mamalgosia 22.05.05, 10:37 Dziecko wazy 2970- czyli tyle ile mój poprzedni przy wypisie ze szpitala. Mogę już wstać i chodzic (inna rzecz, ze biegać to się i tak z takim obwodem nie da), powoli odstawaim tabletki. No i strach coraz większy...(( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
koleandra Re: 37 tc - donoszona 22.05.05, 10:47 No to możesz byc z siebie dumna, ze dałas radę Teraz już sie niczym nie przejmuj i korzystaj z tego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
renia73 Re: 37 tc - donoszona 22.05.05, 12:10 u mnie 37 tc plus 1 dzien i tez zaczynam odstawiac tabletki. Piotruś wazy jakieś 2900-3000 (obliczone na podstawie wymiarów). 5lat temu urodziłam przez cc córeczkę 2560 - Piotruś w porównaniu z nią to "byczek". Główka spora, hmmm: wymiar dwuciemieniowy 38,5 tc, obwód główki 36 tc (może jest nieco spłaszczona? moze pomiar niedokładny?) Czuje napieranie w kroku, tak jakby mi ktoś nóz wkładał,ale cóz to w porówaniu z porodem. No i zaczynają mi doskwierac zaparcia - nigdy nie znałam tego uczucia, a teraz juz wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: 37 tc - donoszona 22.05.05, 12:46 U mnie też koniec 37tc.!!! Chociaż ostatnio na usg wyszło o tydzień mniej - tydzień temu 2620g. Ale Hanka jak sie urodziła (10dni przed term.) ważyła 2740, więc na "wielką babę" nie liczę. Mam różne skurcze, bóle w pachwinach i takie tam, ale byłam ostatnio u gina i nic się nie dzieje. Zresztą ostatnio brzuch poszedł mi tak do góry, że wyraźnie poprawił mi sie komfort chodzenia, przestała boleć mnie kość łonowa i czuję sie chyba najlepiej od kilku miesięcy, nawet ciężaru tak nie czuję. Wczoraj sobie pochodziłam po okolicznych sklepach i nic... Jak tak dalej pójdzie to się okaże, że jeszcze dotrwam do terminu(12.VI)...? Na razie jest spokój, oczywiście nie zamierzam się przemęczać, ale na pewno pozwolę sobie na więcej spacerków z Hanią, zwłaszcza, że znów przyjechała teściowa, to może czasem coś ugotuje Fenoterol zaczynam odstawiać dopiero za tydzień po następnej wizycie u gina i wtedy zobaczymy, co się będzie działo... A na razie mam tak mało skurczów, że prawie zapominam o tych wszystkich tabletkach. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: 37 tc - donoszona 22.05.05, 14:23 Własnie ja tez mam wrażenie, że nie tylko dotrwam do terminu, ale i przenoszę. Jakoś skurcze się uspokoiły (ale moze sie to zmieni po całkowitym odstawieniu fenoterolu i no-spy) Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: 37 tc - donoszona 24.05.05, 09:49 wczoraj byłam u lekarza - 2 dzień 37tc. Młody waży 2800 i mam też odstawić fenoterol. Rozwarcie 1cm (tak mam już 2 miesiąc), ale szyjka bardzo zgładzona, główka bardzo napiera. Lekarz ustalił mi wizytę na 30.06 dodając z uśmiechem "jak Pani wytrzyma", a potem stwierdził, ze dla świętego spokoju piszemy zwolnienie do dnia przewidywanego porodu (tj do 12.06), choć w moim przypadku maksymalne zwolnienie to 2 tygodnie... Kurna, czekałam na to długo, oj długo... i strasznie się cieszyłam na myśl, ze coraz blizej jest ten dzień, ten dzidziuś, to wszystko, A teraz..? Mam cholernego pierta.. I przed porodem i przed tym wszystkim "po".. Mam nadzieję ze to normalne, ze nie dzieje się ze mną coś niedobrego.. lekko przerazona Olga Odpowiedz Link Zgłoś
mamagocha Re: 37 tc - donoszona 24.05.05, 10:49 Ja prawie każdej nocy rodzę)) Strach jest większy z każdym dniem. Tak chyba wszystkie mamy Damy radę Odpowiedz Link Zgłoś
colletta Re: 37 tc - donoszona 24.05.05, 12:07 Chyba tak!Mnie się to uczucie tez zaczęło udzielać.Najgorsza ta niepewność kiedy to będzie-nie znasz dnia ani godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: 37 tc - donoszona 24.05.05, 12:14 Tak, to własnie jest straszne. Że nie możesz sobie zaplanować, żeby mąż wziął urlop, mama zajęła się starszym dzieckiem, Ty umyta i spakowana. A tu może dziś, a może za 2 tygodnie, oszalec można Odpowiedz Link Zgłoś
renia73 Re: 37 tc - donoszona 24.05.05, 13:15 Małgosiu, jakbys mi to z ust wyjęła )Renia Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: 37 tc - donoszona 24.05.05, 12:13 Już dawno nikt tu nie pisał o strachu i mam wrażenie, ze same dzielne herszt-baby. Aż mi wstyd. Bo ja panikuję okrutnie. Naprawdę bardzo, bardzo się boję. Tak więc Twój post trochę mnie pocieszył Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: 37 tc - donoszona 25.05.05, 12:05 Dodam jeszcze, ze kiedy brałam fenoterol - uważałam na siebie, zeby nie było porodu przedwczesnego. Ale teraz, o zgrozo!, przyłapuję się na nie wiem czy nie większej ostrożności. Najmniejszy skurcz, lub stawianie się macicy ja odrazu ląduję w fotelu lub łóżku - odprężyc się i obserwować czy przechodzi, czy nie?! A dziś miałam sen, że rozpoczęła się akcja porodowa, mąż zawiózł mnie do szpitala i obudziłam się już z dzieckiem w rękach. Czułam się dobrze, nic mnie nie bolałao. Tylko nikt nie chciał mi powiedzieć co i jak się stało, dawali mi tylko do zrozumienia ze coś się działo i miałam cesarkę, ale zadnych szczególów - nawet od męża!! A na dodatek dziecko było ogromnym 2-latkiem który już zaczynał mówić! - i leżałam w tym szpitalu zła, pełna obaw, ze tak naprawdę nie wiem co się wydarzyło i miałam przekonanie, że to dziecko wcale nie jest moje, tylko co robi i gdzie jest teraz MOJE dziecko??? Sen beznadziejny. Obudziłam się, dotknęłam brzusia i już było dobrze..) już chciałabym mieć to za soba.. i oczywiście byc już tą ukochaną i najlepszą mamą pod słońcem, która wszystko robi dobrze i doskonale sobie radzi.. Mam nadzieję ze będzie O.K. Olga Odpowiedz Link Zgłoś
mamagocha Re: 37 tc - donoszona 24.05.05, 10:41 Moje gratulacje Ja idę jutro na biometrię. Już nie mogę się doczekać na wiadomość ile to moje maleństwo waży i jaka jest "duża"...hihihi. Małgoniu, jeszcze raz gratuluję. Och...szybko ten czas leci.... Odpowiedz Link Zgłoś
guleranda 38 tc 25.05.05, 10:22 A ja właśnie dzis zaczełam 38 tc.uff, czyli jednak wytrzymałam jeszcze te kilka dni, a tydzień temu gina mnie już tak nastraszyła,że to lada dzień.A teraz nie wiem, to czekanie mnie dobija.Nigdy chyba tak nie wsłuchiwałam się we własne ciało jak teraz-w sumie to ciekawe przezycie, ale...mogłoby się juz szczesliwie skończycTak sobie myslę,że wolałabym aby poród zaczął się od skurczy,a nie od odejścia wód, bo w tym drugim przypadku spanikuję i od razu bede chciała jechać do szpitala, a to pewnie skończy się wieloma godzinami spedzonymi tam i...znowu czekaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
strzala04 Re: 38 tc 25.05.05, 10:25 Gratuluję Ja dziś zaczynam 37 tydzień. Pewnie jeszcze pochodzę z moją dzidzią bo nie mam żadnych objawów, jedynie coraz większe zmęczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
rosanna Re: 37 tc 25.05.05, 10:34 U mnie tez 37 tc, ide dzis na usg. Jeszcze troche, czuje, ze final powoli sie zbliza Odpowiedz Link Zgłoś
anulka1976 Re: 37 tc 25.05.05, 12:02 Zaczynam mój 37tc dopiero jutro, ale zrobiłam się już tak strasznie niecierpliwa, że wszystko przyspieszam. A poza tym mam dziś sądny dzień, bo idę wieczorem do gina. Mam mu przedstawić wyniki usg, które robiłam już 2 tyg. temu, a Jaś miał wtedy wymiary na 3 tyg. do przodu(!!!), więc denerwuję się co on na to powie. Poza tym mam wyniki po piciu glukozy 75g, gzie jakoś niezbyt dobrze wyszło mi po 2h, tzn.130. Nie wiem czy to jednak nie jest cukrzyca ciążowa. I tym oczywiście też sie denerwuję... A oprócz tego to juz klasyka jak u większości z Was: brzuch sie strasznie napina, mam takie jakby skurcze(a przynajmniej tak mi się wydaje), kłuje mnie w dole brzucha, mam od kilku dni...rozwolnienie, itd. Jak o tym wszystkim myślę to mi średnio wesoło. No i jeszcze moja waga - uwaga!!!- 22 kg do przodu... Nie ma się czym chwalić, ale to tez mnie załamuje. A co do terminu to czym się bardziej sugerować: tym wg OM czy z usg? Bo z OM to mi wychodzi dopiero na 23.06 a z usg na 11.06. Oczywiście pomijam fakt, że Jasiek jest już Bardzo Dużym Misiem i lekarz robiący usg powiedział, że ciąża jest donoszona, a łożysko starzejące się (a to było juz 2 tyg. temu). Jak więc myslicie, jest szansa na szybszy poród? Bo nie wyobrażam sobie trwania w tym stanie jeszcze miesiąc. Pozdarwiam, a. Odpowiedz Link Zgłoś
strzala04 Re: 37 tc 25.05.05, 12:33 Anulek mamy ten sam termin Ciekawe która z nas pierwsza urodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
maral97 Re: 39 tc 25.05.05, 12:40 Widzę że liczysz te tyg, inaczej niż ja... U mnie dokładnie 2 tyg do porodu zatem 39 tc. r o z p o c z ę t y ! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
romilka Te tyg!!Do strzaly i innych z term na 23 wg OM!! 25.05.05, 12:48 Ja juz nie wiem ja wy liczycie te tyg!!Mamy ten sam termin wg OM(ja mam na 22 czerwca) a wg mnie jestem dopiero w 36 tyg i to poczatek!!Moze sie myle!!Juz nie wiem!!Ostatnia miesiaczke mialam 17 wrzesnia!! *Filipek* Odpowiedz Link Zgłoś
strzala04 Re: Te tyg!!Do strzaly i innych z term na 23 wg O 25.05.05, 12:56 pomyliłam się o jeden dzień. dzisiaj kończę 36 tydzień, a jutro zaczynam 37. Ale napewno nie jestem na początku 36. Romilka kończysz jutro 36 tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
romilka Re: Te tyg!!Do strzaly i innych z term na 23 wg O 25.05.05, 13:00 Wg suwaczka nie,ale juz sama nie wiem!!Wg suwaczka zostalo mi 32 dni do porodu wiec to sa pelne 4 tyg i 4 dni wiec... a zagmatwane to!! *Filipek* Odpowiedz Link Zgłoś
strzala04 Re: Te tyg!!Do strzaly i innych z term na 23 wg O 25.05.05, 13:01 a i skoro ostatnia miesiączka była 17 września to chyba termin powinnaś mieć na 24. Ja miałam 16 września i termin mam na 23 czerwca. Odpowiedz Link Zgłoś
romilka Re: Te tyg!!Do strzaly i innych z term na 23 wg O 25.05.05, 13:03 moze kazdy kalkulator liczy inaczej,haha!!Moze byc i 24 czerwca!!Koniec roku szkolnego!!!!!!!!!Bedzie Filipek swietowal na zakonczenie roku!!Fajnie!! *Filipek* Odpowiedz Link Zgłoś
hayet Re: Te tyg!!Do strzaly i innych z term na 23 wg O 25.05.05, 13:05 ja ostatnia miesiaczke mialam 15.09 wiec termin mam na 22.06 czyli teraz wg suwaczka zaczelam 36 tydzien. TO jak to jest, tez sie juz w tym wszystkim gubie. Odpowiedz Link Zgłoś
romilka Moja teoria!! 25.05.05, 13:47 u mnie na suwaczku teraz 35 tyg i 3 dni wiec skonczylam 35 tyg ciazy a teraz jestem w trakcie 36 tyg!! wiec jestem w 36 tyg ciazy!!I to by sie zgadzalo z terminem porodu!!Mam do konca 32 dni wiec pelne 4 tyg i kilka dni!! rodzi sie w 40 tyg wiec chyba by sie zgadzalo!! To jest oczywiscie moje zdanie!Na pewno nie powiedzialabym ze jestem w 37 tyg!! Termin OM 17 wrzesnia a porodu wg kalkulatora podanego w tym watku 24 czerwca!! Wiec za miasiac!!Huraaaaaaaaaa.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamagocha Do romilki : jesteśmy w 35tc :)) 25.05.05, 19:44 Romilko, bez względu na to co pokazuje suwaczek każdy z lekarzy, u których ostatnio byłam (było ich czterech) powiedział to samo. Jesteśmy w 35 tygodniu. Wg OM mam dokładnie ten sam termin co Ty (OM - 17.09; termin na 24.06) Co prawda dziś dowiedziałam się, że moja córcia nie należy do najmniejszych i wg dzisiejszego badania mamy termin na 22.06 a może nawet szybciej. Zobaczymy) Odpowiedz Link Zgłoś
romilka Do strzaly!! 25.05.05, 13:02 Strzala a pamietasz moze kiedy moglo u was dojsc do zaplodnienia??Przepraszam jesli to zbyt intymne pytanie!! *Filipek* Odpowiedz Link Zgłoś
strzala04 Re: Do strzaly!! 25.05.05, 13:04 trudno jednoznacznie swierdzić pewnie ok. 27, 28 września. Robiliśmy Jagódkę na żywioł, więc mogę być nieprecyzyjna Odpowiedz Link Zgłoś
guleranda te tygodnie 25.05.05, 13:01 to ja juz nic nie wiem, w takim razie nie zaczynam 38 tylko 39 tc.Bo mam termin za dwa tygodnie, jak maral.wydawało mi się(tak jak romilce),że odejmuje się od 40 to ile zostało,ale juz nic nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
guleranda ps 25.05.05, 13:02 zresztą, tak jak ja liczy moja gin, 38 tc mam wg. mojej karty ciązy Odpowiedz Link Zgłoś
romilka Re: ps-do Gulerandy!! 25.05.05, 13:04 Moj tez liczy tak jak ja!!Wg usg mam 35/36 tydz.!! *Filipek* Odpowiedz Link Zgłoś
guleranda Re: ps-do Gulerandy!! 25.05.05, 13:11 to wydawałoby sie logiczne, prawda?Bo jeżeli byłabym w 39tc to za tydzień byłby 40.A termin to chyba poczatek 40, a nie koniec.A moze nie...juz sama nie wiem.Może jak gin pisze np.37tc, to ma na mysli,że on sie kończy i teraz zaczyna 38.Zakrecone to jakieś))trudno...termin mam na 9.06 +/- 2 tygodnie i tego chyba trzeba sie trzymac.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maral97 Re: ps-do Gulerandy!! 25.05.05, 13:18 Tak Kobitki, lekarze liczą SKOŃCZONE tyg. ciąży, a my tu sobie piszemy rozpoczęte- zatem wszystko się zgadza co nie, nawet z poniższym licznikiem: pregnancy.about.com/cs/pregnancycalendar/l/blpregcalc.htm Odpowiedz Link Zgłoś
lesia28 termin22.06 25.05.05, 13:38 Ja dzis zaczelam 37 tyg, do terminu 4 tyg. Termin porodu to skonczony 40tyg (nie poczatek 40tyg).Lekarze w karte wpisuja tygodnie skonczone.Moja ostatnia miesiaczka to 16.09 . Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: termin22.06 25.05.05, 14:10 zgadza sie, licza sie skonczone tygodnie i takie wpisuja do karty ciazy. ja jestem w 40tc (wczoraj na ktg wpisali mi 39tc - bo skonczony), a za 5 dni skoncze 40 tygodni i to jest wlasnie data porodu ))))))))))))))))))))))) a tak naprawde to trzeba skonczyc 37 tygodni bo potem to juz dzidzia decyduje kiedy wychodzi ))))))))))))))))))) a max. moze pomieszkac do skonczonych 42tc, z tym ze po skonczeniu 41tc trzeba juz sie zglosic do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
koral777 Rodzi się teoretycznie w 280 dniu (koniec 40 tyg) 25.05.05, 21:18 Czyli liczenie romilki jest prawidłowe, od dnia terminu np 22 czerwca odejmuje sie ile dni zostało. I okresla pełne tygodnie skończone. Ja np skończyłam 36 tydzień i rozpoczłam 1 dzień z 37 tyg ciąży czyli jestem w 37 tc. A jak to lekaż nazwie czy skończony 36 czy, że jestem w 37 tc to już jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kropek Re: ps-do Gulerandy!! 26.05.05, 08:03 guleranda napisała: > to wydawałoby sie logiczne, prawda?Bo jeżeli byłabym w 39tc to za tydzień byłby > > 40.A termin to chyba poczatek 40, a nie koniec.A moze nie...juz sama nie > wiem.Może jak gin pisze np.37tc, to ma na mysli,że on sie kończy i teraz > zaczyna 38.Zakrecone to jakieś))trudno...termin mam na 9.06 +/- 2 tygodnie i > tego chyba trzeba sie trzymac.pozdrawiam termin to KONIEC 40ego tyg ciazy! Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kropek Re: ps 26.05.05, 08:02 guleranda napisała: > zresztą, tak jak ja liczy moja gin, 38 tc mam wg. mojej karty ciązy w karcie ciazy wpisuja SKONCZONE tygodnie ciazy. wiec jak masz np 38 tyg i 1 dzien to jestes w 39tym tyg ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: 37 tc - donoszona 25.05.05, 13:50 Też już donoszona - dzisiaj skończył się 37 tydzień i coraz bliżej końca. Odkąd odsatwiłąm fenoterol czuję się dużo lepiej - nie męczę się przy chodzeniu (niech żyje odzyskana wolność - i tak leżałam niedługo bo tylko 6 tygodni)Od poniedziałku chodzę z Michałem na spacery - dzisiaj znowu nam zeszło ponad 2 godziny na placu zabaw i zakupach. No i czekam na znak od Piotrusia, że chce się wyprowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś