mamalgosia 07.03.05, 14:07 No i z ciężarówkami, które już odczuwają twardnienie brzuszka? Mnie gin mocno nastraszył, mimo tego, że mam tylko do 5 na dobę takich skurczy. Czy bierzecie jakieś leki? Lezycie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rosanna Re: skurcze - ciąg dalszy 07.03.05, 15:45 Ja biore nospe forte i odpoczywam, jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ewucha28 Re: skurcze - ciąg dalszy 07.03.05, 16:16 Ja tez przykaz lezenia(duzo lezenia) i no-spa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamagocha Re: skurcze - ciąg dalszy 07.03.05, 20:33 Ja jedynie nospe (w pracy trudno leżeć, o odpoczywaniu nie wspomne) Odpowiedz Link Zgłoś
rosanna Re: skurcze - ciąg dalszy 07.03.05, 21:11 Mnie chyba wlasnie te dojazdy do pracy taak wykonczyly. Czy lykanie nospy jest bezpieczne i nie szkodzi dziecku? Ja biore 3-4 x dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: skurcze - ciąg dalszy 07.03.05, 23:09 O ,na pewno bezpieczne (chociaz kiedys na forum "Ciąża" na edziecku była polemika na tan temat. Ja biorę 3x2 a mój gin w poprzedniej ciąży to mówił że moge brać w krytycznym momencie nawet do 10 tabl. dziennie! Na pewno jak najwięcej leżenia! Ja dzis sie na wizycie dowiedziałam, ze mam szyjke "na granicy" i mam jak najw. leżeć (tylko byłam taka mądra, ze nie spytałam co on rozumie przez to na granicy...) tylko jak tu leżeć przy 3-latce w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: skurcze - ciąg dalszy 07.03.05, 23:11 I jeszcze nie napisałam, ze mam tak do 5 skurczów dzinnie, myślę, że to niedużo. Odpowiedz Link Zgłoś
rosanna Re: skurcze - ciąg dalszy 08.03.05, 10:07 Ja biore nospe-forte, chyba jest mocniejsza. Nie wiem tylko jak dlugo mam ja brac, do konca ciazy? Odpowiedz Link Zgłoś
ewucha28 Re: skurcze - ciąg dalszy 08.03.05, 10:14 O polemikach na forum ciąza lepiej sie nie bede wypowiadała ale jak lekarz ginekolog kaze brac to nie ma co pytac dziewczyn na forum bo tam to takie kwiatki padają ,ze tylko za głowe trzeba sie łapac,"wszyskie" mądrzejsze od lekarzy,skoro lekarz przepisuje jakieś środki farmakologiczne to nie po to aby zaszkodzic dziecku a aby nam pomoc,wiec no-spe śmiało mozna łykać. Ja za to miałam wczoraj wieczorem niezły "film" brzuch mi zrobił sie bardzo twardy,podszedł pod sam biust i raz myslałm ze sie udusze dwa nie mogłam znaleźć odpowiedzniej pozycji aby sobie pomoc,wzięłam no-spe,potem ciepły prysznic ,wypiłam melise i jakoś przeszło,ale myślałam przez chwile ze skończe w szpitalu o matko a to jeszcze prawie 3 miesiąca ,pewnie z okładem,ja chce czerwca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamagocha Re: skurcze - ciąg dalszy 08.03.05, 10:23 Mój lekarz twierdzi, że mogę brać dwa razy dziennie po jednej tabletce. Staram się jednak ograniczać do jednej co kilka dni. Wolę wieczorami wypić małą lampkę czerwonego wina. Odpowiedz Link Zgłoś
rosanna Re: skurcze - ciąg dalszy 08.03.05, 10:31 A co ma do tego czerwone winko? Pytam, bo ciagle sobie odmawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: skurcze - ciąg dalszy 08.03.05, 11:17 chyba na rozluźnienie ale u mnie działa wręcz odwrotnie, zaraz brzuch mi sie spina. Na mnie nie działa jedna no-spa, dlatego zawsze biorę po dwie, wczoraj poprosiłam gina o receptę na no-spe forte ( bo bez nie chcieli mi sprzedać) i zobaczymy. A tak wogóle to no-spa nie jest silnym lekiem i można ją brac nawet do końca ciąży jak trzeba. Ja w poprzedniej po tym jak większe dawki no-spy nie hamowały skurczów dostałam fenoterol (silniejszy lek przeciwskurczowy) i też brałam go do końca ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia fenoterol 09.03.05, 09:59 Dostałaś fenoterol w gabinecie, czy w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: fenoterol 09.03.05, 15:41 Gin przepisał mi w gab. jak miałam skurcze chyba co 2-3 godz. i no-spa nie pomagała. Najpierw 4xdziennie pół tabletki (dokł.co 6godz.!) razem z Isoptinem (lek nasercowy) bo fenoterol mocno pobudza akcję serca. Oczywiście leżenie, zero seksu...Potem po telefonie do niego zwiększył mi chyba do całej tabletki, a jak po tym mi też nie przechodziło (i dodatkowo sie stresowałam tymi skurczami no i oczywiście to tez mi nie pomagało) to dał skierowanie do szpitala. Najpierw pojechałam na ktg, które akurat niewiele wykazało, ale jakby co to miałam wracać. No i po jakichś 3-4 dniach dostałam skurczów co pół godz. i wylądowałam na patologii (26tc.). Tam najpierw dostałam fenoterol w kroplówce (trzy dni, brrr), a potem co 4 godz. w tabl. i tak do końca ciąży...Być może pod koniec gin mi troche zmniejszył dawkę, ale nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: skurcze - ciąg dalszy 09.03.05, 11:59 mnie na szczescie jeszce nie dopadly. dzis byla mna wizycie i szyjka ok, nawet z bezpiecznym zapasem, ale gdyby mnie ciagnelo do dolu lub wystapily skurcze to mam wziac nospe, polezec i przyjsc dla spokoju bez kolejki na kontrole szyjki. mysle wiec ze jesli wam dokuczaja skurcze dosc mocno to chyba warto skontrolowac szyjke . buziaczki )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: skurcze - ciąg dalszy 09.03.05, 14:05 To to ja doskonale wiem. Cały czas drżę o szyjkę, przez którą w pierwszej ciąży wylądowałam w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia "bóle miesiączkowe" 09.03.05, 14:06 Napisałam w cudzysłowiu, bo oczywiście wiem, że żadna z nas miesiączki nie miewa Ale chodzi mi o bóle podobne do tych miesiączkowych - macie czasem? Bo ja mam w nocy( Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: "bóle miesiączkowe" 09.03.05, 15:45 Najlepiej poradź sie lekarza, bo to może oznaczać skracanie albo rozwieranie szyjki(( Odpowiedz Link Zgłoś
ewucha28 Re: "bóle miesiączkowe" 09.03.05, 16:03 Matko a ja mam otwarty kanał i lekarz mnie tez straszy przy kazdej wizycie szpitalem,mam nadzieje ze wytrwam. Odpowiedz Link Zgłoś