Dodaj do ulubionych

Zafasolkowane weteranki :)

    • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 19:47
      dziewczynki, czy wam tez sie cce tak spac??? ojej.. ja nigdy nie nalezalam do
      spiochow, a teraz - ups.. i ten brzuszek - szczerz zaczyna mnie to troszke
      niepokoic.. ja nie wiem czy Wy tez tak to odczuwacie, ale zdarza sie, ze czasam
      mnie tak mocno ciagnie, ze az mnie sparalizuje.. tak tylko na chwile i
      przestaje. hmmm... kurcze.. nie jest to ostry kijacy bol, tylko taki ciagnacy -
      podobny jak @-owy, tylko troszke silniejszy sad
      • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 19:48
        Tak mam być Iza nie martw się to normalne ja tak tez mam pozdr
        • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 19:56
          dzięki Joluś smile Powiedz, jak Ty sie teraz czujesz? czy coś się zmieniło?
          Przecież Twoja Kruszynka jest starsza od mojej o 5 tygodni! wink
          • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 20:09
            Hej Iza!! narazie bez zmian to "ciągnięcie" jeszcze czuję ale mniej niż na
            początku
            poza tym apetyt cały czas WIELKIsmile siku już nie raz w nocy ale co 3-4 godzin:
            (wstawanie dla mnie jest koszmarem
            no i co najważniejsze...brzusio coraz okrąglejszy ale jeszcze nie wypukły
            jeszcze się zapinam w starych dżinsachsmile piersi o 2cm większe i okrągłe już
            chyba na całą klatkęsmile))))
            ale czuję się rewelacyjnie i cieszę się bardzo z tego w poniedziałek wizyta u
            ginka już nie mogę się doczekać...podobno dzidzia wg książek ma już wielkośc
            jaja kurzego i ma już rączki bez błon ,nóżki ....już chcę poniedziałek
            • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 02.04.05, 20:12
              A jak Ty się czujesz i kiedy idziesz do ginka? z usg czy bez?
              • emania29 Re: Zafasolkowane weteranki :) 03.04.05, 12:26
                Cześć mamusiesmile)))
                Mnie też brzunio pobolewa tak troche od środka @-powo, jak leże to jest ok ale
                jak chodze to mam takie skurcze??? też jestem senna a raczej taka zakręcona ale
                nie moge spać budze się co godzine i wstaje rano (za dużo wrażeń!!!) Narazie
                chyba nie mam co iść do ginia bo u mnie to 31dc a 19dzień od owusmile)) jak
                radzicie????
                • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 03.04.05, 15:00
                  dziewczyny, tak mi smutno... taki czlowiek rodzi sie raz na 1000 lat..
                  sad((
                • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 03.04.05, 15:07
                  Jola, ja ide do ginki 11 kwietnia w poniedzialek (ale postara sie jeszcze jutro
                  przelozyc ta wizyte na czwartek - wczesniej nie bylo takiej mozliwosci, ale
                  moze zwolni sie jakes miejsce..). Nasza dzidzia bedze juz miala wtedy 4
                  tygodnia (7tc akurat bedzie sie konczyl) i oczywiscie powiem, ze w 8tc
                  (najpozniej!) chce isc na usg - bez zadnej dyskusji!!! w tym czasie juz bedzie
                  mozna kilka fajnych zeczy zobaczyć smile)) nie moge sie doczekac...
                  a samopoczucie u mnie ok, poza brzuszkiem, ktory dokucza troszke...

                  koniecznie daj znac w poniedzialek jak sie Twoja Kruszynka miewa smile powodzenia!

                  Emania, brzuszek i podexcytowanie - to calkiem normalne objawy smile
                  A do gina juz teraz spokojnie mozesz isc, ale i tak bedzie ci kazal wrocic za
                  ok 2 tyg i zrobic badania smile powodzenia smile
                  • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 03.04.05, 18:26
                    Izuś koniecznie niech Ci zrobi USG bo skąd ona będzie mieć pewność,że ciążą
                    jest w macicy dobrze ulokowana i czy nie ma żadnych niepokojących rzeczy
                    teraz wróciłam od koleżanki która ma 30 zdjęć USG i ma bardzo fajny albumik i
                    oczywiście zdrowiutkiego synusia
                    więc z tym USG wcale nie jest tak,że im później tym lepiej oni poprostu tego
                    nie chcą robićsad
                    Oczywiście jutro po wizycie dam Ci znać co i jak około 18tej
                    pozdrawiam
                    • ariana1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 03.04.05, 18:41
                      Nie chodzi o to,ze im później tym lepiej. Chodzi o to,ze przed 7 tyg. często
                      jeszcze nie mozna nic o ciąży powiedzieć, bo np. owulacja wystapiła później niż
                      nam się wydaje i po co się niepotrzebnie stresować. Sabi miała rację mówiąc na
                      naszym forum,ze przed 7 tc nie ma po co chodzić na USG, a najlepiej ok. 9, 10
                      tc.
                      • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 03.04.05, 18:58
                        ariana1 róznie to bywa ja miałam już w 4 tc pokazany na Usg pęchęrzyk ciązowy a
                        w 6tc gin pokazał jak bije serduszko mojego maleństwa więc wiem to po swoim
                        doświadczeniu,że nie koniecznie dopiero w 7-9tc można cokolwiek o ciązy
                        powiedzieć no i zależy to od sprzętu jaki ma lekarz w gabinecie ale mimo to,że
                        mój nie ma jakiegoś super rewelacyjnego powiedział mi już o ciązy bardzo dużo
                        pzdr.
                        • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 03.04.05, 21:04
                          Jola, oczywiscie, ze ja poproszę... i zrobie to usg. Wiesz, moze nie do konca
                          to jest tak, ze lekarz nie chce robic usg z tego czy innego powodu.. lekarz, to
                          jest taki czlowiek, ktory poprostu wykonuje swoj zawod.. on - jezeli nie ma
                          akiej koniecznosci - nie bedzie robil nic ponad... no chyba, ze sie go o to
                          poprosi.. i wyrazie chęć.. oczywiscie rozni ludzie sie zdarzaja.. wiesz, jak w
                          zyciu.... ja niemniej jednak chce zrobic usg w 8tc - kiedy nasz maluszek bedzie
                          mial 5tygodni. wiem dokladnie kiedy mialam owu, lekarz tez to wie, wiec wiemy
                          czego bedzie mozna sie juz spodziewac na obrazie usg.

                          ariana - serduszko zazwyczaj zaczyna swoja prace w 21-25 tygodniu po
                          zaplodnieniu. tak jak mowie, ja wiem kiedy u mnie byla owu - bo to byl
                          monitorowany cykl - wiec po prostu nie moge przestac myslec juz o tym badaniu smile

                          Jola, odzywaj sie juto! smile powodzenia smile
    • izutek :((((((((( 04.04.05, 08:30
      czesc dziewczynki.. od 6:00 rano placze sad(((((((((((((((

      zaczelam plamic krwia i nie wiem co sie dzieje sad ide na 10:00 do lekarza - ten
      lekarz moze zrobic usg, wiec zobaczymy.. o ile bedzie chcial zrobic usg, a nie
      powie, ze na tym etapie moze dojsc do poronienia samoistnego... (a myslicie, ze
      moze?? jestem tydzien po spodziewanym terminie @...) Boze, tak sie boje, ze nie
      moge sie opanowac... nie wiem co mam robic. Nie mam zadnych innych boli - czuje
      si normalnie, tzn jest to dosyc zdradliwe, bo wiecie, ten bol brzucha jet taki
      troche @-owy... krew sie nie leje, ale sa plamienia. Boze, modle sie zeby
      wszystko bylo dobrze..
      • portka1 Re: :((((((((( 04.04.05, 09:34
        Izutek staraj sie nie myśleć o najgorszym!!! Znalazłam takie info, cytuje:

        " Kiedy kobieta spodziewa się dziecka, widok krwi na bieliźnie zawsze wzbudza w
        niej przerażenie.

        Jednak krwawienie z dróg rodnych nie zawsze oznacza najgorsze. Zdarza się w co
        piątej ciąży, w różnych okresach i w różnym nasileniu. Czasem jest to
        niewielkie plamienie, czasem przypomina miesiączkę, a czasem przeradza się w
        krwotok niebezpieczny i dla kobiety, i dla dziecka.

        Dawniej szpitale ginekologiczne pełne były kobiet w ciąży przyjętych na
        obserwację z powodu krwawienia. Dzisiaj uważa się, że jeżeli jest ono
        niewielkie, wystarczy przyjmowanie leków i leżenie w domu. Dalsze losy ciąży
        zależą oczywiście od przyczyny krwawienia, a także od tego, w jakim okresie ono
        wystąpiło."


        Pisz jak wrócisz
        • portka1 Re: :((((((((( 04.04.05, 09:36
          Iza siedze jak na szpilach, proszę napisz zaraz jak wróciesz, pewnie juz
          wyszłaś...Trzymam kciuki, napewno będzie dobrze, musi !!!
          • izutek Re: :((((((((( 04.04.05, 09:54
            jeszcze czekam na taxowke... nie moge opanowac lez...
            Boze, tak sie boje..
            sad(
    • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 09:27
      Bopze, tak sie boje... tak bardzoe bardzo strasznie sad(((
      ide do lekarza, szkoda, ze Was nie ma sad
      • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 10:24
        Ja juz nie mogę Cię pocieszyc bo pojechałaś ale portka ma rację
        pisz tylko jak wrócisz czekamy
        • portka1 Izutek odezwije się!!! 04.04.05, 11:01
          Iza prosze napisz zaraz jak wrócisz
    • portka1 Izutek napisz, bo juz sie zaczynam martwić.... 04.04.05, 11:27

      • ne_monek Re: Izutek napisz, bo juz sie zaczynam martwić... 04.04.05, 11:29
        ja też się strasznie martwię : (((((
        • izutek :( 04.04.05, 12:05
          jestem..
          niestety - nie wyglada to dobrze sad(( zaczelam na dobre taka akcje jak @ sad
          brzuch mnie b boli - tak jak w czasie @...
          lekarz zrobil mi usg - nie widzi pcherzyka, no moze jest taki malutenki, ale ne
          jest pewny czy to to.. jest to pradwopodobne, bo to ok 2,5 tygodnia zycia
          zrodka, ale szanse sa male sad
          wyslal mnie na beta-hcg, zeby ustalic poziom. zrobilam badanie- wynik bedzie ok
          16:00, wiec odbiore go kolo 17 jak przyjedzie moj maz, bo sama juz sie tam ie
          doczolgam.. jutro na 8:00 znowu ide do tego lekarza z wynikiem. jezeli bedzie
          wysoki poziom, to bedzi podejrzenie ciazy pozamacicznej i wtedy do szpitala, a
          jezeli niski, to czekamy na rozwuj wydarzen, ale prawdopodobnie moja kropeczka
          bedzie chciala ucikać.. nie wiem czy czegos nie pokrecilam, bo juz mi sie to
          wszystko miesza... caly czas rycze - u lekarza tez plakalam... nie mam juz
          sily sad(( Boże...
          • portka1 Re: :( 04.04.05, 12:14
            Izutek nie wiem co napisać....prosze nie poddawaj się, jeszcze nie wszystko
            przesądzone, nie możesz tak myśleć....prosze.

            A teraz już lezysz czy normalnie wróciłaś do pracy?

            Mocno trzymam kciuki za Was...
          • ne_monek Re: :( 04.04.05, 12:16
            Izutku..tak mi Cie szkoda..nie płacz..zagladam od czasu do czasu do Was..a tu
            taki smutek : (
            ale jeszcze nic nie jest przesadzone..domyśłam się jak się czujesz..i to
            czekanie na wynik..musisz byc dobrej myśłi..wiem ze jest cięzko..ale muszsz dac
            radę..pomodle sie za Ciebie..Izutku..
            • ne_monek Re: :( 04.04.05, 12:17
              jak jestes w pracy to zwolnij się do domku
    • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 12:25
      Izunia gdybyś wiedziała jak dziewczyny piszą o jakich strasznych rzeczach,że
      krawaią,że już koniec a potem okazauje się to wszystko pestką i jest dobrze na
      moim poprzednim forum tak było
      nie zamartwiaj się na zapas
      test ciązowy Ci wyszedł i chyba nie tylko jeden więc ciąza jest!!!Trudno ,żeby
      testy kłamały i to wszystkie
      Teraz musisz dbac o siebie i najlepiej ,żebys wróciła do domu na parę dni
      jeżeli to możliwe
      Nie płacz proszęsad
      • ne_monek Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 12:38
        Izunia..przypomniało mi się..ze moja koleżanka na początku ciazy tak mniej
        więcej jak Ty teraz.. też miała plamienia..a to było wynikiem stresu w
        pracy..ale poleżała w domku..była pod stałą opieka lekarza i urodziła śłicznego
        zdrowego chopczyka..może to tylko zank zebyś bardziej dbała o siebie i
        odpoczywała w domku..całus
        • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 12:44
          ne_monku, obawiam si, ze tera to juz nie są tylko plamienia..
      • izutek :( 04.04.05, 12:43
        nie, o pracy nie bylo dzisiaj mowy- jestem w domu... leze i zalewam sie lazami.
        nie wiem co mam ze soba zrobic.. probuje znalezc cos na necie, ale jakos mi to
        nie berdzo wychodzi..

        Jola, testy wychodzily... ale co bedzie dalej, to sie okaze.. lekarz nie dodal
        mi z cala pewnosia optymizmu..
        na którym forum moge przeczytac o tych problemach o ktorych piszesz?
        Boze, co ja takiego zrobilam, ze mi sie to przytrafia..
    • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 12:48
      Izuś na prawie każdym forum to jest:sprawdź "ciąża i poród" oraz "w oczekiwaniu"
      na "moim" forum jest dziewczyna która ma krwiaka i dlatgo krwawi ale ciąża jest
      i będziesmile

      prosze napisz czy teraz masz tez jakieś nitki krwi?
      • ne_monek Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 12:56
        Izutku..kochany..nie płacz już..prosze..nie zadręczj się..może to tylko tak
        strasznie wyglada..muszisz być silna teraz..nie możesz się załamać..jeszcze nic
        straconego..wysyłam do Ciebie mojego aniołka..pamiętasz..już raz Ci pomógł : )
        przyniósł dobrą nowinę.. : )teraz tez tak bedzie..obiecuję Ci..jestem z
        Tobą..wszystkie jesteśmy..całus
        • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:10
          dziewczynki... teraz to juz wiem, ze to koniec...
          • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:10
            DLACZEGO?????????????????
            • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:11
              pisz co się dziejęsad((((((((((((proszę
              • izutek :((( 04.04.05, 13:11
                sad
        • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:10
          Joal... nitki, wielkie skrzepy...
          • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:12
            może ubierz się i leć do innego lekarza tak szybciutko co?
            • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:13
              Izunia albo na pogotowie? rób coś proszę nie poddawaj się
              • ne_monek Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:15
                Izunia..jestesmy z Tobą..tylko nie niepoddawaj sie..może jeszcze ni ejest za
                późno..jedź na pogotowie!
            • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:13
              wiesz... to juz nie ma sensu
              • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:15
                albo zadzwoń do tej ginki żebyś nie była z tym sama przecież nie jesteś
                lekarzem (nie obrażając) więc może da się coś zrobić są takie beznadziejne
                przypadki a jednak
                • ne_monek Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:17
                  zawsze jest sens! Izuś..prosimy Cię z Jolą..zrób cos!lekarz powinnien Ci
                  pomóc..chciaz przez telefon..zadzwon może Ci powie co ma robić dalej..
                  • goko1 Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:19
                    Izutku, TRZYMAMAY KCIUKI, nie płacz, może to nie to co myślisz, jesteśmy z Tobą
                    i modlimy się za Ciebie i Twoja Kruszynkę,
                    Zadzwoń do lekarza!
                    • ne_monek Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 13:22
                      az mnie brzuch rozbolał z tego wszytkiego..Izutku..my wierzymy w Ciebie w Twoje
                      maleństwo..prosze nie daj sie!walcz..jest nadzieja!prosze
                  • izutek :( 04.04.05, 13:21
                    moj lekarz byl na dyzurze tylko do 11:00... w dodatku jestem sama w domu..
                    • jolanta8 Re: :( 04.04.05, 13:22
                      to do innego jedź przecież nie zaszkodzisz sobie tym ani maluszkowi a on jest
                      i wiem,ze czeka na Twoja pomoc więc się ubieraj i marsz do następnego ginka
                    • goko1 Re: :( 04.04.05, 13:23
                      nie masz do niego innych namiarów, dom, komórka, itp. ? Spróbuj zadzwonić
                    • ne_monek Re: :( 04.04.05, 13:24
                      a masz na komórke numer...do niego?to zadzwoń..przeciez niemasz nic do
                      stracenia..wiesz co to jest numer mojego lekarza 602 512 912 Artymiak się
                      nazywa..zadzwoń do niego..poproś o radę..na pewno Ci pomoże..
                      • ne_monek Re: :( 04.04.05, 13:27
                        Iza.. musisz porozmawiac z lekarzem..
                        • ne_monek Izunia pojechałaś? 04.04.05, 13:44
                          izutek ..pojechałas do lekarza? martwię się : ((
                          • goko1 Re: Izunia pojechałaś? 04.04.05, 13:51
                            izutku napisz jak wrócisz,
                            trzymamy mocno kciuki
                            bądź dobrej myśli
                            • portka1 Re: Izunia pojechałaś? 04.04.05, 14:00
                              Izutek czytaj, znalazałm coś takiego, nie martw sie na zapas!!

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25774&w=21704268&v=2&s=0
                              • sabi35 Re: Izunia pojechałaś? 04.04.05, 14:12
                                Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy, ale u mnie to wyglądało tak samo
                                w styczniu. Początek 7-go tygodnia, nic na USG, krwawienie i skurcze brzucha.
                                Czasem trzeba zaakceprować rzeczy takimi, jakie są. Izuniu, życzę ci
                                wszystkiego dobrego, ale gdybyś chciała, napisz do mnie na priva. Trzymaj się,
                                kochanie.
                                • ne_monek Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 15:32
                                  wiem ze to nie mój wątek..tzn. nie dla mnie..ale mam nadzieję ze wybaczycie
                                  dziewczynki..

                                  Izunia..mam nadzieję ze juz jest lepiej..ze byłas u doktora..ze ktoś Ci pomógł..
                                  słuchaj prosze naszych dziewczynek..a Wy kochane tez sie trzymajcie.. i dbajcie
                                  o siebie..bardzo szczególnie..teraz..to ważne tygodnie..nie przemęczjcie
                                  się..nie mam w domu netu..ale myśłe wieczorami co tam u Was słychac..
                                  musze za chwilkę Was opuścić..a troche sie martwie o Izutka..jutro dopiero tu
                                  zajrzę.. trzymam kciuki..bedzie wszytko dobrze obiecuję : )całus
                                  • portka1 Izutek!!! 04.04.05, 16:50
                                    Iza prosze napisz jak sie czujesz....
    • izutek :( 04.04.05, 18:04
      tyle ile bylo radosci, tyle teraz jest smutku... mojej dzidzi juz nie ma sad((
      wynik beta hcg wykazal, ze juz jej ze mna nie ma...

      Kochane, z calego serca Wam zycze dużo usmiechu i radości!
      • jolanta8 Re: :( 04.04.05, 18:08
        tak mi przykro Izusiu ale dlaczego????
        a była ta ciąża??? przepraszam,że pytam ale teraz to już zgłupiałamsad(((
        co było nie tak?
        kochana jesteśmy z Tobą bardzo mocno Cię przytulam w ramionka
        będziesz kiedyś mamusią nie martw się.
      • nusik1 Re: :( 04.04.05, 18:24
        Izutku bardzo mi przykro, przytulam Cię mocno...
        • emania29 Re: :( 04.04.05, 18:49
          Boże.... Izutek tak mi przykro...
          brak słów.......
          sad((((((((((((((((((((((
          • portka1 Re: :( 04.04.05, 18:54
            Izutek, jak to??? CO si stalo, tak poprostu? Bylas u lekarza czy to pewne na
            100%?

            Iza tak bardzo mi przykro ze nie potrafie tego wyrazic pismem....

            Prosze napisz cos: ze jakos sie trzymasz i...sama nie wiem, poprostu daj znac...

            Nie potrafie Cie pocieszyc, nie znajduje slowa wlasciwego...sad(((((
      • kathrin78 Re: :( 04.04.05, 18:56
        Bardzo mi przykro Izutku...
        • goko1 Re: :( 04.04.05, 19:31
          Izutku tak bardzo mi przykro, że ciężko to napisać sad
          Proszę nie poddawaj się, nie teraz, pamiętaj że na jednym forum
          (Twoim "Starania... weteranki - c.d.") i na drugim forum (tym LISTOPAD 2005) są
          Twoje e-przyjaciółki i koleżanki, zawsze jest tu dla Ciebie miejsce i zawsze
          możesz z nami porozmawiać, ja naprawdę nie wiem co mam Ci w tej chwilii
          powiedzieć, najchętniej bym Cię bardzo mocno przytuliła, bo wiem, że bardzo Ci
          z tym ciężko
          Ściskam Cię bardzo gorąco i trzymaj się
    • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 20:42
      dziewczynki, kochane jestescie..
      dzisiaj wyszla mi beta 5,1 gdzie norma dla obiety nieciezarnej jest do 5,0...
      oznacza to, ze beta spaaaadlaaaaa w dol... i mini mini jej jeszcze zostalo, ale
      teraz to pewnie i tego nie ma sad

      nie moge si pozbireac - powaznie. Nie pamietam, zebym kiedys byla w taki
      stanie...
      ale... ni bede Wam tutaj juz marudzic - wiem, ze to cholernie ciezki temat, a
      Wy sie macie cieszyc tym co macie ! a ja bede za Was na kazdym kroku trzymala
      kcikasy!!!
      jutro rano ide do lekarza.. mialam przyjsc z tym wynikiem bety.. a tym czasem
      mam taka @ ze zdwojona moca! tragedia... po 15 minutach siedzenia musze sie
      polozyc...

      Boze, ale dlaczego mi sie to przytrafilo??? dlaczego ja??? wiecie - to byl taki
      przypadek poronienia samoistnego (zdaza sie w 30% ciaz).. i moze to szczescie,
      ze jezeli mialo sie stac, to teraz bo jezeli staloby sie za np miesiac, to
      czekal by mnie dodatkowo zabieg, no i musielibysmy czekac z nastepnymi
      straniami od 3-6m-cy... a tym przypdku... Boze... sad(( organizm sam sie
      oczyszcza i mozna od razu sie strac... cholernie ciezko sie o tym pisze, ale na
      sile probuje wrocic do normalnosci... nie wiem czy mi sie to tak szybko uda,
      ale przynajmniej troche sie pooszkuje...
      • jolanta8 Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 21:26
        Jedno w tym wszystkim jest pociszające,że możesz starac się od razu pisz do nas
        tutaj lubna "naszym forum" ja też tam zaglądam często

        przytulam Cię mocno
      • abiela Re: Zafasolkowane weteranki :) 04.04.05, 21:45
        Izutku dobrze piszesz - naprawde to jest ta dorba strona w tym wszytskim - nie
        musisz miec zabuegu a organizm dokonuje naturlanej selekcji. Zarodek pewnie
        mial niedobry material genetyczny. Ja to przeszlam 30 grudnia i naprawde predko
        sie pozbieralam. Juz w styczniu mialam niesamowite objawy owu, ale z powodu
        bardzo dalekiej podrozy w lutym odpuscilismy. A w lutym wogole nei myslalm o
        staraniach, bo mi listopad nie pasowal. No i sama widzisz udalo sie a o
        poronieniu wogole jzu nie mysle. Tylko o jako o doswiadczeniu. Dodam jeszcze,
        ze wyczytalam, ze takiej naturlanej selekcji ulega blisko 60% ciaz, i w
        wiekszosci przypadkow mamy o tym nie wiedza, bo mysla, ze to spozniony okres.
        My sie staramy wiec zwracamy uwage na kazdy objaw i wiemy o ciazy baaardzo
        wczesnie.
        Wierze, ze jutro swiat bedzie wygladal lepiej a za kilka dni jeszcze piekniej i
        niebawem bedziesz w ciazy!
        Ania
        • ne_monek IZUTKU KOCHANY.. 05.04.05, 08:02
          IZUNIU..Żadne słowa nie oddadzą tego co Ty czujesz i co chciałabym Ci
          powiedziec.. jest mi przykro, żal mi Ciebie..myśłe że dziś jests
          spokojniejsza..a z każdym następnym dniem bedzie Ci łatwiej to zaakceptować..
          natura sama eliminuje sałbe lub chore zarodki..i to jest dobre.. i tak musisz
          myśłeć..szczęście w nieszczęściu..
          jelśi Ci to w jakis sposób pocieszy to słyszałm taką opinie ..potwierdzoną
          zresztą u mojej koleżanki.. ze największe szanse masz włśnei tereaz w tym cyklu
          po poronieniu..ona przeżyła to co Ty..a w nastęnym miesiącu była już w ciąży i
          wszytko przebiegało ok..

          jestem z Tobą..ściskam Cię cieplutko..teraz odpoczywaj..a zobaczysz..ze za
          chwilke znów będziesz się uśmiechać..i załozysz NOWE forum STYCZEŃ 2006..czyż
          nie ładnie?
          jest mi sumutno..ale trzeba wierzyć ze tak było lepiej..
          pozdrawiam Cię i uważaj na siebie..całus
          • izutek Re: IZUTKU KOCHANY.. 05.04.05, 09:25
            Kochane jestescie..

            wlasnie wrocilam od lekarza. tak - to byla ciaza biochemiczna.. moje malenstwo
            bylo za slabiutkie.. podobno 60% ciąż ulega mikroporoniniu (jak powiedzial moj
            lekarz) i kobiety najczesciej nawet o tym nie wiedza... strasznie, prawda???
            ale prawda.. tak dziala natura. Ale ja i tak nigdy nie zapomne tych malutkich
            zoltych skapeteczek - beda czekaly na moja dzidzie... bo teraz chwilowo ona
            odeszla razem z papiezem... ale do mnie wroci i to szybciutko!
            teraz przynajmniej wiemy, ze mozemy miec dzieci. Lekrz prosil mnie, zebym sie
            tym nie martwila bo to na prawde nic nie oznacza... a on bedzie ze na do konca
            i jeszcze wszyscy razem we trojke bedziemy ogladac malenstwo machajace do nas z
            brzuszka na obrazie usg! musi byc dobrze - chociaz teraz jeszcze to wszystko
            przez lzy... to wiem, ze musi tak y i tyle..
            • rzasia Re: IZUTKU KOCHANY.. 05.04.05, 09:43
              Izutku Kochany!
              Płaczę razm z Tobą i przytulam mocno. Jesteś dzielna, musisz być. Wierzę, że to
              jest koszmar.
              Ja od tygodnia nie mogę spać. Tak bardzo boję się zabiegu. Najgorzej, że już
              robi mi sie taki fajny brzuszek...Niestety nie krwawię, a na to liczyłam.
              Izutku już niedługo koszmar minie, przyjdzie @, a po niej śliczna Dzidzia.
          • joannach1 Re: IZUTKU KOCHANY.. 05.04.05, 10:13
            Izuniu Kochana, strasznie przykro! Cokolwiek nie napiszemy to i tak
            boli,Wczoraj minął tydzień od mojego poronienia więc naprawdę wiem co teraz
            przeżywasz. Nadal czuję żal, złość, często płaczę i wszyscy mnie
            denerwują.Jestem z Tobą myślami, trzymam za ciebie kciuki żebyś szybko doszla
            do siebie i spróbowała raz jeszcze.Dzisiaj idę do lekarza puierwszy raz od
            wyjścia ze szpitala.Mam do niego mnóstwo pytań, jak chcesz mogę Ci po powrocie
            napisać.Kochana, ja będę próbowała tak szybko jak tylko się da tylko zrobię
            parę badań.Będzie dobrze i tak trzeba myśleć.Podobno wiara czyni cuda!.Ściskam
            Cię mocno. Asia
    • izutek Re: Zafasolkowane weteranki :) 05.04.05, 10:02
      wiem rzasiu... strasnie mi przykro z Twojego powodu.. musisz byc silna - wiem
      to, chociaz samej eszcze mi w te slowa uwierzyc..

      bedziemy tym czasem kibicowac zafasolkowanym dziewcznkom, to moze i one o nas
      kiedys nie zapomna wink
      • ne_monek Re: Zafasolkowane weteranki :) 05.04.05, 13:36
        rzasia..chciałam tylko napisać ze serce mi płacze kiedy czytam takie smutne
        historie.. ale kazdy kto się podnosi jest już wygrany..bo walczy..bo sie nie
        poddał..teraz musisz byc dzielna..dasz rade.. : )

        ja jestm jeszcze z tych strających się..ale zaglądam do Was.. lubię.. smile

        Jolus..wiesz..a mi się podoba Miłosz..ale mojemu M nie..więc bedzie
        kompromis : )

        Dbajcie o siebie dziewczynki KOchane..o swoje maleństwa..smilecałus
    • rybcia.rybcia Re: Zafasolkowane weteranki :) 06.04.05, 20:09
      rzasiu i izutku, bardzo mocno was przytulam, strasznie mi przykro juz nas
      niedoszlych mam listopadowych sie duzo zrobilo stanowczo za duzo, tak strasznie
      mi przykro,
      Mam nadzieje ze ta tragedia nie przytrafi sie juz nikomu sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka