Dodaj do ulubionych

basen, zagrożenie!

26.04.05, 13:43
Dziewczyny decyzja oczywiście należy do was, ale... wolę napisać co się
ostatnio przydażyło mojej koleżance.
Poszła na basen na zajęcia dla ciężarnych i... załapała coś co doprowadziło
do wycieku wód płodowych - jakieś straszne zakażenie i w szpitalu musieli
wyciągac małą Tatiankę na świat przez CC. A było to w 28tc. Mała lezy w
inkubatorze i przy urodzeniu miała 1kg, nie wiem ile teraz, ale jej stan
ocenianiy jest na stabilny. Koleżanka ma się już lepiej, ale zapowiedziała że
dobierze im się do skóry (prawniczka). Cała sytuacja miała miejsce gdzieś w
Warszawie.
Pozdrawiam i przestrzegam. Ja wybierałam się na basen ale.... jednak
podziękuję.
Obserwuj wątek
    • aniapatryk Re: basen, zagrożenie! 26.04.05, 13:54
      Ja znalam podobny przypadek jednak zdecydowalam sie kontynuowac zajecie na
      basenie z moim dzieckiem.Wiem ze moze ryzykuje, ale staram sie wierzyc ze
      wszystko bedzie ok, wiem ze woda jest spuszczana raz na tydzien, badana co dzien
      (bo to basen dla dzieci). Na duży basen nie poszłaby, bo tam wode zmieniaja 1
      raz w sezonie, nie poszalbym tez na ozonowany, bo jednak mniej moze szkodzi na
      skore ale takze i gorzej dziala na zabicie bakterii , chlor ma zdecydowanie
      wieksza moc.
      Ja podjełam taki wybor i ufam ze bedzie wszystko ok, bede chodzic do konca
      czerwca. Ale rozumie cie Kika ze nie chcesz chodzic, mozna sie faktycznie
      zalamac słyszac o takim przypadkusad((((u kogos bliskiego
      • kika_kika Re: basen, zagrożenie! 26.04.05, 14:04
        Nie chcę straszyć ani kazać nikomu leżeć plackiem w łózku smile ale... uważam, że
        lepiej wiedzieć niż później pluć sobie w brode. Ktoś może powiedziec, że
        lepiej nawet na ulice nie wychodzić... no ale... każdy robi jak woli i ja
        tyyyyyyylko informuje smile
    • isia_50 Re: basen, zagrożenie! 26.04.05, 14:25
      Trochę mnie wystraszyłaś. Ja chodzę na basem 1 lub 2 razy w tygodniu. Woda
      ozonowana. Moja lekarka twierdzi, że pływanie to najlepszy na świecie sport pod
      słońcem dla ciężarnych. Odciąża kręgosłup, pozwala zachować sprawność fizyczną
      i jest bezkontuzyjny. Jestem w kropce. Wizytę mam za tydzień, wypytam jeszcze
      raz o ryzyko infekcjisad Raz na trymestr mam robiony posiew z pochwy, wszystko
      jest Ok.
      Pozdrawiam
      Iza
    • aniapatryk Re: basen, zagrożenie! 26.04.05, 14:43
      Kika napisz warszawiankom, ktory to basen, napewno przyda sie ta informacjasmile
      • kika_kika Re: basen, zagrożenie! 26.04.05, 14:51
        jak się dowiem to powiem, narazie koleżanka zajęta i przejęta maleństwem (ona
        dziś teoretycznie wychodzi ale... raczej nie ma głowy do opowieści, jak tylko
        będzie już ok, to zapytam)
        • madelaine6 Re: basen, zagrożenie! 26.04.05, 14:58
          Ja mam basen blisko,ale wiecznie brakuje mi czasu..W ogole na brak
          ruchu nie narzekam,czasem az mnie wszystko boli jak sie nalatam za Kuba
          po dworze wink Mimo wszystko w lecie chcialam troche poplywac,bo to
          swietnie robi na kregoslup,ale przyznam szczerz,ze tez sie boje basenu...
          Zobaczymy.
    • sdomitrz Re: basen, zagrożenie! 26.04.05, 19:05
      To naprawdę jest straszne.... Też rozważałam ewentualność pójscia na basen na
      takie zajęcia, ale właśnie jakoś się bałam infekcji, a jak już coś takiego
      naprawdę się zdarzyło, to lepiej zrewzygnuję na rzecz gimnastyki....
      • youngeva Re: basen, zagrożenie! 26.04.05, 22:26
        to jest po prostu straszny pech, ktory sie zdarza. wspolczuje, ale nadal bede
        chodzila na basen. takie przypadki sie zdarzaja i oby jak najrzadziej, ale nie
        powinny jednak generalnie odstraszac od plywania.
        tyle nam moze sie przytrafic ... w kazdym miejscu.
        pozdr
        • hanna26 Re: basen, zagrożenie! 26.04.05, 23:58
          Moja lekarka także przestrzegała mnie przed wizytami na basenie. Ona pracuje w
          szpitalu na Karowej i mówiła, że nie raz miała do czynienia z różnymi groźnymi
          przypadkami. Ostatnio jej prywatna pacjentka straciła dziecko w 30. tygodniu
          ciąży - właśnie przez wizyty na basenie. Niestety, malucha nie udało się
          uratować. Również się czymś zaraziła, nie potrafię powtórzyć czym konkretnie, a
          o nazwę basenu to się nawet nie spytałam, bo ja napewno przez całą ciążę nie
          będę chodziła na pływalnię. Na pewno nie będzie to łatwe, bo przecież to całe
          wakacje, ale zdrowie mojego dziecka jest dla mnie najważniejsze. Być może
          szansa na takie zarażenie w basenie jest niewielka, ale jeżeli jest, to ja wolę
          się na nią nie narażać.
          Oczywiście nikogo nie namawiam, to indywidualna decyzja każdej z nas.


          Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych
          • agnieszkaela Re: basen, zagrożenie! 27.04.05, 11:48
            Ryzyko jest wszedzie, jakby wystrzegac sie wszystkiego nie mozna byloby nic
            robic, choc faktycznie, jesli sie uslyszy o takim przypadku gdzies w poblizu,
            mozna sie wystraszyc. Ale sa chyba jakies bezpieczniejsze baseny? Moze mozna to
            jakos sprawdzic? Ja mam nadal mam zamiar chodzic na basen, bo to jedyny sport
            ktory naprawde sprawia mi przyjemnosc, a przygotowac sie do porodu jakos
            trzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka