mój malutki człowieczek robi z
                        6 kup dziennie i w nocy też czasem nawet dwie.Za to zdaża mu się coraz częściej
                        przespać w nocy 4,5 godziny co jest dla mnie rewelacją.Ja dzisiaj wbiłam się w
                        moje ulubione dość dopasowane spodnie sprzed ciąży smilewięc jestem bardzo happy.
                        Pozdrawiam
                        Aga i 7-tygodniowy Michaś
                        • agaluba Re: waga, kupki 28.04.05, 21:19
                          Hej, my też byliśmy dzisiaj na szczepieniu.. bardziej to przeżyłam niż mały.
                          Był potem marudny, ale też mam nadzieję, że tylko na takim marudzeniu się
                          skończy. dużo śpi po tej całej dzisiejszej przygodzie.
                          a kupki cały czas prawie przy każdym przewijaniu sad(
                          Krzys waży już 4 kilo (3960 smile) i ma dziś dokładnie 6 tygodni. Wczoraj lekarz
                          po obejrzeniu brzuszka, który był bardzo pękaty - ostrzegł mnie przed
                          przekarmianiem - jełśi mały dopomina sie jedzenia co godzinę, tzn że się
                          przejada i ssie bo go boli brzuszek, a nie bo jest głodny. Rzeczywiście maluchy
                          nie wiedzą, kiedy trzeba przestać.
                          Ha, a ja jutro idę na siłownie, czs się zabrać za to przyduże ciałko! zostały 4
                          kilogramy, ale mam zamiar schudnąć bardziej - myślałam, że 8, ale mam zepsutą
                          wagę i zważyłam się u lekarza - wyszło mniej smile)
                          Byłam juz na kontroli - wszytsko ok. smile

                          pozdrawiam,

                          Aga i Krzyś
                          • magdek2 do agaluba 28.04.05, 21:45
                            moja mała albo sie przejada albo nie dojada.... nie wiem, a czym grozi to
                            przejadanie ? ja karmię systemem mieszanym i dylematów mam co niemiara, pilnuje
                            raczej odstepów pomiedzy karmieniami ale czasami nie jestem w stanie bo
                            krzyczystrasznie i pokazuje że jest glodna, co robic w takim wypadku, lekarz
                            cos ci doradził ????
                            • agaluba Re: do magdek2 29.04.05, 16:32
                            • agaluba Re: do agaluba 29.04.05, 16:35
                              hej, dopiero teraz mi się udało dojśc do komputera. a owszem, lekarz doradził,
                              żeby w przerwach, jak się drze to dać herbatki z kopru - po prostu przepajać..
                              tak robię i właściwie między karmieniami jest spokój. Spróbuj, hernatka nie
                              zaszkodzi, a jak karmisz butelką, to musi pić dodatkowo. Mleko modyfikowane
                              musi być tak rozcieńczane - tak tlumaczyl lekarz.

                              Słuchajcie, a jak karmie piersią choć trochę i nie chce brac pigułek dla
                              karmiących, i niue mam pojęcia, kiedy będę miała okres - to jakie jest ryzyko?

                              aga i krzyś
                              • agaluba Re: do agaluba 29.04.05, 16:45
                                i oczywiście za szybko wcisnęłam enter...
                                • mama_wojtusia2 Re: do agaluba 30.04.05, 17:21
                                  Moja koleżanka karmiła tylko piersią na każde żądanie i dostała po dwóch
                                  miesiącach okres. Lekarze uważają, że bezpiecznych jest tylko 6 tygodni.
                                  Więc przy niefarcie można znowu być w ciąży smile
                                  • xsenna Re: do agaluba 30.04.05, 18:13
                                    No co ty,ja Emme karmilam 7mcy a okres dostalam dopiero po 5 dzieki bogu ze moj
                                    byl juz w Irlandii.A moj Loui chyba przechodzi 6tygodniowy okres potrzeby
                                    jedzenia od wczoraj wisi na cycu a w nocy to jak w zegarku co 2 godzny
                                    wstawalam.Jestem zdesperowana,kupilam kartonik mleka jutro rano mu dam.za
                                    bardzo nie chce rezygnowac tak szybko.a wogole to wkurza mnie moja starsza
                                    corka wole jak jest w szkole to maly chociaz wiecej spi ,a tak to ona go
                                    rozbudza.
                                    • xsenna Re: socka2-o termometrze 30.04.05, 18:22
                                      Sluchaj ten sposob z termometrem,jest bezpieczny i bardzo szybkie sa
                                      efekty.Wkladasz tylko ta srebna koncoweczke termometra a nawet pol,i tak
                                      delikatnie ruszasz nia w przod i w tyl albo robisz koleczka.Trzeba uwazac,i
                                      najlepiej stanac z boku bo maluch moze cie poprostu osrac i to pod
                                      cisnieniem,mnie sie to zdarzylo.robilam to tez louisowi.Tylko nie wolno robic
                                      tego za czesto bo dzieci sie przyzwyczajaja i nie chca potem same robic.
                                • magdek2 do agaluba 01.05.05, 23:38
                                  odnosnie dopajania, pediatra nie kazał mi dopajać, ponieważ karmie ją też moim
                                  pokarmem pół a pół, tzn. 3 razy moim i 3 razy modyfikowanym, i badź tu
                                  mądry .... czyli musi pić dodatkowo ?
                                  • agaluba Re: do magdek2 02.05.05, 16:47
                                    Ja bym dopajała - na pewno nie zaszkodzi, a dziecko spokojniejsze i trawienie
                                    ma lepsze - przynajmniej na moim Krzysiu to sie sprawdza.


                                    pozdrawiam,

                                    aga i krzys
                          • agnieszka190 Re: waga, kupki 29.04.05, 14:04
                            Mój mały robi dwie kupki w nocy i w dzien chyba 6 czasami nawet 7, a zacząl już
                            drugi miesiąc. Myślałam,że ta ilość kupek w drugim miesiącu się zmniejszy, ale
                            niestety u mnie tak się nie stało. Może to przez to że ja ciągle piję herbatkę
                            koperkową, a ona ułatwia trawienie. Nie wiem. Do lekarza wybieram sie w
                            nastepnym tygodniu to zapytam jak to jest z tymi kupami. A teraz przeżywam
                            chrzest, myslę ze w niedziele bedzie ładana pogoda, a Filipek będzie w dobrym
                            nastroju i ze nie bedzie płakac.
                            • xsenna W Irlandii inaczej. 29.04.05, 15:51
                              No i juz jestem po wizycie maly wazy 5230gr,to calkiem niezle na cycu,wszystko
                              z nim ok.A co mnie zdziwilo to mnie wogole nieprzebadali nic tylko zasugerowala
                              mi spirale i mini piguly no i jeszcze plastry na ramie(slyszalam o nich ze nie
                              sa dobre)Zdziwilo mnie ze wogole nie beda mnie badali dopiero po 4mcach mam
                              zrobic sobie wymaz jesli chce?Niby dobrze sie czuje ale czasem chcesz wiedziec
                              od lekarza ze z toba wszystko ok.Podejrzewam ze dopiero sie przebadam w
                              Polsce.Loui wogole nie plakal tylko obserwowal.Za dwa tyg szczepienie i juz sie
                              boje.
                              • socka2 Re: We Wloszech inaczej i kupki 29.04.05, 16:08
                                Z kolei tutaj przebadano mnie tak jak podczas kazdej wizyty ginekologicznej.
                                Dostalam witaminy na wzmocnienie i ani slowa o antykoncepcji. Cytologie mam
                                zrobic zaraz po pierwszej miesiaczce.

                                A co do kupek - Franek niestety nie robi ich za czesto sad a jak juz ma na nie
                                ochote, to bardzo steka, prezy sie, placze,wybudza ze snu sad nie pomogly
                                herbatki koperkowe, nie pomoglo odstawienie przeze mnie nabialu, ani picie
                                herbatek koperkowych przeze mnie. Juz nie wiem, co robic, jak On tak placze i
                                sie meczy. Masuje mu brzuszek takze wg Waszych wskazowek ale to nic nie daje.
                                Dopiero jak pojdzie kupka, to maly sie uspokaja i zasypia. Do tego
                                kolki.....Jedyne dobry sposob na szybkie i bezbolesne uspienie Franka,to jazda
                                samochodem - po minucie spi spokojnie.
                                Znacie jeszcze jakies inne sposoby na ulatwienie zrobienia kupki przez
                                maluszka??? uffff...bo juz nie wyrabiam, szczegolnie w nocy.
                                Ania
                                • xsenna Re:do socka2 29.04.05, 16:14
                                  A probowalas termometr,albo samemu robi sie z mydla czopek taki malutki robilam
                                  tak Emmie i zawsze skutkowalo.Mydlo lepisz musi, byc zmiekczone.
                                  • socka2 Re:do socka2 29.04.05, 17:34
                                    Ani jednego ani drugiego nie probowalam. Z termometrem jakos sie boje, bo nie
                                    bardzo wiem jak to sie robi, no i zeby malemu krzywdy nie zrobic.a ten czopek
                                    jaki ma byc?
                                    A
                                    • hannamay Re:do socka2 29.04.05, 18:50
                                      podobno (sama nie mialam okazji wyprobowac) kilkakrotne przykladanie wacika
                                      nasaczonego ciepla woda w okolice pupci dziecka pomaga w zrobieniu kupki.
                                      bezpieczne to, moze i warto wyprobowac.

                                      pozdrawiam cie sredecznie!
                                      • socka2 Re:do socka2 01.05.05, 11:25
                                        dzieki dziewczyny za rady.sprobuje z tym wacikiem, bo juz nie mam sily. maly
                                        tak sie meczy, a pampers ciagle tylko zabrudzony i kupki brak.
                                        pozdrawiam

                                        Ania
    • anna7777 Moj pierwszy raz.... 28.04.05, 23:46
      ..po porodzie?
      Wiem,ze jestescie zajete teraz wszystkie bardzo,ale jesli mozecie,to podzielcie
      sie swoimi doswiadczeniami-te co maja juz za soba i obawami-te co jeszcze nie.
      U mnie za tydzien konczy sie polog i ide na kontrole i tak strasznie sie boje
      sama nie wiem czego,moze rozczarowania?
      Maz nie moze sie juz doczekac,ja w sumie troche tez,ale sie boje9i tak wogole
      to chyba moglabym to zostawic,az dziecko podrosnie:=))
      I powiedzcie,czy rozmawiacie z mezami o tych obawach(jesli je macie wogole)
      Porozmawiajmy o tym,bo to chyba wazne,a moze nic wielkiego i nie warto tylko ja
      sie tak nasluchalam i naczytalam niepotrzebnie?
      Pozdrawiam,Ania
      • hannamay Re: Moj pierwszy raz.... 29.04.05, 03:09
        anna --

        moge ci powiedziec ze tez bylam pelna obaw ( ze bedzie bolec, z enic nie bede
        czula, ze bedzie to tak jak gdyby wrzucic hot dog'a przez korytarz) ale ochota
        byla ogromna i zaraz po kontroli u lekarza stalo sie smile) duzo rozmawialismy
        przedtem na ten temat, bylismy szcerzy wobec siebie i jakze milo bylam
        zaskoczona kiedy sie to stalo i bylo jakze cudnie - duzo lepiej niz przed
        porodem ( a przeciez mialam tyle szwow wewnetrznych i zewnetrznych bo popekalam
        tu i tam). Naprawde duzo rozmawiaj z mezem o swoich obawac, a poczujesz sie
        bezpieczniej i bardziej swobodnie. I jesli karmisz piersia to byc moze potrzebny
        bedzie zel nawilzajacy.

        trzymaj sie cieplutko i powodzenia!
        • ensueno jam nowa - przyjmijcie :-) 29.04.05, 09:12
          witam, nie za pozno na dolaczenie do marcowek? dopiero dzis mam czas, zeby cos
          poczytac i tak trafilam na wasz watek...
          moj synek (Szymonek) urodzil sie kilka dni przed terminem 27 marca, wazyl
          4150 , 57 cm, jestem mama debiutantka, mieszkam w Warszawie
          mielismy kilka przygod, bo mial sporo podwyzszona bilurubine, wiec bylismy w
          szpitalu az 8 dni, do tej pory ma podwyzszone proby watrobowe i bilurubine,
          wiec za kilka dni kontrolnie znow robimy badania krwi
          tak naprawde tych kilka tygodni zeszlo na ciaglych wizytach u lekarzy sad
          a to jeden pediatra dostrzegl wzmozone napiecie miesniowe, wiec wizyta u
          rehabilitantki, a to ilosc e. coli w moczu na granicy normy, a dwa dni temu
          kolejny nasz nastraszyl, ze malenstwo ma powiekszona watrobe - jak sie
          naczytalam, co to moze oznaczac, to nie wiedzialam, jak sie nazywam. W koncu
          wczoraj bylismy na usg jamy brzusznej, lekarz wykonujacy usg powiedzial, ze po
          pierwsze watroba u takiego malenstwa ma prawo byc powiekszona, a po drugie, ze
          wszystko jest jak najbardziej ok. I wiecie co? Jak jechalam na to usg, to sobie
          postanowilam: na usg bedzie ok, wyjde od lekarza i w koncu zaczne sie cieszyc
          macierzynstwem, bo do tej pory to oczywiscie milosc do Szymonka byla ogromna,
          ale najwiecej czasu to zajmowalo mi martwienie sie co wyjdzie na kolejnej
          wizycie u lekarza., gdzie pojsc do lakarza i jak nie trafic na partacza...
          I sie wlasnie ciesze: mimo tego powyzszego, mimo tego ze mam problemy z
          karmieniem (mam duzo pokarmu, ale Szymona czasem nie da sie nakarmic, jest
          glodny, ale sie prezy, krzyczy, wygina przy piersi, ratunkiem jest odciaganie
          pokarmu i podanie w butelce, ale wczoraj nawet tym gardzil), mimo tego ze znow
          sie pojawily a to zielone kupy, a to jakies krostki przy siusiaku, ciesze sie
          macierzynstwem smile
          gdzies przeczytalam bardzo ladny post, w ktorym mama dwojki dzieci pisala, ze
          te wszystkie kolki (Szymon ma, a jakze...), nieprzespane noce sa tak krotko, ze
          nie ma co sie na tym skupiac, choc mamom debiutantkom trudno w to uwierzyc
          podpisuje sie pod nim,
          sciskam i pozdrawiam, prosze o przyjecie do grona smile
          • xsenna Do Anna777 29.04.05, 10:08
            Kochana ja dzis ide na kontrol,jutro mija 6 tyg a my juz 2 razy to zrobilismy,i
            wlasnieku mojemu zaskoczeniu bylo milutko,lekki dyskomfort ale super.fakt ze
            duzo rozmawialismy przed bo ja lekka panikara zapowiedzialam sobie ze ma sie ze
            mna obchodzic jak z jajkiem,ha ha .Teraz trzeba tylko cos dobrac zeby z trzecim
            nie wpasc.Nie denerwuj sie bo wszystko zalezy tez od nastawienia.Mozesz sie
            mile rozczarowac.
            • anusiaa3 Re: mój pierwszy , drugi raz,anykoncepcja 29.04.05, 11:39
              A u mnie poszło wspaniale .Troszkę się bałam,bo przy pierwszej dzidzi bardzo
              bolało i to za każdym razem kiedy to robiliśmy( trwało to gdzieś około 2
              miesięcy!?) A tym razem było cudownie! Aż się zdziwiłam,że nie czuję żadnego
              dyskomfortu,a szwów miałam sporawo bo mój Igor urodził się z lekka wielgachny-
              4100 i 58 cm,co jak na moje gabaryty ( przed ciążą ważyłam 50 kg)to trochę dużo.
              Także nie martw się Anno napewno będzie ok!
              I potwierdzam ; bardzo dużo daje rozmowa z partnerem.

              p.s a jak u Was z antykoncepcją mamy karmiące cycusiem?
              Ja zamierzam brac cerazette. Jeśli któraś z Was też to napiszcie mi o tych
              tabletkach bo ja będę je brała pierwszy raz.
              • anfi74 Re: mój pierwszy , drugi raz,anykoncepcja 02.05.05, 13:37
                Mój pierwszy trzeci raz też był fajny wbrew najgorszym oczekiwaniom. Po
                pierwszym porodzie gorzej było. Mąż tym razem miał już doświadczenie i nie
                musiałam go uczulać na delikatność i wyrozumiałość... z resztą zgodziłby się na
                wszystko po takiej przerwie smile.
                Mój lekarz nie pochwala cerazette, twierdząc, że niby dozwolone, ale to jednak
                hormony. Ja nigdy nie brałam pigułek - teraz też nie będę. Przy karmieniu
                różnie jest z tą płodnością, najgorsze, że miesiączke poprzedza owulacja i to
                może różnie się zakończyć. Niby poprzednio dostałam okres po roku, ale teraz
                tak być nie musi - zatem ostrożność nie zaszkodzi. Na naturalne metody nie będę
                liczyć, poprzestaniemy na gumkach. My więcej dzieci nie planujemy, ale po
                pierwszym to jeszcze można trochę ryzykować smile.

                • xsenna Re: mój pierwszy , drugi raz,anykoncepcja 02.05.05, 14:57
                  To ile ty masz dzieci 3,ja to sie boje dwojka mi starczy i chyba niedlugo
                  spirale zaloze.Pigulek nie moge chociaz i spirali sie boje bo po Emmie mialam
                  przeboje,pani doktor zalozyla mi jedna i ona sie obsunela wiec wyjela i druga
                  odrazu(a bolalo ze hej)po miesiacu sie okazalo ze i ta sie obsunela,wiec
                  zmienilam lekarza on zalozyl 3,i pojechalam do Irlandii tu sprawdzali wszystko
                  niby bylo ok ale po roku w Polsce okazalo sie ze ta juz byla na wylocie cud ze
                  nie zaszlam.Wiec nie wiem czy to bylo dlatego ze mialam cci szyjka byla w ogole
                  nie rozcagnieta.Tym razem jestem po porodzie i chce sprobowac zobaczymy a jak
                  nie to skazana jestem na gumki i kalendarzyk ha ha.
    • mgg1 ja w sprawie karmienia 29.04.05, 18:19
      pomozcie, bo moj maly wisi mi na piersi 24 g.
      musze dokarmiac go butelka...ciagle chce jesc chlopaczysko...
      urodzil sie po terminie 9 dni i 4.200 g waga i teraz nie daje mi wytchnienia...
      od kilku dni dostaje butelke w nocy, ze by przespal kilka godzin..myslalam, ze
      w ten sposob nauczymy go "sypiania". tymczasem okazuje soie, ze po "dwoch
      piersiach" moze jeszcze wypic 150 g z butelki???to znaczy , ze ja nie mam w
      ogole pokarmu????czy tez moj 3 tygodniowy synus wyrosnie na olbrzyma????
      poradzcie cos, bo Wasze dzieciaki pewnie wieksze troche, to macie wiecej
      doswiadczenia...

      p.s. dla tych co mnie kojarza...porod 32 godz., koszmar i powolne konanie...
      w skrocie...4 kroplowki na wywolanie, 2 dni wczesniej odejscie wod, w
      miedzyczasie chodzenie 48 godzin i czekanie na akcje.. 5 godzin boli
      porodowych - przy braku rozwarcia...potem kroplowka 4 razy...na wywolanie...
      wreszcie po wielu...wielu godzinach ZZO i czekanie na pelne rozwarcie...32
      godzina - 9 cm i decyzja lekarzy o parciu...wspieranie porodu poprzecznie
      ustawionej glowki ( z raczka na czole!! obwod 36,5 cm) poprzez gniecenie zeber
      przez dwoch lekarzy na zmiane...
      maly owiniety byl pepowina, szyja tez...
      urodzil sie z nota 8 - po 1 min., 9 - po 3 i 10 w skali Agpar po 5 min.
      posiniaczony i siny ...ale na szczescie zdrowy!!!!
      a jego pierwszy niesmialy usmiech powoli pozwala mi zapominac o tych strasznych
      chwilach...
      pozdrawiam mame Wojtusia, Jagasza, Grochalcie i wiele innych z forum "Ciaza i
      porod"
      brak rozwarcia...po
      • hannamay Re: ja w sprawie karmienia 29.04.05, 19:13
        wiesz, twoj synek moze albo:
        -przechodzic faze intensywnego wzrostu w okolicach 3t, 6t,3 mca zycia wowczas
        dzieciaczki jedza strasznie duzo i w ten sposob " skladaja zamowienie" mna
        wieksza produkcje pokarmu bo im wiecej ssie tym wiecej pokarmu powstaje-
        najbardziej prawdopodobne!
        -synek traktuje piersi jako smoczek i stad tak wisi na cycu
        -maly byc moze jest zle przyssany do piersi (czy on ssie z pod brodawki czy z
        samej brodawki?)i nie najada sie

        ze swojego niewielkiego doswiadczenia wiem, ze mala Olenka potrafi jesc
        godzinami kiedy wlasnie faza intensywnego wzrostu przypada i w kolejnych dniach
        jest duzo wiecej pokarmu.

        pozdrawiam!
      • mama_wojtusia2 a ja mam anginę :-( 30.04.05, 17:12
        czuję się podle i mnie boli migdał jak jasna cholera sad(((
        Mieliśmy dzisiaj jechać nad jeziorko. Chłopaki pojechali a ja z Alą zostałam
        w domu. Jak mi się poprawi to może w poniedziałek do nich dojedziemy. Jestem
        bardzo niepocieszona sad(((( Najgorsze jest to, że nie bardzo teraz potrafię
        zająć się małą i za każdym razem jak zaczyna marudzić to daję jej cyca. Efekt
        jest taki, że teraz ona tego cyca chce cały czas. Ciekawe jak ja ją potem tego
        oduczę.
        Mała się już świadomie uśmiecha smile tylko te jej uśmieszki to jeszcze takie
        "wstydliwe".
        Marzena

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka