anfi74 5 miesięcy... pstryk! 02.08.05, 12:35 Nie mogę w to uwierzyć... "niech ktoś zatrzyma wreszcie czas, ja wysiadam...". No ale żeby nie być zacofanym 5 miesięczniakiem, to wczoraj zupełnie samodzielnie zaczął obracać się na brzuszek i robi to... cały czas. Dzisiaj tez dostał zupke jarzynową - weszła super - zobaczymy efekty. Jedynie morfologia mnie zmartwiła, bo po 3 m-cach żelaza ma hemoglobinę jedynie 10,9 (podskoczyła o 1 jednostkę). Annka12 i Agaluba, jak u Was morfologia??? Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: 5 miesięcy... pstryk! 02.08.05, 19:13 Witam nowa mamusie i jej calkiem duzego szkraba Juz podaje wynik morfologii 11.5 czli w normie ale raczej dolnej (norma od 10.5- 14) tak ze Anfi twoj maluch tez sie miesci Moja nazywaja arystokratka przez ten jasny kolorek cery. Mam zly dzien bo moj pracodawca udaje ze placi ( jestem na urlopie wychowawczym) i nie odbiera moich telefonow. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: 5 miesięcy... pstryk! 06.08.05, 21:57 czytam..czytam i odpowiadam: poprawiła się, ale jeszcze mamy brać żelazo, tylko że podczas urlopu sie skończyło, wieć mamy tygodniowa przerwę. Najśmieszniejsze jest to że pani doktor (inna niż nasz pediatra) powiedziała, że z tą anemią u dzieci to bzdura i ona by małemu nie podawała żelaza, to nieszkodzi że ma słabsze wyniki, bo to normalne u dzieci.... obawiam się, że to ona nienormalna.. czytam dalej, ale już daleko zabrnęłam, jeszcze jakieś 1,5 tygodnia do przeczytania ) Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Dziewczyny co Wy na to? 02.08.05, 14:19 Nizej podaje link do artykulu na temat szkodliwosci mleka. Przeczytajcie, normalnie szok! www.kochamydzieci.pl/nuke/modules.php?name=News&file=article&sid=197 Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Dziewczyny co Wy na to? 02.08.05, 19:23 Hmmm słyszalam juz o tej wojnie z piciem mleka i raczej nie przejmowalabym sie szczegolnie Po prostu kazda przesada jest niezdrowa a na mleku krowim wychowaly sie pokolenia i jakos nie mozna tu mowic o ogolnokrajowej lub ogolnoswiatowej tragedii Zreszta co jakis czas funduja nam sensacje typu cukier krzepi-cukier baila smierc a to soja i tylko soja a zaraz ze soja szkodliwa To samo z homeopatia karmieniem dzieci piersia i butla jedzeniam kurczakow itp itp Dlatego ja czytam ale wszystko z pewna doza ostroznosci Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Dziewczyny co Wy na to? 02.08.05, 23:16 hmmm, ja już o tym czytałam rok temu w Angorze, nie wiem co o tym myslec bo nie jestem ani chemikiem ani bilogiem, pamiętam tylko jak mama wmuszała we mnie na sniadanie zupę mleczną a potem pół dnia w szkole było mi niedobrze, ale teraz piję mleko na dobranoc, piłam w czasie ciązy bo czułam taka potrzebę, myślę, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, wszystko można odpowiednio przedstawic i zinterpretować, nauczona doświadczeniem wiem tylko, ze nie będę nigdy wmuszac dziecku ani mleka ani czegokolwiek innego Odpowiedz Link Zgłoś
mador3 Witajcie 02.08.05, 15:05 Witam wszystkie Marcóweczki i Ich pociechy.Postanowiłam,że w końcu napiszę a tym samym dołączę do Waszego grona.Właściwie to czytam wszystkie posty począwszy od forum "ciążowego".Pamiętam jak powstawały "marcepanny i marcepany", tak więc jestem na bieżąco z Wami. Jakoś do tej pory brakowało czasu i odwagi na pisanie. Mam na imię Dorota i jestem mamą Maćka, który urodził się 20.03.2005 r. w Lublinie. Jest to moje pierwsze dziecko, które całkowicie zawróciło mi w głowie (mężowi też).Mały waży 8050 g (wczoraj się szczepilismy)i jest ogólnie spokojnym i wesołym dzieckiem z małymi wyjątkami - zęby.Własnie mała pirania sie obudziła więc idziemy się pocycać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: Witajcie 02.08.05, 18:34 witaj nowa mamo. Widzę,że coraz częściej ujawniają się nieśmiałe mamusie)) Obyś czuła się z nami dobrze... Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 czy mamy wśród nas ksiegową ? albo kogos z Zus ? 02.08.05, 19:15 potrzebuję porady kogos znającego się na rzeczy odnosnie wyliczania uposażenia za macierzyński itp. dziewczyny pomóżcie jeśli któraś jest z branży plisssssss Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 02.08.05, 22:15 Witam Serdecznie Juz widać że jestem na forum nowa i zamiast odrazu przedstawić się na marcepankach to ja rozpoczełam nowy wątek, po prostu nie znam się na tym. więć jeszce raz Jestem mamą Patryczka urodzonego 4 marca 2005 po cc, ważył 4 kg i 57 cm teraz mój łobuz ma 9,2 i 74 cm całkiem nieźle nie!!!!!!!!! Pierwsze 9 tyg było ciężkie polegało na ciągłym "cyckowaniu" 24 godziny z przerwami 5 lub 10 minutowymi, każda próba wyciągnięcia cycka kończyła się natychmiastowym płaczem. prześliśmy juz kolki jelitowe i 2 razy zapalenie ucha, teraz naszą zmorą są ząbki.Mój Patryś jest juz bardzo grzeczny tylko teraz w nocy budzi się co 1,5h, a przesypiał juz cale noce od 21 do 7 rano. Ani czopki przeciwbólowe ani żele na dziąsełka nie pomagają, jedyny sposób to cierpliwość i dużo współczucia bo potrafię sobie wyobrazić jag go to denerwuje. Muszę się pochwalić że mój mały siedzi bez podczymywania i staje sztywno na nogach, wiem że to trochę szybko i martwię się o jego kolanka ale nie jestem w stanie tego zachamować. do mama małych kaskaderów, my też już przeżyliśmy lot z wersalki na płytki, całe szczęście nic się nie stało mały zaraz zaczął się śmiać tylko ja do końca dnia trzęsłam się jak galareta Pozdrawiam wszystkich serdecznie Beata i Patryk Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Witamy 02.08.05, 22:36 Witam obie nowe mamusie cieplutko. Dziewczyny jak wspaniale dzis bylismy u znajomych i to 3 wizyta w obcym miejscu kiedy mala nie ryczy.Dzisiaj byla super smiala sie i gadala.Normalnie dorasta to moje dziecko.Ciesze sie bardzo. Ciesze sie,ze Lui tak gladko przeszedl ten upadek. U nas lozka sa niziutkie i na razie nie bylo niespodzianek. Pozdrowienia dla wszyskich uciekam spac do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Witamy 02.08.05, 22:44 No czesc Beata,moj maly tez bez podparcia i staje ja probuje go posadzic a on niestety sam skacze do gory.Dzieci wiedza co moga,jesli my ich nie spieszymy do niczego to nie ma sie czym martwic. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Witamy 03.08.05, 08:46 Witam po ciężkiej nocy. mój mały urwisek dzisiaj dał koncert popisowy, mieliśmy z mężem nadzieję że rano zobaczymy w buzi jakiś biały punkcik a tu nic. Ja jestem też zdania że jeśli dziecko samo chce stawać bez przymusu to znaczy że jest na to gotowei tylko się cieszyć że tak ładnie się rozwija. idziemy teraz na małą przedpołudniową drzemkę a potem pomyślimy co na obiadek, może jakieś ziemniaczki z pietruszką. A miałam się zapytać czy znane są już sposoby na plamy po marchewce? Moje próby zniszcenia tych plam jak narazie są wielkimi niepowodzeniami Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Witamy 03.08.05, 08:48 Cześć kobietki Po tych wszystkich burzach pozalewało kable i internet mi często nie działa wogóle... teraz nawet się czasem ładuja strony, więc korzystam! Oglądałam wczoraj zdjęcia Wojtka i zdziwiło mnie, że jak miał 7 miesięcy to w domu nie zapinałam go w foteliku samochodowym! Szok, bo ta mała akrobatka Ala wyłazi z fotelika. gdybym jej nie przypinała to by wypadła na ryjek... A co do siedzenia to jak się ją o coś podeprze to siedzi. Jak ją posadze bez oparcia to się przewraca. Tylko, że ona ma 4 miesiące i tydzień, więc jeszcze ma czas. generalnie to ją tylko czasem sadzam do oceniania postępów Nie jestem zwolenniczka "przymuszania" do siadania. U Wojtka wyszłam z założenia, że jak sam usiądzie to znaczy, że się nauczył siedzieć. U Ali może być inaczej. Czas pokaże. Zaczęła robić "rączkowe" postępy i coraz lepiej łapie zabawki. Niedawno jeszcze wogóle nie wyciągała rączek do zabawek. Od kilku dni przesypia noce, w dzień jest aniołkiem. Pełen zachwyt A od dzisiaj Wojtek poszedł do przedszola )))) Hura, niech żyją dyżury wakacyjne w przedszkolach!!!! A najlepsze jest to, że on sam chciał iść do przedszkola, bo "z tobą i Alą jest nudno" Pozdrowionka, bo nie wiem kiedy znowu będzie mi działał internet. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Witamy 03.08.05, 08:49 Ja również witam wszystkie nowe mamy! Grocholciu wsólczuje z powodu śmierci babci. A jeżeli chodzi o Szymka to przynajmniej masz już spokój z ulewaniem, a mój Filip ciągle ulewa. W poniedziałek byliśmy na badaniu i szczepieniu. Waży 7200, mierzyy 70cm, po szczepieniu ciągle płacze. Śpi i przez sen płacze. Już nie wiem co robić. A żeby go uspać w dzień to trzeba się namęczyć. Mamo Wojtusia jak przeżyłaś te ogromne burze i zawieruchy jakie podobno tam u Was były? Pozdrowienia dla wszyskich mamusiek i marcepaniątek. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 burze :-) znowu się samo wysłało... 03.08.05, 09:49 oj działo się u nas Mieszkam przy parku i gały mi wyłaziły ze zdziwienia. Jak zawiało to się uginały wszystkie drzewa. Jak zaczęło padać to za oknem nie było widac kompletnie nic. Grzmiało i błyskało się co sekundę. Pioruny były wszędzie! Park wygląda jak po przejściu tornada. Drzewa połamane i powyrywane z korzeniami. W parku są drzewa wyższe od 4-piętrowego bloku i one sie połamały jak zapałki. Niektóre są powyrywane z ziemi całymi kępami! W poniedziałek było trudno nawet przejść przez park, bo wszędzie leżały poprzewracane drzewa. Na pobliskiej drodze koło naszego domu na jednym kilometrze leżało 10 drzew... Niektórym brakuje kawałków dachów. U teściowej wiatr połamał słupy i od czwartku nie ma tam prądu... Ja mam coś takiego, że jak śpię to mnie żadna burza nie obudzi. I jak się budziłam rano to byłam zdziwona, że wieczorem nie było połamanych gałęzi a rano już są Ale jak tylko ktoś w środku nocy gdzieś puknie to się budzę natychmiast... Jak byłam mała to byliśmy w gościach u citki na wsi. W nocy była burza i wszystcy się obudzili (oprócz mnie oczywiście). Piorun uderzył w drzewo, które wywaliło się na stodołę obok domu. tego też nie słyszałam. Ale jak tylko moja kuzynka się rozpłakał to obudziłam się natychmiast i nie wiedziałam dlaczego w środku nocy Kaśka płacze i wszyscy biegają po domu Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Ale tu pusto:( 03.08.05, 14:32 No dziewczyny, bo zaraz spadniemy na dol, a to sie jeszcze w historii Marcepanow i Marcepanien nie zdarzylo! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Ale tu pusto:( 03.08.05, 14:43 no właśnie! Dzisiaj mam akurat robotę na kompie i co tu zaglądam to pusto... Chciałam pójść na spacer i zanim się wystroiłam to mi dziecko znowu zasnęło. Kurka wodna, będę musiała jakoś ją zabrać na śpiocha, bo musze iść po Wojtka. Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: Ale tu pusto:( 03.08.05, 15:07 Oj pusto pusto.Oliwia wielkie dzieki za ksiazke kucharska. Mamo Wojtusia jak tam nozki Ali juz bez gipsu? Moja mala chwyta zabawki super ,a najfajniej jest jak zlapie cos w nozki i poda do rak.Przewraca sie z brzucha na plecy i odwrotnie,ale tylko jak jej sie chce.Nie sadzam jej,ale sama kiedy jest na kolanach nie lubi byc podparta plecami o nas.Jednak do stabilego siadu jej jeszcze daleko. Jak przypominam sobie synka to mala tez wydaje mi sie strasznie ruchliwa.U nas dzis zanosi sie na deszcz.Mam nadzieje,ze wypada sie do soboty bo wybieramy sie na weekend nad jeziorko. No i juz watek pojdzie w gore! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Ale tu pusto:( 03.08.05, 15:12 Ala ma zdjęty gips, ale jeszcze będziemy zakładać, bo dalej krzywi te małe kulfoniki... Chyba idę ją budzić i lecę, bo boję się, że później będzie lało.. Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Ale tu pusto:( 03.08.05, 15:27 no wlasnie,to coby watek nie spadl,to opisze wczorajszy wypadek samolotu.Tez byla burza i po wyladaowaniu samolot zgubil ogon,nie mogl sie zatrzymac,minal lotnisko i "zaryl" w jakies drzewa przed sama autostrada.Na szczescie nikt nie zginal!Ludzie uciekali z tego samolotu w szoku prosto na autostrade.Samolot spalil sie calkowicie.To naprawde wielkie szczescie,ze po takiej katastrofie wszyscy zyja,no i gdyby przejechal kilka metrow dalej-w autostrade? Od jakiegos czasu zaczelam bac sie latac,a teraz jeszcze bardziej i od dziecinstwa mam sny,w ktorych spada samolot(ale ja w nim nie jestem),nie wiem co one znacza Milego dnia dziewczynki,my idziemy sie ubrac,bo niedawno wstalysmy i w tym tygodniu upaly wrocily. Luxwera bardzo mi sie podoba Twoj watek,tez sie dolaczam,mam 4-5 kg po porodzie wiecej,ktore nijak nie chca zejsc,udsadowily sie glownie w brzuchu i piersiach i pomimo cwiczen nic sie nie zmienia.Ale oprocz tych 4 mam jeszcze 5 z przed ciazy,ktore nie sa potrzebne,nie jem ziemniakow,chleba,ryzu makaronow,ale wogole apetyt na inne rzeczy dopisuje,moze dlatego waga stoi w miejscu.Pocieszczam sie,ze jak przestane karmic,to bedzie latwiej,tylko kiedy to bedzie...? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Ale tu pusto:( 03.08.05, 16:05 Sluchajcie zauwazylyscie jakas reakcje po jablku albo marchewce,bo moj ma jakas wysypke kaszkowata ale tylko pod broda(moze znowu zeby0wszystko zwalam na te zeby.Czy mozliwa taka reakcja po jedzonku,czy raczej powinno byc na calym ciele. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Ale tu pusto:( 03.08.05, 16:20 Witam ponownie Po marchewce i jabłku nie powinno być takiej wysypki a jak juz maiła by być to raczej na całym ciele i policzkah. Może faktycznie od śliny przy ząbkowaniu. Mój mały ma troszeczkę wysypki na rączkach, ale my juz jemy trochę więcej niz tylko jabłko i marchew, ale u nas jest to sprawa bardziej związana z wysypką kontaktową niż pokarmową.Ale po wysypkach w 2 i 3 m-c już małe krostki mnie nie przerażają. Najlepiej odtawić jabłko o marchew na 2 lub 3 dni jak wysypka zejdzie i potem spróbować jeszcze raz. Tak czytając o tych burzach to trochę sie przeraziliośmy bo u nas też się zbiera na burzę a że mieszkamy nad jeziorem to te burze są zawsze bardzo mocne aż strah się bać. Pozdrawiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Ale tu pusto:( 03.08.05, 16:31 Do mnie rowniez ksiazka dotarla, ogromne dzieki Oliwio, wszystko dziala. Moj Mati nareszcie zasnal, oczywiscie z pielucha na nosie. Ostatnio strasznie rozrabia, w lozeczku wytrzymuje 10 minut, tyle samo na lezaczku i macie, nawet telewizor go zaczal nudzic. Za to uwielbia byc na raczkach, ale to sprawka mojej tesciowej, bo kilka razy dziennie bierze go na rece i sie juz nauczyl, ze z gory swiat jest ciekawszy. Jak ja widzi to az piszczy, bo wie, ze go zaraz wezmie. Tylko, ze ona go ponosi 15 minut i sobie idzie a ja z nim zostaje i on sie wscieka ze go nie biore. Moj kregoslup i tak juz jest w rozsypce i nie usmiecha mi sie tachac caly dzien 8 kilo. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Ale tu pusto:( 03.08.05, 20:55 8 kg jeszcze nie tak źle mój Patryk jak byliśmy tydzień temu na szczepieniu ważył 9.2kg i też uwielbia być noszonym ale to sprawka kolek które miał i przez to był kiedyś często na rączkach. Jednak zauważyłam że ostatnio coraz dłużej zajmuje się sobą w łóżeczku czy na macie, więc troszkę odpoczywam. a co do teściowych to jak ja zaworzę swojeo urwisa do teściowej to on potrafi cały pobyt (ok2-3h) u niej przespać a w domu najwyżej 30 minut. A do mam wprowadzających nowe pokarmy ja wprowadzałam wszystko po troszku i pojedynczo dopiero od 1 tyg mały dostaje zupki ze słoiczka oraz robione samodzielnie ale bez przypraw. Jeszcze dodam że musiałam ograniczyć marchewkę bo Patryś miał później straszne zatwardzenia . pozdrawiam i życzę wszystkim spokojnej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Pierwsze pokarmy 03.08.05, 18:18 Ja dzisiaj dałam Filipkowi marchewke ze słoiczka, ale nie chciał jeść, więc ugotowałam mu zupkę marchewkę, pietruszkę, ziemniak, seler, szczypta soli, łyżeczka masła lub oliwy z oliwek, póxniej zmiksować. Ale pyszne było, jadł z uśmiechem na buzi. Dzisiaj dostał też do picia herbatkę jabłkową z HIPA i wypił bardzo ładnie, rumianku nie chciał pić. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Pierwsze pokarmy 03.08.05, 19:20 No wlasnie ja tez sie do tego przymierzam, ale nie wiem od czego zaczac. Dawalas cos wczesniej Filipkowi z nowych pokarmow, czy dzisiaj pierwszy raz od razu zupke? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 mamy karmiące piersią 03.08.05, 19:39 Chodzi mi o mamy, które karmią maleństwa tylko i wyłącznie piersią (jeszcze niczego nowego nie wprowadziły). Jak często karmicie (co ile godzin) i jak wyglądają noce. Mnie sie wydaje, że moja Maleńka jest cały czas na cycku, może jest nienajedzona... Nawet dałam jej dzisiaj mleko modyfikowane, ale poczekam do następnej wizyty u lekarza. Zobaczę ile przybiera. Napiszcie proszę jak to jest u Was. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: mamy karmiące piersią 03.08.05, 19:54 Ja karmie czesto w nocy bywa ze nawet co 2,5 -3 godziny Ale bylo lepiej bo przesypiala 6 godzin tak ze mozna powiedziec ze sie pogorszylo Zwalam to albo na karb rosnacych zabkow albo wiekszego zapotrzebowania na pokarm zwiazanego ze skokiem wzrostu Karmie tylko piersia pare tygodni temu tez sie martwilam ze glodna szczegolnie po jednej piersi ktora wydawala sie byc mniej wydajna Ale wszystko wrocilo do normy bo uparta jestem i daje cycusia do znudzenia heheheh Nie wprowadzam nowych pokarmow do zakonczenia 6 miesiecy chociaz kusi bo Lulu az sie pali do innego jedzenia ( dostaj tylko wode z kubka co uwielbia i piszczy z zachwytu)Czytalam na stronach o laktacji ze wprowadzanie innych posilkow przed ukonczeniem 6 miesiaca to swiadome odstawienie od piersi czego nie chce Nie dawaj jej mieszanek Na pewno nie jest glodna a jesli masz takie odczucie przystawiaj czesciej do piersi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: mamy karmiące piersią- do anki 03.08.05, 20:20 A w dzień? Jak często? Czy też co 2,5-3 godzin. Moja Mała nigdy nie doszła do 3 godzin przerwy. Może za wyjątkiem spacerów (rzadko)albo w nocy (pierwsze spanie od 20.00 do 2.00). Mój mąż mnie pociesza, że na pewno Maleńka jest spragniona i dlatego miauczy jak kotek o mleko))(dosłownie). A jak z usypianiem. Zasypia "świadomie", samotnie czy przy piersi? A co do włosów: to faktycznie ma ich coraz mniej. Pod spodem pojawiają się jasne włosy. Będzie bondynką jak jej starsza siostra.Ciekawa jestem czy też zaczną jej sie kręcić. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: mamy karmiące piersią 03.08.05, 20:32 Coś znalazłam na ten temat: www.lmm.pl/porady/karmienie/malo-pok.html Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: mamy karmiące piersią- do anki 03.08.05, 21:43 No tak zapomnialam o dniu W dzien tez czesto Jak nie spi to 2.5 godziny a czasem nawet 2 i czesciej podjada bo wlasnie jesli chodzi o spanie to zapomniala jak sie usypia samemu i potrzebuje mnie i piersi albo wozek ale tylko na spacerze . Usypiala sama jeszcze miesiac temu ale wtedy jak szalona ssala kciuka az sie martwilam ze bedzie go zawsze trzymac w dziobku Ale jej przeszlo , kcuika nie ssie najwyzej wsadza do buzi ale raczej miesza nim w poszukiwaniu skarbow o smoku to w ogole mowy nie ma (dziwne wszystko wszystko idzie do buzi z umilowaniem oprocz smoka)no i potrzebuje piersi do spania Reasumujac w ciagu dnia 3 godziny tylko jak usnie na dluzej co sie zdarza rzadko.Tak co 2-2.5 godz no i znowu cycus w miedzyczasie jak nie moze zasnac- bardzo czesto Pffffff ale sie napisalam dzisiaj)) A co do fryzurki to smiesznie tak bo miala takie geste i czarne wloski az pokazywalam znajomym a teraz blondasek Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: mamy karmiące piersią- do anki 03.08.05, 21:59 Ja tez karmie tylko piersia, ale wydaje mi sie, że Olka je zbyt mało. Karmię ją 6 razy dziennie - mniej więcej co 3 godziny, noc przesypia całą (od 20,21 do 5,6). W przyszłym tygodniu idziemy do pediatry, to zapytam o wprowadzanie nowych pokarmow. Chciałabym zacząć jak Mała skończy 5 miesięcy (19.03). Zwłaszcza, że już pracuje. Poza tym wydaje mi się, że Olcia jest juz na to gotowa. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: mamy karmiące piersią 03.08.05, 19:57 wlasnie obejrzala nowe zdjecia Na glodna i nieszczesliwa to malenstwo nie wyglada)Jakos wloskow ubylo czy to tylko wrazenie ze zdjecia???? Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: mamy karmiące piersią 03.08.05, 20:14 ja wlasnie niedawno pisalam,ze mala jest glodna dokladnie co 3 godz. i w nocy tez karmie co 3,stalych jeszcze nie wprowadzam i na razie nie planuje.Jesli zauwaze,ze Julka jest gotowa do podania czegos jeszcze oprocz mojego mleka,to wtedy sprobuje Do Agnieszki 190-ja przeczytalam,aby nie przyprawiac niczym pokarmow dla niemowlat,mdly smak im nie przeszkadza,a sol uszkadza nerki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mador3 Re: mamy karmiące piersią 03.08.05, 21:02 witam,mój mały jest tylko na piersi i właśnie od 1,5 tygodnia usiłuję urozmaicić mu jadłospis.Idzie średnio ale z każdym dniem jest niewielka poprawa. Zaczełam od jabłka(pluł straszliwie)przez trzy dni po kilka łyżeczek ale lepiej szło z jabłkiem i marchewką, bo chyba trochę łagodniejsze. Próbowaliśmy też ziemniaka z marchewką i jak na początek nie było żle. Ale wydaje mi się,że przez wprowadzanie tych dań więcej się budzi na cyca w nocy.Może też przez zęby , sama nie wiem. Niestety muszę wracać do pracy a mały musi coś jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a ROK TEMU 03.08.05, 21:49 witam Was poo przerwie, przebrnełam przez wszystkie posty - nie było łatwo)) juz szybciutko zleciał 4 miesiac... Paulinka jest nadal na piersi, próbowałam jabłuszko - krzywiła sie bardzo a marchewka to wyszła jej dosłownie dołem)) - wiec poczekam jeszcze z tymi nowymi cudami. A ROK TEMU dowiedzieliśmy sie z bedziemy miec maleństwo, co za radosc))))))) ..i juz Paulinka ma 4 miechy, jest radosna, przewraca sie w jedna i druga strone - wedruje po łózku... jest cudownie patrzec jak ona rosnie. a co do kilogramów to mam do zrzucenia sporo.. jeszcze chociaz 10 kilo:/// niestety waga stoi w miejscu... ale zabieram sie za siebie - TAK POSTANOWIŁAM - zmobilizowała mnie tu kolezanka na forum (hehehehehe) ciekawe która?? heeeeheee- DZIEKI. no i maly mankament - boli mnie pierś, to chyba zatkane kanaliki... hmmm co tu robic, troszku boli- jutro do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: ROK TEMU 03.08.05, 22:30 Olusia, ja też taka sentymentalna, rok temu widziałam na USG po raz pierwszy Bartusia nazwanego przez siostrę rybką . Mnie tez kilka razy bolała pierś, zaczynałam karmienie zawsze od niej, bolało ale pomogało, w ciągu dwóch dni juz zapominałam o sprawie. Sama się zastanawiam skąd to się bierze, czy to "przewianie" piersi, czy też przygniatam sobie pierś niefortunnie podczas snu (zawsze rano ból się zaczyna)... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: mamy karmiące piersią 03.08.05, 22:28 Ja dopiero drugi dzień podaję zupkę, po 2 łyżeczki dziennie to chyba jeszcze łapię sie do mam karmiących . Po takiej ilości zupki mały i tak żąda cyca, a je bez zmian, czyli co 2,3 godz. w nocy odkąd nastały upały też budzi się częściej, nad ranem ja go "uciszam", żeby pospać. Od wczoraj pobudki w nocy znacznie częściej, bo mały głuptas przewroty trenuje tez w nocy i kiedy znajdzie sie na brzuszku, to zadziera główkę (bo zawsze tak trzeba było) no i nie może spac w tej pozycji )). Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Witajcie nowe mamy 03.08.05, 22:33 Wpiszę was na marcową listę, ale jutro, bo juz padam na... Mador, podaj wymiary urodzeniowe Maćka Odpowiedz Link Zgłoś
mador3 Re: Witajcie nowe mamy 04.08.05, 07:54 Dziękuje za chęć wpisania nas na marcowa listę i już podaje wymiary : Maciek termin 27 marzec 2005 r. urodzony 20 marzec 2005 r. waga 3880 g i 53 cm dł. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Witdziękuje za wpisanie na listę 04.08.05, 09:50 Mój Patryk miał termin na 28 lutego, ale chyba dobrze mu było w brzuszku. Dziękujemy za przyłączenie nas do forum. Młody właśnie zasnał jak zwykle z pieluszką na buzi. teraz ma troszke czasu na sprzątanko i gotowanie jakiegos obiadku dla mojego szkraba. A miałam się pochwalić że mały siedzi już elegancko bez podtrzymywania, każda próba położenia go kończy się podkówką na buzi. czy u was tez pogoda jest taka beznadziejna od rana leje, ciekawe jak Patryk wytrzyma dzień w domku, bo przeważnie całe dnie siedzimy na dworzu nad wodą Chciała bym przyłączyć zdjęcia małego ale zbytnio nie wiem jak to zrobić Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 **********LISTA NARODZIN********** 04.08.05, 09:39 >>>>>>>>>>>>Nadal zbieram zapisy na odsyłacze do stron ze zdjęciami i ewentualne propozycje zmian aktualnie widniejących linków <<<<<<<<<<<<<< 1)Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka - 2630 g i 51 cm 2)Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara - 2900 g i 51 cm 3)Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia - 3700 g i 56 cm 4)Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka - 3650 g i 57 cm 5)Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek - 2950 g i 53 cm 6)Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka - 3450 g i 55 cm 7)Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek - 3750 g i 54 cm 8)Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda - 2780 g i ? 9)borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się Marcinek 3250 g i 52 cm 10)Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz - 3510 g i 56 cm 11)Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się: Jaś - 2830 g i 52 cm oraz Wojtuś - 3310 g i 54 cm 12)Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek - 3080 g i 52 cm 13)Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się Bartuś 3970 g i 55 cm 14)Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka - 2750 g i ? 15)Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się Alexandra 3700 g i ? 16)Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz - ? 17)Bela80 - termin ? - 4 marca urodził się Patryczek 4000 g i 57 cm 18)Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś - 3600 g i 55 cm 19)Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) - 3600 g i 58 cm 20)Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada ? 21)Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia - 3595 g i 54 cm 22)A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek - 3700 g i 54 cm 23)Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się Franio 3530 g i 49 cm 24)Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się Dominik Franciszek 3570 g i 53 cm 25) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się Victoria 3020 g i 53 cm 26)qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w naszym życiu, a to Słonko to Nikola ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm 27)Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka - 3130 g i 52 cm 28)M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia - 2900 g i 51 cm 29)Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał - 3050 g i 54 cm 30)Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się Michaś - 3460 g i 56 cm 31)Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub - 3470 g i 55 cm 32)Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się Patrycja 2900 g i 50 cm 33)Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka - 2750 g i 50 cm 34)edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się Mateusz 3110 g i 52 cm 35)Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się Bartosz 3150 g i 55 cm 36)Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś - 3200 g i 56 cm 37)magda9945 - termin.... - 17 marca urodziła się Julia 38)agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się Krzyś 2950 g i 53 cm 39)Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się Louis Sławomir 3510 g i 52 cm 40)Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się Oleńka - 3180 g i 55 cm 41)Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka - 3680 g i 52 cm 42)Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria - 2820 g i 51 cm 43)Mador3 - termin 27 marzec - 20 marca urodził się Maciek 3880 g i 53 cm 44)Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra - 3050 g i 49 cm 45)Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia - 4420 g i 60 cm 46)Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się Ala 3300 g i 57 cm 47)Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka - 2660 g i 53 cm 48) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się Filipek 2960g i 51 cm 49)Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia - 4240 g i 57 cm 50)Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" - 4410 g i 59 cm 51)Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się Louisa 3790 g i 52 cm 52)Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się Joasia 3400 g i 55 cm 53)Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się Julka 3755 g i 50 cm 54)Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się Filipek 3620 g i 58 cm 55)olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się Paulinka 3450 g i 54 cm 56)Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina - 4250 g i 58 cm 57)Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka - 3230 g i 54 cm 58)Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj - 3580 g i 55 cm 59)Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się Szymuś 3650 g i 57 cm 60)Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Nelli 3450 g i 52 cm 61) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Paulinka 3630g i 54 cm 62)Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ - 3740 g i 55 cm 63)Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się Kamilek 3890 g i 60 cm 64)mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan - 4200 g i 55 cm Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 w sprawie listy... jak zwykle :) 04.08.05, 09:43 Mador i Bela, będziecie miały takie czerwone aktywne linki na liście, jeśli zamieścicie gdzieś zdjęcia chłopaków. Jeśli zamieścicie je w jakimś innym wątku niż Marcepanowy, to dajcie znać, bo Was nie znajdę… wchodzę tylko na nasz wątek na „zobaczcie”. Bela, w końcu Bartuś ma kumpla w swojej kategorii wagowej… pewnie niedługo będzie ich więcej, bo mój zaczął dbać o linię i w ciągu 3 tyg. przybrał „jedynie” pół kg . Podaj jeszcze termin porodu do listy. Magda9945, podaj wymiary urodzeniowe Julki (i może termin?) – porządek musi być )) Mamo Wojtusia i Ali… wybacz!!! Nie ma usprawiedliwienia dla tego przeoczenia… już umieściłam link, tylko krzycz, jeśli ma być inne zdjęcie (dałam ostatnie). Inne dziewczyny, jeśli tez przeoczyłam coś, to piszczie Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: **********LISTA NARODZIN********** 04.08.05, 21:36 Aniu, bardzo podoba mi się ten pomysł z wklejaniem zdjęć z naszymi dziećmi. Od razu mozna zobaczyć nasze cudeńka. Luxfera, na pewno będę zaglądać na Twoje nowe forum równie często jak na nasze)) Witam nowe mamy i przyłączam się do życzeń dla naszych solenizantów. Dzień minął jak zwykle bardzo szybko. Malutka była bardzo grzeczna. Coraz częściej zasypia samodzielnie. Zaczęłam pić znowu herbatkę mlekopędne bo mam wrażenie, że moja produkcja mleka zmiejszyła się. Śpijcie dobrze. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: **********LISTA NARODZIN********** 05.08.05, 11:52 Moje drogie a wy co jeszcze nikogo nie ma,wiec mysle ze pogoda wam dopisuje.Moj ostatnio jak sam zasypia to mruczy jak kotek. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: to znowu ja 04.08.05, 10:03 przepraszam za moje błędy ale dopiero pierwszy raz korzystam aktywnie z jakiego kolwiek forum zawsze tylko czytałam. I tak chyba idzie mi nie źle, mąż się tylko śmieje że stałam się maniakiem komputerowym!!!. Jak tylko napiszecie mi jak mam dołączyć zdjęcia to na pewno to zrobię. przeciesz muszę pochwalić się moim ponad 9 kg złotkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: to znowu ja 04.08.05, 10:22 A moje dzieci jeszcze spia,a ja buszuje po necie.Ostatnio maly jest ok,nienarzekam.Pogoda beznadziejna zimno,ale nie pada to juz cos.Dni mi tak szybko leca(tez tak macie)na nic nie mam czasu(oprocz marcepanow). Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: to znowu ja 04.08.05, 10:47 No witam ranne ptaszki Wlasnie mamy duzych maluchow jak wy sobie radzicie z noszeniem szkrabow Moja wazy 7 kg a rece mi mdleja jak musze ja dluzej ponosic (spacerki kiedy ona ma dosyc wozka)a na biodrze nie da rady bo zjezdza co chwila ? Dni mi tez szybko leca Chcialam gdzies wyjechac bo mezus opuscil mnie w zwiazku z praca ale teraz nie wiem czy mi sie chce Jak pomysle o pakowaniu to nie za bardzo a dzwonila kolezanka z koszalina juz ktorys raz z zaproszeniem Hmm na wszelki wypadek nastawilam pranie z moze pozwole synkowi (13 lat) podjac decyzje On dopiero wczoraj wrocil tak ze moze byc roznie Gorzej jak bedzie chcial w gory heheheh Ja wybieram sie do Zakopanego ale do tego potrzbujemy tatusia bo kto bedzie nosil skarbka? Milego dnia zycze Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: to znowu ja 04.08.05, 11:42 A ja myślałam że tylko mi tak szybko leci czas. Z tym noszeniem mojego urwiska jest ciężko ale już się przyzwyczaiłam, Mój mąż się śmieje że mam za darmo siłownię. ostatnio nie mogłam wstać z łóżka tak mnie bolały plecy. całe szczęście Bartek-mó mąż kończy wazne obowiązki w pracy jutro i będzie miał więcej czasu dla nas, może też jakieś wakacje zobaczymy. tak by mi się marzyło pare dni nad morzem bo we wrześniu w góry- obowiązkowo. Jak dobrze gdy człowiek sam dla siebie pracuje i może planować urlop jak chce. Mój mały urwisek wstał dzisiaj o 6.30 i od tej pory przespał się tylko godzinkę, teraz siedzi mi na kolankach gryzie moja reke i ziewa zaraz dostanie jedzonko i mam nadzieje będzie spanko Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: to znowu ja 04.08.05, 11:50 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645 kochane zapraszamnawet tylko "sympatyczki" Czytam wszystkie posty i tak sobie mysle że tak naprawde to trzeba dziekować Bogu/albo losowi jak tam kto uważa/że mamy tylko takie problemy,prawda? a u nas znowu seria bezkupkowych dni...wkurza mnie to robiłam klopsiki z przepisu Grochalci...klopsiki pyszne ..tylko lekko kwaskowe..czy takie maja być? i co zrobic żeby smietana sie nie ścięła? Pozdrawaim i uciekam cos porobic zanim Remi sie obudzi Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: to znowu ja 04.08.05, 12:03 Luxfera, ja dziękuję, że tylko problemiki mnie dopadają Podobno śmietana Ramy naprawdę nie ścina się. A czas mi nie ucieka, tylko zapier... sorry za słowo, ale jest adekwatne. A forum muszę odbębnić (nałóg należy pielęgnować) nawet ze szkodą dla prasowania . Bela, jeśli masz zdjęcia w komputerze, to przyślij do mnie na adres gazetowy (anfi74@gazeta.pl) to je zamieszczę na naszym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 koniec z ćwiczeniami Asi !!! 04.08.05, 12:26 tak sie cieszę, wszystko jest ok, idziemy jeszcze tylko raz w sierpniu i koniec, rehabilitantki oceniły ją na podstawie jej wyczynów z nogami na dużo strasza, ale ja najbardziej sie cieszę, że pięknie trzyma główkę na brzuszku i stare problemy znikają )) ale były dzisiaj dzieci z obniżonym napięciem efekt ciężkiego porodu, niedotlenienia itp. koszmar, stwierdzam, że miałyśmy więcej szczęścia od innych i aż czasami sie boje oby tylko tak zostało, ludzie naprawdę mają problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: koniec z ćwiczeniami Asi !!! 04.08.05, 13:03 Gratullacje dla Asi i jej mamy. Ja sama znam bardzo ciężki przypadek dziecka z obniżonym napięciem i niedotlenieniem, i ciesze się ogromnie że u was wszystko ok tak dalej Pozdrawiamy Bela i Patryk A zapomniałam dodać że my dzisiaj świetujemy już kolejny miesiąc to jum 5 m-c mineło KIEDY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re: to znowu ja 04.08.05, 12:29 Anfi mam prośbę czy też mogę przesłać zdjęcia do Ciebie bo nie wiem jak je zmniejszyć,kiedyś mi to mąż zrobił ale potem mieliśmy awarię komputera i teraz nie możemy dojść jak to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: to znowu ja 04.08.05, 13:00 Dziękuje bardzo, zaraz postaram się wysłać pare fajnych zdjęć a dodam że nasz maluch ma ich już blisko500, to takie małe hobby naszego tatusia. Ja też się ciesze że nie mamy na naszym foruz gorszych problemów jak brak kupki , nieścięta śmietana itp. pozdrawiam i ide trochę popracować zanim mały się obudzi Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Kuki, Bela 04.08.05, 13:42 Kuki, nie pytaj, tylko wysyłaj . Napiszcie, czy wstawić zdjęcia na "zobaczcie", czy też tylko zmniejszyć i wam odesłać, bo same sobie poradzicie z resztą. Spadam już, bo z każdego kąta w domu coś krzyczy, a zaraz potwory wstaną Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Kuki, Bela 04.08.05, 13:44 Ja bym chciała na zobaczcie bo zmniejszone to one już są uciekam bo mały się obudził Odpowiedz Link Zgłoś
lauracorciaasi Potrzebuję pomocy 04.08.05, 13:44 Drogie Mamy, Zwracałam się już do Was z prośbą w marcu. Piszę pracę magisterską i potrzebuję mam, które byłyby chętne i miały czas wypełnić ankietę. Niestety ta ostatnia zawierała liczne błędy i nie mogłam brać pod uwagę wyników, które z niej uzyskałam. Mam nadzieję, że ta wersja będzie już ostatnia i poprawna. Będę bardzo wdzięczna za udział. Jeżeli któraś z mam ma pomysł, co mogłabym zaoferować w zamian, jestem otwarta na wszelkie propozycje. Oczywiście wyniki mojej pracy, prześlę każdej zainteresowanej uczestniczce. Bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki. Asia, mama 18 miesięcznej Laurki Ps. Jeśli jest chętny jakiś tata, to też serdecznie zapraszam do wzięcia udziału Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g WITAM - po raz pierwszy 04.08.05, 14:10 Witam Was wszystkie serdecznie. Jako że jestem marcową mamusią chciałabym do Was dołączyć, a wałaściwie to ujawnić się . Śledzę Wasz wątek już od forum ciążowego i później marcepanowy też. Jakoś nigdy nie pisałam, bo ... bo może ta wrodzona niesmiałość )). A później kiedy juz miałam ogromną ochotę pochwalic się moim maleństwem, stwierdziłam ze to tak późno i i własciwie jakoś nie wypada. Aż zobaczyłam, że ostatnio dołączyły dwie mamusie - i ja tez postanowiłam. Tak więc dziękuję mador3 - również do niedawna "skrytej" i beli80. A teraz o nas: Mam na imię Magda. 16 marca 2005 urodzilismy (z mężusiem) wyczekaną, pierworodną córeczkę - Nadusię. Ważyła wtedy 3,3 kg, mierzyła 58 cm. Dzisiaj byłysmy na szczepieniu i jej wymiary to: 6,880 kg i 68 cm. Nadia jest entuzjastką cycolka, chociaz od ok. 2 tyg podaję jej na wieczór sinlac (z nadzieją, że pospi choć ciut dłużej w nocy, ale niestety..Ciągle czekam na przespaną noc. Od prawie miesiąca przewraca się z plecków na brzuszek, a od wczoraj ćwiczy przewroty z brzuszka. I na to czekałam, bo Nadulka jak tylko nauczyła sie przekręcać , to niemalże bez przerwy to robiła, a później po ok 10 min jak juz była zmęczona tym brzuszkowaniem to wołała o pomoc by móc wrócic do pozycji pleckowej, po czym za chwilkę znowu brzuszek. Najgorsze - i zarazem śmieszne - było to, ze przekrecała sie również we śnie, a jak znalazła sie bidulka na brzuszku to sie rozbudzała ... i usypianie od poczatku. Także miałam kilka wesołych nocy..I uwielbiam jak się głośno smieje, tak więc często ją rozśmieszam, łaskoczę - czasami aż do czkawki, niestety. A jak pierwszy raz uśmiechnęła się do mnie - tak prawdziwie, nie grymasem, to się prawie popłakałam. to tyle na tyle Magda Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: WITAM - po raz pierwszy 04.08.05, 16:19 Witam Magdę widzę że było nas więcej ukrytych mam marcepanowych dzieci. Może jeszcze są jakieś mamy które się wstydzą ujawnić ja długo też się "czaiłam" Pozdrowienia i całusek w stópkę dla Nadusi Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: WITAM - po raz pierwszy 04.08.05, 16:51 WITAM I JA WSZYSTKIE new mamusie...czujcie sie tu jak u siebie Rama faktycznie sie nie scina..w pudeku wyglada troche glutowato ale w zupie ok. Marzenko ile masz przerwy w gipsowaniu Ali nóżek? i na jak długo tym razem? Mam nadzieje że to juz ostatni raz. Nie wiem jak małemu pomóc z tą cholerną kupą,termometr nie działa,herbatkami pluje.Ja jem jabłka,pije duzo wody i nie mam juz pomysłu/ Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Witamy wszystkie nowe mamusie:) 04.08.05, 16:51 oraz zachecamy pozostałe do ujawnienia się Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Najlepsze życzenia 04.08.05, 18:26 Najlepsze życzenia Patryczkowi z okazji 5 miesięcy. Niech rośnie zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: dziękujemy za życzenia 04.08.05, 20:12 dziękujemy Agnieszko. dzisiaj jak oglądałam zdjęcia Patryka jak się urodził to nie mogłam uwieżyć że to maleństwo to jest mój synek teraz mi się wydaje że on się urodzil juz taki jaki jest dzisiaj. Macie też taką dużą ciemną plamę w pamięci, bo ja czasami muszę pytać się męża jak to było w pierwszych dniach życia naszego "lelka". Wiem jedno mój maluszek jest całym światem dla nas moim słoneczkiem nawet jak zachce się bawić w środku nocy, teraz już niewyobrażam sobie życia bez niego i współczuje tym którzy świadomie odbierają sobie posiadania takiego skarbu. A przyznam że u nas nie było łatwo i mineliśmy wiele przeszkód zanim nasz mały się urodził. Chyba trochę się rozczuliłam ale sama jeszcze nie mogę uwierzyć że ten mały łobuziak jest tylko nasz. Idę kompać synka bo nasz tatuś dzisiaj dłuzej pracuje ale za to od jutra ma wolne Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do Edi 04.08.05, 18:30 Nic wcześniej Filpkowi nie dawałam. Wczoraj po raz pierwszy dostał zupkę. Nic się po niej nie działo. Wczoraj Filp zasnął o 19,00 a dzisiaj otworzył oczka o 4,00 i godzinę się bawiliśmy i o 5 zasnął i spał do 8,00 ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 witam wszystkie "nowe" mamy 04.08.05, 20:29 i oby nas jak najwięcej i zapraszamy do umieszczania zdjęć na <zobaczcie> na przykład pod wątkiem Marcepany i Marcepanny Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 gratulacje dla "solenizantów" 04.08.05, 20:30 niech nam rosna zdrowo i z usmiechem na buzi, czego i sobie życzę, Asia skończyła 24 lipca 4 miesiące Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: gratulacje dla "solenizantów" 04.08.05, 21:04 Przyłaczam sie do zyczeń i witam nowe mamusie Anfi, moge prosic o umieszczenie na liście linku do zdjęć Olki? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22655082&wv.x=2&a=27298252 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: gratulacje dla "solenizantów" 04.08.05, 21:05 Cieszę się bardzo, że Asia już kończy rehabilitację! Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Anfi74 04.08.05, 21:24 Dostałaś nasze zdjęcia bo u mnie w skrzynce domowej jest wiadomosć że nie doszły????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: gratulacje dla "solenizantów" 04.08.05, 21:35 Witamy nowe mamusie.Zyczenia dla wszystkich solenizantow. Ciesze sie z zakonczenia rehabilitacji Asi,wiem jaka to ulga.Moj starszy syn tez byl rehabilitowany. Anfi nie zauwazylam,ze dane sa niepelne przepraszam juz podaje wymiary i termin mialam na 17.03 urodzila sie w tym wlasnie dniu waga 3660g i dlugosc 56cm. W przyszlosci tez sie do ciebie usmiechne o umieszczenie naszych zdjec,ale musze przejzec i wybrac,a to tez troche pracy. Moja mala robi sie b.grzeczna i juz mozemy jezdzic z nia wszedzie.Nawet nie wiecie jakie to szczescie dla takiego lajzy jak ja,siedzac w domu wariuje. Pozdrawiam jeszcze raz i do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Kseniu, jesteśmy... ledwo żywi :) 05.08.05, 14:45 O co chodzi z tymi pobudkami??? Mój pozazdrościł i wczoraj też zrobił sobie przerwę, ale nie bardzo się tym przejęłam, była 2:30, ja dopiero zasypiałam i stado słoni nie odwiodło by mnie od snu . Teraz z utęsknieniem czekam aż Mały opanuje obroty z brzuszka na plecki, bo wybudza się średnio co pół godziny, jak przekręci się na brzuch. Aaa, jednak zapomniał, jak się pije z butli, tylko bawi się smokiem. Iwona, pomysł z sygnaturkami do listy był Olusi_i - mnie tez się bardzo spodobał. Agusik, zaraz będziecie miały link, nie zauważyłam Was na "zobaczcie", bo wetknęło was między stare posty... może Oleńka wstydliwa... a nie powinna, bo jest prześliczna. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Kseniu, jesteśmy... ledwo żywi :) 05.08.05, 15:03 Anfi, Ala tez lubi się w nocy przekręcić na brzuszek a potem stękać ze złością, bo nie potrafi się obrócić na plecy. Radzę sobie tak, że jak juz zaśnie to kładę parę przeszkód do łóżeczka w postaci większych pluszaków. Krzywdy sobie nimi nie zrobi, wiercić się może ile chce, ale przekręcić się na brzuch już nie, bo zawsze któryś jej to utrudnia ))) Znowu mi coś gazeta.pl słabo działa i mam tyły w czytaniu... Więc dołączam sie do wszystkim życzeń i cieszę się, że Asia magdek już nie musi ćwiczyć Lecę po Wojtka Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: nocne marki 05.08.05, 15:40 Mój Patryk też w nocy budzi się średnio co 1,5h lecz to sprawa swędzących dziąseł, już nie mam pomysłu na to żeby małego to tak nierozbudzało. Tęsknie za nocami przespanymi od 21 do 5-6 a po wypiciu herbatki jeszcze do 7.30 bo o 8 śniadanko obowiązkowo. Z mężem pocieszamy się że przeżyliśmy kolki to i ząbkowanie przeżyjemy podbno najgorzej bolą pierwsze a potem to już z górki Anfi74 dziękuje za umieszczenie zdjeć, prawda że niezły przystojniak z tego mojego synka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 CZy wszystkie wyjechały nad wodę?? 05.08.05, 21:46 Dziewczyny, gdzie jesteście? Jestem cały dzień sama z moim "sercem". Mąż wyjechał daleko, starsza od miesiąca u dziadków i nie ma zamiaru wracać. Aż za spokojnie. Maleństwo śpi, porządek w chałupie, bo męża nie ma))Gotować nie musiałam. Jednak mi czegoś (kogoś) brakuje... Czy myślicie o wykupieniu dla waszych pociech jakieś polisy? Jeżeli tak, jakiego ubezpieczyciela wybieracie? Miłej nocy IW Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: CZy wszystkie wyjechały nad wodę?? 05.08.05, 21:58 Ja też dzisiaj zastanawiałam się gdzie wszystkie nasze mamusie wyjechały? Pewnie korzystają z ładnej pogody a zresztą zaczął się weekend. My naszemu Patrykowi załorzyliśmy konto w banku w którym mamy swoje konta. przeglądaliśmy różne ubezpieczenia dla maluchów i każde miało jakiś haczyk. A tak mamy stałe zlecenie przelewu na konto małego, dziadkowie mają numery kta także i co m-c wpłacamy mu kasiorkę. Jedno co jest ważne jak niedaj Boże( odpukać) będą nam te pieniążki potrzebne to w każdej chwili będziemy mogli je wypłacić. Planujemy przekazać młodemu te pieniążki dopiero na 18 urodziny. Kiedy to będzie Pozdrawiam i wracam na rodzinnego grila. Tak wpadłam na forum tylko sprawdzić czy coś się dzieje Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: CZy wszystkie wyjechały nad wodę?? 05.08.05, 22:14 Ja jade jutro ale dzisiaj nieprzytomna z bolu glowy Ja tez myslalam o ubezpieczeniu i takim posagowym i w razie jakby cos sie stalo zeby dziecko mialo rente Szukalam w internecie ale malo o szczegolach warunkow Zawsze jest jakis haczyk bo czesc pieniedzy idzie na tzw ryzyko a to kosztuje ale cos za cos Konto w banku i ciulanie pieniedzy to cos zupelnie innego Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: CZy wszystkie wyjechały nad wodę?? 05.08.05, 22:38 my też, długo jeszcze przed urodzeniem małego, szukaliśmy dla niego jakiegoś zabezpieczenia ale nic "dobrego" nie znaleźliśmy. więc narazie zostaje nam ciułanie pieniędzy jak coś fajnego z ubezpieczeń maluchów się pojawi to na pewno skorzystamy z tego Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: CZy wszystkie wyjechały nad wodę?? 05.08.05, 22:14 ja nigdzie nie wyjechałam a skąd ta myśl o polisie, czyzby do wszystkich dzwonili agenci ubezpieczeniowi bo do mnie dzwonił, miał namiary ze szpitalnej ankiety hehe, jak to człowiek nigdy nie wie gdzie co się czai, ja na razie nie ubezpieczam bo zwyczajnie nie mam za co Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: CZy wszystkie wyjechały nad wodę?? 05.08.05, 22:27 Do mnie nikt nie dzwonil ale tak sie martwilam jak byly te zamachy w londynie ze co sie stanie jak cos nie daj boze stalo sie tatusiowi No i to mnie natchnelo ze cos musimy zaradzic zeby spac spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
gonja Re: CZy wszystkie wyjechały nad wodę?? 06.08.05, 13:39 do mnie tez dzwonil agent ubezp. mial namiary wlasnie ze szpitala. My tez zalozylismy malemu konto/lokate w banku w ktorym mamy konto, na ktore przelewamy co miesiac stala kwote. Zadna polisa jakos nas nie przekonala... Moze kiedys... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: CZy wszystkie wyjechały nad wodę?? 06.08.05, 19:17 Co się z Wami dzieje?Czy tylko gonja i ja zostałysmy w domu??? Szybciutko odezwijcie się. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 **********LISTA NARODZIN********** 05.08.05, 14:46 Witaj Magdar >>>>>>>>Nadal zbieram zapisy na odsyłacze do stron ze zdjęciami i ewentualne propozycje zmian aktualnie widniejących linków <<<<<<<< 1)Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka - 2630 g i 51 cm 2)Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara - 2900 g i 51 cm 3)Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia - 3700 g i 56 cm 4)Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka - 3650 g i 57 cm 5)Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek - 2950 g i 53 cm 6)Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka - 3450 g i 55 cm 7)Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek - 3750 g i 54 cm 8)Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda - 2780 g i ? 9)borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się Marcinek 3250 g i 52 cm 10)Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz - 3510 g i 56 cm 11)Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się: Jaś - 2830 g i 52 cm oraz Wojtuś - 3310 g i 54 cm 12)Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek - 3080 g i 52 cm 13)Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się Bartuś 3970 g i 55 cm 14)Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka - 2750 g i ? 15)Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się Alexandra 3700 g i ? 16)Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz - ? 17)Bela80 - termin 28 luty - 4 marca urodził się Patryczek 4000 g i 57 cm 18)Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś - 3600 g i 55 cm 19)Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) - 3600 g i 58 cm 20)Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada ? 21)Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia - 3595 g i 54 cm 22)A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek - 3700 g i 54 cm 23)Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się Franio 3530 g i 49 cm 24)Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się Dominik Franciszek 3570 g i 53 cm 25) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się Victoria 3020 g i 53 cm 26)qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w naszym życiu, a to Słonko to Nikola ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm 27)Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka - 3130 g i 52 cm 28)M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia - 2900 g i 51 cm 29)Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał - 3050 g i 54 cm 30)Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się Michaś - 3460 g i 56 cm 31)Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub - 3470 g i 55 cm 32)Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się Patrycja 2900 g i 50 cm 33)Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka - 2750 g i 50 cm 34)edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się Mateusz 3110 g i 52 cm 35)Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się Bartosz 3150 g i 55 cm 36)Magda-g - termin ? - 15 marca urodziła się Nadusia 3300 g i 58 cm 37)Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś - 3200 g i 56 cm 38)magda9945 – termin 17 marzec - 17 marca urodziła się Julia 3660 g i 56 cm 39)agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się Krzyś 2950 g i 53 cm 40)Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się Louis Sławomir 3510 g i 52 cm 41)Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się Oleńka 3180 g i 55 cm 42)Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka - 3680 g i 52 cm 43)Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria - 2820 g i 51 cm 44)Mador3 - termin 27 marzec - 20 marca urodził się Maciek 3880 g i 53 cm 45)Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra - 3050 g i 49 cm 46)Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia - 4420 g i 60 cm 47)Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się Ala 3300 g i 57 cm 48)Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka - 2660 g i 53 cm 49) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się Filipek 2960g i 51 cm 50)Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia - 4240 g i 57 cm 51)Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" - 4410 g i 59 cm 52)Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się Louisa 3790 g i 52 cm 53)Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się Joasia 3400 g i 55 cm 54)Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się Julka 3755 g i 50 cm 55)Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się Filipek 3620 g i 58 cm 56)olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się Paulinka 3450 g i 54 cm 57)Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina - 4250 g i 58 cm 58)Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka - 3230 g i 54 cm 59)Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj - 3580 g i 55 cm 60)Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się Szymuś 3650 g i 57 cm 61)Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Nelli 3450 g i 52 cm 62) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Paulinka 3630g i 54 cm 63)Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ - 3740 g i 55 cm 64)Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się Kamilek 3890 g i 60 cm 65)mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan - 4200 g i 55 cm Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: **********LISTA NARODZIN********** 05.08.05, 23:34 anfi - bardzo się cieszę, że znalazłyśmy się na marcepanowej liscie!!! ale mam drobne sporostowanie - Nadia urodziła się 16 marca, a termin miałyśmy na 17.03. a co do spania-rozbudzania się-przekręcania na brzuszek (i braku umiejętności powrotu) - to Nadulka: 1) zabezpieczoan poduszką przed obróceniem się, wkłada sobie poduchę na głowę - tak lubi 2) później chyba robi się jej ciut za goroąco z tą poduszką na twarzy - więc wygina się w łuk i niczym wskazówka zegrka przekręca się o jakieś 45 stopni (czyli lezy po skosie w łóżeczku) 3)wolna od poduszki - moża na boczek a później to prosta droga do pozycji brzuszkowej 4) a potem mnie woła "mamulko, mamulko ratunku, ktos mnie ciągle przekręca w tym łóżeczku" 5)wchodzę do jej pokoiku i widzę: Nadia leży w poprzek łóżeczka, na brzuszku, nózki wystają spomiędzy szczebelków; leży w części główkowej z ochraniaczem, który został skopany by móc wytawić nóżki 6) podonszę ją, przytulam, uspakajam, układam jak należy, gładze po pleckach - zasypia po jakims czasie np. 30 min.(gdy my juz tez spimy) - słyszę: 7)"mamulko, mamulko zabierz mnie stąd! nie chcę tu spac! ktoś ciagle próbuje mną manipulaować i kręcić!! zabierz mnie stąd!! 8)to biorę tą Nadulę, kładę obok siebie, ona od razu przypina sie do cycola - i tak zasypiamy 9)"oh mamulko - jaka jestem szczęśliwa - móc spac z cycolkiem w buzi! wystarczy odwrócić główkę - cmok, cmok - jest cycolek - wracam do swojej wygodnej pozycji i za 5 min. - cmok, cmok sprawdzam czy on ten cycolek tu jest" 10) budzę sie w środku nocy z powodu zdrętwienia przez nieruchome spanie na jednym boku i próbuję tą Nadusie włożyć do jej łóżeczka - i zazwyczaj się udaje Z tym zasypianiem - nie wiem, czy ja ją tego nauczyłam czy może się z tym urodziła - ale najlepiej, najłatwiej i najszybciej jej to wychodzi, gdy ma wtulony nosek "w coś" albo nawet przykryta buźkę. jak była taka świeżo malutka usypiałam ją na rękach trzymając w poprzek mojego brzucha, przytulona jej brzuszkiem do mojego, tak, że nosek miała w moim rękawie; do wózka daję jej pieluszkę i gdy widzę że sobie zaciąga pieluszke na buźkę to znaczy "ide spać; od jakiś 2 tyg. daję jej na noc kaszkę i postanowiłam oduczyć zasypiania na cycu - tylkosamodzielnie - i własnie wykorzystałam tą lubość wtulania się - więc kłade do łóżeczka na boczku, robię wałeczek z pouszki, a ona obejmuje rączkami ten wałeczek (tak jak cycolka) i gładze po pleckach i zasypia, a jak odwróci się na plecki to ciągnie za sobą tą poduszkę - bo przeciez nosek musi być wtulony! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: **********LISTA NARODZIN********** 05.08.05, 23:55 Anfi, dziekuję za link Kochana jesteś. Ja mam zawsze ustawione posty w kolejności od najnowszego, a nie drzewko i pewnie dlatego zdjęcia znalazły się gdzieś w środku. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Aśka chyba nie polubiła marchewki 06.08.05, 19:30 dzisiaj po raz pierwszy próba marchewkowa i po chwili wieeelkie skrzywienie i pyatnie w małych oczkach <do licha co to jest ???> zobaczymy jak nam pójdzie jutro, a dzisiaj nie spała od 3 rano tez marudziła, za to teraz cały dzień śpi, ta pogoda też źle wpływa na dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Krzyś i Agaluba wrócili znad morza 06.08.05, 19:48 ufff.... a teraz rozpoczynam wielką akcję prania i prasowania... wróciliśmy dzisiaj, na chwilę przysiadłam do forum, nawet teraz nie będę się przzebijać przez Wasze wpisy - bo pewnie jest ich porażająca ilość - nie było nas 2 tygodnie. a my byliśmy w stegnie - i bardzo sympatycznie spędziliśmy tam czas. byli też dziadkowie, więc rodzice mieli chwile dla siebie.. mały sie trochę opalił, moczył stópki w morzu i bardzo był zafascynowany taką ilością wody.. podróż zniósł fantastycznie i zaczął przesypiać całe noce - oby to się nie zmieniło.. na razie, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Już w domu.... 06.08.05, 19:49 Wakacje za nami, pogoda taka super nie była, ale spacerowalismy duzo wdychając jodzik Maly cudowny, przesypial po 10-12 godzin (bez budzenia). Teraz ida mu zeby i jest lekko marudny,ale i tak nadal aniolek z niego. 20 sierpnia w koncu chrzest Pozdrawiam nowe mamusie i marcepaniatka, Grochalcia-współczuję z powodu babci. Zmykam, bo podroz mnie wykonczyla. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: Już w domu.... 06.08.05, 21:31 U nas wakacje przed nami. 28 sierpnia wyjeżdżamy na Węgry(Hajduszoboszlo). Trochę boję się tej podróży, ale co tam. Musi być ten pierwszy raz. Niesamowite, dzisiaj wieczorem Maleńka zasnęła zupełnie sama. Dałm jej cycucha, a potem położyłam do łóżeczka. Malutka bawiła się jeszcze przez chwilę swoją przytulanką, trochę pomiaułczała i zasnęła. Zobaczymy czy jutro też będzie taka dzielna. Czekam na mojego męża. Z tęsknoty za nim upiekłam dla niego ciasto porzeczkowe z bezą i zrobiłam jego ulubioną letnią zupę-gaspaczo. Wróci pewnie bardzo późno. Kochana moja pierworodna, na pytanie kiedy wraca do domu (jest u dziadków od 7/7)odpowiedziała: ja tu zostanę na zawsze.. Nie jest to chyba normalne... Czy jestesmy takimi okropnymi rodzicami???)) Ale Wam zazdroszczę tych przespanych nocy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Już w domu.... 06.08.05, 22:44 A ja zazdroszczę wyjazdów... Iwona, jesteście z pewnością świetnymi rodzicami, ale dziadziowie to inna sprawa... ciekawe, czy rozpuszczą Ci dziecko nieodwracalnie, czy tez nieszkodliwie . Magdar, poprawione, ale lista dopiero jutro - zdjęcia Kuki czekają na publiczny debiut i wkleję link od razu. Bartuś waży juz ponad 9,5 kg, ale pampersy 4 nadal są dobre, nawet powiedziałabym, że zrobiło się w pasie trochę luzu...??? Czyżby pampersy z tym nowszym nadrukiem były większe? Mało ważne, ale mnie ciekawi . Magdek, Bartuś nie jadł samej marchewki, ale zupa marchewkowa (50% marchew) oprotestowana, wcześniej jarzynowa bardzo mu smakowała... i jeszcze po tej marchewkowej nie robił kupki 1,5 dnia... coś felerna ta marchew. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Przeczytałam!! 06.08.05, 23:04 dwa tygodnie a ze dwie setki postów... w czasie czytania musiałam dwa razy stoczyć walkę z mężem, który też przez urlop stęsknił się za komputerem, ale się udało - zabrałam klawiaturę i myszkę, więc ustąpił. Grochalcia - bardzo mi przykro z powodu Twojej Babci! ale mamy akrobatów!! Mój Krzyś też zaliczył upadek z kanapy - a ponieważ od razu płakał, to nic się nie stało. - gdyby dziecko nie płakało, to by znaczyło jakiś poważniejszy problem. Żałuję, że już wróciliśmy znad morza, pogoda wprawdzie była taka sobie, ale mały był cały czs na dworze no i dziadkowie mieli tyle czasu.. rozpuścili go jednak strasznie i aż się boję zostać z nim znowu sam na sam, bo nie będę miała czasu nosić go cały czas.. zwłaszcza, że nadal zamierzam zdawać na te studia. Krzyś ma niesamowity apetyt.. śniadanko o 8-9 rano - 200 ml mleka, potem o 13 kolejne, o 18 przecier i sok a o 22 kaszka i mleko... je co do minuty, między posiłkami się nie domaga, ale nie daj Boże się spóźnic o minutkę albo dać za mało na łyżeczce, to jest straszna awantura.. śpi też rerwelacyjnie - mam nadzieję, że to nie tylko zasługa jodku, bo jak tak to trzeba jakoś to morskie powietrze sprowadzić do warszawy!!! a ja przez ten urlop przytyłam.. buuuuuuu więc łączę się z wszytskimi odchudzającymi się!! a tak ładnie mi sie schudło przed urlopem, od jutra znowu powrót do diety 1000 kcal.. (gofry, lody i rybki smażone....moja wina) pozdrawiam wszytskie mamy - stęskniłam się za forum ) Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Przeczytałam!! 07.08.05, 11:01 Witamy w niedziele Mój mały dzisiaj dał nam nawet pospać obyło się bez nocnej awantury. my wybieramy się nad morze 15.08 może też tak cudownie zadziała na Patryczka i znów będzie przesypiał całe nocki. Anifi widzę że twój Bartuś i mój Patryś są ciągle w tej samej wadze, dziękuje ci jeszcze raz za pomoc ze zdjęciami i jutro wezme się za sygnaturkę bo w weekend ciężko jest znaleść czas na siedzenie przed komputerem. Pozdrawiam wszsytkie mamy i życzę miłej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 raczkowanie 06.08.05, 22:55 wlasciwie to nie wiem jak to nazwac,ale jakby nie bylo,czy mozliwe jest aby czteromiesieczniak czolgal sie po calym lozku?Dziewczyny,prosze odpowiedzcie mi,czy Wasze dzieci tez tak pelzaja? Julka od kiedy nauczyla sie przewracac na brzuszek,na plecach juz nie lezy(od, nie pamietam,4 tyg),a od dwoch przemierza caly duzy materac wzdluz i wszerz.robi to tak:podnosi pupke do gory,prostuje nogi,odpycha sie stopkami,nastepnie rece i tulow do przodu,czy to normalne,czy nie robi sobie tym krzywdy,czy nie obciaza stawow? a i czy przez to nozki moga pozostac krzywe? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: raczkowanie 07.08.05, 11:35 Jak bym widziala mojego lazi po calym dywanie i naprawde dupke podnosi wysoko,tylko ze on chodzi do tylu. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: raczkowanie 07.08.05, 12:12 Louis tez nie przepada za marchewka,lubi jablko.I mam pytanko,ja kupuje sloiczki,a jesli nie to mu gotuje jablko.I zastanawiam sie od kiedy moge mu dawac przetarte jablko.wogole od kilku dni nie zasypia przy cycku,odkladany to lozeczka zasypia sam mruczy tuli sie do swojego kocyka i zasypia.Dzisiaj w nocy sie obudzil,ja sie nie odzywalam i pomruczal z 15min i zasnal. Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: raczkowanie 07.08.05, 12:14 Paulinka robi to samo)) dupa do góry i do przodu... tylko tą głowke nie moze podnies.... i tez nie lubi lezec na plecach... ja ją na plecy a ona na brzuszek Nic nie chce jesc ani pić- nie smakuje jej soczek jabłkowy a o marczewce nie wspomnę. A ja dalej z bolącą piersią...((( paulinka.fajnafotka.pl Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 **********LISTA NARODZIN********** 07.08.05, 14:15 >>>>>>>>Nadal zbieram zapisy na odsyłacze do stron ze zdjęciami i ewentualne propozycje zmian aktualnie widniejących linków <<<<<<<< 1)Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka - 2630 g i 51 cm 2)Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara - 2900 g i 51 cm 3)Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia - 3700 g i 56 cm 4)Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka - 3650 g i 57 cm 5)Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek - 2950 g i 53 cm 6)Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka - 3450 g i 55 cm 7)Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek - 3750 g i 54 cm 8)Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda - 2780 g i ? 9)borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się Marcinek 3250 g i 52 cm 10)Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz - 3510 g i 56 cm 11)Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się: Jaś - 2830 g i 52 cm oraz Wojtuś - 3310 g i 54 cm 12)Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek - 3080 g i 52 cm 13)Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się Bartuś 3970 g i 55 cm 14)Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka - 2750 g i ? 15)Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się Alexandra 3700 g i ? 16)Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz - ? 17)Bela80 - termin 28 luty - 4 marca urodził się Patryczek 4000 g i 57 cm 18)Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś - 3600 g i 55 cm 19)Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) - 3600 g i 58 cm 20)Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada ? 21)Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia - 3595 g i 54 cm 22)A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek - 3700 g i 54 cm 23)Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się Franio 3530 g i 49 cm 24)Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się Dominik Franciszek 3570 g i 53 cm 25) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się Victoria 3020 g i 53 cm 26)qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w naszym życiu, a to Słonko to Nikola ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm 27)Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka - 3130 g i 52 cm 28)M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia - 2900 g i 51 cm 29)Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał - 3050 g i 54 cm 30)Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się Michaś 3460 g i 56 cm 31)Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub - 3470 g i 55 cm 32)Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się Patrycja 2900 g i 50 cm 33)Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka - 2750 g i 50 cm 34)edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się Mateusz 3110 g i 52 cm 35)Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się Bartosz 3150 g i 55 cm 36)Magdar-g - termin 17 marca - 16 marca urodziła się Nadusia 3300 g i 58 cm 37)Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś - 3200 g i 56 cm 38)magda9945 – termin 17 marzec - 17 marca urodziła się Julia 3660 g i 56 cm 39)agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się Krzyś 2950 g i 53 cm 40)Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się Louis Sławomir 3510 g i 52 cm 41)Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się Oleńka 3180 g i 55 cm 42)Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka - 3680 g i 52 cm 43)Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria - 2820 g i 51 cm 44)Mador3 - termin 27 marzec - 20 marca urodził się Maciek 3880 g i 53 cm 45)Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra - 3050 g i 49 cm 46)Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia - 4420 g i 60 cm 47)Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się Ala 3300 g i 57 cm 48)Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka - 2660 g i 53 cm 49) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się Filipek 2960g i 51 cm 50)Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia - 4240 g i 57 cm 51)Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" - 4410 g i 59 cm 52)Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się Louisa 3790 g i 52 cm 53)Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się Joasia 3400 g i 55 cm 54)Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się Julka 3755 g i 50 cm 55)Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się Filipek 3620 g i 58 cm 56)olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się Paulinka 3450 g i 54 cm 57)Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina - 4250 g i 58 cm 58)Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka - 3230 g i 54 cm 59)Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj - 3580 g i 55 cm 60)Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się Szymuś 3650 g i 57 cm 61)Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Nelli 3450 g i 52 cm 62) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Paulinka 3630g i 54 cm 63)Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ - 3740 g i 55 cm 64)Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się Kamilek 3890 g i 60 cm 65)mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan - 4200 g i 55 cm Odpowiedz Link Zgłoś
mador3 krzyki 07.08.05, 16:37 Dziękuje Anfi za umieszczenie odsyłacza do zdjęć. Wracając do tematu - czy wasze maluchy krzyczą i złoszczą się i to tak , że ciężko je uspokoić? Myslę , że to zęby, bo czasami to tak wygląda jakby chciał zagryźć rękę. Czy coś im podajecie? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: krzyki 07.08.05, 18:31 moja Asia krzyczy dzisiaj ale z powodu brzucha, zrobiła bardzo zwarta kupkę i potem 2 godziny płaczu, teraz zasnęła ytrudzona, i to chyba po tej ch...ej marchewce, chociaz dzisiaj wiekszosc wypluła, co podawałyscie jako pierwsze ? jabłko czy cos innego ? Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: krzyki, marchewka i raczkowanie 07.08.05, 21:03 Mój mały krzyczy ale w nocy i na pewno to są ząbki bo jak wstajemy do niego to wszystko co tylko ma pod ręką to ma w buzi, strasznie się biedak męczy najgorsze że nic niepomaga a czopkami przeciwbólowymi nie chcę go faszerować. A jeśli chodzi o jedzenie to ja małemu najpierw podawałam jabuszko, tak w ogóle to na początku dodałam mu soczek jabłkowy do mleczka a potem jabłko ze słoiczka bo czekam na nasze polskie dobre jabłka i zrobie mu w słoiczkach na zimę. Słyszałam że najlepiej podać jabłko upieczone w piekarniku, podobno najzdrowsze. A co do marchewki to narazie odstawiałam ją ponieważ po pierwsze mały ma straszne zatwardzenie po niej a po drugie tak brudzi ubranka że nie mogę ich niczym wyprac (ale ten powód jest mniej istotny.) zamiast marchewki mój szkrab zjada ze smakiem ziemniaczka i pietruszkę na parze ugotowane i rozciapciane. A co do raczkowania to mój Patryś też próbuje juz raczkować ale on nie z pozycji na brzuszku (której bardzo nie lubi ) tylko z pozycji siedzązej, jeszcze mu zbytnio nie wychodzi bo głowa mu opada ale jest już nie źle. Dzisiaj przeglądałam sobie zdjęcia naszych marcowych dzidziusiów i stwierdzam że ten miesiąc i ten rocznik jest wyjątkowo udany.( jak to dla wszystkich mama ich dzieci są najładniesze i w ogóle naj.... ) same śliczne dziewczynki i przystojniaczki aż starch pomyślec co będzie za pare lat. aż się boje pomyśleć jak mój Patryś zacznie się umawiać z dziewczynami już jestem zazdrosna ))))))))))))) !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: krzyki, marchewka i raczkowanie 07.08.05, 23:32 a moja pediatra zabroniła mi dawac małej na razie jabłek czy marchwi robionej w domu, mam jej dawać ze słoiczka, wszystko jedno jaka firma tylko ze słoiczka ze wzgledu na nawozy, fakt faktem ze moj pies kiedyś miesiąc odchorowywał młoda marchewke, jeździlismy do weterynarza co drugi dzień i to podobno po tej młodej marchwi Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x moja mala robi mostek 07.08.05, 21:15 od kilku dni paulinka robi mostek nie moze ulezec 5 min na pleckach podpiera sie na nozkach no i wyglada to jak mostek hihihi.nie wiem czy to normalne? przekreca sie na boczek ale na brzuszek jeszcze nie. jesli chodzi o nowe pokarmy to probowalam przecieru marchewkowego bobovity niestety pluje i placze. potem soczek jablkowy kilka lyzeczek wypila bo oczywiscie o butli nie ma mowy. potem mus jablkowy i tez troche jej wcisnelam ale nie byla zachwycona. soczek marchewkowo jablkowy nienawidzi placze jak bobr. chyba nie lubi marchewki o ile przecier byl obrzydliwy to sczek nawet dobry. to wporwadzenie pokarmow idzie fatalnie a ja chce wrocic do pracy od wrzesnia. mleka z butli ytez nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: a ja sprawdzam sygnaturkę 07.08.05, 21:18 Mam nadzieje że mi się udało i będziecie mogły zobaczyć mojego Patrysia- lelusia Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: a ja teraz się podaje 07.08.05, 21:43 spróbuje jutro Życze wszystkim spokojnej i przespanej nocy i kolorowych snów dla naszych maluchów Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: moja mala robi mostek 08.08.05, 11:15 Witaj Oliwio, moja Nelli ciągle na cycku. Nie dostaje innego jedzonka. CZasami dajemy jej małe co nieco na języczek i nic poza tym. Moja Mała też tylko przekręca się na boczek i czekam kiedy wreszcie zacznie porządnie się przewracać. W środę idziemy na kolejnie szczepienie. Ciekawa jestem ile przybrała, ale wydaje mi się, że nie za duzo. Leciutka jest jak piórko. Uśmiecha się cały czas. Chwyta zabawki. Stara sie zasypiać samodzielnie.W nocy się jeszcze budzi. Dzisiaj o 1 i o 5 (śpi od 20.00).A jak u Was? Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: do iwona1970 08.08.05, 11:52 moja tez tylko na cycku i sie od niego uzaleznila bo nie chce nic innego. i chyba bede musiala isc na wychowawczy.jest mala zlosnica i pokazuje juz swoj charakterek. raz grzeczna raz diabel z przewaga diabelka. je zazwyczaj co 2, 2,5h ale zdarza sie ze chce juz po godzinie albo nie chce 4 godziny. ostatnio podczas jedzenia rozglada sie wypluwa cysia a potem znowu go lapie potem wypluwa az w koncu zaczyna plakac bo nie wie co ma robic czy jesc czy podziwiac swiat. smieje sie gaworzy, piszczy oczywiscie jak ma dobry humor. noc to porazka jesli chodzi o karmienie ma tylko 5 godz przerwa potem co 2 godziny.z zasypianiem tez nienajlepiej raz zasnie a nieraz taka histeria ze szkoda slow.w dzien spi 3 razy po 20 minut.a czasami budzi sie z placzem chociaz raczej nic ja nie boli.jnie chce w ogole lezec czasami rece mi odpadaja od noszenia nosze ja przodem w polsiadzie ale staram sie nie za dlugo. jak wloze ja do nosidelka to podnosi lebek i chce siedziec. o wozku nie ma mowy mimo ze od miesiaca mamy spacerowke zeby wiecej widziala. zazwyczaj spacer konczy sie placzem i niunia laduje na raczkach. wszystko bierze do buzi a palce to sobie chyba odgryzie chociaz nie ma jeszcze zabkow wklada raczke tak do byzi ze czasami ma odruch wymiotny.paulinka jest strasznie dluga nosi ubranka na 74 wazyla tydzien temu 6500jutro ide na szczepienie wiec bede wiedziala dokladnie. napisz jak wyglada dzien neli pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: do iwona1970 08.08.05, 17:31 Witaj u nas podobnie. Jak już pisałam, Mała ciągle na cycku. Żąda tego cycucha bardzo często. Nelli też rozgląda się na wszystkie strony podczas jedzenia ciągnąc cycucha niemiłosiernie. Ze spaniem też podobnie. Rano spi 1 godzinę, popołudniowe drzemki to raczej 20 minutowe. W nocy śpi od 20 do 1.00-2.00, potem 5.00 i 7.30. Na spacerach sie uspokoiła. Nie płacze, nie wrzeszczy, tylko jak zbliża się pora karmienia to trzeba szybko ewakuować się do domu bo wtedy właśnie zaczyna płakać. Nelli bierze wszystko do buzi,wszystko co trafi do jej rąk od razu ląduje w buzi.Zaczyna się ślinić (może zęby).Nosi ubranka 62-68. Jest średniaczkiem. Śmieje się bardzo często, gaworzy, śpiewa)), ma bardzo często dobry humor. Nie narzekam. U nas szczepienie w środę. Pozdrawiam Iwona i Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: jedzonko 08.08.05, 00:55 Lekarka kazała zacząć od zupy jarzynowej... dałam najpierw soczek z domowego jabłka - dwa dni podawałam, dwa dni marudził. Potem kilka dni przerwy i 2 dni zupa bobovity - pyszna i nic się nie działo, potem 2 dni marchewkowa gerbera - niedobra i brak kupki. Dzisiaj mamy kompot z naszych jabłek, niepryskanych (bo ogrodnicy z nas jak z koziej...) i dałam rozgniecione jabłko... jeszcze nie widziałm tylu komicznych min na raz... ale zjadł i jest spokojny. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: jedzonko 08.08.05, 08:46 No wlasnie ja mu daje od kilku dni regularnie jablko gotowane,zjada cale a potem dostaje jarzynke z Hippa.I w nocy juz dwa dni pod rzad budzi sie z wrzaskiem i eygina sie przy tym dzisiaj nic mu nie daje i zobacze czy to od tego czy moze cos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: jedzonko 08.08.05, 09:05 no to ja spróbuję soczek z jabłka ale gotowy, nie mam swojej jabłonki ale wstrzymam sie na razie, bo jutro szczepienie i jak byłyby znowu jakies hocki klocki to nie będę wiedzieć po czym, dzisiaj ma humor doskonały, najpierw mnie szarpała za włosy i piżamę bo kto to spi po jedzeniu o 5 rano.... a teraz szarpie swoje zabawki z pałąka, prykusie wychodzą i brzuchol miękki, zaraz jemy Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: jedzonko 08.08.05, 10:02 No a ja polozylam malego spac,zrobilam sniadanko Emuli sobie kawke usiadlam przed komputerkiem i odrazu wstalam bo maly juz sie obudzil znowu z wrzaskiem.Ludzie kochani to juz nawet kawki nie mozna wypic.Teraz Emi gada do niego,ja musze zaraz robic porzadki.Cos mi sie zdaje ze juz hannamay niedlugo bedzie co nie,no i gdzie ta grochalcia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jedzonko 08.08.05, 17:40 A my mamy dawać najpierw po kilka kropli soku jabłkowego. Może dzisiaj go kupię to jej dam. Jakoś mi opornie idzie to wprowadzanie nowych pokarmów. Z Panem Wojtkiem to była męka, bo on nie chciał nic jeść, nawet buzi nie chciał otworzyć. Dopiero jak miał 8 miesiecy to opiekunka go nauczyła jeść. A co do marudzenia to chyba znowu nadszedł taki okres, bo Ala już ładnie przesypiała noce, ale od dwóch dni jednak się budzi i trzeba jej włożyć smoczka do dzióbka Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: jedzonko 08.08.05, 18:49 Dziewczyny czy wasze maluchy maja jakies zmiany na kciukach od ssania piastek.Moj ma zaczerwieniona skore i krostki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 kciuk 08.08.05, 19:23 Ala nie ma. w sumie tego kciuka za wiele to ona nie ssie (najczęściej w nocy). Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a co z gipsem Ali ? 08.08.05, 11:48 czytałam czytałam i nie wyczytałam, nie mogę nigdzie znaleźć, czy już wszystko dobrze ? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a co z gipsem Ali ? 08.08.05, 13:08 ufff, ale aktywnie spędziliśmy weekend... tak się zmęczyłam, że dzisiaj wstałam dopiero o 11.30 Jest poprawa z małymi stópkami, ale ciągle je krzywi... No więc powinnam około 15 sierpnia założyć nowy gipsik. Wydaje mi się, że jednak poczekam z tym do września, bo 20 sierpnia chcę pojechać do mamy a gipsik jest trochę upierdliwy (kłopoty z kąpelą, sypie się z tego wszędzie, mała wali jednym o drugi i wszystkich budzi po nocach...) Robię jeszcze dodatkowo ćwiczenia w domku. W czwartek byłyśmy na szczepieniu i Ala waży już równo 6 kg A ja dzisiaj idę do gina założyć Mirenę, coby sobie znowu przez przypadek rodziny nie powiększyć Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a co z gipsem Ali ? 08.08.05, 16:43 czyli już zdjęty a ja utknęłam jak doznał uszczrbku na skutek akrobacji Ali )) ja tez juz po pigułki polazłam, bo za bardzo stresogenna jest ta niepewność, jakos nie mam ochoty na niespodzianki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a co z gipsem Ali ? 08.08.05, 17:34 Ortopeda powiedział, że teraz założy jej grubszą warstwę Powiedział też, że są dzieci które potrafią sobie ten gipsik całkiem zdjąć! Ciekawe jak one to robią, bo gipsik sięga aż do końca łydki Już jestem bezpieczna ))) Ja nawet nie wykupiłam pigułek, bo nie mam zaufania do siebie. Wkońcu Wojtuś jest z zapominania o tabletkach... Przy Mirenie wpadek nie ma, okresu nie miałam dopóki jej nie wyjęłam. Ciekawe która marcówka pierwsza znowu będzie w ciąży ))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 Tak o wszystkim 08.08.05, 19:47 Dawno sie nie odzywalam ale odwiedzila mnie Mama wiec nadrabiamy ostatnie pol roku .Witamy nowe Marcepaniatka i przesylamy caluski tym kture skoncztly kolejny miesiac . Fajnie jest miec tak babcie na codzien no i wnuczki wniebowziete.Vicki tez jest niespokojna w nocy ,skladam to na zeby imam nadzieje ze wkoncu przejdzie .Mala jest na piersi jadla juz zupki i pila soczki ale miala zatwardzenie wiec narazie odstawilam, zostala tylko kaszka na wodzie wieczorem. Babcia przywiozla nam z Polski chrupki kukurydziane i malej bardzo smakuja ale daje sporadycznie bo nie chce znowu klopotow z kupka.Ruchowo rozwija sie super swobodnie przewraca sie na brzuch i odwrotnie,nauczyla cie tak"chodzic " po calym pokoju .W sobote usiadla sama z pozycji pollezacej no i siedziala zadowolona z pol godziny .Poza tym odliczamy czas do wyjazdu do Polski i do chrztu Vicki ,zostaly trzy tygodnie . pozdrowienia Aga Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: Tak o wszystkim 08.08.05, 20:21 Tak sobie czytam, jakie to Wy macie problemy z wprowadzaniem nowych pokarmów, a u nas to wszytko odbyło się bez nieprzyjemnych niespodzianek. Mały nie lubi tylko brokułów, a tak je wszystko(oczywiście co miesci sie w menu takiego malucha)Nie ma i nie miał zatwardzania, żadnych bóli brzuszka i niespokojnego snu, żadnych wysypek...Apetyt to chyba ma po tatusiuOgólnie jest spokojny, choć teraz przeszkadzają mu wybijające się ząbki, ale i tak jest dzielny!!! W buzi ląduje wszystko!!!Picie z butelki ok. Dzis pobi rekord-za jednym podejściem wytrąbił 180ml mleka-hurra. Codziennie kąpiemy Marcinka około 19,potem kaszka(najlepiej HIPP jabłko z wanilia) lub Przysmak na DObranoc Hippa-zjada CAŁY słoiczek-190g!!!! No i nasza pociecj=ha zasypia-sama w łózeczku, bez zadnego noszenia na rękach(nie dałabym rady dzwigac te 8kg kochanego ciałka).Pobudka w okolicach 6 (bez nocnego karmienia), potem jeszcze drzemka do 8-9 godziny. Fajnie mam, prawda???? Marcinek próbuje siadać, ciekawe kiedy zrobi to samodzielnie. Przewracanie na brzuch-opanowane do perfekcji, ale w drugą stronę-hmmm...za ciężki tyłek. Kurczę-włosy ma już blond, a miał taką czarną czuprynkę...A na czubku głowy włosy mają...10cm!!! Uwielbiam jak mu się uda(oczywiście przypadkowo i nieświadomie) powiedzieć mama W sobotę jedziemy do rodziców-super!!! No i 20 chrzest(u rodziców w Rawiczu)- nie mam pomysłu na strój dla Małego-co polecacie???W końcu mój kawaler bedzie miał niedługo pół roku, więc strój do wieku odpowiedni powienien być, prawda? poza tym ok, pije własie drinka (MARTINI!!!!) i mam zamiar mieć lekki szmerek w głóce..Synek śpi Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Tak o wszystkim 08.08.05, 20:53 Ja mam dzisiaj niespodziewane wakacje... o 20:00 dzieci już spały !!! Zasłużyłam na nie... jutro ten starszy potwór juz na państwową służbę idzie, choć się buntuje. Jak wygląda zatwardzenie u niemowlaka... mój w ciągu 3 dni zrobił kupkę mini i dzisiaj zaczął puszczać straszne śmierdziuszki. Chyba też dam spokój z tymi nowościami na kilka dni, chociaz dzisiesza jarzynowa bardzo mu smakowała. Mamo Wojtusia i Ali i Kseniu, wy macie już doświadczenie z tymi wkładami, a ja zaczynam się kręcić koło tematu . Nic mi nie odpowiada. Przybliżcie temat, muszę coś wybrać, bo trochę się stresuję... w następnej gonitwie nie startuję. Aaa, czy trzeba koniecznie miesiaczkować, żeby założyć wkładkę? Hannamay mogłaby się odezwać... ona jeszcze ma zaliczyć Turcję (męża strony) z tego co pamiętam. Przed chrztem proponuję przygotować się na dwie wersje, ja miałam ubranko polarkowe i było ok. 30 st. )). Muszę jeszcze przytoczyć ostatnie odzywki mojej Natalki; ja: zaraz pojedziemy, ubierzemy rajtuzki, kaloszki... N: jak ja cię rano prosiłam (o rajtuzki), to ty mi wlepiłaś skarpetki! ja: ciekawe co one robią (babki w programie dla dzieci) N: nie wiem... skąd mogę wiedzieć, przecież ja tego nie robię... jakbym to robiła, to bym wiedziała... jak zrobią to zobaczysz! )))) logiczne Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Tak o wszystkim 08.08.05, 22:30 No no nieżle wygadana ta twoja córeczka, ale ja czasem z mężem też się zastanawiamy jak nasz Patryś będzie z nami rozmawiał. A co do jedzonka my też odstawilismy narazie zupki itp ponieważ mały miał zatwardzenia, robił kupkę codziennie ale z wielkim wysiłkiem. nie powiem żeby mój mały obrzartuszek był zadowolony z ograniczenia jedzonka ale jak mus to mus My zniecierpliwością czekamy na pierwszy ząbek bo Patryś strasznie jest wnocy marudny i np. dzisiał poszedł spać o 22.30 ciekawe jak długo pociągnie w nocy. Pozdrawiam wszystkie mamusie i marcowe dzidziusie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 do anfi 09.08.05, 08:50 Wojtuś dzisiaj przed wyjściem do przedszkola przyszedł do mnie i mówi: w: właśnie przejechał ten samochód co jeździ po parku. ja: a jakie miał kolory? w: był cały biały i cały zielony, ale nie rozmawiajmy już więcej o tym! i poszedł A co do wkładki to się zakłada ją tuz po porodzie albo pod koniec okresu. Normalnie jest zamknięty kanał szyjki i byłoby to bolesne... Podczas miesiączki kanał jest otwarty i mnie nigdy nie bolało. Ja dostałam okres w czwartek i umówili mnie na wczoraj. A żeby mi głupio nie było u lekarza to założyłam wcześniej tampon i wiedziałam, że nie będzie tam krwi... i znowu mam spokój na kilka lat Ja mam Mirenę. jest niestety droga. Za Mirenę zapłaciłam coś koło 650 zł a za założenie 250. Normalna miedziana wkładka z założeniem kosztuje w okolicach 350 zł. A zatwardzenie u małych to wyglądają tak, że napina się całe ciałko, chce zrobić kupkę a tu nic... Ala to nawet płakała. Te kupki nie są twarde, ale dla maluszka chyba jednak tak Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Pierwszy zabek 08.08.05, 20:45 Wczoraj odkrylismy,ale moja mama juz cos odkryla w czwartek.Czekamy na kolejne.Bylismy nad jeziorkiem pogoda fatalna,ale towarzystwo super wiec wypoczelismy.Dwa dni nieobecnosci,a postow sporo nawet jak na nieobecnosc naszej Grochalci.Pozdrawiamy wszystkich ! Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Pierwszy zabek 08.08.05, 22:31 Magdo zapomnieliśmy pogratulować pierwszego ząbka teraz to już z górki pa Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a co z gipsem Ali ? 08.08.05, 23:43 hihi, zobaczymy, która pierwsza, ja już w ogóle nie planuję, u mnie przypominaczem o pigułce jest telefon a potem mój mąz jesli tego pierwszego nie usłyszę, dzisiaj przysnęłam więc specjalnie mnie budził <na pigułkę> Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a co z gipsem Ali ? 09.08.05, 08:55 A można wiedzieć dlaczego nie planujesz? ja po Wojtku też nie planowałam. Potem mi się zachciało. teraz mówię, że więcej nie chce, ale czas pokaże Dzisiaj Ala spała całą noc. Ten mój mały smok wypija na jedno posiedzenie 210 ml mleka... nie wiem czy mogę jej robić więcej, ale chyba raczej nie... Opakowanie dużego bebilonu 2 (900gr)wystarcza nam na tydzień! Kurcze, drogie jest to karmienie butelką Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna do Anfi 09.08.05, 09:32 Co do wkladek to ja mam troche przykre przezycia,bo jak zakladalam rok po Emi urodzeniu.To juz w gabinecie u mojej gin pierwsza sie obsunela(serio)zalozyla druga i po miesiacu sie okazalo ze tez byla nizej to wyjeli.Zmienilam lekarza on mi zalozyl(nic mnie nie bolalo)bo przyniej to wylam z bolu.No i wyjechalam do Irlandii,i po roku jak przyjechalam ona tez byla juz na samym dole.Dziwne ale prawdziwe.Mysle ze bylo to spowodowane tym ze mialam cesarke.Dlatego teraz chce miec zalozona Mirene tutaj i jesli ta mi sie przemiesci to juz nigdy nie zaloze.Ja poprostu tak mam,mialam kolczyka w pepku i musialam zabiegowo usunac dzikie miesko ktore mi tam uroslo.Parodia.Wogole jeszcze nie mam cioty a mialam zalozyc w tym mcu(mozliwe zeby bylo nieregularnie podczas karmienia). Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 xsenna 09.08.05, 11:38 mojej koleżance ciągle wypadała wkładka. okazało się, że ona nie może mieć wkładki, bo jej każda wypadnie... Może zanim założysz Mirenę to zrób dokładny wywiad, bo to jej chyba za droga impreza żeby ryzykować... A mnie zakąłdanie a ni wyjmowanie nie bolało być może dlatego, że moja szyjka jest mało wrażliwa na ból. Przy masażu szyjki (w celu wywołania porodu) mnie nie bolało a niektóre kobiety przy samym dotchnięciu szyjki wieją z fotela. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a co z gipsem Ali ? 09.08.05, 09:43 nie planuję, bo już nie zdążę zawsze chciałam miec tylko jedno dziecko i to w późnym wieku, a poza tym jakos nie jestem specjalnie dzieciaczkowa, jedno mi całkowicie wystarczy i jest to moj spoób na uchronienie jej od porównywania z bratem lub siostrą, co bardzo źle wspominam w moim przypadku, ciut toksyczne to było... Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a co z gipsem Ali ? 09.08.05, 10:32 A ja dzisiaj mowie do mojego"mysle ze powinnam zrobic test"a on patrzy sie na mnie i mowi"masz dwojke dzieci i nadal nie wiesz jak je sie robi"i smiech.No tak ale ja panikuje,bo raczej tez niechce 3. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a co z gipsem Ali ? 09.08.05, 11:43 Ja też nie zdąże z większą gromadką Mam prawie 30 lat i nie wyobrażam sobie żebym w wieku 35 lat była w ciąży a w wieku 40 lat miała pięcioletnie dziecko. Poza tym bałabym się czy wszystko jest ok... Mój ginekolog powiedział, że wszystkie tak mówią a potem zachodzą w ciążę jak mają 35 lat i jest wszystko dobrze. Póki co to chcę sobie poodpoczywać. dzieci są fajniutkie, ale ja o swoje ego też muszę zadbać U mnie całe szczęście rodzice nas nie porównywali. Wogóle to jak byłam dzieckiem to miałam super! Za to pewnie Aśka będzie miała więcej dzieci, bo jedynaki lubią mieć większą rodzinkę. Będziesz miała dużo wnuków ))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a co z gipsem Ali ? 09.08.05, 12:55 hmmm, no ja już mam skończone 35 lat... ale nie czuję się staro ale biologia biologią.... A Asiula będzie miała tyle dzieci ile bedzie chciała i bedzie robic w zyciu to co bedzie chciała, za wszystkie skarby swiata nie zamierzam być toksycznym rodzicem Odpowiedz Link Zgłoś
mador3 dzieci 09.08.05, 13:20 Ja o dużej gromadzie dzieci nie myslę ale chciałabym się o jeszcze jedno postarać.Mam 34 lata i jakoś mogę wyobrazić siebie w ciąży w wieku 35 lat. Maćkowi jedzenie idzie coraz lepiej i to dobra wiadomość a zła to, że w przyszłym tygodniu wracam do pracy. Juz mnie coś ściska w środku. Gratulacje dla Julki Magdy9945 z okazji zęba. U nas jeszcze nie widać za to wszyscy słyszą i czują , że powoli wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: dzieci 09.08.05, 18:12 Jak Wojtuś miał 7 miesięcy to powoli wracałam do pracy. Co ja czułam jak opiekunka zabrała go pierwszy raz na spacer to się tego nie da opisać... Ja tutaj nie mam pomocy, więc to był pierwszy raz kiedy moje dziecko było z kimś innym na dworze... Jak byłam chora i ciocia Danusia zabrała Alę na spacer to jakoś dobrze się z tym czułam Niedawno rozmawialiśmy z meżem o dzieciach i oboje doszliśmy do wniosku, że gdybyśmy mieli kogoś, kto by się mógł czasem nimi zająć to moglibyśmy mieć nawet pięcioro Tylko ciekawe kto by je potem zliczył? Kiedyś dawno temu jak byłam nastolatką nasz kolega pomimo szlabanu przyszedł do knajpy. Myśmy się zdziwliwi, że rodzice go wypuścili, ale Tomek dokonał samowolki, bo stwierdził, że zanim rodzice doliczą się wszystkich dzieci to on już będzie w domu Ma pięcioro młodszego rodzeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 już po szczepieniu 09.08.05, 09:37 i ani jedenj łzy, a teraz śpi sobie w najlepsze waga 6900, <wzrost> 65 cm Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: już po szczepieniu 09.08.05, 12:17 na zdjęciach nie wygląda na 6900! Myślałam, że raczej waży tyle co Ala czyli 6 Za to moja waga idzie w dół... A to nie za dobrze, bo będę się wstydziła rozebrać na Rodos... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: już po szczepieniu 09.08.05, 12:56 fakt, nie ma specjalnie fałdek, jedyne fałdki są na nózkach ale po jednej, podobno jest długa... tak rehabilitantka mówiła, stąd podobno też wypływały jej problemy z podnoszeniem głowy, podobno ... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: już po szczepieniu 09.08.05, 13:08 my mamy szczepienie 16 sierpnia...juz sie boje...a Szymek juz dzis spi drugi raz...od 8.30 spal 2 godziny z przerwa na jedzonko w lozeczku i teraz tak samo, spi juz poltorej godzinki z przerwa na jedzonko...chory, czy co??? jestem juz w domku. U rodzicow bylo fajnie, ale w swoim domku jest za to swobodnie i spokojnie... przezylam smierc jednej babci, a druga umiera na raka...i tak sie wali wszystko. idziemy dzis podpisac umowe przedwstepna na mieszkanko..wieksze niz mamy obecnie. pozdrawiam wszystkie mamy, czy moglby ktos mi strewscic ostatnie 300 postow???? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Kasia... 09.08.05, 14:21 ja myślę, że niektóre z Marcóweczek czekały z niecierpliwością na Twój powrót abyś Ty to uczyniła po zajmującej lekturze tych trzech setek Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba hura! 09.08.05, 15:46 Grochalcia wróciła, mój mały spi, wiec 5 miunut dla mnie.. Droga Kasiu ostatnie 300, które dzielnie przeczytałam po powrocie znad morza, dotyczyło w ogólnym zarysie usprawniania zdolności motorycznych naszych pociech, niektóre aż pospadały - na szczęście niegroźnie - takie się zrobiły wiercące. Do tego oczywiście tradycyjnie kłopoty z tankowaniem, zdaje się, że najgorzej idzie marchewka. pojawia sie też pierwsze uzębienie - na moje oko mamy juz z 5 dolnych jedynek - jak nie wiecej - piszę z pamięci.. Częśc była na wakacjach - zarzywała kąpieli morskich i inhalowała jodek, inni przebywali w wózkach na tarasach i w ogrodach, przez pewien czas te, które doświadczyły upału, były zbunkrowane w głębokim cieniu. wrzeszczą wszystkie jak wrzeszczały - tu bez zmian częśc się już zaszczepiła, część dopiero będzie... a poza tym wszyscy zdrowi (odpukać) - nie mówię tu o drobnych kłoptach brzuszkowych, bo to standard... i rosną, rosną.... a mnie sie nie chce uczyć (do tych studiów), więc może poprasuję... my się szczepimy w tym tygodniu.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 my tez po szczepieniu 09.08.05, 16:20 Wczoraj Julka byla zaszczepiona po raz drugi,troche poplakala,ale nie tak jak za pierwszym razem. Wazy niecale 7kg i ma 68cm.Raczkowaniem pan doktor sie troszke zdziwowal,ale jest ok,Julcia ladnie sie rozwija,ja sie juz niczym nie martwie.... Upaly trwaja nadal wiec spacery w ciagu dnia wykluczone. Grochalcia witaj i hannamay powinna tez sie juz chyba odezwac.Czekamy! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: my tez po szczepieniu 09.08.05, 18:27 mojej koleżanki synek raczkował z prędkością wyścigówki jak miał 6 miesięcy. Sama widziałam i mi gały wychodziły. Jeżeli Julka będzie taka do przodu z raczkowaniem to się już bierz do zabezpieczania szafek i schodów Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 Re: hura! 09.08.05, 16:21 A u nas dzisiaj wreszcie sloneczko i cieplo,wlasnie wrocilysmy z wazenia .Vicki skonczyla dzis 5 miesiecy i wazy 6 kilo ,idzie leb w leb z Ala .Po wazeniu rozmawialam z pielegniarka na temat zywienia i nijak nie moge zrozumiec dlaczego sa az takie roznice w podawaniu pokarmow -owoce i wazywa od 4 miesiaca a od 6 ser jajka ryby mieso i gluten, mleko od 12. A jak uslyszala ze jeszcze karmie to mi gratulowala ze tak dlugo.W kazdym razie uzgodnilysmy ze bede sie trzymec polskich norm. Buziaczki dla dzisiejszych solenizantow Nikoli ,Frania i Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Aga63 10.08.05, 09:06 Wiem co masz na mysli z tym jedzeniem,ja tez jestem zszokowana co niektorymi owocami.Tutaj banana podaje sie pierwszego a u nas od 10mca.Ja tam robie tak jak pamietam co Emmie podawalam. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia AGALUBA!!!!! 10.08.05, 09:06 no, Dziekuje bardzo, nie musze czytac 3 stron)). pozdrawiam serdecznie-niewyspana kasia Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 o wszystkim... 09.08.05, 19:45 Dzisiaj dam chyba order Matiemu za to, ze byl taki grzeczny caly dzien i cale szczescie, bo mezulek wroci pozno w nocy i gdyby rozrabial tak jak wczoraj to bym sie zastrzelila. Teraz grzecznie spi i tak do 6 rano z przerwami na jedzonko. Tez zaczynam powoli wprowadzac mu nowe pokarmy. Od trzech dni dostaje gotowana marchewke. Najpierw dalam mu troche, doslownie na czubeczku lyzeczki, pozniej pol lyzeczki a dzisiaj cala. Troche pluje nia, ale problemow z brzuszkiem jak na razie nie ma. Jutro dorzuce mu ziemniaczka i zobaczymy. Ja caly czas mysle o zalozeniu wkladki ale mnie gin nastraszyl, ze moze bolec wiec odwlekam to. Ciekawe, bo mi chcial zalozyc Mirene za 350 zl (razem z wkladka), czyzby robil pacjentki w konia i zakladal im zwykle? No to mam zgrzyta. Bela80 a dokladnie to gdzie bedziesz nad morzem? Pytam, bo ja tez wybieram sie 16-go, do Pogorzelicy. Jak niedaleko to moze sie spotkamy? Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: o wszystkim... 09.08.05, 20:21 a moja Julcia dzis spi jak suselek,spala najpierw 2h, obudzila sie na jedzenie(dokladnie w 3 godzinie)i dalej zasnela,a chcialam pojechac z nia do sklepow,tak sobie pochodzic,moze cos kupic,ale sklepy otwarte do 21 to jeszcze zdaze. Maz dzis daleko,daleko,pojechal do innego miasta(ponad 400 km)na rozmowe kwalifikacyjna,chce zmienic prace,zobaczymy co z tego wyjdzie,gdyby sie udalo to czeka nas przeprowadzka a z nia same plusy,m.in.mniejsze miasteczko,wiecej czasu dla nas,przez most do Detroit(fajnie by bylo jezdzic na zakupy do Stanow ),no ale zobaczymy,wiecej "plusow"napisze,jesli mu sie uda,choc szansa sa takie sobie,duzo kandydatow No i najwazniejsze,choc jeszcze za wczesnie sie chwalic,ale musze,waga ruszyla w dol,mam nadzieje,ze sie nie zatrzyma... Dalas mi Marzenko do myslenia teraz,ze niedlugo bedzie babajaga w domu,jak trzeba bedzie wszystko na gorne polki poprzekladac... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: o wszystkim... 09.08.05, 21:28 Ha to prawda,ze zeby ida piorunem.Dzis moja mama znalazla drugiego,ja go jeszcze nie widze,ale moja mama wszystkim dziecia zeby znajduje. Nas czeka teraz maly remont i kupujemy nowe mebelki do naszego pokoju wiec bede wszystko rozmieszczac do gory.Barierka na schody jeszcze nie zdjeta.Jak chcieli sie zabrac za to w ubieglym roku to mi wyszedl pozytywnie test. Jesli chodzi o ilosc dzieci to planowalismy dwojke,ale po urodzeniu Jasia stwierdzilismy,ze jedno to max.Pozniej bylo roznie,ale nie moglismy sie zdecydowac i Julka sama sie zaplanowala. Byla planowana przed slubem,najpierw chcialam miec synka i potem coreczke,wiec jest super. Witamy Grochalcie,cieszymy sie z twojego powrotu,ale wspolczujemy sytuacji rodzinnej.Z wlasnego przykladu wiem,ze dziecko jest wtedy taka odskocznia od smutku.Przy nim nie mysli sie o niczym zlym. Widze,ze Julki to bystre dziewczyny,moja mala wprawdzie tak sprawnie nie raczkuje,ale zadziwia nas ruchliwoscia i bystroscia.Ostatnio spodobalo jej sie kiwanie glowka tak tak.Mamy przy tym niezly ubaw. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: o wszystkim... 09.08.05, 21:46 Grochalciu, trzymaj się w tych ciężkich chwilach. Agaluba, nawet tak krótkie streszczenie rozbawiło mnie... coś w tych streszczeniach jest fajnego. Strasznie dużo tych zębów już mamy... gratulacje. Gratulacje też dla pierwszej mobilnej Marcepanny - raczkującej Julki... nasze dzieci są jednak wyjatkowe . Dziewczyny, dzięki za info... po Kseni przejściach jeszcze więcej mam wątpliwości, nie wiecie, czy da się jakoś wcześniej ocenić, czy wkładka ma szansę utrzymać się? Kseniu, a zakładali potem tę samą wkładkę, czy nową... bo jeśli nową to już naprawdę droga impreza. Marzena, zrób coś z wagą... to wstyd, żeby 6 kilowe dziecię niemal całkowicie mamę zasłoniło . Aaa, Bartuś miał jednak zatwardzenie... dzisiaj w ciągu 1 godz. "zapełnił" całkowicie 2 pieluchy, czymś nieco innym niż jego normalna kupka. Po dzisiejszym marudzącym dniu, zarzucam na kilka dni wprowadzanie nowości... bo kolejny raz po jedzeniu ma urywany, krótki sen i marudząco-jojczący nastrój. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: o wszystkim... 09.08.05, 22:14 Witam po weekendowej przerwie. Grocholciu bardzo mi przykro z powodu śmierci twojej babci trzymaj się w tych trudnych chwilach. U nas po weekendzie bez zmian, oczekujemy na pierwszy ząbek i raczkowanie, narazie mały jest zafascynowany siedzeniem i prubami stania,k jednak jak dam mu piłeczkę to zaczyna podnosić tyłeczek do raczkowania może niedługo zacznie Jeśli chodzi o jedzonko to ten tydzień jeszcze odstawiamy zupki i inne przysmaczki, a od astępnego tygodnia zaczniemy na nowo, marchewka itd. Teraz się zastanawiam czy gotować mu, czy dawać ze słoiczka dzisiaj przeczytałam że te ze słoiczka zawsze będą mniej korzystne niż ugotowane samodzielnie, znowu mój pediatra doradza zaczać ze słoiczków a później bawić się w gotowanie. I co teraz????? Mój Bartek(mąż) śmieje się ze mnie i zakazuje mi czytać gazety dla dzieci bo ja tam zawsze coś wynajdę i się przejmuje za bardzo. ale tak to podobno jest z pierwszym dzieckiem. A propo dzieci to my planujemy następne tak jakos za rok,mam nadzieje że pójdzie łatwiej niż z Patrysiem. Edi 77 my jedziemy do Jastrzębiej góry i jeśli jest to blisko twojej miejscowości to jak najbardziej możemy się spotkać. Było by fajnie. A tak co poza marginesem to są na forum mamusie z okolic Olsztyna bo ja jestem z Iławy (70km od olsztyna) na koniec gratuluje wszystkich ząbków, raczkującej Julce i pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i dzidziusie teraz idę walczyć dalej z moja sygnaturką bo nadal mi nie działa ale ja się nie poddam Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Witaj Grochalcia,szczere współczucie..takie życie 09.08.05, 22:23 jedni robią miejsce drugim... Anna 7777 ja też czekam na drgnięcie wagi dla Julki turbodopalaczki wędrownej wszystkiego dobrego...zawsze mi sie przypomina gdy ktoś mówi o raczkowaniu film z Tomem i Jerrym..taki bobas śmiga po pietrach budowanego domu,belkach i dźwigu na czworaka Pilnuj jej!! Już niektórym robaczkom ząbki idą..ja ciągle sprawdzam bo Remiemu wszystko przeszkadza,ledwo skończyły sie kolki,chwila odechu i od nowa heca na kiju...tylko noce nadal dobre.Obstawiłam sie specyfikami na ząbkowanie a on i tak zachowuje sie jak wścieknięty piesek..łapie a potem szarpie..przy jedzeniu naciąga mi to co i tak ma już wystarczającą długość Nie wprowadzam nowości bo szczerze mówiąc nie chce mi się...dosyć sie jeszcze napluje Nasze ptysie rosną..rosną juz niebawem bedą wpisy że siedzą same..pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Zapomniałam 09.08.05, 22:25 że mój pączek jutro o 8.40 kończy 5 miesięcystary gośc z niego i fajny...duzo ostatnio podróżujemy i jako żywy bagaż jest the best! Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Luxfera 09.08.05, 22:58 odbierz poczte,cos wyslalam,jak nie pracuje,to sprobuje pozniej... Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Anfi 10.08.05, 09:13 Aniu ja placilam za jedna wkladke tamtej mi nie policzyla,moze stwierdzila ze to jej blad.No i potem za druga.Tutaj dostajesz recepte na wkladke i idziesz do lekarza wiec wiesz co ci zaklada,bo sama kupujesz.Nawet nie wiem ile kosztuje.Czekam na ciote i odrazu pedze do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 życzenia :-) 10.08.05, 09:39 Wszystkiego naj dla Nikolki (wczoraj...) i dla Remika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 luxfera ja się przez ciebie 10.08.05, 09:36 popłaczę kiedyś ze śmiechu jeszcze się chłopak w życiu napluje he he )) Ale rozumiem, że nie chce ci się wprowadzać jedzonka stałego, bo mi też nie chce się W poniedziałek dałam małej troszkę soczku jabłkowego (ciut ciut) i jej posmakował. Jak skończyła go pić to zaczęła się drzeć jakby ktoś ją obdzierał ze skóry! Chciała jeszcze Mnie to cieszy, bo może ona chciaż będzie chciała jeść. Wczeoraj wieczorem przeżyłam deja vu (jakoś tak się to pisze). Moja znajoma pojechał w ciąży nad może (11tc). Zaczęła krwawić i wylądowała w szpitalu. A tam niestety poroniła... jak dobrze, że u mnie taka przygoda dobrze się skończyła i właśnie trzymam swojego kochanego brzdąca na kolanach! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: luxfera ja się przez ciebie 10.08.05, 09:45 Szymek to juz pije soczki od miesiaca, a dzis pewnie bedzie pluc jabluszkiem...zasypiam nad komputerem.. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia dziekuje 10.08.05, 09:39 za slowa wspolczucia i otuchy. ja dzis niewyspana, bo Maly fikal w nocy, albo byl glodny, albo musial sobie pomarudzic...a juz byla raz taka piekna noc, ze spal bez przerwy do 7 rano...oj, czemu drugij takiej nie widac???moj malutki wcale nie raczkuje, tylko jak chce go podciagnac do siadu to skubaniec od razu staje na proste nozki..ogolnie sie troszke uspokoil, nie jest juz taki wrzaskliwy, chcoc widac, ze nerwus z niego straszny. spi w dzien srednia 2 razy po 2 godziny, je juz wiecej, zmienilismy mleko, wiec nie chlusta dalej niz widzi, szkoda, ze nikt nam o tym mleku nie powiedzial wczesniej, oszczedzilibysmy Malemu takiego cierpienia. wsuwa kaszki, dzis dostanie jabluszko, zobaczymy jak pojdzie. Milego dnia Marcoweczki)) Odpowiedz Link Zgłoś