Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY

    • iwonaw.1970 Mata edukacyjna 14.06.05, 20:47
      Witam
      Chciałabym zakupić mojej Malutkiej matę edukacyjnę. Wiem, że niektóre z mam
      (dzieci)takową posiadają. Poradzcie czym mam się kierować przy zakupie takiej
      zabawki.Na co powinnam zwrócić uwagę.I czy faktyczne Wasze dzieciaczki się tym
      bawią.

      Czy Wasze dzieciaczki urodzone pod koniec marca przewracają się z brzuszka na
      plecy?
      Pozdrawiam
      Iwona
      • anna7777 Re: Mata edukacyjna 14.06.05, 21:57
        ja wczoraj kupilam taka mate i zaluje,ze nie zrobilam tego wczesniej.Julka byla
        bardzo szczesliwa,jak sie na niej znalazla,az kwiczala z radosci,choc to nie
        znaczy ze dzieciak moze tam lezec w nieskonczonosc,tzn.po jakims czasie zaczelo
        jej sie nudzic i marudzic,ale to naprawde fajna sprawa.
        Nie wiem,czym sie kierowac,jaki wybor jest w Polosce,a z tego co pamietam, to
        wybor tam jest niemaly.W kazdym badz razie w Julki macie jast lustereczko pod
        zolwikiem,kogucik z melodyjka i jakies tam grzechotki,kazda zabawka ma inna
        funkcje...
        Przy okazji kupilam jeszcze taki lezaczek-bujaczek z zabawkami,ktory
        wibruje,albo inaczej-drzy,jak sie wlaczy i zastanawialam sie czy na pewno jej
        potrzebny i czy nie oddac,ale jednak doszlam do wniosku,ze dziecko nudzi sie w
        jednym miejcu i tam tez jej sie podoba,a ja teraz mam wiecej czasu.
        wczesniej biedactwo skazane bylo na sufit,albo sciany,bo w lozeczku z karuzelka
        nie lezy raczej za czesto,tam glownie spi
        a tak przy okazji,to wcZoraj tez plakala w samochodzie tak bardzo,ze musialam
        zjechac i ja uspokoic.Dziwne,bo przeciez dzieci zazwyczaj chyba lubia jazde
        to tyle,pozdrawiam,Ania
        • anna7777 Re: Mata edukacyjna 14.06.05, 22:01
          Julka ur.27 nie przewraca sie z brzuszka na plecy,choc musze ja czesciej klasc
          na brzuszku i nie ciagnie glowki za soba jeszcze
        • iwonaw.1970 Re: Mata edukacyjna 14.06.05, 22:28
          Dziękuję za odpowiedź, a co do samochodu to u nas się zdarza, że jak jedziemy
          to śpi, jak staniemy -ryk. Ostatnio przy dłuższej trasie chwilkę posiedziała,
          potem zaczęła płakać, a przy domku usnęła.W wózku też płacze. Dla mnie spacer
          to żadna przyjemność. Tylko patrzę czy się wierci. Najmniejszy ruch oznacza, że
          się obudzi i zacznie płakać. Nie mogę zrobić porządnych zakupów, panie ustępują
          mi miejsca w kolejce (czego nie robiły jak byłam w baardzo wysokiej ciąży),
          zakupy muszę zrobić w 5 minut. Ale staram się znależć dobrą stronę w tej
          sytuacji-wydaję znacznie mniej pieniędzysmile)
          Pozdrawiam
          Iwona
          • socka2 muzyka bobasa mp3 14.06.05, 23:38
            jezeli ktos ma ochote sciagnac sobie, to podaje adres na wirtualnej polsce

            login: pioseneczki10
            haslo: piosenki
            sprawdzone i bez wirusa
            Ania
            • anna7777 Re: muzyka bobasa mp3 14.06.05, 23:55
              Ania,ja mam ochote sciagnac,ale nie wiem,gdzie to haslo wpisac,bylam na wp,na
              mp3 no i nie wiem...moglabys jeszcze dokladniej opisac...pozdr.
              • socka2 Re: muzyka bobasa mp3 15.06.05, 08:45
                Wejdz na poczte i wpisz to tak, jakbys sama sie logowala smile pozdrawiamy
                APF
          • agnieszka190 Re: Mata edukacyjna 15.06.05, 08:20
            Mata edukacyjna dla mojego synka to super sprawa. My dostaliśmy dwie i dwie są
            super, potrafi jedną bawić się godzinę i drugą. Ta pierwsza( Tiny Love) która
            wydaje mi się fajniejsza możesz zobaczyć na zdjęciu. Lusterko to podstawa, mój
            mały patrzy się na nie, dotyka,ogląda, jest zachwycony.
            Urzodzony 27, nie obraca się jeszcze.
            Z samochodem jest różnie, raz śpi a czasami płacze i muszę mu śpiewać w czasie
            jazdy.
            A ze spacerami jest podobnie, pierwsz 10-15 minut jest płacz (całe osiedle już
            go zna), potem się uspakaja i zasypiai tu zależy może spać 30minut i znowu
            płacz, a może być tak że będzie spał 2 godzinki.
            • ainaw Re: Mata edukacyjna 15.06.05, 11:22
              Lenka, 30.03, nie przekręca się z brzuszka na plecy, choć miała dzień kiedy
              udało jej się to dwa razy, ale to bylo z miesiąc temu i od tego czasu NIC. ???.
              Chociaz wciaż próbuje strasznie się przy tym denerwując wink
              Mamy od niedawna matę Tiny Love Zoo i rzeczywiście Lence bardzo się podoba,
              szczególnie błyskające kwiatuszki w pozycji na brzuszku (wytrzymuje duzo dłużej
              niz poprzednio). W pozycji na pleckach też potrafi się sama zająć. Ale myślę,
              ze gros zabawy jeszcze przed nią smile Jak będzie umiała łapać zabawki, to dopiero
              sobie poużywa.smile
              • xsenna Re: Mata edukacyjna 15.06.05, 12:48
                Moj ma 3mce i tez sie nie przekreca,zrobil to jakis czas temu i teraz tez
                nic.Co do maty mam jedna ktora ma popowieszane zabawki,dostalam ja a jesli
                mialabym sama kupic to mysle ze wybralabym tez taka ktora ma rozne tekstury
                rowniez na spodzie bo w ten sposob dzieci lezac na brzuszku bardziej sie tym
                zajmuja.No i lezaczek tez z wibratorem i zabawkami,Lui lubi go najbardziej.
              • agaluba Re: Mata edukacyjna 15.06.05, 13:58
                też mamy matę zoo - u nas ukochany jest słoń, papuga i małpka, słonia udało mu
                sie już kilka razy ściągnąc. a przekręca się już bez problemu, wieć, zeby
                pospał na brzuchu, trzeba nad nim stać i pilnować żeby się od razu nie
                przekręciła. próbował też już przymierzać się do przekręcenia z plecków na
                brzuch - na razie udało się na boczek, ale od kilku dni zarzucił próby.. no a
                główkę trzyma już bardzo wysoko, podnosił ją ładnie od 1 miesiąca w zasadzie.
                pediatra mówi, że jest bardzo dobrze rozwinięty ruchowo co zapewne
                zrekompensuje późniejszym mówieniem - u takich dzieci bilans musi być na zero,
                wieć nie ma się zupełnie czym przejmować, jeśłi Wasze dzieci idą swoim tempem i
                się jeszcze nie przekręcają.

                wreszcie zasnął... przez godzinę gadał do misia....

                pozdrawiam

                aga i krzys
                • aga863 Re: Mata edukacyjna 15.06.05, 22:43
                  my mamy mate Zoo ,Vicki bardzo ja lubi .Juz swiadomie wyciaga raczki do
                  zwierzatek ,lapie i pakuje sobie do buzi .Zreszta w buzi laduje wszystko co
                  tylko w zasiegu reki ,slini sie tez potwornie .Czytajac wasze posty mam
                  wrarzenie ze mam najchudsze dziecko ,ma 3 miesiace i tydzien i sadzdzac po
                  dotygczasowych przyrostach nie przekroczyla jeszcze 5 kg a wcale na chudzielca
                  nie wyglada .Mam pytanie ,jak karmicie swoje dzieciaczki ikiedy zamierzacie
                  wprowadzac pokarmy stale
    • borowka78 Mam dosyc:(( 15.06.05, 14:37
      Ale mam dziś doła...płacze i płacze...mogłabym mojego Marcinka tylko przytulac
      i przytulac....ale od poczatku.
      Mimo ze wsuwa kaszke, nadal przybiera okolo 70g tygodniowo-ogolnie jego waga
      nie wzbudza zadnych niepokojó, bo urodzeniowa juz podwoil. dzeciatko jest
      ruchliwe, wesole i gadatliwe. A moja pediatra-chyba nadgorliwa-z jednej strony
      mowi ze wszytko jest ok, po prostu taki urok Marcinka,a z drugiej strony, ze
      broda jej sie nie podoba, bo lekko sina..????!!!!ja jej na to, ze od wczoraj na
      calym pyszczku maly ma uczulenie, poza tym czekajac, az mnie lekarka przyjmie,
      trzymalam dziecko na rekach przytulone wiec broda sie
      zaczerwieniala...efekt...dla swietego spokoju moge isc na konsultacje do
      kardiologa, choc ona ZADNYCH SZMEROW NIE SŁYSZY!!!to ja sie pytam po co? jestem
      teraz klebkiem nerwow, na dodatek z NFZ nie ma szans na konsultacje, bo do
      konca roku maja komplet...szlag mnie trafia!!!
      No i przez fakt, ze maly wolniej teraz przybiera na wadze, zabieg odwleka sie w
      czasie...buuu....

      Marcinek swoja mate uwielbia, gada do zabawek jak najety. Uwielbia
      przesiadywanie w lezacku(bez wibracji), interesuje go wszytko. Zaczyna
      przymierzac sie do przwerotow, na razie bada teren. Główke trzyma ladnie, tylko
      zeby jescze tak polubil polegiwanie na brzuszku...Dzisiaj obudzil sie na
      jedzonko okolo 3.30, ide do pokoju (ciemno..), no i szukam malego w lozeczku-
      chce go wziac, a tu gdzie powinna byc glowa-co widze..nogismile

      Pozdrawiam
      Asia

      ps. jutro Marcinek skonczy 16 tygodnismile
      • anfi74 Re: Mam dosyc:(( 16.06.05, 18:23
        Borówko, jak bardzo się denerwujesz, to idź prywatnie na konsultację. Nasza
        służba zdrowia tak właśnie działa – w razie konieczności zawsze trzeba iść
        prywatnie sad. Moja Natalka została skierowana (szmery w serduszku) na
        echokardiografię, która ostatecznie wykluczyła jakiekolwiek wady, czy choroby
        serca. Może na takie badanie się wybierzcie. U nas jest to koszt ok. 70 zł, ale
        Rzeszów ma dużo niższe ceny na wszystko.
    • agnieszka190 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 16.06.05, 08:53
      Ja również.
      Wczoraj mały w ogóle nie mógł zasnąć w dzień. Więc poszłam z nim o 15 na spacer.
      Tylko wyszłam a on zasnął. Ja taka szczęśliwa, że śpi, ale nietrwało to długo.
      Bo pół godziny spania, nastąpił krzyk na całe osiedle. A ja nie mogłam go
      uspokoić, chyba będzie domownikiem i nigdzie z domu nie będziemy wychodzić. smile)
      • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 16.06.05, 10:00
        No moj tez nie nalezy do spokojnych,poprostu ma swoje dni,i sa dni ze tez
        wszyscy nas slysza.Pamietam ze Emma tez tak miala w 3mcu wiec moze i temu
        przejdzie.A co do karmienia to nadal cyckiem i zapowiada sie na dlugo bo on nie
        chce butli,od smoka tez sie odzwyczail.Wczoraj dalam mu troszke soku z
        przetartego jablka,i strasznie mu smakowalo.Mysle ze szybko zaczne.
    • mama_wojtusia2 dokarmiamy Alę 16.06.05, 12:19
      nutramigenem. najpierw daję jej cycusia a potem butlę. tylko o co Ali chodzi?
      Przystawiam ją do cyca a ona nie pije. Mleka jest dużo, cuce robią mi się
      coraz twardsze, bo pełne a ona ma to w nosie. Daję jej butelkę a ona je.
      Jej się chyba ssać nie chce. Tylko, że ja jej oprócz piersi niczego nie dawałam,
      więc ona nie wiedziała, że z czegoś innego szybciej leci. Teraz musze odciągać
      mleko i go mrozić na zaś.
      Chyba jeszcze udam sie do poradni laktacyjnej. Może tam coś wymyślą, żeby ta
      mała zołza jadłą z cyca.
      • xsenna Re: dokarmiamy Alę 16.06.05, 14:27
        A ja tu kombinuje jak ta butle wcisnac!Wczoraj dowiedzialam sie ze w pracy mnie
        nie chca przez nastepne kilka mcy,to wiec nic nie szkodzi zeby karmic,tylko ze
        ja sie boje ze go potem nie oducze albo ze pogryzie mnie mam poprostu chyba
        mnostwo wymowek,bo tak naprawde to on je szybko i sie najada grubasek z niedgo
        przesliczny i chyba powinnam zyc chwila a ja sie martwie co bedzie za pol
        roku.Kobietki kochane zostawc go na cycu czy poprostu dalej kombinowac,dodam ze
        wszystko inne pije z lyzeczki oprocz mieszanki,tej nie ruszy.
        • agnieszka190 Re: dokarmiamy Alę 16.06.05, 15:46
          XWNNA karm go jak najdłużej, i ciesz się że możesz go karmić. Mój Filipek
          podobnie jak Twój nie chce jeść z butli, uznaje tylko cycuszka, czasmi próbuje
          mu wcisnąć łyżeczką troszkę herbatki z ruminaku. koniec jest taki że całe
          ubeanko jest mokre i muszę go przebierać.
      • anfi74 Re: dokarmiamy Alę 16.06.05, 18:29
        Idź koniecznie do tej poradni, może oni wpadną na jakieś sensowne wytłumaczenie
        tej sytuacji i coś poradzą. Przecież nie będziesz cały czas odciągać. Spróbuj
        najpierw telefonicznie się skonsultować, może wizyta z Alą nie będzie
        konieczna.

        Mam listę (chyba dość aktualną) poradni laktacyjnych w całej Polsce (w
        Warszawie aż 11). Podam Ci telefony, bo z dodatkowymi informacjami jest tego
        bardzo dużo. Jeśli coś Cię zainteresuje, to podam Ci godz. w jakich można
        dzwonić i inne informacje:

        - 826 00 51 w.129 (szpital na Karowej 2) – bez opłat

        - 536 93 23 (szpital na Żelaznej 90) – konsultacje indywidualne płatne!

        - 831 12 41 w.232 (Inflancka 6) – bez opłat

        - 0-602 862 435 – prywatna poradnia (Ewa Nitecka) – konsultacje u klientki,
        płatne

        - 822 92 02 – „Wanda” - konsultacje u klientki, płatne

        - 555 31 10 – „Dziecko” – bez opłat

        - 863 63 46 (10:00-11:00) , 863 91 30 (14:00-22:00) („Zdrowie” ul. Kleszczowa
        3a) - konsultacje indywidualne płatne!

        - 602 11 42 (MSWiA ul. Wołoska 137) – bez opłat

        - 649 07 47 („Twoje Dziecko”wink tylko środa 10:00-12:00

        - 641 20 44 („ProFamilia 2000”wink – płatne konsultacje

        - 0-691 538 628 (Małgorzata Czarniecka) - płatne


        Powodzenia
    • mama_wojtusia2 Do ainaw 16.06.05, 12:22
      Daj namiar na tą poradnię laktacyjną w Warszawiesmile
      • socka2 Zabek :) 16.06.05, 14:46
        Wczoraj odkrylam u Franusia pierwszy zabek smile))) myslalam, ze to moze jakas
        krostka, ale dzisiaj wyraznie widac, ze cos sie przebija przez dziasla smile))
        troche szybko, maly jeszcze nie utrzyma szczoteczki w raczce wink)) to dlatego
        tak zaciskal dziasla na cycku i ciagnal smile)) no to teraz sie zacznie....Paula
        dostala pierwszego ok. 7 mies., na szczescie przez 19 (sic!) mies.
        przystawiania do mleczarni, nie ugryzla mnie nigdy, oby teraz tak bylo.
        Czy moze ktoremus z Waszych maluszkow wychadzi zabek?
        pozdrawiamy
        Ania i Franio
        • xsenna Re: Zabek :) 16.06.05, 15:20
          No to gratulacje.Moj tez wszystko "gryzie"i ciagnie Emma miala pierwsze zabki w
          9mcu
        • iwonaw.1970 Re: Zabek :) 16.06.05, 16:04
          Moje gratulacje. Nelli jeszcze bez zębów, ale za to Katii wyszedł ząb pod
          koniec 3 miesiąca. Karmiłam ją piersią do 10 mięsiaca bo zaczęła mnie podryzać
          niemiłosiernie. Mówi się, ze jak dziecku wcześnie wychodzą zęby to wcześniej
          wypadają. U Katii narazie komplet. Nie wiem więc ile jest w tym prawdy.
          Należy Ci się jakiś prezent za znalezienie ząbkasmile)))
        • borowka78 Re: Zabek :) 16.06.05, 16:38
          Nasze gratulacje!!!!

          Marcinek jak na razie tylko sie slinismilezobaczymy kiedy zaskoczy nas pierwszym
          zabkiemsmile
        • marzena691 Re: Zabek :) 16.06.05, 17:09
          Brawo Franio! Gratulacje.
          Mamusia chyba mu pomoze z ta szczoteczka do zebowwink))

          Ja tez mam wrazenie, ze cos u mojej Sandry sie dzieje w temacie zebow, bo
          strasznie wpycha rece do buzi. Mam wrazenie, ze jej cos tam okropnie
          przeszkadza, bo wklada prawie cala raczke i to bardzo intensywnie. Ale to
          rzeczywiscie byloby bardzo wczesnie jak na zeby... na razie ja przynajmniej tam
          nic nie widze.

          Pozdrawiam serdecznie,

          Marzena
      • ainaw Re: Do mamy Wojtusia - poradnie 16.06.05, 19:25
        Poradnie laktacyjne
        Jedna jest w Szpitalu św. Zofii - tam nie byłam
        Druga to położna z tego szpitala, która jest jedocześnie doradcą laktacyjnym -
        Małgosia Gierada - Radoń. Przemiła osoba, bardzo nam pomogła. Polecam! Tel:
        601342645
    • olusia_a Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 16.06.05, 14:50
      Witam wszystkie Mamy jetsem tu od niedawna i ciesze sie ze Was znalazłam.
      Nasza niunia Paulinka ma teraz 11 tygodni, urodziła sie 27.03.2005 o 7.15 waga
      3450 i wzrost 45cm NIEZŁY PREZENT NA ZAJACZKAsmile)))
      Swietna sprawa takie forum bo moge przeczaytac opinie innych mam i podzielic
      sie swoimi spostrzezeniami....
      Niunia juz jest duza, musze ja zwazyc bo pewnie ma juz ponad 5kilo... ciezka
      sie robi juzsmile)
      Poczatki nie były łatwe, niunia siedziała cały czs przy piersi, a ja nic nie
      mogłam zrobic. Ale juz powoli nauczyłysmy sie siebie nawzajem.
      Teraz zachwyca sie swoimi rączkami, patrzy na nie, oglada...
      Jak jest głodna woła gii, gii...
      jak jest za mało mleka juz w piersi to zaczyna sie ijo, ijo...smile))
      Taka mała ksiezniczka, skradła serce tatusiowi
      Pozdrawiam Was i bede tu czesciej zagladac..

      Paulinka 27.03.2005
      htpp://paulinka.fajnafotka.pl
      • agnieszka190 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 16.06.05, 15:49
        Witamy!

        Mój Filipek również urodził się 27 marca, o godz. 9,05.
        • olusia_a Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 16.06.05, 16:47
          tak sie składas ze Paulinka tez ma ta mate z zabasmile))
      • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 16.06.05, 18:37
        Bartuś też lubi przebywać na macie i trącać zabawki. Trzyma już grzechotke w
        dłoni i nią potrząsa, ale w taki sposób, że obawiam się o jego zdrowie smile)).
        Znacznie mniej lubi teraz pozycję na brzuszku. Mocno się już przechyla, ale
        jeszcze się nie odwrócił na plecki. Trzyma pieknie główke, ale jeszcze
        asekuruje ją z przyzwyczajenia. Rąbie piąstki, ale jeszcze się nie ślini.
        Dzisiaj się awanturował po raz pierwszy w wózku i musiałam podnieść mu nieco
        oparcie – pomogło! I najważniejsze dla nas wydarzenie - w końcu mamy drogę na
        świat… asfaltową – full wypas wink)). Witajcie prawdziwe spacerki!

        Nie tylko mamy niejadków mają problemy. Ja zaniepokoiłam się, kiedy wyczytałam
        w zaklinacze, że większe dzieci (te co po 4 miesiącach osiagnęły wagę od 8,5 do
        11 kg) karmione piersią powinny mieć wcześniej rozszerzoną dietę. Słyszałyście
        o czymś takim z innych źródeł?
        • hannamay Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 16.06.05, 20:02
          anfi
          • hannamay Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 16.06.05, 20:04
            o tutaj mozesz wiecej poczytac ( niestety po angielsku) o tym kiedy stale pokarmy:

            www.askdrsears.com/html/3/t032000.asp#T032003
            powodzenia!
            • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 17.06.05, 11:46
              Ja sobie poczytalam i stwierdzam ze madrze pisze,ze w sumie dziecko samo nam
              powie kiedy jest gotowe,mysle ze nie bede poganiac.No a moj maly nad ranem mocno
              mi plakal,moja wina ze poprostu go wybudzilam bo myslalam ze sie obudzil i jest
              glodny a on poprostul stekal przez sen.
            • marzena691 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 17.06.05, 18:30
              Masz racje, ze lepiej obserwowac swoje dziecko i starac sie odpowiadac na jego
              potrzeby, niz trzymac sie sztywnych regul.
              Ja ostatnio martwilam sie wlasnie o to, ze Sandra malo je, bo normy zakladaja
              wiecej. Dzisiaj ja zwazylam i okazalo sie, ze w ciagu tygodnia przybylo jej 200
              gram, zatem wszystko jest OK. Wazy juz 5620 g. i 22 czerwca konczy 3 m-ce.

              Zatem dla wszystkich zamartwiajacych sie mam: a kysz zle mysli i zmartwienia!

              Pozdrawiam serdecznie,

              Marzena
              • mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.06.05, 09:21
                Moja Ala też 22 czerwca kończy 3 miesiące tylko, że waży 4450...
                • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.06.05, 10:37
                  No a moj Louis konczy dzisiaj 3mce,i wazy 7kg.Tylko na cycu,i moge juz
                  powiedziec ze jednak przesypia cale noce bez pobudki i nie wiem czy powinnam
                  sciagnac troche mleka,bo raz na jakis czas budzi sie raz to wtedy chyba bedzie
                  mleko,boje sie ze przestana produkowac w nocy.No i jest coraz fajniejszy i coraz
                  bardziej widze w nim mojego meza.
                  • magda9945 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.06.05, 14:46
                    Xeniu nie martw sie,ze zabraknie ci pokarmu w nocy,moja mala juz od miesiaca
                    idzie spac ok.21,a budzi sie ok.5,pokarmu nie brakuje,nawet wtedy gdy chce jesc
                    w nocy.Zdarzylo sie to juz 2 razy i trwalo 2-3 dni,budzila sie o 24 i 3 w nocy i
                    pokarmu nigdy nie braklo.Zauwazylam,ze kiedy nie mysle o karmieniu to nigdy nie
                    brakuje,a kiedy zaczyna mi sie cos wydawac,wtedy piersi sa
                    puste.Pozdrawiam,Julka skonczyla 3 m-ce w piatek i wazy 6100 i ma65cm.Spora
                    kobietka,tak jak jej mama,nadal niestety.
                    • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.06.05, 16:53
                      Dzieki ci bardzo,pomimo ze karmilam moja Emi to polowe nie pamietam,to bylo tak
                      dawno no i ona czesto jadla w nocy,do tej pory pije wode,wiec wszystkiego sie
                      ucze na nowo.
                  • iwonaw.1970 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.06.05, 17:37
                    Widziałam Twojego chłopca na zdjęciu. Fajny z niego maluch. Moja starsza corka
                    przesypiałanoce od 1 miesiąca. Nigdy nie odciągałam pokarmu, a ona nigdy głodna
                    nie była. Młodsza budzi się 2 razy w nocy, ale widocznie taka jej potrzeba.
                    Zazdroszczę Ci, że Twój Louis przesypia całą noc. Pocieszam się, że jest jednak
                    starszy od mojej Nelli o 2 tygodnie, może więc za ten czas ona też będzie spała
                    całą noc. Właśnie sie budzi. Pozdrawiam. I buziaczki dla solenizanta
                    Iwona
      • mama_wojtusia2 dokarmianie jest wygodne :-) 19.06.05, 09:12
        Niby mam małą przykładać napierw do piersia potem dać butelkę. Ale wtedy mała
        nie chce butelki. Więc jedno karmienie jest butelką i zjada 130 ml (i ani
        ciut ciut więcej). Za trzy godziny jest cycuś. No i Ala wtedy je z niego dużo.
        Jutro idę ją ważyć. Myślę, że jeżeli będzie wreszcie dobrze tyła i jadła
        z cyca to damy sobie spokój z butelką. No ale przyznaję, że jest mi wygodnie smile
        teraz mogę wyjść z domu nawet na 6 godzin! Mała potrafi zasnąć bez cycusia, więc
        każdy może ją położyć spać.A najlepsze jest to, że ona wieczorem tak się męczy
        piciem tej butelki (30-40 minut), że pada ze zmęczenia i nawet nie piśnie
        jak ją odkładam do łóżeczka smile
        Z poradni laktacyjnej i tak skorzystam, więc dzięki za namiary!
        Marzena
        • borowka78 Re: dokarmianie jest wygodne :-) 19.06.05, 17:13
          Na pewno córcia zacznie tyc i bedziesz miala co dzwigacsmile Dobrze, ze
          zaakceptowala butelke, no i wieczorki macie supersmile
          Z moim Marcinkiem nie ma tak lekko. Jakis czas temu zaprzestalam walki z
          synkiem odnosnie butli, a dzis tak cos mnie naszlo, co by Malemu dac mieszanke
          i sukces-100ml wytrabilwink ciekawe czy to byl tylko jednorazowy pass Malego?!!!
          ide go wazyc w srode, wiec zobacze czy juz lepiej przybiera na wadze, a nie te
          marne 60-70g...ehhh...zawsze cos....smile
          Asia
          • olusia_a Re: Przesypia noc 19.06.05, 23:36
            Witam moja Paulinka od 1 miesiaca przesypia noce, natomiast w dzien było
            gorzej.. ale juz tak nie narzekam ładnie spi w dzien...
            Pewien czas odciagałam pokarm i dawalam z butli ale teraz juz tylko piers
            Wazyłam ja - cieżka juz jest 5kg - mało?? nie mało?? ma 11 tygodni
            paulinka.fajnafotka.pl
            • xsenna Re: Przesypia noc 20.06.05, 10:18
              Sliczna ta twoja Paulinka taka drobniutka,w porownaniu do mojego klopsika on juz
              7kg a ma 13tyg.
            • xsenna Re: ))) 20.06.05, 10:22
              A moj maly dostal jakas chropowata skore pod paszkami.Mhm mam nadzieje ze nie
              jest to egzema ktora ma Emma.Oczywiscie zaczelam uzywac Johnson baby,i musze
              znowu przezucic sie na Olatium.Sek w tym ze tutaj nie ma za duzego wyboru w
              kosmetykach dla dzieci.Najlepiej to bym chciala Bubchen czy jakos tak.Moj synus
              wdaje sie ostatnio w konkretne dyskusje.
              • socka2 mocz 20.06.05, 11:29
                ostatnio pieluszki Frania po nocy bardzo intensywnie "pachna" - nie wiem, czy
                to wklad pieluchy nasiakniety moczem tak czuc czy moze moj synek ma jakies
                problemy z moczem. Mialyscie podobne sytuacje? Co wtedy robilyscie?

                Co do nocnego spania - Paula od kiedy skonczyla miesiac i tydzien przesypiala
                mi cale noce, pokarmu mialam dosyc na 19 mies. karmienia. Franek budzi sie ok.2
                razy w ciagu nocy, w dzien slicznie spi, jest zawsze usmiechniety i radosny smile))
                Ladnie przybiera na wadze - 12 tyg. 6200 gr

                pozdrawiamy
                APF
                • agaluba Re: mocz 20.06.05, 16:18
                  my tak mamy - nie mam pojęcia co to jest - od kilku dni zauważyłam..


                  Aga i Krzys
                  • gonja Re: mocz 20.06.05, 22:22
                    U nas to samo... Czytalam gdzies na innym forum - chyba na "Niemowle" ze
                    pampersy sie popsuly pod tym wzgledem, ze smierdza siuskami. My uzywamy akurat
                    pampersy i zgadza sie ze smierdza. Ale jezeli to jednak nie wina pieluch, to
                    nie wiem czemu akurat teraz ten mocz tak czuc...
    • agnieszka190 Re: do hannamay 20.06.05, 13:54
      Szczęsliwej podróży i miłego pobytu w Polsce. AGA i Filip
      • hannamay Re: do hannamay 20.06.05, 19:00
        dziekuje Ci bardzo goraco! pakujemy ostatnie rzeczy i juz jutro waszego czasu
        okolo 15.00 jedziemy na lotnisko. Do krakowa dotrzemy nastepnego dnia takze o
        15.00. troche jestem przerazona jak Olka zniesie tak dluga i meczaca podroz. oby
        bylo jak najlepeij .. trzymajcie za nas .. pozdrawiamy i zyczymy raz jeszce
        wpsanialego lata !
        • agnieszka190 Re: do hannamay 20.06.05, 20:00
          Trzymamy, trzymamy. Wszystko będzie dobrze, dzielna z niej dziewczynka. I
          odezwij się koniecznie jak już dotrzesz i będziesz miała taką możliwość.

          Jeszcze raz szczęśliwej podróży!
        • anfi74 Re: do hannamay 20.06.05, 21:34
          Hannamay, my też życzymy Wam spokojnej podróży i wspaniałych wakacji.
          Odezwijcie się do nas, pa, pa.
          • xsenna Re: do hannamay 20.06.05, 22:49
            bedzie dobrze,zobaczysz no i milego pobytu.
    • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 21.06.05, 09:55
      No i sprawdzilo sie to czego sie obawialam,ze Lui ma egzeme tak jak Emma.Musze z
      nim uwazac.
      • aga863 do xseni 21.06.05, 21:13
        Xsenna ,moze ci podpowiem ,my sciagamy do Angli nie tylko kosmetyki {ja jestem
        uczulona na jonsona} ale tez wiele innych przydatnych rzeczy.Paczka pocztexem
        idzie dwa dni ,za okolo 7-8 kg placa 150 zl .I tym sposobem Vicki bedzie pila
        bobofruty i jadla kaszki z bobovity
        pozdrowienia
        Aga
    • agnieszka190 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 21.06.05, 13:35
      Właśnie wróciliśmy od lekarza, mój Filipek ma 12 tyg i waży 6400, mierzy ok.
      66cm. Duży z niego chłopak. Zaszczepiony, nastepne szczepienie za 6tyg. Teraz śpi.
    • mgg1 przyszlam Was odwiedzic 21.06.05, 21:10
      czesc dziewczyny
      Oskar urodzil sie 7 kwietnia, ale byl 9 dni przenoszony, dlatego pomyslalam, ze
      chetnie was odwiedze...
      moj chlopczyk wazyl 4.200 i mierzyl 55 cm (porod ciezki 32h)
      na dzis 11 tydzien wazy 7 kg i nosi spuioszki 68...
      karmiony piersia jeszcze....dokarmiany 2x dziennie butelka 100-150 ml
      na pierwszym szczepieniu moje "kawal chlopa" nawet nie pisnelo...
      pozdrawiam was G. i Oskarek - Tuptus

      p.s. nie widze tu Grochalci...
      pozdrawiam Cie Marzenko
      • agaluba Re: przyszlam Was odwiedzic 21.06.05, 22:19
        Hej witaj!

        odwiedzaj nas częściej, przecież masz Marcepana smile) te pare dni się nie
        liczy wink)

        Przepraszam, że pytam, ale dlaczego Twój poród trwał tak długo i nie zrobili Ci
        cc - u mnie po 10 godzinach lekarze doszli do wniosku, że to stanowczo za
        długo...... i bądz tu mądry..

        a Grochalcia wyjechała, też za nią tesknimy!

        pozdrawiam,

        Aga i Krzyś
        • agaluba i z innej beczki.. 21.06.05, 22:26
          tym razem ja mam problem..
          przestałam karmić i zaczęłam brać microginon, pigułki, które brałam przed
          ciążą.. i tu niespodzianka - w połowie opakowania zaczęłam krwawić i krwawie
          już 3 tydzień... czasem aż leci mi po nogach - przepraszam za opis - byłam
          oczywiście u lekarza, na usg itd.. - wszystko jest w porządku.. biorę leki na
          zatrzymanie krwawienia i nic.. ciągle to samo. myślałam, że to od ćwiczeń, że
          może coś sobie zrobiłam, ale nie. blizna po cc jest w jak najlepszym porządku.
          teraz oczywiście zmieniam pigułki, wiec może się to skończy..

          a ja mam już dosyć - jest gorąco, a ze mnie leci.... poza tym zaczynam odczuwać
          skutki tego krwawienia.. może cos doradzicie, może miałyście podobny przypadek?

          pozdrawiam,

          aga od krzysia
          • magdek2 Re: i z innej beczki.. 21.06.05, 22:34
            ja tak miałam kiedyś ale po cilest, podobno za małe stężenie hormonków, ale
            wiem że z pigułkami róznie bywa bo kiedys przez parę dobrych lat brałam dianę,
            potem miałam przerwę i po powrocie do diany czekało mnie niemiłe zaskoczenie bo
            czułam się fatalnie, miałam duszności, kłucia w klatce i koszmarne
            samopoczucie, podobno organizm wraz z upływem czasu się zmienia i różnie
            reaguje na te same rzeczy, takie wyjasnienie otrzymałam od lekarza, przed ciążą
            tez brałam bardzo długo microgynon, miałam zamiar teraz do niego wrócic, hmmm,
            ale też się już zastanawiałam czy będę go dalej dobrze tolerować,
            a co na to twój lekarz ?
            • agaluba Re: i z innej beczki.. 22.06.05, 10:49
              mój lekarz na to, że trzeba zmienić i próbować dobrać taką tabletkę, która
              będzie dobrze tolerowana... no to zmieniam na minulet i zobaczymy..

              mój mały wsunął dzis przecier jabłkowo-bananowy - nie nadążyłam nabierać na
              łyżeczkę.. dosłownie pożarł, a teraz szczęśliwy gada do siebie smile)

              Aga i Krzyś
        • agaluba z innej beczki 21.06.05, 22:29
          tym razem ja mam problem..
          przestałam karmić i zaczęłam brać microginon, pigułki, które brałam przed
          ciążą.. i tu niespodzianka - w połowie opakowania zaczęłam krwawić i krwawie
          już 3 tydzień... czasem aż leci mi po nogach - przepraszam za opis - byłam
          oczywiście u lekarza, na usg itd.. - wszystko jest w porządku.. biorę leki na
          zatrzymanie krwawienia i nic.. ciągle to samo. myślałam, że to od ćwiczeń, że
          może coś sobie zrobiłam, ale nie. blizna po cc jest w jak najlepszym porządku.
          teraz oczywiście zmieniam pigułki, wiec może się to skończy..

          a ja mam już dosyć - jest gorąco, a ze mnie leci.... poza tym zaczynam odczuwać
          skutki tego krwawienia.. może cos doradzicie, może miałyście podobny przypadek?

          pozdrawiam,

          aga od krzysia
          • mgg1 Re: z innej beczki 21.06.05, 22:36
            przykro mi, ale nie potrafie Ci pomoc..ja biore Cerazzette, i tez krawilam, ale
            normalnie...kilka dni...
        • mgg1 Re: przyszlam Was odwiedzic 21.06.05, 22:33
          sama chcialabym to wiedziec...
          myslalam , ze umre...
          Niemcy sa zwolennikami porodow naturalnych...
          dostalam 4 kroplowki na wywolanie , a i tak popekalam...wewnatrz tez...
          ale dzis juz zaczynam sie cieszyc, ze nie jestem pocieta...dlugo dochodzilam do
          siebie..pierwszy miesiac byl tragiczny...ale teraz juz dobrze..tylko te
          kilogramy...
          a co tam u Ciebie...musze sie przylozyc do lektury...i poczytac..
          papa Gosia
          • agaluba Re: przyszlam Was odwiedzic 21.06.05, 22:45
            sorki za podwójne wysłąnie posta - myśląlm ze nie wysłałam...

            a u mnie coraz lepiej, oprócz tego krwawienia - osiągnęłam wagę przedciążową,
            pracuję nad tym dalej jednak, bo plan jest ambitniejszy smile) dieta tysiąc -
            polecam, ale pod kontrola dietetyczki - jak bym nie miała bata nad głową nic by
            z tego nie było..

            a mały rozwija się super, jest niezwykle pogodny, zjada już przeciery i soczki -
            mam przez to jeszcze wiecj prania i trudnych plam, ale co tam.. soczki po
            prostu pożera. potrafi godzinami gadać do misia - no cudo to gadanie.

            to ci niemcy nie są normalni.. - ja bardzo przepraszam, ale to aż dziwne.. no
            ale moda i tu panuje widocznie. z kolei w polskich pismach dla kobiet
            zauważyłam, że promowane jest cc coraz częsciej - temat znowu w twoim stylu
            między innymi.
            współczuję..
            a operacja nie byla taka zła - ja dość szybko stanęłam na nogi.. i teraz z
            perspektywy to się cieszę, że tak się to skończyło.. przede wszystkim dlatego,
            że mały nie cierpiał, a ja nie ryzykowałam jego zycia przez "mode na nature" -
            spadało mu tętno i nie wiadomo jaby się to skończyło..

            pozdrawiam,

            aga i krzys

      • mama_wojtusia2 cześć mgg1 22.06.05, 12:12
        Niedawno się zastanawiałam dlaczego się nie odzywasz. To, że mały postanowił
        siedzieć do kwietnia to nie powód, żebyś sie nie odzywała sad
        Alę też dokarmiam butelką, bo się panna obija przy jedzeniu...
        Grochalcia wpatrzona jest w Szymcia jak w obrazek i się tylkom czasem odzywa.
        Teraz jest u swoich rodziców w Jeleniej Górze.
        Ala dzisiaj kończy 3 miesiące smile
        Będziemy jeździć na masaże, bo za bardzo kieruje stopki do środka. Ale to
        nic takiego. trzeba tylko o to zadbać teraz i będzie dobrze.
        Odzywaj się czasem!
        Buziaki
      • mama_wojtusia2 wczoraj w przychodni 22.06.05, 12:14
        było parę kobiet z dziećmi. I tak sobie każda gadała o tych dzieciach.
        Jedna z tych pań karmiła piersią dziecko i okazało sie, że mały ma 4 miesiące.
        Trochę się zdziwłam, bo jakieś duże. No więc Pani powiedziała, że jak
        się urodził to miał 5600 smile Taka kruszynka wink
        • agnieszka190 Re: wczoraj w przychodni 22.06.05, 12:57
          Oj to niezła ta kruszynka musiała być. Ho,ho.
        • xsenna Re: wczoraj w przychodni 22.06.05, 13:19
          O jejku maly klopsik.No a ja dzisiaj bylam u chirurga z zylakami,i beda
          operowac.No i maly byl przemeczony9wszyscy do niego gadali)no i w domu dal mi
          koncert przed chwila go polzylam,dawno tak nie plakal.No i mam z nim problem
          wogole nie chce butli!!!!Smoka tez nie ciagnie,do pracy narazie nie wracam ale
          nie chce dlugo karmic gora 8mcy,co tu zrobic.Na poczatku nie mialam problemu ale
          teraz poprostu nie chce nawet go przetrzymuje,to tez nie chce a piersi pozera.Ma
          ktos jakis pomysl?Bylabym wdzieczna.
        • xsenna Re: wczoraj w przychodni 22.06.05, 13:24
          Ja tez rodzilam dosyc dlugo bo w sumie tez 36godzin,ale ja po cc,wkoncu
          podlaczyli mnie pod kroplowe i zzo i po 10godz bylo po,efektem byl moj krwotok,i
          rozcinali mnie.Hemoglobine mialam 7,4 ciezko bylo,mam dwa rozne porody za soba i
          niewiem ktory lepszy.Ja soczki tez niedlugo podam,chociaz juz teraz daje mu
          smakowac co nieco tzn do polizania.Chyba mu to smakuje bo wierzga nozkami jak
          zrebaczek.
          • iwonaw.1970 Dzień Ojca 22.06.05, 13:37
            Jutro jest Dzień Ojca. Macie może jakieś pomysły na ten dzień?
            Xenna, moja starsza też nie chciała butli. Zamiast zmoczka kupiłam ustnik
            (dziubek)i to zaakceptowała, ale dopiero w 6 m.
            Pozdrawiam
            Iwona
            • xsenna Re: Dzień Ojca 22.06.05, 14:06
              To niebyloby tak zle,ale pila sciagniete mleko czy mieszanke bo wlasnie tego nie
              chce.Nie chce sciagac.
              • iwonaw.1970 Re: Dzień Ojca. Xsenna 22.06.05, 14:19
                Karmiłam piersią do 10m, ale musiałam przecież wprowadzić soczki. Piła więc z
                butli z ustnikiem od 6 m, ale kiedy chciałam wprowadzic mleko modyfikowane,
                zaczęłam od podawania mojego mleka (musiałam niestety ściągać). Potem pół na
                pół, potem z przewagą modyfikowanego. No aż w końcu zaakceptowała sztuczne
                mleko. Trochę to trwało. Jednak najgorsze było usypianie. Zasypiała przy piersi
                i tego jej właśnie brakowało.
        • agaluba Re: wczoraj w przychodni 22.06.05, 16:12
          o matko!! to mój teraz ma 5400, a skońcył 3 miesiące - teraz wydaje mi sie taki
          ogromny... dzielna kobieta....
    • mgg1 karmienie a peeling kawowy 21.06.05, 22:42
      mozna?
      • kligler co z nóżkami 22.06.05, 13:21
        Mam pare pytań, bo jestem troche zaniepokojona.
        1. Co robią wasze dzieci z nóżkami gdy weźmiecie je pod paszki i postawicie na
        podłożu?
        2. Czy zaciskają jeszcze piąstki?
        3. Czy położone na brzuszku podpierają się na przedramionach (szczególnie to
        pytanie kieruje do mam dzieciaczków, które nie lubią leżeć na brzuszku)?

        Wczoraj byliśmy u neurologa, który niestety stwierdził wzmożone napięcie
        mięśniowe w kończynach górnych i brak podparcia (nóżki). Dostaliśmy skierowanie
        do poradni rechabilitacyjnej. Baba neurolog była dość niemiła. Tylko mnie
        nastraszyła, a nic ponad to co wiedziałam mi nie powiedziała. Ogólnie była
        znudzona i baaaardzo zmęczona.
        Wiem, że dzieciaczki rozwijają się swoim tempem, i że nie ma gotowego schematu
        (całe szczęście) ale niestety ta wizyta na tyle mnie wyprowadziła z równoiwagi,
        że nie mogę przestać o tym myśleć. A na dodatek do poradni rechabilitacyjnej
        zapisali nas dopiero na 18 lipca sad( Wszystko pod górkę.
        • socka2 Re: co z nóżkami 22.06.05, 15:55
          MOj Franio nie "chodzi" juz , jak postawi sie go na podloze. Piastek nie
          zaciska od niedawna, a na przedramionach jeszcze sie nie podpiera (podnosi
          ladnie glowe wysoko, ale bez podpierania sie). Gdzies wyzej wkleilam post o
          odruchach niemowlat, ich zanikaniu i wzmozonym napieciu - poszukaj, moze cos ci
          to pomoze. pozdrawiam
          Ania
        • mama_wojtusia2 Re: co z nóżkami 23.06.05, 08:44
          Obejrzałam wczoraj Alę jak była spokojna i tak:
          - jak ja się "postawi" to tylko przez małą sekundę opiera się na nóżkach
          a potem je rozluźnia. Nie ma wysuwa nóg jak do chodzenia.
          - piąstki zaciska przy kąpieli a tak już raczej nie.
          - na brzuszku podpiera się na przedramieniach, ale jak rączka ucieknie gdzieś
          na bok czy do tyłu to już tam zostanie.

          Na zacisnięte piąstki można delikatnie swoim palcem głaskać wierzch dłoni
          w kierunku paluszków.
          Ala natomiast stopy wygina do środka i musimy chodzic na masaże.
          Wszystko będzie ok smile
          Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w Warszawie na Szlękierów jest całkiem spoko
          przychodnia z lekarzami specjalistami.
      • mama_wojtusia2 Re: karmienie a peeling kawowy 22.06.05, 14:11
        poszperaj na karmieniu piersią. Coś mi się tam chyba takiego obiło o oczy smile
    • agnieszka190 Re: Ranny ptaszek 22.06.05, 13:00
      Mój mały upodobał sobie godzine 5 rano i od trzech dni wstaje o tej godzinie i
      nawet nie myśli żeby jeszcze zasnąć. Zasypia dopiero o 9,00 i to na 30 minut.
      Jestem już wyczerpana tymi rannymi pobudkami. Co go naszło?
      • mama_wojtusia2 Re: Ranny ptaszek 22.06.05, 14:14
        hi, no to wcześnie dzień zaczynasz smile
        Ala też się potrafi tak obudzić i gada. Jak zaczyna marudzić to daję jej
        cyca w buźkę i zasypia, bo cycuś zawsze działa u niej nasennie... A inna
        sprawa to taka, że ja przy tym jej gadaniu to śpię w najlepsze wink
    • mama_wojtusia2 no to kiedy ten okres? 22.06.05, 14:10
      od tygodnia dokarmiam małą butelką (2 razy dziennie). Poza tym ze 2-3 razy w
      dzień cycuś i w nocy do woli (od 4 do 7 rano). Wiem, że to zależy od
      organizmu, ale ja już chcę, bo tylko wtedy mogę założyć Mirenę...
      Ala dzisiaj bije rekord. Najpierw wastałyśmy o 7, bo trzeba było pozbyć
      się facetów smile Potem poszłyśmy spać i wstałyśmy o 11. Potem była butelka i
      mała się grzeczniutko bawiła. Zasnęła o 13.50 i sobie śpi. Ciekawe co
      za atrakcje mi szykuje na wieczór smile
      • magdek2 nowe pokarmy 22.06.05, 16:21
        czytam i czytam o tym wprowadzaniu nowości,a moja pediatra zaleciła najpierw po
        skończeniu przez Asie 4 miesiaca zmianę mleka na nastepne i dopiero jak sie
        przyzwyczai to wprowadzenie warzywa ze słoiczka pod tytułem marchewka, potem
        soczek a potem jabłko a potem miesko z warzywkiem, a wy już cos tam podajecie,
        nie rozumiem czemu takie rozbieżności u tych lekarzy...


        a propos budzenia, moja normalnie budziła sie własnie o 5 na jedzonko a teraz
        od kilku dni budzi się już o 3 30, potem chodze po ścianach bo w ciagu dnia
        spacerki i te sprawy, dzisiaj daje jej na noc 150 ml zobaczymy czy poskutkuje
        bo ostatnio baaaardzo pokazuje po skonczonym posiłku że nadal ma ochote cos
        przekąsić, tyle że ona zawsze ma ochote na jedzenie, od początku smile
        • agaluba Re: nowe pokarmy 22.06.05, 17:41
          nasz pediatra pozwolił wprowadzać nowe rzeczy jeszcze przed skończeniem 3
          miesięcy. jakieś 1,5 tygodnie temu zaczęliśmy od soczku jabłkowego - po 20ml
          przez trzy dni, a potem ile chce.. mały to chciał od razu całą butelkę smile a po
          tygodniu zaczęliśmy zabawe z pzrecierami - jabłko, banan, morela, dynia,
          marchewka i takie same smaki w sokach. na razie jest bez problemów - skórka
          czysta, kupy wielgachne... dzisiaj jedna o mały włos nie wylądowała na mnie -
          ja się zdążyłam odsunąc, ale na ścianie zostało sad((( to pierwsza nasza
          przygoda tego typu z kupą... okropność - nie wiedziałam w co ręce wsadzić...
          mały obsrany, przewijak też, ściana i podłoga do szorowania.... a ja żałowałam,
          że jego tatuś tego nie widział, bo jak wraca z pracy to się pyta - no i co wy
          takiego robicie, że jesteś zmęczona!!!! no kurcze - to dziś odpowiem, że
          walczymy z g.... DOSŁOWNIE!

          pozdrawiam,

          aga i krzys
          • grochalcia witam!!! 23.06.05, 10:18
            uff, ale ten czas szybko zlecial...a czytam wasze posty juz godzine..tyle
            zaleglosci!!! Wrocilismy wczoraj, Szymek podczas drogi byl grzeczniutki jak
            aniolek, zreszta taki sam byl u dziadkow, za wyjatkiem 2 nocy, kiedy cos mu sie
            poprzestawialo i chcial sie bawic a nie spac i doszlo do tego, ze moj tato
            tanczyl z nim o 2 w nocy po pokoju, aby go w koncu uspic, co mu sie udalo
            dopiero o 5!!!! znow tez zaczal sie budzic 2 razy w nocy na karmienie, co mu sie
            stalo??a juz tylko raz mielismy pobudke...nauczyl sie trzymac grzechotke i sie
            nia bawic, zabiera sie sam do siadania i to mnie troche dziwi, bo czemu juz???
            najlepiej cwiczy sobie to w wannie, prezy sie caly, tak chce usiasc, trzeba go
            strasznie pilnowac, bo mu glowka leci na wszystkie strony.
            przede wszyastkim ja sobie odpoczelam, znow kilka kilo do przodu, a piwa wypilam
            tyle, ze as wstys sie przyznac. mama gotowala dwudaniowe obiadki, codziennie byl
            grill...ach...
            za miesiac znow jedziemy.
            jak przejezdzalam przez Wroclaw machalam kolo Biedronki do blokow, bo pamietam,
            ze ktoras marcoweczka tam mieszka. tylko nie pamietam ktora...nie wiem, czy nie
            Agnieszka190, ale nie dam za to glowy...
            a jak maly sie obudzi to idziemy na spacerek. Milego dnia dzieczynki. Kasia
            • xsenna Re: witam!!! 23.06.05, 10:36
              Nie ma co zalowac bynajmniej jestes wypoczeta i naladowana pozytywna energia.No
              i dziadek super moj to by chrapal,chociaz nigdy niewiadomo jak to przy wnuku bo
              lata ze zdieciami wszedzie.Dlatego tak mi sie chce do Polski do taty.
            • xsenna Re: witam!!! 23.06.05, 10:40
              No a ja zaczynam dzisiaj cwiczonka,mam chodzic 3razy w
              tyg,zobaczymy.Nierozchodzi mi sie o schudniecie ale bardziej na nabranie jako
              takich ksztaltow.Moj Lui wczoraj mial fatalny dzien polowe przespal no i zasnal
              juz o 19.00 i budzil sie w nocy co 2godz od 24.00 takze ja padam na
              twarz.Wczoraj mu dalam 20ml soczku jablka z czarna porzeczka,ale pil z butli(a
              przeciez niechcial)dziwne te dzieciaki.On tez juz sam by chcial siadac i
              wszystko pcha do mordeczki,no i wkoncu duzo sie usmiecha,ale do aparatu nie chce.
            • agnieszka190 Re: witam!!! 23.06.05, 11:15
              witamy!

              Oczywiście,że ja mieszkam we Wrocławiu koło biedronki. Bardzo mi miło,że
              pamiętałaś i pomachhałaś do nas. A my jedziemy do dziadków w niedzielę. Mam
              nadzieję że mój malutki też będzie grzeczny w czasie podróży, zapewne najgorsze
              będzie przejechać przez Warszawkę.Myślę,że też wypocznę troszeczkę i pospotykam
              się z koleżankami. Pozdrowionka dla Szymusia od Filipka.
              • mama_wojtusia2 do agnieszki190 23.06.05, 14:07
                A gdzie jest ta biedronka? Będę we Wrocławiu dopiero w sierpniu, ale tez chcę
                pomachać smile
                A nie możesz ominąć Warszawy? Dokąd jedziesz, bo może ktos Ci coś podpowie wink
                Tu mieszkają sami specjaliści od omijania megakorków smile
                • grochalcia Re: do agnieszki190 23.06.05, 14:11
                  jak bedziesz wjezdzala do Wroclawia od strony Warszawy, to zaraz po prawej
                  stronie...a wokolo takie bloczki, starsze i takie fajne czerwone, ale nie wiem w
                  ktorych mieszka Agnieszka...Moj Misiek smial sie, ze sie wprosimy na poranna
                  kawe, ale to byla 5 rano, wiec nie wiem czy by sie nasza marcoweczka ucieszyla z
                  tych odwiedzin...
          • magdek2 Re: nowe pokarmy 23.06.05, 10:52
            hehe, faceci, ja zostawiam swojego na trochę z mała, tak zeby wypadało
            karmienie i kupa najlepiej, z kupa raz mi sie uadło, jutro tez ide na imprezke
            a oni niech radzą sobie sami, to bardzo dobrze zrobiło mojej połowie bo teraz
            stwierdził "ty to nie masz lekko cały dzień" o prosze jaki efekt
            natychmiastowy smile
            • mama_wojtusia2 Re: nowe pokarmy 23.06.05, 14:11
              he, he ja zostawiłam swojego jak poszłam na basen. trochę się chłopak namęczył
              wtedy z małymi marudami.
              Całe szczęście wie co to znaczy siedzieć w domu z dziećmi i nie komentuje jak
              w domu jest bałagan. Za to jak jest posprzątane to mówi, że się cieszy że
              łobuzy były grzeczne i miałam trochę spokoju wink
    • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 23.06.05, 14:12
      Ja miałam okazję widzieć maleństwo, ważące 5600 g zaraz po urodzeniu... wśród
      innych noworodków, wyglądało imponująco - jeszcze miała kruczoczarną gęstwinę
      na głowie, co potęgowało wrażenie smile.

      Kseniu, może Louis był taki niespokojny po tym soczku?

      Bartuś wczoraj spotkał się ze szpitalną koleżanką (2 dni starsza). Już było
      widać mnóstwo różnic. Mała jest niesamowicie mobilna, rwie się do siadania,
      bawi się grzechotkami - przekłada z rączki do rączki, pakuje do buzi itp.
      Natomiast wagowo różnica jest ogromna, ona waży ok. 6 kg, a Bartuś między 8,5 a
      9 kg - koleżanka śmiejąc się niedowierzała, że "on jest młodszy o 2 dni".
      Zachęcona wyczynami malutkiej, wręczyłam w domu Bartusiowi grzechotkę... i
      zachodziłyśmy się ze śmiechu z Natusią, kiedy co kilka sekund uderzał się nią w
      czoło (leciutko)... w końcu trafił do buzi smile)).

      Mamo Wojtusia i Ali, jak tam apetyt i waga malutkiej?
      • grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 23.06.05, 14:28
        ojej, zaraz wpadne w kompleksy, bo moj Szymek wazy ok 5400...a jest na
        butelce...nasze z Marzenka dzieci to takie najmniejsze chyba na naszym
        watku...ale za to juz zaczynamy nosic rozmiar 68...
        • magdek2 do Grochalci 23.06.05, 15:37
          cos ty Kasia, moja chyba tez cos koło tego a tez już od miesiaca na butli,
          dzisiaj ja mamy zamiar zważyć, za to jest długa w tej chwili bardzo, nawet
          pani rehabilitantka to stwierdziła i muszę kupowac nowe ubranka
          • grochalcia Re: do Kasi z Lodzi 23.06.05, 15:52
            uff, no to dobrze, bo jak czytam nasz watek to tu same duze dzieci...we wtorek
            bedziemy na szczepieniu to sie zwazymy...ja teraz prasuje ubranka po pobycie u
            dziadkow..najpierw pol dnia je pralam...i tak w kolko, nie?? Pozdrawiam Kasiu.
            • magdek2 moja zważona 23.06.05, 20:11
              przed kapielą - 5500 więc też nie rewelacja, z moich pomiarów centymetrem
              (hehe) wynika ze ma 63 cm długości, ale 28 na szczepieniu sie okaże jaka długość
              • mama_wojtusia2 Re: moja zważona 23.06.05, 21:21
                ciekawe kiedy moja będzie tyle ważyła...
                Powiedz jak często dajesz mleczko i ile mała wypija i czy jeszcze karmisz
                cycusiem?
                Ja już powoli z tego wszystkiego głupieję a Ala mi się pięknie śmieje
                patrząc prosto w oczy smile
      • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 23.06.05, 15:43
        A wiesz ze sobie o tym pomyslalam,dzisiaj niedostanie.Wogole jest marudny,a
        najlepiej to zeby go nosic oo wtedy jo,cichutko.A pazurki to mu rosna ze moja
        klata wyglada jakbym bawila sie z kotkiem,taki sadysta z niego,przy jedzonku tak
        sobie drapie,obcinam regularnie.
        • kligler Re: co z nóżkami 23.06.05, 16:49
          Dziewczyny dzięki za odpowiedź.
          Socka czytałam już wcześniej Twój post (bardzo fajne zestawienie), ale z tymi
          nóżkami tonie chodzi mi o odruch kroczenia (u nas go już też nie ma), tylko o
          podparcie. Nóżki ponoć powinny się podpierać o podłoże, a nie rozjeżdżać.
          Mamo_wojtusia, miałabym prośbę czy mogłabyś zapytać się Swojego rehabilitanta o
          to podparcie nóżek.

          Mojej Ma4rcelince też pazurki rosną na potęge a na dodatek dzisiaj pobiła rekord
          w przesikiwaniu rzeczy. Już nie mam pojęcia jak zakładać jej tego pampersa (może
          dwa).
          Pozdrawiam
          • grochalcia Re: co z nóżkami 23.06.05, 17:13
            a ja myslalam, ze tylko moj Szymek czasem tak sika dziwnie, ze pampers suchy a
            ubranka mokre, hi, hi. Moj synus za to nadal strasznie zwraca i kilka razy
            dziennie musze go przebierac..jak robilam wyprawke to w jednej liscie kazali
            kupic 4 spioszki, 4 kaftaniki, 4 body...moj synek czasem taki zestaw zuzywa
            jednego dnia...lekarz pocieszal, ze do konca 3 miesiaca powinien przestac
            zwracac. 3 miesiace konczy za tydzien a poprawy nie widac...zobaczymy. Kasia
            • xsenna Re: co z nóżkami 23.06.05, 18:06
              Moj Louis stawia prosto nogi i opiera o podloze.A co do tego sikania to moj
              chyba przewyzsza wszysykie,bo on zawsze sobie obesra(ze tak sie wyraze)cale
              body,nie mam pojecia jak on to robi a juz naprawde zakladam mu ciasno i
              wysoko.teraz sie scwanilam i przy przewijaniu zawsze klade go na brzuch i
              najpierw odwijam body.Raz obsral sobie caaale plecy,he he.Lece bo maz wrocil a w
              domu syf ha ha.
              • aga863 najchudsza 23.06.05, 18:42
                wychodzi na to ze moja mala jest najchudsza waga urodzeniowa 3020g a po 14
                tygodniach 5100g ,ale nie wyglada na zaglodzona wiec moze taki jej urok .Moja
                mama powiedziala by ze mam mleko za chude hi hi hi
                • mama_wojtusia2 Re: najchudsza 23.06.05, 21:24
                  niestety moja Ala pobija wszystkie rekordy... Waga urodzeniowa 3300 a dzisiaj
                  waży 4640... normalnie brak słów sad
                  • qcharzowa do Aga863 (najchudsza...) 25.06.05, 17:50
                    Aga, tak patrzę, że nasze dzieciaczki w tym samym wieku i o takiej samej wadze
                    urodzeniowej i obecnej. Nikola ma w tej chwili 3,5 miesiąca (urodziła się 9
                    marca), waga urodzeniowa 3020,a dwa tygodnie temu przed szczepieniem waga
                    wskazała 5100. Myślisz, że to za mało? Moja córcia urodziła się ze wzrostem 50
                    cm, w tej chwili ma coś około 61 cm.

                    pzdr, Aneta
          • mama_wojtusia2 do kliengier 23.06.05, 21:22
            zapytam we wtorek smile
      • mama_wojtusia2 do anfi 23.06.05, 21:17
        dzisiaj mała ważyła 4640. Dokarmiam ją równiótko tydzień i w tym czasie przytyła
        190gr. To jest ok. Ale pediatra doczepiła się, że powinnam ją karmić butelką
        co 3 godziny a w międzyczasie cycem... tylko, że to moje dziecko nie jest w
        stanie tak często jeść. Wmawia mi, że ona jest głodna i nie je bo nie ma
        siły ssać. A jak jej samo kapie to buźki to nie ma siły łykać?...
        Daję jej butelkę dwa razy dziennie i mała wypija średnio 140 ml. Cyca dostaje
        ile chce i kiedy chce. na tej mojej metodzie przytyła 190 gr i będę się tego
        trzymała. Zmienię zdanie jak mała rzeczywiście będzie się domagała częściejszego
        karmienia, albo znowu będzie mało tyła. Wkurzyłam się tylko...
        Wojtek też był drobny. Za dwa miesiące skończy 4 lata, ma 101 cm wzrostu
        i waży 14,5 kg. I czego tu wymagac od Ali... Ale fakt pozostaje faktem, że
        mała zamiast jeść to śpi, albo traktuje butelkę i cyca jak smoczek.
        Chyba mi się trafił taki tadek niejadek jak ja byłam smile to mnie czeka
        przeprawa!
        Dzięki za zainteresowanie smile
        Marzena
        • anusiaa3 Re: do mamy_wojtusia 24.06.05, 10:15
          Kochana ! Ja też byłam niejadkiem podobnym do Ali.
          Z tą różnicą że moja mama karmiła mnie piersią tylko do 2 miesiąca,potem byłam
          na sztucznym mleku i od początku słabo tyłam.
          Mama opowiadała że jak wszystkie dzieci dookoła zjadały z butli 120 - 150 ml ,
          to ja jakieś 50-góra 60 ml co 3-4 godziny ...
          A jak tylko mama próbowała mi wcisnąć odrobinkę więcej(5czy 10 ml)natychmiast
          wszystko wymiotowałam.
          Także ja bym się niczego nie doszukiwała, prawdopodobnie Ala to mały niejadek.

          p.s A robiliście to badanie na posiew moczu?
          Bo wydaje mi się że jeśli wyszło ok to naprawdę nie ma się czym martwić
          • mama_wojtusia2 Re: do mamy_wojtusia 24.06.05, 21:29
            czekamy na wynik z posiewu. Myślę, że tam nic nie będzie. Ja też jak byłam
            mała to nie jadłam. Zaczełam jeść dopiero w 3 klasie liceum smile
            Ważne, że Ala wogóle tyje. tylko się okropnie wkurzyłam, bo wczoraj na wszystkie
            moje argumenty lekarka odpowiadała, że mała z głodu nie ssie, bo nie ma siły,
            nie płacze, bo nie ma siły, robi kupy raz na kilka dni, bo nie je...
            Wojtek jadł a kupy robił też raz na kilka dni i było dobrze.
            Za kilka dni złość mi przejdzie smile
            • ainaw Re: do mamy_wojtusia 25.06.05, 15:24
              Ja tez słyszałam taką opinię o niejedzących dzieciaczkach. Tyle, że dotyczyło
              to noworodków, a nie niemowląt. Że nie jedzą, bo nie mają siły. Dobrze, ze
              Twoja metoda skutkuje, ale mimo wszystko poszłabym do tej poradni, bo po co
              masz się stresować? Kobieta zrobiła międzynarodowy kurs doradcy laktacyjnego i
              naprawdę jest obeznana ze wszystkimi nowinkami w tym względzie. Jednocześnie
              jest zwolennikiem karmienia piersią, więc trochę inaczej niz Twoja ginka.
              Buziak i nie stresuj się, bo to szkodzi laktacji wink
              Ania
    • olusia_a Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 23.06.05, 21:08
      witam Was dziewczyny, tak czytam o tych waszych malenstwach az miłosmile))
      moja Paulinka 27 konczy 3 miesiace wazy gdzies ponad 5 kilo, (widze ze czas
      szczepien to wtedy kazde malenstwo bedzie zwazone)
      niunia juz ładnie trzyma głowke, z reszta juz tak od połtora miesiaca - silna
      dziewczyna, a jak dzwiga łepek jak na brzuszku leżysmile))
      przesypiała noc a teraz budzi sie ok 4-5, w dzień juz wiecej spi... takze
      jestem zadowolona mama
      dzis dzień taty - pierwszy!!!
      dzis cos duzo marudziła, jak nigdy:
      prezy sie przy jedzeniu i placzesad((
      nie wiem czy to brzuszek -moze nie potrafi sobie popurkac albo kupka trudno
      idziesad((,
      moze to zabki juz daja znac o sobie sad((
      smutno jak tak placze a ja nie wiem co jej dolega
      słodziutkie malenstwo

      pozdrawiam

      paulinka.fajnafotka.pl
    • agnieszka190 Re: Do Grocholci i Mamy Wojtusia 23.06.05, 21:53
      Jadę do Białej Podlaskiej, trasa na Terespol, zawsze jedziemy przez Janki,
      jerozolimskie aleje, grójecka, koło pomnika lotnika w prawo i prosto. I to jest
      chyba najlepsza trasa, a korki juz w Jankach się zaczynają.sad(
      Grocholcia bardzo ładnie napisała gdzie mieszkam, niestety albo stety w tych
      starych blokach, te dwa czerwone są dla powodzian, tylko jedna klatka jest normalna.

      A jeżeli chodzi o tą kawę Grocholci to mogliście śmiało, Filipek by was ugościł
      bo on jak pisałam wyżej od kilku dni właśnie wstaje o 5 rano. smile)
      Także następnym razem śmiało. Pierwszy blok po lewej od biedronki.
      Pozdrowionka i dobrej nocy.
      • grochalcia Re: do agnieszki190 24.06.05, 09:15
        nie wiem, czy dobrze zrobilas piszac, ze moglam wpasc na ta kawe, bo za miesiac
        znow jade do jeleniej Gorywink))
      • mama_wojtusia2 do agnieszki190 objazd 24.06.05, 09:55
        jeżeli będziecie jechać w weekend to jedźcie normalnie przez Warszawę.
        Ale jakbyście wybierali się w tygodniu i szczególnie w godzinach korkowych
        to możecie próbować tak : W Mszczonowie skręcasz w prawo na Górę Kalwarię,
        następnie Pilawa, Łuków, Międzyrzec Podlaski, Biała Podlaska i Terespol.
        Chyba, że to tez przerabialiście.
        A jakby was zakorkowało w Jankach to proponuje skręcić w prawo na Pruszków na
        kawę smile
        • ainaw Re: do agnieszki190 objazd 25.06.05, 14:24
          I jeszcze możecie spróbować tak:
          W Nadarzynie w prawo na światłach, przez Piaseczno, Ursynów, na most
          Siekierkowski i tam przebić się do trasy na Terespol
          Ale pomysł Mamy Wojtusia jest chyba lepszy smile
    • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 23.06.05, 22:02
      Mamo Wojtusia i Ali, mój Bartuś zwyczajnie przeciera szlaki wagowe, a Ala
      zabezpiecza tyły i to też ważna funkcja smile. A serio, dzięki twojej metodzie Ala
      ma już świetny przyrost (na m-c wypada ok.800 g, a to górna granica normy) i
      tego się trzymajcie. Najważniejsze, że Ala jest pogodna i ma siłę wink żeby
      rozdawać uśmiechy smile. A odnośnie naszych starszych:
      tata: Natusiu posprzątaj te klocki
      mała: teraz nie mogę... jestem panią młodą (jasny kocyk na głowie)... panie
      młode nie sprzątają!

      I jeszcze do statystyki o Bartusiu:
      - opiera się na przedramionach i często już na dłoniach
      - trzymany pod paszkami, próbuje się podpierać na palcach stóp, ale ogólnie nie
      bardzo wie, co robic z tymi nózkami
      - piąstki zaciska w kąpieli i jak wściekle głodny dopadnie cycka.

      Bartuś jest z początku marca... wiele umiejętności może nabyć wcześniej od
      Marcepaniątek z końca m-ca. Ale przekręcanie pewnie opanuje jako ostatni...
      siostra też była duża (czyt. zapasiona) i dopiero w 6 m-cu samodzielnie
      przekręciła się.
      • mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 24.06.05, 09:42
        hi, Wojtek jak był chory to robił straszny bałagan. Kazałam mu posprzatać.
        A on założył sobie koc na ramiona i coś na głowę. Oświadczył, że jest
        królem a król sam nie sprząta smile
        Hmmm, oni chyba obejrzeli jakąś bajeczkę wink

        U nas ostatnio zaczęło działać słowo "ja pierwsza". I szło całkiem nieźle.
        Nawet wieczorem Wojtek pierwszy sie kąpał i spał smile No ale dzisiaj rano
        oświadczył, że on się nie będzie ubierał pierwszy!???? Uf, całe szczęście
        ubrał się drugi i poszedł do przedszkola smile
        Wczoraj było zakończenie roku w przedszklu i Ala była taka zaaferowana
        wszystkim, że jak odkładałam ją do wózka to zasnęła w locie smile
    • magdek2 do mama wojtusia2 23.06.05, 22:12
      Asia jest wyłącznie na butelce od 3 tygodni, chyba jakoś tak, zjadł mnie stres
      w związku z tym wzmożonym napięciem mięśniowym i tyle, je bebiko omneo 1, jak
      była na mieszanym to jadła co 2,5-3 godziny, starałam sie utrzymywać rytm co 3
      godziny a nawet co 3,5 bo tak mi szpitalu jeszcze nagadali, ale ona zwyczajnie
      nie wytrzymywała, w wieku dwóch miesięcy zjadała 120 ml mojego albo mieszanki,
      jadła 6 razy dziennie, na przemian, raz moje raz butla, po karmieniu piersią i
      dokarmianiu zaraz po moim pokarmie, bolał ja brzuszek, potem jej pediatra
      powiedziała że jeśli jest głodna to mogę jej dawać jeść nawet co 2 godziny,
      teraz jest tylko na bebiko, je co 3 godziny, od wczoraj co drugi posiłek po 150
      ml a reszta 135 ml, w rozpisce na mleku jest zupełnie co innego ale tak zalecił
      mi lekarz, 6 posiłków dziennie i oczywiście jest i tak głodna, ale ona ma tak
      od początku smile to po tatusiu akurat smile)) ale nigdy jej nie wmuszam, jeśli nie
      miałaby ochoty to według lekarza absolutnie nie wolno jej zmuszać
      Jest raczej szczupła, tak ją ostatnio określiła rehabilitantka ale długa smile
      zobaczymy co powiedzą na szczepieniach
      • grochalcia Re: Szymek spi w nocy jak noworodek... 24.06.05, 09:14
        a wlasciwie nie spi i mam juz czasem dosc. W dzien spi ladnie a w nocy budzi sie
        3 razy..wczoraj zasnal o 21-ej, 0 23.30 juz byl glodny, potem zrobil pobudke o 2
        w nocy, ale jakos uspilam go bez jedzenia i po 4 znow pobudka..tak samo budzil
        sie po powrocie ze szpitala...juz mam dosc tego wstawania. Tym bardziej mnie to
        dziwi, ze jest na bebiku ha, na ktorym pisze, ze jest bardziej syte i dziecko
        bedzie mialo dluzsze przerwy w jedzeniu...dlatego jestem niewyspana i juz.
        u nas dzis bardzo goraco.Milego dnia dziewczyny. Kasia
        • mama_wojtusia2 Re: Szymek spi w nocy jak noworodek... 24.06.05, 10:03
          U nas też gorąco. A może Szymciowi tylko się pić chce i się budzi?...
          Ala śpi do 3-4 rano i tak da sie żyć.
          No cóż Kasiu, trafił Ci taki taki egzeplarz i już! Mój marcowy egzemplarz
          za to nie je smile
          Uwierz w to, że nasze maluchy szybciutko rosną i za chwilę nie będziesz
          pamiętała o tych problemach, bo będziesz miała inne.
          Aaaa, przypomniało mi się coś jeszcze. Niektóre dzieci wolą spac same w pokoju.
          Nie wybudza ich chrapanie taty ani wiercenie się na łóżku. Może Szymek jest
          taki? Jak Wojtuś dostał swój pokoik to spanie się mu bardzo polepszyło. To samo
          było u znajomego malutkiego Krzysia. Jeżeli śpicie z Szymkiem to może na
          parę dni wyprowadźcie się do innego pokoju?... Ja mam takie wrażenie, że
          jak męża wyganiam spac na kanapę to Ala jakoś dłużej śpi. A mąż sie strasznie
          wierci...
          leniwego dnia życzę!
          • grochalcia Re: Szymek spi w nocy jak noworodek... 24.06.05, 10:49
            Marzenko, Szymcio juz od 2 miesiecy spi sam....juz byly takie noce, ze sie
            budzil dopiero o 3-4 i znow sie przestawil..ech...
        • iwonaw.1970 Re: Szymek spi w nocy jak noworodek... 24.06.05, 10:53
          Grocholciu, oby to się nie powtarzało, bo szybko przyzwyczajamy się do
          przespanych nocy, a jak dzieciaczki zaczynają sie budzić to wielkie
          zniecierpliwienie nas ogarnia.
          A moja Maleńka spała dzisiaj do 5 rano (!!!). Pierwszy raz. Teraz śpi juz od 2
          godzin, a chciałabym wyjść po zakupy.Ale niech sobi śpi.
          Zaniepokoiłam się dzisiejszą poranną pieluszką. Była leciutka jak piórko. Tak
          jakby w ogóle nie zrobiła siusiu.Czy u waszych maluchów tez tak bywa?
          U mojej Malutkiej ważne jest aby zachować rytm dnia. Wczoraj byliśmy u
          znajomych na grillu i wróciliśmy bardzo późno. Nelli w samochodzie tak płakała
          jakby ktoś obdzierał ją ze skóry. Już dawno nie słyszałam takiego płaczu u niej.
          Właśnie się obudziła. Ja piszę do Was, ona je (pierś) i robi kupkę.
          Pozdrawiam
          Iwona
          • annka12 Re: Szymek spi w nocy jak noworodek... 24.06.05, 11:38
            Moja Louisa ma tak samo.Spala juz ladnie czasami nawet 9 godzin a teraz jemy w
            nocy co 2, 3 godziny- jest na piersi.Tatus mowi ze rosnie i potrzebuje wiecej
            mleczka a ja z nia nie dyskutuje tylko karmie i spimy razem dalsze 2-3
            godzinki.Pozdrawiam
            • grochalcia Re: Szymek spi w nocy jak noworodek... 24.06.05, 11:48
              i tu jest racja, ze jak dziecko raz przespi do 5 to czlowiek mysli, ze tak juz
              bedzie zawsze..a potem zla wstaje w nocy po butelke z mlekiem. moze faktycznie
              potrzebuje wiecej mleka???
      • mama_wojtusia2 Re: do mama wojtusia2 24.06.05, 09:49
        Jak oglądałam Asi zdjęcia to właśnie wydawało mi się, że jest szczuplaczek smile
        Ala też. Taka długa chuda glisdunia.
        Tak się zastanawiam czy długo jeszcze pociągnę na cycusiu. Nie to żeby mi było
        jakoś szczególnie żal (to uraz po Wojtku ssaku) ale z cycem jest wygodnie.
        Jak mała się budzi w nocy to daję jej cyca i śpimy dalej. W dzień jak chcę spać
        to zabieram małą do łóżka, zacycowuję i śpimy. Teraz w dzień czuję, że mleka
        jest coraz mniej. Dopiero na karmienie w nocy mam balony.
        Od tej wczorajszej wizyty u lekarza jestem ciągle wściekła! I wydaje mi się, że
        nie będę słuchała lekarki i dawała małej butli co 3 godziny tylko jak do tej
        pory dwa razy dziennie a w międzyczasie cyca... Ech, chyba muszę sobie
        znaleźć inny problem smile
    • magdek2 a propos spania i jedzenia 24.06.05, 12:26
      a my wczoraj wykąpaliśmy małą już o 19 bo potem trzeba ją długo budzić na
      kąpiel o 21, potem zjadła i zasnęła raz dwa trzy i tak smacznie spała że juz
      jej nie budziłam na jedzonko tylko pozwoliłam chrapolić, za to ona mnie
      obudziła o 3 bo była głodna, ale myślę (to tak w nawiazaniu do naszych
      rozważań), że nie warto czasami robić neiktórych rzeczy na siłę, dziecko też ma
      prawo sie wysapć, zjeść mniej lub więcej, tak więc obudziła się w doskonałym
      humorze o 3 , fakt ja byłam w nieco gorszym ale cóż, za to dzisiaj czeka nas
      mega kupa bo wczoraj nie było, hmmmm, będzie numer jak trafi na tatusia wink bo
      ja dzisiaj mam wychodne, hehe
      moja lekarka zawsze mówi że herkules to Aska nie jest, ale za to ma odpowiednie
      proporcje, zresztą ja wcale nie ubowlewam nad jej szczupłym wyglądem, jak na
      kobitke to ok, więc sie nie martwmy, po prostu Ala też tak ma, taka ich uroda
      • grochalcia Re: a propos spania i jedzenia 24.06.05, 12:29
        Asia i Ala moga byc szczuple bo to kobietki ale moj chlopczyk nie moze byc takim
        chucherkiem....a swoja droga ciekawe po kim on taki mizerny, bo na pewno nie po
        mamiewink)).
        • gonja Re: a propos spania i jedzenia 24.06.05, 16:15
          nie martw sie Grochalciu, moj Mikolaj jest rowiesnikiem Twojego Szymka (z
          30.03) i na ostatnim wazeniu 2 tyg. temu wazyl 4850g - ale to dlatego ze nie
          dojadal jak sie okazalo sad No i dokarmiam butelka. we wtorek idziemy go zwazyc
          to dam znac ile przybral, Ty tez daj to porownamy te nasze grubaski smile
          • grochalcia Re: a propos spania i jedzenia 24.06.05, 16:51
            ok!!!mamy we wtorek szczepienie, wiec zwazymy malego...moj to malo wazy, bo
            zwraca duzo, musze go kilka razy dziennie przebierac. Pewnie dlatego. szkoda, ze
            ja tak nie przybieram na wadze mizernie jak moj synek. Waze wiecej niz zaraz po
            porodzie...wyszlo 10 dni pobytu u rodzicow. Pa, pa
            • mama_wojtusia2 Re: a propos spania i jedzenia 24.06.05, 21:35
              Ja u rodziców nie tyję, bo nie mam czasu jeść smile Albo ganiam po koleżankach
              we wrocławiu, albo moja mama każe się wozic po wszystkich ciotkach smile
              A moja waga jest już taka jak byc powinna i teraz się modlę, żeby nie poleciała
              w dół, bo niestety jak zaczynają się upały to ja zaczynam przypominac
              kościotrupa i nie czuję się z tym dobrze.
              jestem dumna z Ali, bo po kąpaniu i jedzonku (dzisiaj jadła godzinę cyca +
              butlę) odłożyłam ją do łóżeczka a ona bez marudzenia zasnęła smile)))))) I tak
              już jest od kilku tygodni smile
            • ainaw Re: a propos spania i jedzenia 25.06.05, 15:21
              Moja Lenka tez z 30.03 i w poniedziałek idę na szczepienie, to też zważę
              grubaska smile
              Dam znać
              • qcharzowa Re: a propos spania i jedzenia 25.06.05, 17:55
                Nasza Nikolka tylko na cycu, no i na herbatkach czasem. Waży teraz 5100 (dwa
                tyg temu przed szczepieniem), a ma obecnie 3,5 miesiąca. Ze spaniem nocnym
                odkąd skończyła 2 tygodnie problemów brak, przesypiała zawsze minimum 7 godzin
                (tak, tak, nie wiem co to nocne karmienie). W tej chwili chodzi spać około 9-10
                wieczorem, a wstaje z Tatusiem, jak dzwoni mu budzik do pracy o 8:00! Tak że
                dziecka w nocy nie ma.

                pzdr, Aneta
                • anna7777 Re: a propos spania i jedzenia 25.06.05, 18:08
                  a u nas tez b.goraco i niczym nie dopajam,Julcia czesciej je,ale krocej
                  w nocy karmie raz i nad ranem juz co 3 godz,chodzimy spac okolo 23 i pozniej i
                  spimy do okolo 10
                  maz wraca zazwyczaj okolo 19 i wtedy ja wychodze na 1-2h i pol biedy jak Julcia
                  nie placze w tym czasie,ale jak poplacze ze 10 min.to on jest wykonczony i
                  mowi:nie bylo Cie 2h a ona placze,a ja mowie no i co z tego,to tylko 2h,a ja z
                  nia jestem 22 wtedy juz nic nie mowi ewentualnie jak ja mam ciezko...chcialam
                  zeby zrozumial wlasnie,ze to nie jest siedzenie,odpoczywanie w domu...pozdr.Ania
      • mama_wojtusia2 suche pieluszki 24.06.05, 21:38
        nie pamiętam kto, ale któraś z nas zauważyła, że dzidzia ma mało zasusiane
        pieluszki. Zanim zorientowałam się, że Ala dużo za mało tyje to właśnie
        zauważyłam, że jej pieluszki nie były tak bardzo mokre jak wcześniej.
        Lepiej chyba trzeba przez parę dni poobserwować pieluszki...
        He, teraz to jestem mądra smile
        udanego weekendu!
        • xsenna Re: suche pieluszki 24.06.05, 22:27
          Moj Lui mial suche pieluszki jak przesypial cala noc.
        • xsenna Mam dola 24.06.05, 22:38
          Jakos cos od 3 dni mi nie idzie jakbym mogla to wyjechalabym z tad,zeby tylko
          odetchnac.Moze to dla was dziwne ale ja pomomo ze bardzo kocham swoje dzieci to
          poprostu juz nie mam sily,na ta moja dwojke albo raczej czworke,pies non stop
          ucieka(Emma go wypuszcza)i wraca wytarzany w jakims g...,emma rozwala wszedzie a
          maz tylko gra na komp i nic go nie obchodzi.No a Lui caly czas placze od 3dni i
          w nocy budzi sie co 3godz,normalnie plakac mi sie chce bo wstyd mi wyjsc na
          spacer bo on sie wydziera,wtedy sie denerwuje i on to wyczuwa.Do tego porownuje
          go do Emi,ze ona taka nie byla i czasami zaluje ze chcialam drugie dziecko,bo
          nic mi nie wychodzi i jestem beznadziejna.Tylko ze jak juz tak patrze na te moje
          dzieci w lozkach jak spia to taka fala milosci mnie ogarnia ze sobie mysle jak
          tu nie kochac takich istotek.Tylko skad brac te energie.Strasznie mi
          ciezko,sorry ze sie wyzalilam ale nie mam tu nikogo moja siostra ma mnie
          poprostu juz dosyc.
          • anna7777 no to i ja sie pozale 24.06.05, 23:16
            plakac mi sie chce jak patrze sie w lustro...tak jak waga sie zatrzymala 1,5
            miesiaca temu tak stoi,a ja tak sie staram,nie jem chleba
            ziemniakow,makaronow...codziennie intensywnie cwicze,ze siodme poty wychodza, a
            tu nic...
            dzisiaj zaczelam przymierzac stare ciuchy i tylko humor popsulam jeszcze bardziej
            jak tu sie kapac,musialabym chyba 3 stroje kapielowe razem zszyc,tzn dol jeszcze
            ok,ale gora...
            a mowili,ze jak bede piersia karmic,to waga poleci,polecialasad
            a Marzenka sie martwi,zeby za chuda nie byc,nie masz Ty kobieto wiekszych
            zmartwien,a Ty Kasiu Szymkowa to przesadzasz,bo widzialam,jest ok z Toba
            pocieszcie mnie
            pozdrawiam
            • grochalcia Re: Aniu... 25.06.05, 10:10
              wcale nie przesadzam Aniulka, pociesze Cie, przed ciaza mialam rozmiar 40, nawet
              byl luznawy, po samym porodzie w to 40 wlazlam..a teraz 3 miesiace po porodzie w
              40 dopiac sie nie moge, najlepiej 42 by pasowalo. Tylko, ze ja sie objadam jak
              glupia i kazdego dnia obiecuje sobie, ze juz zanych slodyczy a nastepnego dnia
              znow zaczynam..ech...a do tego dzis pieke sernik mezusiowi..i znow bede jesc
              razem z nim)))Moge kawalek do toronto wyslac, zawsze to mniej mi zostaniewink)). U
              nas dzis ladna pogoda, wiec nie bede sie smucic tylko zaraz ide buszowac do
              kuchni. Robie tez piersi z kurczaka w sosie serowym, eksperyment, nie wiem co
              wyjdzie))). Milego dnia. Kasia
          • grochalcia Re: Mam dola 24.06.05, 23:18
            wiesz Xsenna moj synek tez robi pobudki w nocy co 3 godziny, a co gorsza wcale
            nie chce potem spac, czesto sie wydziera bez powodu, moj maz duzo pracuje, wiec
            jestem sama, rodzicow mam 500 km ode mnie i strasznie mi ich brak, mieszkam w
            miescie ktorego nie cierpie..i tak moglabym wymieniac...ale jhak widze usmiech
            na twarzy mojego dziecka to przechodza mi wszystkie smutki. I chyba to jest
            najpiekniejsze w macierzynstwie. a nienormalne byloby to gdybysmy chodzily
            wiecznie usmiechniete i zadowolone. a jak ja mam dola to siegam po piwkowink))ale
            dlatego, ze karmie butelka.Szkoda, ze my wszystkie mieszkamy tak daleko od
            siebie. jakby nas lapaly takie zle chwile, zostawialybysmy dzieci z facetami i
            wychodzily na drinka...Pozdrawiam. Kasia
            • anusiaa3 Re: Mam dola 25.06.05, 09:25
              nie jesteś sama xsenna mój maluch od jakiegoś czasu budzi się w nocy 3-4 razy
              dziennie;pamiętasz pisałam taki post o tym jak z aniołka zamienił sie w
              niespokojnego ducha.Od tamtej pory skończyły się noce z pobudką tylko o piątej
              rano.Dziś moje kochane budzi mnie co 2 godziny-nawet trzech nie przetrzyma...
              Do tego starsza ciągle go wybudza w dzień swoim nieustannym gadaniem i
              marudzeniem,że sama sie nie pobawi itd...bo w dzień doszedł ostatnnio problem z
              usypianiem.
              Wszystkie mamy lepsze i gorsze chwile,a gdybyśmy ciągle słodziły , ciągle się
              uśmiechały i każdego dnia były zadowolone z życia to chyba byłybyśmy
              nienormalne.
              Trzymaj się ! Nie jestes sama!
          • agnieszka190 Re: Mam dola 25.06.05, 09:58
            I ja się też dołaczam. Mój mały również budzi się w nocy co 2-3 godziny, a o 5
            rano już spać dłużej nie będzie. Chciałoby się krzyknąc na niego, żeby spał ale
            on tak pięknie się uśmiecha i guga, że zapominam że jest 5 rano i gadamy sobie i
            sen mi mija. A ze spacerami mam to samo, wczoraj tak wrzeszczał, że aż się
            przestraszyłam że coś mu jest, zawróciłam do domu ale za nim doszłam to zasnął i
            spał 2 godzinki.
            Ale już niedługo jedziemy do dziadków, więc tym żyję.
            Pozdrowionka. Będzie dobrze.
          • marzena691 Re: Mam dola 25.06.05, 12:36
            Xenna, jestes dzielna zajmujac sie sama dwojka dzieci. Ja z jednym szkrabem
            czasem tez niewyrabiam i tez bym chetnie uciekla. Ale to mija, bo jak sie
            patrzy na ten slodki usmiech swojego malenstwa, jak sie pomysli, ze te chwile
            tak szybko mina i nim sie zorjentujemy, a nasze ukochane malenstwa dorosna i
            wyjda z domu, to az chcialoby sie czasem zatrzymac czas.
            Nie martw sie, w zyciu musi byc zachowana rownowaga, a po zlych chwilach
            przychodza i lepsze dni.
            Zycze Ci jak najwiecej tych dobrych momentow i duuuzo sily i cierpliwosci.
            Pozdrawiam serdecznie,
            Marzena
          • iwonaw.1970 Re: Mam dola - Kochana Xsenno 25.06.05, 15:56
            Kochanna Xsenno,
            wiem co czujesz bo ja również mam 2 "kochanych dzieci", jestem prawie cały
            dzień sama, mam psa, który cierpi na demencję starczą (objawia sie to sikaniem
            w domu), córkę, która nie sprząta po sobie, maleństwo, które wydziera się na
            spacerze...., męża, który czasami mi pomaga bo cały dzień pracuje.
            Kiedys też porównywałam drugą z pierwszą. Pierwsza była aniołem więc wszystko
            wydawało sie piekne i łatwe. Dlatego z taką łatwością zdecydowałam się na
            drugie dziecko, ale Druga niestety jest trochę bardziej wymagająca. Któregoś
            dnia powiedziałam sobie: Przestań je porównywać, to są dwie róźne osoby. I
            wiesz co, moja Mała zmieniła sie "na lepsze".Uspokoiłam się, przestałam
            analizować. I jest naprawdę lepiej. Moja mała nigdy jeszcze nie przespała nocy,
            nie spi dłużej niz godzinę w dzień i też mam mało czasu dla siebie... Przecież
            sama dobrze wiesz, że to wszystko szybko minie.Już nie przynudzam, tylko
            pozdrawiam Ciebie gorąco
            IW
            • xsenna Re: Mam dola - Kochana Xsenno 25.06.05, 21:54
              Oj dzieki jestescie kochane,dzisiej jakos dzien przeszedl.
        • olusia_a Re: suche pieluszki 24.06.05, 22:54
          A czy to zle jak sa suche pieluszki, Paulinka przesypia mi juz noc od 2
          miesiecy, rano okolo 5 wstaje i ma od jakiegos czasu suche pieluszki!!!
          czy to prawidlowo czy moze powinna miec mokre???

          paulinka.fajnafotka.pl
          • grochalcia Re: suche pieluszki 25.06.05, 10:12
            miesiac temu robilismy Szymkowi badanie moczu, musielismy zalozyc mu w nocy taki
            woreczek do analizy, ale tylko najwyzej na 2 godziny. I jak maz poszedl z tym do
            laboratorium to sie zdziwili czemu tak malo moczu przyniosl. No bo tyle nasikal,
            co poradzic. Tez mowili, ze malo. A kto by sie przejmowal??? Po prostu rzadziej
            zmieniam pampersywink))Nie martwmy sie. Kasia
            • marzena691 Re: suche pieluszki 25.06.05, 12:42
              Podpisuje sie pod tym co napisala Grochalcia, najlepiej sie nie przejmowac co
              mowia obcy, bo przeciez nie widza codziennie dziecka, a jesli jest pogodne i
              zadowolone, to tez bym sie nie przejmowala, ze malo robi siusiu.
              Moja Sandra zas przeciwnie, pieluszki ma zawsze bardzo mokre, ale nie wiem jak
              Wy, ale ja daje jej czesto pic (sama wode mineralna), poniewaz panuja u mnie
              nieznosne upaly, a lekarz doradzil, zebym dawala pic zawsze, gdy sama jestem
              spragniona. To wazne, jak temperatura przekracza 30 st.C
              • marzena691 My tez wybieramy sie w podroz! 25.06.05, 12:50
                Mamy co prawda do przebycia troche mniej kilometrow niz Hannamay, ale tez nie
                jest to blisko. Troche boje sie jak Sandra zniesie p.w. start i ladowanie, bo
                wtedy tworzy sie podcisnienie...
                Wyruszamy 5 lipca, a tymczasem w tym tygodniu sie szczepilismy (znowu 2 bolesne
                ukluciasad(( oraz wazylismy i mierzylismy. Najnowsze parametry 3-miesiecznej
                Sandry: waga 5700 g., wzrost 61 cm, oczy narazie niebieskiewink)) ale to sie
                chyba jeszcze zmieni.
                Pozdrowienia dla wszystkich dzieciaczkow i ich mam!
                • grochalcia Re: My tez wybieramy sie w podroz! 25.06.05, 13:13
                  O,no to milej podrozy...takie male szkraby lataja samolotem))) my tylko po ziemi
                  sie poruszamy, ale za to 500 km do rodzicow, bylismy juz raz i za 3-4 tygodnie
                  jedziemy znowu.Moj Szymek tez ma na razie niebieskie oczy, z czego sie cieszy
                  moj maz, ktory tez ma niebieskie..nie rozumiem co jest nieladnego w oczach
                  brazowych, ktore mam ja????
        • mama_wojtusia2 Re: suche pieluszki 27.06.05, 09:26
          Ala miała suche pieluszki nawet po nocy (trochę siusiu). I trawa to miesiąc
          a nie kilka dni... Powinnam się zorientować, bo malutkie dzieci robią
          często siusiu.
          teraz natomiast mała zaczęła jeść jak smok i znowu przeciekają pieluchy smile
    • borowka78 :))) 25.06.05, 14:20
      Ale się kobietki rozpisałyście....kilka dnie nieobecnosci juz zaległoścismile
      Mój Maly własnie zasnal, wymeczony upalem..ciagle przy cycu, soczki sredno mnu
      podchodza, nie wspomne jak krzywi sie na wode mineralna!!! Wczoraj skonczyl 4
      miesiace-chyba jest najstarszy w tym gronie? Wsrode wazyl 7050g, wiec waga
      ruszyla. W ciagu ostatniego tygodnia przybral az 270gsmile Tak wiec juz niedlugo
      zabieg, musimy poczekac na lekarza az wroci z urlopu....ehh...najpierw maly nie
      tyl, a jak juz przekroczyl magiczne 7kg-lekarz wybylsad
      Maly rwie sie do sidania, za to nie wie do czego ma nizki. Lezenie na brzuchy
      srednio lubie-glowke mocno podnosi, ale musi pojac jeszce po co ma ramionasmile Za
      to nocki mamy piekne od dawna, sazypia okolo 20-21, spi do 5 rano. Niezle,
      prawda?
      A ktore mamuska mieszka w Poznaniu albo okolicach? fajnie byloby kiedys sie
      spotkac, co nie?!!!

      Asia
      • grochalcia Re: :))) 25.06.05, 15:03
        a mi wyszedl pyszniutki sernik, no pycha...ale do Poznania mam 400 km, wiec na
        kawe raczej zaprosic nie moge. Najblizej ma do mnie mama wojtusia, Marzenko, co
        robisz popoludniu???
        jeszcze tylko obiadek eksperyment, ale nie wiem jak bedzie smakowalo, bo mezusia
        ciagle nie ma, wiec jeszcze nie robie.
        a syneczek grzeczniutki dzis...albo spi albo sam sie bawi na macie, super dzien.
        Nawet na tej macie zasnal na boczku, Aniolek jeden.teraz tez zasypia na
        lezaczku. Zeby tylko w nocy tak ladnie spal...choc dzis jak zasnal ok 22 to
        mielismy pobudke dopiero o 3, nie jest zle...
        • socka2 Re: :))) 25.06.05, 16:00
          Ja to wlasciwie od urodzenia Frania mam po kilka pobudek w nocy - srednio 2-3.
          Nie moge sie doczekac calych przespanych nocy...
          Franek z kolei budzi sie z pampkiem tak ciezkim od moczu...do tego brzydki
          zapach moczu...nie wiem czy to wklad tak pachnie czy siuski. Ale czytalam, ze
          od 3 mies. pampki moga byc suchsze, bo powieksza sie pecherz moczowy dzieci i
          moga dluzej wytrzymac nie siusiajac.
          Nas z kolei czeka dluga podroz autem pod koniec lipca (2200 km) - jedziemy w
          koncu do Polski!!! A wracamy dopiero w pazdzierniku, tym razem samolotem.

          pozdrawiamy
          APF
    • olusia_a Re:taki upał co dac -3miesiac 25.06.05, 16:11
      dziewczyny czy wy poicie swoje dzieciaczki czymsz w takie upały
      Paulinka jest karmiona piersia tylko - czy mam jej dawac wode mineralna??
      herbatke?? doradzcie
      paulinka.fajnafotka.pl
      • socka2 Re:taki upał co dac -3miesiac 25.06.05, 16:34
        u nas jest ponad 30 C - nie dopajam Frania, tylko czesciej przystawiam do
        piersi (na chwilke, zeby popil, a nie jadl).pozdrawiam
        Ania
        • qcharzowa Re:taki upał co dac -3miesiac 25.06.05, 17:47
          nasza Nikola ma 3,5 miesiąca, w takie upały (a czasem i w zwykłe dni) dajemy
          Jej herbatkę Plantex (pomaga także na brzuszek). Pediatra powiedział, że można,
          również herbatki Hipp są dobre.

          Aneta
    • qcharzowa do Mamy Wojtusia i Ali 25.06.05, 17:52
      Kochana, i jak z Twoim karmieniem? Ala nadal robi histerie i się odgina? Wiem,
      że dokarmialiście Ją butlą. Wiesz, mi kilka razy udało się nakarmić w spokoju
      Nikolę w łazience przy szumie wody. Szukam jeszcze innych metod, już jest coraz
      lepiej.

      pzdr, Aneta
      • magdek2 hałasy a reakcja dzieciaczków 25.06.05, 19:10
        moja Asia potrafi zapłakać jak wystraszy się czegoś na przykład mojego baaardzo
        głośnego kichnięcia, spuszczenia wody w toalecie, przejazdu pod oknem wywrotki
        która trąbi, reaguje właściwie natychmiast bardzo silnym płaczem, czy wasze
        maluchy tez tak mają ? czy moja jest nadwrazliwa ?
        • anna7777 Re: hałasy a reakcja dzieciaczków 25.06.05, 19:17
          moja Julcia nie placze,ale tez jest przewrazliwiona na male halasy(a szczegolnie
          jak maz nos oproznia-tylko ze to ja nawet wtedy podskakujesmile),ale sen ma bardzo
          slaby w dzien,szelest worka ja czasami potrafi obudzic,na szczescie w nocy spi
          jak zabita...
          a teraz spi juz druga godz.,co w dzien rzadko sie zdarza,zazwyczaj to 20-30 min.
          pozdr.
          • julkadid Re: hałasy a reakcja dzieciaczków 25.06.05, 20:40
            czesc, pierwszy raz jestem na tym forum ale fajnie. Moja mala te| Julcia,
            urodzila sie 28 lutego. konczy teraz 4ty miesiac. i zaczela sie budzic wnocy od
            2rano co godzine lub dwie- makabra. a wdzien spi tylko dwa razy po godzince.
            tez tak macie?
            jak usnie na chwile po 18 to pozniej sa cyrki z zasypianie. wogóle nie potrafi
            zasypiac spokojnie tylko albo na rekach z rykiem albo przy cycu( ale to
            rzadko).ah no chyba ze jest w samochodzie to zasnie ale nie mysle ze to dobry
            pomysl jezdzic z nia wieczorem az zasnie hihi. Ciekawa jestem co mam zrobic z
            tym jej spaniem , moze macie podobnie??
            pozdrawiam serdecznie.JOla
            • grochalcia Re:witaj 25.06.05, 22:50
              witaj na naszym forum...u nas zawsze bylo najfajniej, jeszcze na forach z okresu
              ciazy...zawsze ten sam skladwink)).Moj synek miesiac mlodszy od Julci, wiec nic Ci
              nie powiem na temat jego snu, bo jak widac i u niego duzo moze sie zmienic. W
              nocy budzi sie 2 razy, wstajemy ok 8, nie wiem co to przespane noce, ale w dzien
              spi duzo, a jak nie spi to sie sam bawi. Nie jest nauczony noszenia na rekach,
              czy zasypiania na raczkach. Pozdrawiam. Kasia
              • anna7777 Re:witaj 25.06.05, 22:58
              • anna7777 Re:witaj 25.06.05, 23:04
                ha,Kasia,chcialam powiedziec Tobie,ze jeszcze nie spisz,a ze rozmawiam z bratem
                przez gg to sie wyslalo,ale to tez dobrze,jak tam Szymus dzisiaj,moja spala ze
                3h,co sie rzadko zdarza,chyba klimatyzator tak na nia wplynal,bo buczy
                a za oknem jak w piecu no i siedzimy w domu...
                i tak ma byc przez kolejne dni,uf przezyjemy,nie mamy wyjsciasad(
                • xsenna Re:witaj 26.06.05, 10:45
                  Umieram,maly obudzil sie o 2.00 i niespalismy do 5.30.Wczoraj dalam mu troche
                  soczku i doslownie 1/4 lyzeczki banana z platkami rozrobionego z moim mlekiem.No
                  i mam za swoje nie daje narazie nic.Mozliwe ze to nie odtego,ale byla kupa i
                  mocno plakal.Awogole odrazu szukam roznych innych przyczyn.I moze on taki jest
                • xsenna Re:witaj 26.06.05, 10:48
                  No i jeszcze zauwazylam ze on raczej nie lubi byc przytulany,nie cierpi zabawek
                  nie lezy na macie bo nie lubi.Jedyne co lubi to ogladac tv,normalnie nie
                  potrafie go zabawic,byc moze za bardzo sie staram.Rano Slawek przejal paleczke i
                  maly przez 15min smial sie w glos a on do niego mowil tylko jedno slowo
                  "Tobi".Mam wrazenie jakby moje dziecko mnie nie lubilo,glupia jestem co nie.
                • grochalcia Re:witaj Aniula 26.06.05, 13:21
                  a jak jescze raz bedziesz marudzic na swoja figure to bede krzyczec...widzialam
                  na zdjeciach, Ty klamczuszku jeden!!!!Buziak. Kasia
            • xsenna No czesc 26.06.05, 10:41

              • grochalcia Re: No czesc 26.06.05, 13:03
                no czescwink)). Ja tez kilka razy tak mialam z moim Szymkiem, ze sie obudzil o 1 i
                za licho nie chcial spac do 6 rano!!! Tragedia. wczoraj maly zasnal po 20-tej i
                obudzil sie o 3. Moze i wczesniej sie obudzil, ale w drugim pokoju uslyszelismy
                go dopiero o 3wink)). Potem przed siodma i teraz tylko kima po pol godzinki, wcale
                nie chce spac. tylko, zeby sie z nim bawic...uff.
                a u nas zachmurzone, ale parno i duszno, nie ma czym oddychac...Milego dnia. Kasia
                • anfi74 Re: No czesc 26.06.05, 13:28
                  Kseniu, świetnie sobie radzisz i tego się trzymaj smile. Może odpuść na jakis czas
                  nowe pokarmy a potem zacznij od jabłka lub marchewki (ewentualnie sok, ale z
                  jednego owocu). U nas banan wprowadzany jest chyba od 7 m-ca.
                  Mi też najtrudniej doprowadzić Bartusia do rechotania smile)). Mąż i teściowa
                  rozśmieszą go byle czym.

                  Bartuś na nagły hałas (krzyk siostry nad uchem zazwyczaj) reaguje podkówką na
                  ustach, przechodzącą w płacz.

                  Uważajcie na nowalijki! Juz dawno chciałam ostrzec, ale zapominałam. Po kilku
                  dniach urozmaicania diety rzodkiewkami i sałatą mały miał czerwoną buzię od
                  krostek i strasznie szorstką. Już wróciła do normy, po odstawieniu "witaminek".
                  • grochalcia Re: No czesc 26.06.05, 13:48
                    moj Szymek rechocze jak robie mu samolocik i krece sie razem z nim po
                    pokojuwink))mi sie kreci w glowie a on ma ucieche..tylko to troche meczacy
                    sposobwink)). a nie wiem jak Szymek reagowalby na halas, bo to pierwsze dziecko i
                    nie ma u nas kto halasowac(chyba, ze niesforni sasziedzi, jak teraz na przyklad,
                    ale jakos szymka to nie budzi jeszcze...).
                    • borowka78 Re: No czesc 26.06.05, 14:50
                      Mój Marcinek też uwielbia samolocik, zreszta niesamowity z niego smieszeksmile oby
                      tak dalej-same usmiechy, mało łez!! a dzisiaj Mały pobił rekord spania-11
                      godzin!!! to było cośsmile zmęczył sie wczoraj swiezym wiejskim powietrzem i
                      wieczorem padl jak kawka. Teraz tez kima...moge lezec do gory brzuchemsmile
                      Asia
                      • xsenna Re: znalazlam winowajce 26.06.05, 16:01
                        Jest zab!!!Tak mi sie wydaje i do tego dzwoni lyzeczka,mhm dlatego rozwolnienie
                        w nocy.Mam nadzieje ze sie nie myle.
                        • socka2 Re: znalazlam winowajce 26.06.05, 16:09
                          Xenna mozliwe, ze to zab jest winowajca. U nas wychodzaca jedynka wprowadzila
                          delikatne zmiany w nocnym spaniu (zamiast 2-3 byly 3-5 pobudek), ale juz jest
                          ok, tylko maly slini sie po kostki smile))) i atakuje mi brode, jak chce go
                          pocalowac smile))
                          u nas tez parno, duszno, klejaco i trzaskaja pioruny
                          pozdrawiamy
                          APF
                          • agaluba Re: znalazlam winowajce 26.06.05, 23:47
                            u nas chyba to samo.... marudzenie potworne, łapki non stop w gębie i wszystko,
                            co się da tam wpakować też... do tego kłopoty ze spaniem - więc albo ząb albo
                            dieta soczkowa jednak nie pasuje...

                            uff padam na pska, dzis był bardzo intensywny dzień smile)

                            a ja chudłam i chudłam, a dwa dni u teściowej sprawiły, że cała dieta poszła na
                            marne - do diabła z wagą!!!

                            aga i krzyś
              • grochalcia witajcie 27.06.05, 08:35
                i kolejny sloneczny dzionek. My dzis mielismy pierwsza pobudke dopiero przed
                piata, potem za nic Szymek nie chcial zasnac, polozyl wiec go Arek na macie,
                wybawil sie i spal do 7.30, to rozumiem. a ja znow pranko, prasowanko, same
                nudy...Milego dnia dziewczyny. Kasia
                • mama_wojtusia2 Re: witajcie 27.06.05, 10:20
                  no u nas też same nudy smile Znowu sprzątam a Ala śpi. Dzisiaj głównie sprzątam
                  w szafach... hmm mam co robić smile A potem oczywiście idziemy się zważyć.
                  W tym tygodniu kończy się przedszkole sad((( Jak jak przeżyję do
                  września?...
                  Wczoraj oglądałam "na dobre i na złe". była scena w praku z Szymonem i Bożenką.
                  Nagle Wojtek mówi: - o to nasz park!. No i faktycznie. We wrześniu był festyn
                  w przedszkolu i było głośno (a przedszkole jest przy parku). Przyśli Ci z filmu
                  i poprosili żebyśmy przez chwilę byli cicho, bo kręcą poważną scenę smile
                  No to więc po tym właśnie praku sobie codziennie chodzimy (widze go z okna, bo
                  mój blok jest ostatni na ulicy).
                  • grochalcia Re: witajcie 27.06.05, 11:01
                    w parku byla z Hubertem, ale milo mi, ze imie mojego synka tak Ci sie
                    podobawink)). Cos dzis moje dziecko jeczy i nie chce bawic sie samo...ech, a jak
                    na zlosc jestem sama, bo maz w pracy w Lublinie. Nasze dzieci to malpeczki
                    powiadasz...
                    • mama_wojtusia2 Re: witajcie 27.06.05, 11:08
                      Och, no ten Szymuś mi po głowie chodzi smile
                      A nasze dzieci to prześliczne małpeczki a jak podrosną to będą mapetsiątka.
                      Na dowód później podeślę Ci zdjęcie Wojtka już mapetsiątka wink
                      • iwonaw.1970 Re: witajcie 27.06.05, 11:31
                        Dzisiaj jak Mała obudziła mnie o 2 w nocy to pomyslałam ile z nas własnie
                        wstaje, aby nakarmić swoje małpiatka....(Kobiety karmiące łączcie się!)
                        Ja juz postrzątałam, przygotowałam obiad, zaczęłam prasować i czekam aż Nelli
                        się obudzi. Pójdziemy na "stresujący" spacer.
                        U mojej Starszej też koncówka przedszkola, ale najprawdopodobniej pojedzie na
                        część wakacji do babci...

                        Właśnie chciałam sie Was kiedys zapytać jak wygląda wasz dzień powszedni. Ja
                        wole byc sama z Małą bo mam wtedy mniejszy bałagan w domu i wszystko jakoś
                        sprawnie mi idzie. Sobota i niedziela to totalna porazka.
                        IW
                        • mama_wojtusia2 Re: witajcie 27.06.05, 11:55
                          "Właśnie chciałam sie Was kiedys zapytać jak wygląda wasz dzień powszedni. Ja
                          wole byc sama z Małą bo mam wtedy mniejszy bałagan w domu i wszystko jakoś
                          sprawnie mi idzie. Sobota i niedziela to totalna porazka."

                          Podpisuję się pod tym wszystkimi łapkami smile

                          • grochalcia Re: witajcie 27.06.05, 12:11
                            acha, czyli zaczynam sie cieszyc, ze mam tylko jednego szkraba....i meza, ktory
                            czasem robi balagan nie mniejszy niz marzenkowy wojtus....
                        • xsenna Re: witajcie 27.06.05, 13:00
                          Zgadzam sie w 100%,no i wtedy wydaje mi sie ze lui jakis spokojniejszy na dowod
                          tego juz spi 3godzine,jak na zlosc bo ja chce isc na cwiczenia.Niech sobie spi.
      • mama_wojtusia2 Re: do Mamy Wojtusia i Ali 27.06.05, 09:54
        Rozmawiałam wczoraj z moja mamą i wiele się jaśniło smile otóż ja byłam
        identycznym tadkiem niejadkiem...
        Piersią karmię coraz mniej, bo Ala nie je. nawet jak leci mleko to ona zaciska
        dziąsła na cycu i nie je. Teraz przyzwyczaiła sie do butelki, więc jej
        lenistwo jest uzasadnione smile Jeżeli daję jej cyca to chwilę go possie jak
        smoczka a potem szarpie. Sprawdzam wtedy czy leci mleko. I jak nacisnę pierś
        to mleczko leci strumieniami... już nie wiem o co jej chodzi. też latałam
        po mieszkaniu i karmiłam ją w różnych miejscach i ciągle było to samo.
        Więc raczej pozostaniemy przy butelce a cycuś będzie na noc.
        Wojtek dał mi tak popalić z cycem, że nawet specjalnie się nie martwię tym, że
        mała je z butelki.
        Kurcze, ale jak Ala będzie taka jak ja to sobie już wpółczuję... Ja do tej
        pory jem to co lubię i wtedy kiedy chcę. Jak nie jestem głodna to nawet
        największego przysmaku nie ruszę. A jak byłam mała to jadłam tylko chleb
        z dżemem i to nie za często smile
        Jedna moja znajoma miała synka takiego jak Nikola. Musiała go karmić tak
        żeby go nic nie rozpraszało...
        A Nikola w nocy też tak się zachowuje?
        Pozdrowiona
        • xsenna Re: do Mamy Wojtusia i Ali 27.06.05, 10:59
          Och zazdroszcze ci,bo moj niechce butli.Zakupilam przerozne smoczki i nic z
          tego.A niech sobie ciagnie,byc moze w sierpniu lece z dzieciaczkami do Polski to
          nawet lepiej zeby ciagnal w samolocie.
          • mama_wojtusia2 Re: do Mamy Wojtusia i Ali 27.06.05, 11:06
            No więc ja jak byłam mała to tez nie chciałam jeść i moja mama musiała mnie
            dokarmiać. Na sam widok smoczka wymiotowałam, więc karmiła mnie łyżeczką.
            Jak miała 2 latka urodził sie mój brat. I jak zobaczyłam, że on pije mleczko
            przez smoczek to też stanowczo zarządałam butelki ze smoczkiem. Moją mamę
            szlag jasny trafił smile
            Mojej koleżanki dziecko zaakceptowało dopiero ustnik a innej piło przez słomkę.
            No więc Luis nie jest sam a moje dzieci to są ssaki i zassią wszystko co się
            da smile
        • qcharzowa Re: do Mamy Wojtusia i Ali 28.06.05, 23:32
          Marzenko, w nocy to NIkola śpi po 7-10 godzin, w ciągu dnia jest grzeczna, dużo
          się uśmiecha, tylko czasem te napady, ale ostatnio już spokojniej. No to
          malutka Ala po mamusi ma charakterek smile

          buziaki
    • olusia_a Re: Paulinka dzis skonczyła 3 miesiac 27.06.05, 11:27
      Witam dziewczyny, Paulinka dzis skonczyła trzy miesiace, wazy 4.800 małosad(( a
      ładnie je, noce przesypia..jest pogodnym dzieckiem, uwielbia sie smiac..
      Choc ma swoje lepsze i gorsze dni..
      czasem marudzi przy cycu, hmmm czy to brzuszek bo czsem ma twardziutki - potem
      masaze... a moze za duzo truskawk ... bo mialam smaka... no i slini sie juz
      bardzooosmile)) - moze to zeby juz daja o sobie znac...
      pozdrawiam Was
      dzionek zapowiada sie znów upalnie ...

      Niunia Paulinka
      • grochalcia Re: Paulinka dzis skonczyła 3 miesiac 27.06.05, 11:55
        Szymek skonczy 3 miesiace za 3 dni..a mi sie dzis nie chce robic, no nic!!!
        • ryholo Wróciłam 27.06.05, 13:27
          z dwytygodniowego pobytu u rodziców i drugi dzień próbuję przebrnąc przez
          wszystkie posty (ale macie wenę twórczą).Mój 3,5 miesięczny smok waży 7200
          wyrasta z ubranek w tempie błyskawicy. Na mamowych obiadkach moja waga na
          szczęście zatrzymała się i nie chudnę (obecnie 50,5 kg )mam nadal pokarmu w
          ilościach nie do przejedzenia i stracilam nadzieję że to się unormuje.Mój
          malutek siedział całymi dniami w ogródku i w końcu się rozgugał. Spi ładnie
          dzisiaj od 21 do 6 rano ale za to w dzień żadko zdarza się godzinna drzemka,no
          i właśnie się obudził Pozdrawiam i cieszę się że znowu mogę zaglądać na forum
          • grochalcia Re: Wróciłam 27.06.05, 14:19
            my tez pozdrawiamy i witamy..moj szkrab tez dzis w dzien wcale nie chce spac,
            tylko sobie guga i sie bawi.
            • grochalcia Re: Wróciłam 27.06.05, 14:30
              a teraz namowilam Szymka na spanie a ja sobie zjem obiadekwink))
        • iwonaw.1970 Re: Paulinka dzis skonczyła 3 miesiac 27.06.05, 22:21
          Mam pytanie.
          Moja córeczka urodziła się 31 marca. CZerwiec ma 30 dni. Kiedy więc kończy 3
          miesiąc? 30/06 czy 1/07.
          Pozdrawiam
          IW
      • grochalcia fotelik samochodowy-nie podoba mi sie 27.06.05, 15:13
        mam problem dziewczyny. mam fotelik Graco autobaby i wcale nie jestem z niego
        zadowolona!!! Szymek siedzi w nim jak w kubelku, zwiniety, jest mu niewygodnie i
        serce mi sie kraja, jak wogole musze go do niego wlozyc. Czesto bedziemy
        pokonywac trase 500 km i zaczynam sie martwic. Jak teraz jechalismy to pol drogi
        trzymalam synka na kolamach, bo kwekal i plakal, bo mu niewygodnie. na zdjeciach
        agnieszki190 widzialam Filipka w Maxi cosi i on tam prawie, ze lezal-to
        rozumiem. Ale kupno w tej chwili tak drogiego fotelika nie wchodzi w gre. Czy
        jest jakis inny, tanszy,w ktorym dziecko moglo by byc w polzezacej pozycji?? No
        zastanaiwam sie nad kupnem dgrugiego, mimo, ze graco to dobra firma. A moze jest
        jakis sposob, by bylo dziecku wygodniej?? a moze sie po prostu nie
        przejmowac???Tylko on tak steka jak jedziemy!!!!
        • anna7777 Re: fotelik samochodowy-nie podoba mi sie 27.06.05, 17:13
          hej Mamusie,mysmy wstaly niedawno tzn.o 10 naszego czasu i nie za bardzo sie
          wyspalam,malutka chyba przezywala swoj 3 miesiac cala noc,budzila mnie co godz.
          albo i czesciej i w koncu wyszlo tak,ze cala noc spedzila przy piersi,albo jadla
          albo sie wtulala...
          Kasia,my tez mamy fotelik Graco i Julka tez w nim czesto placze,wlasciwie to
          zawsze i myslalam,ze ona po prostu nie lubi go albo pasow,a moze rzeczywiscie
          jest niewygodny,fakt,ze ciasny,no to mi dalas powod do myslenia teraz...
          ale on jest bodajze do 9kg. Julka ma juz pomiedzy 6 i 7 kg,to juz niewiele do 9
          a pamietesz jak juz wczesniej mialam z nim problem,glowka jej leciala,bo ja nie
          wiedzialam,ze podstawe nalezy wywalic?
          ach,zawsze cos...
          A moja corka konczy dzis 3 miesiac,jak ten czas biegnie,a w ciazy jakos tak sie
          dluzylo,nie moglysmy sie doczekac rozwiazania...pamietacie?pozdrawiam,Ania
          • kuki77 pomyłka 27.06.05, 19:19
            wysłałam post pod pseudonimem męża nie zauważyłam że był zalogowanysmile
            Pozdrawiam
            Aga z Michasiem
            • kuki77 Re: pomyłka 27.06.05, 19:25
              To znaczy byłam przez chwilę ryholem
              • grochalcia Re: hi, hi 27.06.05, 22:52
                no popatrz, a ja sie zatanawialam jak moglam przeoczyc na forum jakas ryhole,
                ale zauwaz jak dobrze jestem wychowana, mimo amnezji przywitalam Cie
                serdeczniewink))Witaj kukiwink)). Kasia
                • iwonaw.1970 Re: hi, hi 28.06.05, 09:13
                  Takm samo sobie pomyślałamsmile)))
        • margalin Re: fotelik samochodowy-nie podoba mi sie 27.06.05, 22:58
          Dopiero zaistniałam na forum, a już sie wtrącam ,ale mam ten sam problem.
          Mam fotelik Baby Dreams i też Pati siedzi skulona. Nieznosi tego fotelika.
          dzieki Bogu szybko usypia w samochodzie, a i trasy nie są za długie. Ja jej
          podkładam pod kocyk pupę, tak żeby siedziała trochę wyżej, tzn. 3 warstwy koca
          pod pupcią, jedna pod pleckami,żeby nie było nagłych dołów i górek. Z tego co
          się orientowałam w sklepach, to większość fotelików do 13kg ma taki nieciekawy
          profil. Moze trochę lepiej wygląda Grillo Deltimu, ale przymierzałam Pati do
          niego i też nie była zadowolona. Spróbuj wymościć czymś fotelik, moze to pomoże.
          • anna7777 Re: fotelik samochodowy-nie podoba mi sie 27.06.05, 23:09
            margalin napisała:

            >
            Ja jej
            > podkładam pod kocyk pupę, tak żeby siedziała trochę wyżej,

            a to ciekawe-jak to wyglada w praktycesmile)

            a z tym spaniem to masz racje,bo dziewczyny to straszne spiochy,zawsze jak
            chcialam z kims pogadac,to one w tej Polsce spaly i teraz tez zreszta
            ide karmic mala,bo sie rozplakala biedna a ja na forum siedze...

            Polsce spaly i teraz tez zreszta
            • margalin Re: fotelik samochodowy-nie podoba mi sie 28.06.05, 00:57
              Jak dobrze się pośmiać o pierwszej w nocy. Wybaczcie, wczoraj, a właściwie już
              przedwczoraj miałam chrzciny i położyłam sie o 2, stąd te kwiatki, hi,
              hi.Oczywiście kocyk należy podłożyć pod pupę, a nie odwrotnie, chociaż jak jest
              zimno to i tyłeczek pod kocyk chowamy.
              • gonja Re: fotelik samochodowy-nie podoba mi sie 28.06.05, 12:59
                My tez mamy fotelik Baby Dreams ale moj synek go uwielbia, najchetniej w nim by
                spal...Choc jak patrze w jakiej pozycji on lezy w tym foteliku to sie
                zastanawiam jak tam moze byc wygodnie... smile
                • grochalcia Re: fotelik samochodowy-nie podoba mi sie 28.06.05, 16:56
                  no widzisz, a moje dziecko stęka..raczej nie z przyjemnosci, prawda??? a za 3
                  tygodnie znowu jade do rodzicow do jeleniej gory-500 km i jak pomysle o Szymku w
                  foteliku....a nasze dzieci gonja za 2 dni koncza 3 miesiace...
    • margalin Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 27.06.05, 22:47
      Witajcie marcowe mamusie! Dopiero niedawno odkryłam całe forum a dziś ten wątek
      i postanowiłam sie do Was przyłączyć. Mam ochotę przeczytać wszystko od
      początku, ale tyle czasu to chyba nie będę miała. Mam śliczną (jak dla mnie)
      córeczkę - Patrycję. Wczoraj skończyła 3m i 2 tg i akurat była chrzczona.
      Mieszkamy w Warszawie i cierpimy na brak towarzystwa. Na osiedlu wózków sporo
      ale dzieciaki trochę starsze, w parku mamy siedzą parami, trudno sie wtrącać,
      więc spacerujemy same, a właściwie to siedzimy na balkonie.To znaczy ja siedzę,
      a mała leży.Chociaż chętnie by posiedziała.Jak się nauczę to dołączę jakieś
      fotki. Pozdrawiam wszystke panie i ich pociechy. Cieszę się,że będzie z kim
      pogadać.
      • anna7777 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 27.06.05, 22:58
        Witaj Margalin,fajnie ze sie przylaczasz,mysmy jeszcze w ciazy tu
        urzedowaly,tylko na forum ciaza,a przeczytanie wszystkiego to rok by Ci
        zajelo,bylysmy b.produktywne,teraz tez zreszta.
        Moja corka dzis skonczyla 3 miesiac,a mieszkamy w Toronto,tu sa mamusie z calego
        swiata...pozdrawimy
        • margalin Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 27.06.05, 23:04
          Jak miło! A myślałam,że o tej porze to już wszyscy śpią. Chociaż tam u Was
          trochę inna godzina. Ja w ciąży to na nic nie miałam czasu bo dobrze sie czułam
          więc pracowałam prawie do końca tzn do 13.03.Jestem nauczycielką w przedszkolu
          i mnóstwo roboty przynosiłam do domu. Teraz też nie mam czasu, ale powód jest
          dużo przyjemniejszy, malutki i słodziutki. Do usłyszenia.
        • olusia_a Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 27.06.05, 23:26
          Witam Cię Aniu, gratulacje dla dzieciaczka to juz 3 miesiac
          moja Paulinka tez dzis konczyła swoje 3 miesiace - urodziła sie 27 marca o 7.15
          taki z niej ranny ptaszek zostało jej do dzissmile))
          pozdrawiamy

          Niunia Paulinka
          • anna7777 Ola 27.06.05, 23:40
            Dzieki,wszystkiego dobrego dla Paulinki,jest ladniutka,widzialam na zdjeciach
            Julka przyszla na swiat o 11.04 i tez jej tak zostalo,lubimy dlugo spac...

            i w domu siedzimy cale dnie,bo u nas sa upaly okropne i bedzie tak przez
            najblizsze dni,dopiero wieczorami na spacerki...
            a ja sie cieszlam,ze rodze na wiosne i latosad(
            pozdrawiamy,Ania
      • iwonaw.1970 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 28.06.05, 09:10
        witamy Ciebie serdecznie.
        Teraz mam chwilke czasu, żeby usiąść przed kom bo Maleńka spi, starsza w
        przedszkolu, a mąż w pracy. Lubie ten przedpołudniowy spokój mimo, że czeka na
        mnie fura prasowania, obiad i takie tam inne czynności domowe.
        Pozdrawiam
        IW
        • grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 28.06.05, 09:38
          hej!!! i znow sloneczny dzionek...Ty Iwonko tez masz ciagle prasowanie??jak ja
          czegos nie piore codziennie to swieto. Maly strasznie ulewa, brudzi tony
          ciuszkow i pieluch, chyba to sie nigdy nie skonczy. Lekarz mowil, ze powinno
          skonczyc sie do 3 miesiaca, a tu za dwa dni konczymy 3 miesiac i zadnej poprawy.
          a na obiadek robie piersi z kurczaka z serem feta i papryka. a Maly siedzi na
          lezaczku i bawi sie zabawkami. Moze tak godzine a ja mam swiaty spokoj. I czekam
          na meza bo chce mi sie jesc, a obiecal wracajac od dentysty kupic swiezutki
          chlebek. Milego dnia
          • iwonaw.1970 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 28.06.05, 11:40
            niestety piorę prawie codziennie i prasuję na bieżąco bo boję się sterty
            niewyprsowanych rzeczy. Moja Mała tak się nie brudzi w przeciwieństwie do
            starszej siostry i tatysmile))
            U mnie na obiad zapiekanka grecka, też z fetą. Już nie mam pomysłów na obiad bo
            mój mąż nie je ani mięsa ani ryb. Nie lubi też potraw mącznych. Chyba się
            kiedyś zastrzelę (albo jego).
            Jutro idę z Nelli na szczepienie. Jestem ciekawa ile waży.Za 3 dni kończy 3m.
            Właśnie wybieramy się na spacerek i Wam życzymy miłego dnia.
            • grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 28.06.05, 12:06
              lepiej zastrzel mężawink))a ja w koncu posprzatalam balkon, posadzilam kwiatuszki,
              uspilam po raz kolejny Szymka, wczesniej go nakarmilam(ale zjadl ledwo 60 ml i
              prawie tyle samo zwrocil)a teraz zabieram sie za obiad. Potem ide na miasto
              kupic cos mezulkowi, bo jutro mamy 3 rocznice slubu. My szczepienie mamy w
              piatek, a 3 miesiace konczymy 30 czerwca))).Kasia
          • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 28.06.05, 16:38
            Kasia a jak robisz tego kurczaka bo akurat mam te skladniki.
            • grochalcia Re:piersi z kurczaka z feta 28.06.05, 16:46
              Xsenna, wlasnie jestem w trakcie smazenia, ale ja to robie pierwszy raz, wiec
              nie wiem jak wyjdzie...powiem Ci jak robie...piersi nacieram przyprawami, robie
              kieszonki w nich i nadziewam serem feta wymieszana z pokrojona czerwona papryka,
              pieprzem i czosnkiem(ja dalam 2 zabki na 200 gram fety, troszke ostre, ale my
              lubimy czosnek). Kieszonki spielam i teraz je smaze))). Gotuja sie juz mlode
              ziemniaczki, zrobilam surowke z pomodorow i bazylii i czekam na mojego
              Miska...on zawsze mowi co sadzi o moich wymyslach, bo ja lubie robic cos
              nowego...nie zawsze to jest dobre, ale moj maz jeszcze zyje, wiec zjadliwe jest
              na pewno. Pozdrawiam. Kasia
              • mama_wojtusia2 Kasia ja do ciebie na obiad przyjadę :-) 28.06.05, 20:08
                ciągle robisz jakieś smakołyki smile
                A mój nie je w domu, bo nie chce się objadać na wieczór. Zanim wróci do domu
                to jest 19 i zanim zje to się robi 21. No więc codziennie nie muszę gotować.
                Niestety w czwartek kończy się przedszole i będę musiała przypomnieć sobie
                jak się odpala kuchnię smile
                Jestem strasznie styrana po tej autobusowej wyprawie na masaż... Ja chcę
                mój samochód!!! buuu sad((( i postaram się go więcej nie zespsuć wink
                • grochalcia Re: Kasia ja do ciebie na obiad przyjadę :-) 28.06.05, 21:01
                  zapraszam Marzenko. A` musze powiedziec, ze wyszlo smaczne, nawet bardzo.
                  Pojutrze robie klopsiki zapiekane w sosie pomidorowym i zoltym serze..tez
                  pierwszy raz. Zapraszalam Cie w piatek na sernik, ale nie raczylas sie
                  odezwac((((. A moglabys w koncu przyjechac. pokaze Ci jak sie ta kuchenke
                  odpala, hi, hi. W ciazy duzo pichcilam, po porodzie Szymek na to nie pozwalal,
                  ale teraz jest bardzo grzeczny i znow moge troszke poszalec w kuchni.
                  a zaproszenie masz zawsze aktualne))), nawet z noclegiem. w koncu nie mieszkasz
                  tak daleko od nas. Pa, pa
            • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 28.06.05, 16:48
              No a tak poza tym,to dzisiaj jest u mnie upal,jutro ma padac i w sobote tez,a
              mielismy miec grilla(moje urodzinki nastepne 18ste hi,hi),beda za tydzien jak
              pogoda dopisze.No i ostatnio moj synus tez jest aniolkiem,i duzo sie usmiecha
              bardzo pewnie trzyma glowe( juz mu nie lata na wszystkie strony),no i tez sie
              przekreca,trzeba go bardziej pilnowac.a dzisiaj wypil wode z mojej butelki z
              dziubkiem,dziwny jest nie lubi smoka i juz.Moje drogie zadnego udzielania sie na
              forum lutowym!!W zadnym wypadku!!
          • agaluba dzień bez prania to dzień stracony! 28.06.05, 16:54
            i prasowania.... my też ulewamy jak nie wiem co, a do tego teraz plamimy
            marchewką - co jest nie do doprania - chyba że któraś mama ma sposób na te
            marchewkowe plamy???

            właśnie była u mnie koleżanka z 4,5 miesięcznym maluchem - pięknie się chłopcy
            bawili... do czasu kiedy jeden z nich nie zaczął koncertować... Krzyś tym razem
            był jednak grzeczny - robił tzw. świetne wrażenie, i wspaniale się zachowywał
            jak gospodarz - np. wetknął koledze łapkę do buzi, a potem łapke kolego do
            swojej -i zaczął ją ciamkolić.. cudo..
            teraz padł i śpi, a za pare minut musimy wychodzić do ortopedy na kontrolę..
            Krzyś też sie już przekręcał z plecków na brzuszek, ale zarzucił to ćwiczenie -
            nie wiem dlaczego...sad(

            pozdrawiam,

            Aga i Krzyś
            • grochalcia Re: dzień bez prania to dzień stracony! 28.06.05, 17:00
              Agus, bede w piatek u internisty, zapytam o jakies nowe potrawy dla Szymka,
              skoro Twoj Krzys juz wsuwa...a moj Szymek rwie sie do siadania..prezy sie, robi
              sie czerwony, a jak go posadze na kolanach przed soba to dalej sie pcha do
              przodu, jakby chcial czolem dotknac swoich nozek..smiesznie to wyglada, zwija
              sie jak slimaczek...
              no i czemu mezusia jeszcze nie ma, jak obiad gotowy?? jak ma byc na 5 to ma byc!!!
              • agaluba Re: dzień bez prania to dzień stracony! 28.06.05, 17:04
                no to będziesz miała niezłe plamy smile) ja czasami przeklinam tę marchewkę!

                my dziś na obiad mamy zapiekankę z fasolką i polędwiczką w beszamelu - świetna
                dietetyczna potrawa wink mężuś dostanie na kolacje, bo spotkamy się u lekarza i
                dopiero po nim wrócimy razem do domu.

                aga i krzys
                • agaluba Re: dzień bez prania to dzień stracony! 28.06.05, 17:05
                  a co do siadania to Krzyś też już by chciał i też się wygina do przodu smile) jak
                  go biorę na kolana..

                  agaikrzys
        • margalin Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 28.06.05, 13:16
          Witajcie w ten piękny dzień. Wreszcie mam chwilę, więc zasiadłam z laktatorem
          przed monitorem (ale rym). Dzidzia spała od 21 do 7, zjadła buteleczkę i
          jeszcze pospałyśmy do 10.30. Prasowanie będzie jutro, bo dopiero wstawiłam
          pralkę.Pati właściwie nie brudzi ubranek i tylko przyzwoitość oraz chęć
          założenia innych, ślicznych ciuszków każe mi ją przebierać. hi, hi.Ostatnio coś
          kiepsko śpi w dzień, najwyżej 1,5 godz., a potem znowu trzeba z nią gadulić i
          znowu godzinka i znowu zabawa. To bardzo fajne zajęcie, dopóki nie trwa 12h/na
          dobę.Zauważyłam, że jak jestem całkiem sama w domu, to wieczorem boli mnie
          gardło od mówienia. A myślałam, że na urlopie podreperuję struny głosowe.
          Miłego prasowania, zwłaszcza małych rękawków i tycich falbanek.
          • borowka78 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 28.06.05, 14:11
            Koniec prasowania-ufff...kiedy ten mój Mały przestanie ulewac?!!! pogadalismy
            sobie z synkiem sporo, w koncu padlsmile mam czas dla siebie...tak z pol
            godzinki?smile)
    • borowka78 Lenistwo na potęgę!!!! 28.06.05, 08:33
      I znowu kolejny upalny dzionek...mnie się nic nie chce....najchetniej leżałabym
      do góry brzuchemsmilea sterta prania czeka na prasowaniwe-nie cierpie tego-moze
      ktos mnie wyreczy?smile))
      a Marcinek szaleje, nie w głowie mu dzienne drzemki!!!! Wczoraj zreszta tez mu
      sie godziny poprzestawialy i zasnal o 22 a nie statndardowo kolo 20...na
      szczescie pobudka po 7-ej...smile)))

      A co do mojego harmonogramu dnia-chyba go nie mamsmile z Malym sama jestem tak do
      17, potem mezulek wraca i juz spokoju nie mamsmile zartuje-w sumie tylko balagan
      wiekszy, ale co tam...nie ma co narzekacsmile
      Milego upalnego dnia zyczymy
      Asia
      • mama_wojtusia2 a ja się nie lenię :-((((( 28.06.05, 09:06
        od dzisiaj przez dwa tygodnie będę jeździła na masaże nóżek Ali. A kłopot
        jest taki, że zepsułam samochód i jescze go nie naprawili. No i od piątku
        będę musiała zabierać Wojtka a to oznacza: nie chę się ubierać, nigdzie nie
        jadę, nie jedź obok tego samochodu, a dlaczego ten tramwaj jest żółty, a
        dlaczego tu skręcasz, itd... Po godzinie tej paplaniny mam dosyć.
        Niech żyją przedszkola smile
        Moje dziecko (Ala) przypomniało sobie do czego służy cycuś i nawet coś z niego
        wypiła. Hmmm to chyba daruję sobie butelkę.
        Miłego dnia!
        • grochalcia Re: a ja się nie lenię :-((((( 28.06.05, 10:28
          i zwaz Ale...ciekawe jak teraz bedzie. Moj Szymek spi w lezaczku na balkonie.
          Dzis pobudke pierwsza mielismy przed 5..bajka jak dla mnie. potem spal do 8.30 i
          teraz znow spi. Aniol nie dziecko.
        • anfi74 Re: a ja się lenię :-) 28.06.05, 10:39
          Witajcie nowe mamusie smile.

          Mamo Wojtusia, jak ja cię dobrze rozumiem... to paplanie jest straszne!!!
          Kiedyś nie wytrzymałam i spytałam, a dlaczego wciąz mówisz dlaczego, a ona
          odpaliła: bo chcę się czegoś dowiedzieć! A tak się człowiek cieszył, kiedy
          dziecko pierwsze słowo powiedziało smile)).

          A ja się obijam, starsza w domu na krótkich wakacjach, mąż w domu do piątku...
          zatem porządku na pewno nie będzie. Tylko piorę systematycznie, prasuję mniej
          systematycznie.

          Bartuś jest tu prawie najstarszy, my już w przyszłym tygodniu kończymy 4 m-ce!
          Szok! Niestety nie nauczył się sypiać w łóżeczku, z resztą chyba tego nie
          chciałam, bo uwielbiam mieć tego rozkoszniaka przy sobie. Dzień różnie wygląda,
          wstajemy koło 8, potem przebieranie, moje śniadanko, po godz. Bartuś drzemie w
          wózku na tarasie (1-2 godz.). Potem cycuś i podawanie żelaza, rozmowy, zabawa
          na macie i znowu drzemka i tak do końca dnia... Jakiś spacerek po nowej drodze,
          wypad do dziadziów lub inna atrakcja w międzyczasie. Kąpiel ok. 19, zasypia
          koło 22.

          Iwona, rzeczywiście masz zagadkę... ja bym chyba traktowała 1 dzień kolejnego m-
          ca, jako rozpoczynający się kolejny miesiąc życia małej.
          • borowka78 Obrót z boczku na brzuszek:)) 28.06.05, 13:10
            No i stało się- Mały tak sie wyginał aż w końcu tego przewrotu dokonałsmile) A jak
            rechotał z zadowolenia, rodzice dumni z latorośli-również smiechu mieli co
            niemiarasmile))

            Jestem własnie w trakcie prasowania-juz pot ze mnie splywa...ale sie rymujesmile)
            tak goraco..dobrze, ze Maly zajety zabawkamismile

            Anfi...Bartuś chyba jest zaraz po Marcinku? my chyba powinnismy udzielac sie na
            forum Luty...ale za bardzo sie do was Marcoweczek przywiazalismysmile)
            • socka2 Re: Obrót z boczku na brzuszek:)) 28.06.05, 15:48
              witam nowe mamusiesmile

              Bartusiowi gratulujemy przewrotusmile

              Podziwiam Was dziewczyny za to prasowanie w takim upale!!! U mnie lezy sterta i
              jak cos jest mi potrzebne, to szybko przeprasuje. Tez piore codziennie (Franek,
              tak jak Szymek grochalci strasznie ulewa) i nie mam sily na stanie i
              prasowanie. A propos ulewania - moja Paula miala to samo i przeszlo jej dopiero
              ok. 7 miesiaca....to tak na pocieszenie grochalci wink)))

              dziewczyny, wy nie na luty, tylko na marcu sie udzielajcie!!!

              lece na kawke-lurke i jakies ciasteczko smile
              APF
              • happymama witam 28.06.05, 16:18
                Witam,
                Jestem mamą 10-miesięcznej Kamilki. Tak się złożyłe, że mieszkam z bratową,
                która urodziła 22 marca 2005r. chłopca - Feliksa. Jesteśmy teraz na wakacjach i
                bratowa strasznie się łamie, bo wczoraj Felkowi wybiłysię 2 zęby - nie jedynki,
                a TRÓJKI (chyba, tak na oko licząc smile ). Czy któreś z Waszych dzieci ma już
                zęby? Czy mamy się martwić taką kolejnością? Będziemy wdzięczne za odpowiedź. Z
                góry dzięki.

                Pozdrawiamy
                Ala i Kamilka oraz Martyna i Felek big_grin
                • xsenna Re: witam 28.06.05, 16:35
                  Mojemu wlasnie wychodzi jedynka a jest z 19.03,to chyba normalne kazdemu dziecku
                  wychodza inaczej.Mojej Emmie wyszly pierwsze u gory dwojki wygladala jak
                  wampirek,no a potem sie posypaly.
              • grochalcia Re: socka...jak to do 7 miesiaca??? 28.06.05, 16:49
                socka, w 7 miesiacu??????? nie przerazaj mnie!!!! wlasnie bylismy dzis w
                sklepie, gdzie moj kochany, najukochanszy mezulek kupil mi sliczny komlecik
                bielizny(jutro mamy rocznice slubu) i w tym eleganckim sklepie moj drugi kochany
                facet obzygal podloge tak, ze panie dwa razy musialy ze szmata przylatywac...i
                mowisz, ze tak moze byc do 7 miesiaca????Jezu....
              • borowka78 Re: Obrót z boczku na brzuszek:)) 28.06.05, 17:26
                hmmm...to moj Marcinek sie obrocilsmile))
                • xsenna Re: Obrót z boczku na brzuszek:)) 28.06.05, 17:43
                  Jezu jak sobie tak czytam,co wy na obiadki robicie,jak sie staracie to mi glupio
                  bo ja oby najszybciej,dzic mam salatke z lososia z ogorkiem w jogurcie i do tego
                  bulki czosnkowe,szybkie i naprawde pyszne na takie upaly.Zawsze to robie jak
                  mam lenia,no i tez duzo wymyslam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka